Archiwa tagu: film

„Żona” – moje kino!

W zachodniej części Polski skończyła się już piękna, złota jesień i od dwóch dni jest smutno i ponuro.

Pada deszcz i dość mocno wieje wiatr, który strząsa kolorowe liście z drzew, które robią się łyse i złowrogie, zapowiadając długą zimę, którą trzeba jakoś przeżyć.

Bardzo współczuję paniom sprzątającym, które wygrabują złote runo z trawników i pakują je do platikowych worków i tak wielkokrotnie.

No właśnie trzeba przeżyć i trzeba zagospodarować sobie wolny czas, kiedy jest się seniorką!

Zaczynam więc odpalać swoje domowe kino, bo wieczory już są długie, a więc w wolnej chwili lubię oglądać, dobre, porządne kino!

Na blogu mam tag – kino, film i można tym sposobem prześledzić proponowane przeze mnie filmy – gorąco polecam.

Wczoraj wybrałam dla siebie film pt. „Żona” – produkcji szwedzko – amerkańskiej, zrealizowany w 2017 roku z posągową Glenn Close i świetnym Jonathan Pryce.

Mogłabym wkleić na blogu recenzję z sieci i było by szybciej, ale nie chcę tak i chociaż nie jestem na tyle uzdolniona, aby pisać recenzje fachowo, to napisze po swojemu tak jak umiem.

Björn Runge – reżyser tego filmu skierował swój film chyba najbardziej do kobiet, żon, matek, które swoje całe życie poświęcają dla mężczyzny, w którym się zakochały miłością bezgraniczną i najczęściej ślepą.

Joan i Joe poznali się w latach 50-tych i zbudowali swoje szczęście na nieszczęściu innej kobiety, bo Joe był w związku małżeńskim i w tym związku urodziło się dziecko.

Joe był profesorem literatury – początkującym pisarzem, a Joan była jego studenntką i od razu wpadli sobie w oko – zasikrzyło i pojawiła się chemia.

Ona też pisała, ale inna pisarka na pewnym wernisażu powiedziała jej, że książki pisane przez kobiety najczęściej zalegają na półkach i w świecie pisarzy liczą się tylko pisarze.

Poświęciła się więc swojemu małżonkowi, któremu urodziła dwoje, wspaniałych dzieci, ale ich małżeństwo miało swoją tajemnicę, o której nikt na świecie nie wiedział.

Pewnej nocy otrzymali telefon ze Sztokholmu i zostali powiadomieni, że mąż Joan otrzymał nagrodę Nobla za całokształt swojego pisarstwa.

Pojechali na ceremonię i w pokoju hotelowym stało się coś dziwnego.

Żona pisarza zdała sobie sprawę z tego, że swoje, całe życie poświęciła nieudacznikowi, który ją wykorzystał, bo to ona nadawała treść i artyzm w jego powieściach i to ona powinna zostać nagrodzona, gdyż w zamkniętym pokoju, latami poprawiała męża powieści i nadawała im głęboką treść.

Przypomniała sobie o tym jak wiele razy ją zdradzał, kiedy to ona dbała  o jego wizerunkek poprawiając krawaty i muszki i to ona przez 40 lat ich małżenstwa pilnowała, aby zażywał leki i odpowiednio się odżywiał.

Całkowicie poświęciła się swojemu mężowi, aby stał się kimś w świecie pisarzy, ale na rozdaniu nagrody Nobla zrozumiała, że to nie było warte, bo w ten sposób zatraciła swoją, własną tożsamość i godność.

Mąż umarł na atak serca zaraz po przyjęciu nagrody Nobla, kiedy oświadczyła mu, że odchodzi!

Otworzyła w samolocie wracając do Ameryki brulion z czystą kartką, co by oznaczało, że będzie pisała na własny rachunek, bo była piekielnie uzdolnioną pisarką.

Obejrzycie ten film – koniecznie!

Nie liczę na komentarze na ten wpis, bo zwykle tak bywa, że Polacy deklarują miłość do filmów na festiwalach, ale gorzej jest z recenzją!

Znalezione obrazy dla zapytania żona film fotosy

 

Reklamy

Kościół na przestrzeni wieków!

Znalezione obrazy dla zapytania kler

Wojciech Smarzowski – polski reżyser w swoim nowym filmie pt. „Kler”, rozprawia się właśnie  z klerem w Polsce.

Sprawdziłam na stronie internetowej mojego kina, kiedy ten film będzie u mnie wyświetlany i okazało się, że 28 września 2018 roku o godzinie 20.30.

Dla mnie ta pora jest już dość późna, a więc do kina się nie wybiorę, a do tego nie jestem tak wściekle ciekawa tego filmu, bo dla mnie, to jest żadna nowość, co tam wewnątrz się wyprawia.

Pozostaje mi więc czekanie bez spinki, kiedy ten film będę mogła obejrzeć w domowym zaciszu na co sobie, spokojnie poczekam.

Jeśli będzie płatny na VOD, to zapłacę!

Już w niektórych miastach władze, łącznie z kościołem zapowiadają, że w ich mieścinie ten film nie będzie emitowany, bo mamy takie czasy, że kościół jest ściśle powiązany z władzą, a władza z kościołem, a więc nałożona jest już cenzura, co jest ogromnie śmieszne.

W dzisiejszych czasach, w dobie Internetu można filmy sobie przesyłać na płytkach, czy też na pendrivach i cenzura jest nikomu nie straszna.

Smarzowski ma nadzieję, że ludzom otworzą się oczy na to, co dzieje się w kościele, a ja uważam, że każdy, normalnie myślący, doskonale o tym wie i nie trzeba mu otwierać oczu przez reżysera i żadnej rewolucji ten film nie uczyni!

Katolik nie uwierzy w to, co zostało pokazane w filmie i na niego nie pójdzie, a ateista tylko pokręci głową i stwierdzi, że przecież o tych draństwach doskonale wie.

W kościele od wieków była korupcja, pedofilia, nałogi i zdziczenie, a to wszystko pod przykrywką facetów w sutannach, którzy też mają swoje rządze, tak jak każdy człowiek na tej ziemi.

Po wykonanej robocie zdejmują koloratki i jadą do burdelu, albo do klubu gejowskiego, choć zastrzegam nie wszyscy!

Sumując, to ten film nie jest dla mnie żadną nowością, choćby po przeczytaniu poniższego i nie ma się czym ekscytować!

Jeśli obejrzę ten film, to tylko dla wspaniałych, polskich aktorów i to by było na tyle!

Ale może warto obejrzeć jeszcze ten film!

Film jest lepszy, od produkcji Smarzowskiego!

Juliusz II, by zostać papieżem, przekupił biskupów biorących udział w konklawe. Stefan VII sprofanował zwłoki swojego poprzednika. Sykstus IV otworzył w Rzymie dom publiczny, z którego czerpał zyski. Paweł II lubił towarzystwo młodych mężczyzn, a Pius II pisywał erotyczne bestsellery.
Papież Pius II, fot. Album / Prisma/EAST NEWSFoto: Onet
Papież Pius II, fot. Album / Prisma/EAST NEWS

Papież na ławie oskarżonych

Proces sądowy wytaczany papieżowi przez innego papieża, to rzecz sama w sobie bezprecedensowa. Jeżeli dodamy do tego fakt, że oskarżony nie mógł się bronić, bo był martwy, sprawa staje się wstrząsająca.

Urzędujący w latach 928 – 931 papież Stefan VII nie przepadał za swoim poprzednikiem do tego stopnia, że nie pozwolił mu zaznać spokoju nawet po śmierci. W styczniu 897 roku zgotował nieżyjącemu papieżowi Formozusowi makabryczny proces, znany dzisiaj jako trupi synod.

– Po dziewięciu miesiącach od pochówku wygrzebano z ziemi trupa papieskiego – opowiada Mariusz Agnosiewicz, autor książki „Kryminalne dzieje papiestwa” – najwyższa hierarchia kościelna pod przewodem nowego papieża przez kilka dni znęcała się nad rozsypującym się papieżem.

Proces odbywał się w rzymskim kościele. Przed rozprawą papież nakazał ubranie zwłok nieszczęśnika w szaty pontyfikalne i usadowienie ich na tronie papieskim. Oskarżony oczywiście nie mógł się bronić, toteż w jego imieniu przemawiał obrońca. Adwokat musiał to być nienajlepszy, bowiem papieża uznano winnym wszystkich zarzucanych czynów: krzywoprzysięstwa, pożądania papiestwa, niezdrowych ambicji i naruszenia zasad kanonicznych.

Pośmiertnie anulowano wszystkie akty, decyzje i święcenia Formozusa. Odrąbano mu trzy palce, które za życia służyły do udzielania błogosławieństw. Trupa zrzucono z tronu, przebrano w szmaty i wleczono ulicami Rzymu. Aż do zbiorowego grobu z biedakami, w którym go złożono. Kilka dni później Stefan uznał wydany wyrok za niewystarczający. Nakazał ponowne wydobycie zwłok Formozusa z grobu i wrzucenie ich do Tybru.

Dołącz do nas na Facebooku

Mieszkańcy Rzymu zdali sobie sprawę, że ich pasterz jest niepoczytalny. W mieście doszło do zamieszek. Formozusa uznano za męczennika, a Stefana pozbawiono godności i wtrącono do więzienia, gdzie został uduszony. Z rzeki wyłowiono zbezczeszczone zwłoki Formozusa, które tym razem godnie pochowano. Wszystkie postanowienia trupiego synodu zostały odwołane.

Papieskie erotyki

Nie każdy papież realizował się prawniczo, jak opisany Stefan VII. Eneasz Sylwiusz Piccolomini (późniejszy Pius II) zanim zasiadł na Tronie Piotrowym, był poetą. Spod jego pióra wychodziły jednak nie piosenki religijne, lecz pikantna erotyka. Znakomitym przykładem twórczości Eneasza może być „Chrysis” z 1444 r. Komedia ta opowiada o dwóch korzystających z usług prostytutek duchownych, których smuci fakt, że ich partnerki mają innych klientów. Dzieło pełne jest miłosnych wyznań. „Mogę pozbawić się jedzenia i picia, ale nie seksu. Pragnę spać w ramionach mojej Cassiny, nawet jeśli cuchnie jak cap” – mówił o swoim uczuciu do kurtyzany jeden z bohaterów utworu. Inna książka Piusa II, równie sprośna „Opowieść o dwojgu kochankach” doczekała się kilkudziesięciu wydań i była jednym z najpopularniejszych ówcześnie bestsellerów.

Interesujące jest, skąd Pius II czerpał inspirację do pisania erotyków. Zapewne opierał się na własnym doświadczeniu, ponieważ lubił przygody miłosne. Mieszkanki Szkocji, w której przebywał jeszcze jako papieski przedstawiciel, uważał za „czarujące i łatwe do zdobycia”. Nie gardził mężatkami. Doczekał się zresztą dwójki nieślubnych dzieci.

Eneasz w końcu zmienił lubieżny tryb życia, według oficjalnej wersji – pod wpływem nawrócenia. Fragment listu papieża do jednego z księży stawia jednak owo „nawrócenie” pod znakiem zapytania: „Włos mi posiwiał, nerwy mam wysuszone, kości zmurszałe, ciało pokryte zmarszczkami. Żadnej kobiecie nie mogę służyć do rozkoszy i żadna mnie… Prawdziwie jest tak, że Wenus bardziej mnie unika, niźli ja jej.”

Wyścigi starców

Papież Paweł II również lubił towarzystwo pięknych kobiet. Młodych mężczyzn także. Jednak największą miłością papieża były… drogocenne kamienie. Kochał przepych, czemu dał wyraz choćby przywróceniem charakterystycznej, potrójnej korony papieskiej wysadzonej klejnotami. Jej wartość opiewała na 200 tysięcy złotych florenów, czyli około 40 milionów dzisiejszych dolarów.

Kosztowności stanowiły dla niego fetysz. Klejnoty zabierał ze sobą nawet do łóżka. Dotykanie ich sprawiało mu przyjemność, być może nawet większą niż widok tortur, które lubił oglądać leżąc na poduszkach i sącząc wino.

Paweł II był jednak lubiany przez mieszkańców Rzymu. Dał się poznać jako organizator hucznych imprez w okresie karnawału. Jedną z „najlepszych” zabaw było upokarzanie mniejszości. W 1468 r. zorganizował wyścigi, w których przymusowo ścigali się Żydzi, prostytutki, starcy, dzieci, garbaci, karły, osły i woły. Publiczność obrzucała uczestników wyzwiskami i kamieniami. „Zawodnicy” potykali się i upadali, ku radości gawiedzi. Za papieżem nie przepadali humaniści, którzy zawiązali przeciw niemu nieudany spisek. Papież w końcu zmarł na wylew, podczas zabawy z chłopcem.

Handel mężatkami

Gdyby miarą papiestwa był nepotyzm, Sykstus IV byłby z pewnością najbardziej papieskim z wszystkich papieży. Jego tradycyjnym prezentem rodzinnym była nominacja kardynalska. Z wielkim entuzjazmem obdarowywał krewnych wysokimi godnościami kościelnymi. W szczególności faworyzował swojego „siostrzeńca” – Pietro Riario, który w rzeczywistości mógł być jego synem. Podobnie zresztą jak Guliano della Rovere, późniejszy papież Juliusz II.

Sykstus był bardzo przedsiębiorczy. „Inwestował” w ludzi, niestety w sposób bardzo wyrachowany jak na Ojca Świętego – założył bowiem dom publiczny. Prostytutki (w tym także męskie) zapewniały papieżowi zysk w wysokości 26 tysięcy dukatów rocznie. Apostolskie wpływy były oczywiście znacznie większe, papież wprowadził bowiem podatek od księży posiadających kochanki oraz sprzedawał m.in. przywilej „przynoszenia pocieszenia pewnym matronom podczas nieobecności ich mężów”.

Kto pyta nie błądzi – odpowiedz na pytania naszych użytkowników

Sykstus IV miał swobodne podejście do dekalogu, szczególnie do piątego przykazania. Podczas wojny solnej gwarantował na przykład odpust zupełny każdemu, kto zamorduje Wenecjanina. Warto dodać, że to za jego pontyfikatu rozpoczęła się hiszpańska inkwizycja.

Papieskie orgie

Kronika wpływowego rodu Borgia pełna jest seksualnych ekscesów, przestępstw, oskarżeń o korupcję, przypadków nepotyzmu czy symonii. Mario Puzo poświęcił jej swoją ostatnią powieść sugerując, że była to pierwsza w historii rodzina mafijna. Nic więc dziwnego, że Rodrigo Borgia, który w 1492 r. zasiadł na tronie papieskim jako Aleksander VI, określany był mianem „diabelskiego emisariusza”.

Aleksander troszczył się nie tyle o zbawienie wiernych, co o doczesne zabezpieczenie swoich dzieci , oczywiście rodzonych. Rozpoczynając pontyfikat miał ich czwórkę. Swojego siedemnastoletniego syna, Cezara Borgię, uczynił biskupem Walencji oraz kardynałem. Córkę Lukrecję wydawał kilkakrotnie za mąż, za każdym razem za co raz bogatszego męża. Księstwo Benewentu oddał w 1497 r. Juanowi, który wkrótce jednak padł ofiarą zabójstwa. Wstrząs po śmierci syna był tak wielki, że Aleksander wyznał grzechy na konsystorzu i byłby nawet gotów przeprowadzić niezbędne reformy, gdyby nie Cezar, który szybko odwiódł ojca od tych ambicji.

Największe kontrowersje budził niepohamowany popęd seksualny papieża. W jego pałacu odbywały się regularne orgie. Jedna z nich przeszła do historii pod nazwą „Bankietu Kasztanów”, a jej przebieg opisał Mistrz Ceremonii, Johann Burchard.

„W niedzielny wieczór, 30 października, Don Cesare Borgia wydał kolację w swoim apartamencie w pałacu apostolskim, gdzie czekało pięćdziesiąt przyzwoitych prostytutek i kurtyzan, które po posiłku tańczyły ze służącymi i innymi obecnymi, najpierw w pełni ubrane, a potem nagie. Następnie, także po kolacji, świeczniki z zapalonymi świecami umieszczono na podłodze i porozrzucano kasztany, które prostytutki, nagie i na czworaka, musiały zbierać wczołgując się i wyczołgując spomiędzy świeczników. Papież, Doc Cesare i Donna Lukrecja byli wszyscy obecni i przyglądali się. Na koniec oferowano nagrody – jedwabne koszule, pary butów, kapelusze i inne ubrania – dla tych mężczyzn, którzy mieli największe powodzenie u prostytutek” – relacjonował Burchard.

Nie wszystkie szokujące opowieści należy brać za pewnik – niektóre z nich to pomówienia rozsiewane przez politycznych przeciwników papieży, chcących wykreować im czarny wizerunek. Tak mogło być w przypadku plotki o rzekomym kazirodztwie, jakiego dopuszczał się Aleksander ze swoją córką Lukrecją.

– Pojawiają się na ten temat informacje kronikarskie, tyle że opierają się one na krążących wówczas pogłoskach i poszlakach. Ich wiarygodność jest więc co najmniej trudna do udowodnienia – tłumaczy Agnosiewicz – Z drugiej jednak strony nie sposób w poznaniu dziejów papiestwa całkowicie zrezygnować z poszlak i ograniczać się jedynie do rzeczy w sposób mocny udowodnionych – papieże mieli wówczas tak dużą władzę, że mogli łatwo blokować wszelkie postępowania wyjaśniające i ujawniające ich ciemne dokonania. Przez wieki władza kościelna wielką miotłą zamiatała pod dywany Watykanu większość brudów, jakie mogły szkodzić wizerunkowi zastępców Chrystusa. Rosnące szeregi wrogów papiestwa z czasem coraz skuteczniej utrudniały ten proceder.

Papież w zbroi

Po Aleksandrze VI na tronie św. Piotra zasiadł na krótką chwilę Pius II, którego zły stan zdrowia nie pozwolił mu przeprowadzić zapowiadanych reform – zmarł po 26 dniach pontyfikatu. Podczas konklawe w 1503 r. większość elektorów została przekupiona przez Giuliana della Rovere, dzięki czemu został on wybrany kolejnym zwierzchnikiem Kościoła. Świętokupstwo Juliusza II było o tyle paradoksalne, że otwarcie krytykował symonię. Jako papież wydał nawet bullę unieważniającą każdy wybór papieża dokonany w drodze świętokupstwa.

Juliusz II, poza utworzeniem Gwardii Szwajcarskiej, zasłynął objęciem patronatu nad sztukami pięknymi. Był mecenasem Michała Anioła, Donata Bramante czy Rafaela Santi. Wolny czas najchętniej spędzał w towarzystwie kurtyzan i chłopców. Nałogowo pił alkohol. W 1510 r. wydał bullę na mocy której ustanowił dom publiczny. Inny papieski dokument umożliwiał uzyskanie odpustu każdemu, kto złoży dar pieniężny na budowę bazyliki św. Piotra.

Juliusz II prowadził niezwykle agresywną politykę – zaatakował Bolonię, Wenecję, a w końcu także i Francję. Często osobiście brał udział w potyczkach. Jego waleczność krytykował m.in. Erazm z Rotterdamu, który napisał satyryczny utwór pt. „Juliusz wykluczony z Nieba”. Przed jedną z bitew papież z mieczem w dłoni krzyczał: „Zobaczymy, kto ma większe jaja, król Francji czy papież!”.

Źródła: Mariusz Agnosiewicz, „Kryminalne dzieje papiestwa”, wyd. Racjonalista, Wrocław 2011; Mariusz Agnosiewicz, „Horror Vaticanus”, Racjonalista.pl;Hanna Adamkowska, „Szatan na papieskim tronie”, Focus.pl; John Burchard, „Pope Alexander VI and his Court. Extracts from the Latin Diary of the Papal Master of Ceremonies”, 1484-1506, wyd. F. L. Glaser, New York 1921

Ostrzeżenie i moje kino!

Przeżyłam dziś mały horror z powodu mojego bloga!

Wczoraj kiedy weszłam do kokpitu, ukazała się wiadomość, że można zaistalować program nazywający się „Gutenberg” i nagle w edytorze tekstu wszystko się pozmieniało i zaistalowało  w języku angielskim, a ja jestem w tym temacie noga!

Kliknęłam naiwna ja!

Wpadłam w panikę, bo mam dobrze opanowany edytor klasyczny i się bardzo zamartwiłam, że utracę zdolność pisania, bo ten „Gutenberg” jest dla mnie bardzo zagmatwany i nieprzyjazny.

Zdenerwowałam się jak diabli i zaczęłam szukać rozwiązania tego problemu i dziś od rana dłubałam i szukałam, aby przywrócić stary edytor i to zajęło mi 3  godziny.

Jeśli ktoś z czytelników nie za bardzo się porusza w języku angielskim, to niech omija ten program z daleka, bo się nie połapie.

Jestem uparta i po godzinach poszukiwań już wiem jak zmienić edytor na klasyczny i w końcu się uspokoiłam i mogę znowu swobodnie pisać.

Jest to takie, moje ostrzeżenie, abyście nie tracili swego, cennego czasu na rozszyfrowanie nie tłumaczonego na język polski „Gutenberga”.

Teraz zmieniam temat!

Wszystkie filmy jakie obejrzałam przez ostatnie pięć lat, to były i są filmy z Internetu, bo telewizja nie proponuje ciekawych tytułów i nawet nie wraca do klasyki.

Proponuje kino nie dla mnie, gdyż może bardziej dla młodzieży, jak wciąż emitowany „Harry Potter”, a ja takich filmów nie lubię.

Kiedy w sieci wybiorę sobie filmową pozycję, to oglądam ją na leżąco z kanapą w tle i zakładam słuchawki, aby nie przeszkadzać Mężowi i i lepiej słyszę dialogi.

To jest taka chwila tylko dla mnie i cieszę się, że w sieci jest jeszcze cała masa filmów do obejrzenia, choć nie wiadomo jak to będzie w związku z przegłosowanym ACTA-2 w Parlamencie Europejskim jeśli chodzi o prawa autorskie.

Pożyjemy – zobaczymy, bo na razie chyba nikt dokładnie nie wie, co się wiąże z ACTA-2!

Nie lubię polskiego kina i tu może powinnam się zawstydzić, ale polskie kino najczęściej mnie przygnębia, ale też z powodu słabej ścieżki dźwiękowej, która jest dla mnie denerwująca, bo nie słyszę dokładnie dialogów.

Jednak wczoraj zdecydowałam się na polskie kino i był, to film pt. „Plac Zbawiciela” w reżyserii Krzysztofa Krauze i jego żony – Joanny Krauze.

Opowiada o smutnych losach pewnego małżeństwa w latach 90 – tych.

Uwierzcie mi, że po obejrzeniu tego filmu nie byłam w stanie przez 15 minut wstać z kanapy, a łzy leciały mi strumieniami, a tym bardziej, że film oparty jest na autentycznych wydarzeniach.

Nie będę opisywała fabuły, ale napiszę tylko, że film jest cholernie prawdziwy, a zarazem smutny i dlatego polecam go tylko tym, którzy są w stanie się zmierzyć z tamtą epoką i mają silne nerwy.

Jest to cholernie mocne kino i zdradzę tylko, że kobieta, mająca dwoje dzieci z powodu zawirowań życiowych, chciała je zabić i uśmiercić siebie!

Znalezione obrazy dla zapytania plac zbawiciela film

Znalezione obrazy dla zapytania plac zbawiciela film

„Biały pałac” – moje kino!

 

Czasami trzeba wyłączyć wiadomości wszelakie i uciec od polityki, bo mamy tak wredne czasy w polityce, że można dostać kręćka i w końcu się załamać, co te typy niedouczone, mściwe robią z naszą Polską!

Jest jednak światełko w tunelu bo:

„Łapiński – doradca Adriana, po prostu wziął i przetarł lustro przy goleniu i spojrzał sobie głęboko w oczęta i stwierdził, że już nie będzie tłumaczył bzdur prezydenta!”.

Czyli szczury uciekają z tonącego okrętu i fajnie jest!

Uciekłam więc do kina i wybrałam dla siebie film bardzo stary, ale bardzo dobry i cieszę się, że zdecydowałam się na to kino!

Film został zrealizowany w 1990 roku i nosi tytuł „Biały pałac”, w którym zagrała niesamowita Susan Saradon i piękny, młody – James Spander.

Ona 44 letnia kobieta, wciąż piękna jest zwykłą kelnerką i sprzedaje burgery i jest po przejściach, kiedy umiera jej syn.

On 26 letni mężczyzna, powabny i przystojny jest pracownikiem elitarnej agencji reklamowej, też po przejściach, gdyż w wypadku samochodowym ginie jego młoda żona.

Spotykają się przypadkiem w barze, do którego oboje, ale osobno przyszli wypić drinka na rozluźnienie.

Dzieje się tak, że to ona go podrywa i od pierwszych chwil ich spotkania zaczyna iskrzyć, mimo różnicy wieku.

Tego samego wieczora lądują w łóżku i kamera pokazuje ich wysmakowany seks nie za długo i nie za krótko, a Saradon w tych kadrach wypadła znakomicie.

On biega do niej w każdej, wolnej chwili i zaczyna się poważny romas, między starszą kobietą, a młodszym mężczyną i w pewnym momencie, to ona stwierdza, że z powodu różnicy wieku nie ma sensu ciągnąć tego dalej.

Ona zwalnia się z pracy, pakuje swoje rzeczy i jedzie w nieznane prosząc, aby jej nie szukał, a ja na tym zakończę, bo jaki jest koniec tego filmu, to zachęcam do jego obejrzenia.

Ja się zryczałam, bo napiszę tylko, że taka miłość ma rację bytu bez względu na opinię publiczną!

W swoim środowisku znam kilka takich par, w których kobieta jest starsza od mężczyny i mają się całkiem dobrze, bo przezwyciężyli wszelkie plotki i nagany i to jest piękne!

 

Znalezione obrazy dla zapytania biay pałac film

Podobny obraz

Pierwszy klaps w Polsce!

Znalezione obrazy dla zapytania pokój film

Mam problem z tym od jakiego tematu dzisiaj zacząć, a więc zaczynam od krótkiej recenzji filmu jaki dzisiaj obejrzałam na znak protestu i odejścia od konwencji PiS dla własnego zdrowia psychicznego.

Dziś rano otrzymałam od Córki tytuł filmu, która wie, że lubię dobre kino i poleciła mi film, który znalazłam w sieci pt. „Pokój”, zrealizowany w 2015 roku i był nominowany do Oscara!

Film jest oparty na faktach i to się zdarzyło naprawdę!

Zostaje porwana przez psychopatę siedemnastoletnia dziewczyna i została umieszczona w stodole z drzwiami metalowymi, które można było otworzyć jeśli znało się kod!

Psychopata sprawia, że dziewczyna zachodzi w ciążę i więzi dziewczynę i swoje dziecko przez siedem lat.

Kiedy chłopczyk kończy 5 lat, to matka zaczyna mu tłumaczyć, że poza ścianami pokoju istnieje inny świat, bo do tej pory, chroniła go i mówiła, że światem jest ich pokój i świetlik w dachu pokazujący tylko niebo.

Matka obmyśla plan wydostania się z tego więzienia i to się udaje, a potem na wolności następują zdarzenia, że to matka zapada na depresję i idzie do szpitala, a mały człowiek poznaje świat, którego nigdy nie znał.

Pokazana zostaje w filmie niesamowita więź między matką, a jej dzieckiem, które o dziwo w tym uwięzieniu prowadzone przez matkę staje się niesamowicie wrażliwym i inteligentym dzieckiem.

Film ten jest głęboko psychologiczy i nie uda się nikomu obejrzeć go bez emocji i uronienia łez, bo jest to po prostu świetne kino – inne od filmów o tej tematyce.

Podaję link do filmu, bo kto się odważy na ten film – nie pożałuje!

https://www.cda.pl/video/16157724c

A teraz drugi temat – polityczny!

Jak pisałam wiele razy, to za rządów PiS codziennie dzieje się historia i oto od trzech lat padł w Polsce pierwszy klaps.

Pani i tu nie chce mi się szukać jej nazwiska policzuje drugą panią, której też nie chce mi się szukać danych, tylko za to, że ta druga krzyczała hasło „Konstytucja”.

Ta druga ma kolor włosów rudy i nazwana jest przez prawicowe media rudą, grubą świnią, a reprezentuje ona Obywateli RP.

Zamieściłam ten clip na swoim Facebooku i zaraz dostałam ripostę, że ruda też jest napastliwa i kiedyś tam pchnęła starego człowieka zachowując się podobnie do tej pierwszej.

Skala porównawcza wyszła u mnie tak, że obie kobiety są diabła warte i obie zasługują na potępienie, ale wynika z tego fakt, że ludziom nerwy puszczają w związku z łamaniem w Polsce wszystkiego i stąd są takie reakcje!

Jutro dzieci i młodzież wracają do szkoły, a ludzie wracają z wakacji i byli oderwani od polityki, ale kiedy się ogarną, to być może wyjdą na ulicę i zaczną się okładać na fakt, że w Polsce zrobiła partia rządząca totalną rozpierduchę!

Kobietę dającą plaskacze poparła prawica i nawet to zrobiła Kryśka Pawłowicz, a osoba zapisana u mnie w zakładce jako suka pisowska Karolina, dostała wręcz orgazmu z powodu tej przemocy!

 

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, na zewnątrz

Polskie sądownictwo będzie sądzone!

Znalezione obrazy dla zapytania wyrok norymberski

Obejrzałam dzisiaj film w reżyserii Stanleya Kramera produkcji USA z 1961 roku pt. „Wyrok norynberski”.

Film zrealizowany jest w tonacji czarno białej i jest to arcydzieło, które wydobywa z gry aktorskiej każdy grymas, zmarszczkę aktora poprzez zbliżeniom kamery.

Naprawdę jest to wyjątkowy film, a mamy w nim do czynienia z przewrotną sytuacją, gdzie przed Międzynarodowym Trybunałem w Norynberdze postawieni w stan oskarżenia zostają sędziowie, członkowie wymiaru sprawiedliwości, ale oskarżenia nie dotyczą czasu wojny, lecz czasów ją poprzedzających, gdy partia nazistowska dochodziła do władzy.

W stan oskarżenia zostało postawionych czterech sędziów, którzy poprzez swoje wyroki na ludności, pomagali ewidentnie dojść Hitlerowi do władzy, a w konsekwencji eliminacji przez wyroki wielu, niewygodnych Niemców.

Procesy były zwykle pokazowe, aby stanowiły przestrogę dla Niemców, że wszelkie kontakty z Żydami skończą się karą śmierci przez powieszenie.

Wydawali wyroki na ludzi, którzy się im kojarzyli z niepełnosprawnością umysłową i ich kastrowano w szpitalach, powodując bezpłodność.

Sędziowie owi doskonale wiedzieli, co dzieje się w polityce i na polityczne zlecenia dokonywali zbrodnii na ludzkości.

Ten proces odbył się w 1946 roku i amerykański Trybunał wydał wyrok na tych sędziów, skazując ich na dożywocie, bo przyczynili się do tego, że powstały obozy zagłady, w których zginęło ponad 6 milionów istnień.

Oglądając ten film automatycznie sobie skojarzyłam sądownictwo w Polsce, które od prawie 3 lat jest podporządkowane partii rządzącej!

Co my mamy!?

Spisuje się ludzi demonstrujących w legalnych demonstracjach i spisuje się ludzi, którzy wieszają koszulki na pomnikach z napisem „Konstytucja”.

Wkraczają do domów o 6 rano i robią przeszukania, budząc resztę rodziny, celem zastraszenia społeczeństwa, by za bardzo się nie wychylało.

W Warszawie spisywani są ludzie z białymi różami i też stawiane są im zarzuty!

Ale to dopiero początek, bo zaczną się procesy polityczne na zlecienie Ziobry i będzie tak jak w Niemczech w latach budowania się faszyzmu!

Idą ciężkie czasy, bo zwykły Obywatel będzie politycznie sądzony, a wyroki będą partyjne.

Tak sobie pomyślałam, że ja tego nie dożyję, ale ten cały PiS kiedyś władzę straci, a wtedy ci sędziowie, prokuratorzy będą mieli proces nie norynberski, a czysto sprawiedliwy – polski! Pod krypnonimem ci, którzy przyczynili się do rozpadu demokracji w Polsce!

„Nad złotym stawem” – moje kino

Bardzo lubię oglądać filmy o starych ludziach, bom już sama jestem wiekowa.

W ramach odstresowania od chorej Mamy wpadłam do sieci i obejrzałam bardzo ładny film pt. „Nad złotym stawem” produkcji USA zrealizowanym w 1981 roku.

Odnoszę takie wrażenie, że realizowane filmy wówczas były, to piękne produkcje oparte na napisanych powieściach, albo na podstawie scenariuszy do sztuk teatralnych i dlatego są to filmy wartościowe.

Katharine Hepburn i Henry Fonda już wiekowi – w tym filmie zagrali po mistrzowsku i zostali za ten film obdarowani Oscarem i uważam, że ta nagroda im się należała.

Film opowiada o starym małżeństwie na emeryturze, które to, co roku jeździło do swojej, drewnianej daczy nad jeziorem i tam urzekali się przyrodą, która wybuchała zielenią na wiosnę.

Uwielbiali pływać łodzą po jeziorze, na którym podglądali dzikie kaczki i łowili ryby na kolację.

Czuli się tam świetnie i nie szczędzili sobie słów miłości, bo faktycznie się kochali , a także mieli dla siebie pokłady czułości i szczerości.

Małżeństwo miało jedyną córkę o imieniu Chelsea  (Jane Fonda) i jak w każdej rodzinie można znaleźć ciemną stronę.

Norman był dla swojej córki szorstki i wciąż ją krytykował, co sprawiło, że kiedy dorosła, uciekła jak najdalej od rodziców i nie odwiedzała ich za często.

Zbliżały się urodziny ojca i córka przyjechała nad jezioro ze swoim partnerem i pasierbem 13 letnim.

Poprosiła rodziców o to, by mogła młodego człowieka zostawić na miesiąc, a sama z partnerem pojechała do Europy.

Młody człowiek poczuł się porzucony i nieszczęśliwy, ale nagle stał się cud, bo Norman wziął tego chłopaka pod opiekę i nauczył go wędkować, co sprawiło, że otworzył się i powstała między nimi cudowna więź.

Nagle Norman zrozumiał, że jego knąbrne traktowanie córki, to był największy błąd jego życia, bo w końcu uznał, że bardzo skrzywdził swoje, jedyne dziecko.

„Nad złotym stawem” to opowieść o starości, radości życia, strachu przed samotnością, rozczarowaniach i wyzwaniu jakim dla bohaterów jest wzajemna akceptacja. W trakcie zdjęć do filmu Henry Fonda był już śmiertelnie chory – mimo to stworzył wspaniałą rolę, za którą został uhonorowany Oscarem. Nagrodę Akademii otrzymała także Katharine Hepburn oraz dramaturg Ernest Thompson, który osobiście zaadaptował własną sztukę na potrzeby filmu.

Jeśli zdecyduje się ktoś na ten film – niech sobie przygotuje chusteczki!

Znalezione obrazy dla zapytania nad złotym stawem

Znalezione obrazy dla zapytania nad złotym stawem

Filmoteka arcydzieł!

Dawno nic nie pisałam o obejrzanych filmach, gdyż jakoś tak trafiałam na pozycje nie zbyt ciekawe i nie warte żadnej wzmianki.

Dziś się postarałam i obejrzałam dwa filmy, które zamieszczam  w całości na blogu, a są znalezione na YT!

Pierwszy film pt. „Fabryka zła” opowiada o tym jak w hitlerowskich Niemczech powstawały szkoły dla młodych chłopców, gdzie szkolono ich na rasowych Niemców.

Takich szkół podczas wojny w Niemczech powstało 149 i w nich tresowano wręcz młodych chłopców, aby po takiej szkole trafiali do dowództwa Niemiec i museli być świetnie wyszkoleni na rasowych aryjczyków!

Niemcy – rok 1942, kiedy młody chłopak, utalentowany w boskie, pochodzący z rodziny robotniczej zostaje zaproszony przez niemieckiego, byłego boksera do elitarnej szkoły.

Ojciec chłopca nie zgadza się na to, ale ten ucieka z domu, gdyż widział w tym swoją sznasę na przyszłość i spore pieniądze.

Spędza w szkole rok czasu i w tym okresie jego słabsi koledzy popełniali samobójstwa, a z czasem sam zaczyna dostrzegać zakłamanie i dużo i fałszu, co całkowicie zmienia jego postawę i niszczy marzenia o dobrym życiu.

Film jest dramatyczny i uważam, że powinien być bardziej propagowany w szkołach, aby młodzież sama wyciągnęła wnioski o tym, czym był nazizm i ideologia Hitlera.

Ci chłopcy ze szkół pod koniec wojny trafiali na front i statystyki mówią, że co drugi z nich poległ na polu chwały.

 

Drugi film w bardzo podobnym klimacie do pierwszego pt. „Chłopcy od Świętego Wincentego” opowiada o sierocińcu dla chłopców w różnym wieku, prowadzonym przez księży.

Ten sierociniec miał doskonałą renomę wśród mieszkańców miasta, ale pewnego razu wychodzą na jaw sprawy molestowania i krzywdzenia tych dzieci przez księży.

Wkracza do sprawy Policja, która skrupulatnie przesłuchuje chłopców, którzy byli skrzywdzeni i ogromnie cierpieli.

Z pedofilią w kościele jeszcze nikt na tym świecie nie wygrał i tak też stało się w tym filmie.

Władze miasta za bardzo były związane z kościołem. Każdy miał w tym interes i robiono wszystko, aby te draństwa zamieść pod dywan.

Film wstrząsający, który na zawsze pozostanie w mojej psychice.

Znalezione obrazy dla zapytania fabryka zła

Znalezione obrazy dla zapytania chłopcy wincenta

Oglądając film Wajdy pt. „Katyń” – mocno płaczę!

Obejrzałam dzisiaj po raz czwarty w moim życiu, film pt. „Katyń” w reżyserii Andrzeja Wajdy – niestety już nieżyjącego.

Andrzej Wajda nakręcił wiele filmów, ale do „Katynia” przygotował się bezbłędnie.

Spytacie dlaczego ja się katuję tak cholernie trudnym tematem?

Odpowiadam, że jako Polka twierdzę, że nigdy nie można zapomnieć o mordzie w Katyniu i w Auschwitz. Nigdy!

Kiedy miałam dwadzieścia parę lat, pracowałam z koleżanką o dziesięć lat starszą i to Ona opowiedziała mi o Katyniu, a były to lata siedemdziesiąte.

Nie chciałam Jej wierzyć, że to Rosjanie dokonali tak bestialskiego mordu na polskiej elicie i nie godziłam się na taką historię.

W czasach socjalizmu nie wolno było o tym mówić, ale w wielu domach, po cichu ten temat był podnoszony, a w moim nie, bo moi Rodzice nie mieli takich wadomości z za wschodniej granicy.

W szkole mnie uczono, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę podczas II Wojny Światowej i Polacy powinni być wdzięczni Rosjanom.

Jeszcze wiele lat po wojnie ludzie byli wtrącani do więzienia za głoszenie prawdy i to w filmie było wyraźnie pokazane.

Uważam, że ten film powinien być przedstawiany naszej, polskiej młodzieży, która teraz na Jasnej Górze skanduje hasła takie, że włos staje na głowie! (Clip poniżej)

W Katyniu strzałem w polylicę zamordowano polskich oficerów i inteligencję polską.

Zabito inżynierów, pisarzy, malarzy, profesorów, dziennikarzy, a sumując zamordowano ponad 20 tysięcy polskich Obywateli.

Teraz nasi rządzący skupieni na katastrofie smoleńskiej i odsłaniając pominik smoleński, zapomnieli o tamtych ludziach, którzy zginęli na darmo.

Rządzący ich pominęli  i młodzież także, która wychodzi na ulicę z hasłami – raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Ta młodzież skandująca hasła faszystowskie nigdy tego filmu nie obejrzała i za przyzwoleniem PiS buszuje na ulicach i grozi!

Katyń był potrzebny Kaczyńskim w 2010 roku, kiedy to samolot spadł w lesie smoleńskim, bo najważniejsza była dla nich kampania wyborcza.

W tym roku – w 2018 – nikt do Katynia się nie wybrał, bo nie było takiej potrzeby, gdyż PiS wciąż dzierży władzę i robi kapitał polityczny na Smoleńsku, a nie na Katyniu.

Reasumując uważam, że za realizację filmu „Katyń” – Wajdzie należy się pomnik większy od smoleńskiego.

Powinien stanąć tuż obok Pałacu Kultury i Nauki, a Wajda pośmiertnie powinien być odznaczony najwyższym Orderem.

Zdjęcie użytkownika Adam Mazguła.

 

Znalezione obrazy dla zapytania katyń film

Znalezione obrazy dla zapytania katyń film

Znalezione obrazy dla zapytania katyń film

Znalezione obrazy dla zapytania katyń film

 

Strzała Amora!

Pamiętam jak dziś, kiedy dziabnęła mnie z impetem strzała Amora.

Miałam 16 lat i kiedy wracałam z innymi nastolatkami z wycieczki do Poznania, zwróciłam swoją uwagę na obok mnie stojącego w korytarzu pociągu chłopca, który miał lat 17.

Mieszkaliśmy w tym samym bloku, ale nie zwracałam na niego większej uwagi, bo wydawał mi się łobuzowaty.

A tego dnia, w tym pociągu zauważyłam go i od razu pokochałam.

Pamiętam pierwsze randki, pierwszy pocałunek i tak dalej i tak jesteśmy ze sobą już 42 lata.

Naprawdę było często ciężko, bo na noże i czasami zmierzało to nasze małżeństwo do rozwodu, ale pokonaliśmy to jakoś wspólnie i wciąż się kochamy i wciąż nie możemy bez siebie żyć!

Na swojej drodze życiowej spotkałam wielu mężczyzn, bo choćby w pracy, ale nigdy już w swoim życiu nie poczułam tego, jak za pierwszym razem – nigdy!

Kumplowałam się z wieloma mężczynami i świetnie się z nimi dogadywałam, ale żaden tak mnie nie zauroczył i nie porwał.

Dlaczego o tym piszę?

Wiele kobiet tkwi w nieudanych związkach i są w nich nieszczęśliwe, a trwają w nich, bo najważniejsze są dla nich dzieci i stabilność przy dość już nudnym mężu.

Trwają, bo tak wypada, aby nikogo nie zranić i te kobiety już nigdy nie dopadł Amor, bo tak się w życiu zdarza!

Zabija je ta rutyna i marzą w głębi o wielkiej miłości, ale ona się nie zjawia, a więc gorzknieją i zamykają się w sobie i wypełniają swoje obowiązki.

Wiele kobiet tkwi w takich związach, bo szanują swojego partnera i się z nim tylko przyjażnią, bo miłość gdzieś odeszła. Nastała rutyna i bezpieczne życie z kimś, kto je docenia i szanuje, ale nie ma już motyli w brzuchu.

Obejrzałam dziś po raz trzeci w swoim życiu film – chyba najlepszy z filmów pt. „Co się wydarzyło  w Madison County” ze świetną obsadą – wprost rewelacyjną, bo z Clint Eastwood i Meryl Streep.

Własnie jest to takie kino, które zmusza do myślenia, bo opowiada o tym jak miłość spada na dwoje ludzi jak grom z jasnego nieba i co z nią począć, by nikogo nie zranić.

Jest to film o wielkiej miłości od piewszego wejrzenia, erotyczna, nagła, tętniąca emocjami, a jednak bohaterowie z niej rezygnują, bo czują, że sa jeszcze obok inni ludzie, którzy by tę miłośc potępili.

Obejrzycie kochane ludzie ten nietuzinkowy film, bo on pokazuje, że mimo miłości, czasami trzeba z niej zrezygnować, aby nie ranić i nie być w tym wszystkim egoistą!

Pamiętacie tę chwilę, kiedy Amor zapukał do Waszego serca?

 

Znalezione obrazy dla zapytania co się wydarzyło w madison county

Znalezione obrazy dla zapytania co się wydarzyło w madison county

Znalezione obrazy dla zapytania co się wydarzyło w madison county

Znalezione obrazy dla zapytania co się wydarzyło w madison county

 

365 dni w obiektywie LG

365 days a lens LG

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Wrzosy

O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń

Zapiski Joanny

Myśli (nie) banalne - czyli moje spojrzenie na świat.

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Polka Polce

Życie przeplatane szczegółami

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie.

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

Tatulowe opowieści

Poczuj się jak słuchacz opowieści ojca wracającego po pracy do domu i dzielącego się z rodziną tym, co przemyślał i przeżył

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

o wędrówkach, czasie, kulturze i zapachach codzienności

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O życiu, podróżach i spełnianiu marzeń

wzzw.wordpress.com/

strona byłych działaczy »Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża«

Burza-Tumblemind

~Myślodsiewnia~ Ten blog jest dla ludzi, którzy lubią zastanawiać się nad tym, co w dzisiejszym materialnym i sceptycznym świecie jest łatwo zapominane i odchodzi w cień. Sny, miłość, honor, wzajemny szacunek i ciekawość świata- o tym jest ten blog.

alina-ala

... na swą słabość patrząc postaraj się zrozumieć innych...

Sześćdziesiąt równa się dwadzieścia

Wiek nie ogranicza człowieka w działaniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Mając 8 lat narysowałam swój pierwszy obraz. Po długiej przerwie znów powróciłam do kartki i ołówka. Cały czas się uczę i dążę do perfekcji

Niepełnosprawny Świat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna głębia Oceanu, czasem zmącona przez wzburzone fale Życia ...

życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

paulainstyle.com

Blog lifestylowy

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!

bezpukania.eu

Poznaj oblicze XXI wieku i poczuj blisko oddech epoki, w której żyjesz. Zapraszam na blog.

Zapisz.org

Poetów, pisarzy, eseistów i publicystów zainteresowanych publikacją na naszych łamach zapraszamy do przesyłania propozycji tekstów na adres magazynzapisz@gmail.com

#2latado30charyszka - 2 lata do 30 charyszka

Zbiór myśli mniej lub bardziej nieuporządkowanych. Składnica uczuć, pomników pamięci, ludzkich sylwetek. Światem, który migotliwie zachęca do uczestnictwa w nim i komentowania jego cudów i porażek.

HANIAKO

blog jak ciepły koc

Tata Szymona Blogujący

Codzienny pamiętnik Taty

Księga Myśli

Cytaty, cytaty w formie graficznej, myśli, sentencje, aforyzmy, książki, ciekawostki. Daj się zainspirować.

Blues napisał już wiele historii...

"Jeśli go nie znałeś to nie żałuj, nie..." Podróż po zakamarkach kobiecej duszy. Moje eseje, wiersze, luźne przemyślenia, czyli refleksyjne, poetycko-lekkofilozoficzne miejsce.

Myśli (nie)banalne Joanny

Moje spojrzenie na świat