Archiwa tagu: kradzież

Jeszcze w zielone gramy – jeszcze nie umieramy!

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, na zewnątrz i przyroda

Przez Zastępcę  Burmistrza ogłoszona została piękna akcja sadzenia drzew w naszym mieście.

Uważam, że to piękny gest i każdy może się zgłosić, aby przyczynić się do jeszcze bardziej zielonego miasta, a czytamy z jakiej okazji te drzewa mają być posadzone.

„Ruszamy z Akcją 101 Drzew Dla XXXX 🌳🌳🌳  
W 2019 roku w naszej pięknej Gminie XXXX, z okazji 101. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, posadzimy 101 drzew. Nadamy im też imiona. Zostanie stworzona specjalna, interaktywna mapka, na której każde z nich będzie oznakowane. Każdy, kto chciałby wesprzeć naszą akcję, może zostać PATRONEM drzewka, nadać mu imię i wspólnie z nami je posadzić. Na każdym z nich umieszczony zostanie tzw. kod QR, czyli już po zeskanowaniu telefonem, będziemy mogli poznać dane o drzewie.
Aby zostać PATRONEM, należy wypełnić formularz i wpłacić 50 zł (płacimy za sadzonkę). Choć akcja ma charakter dobrowolny i proekologiczny, to nie bez znaczenia jest to, że już w niedalekiej przyszłości, każdy z nas może powiedzieć: – MAM W XXXX SWOJE DRZEWO   

AKTUALIZACJA   
💚💚💚Udało się  Wszystkie drzewa mają już swoich PATRONÓW 💚💚💚z”.

Mój Mąż w niedzielę był na targach rolnych i poprosiłam go, aby kupił dla mnie drugą magnolię, bo jedną już mam pod balkonem.

Nową magnolię Mąż posadził obok naszego drzewa – choinki, którą posadziliśmy ponad 25 lat temu – zdjęcie powyżej!

Nasza choinka została posadzona na 15 urodziny naszej Córki i nosi imię – Lidia!

Moja magnolia mieni się moim imieniem – Elżbieta i ma już 5 lat.

Dziś Mąż posadził nowy nabytek i nazwaliśmy ją imieniem naszej starszej Córki i jest to Agnieszka i trzymam kciuki, aby się przyjęła.

Nowe drzewko jest z gatunku „Burgundy” i Mąż zakupił dla niej odpowiednią, próchniczną ziemię, lekko kwaśną, aby drzewku było jak najlepiej!

Na naszym podwórku rośnie już wiele drzew większych lub mniejszych, bo oboje z Mężem uwielbiamy sadzić drzewa, bo drzewa to są przyjaciele człowieka i trzeba je sadzić, a nie wycinać, gdyż one dają nam tlen i są najmilsze dla oka!

Dziś pisać chcę tylko o dobrych sprawach, bo kto obserwuje media, to wie, że została okradziona 99 letnia Pani Ewa ze swoich oszczędności.

Dranie weszli do jej mieszkania i oszukali, że są w dobrej sprawie, a kiedy tylko była okazja zabrali jej 4 tysiące złotych, które ubierała przez 30 lat.

Jakim trzeba być sku…wysynem, aby okraść kobietę tak biedną i tak wiekową!

Ta historia została nagłośniona przez TVN i wyobraźcie sobie, że Internauci nie zawiedli!

Na pomocowym portalu „Siepomaga” automatycznie spływała pomoc i na tę chwilę zebrano – 96 817 zł.

Hurra – jeszcze nie wszyscy ten PiS zdeformował, a ja sama wpłaciłam, bo łzy zalały me oczy, kiedy się dowiedziałam, że okrada się Seniorów.

Jeszcze nie wszystko w tym Narodzie stracone!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie uprawiający sporty, buty, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, buty, trawa, na zewnątrz i przyroda

Reklama

Złodziej, choć byś mu dał milion – kraść nie przestanie – Autor: Iwan Kryłow

 Lubię ten czas w lecie, kiedy okno otwarte jest na oścież i późną porą miasto cichnie, a ustaje ruch samochodowy.

Jest tak przyjemnie leżeć w łóżku z Mężem i wsłuchiwać się w ten miejski spokój jak za dawnych lat, kiedy tych samochodów nie było aż tyle.

Leżymy i wspominamy młode lata, kiedy mieliśmy małe dzieci, a kiedy spały u Babci, to wypuszczaliśmy się na przejażdżkę odkrytym Gazem-69 i jaki to był hit w mieście.

Wiązałam sobie opaskę na włosy i jechaliśmy nad jezioro podziwiać rozgwieżdżone niebo i księżyc.

Ale ja nie o tym.

Tak leżąc wczoraj wspominałam z Mężem inną kwestię. Przypomniało mi się ile razy zostałam w życiu bezczelnie okradziona.

Pytam Męża, czy pamięta mój zielony rower, który mi kupił. Była to bardzo nowoczesna damka, jak na tamte czasy.

Ale od początku:

Zrobiłam więc podsumowanie – ile razy została w swoim życiu okradziona!

– Kiedy byłam w podstawówce – zdaje się, że w szóstej klasie, dostałam śliczne, chińskie pióro. Uwielbiałam nim pisać, a zwłaszcza w zeszycie do języka polskiego. Moje zeszyty zawsze były schludne, a tym piórem pisałam bardzo ładnie.

Niestety na któreś przerwie między lekcjami, ktoś mi to pióro podwędził. Możecie sobie wyobrazić jak podle się czułam.

– Wracając do zielonego roweru. – Jechałam nim sobie na działkę, którą uprawiałam z Mężem. Miałam zamiar powyrywać trochę chwastów. Działka była oddalona o 2 kilometry od miejsca zamieszkania i ten rower był wybawieniem.

Postawiłam rower pod sklepem, gdyż chciałam sobie kupić coś do picia. Sprawę w sklepie załatwiłam szybko i kiedy wyszłam – roweru już nie było. Ktoś dorobił się na mojej ufności i naiwności. Nienawidzę tego kogoś do dzisiaj! Wróciłam do domu na piechotę jak zbity pies!

– Może to był rok 2001. To był dzień wypłaty. Pieniądze wsadziłam do skórkowego portfela i wyszłam zadowolona z pracy. Pomyślałam sobie, że na szybko zrobię dzieciom obiad i wstąpiłam do pysznego baru, by kupić pierogi i gołąbki. Kiedy dokonałam zakupu, podszedł do mnie jakiś pan i zaproponował, że pomoże się zapakować do torby z zakupami. Jaki dżentelmen – pomyślałam sobie. Niestety, ale po przyjściu do domu stwierdziłam brak portmonetki z zawartością.

Po paru dniach ktoś znalazł moją portmonetkę porzuconą na wiejskiej drodze, która była rozjechana przez samochody. Policja była bezsilna i nigdy nie znalazła złodzieja. Do dziś nie mam pojęcia jak ten typ to zrobił. Czułam się podle, a najgorsze było przeżycie tylko z jednej pensji przez cały, długi miesiąc.

– Jednak najobrzydliwsza kradzież spotkała mnie ze strony koleżanki, którą poznałam i polubiłam. Miała masę problemów osobistych i może dlatego ją polubiłam, a także wspierałam. Zaprosiła mnie do siebie na pogaduchy, na kawę. Ufałam jej, bo wydawała mi się uczciwą i pełną empatii osobą. 

Podczas wspólnej kawy i pogaduch, skorzystałam z jej łazienki. Siusiu mi się zachciało! Kiedy przyszłam do domu w torebce nie miałam portfela, a była w nim znowu moja wypłata. Wiedziałam, że to ona mi go wyciągnęła z torebki, bo kiedy do niej szłam, kupiłam ciastka do kawy i pieniądze miałam. Nie poszłam na Policję, bo nie miałam na to siły i tak do dziś, kiedy ją widzę na ulicy, to ciśnie mi się na usta tylko jedno słowo – złodziejka.!

I tak widzicie, że przez życie nie można przejść bezboleśnie. I tak widzicie, że na naszej drodze mogą stanąć przeróżne kanalie. I tak widzicie, że trzeba w życiu bardzo uważać i uczyć się, że nie wszyscy, którzy stają na naszej drodze, to są ludzie godni zaufania.

Opiszcie swoje spotkania ze złodziejami!

Trolle myślą,że mnie złamią i kradną z bloga, co się da,a jest to karalne!

Ha, ha, ha umieram ze śmiechu i naprawdę świetnie się bawię 😀

Moje komentarze na o2 wylądowały ha ha ha. Czy ktoś to rozumie? Czy ktoś wie, o co trollom chodzi, to ja odpowiem, że wszystko jest w głowie, a w mojej jest posprzątane i ułożone, a trolli na majówkę nikt nie zaprosił ha ha.

 Myślałam, że Warszawianki, to mondre kobity som, a tu taka kupa – śmiechu!

 » Odpowiedz na ten temat

Histeryczna reakcja na krytyczną wypowiedź trolla

[03.05.2014] 15:08
grażynka b.
minimini
hihihihi, bez urazy, ale sporo mi pasuje do ciebie
Odpowiedz
gamass3
Taaak! Co ty nie powiesz anonimie? Z forum seniora cię przywiało na 100 %. Wracaj na swoją działkę!
Odpowiedz
minimini
Nie anonim się odezwał hehe. Niby z jakiej racji mam tu się z imienia i nazwiska prezentować? A zdanie mam prawo wyrazić, tak jak każdy, również autorka tego bloga. Skoro pisze w necie, to chce żeby ją czytać. Ocenia innych, ale jej nie wolno skrytykować. Nu nu. Czytać i przytakiwać. A do seniora to mi jeszcze sporo zostało, hihi.
Odpowiedz
gamass3
Adres IP (podany)
minimini
o mój boże, ile jadu, jakie śledztwo, zaraz mnie pewnie namierzą radary, bo śmiałam popełnić przestępstwo wyrażenia swojego zdania w publicznym miejscu, haha, skąd się biorą tacy ludzie?
Odpowiedz
gamass3
Pisz, pisz, zatwierdzam wszystkie komentarze. Pisz i się wyżyj do woli.Czujesz taką potrzebę, więc się spełniaj !
(Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[03.05.2014] 15:19

M.W
A mnie komentarz do swoich wypocin usunęła.  Trzeba zrobić screena i dać babę na prokuraturę
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21160642]
[03.05.2014] 16:01 Odpowiadam zdziwionej i dociekliwej, bo mnie kocha i naprawdę dostarczasz mi wielkiej dawki dobrego humoru. Ja chyba dziś nie wytrzymam do wieczora, bo to lepsze jak kabaret ani mru, muru Kocha i zdjęcia przysyła ha ha Zdjęcie użytkownika Elżbieta Sa'ga.

Boże, ty to widzisz…
Czytając to wszytko zastanawiam się nad jednym: dlaczego nie odszedł? Jednak przeważyły dzieciaki, one niczemu nie winne.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21160693]

 

I kto tu zwariował z samotności, że włazi na bloga z nudów i nie ma swojego życia. Biedne pokraczne baby, opuszczone i samotne zabawiające się moim kosztem. Idźcie odwiedzić swoje wnuki, ale pewnie wszyscy się od was odwrócili babole, bo kto by chciał mieć do czynienia ze zgnuśniałą i wredną w rodzinie, ha ha [Ziew]!

[03.05.2014] 16:15

M.W
Już skasowała.Zostawcie babe w spokoju bo wariuje z samotności a w końcu została z pieskiem. Nie jest taka zła pewnie.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21160707]
 » Odpowiedz na ten temat
[05.05.2014] 13:12

jadą, jadą chłopcy
Najwyższy czas aby tą z kfc ukarać! 
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21163607]
[05.05.2014] 13:25
[05.05.2014] 13:24

tak tak
Rozebrać do goła, wysmarować smołą i wytarzać w pierzu 
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21163623]

 

[06.05.2014] 17:47

ach te kobiety
Prysznic, fryzurka, mejkap, manicure, pedicure i już młody, przystojny pan jest urobiony 
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21165523]

 

 

[07.05.2014] 12:53

mam ważne pytanie
Czy zdrajca wyjeżdżał na szkolenia trzy dniowe, czy trzydniowe? 
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21166602]

Wyszydzane wypowiedzi na facebooku!

[09.05.2014] 17:42

mobing seksualny
Czekam także na lawinę z wybuchającego wulkanu, niczym potok górski, niczym karabin maszynowy i proszę o więcej i więcej Krystyno złotousta. Może to komuś zaszkodzi, a innemu pomoże podjąć decyzję właściwą przy urnie!

To urna a nie trumna w karetce?
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21170187]
 » Odpowiedz na ten temat
[09.05.2014] 20:35

ciebie też dorwie policja
  
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21170438]

 

 

Komentowanie mego bloga – złośliwe!

[10.05.2014] 14:51

skradała się jak kocica
Tak to właśnie jest z tym skradaniem i robieniem niespodzianek. Dawniej w epoce ogólnego braku telefonów robienie niespodzianek było normalne. A dzisiaj? Wystarczy włączyć jakąkolwiek telepierrdołę, niekoniecznie płd. amerykańską. Ciągle ktoś do kogoś przychodzi bez uprzedzenia i jest ciężko zdziwiony, że danej osoby nie zastał. Jakby ta osoba (zwykle pani) nie miała nic lepszego do roboty tylko siedzieć całą dobę w domu i czekać na absztyfikanta. Jeden taki z z polskiej telepierrdoły to nawet trzymał wiecheć kwiatów za plecami i pytał mamusi czy może zaczekać na córeczkę. Naiwnie myślał, że za kwadrans wróci. Był zszokowany gdy usłyszał, że wyjechała…
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21171355]

 

[11.05.2014] 20:18

mopem, mopem
policja ma cie w doopie stara klempo! „D
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21172832]

 

Z pamiętnika Dojrzałej Psycholożki o specjalności – Jak nie dać sobie robić wody z mózgu?”

Będąc dojrzałą psycholożką o specjalności „jak nie dać sobie robić wody z mózgu” umiejącą oddzielać ziarno od plew, co nauczyło mnie bezpieczne surfowanie w sieci po ciężkich doświadczeniach , weszła raz do mojego gabinetu  pacjętka skromna i zmartwiona.

PACJENTKA – Dzień dobry, pani psycholog!

DOJRZAŁA PSYCHOLOG – Dziędobry, co pani dolega?

P- Dolega mnię Pani Psycholog straszne mnię oszukanie. Przez wiele lat moja wirtualna koleżanka, której bezgranicznie wierzyłam, a na imię ma pikniście, bo jak wiewióreczka, w naszych parkach, czyli Basieńka, taka sympatyczna, z rudą kitką, która okazała się sromotną kłamczuszką kożuszką. Jestem starszą kobietą, jak Pani Psycholog widzi. Moje włosy obsypane są szronem,co upoważnia mnię do trzeźwego patrzenia na świat, z racji doświadczenia życiowego. Nie jednego zęba ja zjadła na ludzkiej głupocie, ale wciąż ja w ludzi wierzyła i nie traciła nadziei, że w sieci to dobre ludzie som. Jam samotna jak palec i te forum seniora, to dla mnie była, a może nadal jest – muszę się zastanowić – odskocznia od mojej samotności, bo rodzina daleko.

DP – Widzę, ześ moja Pacjętko wielce zasmucona i proszę wieść opowieść swą dalej. Czuję, że będę miała sporo roboty i moja kozetka mnięciutka na Panią czeka.

P – Otóż to, bez ściemniania, a więc proszę mi wrócić wiarę w człowieka. Przez wiele lat ja wędrowała po wątkach z tą moją Basieńską, co to taka światowa jest. Mieszkała w tak wielu karajach i choć jest Polską, postanowiła osiąść w cieplutkiej Hiszpanii. Co tu gadać, ja też bym tak chciała, ale za biedna jestem, bo my polskie emeryty nie mamy lekko. Moja Basieńska prowadziła bardzo zróżnicowane i ciekawe życie, bo i w Paryżu była, w Afryce, a i o Indie zahaczyła. Ja też bym tak chciała, ale ja postawiła na pracę w Polsce i figę z tego mam! Basieńka na wątkach pokazywała zdjęcia ze swoich podróży i wojaży i ja tak na nie patrzyła, podziwiała, wzdychała, bo ja biedna emeryka jestem! Codziennie z biciem serca czekałam na kwiatki paryskie i bulwary hiszpańskie, a i sztukę Basieńka pokazywała, a ja wzdychała i dziękowała, że choć trochu świata wielkiego liznę, bo ja biedna emerytka jestem! Je też bym tak chciała wędrować po świecie, patrzeć, zwiedzać, smakować, a mnie nie stać jest na aparat fotograficzny, bo ja biedna emerytka jestem!

DP – Stop, stop, czy Pani przyszła do mnie skarżyć się na nasz kraj, czy też tęsknica Panią wzięła, aby móc spełniać swoje marzenia, a w tym pomagała Pani ta wspaniała, światowa Basieńka?

P – Pani Psycholog, jak ja się zawiodła na tej Basieńce, że serce mnie z bólu pęka. Ja sobie wyobrażała, jak ta moja wodzirejka chodzi sobie po tych pięknych uliczkach, smakuje, wącha, zwiedza, fotografuje takie piękne miejsca na naszej pięknistej Ziemi. Ja chodziła razem z nią przez sześć, długich, wspaniałych lat. Ona mi szczęście dawała, bo ja to biedna emerytka jestem!

Ale okazało się, że mimo wieku i dojrzałości życiowej, jestem głupia nadal, jak but przysłowiowy i jako biednej emerytce, wczoraj moja ukochana Basieńka, pokazała mi gest Kozakiewicza. Na forum ktoś odkrył, że większość zdjęć jest ukradziona z francuskich blogów i moja Basieńka została zdemaskowana, bo podobno są takie programy, że można sprawdzić, czyje to są zdjęcia i linki prowadziły na obce blogi! Proszę Pani Psycholog, niech  Pani mnię uzdrowi i wróci we mnie wiarę w człowieka. Ja biedna emeryka jestem i do tego tak strasznie głupia i naiwna. Straciłam 6 lat ze swego życia!

DP – Proszę się położyć na moją mnięciutką kozetkę. Postaram się przy pomocy mojej niezawodnej hipnozy, sprawić, że będzie Pani na przyszłość patrzyła na wyczyny ludzi w sieci jednym okiem, a drugim patrzyła w real, bo i w realu są ludzie, którzy aby zaimponować sąsiadowi, kupują drogi samochód, budują drogi dom, jeżdźą na drogie wycieczki i obnoszą się ze swoim bogactwem, a tu nagle do ich drzwi puka policja, bo cały majątek delikwenta pochodzi z kradzieży i mętnych znajomości i kontaktów. Ludzie w ten sposób się dowartościowują, a usiąść z nimi i pogadać nie ma o czym, gdyż w mózgu króluje sieczka, a więc moja biedna emerytko, ciesz się, że Pani w ogóle klapki z oczu opadły, bo lepiej późno, niż wcale!

P – Ja to wszystko wiedziała Pani Psycholog, a jednak czegoś mi żal. Ja to biedna emertyka jestem, ale dumę swoją mam, a tfu z takimi kłamcami!