Archiwa tagu: leczenie

Uzdrowicielka!

Mo偶e 20 lat temu – dok艂adnie nie pami臋tam, je藕dzili艣my z M臋偶em do odleg艂ej miejscowo艣ci, w kt贸rym mieszka艂a pewna kobieta o imieniu Laura.

Dowiedzieli艣my si臋 poczt膮 pantoflow膮, 偶e jest ona uzdrowicielk膮 znan膮 na ca艂膮 Polsk臋!

Oboje byli艣my zm臋czeni trudami 偶ycia i m贸wiono, 偶e ona swoj膮 terapi膮 dodaje ludziom energii i wi臋cej si艂y, a tak偶e dotykiem leczy wiele chor贸b.

Czasami jecha艂a z nami mama mojego M臋偶a, bo z racji wieku mia艂a ju偶 wiele chor贸b wsp贸艂istniej膮cych, a ca艂e swoje 偶ycie cierpia艂a na serce i nadci艣nienie.

Aby si臋 z Laur膮 um贸wi膰, trzeba by艂o telefonicznie zaklepa膰 sobie termin, gdy偶 ona mia艂a w ci膮gu dnia tylko okre艣lon膮 liczb臋 os贸b, kt贸re mog艂a przyj膮膰, gdy偶 po takich sesjach sama by艂a wyko艅czona i robi艂a sobie przerwy.

Laura nie by艂a ju偶 m艂od膮 kobiet膮, bo gdzie艣 tak oko艂o 50 -tki, ale by艂a bardzo kontaktowa i niezwykle mi艂a.

Ludzie zwierzali si臋 jej ze swoich osobistych spraw, bo mieli do niej wielkie zaufanie, a ona pami臋ta艂a to wszystko i na nast臋pnej wizycie pyta艂a, czy co艣 si臋 w tej kwestii poprawilo.

Nie mieszka艂a w 偶adnych luksusach, a w bloku z dwoma pokojami i kuchni膮, a wsz臋dzie by艂a widoczna boazeria.

Wizyty na tamte czasy by艂y do艣膰 drogie, ale ludzie wci膮偶 do niej przyje偶d偶ali i zawsze mia艂a swoj膮 klientel臋.

M贸j M膮偶 wierzy艂 w jej ka偶de dzia艂anie i twierdzi艂, 偶e mu pomaga, a ja by艂am dwa razy i ani troch臋 nie czu艂am jej dobroczynnego dotyku i nawet chcia艂o mi si臋 艣mia膰!

Swoich klient贸w zaprasza艂a do ma艂ego pokoiku, gdzie na 艣rodku sta艂 zwyk艂y kuchenny taboret i dotyka艂a cz艂owieka w r贸偶ne miejsca.

Kiedy dotyka艂a mego M臋偶a, to ten zaczyna艂 si臋 jej dotykowi poddawa膰 i jego cia艂o balansowa艂o na tym sto艂ku raz w prz贸d, to znowu w ty艂.

Czu艂 na sobie ciep艂e i zimne miejsca, a Laura t艂umaczy艂a, 偶e na przyk艂ad co艣 dzieje si臋 z nerkami i to naprawia艂a!

Po takim seansie dwa dni dochodzi艂 do siebie, bo by艂 wycie艅czony i 艣pi膮cy, a ja nic nie czu艂am!

Dlatego chcia艂o mi si臋 艣mia膰, bo mo偶e nie uwierzy艂am nigdy w te czary mary i uzdrawianie, a jecha艂am tylko chyba z ciekawo艣ci.

Jednak nasta艂 taki u mnie czas, 偶e zacz臋艂y wypada膰 mi w艂osy prawie gar艣ciami i mimo leczenia nie mog艂am si臋 z problemem poradzi膰, a martwi艂am si臋 strasznie.

Poprosi艂am wi臋c M臋偶a, 偶eby mnie po raz trzeci zawi贸z艂 do Laury jako ostatniej deski ratunku!

Posadzi艂a mnie na tym taborecie i zrobi艂a mi d艂ugotrwa艂y masa偶 sk贸ry g艂owy – tak, 偶e ma艂o mi jej nie urwa艂a.

Z wielkim zdziwieniem zauwa偶y艂am, 偶e to mi bardzo pomog艂o, a proces wypadania w艂os贸w usta艂 na wiele lat.

Niestety, ale Laura umar艂a na raka i sama siebie nie umia艂a wyleczy膰!

Korzystali艣cie kiedy艣 z us艂ug uzdrowiciela, kiedy medycyna ju偶 nie pomaga艂a?

Ps. M贸j M膮偶 jest bardzo podatny na dzia艂ania uzdrowicieli i teraz znalaz艂 sobie energoterapeut臋 w naszym mie艣cie.

Odwiedza go raz na p贸艂 roku i twierdzi, 偶e dodaje mu energii i co niby ja mam z tym zrobi膰 ha ha.

Kiedy by艂am m艂od膮 dziewczyn膮 i mia艂am d艂ugie i mocne w艂osy, to mimo to, w ka偶d膮 niedziel臋 wychodzi艂am z domu i rwa艂am pokrzyw臋 wiosn膮 i latem.

Robi艂am w domu pokrzywowy napar i tak piel臋gnowa艂am swoje w艂osy, kt贸re by艂y mocne i b艂yszcz膮ce.

Mia艂am na to si艂臋 i by艂am systematyczna, a teraz wszystko jest w aptekach i tak znalaz艂am preparat i jutro go sobie zam贸wi臋 w sieci!

Na wzmocnienie i od偶ywienie w艂os贸w, zapobiega ich wypadaniu.

Zio艂owa kuracja polecana jest do w艂os贸w os艂abionych, z problemami 艂ojotokowymi oraz z tendencj膮 do wypadania:
– wzmacnia cebulki w艂os贸w,
– powstrzymuje nadmierne przet艂uszczanie si臋 sk贸ry g艂owy,
– reguluje wydzielanie serum,
– stymuluje mikrokr膮偶enie sk贸ry g艂owy,
– zapobiega wypadaniu w艂os贸w,
– oczyszcza sk贸r臋 g艂owy,
– nadaje w艂osom blask,
– dzia艂a przeciw艂upie偶owo.
Kuracja uzupe艂nia niedob贸r sk艂adnik贸w niezb臋dnych do od偶ywiania kom贸rek w艂os贸w i sk贸ry g艂owy.

Mo偶e macie inne sposoby, aby wzmocni膰 swoje w艂osy, bo wiele pa艅 stosuje 偶贸艂tko kurze, jako maseczk臋 i od偶ywk臋, co jaki艣 czas!

Atak depresji!

Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym drzewo, zbiornik wodny i przyroda

Prawdy i mity o depresji - Og贸lnopolski Dzie艅 Walki z Depresj膮. - Psycholog i Coach - Anna Kamyszek-Cie艣larczyk

Dzisiaj przypada dzie艅 walki z depresj膮!

O swojej depresji na blogu ju偶 pisa艂am, a wi臋c nie b臋d臋 si臋 powtarza艂a, ale bywa艂o bardzo ci臋偶ko!

Moje wpisy na ten temat mo偶na znale藕膰 pod tagiem – depresja!

Napisz臋 tylko, 偶e jakie艣 20 lat temu wsta艂am rano z 艂贸偶ka i nie chcia艂o mi si臋 偶y膰 – ot tak po prostu zwali艂o mnie z n贸g, bo straci艂am ch臋膰 do 偶ycia!

By艂a brzydka jesie艅, kiedy na ziemi le偶a艂y mokre li艣cie, bo pada艂 deszcz.

Wzi臋艂am ca艂e opakowanie psychotrop贸w i postanowi艂am ze sob膮 sko艅czy膰!

Posz艂am nad jezioro i zacz臋艂am szura膰 nogami po tych butwiej膮cych li艣ciach i umy艣li艂am sobie, 偶e usi膮d臋 na k艂adk臋 i kiedy strac臋 przytomno艣膰, to wpadn臋 do wody i si臋 utopi臋 – tak po prostu!

Jednak dosta艂am jaki艣 znak z g贸ry, 偶e przecie偶 dzieci moje nigdy mi tego nie wybacz膮, a wi臋c resztkami si艂 zesz艂am z tej k艂adki i wpad艂am do wody – na samym brzegu!

Tak膮 nieprzytomn膮 i ubrudzon膮 w b艂ocie znalaz艂 mnie m臋偶czyzna, kt贸ry szed艂 do pracy i wezwa艂 karetk臋 pogotowia w ostatnich chwilach!

Nie wiem, co si臋 ze mn膮 dzia艂o w szpitalu, bo kompletnie tego nie pami臋tam, ale dochodzenie do siebie by艂o d艂ugie i burzliwe, bo by艂am w艣ciek艂a, 偶e 偶yj臋!

Depresja mnie kocha i je艣li tylko spotka艂a mnie w 偶yciu przykro艣膰, to od razu wpadam w te stany i tak by艂o kilka razy w moim 偶yciu!

Codziennie si臋 budz臋 i modl臋 po swojemu, aby mnie nie dopad艂a i na ko艅c贸wce 偶ycia – da艂a mi 艣wi臋ty spok贸j!, ale nie daje, bo ostatni rzut depresji mia艂am rok temu, chocia偶 nikomu o tym nie powiedzia艂am.

Mamy pandemi臋 i ludzie siedz膮 w domach tak m艂odzi, jak i starsi i czytam, 偶e depresja dopada wszystkich sk艂onnych – ze zdwojon膮 si艂膮!

Ro艣nie liczba samob贸jstw, bo w艂a艣nie ludzie trac膮 z r贸偶nych wzgl臋d贸w ch臋膰 do 偶ycia, a statystyki tego zjawiska mo偶na poszuka膰 sobie w sieci!

Codziennie na 艣wiecie z powodu depresji umiera 3800 os贸b!

https://forumprzeciwdepresji.pl/depresja/samobojstwo

Zawsze si臋 ba艂am, aby w genach nie przekaza膰 nikomu w rodzinie moich sk艂onno艣ci do depresji i jak na razie wszystko jest dobrze!

Ka偶dy, kt贸ry zaczyna si臋 gorzej czu膰 i traci ch臋膰 do 偶ycia, bo nie potrafi sobie poradzi膰 musi znale藕膰 pomoc u lekarza!

Ka偶dy powinien szuka膰 pomocy, a tak偶e musi mie膰 wsparcie bliskich, kt贸rzy problem rozumiej膮 i nie gadaj膮 w k贸艂ko – we藕 si臋 w gar艣膰!

Ludzie chorzy musz膮 wiedzie膰, 偶e medycyna w sprawie depresji idzie do przodu i leki nowej generacji s膮 coraz lepsze!

Czytam czasami bloga „Matka jest tylko jedna”, kt贸r膮 uwa偶a艂am za siln膮, m膮dr膮 babeczk臋, wychowuj膮c膮 dw贸ch wspania艂ych syn贸w i nagle dzi艣 upubliczni艂a swoje 艣wiadectwo, co oznacza, 偶e pod przykrywk膮 silnej, to tylko Ona wie, co prze偶ywa艂a, a mo偶e i prze偶ywa!

Matka jest tylko jedna

„Wstajesz rano i nie wiesz po co. M贸wi膮: we藕 si臋 w gar艣膰, wi臋c si臋 bierzesz. Robisz dzieciom 艣niadanie, odwozisz je do szko艂y, 偶artujesz z matkami, dowiadujesz si臋 o sprawdzianie z matmy.
呕yjesz.
Ona zawsze taka weso艂a, s艂yszysz o sobie. A potem w aucie widzisz siebie, jak zje偶d偶asz pod te ko艂a ci臋偶ar贸wki i nie wiesz, czy ta my艣l ci臋 korci, czy przera偶a.
Hahahaha. Tak, znowu jestem w pi偶amie. To zabawne. Jutro id膮 do teatru? Jasne, przynios臋 kas臋 na wyjazd.
Pod ci臋偶ar贸wk膮. Pod ci臋偶ar贸wk膮.
Wracasz do domu. Doje偶d偶asz. Stoisz 5 minut bezmy艣lnie pod drzwiami i nie czujesz nic. Nie chcesz wej艣膰. Nie chcesz wyj艣膰. Stoisz. Ale tylko chwil臋. Chwila ca艂kowitej pustki, przenikaj膮ca a偶 po ko艅c贸wki palc贸w.
Wchodzisz. Jesz co艣. Niewiele. Bo od lat nic nie smakuje. Jesz, bo podobno trzeba 偶y膰, ale ty nie 偶yjesz, ty si臋 tylko podtrzymujesz.
Pytaj膮 ci臋 o plany, marzenia. Masz je. Czy prawdziwe? Nie wiesz. M贸wisz, bo wypada. Bo oczekuj膮. Bo jak to bez planu, bez celu. Jak mo偶na 偶y膰, nie 偶yj膮c w og贸le.
Chcesz. Czego艣 chcesz, a na niczym ci nie zale偶y. Robisz obiad. Jedziesz po dziecko. Hahahihi przed szko艂膮, ale jestem zabawna, doprawdy. Powr贸t do domu, drog膮, kt贸r膮 nie je偶d偶膮 ci臋偶ar贸wki. Rozmowa. Pierdu, pierdu. Sprz膮tanie. Mechanicznie. Lub w og贸le.
Kto艣 zadzwoni艂, dziecko si臋 uderzy艂o, kolacja zjedzona, 艂贸偶ko po艣cieli膰 i spa膰.
Spa膰. Nie widzie膰, nie patrze膰, nie czu膰. Nie czu膰, 偶e wszystko boli, 偶e wszystko zniech臋ca, nie czu膰, 偶e si臋 chce czu膰, czuj膮c tak wiele, 偶e si臋 chce prawdziwie u艣miecha膰, 偶e chce si臋 p艂aka膰, krzycze膰, szarpa膰 i kaleczy膰 wszystko w sobie.
Nie czu膰 tego smutku i nie chowa膰 艂ez za u艣miechem. Wzi膮膰 si臋 wreszcie w gar艣膰. Pobiega膰. Napi膰 si臋 dziurawca, to przejdzie. Niech ci臋 Ch艂op porz膮dnie przerucha, to ci min膮 muchy w nosie. Bo to wymys艂y i bzdury, 偶e nic nie czujesz, nie chcesz, 偶e ka偶dy krok kosztuje ci臋 wi臋cej wysi艂ku ni偶 por贸d.
Takie wymys艂y, bo jestem taka zabawna, nic mi nie jest. W dupie si臋 przewr贸ci艂o od dobrobytu.
Taka jestem zabawna, kiedy widz臋 siebie pod ci臋偶ar贸wk膮, to przejdzie.
Taka jestem zabawna 偶yj膮c, nie 偶yj膮c w og贸le, bo mam za ma艂o roboty.
Taka jestem zabawna, kiedy. Kiedy. Kiedy 艣pi臋 i nie my艣l臋 o niczym, a ty s膮dzisz, 偶e z tob膮 rozmawiam.
————————
Dzi艣 Og贸lnopolski Dzie艅 Walki z Depresj膮. Kto nie prze偶y艂, nie zrozumie. Kto rozumie, ten dotkn膮艂 tematu za blisko ni偶 chcia艂. Kto wy艣miewa, temu zazdroszcz臋, 偶e nigdy tego nie poczu艂. I wsp贸艂czuj臋 jego przyjacio艂om, kt贸rzy by膰 mo偶e wstydz膮 si臋 poprosi膰 o pomoc.
*Tekst powsta艂 rok temu, gdy ta historia by艂a ju偶 prawie za mn膮. Jak my艣la艂am”

Leczenie depresji w Polsce!

Jakie艣 10 lat temu trafi艂am na oddzia艂 leczenia nerwic i depresji – ca艂odobowy w Mi臋dzyrzeczu – Obrzyce.
By艂am tam przez okres 3 miesi臋cy i z pocz膮tku si臋 buntowa艂am, 偶e musz臋 by膰 taka sama w艣r贸d innych chorych!
Wsz臋dzie pisz膮, 偶e psychiatria w Polsce jest nie dofinansowana i og贸lnie jest to obraz n臋dzy i rozpaczy!
Ja trafi艂am na bardzo dobrze wyposa偶ony oddzia艂 – wyremontowany ze wszystkimi dogodno艣ciami!
Pokoje by艂y 2 i 4 osobowe z szafk膮, szaf膮 i czyst膮 po艣ciel膮,, a tak偶e z pralk膮 automatyczn膮.
Trafi艂am tam z powodu silnej depresji spowodowanej nawarstwieniem si臋 k艂opot贸w w moim 偶yciu!
By艂o tak, 偶e nie wstawa艂am z 艂贸偶ka, gdy偶 ca艂kowicie straci艂am ch臋膰 do 偶ycia – bywa tak w depresji!
Po pewnym czasie przydzielono mnie do zaj臋膰 i na samym pocz膮tku postawiono na psychoterapi臋, a potem muzykoterapi臋, rysunek, 膰wiczenia na sali gimnastycznej i tak by艂 u艂o偶ony ka偶dy dzie艅, czyli aktywnie!
Bardzo d艂ugo nie czu艂am si臋 tam dobrze i chcia艂am wraca膰 do domu, bo cierpia艂am z powodu nieumiej臋tno艣ci si臋 przystosowania, ale moja rodzina si臋 upar艂a, 偶e mam przej艣膰 ca艂y cykl!
Zawsze mia艂am聽 k艂opot z nawi膮zywaniem wi臋zi mi臋dzyludzkich!
Zawsze potrzebowa艂am du偶o czasu!
Szpital i r贸偶ne oddzia艂y znajduj膮 si臋 w poniemieckich budynkach, do kt贸rych Niemcy zwozili chorych psychicznie i tam ich pozbawiali 偶ycia poprzez zastrzyki.
Do dzisiaj jest tam cmentarz zamordowanych, chorych i to jest ta mroczna strona tego miejsca.
Po pewnym czasie i terapii zauwa偶y艂am u siebie popraw臋 i zacz臋艂am nawet to miejsce lubi膰!
Pomog艂y mi w tym trzy kobiety, z kt贸rymi si臋 zaprzyja藕ni艂am i by艂y艣my nieroz艂膮czne.
One by艂y naprawd臋 chore – z problemami i godzinami ze sob膮 rozmawia艂y艣my, a聽 te rozmowy pami臋tam do dzi艣!
Kiedy poczu艂am, 偶e jestem co艣 warta i, 偶e kto艣 chce by膰 w moim towarzystwie zauwa偶y艂am ciekawe zjawisko!
Zauwa偶y艂am, 偶e nie wszyscy pacjenci s膮 chorzy, czy to na depresj臋, albo nerwic臋!
Nic z tego, bo te osoby nawet nie dostawa艂y lek贸w, gdy偶 zalicza艂y szpital po to, aby uzyska膰 rent臋, albo rozw贸d, czy te偶 z innych – nieznanych dla mnie przyczyn!
Sfera seksualna kwit艂a po k膮tach!
Te trzy kobiety naprawd臋 cierpia艂y, bo Maria z powodu zdrady m臋偶a, z kt贸r膮 nie mog艂a si臋 pogodzi膰!
Honorata – strasznie m膮dra dziewczyna szuka艂a w sobie odpowiedzi – czy jest na tyle dobra, aby rodzice j膮 pokochali!
Trzecia, to Teresa, kt贸r膮 m膮偶 la艂 codziennie i ubli偶a艂, a ona nie potrafi艂a od niego odej艣膰!
Kiedy w ko艅cu ja uwierzy艂am, 偶e jestem czego艣 warta, to sobie policzy艂am, 偶e na oddziale licz膮cym 50 os贸b – 80%, to wielka 艣ciema!
Osoby te czu艂y si臋 bardziej na wczasach, czy te偶 w sanatorium!
Tak dzia艂a w Polsce leczenie psychiatryczne, bo cz臋sto tylko dla papierka, ale najwa偶niejsze jest to, 偶e ja po tych 3 miesi膮cach powsta艂am jak Feniks z popio艂贸w, a reszta jest niewa偶na!
Pami臋tam sytuacj臋 kiedy odda艂am psychologowi sw贸j rysunek do oceny, kt贸ry聽 rzek艂 – w ko艅cu widz臋 w twoich oczach blask!
Ozdrowia艂am, ale wci膮偶 jestem podatna na stany depresyjne i wiem, 偶e je艣li kto艣 mnie zrani, to przejd臋 wszystko od nowa!
IB Systems

Nie znasz historii 偶ycia kogo艣, to milcz!

Znalezione obrazy dla zapytania: dzie艅 depresji 23 luty

We藕 si臋 w gar艣膰. Zr贸b co艣 ze swoim 偶yciem.

Jeste艣 silny/a tylko ci si臋 nie chce.

Wszyscy ludzie cierpi膮, nie jeste艣 jedyny/a. Takie s艂owa s膮 najcz臋艣ciej kierowane do tego kogo艣, kto nagle traci ch臋膰 do 偶ycia.

Nie wiedzie膰 kiedy, zapada si臋 w siebie i nic go ju偶 nie cieszy.

Nagle pochyla si臋 i garbi, a przedmioty lec膮 mu z bezradno艣ci i braku si艂y na pod艂og臋.

Wyraz twarzy si臋 zmienia i wida膰 na nim ogromny smutek, bez cienia jakichkolwiek oznak ch臋ci do 偶ycia.

My艣li si臋 pl膮cz膮 i nagle chory na depresj臋 zatraca si臋 w swoim smutku i beznadziejno艣ci.

Nie umie wyt艂umaczy膰 otoczeniu, co mu dolega, a tylko sygnalizuje, 偶e nie ma ch臋ci dalej 偶y膰 i wszystko straci艂o dla niego sens.

Najcz臋艣ciej ucieka w sen, albo te偶 cierpi na wielkie pok艂ady bezsenno艣ci.

Cz臋sto pojawia si臋 nadmierne ob偶arstwo, albo kategoryczne odmawianie posi艂k贸w.

Jest wiele odmian depresji i zdiagnozowa膰 t臋 w艂a艣ciw膮, to dla lekarza jest wielk膮 sztuk膮, je艣li w og贸le pacjent zdecyduje si臋 na takie leczenie.

Wci膮偶 w naszym spo艂ecze艅stwie pokutuje przekonanie, 偶e pojawienie si臋 przed gabinetem psychiatrycznym, to jak wydanie na siebie wyroku 鈥 jestem chory psychicznie i za chwil臋 wszyscy b臋d膮 o tym gada膰.

B臋d臋 skre艣lony/a i nie nigdzie nie dostan臋 pracy, albo wszyscy si臋 ode mnie odsun膮.

Zostan臋 sam/a.

Jak pom贸c osobie chorej na chorob臋 duszy? Jak poprowadzi膰 i wyci膮gn膮膰 r臋k臋 ku drodze uzdrowienia , bo sam/a sobie nie pomo偶e.

Jakie uruchomi膰 mechanizmy, gdzie skierowa膰, aby zaj臋li si臋 nim, ni膮 specjali艣ci i wyci膮gn膮膰 z tego czarnego do艂ka.

Najcz臋艣ciej namawiamy do wizyty u dobrego psychiatry.

W dobie Internetu, wpadamy wi臋c do sieci i szukamy najlepszych lekarzy w naszym rejonie 鈥 chcemy pom贸c, bo zale偶y nam na nim, niej.

Na naszym dziecku, m臋偶u, 偶onie, czyli na 聽naszym bliskim.

Jeste艣my zdrowi, silni i robimy wszystko, aby pokierowa膰 tak chorym, aby do nas wr贸ci艂.

Je艣li uda nam si臋 nam贸wi膰 chorego do wizyty u lekarza, najcz臋艣ciej po wst臋pnym wywiadzie, otrzymuje chory recept臋 na leki, czyli tzw. antydepresanty.聽

Jest nadzieja, 偶e leki te od razu sprawi膮, 偶e chory poczuje si臋 lepiej i z艂apie pierwszy oddech od wielu miesi臋cy i zacznie patrze膰 optymistycznie na 艣wiat.

Jednak cz臋sto tak bywa, 偶e lekarz z lekiem nie trafi i chory zamiast czu膰 si臋 lepiej, wpada jeszcze w wi臋kszy d贸艂.

Druga i kolejna wizyta, a efekt贸w brak i w贸wczas lekarz rozk艂ada r臋ce i wypisuje skierowanie do szpitala.

Je艣li u chorego pojawiaj膮 si臋 my艣li samob贸jcze, tym szybciej nale偶y umie艣ci膰 chorego w plac贸wce zamkni臋tej, na obserwacji.

I tu zaczyna si臋 dramat.

Widzia艂am r贸偶ne szpitale w swoim 偶yciu.

Wielkie sale, zastawione kilkoma 艂贸偶kami i przy nich malutka szafeczka.

Nikt nie oddziela聽 ludzi bardzo chorych, niewyleczalne, ci臋偶kie przypadki, od ludzi z nadziej膮 na wyleczenie.

Pierwszy wywiad, zrobiony na szybko i wpisanie lek贸w do karty i tyle.

Nagle s艂yszy si臋 na korytarzu szpitalnym, wycie, przeklinanie i wi膮zanie w pasy.

Nagle chory nara偶ony jest na niewyobra偶alny stres sytuacyjny.

Nie mo偶e si臋 odnale藕膰, bo nie ma w tym miejscu cichego zak膮tka, gdzie m贸g艂by si臋 odizolowa膰.

Nie obchodzi to 偶adn膮 piel臋gniark臋 i nikt nie uchroni go od tego dodatkowego prze偶ywania.

Takie leczenie nie ma sensu i chory prosi rodzin臋, aby go jak najszybciej zabrano do domu, bo d艂u偶ej tego nie wytrzyma.

Widzia艂am te偶 szpital, gdzie jedyn膮 rozrywk膮 dla chorego jest palarnia i mocna kawa.

Gdzie spotykaj膮 si臋 ludzie, aby opowiedzie膰 sobie jak sp臋dzili noc.

Czy leki dzia艂aj膮, czy te偶 powoduj膮 wi臋ksze rozdra偶nienie.

Spotykaj膮 si臋 w tej palarni, aby pogada膰, pomilcze膰, pop艂aka膰.

Nikt z personelu tam nie zagl膮da i nikt nie wspomina o tym, 偶e w szpitalu pali膰 nie wolno.

Nikt nie jest w stanie zlikwidowa膰 palarni w szpitalach psychiatrycznych, gdy偶 palarnia dzia艂a jak pok贸j psychoterapeutyczny.

Widzia艂am jeszcze jeden szpital, chyba zbli偶ony najbardziej do cywilizowanych warunk贸w.

Pokoje 艂adnie udekorowane. Ka偶dy ma sw贸j kawa艂ek pod艂ogi.

Nie ma w nim przypadk贸w skrajnych.

Nikt nie wrzeszczy i nikogo nie zakuwa si臋 w pasy.

Chorzy s膮 pod ci膮g艂膮 opiek膮 lekarza i psychologa.

U艂o偶ony grafik zaj臋膰, sprzyja samodyscyplinie. Powstaj膮 grupy wsparcia.

Chorzy ucz臋szczaj膮 na zaj臋cia z muzyk膮, ta艅cem, a tak偶e musz膮 膰wiczy膰 na sali sportowej.

Psychoterapia w k贸艂ku, powoduje wi臋ksze otwarcie si臋 na problemy innych ludzi, co wywo艂uje r贸偶ne emocje, zmuszaj膮c chorego do wsp贸艂odczuwania, dyskusji i uwierzenia w siebie.

D艂ugie spacery po parku, rozmowy z zaprzyja藕nion膮 grup膮 i taki szpital z takim programem kieruje chorego na drog臋 ku uzdrowieniu.

Widzia艂am ludzi po takiej kuracji, 偶e na twarzach chorych pojawia艂a si臋 ch臋膰 do 偶ycia.

Dlaczego o tym pisz臋, ano dlatego, 偶e s膮 w Polsce jeszcze i dobrze si臋 maj膮, szpitale skostnia艂e, niczym z filmu CK Dezerterzy, gdzie chorego na depresj臋 podci膮ga si臋 pod chorob臋 psychiczn膮, najci臋偶szego gatunku.

Powinno si臋 to zmienia膰 i powinno si臋 o tym m贸wi膰 bardzo g艂o艣no!

W Polsce na depresj臋 choruje ju偶 ponad milion ludzi, kiedy chorzy wpadaj膮 w taki stan, 偶e nie chce si臋 im my膰, czesa膰, malowa膰.

Jest to tendencja wzrostowa i bije si臋 ju偶 na alarm.

Nie chce si臋聽 艂adnie wygl膮da膰 i sprz膮ta膰, bo nic si臋 nie chce, a najbardziej chce si臋 umrze膰 i sko艅czy膰 t臋 wegetacj臋.

Moja pani doktor wys艂a艂a mnie do tego dobrego szpitala, ca艂odobowego z psychoterapi膮 i dopiero tam ma艂ymi kroczkami otrze藕wia艂am i zrozumia艂am, 偶e jestem czego艣 tam warta i nie odstaj臋 niczym od ludzi zdrowych.

To by艂o moje ko艂o ratunkowe, z kt贸rego na si艂臋 skorzysta艂am, ale wyzdrowienie nie jest dane na zawsze, bo to dziadostwo czai si臋 znienacka i lubi ponownie za atakowa膰!

Jednak nie wszyscy chc膮 si臋 leczy膰 i i tkwi膮 latami w b贸lu i cierpieniu i tu zap艂acz臋 nad losem, kiedy艣 pi臋knej El偶biety Dmoch, kt贸ra 艣piewa艂a „Wind膮 do nieba”, a偶 nagle odci臋艂a si臋 od 艣wiata po prze偶yciach i odtr膮ca wszelk膮 pomoc.

Depresja, zaraz po raku jest najbardziej, okropn膮 chorob膮, ale rz膮dz膮cy nie chc膮 przeznaczy膰 2 miliard贸w na onkologi臋, albo na popraw臋 leczenia psychiatrycznego dla dzieci i doros艂ych, bo potrzebuj膮 tych pieni臋dzy na kampani臋 prezydenck膮 pod przykrywk膮聽 dotacji na swoj膮 k艂amliw膮 telewizj臋!

Tymczasem szpitale psychiatryczne s膮 wci膮偶 z czas贸w PRL-u, bo s膮 nie dofinansowane i brakuje personelu!

Chorzy „leczeni” s膮 w starych budynkach i le偶膮 na odrapanych 艂贸偶kach i nikt nie pilnuje, 偶e m艂odzi ludzie maj膮 przy sobie ostre narz臋dzia i si臋 tn膮!

A teraz mam apel do rodzic贸w, aby zwracali uwag臋 na zachowanie swoich dzieci, gdy偶 dzieje si臋 tak, 偶e na depresj臋 zapadaj膮 najm艂odsi i to nie zawsze jest z艂e zachowanie nastolatka,a bunt, kt贸ry mo偶e si臋 zmieni膰 w chorob臋 depresyjn膮!

Cd. ni偶ej!

Bolesne rozstanie

Po dawnej s艂awie nie zosta艂o nic. El偶bieta Dmoch na nowych zdj臋ciach nie przypomina zjawiskowej gwiazdy sprzed lat.

Wybra艂a 偶ycie w samotno艣ci

„Ju偶 mi nios膮 sukni臋 z welonem, ju偶 Cyganie czekaj膮 z muzyk膮” 鈥 艣piewa El偶bieta Dmoch w s艂ynnym utworze „Wind膮 do nieba”. Piosenka o wielkim smutku i nieszcz臋艣liwej mi艂o艣ci sta艂a si臋 paradoksalnie hitem ka偶dego wesela. Dmoch nie mog艂a wiedzie膰, 偶e s艂owa tego utworu stan膮 si臋 dla niej prorocze.

Do sieci trafi艂y zdj臋cia paparazzi, na kt贸rych wida膰 El偶biet臋 Dmoch. To pierwsze zdj臋cia, odk膮d pojawi艂a si臋 wiadomo艣膰 o tym, 偶e zdecydowa艂a si臋 na 偶ycie w samotno艣ci. Nic dziwnego, 偶e wywo艂uj膮 sensacj臋. El偶biet臋 Dmoch wielu z nas pami臋ta jako pi臋kn膮 kobiet臋, kt贸ra pi臋艂a si臋 po szczeblach kariery. Ju偶 dawno wybra艂a dla siebie inn膮 drog臋. Z daleka od luksus贸w, s艂awy, medi贸w i zainteresowania dawnych fan贸w.

Dmoch sfotografowano podczas zakup贸w w osiedlowym sklepie spo偶ywczym. Gumowe klapki, przetarte rajstopy, wyci膮gni臋te spodnie i kr贸tki T-shirt, kt贸ry ods艂ania艂 brzuch. Na pierwszy rzut oka wygl膮da na zaniedban膮 kobiet臋, kt贸ra dawno przesta艂a przejmowa膰 si臋 swoim wygl膮dem. Potargane, niechlujnie u艂o偶one w艂osy dope艂niaj膮 obrazek nieszcz臋艣cia. Ale osoby, kt贸re j膮 widzia艂y, zwracaj膮 uwag臋 na zupe艂nie co innego. – Posz艂a do sklepiku mieszcz膮cego si臋 przy jej bloku. Wygl膮da艂a bardzo dobrze. By艂a w czystych ciuchach, a na jej twarzy pojawia艂 si臋 u艣miech. Pani El偶bieta zrobi艂a zakupy i wida膰 by艂o, 偶e polepszy艂o si臋 jej materialnie 鈥 m贸wi w rozmowie z „Super Expressem” jeden z klient贸w sklepu.

Kilkana艣cie lat temu El偶bieta Dmoch przesz艂a za艂amanie nerwowe, wpad艂a w g艂臋bok膮 depresj臋. Przesta艂a pracowa膰, wyst臋powa膰 na scenie, 偶y艂a jedynie z oszcz臋dno艣ci. Maria Szab艂owska, znana dziennikarka telewizyjna i radiowa, m贸wi艂a w wywiadach, 偶e Dmoch przesta艂a p艂aci膰 sk艂adki na ZUS. Nie przyjmowa艂a te偶 pieni臋dzy, kt贸re zbierali dla niej przyjaciele. Mieszka艂a sama w niewielkim mieszkaniu, kt贸re w ko艅cu musia艂a opu艣ci膰 ze wzgl臋du na to, 偶e nie p艂aci艂a czynszu. W 2005 roku jej losem zainteresowali si臋 dziennikarze Uwagi TVN.

Dmoch nie zgodzi艂a si臋 porozmawia膰 wtedy z dziennikarzami Uwagi. Od lat konsekwentnie unika medi贸w. Dziennikarze poinformowali, 偶e mieszka w fatalnych warunkach w male艅kim domu na wsi. Odizolowa艂a si臋 od 艣wiata, nie chce nikogo widywa膰, odmawia pomocy lekarzy i pracownik贸w opieki spo艂ecznej. 鈥 Dziwi si臋, czemu zak艂贸camy jej spok贸j. Pyta, czy zrobi艂a co艣 z艂ego, skoro do niej przychodzimy. Czy mamy jej pomaga膰 na si艂臋, czy zostawi膰 samej sobie, je艣li wybra艂a taki spos贸b 偶ycia? 鈥 m贸wi艂a El偶bieta Klimkowska z Gminnego O艣rodka Pomocy Spo艂ecznej w Tarczynie. Dmoch wielokrotnie oferowano pomoc finansow膮. Ze wszystkich pieni臋dzy rezygnowa艂a. Utrzymuje si臋 tylko i wy艂膮cznie z tantiem wyp艂acanych przez Stowarzyszenie Artyst贸w i Wykonawc贸w Utwor贸w Muzycznych. 鈥 Bardzo skrupulatnie sprawdza, czy s膮 to tantiemy, kt贸re jej si臋 nale偶膮, a nie pomoc, kt贸rej si臋 jej udziela. Dosz艂a do wniosku, 偶e niczego wi臋cej nie chce od 艣wiata i nie chce, by 艣wiat czego艣 od niej chcia艂 鈥 m贸wi艂 z kolei Jacek Skubikowski, prezes Stowarzyszenia.

By艂 koniec lat 60., gdy El偶bieta Dmoch zacz臋艂a wsp贸艂pracowa膰 z Januszem Krukiem. W 1971 roku na rynku muzycznych pojawi艂o si臋 ich wsp贸lnego dziecko 鈥 zesp贸艂 2 plus 1. Kr贸lowali na polskich estradach i to dos艂ownie. El偶bieta mia艂a wtedy 17 lat, Janusz 22. Oboje byli po przej艣ciach. Ich duet podbi艂 serce Polak贸w w zawrotnym tempie. Przeboje, koncerty, wielka s艂awa. 鈥 Sami ledwo to wytrzymywali艣my, a ona robi艂a dwa razy wi臋cej 鈥 wspomina Cezary Szl臋zak, by艂y wsp贸艂pracownik Dmoch, przyjaciel artystki w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”. 鈥 W Niemczech mieli艣my w艂asne p贸艂ki w sklepach muzycznych. W Japonii byli艣my na listach przeboj贸w. Zagraniczni menad偶erowie dobijali si臋 bez przerwy. Jak jej zrobili sesj臋 zdj臋ciow膮, to na sze艣膰set fotografii 鈥 dodaje. Wspomina, 偶e 2 plus 1 mieli ju偶 zam贸wiony koncert w Iraku, ale wojna przekre艣li艂a wyst臋p artyst贸w.

To ona za艣piewa艂a „Wind膮 do nieba”, „Cho膰 pomaluj m贸j 艣wiat” czy „Czerwone s艂oneczko”. W 1974 roku El偶bieta otrzyma艂a tytu艂 Miss Obiektywu. Drugi raz ten tytu艂 przyznano jej w 1976 roku na Festiwalu w Opolu. By艂a zjawiskowa, hipnotyzuj膮ca, naturalnie pi臋kna i ludzie to doceniali. W 1979 roku Dmoch otrzyma艂a jedno z najbardziej wyj膮tkowych odznacze艅 鈥 Srebrny Krzy偶 Zas艂ug. By艂a na szczycie. Sta艂a si臋 legend膮 PRL-u. M贸wi艂o si臋, 偶e ona i Janusz Kruk tworz膮 najpi臋kniejsz膮 par臋 w艣r贸d polskich artyst贸w. Pobrali si臋 jeszcze w 1973 roku. On mia艂 ju偶 wcze艣niej 偶on臋 i dziecko. Dla El偶biety postanowi艂 zostawi膰 rodzin臋. Ale ich szcz臋艣cie nie trwa艂o d艂ugo.

 

Jak wspomina Szab艂owska w jednym z wywiad贸w: „Janusz by艂 rozrywkowym facetem. Drzwi si臋 nie zamyka艂y, przyjaciele do nich lgn臋li”. Kruk w ko艅cu postanowi艂 opu艣ci膰 piosenkark臋 dla innej kobiety. To by艂a druga po艂owa lat 80. Rozwiedli si臋 dok艂adnie w 1989 roku. Podobno pozostali w przyjacielskich stosunkach, ale w mediach kr膮偶y艂y liczne plotki o kolejnych romansach Kruka. El偶bieta wierzy艂a jednak, 偶e kiedy艣 do siebie wr贸c膮. Janusz by艂 jej najwi臋ksz膮 mi艂o艣ci膮. W 1992 roku m臋偶czyzna zmar艂 na zawa艂 serca. Wtedy wokalistka prze偶y艂a za艂amanie nerwowe i wycofa艂a si臋 z 偶ycia publicznego. Zaszy艂a si臋 na wsi i rzadko dopuszcza艂a do siebie ludzi. Wr贸ci艂a na scen臋 tylko raz 鈥 w 1998 roku. Publiczno艣膰 przyj臋艂a j膮 owacjami na stoj膮co. – Ela by艂a tak zachwycona, 偶e byli艣my pewni, i偶 j膮 odzyskali艣my. Niestety, choroba zn贸w da艂a o sobie zna膰 鈥 m贸wi艂a Szab艂owska w rozmowie z „Na 偶ywo”.

https://gwiazdy.wp.pl/po-dawnej-slawie-nie-zostalo-nic-elzbieta-dmoch-na-nowych-zdjeciach-nie-przypomina-zjawiskowej-gwiazdy-sprzed-lat-6299155448477313g/3

 

Nie przypomina dawnej siebie

Zalegalizowa膰 marihuan臋 w Polsce!

Gdzie艣 przeczyta艂am, 偶e w hotelu dla polityk贸w wieczorami unosi si臋 zapach palonej marihuany.
Politycy PiS聽 po stresuj膮cym dniu pe艂nych k艂amstw,聽 uspokajaj膮 si臋 widocznie w ten spos贸b, albo pij膮 alkohol.
Politycy maj膮 wej艣cia do tego 艣wiata i im jest 艂atwo za艂atwi膰 sobie jointa i go zaraja膰 .
Zwyk艂y obywatel w naszym kraju ma utrudniony dost臋p聽 i je艣li zdob臋dzie, to jest to karalne.
Ja uwa偶am, 偶e marihuana lecznicza powinna by膰 w Polsce dost臋pna, bo mo偶e nawet na recept臋, aby nie zadziera膰 z prawem.
W Polsce dost臋pny jest alkohol i papierosy przez 24 h, a magiczna ro艣lina zabroniona pod rygorem wi臋zienia.
Przeczyta艂am 艣wiadectwo jednej s臋dzi, kt贸ra z powodu bardzo stresuj膮cej pracy wysiad艂a psychicznie i takich ludzi w Polsce jest miliony.
On wie, 偶e do ko艅ca swoich dni skazana jest na leki uspokajaj膮ce!
Ludzie faszeruj膮 si臋 chemi膮, bo tak im przepisuj膮 lekarze psychiatrzy zamiast leczy膰 ich najbardziej skuteczn膮 ro艣lin膮 na 艣wiecie jak膮 jest w艂a艣nie marihuana.
Sama zmagam si臋 z depresj膮 pomieszan膮 z nerwic膮 i wola艂abym za偶y膰 medyczn膮 marihuan臋, a nie prochy zwane antydepresantami.
W swoim 偶yciu prze偶y艂am tak du偶o, 偶e si臋聽 dziwi臋, i偶 jeszcze 偶yj臋!
Po d艂u偶szej przerwie dopad艂a mnie zmora z dnia na dzie艅, a bli偶ej w rocznic臋 艣mierci mojej Mamy!
Nie posz艂am do lekarza, bo nie mam na to si艂y i nie chc臋 lekarzowi si臋 spowiada膰, bo opowie艣膰 by艂aby bardzo d艂uga!
Dzi艣 te偶 przeczyta艂am 艣wiadectwo ojca, kt贸ry pali „marych臋”, kt贸ra pomaga mu by膰 spokojniejszym ojcem i cierpliwym i uwa偶a, 偶e dzi臋ki temu jest lepszym ojcem.
Koncerny produkuj膮 r贸偶ne leki i na tym zbijaj膮 ogromne pieni膮dze, a lekarze koncernom w tym pomagaj膮!
Po co to tak dzia艂a, kiedy w Polsce ludzie choruj膮 na nerwic臋 i depresj臋 w miliony i gdyby marihuana by艂a legalna, to po prostu bud偶et dosta艂by ogromny zastrzyk, a chorzy ulg臋!
Dlaczego nie pozwala si臋 sprzeda偶y leczniczej marihuany dla dzieci cierpi膮cym na padaczk臋, albo ludziom cierpi膮cym na stwardnienie rozsiane, a tak偶e ludziom choruj膮cym na raka i tym, kt贸rzy zmagaj膮 si臋 z rakiem m贸zgu!
To jest z艂a polityka w tym katolickim kraju, kiedy zabrania si臋 pomocy potrzebuj膮cym!
Kiedy moja Mama cierpia艂a, to zastanawia艂am si臋 dlaczego nie mam prawa marihuan膮 jej ul偶y膰 w cierpieniu, bo zabraniaj膮 tego politycy, kt贸rzy regularnie si臋 wspomagaj膮?
Jak偶e wiele kraj贸w zalegalizowa艂o „Mary艣k臋, a my tu w Polsce odbijamy si臋 od muru!
Na rynku w Polsce dost臋pny jest i legalny olej CBD, kt贸ry prawdopodobnie pomaga prze偶y膰 kolejny dzie艅 potrzebuj膮cym, bo czytamy:
Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

Szacuje si臋, 偶e na r贸偶ne odmiany nerwicy cierpi nawet osiem milion贸w Polak贸w. Tak wielka liczba os贸b, czyni nerwic臋 najpowszechniej wyst臋puj膮cym zaburzeniem na tle psychicznym. Psychoterapia jest w przypadku nerwicy d艂ugotrwa艂a i wymaga cierpliwo艣ci oraz konsekwencji w dzia艂aniu. Okazuje si臋, 偶e w czasie trwania zaburze艅 mo偶na sobie pomaga膰 olejem CBD, kt贸ry 艂agodzi i wycisza pewne, towarzysz膮ce nerwicy objawy.

Chroniczny stres, napi臋cie i nieustanne wewn臋trzne konflikty zwi膮zane z niemo偶no艣ci膮 pogodzenia ze sob膮 sprzecznych polece艅 w pracy, niewykonalno艣ci膮 codziennych zada艅 (brak czasu!), k艂opoty rodzinne, zamartwianie si臋 o bliskich, niedostatek pieni臋dzy, nadmierny szum informacyjny 鈥 sta艂a ekspozycja na te i inne stresory skutkuje spo艂eczn膮 epidemi膮 zaburze艅 o charakterze nerwicowym i l臋kowym.

W efekcie zaczynamy cierpie膰 na b贸le r贸偶nych narz膮d贸w, od g艂owy i kr臋gos艂upa, a偶 po serce i ko艅czyny. Pojawia si臋 nadmierna senno艣膰, problemy z koncentracj膮 i zapami臋tywaniem informacji oraz nieuzasadnione l臋ki. Z czasem mog膮 one sta膰 si臋 tak g艂臋bokie, 偶e uniemo偶liwiaj膮 normalne funkcjonowanie, a nawet wychodzenie z domu.

Olej CBD stosowany na nerwic臋

Leczenie zaburze艅 nerwicowych wymaga udania si臋 po pomoc do psychoterapeuty i psychiatry, kt贸ry pomo偶e zdiagnozowa膰 przyczyn臋 problemu, ustali, czy jest ona wy艂膮cznie zewn臋trzna (czynniki stresowe), czy te偶 przypadkiem chorobie nie sprzyja dodatkowo kt贸ra艣 z cech osobowo艣ci pacjenta.

I tu powoli dochodzimy do roli, jak膮 w terapii nerwicy odegra膰 mog膮 kannabinoidy oraz 鈥 szczeg贸lnie 鈥撀olej konopny CBD. Jedn膮 z charakterystycznych cech nerwicy jest tzw. sprz臋偶enie zwrotne. Towarzysz膮cy zaburzeniom o charakterze nerwicowym l臋k nasila objawy somatyczne, te z kolei pot臋guj膮 l臋k i w efekcie chory traci zdolno艣膰 do jakiejkolwiek samodzielnej aktywno艣ci.

Tymczasem pozyskiwany z konopi siewnych kannabidiol (CBD) kt贸ry w przeciwie艅stwie do THC nie wykazuje dzia艂ania psychoaktywnego, zdolny jest 艂agodzi膰 wiele towarzysz膮cych nerwicy objaw贸w. W badaniach na szczurach uda艂o si臋 potwierdzi膰 os艂abienie somatycznej reakcji na l臋ki. Skuteczno艣膰 CBD jako substancji przeciw l臋kowej udowodniono zreszt膮 w ca艂ym szeregu bada艅 przedklinicznych.

Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

Badania nad olejem z konopi a nerwic膮

Do jednego z bada艅 prowadzonych w Brazylii zaproszono np. pacjent贸w cierpi膮cych na l臋k spo艂eczny. Podzielono ich na dwie grupy 鈥 jednej z grup podawano kannabidiol, druga otrzymywa艂a placebo. W ramach badania dowiedziono, i偶聽olej CBD stosowany na nerwic臋, redukuje uczucie niepokoju. Dodatkowo wp艂ywa na faktyczne zmniejszenie l臋ku i obawy przed kontaktami z lud藕mi u os贸b z zdiagnozowanym l臋kiem spo艂ecznym.

Je艣li chodzi o wspomaganie terapii zaburze艅 nerwicowych (l臋kowych), wp艂yw oleju CBD jest nie do przecenienia. Tak偶e je艣li chodzi o inne, poza l臋kowe objawy zaburzenia. Olej CBD wykazuje dzia艂anie rozlu藕niaj膮ce i wspomagaj膮ce zasypianie, sprzyja tak偶e poprawie jako艣ci snu.

Zmniejszenie objaw贸w psychosomatycznych po podaniu oleju CBD

Zregenerowany uk艂ad nerwowy b臋dzie sobie lepiej radzi艂 zar贸wno ze stresorami pojawiaj膮cymi si臋 w 偶yciu codziennym. Ale tak偶e z nawracaj膮cymi symptomami nerwicy. Do takich symptom贸w mo偶na zaliczy膰 b贸le o charakterze psychosomatycznym, ko艂atania serca, czy problemy z koncentracj膮 i l臋k. Dowied藕 si臋,聽wi臋cej na temat dawkowania oleju CBD w nerwicy.

Na koniec podkre艣li膰 nale偶y, 偶e badania nad dobroczynnym wp艂ywem oleju CBD na osoby dotkni臋te nerwicami wci膮偶 trwaj膮. Poniewa偶 jednak nie tylko naukowcy, lecz tak偶e lekarze-praktycy dostrzegaj膮 potencjaln膮 warto艣膰 kannabidiolu jako leku wspomagaj膮cego terapie zaburze艅 l臋kowych, wkr贸tce spodziewa膰 nale偶y si臋 pierwszych lek贸w aptecznych zawieraj膮cych CBD. Na razie na uspokojenie polecamy olej CBD!

Czy olej CBD pomaga na nerwic臋?

 

Chora s艂u偶ba zdrowia w Polsce

Do艣膰 ju偶 dawno pos艂anka PO – 艣liczna Joanna Mucha wydali艂a z siebie, 偶e seniorzy chodz膮 do lekarzy i siedz膮 w kolejkach, bo im si臋 bardzo nudzi.

Obrazi艂a mnie w tym momencie, bo jestem tego zaprzeczeniem.

Id臋 do lekarza tylko w贸wczas, gdy mi co艣 powa偶nie dolega, a swoje leki za艂atwiam telefonicznie i nie musz臋 siedzie膰 w poczekalnich.

Ale i z tym czasami bywa k艂opot!

Wczoraj policzy艂am moje leki i stwierdzi艂am, 偶e na weekend mi zabraknie, a wi臋c z wielk膮 trem膮, jak zawsze, dzwoni臋 do rodzinnej.

Pisz臋 z wielk膮 trem膮, bo mam g艂upi charakter i uwa偶am, 偶e zawracam komu艣 g艂ow臋 i nie chc臋 by膰 natr臋tna, a wi臋c jest to dla mnie zawsze wielki stres.

Ja stara kobita mam obiekcje, 偶e dzwoni臋 do lekarza i mu si臋 narzucam, a przecie偶 taka jest lekarzy praca!

Dzwoni臋 wi臋c ca艂a w stresie, a tu rodzinna odrzuca moje po艂膮czenie.

Pomy艣la艂am sobie, 偶e mo偶e jest zaj臋ta i dzwoni臋 drugi raz po godzinie.

Ponownie moje po艂膮czenie odrzuci艂a.

Wnerwiona dzwoni臋 do rejestracji i czekam do艣膰 d艂ugo na odebranie mojego telefonu.

No w ko艅cu rejestratorka odebra艂a, a ja grzecznie pytam, czy jest moja rodzinna w pracy i us艂ysza艂am, 偶e jest na urlopie!

Pytam wi臋c, co ja mam zrobi膰, aby wypisano mi recept臋 i s艂ysz臋 w s艂uchawce – nie wiem!

Konsternacja chwilowa i us艂ysza艂am – no dobrze, to niech pani podaje te swoje leki!

Poda艂am, ale sobie pomy艣la艂am, czy tak trudno rodzinnej by艂oby nagra膰聽 informacj臋聽 w telefonie, 偶e w艂a艣nie przebywa na urlopie?

Mo偶e warto w sieci za艂o偶y膰 informacj臋, 偶e lekarz od – do przebywa na urlopie, a nie 偶eby pacjent musia艂 si臋 domy艣la膰.

Co w takich sytuacjach maj膮 zrobi膰 starzy ludzie, kt贸rzy nie s膮 w stanie i艣膰 samodzielnie do lekarza i nie maj膮 bliskich do pomocy?

Nie lubi臋 naszej s艂u偶by zdrowie, bo kiedy tylko si臋 z ni膮 zetkn臋, to czuj臋 si臋 jak intruz, 偶e zawracam komu艣 g艂ow臋 i jestem k艂opotem.

W dobie komputer贸w, telefon贸w kom贸rkowych tak trudno s艂u偶bie zdrowia jest obs艂u偶y膰 pacjenta i nara偶a si臋 go na stres.

Ja wiem, 偶e oni marnie zarabiaj膮 i w rejestracji te panie niech臋tnie robi膮 robot臋 za lekarzy, b臋d膮c wci膮偶 nad膮sane, bo s膮 zm臋czone, ale s膮 granice, 偶e w ko艅cu ten pacjent potrzebuje ludzkiego traktowania, a nie chce by膰 popychad艂em.

M贸j kolega „D” tak napisa艂 o s艂u偶bie zdrowia w Polsce!

Jest coraz gorzej i od czterech lat s艂u偶ba zdrowia chyli si臋 ku upadkowi!

„S艂u偶ba zdrowia w stanie przedzawa艂owym.

Polska ma jeden z najni偶szych odsetk贸w PKB wydawanych na opiek臋 zdrowotn膮.
W kontek艣cie post臋puj膮cego starzenia si臋 spo艂ecze艅stwa nie wr贸偶y to nic dobrego.聽:dobani:
Obrazek
Szpitale odsy艂aj膮 ci臋偶ko chorych pacjent贸w, bo ich leczenie si臋 nie op艂aca.聽:bezradny:
W du偶ym szpitalu miejskim w Pruszkowie k/Warszawy – w艂a艣nie ODESZLI Z PRACY NARAZ WSZYSCY LEKARZE Oddzia艂u Wewn臋trznego..聽:boisie:
Obrazek
W szpitalach coraz cz臋艣ciej opiekuj膮 si臋 chorymi starsze panie piel臋gniarki, bo 艣rednia wieku piel臋gniarek z braku nap艂ywu nowych – od kilku lat systematycznie wzrasta a weteranek ochrony zdrowia nie ma kto zast膮pi膰.
W przysz艂ym roku prawie po艂owa pracuj膮cych piel臋gniarek osi膮gnie wiek emerytalny.聽:szok:
Ju偶 dzi艣 co trzecia z nich ma sko艅czone 60 lat.

Jeszcze gorzej wygl膮damy pod wzgl臋dem liczby lekarzy 鈥 co czwarty lekarz jest dzi艣 w wieku emerytalnym, a 11 proc. ma powy偶ej 71 lat.
W Unii Europejskiej zajmujemy ostatnie miejsce聽ze wsp贸艂czynnikiem 2,4 lekarza na 1000 mieszka艅c贸w.

M艂odzi wyje偶d偶aj膮 albo zmieniaj膮 zaw贸d.聽:smutny:
Obrazek
Kiedy lekarze i piel臋gniarki przejd膮 na zas艂u偶one emerytury 鈥撀TO B臉DZIE ZAPA艢膯 S艁U呕BY ZDROWIA!!

Rz膮dz膮cy Polsk膮 PiS – ma to g艂臋boko w dupie, bo oni maj膮 KLINIK臉 RZ膭DOW膭 i najlepszych specjalist贸w..聽:VV:
Piel臋gniarki i lekarze to nie jest kto艣 – kto da im miliony g艂os贸w, a napalonej na聽„prezenty Prezesa”聽t艂uszczy rzuci si臋 jakie艣 och艂apy przed wyborami i biegusiem polec膮 g艂osowa膰 na PiS..聽:zabawa:

Jakbym si臋 umia艂 modli膰 – to bym si臋 modli艂 przede wszystkim O ZDROWIE!!聽:poklon:
A WY?”:wariat:

Zalegalizowa膰 Marihuan臋!

Znalezione obrazy dla zapytania marycha

W swoim, do艣膰 d艂ugim ju偶 偶yciu zapad艂am na depresj臋 nie jeden raz.

Kto nie chorowa艂 na t膮 gro藕n膮 chorob臋, ten nie zrozumie, co si臋 dzieje z takim cz艂owiekiem.

Jest takie powiedzenie, 偶e, co to jest szcz臋艣cie, a odpowied藕 jest taka – dobrze dobrane leki w tej chorobie.

Cz艂owiek w depresji ma wszystko w sobie chore, bo ca艂e cia艂o jego jest chore i g艂owa zaprz膮tni臋ta my艣lami sto pi臋膰dziesi膮t na minut臋 i szuka rozwi膮zania jak wyj艣膰 z tego marazmu i niemocy, a cz臋sto jest to my艣l o samob贸jstwie.

Kiedy si臋 wpada w taki stan, to automatycznie sypie si臋 ca艂e 偶ycie.

Nie chce si臋 wsta膰 do pracy i nie chce si臋 je艣膰, a tak偶e nie chce si臋 my膰, oraz wiele si臋 nie chce!

Najch臋tniej przele偶a艂o by si臋 w 艂贸偶ku i z nikim nie rozmawia艂o maj膮c w g艂owie – niech si臋 wszyscy odczepi膮.

Depresja, to nie jest znak naszych czas贸w, bo by艂a zawsze, ale dopiero w naszych czasach lekarze potrafi膮 j膮 diagnozowa膰.

Chorowa艂am wiele razy i raz mocniej, a raz l偶ej, ale moja dusza cierpia艂a okropnie, kiedy w moim 偶yciu wydarzy艂o si臋 wiele z艂a, na kt贸re wcale sobie nie zas艂u偶y艂am.

Chorowa艂am, bo choruj膮 wra偶liwcy, kt贸rzy nie godz膮 si臋 na takie, czy inne traktowanie i wydaje mi si臋, 偶e ludzie przebojowi nie maj膮 takich stan贸w, bo potrafi膮 odpowiednio walczy膰 o swoje.

Mia艂am poczucie ni偶szej warto艣ci i zawsze czu艂am si臋 gorsza od innych – mniej warto艣ciowa i interesuj膮ca i tak zacz臋艂am unika膰 ludzi – nawet swojej rodziny sprawiaj膮c Jej b贸l.

Lekarze nie potrafili dobra膰 dla mnie odpowiedniego leku i w ko艅cu trafi艂am na psychoterapi臋 trzymiesi臋czn膮 i dopiero tam si臋 pozbiera艂am i uwierzy艂am w siebie, 偶e je艣li tylko chc臋, to mog臋 wszystko.

Zauwa偶y艂am tam, 偶e jestem lubiana i wielu do mnie lgn臋艂o i tym sposobem uwierzy艂am, 偶e nie jestem dziwad艂em, a interesuj膮c膮 jednostk膮.

Mieli艣my tam przer贸偶ne zaj臋cia jak rysunek, muzyka, 膰wiczenia gimnastyczne itp.

To mi da艂o si艂臋 i tak udaje mi si臋 trwa膰 ju偶 wiele lat w do艣膰 dobrej kondycji psychicznej i niczym si臋 nie r贸偶ni臋 od ludzi zdrowych i wolnych od depresji.

Jednak tamtego okresu nijak nie da si臋 zapomnie膰 i zawsze w tyle g艂owy mam, aby siebie chroni膰, bo jestem podatna i depresj臋 i mam w genach.

Do艣膰 jednak tego wspominania, a napisz臋, 偶e swego czasu obejrza艂am 艣wietny, polski film pt. „Moje c贸rki krowy” i w tym filmie nagle c贸rki i ojciec ich zapalili d偶ointa i 艣miali si臋 do rozpuku mimo, 偶e sytuacja w rodzinie by艂a skomplikowana.

Poprosi艂am kogo艣, aby mi ten specyfik za艂atwi艂 i tak si臋 sta艂o, 偶e jedyny raz w 偶yciu z M臋偶em to zapalili艣my – tak dla ciekawo艣ci.

Mo偶e nie wpadli艣my w szale艅czy 艣miech, ale troch臋 prychali艣my i by艂o to zaraz przed snem.

Powiem Wam, 偶e po tym incydencie spa艂am jak m艂ody b贸g – spokojnym, niemowl臋cym snem i obudzi艂am si臋 w b艂ogostanie i by艂am szcz臋艣liwa i rozlu藕niona, gotowa na przyj臋cie nowego dnia.

Dlatego uwa偶am po swoim do艣wiadczeniu, 偶e „Marycha” powinna by膰 wykorzystywana m膮drze w leczeniu depresji, a ludzie nie powinni by膰 faszerowani chemi膮, kt贸ra szkodzi i nie zawsze pomaga.

Do 艣wiatowej depresji do艂膮czy艂a nowa odmiana, a nazywa si臋 Hikikmmori, a polega na tym, 偶e ludzie nie wychodz膮 latami do spo艂ecze艅stwa – izoluj膮c si臋.

Ola nie wychodzi z pokoju odk膮d sko艅czy艂a 21 lat. Czyli rok i siedem miesi臋cy. Z 艂azienki korzysta, kiedy zyska pewno艣膰, 偶e nikogo nie ma w domu. Zazwyczaj je to, co mama zostawia jej pod drzwiami. W zasadzie mo偶na uzna膰, 偶e Ola nie istnieje. Jest jak japo艅scy Hikikomori. Zamkni臋ta przed 艣wiatem.

Marek przez 26 lat pod艂ej egzystencji prze偶y艂 wystarczaj膮co du偶o poni偶e艅, by usprawiedliwi膰 swoje pustelnictwo. Od Oli r贸偶ni go wzgl臋dna otwarto艣膰. Po kilku latach samotno艣ci powoli otwiera si臋 na ludzi. Okna w jego pokoju s膮 zas艂oni臋te. W szybach wisz膮 br膮zowe koce, jakby w艂a艣ciciel tego pomieszczenia walczy艂 o swoj膮 prywatno艣膰. Jest duszno, powietrze g臋stnieje od dymu z papieros贸w. Ich zapachem przesz艂y ubrania, tapety i ci臋偶kie zas艂ony.

鈥 Mam tu wszystko, czego potrzebuj臋 鈥 m贸wi. 鈥 Zrezygnowa艂em z 偶ycia typu 鈥瀘pen air鈥, bo wystarczaj膮co mnie pokara艂o. Nie 偶a艂uj臋.

Od dw贸ch lat ani razu nie wyszed艂 na zewn膮trz. Traktuje to jako osobisty sukces. Przesta艂 ba膰 si臋 porank贸w. D艂ugo zaj臋艂o mu zrozumienie, 偶e rzeczywisto艣膰 za drzwiami mieszkania po prostu go przerasta. Tylko tu czuje si臋 bezpiecznie.

We wczesnym dzieci艅stwie ma problem z komunikacj膮, nie potrafi bawi膰 si臋 z r贸wie艣nikami. W wieku szkolnym rozwija si臋 prawid艂owo, lecz nigdy ju偶 nie dogodni innych dzieci. Zbyt dziwny, by mie膰 go za przyjaciela. Za powolny do gry w pi艂k臋. Nudny jak na ch艂opaka w tym wieku. Wkr贸tce szko艂a przekszta艂ca si臋 dla niego w miejsce ka藕ni. Dobrze jest czasem wsadzi膰 jego g艂ow臋 w kibel, 艣ci膮gn膮膰 majtki na 艣rodku holu i zabawi膰 si臋 jego kosztem. 鈥 Facet ma by膰 facet, a nie cipa 鈥 m贸wi wychowawca, kiedy Marek prosi go o pomoc. 鈥 Jeszcze podzi臋kujesz kolegom, jak zrobi膮 z ciebie m臋偶czyzn臋.

W tym czasie rodzice zajmuj膮 si臋 ma艂偶e艅skimi awanturami. 鈥 Ojciec z matk膮 byli niedobrani. Rozw贸d nast膮pi艂 za p贸藕no, kiedy wszyscy byli ju偶 sob膮 zm臋czeni do granic mo偶liwo艣ci 鈥 t艂umaczy. 鈥 Zas膮dzili mi alimenty tysi膮c z艂otych od ojca. Matka zobowi膮za艂a si臋 p艂aci膰 za mieszkanie i te偶 sypn臋艂a kas膮. Gdy poszed艂em do liceum, stwierdzi艂a, 偶e jestem ju偶 doros艂y i na sta艂e wyjecha艂a do nowego partnera. Wpada艂a raz na par臋 miesi臋cy. Dla mnie to by艂 superuk艂ad, ale sam ju偶 nie wiem, czy mnie ta samotno艣膰 bardziej nie pokrzywi艂a.

W og贸lniaku jest troch臋 lepiej: mniej przemocy fizycznej, a wi臋cej docinek na temat wygl膮du i zachowania. Uczy si臋 s艂abo, ale matur臋 zdaje zadziwiaj膮co dobrze. W 2009 r. dostaje si臋 na psychologi臋. My艣li, 偶e studia pomog膮 mu zrozumie膰 ludzi. Do pierwszej sesji nie podchodzi, ze strachu przed ustnymi egzaminami. Od tej pory rozpoczyna proces stopniowej izolacji.

鈥 Nakupowa艂em sobie jedzenia w puszkach, mas臋 偶ywno艣ci instant i obiad贸w w s艂oikach. P贸藕niej zlokalizowa艂em internetowy sklep spo偶ywczy z dostaw膮 do domu. W ko艅cu przesta艂em wychodzi膰 w og贸le.

Rodzice orientuj膮 si臋 za p贸藕no. Dopiero po dw贸ch latach blokowego pustelnictwa uda艂o im si臋 nam贸wi膰 syna na rozmow臋 z psychiatr膮. Lekarz stwierdzi艂 u niego rys Aspergera oraz fobi臋 spo艂eczn膮. Do tego dosz艂o uzale偶nienie. Traumy, kt贸re powinien przepracowa膰, zalecza艂 osiedlow膮 amfetamin膮 i antydepresantami. Od niedawna Marek bierze nowe leki. Jest z nim du偶o lepiej. Coraz cz臋艣ciej powala si臋 odwiedza膰. Matka pr贸buje odbudowa膰 z nim relacj臋. Rozmawiaj膮 codziennie przez Skype.

鈥 Syndrom Hikikomori przekracza granice Japonii 鈥 m贸wi dr hab. n. med. Marek Krzystanek, kt贸ry jako pierwszy opisa艂 przypadek Hikikomori w Polsce. 鈥 Trudno oszacowa膰 ilu jest polskich Hikikomori. Bywa, 偶e s膮 diagnozowani jako osoby uzale偶nione od sieci czy gier komputerowych. Podczas swojej praktyki leczy艂em takie osoby. Hikikomori nie s膮 w stanie sprosta膰 stawianym im wymaganiom. Cywilizacja przyspiesza i wraz ze swoim wy艣cigiem szczur贸w przypomina p臋dz膮cy poci膮g, z kt贸rego Hikikomori po prostu wysiadaj膮 i nie maj膮 zamiaru wr贸ci膰 na swoje miejsca. W Polsce styl 偶ycia nie jest jeszcze por贸wnywalny do tego, kt贸ry panuje w Japonii, ale aspirujemy do niego i im bardziej si臋 zbli偶amy, tym mocniej widoczne b臋dzie to zjawisko.

鈥 S膮 pacjenci, kt贸rzy prawie nie maj膮 kontaktu ze 艣wiatem rzeczywistym, ale odnajduj膮 sens istnienia w tym wirtualnym 鈥 m贸wi prof. Kobayashi. 鈥 Je艣li dodatkowo boj膮 si臋 偶ycia i stawiaj膮 sobie za du偶e wymagania, prowadzi to do coraz wi臋kszej izolacji. A to mo偶e przyczyni膰 si臋 do szybkiego zwielokrotnienia liczby Hikikomori w Polsce.

Skal臋 problemu potwierdza widoczna obecno艣膰 polskich Hikikomori w internecie, gdzie funkcjonuje wiele grup dla samotnik贸w. Na stronie PhobiaSocialis.pl, zrzeszaj膮cej pacjent贸w z objawami fobii spo艂ecznej, zarejestrowa艂o si臋 ponad 8,5 tys. u偶ytkownik贸w, kt贸rzy napisali ju偶 prawie 340 tys. post贸w. Dyskusj臋 otwiera pytanie nastolatki: 鈥 Macie ochot臋 gdzie艣 si臋 schowa膰? Odizolowa膰 od ludzi, znikn膮膰? Mam do艣膰 innych i siebie. Ci膮gle b艂臋dy, napi臋cie, stres, strach, z艂e wybory 鈥 wylicza.

U偶ytkownicy PhobiaSocialis rozwa偶aj膮, czy zorganizowanie pustelni pomog艂oby im w zwalczeniu l臋k贸w. Pisz膮 jak powinna wygl膮da膰, albo zdaj膮 relacj臋 z okresu separacji. 鈥 Utkn膮艂em tu (w swoim pokoju 鈥 dop. red.) na 7 lat 鈥 pisze jeden z internaut贸w.

鈥 A ja chc臋 si臋 schowa膰 w swojej wyobra藕ni, odizolowa膰 albo pope艂ni膰 samob贸jstwo. Nie musia艂bym ju偶 nigdy z nikim rozmawia膰 鈥 uzasadnia inny.

Podczas gdy Marek i Ola powoli wynurzaj膮 si臋 z otch艂ani l臋k贸w, 24-letnia Karolina wci膮偶 nie mo偶e ich pokona膰. Jej mama siedzi w przestronnym pokoju. Na prostych, skandynawskich p贸艂kach stoj膮 ramki ze zdj臋ciami. Z fotografii u艣miecha si臋 ta sama dziewczyna, raz m艂odsza, raz starsza. To ma艂a galeria 偶alu. Wydaje si臋, 偶e Karolina wyemigrowa艂a na inny kontynent 鈥 zbyt daleko, 偶eby mog艂a znie艣膰 to matka. Jednak c贸rka jest w pokoju obok. Nie wychodzi prawie rok. Jej fobii spo艂ecznej towarzyszy艂y: depresja, agorafobia, ataki paniki. 鈥 Na pocz膮tku s膮dzi艂am, 偶e c贸rka wymierza mi kar臋, 偶e ta izolacja, to jeden z jej atak贸w z艂o艣ci 鈥 wspomina Bo偶ena, mama Karoliny. 鈥 Okres zamkni臋cia przed艂u偶a艂 si臋. Dla rodzica to jest koszmar, potrzebowa艂am wsparcia psychicznego, do dzi艣 korzystam z pomocy terapeuty. Do pokoju c贸rka wpuszcza tylko swojego lekarza. Wie, 偶e nie wypisze jej lek贸w bez konsultacji. Wystawa艂am godzinami przed pokojem. M贸wi艂am, 偶e si臋 o ni膮 boj臋. Pr贸bowa艂am wyci膮gn膮膰 c贸rk臋 si艂膮, ale wej艣cie do 艣rodka pog艂臋bia艂o tylko jej l臋ki. Prze偶y艂am jej dwie pr贸by samob贸jcze i nie znios臋 kolejnej. Nie wiem, czy kiedykolwiek odzyskam swoje dziecko.

W ostatnich miesi膮cach stan Karoliny jest stabilny. Leczenie trwa. To d艂ugi proces. Bo偶ena czeka wi臋c na dzie艅, kiedy drzwi si臋 otworz膮. Patrzy w nie godzinami, jakby mog艂a je przenikn膮膰 wzrokiem.

https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/zamknieci-przed-swiatem-kim-sa-polscy-hikikomori/5bhhkfr?ut&fbclid=IwAR0lMOyRSuYPYXmReSBbWWu_7bHgANal68EYPwqre0U6aT7RfnkEEPQKxmE

Dajcie im Marihuan臋, bo przyroda zrodzi艂a najbardziej skuteczny lek w jej leczeniu.

 

Kiedy Pa艅stwo nie refunduje szansy na 偶ycie!

聽„Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze kt贸rego艣 rana odbijemy si臋 od 艣ciany
Jeszcze wiosenne deszcze obudz膮 ru艅 zielon膮
Jeszcze zimowe 艣miecie na ogniskach wiosny sp艂on膮
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam si臋 pali
Jeszcze si臋 nam pok艂oni膮 ci, co palcem wygra偶ali
My mo偶emy by膰 w k艂opocie, ale na rozpaczy dnie
Jeszcze nie, d艂ugo nie!”

W. M艂ynarski

Wiosna zapuka艂a cichutko dzisiaj i to wcale nie by艂 prima aprylis! Jak偶e to by艂 cudny dzie艅 w ca艂ej Polsce.

Ludzie czekaj膮 na wiosn臋, bo ona daje ludziom nadziej臋.

Wyjechali艣my z M臋偶em nad jezioro, aby rozpocz膮膰 okres wiosenny, bo nie tylko pogoda nas do tego sk艂oni艂a, ale i szczytny cel dla ratowania ludzkiego 偶ycia. Motor贸wka by艂a dla ch臋tnych, kt贸rzy chcieli pom贸c i pomogli – wrzucaj膮c pieni膮dze do puszki.

Pieprzy膰 polityk臋 i polityk贸w, kiedy dzi艣 zobaczy艂am, 偶e za rz膮d贸w PiS jeszcze nie wszyscy zwariowali.

Kiedy w mie艣cie nag艂o艣niono, 偶e kto艣 potrzebuje pieni臋dzy na bardzo drogie leczenie, a Pa艅stwo tego nie refunduje, to MY potrafili艣my podnie艣膰 si臋 z kanapy i poszli艣my biega膰, aby w ten spos贸b komu艣 pom贸c.

I uda艂o si臋, gdy偶 w biegu uczestniczy艂o ponad 150 os贸b, a ci, kt贸rzy nie biegli z racji ogranicze艅 poszli na spacer i z kijkami.

Impreza zacz臋艂a si臋 na naszej miejskiej pla偶y i z minuty na minut臋 聽zape艂nia艂a si臋 lud藕mi dobrej woli.

Ja robi艂am zdj臋cia, a kto艣 inny upiek艂 ciasto, a jeszcze inny dostarczy艂 kie艂bas臋 na grilla po maratonie.

By艂am tak wzruszona, 偶e ludziom wci膮偶 si臋 chce, 偶e w pewnym momencie prosi艂am M臋偶a, aby mnie zawi贸z艂 do domu, gdy偶 艂zy nie dawa艂y mi robi膰 zdj臋膰. Nie nadaj臋 si臋 na takie imprezy, ale mimo wszystko by艂am do ko艅ca.聽

Ten czas sp臋dzony z innymi da艂 mi takiego kopa, 偶e trzeba by膰 tam z aparatem, gdzie dziej膮 si臋 wielkie rzeczy.

Mam satysfakcj臋 osobist膮, 偶e razem z M臋偶em w tym wydarzeniu brali艣my udzia艂, a kawa na 艣wie偶ym powietrzu smakuje wybornie.

聽https://www.youtube.com/watch?v=EoY-QuGn6Ic

M贸j medyczny eksperyment

Dobry wiecz贸r. 馃檪

Dzi艣 chcia艂am si臋 czym艣 podzieli膰 z czytelnikami.

Ot贸偶 na twarzy pojawi艂 mi si臋 pieprzyk, jak to bywa na stare lata, 偶e co艣 si臋 pojawia to tu, 聽to tam.

By艂a to taka ma艂a kropeczka ledwo widoczna i pewnego wieczora sobie to paznokciem drapn臋艂am, bo my艣la艂am, 偶e to tylko jaki艣 strupek.

Zapomnia艂am do tym i nic si臋 nie dzia艂o, ale za p贸艂 roku w tym samym miejscu zacz膮艂 pojawia膰 mi si臋 w艂贸kniak, kt贸ry charakteryzuje si臋, 偶e osadzony jest na szypu艂ce i przy dotkni臋ciu, to si臋 tak troch臋 kiwa艂o.

Pojawi艂o si臋 i z czasem zacz臋艂o si臋 rozrasta膰 i lekko sw臋dzi膰. Brzydko to wygl膮da艂o i mia艂am i艣膰 do lekarza z tym, by si臋 tego pozby膰, bo nie podoba艂o mi si臋 to.

Jednak w wypadku takich znamion na ciele zawsze jest strach, czy to czasem nie jest rakowe i chyba ka偶dy, kto ma znamiona si臋 obawia diagnozy, bo i ja si臋 ba艂am.

Usuwaj膮 teraz takie znamiona laserowo i ju偶 si臋 mia艂am rejestrowa膰 do lekarza, by to brzydkie zbada艂 i ewentualnie mi to usun膮艂, bo m膮偶 ponagla艂, ale ja:

Przeczyta艂am w sieci ha ha. Kto si臋 leczy w Google, to wie, 偶e nie powinien, ale trafi艂am na porad臋 i postanowi艂am przeprowadzi膰 na swoim, jeszcze 偶ywym organizmie. Tam by艂o napisane, 偶e cudownie mo偶na si臋 pozby膰 w艂贸kniaka smaruj膮c go octem jab艂kowym.

A wi臋c do dzie艂a. Smarowa艂am przez 5 dni wacikiem, delikatnie tym octem do 5 razy dziennie i wiecie co?

Zacz臋艂o si臋 pi臋knie goi膰 i przysycha膰, a偶 w ko艅cu pewnego poranka znik艂o, bo w nocy odpad艂o.

Pisz臋 o tym i nie namawiam, ale prosz臋 potraktowa膰 to jako ciekawostk臋 medyczn膮 bez u偶ycia skalpela i lasera, cho膰 oczywi艣cie obserwuj臋 to miejsce, 聽ale na razie jest okej. 馃檪

Ka偶dy alkoholik przestaje kiedy艣 pi膰, niekt贸rym udaje si臋 to jeszcze za 偶ycia

Jak偶e mi艂o na ni膮 teraz patrze膰, a by艂o kiedy艣 patrze膰 na ni膮 z politowaniem i wielkim wsp贸艂czuciem, bo pi艂a i to wcale nie w towarzystwie, ani okazjonalnie.

M臋偶atka i matka dw贸ch syn贸w zacz臋艂a pi膰 kiedy jej dzieci chodzi艂y jeszcze do gimnazjum, a wi臋c wci膮偶 potrzebowali matki. Jednak najcz臋艣ciej matka by艂a w stanie wskazuj膮cym, a wi臋c ch艂opcy czuj膮c luz robili wszystko, co najgorsze.

Zacz臋li wagarowa膰 notorycznie, imprezowa膰 i pojawi艂y si臋 te偶 narkotyki. Nauczyciele za艂amywali r臋ce, bo 偶adne argumenty nie trafia艂y do nich, 偶e musz膮 si臋 uczy膰. Psycholog coraz cz臋艣ciej wzywa艂 matk臋 na rozmowy, gdy偶 zachowanie ch艂opc贸w by艂o coraz bardziej naganne i niepokoj膮ce. Byli brutalni wobec innych i cz臋sto z ich winy dochodzi艂o w szkole do b贸jek, ale matka si臋 w szkole nie zjawia艂a, a je艣li to by艂a skacowana i wszyscy rozk艂adali r臋ce, bo szkoda by艂o dzieciak贸w.

Przykro by艂o na ni膮 patrze膰, poniewa偶 mia艂a w艂asn膮 dzia艂alno艣膰 i w malutkim lokalu robi艂a kobiece paznokcie,a wi臋c 聽finansowo zawsze co艣 dla siebie mia艂a, ale cz臋sto zak艂ad by艂 zamkni臋ty, bo nie mia艂a si艂y pracowa膰.

Codziennie przemierza艂a t膮 sam膮 drog臋 z domu do sklepu, gdzie szybkimi ruchami chowa艂a flaszk臋 w torebce i czym pr臋dzej p臋dzi艂a do domu, aby si臋 tylko znowu napi膰. M膮偶 jej wyje偶d偶a艂 s艂u偶bowo na dalekie budowy i bywa艂 w domu tylko podczas weekendu, a wi臋c nie by艂 w stanie jej pilnowa膰. Robi艂a to jej matka – staruszka, kt贸ra schorowana siedzia艂a w jej domu i pilnowa艂a, by c贸rka nie mia艂a sposobno艣ci wyj艣膰 po alkohol.

Nigdy alkoholika si臋 nie upilnuje, bo alkoholik ma schowany alkohol w przer贸偶nych miejscach, a wi臋c w pralce, w piwnicy, na klatce schodowej w licznikach i tak dalej.

Nasza bohaterka by艂a mistrzyni膮 w kamuflowaniu zakazanego towaru i nikt nie by艂 w stanie wyw臋szy膰, gdzie zd膮偶y si臋 napi膰. Je艣li brakowa艂o pieni臋dzy, to zawsze kto艣 jej po偶yczy艂 kas臋, bo robi艂o si臋 jej wszystkim 偶al, a by艂a lubiana w spo艂eczno艣ci. By艂a mistrzyni膮 k艂amstwa i zawsze co艣 wymy艣li艂a, aby sko艂owa膰 kas臋 cho膰by na par臋 piw.

Szko艂a zacz臋艂a j膮 straszy膰, 偶e je艣li si臋 za siebie nie we藕mie, to dzieci p贸jd膮 do o艣rodka i potem pod kuratel臋 rodziny zast臋pczej i dopiero kiedy policja zacz臋艂a robi膰 pierwsze kroki w celu odebrania jej dzieci – podzia艂a艂o.

Nikt nie wiedzia艂 dlaczego pije i ludzie si臋 dziwili, bo dzieci zdrowe, m膮偶 pracowity, a ona przesta艂a nad wszystkim panowa膰. Nie sprz膮ta艂a i nie gotowa艂a dla dzieci. By艂a nerwowo trze藕wa, kiedy m膮偶 wraca艂 do domu, ale i ten nagle zauwa偶y艂, 偶e jego 偶ona z niczym sobie nie radzi. Zagrozi艂, 偶e je艣li nie przestanie pi膰, to si臋 z ni膮 rozwiedzie i to te偶 o dziwo – podzia艂a艂o.

Nagle stan臋艂a i pomy艣la艂a, 偶e w jednej chwili mo偶e straci膰 wszystko. Posz艂a wi臋c do lekarza, kt贸ry wypisa艂 jej wniosek na zamkni臋te leczenie i pojecha艂a.

Nie by艂o jej wida膰 prawie miesi膮c i ludzie szeptali, 偶e pewnie to leczenie guzik jej da, bo alkoholik i tak zawsze wraca do pica i ma艂o komu udaje si臋 wyj艣膰 z na艂ogu. Szeptali, 偶e z pewno艣ci膮 po powrocie zacznie si臋 na nowo szopka i wybiegi, aby tylko si臋 napi膰 poniewa偶 widzieli jej wieloletnie uzale偶nienie.

Wr贸ci艂a z tego leczenia i wygl膮da艂a bardzo dobrze, bo przybra艂a na wadze, a z twarzy znik艂 syndrom pija艅stwa i si臋 艂adnie wyg艂adzi艂a.

Wr贸ci艂a i wzi臋艂a si臋 do roboty tak w domu jak i w pracy. Min臋艂o par臋 lat, a ch艂opcy si臋 po偶enili i urodzi艂y si臋 im dzieci, a ona jest najlepsz膮 babci膮 pod s艂o艅cem. Wiecznie zap臋dzona, gdy偶 to taki typ kobiety, 偶e okna myje raz w tygodniu i zmienia firany. Biegnie na rynek, by kupi膰 艣wie偶e warzywa, aby ugotowa膰 dobry obiad i zawsze latem na jej balkonie s膮 艣licznie utrzymane kwiaty.

Ludzie przecieraj膮 oczy ze zdumienia, 偶e jej si臋 uda艂o i zastanawiaj膮 si臋 na tym, co jej w tym szpitalu zrobili, 偶e wszy艂a na prost膮 i mi艂o si臋 na ni膮 teraz patrzy. 馃檪

Historia prawdziwa, a zosta艂y zmienione detale jeno.