Archiwa tagu: matka

Oni szykuj膮 kobietom 艣redniowiecze w Polsce!

Puszczalskie, zo艂zy, ksi臋偶niczki. Tak postrzegane s膮 kobiety ...

Dzisiaj Ziobro dokona艂 tego, co obiecywa艂, a wi臋c wypowiedzia艂 konwencj臋 stambulsk膮 i kobiety za chwil臋 nie b臋d膮 mia艂y 偶adnej ochrony ze strony pa艅stwa!
Kobiety w Polsce – w bardzo wielu rejonach 偶yj膮 tak jak w 艣redniowieczu!
Nie maj膮 poj臋cia, co zrobi膰, kiedy si臋聽 przydarzy niechciana ci膮偶a i nie wiedz膮 jak trzeba jej zapobiega膰.
Nie maj膮 poj臋cia gdzie si臋 zwr贸ci膰, aby otrzyma膰 alimenty od ojca biologicznego, kiedy ich w艂asna rodzina – ojciec, matka wyrzucaj膮 je z domu, bo uwa偶aj膮 tak膮 kobiet臋 za puszczalsk膮, w jej dziecko za b臋karta!
Nie wiedz膮, gdzie maj膮 szuka膰 pomocy, aby mie膰 na czas przej艣ciowy dach nad g艂ow膮 w domu samotnej matki!
W Polsce nie ma debaty dla kobiet, by je u艣wiadamia膰, a wi臋c w wielu rejonach kobiety 偶yj膮 jak w 艣redniowieczu pod os艂on膮 ksi臋dza!
Kiedy przydarzy si臋 niechciana ci膮偶a, to mog膮 by膰 nawet ukamienowane i wyzywane od najgorszych.
W Polsce rz膮d ka偶e kobietom rodzi膰 dzieci nawet z gwa艂tu, a wi臋c by si臋 pozby膰 niechcianego – kobiety musz膮 jecha膰 za granic臋, ale cz臋sto nie maj膮 na to funduszy!
Id膮 wi臋c do babek, kt贸re problem za艂atwiaj膮 szyde艂kiem!
Zabroniono w Polsce jest聽 sprzeda偶y pigu艂ki dzie艅 „po”, a wi臋c kupuj膮 niesprawdzone leki w Internecie i jak偶e cz臋sto umieraj膮!
Polskie kobiety nie wiedz膮 nic na temat macierzy艅stwa i tego jak si臋 chroni膰 przed przemoc膮, a wi臋c s膮 latami katowane w czterech 艣cianach, bo nie maj膮 dok膮d odej艣膰!
To ju偶 jest 艣redniowiecze w tej naszej,聽 jeszcze niedawno dumnej Polsce, a rz膮dz膮cy 偶yj膮cy jak p膮czki w ma艣le zgotowa艂 polskim kobietom piek艂o na ziemi!
Na pewnym forum rozmawia艂am z pewn膮 u偶ytkowniczk膮 w艂a艣nie o konwencji stambulskiej i ona przys艂a艂a mi poni偶sze opowiadanie na faktach!
Przeczyta艂am i za pozwoleniem wklejam na bloga!
S膮dz臋, 偶e takich historii jest wci膮偶 w Polsce bardzo wiele, bo istniej膮 wci膮偶 w kraju聽 bardzo biedne rejony i 偶yj膮cy tam ludzie ksi臋dza s艂uchaj膮, bo nie maj膮 rzetelnych informacji, co wolno i jak trzeba si臋 broni膰 w spos贸b cywilizowany!
„Czekaj膮c na Franusia – historia prawdziwa..

Opowiem Wam histori臋, kt贸ra wydarzy艂a si臋 naprawd臋, wiele lat temu.

Teraz by艂oby to niemo偶liwe, mam tak膮 nadziej臋..

– By艂a zdrow膮, weso艂膮 wiejsk膮 dziewuch膮.
Rodzice mieli jedn膮 z najwi臋kszych gospodarek w okolicy.

Ziemia IV klasy,rodz膮ca tylko 偶yto i kartofle, ale pi臋kne 艂膮ki, dochodz膮ce do samej rzeki -pozwala艂y na hodowl臋 byd艂a..
– Pracowa艂a na tej gospodarce od 艣witu do nocy.

Sko艅czy艂a szko艂臋 podstawow膮, ale cho膰 chcia艂a si臋 uczy膰, bo i zdolna by艂a, ojciec zakaza艂.

Jedyn膮 rozrywk膮 dla niej by艂y sobotnie zabawy w remizie.

Tam pozna艂a JEGO. Na tle wiejskich ch艂opak贸w , wyr贸偶nia艂 si臋 urod膮 i miejskim obyciem.

Gra艂 w zespole wynaj臋tym przez stra偶ak贸w do wesel i zabaw..

Ach, jak on ta艅czy艂 – siedzia艂a przy stoliku nad swoj膮 oran偶ad膮 z ciastkiem, czekaj膮c na niego, aby tylko by膰 gotow膮, gdy on b臋dzie m贸g艂 zata艅czy膰 z ni膮 jeden czy dwa kawa艂ki.

Nawet, krztusz膮c si臋, pi艂a z nim w贸dk臋 – byle tylko nie my艣la艂, 偶e jest naiwn膮, wsiow膮 g臋si膮.

A p贸藕niej spacer nad rzek臋. 艢wiat wirowa艂, razem z nim ksi臋偶yc i gwiazdy, gdy on ca艂owa艂..

Za kt贸rym艣 tam razem -uleg艂a.

On m贸wi艂, 偶e nie wierzy w jej mi艂o艣膰; czeka ca艂y czas na jaki艣 dow贸d tej mi艂o艣ci..
Czy w ko艅cu uwierzy艂?

Nie wiadomo, bo przysz艂a jesie艅 i zabawy si臋 sko艅czy艂y, a ona poczu艂a, 偶e co艣 z ni膮 nie jest w porz膮dku.

Ale nie ba艂a si臋, cho膰 on milcza艂.

Przecie偶 kocha艂 i ona kocha艂a, a to naturalna kolej rzeczy w przyrodzie, 偶e gdzie jest dwoje聽 – tam i przybywa trzecie..

Wsiad艂a w poci膮g i pojecha艂a do miasta, gdzie mieszka艂.

Odrapana klatka schodowa, drzwi malowane szar膮 farb膮.

Zadzwoni艂a.Otworzy艂a m艂oda kobieta, wycieraj膮c r臋ce o fartuch.

Powiedzia艂a, 偶e chce widzie膰 jego, ale ju偶 czu艂a, 偶e martwieje.

Kobieta milcz膮c, wpu艣ci艂a j膮 do przedpokoju i zawo艂a艂a go po imieniu.

Wyszed艂 z rocznym na oko dzieckiem na r臋ku….

Nigdy, przenigdy nie zapomnia艂a jego wykrzywionej w艣ciek艂o艣ci膮 twarzy i s艂贸w ,kt贸re wykrzycza艂.

Schodzi艂a po schodach, a wszystko w niej wy艂o…Szmata…szmata…oto czym jest…

D艂ugo nie da艂o si臋 ukrywa膰.

Ojciec,dobry katolik –聽 nawet nosi艂 baldachim w Bo偶e Cia艂o -nie m贸g艂 znie艣膰 czego艣 takiego pod swoim dachem, wi臋c wygoni艂 z domu.

Matka chlipa艂a,ale si臋 nie sprzeciwi艂a.

To wtedy pierwszy raz us艂ysza艂a to straszne s艂owo – b臋kart..

Nie posz艂a daleko, bo i niby gdzie mia艂a i艣膰, wszak 艣wiata nie zna艂a i ba艂a si臋 go.

W pobliskim miasteczku wynaj臋艂a sobie pokoik za pieni膮dze wsuni臋te jej w r臋k臋 przez matk臋 i za pomoc przy ogrodzie u starszej, samotnej kobiety, przebiedowa艂a …a偶 nast膮pi艂 jej czas..

Wr贸ci艂a z izby porodowej z zawini膮tkiem, w kt贸rym mie艣ci艂a si臋 jej mi艂o艣膰…

-Nast膮pi艂y szare, wype艂nione prac膮 dni.

Zostawia艂a Ma艂ego pod opiek膮 owej kobiety, a sama sz艂a na ca艂y dzie艅 do sklepu warzywniczego, gdzie dano jej prac臋…

Ale to by艂o zwyk艂e, niedu偶e miasteczko.

Widzia艂a, 偶e kobiety patrz膮 na ni膮 ze szczeg贸lnym wyrazem, a m臋偶czy藕ni zagl膮daj膮 bezczelnie w oczy.

Ale ona mia艂a Ma艂ego.

Jednego razu, a up艂yn臋艂o ju偶 kilka lat, w czasie kt贸rych nie mia艂a wiadomo艣ci ani od niego,ani od rodzic贸w- Ma艂y wr贸ci艂 z podw贸rka z p艂aczem i guzem na g艂owie.

To by艂 starszy ch艂opiec.Oczywi艣cie posz艂a do matki na skarg臋. T臋ga kobieta, z pogard膮 powiedzia艂a..
– 偶e te偶 taka ma 艣mia艂o艣膰 si臋 upomina膰 i to o kogo?

O b臋karta ?

Od tego czasu si臋 zacz臋艂o.

B臋kart. To s艂owo najcz臋艣ciej s艂ysza艂 Ma艂y.

Nawet jak poszed艂 dumny do szko艂y, z nowym tornistrem, ksi膮偶kami i kredkami, kt贸re mu kupi艂a..

Jednego razu do sklepu przybieg艂a nauczycielka..
– niech Pani zabierze ch艂opca, wda艂 si臋 w b贸jk臋 …higienistka ju偶 opatrzy艂a, ale boli go g艂owa.

Zabra艂a dziecko do domu i po艂o偶y艂a do 艂贸偶ka.

Nad ranem Ma艂y zacz膮艂 majaczy膰.

Wezwa艂a pogotowie.
– co pani najlepszego zrobi艂a ! G艂owa rozbita,wstrz膮s m贸zgu, dziecko powinno od razu by膰 w szpitalu..

Wieczorem Ma艂y umar艂.

Zrobi艂a pogrzeb.

Ksi膮dz pokropi艂 bia艂膮 trumienk臋, a ona sta艂a jak martwa i patrzy艂a jak zakopuj膮 jej mi艂o艣膰.

Wr贸ci艂a do domu,rozpali艂a ogie艅 pod kuchni膮 i wrzuci艂a wszystkie ksi膮偶ki, kredki i zabawki Ma艂ego.

Sznur by艂 w szufladzie….jeszcze tylko trzeba by艂o sprawdzi膰 ,czy hak wbity w sufit wytrzyma.

Wytrzyma艂.wszak by艂a lekka od tej har贸wki…

T臋 histori臋 opowiedziano mi, gdy pali艂am 艣wieczk臋 na grobie przytulonym do cmentarnego muru, ca艂kowicie zaniedbanym i zapomnianym”.

Szeptuchy - fenomen Podlasia - fakty.interia.pl

O samotno艣ci w rodzinie!

Obraz mo偶e zawiera膰: 3 osoby, dziecko

Oto moje zdj臋cie zrobione w 1957 roku bodaj偶e, a na nim mog艂am mie膰 jakie艣 osiem miesi臋cy.

Siedz臋 mi臋dzy swoimi rodzicami i wygl膮dam na szcz臋艣liw膮, bo oczy i buzia mi si臋 艣mieje i wida膰 z tego zdj臋cia, 偶e by艂am pogodnym dzieckiem.

Oczywi艣cie nikt z nas nie pami臋ta swojego dzieci艅stwa聽 w tym wieku i tylko je艣li mamy zdj臋cia z tego czasu, to mo偶emy si臋 domy艣la膰 jak to w贸wczas by艂o.

Na zdj臋ciu s膮 moi rodzice tak bardzo m艂odzi i pi臋kni i wydawa艂oby si臋 szcz臋艣liwi, a ja jeszcze nie wiedzia艂am, 偶e przyjdzie mi przej艣膰 przez piek艂o!

Wiele razy pisa艂am, 偶e ojciec mnie bi艂, a mama trzyma艂a wszystko w gar艣ci, ale przez ca艂e 偶ycie nie powiedzia艂a mi – kocham ciebie.

Wykonywa艂a zadania matki i 偶ony, ale nie pami臋tam by wzi臋艂a mnie na kolana i pog艂aska艂a po g艂owie, przytuli艂a!

Bardzo si臋 stara艂a, abym mia艂a wszystko w miar臋 mo偶liwo艣ci, ale w moim domu nie m贸wi艂o si臋 wcale o uczuciach i tego nie umia艂a mama, a tak偶e ojciec!

Bardzo mi pomog艂a, kiedy urodzi艂am pierwsze dziecko, bo biega艂am na noce do pracy, a w贸wczas opiekowa艂a si臋 moim dzieckiem i za to jej dzi臋kuj臋.

My艣la艂am, 偶e sobie wi臋cej powiemy kiedy zachorowa艂a na raka, ale tak si臋 nie sta艂o!

By艂am przy niej przez ostanie dwa lata i聽 us艂ysza艂am tylko, 偶e jestem dobr膮 dziewczyn膮 i to by by艂o na tyle.

Kiedy mama umar艂a od reszty rodziny nie us艂ysza艂am, 偶e dzi臋kujemy za to, i偶 w艂膮czy艂a艣 si臋 w opiek臋 i nam pomog艂a艣, a s膮 to ci, kt贸rzy wiedzieli ju偶, 偶e mama darowa艂a im mieszkanie!

Za to us艂ysza艂am, abym聽 wzi臋艂a mam臋 do siebie na p贸艂 roku i tak chcieli jej si臋 pozby膰 jak stary mebel nie m贸wi膮c nic o tym, 偶e zgarn膮 kas臋 za sprzedane mieszkanie!

Tak chcieli mnie wyrolowa膰!

Idzie o zachowek i wczoraj moja rodzona siostra napisa艂a mi na Facebooku tak:

„To byl Twoj zasrany obowi膮zek aby opiekowac sie matk膮”.

Potem pad艂y jeszcze ostrzejsze s艂owa i zosta艂am wy艣miana, 偶e ca艂e moje doros艂e 偶ycie lecz臋 si臋 na depresj臋 i dlatego mieszam fakty!

Dano mi w twarz i poczu艂am si臋 po tym jak mnie potraktowa艂a聽 w艂asna siostra, bo jak 艣miecia i jak Murzyna, kt贸ry zrobi艂 swoje i mo偶e odej艣膰!

Poczu艂am, 偶e mimo mojego strasznie burzliwego 偶ycia, naszpikowanego wieloma tragediami ona mnie traktuje jak bym nic nie znaczy艂a, a moim zasranym obowi膮zkiem by艂o opiekowanie si臋聽 matk膮, kt贸ra mi po sobie nie zostawi艂a z艂amanego grosza.

Naprawd臋 nie chodzi mi tu o kas臋, ale o to, 偶e dla niej nic nie znacz臋 i mo偶e mnie bezpardonowo obra偶a膰.

Jakie to jest smutne i dzi艣 ca艂y dzie艅 my艣la艂am jak mnie odtr膮ci艂a i wiecie jaka najgorsza jest samotno艣膰?

Najgorsza samotno艣膰 jest w rodzinie, czego nikomu nie 偶ycz臋!

Ja na szcz臋艣cie mam dwie kochaj膮ce C贸rki oraz M臋偶a i oni mnie szanuj膮 i nie wytykaj膮 mi mojej sk艂onno艣ci do depresji, a mnie chroni膮, bo jestem ta s艂absza w rodzinie.

My si臋 kochamy i wspieramy si臋, ale s膮 z艂e osoby, kt贸re mnie wyszydzaj膮 i krytykuj膮, a ja na to nie zas艂u偶y艂am.

Jest takie powiedzenie, 偶e karma wraca!

Wydaje mi si臋, 偶e jest to ostatni wpis na ten temat, chyba, 偶e spadn膮 na mnie kolejne obrazy!

Czy聽jest jaki艣 rodzaj samotno艣ci, kt贸ry聽mo偶e nas wyj膮tkowo mocno bole膰?

Najgorsza jest samotno艣膰 w聽rodzinie. Dlatego, 偶e聽dotyczy to聽os贸b z聽naszego najbli偶szego otoczenia. Bywa, 偶e聽w聽rodzinie dzieje si臋 co艣 takiego, 偶e聽powsta艂o du偶o niech臋ci, przykro艣ci, ch艂贸d i聽dystans mi臋dzy lud藕mi. Cz艂owiek mimo, i偶 ma w聽ko艂o siebie bliskich to聽jest niezwykle osamotniony i聽nie聽za聽bardzo wie, co z聽tym zrobi膰.

„Samotno艣膰 ma wiele twarzy

Jaka jest samotno艣膰? Przykra, potrzebna, a mo偶e鈥 cudowna? Jedno s艂owo, a tak du偶o odczu膰.

Psycholog El偶bieta Zubrzycka w rozmowie z Alicj膮 Samolewicz Jeglick膮 podkre艣la, 偶e samotno艣膰 to bardzo z艂o偶one zjawisko..

Czy聽w聽dzisiejszych czasach, kiedy mamy takie multimedialne mo偶liwo艣ci jak smsy, telefony, skype, facebook鈥 Czy聽w聽dobie tego wszystkiego 鈥 samotno艣膰 jest mo偶liwa?

El偶bieta Zubrzycka:聽Samotno艣膰 jest absolutnie mo偶liwa, bo ona wynika z聽wielu rzeczy. Jedne kontakty nam 艂atwiej nawi膮zywa膰, inne trudniej w艂a艣nie przez聽to, 偶e聽zamienili艣my je na聽elektroniczne. Bardziej szanujemy indywidualizm ni偶 偶ycie towarzyskie.

 

Jak w聽naszym 偶yciu mo偶e pojawi膰 si臋 samotno艣膰?

Jej rodzaj贸w jest bardzo wiele. Jeden z聽typ贸w samotno艣ci wi膮偶e si臋 z聽przykrymi wydarzeniami w聽偶yciu. Cz臋sto towarzyszy chorobom. Ludzie boj膮 si臋 i聽unikaj膮 chorych. Samotno艣膰 towarzyszy r贸wnie偶 w聽depresji. To聽bardzo ci臋偶kie kiedy cz艂owiek chory czuje si臋 samotny. Oczywi艣cie towarzyszy ona r贸wnie偶 偶a艂obie, kiedy stracimy kogo艣 naprawd臋 bliskiego. Ale聽nie聽tylko. Samotno艣膰 mo偶e wynika膰 te偶 z聽okoliczno艣ci zewn臋trznych 鈥 przyje偶d偶amy z聽ma艂ego miasta do聽du偶ego. Jeszcze nie聽stworzyli艣my 偶adnych relacji z聽lud藕mi, jeszcze nie聽poznali艣my ludzi podobnych do聽nas鈥 Cz臋sto r贸wnie偶 osoby, kt贸re pozosta艂y w聽ma艂ych miastach zosta艂y same 鈥 bo wszyscy ich znajomi wyjechali na聽przyk艂ad za聽prac膮. Tu mo偶na te偶 m贸wi膰 o聽imigrantach i聽emigrantach 鈥 im r贸wnie偶 na聽pocz膮tku bywa trudno.

 

To聽s膮 zewn臋trzne czynniki. A聽czy聽my sami te偶 potrafimy stworzy膰 艣cian臋 i聽coraz bardziej wchodzi膰 w聽samotno艣膰鈥?

Istniej膮 r贸wnie偶 powody nasze wewn臋trzne, osobowo艣ciowe. Mo偶e jeste艣my nieufni, nie艣miali, spotkali艣my si臋 z聽du偶膮 ilo艣ci膮 krytyki albo聽wyszydzania w聽偶yciu. To聽powoduje, 偶e聽mo偶emy ba膰 si臋 wej艣膰 mi臋dzy ludzi. Po聽prostu boimy si臋 ponownego zranienia. W聽jakim艣 sensie to聽my sami mamy trudno艣ci z聽wej艣ciem w聽now膮 grup臋 i聽stworzeniem nowego 艣rodowiska. Pow贸d? Nosimy w聽sobie l臋ki, nie艣mia艂o艣膰, strach i聽przez聽to聽nie聽umiemy z聽lud藕mi nawi膮za膰 relacji.

 

NV0eHnNkQDHA21GC3BAJ_Paris Louvr

Samotno艣膰 widzimy g艂贸wnie w聽negatywnym 艣wietle. Da si臋 na聽ni膮 jako艣 spojrze膰 pozytywnie?

S艂owo samotno艣膰 ma wiele znacze艅. Osoba samotna bywa tak偶e z聽wyboru, bo tak聽jej si臋 podoba. Czasem samotno艣膰 jest wr臋cz mi艂a i聽po偶膮dana. Ka偶dy z聽nas prze偶ywa samotno艣膰 w聽r贸偶nych sytuacjach 偶yciowych, cz臋sto nie聽maj膮c na聽nie聽wp艂ywu. S膮 jednak momenty, kiedy chcemy samotno艣ci. Poszukujemy jej w聽przyrodzie, chodzimy sami do聽lasu, spacerujemy w聽pojedynk臋 po聽pla偶y w聽zimie. Taka samotno艣膰 jest higien膮 umys艂ow膮. Odrywamy si臋 od聽t艂umu, od聽ludzi, od聽spraw. Samotno艣膰 mo偶e by膰 antidotum na聽przem臋czenie.

Mo偶na si臋 pokusi膰 na聽stwierdzenie, 偶e聽samotno艣膰 jest raz na聽jaki艣 czas potrzebna?

Tak聽鈥 jest wr臋cz konieczna. Pozwala na聽przemy艣lenia: czy聽praca, kt贸r膮 wykonujemy jest t膮, kt贸r膮 chcemy; czy聽nasze relacje s膮 takie, jakie chcemy. W聽tej聽samotno艣ci mo偶emy zapyta膰 samych siebie: kim jeste艣my, co robimy i聽czy聽to聽jest dla nas dobre czy聽co艣 musimy zmieni膰. W聽wielu religiach osoby wchodz膮ce na聽wy偶szy poziom religii s膮 samotne. Kontakt z聽Bogiem, rozw贸j duchowy wi膮偶e si臋 z聽samotno艣ci膮. Jak wida膰 samotno艣膰 ma pozytywne aspekty. Trzeba na聽ni膮 patrze膰 na聽bardzo z艂o偶one zjawisko 鈥 przykre, potrzebne, cudowne. Mamy jedno s艂owo na聽bardzo r贸偶ne odczucia.

Najbardziej samotni czujemy si臋 w trzech momentach 偶ycia - Focus.pl

Dzie艅 Dziecka i nie zawsze szcz臋艣liwa rodzina!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba

Jutro b臋dziemy obchodzili Dzie艅 Dziecka i bardzo lubi臋 to 艣wi臋to, cho膰 ja ju偶 nie jestem nikogo dzieckiem, bo rodzic贸w ju偶 nie ma!

Zosta艂am sama na tym 艣wiecie, gdy偶 nie ma ju偶 偶adnej babci, dziadka, wujka, cioci i gdyby nie moja rodzina czyli m膮偶, moje dzieci i wnuki – to by艂abym bardzo samotn膮 kobiet膮.

Na zdj臋ciu jestem pogodnym bobasem, ale potem, kiedy ros艂am 偶ycie nie by艂o bajk膮, ale wypar艂am to w sobie, bo nie mo偶na 偶y膰 z ran膮 w sercu tyle lat.

By艂o, min臋艂o i trzeba 偶y膰 dalej i radzi膰 sobie z emocjami,聽 oraz z艂ymi wspomnieniami.

Najwi臋kszym sukcesem jest moja rodzina, kt贸r膮 zawsze chcia艂am mie膰 i to mi si臋 uda艂o.

Pisz臋 o tym, 偶e na szcz臋艣cie wyros艂am na prawego cz艂owieka nie robi膮cego nikomu krzywdy, cho膰 pewnie jakie艣 pope艂ni艂am nie艣wiadomie.

Ka偶da matka b臋d膮c w ci膮偶y ma nadziej臋, 偶e urodzi dziecko zdrowe, kt贸re wyro艣nie na dobrego cz艂owieka, ale czasami si臋 zdarza, 偶e matka rodzi dziecko – potwora.

Ogl膮dam czasami kana艂 „ID”, gdzie s膮 pokazywane obrzydliwe zbrodnie pope艂nione w艂a艣nie przez dzieci.

Dzi艣 w艂a艣nie obejrza艂am odcinek na „ID” pt. „呕yj膮c z potworem”.

By艂a to normalna, ameryka艅ska rodzina z tr贸jk膮 dzieci, ale jedno z nich odstawa艂o od pozosta艂ych i od pocz膮tku sprawia艂o wielkie trudno艣ci i wypaczenia w zachowaniach.

Rodzice mieli nadziej臋, 偶e ich dziecko po prostu z tego wyro艣nie i du偶o wk艂adali wysi艂ku, aby kszta艂towa膰 ich psychik臋, ale im dalej w las, tym dziecko sprawia艂o coraz wi臋cej k艂opot贸w wychowawczych!

By艂o z艂o艣liwe, krn膮brne, nie偶yczliwe, a w oczach widzieli potwora, cho膰 nie do ko艅ca zdawali sobie z tego spraw臋!

Ojciec uczy艂 syna jak pos艂ugiwa膰 si臋 broni膮 i nie przypuszcza艂, 偶e ta nauka zostanie wykorzystana.

Ch艂opak mia艂 17 lat i nienawidzi艂 swojej rodziny, a wi臋c pewnego dnia wzi膮艂 ojca bro艅 i wystrzela艂 rodzin臋, co do jednego, a dom p艂ywa艂 we krwi!

Prze偶y艂a tylko jedna siostra – cudem uratowana, kt贸ra od 30 lat analizuje spraw臋 i pyta – dlaczego nikt nie zauwa偶y艂, 偶e jej brat urodzi艂 si臋 potworem!

Takie rzeczy nie tylko w Ameryce, bo znam przypadek rodziny, w kt贸rej potw贸r si臋 urodzi艂.

Par臋 lat temu obserwowa艂am pewnego ch艂opca na podw贸rku, kt贸ry by艂 strasznie g艂o艣ny i koleg贸w rozstawia艂 po k膮tach.

Uwa偶a艂, 偶e tylko on ma racj臋 i patrzy艂am na niego ze smutkiem, bo zachowywa艂 si臋 w艂a艣nie jak potw贸r.

Min臋艂o par臋 lat i ch艂opak trafi艂 do poprawczaka za drobne kradzie偶e, a rodzice rwali w艂osy z g艂owy, bo nic do niego nie trafia艂o.

O偶eni艂 si臋 z czasem i sp艂odzi艂 syna i wszyscy mieli nadziej臋, 偶e wydoro艣la艂 i zm膮drza艂.

Niestety, ale teraz siedzi w wi臋zieniu, a dziecko adoptowali starzy rodzice i ju偶 nie maj膮 z艂udze艅, 偶e on si臋 kiedy艣 zmieni!

Wiedz膮, 偶e sp艂odzili potwora w艂a艣nie.

Z pewno艣ci膮 艣wiat medycyny bada fakt, 偶e w jednej rodzinie, w kt贸rej rodz膮 si臋 zdrowe dzieci – ze zdrow膮 psychik膮 i zastanawiaj膮 si臋 dlaczego jedno rodzi si臋 wampirem, maj膮cym w my艣lach tak niecne czyny, kt贸re cz臋sto realizuje!

 

Koszmarne sny!

Wszyscy ludzie na 艣wiecie聽 w nocy 艣ni膮 swoje sny, kt贸rych cz臋sto nie pami臋tamy, ale zdarza si臋 tak, 偶e zapami臋tujemy je na ca艂e 偶ycie, bo gdzie艣 tam w m贸zgu si臋 kumuluj膮 i s膮 zapisane聽 w szufladce!

Jedni 艣ni膮, 偶e spadaj膮, a inni, 偶e si臋 wznosz膮, a mi si臋 bardzo cz臋sto 艣ni艂o, 偶e si臋 przeprowadzam do innego domu, miasta, mieszkania tak jakbym by艂a niezadowolona z obecnego miejsca i jakbym szuka艂a czego艣 innego, lepszego.

Dzisiejszej nocy po raz pierwszy przy艣ni艂a mi si臋 moja 艣p. matka.

By艂a u mnie w domu i nagle zasycza艂a z b贸lu i upad艂a na pod艂og臋.

By艂a ju偶 chora i bardzo si臋 zrobi艂a malutka, a wi臋c wzi臋艂am j膮 na r臋ce i czym pr臋dzej zanios艂am do szpitala nie wzywaj膮 karetki, bo szpital jest blisko i si臋 obudzi艂am ze strachem.

Nigdy sn贸w nie sprawdza艂am w senniku, bo uwa偶am, to za g艂upie, ale dzi艣 mnie skusi艂o i 偶a艂uj臋, 偶e wesz艂am na stron臋 sennika!

Zrobi艂o mi to strasznie 藕le i nigdy wi臋cej!

Wed艂ug sennika, kt贸ry chyba jest ogarni臋ty przez psycholog贸w m贸wi mi, 偶e m贸j sen wskazuje na to, 偶e czekaj膮 mnie nieszcz臋艣cia i niepowodzenia, oraz zmrtwienia!

Kto艣 w to wierzy?

Dlaczego 艣nimy?

Marzenia senne pozostaj膮 niewyja艣nion膮 do ko艅ca zagadk膮. Naukowcy uwa偶aj膮, 偶e sny mog膮 s艂u偶y膰 nam do porz膮dkowania zawarto艣ci m贸zgu. Eliminuj膮 niepotrzebne do艣wiadczenia oraz wspomnienia, a zapisuj膮 te wa偶ne i kt贸re mog膮 nam si臋 przyda膰 w przysz艂o艣ci. Sen jest r贸wnie偶 jedn膮 z wa偶niejszych aktywno艣ci fizycznych oraz filmem, kt贸rego cz臋sto jeste艣my g艂贸wnym bohaterem 馃檪

Matka/mama –聽Znaczenie podstawowe.

Symbol ten w konkretnych przypadkach mo偶e wskazywa膰 na relacj臋 z w艂asn膮 matk膮 i oznacza膰 na przyk艂ad, 偶e trzeba przetworzy膰 problemy.聽Sennik聽m贸wi, 偶e matka uosabia te偶 cz臋艣ciowo nie艣wiadomy mentalno-duchowy obszar Twojej osobowo艣ci, ale mo偶e to by膰 rozumiane tylko indywidualnie.

Sennik matka/mama

Jak wskazuje聽sennik, matka og贸lnie聽symbolizuje kobiety. W snach oznacza najcz臋艣ciej mentalne marzenia, kt贸re w dzieci艅stwie by艂y determinowane przez matk臋.

Chocia偶 matka jest istot膮 opieku艅cz膮, mo偶e mie膰 we 艣nie r贸wnie偶 inny, gro藕ny, po偶eraj膮cy i wymagaj膮cy aspekt.聽Sennik聽t艂umaczy, i偶 mo偶e oznacza膰, 偶e nie艣wiadome obrazy, linie my艣li i do艣wiadcze艅 otaczaj膮 si艂臋 psychiczn膮 i nie dopuszczaj膮 jej do 艣wiadomo艣ci, co mo偶e prowadzi膰 do psychicznych zaburze艅 i chor贸b fizycznych.

W pierwszym roku dziecko nie jest w stanie przetrwa膰 bez matki, widzi matk臋 jako cz臋艣膰 w艂asnej osobowo艣ci. Matka determinuje te偶 du偶膮 cz臋艣膰 p贸藕niejszych zachowa艅 swoich dzieci.

Sennik: w艂asna matka

Sennik sygnalizuje, 偶e do艣wiadczenie z dzieci艅stwa zwi膮zane z matk膮 zawsze decyduje o zachowaniach w p贸藕niejszych relacjach i zwi膮zkach.

Je艣li聽Twoja matka聽pojawia si臋 w Twoim 艣nie, mo偶e to oznacza膰, 偶e nie masz niezale偶no艣ci. Dodatkowo w聽senniku聽znajdziemy informacj臋, 偶e matka symbolizuje te偶 jednak nie艣wiadomy wizerunek idealnego zwi膮zku kobiety i m臋偶czyzny.

Nieznana matka聽mo偶e uosabia膰 funkcj臋 pa艅stwa lub ko艣cio艂a.

Je艣li 艣nisz o聽starej matce, jest to ostrze偶enie, kt贸re mo偶esz zrozumie膰 przez inne symbole pojawiaj膮ce si臋 we 艣nie.

Zmar艂a matka聽wieszczy nam powa偶ne k艂opoty i problemy natury moralnej. Staniesz przed trudnym wyborem, kt贸ry nastr臋czy Ci niema艂ych problem贸w. Taki sen mo偶e r贸wnie偶 zapowiada膰 odej艣cie bliskiej osoby.

Martwa na jawie, a 偶yj膮ca we 艣nie聽matka oznacza sumienie, kt贸re w realnym 偶yciu jest w stanie spoczynku.聽Sennik聽wskazuje, 偶e pozosta艂e znaczenia zale偶膮 od tego, jaka jest relacja z matk膮.

Matka mo偶e r贸wnie偶 symbolizowa膰聽p艂odno艣膰.

Znaczenie snu matka

Us艂ysze膰 g艂os mamy:聽nie zaniedbuj swojego domu i bliskich.

Widzie膰 p艂acz膮c膮:聽nieszcz臋艣cie.

K艂贸ci膰 si臋 z ni膮:聽najwy偶szy czas, aby艣 zacz膮艂 decydowa膰 sam o sobie.

Mieszka膰 z matk膮:聽dobrobyt i 艣wietne samopoczucie.

Przytula膰 si臋 do mamy:聽nie wstyd藕 si臋 okazywa膰 uczu膰 i wdzi臋czno艣ci

Straci膰 j膮, gdy jeszcze 偶yje:聽dr臋cz膮 ci臋 wyrzuty sumienia.

Znaczenie snu MATKA/MAMA w innych kulturach i sennikach:

Sennik mistyczny:

Jest to symbol p艂odno艣ci. Je艣li pojawia si臋 w Twoim 艣nie rzadko, jest to znak, 偶e wszystko z Twoj膮 mentalno艣ci膮 jest w porz膮dku, a je艣li 艣nisz o niej cz臋sto, wskazuje to na niepewno艣膰 b膮d藕 na to, 偶e nie osi膮gn膮艂e艣 jeszcze niezale偶no艣ci.

Gdy we 艣nie聽widzisz matk臋, wskazuje to na poczucie szcz臋艣cia.聽Sennik聽wieszczy Ci powodzenie w 偶yciu.

Gdy聽widzisz matk臋 boj膮c膮 i martwi膮c膮 si臋 o swoje dziecko, jest to znak, 偶e mo偶esz cierpie膰 z powodu nieszcz臋艣cia innej osoby.

Kiedy聽widzisz matk臋 troszcz膮c膮 si臋 o szcz臋艣liwe dziecko, jest to znak, 偶e zaznasz szcz臋艣cia od innej osoby.

Gdy聽boisz si臋 matki, kt贸ra nadal 偶yje, wr贸偶y Ci to pocieszenie i nadziej臋. Mo偶e te偶 jednak zapowiada膰, 偶e b臋dziesz dr臋czony przez konflikt sumienia.

Id膮ca matka聽zapowiada Ci b贸l.

Gdy 艣nisz, 偶e聽robisz co艣 z matk膮, zapowiada Ci to przyjemne obowi膮zki i rado艣膰, na kt贸r膮 uczciwie zas艂u偶y艂e艣.

Sennik arabski:

Je艣li we 艣nie聽widzisz matk臋聽albo聽rozmawiasz z ni膮, zapowiada to, 偶e b臋dziesz zadowolony z powodu spotkania przyjaciela albo szczeg贸lnego szcz臋艣cia. Mo偶e to te偶 jednak by膰 dla Ciebie ostrze偶enie.

Gdy we 艣nie聽patrzysz na matk臋, ostrzega Ci臋 to przed stosowaniem sposob贸w, kt贸re mog膮 by膰 fatalne, a je艣li z nich nie skorzystasz, wszystko b臋dzie dobrze.

Chora matka聽to znak, by艣 zrobi艂 co艣 najlepiej, jak umiesz.

Umieraj膮ca matka聽zwiastuje Ci smutek i zmartwienia.

Gdy聽widzisz nie偶yj膮c膮 na jawie matk臋, ostrzega Ci臋 to przed dzia艂aniami, kt贸rych p贸藕niej mo偶esz 偶a艂owa膰.

Kiedy聽widzisz nie偶yj膮c膮 p艂acz膮c膮 matk臋, jest to ostrze偶enie przed nadchodz膮cym niebezpiecze艅stwem.

Kiedy聽widzisz u艣miechaj膮c膮 si臋 nie偶yj膮c膮 matk臋, jest to znak, by艣 nie przejmowa艂 si臋 k艂opotami, bo Twoje 偶yczenie si臋 spe艂ni.

Sennik indyjski:

Kiedy 艣nisz, 偶e聽widzisz matk臋, jest to sygna艂, by艣 nie s艂ucha艂 plotek obcych ludzi.

Gdy聽widzisz umieraj膮c膮 matk臋, wieszczy Ci to 偶al i zmartwienia.

https://www.sennik.biz/znaczenie884,matkamama.html

 

Znalezione obrazy dla zapytania: sen

Rozmowa matki z c贸rk膮!

www.egeppert.com

Z moim M臋偶em poznali艣my si臋 w 1972 roku i zacz臋li艣my ze sob膮 chodzi膰-聽 jak to si臋 dawniej nazywa艂o.

Chodzili艣my wi臋c po naszych alejkach nad jeziorem przez 4 lata.

D艂ugo si臋 nie ca艂owali艣my, bo ka偶de z nas by艂o bardzo nie艣mia艂e ha ha.

Pewnego dnia, a by艂 to rok 1976 powiedzia艂am Mamie, 偶e postanowili艣my si臋 pobra膰 i oto moja Mama przeprowadzi艂a ze mn膮 tak膮 rozmow臋 – prawie tak dok艂adn膮 jak w piosence Edyty Geppert napisan膮 przez Micha艂a 艁uszczy艅skiego:

„Mamo, on zaprosi艂 wczoraj mnie do kina
Mamo, on mi dzisiaj kupi艂 tuzin r贸偶
Mamo, on ma tutaj by膰 za p贸艂 godziny
Mamo, on beze mnie 偶y膰 nie mo偶e ju偶

C贸rko, s膮dz膮c po nazwisku 偶aden z niego ksi膮偶臋 ani hrabia
C贸rko, on nie sko艅czy艂 w 偶yciu 偶adnych studi贸w ani szk贸艂
C贸rko, czy ty wiesz, ile tak naprawd臋 on zarabia
C贸rko, nie pozwol臋, 偶eby taki 偶ycie tobie psu艂

Mamo, dzi艣 niewa偶ne pochodzenie i tytu艂y
Mamo, nie chc臋 偶eby pieni膮dz rz膮dzi艂 mn膮
Mamo, nawet nie wiesz jaki on jest dla mnie czu艂y
Mamo, zrozum dzisiaj czasy ca艂kiem inne s膮

C贸rko, chc臋 pom贸wi膰 w艂a艣nie o dzisiejszych czasach
C贸rko, to co widz臋 chyba mi si臋 艣ni
C贸rko, taki w nic nie wierzy, nie uznaje 偶adnych zasad
C贸rko, on ma jedno w g艂owie, uwierz mi

Mamo, w takim razie powiedz, czemu wysz艂a艣 za m膮偶 za tatusia
Czemu nie s艂ucha艂a艣 babci przestr贸g oraz m膮drych rad
Mamo, to przeze mnie on si臋 z tob膮 偶eni膰 musia艂
Mamo, sama widzisz nie zawali艂 si臋 od tego 艣wiat

C贸rko, nie por贸wnuj mnie do siebie, bo to nie to samo
C贸rko, tamte czasy to nie to, co dzi艣
C贸rko, mam rozumie膰, 偶e zostaniesz… mam膮
C贸rko… mamo… c贸rko… mamo…”

Autor tekstu: Micha艂 „Lonstar” 艁uszczy艅ski

Moja Mama uwa偶a艂a, 偶e do siebie kompletnie nie pasujemy, bo m贸wi艂a, 偶e jestem spokojn膮 dziewczyn膮, a wybra艂am sobie 艂obuza takiego, w kt贸rym kocha艂y si臋 wszystkie dziewczyny, bo dziewczyny lubi膮 takich ch艂opak贸w z fantazj膮!

Uwa偶am, 偶e Mama si臋 pomyli艂a, gdy偶 jeste艣my ze sob膮 za chwil臋 44 lata i mimo przer贸偶nych turbulencji wci膮偶 si臋 kochamy.

Par臋 razy by艂o na no偶e i blisko rozwodowi, ale przetrwali艣my i ju偶 do ko艅ca 偶ycia naszego b臋dziemy razem.

Moja Mama niestety te偶 藕le wybra艂a, a chcia艂a poucza膰 mnie, kiedy wzi臋艂a rozw贸d z moim Ojcem po 17 lat po偶ycia!

Jestem dumna z siebie, 偶e walczy艂am jak lwica o swoje ma艂偶e艅stwo, bo teraz na stare lata mam do kogo otworzy膰 buzi臋 i wci膮偶 si臋 z M臋偶em uzupe艂niamy!

Dzi艣 zrobili艣my wsp贸lnie ma艂y lifting 艂azienki, bo zmienili艣my 艂azienkow膮 lamp臋 na bardziej nowoczesn膮 i jasn膮, a tak偶e kratk臋 wentylacyjn膮, oraz zmienili艣my desk臋 klozetow膮. Niby nic, ale zawsze jest to taka ma艂a zmiana!

Mamy dwie C贸rki, kt贸re dokona艂y samodzielnie swoich wybor贸w, co do towarzysza 偶ycia i nigdy im nie odradza艂am i nie t艂umaczy艂am, 偶e to z艂y wyb贸r!

Jestem z tego dumna, 偶e pozwoli艂am im na samodzielne wybory i 偶adna nie ma do mnie pretensji, gdy偶 nie interweniowa艂am, a im zaufa艂am!

Mora艂 z tego taki, 偶e niech ka偶dy sam poszukuje swojego szcz臋艣cia na tym 艣wiecie i je艣li zaiskrzy – nie wtr膮cajmy si臋!

W niedziel臋 ogl膮da艂am program pt. „Szansa na sukces”, w kt贸rym amatorzy 艣piewaj膮 piosenki s艂awnych artyst贸w i trafi艂am na Edyt臋 Geppert, kt贸r膮 bardzo lubi臋 i jej piosenki.

Zapraszam wi臋c na koncert jej nietuzinkowych piosenek!

 

 

Rodzi膰 po ludzku!

Dla ka偶dej kobiety urodzenie dziecka powinno by膰 wielkim wydarzeniem, a wi臋c tak偶e wielkim szcz臋艣ciem.

Wczoraj dokumentalny program „Czarno na bia艂ym” pokaza艂 jak偶e w wielu przypadkach jest to szok dla kobiety, kt贸ry b臋dzie kobieta pami臋ta艂a do ko艅ca 偶ycia.

Rodzi艂am swoje C贸rki pod koniec lat 70 – tych, a wi臋c w g艂臋bokim PRL-u.

Naprawd臋 nie wspominam tego mile i gdy po porodzie wraca艂am do domu z dzieckiem by艂am tylko聽 na szcz臋艣cie w lekkiej depresji!

Pierwsz膮 C贸rk臋 rodzi艂am do艣膰 d艂ugo i by艂am pozostawiona sama sobie w bole艣ciach, a po艂o偶na tylko powiedzia艂a, 偶e te pierwiastki, to s膮 histeryczki!

Kiedy w ko艅cu urodzi艂am dziecko zosta艂o automatycznie mi zabrane i nie by艂o tego, abym je przywita艂a na tym 艣wiecie i nawet mi nie pokazano jak wygl膮da!

Zabrali mi je i dopiero rano podano do karmienia i nawet nikt nie zainteresowa艂 si臋, 偶e moja C贸rka nie chce podj膮膰 piersi do karmienie! Siedzia艂am i p艂aka艂am.

Nawet mi nie powiedziano, 偶e nakarmili moje dziecko mlekiem innej kobiety!

Drug膮 C贸rk臋 rodzi艂am w grudniu 1979 roku i by艂a to zima stulecia w Polsce.

Urodzi艂am j膮 du偶o l偶ej o godzinie 12.20 i znowu zabrali mi dziecko bez mo偶liwo艣ci przywitania si臋!

Po艂o偶ono mnie pod nieszczelnym oknem w kusej koszulinie, na basenie pod prze艣cierad艂em i tak le偶a艂am obola艂a i dr偶膮ca z zimna do godziny 19 z minutami.

Po艂o偶ne 艣wi臋towa艂y jakie艣 imieniny i nie mia艂y czasu, aby przewie藕膰 mnie do ciep艂ej sali.

Dziecko ponownie dano mi dopiero rano, abym mog艂a je pozna膰 po wielu godzinach.

Dwa porody i dwie traumy, z kt贸rych wychodzi艂am wiele miesi臋cy po porodzie.

Reasumuj膮c, to 40 lat temu czu艂am si臋 na porod贸wce jak jaki艣 intruz, kt贸ry musi urodzi膰 bez s艂owa wsparcia i pomocy!

My艣la艂am, 偶e skoro min臋艂o tyle lat, to kobiety teraz rodz膮 w dobrych warunkach i czuj膮 si臋 zaopiekowane.

To jest ten czas, kiedy mog膮 skorzysta膰 z USG i innych technologii do bezpiecznego prowadzenia ci膮偶y, kiedy my kobiety PRL-u do ko艅ca ci膮偶y nie wiedzia艂y艣my jak膮 p艂e膰 nosimy w brzuchu i czy dziecko jest zdrowe.

Niestety, ale nadal polskie kobiety rodz膮ce s膮 traktowane jak z艂o konieczne na porod贸wkach i mimo specjalistycznego sprz臋tu s膮 poniewierane, 偶e wychodz膮 do domu z depresj膮 do tego stopnia, 偶e聽 nie potrafi膮 po traumie pokocha膰 swojego dziecka!

Dokument „Czarno na bia艂ym” obna偶y艂 bardzo dok艂adnie, 偶e od czas贸w PRL-u niewiele si臋 zmieni艂o, a mo偶e nawet po艂o偶ne jeszcze bardziej schamia艂y i czytamy:

„Nie drzyj si臋, tylko przyj!”. Trauma porodu mo偶e by膰 przyczyn膮 depresji.

Narodziny dziecka 鈥 moment tak samo pi臋kny, jak trudny, nie powinien by膰 okraszony przemoc膮, wyzwiskami czy krzykiem. 呕adna rodz膮ca kobieta nie powinna czu膰 strachu wobec lekarzy, niepotrzebnego b贸lu czy uprzedmiotowienia. Niestety wci膮偶 wiele matek z porod贸wek wychodzi nie tylko z noworodkiem, ale r贸wnie偶 traum膮.

Kolejne standardy opieki oko艂oporodowej, zmiany w przepisach i nag艂a艣nianie tych najgorszych przypadk贸w nie wiele zmieniaj膮 na polskich porod贸wkach. Ostatni raport Fundacji Rodzi膰 po Ludzku pozostawia wiele do 偶yczenia wzgl臋dem opieki nad rodz膮cymi kobietami. Blisko 17 proc. badanych do艣wiadczy艂o przemocy s艂ownej lub fizycznej, takiej jak krzyki, gro偶enie, rozk艂adanie n贸g na si艂臋 czy przywi膮zywanie do 艂贸偶ka.

1. Por贸d, o kt贸rym chc臋 zapomnie膰

Iwona bardzo 藕le wspomina opiek臋 podczas pierwszego porodu. Ju偶 na wej艣cie us艂ysza艂a, 偶e „pani si臋 za bardzo stresuje, jak si臋 pani tak b臋dzie stresowa膰 to nic z tego nie b臋dzie.” W trakcie porodu po艂o偶na dalej by艂a niemi艂a, teksty „nie drzyj si臋, tylko przyj!” pada艂y wielokrotnie.

Jednak to szycie krocza by艂o jej najwi臋ksz膮 traum膮.

 

– Do dzi艣 mi s艂abo, jak sobie przypomn臋. Nie dosta艂am znieczulenia, po艂o偶ne trzyma艂y mnie za nogi, krzycza艂am z b贸lu, wyrywa艂am si臋 na fotelu i b艂aga艂am, 偶eby przesta艂y. M贸wi艂y do mnie: „Dziewczyno, nie dajesz mi pracowa膰, przesta艅 si臋 rzuca膰! Musz臋 ci臋 pozszywa膰, 偶eby m膮偶 by艂 zadowolony, potem przyjdzie i b臋dzie mia艂 do nas pretensje!”聽– wspomina Iwona.聽– Potem dosta艂am gaz, poczu艂am si臋 jeszcze bardziej upodlona. Zdawa艂o mi si臋, 偶e obserwuj臋 ca艂膮 sytuacj臋 z za艣wiat贸w. S艂ysza艂am w艂asne krzyki, wyzwiska lekarki i p艂acz mojego synka, gdzie艣 w k膮ciku do wa偶enia. Pomy艣la艂am, 偶e umieram –聽podsumowuje. Wszystkiego do艣wiadczy艂a w Wojew贸dzkim Szpitalu Podkarpackim im. Jana Paw艂a II w Kro艣nie.

Kasia rodzi艂a w Szpitalu 艢l膮skim w Cieszynie. Kiedy pr贸bowa艂a przekona膰 personel, 偶e ma skurcze, us艂ysza艂a, 偶e ma si臋 uspokoi膰, dosta艂a leki na uspokojenie.

– P贸藕niej nie mia艂am skurcz贸w partych, nie umia艂am urodzi膰. Akcja si臋 przed艂u偶a艂a, pad艂y s艂owa: „No Kasia, nie starasz si臋, my nie mamy ca艂ego dnia, my艣lisz tylko o sobie.” Najwi臋kszym problemem by艂o bagatelizowanie tego, co m贸wi艂am, 偶e nie dam rady, 偶e nie wiem, jak to robi膰 –聽m贸wi.

Podczas ca艂ego pobytu w szpitalu Kasia us艂ysza艂a r贸wnie偶 komentarz o tym, 偶e nie ma m臋偶a, i 偶e fajnie tak sobie zrobi膰 dziecko i odpoczywa膰 w szpitalu.

Marta do Szpitala MSWiA w Warszawie trafi艂a jeszcze w ci膮偶y. Lekarza zaniepokoi艂y jej wyniki, wi臋c dosta艂a skierowanie na oddzia艂. Lekarz, kt贸ry j膮 bada艂 z obrzydzeniem poinformowa艂 j膮, 偶e istniej膮 golarki i on nie wie, jak mog艂a si臋 tak zapu艣ci膰.

Sylwia w zwi膮zku z silnym l臋kiem przed porodem leczy艂a si臋 u psychiatry. Z za艣wiadczeniem o strachu przed cesarskim ci臋ciem pojawi艂a si臋 na porod贸wce. Tam otrzyma艂a pseudonim psychiczna鈥 Przez ca艂y pobyt w Szpitalu Wojew贸dzkim w Bia艂ymstoku czu艂a si臋 wy艣miewana.

Ola us艂ysza艂a, 偶e nie potrafi prze膰, w og贸le tego nie robi.

– Po艂o偶na powiedzia艂a, 偶e zaraz udusz臋 dziecko i je m臋cz臋. T臋tno spada艂o, lekarze szeptali mi臋dzy sob膮. Zbieg艂o si臋 jeszcze kilka os贸b, lekarka przytrzymywa艂a mi brzuch, 偶eby syn nie cofa艂 si臋 po skurczu. Ostatecznie po艂o偶na naci臋艂a krocze, mimo 偶e g艂贸wka nie by艂a na kraw臋dzi. Bola艂o jak skurczybyk –聽opowiada.

Agat臋 do terapii sk艂oni艂 fakt, 偶e nie potrafi艂a nawet my艣le膰 o w艂asnym porodzie bez 艂ez:

– Na jego wspomnienie nie mog艂am z艂apa膰 oddechu. To, co wydarzy艂o si臋 na sali porodowej wp艂yn臋艂o na moje postrzeganie siebie, czu艂am, 偶e si臋 zawiod艂am. Wiem, 偶e gdyby to by艂 m贸j pierwszy por贸d, to mia艂abym tylko jedno dziecko –聽wraca do traumatycznych prze偶y膰 Agata.

Iwona po porodzie czu艂a si臋 jak 艣mie膰, nie potrafi艂a nawet karmi膰 piersi膮. Kolejny por贸d by艂 du偶o 艂atwiejszy, mimo to wszystkie emocje wr贸ci艂y 鈥 zdecydowa艂a si臋 na terapi臋 i dopiero ta pomog艂a jej zn贸w poczu膰 si臋 dobrze.

2. Trudny por贸d przyczyn膮 depresji poporodowej?

Blisko 30 proc. m艂odych mam dotyka depresja poporodowa. I cho膰 jej przyczyny nie s膮 do ko艅ca pewne, to trudny por贸d jest wymieniany jako jeden z czynnik贸w mog膮cych j膮 powodowa膰. Nie trudno dostrzec zwi膮zku mi臋dzy poni偶aj膮cym, pe艂nym przemocy porodem, a z艂ym stanem psychicznym kobiety, kt贸ra i tak znajduje si臋 w zupe艂nie nowej 偶yciowej roli.

Historie opisywane w artykule, s膮 pe艂ne przemocy. Wiele z nich nosi znamiona traumy, jest powodem ogromnego cierpienia m艂odych matek. Trauma ta jest tym dotkliwsza, bo wydarzy艂a si臋 w czasie wielkiej wra偶liwo艣ci i podatno艣ci na zranienie. Skutki traumatycznych wydarze艅 w tak delikatnym dla kobiecej psychiki okresie, jakim jest sytuacja porodu czy po艂ogu oraz brak wsparcia ze strony personelu i najbli偶szego otoczenia, mog膮 wp艂ywa膰 bezpo艣rednio na matk臋 –聽m贸wi psycholog i psychoterapeuta Magdalena Borkowska.

3. Depresja poporodowa – problem ca艂ej rodziny

Warto pami臋ta膰, 偶e depresja poporodowa to powa偶na choroba. Ma ona wp艂yw nie tylko na matk臋, ale r贸wnie偶 na dziecko. Badania nad relacjami potwierdzaj膮, 偶e kiedy wyst臋puje depresja, pomocy potrzebuj膮 dwie osoby 鈥 matka i dziecko. Z艂y stan psychiczny matki mo偶e negatywnie wp艂yn膮膰 na wi臋藕 tworz膮c膮 si臋 mi臋dzy ni膮 a dzieckiem oraz rozw贸j m艂odego cz艂owieka.

聽Nie nale偶y zapomina膰 tak偶e o wp艂ywie opisywanych traum na dziecko i relacj臋 partnersk膮 mi臋dzy rodzicami. Kobiety doznaj膮ce krzywdy i przemocy ze strony os贸b, kt贸re w za艂o偶eniu maj膮 si臋 nimi opiekowa膰, s膮 bardziej nara偶one na wyst膮pienie objaw贸w depresji poporodowej, a tak偶e zespo艂u stresu pourazowego 鈥撀t艂umaczy Magdalena Borkowska.

4. Por贸d to nie koniec

Traumatyczne do艣wiadczenia porodowe daj膮 o sobie zna膰 r贸wnie偶 w domu, kiedy mama z dzieckiem mo偶e ju偶 odetchn膮膰 od szpitalnej rzeczywisto艣ci. Nawet je艣li to, jak zosta艂a potraktowana, nie sko艅czy si臋 depresj膮, mo偶e mocno wp艂yn膮膰 na to, jakie b臋d膮 pocz膮tki jej macierzy艅stwa.

– Moment pojawienia si臋 dziecka na 艣wiecie, ale i ca艂e wczesne macierzy艅stwo 鈥 szczeg贸lnie pierwsze dni z dzieckiem s膮 dla matek chwil膮, kt贸r膮 zazwyczaj wyobra偶aj膮 sobie, jako co艣 pi臋knego. Zaniedbania personelu prowadz膮ce do brutalizacji chwili, kt贸ra mia艂a i mog艂a by膰 pi臋kn膮, mo偶e spowodowa膰 wielkie poczucie straty. Straty tego wymarzonego czasu, kt贸rego nie da si臋 przecie偶 powt贸rzy膰 鈥聽t艂umaczy psycholog.聽– Matka w takiej sytuacji mo偶e do艣wiadcza膰 procesu 偶a艂oby i potrzebowa膰 czasu, aby powr贸ci膰 do r贸wnowagi psychicznej.

Pozostaje mie膰 nadziej臋, 偶e nie tak du偶o czasu musi up艂yn膮膰, zanim na polskich porod贸wkach zmieni si臋 stosunek do rodz膮cych. W 偶adnym wypadku nie nale偶y traktowa膰 matek jako roszczeniowych, bo szacunek do drugiej osoby nie jest czym艣, o co powinni艣my walczy膰. Szczeg贸lnie w tak trudnym i wyj膮tkowym momencie, jak por贸d.

Trauma porodu

Idzie staro艣膰 i nie ma na to rady!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba

Wczoraj m贸j M膮偶 wyszed艂 do miasta, aby za艂atwi膰 swoj膮, zawodow膮 spraw臋 i przechodz膮c obok tablicy z klepsydrami – stan膮艂 jak wryty!

Zadzwoni艂 do mnie i powiedzia艂 mi, 偶e oto kolejny nasz znajomy z lat szkolnych – odszed艂!

M艂ody jeszcze, bo mia艂 zaledwie 63 lata – wysoki, przystojny, porz膮dny facet!

M膮偶 bardzo si臋 zmartwi艂, gdy偶 niestety odchodz膮 nasi znajomi jak偶e cz臋sto w kwiecie wieku.

Oboje ubolewamy, 偶e nas urodzonych w latach 50-tych, coraz mniej zostaje.

Dlatego nie zabraniam M臋偶owi spotyka膰 si臋 z tymi, co 偶yj膮, bo by膰 mo偶e jutro kogo艣 mo偶e znowu zabrakn膮膰.

Dzi艣 si臋 spotkali koledzy z dawnej pracy i „trunkuj膮” sobie delikatnie drinki, a delikatnie, bo s膮 ju偶 w kwiecie wieku!

Zrobi艂am ch艂opakom zak膮sk臋 i poprosi艂am o selfie na pami膮tk臋 z tego m臋skiego spotkania.

Wszyscy panowie ze zdj臋cia maj膮 wci膮偶 swoje 偶ony i niech tak zostanie bardzo d艂ugo!

Za chwil臋 b臋dzie 22.oo, a m贸j M膮偶 pobieg艂 do swojej Mamy – 85 letniej, by zbada膰 jej ci艣nienie i tak jest 2 do 3 razy dziennie na dob臋 – niezale偶nie od pory dnia.

Boj臋 si臋 i M膮偶 si臋 boi, 偶e nadejdzie ten przykry moment, ale p贸ki co – trzeba by膰 w pogotowiu!

Szanuj臋 M臋偶a za to, 偶e bardzo si臋 troszczy o swoj膮 Mam臋 razem ze swoim Bratem i wsp贸lnie dziel膮 si臋 obowi膮zkami.

Na szcz臋艣cie po odej艣ciu Mamy M臋偶a bracia nie b臋d膮 musieli s膮dzi膰 si臋 o mieszkanie po Matce, bo jest zapisane 50 na 50, a wi臋c sprawa jest uczciwa!

A teraz inny temat o tym jak jestem z siebie dumna!

Ot贸偶 dzi艣 zauwa偶y艂am, 偶e nie wysuwaj膮 mi si臋 po prawej stronie ekranu powiadomienia o nowych komentarzach na blogu!

Jak ja nie lubi臋, kiedy na blogu co艣 mi nie gra i szwankuje.

WP powiadomi艂 mnie, 偶e musz臋 od艣wie偶y膰 przegl膮dark臋 Chrome i poszpera膰 w ustawieniach, aby przywr贸ci膰 t膮 opcj臋.

Wpad艂am w Google i zacz臋艂am szuka膰, a zabra艂o mi to godzin臋, albo i wi臋cej.

Nie znosz臋, kiedy co艣 mi si臋 dzieje z komputerem, ale da艂am rad臋 i po nitce do k艂臋bka odzyska艂am powiadomienia – hurra – da艂am rad臋 bez informatyka!

 

Czasami trzeba oczy艣ci膰 si臋 z czas贸w PRL!

 

脜禄ony mundurowych zdradzaj脛聟, jak wygl脛聟da ich 脜录ycie. 鈥瀂 pozoru mi脜聜y, a w domu piek脜聜o鈥

Znalaz艂am w sieci poni偶szy felieton o kobietach bitych,聽 maltretowanych przez swoich ojc贸w, m臋偶贸w, kt贸rzy s艂u偶膮 Polsce i broni膮 jej w wojskowych mundurach.

To sk艂oni艂o mnie do wspomnie艅 jak to by艂o w mojej rodzinie, kiedy dorasta艂am.

Ojciec m贸j wst膮pi艂 do Ludowego Wojska Polskiego w latach 50-tych jeszcze przed moimi narodzinami.

W 1954 roku pobrali si臋 z moj膮 mam膮 i tak za dwa lata na 艣wiecie pojawi艂am si臋 ja.

Ojciec naprawd臋 szybko awansowa艂 i by艂 cz艂owiekiem ambitnym, a wi臋c pi膮艂 si臋 po szczeblach kariery wojskowej.

Wi膮za艂o si臋 to z przenoszeniem go po r贸偶nych zielonych garnizonach, co by艂o udr臋k膮 dla mojej matki, kt贸ra za艂atwia艂a to logistycznie, bo ojciec nie mia艂 na to czasu.

Kiedy nast臋pna przeprowadzka osadzi艂a nas w Ustce, a ja mia艂am 5 lat – ojciec zosta艂 oddelegowany do Warszawy i tam wsp贸艂pracowa艂 ze znanym Kiszczakiem, kt贸ry by艂 szefem kontrwywiadu w Polsce.

Pami臋tam jak ojciec przyje偶d偶a艂 z Warszawy na przepustki i d艂ugo w nocy z mam膮 rozmawia艂 i p艂akali. Mia艂am siedem lat, ale w贸wczas nie rozumia艂am wszystkiego.

Musieli艣my si臋 znowu przeprowadza膰 i w 1963 roku zamieszkali艣my w pipid贸wce, jak膮 by艂o moje miasto, w kt贸rym mieszkam do dzi艣.

Ojciec聽 w randze kapitana rozsypa艂 si臋 na drobny mak i utopi艂 si臋 w alkoholu, a to wi膮za艂o si臋 z ko艅cem kariery wojskowej.

W domu zacz膮艂 si臋 horror, gdy偶 pod wp艂ywem szala艂 i bi艂 mnie, siostr臋,聽 matk臋 i ca艂y stres wy艂adowywa艂 na rodzinie.

Fruwa艂o w domu wszystko, bo meble, szk艂o w drzwiach, ataki na nas w nocy, kiedy drzwi by艂y podparte krzes艂ami, a ja spa艂am na 艂贸偶ku polowym.

Oberwa艂am po g艂owie pa艂膮kiem i czym si臋 da艂o, a nawet mia艂 zamiar d藕gn膮膰 mnie no偶em w plecy i tu uratowa艂a mnie matka.

Zamarzy艂 sobie hodowl臋 kur w domu i w drugim pokoju stworzy艂 kurnik, a ja ze wzgl臋du na smr贸d nie mog艂am do siebie nikogo zaprosi膰, bo tak si臋 wstydzi艂am!

Przesz艂am piek艂o i chyba ka偶da z nas prze偶y艂a horror, bo to wszystko nie by艂o normalne.

W ko艅cu matka wzi臋艂a rozw贸d, ale ojciec kompletnie sobie nie radzi艂 i w pewnym momencie znalaz艂 si臋 w psychiatryku, bo tak zniszczy艂 go alkohol i samotno艣膰,

Postara艂am si臋 i ordynator szpitala pom贸g艂 mi znale藕膰 dla niego Dom Pomocy Spo艂ecznej i tak uratowa艂am go na 7 bezpiecznych lat!

Pewnego dnia dosta艂am telefon, 偶e ojciec skoczy艂 z okna i za par臋 dni zmar艂.

Co mnie to nauczy艂o?

Nauczy艂o mnie bardzo wiele, bo chocia偶by to, 偶e dzieci s膮 艣wi臋to艣ci膮 i nie wolno ich bi膰 i nale偶y tak聽 post臋powa膰, aby nikt nie p艂aka艂 przeze mnie.

W 偶yciu co艣 mi si臋 uda艂o, a mo偶e co艣 spieprzy艂am, ale wci膮偶 pracuj臋 nad sob膮, by po mojej 艣mierci nikt nie mia艂 偶alu, a je艣li, to niech mi wybaczy, bo ka偶dy z nas ma prawo do b艂臋du, ale i ka偶demu nale偶y da膰 drug膮 szans臋!

1 Lutego 2019 roku zmar艂a mama i spocz臋艂a w jednym grobie z ojcem!

Mam nadziej臋, 偶e w ko艅cu si臋 pogodzili i zjednali!

Mam M臋偶a, kt贸ry prze偶y艂 w domu rodzinnym prawie to samo, bo jego ojciec tak偶e wylewa艂 swoje wojskowe frustracje na rodzinie.

Dlatego tak 艣wietnie si臋 rozumiemy i we dwoje pragniemy, aby nasze dzieci nam wybaczy艂y ma艂偶e艅skie b艂臋dy, kt贸re po latach doprowadzi艂y nas do zgody i mi艂o艣ci, bo lepiej p贸藕no, ni偶 wcale!

„呕ony mundurowych zdradzaj膮, jak wygl膮da ich 偶ycie. 鈥瀂 pozoru mi艂y, a w domu piek艂o鈥.

Jak wygl膮da 偶ycie z 鈥瀢ojskowym鈥? Czy faktycznie 鈥瀦a mundurem panny sznurem鈥 i nic wi臋cej si臋 nie liczy? W Internecie mo偶na przeczyta膰 wiele historii聽kobiet, kt贸re nie tak wyobra偶a艂y sobie 偶ycie z m臋偶em mundurowym. Zamiast poczucia bezpiecze艅stwa czuj膮 w domu strach. Zamiast pomocnej d艂oni maj膮 pi臋艣膰 przy twarzy. Te, kt贸re prze偶ywaj膮 w domu podobne piek艂o, odwa偶y艂y si臋 napisa膰 o tym publicznie.

Czy faktycznie prawd膮 mo偶e by膰 to, 偶e m臋偶czy藕ni, kt贸rzy na co dzie艅 s膮 偶o艂nierzami, policjantami, czy stra偶akami, mog膮 si艂owe rozwi膮zania przenosi膰 do domu?

O tym przekona艂y si臋 te kobiety, kt贸re nie ba艂y si臋 powiedzie膰 o swoich historiach:

Z pozoru na zewn膮trz bardzo mi艂y, a w domu istne piek艂o. W wi臋kszo艣ci przypadk贸w z takimi lud藕mi 偶ycie jest niemo偶liwe. S膮 dwa wyj艣cia, albo udawa膰, 偶e nic si臋 nie dzieje, albo go zostawi膰.

Niestety bardzo 艂atwo znale藕膰 takie historie, w kt贸rych z pozoru spokojni mundurowi, kt贸rzy w sferze publicznej uchodz膮 za wz贸r cn贸t, na co dzie艅, za zamkni臋tymi drzwiami s膮 oprawcami swoich 偶on.

Ja jestem dopiero 2 lata po 艣lubie niestety鈥 Tyran, tyran i jeszcze raz tyran! Dzie艅 w dzie艅 alkohol w domu i awantury. Nie mog臋 mie膰 偶adnych kole偶anek, bo boi si臋, 偶e b臋d臋 gada艂a o nim, z 偶adnym facetem nie mog臋 rozmawia膰, bo jest zazdrosny i robi mi wojn臋, 偶e si臋 wtedy k鈥! 艁amie mi has艂a na komputerze czy pr贸buje na maile wchodzi膰, nie wspomn臋 ju偶 o sprawdzaniu telefonu. On jest najlepszy we wszystkim, o wszystkim wie, najlepiej zarabia, pracuje itp. Wszyscy wok贸艂 s膮 g艂upkami i biedakami. Za kogo ja wysz艂am??

M贸j m膮偶 odk膮d pracuje w mundur贸wce, zmieni艂 si臋 diametralnie, alkohol i koledzy s膮 zawsze na pierwszym miejscu. Imprezy wielogodzinne, ci膮gi alkoholowe, godziny nadliczbowe 鈥 to moja smutna codzienno艣膰. To prawda, 偶e mundur zmienia ludzi, mo偶e nie wszystkich, bo nie mo偶na generalizowa膰. Wierz臋, 偶e s膮 mundurowi, kt贸rzy po powrocie do domu s膮 normalnymi m臋偶ami. M贸j taki nie jest. Praca w mundur贸wce ods艂oni艂a jego koszmarne oblicze. Mundur uruchomi艂 w m贸zgu mojego m臋偶a jaki艣 impuls, bo on przychodz膮c do domu 鈥 mentalnie wci膮偶 w tym mundurze jest. Na razie wyprowadzi艂am si臋 z domu, bo nie wierz臋 w 偶adn膮 zmian臋. Tyle razy obiecywa艂.

A propos wojskowych. By艂膮 偶on膮 nie jestem, ale c贸rk膮. Du偶o jest prawdy w tym co,聽kobiety, piszecie 馃檪 M贸j ojciec ma wiele cech o kt贸rych wspominacie. Jest despotyczny i nie znosi sprzeciwu. Po pracy cz臋sto si臋 na nas wy偶ywa (na moich siostrach i mamie). Nie pije, ale zdarza艂o mu si臋 cz臋sto bi膰 mnie i moje siostry. Powod贸w nie by艂o albo by艂y b艂ahe. A kiedy by艂y艣my ma艂e w domu musia艂a panowa膰 grobowa cisza.聽Nie mog艂y艣my si臋 bawi膰, s艂ucha膰 muzyki itd. Mamy, mam nadziej臋, nigdy nie uderzy艂. Moja przyjaci贸艂ka te偶 ma ojca wojskowego. I to ju偶 jest pe艂na patologia. Pije, zdradza, bije itd. No i kole偶anka z klasy. Jej ojciec jest 鈥瀙orz膮dny鈥. Taki, wiecie, wyprasowany, wypachniony, elegancki. W domu b艂ysk, zawsze pyszny obiad. Jego 偶ona nie pracuje, wi臋c robi wszystko w domu. Wszystko by by艂o super, gdyby nie to, 偶e moja przyjaci贸艂ka (19 lat) nie mo偶e sobie sama nawet ciuch贸w sama wybra膰. Wszystko kontroluje ojciec 鈥 pu艂kownik. Kr贸j, kolor itd. mo偶na powiedzie膰: wojskowa dyscyplina. A, no i jeszcze s膮siadka ma m臋偶a wojskowego. On jest lekarzem wojskowym. C贸偶, nie pije, chodzi do ko艣cio艂a itd. ale robi 艂ask臋, 偶e daje pieni膮dze na cokolwiek,聽trzeba mu us艂ugiwa膰 na ka偶dym kroku bo ja艣nie pan nie potrafi sobie herbaty sam zala膰, wszyscy wok贸艂 to ho艂ota nie warta powiedzenia 鈥瀌zie艅 dobry鈥. Aha, no i te偶 bije swoje dzieci, ot tak, 偶eby si臋 za g艂o艣no nie 艣mia艂y.

鈥濽 mnie te偶 nie mo偶na w w艂asnym domu by膰 szcz臋艣liwym. Jak s艂ucham muzyki albo bawi臋 si臋 z dzieckiem i g艂o艣no si臋 艣miejemy to od razu szuka zaczepki, 偶eby tylko by艂a k艂贸tnia鈥.

Wtedy鈥 id臋 dziecko po艂o偶y膰 spa膰 i sama k艂ad臋 si臋 przy nim i udaj臋, 偶e 艣pi臋, 偶eby tylko si臋 odczepi艂. Obiad o 15.30 podany na st贸艂 ju偶 musi sta膰 jak 鈥瀙an i w艂adca鈥, jak chce mi zrobi膰 na z艂o艣膰 to nie zje go, bo nie jest g艂odny, a jak obiadu nie zrobi臋 to jestem leniw膮 k鈥βJak wychodz臋 gdzie艣 z domu, musz臋 dok艂adnie co do minuty okre艣li膰 o kt贸rej b臋d臋 z powrotem, sprawdza mi paragony, telefon, 艂amie has艂a. Ostatnio zabroni艂 mi na studia jecha膰, bo tam nie wiadomo co robi臋鈥 Jednym s艂owem 偶yj臋 terroryzowana.

Oczywi艣cie nie wszyscy tacy s膮, czego dowodem by艂 ten wpis przepe艂niony mi艂o艣ci膮 i szacunkiem.

Wsp贸艂czuj臋 wam dziewczyny, ja mam zupe艂nie inne obserwacje zwi膮zane z wojskowymi 鈥 m贸j 艣p. Tata (starszy chor膮偶y sztabowy): cudowny, ciep艂y i rodzinny cz艂owiek, je艣li przynosi艂 jakie艣 problemy z pracy do domu, to po prostu rozmawiali z mam膮, zero awantur, dyscypliny, alkoholu 鈥 opr贸cz normalnego 鈥瀠偶ywania鈥 podczas np. imprez rodzinnych, Sylwestra itp. M贸j brat 鈥 major (bardzo stresuj膮ca i odpowiedzialna praca, wielu podw艂adnych pod sob膮, odpowiedzialno艣膰 za 偶ycie pilot贸w): udana rodzina, dwie doros艂e ju偶 c贸rki (brat starszy ode mnie o ca艂e pokolenie), podobnie rodzinny i kochaj膮cy (chocia偶 mnie wkurza na ka偶dym kroku z powodu odmiennych pogl膮d贸w na 偶ycie), alkohol okazyjnie, wielu przyjaci贸艂.

M贸j kolega 鈥 lekarz wojskowy 鈥 super facet, ma 艣wietn膮 偶on臋, udane 偶ycie, synka, niezwykle uczynny wobec znajomych 鈥 kiedy m贸j tata ci臋偶ko zachorowa艂, ten nieba by mu przychyli艂, cho膰 nie musia艂鈥 Musia艂y艣cie bardzo pechowo trafi膰, ja mia艂am szcz臋艣cie i cudowne dzieci艅stwo, ale wiem i widz臋, jak wok贸艂 mnie (s膮siedzi to niemal偶e sami wojskowi) wielu z nich, zw艂aszcza wojskowych starszej daty strasznie stoczy艂o si臋 przez alkohol.

Jakie Wy macie do艣wiadczenia?

https://www.popularne.pl/mundurowi-w-domu-sa-tyranami/?utm_source=facebook&utm_medium=Fanpage&utm_campaign=olap&fbclid=IwAR3Q_ChG-QhRKboDAbVEvxnKTyWHHmQJD-mCiwHvvYK2W61mQBbU-4yy4Sc