Archiwa tagu: Hitler

Ewa Braun – najbardziej tragiczna postać!

Orle Gniazdo w Berchtesgaden wybudowano w Austriackich Alpach jako siedzibę Adolfa Hitlera w 1938/39.

W tym miejscu Hitler planował rozpoczęcie wybuchu II Wojny Światowej z najazdem na Polskę na samym początku.

W tym miejscu spotykał się z oficerami, których mianował na najwyższe stanowiska w celu rozpoczęcia działań wojennych.

Przy jego boku była młodziutka Ewa Braun, którą poznał, kiedy miała zaledwie 17 lat i różnica wieku między, to było 23 lata.

Oglądałam dziś dokument o tej jakże tragicznej kobiecie tamtych czasów, która albo się w Hitlerze zakochała na zabój, albo to była jedna, wielka gra, by przy Hitlerze dobrze się urządzić i zapewnić dobrobyt całej, swojej rodzinie.

Ewa była młoda, zabawna, filigranowa, figlarna o aryjskiej urodzie i może dlatego Hitler ją zaakceptował obok swojego boku.

W pewnym sensie Hitler zamkną kochankę w złotej klatce na wiele lat i być może dlatego dwa razy targnęła się na swoje życie.

Bywało tak, że mogła wyjechać do Włoch, czy Francji na urlop i w celu zrobienia zakupów, na które jechała ze swoją rodziną.

Dzięki tej kobiecie, która lubiła fotografować i kręcić filmy wiemy więcej o życiu Hitlera, ale raczej służbowym.

Nie ma śladów na to, że kochankowie ze sobą sypiali, gdyż biografowie skłaniają się do homoseksualizmu Hitlera, a Ewa była tylko zasłoną.

Hitler jej nie dopuszczał do polityki i Ewa żyła jakby w nieświadomości, a może tylko udawała, że nie wie nic o eksterminacji Żydów i zabijaniu ludzi, bo tak było wygodniej żyć obok mordercy wielu narodów.

Kiedy Hitler zaczynał przegrywać, to bardzo się postarzał i rozchorował, a kiedy wiedział, że to koniec, pojechał do Berlina i tam ściągnął kochankę, by w bunkrze wziąć ślub, a za parę godzin przegryźli kapsułki z arszenikiem.

Historia mówi, że po śmierci ich ciała oblano benzyną i spalono na proch i pył.

Trzeba sobie zadać pytanie dlaczego Ewa przystała na samobójstwo, bo przecież mogła uciec i się skryć w bezpiecznym miejscu i czy ten czyn mówi nam, że jednak kochała mordercę, a może bała się odpowiedzialności?

I co za ironia losu bo:

Hitler ożenił się z Żydówką

Testy DNA wykazały, że przodkami żony Adolfa Hitlera, Ewy Braun, byli Żydzi. Ujawnia to pogram brytyjskiej telewizji Channel 4. W XIX wieku wielu Żydów w Niemczech przeszło na katolicyzm, tak jak najbliższa rodzina kochanki i żony wodza III Rzeszy.

Do dzisiaj jest podważana teza, że oboje popełnili samobójstwo i choć jest to krótki czas od tamtych zdarzeń, to ludzkość nie wie nic naprawdę!

Znalezione obrazy dla zapytania Orle Gniazdo w Berchtesgaden

 

Znalezione obrazy dla zapytania ewa braun

Znalezione obrazy dla zapytania ewa braun

Znalezione obrazy dla zapytania ewa braun

 

Reklamy

Wraca do Polski faszyzm!

Znalezione obrazy dla zapytania duma i nowoczesność

Znam wirtualnie kobietę, której udało się przeżyć Oświęcim.

Kiedy przychodzi kolejna rocznica wyzwolenia obozu, to ona przypomina swoją historię i pisze – nigdy więcej!

Kobieta ta opuściła Polskę jakieś 30 lat temu i osiadła w ciepłym kraju.

Stamtąd komunikuje się z użytkownikami pewnego forum i gorąco dyskutuje na temat polskiej polityki.

Krytykuje ostro poprzednie rządy jak to był socjalizm, a potem rządy Platformy Obywatelskiej.

Uważa, że nic lepszego Polsce nie mogło się przydarzyć, jak dojście do władzy Prawa i Sprawiedliwości.

Upaja się tym wszystkim, co ta partia robi dla Polski i wierzy, że za rządów PiS czeka Polskę tylko sama dobroć i dostatek, oraz prawdziwa demokracja.

Tymczasem od dwóch lat śmiało w Polsce powstają ruchy faszystowskie, które za przyzwoleniem PiS-u wychodzą ze sfasykami na ulicę z okrzykiem – „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”.

PiS te hasła akceptuje i taki np. poseł Tarczyński uważa, że: „”Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” skandowane podczas marszu ONR w rocznicę Powstania Warszawskiego to piękne hasło, które zostało zapisane w historii Polski przez organizacje walczące z sowiecką zarazą.

Dzisiaj w telewizji – w programie „Superwizjer” pokazano jak i gdzie swobodnie czują się ruchy pod hasłem „Duma i niepodległość” w skład, której należą neofaszyści popierający retorykę Hitlera i w 128 rocznicę urodzin tego zbrodniarza założyli hitlerowskie mundury i hajlowali jak niegdyś Niemcy faszystowskie.

Tak, tak te grupy mają się dobrze w Polsce i od dwóch lat nikt im nie stawia zarzutów, a prokuratura oddala wszelkie zaskarżenia i oni czują się w Polsce nietykalni.

W parlamencie toczy się dyskusja nad powszechnym dostępem do broni i istnieje duże prawdopodobieństwo, że te grupy dostaną broń i będą mogli strzelać do Polaków jak do kaczek – za przyzwoleniem Kaczyńskiego, Błaszczaka, Brudzińskiego.

Kto mi powie jak się czują ci ludzie, którym udało się przeżyć Oświęcim, a jest ich już niewiele.

Może tej pani z ciepłego kraju trzeba przesłać link do programu „Superwizjera”, aby otworzyły się jej oczy na to – kogo popiera, bo popiera faszyzm w Polsce za przyzwoleniem jej ukochanej partii!

Mnie to przeraża, bo nie takiej Polski pragnę dla moich Dzieci i Wnuków!

 

 

Pocieszam Was Polacy! Demolka w Polsce ma krótkie nogi!

Obejrzałam dzisiaj na Discovery Historia obszerny dokument o nieznanych faktach z życia Adolfa Hitlera – najbardziej znienawidzonego człowieka świata.

Dokument bardzo solidny, który krok po kroku wprowadził mnie w świat człowieka permanentnie chorego od samego początku jego dojścia do władzy.

Przez ponad 4 godziny śledziłam poczynania tego człowieka, któremu ubzdurało się panowanie nad całym światem, kosztem ludzkiego życia.

Za jego panowania zginęły miliony ludzi, a on sobie z tego nic nie robił.

Potrafił zaczarować miliony ludzi, którzy za nim poszli, bo ludzie widzieli w nim Mesjasza i uzdrowiciela.

Oglądałam ten dokument i zauważyłam wiele analogi do Jarosława Kaczyńskiego, który co prawda nie ma zakusów na opanowanie świata, ale ma na opanowanie swoimi wizjami naszego kraju – Polski.

Jarosław Kaczyński nie potrzebuje żadnego Premiera, czy Prezydenta, ani żadnych Ministrów, bo to on zarządza  – w pojedynkę wszystkim sferami naszego życia.

Hitler też nie potrzebował zastępców, czy generałów, bo nie miał do nich kompletnie zaufania.

Hitler robił swoje manifestacje z wielkimi przemówieniami w otoczeniu nocy i tajemnicy i Kaczyński robi swoje miesięcznice też  pod osłoną nocy.

Hitler bał się zamachu i otaczał się ochroną i tak też robi Kaczyński, że my podatnicy opłacamy jego strach.

Hitler był samotnikiem i takim samotnikiem jest też Kaczyński. Hitler knuł w samotności swoje wizje i Kaczyński robi to samo.

Mówi się, że Hitler był gejem i tak samo się pisze o Kaczyńskim! 

Naprawdę jest wiele analogii postępowania dyktatora Hitlera i obecnego pana z Żoliborza.

Myślę, że Kaczyński musiał oglądać ten dokument i opracował strategię tak, jak zawładnąć całkowicie Polską na swoją wizję i podobieństwo Hitlera.

Jedyne, co mnie cieszy, to fakt, że każdy dyktator ma swój kres i kończy nieszczęśliwie.

To taka pociecha dla nas Polek i Polaków. Jednak uzdrawiać Polskę po tej demolce będziemy długo!

Cieszy mnie to, że coraz więcej ludzi mówi jak jest w tym kraju, bo czytam, że autorytety są wkurzone.

Nie lubię Polonii, bo obstaje za demolką w Polsce i uważa, że Kaczyński to samo dobro, ale na szczęście nie wszyscy zwariowali!

Wojciech Pszoniak dla „Newsweeka”: Rynsztok wchodzi do polskich domów.

 

– Posłanka Pawłowicz jest profesorem. Czy ten tytuł do niczego już nie zobowiązuje? To jest chamstwo i prostactwo z tytułem profesora. Kiedyś język parlamentarny to była nobilitacja, a dziś? Rynsztok, który wchodzi do polskich domów – mówi Wojciech Pszoniak w rozmowie z „Newsweekiem”.

 

CO PANA NAJBARDZIEJ DOTYKA W POLSCE?

Chamstwo i prostactwo. A zwłaszcza skala jaką osiągnęły w Polsce. Nie spotykam się z takim poziomem chamstwa i prostactwa na Zachodzie, gdzie również żyję. Oczywiście chamów i prostaków nie brakuje nigdzie, ale w Polsce stali się nagle tymi, którzy zajęli miejsce na świeczniku i nadają ton.

Gdy żył Geremek, Mazowiecki, Meller czy Bartoszewski, gdy ich głos był obecny w debacie, to miałem wrażenie, że wszystko jest u nas tak, jak gdzie indziej w cywilizowanym świecie. A dziś? Miernoty i karierowicze zmuszają nas do tego, żebyśmy byli tacy jak oni, bo tylko zniżając się do ich poziomu, można próbować prowadzić dialog. Dla ludzi kultury to nie do przyjęcia.

 

Filozofia grubej kreski była filozofią, która przez dziesięciolecia uchroniła Polskę od wieszania na latarniach. A tu nagle okazuje się, że jest wśród nas wielu, którzy mieliby na to ochotę. To się czuje w powietrzu. Jakby mogli, to by wieszali. Te krzyże na Krakowskim Przedmieściu nie mają przecież nic wspólnego z wiarą. Te miesięcznice i dziesiętnice, które buzują nienawiścią.

Ta władza wmawia nam, że wszystkiemu winne są elity i trzeba je wymienić. Tyle, że elit nie wymienia się na zamówienie dekretem partii. Owszem można je zlikwidować, tak jak to robił Stalin i Hitler. Odbudowa elit to praca na pokolenia. Ciągłość naszych elit została wiele razy przerwana na przestrzeni ostatniego stulecia – nazizm, stalinizm, rok’68… Tworzenia elit nie da się przyśpieszyć, tak jak nie można szybciej spać. Chciałbym wiedzieć, co o elitach wie pan Kaczyński? Kim jest?

 

Polska zachwyciła świat swoją transformacją, ale za bardzo uwierzyliśmy – jak się dziś okazuje – że wyjście z komunizmu było jednoznaczne z tym, że już nigdy więcej nie pozwolimy władzy traktować siebie jak stado baranów. Za bardo uwierzyliśmy, że władza musi liczyć się z nami i nie może nami pogardzać.

 

O Jarosławie Kaczyńskim:

Jest zaburzonym człowiekiem, nie trzeba być psychoanalitykiem ani psychiatrą, żeby to widzieć. Jestem aktorem i widzę to w jego oczach, w sposobie zachowania, w mowie ciała.

 

Kaczyński zionie nienawiścią i chęcią zemsty. Zwłaszcza do tych, których historia uznała za ojców wolnej Polski, którzy poświęcili coś ze swego życia, aby wyrwać ten kraj z komunizmu.

 

Narodowo-patriotyczna wizja PiS, pełna wielkich słów prowadzi tylko do tego, że nie ma dnia bez doniesienia, że kogoś pobito, poniżono, zwyzywano, bo mówi innym językiem czy ma inny kolor skóry.

 

Całość wywiadu z Wojciechem Pszoniakiem przeczytacie w najnowszym numerze „Newsweeka” i na platformie Newsweek Plus.

 

Każdy Naród ma swojego dyktatora!

Dobry wieczór. 🙂

Przyznam się szczerze, że zawsze byłam ciekawa życia największych dyktatorów świata. Interesuje mnie dlaczego swoje życie poświęcili na podporządkowanie sobie rzeszy ludzi i tworzenie imperium wokół siebie, a co się z tym wiąże – zabijanie swoich wrogów i całych narodów.

Wczoraj natrafiłam na taki dokument, opowiadający o tym, iż Hitler całe życie był chorowitym człowiekiem i zażywał całą masę medykamentów, które nie były na nikim testowane. Miał swojego zaufanego lekarza, któremu bezgranicznie ufał i rozstał się z nim na progu przegranej wojny.

Hitler miał kłopoty ze snem i stanami psychicznymi i był leczony narkotykami, co oczywiście miało wpływ na jego decyzje.

Bardzo ciekawy dokument, oparty na prawdziwej dokumentacji, prowadzonej przez jego najbardziej zaufanego lekarza.

Może kogoś zaciekawi ten materiał, jako i mnie zaciekawił.

A swoją drogą, Polska też ma swojego małego dyktatora, ale o jego zdrowie póki co, nie musimy chyba się martwić. 😀

„Dokumentacja medyczna z czasów II wojny światowej zdobyta przez amerykański wywiad wojskowy wykazała, że Adolf Hitler zażywał 74 różne leki, wśród nich regularnie przyjmował niezwykle toksyczną krystaliczną metamfetaminę. To najprawdopodobniej ona powodowała jego stany euforii i nienaturalnego pobudzenia, jak też bezsenność, irytację, paranoję czy niekontrolowane napady agresji. Stałym dostawcą narkotyków był osobisty lekarz Hitlera, szef berlińskiej kliniki, dr Theodor Morell, który będąc wśród członków najbliższego kręgu Kanclerza III Rzeszy, dorobił się wielkiego majątku.

Morfina, Amfetamina, środki uspokajające, Testosteron, pijawki i odchody niemieckiego żołnierza to dziwaczna kombinacja substancji, a to jedynie kilka z ponad kilkudziesięciu różnych narkotyków, witamin oraz mikstur, które przyjmował Adolf Hitler przez ostatnich dziewięć lat swojej władzy. W tym demaskatorskim i dogłębnym filmie dokumentalnym, przyjrzymy się osobistemu lekarzowi Hitlera, Theodorowi Morelowi, lekom, które mu przepisywano, dowiemy się, jak często i ile ich brał, jak również sprawdzimy, czy narkotyki miały wpływ na jego zachowanie i podejmowanie przez niego decyzje.”

To jest szokujący wpis

Natrafiłam na taki, oto niżej wpis i przekopiowałam go w całości i za autorem tego wpisu Jakubem Lubelskim pragnę go tu przytoczyć:

 

http://jakublubelski.salon24.pl/30757,hitler-o-polakach-to-najzdolniejszy-narod-jaki-spotkalem

 

Hitler o Polakach: To najzdolniejszy naród jaki spotkałem

 

„Władze amerykańskie znalazły po wojnie w jednym z bunkrów frankfurckich tajny memoriał Adolfa Hitlera do Heinricha Himmlera z 4 marca 1944 roku.  W polskim internecie furorę robi wycinek prasowy z „Głosu Wielkopolski” z 1947 roku, który powołując się na istniejącą wówczas agencję United Press przywołuje szokujące słowa Adolfa Hitlera:
 
„Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie… Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany.
 
Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki” – pisał kat Polaków.”
 
„Hitler polonofilem? Jak taka wypowiedź mieściła się w ustach jednego z największych zbrodniarzy świata, człowieka, który pół roku po rzekomym napisaniu tych słów, zaplanował całkowitą zagładę Warszawy, stolicy tak podobno cenionego przez siebie narodu. Wielu uzna, że tu komentarz jest zbędny, wielu podobno już o tych słowach słyszało. A wy co o tym myślicie?”
 
Ciekawe jak by wyglądała nasza tożsamość, gdyby Niemcy zasymilowały nasz naród i przyłączyły Polskę do swojego kraju? Z drugiej strony jednak patrząc, czy powinniśmy przyjąć taki komplement od największego, hitlerowskiego mordercy i człowieka pozbawionego wszelkich ludzkich cech. Miał rację i czy powinniśmy się szczycić tym, że w oczach Hitlera byliśmy jednak narodem inteligentnym, czy raczej jest to ujma na polskim honorze?

Hitler pisał pamiętniki, a współcześni piszą blogi

Wczoraj oglądałam program, naszego wspaniałego historyka od II WŚ , Pana Wołoszańskiego. Strasznie lubię jego dokumenty, dopracowane do ostatniej kropki na „i”.

Nie da się na chwilkę oderwać od jego profesjonalnej wiedzy, a kiedy  filmy okraszone są  jeszcze krótkimi filmikami z udziałem naszej polskiej elity aktorskiej, to jest wielka dawka wiadomości. Otóż dowiedziałam się, że Adolf Hitler podczas swojej zbrodniczej i chorej działalności, pisał pamiętniki, co potwierdziła po wojnie, siostra Ewy Braun, która była towarzyszką Hitlera do zakończenia wojny, choć nikt naprawdę nie wie, czy popełniła zbiorowe samobójstwo razem z Hitlerem. Nikt nie wie do dzisiaj, gdzie oboje zostali pochowani, bo wszystko jest w kwestii domysłów. Hitler ponoć zapisał 5 opasłych tomów swoimi myślami i kiedy oficerowie niemieccy mieli za zadanie zniszczenie wszelkich śladów z jego bunkra, pamiętniki podobno zostały ocalone i zostały skrzętnie ukryte. Nikt nie znalazł ich do dzisiaj, a jeśli zdarzy się kiedyś, że zostaną odnalezione, ten ktoś będzie multimilionerem. Do czego zdążam. Proszę sobie wyobrazić, że w tamtych czasach istniał Internet i Hitler pisałby bloga, jak miliony ludzi na świecie. Czy byłoby te jego notki taką chrapką? Z pewnością nie – prawda?  Fascynuje nas wszystko, co stanowi swego rodzaju tajemnicę, a ludzie piszący blogi są intelektualną studnią, ale są dostępni w sieci i z słów i pisanych zdań, łatwo jest wywnioskować kto pisze bloga, jakim jest człowiekiem, jakie ma poglądy. Czy jest to ktoś wesoły, zamknięty, nadęty, skryty, z fantazją, marzyciel, pisarz, poeta, czy też zwykły człowiek pragnący podzielić się swoimi myślami, aż do bólu. Czy też ukrywa i przekazuje z za woalki swoje myśli i życie. Nie pragnący tak do końca się ujawnić, a zdradza szczątkowo historie swojego życia, zdając się na inteligencję czytelnika. Każdy blogowicz jest inny i ja jako wędrowniczka po blogowych wpisach, staram się rozsupłać, zatrzymać się, pomyśleć, zadumać. Blogowanie to wspaniała sprawa, ponieważ jest czas, w dobie współczesnej techniki na poznawanie się wzajemnie. Adolfie Hitlerze, a twoje myśli zbrodnicze, ale czy tylko, gniją pewnie w jakieś skrzyni i być może nigdy nie odkryjemy jakie emocje tobą targały, bo możliwe jest, że nie tylko chciałeś zabijać, ale i kochać!