Archiwa tagu: kolorowy ptak

A może Seniorko zrobisz coś szalonego?

Bo z dziewczynami nigdy nie wie się, oj nie wie się, co jest dobre, a co złe, tak jakoś mówią słowa piosenki i jeszcze, że najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny, a jak jest naprawdę, jeśli chodzi o kobiety i tu przytaczam taką klasyfikację naszego całego życia, bo:

Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.

Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.

Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka: Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!

Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste, ale mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste, ale uważa, że teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się za gruba, za chuda, za niska, za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste, ale mówi, że jest przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.

Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: Jestem sobą– i idzie wszędzie.

Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.

Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu i cieszy się życiem.

Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.

Dopiero kiedy się ma 80 lat jesteśmy na tyle odważne, by założyć liliowy kapelusz i czerpiemy radość z życia, ale tak się zastanowić, to dlaczego nie wcześniej?

Ano chyba dlatego, że biegnąc przez życie z pracy do domu ten kapelusz w pośpiechu by nam po prostu spadał, a więc ubierałyśmy się na tyle bezpiecznie i wygodnie, aby wyglądać wśród ludzi, ale bez żadnej ekstrawagancji.

Jesteśmy na emeryturze i mogłybyśmy już poszaleć z modą, ale do diaska, aby zamienić się na starsze lata w kolorowego ptaka, trzeba mieć pieniądze, a druga sprawa i odwagę, a trzecia, to ja nie wiem gdzie takie kolorowe ciuchy kupić.

Polska to nie Paryż, ani żaden Nowy Jork i aby kupić oryginale ciuszki pewnie trzeba siedzieć mocno w sieci i je po prostu wyszukiwać.

W moim skromnym miasteczku Seniorki są bardzo zachowawcze i ubierają się latem w kolorowe bluzki, ale nie widziałam żadnej w kapeluszu, czy z fantazyjnie zaplątaną apaszką. My polskie Seniorki lubimy klasykę i modę bardzo bezpieczną, aby nikt palcami nas nie wytykał, że się staruszka wymodziła niestosownie i poszła tak ubrana do kościoła.

A na świecie starsze Panie szaleją, szaleją  jak kolorowe planety i preferują modę odważną. Malują włosy na róż, albo zieleń pod kolor paznokci. Zakładają dużo, mocnej biżuterii i w ten sposób podkreślają, że jeszcze nie umierają i nie mają takiego zamiaru.

Cudne to jest i odważne to jest, ale jak wcześniej napisałam, trzeba mieć na te wszystkie ubrania i dodatki pieniądze, a gdy się ich nie ma, to szuka się ciekawych ciuszków w lumpeksach, jeśli chce się wyróżnić z tłumu.

Ja jestem Seniorką zachowawczą i nie lubię się wyróżniać, ale nie mam nic przeciwko, jeśli w moim mieście pojawi  się taki kolorowy ptak, w wieku 60+. Chętnie bym jej zrobiła zdjęcie i wstawiła na bloga.

A jak jest z Wami Drogie Panie? Na ile jesteście odważne, by eksperymentować z modą?

Reklamy