Archiwa tagu: k艂amstwo

Ju偶 nie ma 偶adnych 艣wi臋to艣ci!

Im bli偶ej wybor贸w, to chwyty pisowc贸w s膮 coraz bardziej odwa偶ne i bezkrompromisowe.

Wczoraj Morawiecki z okazji 13 Rocznicy Katastrofy Smole艅skiej na Twitterze opublikowa艂 strasznie, drastyczne zdj臋cia.

Pierwsze zdj臋cie przestawia rozbitego Tupolewa, a obok le偶膮 rozcz艂onkowane cia艂a w lesie smole艅skim.

Drugie zdj臋cie przestawia zabite ofiary w Katyniu.

Kiedy ludzie zobaczyli te zdj臋cia, to prosili by ta kanalia te zdj臋cia usun臋艂a i zacz臋li zg艂asza膰 profil Morawieckiego do administracji Twittera.

Niestety, ale on ich nie usun膮艂, a administracja nie zareagowa艂a.

Graj膮 przedwyborczo znowu trupami i najwyra藕niej ich to bawi, bo od zawsze lubili gmera膰 w grobach, bo na grobach wygrali wybory.

Jest to tak obrzydliwe, 偶e a偶 chce si臋 wymiotowa膰 i mo偶emy przed wyborami spodziewa膰 si臋 wszystkiego, czyli ka偶dego dra艅stwa i nie zatrzymaj膮 si臋 przed niczym.

Mo偶na si臋 spodziewa膰 jak po obejrzeniu tego pierwszego zdj臋cia czuj膮 si臋 rodziny smole艅skie, kiedy widz膮 na nowo swoj膮 tragedi臋.

Morawiecki powinien by膰 poci膮gni臋ty do odpowiedzialno艣ci za brak wsp贸艂czucia i wykorzystywanie swojego stanowiska.

Morawiecki, to jest z艂o wcielone, a do tego notoryczny k艂amca i cz艂owiek chory psychicznie i 艂asy na w艂adz臋.

Prawdopodobnie cierpi na zesp贸艂 Delbr眉cka, a to oznacza, 偶e jest mitomanem:

Mitomania, nazywana r贸wnie偶 pseudologi膮 b膮d藕 zespo艂em Delbr眉cka, to choroba psychiczna, objawiaj膮ca si臋聽patologicznymi sk艂onno艣ciami do k艂amstwa, wymy艣laniem i opowiadaniem nieprawdziwych historii, w kt贸re chory mocno wierzy. Mitoman nie potrafi odr贸偶ni膰 prawdy od fikcji

Tak, ten Morawiecki da艂 ponad 4 miliony Kukizowi z naszych pieni臋dzy, aby tylko Kukiz g艂osowa艂 tak jak PiS.

Jest to odra偶aj膮ce dzia艂anie i wci膮偶 ubolewam komu Polacy oddali Polsk臋, bo oddali j膮 bandytom i cwaniakom.

Pojecha艂 z wizyt膮 dzisiaj do USA i dziwi臋 si臋 Kamali Harris, 偶e go przyj臋艂a w Bia艂ym Domu, jakby nie zdawa艂a sobie sprawy z kim ma do czynienia.

Widocznie taka wredna jest polityka, 偶e i z k艂amcami trzeba si臋 wita膰 i prowadzi膰 rozmowy.

Boj臋 si臋, 偶e nie doczekam normalnej Polski, bo oni przymierzaj膮 si臋 do wybor贸w ca艂膮 par膮 i wi膮偶 maj膮 swoich wyznawc贸w w miliony.

Kombinuj膮 z wyborami za granic膮, 偶e je艣li glosy nie zostan膮 zliczone przez 24 godziny, to b臋d膮 niewa偶ne.

Opozycja sk艂贸cona i jak przykro na ni膮 patrze膰, kiedy tu chodzi o NAS, czyli tak偶e nasze dzieci i wnuki.

Nie mam w sobie 偶adnego entuzjazmu na te wybory – poleg艂am.

Poleg艂am tak偶e na tym, kiedy zobaczy艂am nagabywanie Dalajlamy w stosunku do ch艂opca, by ssa艂 mu j臋zyk.

Nie ma ju偶 na tym 艣wiecie autorytet贸w – 艣wiat si臋 ko艅czy!

Reklama

Trzeba si臋 oczy艣ci膰 z k艂amstwa!

Od czasu, do czasu nasz s膮siad przywozi nam z piekarni w innym miasteczku, pyszny chleb, bo w moim mie艣cie system PiS spowodowa艂 zamkni臋cie piekarni.

Nie podo艂ali w zwi膮zku z podwy偶kami i tak oto stracili艣my bardzo dobr膮 piekarni臋.

W moim mie艣cie pieczywo jest przywo偶one z innych, okolicznych piekarni i bardzo brakuje nam tamtego pieczywa.

Mnie dzisiaj spotka艂 zaszczyt, 偶e przez godzin臋 mia艂am pod opiek膮 pieska mojej Starszej C贸rki, kt贸ra musia艂a za艂atwi膰 swoje sprawy.

Piesek jest malutki z rasy Malta艅czyk i wabi si臋 Tessi.

Malta艅czyki, to s膮 kochane, wierne pieski kochaj膮ce swoich w艂a艣cicieli i do tego s膮 bardzo m膮dre i przyjazne, akurat dla dzieci.

Kiedy jego pani przysz艂a j膮 odebra膰, to niez艂y opieprz dosta艂a za to, 偶e j膮 zostawi艂a. 馃檪

Cd. ni偶ej.

Ogl膮dam dokument na TVN „Czarno na bia艂ym” pt. „Bielmo” – „Franciszka艅ska 3”

Dziennikarze przez 3 lata dochodzili do prawdy o naszym, polskim Papie偶u Janie Pawle II.

Niestety, ale stwierdzam, 偶e wszystkie pomniki JPII powinny z hukiem run膮膰 i to natychmiast.

W moim mie艣cie tak偶e!

JPII jest wsp贸艂odpowiedzialny na krycie pedofil贸w i to jeszcze zanim zosta艂 Papie偶em, kiedy by艂 Metropolit膮 w Krakowie.

Nigdy nie rozliczy艂 偶adnego, znanego sobie pedofila, a wr臋cz przeciwnie – pomaga艂 im i przenosi艂 na inne parafie – nawet za granic臋.

Wszystkie instytucje nosz膮ce imi臋 JPII powinny to naprawi膰 natychmiast i zmieni膰 patrona, a JPII wyrzuci膰 z pami臋ci raz na zawsze, bo nie jest godzien go czczenia.

JPII jest odpowiedzialny za ziszczenie niejednego 偶ycia i osobi艣cie dawno to wiedzia艂am, gdy偶 ju偶 ameryka艅skie media dawno o tym m贸wi艂y w swoich filmach dokumentalnych, a tylko w Polsce to ukrywano.

Oczywi艣cie nasz An偶ej nigdy si臋 nie przyzna do tego, 偶e JPII by艂 wsp贸艂odpowiedzialny za krycie pedofilii i niejeden dalej b臋dzie 艣piewa艂 s艂ynn膮 „Bark臋” nie przyjmuj膮c do siebie jego oczywistej winy.

Brzydz臋 si臋 pedofilami, gdy偶 dla mnie dziecko jest 艣wi臋te.

Nigdy nie powinno by膰 ukrywanie tych niecnych czyn贸w, a JPII to zrobi艂 nie bacz膮c na to, 偶e wielu molestowanych odebra艂o sobie 偶ycie!

Tfu – dobrze, 偶e ta mitologia o nieskazitelnym Papie偶u upada na moich oczach!

Najgorsze jest to, 偶e kiedy przyje偶d偶a艂 do Polski, to ja ateistka s艂ucha艂am go z otwart膮 buzi膮 z podziwem.

M贸j M jako pirotechnik jecha艂 obstawia膰 te wizyty, aby Papie偶owi w Polsce nie spad艂 w艂os z g艂owy.

Tak by艂o, a i zdj臋cia mam z tych podr贸偶y po Polsce, a tu po tylu latach mit wielko艣ci run膮艂 i tak powinny run膮膰 jego pomniki!

U mnie pomnik JPII stoi bardzo blisko ko艣cio艂a i przechodz膮c obok niego mam odruch wymiotny i nienawidz臋 tego zak艂amania.

Musimy by膰 czujni!

Kiedy艣 Kaczy艅ski rzek艂, 偶e w Polsce b臋dzie drugi Budapeszt i oni do tego d膮偶膮, cho膰by w sprawie medi贸w.

TVN24 niedawno wyemitowa艂 reporta偶 w „Czarno na bia艂ym” pt. „Si艂a k艂amstwa”.

Jest to bezwzgl臋dny reporta偶 o tym jak Macierewicz fa艂szowa艂 wyniki z badania katastrofy smole艅skiej i ten reporta偶 obna偶y艂 te k艂amstwa i manipulowanie faktami.

W艣ciek艂 si臋 Macierewicz i zg艂osi艂 TVN do KRRiT w celu obarczenia TVN ogromn膮 kar膮 i zamkni臋cie ust Wolnym Mediom w Polsce, kt贸re niedawno wszyscy bronili艣my, bo na ulicy te偶.

Do obrony TVN-u w艂膮czy艂y si臋 solidarnie i inne, jeszcze Wolne Media i tu sta艂a si臋 rzecz pi臋kna.

Wszystkie media zdaj膮 sobie spraw臋 z tego, 偶e ka偶de nast臋pne mo偶e te偶 by膰 szykanowane i w zwi膮zku z tym stoj膮 za sob膮 murem.

Nie mo偶emy im odda膰 Wolnych Medi贸w, bo chc膮 nam tu urz膮dzi膰 W臋gry, kt贸re cenzuruj膮 media i ludzie 偶yj膮cy w tym kraju nie wiedz膮 o ty, co si臋 w kraju dzieje.

W臋grzy i Rosjanie, a tak偶e Bia艂orusini s膮 karmieni k艂amstwem medialny, tak samo jak to stosuje szczujnia na TVP PiS, jeszcze niedawno pod patronatem Kurskiego, kt贸ry ju偶 zwia艂 z Polski.

Ogl膮da艂am swego czasu dokument opowiadaj膮cy o tym, 偶e na W臋grzech Wolne Media dzia艂aj膮 w podziemiu, aby cokolwiek prawdziwego przekazywa膰 ludziom.

Dziennikarze s膮 tam zastraszeni i jedna z dziennikarek uciek艂a z rz膮dowej telewizji, gdy偶 nie mog艂a patrze膰 na siebie w lustrze.

Nasi pseudo dziennikarze zaraz te偶 b臋d膮 ucieka膰, bo era PiS-u si臋 ko艅czy.

PiS ju偶 zacz膮艂 kampani臋 wyborcz膮 i b臋dzie ona polowaniem na czarownice.

B臋dzie bardzo brutalnie, gdy偶 b臋d膮 chcieli dorwa膰 ka偶dego, niepokornego dziennikarza i oto ju偶, to si臋 dzieje, a mamy pocz膮tek roku.

Go艂ym okiem wida膰, 偶e KRRiT jest upolityczniona i je艣li zrobi膮 ponowny zamach na WM musimy by膰 czujni, bo zrobi膮 nam tu drugi Budapeszt.

Media, to jest pot臋偶na bro艅 i je艣li ludzie karmieni s膮 propagand膮 i nic nie wiedz膮 o tym jak dzia艂aj膮 rz膮dy, to jest to katastrofa i og艂upianie ludzkich umys艂贸w.

Oni ni chc膮 dopu艣ci膰 do tego, aby艣my my wiedzieli o ich przekr臋tach i z艂odziejstwie.

Matki rosyjskie nie s膮 informowane, 偶e ich synowie id膮 na prawdziw膮 wojn臋 i ka偶dy z nich mo偶e na niej zgin膮膰.

Jak偶e wielu Rosjan uwa偶a Putina za wielkiego polityka – prawie cara i nie dadz膮 na niego z艂ego s艂owa powiedzie膰, a jego portrety wisz膮 w milionach domach.

Czasami wejd臋 na TVInfo, tak dla por贸wnania i ogl膮dacze tej propagandy nie dowiedz膮 si臋 nic o upadaj膮cej gospodarce, o biedzie, o granatniku, o Orlenie i jego prawdziwego obliczu, a Obajtek jest polskim bohaterem.

Zabrali nam ju偶 tytu艂y wielu gazet, w kt贸rych drukowane s膮 same k艂amstwa, a z Poczty Polskiej zrobili Ko艣ci贸艂 i dlatego musimy by膰 czujni!

Nie mo偶emy 偶y膰 w niewiedzy, a musimy by膰 艣wiadomymi Obywatelemi.

To jest nasza ostatnia szansa, by uratowa膰 demokracj臋 i nie skaza膰 si臋 na s艂uchanie Wolnej Europy!

Ten rz膮d ok艂amuje rolnik贸w!

Ponownie wywiesi艂am flag臋 Unii Europejskiej i krzycz臋 na ca艂y 艣wiat, 偶e nie godz臋 si臋 na wyj艣cie Polski z UE i na POLEXIT!

Dla mnie Kaczy艅ski mo偶e postawi膰 p艂oty i zasieki na ca艂ej, naszej granicy, bo nie tylko na wschodniej.

Mnie wiele ju偶 nie trzeba, ale chodzi mi o moje Wnuki i pragn臋, aby dorasta艂y w normalnym kraju, a nie w 艣redniowieczu.

Dzisiaj troch臋 si臋 zmusi艂am, aby wys艂ucha膰 tej skrzecz膮cej 偶aby w osobie Kaczy艅skiego, kt贸ry na konwencji przekupywa艂 rolnik贸w i obiecywa艂 im gruszki na wierzbie.

Je艣li nie ma pieni臋dzy w bud偶ecie, to nie ma i mam nadziej臋, 偶e rolnicy nie dadz膮 si臋 kolejny raz oszuka膰.

Kaczy艅ski nie zna si臋 na rolnictwie, bo nawet nie wie jak przesadzi膰 paprotk臋 do wi臋kszej doniczki.

Nie wie jak j膮 piel臋gnowa膰, a zabiera si臋 za temat kompletnie mu obcy, ale przecie偶 chodzi o przekupienie elektoratu ze wsi, kt贸ry ju偶 ledwo dyszy!

Zasada jest taka, 偶e rodzice cz臋sto by chcieli finansowo wspom贸c swoje dzieci, kt贸re pracuj膮, ale maj膮 dzieci i cz臋sto tych pieni臋dzy nie starsza.

Jednak jak ma pom贸c rodzic skoro sam ledwo ci膮gnie i tak samo jest obecnie w tym kraju, 偶e tych pieni臋dzy nie ma, bo je roztrwonili i okradli bud偶et.

Wydaje si臋, 偶e rolnicy ju偶 to wiedz膮 i ten nierz膮d jest spalony, a wi臋c pr贸buje dalej mami膰 i k艂ama膰 ludzi pracy!

Je艣li nie dostaniemy pieni臋dzy z Krajowego Funduszu Odbudowy, to przysz艂o艣膰 Polski widz臋 tylko w czarnych barwach!

Je艣li jest tak kolorowo finansowo, to dlaczego ludzie pracy wychodz膮 na ulic臋?

Nie ma dla piel臋gniarek, lekarzy, nauczycieli, ratownik贸w – dla nikogo, a wi臋c Kaczy艅ski ju偶 nikogo w tym kraju nie oszukasz – zrz臋do!

Rosyjskie Klimaty na TT.

Kurwa, jebany kaczor. Jak „poczucie godno艣ci jest niezwykle wa偶ne dla Polak贸w – t膮 drog膮 idziemy”, to si臋 mendziarzu naucz 偶y膰 za w艂asne zarobione pieni膮dze, a nie po偶yczone lub ukradzione. I to ci 艂ajzo wkr贸tce UE powie.

Troch臋 inny temat:

Wieczorem – dzisiaj co艣 tam robi艂am w kuchni i spojrza艂am na blok na przeciwko.

W pewnym oknie odsuni臋te by艂y zas艂ony i firanki i zauwa偶y艂am, 偶e syn – zdaje si臋 50 letni mocno popchn膮艂 swoj膮 matk臋.

Jest to cz艂owiek lekko upo艣ledzony i nigdy nigdzie nie pracowa艂 i boi si臋 panicznie ludzi.

Kiedy by艂 ma艂y zostawi艂 kobiet臋 m膮偶 i swojego syna i ta kobieta wychowywa艂a go zupe艂nie sama.

Nie raz mi si臋 wydawa艂o, 偶e tam jest przemoc, ale dzi艣 widzia艂am to bardzo dok艂adnie.

Wiem, 偶e matka przemocy nigdy nie zg艂osi, bo kocha go nad 偶ycie, a mimo to bardzo mi jest jej szkoda.

W takich sytuacjach nie wiadomo jak post膮pi膰!

Szuja – donosiciel, 艣winia, cz艂owiek wyzuty z wszelkich zasad!

Podobny obraz

Jak偶e cz臋sto zarzucano opozycji, 偶e jedzie do Unii Europejskiej i nadaje na nasz kraj.

Jak偶e cz臋sto wmawiano Polakom, 偶e opozycja jest wroga Polsce i w Brukseli szkaluje nasz膮 Ojczyzn臋.

A tymczasem PiS ma w swoich szeregach donosicieli, kt贸rzy jad膮 dalej, ani偶eli do Bruksceli i rozs艂awiaj膮 Polsk臋 w samych negatywach.

Pojecha艂a szuja w ludzkiej sk贸rze do Nowego Jorku, w kt贸rym na szuj臋 nikt nie czeka艂, a t膮 szuj膮 jest „Premier” Polski – Mateusz Morawiecki i w tym Nowym Jorku po k膮tach nadawa艂 na s臋dzi贸w polskich.

Nazwa艂 naszych s臋dzi贸w faszystowskimi kolaborantami!

Co trzeba mie膰 we 艂bie i jakie wychowanie wynie艣膰聽 z domu, aby opluwa膰 wykszta艂conych s臋dzi贸w w tak haniebny spos贸b.

Mam nadziej臋, 偶e nazywaj膮c s臋dzi贸w kolaborantami wzi膮艂 pod uwag臋 te偶 Zbigniewa Ziobro, kt贸ry ma s膮dy i prokuratur臋 w 艂apie.

Przeci臋tny wiek polskich s臋dzi贸w, to lekko po 40-tce, a wi臋c co oni maj膮 wsp贸lnego z faszystowskimi metodami?

Gdyby tak nazwa艂 ludzi takich jak Piotrowicz, to daleko by nie odlecia艂!

Morawicki jest z wykszta艂cenia historykiem, ale w膮tpi臋 by na studiach wk艂adali mu do 艂ba takie rewelacjie.

Musia艂 to wynie艣膰 z chorego domu, w kt贸rym ojciec codziennie wpaja艂 mu nienawi艣膰 do Polski i faszerowa艂 go zgni艂ym komunizmem!

Takie samo wychowanie z domu wyni贸s艂 „Prezydent”, bo pos艂uguje si臋 identyczn膮 narracj膮 i to jest chore, smutne, naganne, gdy偶 ci ludzie prze偶yli pranie m贸zgu w swoich, w艂asnych domach!

Wyobra藕my sobie, co by si臋 dzia艂o, gdyby to Donald Tusk tak okre艣li艂 polsich s臋dzi贸w!

Wiecie, co by si臋 dzia艂o w obozie rz膮dz膮cym?

„Kra艣ko zszokowany „donosem” Morawieckiego na Polsk臋: Niezwyk艂e. Premier opowiada tak z艂e s艂owa o swojej ojczy藕nie
  • W tym czasie, kiedy wed艂ug pana premiera byli艣my pa艅stwem „zdobytym”, Polska by艂a przyj臋ta do NATO i UE. Mo偶e, zgodnie z tokiem my艣lenia pana premiera, nie powinna zosta膰 przyj臋ta? – zastanawia艂 si臋 Piotr Kra艣ko w TOK FM. Dziennikarz pyta艂 te偶 o to, jak w „zdobytym” przez postkomunist贸w kraju, Mateusz Morawiecki dorobi艂 si臋 „kapita艂u, o jakim mo偶e pomarzy膰 99 proc. jego rodak贸w”.

To, co powiedzia艂 Mateusz Morawiecki podczas wizyty na Uniwersytecie Nowojorskim, jest w Polsce szeroko komentowane. S臋dziowie ze stowarzyszenia Iustitia protestuj膮, bo nie podoba im si臋 por贸wnywanie ich do faszystowskich kolaborant贸w z rz膮du Vichy.

Jak oceni艂 Piotr聽Kra艣ko, to szokuj膮ce s艂owa. Ale zdaniem dziennikarza nie mniej szokuj膮ca jest wypowied藕 dotycz膮ca tego, 偶e zdaniem Mateusza Morawieckiego, Polska po 1989 roku to by艂 kraj, kt贸ry „zdobyli s臋dziowie postkomunistyczni, postkomunistyczni kapitali艣ci i politycy postkomunistyczni”.

– W tym czasie, kiedy wed艂ug pana premiera byli艣my pa艅stwem zdobytym, Polska by艂a przyj臋ta do聽NATO聽i UE. Mo偶e nie powinna by膰 przyj臋ta, zgodnie z tokiem my艣lenia pana premiera? Takiego donosu na w艂asny kraj od lat nie s艂ysza艂em! I to jeszcze wypowiedzianego przez urz臋duj膮cego premiera RP – komentowa艂 Kra艣ko w Poranku Radia TOK FM.

Wed艂ug dziennikarza, po s艂owach premiera warto postawi膰 pytania o karier臋 zawodow膮 samego Mateusza Morawieckiego.Obecny premier – z wykszta艂cenia historyk – przez lata pracowa艂 w bankowo艣ci. Ukoronowaniem kariery by艂a prezesura BZ WBK, kt贸ry teraz nosi nazw臋 Santander聽Bank.

– Chcia艂bym, 偶eby premier wyt艂umaczy艂: skoro przed rz膮dami聽PiS Polska by艂a krajem „zdobytym”, to niby gdzie kapita艂u, o jakim mo偶e pomarzy膰 99 proc. jego rodak贸w Polak贸w, dorobi艂 si臋 premier Mateusz Morawiecki? Uwa偶am, 偶e ci臋偶k膮 prac膮 w banku, to jest ok. Skoro Polska by艂a „krajem zdobytym przez postkomunistycznych kapitalist贸w”, to co on robi艂, pracuj膮c w banku? W podziemiu pracowa艂, zanim PiS doszed艂 do w艂adzy? Nielegalnie zdobywa艂 te pieni膮dze? Czy by艂 cz臋艣ci膮 postkomunistycznych kapitalist贸w, skoro m贸g艂 dorobi膰 si臋 takiego maj膮tku? – pyta艂.”

 

Lubi臋 s艂owo transparentno艣膰, ale pr贸偶no go szuka膰!

Obrazek
Podczas mszy na placu 艢w. Piotra papie偶 Franciszek kanonizowa艂 Matk臋 Teres臋 z聽Kalkuty, za艂o偶ycielk臋 Zgromadzenia Si贸str Misjonarek Mi艂o艣ci, laureatk臋 Pokojowej Nagrody Nobla z 1979 r. Na kanonizacj臋 „matki ubogich” przyby艂o oko艂o 100 tys. os贸b. Matka Teresa z聽Kalkuty聽zosta艂a og艂oszona 艣wi臋t膮 w przeddzie艅 19 rocznicy 艣mierci.

A ja powiadam – niewiele jest ludzi kt贸rzy tyle z艂ego uczynili swoim bli藕nim – co ona..;34;.
Jej motto聽„Przez cierpienie do Chrystusa”.
Zbiera艂a miliony kasy na leki przeciwb贸lowe dla cierpi膮cych , ale bynajmniej ich nie kupowa艂a, bo kasa lecia艂a do Watykanu!!聽.;kaplan;.
Sama leczy艂a si臋 w najdro偶szych lecznicach, ale cierpi膮cym odmawia艂a leczenia zalecaj膮c jako lekarstwo – cierpienie Chrystusa !聽.;ranting;.
Do ci臋偶ko chorych i konaj膮cych mawia艂a – „B贸g Ci臋 Kocha” – i poleca艂a modlitw臋 zamiast lek贸w.
Przera偶aj膮ce by艂y jej praktyki. Ludziom konaj膮cym w m臋czarniach nie podawano lek贸w przeciwb贸lowych tylko kazano si臋 modli膰.聽.;kaplan;.
Tylko ok. 5 % z milionowych dotacji, jakie dostawa艂a – przeznaczy艂a dla chorych – reszt臋 przela艂a na zakon i Watykan – do tego nikogo nie leczy艂a, a pod jej opiek膮 ludzie umierali w straszliwych m臋czarniach – bo tak umiera艂 Jezus!!
A sama by艂a leczona w najlepszych klinikach ameryka艅skich!!聽.;ranting;.
Trzyma艂a miliony dolar贸w pomocy charytatywnej na tajnych kontach. A w tworzonych przez ni膮 przytu艂kach ludzie umierali bez 偶adnej pomocy!!
– Zachwyt nad cierpieniem, b贸lem, wpatrywanie si臋 w brud, n臋dz臋, umieranie i dostrzeganie w tym Jezusa to specyficzna duchowo艣膰 – bezdzietnej matki Teresy –
To by艂o atrakcyjne, a Jan Pawe艂 II bra艂 to bez zastrze偶e艅 –
– Te siostry nie pomaga艂y chorym i umieraj膮cym. Mia艂y tylko by膰, modli膰 si臋, asystowa膰 przy umieraj膮cych.聽.:dash:.

Polska lekarka, WANDA B艁E艃SKA:
Obrazek
DLACZEGO ONA NIE ZOSTA艁A 艢WI臉T膭?
Sko艅czy艂a kursy medycyny tropikalnej w Hanowerze, a w 1948 podyplomowe studia w Instytucie Medycyny Tropikalnej i Higieny na Uniwersytecie w Liverpoolu. W latach 1951鈥1994 pracowa艂a w o艣rodku leczenia tr膮du w Bulubie nad Jeziorem Wiktorii w Ugandzie, a w latach 1951鈥1983 by艂a lekarzem naczelnym. Pocz膮tkowo ma艂a plac贸wka prowadzona przez irlandzkie franciszkanki, sta艂a si臋 pod jej kierownictwem nowoczesnym centrum leczniczym i szkoleniowym ze 100-艂贸偶kowym szpitalem i oddzia艂em dzieci臋cym, zapleczem diagnostycznym, domami dla tr臋dowatych i ko艣cio艂em, nosz膮cym obecnie jej imi臋 (鈥濨uluba Leprosy Centre, The Wanda Blenska Training Centre鈥). W o艣rodku tym, opr贸cz szkole艅 dla lekarzy, dr B艂e艅ska zainicjowa艂a i zorganizowa艂a kursy opiekun贸w nad tr臋dowatymi (Leprosy Assistants Training Courses). Wraz z dr B艂e艅sk膮 w Bulubie pracowali inni polscy lekarze: dr Bohdan Koz艂owski, dr Wanda Marczak-Malczewska, dr El偶bieta Ko艂akowska, dr Henryk Nowak. Jej d艂ugoletnia praca sprawi艂a, 偶e dorobi艂a si臋 przydomka 鈥濵ATKI TR臉DOWATYCH鈥, a miejscowi nazywali j膮 鈥濪okta鈥.

I jeszcze:

Matka Teresa z Kalkuty dzi艣 zosta艂a og艂oszona 艣wi臋t膮. Na konta Zgromadzenia Misjonarek Mi艂o艣ci sp艂ywa艂y miliony dolar贸w od najmo偶niejszych darczy艅c贸w, jednak „艣wi臋ta” nie uwa偶a艂a za stosowne kupowa膰 za te pieni膮dze 艣rodk贸w przeciwb贸lowych dla swoich cierpi膮cych podopiecznych. Fascynowa艂o j膮 cierpienie, kt贸re potrafi艂a gloryfikowa膰 ze swad膮 godn膮 prawdziwej psychopatki ( w sieci s膮 dziesi膮tki jej wypowiedzi). W domach prowadzonych przez jej zgromadzenie brakowa艂o nawet igie艂 jednorazowych. Jednak sama Teresa leczy艂a si臋 w USA. Sprzeciwia艂a si臋 emancypacji kobiet, a antykoncepcj臋 uwa偶a艂a za najwi臋ksze z艂o. Dobra kole偶anka kilku pan贸w, kt贸rzy wiedzieli i nic nie powiedzieli o skali pedofilii w ko艣ciele. Kumpela irlandzkich siostrzyczek prowadz膮cych domy dla samotnych matek, kt贸re de facto by艂y obozami pracy przymusowej oraz targiem dzieci. Ja tam jestem niewierz膮ca, wi臋c nie mam dylemat贸w. Ale gdybym by艂a to bym mia艂a. Albo nie. Nie mia艂abym, bo przecie偶 dawno bym zw膮tpi艂a.

 

WATYKA艃SKA HIPOKRYZJA DO KWADRATU!!聽.:dobani:.
Nie mam racji??聽.:bezradny:.

Ps. Dzi臋kuj臋 „B” 馃檪

Czy k艂amstwo jest miar膮 cz艂owiecze艅stwa!

Henryk Ibsen聽„Od颅bierz prze颅ci臋tne颅mu cz艂owieko颅wi je颅go k艂am颅stwo 偶ycia, a聽wzi膮艂e艣 mu聽za颅razem ca艂e szcz臋艣cie.”

Stephen King

„Uf颅no艣膰 niewin颅nych jest聽naj颅wi臋kszym da颅rem dla k艂amcy.”

Wybra艂am dwa cytaty o k艂amstwie, a jest ich ca艂a masa w sieci, a to oznacza, 偶e wielcy ludzie mieli swoje osobiste spojrzenie na temat k艂amstwa.

Przeczyta艂am, 偶e ka偶dy cz艂owiek codziennie k艂amie przynajmniej dwa razy i tu od razu pod koniec dnia zweryfikowa艂am sw贸j dzie艅 i dzi艣 nie sk艂ama艂am chyba ani razu.

M膮偶 mi dzi艣 zarzuci艂, 偶e przesiedzia艂am ca艂y dzie艅 w domu zamiast wyj艣膰 na spacer, kiedy On by艂 w pracy. Moja odpowied藕 by艂a zgodna z prawd膮, poniewa偶 dzi艣 na zachodzie, co chwil臋 pada艂 deszcz i by艂o pochmurnie, a wi臋c nie wysz艂am, poniewa偶 nie mia艂am ochoty zmokn膮膰, a wi臋c ani grama nie sk艂ama艂am. Drugiego k艂amstwa chyba nie by艂o w dniu dzisiejszym, a wi臋c teza, 偶e dwa razy k艂amiemy si臋 nie sprawdzi艂a.

Jednak wiadomo jest, 偶e k艂amstwo ma si臋 ca艂kiem dobrze w przestrzeni publicznej i w艣r贸d stosunk贸w mi臋dzyludzkich.

K艂amstwo jest potrzebne bardzo, bo gdyby wszyscy ludzie m贸wili prawd臋 na kuli ziemskiej, to mog艂oby doj艣膰 do ko艅ca ludzko艣ci. Gdyby ka偶dy m贸wi艂 prosto z mostu prawd臋, to ludzie by si臋 na siebie gniewali za prawd臋 i skakali by sobie do oczu, a tak k艂amstwo zamyka wiele spraw, bo na przyk艂ad.

Kiedy m臋偶czyzna m贸wi kobiecie mi艂y komplement, a troch臋 k艂amie, to sprawia, 偶e kobieta czuje si臋 o wiele lepiej i ma dobry dzie艅. Gdyby jej powiedzia艂 prawd臋, 偶e ta sukienka jej nie pasuje, to prosz臋 sobie wyobrazi膰 kobiec膮 reakcj臋. Znienawidzi艂a by faceta do ko艅ca 偶ycia, bo powszechnie wiadomo, 偶e kobiety s膮 艂ase na komplementy.

K艂ami膮 „zdradzacze” i to obu p艂ci, bo kt贸ry „zdradzacz” si臋 przyzna, 偶e zdradza i ma kogo艣 na boku, skoro chce mie膰 ciastko i zje艣膰 ciastko i na dw贸ch frontach jest mu ca艂kiem wygodnie. K艂amstwo pozwala wi臋c na mniejsz膮 skal臋 rozwod贸w i rozsta艅, a s膮dy maj膮 tym sposobem mniej pracy w tej kategorii.

K艂ami膮 politycy, a jak偶e! K艂ami膮 na salach sejmowych i przed wyborami, cho膰by teraz przed wyborem Prezydenta. K艂ami膮, bo musz膮 k艂ama膰, co to nie za艂atwi膮 i o co to nie zadbaj膮, by spo艂ecze艅stwu 偶y艂o si臋 lepiej. Padaj膮 deklaracje z sufitu i tylko m膮dry wyborca nie da si臋 na te czu艂e s艂贸wka nabra膰. Musz膮 k艂ama膰, bo przecie偶 bez k艂amstwa nie usi膮dzie taki jeden z drugim na ciep艂ej posadzie, a wi臋c 艂偶e, 偶e robi si臋 niedobrze.

K艂ami膮 lekarze i urz臋dnicy. K艂ami膮 s臋dziowie i wszyscy ci, kt贸rzy zrobili b艂膮d w swojej profesji, bo nie chc膮 odpowiada膰 za swoje zaniedbanie, czy te偶 braki w wiedzy.

Ka偶dy ma w swoim otoczeniu notorycznego k艂amc臋, kt贸remu nie raz k艂amstwo udowodniono, a mimo tego osobnik k艂amie dalej i idzie w zaparte.

K艂ami膮 ludzie na forach i portalach spo艂eczno艣ciowych, bo ka偶dy chce uchodzi膰 za pi臋knego, m艂odego, 偶yj膮cego w godziwych warunkach, kt贸remu ju偶 niczego do szcz臋艣cia nie brakuje. Jak偶e cz臋sto prawda jest zupe艂nie inna, bo jak zacytowa艂am „Od颅bierz prze颅ci臋tne颅mu cz艂owieko颅wi je颅go k艂am颅stwo 偶ycia, a聽wzi膮艂e艣 mu聽za颅razem ca艂e szcz臋艣cie.”

S膮 mi臋dzy nami duzi k艂amcy i nieszkodliwi k艂amcy, a co robi膰 i jak 偶y膰, by w k艂amstwie nie 偶y膰? Czy dobr膮 metod膮 b臋dzie, 偶e po prostu nie m贸wi膰 prawdy, albo przemilcze膰? Nie wiem, co jest lepsze, cho膰 czasami warto sk艂ama膰, ale wa偶ne jest, by nie 偶y膰 w k艂amstwie ca艂e lata, bo to jest wyniszczaj膮ce dla k艂amcy i dla tego, kto wie, 偶e k艂amca k艂amie.

I na koniec jeszcze jeden aspekt. Czy powiedzie膰 wprost, 偶e wiemy o k艂amstwie trwaj膮cym jaki艣 czas i w skandaliczny spos贸b k艂amca udaje, 偶e jest w porz膮dku wobec oszukiwanej osoby, czy te偶 przemilcze膰 i udawa膰, 偶e kto艣 pluje, a my udajemy, 偶e pada deszcz.

Niestety, ale nale偶臋 do tej grupy ludzi, kt贸rzy k艂amstwem si臋 brzydz膮 i nie napisz臋 personalnie, ale wytkn臋艂am pewnej osobie, 偶e to k艂amstwo mi si臋 nie podoba i powinna zrobi膰 porz膮dek ze swoim 偶yciem, ale za kar臋 wyrzucono mnie poza nawias. Mo偶e to i dobrze, bo b臋d臋 mia艂a psychiczn膮 wygod臋 i oderw臋 si臋 od k艂amcy i dobrze mi z tym.

K艂amcy 偶ycz臋 wszystkiego dobrego i 偶ycz臋 jeszcze, by owe k艂amstwo si臋 nigdy nie wyda艂o, bo je艣li si臋 wyda, to b臋dzie:

Armagedon!

Aby w 艣wi臋ta widzie膰 uczciw膮 twarz w lustrze!

Z bada艅, kt贸re przeprowadzi艂 mi臋dzynarodowy serwis Victoria Milano wynika, 偶e a偶 71 proc. zdradzaj膮cych kobiet i 58 proc. niewiernych pan贸w zrobi wszystko, by w 艣wi臋ta wyrwa膰 si臋 z domu i cho膰 na chwil臋 znale藕膰 si臋 w ramionach kochanka lub kochanki.

http://natemat.pl/86269,zdrada-jako-swiateczny-prezent-boze-narodzenie-to-nie-tylko-czas-dla-rodziny-ale-i-kochankow

Tyle m贸wi膮 statystyki, a co je艣li kochankowie nie mog膮 si臋 spotka膰 z r贸偶nych przyczyn, bo k艂amstwo ma kr贸tkie nogi? Chyba cierpi膮 piekielnie z tego powodu, 偶e oto tam gdzie艣 jest kochanka, czy kochanek i trzeba przy wsp贸艂ma艂偶onku robi膰 dobr膮 min臋 do z艂ej gry. Trzeba w ko艅cu przygotowa膰 mieszkanie, czyli wysprz膮ta膰 i wypolerowa膰 i trzeba w ko艅cu co艣 na st贸艂 przygotowa膰, kupi膰 choink臋 i j膮 艣licznie ubra膰, aby partnerka, czy te偶 partner si臋 nie pokapowali, 偶e kompletnie nie ma si臋 na to ochoty i robi si臋 to bez serca, aby tylko stwarza膰 pozory i u艣miecha膰 si臋 przez 艂zy, gdy偶 po g艂owie chodzi jedynie potajemna, 艣wi膮teczna schadzka.

To musi by膰 straszne i traumatyczne, kiedy siada si臋 z rodzin膮 przy stole, pi臋knie przystrojonym w magicznym domu, o艣wietlonym 艣wiecami i lampkami, kt贸re blaskiem odbijaj膮 si臋 w kolorowych bombkach. To musi by膰 strasznie trudne, kiedy trzeba w ko艅cu z艂o偶y膰 偶onie, czy te偶 m臋偶owi 偶yczenia wszystkiego najlepszego na nast臋pny rok i podzi臋kowa膰 za miniony. To musi by膰 smutne, kiedy w艂asne dzieci rozpakowuj膮 prezenty i si臋 z nich ciesz膮 i dzi臋kuj膮 za nie ze szczerych, dziecinnych serduszek. To musi by膰 okropne, kiedy partner pod wp艂ywem nastrojowego klimatu poprosi po Wigilii o chwil臋 intymn膮 by zwie艅czy膰 ten cudowny wiecz贸r, a wi臋c og贸lnie podsumowuj膮c, to jest droga przez m臋k臋 i te spojrzenia ukradkiem na telefon, czy ukochana, lub ukochany da艂 drobniutki znak esemesem!

Cierpienie chyba jest jeszcze wi臋ksze, kiedy zakochani wiedz膮, 偶e kochanek, czy te偶 kochanka sp臋dza te 艣wi臋ta zupe艂nie samotnie i czeka, a偶 ten kto艣 si臋 w ko艅cu wyrwie z pod kurateli i zapuka niespodziewanie do drzwi, w kt贸re si臋 patrzy z ut臋sknieniem przez tyle godzin. Niestety, ale w 艣wi臋ta trudno co艣 wykombinowa膰, bo delegacje nie wchodz膮 w gr臋 i w zasadzie jako艣 trudno z tego domu si臋 wyrwa膰, bo przychodzi rozradowana rodzina i zaczyna si臋 biesiada. No jak si臋 wyrwa膰, aby nie wzbudza膰 podejrze艅, cho膰 tam w 艣rodku a偶 skr臋ca z t臋sknoty.

Trudne jest 偶ycie uwik艂anych w takie podw贸jne relacje i k艂amstwo musi strasznie uwiera膰, a mimo to, ludzie w to wchodz膮 i na co dzie艅 偶yj膮 w tym k艂amstwie i zak艂amaniu kombinuj膮c r贸偶ne powody, aby tylko zaspokoi膰 swoj膮 chu膰.

Nie lepiej by by艂o rozsta膰 si臋 z partnerem i pouk艂ada膰 sobie 偶ycie na nowo, ni偶 ok艂amywa膰 drug膮 stron臋, najcz臋艣ciej zupe艂nie nie艣wiadom膮. Nie lepiej, bo zgodnie z wiar膮 chrze艣cija艅sk膮 by膰 uczciwym wobec siebie i zacz膮膰 偶y膰 zgodnie z wyznawan膮 wiar膮, bo wcze艣niej, czy p贸藕niej takie dziadowskie zachowanie i tak si臋 wyda, a potem jest tylko jeszcze wi臋kszy dramat i rozpacz, 偶e tej drugiej stronie wali si臋 nagle 艣wiat, ale zdradzacze nie zdaj膮 sobie z tego sprawy i brn膮 w to ile si臋 tylko da.

Wiem jak to jest, bo sama by艂am ofiar膮 takiej sytuacji i kiedy si臋 dowiedzia艂am, to przed oczyma widzia艂am tamte 艣wi臋ta i Wigili臋, kiedy si臋 niczego nie domy艣la艂am i wiem jak cholernie to boli. Boli tak, 偶e mo偶na z tego b贸lu zwariowa膰 i wsp贸艂czuj臋 wszystkim, kt贸rzy przez to piek艂o przeszli, albo przechodz膮, a sama na dzie艅 dzisiejszy znam kobiet臋, kt贸ra zabrn臋艂a w zdrad臋 bardzo g艂臋boko i wci膮偶 w niej trwa, a na facebooku napisa艂a, 偶e jej m膮偶 ju偶 obdarowa艂 j膮 wspania艂ym i wymarzonym prezentem i zebra艂o mi si臋 na md艂o艣ci.

Jestem taka, 偶e nie wtr膮cam si臋 w 偶ycie innych ludzi, ale po cichu napisz臋, 偶e strasznie mi 偶al tego jej m臋偶a, bo cho膰 szorstkim jest m臋偶em, to mimo wszystko j膮 po swojemu 聽 kocha.

I to by by艂o na tyle moich rozwa偶a艅, bo moje 偶ycie toczy si臋 dalej, a md艂o艣ci z czasem min膮 馃檪

Pan z du偶膮 kas膮 pilnie poszukiwany

Jolanta by艂a m艂od膮, wykszta艂con膮 kobiet膮 po studiach polonistycznych, a do tego bardzo 艂adn膮. Jej wydatne piersi zwraca艂y uwag臋 facet贸w i jej bardzo interesuj膮ce rysy twarzy. Bi艂a z nich m膮dro艣膰 i wzbudza艂a swoj膮 osob膮 u p艂ci przeciwnej takie m臋skie mla艣ni臋cie, 偶e warto by by艂o i tak dalej.

Jolanta wysz艂a jednak za m膮偶 zaraz po studiach i my艣la艂a, 偶e to jest mi艂o艣膰 do ko艅ca 偶ycia. Pasowali do siebie i niekt贸rzy s膮dzili, 偶e chyba 偶artuj膮, 偶e s膮 ma艂偶e艅stwem, bo wygl膮dali jak siostra z bratem, bo tak si臋 dopasowali powierzchowno艣ci膮. 聽Zakochali si臋 w sobie od pierwszego wejrzenia i ich mi艂o艣膰 z ka偶dym dniem kwit艂a, a Jolanta chodzi艂a z g艂ow膮 w chmurach od tego ich szcz臋艣cia, a jej m膮偶 prawie codziennie obsypywa艂 j膮 kwiatami. Jednym s艂owem, taka mi艂o艣膰 si臋 nie zdarza!

Jolanta urodzi艂a dwoje dzieci, 艣licznych dzieci i ca艂kowicie si臋 im po艣wi臋ci艂a, a m臋偶owi pragn臋艂a pokaza膰, 偶e jego dzieci i on s膮 dla niej ca艂ym 艣wiatem i zrezygnowa艂a z kariery zawodowej, kt贸ra zupe艂nie posz艂a na drugi plan.

Mija艂y lata i dzieci ros艂y, a ma艂偶e艅stwo zapragn臋艂o nowego domu z ogrodem gdzie艣 na przedmie艣ciach, z dala od zgie艂ku miasta. M膮偶 Jolanty dobrze zarabia艂, ale zbyt ma艂o, aby zacz膮膰 budow臋 na wykupionej dzia艂ce nad pi臋knym jeziorem. Wzi臋li wi臋c kredyt bardzo wysoki i ruszy艂a niemal natychmiast budowa 聽ich upragnionego miejsca na ziemi.

Po dw贸ch latach wyrzecze艅 wprowadzili si臋 do swojego domu i cieszyli si臋 jak dzieci, 偶e si臋 uda艂o zrealizowa膰 ich wielkie marzenie. Jolanta wci膮偶 nie pracowa艂a, ale mia艂a do艣膰 pracy w domu 聽przy dzieciach i w ogrodzie. M膮偶 jej pracowa艂 z ca艂ych si艂, aby sp艂aca膰 regularnie kredyt wzi臋ty na budow臋. Nie by艂o go cz臋sto ca艂ymi dniami w domu, ale Jolanta znosi艂a to bardzo dzielnie, bo wiedzia艂a, 偶e pracuje na rodzin臋.

Zape艂nia艂a sobie czas i czyta艂a bardzo du偶o ksi膮偶ek, bo zawsze to lubi艂a i pragn臋艂a nie wypa艣膰 z obiegu na rynku pracy, a wi臋c wci膮偶 si臋 dokszta艂ca艂a jakby co艣 czu艂a, bo pewnego dnia zadzwoni艂 telefon i po kr贸tkiej chwili s艂uchawka wypad艂 jej z r膮k, gdy偶 to co us艂ysza艂a zwali艂o j膮 z n贸g i zupe艂nie za艂ama艂o.

Okaza艂o si臋, 偶e jej m膮偶 pope艂ni艂 samob贸jstwo, wieszaj膮c si臋 w lesie na mocnej ga艂臋zi. Okaza艂o si臋, 偶e przyj膮艂 wysok膮 艂ap贸wk臋 i to si臋 wyda艂o w firmie, a jej m膮偶 si臋 kompletnie za艂ama艂. Wiedzia艂a, 偶e zrobi艂 to dla rodziny, ale dlaczego niczego nie zauwa偶y艂a? Obwinia艂a go i siebie za to, 偶e on zrobi艂 tak wstr臋tn膮 rzecz, a ona niczego si臋 nie domy艣la艂a i 偶y艂a obok niego w kompletnej nie艣wiadomo艣ci.

Musia艂a szybko si臋 pozbiera膰, poniewa偶 zostawi艂 po sobie mas臋 d艂ug贸w i komornik puka艂 do drzwi, a bank nalicza艂 coraz to wy偶sze odsetki za zw艂ok臋, a wi臋c w panice wysy艂a艂a dziesi膮tki CV, aby natychmiast gdzie艣 znale藕膰 prac臋 i w艂a艣ciwie nie mia艂a czasu na 偶a艂ob臋. Zawsze by艂a siln膮 kobiet膮 i tym razem musia艂a pokaza膰 dzieciom, 偶e w domu biedy nie b臋dzie.

Dosta艂a prac臋 w szkole, ale jej pensja nie starcza艂a na sp艂at臋 zad艂u偶e艅 i musia艂a bra膰 dodatkowe godziny, ale i to by艂o ma艂o, a wi臋c musia艂a koniecznie co艣 jeszcze wymy艣li膰, aby sp艂aca膰 rachunki i aby jej dzieci nie odczu艂y straty ojca tak cholernie mocno, bo lod贸wka jest pusta i nie ma czym zapewni膰 dzieciom tego wszystko, kiedy ich ojciec 偶y艂.

Jolanta szala艂a, bo wci膮偶 tych pieni臋dzy by艂o jej ma艂o i ta sytuacja kompletnie j膮 zm臋czy艂a. By艂a wyczerpana na zmian臋 ze zrezygnowaniem i pewnego dnia wbi艂a w wyszukiwark臋 has艂o – szybkie i du偶e pieni膮dze i wyskoczy艂a jej strona ze sponsoringiem, a wi臋c zacz臋艂a czyta膰 te wszystkie anonse kobiet utrzymuj膮cych si臋 w taki w艂a艣nie spos贸b.

Zaryzykowa艂a i za艂o偶y艂a sobie profil z aktualnym zdj臋ciem i napisa艂a, 偶e musi zarabia膰, poniewa偶 posypa艂 si臋 jej 艣wiat i ch臋tnie nawi膮偶e wsp贸艂prac臋 z m臋偶czyzn膮, kt贸ry za dotrzymanie towarzystwa i ciekaw膮 rozmow臋 sypnie groszem i o dziwo za chwil臋 otrzyma艂a dwie, bardzo poci膮gaj膮ce propozycje. Po przeczytaniu o ma艂o nie zapad艂a si臋 pod ziemi臋, ale szybki zarobek wzi膮艂 g贸r臋 i nawi膮za艂a korespondencj臋 z dwoma panami, kt贸rzy opr贸cz towarzystwa pragn臋li seksu z ni膮.

Musia艂a si臋 przespa膰 z tymi propozycjami, ale w ko艅cu uzgodni艂a z nimi mejlowo, 偶e si臋 zgadza, cho膰 mia艂a w sobie wysokie poczucie, 偶e to jest zwyk艂a prostytucja, ale nie mia艂a wyj艣cia.

Z ka偶dym z panem uzgodni艂a dwa spotkania w miesi膮cu i kiedy zostawia艂a dzieci pod opiek膮 najbli偶szej kole偶anki, to m贸wi艂a jej, 偶e znalaz艂a prac臋 na nocne zmiany i musi koniecznie dorabia膰, bo rachunki s膮 bezwzgl臋dne.

Nikt nie wiedzia艂, 偶e Jolanta je藕dzi do luksusowych hoteli by 艣wiadczy膰 us艂ugi i sprzedawa膰 swoje cia艂o i przez dwa lata jej procederu nikt si臋 tego nie domy艣la艂, a tylko ona po „pracy”, w nocy gryz艂a si臋 ze 艣wiadomo艣ci膮, 偶e jest zwyk艂膮 dziwk膮, ale obieca艂a sobie, 偶e kiedy stanie finansowo na nogi, to kategorycznie z tym sko艅czy, by odzyska膰 twarz.

Pracowa艂a w takim biegu przez dwa lata, bo w pracy jako pedagog, a na drugim etacie jako kobieta lekkich obyczaj贸w, bo tak si臋 w skryto艣ci ducha nazywa艂a. Przez ten czas sp艂aci艂a wszystkie d艂ugi i dom sta艂 si臋 jej w艂asno艣ci膮 i w zasadzie historia ta mog艂aby si臋 zako艅czy膰, ale si臋 nie ko艅czy, bo:

Jolanta zakocha艂a si臋 bez pami臋ci w jednym z pan贸w, bo seks z nim to by艂 kosmos i nigdy czego艣 podobnego w swoim 偶yciu nie prze偶y艂a, a do tego z tym panem si臋 jej 艣wietnie rozmawia艂o na wszelkie tematy, bo by艂 wszechstronnym rozm贸wc膮, a i ona nie by艂a idiotk膮, kt贸r膮 to faceci chcieli mie膰 tylko w 艂贸偶ku. Po seksie z tym panem wychodzili do restauracji i czu艂a si臋 z nim jak kr贸lowa intelektualna i parkietu, a wi臋c byli idealn膮 par膮, gdyby nie fakt:

Pan by艂 偶onaty i mia艂 dwoje dzieci i od pocz膮tku zastrzeg艂, 偶e nigdy si臋 z 偶on膮 nie rozwiedzie, ale Jolanta spotykaj膮c si臋 wci膮偶 z nim ma nadziej臋, 偶e kiedy艣 to nast膮pi, bo oboje uzale偶nili si臋 od idealnego seksu i wzajemnej adoracji.

Nikt z nich nie wie, jak to si臋 sko艅czy i nikt z nich nie wie, czy uda si臋 sko艅czy膰 wzajemn膮 fascynacj臋, kt贸ra nie zdarza si臋 cz臋sto, tylko jak 偶y膰 wiele lat w k艂amstwie i oszukiwaniu swoich bliskich.

Ps. Jolanta zachorowa艂a na raka piersi i walczy z chorob膮, a jej ukochany zabra艂 rodzin臋 i przeprowadzi艂 si臋 do Hiszpanii i tylko czasami do niej mejluje, 偶e 偶yczy jej powrotu do zdrowia i wstawia fotki ze szcz臋艣liw膮 偶on膮 i dzie膰mi na pla偶y, kiedy ona patrzy w lustro, 偶e nie ma w艂os贸w i brwi, ale odwiedzaj膮 j膮 jej ukochane dzieci, dla kt贸rych si臋 tak zakocha艂a i 聽zeszmaci艂a!

K艂amstwo, kt贸re uratowa艂o pewne ma艂偶e艅stwo!

Malutka, przytulna kawiarenka, gdzie dyskretne 艣wiat艂o pozwala艂o ukry膰 twarze go艣ci i gdzie艣 tam wydobywaj膮ca si臋 klimatyczna muzyka, to by艂o miejsce spotka艅 zakochanych i tych, kt贸rzy chcieli na chwil臋 schowa膰 si臋 przed 艣wiatem w聽oparach聽aromatycznej kawy i lekkiego zapachu wina.

Takie miejsce na spotkanie z dawno nie widzian膮 kole偶ank膮 ze studi贸w wybra艂a Elwira. Pragn臋艂a porozmawia膰 z Joann膮 i telefonicznie si臋 um贸wi艂y. By艂y najlepszymi kole偶ankami przez wiele lat, ale w pogoni za karier膮 i w codziennych sprawach nie spotyka艂y si臋 tak cz臋sto, jak by sobie tego 偶yczy艂y.

Joanna strasznie si臋 ucieszy艂a na to spotkanie i na fakt, 偶e na troch臋 wyrwie si臋 z domu, gdzie jej m膮偶 ostatnio troch臋 j膮 denerwowa艂, gdy偶 wola艂 sport w telewizji, ni偶 czas sp臋dzony z ni膮. Wkrad艂a si臋 w ich ma艂偶e艅stwo rutyna i takie wyj艣cie dobrze jej zrobi.

Elwira wysz艂a za m膮偶 jeszcze na studiach, bo zakochali si臋 z Jackiem jak szaleni i nie chcieli d艂u偶ej czeka膰. Uwa偶ano ich za par臋 roku na studiach, gdy偶 nigdy si臋 ze sob膮 nie rozstawali i nie widzieli poza sob膮 艣wiata. Postanowili szybko wzi膮膰 艣lub i zamieszkali w wynaj臋tym pokoju, ale nie narzekali, bo mieli siebie i byli bardzo szcz臋艣liwi i szale艅czo w sobie zakochani.

Po uko艅czeniu studi贸w oboje od razu dostali prac臋, bo Elwira dosta艂a zatrudnienie w korporacji, zajmuj膮cej si臋 czasopismem dla kobiet, a Jacek dosta艂 kontrakt w Afryce, gdy偶 by艂 bardzo utalentowanym in偶ynierem i tam by艂y 艣wietne pieni膮dze, kt贸re by艂y im bardzo potrzebne. Marzyli o budowie domu kiedy艣 tam, ale na to trzeba by艂o zarobi膰, gdy偶 nie chcieli zaci膮ga膰 wysokiego kredytu.

Przed wyjazdem Jacek nalega艂 na dziecko, bo strasznie chcia艂 mie膰 dziecko. Kocha艂 dzieci od zawsze i mia艂 z nimi 艣wietny kontakt, ale Elwira by艂a – na nie.

Chcia艂a si臋 pi膮膰 po szczeblach kariery i prosi艂a Jacka, by nie nalega艂 na razie, bo ona chce si臋 spe艂ni膰 w pracy, kt贸ra daje jej du偶e pok艂ady satysfakcji, a wi臋c Jacek si臋 spakowa艂 i wyjecha艂, a ona wiedzia艂a, 偶e mi艂o艣膰 ich jest tak wielka, 偶e 偶adna odleg艂o艣膰 im nie zagrozi.

Jacek przylatywa艂 do niej dwa razy w roku, a ona by艂a w si贸dmym niebie, kiedy odbiera艂a go z lotniska. T臋skni艂a, ale praca poch艂ania艂a j膮 bez reszty i troch臋 t臋 t臋sknot臋 zag艂usza艂a. Brakowa艂o jej blisko艣ci i przytule艅 Jacka i kiedy by艂 w domu, nie wychodzili z 艂贸偶ka. Porywa艂 j膮 w pi臋kne miejsca, aby zrekompensowa膰 swoj膮 nieobecno艣膰 i obiecywa艂, 偶e jak tylko nazbiera wi臋cej pieni臋dzy, to wr贸ci i zaczn膮 jakby nowe 偶ycie. Jacek nalega艂 na dziecko, maj膮c nadziej臋, 偶e kiedy wr贸ci, to on zajmie si臋 budow膮 domu, a ona b臋dzie szcz臋艣liw膮 mam膮, ale Elwira mia艂a inny plan i decyzj臋 o macierzy艅stwie odwlek艂a do czasu, kiedy Jacek b臋dzie ju偶 na sta艂e przy niej.

Odlatywa艂 na ca艂y rok, bo mia艂 tyle pracy, 偶e nie m贸g艂 sobie pozwoli膰 na cz臋ste przyloty. Odwioz艂a go na lotnisko i d艂ugo si臋 偶egnali ze 艂zami w oczach. Przysi臋gali sobie mi艂o艣膰 i wierno艣膰 i to, 偶e nikt i nic ich nigdy nie rozdzieli, ale jeszcze troch臋 i b臋d膮 na zawsze razem.

Elwira t臋skni艂a i cz臋sto rozmawiali ze sob膮 przy pomocy komunikatora. Okropnie za sob膮 t臋sknili, ale byli pewni, 偶e ich mi艂o艣膰 przezwyci臋偶y wszystko.

Do pracy Elwiry przyj臋to nowego pracownika, a by艂 to wzi臋ty projektant z bardzo du偶ym do艣wiadczeniem zawodowym. Jako艣 od razu sobie wpadli w oko i zacz臋li ze sob膮 nadawa膰 na tej samej fali. Tadeusz, bo tak by艂o mu na imi臋, to m臋偶czyzna wysoki i strasznie przystojny, a wi臋c taki, 偶e babki za nim szala艂y. Inteligentny i elokwentny, mocny m臋偶czyzna.

Elwira od razu zauwa偶y艂a, 偶e Tadeusz inaczej na ni膮 patrzy i poczu艂a dziwne trzepoty w sercu i co艣 si臋 w niej zmieni艂o, cho膰 broni艂a si臋 przed dziwnymi ukuciami w sercu.

Tadeusz zaprasza艂 j膮 na lunch i wsp贸lne wypicie kawy. Proponowa艂 kino, a wi臋c z nim sz艂a nie uwa偶aj膮c tego za jak膮艣 zdrad臋. Mogli ze sob膮 rozmawia膰 godzinami i zawsze mieli wsp贸lne tematy, a偶 Elwira si臋 tego wystraszy艂a.

Zacz臋艂a ubiera膰 si臋 szykowniej, cho膰 nie przyznawa艂a si臋 w duszy, 偶e jej na Tadeuszu zale偶y, ale chcia艂a mu si臋 podoba膰 i kiedy pewnego dnia za艂o偶y艂a czerwone szpili i po艅czochy, to zauwa偶y艂 i przycisn膮艂 j膮 nami臋tnie do 艣ciany daj膮c do zrozumienia, 偶e chce j膮 mie膰.

Umawiali si臋 w hotelach i kochali jak szaleni. Tadeusz by艂 wytrawnym kochankiem i zna艂 wszystkie sztuczki dzia艂aj膮ce na kobiety. Elwira zatraci艂a si臋 w tym romansie i bieg艂a na ka偶d膮 randk臋 w czerwonych szpilach jak nastolatka. Odebra艂 jej ca艂kowicie zdolno艣膰 racjonalnego my艣lenia, bo odj膮艂 聽jej rozum swoj膮 nami臋tno艣ci膮 i sprytem do艣wiadczonego m臋偶czyzny. Niby gani艂a si臋 za ten romans, a jednak nami臋tno艣膰 zwyci臋偶a艂a.

Przyszed艂 dzie艅, 偶e Tadeusz powiedzia艂 jej, 偶e musi wyjecha膰 nagle, ale nie na d艂ugo, a Elwira dowiedzia艂a si臋, 偶e jest 偶onaty i w艂a艣nie urodzi艂o mu si臋 dziecko. By艂a za艂amana, ale mia艂a czas na to, by otrze藕wie膰 i wr贸ci膰 my艣lami do Jacka, cho膰 motyle w brzuchu nie dawa艂y zapomnie膰 o Tadeuszu. Cierpia艂a strasznie, a kiedy zorientowa艂a si臋, 偶e jest w ci膮偶y, to znajomy ginekolog da艂 jej zwolnienie do rozwi膮zania i kaza艂 na siebie uwa偶a膰. Ba艂a si臋, 偶e dowie si臋 Jacek i jakie szcz臋艣cie, 偶e nikt nie zna艂 jej m臋偶a i nikt nie doni贸s艂, 偶e jest na zwolnieniu.

Kiedy Joanna wesz艂a do kawiarni, zauwa偶y艂a w k膮cie bardzo smutn膮 Elwir臋, kt贸ra pustym wzrokiem patrzy艂a si臋 w okno.

– Witaj kochana i rzuci艂y si臋 w sobie w ramiona. – Czego si臋 napijesz – zapyta艂a Elwira i obie zam贸wi艂y dwie kawy i jedno wino dla Joanny, bo Elwira zam贸wi艂a sok.

– Jestem w ci膮偶y, nagle bez wst臋pu wypali艂a Elwira i mam dla Ciebie propozycj臋. Jacek wr贸ci do mnie za kilka miesi臋cy i zd膮偶臋 do tego czasu urodzi膰.Chc臋 to dziecko urodzi膰 Joanno dla Ciebie, bo tyle lat si臋 staracie o dziecko, a ja musz臋 uratowa膰 moje ma艂偶e艅stwo z Jackiem, a wi臋c czekam na odpowied藕. Porozum si臋 z m臋偶em i daj mi zna膰, bo ja tego dziecka nie zaakceptuj臋 i 聽tu opowiedzia艂a histori臋 swego romansu.

Kiedy Jacek wr贸ci艂 do domu, Elwira jak zawsze wyjecha艂a po niego i rzuci艂a mu si臋 z p艂aczem na szyj臋.

Jacek nigdy si臋 nie dowiedzia艂 prawdy, bo Joanna wyjecha艂a z m臋偶em i synem Tadeusza na drugi koniec Polski.

Jacek przyjecha艂 na sta艂e do kraju i zacz膮艂 budowa膰 dom dla niej, a ona zasz艂a z nim w ci膮偶臋 i urodzi艂a 艣liczn膮 c贸reczk臋 i tylko w chwilach, kiedy Jacek nie wdzia艂 rozpacza艂a i t臋skni艂a za synem, ale by艂a 艣wietn膮 aktork膮.