Archiwa tagu: felieton

Najlepsza nagroda dla blogera :)

Pisz臋 bloga ju偶 rok i cztery miesi膮ce, a mo偶e dopiero tyle. 聽Pisz臋 praktycznie codziennie i wstawiam tutaj swoje notki. Nie jest 艂atwo pisa膰 codziennie, bo niby sk膮d bra膰 nowe i ciekawe tematy? Przecie偶 jestem starsz膮 pani膮, kt贸ra ju偶 w 艣wiecie nie bywa i spotkania z lud藕mi w realu s膮 praktycznie znikome. Tym bardziej, 偶e nale偶臋 do grupy ludzi zakochanych w swojej rodzinie i swoim domu. Zreszt膮 nigdy nie nale偶a艂am do os贸b towarzyskich, kt贸re to p臋dzi艂y z wywieszonym ozorem na babskie spotkania, aby si臋 nagada膰, nagada膰, aby na艂adowa膰 akumulatory i spu艣ci膰 z siebie troch臋 pary. Owszem, bywa艂am kiedy by艂am bardzo m艂oda, ale raczej na pla偶y z dzie膰mi, gdzie spotyka艂o si臋 wci膮偶 te same osoby i te偶 mo偶na by艂o si臋 zrelaksowa膰 i nasyci膰 drugim cz艂owiekiem. Bieg艂o si臋 z pracy szybko do domu, aby zaj膮膰 si臋 dzie膰mi i obowi膮zkami i tyle mnie by艂o w 艣wiecie towarzyskim.

Raczej zawsze nale偶a艂am do samotnic i swoje sprawy prze偶ywa艂am samotnie. Nie by艂am wylewna, a je艣li si臋 komu艣 zwierza艂am, to by艂o co艣 bardzo wielkiego, z czym sama nie dawa艂am sobie rady, jednak przypominam sobie ze swojego 偶ycia tylko dwie takie sytuacje i nie chc臋 ju偶 do nich wraca膰.

Moje dzieci wiedz膮, 偶e ich matka, to dzielna kobieta, kt贸ra sama stara艂a si臋 uporz膮dkowa膰 swoje sprawy i si臋 z nimi upora膰. Skryta jestem i nie lubi臋 do dzisiaj si臋 zwierza膰 i skar偶y膰. Nie lubi臋 marudzi膰 im przez telefon i nie nagabuj臋 ich rozmowami, bo akurat co艣 mnie gniecie i boli i tak by艂o zawsze.

Do czego zmierzam i przepraszam za tak d艂ugi wst臋p i wracam do meritum, Nie boj臋 si臋, 偶e zabraknie mi temat贸w na bloga. Jestem dobrym obserwatorem i potrafi臋 wyci膮ga膰 wnioski. Czasami s膮 to wnioski prawid艂owe, czasami kontrowersyjne i cz臋sto m膮偶 kr臋ci g艂ow膮 i si臋 ze mn膮 nie zgadza, ale w zasadzie i tak wychodzi na moje. Potem to przelewam na klawiatur臋 i pisz臋 i pisz臋, a cz臋sto zastanawiam si臋, czy to spodoba si臋 mojemu czytelnikowi, a jest Was troch臋 i ka偶demu dzi臋kuj臋. Dzi臋kuj臋 tym, co wchodz膮 tu w poszukiwaniu sensacji i tym, kt贸rzy s膮 mi przychylni. Dzi臋kuj臋 tym, kt贸rzy z niech臋ci膮 mnie czytaj膮, a potem wy艣miewaj膮 moje wpisy na innych portalach, ale nimi si臋 nie przejmuj臋, bo nimi przejmuj膮 si臋 organy 艣cigania, bo ja m贸wi臋 im sprawdzam was, jak sobie radzicie z przest臋pstwami w sieci! 聽Dzi臋kuj臋 tym, kt贸rzy zostawiaj膮 po sobie wspania艂e komentarze i ja mog臋 w komentarzach z nimi polemizowa膰 i dyskutowa膰, a czasami pisz臋 cho膰by o pogodzie, daj膮c zna膰, 偶e pogoda ma na nas ogromny wp艂yw – 聽na nasze samopoczucie. 馃檪 Staram si臋 pisa膰 pozytywnie i czekam na komentarze, kt贸re zostawiam te偶 na ich blogach.

Jednak ostatnio otrzyma艂am komentarz i nie wska偶臋 do jakiego wpisu, a brzmia艂 on na pocz膮tku tak: „Napisane o mnie, lecia艂y mi 艂zy, jak czyta艂am”.

Komentarz by艂 bardzo d艂ugi, bo Pani opisa艂a w nim swoj膮 smutn膮 histori臋. Odnios艂a si臋 do mojego wpisu i wiecie co? Daleka jestem, by wywo艂ywa膰 w ludziach takie skrajne emocje. Daleka jestem od tego, aby ludzie p艂akali czytaj膮c mojego bloga, ale z drugiej strony je艣li opowiedziana historia przeze mnie, wywo艂uje w ludziach takie emocje i sk艂ania do ch臋ci oczyszczenia si臋 poprzez pisanie, to ja jestem szcz臋艣liwa. Je艣li kto艣 przeczyta podobn膮 histori臋 do swojej, to znaczy, 偶e gdzie艣 to wszystko ma jaki艣 sens. I to by by艂o na tyle kochani i zostawiam wszystkim, tym dobrym i tym z艂ym, wiosenne kwiatki, bo na wiosn臋 przecie偶 zn贸w czekamy – prawda?

Dzi臋kuj臋 馃檪

Nowe maniery, kt贸rych nie mog臋 zrozumie膰

Kiedy chodzi艂am dwa razy w ci膮偶y, 偶aden lekarz nie zaproponowa艂 mi zwolnienia lekarskiego na ten czas. Chodzi艂am w obu ci膮偶ach do ko艅ca do pracy, do pierwszego b贸lu i 偶aden lekarz nie zaproponowa艂 mi, abym sobie przed planowanym porodem – odpocz臋艂a i si臋 zrelaksowa艂a. Nie by艂o w tamtych czasach tych wszystkich aparatur, bada艅, aby jeszcze w brzuchu matki, sprawdzi膰, czy z dzieckiem jest wszystko w porz膮dku. 呕adne USG i KATEGIE – nic! Lekarz przystawia艂 do brzucha jak膮艣 tr膮bk臋, zmierzy艂 obw贸d i ewentualnie zapisywa艂 witaminy, je艣li wyniki by艂y za s艂abe.聽

Tak wi臋c opieka by艂a, bo robi艂am co miesi膮c nowe wyniki, ale jak si臋 ma moje dziecko – fig臋 wiedzia艂am. Na szcz臋艣cie urodzi艂y si臋 moje dzieci zdrowe i ca艂e, czyli mia艂am to szcz臋艣cie, 偶e bez bada艅 wszystko przebieg艂o dobrze i szcz臋艣liwie.聽

Jak jest teraz wszyscy wiemy, 偶e mimo nowoczesnej techniki i przer贸偶nych bada艅, mamy wiele doniesie艅, 偶e matki boj膮 si臋 o swoje dzieci, gdy偶 opieka mimo aparat贸w jest niedostateczna. Czytamy, 偶e dziecko w brzuchu mamy nagle umiera. Smutne s膮 te doniesienia i wydaje mi si臋, 偶e czynnik to ludzki, bezduszno艣膰 piel臋gniarek i lekarzy sprawia, 偶e prawid艂owo rozwijaj膮ca si臋 ci膮偶a, nagle obumiera i w por臋 nikt nie pospieszy艂 z pomoc膮.

Ci臋偶arne kobiety teraz przewa偶nie siedz膮 w domach, na zwolnieniach i nie koniecznie z powodu zagro偶onej ci膮偶y. Lekarze traktuj膮 ci膮偶臋 jak chorob臋 i dlatego wysy艂aj膮 je na zwolnienia, aby si臋 przygotowa艂y do porodu i jak najwi臋cej odpoczywa艂y.

Nie mnie ocenia膰, bo mo偶e wsp贸艂czesne kobiety s膮 s艂absze i dlatego lekarze wy艂膮czaj膮 je z 偶ycia zawodowego, a zaj艣cie w ci膮偶臋 obecnie dla wielu par stanowi wielki problem, ale kiedy艣 przecie偶 te偶 tak by艂o, tylko si臋 tak tego nie nag艂a艣nia艂o. Teraz wszystko b艂yskawicznie idzie w eter i dlatego o tym wiemy. Wiemy w jakim szpitalu, jaki lekarz, jaki problem, jaka tragedia si臋 wydarzy艂a, zwi膮zana z ci膮偶膮 kobiety.聽

Na Facebooku jest profil pod has艂em „Cyce na ulice”, gdzie matki walcz膮 o prawo do karmienia swojego dziecka – wsz臋dzie. Chc膮 karmi膰 swoje pociechy w kawiarniach, na placach zabaw, w poci膮gach – wsz臋dzie! Wklejaj膮 zdj臋cia na tablic臋 nawo艂uj膮c do tolerancji i zrozumienia. Ja jako seniorka patrz臋 na t臋 akcj臋 z innej strony. Patrz臋 na to i podpowiadam, aby te m艂ode kobiety spyta艂y si臋 swoich mam, czy one te偶 tak szala艂y i z tak膮 drapie偶no艣ci膮 walczy艂y o prawa do karmienia dzieci – wsz臋dzie?

Nie walczy艂y, bo uwa偶a艂y t臋 czynno艣膰 za intymne spotkanie dw贸ch os贸b – jej i swojego dziecka. By艂y na tyle dobrze wychowane, 偶e t臋 intymn膮 sytuacj臋 skrywa艂y w cichym miejscu, aby nie epatowa膰 go艂ym cycem i mlaskaniem maluszka. To by艂 ten moment, kt贸rego nie chcia艂y dzieli膰 z otoczeniem, ale wida膰, 偶e czasy si臋 zmieni艂y, ale nie na lepsze.

Wsp贸艂czesna Matka Polska walczy wci膮偶 walczy i id膮c na spacer z dzieckiem w w贸zku, potrafi przegoni膰 starowink臋 z laseczk膮, kt贸ra nagle stanie jej na drodze, domagaj膮c si臋, aby zesz艂a jej z drogi, gdy偶 oto idzie Matka Polska. Nie wiem, co wst膮pi艂o w te m艂ode kobiety, 偶e nagle zrobi艂y si臋 takie g艂o艣ne i bezczelne. Wci膮偶 domagaj膮 si臋 jaki艣 praw. Sta艂y si臋 roszczeniowe i rozkrzyczane, zamiast skupione na najpi臋kniejszym okresie ich 偶ycia, czyli macierzy艅stwie.

Nie tylko ja o tym pisz臋, ale wiele innych zdroworozs膮dkowych kobiet, kt贸re dra偶ni膮 rozwrzeszczane mamy na placach zabaw, a tak偶e 艣cieraj膮ce si臋 w sieci. Udowadniaj膮ce, 偶e ich racja jest ponad, a dla mnie jest to naruszanie wszelkich prawide艂 dobrego wychowania. Matki obrzucaj膮ce si臋 argumentami, nie potrafi膮ce dyskutowa膰. Matki, kt贸re maj膮 czas siedzie膰 przed komputerem i godzinami dyskutuj膮 o swoich racjach, a w tym czasie ich dziecko jest bez opieki.

Gdzie si臋 podzia艂y czasy cichego macierzy艅stwa – nie ma, nie ma i ju偶 nie b臋dzie i to jest bardzo smutne.

Czy wszyscy ju偶 zwariowali?

Dzie艅 dobry.

Nie mia艂am dzisiaj czasu na pierdo艂y, poniewa偶 jak na zdj臋ciu wida膰 przyjecha艂y moje wnuki na weekend, a wi臋c dzie艅 m贸j by艂 zupe艂nie inny, ni偶 zazwyczaj. Rano do kuchni co艣 im przygotowa膰 do jedzenia, bo lubi臋 gdy moja ferajna jest najedzona, bo jak jest najedzona, to i weso艂a.聽

Dzi艣 na zachodzie pe艂ne zachmurzenie i deszcz pojawia艂 si臋 jeden za drugim, a wi臋c siedzenie w domu, a dzieci trzeba czym艣 zaj膮膰 przecie偶, bo w czasie deszczu dzieci si臋 nudz膮, ale na szcz臋艣cie jest worek kloc贸w i karton z farbami i blokami do malowania.聽

Nie by艂o czasu na 偶adne doniesienia z tego, co tam dzieje si臋 w pa艅stwie du艅skim i kto kogo pods艂ucha艂, wyda艂, o艣mieszy艂, zdradzi艂 i wiecie jak ja odpocz臋艂am psychicznie? Spr贸bujcie wy艂膮czy膰 si臋 chocia偶 na kilka godzin od telewizora. Zajmijcie si臋 przyjemniejszymi sprawami. Zabawcie si臋 z wnukami, id藕cie do ogrodu, albo parku z ksi膮偶k膮, albo na spacer z kim艣 mi艂ym. Rozpalcie grilla, je艣li jest pogoda. popla偶ujcie, albo jed藕cie rowerem byle dalej od tej farsy, a zobaczycie jak fajnie si臋 Wam zrobi he he.

Ale wszystko, co pi臋kne kiedy艣 si臋 ko艅czy i nie ma si艂y, aby w 聽telewizji, czy te偶 w Internecie nie natkn膮膰 si臋 na doniesienia, kt贸re na nowo zatruj膮 nasz wypracowany spok贸j. Ja te偶 w艂膮czy艂am komputer, kiedy moi go艣cie poszli i od razu natkn臋艂am si臋 na tekst mojego znajomego z Facebooka – pisarza, Andrzeja Rodana i na nowo serce mi zadr偶a艂o i pojawi艂 si臋 niepok贸j po艂膮czony z trosk膮, co dalej? Czytajcie kochani, bo Andrzej zapowiada odej艣cie z Facebooka i zaprzestanie publikacji swoich felieton贸w, bo ma szczerze do艣膰, jak my chyba wszyscy, bo chyba wszyscy ju偶 w naszym kraju zwariowali i nie szykuje si臋 nam na wakacje sezon og贸rkowy, bo jest sieczka, kt贸ra atakuje nas zewsz膮d!聽P1050537-001

 

„A teraz kilka zda艅 o Polsce. Jaki to jest kraj?!

Kraj, w kt贸rym najbli偶szy ci cz艂owiek zdradzi ci臋 bez wahania i bez skrupu艂贸w, je艣li b臋dzie w tym widzia艂 sw贸j osobisty interes.

Kraj, w kt贸rym je艣li jeste艣 uczciwy i dobry dla innego, to ten聽w rewan偶u nasra ci na 艂eb!

Kraj, w kt贸rym mo偶liwo艣ci bezinteresownego skurwysy艅stwa s膮 nieograniczone.

Kraj, w kt贸rym wysocy urz臋dnicy pa艅stwowi daj膮 si臋 potajemnie nagra膰.

Kraj, w kt贸rym spraw wagi pa艅stwowej nie za艂atwia si臋 w zaciszu gabinet贸w, ale przy w贸dce w restauracji.

Kraj, w kt贸rym religijno艣膰 to jedna wielka ob艂uda, wierni zapomnieli o mi艂o艣ci bli藕niego, a duchowie艅stwo o na艣ladowaniu Chrystusa.

鈻郝Kraj, w kt贸rym oszo艂omy maj膮 najwi臋cej do powiedzenia.

鈻郝Kraj, w kt贸rym wyborcy wybieraj膮 do parlamentu ludzi umys艂owo sprawnych inaczej.

鈻郝Kraj, w kt贸rym prezydent nie ma dostatecznej si艂y, aby skutecznie rozgoni膰 grup臋 ot臋pia艂ych staruch贸w oblegaj膮cych wjazd do Pa艂acu Prezydenckiego.

鈻郝Kraj, w kt贸rym postawiono ponad 600 pomnik贸w papie偶a Jana Paw艂a II i ci膮gle stawia si臋 nowe,

鈻郝Kraj, w kt贸rym powsta艂 32-metrowy betonowy Chrystus i bazylika niewiele mniejsza od watyka艅skiej.

鈻郝Kraj, w kt贸rym 1/6 narodu 偶yje poza granicami kraju.

鈻郝Kraj, w kt贸rym emeryci i renci艣ci maj膮 dylemat: op艂aci膰 rachunki, czy wykupi膰 leki.

鈻郝Kraj, w kt贸rym lekarze, prawnicy etc. podpisuj膮 鈥濪eklaracj臋 wiary鈥, zamiast zmieni膰 zaw贸d.

鈻郝Kraj, w kt贸rym 90 procent wiernych nie zna nazwiska swego Prymasa.

鈻郝Kraj, w kt贸rym najwi臋cej do powiedzenia w sprawie aborcji, antykoncepcji, seksu, wychowania dzieci, polityki etc. 鈥 maj膮 ksi臋偶a.

鈻郝Kraj, w kt贸rym zamyka si臋 szko艂y, a w zamian buduje ko艣cio艂y.

鈻郝Kraj, w kt贸rym ksi臋dzu za pedofili臋 grozi w zasadzie tylko zmiana parafii.

鈻郝Kraj, w kt贸rym prawie ka偶de miasto ma swego 艣wi臋tego patrona jedynie s艂usznej religii.

鈻郝Kraj, w kt贸rym rz膮dz膮, okupuj膮 go i wyci膮gaj膮 szmal ch艂opaki w sukienkach 鈥 ksi臋偶a.

M贸g艂bym d艂ugo prowadzi膰 t臋 wyliczank臋, ale w zasadzie wystarczy jedno zdanie podsumowania: POLSKA TO DZIKI KRAJ!

Powiem Wam jedno, ale szczerze: STRACI艁EM OCHOT臉 DO PISANIA FELIETON脫W NA FACEBOOKU! BO JEST TO WALENIE G艁OW膭 O MUR! CZASEM WYDAJE MI SI臉, 呕E PISZ膭C ZACHOWUJ臉 SI臉 JAK PIJANE DZIECKO WE MGLE!

TO JEST WI臉C M脫J OSTATNI, PO呕EGNALNY FELIETON!” 馃槮聽

Mam nadziej臋, 偶e Andrzej wr贸ci jednak, ale p贸ki co, niech odpoczywa, a mo偶e i mnie si臋 uda.

Mi艂ego wieczoru 馃檪