Archiwa tagu: Kaczyński

„Żyj z całych sił I uśmiechaj się do ludzi” – Panie Tusk!

 

Oglądałam dość uważnie rozprawę sądową, którą wytoczył Lechowi Wałęsie – Jarosław Kaczyński w Gdańsku i nagle zobaczyłam dość odważnego Wałęsę i wielce przestraszonego Kaczyńskiego.

Z tej rozprawy najbardziej zapamiętam ten wstrętny, obrzydzający łupież na marynarce Kaczyńskiego, a wystarczy kupić świetny szampon „Nizoral” i dwa razy nim umyć łeb!

Nagle Kaczyński musiał opuścić swój bunkier na Żoliborzu i siedzibę na Nowogrodzkiej, a znalazł się w zupełnie, obcym mu świecie – wśród innych ludzi, w innym otoczeniu i zobaczyłam w jego oczach ogromny strach.

Wyjątkowo nie był otoczony ochroniarzami i poczuł wokół siebie zagrożenie i o ile zaśmiał się na widok koszulki Wałęsy z napisem „Konstytucja”, to zbuntował się, kiedy dziennikarz zwrócił się do niego – panie Jarku i wołał Policję, aby zareagowała na ten atak na niego, bo:

Ludzie krzyczą Jarosław, Jarosław, a on Jarosławem był 40 lat temu!
Teraz on jest carem!

On i Lech Kaczyński wychowywani byli w specyficzny sposób przez matkę, która im wmawiała, że są lepszymi dziećmi od zgrai dzieciaków na Żoliborzu. Dlatego nie potrafili oni zawierać żadnych relacji i tak im zostało na zawsze, że nie znosili innych obok siebie i nawet w czasach „Solidarności” – knuli razem i razem chcieli zbić kapitał polityczny, ale Wałęsa im to zepsuł.

Oboje niczym szczególnym nie zapiszą się na kartach historii, bo Lech – marny, bojący się wszystkiego prezydent, a ten drugi – gorszy, zapisze się jako zwykły poseł, który przez trzy lata rządów rozbroił naszą kochaną Polskę i pociągnął ją w stronę średniowiecza.

Ojciec Rajmund dwóch bliźniaków ostrzegał, aby jego synowie nigdy nie dorwali się do władzy i miał cholerną rację.

A tymczasem chyba wróci do polskiej polityki Donald Tusk – mąż stanu, który nie boi się ludzi i swobodnie, bez ochrony porusza się po ulicach Europy, bo był wychowany inaczej i wierzy w ludzi!

Ten moralny karzeł nazwał Polaków złodziejami, komunistami, gorszym sortem i zdradzieckimi mordami, a Tusk nie obraził mnie ani razu i dlatego stawiam na Tuska i życzę mu wszystkiego dobrego, bo na to zasługuje, gdyż jest prawym człowiekiem!

Obraz może zawierać: tekst

TUSK „PRZYŁAPANY” NA ULICY W BRUKSELI. BRYTYJSKI KORESPONDENT NIE MOŻE WYJŚĆ Z PODZIWU.

Z polskiej perspektywy to może być tym bardziej szokujące. Wielu polityków na znacznie mniej eksponowanych stanowiskach nie rusza się nigdzie bez ochrony. Tymczasem Donald Tusk po raz kolejny udowodnił, że żyje… po prostu zwyczajnie.

Pamiętacie, jaką furorę zrobiła fotka, jaką z szefem Rady Europejskiej strzelili sobie muzycy grupy disco-polo Dbomb?

Znalezione obrazy dla zapytania tusk z zesołem

 

Polacy przyjechali na koncerty dla Polonii mieszkającej w Brukseli i ot tak, przypadkiem, spotkali na ulicy Donalda Tuska. Bez żadnej ochrony, z siatką z zakupami i zgrzewką wody mineralnej. Zaczepili go i poprosili o wspólne zdjęcie, a były premier nie odmówił.

Tym razem Donaldowi Tuskowi na ulicy w Brukseli zdjęcie pstryknięto z ukrycia. Fotkę na Twitterze zamieścił korespondent Sky News Europe Mark Stone. Jak poinformował, zdjęcie szefowi Rady Europejskiej zrobił jego kolega. Tuska widać, jak stoi w lokalnym supermarkecie z siatką w kolejce po jajka.

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i ludzie stoją

Jak podkreśla dziennikarz, jeszcze dziś Donald Tusk ma się spotkać z brytyjską premier Theresą May w przeddzień podpisania umowy w sprawie Brexitu.

A teraz spróbujcie sobie wyobrazić głównego politycznego oponenta, Jarosława Kaczyńskiego, w podobnej sytuacji. Prezesa PiS ostatni raz na zakupach widziano, gdy w 2011 r. odwiedził jeden ze sklepów w Warszawie, by udowodnić, że w kraju pod rządami Donalda Tuska szaleje drożyzna.

Pytany, dlaczego nie wybrał tańszego sklepu, Kaczyński odpowiedział: „Oczywiście moglibyśmy pójść do Biedronki, ale to jest jednak sklep dla tych najbiedniejszych. My poszliśmy do sklepu, który jest na osiedlu i jest wygodny”.

 

Reklamy

Polski już nie ma!

Głowę mam zaprzątniętą chorobą Mamy, ale jestem też cholerną patriotką i obserwuję to, co dzieje się w naszym kraju.

Umarła Polska i być może za chwilę umrze mi Mama i tak się miotam i głowię mam zaprzątniętą, bo dlaczego tak to się wszystko zbiegło w czasie.

Polska umiera już trzy lata, a moja Mama dwa, ale w obu przypadkach staram się trzymać w pionie, bo adrenalina robi swoje.

Polska pięknie żarła przez 28 lat demokracji, a kiedy PiS dorwał się do władzy, to zaczęła zdychać.

Wszystko dlatego, że taki dureń trzęsie Polską i pociągnął Ją na samo dno!

Włączcie głos koniecznie!

Ja wiem, że pod tym wpisem nie będzie komentarzy, bo są ludzie, którzy politykę boją się komentować, albo zupełnie się nią nie interesują i mają w dupie wybory, bo im wciąż w kranach leci ciepła woda.

Jednak jest duży procent ludzi, którzy ubolewają nad tym, że obecna polityka prowadzi Polskę na aut i za chwilę wyjdziemy z Unii Europejskiej.

Znajdziemy się z ręką w nocniku. Trzeba być debilem, aby popierać działania tych niedouczonych debili, którzy są jak chorogiewka i zmieniają swoje poglądy, bo prezes każe – czytaj Czaputowicz, który nie poparł Zioby, a za parę godzin go poparł, bo był na dywaniku u Prezesa.!

Na ogranizację 100-lecia Odzyskania Niepodlełości wydano podobno 200 milionów, ale okazuje się, że Adrian nie weźmie udziału w uroczytościach, ale weżmie udział ONR i tak oddano Stolicę BANDYTOM  i sądzę, że w Warszawie poleje się krew i w ruch pójdą race i kostki brukowe, kiedy Błaszczak i inni zwieją z Warszawy do Krakowa.

Mamy taki cudowny hymn, że jeszcze Polska nie zgnięła, ale niestety – Polski już nie ma.

Na 25-lecie odzyskania wolności przyjechało do Polski kilkadziesiąt delegacji, w tym prezydenci USA, Francji, Niemiec, Ukrainy, Węgier, król Belgii, premierzy.
Na 100 -lecie odzyskania niepodległości do Polski nie przyjedzie nikt. PIS od 3 lat wiedział, że będzie taka uroczystość. Wzięli miliony na przygotowanie 100 lecia odzyskania niepodległości, nie przygotowali nic. Uroczystości będą wyglądać, jak co roku… Polska już niewiele znaczy na mędzynarodowym forum. Zostaliśmy na końcu Europy  Jaka władza, takie obchody. Czyja wina?

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, garnitur i w budynku

Jeszcze jeden pomnik dzisiaj!

No i stało się!

Dzisiaj w Szczecinie – mojej stolicy województwa, odsłonięto pomik Lecha Kaczyńskiego!

Myślałam, że moje zachodniopomorskie jest dumne i nie ugnie się propagandzie PiS, a tu taka niespodzianka.

Ulice zakorkowane, Policja wszędzie i barierki, bo przyjechała pisowska świta, aby być na tej marnej wartości uroczystości.

Najpierw pobiegli wszyscy do kościoła w Szczecinie i tacy umęczeni długą mszą, udali się na miejsce gdzie postawiono chudego, wysokiego i zgrabnego „Prezydenta”, który w rzeczwistości był mały, gruby i tchórzliwy!

Żadna telewizja poważna tego nie transmitowała, a jedynie propaganda medialna czyli Info.

Po odsłonięciu tego maszkarka padły takie peany na jego cześć, że co trochę wybuchałam złością i na przemian śmiechem.

Morawiecki powiedział, że:

Był człowiekiem solidarności przed jej powstaniem. Człowiekiem solidarności przez wielkie S i małe s. Starał się angażować innych, by robotnicy nie zostali pozostawieni. Był inteligentem który współpracował z robotnikami. Jego ślady są widoczne nie tylko w Wilnie, czy na wschodzie, ale również w Szczecinie. Łączył politykę Jagielońską z Piastowską. Łączył tradycję z nowoczesnością”.

Pamiętam tą prezydenturę i pamiętam jego wiecznie przestraszoną twarz, która wyrażała to, że ta rola mu ciąży i dlatego kupowano dla niego słynne „małpeczki”, bo na trzeźwo się nie dało nic.

W programie „Czarno na białym” bardzo dokładnie oceniono tą marną prezydenturę i „dokonania” tego strachliwego człowieka, którego na to stanowisko wypchnął na siłę jego brat, a potem kazał mu robić kampanię i nakazał lecieć do Katynia!

Jak to się skończyło, to wszyscy wiemy i tylko dlatego stawiają mu te pomiki, aby zagłuszył swoje sumienie Jarosław Kaczyński.

Przyjdzie taki czas, że te pomniki będą rozbierane, bo Lech Kaczyński dla Polski i dla Szczecina nie zrobił nic!

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Kocham Pana – Panie Tusk!

 

Znalezione obrazy dla zapytania tusk donald instagram

Dzisiaj odbyło się przesłuchanie jako świadka – Premiera Donalda Tuska w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Donald Tusk pięknie i wyczerpująco odpowiadał na zadawane mu pytania i uważam, że jest on mądrym i rasowym politykiem.

Do Sądu przyszedł w towarzystwie jednego ochroniarza i zgodził się na udział mediów na sali sądowej, bo nie ma nic do ukrycia!

Odpowiadał sprawnie i wyczerpująco, choć atak na niego był obrzydliwy.

Jarosław Kaczyński myślał, że nasłał na Donalda Tuska ogary, a ci ludzie okazali się jeno zwykłymi kundlami – nie obrażając kundelków.

W innej sali w tym samym Sądzie odbywała się jakaś utajniona sprawa z udziałem Jarosława Kaczyńskiego z obstawą swoich ochroniarzy.

Jarosław Kaczyński boi się ludzi, a więc nie wpuszczono publiki i zakazano wstępu mediom.

Widzimy więc jak bardzo Jarosław Kaczyński boi się ludzi, że się od nich odgradza na wszystkich frontach.

Wciąż do Jarosława Kaczyńskiego nie dociera, że to on jest sprawcą tego okropnego wypadku, który nakazał bratu robić politykę w Katyniu!

Ten przelot organiozowała Kancelaria Prezydenta – Lecha Kaczyńskiego, która zrobiła masę błędów i za to chcą posadzić do więzienia Donalda Tuska.

Było tak, że Prezydent Lech Kaczyński spóźnił się na samolot, a potem nastała w samolocie bardzo nerwowa atmosfera.

Towarzystwo nie było do końca trzeźwe z osobą generała Błasika, który powiedział do załogi w kokpicie, że zmieszczą się śmiało!

Zastraszeni piloci zaczęli popełniać kardynalne błędy, co wyjaśniła dogłębnie Komisja Millera.

Naprawdę nie trzeba być specem od lotnictwa, aby zrozumieć, że to bylejakość i łamanie procedur sprawiło, iż ten samolot roztrzaskał się w lesie smoleńskim i w konsekwencji zginęli wszyscy.

Po dzisiejszej rozprawie wielu miało nadzieję, że Donald Tusk zostanie wyprowadzony w kajdanach i będzie osadzony.

Niestety tak się nie stało, bo nie znaleziono żadnego haka na Premiera i Przewodniczącego Rady Europy.

Niepocieszni dzisiejszą rozprawą na forach zostawiają komentarze napastliwe i nienawistne w stosunku do Premiera, który może za nie długo zostać Prezydentem Polski.

Przeczytałam i o mało nie zwymiotowałam, a napisała to kobieta w wieku seniorkowym.

Jest miłośniczką koni i wszelkich zwierzątek, ale woli nie zawuważać, że w Sejmie koczują matki dzieci niepełnosprawnych, bo woli to zamieść pod dywan.

Taka hipokrytka – Seniorka z grodu Częstochowa – miłośniczka ONR!

Szlag!

” Karma wraca…ja tam mu dobrze życzę, mianowicie -romantycznej recydywy i mydła wyłącznie w płynie”.

PiS brzydzi się niepełnosprawnością

 

Kiedy w 2015 roku, PiS w kampanii krzyczało słowami Szydło, że w budżecie są pieniądze na wszystko, to oczywiście elektorat to kupił i uwierzył prócz mnie!

Kiedy Szydło machała niebieską teczką, że jest kasa na 500+, to ludzie to kupili, a kiedy faktycznie te pienądze wpływały na konto, to elektorat był wniebowzięty, bo zaczęło się faktycznie lepiej żyć rodzinom polskim.

Polska stała się jak Eldorado, bo nagle można było sobie pozwolić na wczasy z dziećmi, kupić im ulubione zabawki i ubrania.

Nie szkodzi, że to 500+ nie spowodowało wzrostu dzietności, a wiele matek zrezygnowało z pracy, ale ważne było to, że  500+ to taki wabik, by głosować na PiS w następnych wyborach.

Przykro mi, ale 500+ się opatrzyło, a więc PiS daje kolejne 300+,aby nie stracić w sondażach.

Niedawno była dyskusja nad tematem aborcji i PiS nakazuje kobietom polskim rodzić dzieci bez mózgu, albo z mózgiem na wierzchu. Każe rodzić dzieci bez kończyn, albo ze źle rozmieszczonymi narządami wewnętrznymi.

PiS nie przyjmuje do siebie, że zgwałcona dziewczynka, która zachodzi w ciążę nie ma prawa do jej usunięcia.

PiS nakazuje, aby rodzić nawet wtedy, kiedy ciąża zagraża życiu matki.

Dziś przysłuchiwałam się rozmowie Minister Rafalskiej z matkami dzieci niepełnosprawnych, które urodziły mimo wszystko.

Te matki na swoje niepełnosprawne dzieci dostają dodatek pielęgnacyjny w wysokości 153 złote.

Te matki zdesperowane usłyszały, że trzeba czasu, bo budżet, bo napięty i takie tam.

Ja się pytam ile czasu jest potrzebne na to, aby rządzący dostali gigantyczne nagrody w wysokości 80 tysięcy – dwie doby?

Ja sie pytam dlaczego PiS wydaje kasę, na kolekcję Czartoryskich i dlaczego tyle się płaci za gamonia z Żoliborza.

Na dzieci niepełnosprawne – kłopot wielki jak seniorzy – kasy brak!

Hipokryci i mam nadzieję, że niepełnosprawne dzieci te słupki pociągną w dół!

Pani Kaju Godek, gdzie kobieto jesteś, kiedy straż marszałkowska nie wpuszcza tych matek w Sejmie i ich niepełnoprawnych dzieci do WC?

Demony to anioły, które się zeświniły z pychy. Autor: Piotr Pawlukiewicz

Matulku jakbym chciała przestać pisać o polityce, ale się nie da!

Ledwo otworzę oczy i włączę media i już się dzieje i jest granda – banda i odpoczynku od tego nie ma!

Dziś został wyemitowany clip z naszymi starszymi i młodszymi aktorami, którzy wypowiedzieli się za wolnymi sądami.

Po wysłuchaniu tego klipu autentycznie stanęły mi ćwieki w oczach, bo się po ludzku wzruszyłam.

Jednak za chwilę doszłam do wniosku, że takie akcje już są od dwóch lat daremne, bo ten rząd nikogo już nie słucha i z nikim się nie liczy.

Dopadła ich pycha i woda sodowa uderzyła im do tych pustych, prymitywnych głów!

Za chwilę w Sejmie procedowano nad przepchnięciem ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i śledziłam twarze – te po prawej stronie.

Mają większość, a więc są pewni, że wszelkie ustawy są w stanie przegłosować.

Obserwowałam uważnie, bo kamera pozwalała – twarz wielce zadowolonego i mściwego Prezesa.

Ach te jego malutkie łapki tak się jedna o drugą gładziły, aż wzięło mnie obrzydzenie.

Jego oczęta śmiejące się z opozycji tak wyraźnie pokazują, że on ma opozycję tam gdzie słońce nie dochodzi.

Ten pieszczoszek, tak otoczony przez przybocznych, którzy co chwilę dochodzą do niego – podpowiadają, radzą się, a także pokazują memy w sieci, co świadczy o tym, że wszyscy wchodzą mu w de… – bez wazeliny!

Ustawę oczywiście przegłosowano i wielu ludzi w Polsce nie zdaje sobie sprawy z tego, co się od dzisiaj może wydarzyć?

Nie wiedzą, że oto ten nierząd naszykował na zwykłych Obywateli celę +

Za każdą krytykę na Facebooku, czy Twittrze mogą być wezwani do Prokuratury lub na Policję i zostaną im przedstawione zarzuty!

Wiem coś o tym, bo tego doświadczyłam w 2017 roku już!

Za krytyczny wpis o rządzących zabrano mi komputery na 6 tygodni, bo mnie taka jedna zadenucjowała, taka współczesna szmalcowniczka z Krakowa Maria Pałac!

Po przegłosowaniu tej ustawy kamera przybliżyła twarz Zbigniewa Ziobro, który miał taki uśmieszek perfidny na twarzy – mówiący o tym, że teraz mam wszystkich w łapie i z każdym mogę zrobić, co mi się zamarzy!

Od chwili podpisania ustawy przez „Prezydenta” – Polaku nie czuj się bezpiecznie, bo mają nas wszystkich w sidłach i swoich łapach.

Jake nas czekają czasy?

Łatwo przewidzieć, ale trzeba myśleć i wiedzieć, że oto zabrali nam demokrację i nas zniewolili jak w PRL-u.

Zastanawia mnie fenomen tego „małego”, bo ani wykształcony, ani mądry, bo strateg z niego żaden, a tylko farciarz!

Czego boją się jego ludzie i dlaczego się tak go boją?

Może mi to napiszecie o co w tym chodzi? O kasiorę jeno?

A może jest głębsze dno – homo niewiadomo!

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyńskiw sejmie

 

 

Sądowa Ośmiornica w Polsce!

Dwa lata temu – przed wyborami dość często się dyskutowało o tym na kogo oddać swój, cenny głos.

Zdania były podzielone jak to bywa w emocjach i preferencjach do wybranej partii.

Mówiłam, aby się wystrzegać oddania swojego, cennego głosu na PiS, bo pod rządami tej partii – Polska przegra.

Skąd to wiedziałam i dlaczego tak czułam?

Otóż obserwowałam Jarosława Kaczyńskiego w latach prosperity w latach 2005/2007 i jako dość bystry obserwator nie znalazłam w pośle Kaczyńskim ani jednej dobrej, ludzkiej cechy.

Szybko się zorientowałam, że jest to zły człowiek – nie znający świata, ale pragnący wielkiej władzy i podporządkowania sobie ludzi karnie wypełniających jego rozkazy.

Stało się tak w 2015 roku, że oto mamy w Polsce pseudo Prezydenta i Premiera i zastraszonych Ministrów, którzy karnie wypełniają rozkazy tego marnego i mściwego Kaczyńskiego!

Jak sobie wyobrażam dzień tego malutkiego, ano tak:

Chodzi spać późno i w swojej norze knuje, przyjmuje i rozkazuje pod ochroną chłopaków z BOR, którzy robią mu zakupy, a nawet kupują karmę dla kota i sprzątaja kuwetę!

Pani Basia zrobi mu kolację i śniadanko, a ten budzi się około 12 w południe i zaczyna swój dzień i znowu knuje, rozkazuje i mataczy!

Nie zna się na finansach, ekonomii, infrastrukturze, edukacji i nie zna kompletnie świata zachodu i Unii Europejskiej.

Czort wie dlaczego się go boją, ale chyba dlatego, że kasa z tego biznesu jest całkiem pokaźna i warto konfabulować i kłamać, aby nie wypaść z gry.

Piszę o tym dlatego, że kiedy Ziobro dostał od malucha tak wielką władzę, to strach żyć w tym kraju i mój kolega, którego cytuję, też dostrzega wielkie niebezpieczeństwo dla nas – zwykłych Kowalskich, którzy już nie mają szans na sprawiedliwe sądy i czytamy:

Pamiętacie taki film włoski „OŚMIORNICA”?
Dotyczył Mafii Sycylijskiej która stworzyła taką „Ośmiornicę” która mackami swymi sięgała i polityki i rządu i Wymiaru Sprawiedliwości. .:boisie:,
Jak się przyjrzałem temu co zrobił z polskim Wymiarem Sprawiedliwości PiS, a zwłaszcza jego Minister Sprawiedliwości Ziobro (ksywa „ZERO”) – to Mafia Sycylijska to był przy PiS-ie … MAŁY PIKUŚ!! .:bezradny:.
Oto bardziej szczegółowy schemat PiS-OWSKIEJ PIĘĆDZIESIĘCIORNICY ZIOBROWEJ!!
Obrazek
A tu powiązania PiS-owskiego Ministra z sędziami i pozostałymi mackami OŚMIORNICY ZIOBROWEJ.
Obrazek

A Ciemny Lud się cieszy i bije brawo… .;shocked:.

Potworki na Placu Piłsudskiego w Warszawie!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Jestem Polką i żyję w Polsce, a moją stolicą jest Warszawa.

Byłam w Warszawie tylko jeden raz w życiu, w latach sześćdziesiątych i naprawdę nie pamiętam zbyt wiele.

Pamiętam, że Warszawa wciąż podnosiła się z pożogi wojennej, kiedy Niemcy zbombardowali to miasto prawie doszczętnie, ale się podniosło jak Feniks z popiołów.

Dość uważnie śledzę, to co dzieje się w mojej Stolicy i kibicuję jej, aby dorównywała swoją świetnością innym Stolicom w Europie i nie tylko.

Wydaje się, że nie mamy już czego się wstydzić odnośnie naszej Stolicy, bo wiele się w niej dzieje.

Nastąpiły jednak duże zmiany z chwilą przejęcia władzy w Polsce przez PiS.

Oto zawłaszczyli sobie moją Stolicę i rozrabiają jak zające w kapuście.

Lekką ręką przejęli  sobie Plac Piłsudskiego i tam stawiają pomniki na cześć ofiar katastrofy smoleńskiej.

Nie uzgodnilii swojej decyzji z władzami miasta oraz  z mieszkańcami Warszawy i poszli na chama, na żywioł.  Będą na głównym placu, gdzie odbywają się państwowe uroczystości stawiali  dwa pomniki poświęcone katastrofie smoleńskiej i malutkiego prezydenta – brata zwykłego posła, który trzęsie Polską.

W tych pomnikach wcale nie chodzi o ofiary tej wielkiej katastrofy, a chodzi o kult jednostki w postaci brata Jarosława Kaczyńskiego, który zamarzył sobie, że jego brat to był wielki prezydent na miarę tysiąclecia.

Każdy wie, że Lech Kaczyński był marnym prezydentem. Miał wciąż strach w oczach i musiał wspomagać się „małpeczkami”, aby jakoś przetrwać to, co kazał mu brat w charakterze mający manię wielkości, który nakazał lądować w Smoleńsku!

Jeden z pomników, to jakieś schody, ale dokąd one prowadzą? Może to jest drabinka, na którą wspina się Jarosław z zamierzeniem, że stanie kiedyś na tym cokole jako wielki polityk i potężny strateg.

Drugi pomnik także bez wyrazu, bez przesłania – taki potworek na cześć tchórzliwego prezydenta.

Dlaczego ta partia wszystko partaczy i czego się nie dotknie, to jest to brzydkie i nie do przyjęcia.

W Warszawie jest sporo pomników, ale ładnych – z przesłaniem, wiarygodnych, a te potworki wierzę, że kiedyś znikną z przestrzeni publicznej, bo następne rządy nie będą tolerowały samowoli budowlanej.

Gołębie do boju – od kwietnia 2018 roku. 😀

Pomnik Fryderyka Chopina w Warszawie – secesyjny pomnik Fryderyka Chopina w parku Łazienkowskim w Warszawie, przedstawiający odlaną w brązie postać kompozytora siedzącą pod stylizowaną mazowiecką wierzbą.

Pomnik Fryderyka Chopina w Warszawie

Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie – grób-pomnik na placu marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Ideą warszawskiego Grobu Nieznanego Żołnierza jest uczczenie pamięci poległych w walce o niepodległość.

Grób Nieznanego Żołnierza od strony wschodniej

Pomnik Małego Powstańca – pomnik znajdujący się przy ulicy Podwale u zbiegu z ulicą Wąski Dunaj, przy zewnętrznym murze obronnym Starego Miasta w Warszawie. Upamiętnia najmłodszych uczestników powstania warszawskiego.

Pomnik Małego Powstańcaw Warszawie

 

Pomnik księcia Józefa Poniatowskiego – pomnik konny znajdujący się w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście przed Pałacem Prezydenckim.Monument przed Pałacem Prezydenckim

Kolumna Zygmunta III Wazy w Warszawie – pomnik króla Zygmunta III Wazy znajdujący się na placu Zamkowym w Warszawie, wzniesiony w latach 1643–1644 z fundacji Władysława IV Wazy według projektu Augustyna Locciego i Constantino Tencalli.

Kolumna Zygmunta III Wazyw Warszawie

Pomnik Bohaterów Warszawy (Warszawska Nike) – monument znajdujący się przy ulicy Nowy Przejazd (przy skrzyżowaniu z aleją „Solidarności”) w Warszawie

Pomnik Bohaterów Warszawy

Pomnik Mikołaja Kopernika w Warszawie – pomnik dłuta duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena znajdujący się przed Pałacem StaszicaPosąg z brązu przedstawia siedzącego Mikołaja Kopernika z cyrklem w prawej dłoni i sferą armilarną w lewej dłoni.

Pomnik Mikołaja Kopernika

Pomnik Jana III Sobieskiego w Warszawie – rzeźba dłuta Franciszka Pincka umieszczona naprzeciwko Pałacu Łazienkowskiego, na ulicy Agrykoli, zaprojektowana przez Andrzeja Le Bruna.

Pomnik Jana III Sobieskiegow Warszawie

Pomnik Kościuszkowców – pomnik upamiętniający próby niesienia pomocy powstaniu warszawskiemu[1] podejmowane przez żołnierzy 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Zlokalizowany jest u zbiegu ulic Wybrzeże Helskie i Okrzei przy wlocie do Portu Praskiego w dzielnicy Praga-Północ w Warszawie.

Pomnik Kościuszkowców

Pomnik Syreny – monument znajdujący się na Rynku Starego Miasta w Warszawie.

Posąg Syreny na tle strony Barssa Rynku Starego Miasta

Pomnik Ronalda Reagana – monument upamiętniający 40. prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana znajdujący się w Alejach Ujazdowskich róg Jana Matejki w Warszawie.

Pomnik Ronalda Reaganaw Warszawie

Pomnik Henryka Sienkiewicza w Warszawie.

Pomnik Henryka Sienkiewicza

Kopiec Powstania Warszawskiego – sztuczne wzniesienie znajdujące się na Czerniakowie w warszawskiej dzielnicy Mokotów po południowej stronie ulicy BartyckiejKopiec ten uchwałą Rady Miasta Stołecznego Warszawy z 24 marca 2004 został nazwany Kopcem Powstania Warszawskiego.

Znak Polski Walczącej na szczycie Kopca Powstania Warszawskiego

Pomnik Tadeusza Kościuszki w Warszawie – monument postawiony dla uczczenia pamięci Tadeusza Kościuszki, znajduje się na placu Żelaznej Bramy. Pomnik Kościuszki został wzniesiony na miejscu usuniętego w roku 1991 pomnika „Poległym w Służbie i Obronie Polski Ludowej” przed pałacem Lubomirskich na Osi Saskiej w Warszawie. Fundatorem był Bank Citi Handlowy i Urząd M. St. Warszawy. Odlew pomnika został wykonany w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych.

Pomnik Tadeusza Kościuszki w Warszawie, 2010

Pocieszam Was Polacy! Demolka w Polsce ma krótkie nogi!

Obejrzałam dzisiaj na Discovery Historia obszerny dokument o nieznanych faktach z życia Adolfa Hitlera – najbardziej znienawidzonego człowieka świata.

Dokument bardzo solidny, który krok po kroku wprowadził mnie w świat człowieka permanentnie chorego od samego początku jego dojścia do władzy.

Przez ponad 4 godziny śledziłam poczynania tego człowieka, któremu ubzdurało się panowanie nad całym światem, kosztem ludzkiego życia.

Za jego panowania zginęły miliony ludzi, a on sobie z tego nic nie robił.

Potrafił zaczarować miliony ludzi, którzy za nim poszli, bo ludzie widzieli w nim Mesjasza i uzdrowiciela.

Oglądałam ten dokument i zauważyłam wiele analogi do Jarosława Kaczyńskiego, który co prawda nie ma zakusów na opanowanie świata, ale ma na opanowanie swoimi wizjami naszego kraju – Polski.

Jarosław Kaczyński nie potrzebuje żadnego Premiera, czy Prezydenta, ani żadnych Ministrów, bo to on zarządza  – w pojedynkę wszystkim sferami naszego życia.

Hitler też nie potrzebował zastępców, czy generałów, bo nie miał do nich kompletnie zaufania.

Hitler robił swoje manifestacje z wielkimi przemówieniami w otoczeniu nocy i tajemnicy i Kaczyński robi swoje miesięcznice też  pod osłoną nocy.

Hitler bał się zamachu i otaczał się ochroną i tak też robi Kaczyński, że my podatnicy opłacamy jego strach.

Hitler był samotnikiem i takim samotnikiem jest też Kaczyński. Hitler knuł w samotności swoje wizje i Kaczyński robi to samo.

Mówi się, że Hitler był gejem i tak samo się pisze o Kaczyńskim! 

Naprawdę jest wiele analogii postępowania dyktatora Hitlera i obecnego pana z Żoliborza.

Myślę, że Kaczyński musiał oglądać ten dokument i opracował strategię tak, jak zawładnąć całkowicie Polską na swoją wizję i podobieństwo Hitlera.

Jedyne, co mnie cieszy, to fakt, że każdy dyktator ma swój kres i kończy nieszczęśliwie.

To taka pociecha dla nas Polek i Polaków. Jednak uzdrawiać Polskę po tej demolce będziemy długo!

Cieszy mnie to, że coraz więcej ludzi mówi jak jest w tym kraju, bo czytam, że autorytety są wkurzone.

Nie lubię Polonii, bo obstaje za demolką w Polsce i uważa, że Kaczyński to samo dobro, ale na szczęście nie wszyscy zwariowali!

Wojciech Pszoniak dla „Newsweeka”: Rynsztok wchodzi do polskich domów.

 

– Posłanka Pawłowicz jest profesorem. Czy ten tytuł do niczego już nie zobowiązuje? To jest chamstwo i prostactwo z tytułem profesora. Kiedyś język parlamentarny to była nobilitacja, a dziś? Rynsztok, który wchodzi do polskich domów – mówi Wojciech Pszoniak w rozmowie z „Newsweekiem”.

 

CO PANA NAJBARDZIEJ DOTYKA W POLSCE?

Chamstwo i prostactwo. A zwłaszcza skala jaką osiągnęły w Polsce. Nie spotykam się z takim poziomem chamstwa i prostactwa na Zachodzie, gdzie również żyję. Oczywiście chamów i prostaków nie brakuje nigdzie, ale w Polsce stali się nagle tymi, którzy zajęli miejsce na świeczniku i nadają ton.

Gdy żył Geremek, Mazowiecki, Meller czy Bartoszewski, gdy ich głos był obecny w debacie, to miałem wrażenie, że wszystko jest u nas tak, jak gdzie indziej w cywilizowanym świecie. A dziś? Miernoty i karierowicze zmuszają nas do tego, żebyśmy byli tacy jak oni, bo tylko zniżając się do ich poziomu, można próbować prowadzić dialog. Dla ludzi kultury to nie do przyjęcia.

 

Filozofia grubej kreski była filozofią, która przez dziesięciolecia uchroniła Polskę od wieszania na latarniach. A tu nagle okazuje się, że jest wśród nas wielu, którzy mieliby na to ochotę. To się czuje w powietrzu. Jakby mogli, to by wieszali. Te krzyże na Krakowskim Przedmieściu nie mają przecież nic wspólnego z wiarą. Te miesięcznice i dziesiętnice, które buzują nienawiścią.

Ta władza wmawia nam, że wszystkiemu winne są elity i trzeba je wymienić. Tyle, że elit nie wymienia się na zamówienie dekretem partii. Owszem można je zlikwidować, tak jak to robił Stalin i Hitler. Odbudowa elit to praca na pokolenia. Ciągłość naszych elit została wiele razy przerwana na przestrzeni ostatniego stulecia – nazizm, stalinizm, rok’68… Tworzenia elit nie da się przyśpieszyć, tak jak nie można szybciej spać. Chciałbym wiedzieć, co o elitach wie pan Kaczyński? Kim jest?

 

Polska zachwyciła świat swoją transformacją, ale za bardzo uwierzyliśmy – jak się dziś okazuje – że wyjście z komunizmu było jednoznaczne z tym, że już nigdy więcej nie pozwolimy władzy traktować siebie jak stado baranów. Za bardo uwierzyliśmy, że władza musi liczyć się z nami i nie może nami pogardzać.

 

O Jarosławie Kaczyńskim:

Jest zaburzonym człowiekiem, nie trzeba być psychoanalitykiem ani psychiatrą, żeby to widzieć. Jestem aktorem i widzę to w jego oczach, w sposobie zachowania, w mowie ciała.

 

Kaczyński zionie nienawiścią i chęcią zemsty. Zwłaszcza do tych, których historia uznała za ojców wolnej Polski, którzy poświęcili coś ze swego życia, aby wyrwać ten kraj z komunizmu.

 

Narodowo-patriotyczna wizja PiS, pełna wielkich słów prowadzi tylko do tego, że nie ma dnia bez doniesienia, że kogoś pobito, poniżono, zwyzywano, bo mówi innym językiem czy ma inny kolor skóry.

 

Całość wywiadu z Wojciechem Pszoniakiem przeczytacie w najnowszym numerze „Newsweeka” i na platformie Newsweek Plus.

 

Prezes chce naszej zguby!

Jestem przesiąknięta, przemoczona, nasączona jak każdy chyba Polak i Polka – katastrofą smoleńską.

Miałam sen:

Śniło mi się, że do Polski przyleciało 96 Samurajów – samobójców i powiedzieli do Macierewicza, że są skłonni polecieć do Smoleńska i powtórzyć wszystko, co się w tym locie zdarzyło.

Polecieli i zahaczyli o brzozę popełniając wszystkie błędy podczas tego feralnego lotu a więc spadli i nikt nie przeżył!

Chcieli pokazać PiS, że nie było żadnego zamachu i nikt nie tworzył sztucznej mgły, a błędy i naciski spowodowały, że ci ludzie się zabili.

Dziś kolejna miesięcznica i tak mroczno jest w Warszawie.

Wszędzie bramki, zasieki, płotki i Policja! – Biedna Policja, która wykonuje bzdurne rozkazy, bo Prezes boi się suwerena.

Znowu Prezes dochodził – tfu wchodził na podest i głosił swoje prawdy, które Polakom gorszego sortu już wychodzą bokiem i śnią się w koszmarach.

Warszawa sparaliżowana. Turyści przecierają oczy ze zdumienia i nie pojmują dlaczego Warszawa naszpikowana jest taką ilością Policji.

Chłopaki stoją jak te owieczki o bułce i kawałku kiełbasy.

Ile nas podatników ta „impra” kosztuje? – Miliony!

Warszawiacy przemykają między płotami i nawet w czas weekendu muszą kluczyć jak gęsi jeden za drugim.

Paliwo smoleńskie właśnie pierdzi ostatnim wydechem, Telewizje komercyjne wypięły się na orędzie Prezesa tak jak wypięły się „Białe róże”.

To już jest koniec opłakiwania tej katastrofy, bo Polacy chcą żyć w  normalnym kraju, a nie w sekcie.

Dlatego wymyślili reparacje, by skłócić się z Niemcami i całym światem.

Prezes dąży do izolacji Polski w świecie i nawet dobrze mu to wychodzi.

Mam nadzieję, że jesienią Polacy wyjdą na ulicę, bo nie chcą wyjścia z Unii Europejskiej i dobrze!

A w małych miasteczkach nie ma płotów, zasiek, barierek.

My tu  żyjemy sportem i imprezami sportowymi. Cieszymy się, że jesteśmy wolni od dyktatu tego prymitywa.

Warszawiacy – zapraszam Was do zachodniopomorskiego, gdzie żyjemy spokojnie i zgodnie.

Ja Wam szczerze współczuję, bo to szaleństwo nigdy się nie skończy.

Nasze ziemie chcą z powrotem przejąć Niemcy, ale się nie boimy, bo to wyjdzie nam tylko na dobre.

Najwyżej będziemy musieli nauczyć się języka niemieckiego! 😀