Archiwa tagu: fora

Never, never już nigdy nie zaloguję się na żadne forum

I znów napiszę, że to było tak. Kiedy dzieci odeszły z domu, bo się zakochały w swoich mężczyznach, co oczywiście skutkowało złotym pierścionkiem i weselem, to ja jako matka kompletnie się zagubiłam. Odeszły do swojego świata, a były z nami ponad dwadzieścia lat, ale wszystko, co piękne kiedyś się kończy i wyleciały z gniazda moje jaskółki, by budować i kleić swój własny świat.

Pamiętam, że miałam w telewizji kanał HBO i tam się skupiałam na filmach, które były w naszej telewizji nie popularne. Rano posprzątałam, coś ugotowałam i brakowało mi tego jak to się mówi młodzieńczego świergotu, a więc wpadłam w ten kanał, aż do porzyganienia, bo mi się znudziło i nie wiedziałam, gdzie mogę swoją energię spożytkować.

Eureka, odpaliłam komputer i zaczęłam szukać swojego miejsca w sieci. Wszytko było dla mnie cholerną nowością, bo niby jak mam się odnaleźć w sieci? Przecież nikt mnie nie prowadził i nie wskazał, że to jest super miejsce dla Seniorki.

Wyszukiwarka i trafiłam na forum dla Seniora. Kurcze, co to jest loging i co to jest hasło, ale psim swędem udało mi się zarejestrować na tym forum dla ludzi z doświadczeniem, hurra.

Nieśmiało się przedstawiłam i na wejściu zostałam pouczona, że nie w tym dziale, ups!

Zaczęłam zapoznawać się z forum i szybko mi to poszło, a to znaczy, że byłam  bystra. Szybko nauczyłam się wklejać obrazki i nie tylko z sieci, bo i moje własne prace w postaci zdjęć na przykład znad morza.

Założyłam wątek o poezji i muzyce i dobrze się kręciło, aż pewnego razu zachciało mi się odezwać w dość kontrowersyjnym temacie, a napisałam dosłownie zdanie, że mi się nie podoba i momentalnie spłynął na mnie hejt psiapiółek. Dostawałam na priv takie teksty, że włos się na głowie jeżył. Mam je na drugim komputerze i staram się po nie nie sięgać, bo są bez dwóch zdań tak podłe, że wątpiłam, czy to pisze osoba starsza i nobliwa. Świadczą one  o małości ich nadawczyń.

Co zrobił admin tego forum? Nie zablokował tych pań, które okazały się zwykłymi chamkami z kraju i za granicy, a pozbył się problemu w mojej osobie i czytam:

„Twój adres IP został zabanowany, nie możesz z niego połączyć się z Klub Senior Cafe. Jeśli uważasz że to pomyłka, lub chcesz wyjaśnić powód zabanowania, kliknijtutaj by skontaktować się z administratorem . Prawdopodobna przyczyna zabanowania to naruszenie przez Ciebie lub kogoś innego korzystającego z tego IP Regulaminu Klub Senior Cafe, prawa lub zasad bezpieczeństwa w sieci. Koniecznie skontaktuj się z administracją, jeśli Twoim zdaniem nic takiego nie miało miejsca.”

Jestem bystra i czytam to forum przez bramki proxy i właściwie mogłabym się udzielać pod innym nickiem, ale już mi się nie chce, a wiecie dlaczego? Ponieważ momenty euforii z czasem zamieniły się w niechęć  i ubolewanie, że seniorki tam piszące o swojej codzienności niczym mnie nie porywają. Są tak monotematyczne, tak diabelnie nudne, że chce się krzyczeć, że starość jest tak strasznie płytka i bez przedmiotowa, a ja tak nie  chcę. Mimo, że zdrowie mi siada, to chcę wiedzieć więcej i więcej, niż to, jak piszą, boli je kręgosłup, że pogoda jest do kitu i taka jedna z drugą siedzi pod kocykiem cały dzień, że mąż zrobił zakupy, bo ona jest do dupy, że tyle na działce trzeba zrobić, a jej nogi odmawiają posłuszeństwa, że noc była przekichana, a kawa zaszkodziła  i tak dalej. Okej, są osoby, które mają tylko komputer i to jest ich odskocznia, ale żeby tak codziennie zdawać sprawozdanie, że się wstało, aby się położyć spać i tak bez końca, każdego dnia.

Nie ma mocy w tym forum, a ględzenie o powszednim dniu, od rana do nocy jest dla mnie kompletnym nieporozumieniem.

Od rana, a nawet od połowy nocy, bo spać nie mogą nuisie, srusie, polusie, alusie spowiadają się publicznie, że strzyka im w nodze, albo kręgosłupie, że dzieci nie pomagają, że są przepracowane przed świętami, że mają dość tej orki i tego sprzątania, że mąż nie pomaga, a dzieci przyjadą na gotowe i tak codziennie, publicznie i tak od rana do wieczora, a mnie się zapala czerwony lampka, że nie wszystko jest na sprzedaż. Może byłoby warto napisać coś na temat przeczytanej książki, czy obejrzanym filmie, albo zrobić kilka zdjęć ze spaceru mimo wszystko, zamiast tak gęgać, gęgać, gęgać. Nie lubię!

Dostałam nauczkę na resztę życia, że nie warto na forach się angażować. Nie warto być szczerym i prawdomównym. Nie warto zakładać wartościowych wątków mówiących o czymś, bo zawsze znajdzie się zazdrosna szajka, co podpierdzieli i spowoduje, że zamkną ci klawiaturę na zawsze z zazdrości. Szajka ma układy z adminem, a więc po co się szarpać skoro i tak się jest na straconej pozycji. To jest tak jak w państwie, kto ma kasę, ten rządzi, a ja wolę oddalić się w takim układzie na swoje pozycje, a więc na mojego bloga. Stąd nikt mnie nie wykurzy i oddycham pełną piersią – szczęśliwa i dziękuję sobie, że się otrząsnęłam i w końcu jestem sobą. Już żadne forum mnie nie porwie, bo szkoda krwi, a życie takie piękne jest.  🙂

Dobrego popołudnia  🙂

Reklama

Młode kobiety rodzą dzieci i cofają się do średniowiecza!

Niechcący całkiem trafiłam na Facebooku na stronkę pod nazwą „Beka z mamusiek na forach” i wstąpiłam i pobieżnie przeczytałam i przetarłam oczy ze zdumienia.

Wklejam odnośnik do tej arcyciekawego profilu, który jest kopalnią wiedzy, a raczej niewiedzy młodych matek, bo ich nieznajomość niczego – wręcz powala:

http://https://www.facebook.com/pages/Beka-z-mamu%C5%9B-na-forach/746563065376170?fref=photo

Miałam o tym nie pisać, bo może mnie ktoś posądzić o niezrozumienie i potępienie tych młodych kobiet w dobie Internetu i szerokich mediów, ale jednak postanowiłam dodać swoje trzy grosze, gdyż zaobserwowałam, iż zaistniało jakieś totalne nieuctwo w każdej dziedzinie i jest to zauważalne u pokolenia wchodzącego w życie.

Czytajcie moi drodzy:

Zastanawiam się, gdzie został popełniony błąd wychowawczy i dlaczego te młode kobiety są tak infantylno – głupie. Dlaczego się nie przygotowuje ich do macierzyństwa, że zadają tak debilne pytania i w ten sposób dyskutują na poważne tematy, nie mając podstawowej wiedzy o swojej rozrodczości, a także pielęgnacji swojego dziecka.

Dlaczego niczego nie wyniosły z domu rodzinnego, od swoich matek i ojców, że dyskutują na forach, bo nie mają się kogo zapytać i poradzić w razie problemu. Czy łatwiej uwierzyć, że anonimowa porada jest bardziej wartościowa, bo anonimowa?

Dlaczego nie uczy się w szkołach dziewczynek pod kątem przyszłego macierzyństwa i nie przygotowuje się ich do roli matki i żony? Może dlatego, że zamiast lekcji o seksie, dzieciaki słuchają katechetek i stąd mamy, to co mamy, czyli tępotę totalną?

Myślę, że ten profil powinna przeczytać Minister Szkolnictwa i Nauki, aby wyciągnęła wnioski, że młodzież cofa się do średniowiecza i średniowiecznych praktyk, a mnie ręce opadają. Jest tyle na rynku teraz poradników, kolorowych, pięknie wydanych, ale po co czytać i się samemu uczyć, bo lepiej jest klepać na forach i tylko pytam, a skąd przy małym dziecku te kobiety mają czas? Ja nie miałam, ale za to miałam odpowiednią książkę o rodzicielstwie, tylko jedną – i mam ją do dzisiaj – na pamiątkę.

Dzisiaj jest Dzień Seniora, a więc miejsce Seniora w sieci

Kochani, Ci wszyscy troszeczkę starsi już, choć ciągle piękni i młodzi duszą, którzy tu do mnie zaglądają, a więc dzisiaj, ten piątek należy do nas, bo dzisiaj jest nasze święto – Dzień Seniora. Z tej okazji życzę wszystkim przede wszystkim pogody ducha i wiecznego optymizmu i trzeźwego spojrzenia na otaczający nas świat, ale najważniejsze jest zdrowie rzecz jasna. Życzę Wam, tym wszystkim surfujących w sieci, abyście napotykali na swojej drodze tylko życzliwych i mądrych ludzi, abyście mogli wirtualnie miło z nimi spędzić swój czas.
Każdy z nas pamięta ten dzień, kiedy ustał nasz obowiązek pracy i siedliśmy sobie spokojnie w domu i zastanawialiśmy się – CO DALEJ? Co dalej zrobić ze swoim życiem? Jak zapełnić swój wolny czas i nagle wpada nam szatański pomysł, że może kupić sobie komputer i spróbować czegoś nowego. Ja pamiętam ten dzień, kiedy pierwszy raz wystukałam w wyszukiwarkę hasło – Senior w sieci i wyskoczyło mi takie coś:

Portale specjalnie dla seniorów

Portale specjalnie dla seniorów

Portale to rozbudowane serwisy, w których znajdują się przeróżne informacje mogące interesować jak najwięcej osób.

Portale specjalnie dla seniorów

Portale to rozbudowane serwisy, w których znajdują się przeróżne informacje mogące interesować jak najwięcej osób. Tak jest w przypadku internetowych stron: http://www.gazeta.pl czy http://www.onet.pl

Tymczasem w sieci są już portale przeznaczone wyłącznie dla ludzi dojrzałych. Nie znajdziemy tam więc na przykład podpowiedzi, jak ubrać się na bal maturalny (co zresztą z socjologicznego punktu widzenia może być ciekawe), czy jak szukać pierwszej pracy (ten problem mamy już na szczęście za sobą). Artykuły zamieszczone na tych portalach są przeznaczone właśnie dla nas. Poruszają bliskie nam tematy, podpowiadają rozwiązania kwestii właściwych dla nas
i pokazują świat z bliższej nam perspektywy. Oczywiście nie znaczy to, że mamy nie zaglądać do innych portali. Wręcz przeciwnie, jeśli nas bawią czy ciekawią, to koniecznie je odwiedzajmy.

www.senior.pl

senior.jpg

Najbardziej rozbudowany portal dla seniorów. Wiele działów i w każdym coś interesującego do przeczytania. Świetne porady życiowe i komputerowe. Mnóstwo ciekawych artykułów. I fantastyczny Club Senior Cafe – różne wątki od limeryków po babskie pogaduchy. A w rozmowach – w przeciwieństwie do tego, co dominuje w internecie, czyli agresji i złośliwości – dużo kultury, wzajemnej sympatii i radości z wirtualnych spotkań. Aż miło czytać.

Tak o tym portalu Senior pl. napisano i tak go zarekomendowano, ale jest w tej opinii wielkie przekłamanie i autorka tej opinii zupełnie nie wie o czym pisze bo:

Od siedmiu lat bodajże siedzą tam namiętnie te same osoby i klikają od rana do wieczora. Znają się jak łyse konie. Wiedzą jak wyglądają, bo na początku z wielką szczerością obnażyły siebie, swoje rodziny i pisały szczerze, co robiły w ciągu swojego życia.

Na początku to był Raj dla Seniora, ponieważ z chwilą powstania takiego forum, kolejni użytkownicy z wielką sympatią się tam traktowali. Potrafili żartować, śmiać się, czy też razem płakać. Była to grupa ludzi, która wzajemnie sobie pomagała. Wspierali się, a także mieli w sobie duże pokłady empatii i jeśli tylko komuś stało się coś złego, to natychmiast się skrzykiwali i pomoc ta przychodziła, bo na przykład komuś spaliło się mieszkanie, pomoc finansowa i nie tylko nie stanowiła żadnego problemu.

Dyskutowano na przeróżne tematy na wielu wątkach. Były to dyskusje zażarte często, ale z wielką kulturą prowadzone. Były to wspaniałe żarty z poważnych tematów, takie, że można było posikać się ze śmiechu. Było to wspólne picie wirtualnej kawy i można było wirtualnie zjeść dobre ciacho i się też wyluzować, kiedy wieczorem ktoś miły zaserwował kieliszeczek na dobry sen. Jednym słowem, było bosko i naprawdę przebywanie w tym świecie dawało ludziom wiele radości, ale do czasu. bo:

– Ludzie podzielili się na frakcje, wzajemnie zwalczające się i powstały grupy i grupki i nie dopuszczano do nich nikogo, kogo przestało się nagle lubić.

– Ludzie zaczęli się starzeć chyba, bo ci fajni kiedyś rozmówcy, zmienili się w starych pierdzieli, narzekających na wszystko i na wszystkich.

– Zaczęto się wzajemnie obrażać i wyciągać na światło dzienne to, czego dowiedziano się z prywatnej poczty i zaczęło robić się strasznie i duszno, a administracja straciła serce do pilnowania porządku i etyki, no i pooooszło!  Wylało się chamstwo i forum zamieniło się w strzelnicę, na której zaczęto strzelać wcale nie ze ślepaków, a ostrej broni w celu wyeliminowania, a jak się udało wyeliminować, bo radość była tak duża, że do dzisiaj ludkowie mają satysfakcję, że się udało.

I tak z Raju powstało Piekło, a dlaczego tak sądzę? Wypełzło parę osób na forum o2 i tam dokonują linczu na Seniorach w tak perfidny i dziadowski sposób, co jest na dole mojego wpisu i jest to tylko ułamek tej perfidii, która przeczy słynnemu określeniu, że Senior, to brzmi dumnie!

Nie twierdzę, że tam wszyscy są już do niczego. Nie twierdzę, że wszyscy są źli i się znienawidzili po 7 latach wspólnego pisania. Nie twierdzę, że to forum to jedno wielkie już dno, ale wiele straciło w moich oczach i czasami zadaję sobie pytanie, co na stare lata się z ludźmi porobiło? Dlaczego kiedyś było miło, a się spieprzyło i dlaczego z wiekiem stajemy się złymi ludźmi, że nawet w sieci jest to widoczne. Nie wiem i może niepotrzebnie się tym zajmuję, bo mnie tam nie ma, choć byłam i nawet czasami dobrze się bawiłam, ale może i dobrze, że już mnie tam nie ma, bo mam swoje priorytety w sieci i nie mam zamiaru z tego powodu tracić nerwów i się słownie przepchać. Mam bloga i z tego powodu mam osobistą satysfakcję, że nie uczestniczę we wzajemnym się opluwaniu i obrzucaniu inwektywami, a jeśli o tym piszę, to tylko dlatego, że zdziwienie czasami nie schodzi z mojej dojrzałej już twarzy. Kto tam chce pisać, jego wybór, Kto lubi sypać sobie na starość piaskiem po oczach – to jego wybór!

W sieci rekomendują jeszcze inne portale, ale ja ich nie znam i nie wiem, o co w nich chodzi, ale jakby ktoś był ciekawy, to tylko kliknąć w link i można zapoznać się z ofertą.

http://senior.netbird.pl

netbird.jpg

Kolejny dobry portal. Wywiady ze znanymi seniorami, samouczek internetowy i dział Zrozumieć wnuka. Czytanie możemy sobie umilić słuchaniem radia przez internet.

www.seniorzy.pl

seniorzy.jpg

Felietony pokazujące życie seniorów w Polsce, artykuły na temat pracy osób 50+, pasje, kultura, rozrywka – bardzo dużo ciekawych artykułów.

 A tu jest próbka, tylko procencik zezwierzęcenia niektórych seniorów i to by było na tyle, o tym jak brzydko bawią się Seniorzy, choć ja wciąż powtarzam, że wciąż wierzę w człowieka.

Dobrego dnia, dobrym ludziom. 🙂

taaaa
 Cham i prostak tolerowany i podziwiany przez puste rury.

 

żebyście wreszcie
 .SACZA JAD Z BEZZEBNEJ GEBY, BO IM SIE NIE UDALO.


wszyscy tam spod jazgotowa wreszcie zamknęli te wasze jadaczki bo i tak jesteście z jednej zamkniętej paczki 

Jesli

szmaty, wycirusy i tłuki obrabiaja ci
dupę za plecami
to pomyśl jaki
wzbudzasz strach,
że nie mówią ci tego
prosto w oczy

[13.11.2014] 19:06

Jaruś się przeniósł
na to forum.   Nudzą go stare dziewuszki z problemami.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21448150]
[13.11.2014] 19:10

dość tego!
spieprzajcie stąd wycieruchy na swoje fora, bo będzie źle, obiecuje to wam! [zły
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21448166]
[13.11.2014] 19:18

cmoknij nas
dość tego! (14.11.2014.13 19:10):
spieprzajcie stąd wycieruchy na swoje fora, bo będzie źle, obiecuje to wam! [zły

_______________ w dupy!
 

(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21448186]

Jak dobrze, że spadły mi klapki z oczu!

To było tak i pamiętam, jakby to było wczoraj! Kiedy przestałam pracować i moje córki poszły na swoje, trzeba było znaleźć sobie coś takiego w życiu, co zapełni jakoś czas i zabije poczucie nagłego osamotnienia. Chyba każdy kto kończy karierę zawodową, wpada najpierw w euforię, że oto będzie miał czasu, a czasu – na wszystko, a potem przychodzi rutyna i życie wygląda bardzo monotonnie, bo ileż można czytać książek i wychodzić na spacery, aby ten czas jakoś zleciał. Nie generalizuję oczywiście, bo są ludzie, którzy czerpią na emeryturze ile się da.

Tak więc dopadłam komputer jak wygłodniały zwierz, aby zahaczyć się o jakąś społeczność i poznać innych ludzi i ich opinie na to i owo. Nie byłam biegła w wyszukiwaniu, bo na tamtym etapie nie wiedziałam nawet, co to jest pojęcie forum, bloga, wyszukiwarki, gifa, czy też avatara. Jednak drogą prób i błędów doszłam do takiego momentu, że już ponad rok piszę swojego, osobistego bloga. Nie zmarnowałam czasu, bo wciąż się czegoś nowego uczę. Właśnie dziś będę uczyła się nowego programu do obróbki zdjęć.

Poszukując swojego miejsca trafiłam na forum seniora. Jakaż byłam szczęśliwa, że poznam na nim ludzi w moim wieku, mając nadzieję, że są to ludzie z doświadczeniem i wielką mądrością życiową. Najpierw czytałam chyba przez pół roku, wypowiedzi poszczególnych osób, ukrytych pod nickami i wyrabiałam sobie opinię o osobie wypowiadającej się na forum, zapamiętując ich nicki i avatary. Oho, ta pisze fajnie i widać, że jest rozsądną osobą, a ta jest zachowawcza i pozwala o sobie wiedzieć niezbyt dużo, gdyż ma zamknięty profil i żadnego zdjęcia. Następna pisze, że jest od tępienia trolli i pijacy będą przez nią tępieni i basta, a do tego jest moderatorem, więc strach się bać, bo szycha forumowa. Inna uważa się za wyrocznię w tematach politycznych i żaden mężczyzna na forum jej nie podskoczy, też strach się bać, bo herszt drużyny. Jadąc dalej po forum napotykałam na babeczki zwane pszczółkami i szeptuszakmi, bo pierwsze coś tam brzęczą i ślą codzienne pozdrawianki, koniecznie z obrazkami i wiecie co? Przystąpiłam do tych miodnych pszczółek i też tak od rana nadawałam takie tam głupotki i z obrazkiem koniecznie, czyli też bzyczałam. Szeptuszki, to sobie tak w kąciku szepczą o codzienności i nie wiem, czy na privach też tak szepczą, plotkując, a plotkują wszyscy, przeważnie kobiety, bo jest tam ich przewaga. Mężczyźni ledwo tam mogą oddychać, tak są zdominowani przez liderki i moderatorki.

Moja kariera tam się skończyła, kiedy napisałam o swoich kłopotach osobistych i nagle przyszło olśnienie! Co ja do cholery tu robię? Na co mi to bleblanie od rana do wieczora o niczym. Przecież przez te lata nie poznałam nikogo, godnego uwagi, z kim warto by było się spotkać w realu i zaprzyjaźnić. Jedna taka o nicku Lila ze dwa razy mi napisała na priv, że bardzo mnie podziwia, że dałam radę, że ona miała szczęśliwe dzieciństwo i nie rozumie jak ojciec może uderzyć swoje dziecko, a więc tym bardziej, że się podniosłam i jestem dla niej przykładem i takie tam. Po jakimś czasie wbiła mi szpilę i tak mi otworzyła oczy na tę całą ich seniorkową społeczność i powiedziałam sobie, że nigdy więcej nie będę pisała na żadnym forum. Nie chcę być wirtualnie oceniana, bo moje miejsce jest tu – na blogu i tu czuję się szczęśliwa. Proszę mi więcej nie imputować, że rozpaczam za waszym bagnem i to piszę do tych, którzy mnie prześladują. Wasze forum nic dla mnie nie znaczy, ale podpatruję np. dzisiaj jak Tarninka i Lila piszące sobie na priv, wywlekają to publicznie. Czy tak postępują ludzie, którym wieko trumny wisi nad głową? Wstyd i żenada i niech mnie nigdy klawiatura tam nie zaprowadzi, pod żadnym pozorem! Teraz jestem wolna jak ptak.

Dziś też postanowiłam nie udzielać się w żadnej grupie na Facebooku, a kilka ich mam, a dlatego, że wcześniej, czy później grupa zbacza na tory, których ja nie akceptuję. Pod postacią luzu i zabawy, wychodzą z ludzi najgorsze instynkty i wulgaryzmom nie ma końca, a ja nie akceptuję prostackiego języka. Uważam, że aby dyskutować nie trzeba się podpierać kur…, chu… i innymi. Nie bawi mnie to i cieszę się, że spadły mi klapki z oczu i nikomu w sieci nie muszę się podobać i albo ktoś mnie akceptuje taką, jaką jestem, albo trudno!

U mnie dziś jest piękna pogoda, czyli lato w pełni. Kolejny dobry dzień dla mnie i niech tak zostanie do wieczora, choć zawsze jest nutka niepewności, bo zdarzyć się może wszystko – nawet za jedną minutkę. Oby nie. 

Miłego dnia 🙂

Z pamiętnika Dojrzałej Psycholożki o specjalności – Jak nie dać sobie robić wody z mózgu?”

Będąc dojrzałą psycholożką o specjalności „jak nie dać sobie robić wody z mózgu” umiejącą oddzielać ziarno od plew, co nauczyło mnie bezpieczne surfowanie w sieci po ciężkich doświadczeniach , weszła raz do mojego gabinetu  pacjętka skromna i zmartwiona.

PACJENTKA – Dzień dobry, pani psycholog!

DOJRZAŁA PSYCHOLOG – Dziędobry, co pani dolega?

P- Dolega mnię Pani Psycholog straszne mnię oszukanie. Przez wiele lat moja wirtualna koleżanka, której bezgranicznie wierzyłam, a na imię ma pikniście, bo jak wiewióreczka, w naszych parkach, czyli Basieńka, taka sympatyczna, z rudą kitką, która okazała się sromotną kłamczuszką kożuszką. Jestem starszą kobietą, jak Pani Psycholog widzi. Moje włosy obsypane są szronem,co upoważnia mnię do trzeźwego patrzenia na świat, z racji doświadczenia życiowego. Nie jednego zęba ja zjadła na ludzkiej głupocie, ale wciąż ja w ludzi wierzyła i nie traciła nadziei, że w sieci to dobre ludzie som. Jam samotna jak palec i te forum seniora, to dla mnie była, a może nadal jest – muszę się zastanowić – odskocznia od mojej samotności, bo rodzina daleko.

DP – Widzę, ześ moja Pacjętko wielce zasmucona i proszę wieść opowieść swą dalej. Czuję, że będę miała sporo roboty i moja kozetka mnięciutka na Panią czeka.

P – Otóż to, bez ściemniania, a więc proszę mi wrócić wiarę w człowieka. Przez wiele lat ja wędrowała po wątkach z tą moją Basieńską, co to taka światowa jest. Mieszkała w tak wielu karajach i choć jest Polską, postanowiła osiąść w cieplutkiej Hiszpanii. Co tu gadać, ja też bym tak chciała, ale za biedna jestem, bo my polskie emeryty nie mamy lekko. Moja Basieńska prowadziła bardzo zróżnicowane i ciekawe życie, bo i w Paryżu była, w Afryce, a i o Indie zahaczyła. Ja też bym tak chciała, ale ja postawiła na pracę w Polsce i figę z tego mam! Basieńka na wątkach pokazywała zdjęcia ze swoich podróży i wojaży i ja tak na nie patrzyła, podziwiała, wzdychała, bo ja biedna emeryka jestem! Codziennie z biciem serca czekałam na kwiatki paryskie i bulwary hiszpańskie, a i sztukę Basieńka pokazywała, a ja wzdychała i dziękowała, że choć trochu świata wielkiego liznę, bo ja biedna emerytka jestem! Je też bym tak chciała wędrować po świecie, patrzeć, zwiedzać, smakować, a mnie nie stać jest na aparat fotograficzny, bo ja biedna emerytka jestem!

DP – Stop, stop, czy Pani przyszła do mnie skarżyć się na nasz kraj, czy też tęsknica Panią wzięła, aby móc spełniać swoje marzenia, a w tym pomagała Pani ta wspaniała, światowa Basieńka?

P – Pani Psycholog, jak ja się zawiodła na tej Basieńce, że serce mnie z bólu pęka. Ja sobie wyobrażała, jak ta moja wodzirejka chodzi sobie po tych pięknych uliczkach, smakuje, wącha, zwiedza, fotografuje takie piękne miejsca na naszej pięknistej Ziemi. Ja chodziła razem z nią przez sześć, długich, wspaniałych lat. Ona mi szczęście dawała, bo ja to biedna emerytka jestem!

Ale okazało się, że mimo wieku i dojrzałości życiowej, jestem głupia nadal, jak but przysłowiowy i jako biednej emerytce, wczoraj moja ukochana Basieńka, pokazała mi gest Kozakiewicza. Na forum ktoś odkrył, że większość zdjęć jest ukradziona z francuskich blogów i moja Basieńka została zdemaskowana, bo podobno są takie programy, że można sprawdzić, czyje to są zdjęcia i linki prowadziły na obce blogi! Proszę Pani Psycholog, niech  Pani mnię uzdrowi i wróci we mnie wiarę w człowieka. Ja biedna emeryka jestem i do tego tak strasznie głupia i naiwna. Straciłam 6 lat ze swego życia!

DP – Proszę się położyć na moją mnięciutką kozetkę. Postaram się przy pomocy mojej niezawodnej hipnozy, sprawić, że będzie Pani na przyszłość patrzyła na wyczyny ludzi w sieci jednym okiem, a drugim patrzyła w real, bo i w realu są ludzie, którzy aby zaimponować sąsiadowi, kupują drogi samochód, budują drogi dom, jeżdźą na drogie wycieczki i obnoszą się ze swoim bogactwem, a tu nagle do ich drzwi puka policja, bo cały majątek delikwenta pochodzi z kradzieży i mętnych znajomości i kontaktów. Ludzie w ten sposób się dowartościowują, a usiąść z nimi i pogadać nie ma o czym, gdyż w mózgu króluje sieczka, a więc moja biedna emerytko, ciesz się, że Pani w ogóle klapki z oczu opadły, bo lepiej późno, niż wcale!

P – Ja to wszystko wiedziała Pani Psycholog, a jednak czegoś mi żal. Ja to biedna emertyka jestem, ale dumę swoją mam, a tfu z takimi kłamcami!