Archiwa tagu: Konstytucja

Moja i Twoja – nadzieja!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, niebo i na zewnątrz

Już mija dzień, w którym świętowaliśmy 3 Maja – święto naszej, polskiej Konstytucji.

Wysłuchałam do końca tylko jednego wystąpienia i tak ze trzy razy się naprawdę wzruszyłam.

Nareszcie po prawie 4 latach, ktoś normalny przyjechał do Polski i dał wykład o jakim marzą miliony Polaków, zmęczeni obecną władzą i ich hipokryzją.

Adriana nie da rady słuchać nawet po zażyciu proszków na uspokojenie!

Jego czcigony, wielce czcigodny – wymieniane przez 5 minut trąci wazeliną i zakrawa na butę, aż do porzyganienia.

Jego mowa ciała zdradza, że jest spięty, kłamliwy i wie, że mówi rzeczy nieprawdziwe, niezgodne z własnym sumieniem, ale na potrzeby prezesa!

Potem była defilada wojskowa pod patronatem faceta, który na wojsku się nie zna, czyli Błaszczaka, ale defiladę przykrył wykład Donalda Tuska, którego oceniono po mowie ciała, że wie, co mówi, jest rozluźniony i szczery, a także wypoczęty.

Na ten wykład przyszli ludzie ciekawi, spragnieni, co ma do powiedzenia i stali w zimny dzień słuchając wykładu na teledimach, a potem skandowali – kochamy Donalda Tuska!

Tusk wyszkachetniał w tej Brukseli i stał się światowym politykiem, z kórym liczy się nie tylko Europa, ale i cały świat.

Możemy być dumni z Tuska, bo jest rasowym politykiem – mądrym, wyważonym i inteligentym.

Mój Mąż z grupą swoją zwiedzali dziś z przewodnikiem Gniezno i poprosił mnie, abym ustosunkowała się do wykładu Donalda Tuska.

Powiedziałam, że wykład był tak dobry, że cała prawica sięgnęła po sole trzeżwiące i nie może wyjść z szoku.

TV Info wcale nie puściło u siebie tego wykładu, a potem się zapowietrzyli i gadali o tym, aby nie nagłaśniać nazwiska Tuska – ha ha.

Prawica wkurzona i nawołuje na TT! 
– Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku Nie pisać o Tusku #Tusk

Świetny Donald Tusk i powiedział samą prawdę, że:
„Źle jest, jeśli władza raz do roku obchodzi święto Konstytucji, a na co dzień Konstytucję obchodzi”.
Dziekuję! Dostałam wiatr w żagle!

I pobiegłam uradowana  – z nową nadzeją, aby pstryknąc kilka zdjęć z mojego, zielonego miasta.

Ten wykład dał mi nową nadzeję, że jeszcze się wszystko roplącze i obudzę się w normalnej, zdrowej Polsce.

Nawet natrafiłam na ślub, co jest na zdjęciach!

Nie wiem kto napisał ten tekst poniżej, ale go wklejam, bo jest adekwatny do tego, jaką nadzieję wlał we mnie Donald Tusk!

Patrz na horyzont,
tam gdzie tli się płomień
Znak nowej nadziei,
dla przyszłych pokoleń

Ref:
Iskra wznieca ogień,
który wnet zapłonie,
Na zgliszczach zniszczenia,
Wstanie nowy człowiek

W dobie hipokryzji
Ludzkiego upodlenia
Brak Ci motywacji,
Brak sensu istnienia

Ref:

Jednak już się zbliża
Czas próby dziejowej
Z chaosu powstanie
Wnet nowy porządek

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

 

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, chmura, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, niebo, chmura, drzewo, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, ślub, drzewo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, drzewo, tłum i na zewnątrz

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, niebo, roślina i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Córka przysłała mi zdjęcie zachodu słońca nad Bałtykiem!

Obraz może zawierać: chmura, ocean, niebo, na zewnątrz, przyroda i woda

Jak kardynał Nycz pogroził palcem „Prezydentowi” – 3 Maja

Nie mam pojęcia, co się dzieje, ale coś się dzieje!

Na próżno mi było czekać na stacji TVN, relacji z bazyliki w Warszawie z celebracji 226 Rocznicy Konstytucji 3 Maja.

Zaczęłam więc szukać po innych stacjach i dopiero TV Info relacjonowało mszę poświęconą temu świętu.

Nie wiedziałam oczywiście czego mogę się spodziewać i jakich słów od hierarchii kościelnych i szczerze byłam zdumiona. Kardynał Nycz dał do zrozumienia rządzącym, że w swoich działaniach chowają się za krzyżem i to, że użycie krzyża nie ma nic wspólnego z patriotyzmem.

Naprawdę byłam pod wrażeniem, bo tak dobitnych słów się nie spodziewałam.

„Prezydent” Duda, na którego były skierowane kamery wyraźnie nie wiedział jak się zachować i uciekał wzrokiem. Zachowywał się jak opieprzony chłoptaś przez nauczyciela. To było tak widoczne, że aż żal mi się go zrobiło!

Zrobiło mi się go żal, ale chyba nie potrzebnie, bo słowa kardynała Nycza kompletnie nie trafiły do „Prezydenta”.

Na Placu Zamkowym dał taki popis, że media przez kilka dni będą miały nośny temat, a chodzi o to, że „Prezydent” pragnie ogłosić referendum na temat zmiany Konstytucji!

Panie „Prezydencie”? – Dlaczego okłamał pan Polaków, przysięgając w Sejmie na świeżo kaligrafowaną Konstytucję, że będzie pan jej przestrzegał? Dlaczego codziennie pan łamie polską Konstytucję?

Wstyd i hańba i takie rzeczy, to tylko w Turcji, Korei, Węgrzech, Rosji i w Polsce.

My Polacy, którzy jeszcze myślą – wiemy o co panu chodzi!

Mam nadzieję, że to się panu nie uda! 

6 Maja ludzie wychodzą znowu na ulicę!

Kard. Nycz: użycie krzyża czasem nie ma nic wspólnego z patriotyzmem.

Nie zawsze użycie krzyża, czy próba schowania się za krzyżem Chrystusa, jest godna tego świętego znaku. Czasem wręcz bywa profanacją krzyża i nie ma nic wspólnego z patriotyzmem – powiedział kard. Kazimierz Nycz, przewodnicząc dziś Mszy św. w intencji Ojczyzny, która została odprawiona w Święto Narodowe 3 Maja i uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

W Mszy św. wzięli udział prezydent Andrzej Duda z małżonką, członkowie rządu z premier Beatą Szydło oraz parlamentarzyści z marszałkami Sejmu i Senatu.

Msza św. rozpoczęła się odśpiewaniem „Mazurka” Dąbrowskiego. W homilii, przypominając o obchodzonej dziś 226. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja i przypadającej także 3 maja uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski kard. Nycz podkreślił, że obie te uroczystości, choć z natury odrębne jako kościelna i państwowa, są dzisiaj ze sobą zjednoczone nie tylko jedną datą kalendarza.

„W tym zespoleniu wzmacniają się wzajemnie i obie mają głęboko patriotyczny charakter” – powiedział metropolita warszawski.

Zaznaczył, że 3 maja wspominamy trudny polski czas 1791 roku, gdy dobiegała końca I Rzeczypospolita. – W patriotycznym zrywie naród się podrywa, przygotowuje i uchwala Konstytucję 3 Maja, która stała się potem fundamentem czasów rozbiorowych, ale także moralnym fundamentem czasów międzywojennych, a pewnie także pod nasz czas, który przeżywamy – mówił hierarcha.

Przypomniał, że twórcy Konstytucji przyszli wkrótce do katedry warszawskiej, aby podziękować za to Bogu. Dwa dni później, 5 maja została Bogu złożona obietnica budowy Świątyni Opatrzności Bożej.

W roku 1925 r. w nawiązaniu do ślubów króla Jana Kazimierza z 1656 roku, papież Pius XI na prośbę polskich biskupów ustanowił uroczystość Matki Bożej Królowej Polski, podnosząc rangę uroczystości, obchodzonych przez wiele lat, także w ukryciu w czasach rozbiorów.

„Otrzymujemy więc dzisiaj od Pana Boga wielką szanse dziękczynienia za te wielkie wydarzenia w naszej historii, ale także za nasze wielkie dziś oraz zaproszenie do modlitwy za naszą Ojczyznę, którą chcemy jako chrześcijanie obywatele prawdziwie kochać” – podkreślił kard. Nycz.

„Dziękujemy za Konstytucję 3 Maja i za Świątynię Bożej Opatrzności, w której dane nam było w listopadzie ubiegłego roku po raz pierwszy obchodzić Święto Niepodległości” – mówił kardynał. – Modlimy się za Ojczyznę i prosimy o błogosławieństwo Bożej dla niej i dla nas, którzy ją stanowimy.

Kard. Nycz nawiązał w homilii do opublikowanego niedawno dokumentu Episkopatu Polski pt. „Chrześcijański kształt patriotyzmu”. Powiedział, że prowadzeni tym orędziem, „chcemy w sposób szczególny pochylić, modlić i uczyć tej rozumnej, bezinteresownej i czynnej miłości Ojczyzny, bo to jest istota patriotyzmu”.

Gdzie możemy się uczyć prawdziwego patriotyzmu? – zastanawiał się hierarcha. Odpowiedzi udziela sama Ewangelia, mówiąca dziś o krzyżu, pod którym stanęli Maryja i św. Jan, umiłowany uczeń Chrystusa.

Czego uczy nas krzyż? Uczy przede wszystkim ciszy i milczenia. – Maryja i św. Jan nie wypowiedzieli pod krzyżem żadnego słowa, stali w modlitwie. Krzyż uczy refleksji, skupienia, ale także umiejętności współcierpienia z Tym, który na krzyżu zbawił świat – tłumaczył kard. Nycz.

Ale krzyż – wyjaśniał dalej kardynał – uczy także miłości do końca oraz jedności. Mają to być miłość i jedność budujące „w różnorodnościach, w których nam przychodzi żyć w tym świecie”.

„Bo przecież wiemy, że w jedności widzenia zasadniczych celów wcale nie chodzi o żaden uniformizm, ale o to, by człowiek z drugim człowiekiem, we wspólnocie, potrafił mimo różnicy poglądów iść i działać w jednym kierunku” – podkreślił kard. Nycz.

Tych postaw uczy krzyż: od miłości aż do miłości nieprzyjaciół. To są składowe „tej wielkie sprawy, którą nazywamy miłością Ojczyzny, patriotyzmem” – tłumaczył hierarcha.

Na zakończenie, nawiązując jeszcze raz do dokumentu biskupów o patriotyzmie, poruszył kwestię noszenia krzyży w procesjach, stawiania ich przy drogach oraz używania m.in. w uroczystościach państwowych.

Jak wyjaśnił, krzyże są wówczas po to, by „oznaczały miłość”. – Dlatego nie zawsze użycie krzyża – i trzeba to powiedzieć wyraźnie – czy próba schowania się za krzyżem Chrystusa, jest godna tego świętego znaku. Czasem wręcz bywa profanacją krzyża i nie ma nic wspólnego z tym, co nazywamy i chcemy mieć w naszej Ojczyźnie, czyli z patriotyzmem – podkreślił kard. Nycz.

„Któż nas nauczy tej mądrej miłości do Ojczyzny, jak nie Ten, który jest Panem Wszechświata. Jezus kocha wszystkich ludzi i wszystkich zbawia, a jednocześnie będąc na ziemi, potrafił kochać swoją ojczyznę” – zakończył metropolita warszawski, zachęcając do modlitwy o dar miłowania „wszystkich we właściwym porządku”.

http://niedziela.pl/artykul/28632/Kard-Nycz-uzycie-krzyza-czasem-nie-ma-nic

Tam gdzie łamane jest prawo powstaje chaos!

Tak sobie myślę, że ci wszyscy, którzy posiadają w domu egzemplarz Konstytucji mogą teraz nią sobie podrzeć, spalić, albo upiec na niej kiełbaskę na grillu!

1 kwietnia 2017 roku obchodziliśmy 20 -tą rocznicę wprowadzenia Konstytucji w naszym Państwie.

Mamy takie rządy, na które serdecznie sobie zasłużyliśmy nie idąc na wybory i do władzy doszli ci, dla których Konstytucja stała się wrogą bibułą i nie zamierzają jej przestrzegać.

Co to jest ta Konstytucja?

 

„Konstytucja jest najwyższym aktem prawnym w państwie. Jej przepisy stosuje się bezpośrednio. Wszystkie organy władzy w naszym kraju działają w oparciu o przepisy prawne obowiązujące w państwie i są zawarte w Konstytucji. Zjawisko to określa się jako konstytucyjną zasadę państwa prawa.

 Konstytucja zawiera określenie ustroju państwowego, kompetencje poszczególnych organów władzy, ich wzajemne relacja oraz prawa  i obowiązki obywateli.”

Przez ostatni rok z hakiem, nowi rządzący naszą Konstytucję podeptali święcącymi lakierkami i potraktowali ją jak wycieraczkę, a przecież zaprzysiężenie nowego Prezydenta było z udziałem pięknie, wykaligrafowanej Konstytucji i po co?

 

 

Polacy przez 20 lat mieli coś swojego, pięknego i niepowtarzalnego, a teraz zostali ograbieni z podstawowego dokumentu jaki obowiązywał i dobrze się miał. 

Zostaliśmy pozbawieni naszych praw i obowiązków w Polsce i teraz, kiedy jest notoryczne łamanie Konstytucji z Narodem mogą zrobić, co sobie tylko zamarzą!

Można się pożegnać z powoływaniem na artykuły Konstytucji, bo ona już nie działa, ale to jeszcze nie koniec!

Rządzić będą jeszcze ponad 2 lata i trzymajcie się Polacy, bo idą straszne czasy.

Czasy bezprawia i zamordyzmu – kurtyna!

 

Małe greckie wakacje dla Seniora :)

 

Dzień dobry.

Dziś, tj. 3 Maja –  w Dniu Święta Konstytucji przypada moja 1500 notka na blogu.

Jest to jakiś jubileusz dla mnie, gdyż blog niedługo skończy 3 lata – od pierwszego wpisu.

Dla kogo piszę? Przede wszystkim dla siebie, bo pamięć ludzka jest bardzo ulotna, a więc dokumentuję na blogu swoje życie, wydarzenia i przemyślenia. Czas jak rzeka – szybko ucieka, a więc czasami sięgam po starsze notki i czytam sama siebie dziwiąc się czasami, że w danym dniu miałam taki humor i takie spojrzenie na codzienność.

Przy okazji pojawiają się komentarze, które cieszą każdego, kto wrzuca swoje myśli i emocje do sieci i za komentarze serdecznie dziękuję. 🙂

A teraz trzeba iść naprzód i nie patrzeć, że Konstytucja Polski jest rozszarpywana z łap do łap, a Naród stoi na niepewnym gruncie!

Jakie to jest świętowanie, kiedy polskimi Obywatelami rządzą ludzie, którzy pogwałcają zapisy w Konstytucji i świętują według własnych zasad!

Muszę nauczyć się z tym żyć – niestety i muszę nauczyć się cieszyć z innych, przyziemnych rzeczy i dlatego od jutra zaczynam urządzać swój mały kącik na ziemi, gdzie będę mogła oderwać się od himalajów hipokryzji jakie leją się strumieniami.

Szkoda mojego zdrowia i dlatego czerpać będę siłę z mojego malutkiego azylu, a inspirację czerpać będę z tych zdjęć! 🙂

Uważam, że każdy kawałek balkonu dla Seniora jest wielkim wybawieniem, kiedy zdrowie już nie pozwala na dreptanie gdzieś tam poza domem. Warto go uprzyjemnić i ukwiecić. Maj, to świetny miesiąc by zrobić coś dla siebie – taką małą, przyjemną przestrzeń. 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szykują nam uduchowioną Konstytucję!

Dziś mamy Boże Ciało, o którym napisała pięknie na blogu  Z prowincji znajoma Teresa.

Jednocześnie obchodzimy Dzień Wolności. Jestem ateistką, czego nie ukrywałam nigdy, a więc bliższy memu sercu jest Dzień Wolności, gdyż 4 czerwca, 26 lat temu, w 1989 r. odbyły się w Polsce pierwsze po wojnie częściowo wolne wybory.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,91446,18049265,4_czerwca_Dniem_Wolnosci_i_Praw_Obywatelskich.html#ixzz3c5c7QAEi

My jako państwo polskie osiągnęliśmy w 1989 roku wielkie zwycięstwo i był to początek ogromnych  zmian naszego kraju. Mieliśmy nadzieję na lepsze życie i na lepsze państwo, które otrząśnie się z komunistycznego kurzu i pójdzie jak burza do przodu. Potrafiliśmy się tym cieszyć, że idzie nowe, lepsze, bogatsze i ludziom będzie się żyło lżej, jeśli tylko swoją pracą przyczynią się do ogólnonarodowego sukcesu, ale….

Minęło właśnie 26 lat tej naszej wymarzonej wolności, a w kraju po wyborach na Prezydenta zaczęło dziać się źle. Jestem wysoce zasmucona, bo właśnie przekreślane jest grubą krechą te dane nam 25 lat wolności. Nagle powychodzili ci, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać i ważniejsze dla nich są rozgrywki polityczne i walka o stołki, aniżeli MY, tu na dole.

Nie podoba mi się PO, która przed obliczem potężnej porażki, nagle zauważyła, że ma swoje społeczeństwo, które pokazało jej czerwony karton, bo kartka to za mało powiedziane. Naród zasadził PO potężnego kopniaka w tyłek i wątpię, że ta partia sytych kotów się z tego otrzepie.

Co więc mamy na rynku chętnych do sprawowania władzy? Mamy Kukiza, który swego czasu zaśpiewał przecudną piosenkę:

https://www.youtube.com/watch?v=vrMU7fnUvrA

„Bo tutaj jest, jak jest!

Mogę słuchać tej piosenki godzinami i leję łzy, bo jest cholernie prawdziwa, ale nie kupuję Kukiza w polityce i jest mi strasznie przykro, że Naród postawił na człowieka bez żadnego programu i predyspozycji do rządzenia, a krzykaczy nam nie trzeba już więcej.

Co jeszcze mamy do wyboru? Oczywiście PiS z Prezydentem partyjnym na czele i tu cyt. za A.R, że śmiem twierdzić, że jakość władzy jest wprost proporcjonalna do jakości społeczeństwa!

Jestem więc zasmucona tym bardziej, kiedy przeczytałam Projekt Konstytucji z pod pióra PiS i będę wrzeszczała, że chcę mieć w moim kraju normalność i Konstytucję wszystkich Polaków, bo ta prezentowana, nie będzie moją!

 

 

 

                                              W imię Boga Wszechmogącego!

                                                           My, Naród Polski,

                    składając Bożej Opatrzności dziękczynienie za dar niepodległości,

                                       pomni naszych ponad tysiącletnich dziejów

                                                  związanych z chrześcijaństwem,

                                                 wdzięczni poprzednim pokoleniom

                                 za ich wytrwałą pracę, poświęcenie i ofiary dla Polski,

                                       zrzuciwszy jarzmo obcej przemocy i komunizmu,

                                            zobowiązani do zachowania i umocnienia

                                                 niepodległego Państwa Polskiego,

                                             pragnąc Rzeczypospolitej silnej prawdą,

                                                  uczciwością i sprawiedliwością,

                               naszą wolność i odpowiedzialność za los współczesnych

                                                   i przyszłych pokoleń Narodu

                                           wyrażamy na kartach tej Konstytucji,

                             która jest najwyższym prawem dla Rzeczypospolitej.

 

Niech tylko ktoś krzyknie – Wyrżnąć ateistów, pedałów, lewaków, lesbijki i całą niekatolicką hołotę!, a do dzieła chyżo ruszą siepacze. Krew popłynie rwącym strumieniem.

Niemożliwe?

Art. 5 Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym.

 

Wystarczy?

http://www.tokfm.pl/blogi/felsmann/2015/06/wyrznac_ateistow/1?fb_ref=Default

Tym wpisem z pewnością się wielu narażę, ale koniecznie muszę napisać, że szanuję wierzących ze wszech miar, ale partia owa niech da mi oddychać w moim kraju i niech mi nie uduchawia Konstytucji, bo Prezydent Duda obiecał, że będzie Prezydentem wszystkich Polaków, ale boję się, że cały czas bezczelnie kłamał.

Mogę się jeno pocieszyć piosenką 🙂

Polonia przy urnach

Zbliżają się Wybory na Prezydenta Polski, a potem czekają nas Wybory Parlamentarne, a więc Polacy ruszą do urn, ale nie napiszę, że hurtowo jak jeden mąż. Zwykle frekwencja w Polsce jest stosunkowo niska i podejrzewam, że  tak będzie i tym razem.

Analitycy doszukują się przyczyn, że dlaczego Polacy nie chcą uczestniczyć w wyborach i tłumaczą to różnie. Może to być ogólne zniechęcenie i utrata wiary, że cokolwiek się w kraju zmieni, a także biorą pod uwagę nawet pogodę. Jeśli leje deszcz, albo wieje, to już jest powód, by nie ruszyć się z domu i postawić tam jakiś krzyżyk. Leniwi jesteśmy, to fakt, a także już lekko zmęczeni i zawiedzeni i dlatego nie korzystamy w 100% z danego nam prawa i mamy w nosie ten obowiązek.

Kto idzie głosować, to ma wiarę w to, że ma na cokolwiek wpływ, a kto nie idzie, bo mu to zwisa i powiewa i też ma do tego prawo. Ja pójdę, bo jeszcze mogę jako Seniorka, a mój głos to temat tabu, nawet w rodzinie. 😀

Politycy liczą też na Polonię, skoro rodacy mają stosunek do wyborów delikatnie pisząc  – olewający. Poszczególne partie liczą na głosy Polonii, bo jest ona całkiem duża, a więc skoro Polonia ma prawo głosować zgodnie z polską Konstytucją, to z tego korzysta w większym, lub mniejszym wymiarze, bo też chce mieć wpływ na losy kraju obserwowanego z oddali.

Przeczytałam w sieci na temat, czy Polonia ma prawo moralne do układania nam życia w kraju, nad Wisłą i w wielu miejscach czytałam, że Polonia nie powinna wtrącać się w nasze sprawy, a zwłaszcza ci, których w kraju nie ma po 30, czy też 20 lat. Nie płacą u nas podatków, a więc niech spadają skoro im na obczyźnie jest lepiej, a często już nie władają poprawnie językiem polskim. Czytałam, że jeśli w Ameryce wymarli już dziadowie, a wnuczęta nie wiedzą gdzie szukać na mapie naszego kraju, to ten głos powinien być im zabrany.

Łagodniej Internauci odnoszą się do młodych ludzi, którzy wyjechali do Unii Europejskiej za lepszym chlebem, za pracą, za lepszą ochroną socjalną. Twierdzą Internauci, że zmusiła ich do wyjazdu niekorzystny rynek pracy w kraju i jeśli tylko się dorobią, to z pewnością zatęsknią i wrócą z czasem do kraju na stare lata.

Zdania są podzielone więc i dlatego ja się pytam, czy Polonia, ta starsza ma wystarczająca wiedzę na temat polskiej polityki, czy tylko czerpią ją ze szczątkowych informacji z prasy i telewizji lokalnej, bo przecież nie z praktyki. Skoro tu nie przyjeżdżają i nie wiedzą jak nasz kraj w ciągu 25 lat się zmienił (na lepsze). Jak powstają całkiem dobre drogi, a wsie i miasta z roku na rok pięknieją, a więc nie mogą wiedzieć czyja to zasługa, jakiej partii i czy faktycznie Polska się zmienia, bo jej nie znają. Może tylko z fotografii zamieszczonych w sieci.

Co o tym sadzicie, bo ja zaznaczam, że cenię Polonię w każdym zakątku okrągłego świata, ale są pewne niuanse, że Polonia nie zna tak naprawdę naszego kraju i jest oderwana od polskiej, dziwnej dla nich rzeczywistości.

223 Rocznica Naszej Konstytucji – będę dziś optymistyczna :)

W Warszawie i nie tylko są uroczystości z okazji uchwalenia naszej konstytucji. To piękne święto, a więc bądźmy dla siebie dobrzy. Bądźmy dla siebie życzliwi nie tylko w to wspaniałe święto i niechaj salwy honorowe niosą przesłanie do wszystkich ludzi, aby zweryfikowali swoje poglądy i dali żyć innym ludziom o poglądach zupełnie innych. Rozmawiajmy ze sobą, spierajmy się, dyskutujmy na argumenty, bo różnić się można naprawdę pięknie. Bądźmy dumni, że jesteśmy Polakami o tak pięknych tradycjach i burzliwej historii, o której musimy koniecznie pamiętać i przekazywać młodszym pokoleniom.
Niechaj hejterzy uczciwie spojrzą na siebie w lustro i spojrzą sobie głęboko w oczy i niech sobie odpowiedzą – kim właściwie są i o co im konkretnie chodzi, poza obrzucaniem innych inwektywami. Nie musimy wszystkich kochać o innych poglądach politycznych, czy też przynależących do innego kościoła. Nie musimy lubić pana od matematyki, za to, że wymaga od nas wiedzy na poziomie, a więc wystarczy przysiąść i się zwyczajnie nauczyć. Nie musimy lubić lokalnych władz, a wystarczy próbować rozmawiać i wspólnie rozwiązywać problemy społeczności w małych państewkach. Nie musimy lubić w końcu sąsiadki, która czymś tam nam zawiniła, a wystarczy się uśmiechnąć i ukłonić, na przekór wszystkiemu, albo omijać i po kłopocie.
 A co czytam w sieci? To się nazywa chyba miłość do bliźniego. Wyzywanie innych użytkowników na forum seniora, bez którego pewne osoby w słusznym wieku nie mogą żyć i oddychać i pozwalają się obrażać na każdym kroku, bo tam pewne osoby mają o sobie wysokie mniemanie i mają wrażenie, że są pond tą hołotę zebraną w jednym miejscu! Wstyd, że dają się tak poniewierać i nic z tym nie robią, a niejaka Lila, ma nad nimi jedynie taką władzę, że inwektywami sypie jak z rękawa. No ma taki dar od Boga, czego szczerze jej nie zazdroszczę! Majówka więc przebiega pod hasłem „nie obrazisz mnie, a ja ci i tak stokrotnie przywalę i jeszcze raz napiszę, że to jest hańba następna w polskim Internecie, ta cała pani Lila!
„Napisał Lila
Skwierczenie na 4 fajerki i 1 pogrzebacz.Qrczę, weekend, a wy życia nie macie? Miało być radośnie a jest żałośnie, smutno i samotnie…przykra sprawa.Cóż starość  każdemu się nie udała.Rodziny was wyk opały do komputera, by nie waniało, czy jak?Cieszyć sie qrna, piwko pić i ‚gryla’ walić, bo to przecie rozrywka dla slumsowej jenteligęcji,która tak Polonii dowala, jakby ktoś nie wiedział, skąd jej nogi wyszły.Wątek polityczny podobno, a taki infantylny szczebiot dzieciaczków pod 70-tkę, że strach bierze.
Dodam, że ‚infantylny’ czyli dziecinny, to tylko eufemizm,
by przy Święcie Radości nie używać określeń bliskoznacznych do kompletnego idiotyzmu.I napiszcie coś poza tematem ”Kaczyński”. Może ktoś zacznie czytać, bo klikalność spada.
Może na ten przykład ” jak świętuje polskie święto proniemiecki premier”? Gwoli prawdzie, chciał być także proruski,
ale ostatnio dostał celnego kopniaka od partnera z namiotu.Odzyska ziemię dziadów wnuk!
Tak nam dopomóż Bóg!

Powinno być …Gott w zasadzie.

ps. przykre ….miało być wesoło, a została ….klawiatura.”

No ale miało być optymistycznie i będzie, bo czytam:

„Na wielkich blokowiskach i nowych osiedlach pojawił się nowy trend: ludzie nie chcą być anonimowi. Chcą znać sąsiada i działać na rzecz lokalnej społeczności.

Ktoś przyniósł sałatkę. Ktoś inny świeże marchewki i bochenek chleba. Jedna z sąsiadek upiekła ciasto, druga przyniosła owoce. Siedzenia i stoły zrobili też sami, bo zanim zasiedli do wspólnej kolacji, uczestniczyli w warsztatach recyklingowych. Z plastikowych butelek powstały siedziska, ze skrzynek stoliki. Okazało się też, że jedna z sąsiadek jest w grupie cyrkowej, więc przygotowała dla wszystkich widowiskowy taniec z ogniem. Teraz takie spotkania w osiedlowym amfiteatrze na warszawskim Służewie odbywają się cyklicznie. A zaczęło się od tego, że grupa przyjaciół postanowiła poznać ludzi, wśród których zamieszkali.

Czy to nie jest budujące?:
Na efekty nie musiała długo czekać. – To było wręcz niesamowite! Na drugi dzień szłam przez własne osiedle i co chwila słyszałam „dzień dobry!”. Wcześniej mijaliśmy się w milczeniu, bo zwyczajnie się nie poznawaliśmy – mówi. Co ważne, poczuła się bezpieczniej. – Kiedy zna się ludzi, którzy mieszkają obok, człowiek czuje się lepiej, spokojniej. Wie na przykład, że pod jego nieobecność sąsiedzi zareagują, gdyby w mieszkaniu działo się coś niepokojącego. Nie miałaby też obaw, aby tym najbliższym, z naprzeciwka – z którymi codziennie zamienia kilka słów w windzie i którzy czasem ją podwożą do pracy, bo jeżdżą w tym samym kierunku – powierzyć klucze na czas wyjazdu.”
Na moim osiedlu by się to nie udało i to nie jest optymistyczne, ponieważ ludzie w mojej miejscowości to jest wielka zbieranina różnych nacji i o sprzecznych poglądach. Jesteśmy jedną, wielką zbieraniną o innej tożsamości. Kiedy mąż zbierał podpisy na zgodę zrobienia i zamontowania dwóch ławeczek przy naszym bloku, to sąsiedzi się podzielili i wyszła z tego niezła chryja. Jedni przyklaskiwali, że pomysł jest słuszny, a drudzy byli kategorycznie przeciwni i tak przestali sobie odpowiadać na dzień dobry, a więc zakończę ten wpis, bo nie ma o czym gadać. My tutaj się po prostu nie lubimy i rzadkością są widoki rozmów międzysąsiedzkich – taka smutna to jest społeczność!
A i tak jestem dumna z bycia Polką!