Archiwa tagu: granica

艢wiat si臋 zmienia!

Zdj臋cie mojego telefonu i tak mniej wi臋cej o tej godzinie my艣la艂am o tym – o czym dzisiaj napisz臋!

Nie wiem dlaczego, ale wzi臋艂o nas z M臋偶em na 艣ledzie w oleju i poleca艂am firm臋 „Listner”

Jednak takie ma艂e wiaderko kosztuje do艣膰 drogo, bo ok. 10 z艂otych, a starcza na par臋 k臋s贸w.

By膰 mo偶e idzie sroga zima, 偶e organizm dopomina si臋 czego艣 innego, ani偶eli warzywa.

Postanowi艂am sama zrobi膰 takie 艣ledzie w oleju, a jest to prosta i szybka robota.

M膮偶 kupi艂 mi 10 p艂at贸w matiasa, kt贸rego umy艂am, bo nawet nie moczy艂am i osuszy艂am r臋cznikiem papierowym.

Wszystkie p艂aty pokroi艂am na kawa艂ki 5 centymetrowe, a nast臋pnie do艣膰 du偶膮 cebul臋 pokroi艂am w kostk臋 i przela艂am gor膮c膮 wod膮, aby straci艂a sw贸j lotny zapach i zmi臋k艂a.

W litrowym s艂oiku na dno wsypa艂am cebul臋, a potem uk艂ada艂am warstwowo jednocze艣nie dodaj膮c dwa li艣cie laurowe i 4 ziarna ziela angielskiego, a kto lubi mo偶e doda膰 cynamon, albo przypraw臋 korzenn膮.

Na koniec trzeba to wszystko zala膰 olejem, kt贸ry ju偶 jest po 10 z艂, aby przykry艂 warstwy i odstawi膰 do lod贸wki na 2 do 3 dni i musz臋 napisa膰, 偶e s膮 w smaku wspania艂e.

Inny temat:

Zauwa偶y艂am, 偶e ko艅cz膮 mi si臋 leki i zawsze mam stres, kiedy musz膮 dzwoni膰 do mojej rodzinnej nie wiedzie膰 czemu, bo to moja znajoma z lat szkolnych.

Zadzwoni艂am po zmierzeniu cukru, ci艣nienia, bo moja pani doktor zawsze o to pyta.

Tym razem poprosi艂a, abym napisa艂a sms-em czego ja potrzebuj臋 i tak te偶 zrobi艂am.

Za jak膮艣 chwil臋 dosta艂am numer recepty, ale i telefon, bo rodzinna zadzwoni艂a do mnie po szczeg贸艂y, na kt贸re by艂am przygotowana.

Na koniec rozmowy us艂ysza艂am od Niej – trzymaj si臋 s艂oneczko!

Poczu艂am si臋 dopieszczona i jednocze艣nie zadowolona, 偶e ju偶 jestem po sprawie i mam zapas lek贸w na p贸艂 roku!

Dzieci na granicy nie maj膮 偶adnego prawie poparcia w tym wyzutym z uczu膰 narodzie i niech sobie tam na granicy w ciemnym lesie zdychaj膮!

Wi臋cej nie napisz臋, bo g贸wno to Polak贸w obchodzi, a je艣li Polacy ich nie chc膮, to tym wi臋cej ci bandyci b臋d膮 ich wpychali do lasu, bo tak im rosn膮 s艂upki!

LUDZIE Z KARABINEM

Mamusiu, tak mi strasznie zimno, tak 藕le.

Gdzie moje 艂贸偶eczko, gdzie kocyk z kaczuszk膮.

Gdzie jeste艣 tatusiu? Gdzie m贸j domek? Gdzie?

Dlaczego p艂aczesz mamo? Przecie偶 tam jest raj.

Tato, za艣piewaj piosenk臋! Graj nam mamu艣, graj…

Dlaczego tu jest ciemno? Gdzie jest droga, gdzie?

Mamusiu, daj mi r膮czk臋! Tato, przytul si臋!

Z艂owrogo szumi膮 drzewa, dooko艂a ch艂贸d.

Mokro, pusto i strasznie. Znowu czuj臋 g艂贸d.

Tatusiu, daj mi r臋k臋! Mamu艣, otrzyj 艂zy.

Dom ju偶 niedaleko! Tam spokojne sny.

Ju偶 widz臋 艣wiat艂a! Biegn膮 nam z pomoc膮

Mamo, tato! Patrzcie!

Tyle serc pomocnych, w strasznym 艣wiecie, noc膮!

Jeszcze tylko chwile, jeszcze s艂upek min臋……Boj臋 si臋 mamusiu!

Czemu znowu mierz膮 do nas…

Ludzie z karabinem馃様

Jak dobrze mie膰 s膮siada!

Kiedy dzisiaj us艂ysza艂am w telewizji wypowied藕 imigranta, 偶e wszystkie dzieci b臋d膮ce obok niego umr膮 w lesie.

Kiedy powiedzia艂, 偶e las po stronie bia艂oruskiej naszpikowany jest trupami, bo ludob贸jca 艁ukaszenko bawi si臋 ludzkim 偶yciem – rozp艂aka艂am si臋 jak dziecko – ze stresu!

Nie wiemy nic, co dzieje si臋 tam na granicy, bo ten nierz膮d ukrywa wszystko przed dziennikarzami i to te偶 jest ludob贸jstwo ze strony tego nierz膮du.

Bombarduj膮 nas k艂amliwymi wiadomo艣ciami, 偶e rzeczniczka stra偶y granicznej jest najwi臋ksz膮 k艂amczuch膮 na te czasy.

Jeszcze to:

Prezydent @AndrzejDuda go艣ci w Pa艂acu Prezydenckim Ministra Spraw Zagranicznych Turcji @MevlutCavusoglu.

Komu Polska podaje d艂o艅, bo mordercom, gdy偶 nikt z Polsk膮 nie chce ju偶 rozmawia膰!

Musz臋 spasowa膰, bo si臋 wyko艅cz臋, a 艣wiata nie zmieni臋 i mog臋 jedynie pogodzi膰 si臋, 偶e Polska ju偶 jest re偶imowa, mafijna i cwana dla swoich!

Na par臋 dni odsuwam si臋 od polityki i tego brudu, bo zauwa偶y艂am, 偶e za bardzo si臋 przejmuj臋 i zaczyna mnie to przerasta膰, gdy偶 jestem niepoprawn膮, wra偶liw膮 starsz膮 pani膮!

Opowiem teraz o innych, l偶ejszych tematach, bo napisz臋 o swoim odkryciu kulinarnym.

W zasadzie nie wierz臋 w 偶adne reklamy i nie kupuj臋 produkt贸w reklamowanych od lat.

Oboje z M lubimy od czasu, do czasu zje艣膰 dobr膮 ryb臋 i najbardziej lubimy dorsza sma偶onego tak jak schabowy, ale u nas trudno jest kupi膰 艣wie偶膮 ryb臋, a mro偶ona jest wstr臋tna i oszukana.

D艂ugo poszukiwali艣my 艣ledzia i cz臋sto trafiali艣my na moczonego w occie i nie raz si臋 zawiedli艣my!

W ko艅cu si臋 uda艂o i polecam 艣ledzia „Lisnera” – rybackiego – krojonego.

Po prostu niebo w g臋bie, bo jest on tylko w oleju dobrej jako艣ci z cebul膮.

Jest pyszny, naturalny i mo偶emy z M na kolacj臋 zje艣膰 po kawa艂eczku ca艂e opakowanie i szczerze polecam.

Inny temat:

Ostatnio Stasiu na swoim blogu opowiedzia艂 o kurierze, kt贸ry po dostarczeniu paczki 偶yczy艂 mu – mi艂ego dnia, a ja z innej beczki odno艣nie kurier贸w.

Jestem emerytk膮, kt贸ra sobie spokojnie 偶yje, ale ten spok贸j od kilku miesi臋cy zosta艂 mi zak艂贸cony!

Robi臋 w naszej klatce za „paczkomat” i co jaki艣 czas domofonem dzwoni do mnie kurier, czy wezm臋 paczk臋 dla tego, czy tamtej i bior臋, a jak偶e.

Niekt贸rzy zamawiaj膮 i zapominaj膮, a potem wyje偶d偶aj膮, a kuriera prosz膮 telefonicznie, by podali paczk臋 pod numer mojego mieszkania, a ja wk艂adam w drzwi karteczk臋, 偶e paczka jest u mnie do odebrania i cz臋sto ta paczka jest u mnie i tydzie艅.

Inni pracuj膮 i te偶 te paczki przyjmuj臋, a kiedy dotr膮 do domu, to przychodz膮 do mnie po odbi贸r nawet po godzinie 20-tej!

Zadaj臋 sobie wi臋c pytanie, co oni by zrobili, gdybym w porze rozwo偶enia paczek posz艂a sobie na spacer ha ha.

Czasami si臋 zastanawiam czy jestem naiwna, czy po prostu 偶yczliwa i potrzebna mimo wszystko.

Ostatnio w podzi臋ce wr臋czono mi dobr膮 kaw臋, ale nie o kaw臋 tu chodzi przecie偶.

Ja si臋 nie skar偶臋 na sw贸j los, bo skoro 偶yj臋, to chyba jestem potrzebna – co nie?

Okazuje si臋, 偶e ludzie bardzo cz臋sto kupuj膮 przez Internet i nagle przypomnieli sobie o pani Eli – ubogacaj膮c m贸j stonowany, spokojny byt!

Wiem, 偶e dalej b臋d臋 te paczki przyjmowa艂a.

Dodam jeszcze, 偶e u mnie karetki wci膮偶 s膮 i ratownicy medyczni pomagaj膮 chorym ludziom!

Przed chwil膮 karetka na sygnale pojecha艂a do domu starszej pani, bo s膮siedzi zauwa偶yli, 偶e znikn臋艂a.

Okaza艂o si臋, 偶e starsza pani umar艂a w samotno艣ci!

鈥濳iedy 艣mieje si臋 dziecko, 艣mieje si臋 ca艂y 艣wiat鈥 – Korczak

Uznano te dzieci za terroryst贸w i wepchni臋to je z powrotem na Bia艂oru艣!

Mordercy po stronie polskiej w nierz膮dzie!

Nie wiem, kto jest autorem tego zdj臋cia, ale widzimy na nim bezbronne dzieci i 偶o艂nierzy z karabinami – na dzieci rozumiecie.

Ja rozumiem, 偶e ten tch贸rzliwy nierz膮d boi si臋 doros艂ych imigrant贸w id膮cych w poszukiwaniu lepszego 偶ycia – uciekaj膮cych przed wojn膮 z rodzinami!

Przecie偶 ju偶 pijak Kami艅ski pokaza艂 Polakom, 偶e to s膮 zoofile, pedofile i zab贸jcy, ale dlaczego oni boj膮 si臋 dzieci?

Janusz Korczak z dzie膰mi poszed艂 na 艣mier膰, ale tego nierz膮du ju偶 nic nie rusza i nawet dzieci s膮 wrogami dla tego pa艅stwa, kt贸re nie wsta艂o z kolan, a pad艂o na pysk z hukiem i ju偶 wszyscy mamy wy艂amane „z臋by” i z b贸lem daje si臋 to wszystko znosi膰.

Gdzie jest ta „franca” Godek, kt贸ra tak broni 偶ycia pocz臋tego i ten debil – „Rzecznik Praw Dziecka!

Wiecie, 偶e kobieta, kt贸ra urodzi艂a dzieci膮tko w 艂azience i to dziecko zmar艂o ma spraw臋 s膮dow膮, a przecie偶 si臋 nie przyczyni艂a?

Nie podano tym dzieciom wody, nie dano kromki chleba, nie zbadano pod wzgl臋dem zdrowia, nie dano im si臋 wyk膮pa膰 i nie zabezpieczono 艣wie偶ych ubra艅 – o nie!

Si艂膮 wpakowano wszystkich do autobusu bez okien, aby nikt niczego nie widzia艂 i wywieziono ich z Micha艂owa na stron臋 bia艂orusk膮 i tak trwa ten ping – pong!

Autobus bez okien, aby nie by艂o wida膰 艣lad贸w jak mawia Agnieszka Holland!

Krzycz臋 wi臋c, 偶e do cholery s膮 dzieci i nie wa偶ne, 偶e nie polskie, a te dzieci nic z艂ego temu 艣wiatu nie zrobi艂y, a wszelkie traktaty i konwencje m贸wi膮 o ochronie dzieci!

Te bydlaki z tego nierz膮du, w coraz to dro偶szych garniturach i butach – spasieni nie maj膮 w sobie ani grama empatii, a przecie偶 te偶 maj膮 rodziny i swoje dzieci!

To si臋 tyczy te偶 偶o艂nierzy pilnuj膮cych granicy, kt贸rzy po s艂u偶bie utulaj膮 do snu swoje dzieci i zastanawiam si臋, czy my艣l膮 o tych dzieciach wywalonych do lasu na mokr膮 traw臋 bez strawy w temperaturze ju偶 bliskiej zero.

Zastanawiam si臋 dlaczego 偶aden z tych 偶o艂nierzy wykonuj膮cych zbrodnicze rozkazy z Warszawy nie postawi si臋 i nie powie – STOP!

Przecie偶 tam musz膮 by膰 ludzie z empati膮 i wra偶liwo艣ci膮, bo wszystkie dzieci nasze s膮, ale chyba jednak NIE!

Wywiezione dzieci umr膮 z wych艂odzenia i g艂odu i wiecie co?

Pisz臋 to po raz drugi, 偶ebym nie spotka艂a si臋 na 偶ywo z wyznawc膮 Kaczy艅skiego i jego re偶imu, bo plun臋 w twarz!

Dzi艣 dosz艂am do wniosku jeszcze takiego, 偶e Polacy milcz膮 na re偶im i na to, 偶e stajemy si臋 krajem autorytarnym ju偶!

Dzieje si臋 tak dlatego, 偶e nie dostrzegaj膮 ju偶 ko艅c贸wki dobrobytu i wci膮偶 im si臋 w dupie przewraca.

Otrze藕wiej膮, kiedy w 偶ycie wejdzie „Nowy Wa艂” i na nie wiele nie b臋dzie ich ju偶 sta膰!

Kiedy za litr benzyny b臋d膮 musieli p艂aci膰 10 z艂otych, ale ju偶 b臋dzie na p贸藕no na bunt!

Dzisiaj An偶ej przyznawa艂 medale paraolimpijczykom, a ta niemowa zwana pierwsz膮 dam膮 dzioba nie otworzy艂a, 偶e tam na trawie umieraj膮 dzieci! Brakuje s艂贸w!

Mo偶e sobie wygl膮da膰 jak milion dolar贸w, a jest NIKIM!

Henryk Sikora

Nazi艣ci wysy艂ali 偶ydowskie dzieci na pewn膮 艣mier膰 do oboz贸w koncentracyjnych. PiS wylapuje dzieci uchod藕c贸w i wywozi je noc膮 na nichybn膮 艣mier膰 do zimnego lasu i rosn膮 PiS-m贸wi s艂upki poparcia. NIC MNIE JU呕 NIE 艁膭CZY Z TYM KRAJEM POZA MIEJSCEM ZAMIESZKANIA.

Brzydz臋 si臋 polsk膮 polityk膮!

„Jedni nie pomogli, bo nie chcieli, inni, bo im nie dano szansy. Bo偶e, wybacz nam” – napisa艂a na Facebooku siostra Ma艂gorzata Chmielewska po tym, jak stra偶 graniczna poda艂a informacje o znalezieniu cia艂 na granicy polsko-bia艂oruskiej.

Ja wiedzia艂am, 偶e tak b臋dzie!

Wiedzia艂am, 偶e na granicy polsko – bia艂oruskiej pojawi膮 si臋 trupy, a ten nierz膮d jest na to nieszcz臋艣cie g艂uchy i 艣lepy, bo ci ludzie uciekaj膮cy, to nie s膮 dla nich ludzie!

Kiedy wczoraj, wieczorem przeczyta艂am w sieci o tej tragedii, to w nocy mia艂am sen – kolorowy koszmar jak w filmie wojennym!

艢ni艂o mi si臋, 偶e Polska zosta艂a zaatakowana i wsz臋dzie by艂o wojsko – 偶o艂nierze z karabinami, a pod moim blokiem sta艂y wozy opancerzone.

W mie艣cie totalny strach, a ludzie w po艣piechu pakowali najpotrzebniejsze rzeczy i jechali w stron臋 niemieckiej granicy, a tam szlabany, zasieki i nikogo nie wpuszczano!

Powsta艂 chaos i nagle obudzi艂am si臋 ca艂a w strachu!

O poranku w艂膮czy艂am telewizor, a tam konferencja Kami艅skiego, kt贸ry dr偶膮cym z przepicia g艂osem og艂osi艂, 偶e stan wyj膮tkowy b臋dzie przed艂u偶ony!

Jak d艂ugo przed艂u偶ony, to niech pytaj膮 o to ludzie mieszkaj膮cy na granicy, bo na tym stanie wyj膮tkowo du偶o strac膮, a przede wszystkim finansowo.

Niech nie maj膮 nawet cichej nadziei, 偶e ten nierz膮d im sfinansuje wszelkie szkody, ale znaj膮c realia i tak tamci ludzie zag艂osuj膮 na PiS, bo taka jest ich tam mentalno艣膰.

Ogl膮daj膮 re偶im贸wk臋, a wi臋c nie powiedz膮 z艂ego s艂owa na tych drani!

Re偶im贸wka ju偶 zbiera swoje 偶niwo, bo starszy pan w „Bia艂ym Miasteczku” strzeli艂 sobie w g艂ow臋 i zmar艂.

Telewizja tak wypra艂a mu m贸zg, 偶e strajk medyk贸w skierowany jest przeciw PiS i jest polityczny!

Mia艂am tych wiadomo艣ci na dzisiaj do艣膰 i w艂膮czy艂am sobie film nakr臋cony w 1973 roku – w re偶yserii Bergmana z niesamowit膮 Liv Ulman pt. „Sceny z 偶ycia ma艂偶e艅skiego”

Mimo up艂ywu lat – ten film si臋 kompletnie nie zestarza艂.

Jest to doskona艂e studio psychologiczne w temacie 10 letniego ma艂偶e艅stwa z pozoru bardzo szcz臋艣liwego, a偶 w pewnym momencie okaza艂o si臋 wszystko k艂amstwem i pretensjami!

Film jest bardzo d艂ugi, gdy偶 trwa prawie 3 godziny i dzi艣 zaliczy艂am 2 godziny, a reszt臋 jutro.

Polecam ten film ludziom z apetytem na dobre kino!

Na podstawie tego filmu nakr臋cono inn膮 adaptacj臋 w 2020 roku, ale si臋 nie umywa do filmu Bergmana.

Wojna zawsze jest bardzo blisko – Wojciech M艂ynarski

Wojciech M艂ynarski
Wojna zawsze jest bardzo blisko

D艂o艅 mej c贸rki, pi艂k臋 chc膮c chwyci膰,
Nagle 艣ciska si臋 niespokojnie,
Na ekranie ranni, zabici,
C贸rka pyta, czy b臋dzie wojna.

Fonia wzmacnia wystrza艂贸w echo,
Wizja zbli偶a krew na ekranie,
M贸wi臋: 鈥濩贸rko, to tak daleko…”
I wiem, 偶e k艂ami臋.

Jak bolesne szk艂o pod powiek膮,
Kalecz膮ce 藕renic臋 bystr膮 –
Wojna nigdy nie jest daleko,
Wojna zawsze jest bardzo blisko.

Blisko skroni i blisko serca,
Blisko m贸zgu, blisko sumienia
Blisko my艣li, co m贸zg przewierca:
Gdzie jest rada, gdy rady nie ma?

Blisko klon贸w na mej ulicy,
Skweru, co si臋 mo偶e sta膰 grobem,
Blisko l臋ku i znieczulicy,
I skargi Niobe.

Jak bolesne szk艂o pod powiek膮
Kalecz膮ce 藕renic臋 bystr膮 –
Wojna nigdy nie jest daleko,
Wojna zawsze jest bardzo blisko.

P贸ki przez me zmierzchy i 艣wity
Wiadomo艣ci z艂e b臋d膮 bieg艂y,
Jestem matk膮 dzieci zabitych,
Jestem siostr膮 ch艂opc贸w poleg艂ych.

Tak by膰 musi, inna nie b臋d臋
W 艣wiecie, co si臋 kr臋ci bez sensu
Mi臋dzy si艂膮 krwawych ob艂臋d贸w,
A bezsi艂膮 bladych rozjemc贸w…

Jak bolesne szk艂o pod powiek膮
Kalecz膮ce 藕renic臋 bystr膮 –
Wojna nigdy nie jest daleko,
Wojna zawsze jest bardzo blisko.

Foto: SE

Gotuj臋 i rozmy艣lam!

Ze zdj臋cia mo偶na si臋 domy艣li膰, co jutro na obiad b臋d臋 „pitasi艂a!”

Ponownie leczo, skoro mamy do dyspozycji jeszcze najzdrowsze warzywa.

W szerokim garnku – na dnie sma偶臋 kie艂bas臋 pokrojon膮 w kostk臋, cebul臋 i pieczarki.

W mi臋dzyczasie kroj臋 warzywa w kostk臋 i paski i po kolei dodaj臋 do kie艂basy.

Na samym ko艅cu dodaj臋 pokrojony w kostk臋 kabaczek, gdy偶 on najszybciej mi臋knie i na ko艅cu sparzone pomidory pokrojone te偶 w kostk臋.

Jutro dodam jeszcze par臋 艣liwek – w臋gierek i ze trzy jab艂ka – papier贸wki jako eksperyment!

Mojego lecza nie podlewam wod膮, gdy偶 warzywa same z siebie, pod wp艂ywem temperatury – puszczaj膮 sw贸j sok.

Je艣li mam zielon膮 pietruszk臋, to te偶 dodaj臋.

M膮偶 uwielbia leczo z makaronem, a ja same wcinam.

Chyba miesi膮c temu pisa艂am, 偶e umiera mi ukochany kwiat – skrzyd艂okwiat, kt贸rego chyba przela艂am.

Zmartwi艂am si臋, bo oklap艂 i od razu postanowi艂am go ratowa膰.

Wyj臋艂am ze starej doniczki i oddzieli艂am mokr膮 ziemi臋 od korzeni.

Sprawdzi艂am, czy s膮 zdrowe i faktycznie nie by艂o podgn艂ych.

Posadzi艂am go w nowej ziemi i w wi臋kszej doniczce i po paru dniach zbr膮zowia艂y tylko 4 li艣cie, kt贸re obci臋艂am.

Podda艂am kwiat obserwacji, podlewaj膮c go minimalnie, co trzeci dzie艅.

Chyba reanimacja si臋 uda艂a, bo ka偶dego dnia widz臋, 偶e listeczki podnosz膮 si臋 na nowo do pionu!

Wniosek z tego taki – nigdy nie rezygnuj ha ha

Tutaj napisa艂am o moim 偶yciu codziennym, ale ni偶ej jest dramatycznie!

Codziennie mam nadziej臋, 偶e ten impas na granicy si臋 sko艅czy z tymi lud藕mi podrzuconymi nam przez 艁ukaszenk臋.

Niestety, ale w oczach 艣wiata Polska straci艂a wszystko i b臋dzie to nam zapami臋tane.

Podobno tam ju偶 s膮 ludzie ci臋偶ko chorzy – podkre艣lam ludzie!

Niestety, ale ten dramat nie ma ko艅ca, a pogoda radykalnie si臋 zmienia.

Lubi臋 czyta膰 Kamila Durczoka, kt贸ry w swoim 偶yciu bardzo namiesza艂, ale spostrze偶enia ma bardzo trafne i tak oceni艂 te paskudne dzia艂ania tego nierz膮du!

Kamil Durczok

” Jak przestajemy by膰 lud藕mi.

P贸藕ny wiecz贸r.

Pr贸buj臋 sobie wyobrazi膰 co si臋 dzieje teraz na tym skrawku ziemi na wschodzie.

I pr贸buj臋 zrozumie膰 tych, kt贸rzy do w艂adzy doszli rycz膮c: B贸g! Honor! Ojczyzna!

Ten pierwszy wyra藕nie ich opu艣ci艂. Tego drugiego nigdy nie mieli. Ojczyzna?

Tak, dojna. Nader szybko przyj臋li jak swoje oskar偶enia, kt贸rymi walili we wrog贸w.

32 osoby siedz膮, 艣pi膮, wydalaj膮 odchody i choruj膮 – wszystko na kilkudziesi臋ciu metrach kwadratowych.

Chc膮 niewiele.

Wody, jedzenia, 艣piwor贸w i 艣rodk贸w czysto艣ci.

Nie dostaj膮 ich, bo 艣lepi wykonawcy w zielonych mundurach s艂uchaj膮 rozkaz贸w przest臋pc贸w za biurkami.

Maciej W膮sik, wiceminister spraw wewn臋trznych, jak prawniczy analfabeta usi艂uje podwa偶y膰 konwencj臋 genewsk膮 艣wistkiem papieru ze swoim podpisem.

Kr贸tki cytat do czego si臋 zobowi膮zali艣my. 鈥濽mawiaj膮ce si臋 Pa艅stwa b臋d膮 stosowa艂y postanowienia niniejszej Konwencji do uchod藕c贸w bez wzgl臋du na ich ras臋, religi臋 lub pa艅stwo pochodzenia.鈥

Tyle, panie W膮sik.

Tak stanowi Konwencja przyj臋ta w 1951 roku.

Nie wiem czy to lata mentalnie panu bliskie, bo s艂u偶by mog艂y wtedy wszystko.

Ale przypominam, 偶e potwierdzili艣my j膮 w Dzienniku Ustaw w 1991.

Wtedy ju偶 by艂a wolna Polska.

Tylko 偶e nie sam W膮sik odpowiada za dramat dzieci, kobiet i m臋偶czyzn.

Cz艂owiekiem, kt贸ry bierze g艂贸wn膮 odpowiedzialno艣膰 za re偶im panuj膮cy w Polsce jest Kaczy艅ski.

Wicepremier d/s bezpiecze艅stwa Jaros艂aw Kaczy艅ski.

To on nie dopuszcza lekarstw, wody i 偶ywno艣ci do cierpi膮cych ludzi.

To on nie pozwala, 偶eby cho膰 organizacje humanitarne mia艂y dost臋p do chorych.

I on za to, daj b贸g w kt贸rego tak 偶arliwie demonstruje wiar臋, odpowie.

Wtedy nie b臋dzie mia艂 obok siebie prywatnej armii ochroniarzy i 700 policyjnych radiowoz贸w.

Wtedy stanie z tym wszystkim sam.

Co odpowie, kiedy jego b贸g zacytuje mu Chrystusa: By艂em g艂odny, a nie dali艣cie Mi je艣膰; by艂em spragniony, a nie dali艣cie Mi pi膰; by艂em przybyszem, a nie przyj臋li艣cie Mnie; by艂em chory i w wi臋zieniu, a nie odwiedzili艣cie Mnie (…) Zaprawd臋, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczynili艣cie jednemu z tych najmniejszych, tego艣cie i Mnie nie uczynili鈥.

Oby Kaczy艅ski 偶y艂 jak najd艂u偶ej. I oby ta 艣wiadomo艣膰 w miar臋 szybko dopad艂a go za 偶ycia.

Mo偶e zd膮偶y co艣 zmieni膰. Ale mniejsza o wiar臋, bo ta wybi贸rcza wersja chrze艣cija艅stwa to problem prezesa, nie m贸j, ateisty.

Opozycja, p贸ki mog艂a, co艣 pr贸bowa艂a robi膰.

Teraz kordon zielonych wsp贸艂sprawc贸w tego dramatu, mrucz膮cych zza masek, 偶e tylko wykonuj膮 rozkazy, pilnuje terenu jak sk艂adu z艂ota. I co艣 w tym jest.

Gra uchod藕cami idzie w najlepsze.

Jak z艂oto. Kurwizja grzmi o wojnie hybrydowe, o tym, 偶e to nie Afga艅czycy tylko Syryjczycy, o gwa艂tach i mordach kobiet – na razie co prawda we Francji i w Niemczech.

Ale nie daj losie podobnego nieszcz臋艣cia u nas.

Dopiero si臋 zacznie parada hien, nie tylko dziennikarskich.

Opozycja, zw艂aszcza ta z Parlamentu Europejskiego, nie przerywa b艂ogiego lenistwa.

Bruksela wypoczywa, to po co im psu膰 urlopy.

Po co mobilizowa膰 frakcje, 偶膮da膰 nadzwyczajnego posiedzenia, wys艂a膰 do Polski delegacj臋 specjaln膮.

Niech dalej narracj臋 narzucaj膮 W膮sik z Kurskim.

Zdecydowanej wi臋kszo艣ci opozycji wystarcz膮 Twitter i Facebook.

Do ko艅ca wakacji jako艣 si臋 wytrzyma. 鈥濽nia Europejska ma obowi膮zek przyj膮膰 uchod藕c贸w z Afganistanu i nie mo偶e pozostawi膰 bez pomocy os贸b, kt贸re wsp贸艂pracowa艂y z krajami UE鈥 – tak powiada w Wilnie szef PE, David Sassoli.

Mnie to wystarcza, Wam pewnie, do ci臋偶kiej cholery te偶.

W Polsce Uni臋 PiS ma w dupie.

Podobnie jak tych biedak贸w nad rzek膮.

Koczuj膮cy w zimnie i wilgoci, o naszej moralno艣ci wiedz膮 dostatecznie du偶o. I maj膮 nas za kreatury bez sumienia.

Jak Wam to pasuje, dalej ogl膮dajcie t臋 telewizyjn膮 gr臋.

Pami臋tajcie tylko, 偶e tam nie ma ani drugiego, ani kolejnych 偶y膰.

艢wiat widzi polskich 偶o艂nierzy z karabinami!

Tego, co dzieje si臋 na granicy polsko – bia艂oruskiej nie daje si臋 psychicznie znie艣膰!

Uciekli ludzie z kraju op臋tanego wojn膮, w kt贸rym ludziom ucinane s膮 g艂owy, albo s膮 wieszani na latarniach przez Talib贸w.

Nasz An偶ej, kt贸ry nazywa si臋 prezydentem, uda艂 si臋 w tak trudnej sytuacji na urlop do Juraty i tam za moje podatki pije sobie wino i zjada smako艂yki, co wida膰 ju偶 p g臋bie.

Kaczy艅ski, ten, kt贸ry trz臋sie wszystkim w tym kraju tak偶e uciek艂 na urlop, a wi臋c nie ma w tym kraju komu podejmowa膰 wa偶ne decyzje, bo obaj, to s膮 totalni tch贸rze i lenie.

Tam na granicy jest 32 osoby, kt贸re potrzebuj膮 pomocy, a ten bezduszny rz膮d wymierzy艂 w tych ludzi karabiny i gro藕nych 偶o艂nierzy!

Patrz膮c na to serce si臋 kraje, bo mnie w szkole uczono – wbijano do g艂owy, 偶e Polacy s膮 narodem go艣cinnym, sprawiedliwym i bardzo walecznym, a to si臋 okazuje wielkim k艂amstwem i konfabulacj膮.

32 osoby, a w艣r贸d nich kobiety i dzieci i PiS – ten katolicki PiS traktuje tych ludzi jak psy w najgorszym schronisku 艣wiata.

Gdzie s膮 s艂u偶by w tym kraju, 偶e nie potrafi膮 zweryfikowa膰 to偶samo艣ci tych ludzi i wmawiaj膮 nam, 偶e tam mog膮 by膰 terrory艣ci!

Do Polski codziennie przyje偶d偶a tysi膮ce turyst贸w i nikt si臋 nie boi, 偶e kto艣 przyjedzie tutaj i wysadzi ten Sejm w powietrze!

Serce si臋 kraje, bo w szkole te偶 mi wmawiano, 偶e Polacy byli na wszystkich frontach 艣wiata i gin臋li za inne narody, a wi臋c pytam, co si臋 z tymi Polakami sta艂o, 偶e 偶ycz膮 tym ludziom 艣mierci!

W Polsce 95% ludzi deklaruje swoj膮 katolick膮 wiar臋, a wi臋c dlaczego wycieraj膮 sobie g臋by t膮 wiar膮, je艣li boj膮 si臋 32 os贸b, kt贸rzy za chwil臋 mog膮 umrze膰 z g艂odu!

Dlaczego z g艂odu?

Nie dopuszcza si臋 do nich 偶adnej pomocy 偶ywno艣ciowej i sanitarnej, a tu idzie zmiana pogody i ci ludzie po prostu umr膮 z wyg艂odzenia i wych艂odzenia.

Patrz膮 na to bardzo spokojnie sobie ci, kt贸rych Polacy z powodu jakiego艣 amoku wybrali!

Gdzie jest ta wiara, humanitaryzm – gdzie to si臋 podzia艂o i g贸wno mnie obchodzi, 偶e 艁ukaszenko nam tych ludzi podrzuci艂.

Swego czasu niejaki Karczewski powiedzia艂, 偶e 艁ukaszenko, to taki ciep艂y cz艂owiek, a wi臋c dlaczego teraz Karczewski ma zamkni臋t膮 mord臋, a przecie偶 jest lekarzem nios膮cym pomoc ludziom w艂a艣nie!

Wierz臋, 偶e przyjdzie czas, 偶e ci wszyscy pseudo politycy b臋d膮 stali w kolejkach na lotnisku, bo b臋d膮 z tego kraju musieli wia膰 za swoje pod艂o艣ci jakie wyrz膮dzili temu krajowi!

艢wiat widzi te obrazki na granicy i 艣wiat oceni nas jako nar贸d bez grama empatii, zaci臋ty i doszcz臋tnie zepsuty!

Teraz ju偶 wierz臋, 偶e by艂 pogrom w Jedwabnem, w kt贸rym Polacy w stodole spalili 100 polskich 呕yd贸w, bo my zawsze byli艣my z艂ym narodem i 藕le rz膮dzonym!

Na granicy rozstawiane s膮 p艂oty i ciekawe, kiedy si臋 dowiemy, kto na tym p艂ocie z drutu zarobi艂, bo mo偶e jaki艣 handlarz broni膮 znowu, albo jaki艣 inny cwaniak.

Jak d艂ugo ci ludzie b臋d膮 koczowa膰 na granicy i jak d艂ugo wytrzyma Stra偶 Graniczna.

U mnie dzi艣 pada deszcz, a wi臋c pogoda zaczyna si臋 zmienia膰 na jesienn膮, a potem na zimow膮.

Trzymanie tych ludzi bez 偶adnej pomocy jest ludob贸jstwem, a 偶adne prawo nie potrafi tych ludzi chroni膰!

To jest garstka ludzi i nowi nie dochodz膮, a wi臋c takie ich traktowanie jest zbrodni膮!