Archiwa tagu: kwiaty

4 lata upodlenia Polski przez PiS!

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie, okulary i tekst

Kiedy zaczynałam pisać bloga na WP, to w zakładce napisałam, iż idą ciekawe czasy w polityce polskiej i tematów mi nie zabraknie!

Faktycznie tak jest, że każdy dzień przynosi nowe wieści takie, że można paść na zawał z powodu, iż PiS jest partią zło czyniącą Polsce i nam – wyborcom.

Analizuję i dochodzę do wniosku, że oni zaczynają 5 rok rządzenia i jedyne, co zrobili, to usadowili się w polityce i wszelkiego rodzaju ministerstwach oraz spółkach i koszą kasę!

Ekonomiści liczą i oto 500+ z powodu podwyżek zamieniło się już w 300+ i już nie budzi żadnych emocji.

Ludzie mówią, że im ta kasa się należała i już!

Prze 4 lata PiS nic więcej ludziom nie dał, bo kasa jest już pusta, a więc emeryci mogą zapomnieć o 13 i 14 pensji, a do tego ZUS dał sygnał, że będziemy mieli obniżone renty i emerytury.

Zniszczyli prawie wszystko, a Polsce nic nie dali, bo:

  • nie ma nowych dróg i mostów,
  • nie ma samochodów elektrycznych,
  • nie ma mieszkań, nowych przedszkoli i żłobków, szkół,
  • nie ma stadniny koni w Janowie,
  • nie ma Puszczy Białowieskiej, z której wycięto stuletnie drzewa i wyrżnęli,
  • nie ma walki ze smogiem i zmiany kopciuchów na piece ekologiczne,
  • nie ma normalnej Policji, bo została upolityczniona, a także TK.
  • nie ma promu, bo stępka zardzewiała.

I tak można wymieniać, bo nie ma nic!

Jedyne co jest, to wycięty las pod Mierzeję Wiślaną i za ten wandalizm należy w przyszłości pociągnąć Kaczyńskiego przed Sąd!

Jest za to ogromy dług publiczny i węgiel z Rosji!

Przez cztery lata walczą tylko o kasiorę i zmianę ustroju w Polsce i Konstytucji!

Windują na piedestały najobrzydliwsze postaci jak Pawłowicz, Piotrowicza i Macierewicza, którzy to do końca z instytucji świetnie działających zamienią w atrapy!

4 lata, to bardzo długi okres i w ciągu tego czasu można było zrobić wiele dobrego dla Polski, a oni ją upodlili i cały świat przeciera oczy ze zdumienia, a najbardziej Unia Europejska.

Jeśli ktoś zna coś dobrego, zrobionego dla Polski i dla nas, to niech to wymieni!

4 lata stracone dla naszej ekonomii i gospodarki i dla nas, bo zatrzymali Polskę w rozwoju dla swoich korzyści i apanaży!

Bierze mnie obrzydzenie, kiedy słyszę, że Adrian podjął decyzję, że marszałkiem Sejmu będzie senior Macierewicz, ten od mgły smoleńskiej i parówek wybuchowych.

Wtopił w komisję miliony, a wrak dalej jest u Rosjan!

Rozmontował polskie wojsko, a także upokorzył polskich Generałów.

Brzydzę się taką polityką i czekam na wybory na Prezydenta Polski i mam nadzieję, że Duda zniknie jak kamfora zapisany jako dziwadło bez jaj!

Dziś są moje imieniny i oto w tym dniu Donald Tusk zrezygnował z kandydowania na Prezydenta, a oto moja teoria:

„Kidawa Błońska była w Brukseli – była.
Poszły ustalenia, że nie będzie jej przeszkadzał w kandydowaniu.
Jest dżentelmenem i dobrym strategiem.

Ci, co go potępiają nie mają racji”!

W moje imieniny otrzymałam od Córki kwiecie!

Obraz może zawierać: kwiat, roślina i przyroda

 

Książka i kwiaty!

Dzisiaj dotarła do mnie książka autora –  Bohdana Gadomskiego pt. „Andrzej z piekła Rodan”.

Jest to portret pisarza Andrzeja Rodana, o którym wiele razy na blogu pisałam.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Rodan

W tej książce na stronie 66 jest zamieszczony mój wpis z mojego bloga, na co wyraziłam zgodę.

Pisałam o wielkiej miłości jakiej doznał Andrzej Rodan i odwzajemnienie  tej miłości przez Bogumiłę Pawłowską – Rodan

Ten związek już w starszym wieku, jest ich siłą i skończył się ślubem.

Obraz może zawierać: 4 osoby, uśmiechnięci ludzie, ludzie stoją i ślub

On pisze, a Ona śpiewa i tak się wzajemnie dopełniają, a ja Im życzę tylko szczęścia, miłości, wzajemnego wsparcia i zdrowia, bo sama jestem już wiekowa i z Mężem zaraz będziemy 44 lata w związku małżeńskim.

To taki mały mój sukces w związku z pisaniem bloga i nigdy nie marzyłam nawet, że ktoś na bloga dotrze i zauważy coś ciekwego, co nadaje się do zamieszczenia tego w książce.

Dość się chwalenia, a teraz napiszę o kwiatach na moim balkonie.

Zawsze miałam kwiaty na balkonie, a mieszkamy pod jednynym adresem już 40 lat.

W tym mieszkaniu wychowały się nasze dzieci i z niego wyfrunęły, co przeżywałam bardzo długo.

Każdej wiosny sadziłam kwiaty balkonowe i zawsze były to inne wariacje kwiatowe, ale przważały raczej pelargonie, które uwielbiam.

Od kilku lat, kiedy starość daje się we znaki mówię sobie, że to już koniec z kwiatami, bo sił coraz mniej.

Ale…

Kiedy tylko zbliżają się Święta Wiekanocne, to mnie coś szarpie i muszę te kwiaty jednak mieć, by potem się nimi opiekować.

Dosłownie opiekować i tu mowa nie tylko o podlewaniu, ale także śledzeniu pogody, bo zbite kwiaty deszczem, albo przymrozkiem, to wygląda tragicznie i sprawia, że latam z tymi skrzynkami i chowam je w domu przed zagrożeniem.

Nikt w moim bloku nie ma takiej feerii barw, a staruszce się udało! 🙂

Kiedy byłam młodsza, to miałam działki ogrodowe i na nich siałam i pieliłam, a teraz już tylko balkonowe mi zostały.

W tym roku był wyjątkowo zimny maj, a więc chyba z dziesięć razy zdejmowałam skrzynki, aby tylko ochronić swoją krwawicę i na dzień dzisiejszy wyglądają tak:

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: 1 osoba, kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

 

Magnolio moja!

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, przyroda i na zewnątrz

Cztery lata temu Mąż zakupił dla mnie magnolię na targach rolnych, bo wie, że uwielbiam te kwiaty.

To był rok 2015 i wsadzilismy ją pod moim balkonem, abym miała przyjemność patrzeć na drzewko.

Długo się męczyła, aby przystosować się do nowych warunków, a ja byłam cierpliwa, ale z ustęsknieniem czekałam na pierwsze kwiaty.

Zakwitła po trzech latach i miała tylko dwa kwiaty w kolorze lekkiego różu, co uwieczniłam na zdjęciu.

Zdjęcie zrobiłam 20 kwietnia 2018 roku i miałam nadzieję, że się drzewko rozszaleje i tej wiosny będzie miało jeszcze więcej kwiatów!

W zachodniej Polsce zima była bardzo łagodna i drzewko nie zmarzło, ale zawiodło!

Zbliżamy się do końca maja, a drzewko i owszem wygląda pięknie, bo dostało wiele mocnych, zielonych, mięsistych liści, ale kwiatów brak i trochę się zawodłam, że nie zakwitło.

Widocznie wystawia mnie na próbę i ma zamiar zakwitnąć za 10 lat, kiedy mnie już może nie być na tym świecie – drzewko okrutne!

Tak sobie myślę, że może trzeba drzwko nawozić specjalnie, choć gdy jest gorące lato, to o nie dbamy i podlewamy.

Może ktoś podpowie jak opiekować się takim drzewkiem, aby się odwdzęczyło i zapozowało do zdjęć?

Dziś poszłam w sieć i zaczęłam szukać hasła – dlaczego magnolia nie kwitnie i może się komuś przyda, bo ja myślę, że moje drzewko potrzebuje czasu i wciąż się aklimatyzuje.

„Magnolie należą do najstarszych grup roślin na naszej planecie. Zachwycają swoją niepowtarzalną urodą, zwłaszcza kiedy wiosną rozwijają kwiaty jakby nie z tego świata. Rzeczywiście, historia magnolii sięga okresu kredy (ponad 90 mln lat) i trzeciorzędu. Magnoliowe lasy sięgały wtedy aż do Arktyki.

1. Magnolia może nie kwitnąć nawet kilka lat?

Nie należy się dziwić, że posadzone przed czterema laty drzewo po prostu nie chce kwitnąć. Wiele egzemplarzy pokazuje swoje kwiaty dopiero po kilku sezonach spędzonych w nowym miejscu. Nie można więc tracić cierpliwości, ale czekać i nadal mieć nadzieję. Kiedyś ta magnolia na pewno zakwitnie i odwdzięczy się za długi czas oczekiwania. Magnolie nie są naszymi rodzimymi gatunkami, a poza tym potrafią zachowywać się jak kapryśne gwiazdy. Najpierw muszą się w nowym miejscu zaaklimatyzować.

2. Niektóre magnolie kwitną dopiero latem

Chociaż kwiaty magnolii kojarzą się z wiosną, to jednak wiele jej odmian zakwita dopiero latem. Te późno zakwitające odmiany otwierają swoje pąki nie wcześniej, niż w czerwcu albo lipcu. Kiedy więc na magnolii w ogrodzie nie widać wiosną rozwijających się pąków kwiatowych, należy sprawdzić jej etykietę. Być może zakupiony został taki właśnie późno kwitnący egzemplarz.

3. Magnolia nie zakwitnie po przemarznięciu

Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę fakt, że magnolia tworzy pąki kwiatowe w okresie od późnego lata do wczesnej jesieni. Kwiaty rozwiną się z tych pąków na przyszłą wiosnę. Magnolia nie kwitnie, ponieważ zimą pąki mogły przemarznąć.

4. Roślina jest posadzona w złym miejscu

Planując uprawę magnolii w ogrodzie trzeba zastanowić się, jak zapewnić roślinie dobre, ciepłe, słoneczne i osłonięte od wiatru miejsce. Magnolia potrzebuje żyznego i wilgotnego podłoża o lekko kwaśnym odczynie (pH 5-6). Do wytworzenia dużej liczby pąków niezbędne są odpowiednie składniki odżywcze. Nie wolno też zapominać o podlewaniu. Magnolia nie zakwitnie, kiedy jesień była sucha, ponieważ pąki po prostu wyschły. Jeśli posadziliśmy magnolię w złym miejscu, warto zastanowić się na jej przesadzeniem – jednak jest to trudne i nie zawsze możliwe

5. Sadzonka magnolii wyrosła z nasiona

Magnolia zakwita dopiero po kilku latach uprawy. Pierwsze kwiaty zależą od gatunku i odmiany, ale również od sposobu rozmnażania. Na przykład ulubiona magnolia tulipanowa (Magnolia soulangeana) zakwita już w drugim roku po posadzeniu. W sprzedaży są przeważnie sadzonki szczepione na podkładkach. Zaczynają one naprawdę szybko kwitnąć, nie dłużej niż po 2-4 latach.

Planując uprawę magnolii trzeba zastanowić się, jak zapewnić roślinie dobre, ciepłe, słoneczne i osłonięte od wiatru miejsce.

Jeśli jednak magnolia rośnie już znacznie dłużej, a mimo to kwiatów na niej nie widać, istnieje prawdopodobieństwo, że zakupiona została sadzonka z siewu. W taki sposób rozmnaża się na przykład magnolię japońską (Magnolia kobus). Jednak wyhodowane z nasion rośliny kwitną najczęściej dopiero po 10 latach. Nie pozostaje więc nic innego, jak cierpliwie czekać.”

 

Obraz może zawierać: roślina, trawa, drzewo, buty, na zewnątrz i przyroda

Od wschodu do zachodu słońca

Udało się przeżyć kolejną zimę i doczekałam się kolejnej wiosny – dziś u mnie cudnej!

Wstałam o poranku i zauważyłam z balkonu, że drzewa posadzone w szpalerze ślicznie się ukwieciły na różowo.

Nawet nie wiem jak się te drzewa nazywają, a ja po swojemu je nazwałam czerwone klony, bo kiedy kwiaty przekwiatają, to zamieniają się w czerwone liście, aż do jesieni.

Oczywiście szukałam w Google, ale trudno mi nazwę dopasować do drzewa.

Skoro nastał tak piękny dzień i zauważyłam pojawiające się na balkonach kwiaty, to też mi się zamarzyło.

Co roku mówię sobie, że dam sobie spokój z kwiatami na balkonie, bo to jest trochę zachodu, gdyż trzeba systematycznie podlewać, nawozić, a i chronić przed szkodnikami, to się przełamuję i tej wiosny już je mam na balkonie.

Poprosiłam Męża, aby mi przytargał jakieś kwiecie prócz bratków i mam w jednej skrzynce stojące pelargonie, a w drugiej kolorowe begonie.

Ta sobota okazała się dniem takim trochę gospodarczym, bo  chodniki , oraz mały dywan zostały przez Męża wytrzepane, a ja odkurzyłam w mieszkaniu podłogi i starłam kurze po to, by poczuć się odświeżona i wiosenna.

Niby nic, a jednak ten dzień, to było takie przywitanie wiosny i tak bardzo się cieszę, bo świat nabiera barw i zapachów, a to zawsze jest ważne, by na nowo czuć pogodę w duszy.

Wieczorem, tuż przed zachodem słońca – Maż pojechał nad nasze jezioro i cyknął mi zachód słońca, co jest klamrą na zamknięcie bardzo dobrego dnia.

A teraz takie spostrzeżenie.

Otóż włączyłam w tv program „Jaka to melodia” i zatrzymałam się na dłużej, gdyż w pogramie zobaczyłam dawno niewidzianych „Trubadurów” i zespół „Vox”.

Jaka byłam zdziwona, bo panowie mocno się przez lata zmienili i wyglądają jak dinozaury,  a w pamięci miałam ich jako młodych, przystojnych mężczyzn – powalających urodą!

Popatrzyłam więc na siebie w lustrze i stwierdziłam, że jeszcze się tak nie posunęłam – żartuję!

 

 (Wiosna przyszła…)

Andrzej Poniedzielski

Wiosna przyszła z tą swoją zielenią
blade toto , niemrawe , brudzi
zanim jakie kwiatki wystrzelą
to nastęka się , namarudzi…
No i co ,że ptacy wrócili?
No i co , że fruwają w parkach?
-tyle że w jakich drzewach czy hebziach
z przeproszeniem złożą swe jajka
Te zającki, królicki, kacuski
wszędzie- w lasach, po łąkach, po domach
Mam się cieszyć, że „budzi się życie”
– mam się cieszyć, że budzi się komar?

Przyszła wiosna z tą swoją nadzieją
blade toto, niemrawo się dłubie
Pytam – czemu NA SZCZĘŚCIE?
Pytam – czemu NAJBARDZIEJ?
Pytam – …czemu ja tak to lubię?

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, kwiat, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: kwiat, roślina, drzewo, przyroda i na zewnątrz

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, na zewnątrz, woda i przyroda

 

A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał – Julian Tuwim

Jak ten czas okropnie szybko upływa i oto stałam się seniorką.

Do pierwszej pracy poszłam w 1975 roku i oto zaczęło się obchodzenie Dnia Kobiet.

Miałam to szczęście, że pracowałam z mężczyznami i pamiętam jak w ten dzień czaili się z goździkiem, rajtopami i o dziwo paczką kawy w ziarenkach.

Nigdy nie zostawałam na kobiece spędy i dlatego nic o nich nie opowiem, bo kiedy zwalniali kobiety z pracy o 12, to biegłam do domu uradowana, że mam więcej czasu dla domu.

My kobiety w tamtych czasach miałyśmy bardzo mało czasu dla domu i dzieci, gdyż pracowałyśmy też w soboty na pełen etat.

Każda niedziela poświęcona była na ogarnięcie domu i tylko tą jedną niedzielę miałyśmy dla rodziny.

Pracowałam w księgowości z Elą – starszą ode mnie o 10 lat i z panną Krysią, której nie spieszyło się do małżeństwa.

Ja miałam już dwoje dzieci i to ja byłam zawsze w pracy pierwsza mimo, że musiałam każdego poranka ogarnąć dzieci i odstawić je na państwową służbę.

Nie wiem jak to ogarniałam, ale zawsze zdążyłam nałożyć makijaż i ładnie się uczesać, a do przedszkola miałam bardzo daleko i naprawdę nie wiem jak ja to robiłam.

Byłam młoda i silna, a więc dawałam radę i teraz wspominam, to z rozrzewnieniem.

Teraz będąc na emeryturze mam o czym myśleć i o czym wspominać, a pamięta teraz o mnie – w ten Dzień Kobiet mój Mąż i takim drobnym gestem mnie dziś obdarzył i nie wymagam więcej róż, bo dba o mnie cały rok, choćby w taki sposób, że taszczy do domu wszystkie zakupy!

Dziękuję Ci Mężu za to!

Obraz może zawierać: w budynku

Moja ukochana piosenka Mirosława Breguły mówiąca o miłości mężczyny do kobiety i mój ukochany wiersz zawsze mi towarzyszą podczas Dnia Kobiet.

Powspominajmy!

A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
Jest więc odtąd na wieki i grzeszna i święta,
Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza…
I anioł i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.
Początek i koniec…

(J. Tuwim)

Przy goździku i napitku – tak obchodzono Dzień Kobiet w czasach PRL-u!

Dzień Kobiet w Polsce popularność zyskał w czasach PRL-u. Wtedy to, z okazji swojego święta, kobiety obdarowywane były kwiatami – najpopularniejsze były pojedyncze goździki, tulipany lub róże przyozdobione gałązką asparagusa. W zakładach pracy organizowano też spotkania przy stole suto zastawionym ciastami, pączkami i napitkiem. Zobaczcie archiwalne zdjęcia z lat 60. i 70!

Obchody Dnia Kobiet

Podpatrzeć świat!

Bywa tak, że czasami uciekam od polityki w mediach i szukam czegoś lżejszego, optymistycznego, ciekawego.

Odpoczywam wówczas i resetuję się.

Ogromnie lubię zaglądać do mieszkań ludzi z pierwszych stron gazet, którzy mają duże pieniądze i urządzają swoje apartamenty według własnego projektu i są to często bardzo wysmakowane wnętrza.

Marcin Tyszka wpuścił do swojego apartamentu media i pochwalił się nim przed kamerami.

Kupił mieszkanie na Żoliborzu, na który ludzie nie mieli pomysłu, ale on – jako światowy fotograf świata mody zaryzykował i rozpoczął swój, autorski projekt.

Mnie się podoba produkt finalny, bo w tym apartamencie królują kolory i nie jest to mieszkanie sterylne, biało – szare jak to się teraz urząda, a jest feria kolorów i przede wszystkim ogrom kwiatów sprowadzonych z całego świata.

W jego mieszkaniu jest mieszanka warzywna, tętnąca kolorami i niby nic do siebie nie pasuje, a jednak pasuje.

Wiele lat kupował w różnych częściach świata ciekawe obrazy, komody, wazony, lampy, stoliki, aby to kiedyś połączyć w całość i moim zdaniem udało mu się stworzyć własny styl i z pewnością dobrze się w tym czuje.

My maluczcy nie możemy się równać z ludźmi, którzy mają miliony, bo w domu Tyszki królują marmury, teraktoty, a także miedź, ale warto coś skopiować bo choćby postawić na zieleń jak na przykład stroczyki.

Ja uwielbiam w domu mieć kolory i gdybym robiła permanentny remont, to bym nie postawiła na bezpieczne kolory, a bym się bawiła barwami.

We współczesnych mieszkaniach prawie wszyscy mają jednakowo, bo biało- szare kuchnie i takie same są łazienki.

Brakuje w nich kolorowych dodatków, bibelotów, co sprawia, że pomieszczenia są smutne i zachowawcze.

Osobiście uwielbiam kolory jesieni, a więc przygaszony żółty, brązy, butelkową zieleń i w tych barwach czuję się świetnie.

A ja Wy lubicie stroić swoje mieszkania?

Czy macie swoje ulubione bibeloty, których nigdy się nie pozbędziecie, bo mają swoją historię i są dla Was bardzo ważne.

 

 Apartament Marcina Tyszki, fot. instagram @tyszka_marcin - Warszawski apartament Marcina Tyszki

 Apartament Marcina Tyszki, fot. instagram @tyszka_marcin - Warszawski apartament Marcina Tyszki

 #tysiohome, fot. instagram @beata_rowyszyn - Warszawski apartament Marcina Tyszki

Znalezione obrazy dla zapytania mieszkanie tyszki

Znalezione obrazy dla zapytania mieszkanie tyszki

Znalezione obrazy dla zapytania mieszkanie tyszki

 

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, niebo, trawa, na zewnątrz i przyroda

Moja niesamowita sobota!

Moja dzisiejsza sobota, to dzień tylko dla mnie i mojego Męża.

Spaliśmy sobie do 10 (już nie pamiętam, kiedy spaliśmy tak długo).

Ja zmęczona opieką nad chorą Mamą – dziś się wyspałam do woli, choć obudziłam się i tak zmęczona, bo to za mało czasu, by dojść do siebie po ciężkim tygodniu.

Wzięłam prysznic i zrobiłam sobie ulubioną kawę z mlekiem, a potem dopiero zjadłam śniadanie – wiem, że powinno być odwrotnie!

O godzinie 11 zaczęła się transmija ze ślubu Harrego i Meghan i wtopiłam się i lekko spłakałam.

Nie lubiłam nigdy bajek, bo wolałam kopać piłkę z chłopcami, ale trochę mnie zaciekawia rodzina królewska w Anglii i to, co się w niej dzieje.

Lubię księcia Harrgo, bo to jest taki typ mężczyny, który, jako łobuziak może podobać się kobietom. Sama mam takiego za Męża, który 42 lata temu mnie zauroczył.

Ludzie piszą w sieci, że Meghan go unieszczęśliwi, bo jest pazerna na kasę i popularność, a ja sądzę, że to może być najszczęśliwsze małżeństwo i oni razem się zestarzeją.

Oboje są po przejściach i żadne z nich w młodości nie było świętoszkiem, ale kiedyś trzeba się ustatkować i pomyśleć o swoim życiu na poważnie.

Niech im się szczęści i niech rodzą im się dzieci – tego im życzę z całego serducha!

Zrobiłam sobie własną sesję i strzelałam zdjęcia z telewizora ha ha – bawiło mnie to!

W międzyczasie zrobiłam kilka zdjęć moich kwiatów na balkonie, które odwdzięczyły się za cierpliwość za pelęgnację.

Moje kwiaty są takie, o których marzyłam – czyli pelargonie kaskadowe. Będą sobie do jesieni zwisać i kwitnąć!

Nie wiem skąd zaczerpnęłam siłę, bo wybrałam się do Netto i Pepko, aby zrobić ciekawe zakupy dla domu i zagrody!

Chodziłam powolutku, spokojnie między półkami – z okularami na w pół nosa i oglądałam asortyment Made in China i oglądałam i myślałam, co mi się do domu przyda!

W konsekwencji kupiłam dwie, śliczne skrzyneczki, które spowodowały, że wiele w kuchni swojej pozmieniałam, a starocie bez żalu wywaliłam do kosza.

Jestem z siebie zadowolona, że tak mi się dziś chciało, bo sami po sobie wiecie, że nie zawsze się chce!

Chyba Wiosna na mnie tak zadziałała, a Mąż się cieszy, że coś znowu robię dla domu i mnie chwali.

Ale to nie wszystko!

Ugotowałam pyszną zupę jarzynową, którą skomponowałam tak:

  • ugotować rosól na skrydełkach – dwa litry
  • dodać pokrojone cztery ziemniaki,
  • dodać dwa woreczki zupy mrożonej – prezydenckiej,
  • dodać ziele angielskie, liść laurowy, dwie łyżki jarzynki,
  • dodać pokrojony, zielony koper i gałązki kalafiora,
  • gotować do miękości
  • rozmieszać ze śmietanę 18 procentową z gorącym wywarem i co wychodzi?

Wychodzi przepyszna zupa, którą chce się jeść codziennie! – Polecam!

Macie takie dni, że chcielibyście śpiewać i tańczyć, bo nowa energia w Was wstąpiła i kochacie się takimi!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Miesiąc maj – miesiącem zakochanych!

Mój dzisiejszy wpis będzie bardzo krótki, bom zmęczona opieką nad Mamą.

Odpoczywając  zrobiłam tylko fotki moich kwiatów, które cieszą moje oczy.

Chyba każda kobieta kwiaty lubi i z chęcią je pielęnuje.

Patrzę tak na ten świat i stwierdzam, że miesiąc maj, to nacudowniejszy miesiąc, w którym budzi się życie.

Znalazłam wiersz na temat tego miesiąca, który jest nazywany miesiącem zakochanych:

Kochajcie się i patrzcie na przyrodę!

 

Nie szukajmy wiatru w polu
Kiedy jesień deszczem gra
Nie szukajmy wiatru w lesie
Kiedy zima skryje świat
Nie znajdziemy naszej drogi
Śnieg zasypał każdy ślad
Moja miła, dziś jest grudzień
Jak daleko jeszcze maj
Ach, ten maj

Zakochany w tulipanach
Kolorowy maj
W drzewach, ptakach rozśpiewany
Nasz wiosenny maj
Tak szalony i zalotny
Bywa tylko maj
W pełnym słońcu roztańczony
Nasz wiosenny maj

Laj laj laj laj

Spoglądamy w jasne niebo
Gdy bocianów wraca sznur
Spoglądamy na potoki
Jak spływają wartko z gór
Odnajdziemy naszą drogę
Śladu jej nie zatrze czas
Moja miła, minął kwiecień
Jutro znowu będzie maj
Ach, ten maj

Zakochany w tulipanach
Kolorowy maj
W drzewach, ptakach rozśpiewany
Nasz wiosenny maj
Tak szalony i zalotny
Bywa tylko maj
W pełnym słońcu roztańczony
Nasz wiosenny maj

Laj laj laj laj

Z repertuaru:
Barbara Dunin i Zbigniew Kurtycz

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

 

We dwójkę jest łatwiej żyć!

 

We dwójkę jest łatwiej żyć!

Dzieci odeszły na swoje, a ja z Mężem staramy się dbać o nasze mieszkanie i wspólnymi siłami dajemy radę.

Pisałam niżej, że będziemy robili lifting naszego balkonu i dziś się to dokonało.

Wiosna jednak dobrze działa na ludzi i na nas też, bo się nam chce coś zmieniać, odnawiać, by żyło się weselej i w miarę możliwości – schludnie.

Dziś Mąż oszlifował bareierki balkonowe, a kurzyło się jak diabli.

Ja wzięłam się za ich malowanie i jako tako mi to wyszło, choć powinnam te barierki pociągnąć farbę jeszcze raz, ale jestem Seniorką i odpuściłam sobie.

Po pomalowaniu farbą olejną tupałam nogami, aby ta farba wyschła w ciągu paru godzin i tak o godzinie 19 zaczęliśmy z Mężem przycinać sztuczną trawę i wieszać osłonkę na barierce.

Nie jest to jakieś wielkie łał, bo jest skromnie i na lifting wydaliśmy łącznie z pelargoniami jakieś 200 złotych.

Jest czysto i jest coś innego i na moim balkonie pewnie wypiję nie jedną kawę i coś przeczytam, albo rozwiążę krzyżówkę, lub napiszę notkę na bloga!

Czekam z nieciepliwością na pierwsze kwiatki zwisających pelargonii i to będzie takie dopełnienie naszych starań.

Niby nic, niby mały balkonik, ale jakże potrzebny, kiedy chce się pogapić na świat i zaczerpnąć świeżego powietrza.

Zapraszam na kawę moich czytelników ha ha, a może i na zimne lody, kiedy lato nam okaże się udane i gorące. 😀

A teraz przykra sprawa.

Jeszcze dwa lata temu za balkonem był plac zabaw dla dzieci, który mi nie przeszkadzał.

Rozebrali go ponieważ był zbudowany z drewnianych elementów i murszał. Oto mam  więc widok  na cmentarzysko po placu zabaw i to jest smutne.

Może władze znajdą pieniądze na odnowienie tego miejsca, bo dzieci w moim mieście zostały pozbawione wszystkich miejsc do zabawy, ale zdaje się, że samorządy pieniędzy nie mają!

Skoro PiS jest taki rozrzutny i studnia pieniędzy jest u nich bez dna, to może sypną groszem, tak jak na 500+

Za balkonem widzę niedofinasowanie i dziury w płocie!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.a

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Balkonowy – wiosenny lifting!

W zachodniej Polsce rozkwit wiosny jest opóźniony przynajmniej o dwa tygodnie.

Zawsze na Święta Wielkanocne miałam posadzone kwiaty w skrzynakch na balkonie.

Mamy połowę kwietnia i dopiero teraz jest pora na to, abym swój balkon ukwieciła.

Mam posadzony żarnowiec pod oknem, który zakwitał na święta, a dopiero teraz szykuje się do kwitnienia.

Znalezione obrazy dla zapytania żarnowiec

Nawet w ogródkach nie ma jeszcze kolorowych tulipanów, które w centralnej Polsce już prawie przekwitają.

Jednak warto było czekać na pierwsze promienie słońca i temperaturę na zewnątrz – satysfakcjonującą.

Już można otworzyć okno balkonowe na przestrzał, aby wpuścić do domu świeże powietrze i promyki słońca.

Z Mężem spojrzeliśmy jednak krytycznie na nasz balkon i postanowiliśmy zrobić na nim mały lifting.

W czasach komuny położyliśmy na podłodze balkonowej płytki, które są chropowate i każdej wiosny szorowałam je druciakiem, a i tak nie odzyskiwały dawnej świetności.

Trzy lata temu na barierce Mąż mi umocował matę z sitowia, która zaczęła się kruszyć i wygląda paskudnie.

Nasz dom, to taka mała nasza Ojczyzna i musi być schludnie, a więc dziś były zakupy, aby to zmienić z wiosną.

Mąż zamówił u pani na bazarku pelargonie kaskadowe, takie jakie lubię.

Podobno będą kwitły w trzech kolorach – białym, czerwonym i różowym, które już posadziłam do skrzynek.

Na podłogę balkonową zakupiliśmy matę tzw. sztuczną trawę, a na barierkę kolorową osołonę.

Mąż mi wyszlifuje barierkę, a ja ją pomaluję i odświeżę, bo zawsze byłam domowym malarzem!

Będzie ładnie i będzie przyjemnie, a kiedy zakwitną pelargonie, to będzie cudnie.

Rozłożę sobie leżak w kolorze skrzynek i tak od czasu do czasu usiądę sobie z laptopem i napiszę na blogu nową notkę 😀

Napiszcie w komentarzach jak sobie z wiosną umilacie życie!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

WikaKos czyta

Bardzo miło Mi gościć was na moim blogu😊😍. Będę tu dodawała recenzje książek📚 i opisywać wrażenia, które dotyczyły mi podczas ich czytania. Przekaże wam ich minusy 👎i plusy👍. Abyście mogli zobaczyć jak wygląda książka pokazywać będę okładki i w postach umieszczę fragmenty🗨️książek. Następnym zadaniem mojego blog jest zachęcenie ludzi (najlepiej młodzieży👥) do czytania książek. Mam już wiele pomysłów na posty z tym związane. 🤗Zapraszam na mojego blog WikaKosczyta! mam już umieszczone na nim kilka recenzji

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Paesaggi dell'Anima

Gallerie da Vinci

Wrzosy

O tym co było, co jest i czasem trochę marzeń

Szufladkowe poezyjki

Wiersze, poezja, skryte myśli. Jestem słowem.

Mała Wściekła Blondyna

Mam 21 lat, 156 cm wzrostu, blond kłaki.. Jestem idealistką, stąd mam wiele częstych bólów dupy. Denerwuje mnie wiele, od zamkniętych głów przez dziwne ogólnie przyjęte zasady bytowania na naszej Planetce. Stąd Mała Wściekła Blondyna. Palę fajki, mam tatuaże i bluźnię, więc jeśli Cię to gorszy istnieje możliwość, że się nie polubimy. Jeśli zaś nie przeszkadza Ci to, masz chęć poczytać wypociny młodej autystycznej duszyczki, zainteresowanej zagadnieniami z dziedzin motywacji, nauki, literatury ... ZAPRASZAM! Oczywiście na blogu pojawiają się również tematy beauty, czy miłe proste, przyjemne babskie pier*olenie! MIŁEJ LEKTURY!

w drodze

gazeta domowa.

Piotrek

Zdrada - tak to można określić, chciałbym się wygadać o swoich zdradach, uzależnieniu od kobiet, etc.

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wiedźmowisko

Dzień po dniu

Program PIT 2019

Programy do rozliczenia PIT

welcome to my blog

blogging/ advertising/ business

ulotnechwile

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

blogcaffe.wordpress.com/

Mój punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Myśli (nie)banalne Joanny

czyli spostrzeżenia, refleksje, moje spojrzenie na świat.

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

nieporadnik prywatnej osoby o Irlandii, Polsce, wieczorach filmowych, książkach, ludziach, zwierzętach i zmianie na lepsze. välkommen.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O życiu, podróżach i spełnianiu marzeń

wzzw.wordpress.com/

strona byłych działaczy »Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża«

alina-ala

... na swą słabość patrząc postaraj się zrozumieć innych...

Sześćdziesiąt równa się dwadzieścia

Wiek nie ogranicza człowieka w działaniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Mając 8 lat narysowałam swój pierwszy obraz. Po długiej przerwie znów powróciłam do kartki i ołówka. Cały czas się uczę i dążę do perfekcji

Niepełnosprawny Świat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna głębia Oceanu, czasem zmącona przez wzburzone fale Życia ...

życie umysłowe

Najlepszy blog o rzeczach oczywistych. Niby oczywistych

paulainstyle.com

Blog lifestylowy

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!