Archiwa tagu: matki

M艂ode matki w sieci!

Kiedy urodzi艂am swoj膮, pierwsz膮 C贸rk臋 dopad艂 mnie jaki艣 smutek, kt贸rego 40 lat temu nikt nie potrafi艂 mi wyja艣ni膰!

Ba艂am si臋, 偶e sobie nie poradz臋 i ubolewa艂am, 偶e co艣 mi si臋 sko艅czy艂o i pora sta膰 si臋 doros艂膮 i trzeba wzi膮膰 sprawy w swoje r臋ce co mnie przera偶a艂o.

Teraz wiele kobiet cierpi po porodzie tak jak ja, ale w obecnych czasach ju偶 kobiety wiedz膮, 偶e oto dopad艂a je depresja poporodowa tzw. „Baby blues”!

Ja z tego bluesa musia艂am si臋 szybko otrz膮sn膮膰, gdy偶 okres urlopu macierzy艅skiego trwa艂 zaledwie 3 miesi膮ce.

Po umieszczeniu C贸rki w 偶艂obku „zapindala艂am” do roboty i depresja musia艂a mnie opu艣ci膰, bo ju偶 nie mia艂am czasu na roztkliwianie si臋 nad sob膮!

Teraz m艂ode mamy maj膮 tak膮 mo偶liwo艣膰, 偶e mog膮 zosta膰 z dzieckiem w domu nawet 3 lata!

Cz臋sto czytam, 偶e dopada je rutyna i 藕le znosz膮 ten okres i o tym pisz膮 tak偶e w sieci szukaj膮c pomocy nie tam gdzie trzeba!

Ja seniorka czytam od czasu do czasu 艣wietnego bloga pt. „Matka jest tylko jedna” prowadzony przez m膮dr膮, kreatywn膮 kobiet臋 – matk臋 dw贸ch synk贸w!

Tak sobie my艣l臋, 偶e gdyby by艂 Internet w moich czasach tak偶e wieczorami zape艂nia艂abym swojego bloga zdj臋ciami moich pociech i wszystkim, co zwi膮zane by艂o z wychowaniem dzieci!

A wi臋c pierwszy z膮bek, kroczek, 艣mieszne s艂owa!

Wiele m艂odych mam prowadzi blogi parentingowe, na kt贸rych w艂a艣nie realizuj膮 si臋 jako matki swoich dzieci i zapisuj膮 co, ciekawsze聽 momenty!

Nie ubolewaj膮, 偶e m膮偶 za du偶o pracuje i wraca p贸藕no do domu!

One tworz膮 mimo zm臋czenia i maj膮 z tego satysfakcj臋 i tak偶e kontakt ze 艣wiatem!

Ja wierz臋, 偶e taka aktywno艣膰 na聽 blogach pomaga m艂odym kobietom oderwa膰 si臋 od rutyny.

Z pewno艣ci膮 ca艂y dzie艅 rejestruj膮 w g艂owie i szukaj膮 w swoim – niby nudnym 偶yciu ciekawych temat贸w na bloga i rejestruj膮 je aparatem!

W艂a艣cicielka bloga nazywa si臋 Joanna Jask贸艂ka, kt贸ra w pewnym momencie swojego 偶ycia porzuci艂a 偶ycie w Stolicy i wraz z m臋偶em i pierwszym synkiem – Kosm膮 wyprowadzi艂a si臋 do g艂uszy na Mazurach i tam urodzi艂a drugiego synka – Adama!

Skrupulatnie dzieli si臋 ze swoimi czytelnikami swoim 偶yciem, a jej blog jest hitem, bo zawiera w nim bardzo szczere opisy, kt贸re 艣miesz膮 do 艂ez bardzo cz臋sto!

Aby sta膰 si臋 s艂awn膮 w sieci trzeba pracowa膰, aby dotrze膰 do matek, kt贸re mog膮 z Pani Joanny bra膰 przyk艂ad, bo jej wpisy lecz膮 z depresji poporodowej!

Ja sama wiem, 偶e pisz膮c bloga w wielu sprawach sama sobie pomog艂am b臋d膮c ju偶 w starszym wieku, bo pisanie naprawd臋 pomaga i moi czytelnicy pisz膮cy te偶 to wiedz膮!

Ludzie prymitywni 艣miej膮 si臋 z bloger贸w, ale nie zdaj膮 sobie sprawy z tego, 偶e pisanie pomaga, oczyszcza i wi膮偶e z innymi lud藕mi!

Oto poni偶ej wywiad z Pani膮 Joann膮 – poznajcie J膮!

Joanna Jask贸艂ka prowadzi poczytnego bloga Matka Tylko Jedna

„Moje dzieci nie patrz膮 na budynki, tylko licz膮 drzewa”. O wychowaniu na wsi Matka Tylko Jedna.

O macierzy艅stwie blisko natury, edukacji i zaletach mieszkania na wsi rozmawiamy z Joann膮 Jask贸艂k膮, mam膮 dw贸ch ch艂opc贸w, Kosmy i Adasia, autork膮 bloga Matka Tylko Jedna

Dorasta艂a艣 na Mazurach, potem studiowa艂a艣 i mieszka艂a艣 jaki艣 czas w Warszawie, ale w ko艅cu wr贸ci艂a艣 w rodzinne strony. Co sk艂oni艂o ci臋 do takiej decyzji?
Prawda jest taka, 偶e w tamtym czasie ja i m贸j partner nie mieli艣my za bardzo wyj艣cia. Siedzia艂am z ma艂ym dzieckiem w domu, nie mieli艣my meldunku w Warszawie, a wtedy by艂 on potrzebny, by przys艂ugiwa艂 mi 偶艂obek.
By艂am sfrustrowana tym, 偶e finansowo wci膮偶 wychodzimy na zero. Zacz臋艂a w nas dojrzewa膰 my艣l o wyprowadzce, zw艂aszcza, 偶e na Mazurach mieli艣my stary rodzinny dom, w kt贸rym si臋 wychowa艂am.
Najpierw jednak zamieszkali艣cie u twoich rodzic贸w.
Tak, mniej wi臋cej trzy lata zaj臋艂o nam doprowadzenie naszego domu do stanu, w kt贸rym mogli艣my ju偶 tam zamieszka膰 i nie marzn膮膰 (艣miech).
Jak z perspektywy czasu oceniasz decyzj臋 o przeprowadzce?
To najlepsza decyzja, jak膮 podj臋艂am w 偶yciu. W mie艣cie by艂oby nam jednak ci臋偶ej, poza tym, gdyby艣my zostali w Warszawie, pewnie nie zdecydowa艂abym si臋 na drugie dziecko.
Macierzy艅stwo bez wsparcia rodziny nie by艂o dla mnie proste, do tego by艂am pierwsz膮 matk膮 w艣r贸d moich znajomych, wi臋c nawet jak kto艣 chcia艂 mi pom贸c, nie za bardzo wiedzia艂, jak to zrobi膰. Gdy zn贸w zamiesza艂am na Mazurach mog艂am liczy膰 na wsparcie mojej mamy.
Szybko przystosowa艂a艣 si臋 do tego spokojniejszego trybu 偶ycia?
Minus by艂 taki, 偶e nie mia艂am samochodu, nie mia艂am nawet prawa jazdy. I my艣l臋, 偶e to pierwsze p贸艂 roku mieszkania na wsi przep艂aci艂am depresj膮. Dlatego powsta艂 m贸j blog, bo opisywa艂am tam to, co prze偶ywam, dlatego powsta艂 jeden z najpopularniejszych moich tekst贸w „Samotno艣膰 w鈥 matce”. Bardzo ci臋偶ko radzi艂am sobie z tym wszystkim, tak naprawd臋 nie mia艂am nawet do kogo g臋by otworzy膰, opr贸cz mojej mamy. A ile偶 mo偶na rozmawia膰 z jedn膮 osob膮? (艣miech).
Blog by艂 odpowiedzi膮 na monotoni臋 偶ycia?
Tak. Pisze do mnie wiele kobiet na grupie, kt贸re przeprowadzi艂y si臋 na wie艣 i nagle wpadaj膮 w pustk臋, bo nie wiedz膮, co ze sob膮 robi膰. Nie wiedz膮 od czego zacz膮膰, bo jednak miasto w jaki艣 spos贸b narzuca ci sw贸j rytm.
Nawet jak wyjdziesz na tramwaj, do musisz dostosowa膰 si臋 do jego rozk艂adu. Jest du偶o mo偶liwo艣ci czy atrakcji, z kt贸rych mo偶esz skorzysta膰. Na wsi to ty musisz zorganizowa膰 ca艂y sw贸j dzie艅 鈥 je艣li masz samoch贸d, to masz wolno艣膰 鈥 nie ma kork贸w, po艣piechu, mo偶esz zrobi膰 w zasadzie wszystko.
Wiele twoich czytelniczek pisze, 偶e 艂atwo im si臋 z tob膮 zidentyfikowa膰.
Dostaj臋 wiadomo艣ci, 偶e urzeka je to, 偶e nie udaj臋. A nie udaj臋, bo nie potrafi臋 tego robi膰, uwa偶am, 偶e jest to zbyt kosztowne emocjonalnie. Nie kreuj臋 siebie, jestem szczera i wydaje mi si臋, 偶e czytaj膮ce mnie kobiety po prostu to czuj膮.
S艂yniesz te偶 z ogromnego dystansu do siebie, twoje teksty s膮 uniwersalne, a przy okazji zabawne.
Jest mi bardzo mi艂o, kiedy to s艂ysz臋. Wydaje mi si臋, 偶e spojrzenie na r贸偶ne, zw艂aszcza macierzy艅skie sytuacje z takiego komicznego punktu widzenia, to jest nasz wentyl bezpiecze艅stwa, ratunek. Ja nie m贸wi臋, 偶e trzeba si臋 „艣mieszkowa膰鈥 ze wszystkiego, bo niekt贸re sytuacje absolutnie 艣mieszne nie s膮, ale poczucie humoru zawsze pomaga.
Na pewno nie 艣miesz膮 stereotypy dotycz膮ce wychowywania dzieci na wsi i w mie艣cie…
One na pewno jeszcze funkcjonuj膮, ale ja ich nie widz臋, bo obracam si臋 w艣r贸d dziewczyn, kt贸re mieszkaj膮 na wsi. Z drugiej strony jest w nich troch臋 prawdy, np. to oczywiste, 偶e na wsiach trudniej znale藕膰聽dobre przedszkole聽dla dziecka, bo cz臋sto jest jedno na gmin臋, a nie kilkana艣cie na dzielnic臋, jak w du偶ych miastach.
U mnie s膮 dwa przedszkola w zasi臋gu 15 km, nast臋pne 30 km od naszego domu. Podobnie jest ze szko艂膮, cho膰 spotykam coraz wi臋cej ludzi z miast, kt贸rzy przeprowadzaj膮 si臋 na wie艣 i s膮 przekonani, 偶e nawet w tej wiejskiej szkole b臋dzie ich dzieciom lepiej, ni偶 w tej miejskiej. Szukaj膮 spokoju, nawet kosztem tej lepszej edukacji.
Co to znaczy lepsza edukacja? Wi臋ksza ilo艣膰 j臋zyk贸w obcych, zaj臋膰 dodatkowych?
Przeci膮偶anie dzieci na pewno nie jest t膮 lepsz膮 edukacj膮. 8-9 godzin zaj臋膰 w szkole, 2 godziny zaj臋膰 dodatkowych 鈥 kto by to wytrzyma艂? Jestem zdania, 偶e gdy dziecko ma wi臋cej wolnego czasu, to mo偶e je po艣wi臋ci膰 na swoje pasje lub rozwijanie si臋 w tych przedmiotach, do kt贸rych ma predyspozycje. Obserwuj臋 te偶 ogromny bunt przeciwko temu, co dzieje si臋 w systemowych szko艂ach, rodzice oczekuj膮 zmian lub przechodz膮 na edukacj臋 domow膮.
Poza tym dzieci musz膮 mie膰 jeszcze czas na dzieci艅stwo. Czy na wsi, w艣r贸d natury jest pod tym wzgl臋dem 艂atwiej?
Mnie zachwyca to, 偶e wszystko, co otacza moich syn贸w jest dla nich tak bardzo naturalne. Gdy przyje偶d偶aj膮 do miasta, to nie patrz膮 na budynki, tylko licz膮, ile wzd艂u偶 ulicy ro艣nie drzew.
Wiedz膮, 偶e to wa偶ne, by te drzewa w mie艣cie ros艂y, bo daj膮 tlen. Wiedz膮, 偶e trzeba o natur臋 dba膰. Szczerze m贸wi膮c moje dzieci dosta艂yby w mie艣cie nerwicy, tym bardziej, 偶e m贸j m艂odszy syn ma zaburzone przetwarzanie d藕wi臋k贸w i na niego ha艂as dzia艂a bardzo stresuj膮co.
Jest chyba te偶 wi臋cej swobodnej zabawy. To st膮d wzi膮艂 si臋 pomys艂 na twojego e-booka „150 darmowych zabaw dla dzieci鈥?
Rzeczywi艣cie, bo to w wi臋kszo艣ci zabawy, kt贸re wymy艣li艂y moje dzieci. Nie maj膮 placu zabaw przy domu, dlatego musz膮 polega膰 na w艂asnej wyobra藕ni i pomys艂ach. Oczywi艣cie, nie jest tak, 偶e moi synowie si臋 nie nudz膮, bo te偶 czasem narzekaj膮 na nud臋, ale du偶o czasu sp臋dzaj膮 na zewn膮trz, wymy艣laj膮c coraz to聽nowe zabawy.
Kt贸r膮 z wymy艣lonych i opisanych w ksi膮偶ce zabaw twoi synowie lubi膮 najbardziej?
Detektywa, bo najbardziej ich bawi, a polega na tym, 偶e ja co艣 robi臋 w ogrodzie, a oni musz膮 biega膰 doko艂a mnie tak, 偶ebym ich nie zauwa偶y艂a. I musz膮 koniecznie 艣ledzi膰, co robi臋.
Chowaj膮 si臋 za jak膮艣 donic膮 czy drzewem i chichraj膮 si臋, 偶e s膮 tacy sprytni. Lubi膮 te偶 robi膰 艂贸dki z kapsli czy zakr臋tek. Do miski nalewamy wod臋, wk艂adamy plastelin臋 do zakr臋tki, dodajemy wyka艂aczki i 艂贸dka gotowa. A ulubiona zabawa mojego m艂odszego syna to dinozaury w lodzie. Zalewamy je wod膮, wsadzamy do zamra偶alnika, potem bawimy si臋 w ekspedycj臋 naukow膮.
Wszystko brzmi sielsko, s膮 zatem jakie艣 wady mieszkania na wsi?
Na pewno to, 偶e trudno moim dzieciom spotka膰 si臋 z kolegami. Mieszkaj膮 zwykle w promieniu 20 km i taki wyjazd po szkole zaj膮艂by p贸艂 dnia. Starszy syn wykorzystuje zooma czy Messengera do komunikacji z kolegami, m艂odszy w tym roku poszed艂 do przedszkola i odkrywa rado艣膰 z posiadania koleg贸w.
A najwi臋ksze plusy?
Kontakt ze sob膮, bo jeste艣my na siebie skazani popo艂udniami, wi臋c musimy nauczy膰 si臋 rozmawia膰 ze sob膮, m贸wi膰 do siebie, siedzie膰 razem w tym domu. Plusem posiadania domu na wsi jest te偶 to, 偶e dzieci musz膮 pom贸c, np. grabi膰 li艣cie, wyci膮ga膰 marchewki, nakarmi膰 kr贸liki. Nawet je艣li w ich przypadku przeistoczy si臋 to w zabaw臋, a zdarza si臋 to cz臋sto, to i tak maj膮 jaki艣 substytut pracy.
A legendarna ju偶 lepsza odporno艣膰, gdy mieszka si臋 na wsi. Potwierdzasz j膮?
Ludzie pr贸buj膮 mnie przekona膰, 偶e wiele zale偶y od gen贸w, ale ci臋偶ko mi si臋 z tym zgodzi膰. M贸j m艂odszy syn mia艂 trudny start w 偶ycie, bo zacz膮艂 od antybiotyku, kt贸ry go bardzo os艂abi艂 i przez pierwszy rok 偶ycia non stop chorowa艂. Potem bardzo cz臋sto wychodzili艣my na dw贸r, pozwala艂am mu tapla膰 si臋 w b艂ocie i korzysta膰 z tych wszystkich podw贸rkowych zarazk贸w (艣miech). Teraz jest okazem zdrowia.
Najcz臋艣ciej m贸wi臋 o d偶izas i si臋 miotam, czyli Matka jest tylko jedna - Mamopracuj

Matki PRL-u

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ludzie siedz脛聟, drzewo, ro脜聸lina, tabela, na zewn脛聟trz i przyroda

呕ar si臋 z nieba leje i u mnie na zachodzie by艂o chyba najgor臋cej w Polsce, a temparatury strzeli艂y na ponad 30 stopni.

Opu艣ci艂am w pokojach „aluzje”, aby by艂o troch臋 cienia, gdy偶 nie spos贸b to wytrzyma膰, bez uszczerbku na zdrowiu, bo w ko艅cu swoje lata mam.

Na chwilk臋 wysz艂am na balkon, aby podla膰 kwiaty i w oczy mi si臋 rzuci艂y sznurki, na kt贸rych kto艣 wywiesi艂 starannie pranie.

Cykn臋艂am wi臋c zdj臋cie – powy偶ej!

Taki widok jest coraz rzadszy, bo wszyscy, prawie mamy w domach automatyczne pralki i swoje pranie wieszamy najcz臋艣ciej na domowej suszarce, b膮d藕 je艣li kto艣 ma, to na balkonie.

My Babcie jednak dosta艂y艣my po ko艣ciach, bed膮c m艂odymi mamami, bo pra艂y艣my w pralce o nazwie „Frania”, a potem to si臋聽 wy偶yma艂o, p艂uka艂o i dopiero wiesza艂o.

Pami臋tam, 偶e tetrowe pieluszki dzieci gotowa艂am w metalowym kotle z dodatkiem myd艂a szarego, a potem si臋 je p艂uka艂o i wiesza艂o. By艂y bielutkie, ale je艣li na pocz膮tku dziecko potrzebowa艂o mie膰 w wyprawce 30 pieluch tetrowych i z dziesi臋膰 flanelowych, to by艂o roboty po kokardy.

Kiedy艣 kobiety bia艂膮 po艣ciel gotowa艂y w garach, potem p艂uka艂y i krochmali艂y i na koniec to wszystko prasowa艂y na blach臋.

Pami臋tam, 偶e w latach 60-tych i dalszych na moim osied艂u, w ka偶dym bloku by艂a w piwnicy pralnia i suszarnia.

Kobiety rozpala艂y pod piecem i gotowa艂y po艣ciel p艂贸cienn膮, a po wypraniu wiesza艂y pranie w suszarni i nie raz trzeba by艂o szuka膰 w艂ascicielki prania, by swoje, suche zdj臋艂a i da艂a miejsce na sznurach nast臋pnej.

Takie to by艂y czasy, 偶e jak偶e cz臋sto kobiety pracuj膮ce musia艂y tak偶e upora膰 si臋 ze skomplikowanym聽 procesem prania, bo tak w贸wczas my艣la艂y艣my, 偶e po艣ciel wykrochmalona na blach臋, to by艂 szczyt pedanterii.

Jedno zdj臋cie, a tyle wspomnie艅 i pami臋tam pojawienie si臋 w domu pralki marki „Wiatka” – rosyjskiej i tak sobie siedzia艂am na pod艂odze i 艣ledzi艂am proces prania w niej, a oczy wychodzi艂y mi z orbit z podziwu nad post臋pem.

Stare suszarnie i pralnie w blokach zamieni艂y si臋 w biura, zak艂ady fryzjerskie, a nawet w studia tatua偶u i tak po偶egnali艣my relikt PRL-u.

Teraz m艂ode gospodynie narzekaj膮, 偶e musz膮 wychowywa膰 dzieci i roboty przy nich jest bez liku, tylko, 偶e wyjd膮 do miasta i zakupi膮 wszystko potrzebne dziecku, a wi臋c pampersy, gotowe zupki, kaszki i itp.

Nigdy by si臋 nie chcia艂y z nami – kobietami聽 z tamtych lat, zamieni膰 na role, bo pami臋tam, 偶e ka偶d膮 zupk臋 dla C贸rek gotowa艂am samodzielnie!

W stanie wojennym nie mia艂am bardzo cz臋sto czym swoje dzieci karmi膰 i pami臋tam polowanie z kartkami na mleko w proszku, budy艅, ksiel, herbtniki i 艂zy z oczu p艂yn臋艂y, kiedy uda艂o si臋 kupi膰 kasz臋 mann臋!

Kurtyna!

 

Jejku jaka jestem w艣ciek艂a! Jest oskar偶enie, jest riposta!

Przeczyta艂am taki, oto wpis na pewnym blogu, do kt贸rego link podaj臋 na samym ko艅cu i prosz臋 matki dawniejszego 聽rocznika o ustosunkowanie si臋, bo ja si臋 w艣ciek艂am – dos艂ownie i spr贸bowa艂am polemizowa膰! Nie dajmy si臋 obra偶a膰 m艂odym matkom.

Apel do te艣ciowej, matki i zgry藕liwej s膮siadki.

calareszta.pl

„Jestem z聽dzie膰mi聽w sanatorium w Rabce.聽Kr贸luj膮聽tu dwie grupy 鈥 ludzie zaawansowani wiekowo i matki z ma艂ymi聽dzie膰mi. Zdarzy艂a聽mi si臋聽taka聽sytuacja聽 鈥 zachowuj膮ce si臋 niew艂a艣ciwie聽w艂asne聽dziecko na oczach czterech takich starszych Pa艅聽wzi臋艂am聽na聽stron臋聽i spokojnie, aczkolwiek stanowczo wyt艂umaczy艂am mu, dlaczego 藕le si臋 zachowuje. Kiedy zadowoleni, po聽doj艣ciu聽do kompromisu, wracali艣my na聽plac聽zabaw, us艂ysza艂am w oddali 鈥濧 bo to teraz tak wychowuj膮, bezstresowo. Nie to, co w naszych czasach, cz艂owiek w聽dup臋聽da艂聽i by艂 spok贸j鈥.

Odpowied藕: K艂amstwo, bo normalna matka kochaj膮ca swoje dzieci w tamtych czasach te偶 nie bi艂a swoich, a je艣li jej si臋 zdarzy艂o, to ma wyrzuty do ko艅ca 偶ycia – tak jak ja, kt贸rej zdarzy艂o si臋 w krytycznym momencie pomacha膰 艣cier膮, albo kapciem. Uderzy艂am ka偶d膮 z c贸rek w ci膮gu ich wychowywania po jednym razie i 偶a艂uj臋, 偶e to uczyni艂am.

Droga聽Halino, Zdzisiu i Gieniu 鈥 ten post jest do Ciebie!

W naszych czasach wiadomo ju偶,聽偶e聽bicie niczego nie uczy.聽W艂a艣ciwie聽wiadomo by艂o to聽ju偶聽za Twoich聽czas贸w,聽ale聽nie istnia艂a wok贸艂聽tego聽medialna聽nagonka,聽wi臋c聽mo偶e omin膮艂聽Ci臋聽ten temat. Nie聽my艣l聽sobie jednak,聽偶e聽omin膮艂 Twoje dziecko, kt贸re jak tylko zacz臋艂o聽co艣聽kuma膰,聽kalkulowa艂o聽w聽g艂owie聽鈥瀢ejd臋 na ten dach to b臋d臋聽kr贸lem聽podw贸rka, b臋dzie聽frajda, co mi tam dwa klapsy od mamy za kar臋鈥.聽Te聽klapsy nie聽nauczy艂y聽Twojego dziecka niczego聽opr贸cz聽tego,聽偶e聽matka聽jak ju偶 nie聽ma聽innego sposobu to聽bije, bo jest聽silniejsza.

Odpowied藕: K艂amstwo za k艂amstwem, bo nie wszystkie matki bi艂y swoje dzieci, cho膰 same do艣wiadcza艂y w dzieci艅stwie przemocy od swojego ojca, czy matki. Przysi臋g艂y sobie, 偶e swoich dzieci bi膰 nie b臋d膮, a wi臋c pani pisz膮ce te domniemania jako pewnik jest z艂o艣liwa, aby dokopa膰 tamtym matkom.

Wiem,聽偶e聽codziennie krytykujesz m艂odych,聽偶e聽tylko im聽te聽kom贸rki聽i Internety w聽g艂owie. Nie聽mia艂a艣 Internetu, czy聽kom贸rki, ale聽to聽nieprawda,聽偶e聽by艂a艣聽ze聽swoim dzieckiem 24 godziny na聽dob臋. Normalne by艂o to,聽偶e聽odk膮d聽dziecko samo聽umia艂o聽usta膰 na nogach,聽bawi艂o聽si臋 w grupie innych dzieci na聽podw贸rku聽czy pod blokiem. GODZINAMI. Wiadomo by艂o,聽偶e聽te聽starsze si臋 zaopiekuj膮聽i krzywdy聽zrobi膰聽nie聽dadz膮. A Ty w tym czasie spokojnie聽gotowa艂a艣聽w domu obiad,聽pali艂a艣聽fajki z聽s膮siadk膮聽przez balkon albo ogl膮da艂a艣聽Niewolnic臋聽Isaur臋. Nie聽ba艂a艣聽si臋聽pedofil贸w聽czy聽porwa艅,聽cho膰聽przecie偶聽by艂y, nie m贸wi艂o si臋 o tym, wi臋c聽si臋 tym zbytnio nie聽przejmowa艂a艣, jak wszyscy.

Odpowied藕: C贸偶 to za brednie w chorej g艂owie autorki. Dzieci bawi艂y si臋 na podw贸rkach, bo tak to by艂o, 偶e lubi艂y swoje grupy r贸wie艣nik贸w i bawi艂y si臋 w przer贸偶ne zabawy, co tylko wysz艂o im na dobre. Uczy艂y si臋 wsp贸艂偶ycia pod okiem matek i ojc贸w i wraca艂y do domu skonane skakaniem, bieganiem za pi艂k膮, a tak偶e graniem w klasy. Lgn臋艂y do siebie te dzieciaki i powstawa艂y wielkie przyja藕nie, czasem na ca艂e 偶ycie. Owszem, to by艂o na r臋k臋 matkom, poniewa偶 wiedzia艂y, 偶e pod ich nadzorem takie przyja藕nie by艂y tylko wspania艂ym dzieci艅stwem, a sk膮d w g艂owie autorki to fajczenie papieros贸w? Chyba matka jej tak robi艂a i st膮d to wie, albo sobie to wyobrazi艂a w z艂o艣liwej g艂贸wce z du偶膮 fantazj膮! Nie nale偶臋 do matek i te艣ciowych, kt贸re krytykuj膮 m艂odych, bo mam dwie c贸rki, kt贸re maj膮 swoje dzieci i si臋 nie wtr膮cam w ich scenariusz wychowania 聽dzieci. Kiedy艣 matki pracowa艂y i to bardzo ci臋偶ko, bo na ta艣mach produkcyjnych, w fabrykach, bo kto艣 ten kraj musia艂 d藕wiga膰 z po偶ogi wojennej i by艂y to kobiety. Nie by艂o zabawek, ubranek, ksi膮偶eczek, to moja mama sama robi艂a mebelki do zabawy i sama szy艂a ubranka dla lalek, a tak偶e dla nas. Przerabia艂a i kombinowa艂a, aby z resztek cokolwiek uszy膰, aby艣my by艂y z siostr膮 odziane. Teraz idziecie do sklep贸w i kupujecie gotowce, a kiedy艣 kobiety szyde艂kowa艂y i robi艂y na drutach sweterki dla dzieci i czapeczki. Kiedy艣 matki kocha艂y swoje dzieci, jak teraz autorko paszkwilu!

To聽prawda,聽偶e聽nie聽sadza艂a艣聽dziecka przed telewizorem,聽偶eby ogl膮da艂o bajki. W telewizji聽nie by艂o wtedy bajek, a聽jedyna, kt贸ra by艂a, by艂a 艣wi臋to艣ci膮 i na聽艂eb, na聽szyj臋聽lecia艂a艣 na聽ni膮聽do domu, 偶eby dziecko sobie chocia偶聽tego聽Reksia聽zobaczy艂o. W聽dzie艅聽zajmowa艂a艣 si臋 jednak swoimi sprawami, a dziecko聽puszcza艂a艣聽samopas. Nie聽mia艂a艣聽kreatywnych zabawek, ciekawych ksi膮偶eczek, czy nagonki z netu, co ju偶 Twoje dziecko powinno by艂o聽opanowa膰.聽Ros艂o聽zdrowe, jak聽ka偶de聽inne i to by艂o聽najwa偶niejsze.聽Sadza艂a艣 na Frani i by艂a聽g艂upawka聽z wirowania, ot聽rozrywka. Dziecko聽ca艂ymi聽dniami pa艂臋ta艂o si臋 po domu, ka偶dy z nas聽zna聽o sobie histori臋聽upadku聽ze聽schod贸w,聽wypadni臋cia聽z聽w贸zka, oblania si臋聽gor膮c膮 wod膮. By艂a聽zabawa, czasem聽chwile聽grozy. Ot, 偶ycie聽po prostu, jest co聽wspomina膰. Dzisiaj za takie wybryki znalaz艂aby艣 si臋 w Uwadze TVN. No serio, no.

Odpowied藕: Bo偶e jaka musi by膰 ta autorka tego wpisu biedna i powtarzam, jej matka musia艂a j膮 sadza膰 na tej Frani i tak j膮 zabawia艂a. Musi mie膰 traum臋 biedna. Pami臋tam czas 艣wi膮teczny, kiedy telewizja puszcza艂a bajki Disneya i kurcze jak ja si臋 cieszy艂am, 偶e moje dzieci mog膮 obejrze膰 co艣 innego, z tamtej strony oceanu, albo kiedy pojawi艂a si臋 Pszcz贸艂ka Maja, to ogl膮da艂am t臋 bajk臋 razem ze swoimi szkrabami, bo musia艂am widzie膰, czy w bajce nie ma przemocy. Teraz jest tyle kana艂贸w z bajkami, 偶e autorka pewnie tego nie ogrania i sama si臋 pogubi艂a, a mo偶e je dziecko ogl膮da horrory bajkowe, kiedy ona wsadza pranie do pralki.

Nie podoba Ci si臋 to,聽偶e聽nie pozwalamy naszym dzieciom聽dawa膰聽nieograniczonych ilo艣ci s艂odyczy i聽karmi膰聽stale聽budyniem. Ty karmi艂a艣聽i wyros艂o i dobrze by艂o.聽Zgoda. Nie zapominaj jednak,聽偶e聽jajka聽mia艂a艣聽prawdziwe, od kury,聽mi臋so聽z uboju na wsi, mleko od krowy, a chipsy, s艂odycze, gumki mamby, lody we wszystkich kolorach i聽偶elki聽nie istnia艂y. Nie聽mia艂a艣聽wi臋c聽jak karmi膰聽swojego dziecka聽chemi膮, bo jej po prostu nie by艂o, nawet w jedzeniu.

Odpowied藕: Matki kiedy艣 robi艂y same dla swoich dzieci s艂odycze, bo niczego nie by艂o w sklepach. Robi艂y cukierki z karmelu, lody w艂asnej roboty, kompoty z owoc贸w i lemoniady, a Ty autorko by艣 umar艂a, bo by艣 tak nie potrafi艂a kombinowa膰, bo idziesz do sklepu i kupujesz bez problemu, ale to jest taka 艂atwizna. Chemia by艂a zawsze, tylko o tym nikt nie wiedzia艂 i to jest prawda, a Ty o tym wiesz i karmisz swoje dziecko tak膮 w艂a艣nie chemi膮. Idziesz na skr贸ty i dajesz swojemu dziecku Kubusia z konserwantami. Nie ukr臋cisz dziecku soku z marchewki, czy jab艂ka ze sprawdzonego 藕r贸d艂a, bo to za du偶o zachodu. Wolisz kupi膰 w dyskoncie kurczaka i warzywa, bo uwa偶asz, 偶e robisz dobrze. Nie poszukasz na rynku gospodyni, kt贸ra sprzedaje swojskie jajka, a kupujesz z chowu klatkowego – czy tak nie jest leniu!

Stale聽wyg艂aszasz聽pogl膮d,聽偶e聽m艂odym聽to tylko rozrywki w聽g艂owie,聽ci膮gle聽by tylko po聽艣wiecie聽latali, a dziecko to wychowa niania. W Twoich czasach dzieci聽podrzuca艂o聽si臋 do te艣ci贸w czy do babci. W naszych czasach wie si臋 ju偶,聽偶e聽dzieci to nasz problem, a nie problem naszych聽rodzic贸w. I oni, po trudzie wychowania nas,聽latach聽pracy聽i cz臋sto聽ci臋偶kim聽偶yciu, na emeryturze聽maj膮聽prawo聽skosztowa膰聽偶ycia, odpocz膮膰, a nie聽lata膰聽za wnukami. Nale偶y im si臋 i聽kolacja聽na聽mie艣cie聽i kino i nawet wakacje! To nie to, co聽kiedy艣, kiedy dzieciaki na聽ca艂e聽lato聽odwozi艂o聽si臋 na聽wie艣聽do聽dziadk贸w. Mo偶e tak nie robi艂a艣? Nie wierz臋. Normalne by艂o to,聽偶e聽mieszkaj膮c w bloku聽wychodzi艂a艣聽wieczorem,聽zostawia艂a艣聽dziecko samo w domu, na kt贸re od czasu do czasu聽mia艂a聽zerkn膮膰聽s膮siadka. Albo ci膮gn臋艂a艣 dzieciaki do znajomych na imieniny. Jak zasn臋艂y, po nocy si臋 je do domu聽jako艣聽przenios艂o, cz臋sto chwiejnym krokiem. Nikt z聽tego聽powodu afery聽przecie偶聽nie聽robi艂. Nikt聽Ci臋聽nie聽krytykowa艂, bo robili tak wszyscy.

Odpowied藕: Ile偶 k艂amstw jest w tym wpisie i oskar偶eniu, a wi臋c widocznie matka autorki tak robi艂a, 偶e zabiera艂a j膮 na s膮siedzk膮 popijaw臋, bo sk膮d by o tym wiedzia艂a. Nikt nie podrzuca艂 dzieci swoim te艣ciom i rodzicom, bo oni wci膮偶 pracowali dla Polski. Je艣li si臋 tak zdarzy艂o, to dlatego, 偶e kiedy艣 nie mo偶na by艂o zgra膰 urlopu w pracy z przerw膮 w przedszkolu i to by艂y wyj膮tkowe sytuacje, pe艂ne wyrzut贸w sumienia. Na chleb trzeba by艂o pracowa膰 i sz艂o si臋 do pracy trzy miesi膮ce po porodzie, a dzieci oddawa艂o si臋 do 偶艂obka, bo trzeba by艂o op艂aci膰 rachunki, Nikt nie p艂aci艂 za przerw臋 macierzy艅sk膮, kt贸ra trwa rok, a i ojciec mo偶e wzi膮膰 urlop tacierzy艅ski. Kiedy艣 nie by艂o o tym mowy droga z艂o艣liwa m艂oda matko. Ile偶 jest w Tobie zawi艣ci.

M贸wisz,聽偶e聽m艂odym聽to tylko聽kariera聽w聽g艂owie. W czasach PRL by艂o jednak o tyle聽艂atwiej, bo czy si臋聽le偶a艂o, czy si臋聽sta艂o, pensja聽si臋 nale偶a艂a. Z聽pracy聽w biurze聽przychodzi艂o聽si臋 do domu z zakupami, kt贸re聽zrobi艂o聽si臋 w przerwie na聽kaw臋聽鈥 niech petenci聽czekaj膮!聽Pokus聽te偶聽za bardzo nie by艂o, bo wczasy nad morzem聽dawa艂聽zak艂ad聽pracy, a jak聽kto艣聽ju偶 by艂 bogaczem to na te聽W臋gry聽czy聽Bu艂gari臋聽zawsze聽go by艂o聽sta膰.

Ci膮gle聽krytykujesz nowoczesne kobiety,聽偶e聽im si臋 emancypacji聽zachcia艂o,聽偶e聽obiadu聽m臋偶owi聽nie聽zrobi膮,聽偶e聽kapci nie聽podaj膮, nie sprz膮taj膮 same i nawet cz臋sto na zakupy聽ch艂opa聽z dzieckiem wysy艂aj膮. Za Twoich聽czas贸w聽facet szarmancki by艂 a i w domu wszystko聽umia艂聽zrobi膰. A teraz cz臋sto tak jest,聽偶e聽gwo藕d藕聽sobie same musimy聽wbi膰, bo on wtedy idzie na pedicure. W ko艅cu聽jest r贸wno艣膰, o聽kt贸rej聽Ty tylko聽marzy艂a艣聽w najdzikszych snach.

Odpowied藕. Biedna, jak wzi臋艂a艣 sobie za m臋偶a wydmuszk臋 i narcyza, to Twoja wina, bo kiedy艣 m臋偶czyzna musia艂 by膰 odpowiedzialny za rodzin臋 i niczym drwal – silny, a tak偶e szarmancki. Bywa艂y typy, kt贸re chla艂y i bi艂y swoje 偶ony i dzieci i dawa艂y艣my sobie z chamem rad臋 – rozw贸d. A wy trzymacie si臋 tego pi臋knego i wymuskanego, bo kole偶anki ci zazdroszcz膮, 偶e taki jest 艣liczny i ma wzi臋cie.聽

Halina, Ty we藕 si臋 kobieto, ogarnij. Dzisiaj, tak jak i za Twoich聽czas贸w, matki codziennie pope艂niaj膮聽b艂臋dy. I b臋dzie tak w kolejnych pokoleniach, bo聽przyjd膮聽nowe聽pogl膮dy聽i mody.聽Ale聽daj聽偶y膰! Ka偶de聽czasy聽s膮聽fajne, bo聽s膮聽nasze. Zamiast聽dawa膰 m艂odym聽argument do nazywania聽Ci臋聽star膮聽rozpad贸w膮,聽wo艂em, kt贸ry聽zapomnia艂, jak to聽ciel臋ciem聽by艂,聽pozw贸l聽matkom wychowywa膰聽dzieci po swojemu, tak jak聽umiej膮聽najlepiej. A聽sama聽wypinaj聽pier艣聽do przodu i na dancingu w sanatorium nie czekaj na 鈥濸anie聽prosz膮聽Pan贸w鈥, tylko podbijaj do Pana Gienka. W naszych czasach kobietom to ju偶 wypada!

Odpowied藕: To jest tak pod艂e, 偶e a偶 nie do uwierzenia, bo ile偶 w autorce tego wpisu jest jadu! Kiedy jej napisa艂am komentarz o stanie wojennym, kiedy w kraju nie by艂o niczego, a wpis uwa偶am za k艂amliwy, to komentarz wyl膮dowa艂 w kosmosie!

My matki w stanie wojennym sta艂y艣my po mleko, ser, buty, m膮k臋, cukier, mi臋so itp. Sta艂y艣my w nocy i sta艂y艣my w dzie艅, aby tylko mie膰 gnata na zup臋, albo budy艅 dla dzieciaka. Sta艂y艣my po buciki dla dzieci i cz臋sto wraca艂y艣my z niczym, to mi autorka tego wpisu wykasowa艂a komentarz!

Najgorszy jeszcze w tym wszystkim jest fakt, 偶e nasza narodowa Super Niania – Dorota Zawadzka popar艂a ten k艂amliwy paszkwil! Mo偶e dlatego, 偶e dzieci w wieku nastoletnim wola艂y by膰 z Ojcem, a j膮 totalnie ola艂y!

Moje c贸rki mnie czasami pytaj膮, kiedy opowiadam – Mamo jak ty sobie poradzi艂a艣 z wychowaniem nas w tamtych dziwnych i ci臋偶kich czasach.聽

Odpowied藕: Bo Was kocha艂am i kocham nad 偶ycie i tu napisz臋, 偶e nie pozwol臋 sobie na ubli偶anie matce, kt贸ra ma wszystko gotowe i pod r臋k膮. To z jej strony, to potwarz w kierunku tysi臋cy matek, kt贸re z niczego potrafi艂y zrobi膰 co艣 i wychowa艂y swoje dzieci na dobrych ludzi i od nas WARA autorko!”

Jestem w艣ciek艂a!

Foto:聽http://www.bigstockphoto.com

http://www.calareszta.pl/apel-do-tesciowej-matki-i-zgryzliwej-sasiadki/#

Bo za du偶o jest na tym 艣wiecie 艂ez!

Na samym pocz膮tku wklejam piosenk臋 o tym, 偶e 艣wiat nie wierzy 艂zom, bo za du偶o jest na tym 艣wiecie 艂ez, a zmierzam do tego, 偶e diabli mnie podkusi艂y, 偶e obejrza艂am dokument pt. „Dzieciob贸jczynie” i musz臋 stwierdzi膰, 偶e 偶yj臋 ju偶 na tym 艣wiecie tyle lat, a tego nie wiedzia艂am.聽

Nie wiedzia艂am i nawet mi nie przysz艂o takie co艣 do g艂owy, 偶e mo偶na zabija膰 w艂asne dzieci w 艂onie matki w sz贸stym, a nawet si贸dmym miesi膮cu ci膮偶y.

Tak si臋 dzieje kochani blisko nas, bo nie w Afryce dalekiej, ale pod naszym nosem.

Rosja odpowiada za dzieciob贸jstwo i jej skrzywione i prymitywne metody pozbywania si臋 niechcianych dzieci i kobiety w tym kraju maj膮 podane jak na tacy pozbycie si臋 niechcianego balastu.

M艂ode dziewczyny w Rosji uprawiaj膮 seks w wieku 14/15 lat, a zapytane dlaczego tak szybko decyduj膮 si臋 na wsp贸艂偶ycie, to odpowiadaj膮 jak jedna, 偶e seks uprawiaj膮 wszyscy, a wi臋c i one.聽

Edukacji seksualnej nie ma w szko艂ach, a rodzice uwa偶aj膮 ten temat za tabu, a wi臋c te m艂ode dziewczyny nie wiedz膮 jakim sposobem mo偶na pocz膮膰 dziecko. Wiele z nich uwa偶a, 偶e mo偶na zaj艣膰 w ci膮偶臋 przez poca艂unek, albo tylko przytulenie si臋 do ch艂opca. Nie s膮 edukowane i nie maj膮 znik膮d pomocy, a je艣li si臋 zorientuj膮, 偶e s膮 w ci膮偶y to zwykle jest za p贸藕no, by t臋 wczesn膮 ci膮偶臋 usun膮膰, a trafiaj膮 na oddzia艂 w Petersburgu, kiedy dziecko ju偶 kopie w 艂onie matki.

Dokonuje si臋 brutalna ingerencja i dziecko specjalnym zastrzykiem jest u艣miercane w 艂onie matki, a potem wywo艂ywany jest por贸d. Dziewczyny rodz膮 w wielkich m臋czarniach, a wiele z nich nie prze偶ywa tego, a jednak wci膮偶 przybywa nowych, niechcianych ci膮偶.

Dokument jest wstrz膮saj膮cy i nie polecam go nikomu, poniewa偶 ja po jego obejrzeniu jestem w szoku.

 

Rosja zajmuje pierwsze miejsce na 艣wiecie w liczbie przeprowadzanych zabieg贸w aborcji. W kraju praktycznie pozbawionym edukacji seksualnej przerwanie ci膮偶y jest powszechnie stosowanym sposobem zapobiegania niechcianemu macierzy艅stwu. Zw艂aszcza w艣r贸d nastolatek.

Szesnastoletnia Walentyna nie zdawa艂a sobie sprawy, 偶e jest w ci膮偶y, p贸ki nie zwr贸ci艂a na ni膮 uwagi jej matka. O rok starsza Nastja – zbyt przera偶ona, by powiedzie膰 rodzicom prawd臋 – pad艂a ofiar膮 gwa艂tu. Na zabieg czeka tak偶e szesnastoletnia Sasza, kt贸ra nie ma poj臋cia, kto j膮 zap艂odni艂, poniewa偶 mia艂a ponad 20 partner贸w. Wszystkie trzy dziewcz臋ta trafi膮 do tej samej kliniki w Petersburgu, gdzie przerywa si臋 ci膮偶e nawet w si贸dmym miesi膮cu. Mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e aborcja jest w Rosji 艂atwiej dost臋pna i dalece bardziej popularna ni偶 艣rodki antykoncepcyjne.

Autorzy filmu „Dzieciob贸jczynie” towarzyszyli nastoletnim bohaterkom, przygl膮daj膮c si臋 ich codziennemu 偶yciu. Tak powsta艂 szokuj膮cy dokument o wsp贸艂czesnej rosyjskiej m艂odzie偶y, dorastaj膮cej w samym 艣rodku politycznego i ekonomicznego chaosu, zakochanej w wyidealizowanym 艣wiecie blichtru i konsumpcji.

czytaj wiecej:聽http://www.planeteplus.pl/dokument-dzieciobojczynie_31614#ixzz3ZeaGnRI0

Dzi艣 id臋 na 艂atwizn臋 – art. z „Wysokich Obcas贸w” – Matki w Finlandii

Wydaje mi si臋, 偶e ten art. 艣wietnie mi tu pasuje, poniewa偶 staram si臋 porusza膰 na blogu r贸偶ne tematy. Matki w Polsce pewnie zagryzaj膮 z臋by, 偶e innym matkom w 艣wiecie lepiej si臋 偶yje i posiadanie dzieci, to czysta przyjemno艣膰, skoro pa艅stwo o te matki dba. Mnie, jako seniork臋 tak偶e taki model si臋 podoba, kiedy czytam, 偶e macierzy艅stwo nie wsz臋dzie jest drog膮 przez m臋k臋 i z ledwo艣ci膮 wi膮zanie ko艅ca z ko艅cem, a tak偶e miotaniem si臋 mi臋dzy 聽karier膮 zawodow膮, aby mie膰 na wychowanie dzieci, a spokojnym odchowanie swojego potomstwa.
Mam nadziej臋, 偶e autorka tego tekstu nie koloryzuje. Zapraszam do zapoznania si臋 z tekstem, bo dla polskich matek jest to swego rodzaju wsadzenie kija w mrowisko.
„Jako matce opiekuj膮cej si臋 dwuletnim dzieckiem w domu przys艂uguje mi prawo do wynagrodzenia. Mi艂y gest poprawiaj膮cy samopoczucie. Tak cz臋sto polskie mamy m贸wi膮 o sobie: nic nie robi臋, siedz臋 w domu z dzieckiem. W Finlandii to nie nazywa si臋 „nic”
To zabawne, ale kiedy zagl膮da艂am na stron臋 „Wysokich Obcas贸w”, przez do艣膰 d艂ugi czas nie skojarzy艂am, 偶e akcja „Polki bez granic” mo偶e dotyczy膰 mnie samej. Od dziesi臋ciu lat 偶yj臋 za granic膮. Najpierw sze艣膰 lat w Stanach, teraz ju偶 blisko cztery w Finlandii. Ale i wcze艣niej nosi艂o mnie po 艣wiecie. W czasie studi贸w wzi臋艂am rok dziekanki, 偶eby zosta膰 „operk膮” w Niemczech. P贸藕niej wyjecha艂am na sze艣膰 miesi臋cy do USA i na trzy do Irlandii.Ka偶de z dwojga moich dzieci przysz艂o na 艣wiat w innym kraju. Nigdy nie 偶y艂y w Polsce. C贸reczka m贸wi biegle po angielsku, synek pewnie nied艂ugo zacznie po fi艅sku. A mimo to na co dzie艅 nie zastanawiam si臋, czy jestem emigrantk膮, czy expatk膮. My艣l臋, 偶e w naszym wsp贸艂czesnym, nowoczesnym, demokratycznym i zachodnim 艣wiecie nie ma ju偶 czego艣 takiego jak emigracja. W dobie internetu,聽Skype’a, tanich linii lotniczych, braku granic w Europie, jeste艣my wszyscy bardzo blisko.Przyjazd do Helsinek by艂 dla mnie, dla nas, jak wej艣cie w ciep艂e i wygodne kapcie. Tu wszystko jest tak proste, tak dopasowane do cz艂owieka, 偶e zagubienie si臋 w tym pa艅stwie i spo艂ecze艅stwie jest niemal niemo偶liwe. Nawet brak j臋zyka nie przeszkadza, poniewa偶 wszyscy m贸wi膮 po angielsku. Na pocz膮tku cz臋sto por贸wnywali艣my to nowe fi艅skie 偶ycie do dawnego, ameryka艅skiego.

W USA by艂am przede wszystkim dziennikark膮, potem zosta艂am mam膮. W Finlandii jestem przede wszystkim mam膮, tu urodzi艂am nasze drugie聽dziecko.

Jak to jest by膰 mam膮 w tym nordyckim kraju?

Komfortowo. Kr贸tko po otrzymaniu sta艂ego pobytu dowiedzia艂am si臋, 偶e jako matce opiekuj膮cej si臋 dwuletnim dzieckiem w domu przys艂uguje mi prawo do wynagrodzenia. Przecie偶 je艣li posz艂abym do pracy, moim dzieckiem zajmowa艂aby si臋 przedszkolanka. A tak ja wykonuj臋 t臋 prac臋 sama. Mi艂y gest poprawiaj膮cy samopoczucie. Tak cz臋sto polskie mamy m贸wi膮 o sobie: nic nie robi臋, siedz臋 w domu z dzieckiem. W Finlandii to nie nazywa si臋 „nic”. Oczywi艣cie takie samo prawo ma ojciec dziecka, ale tu w praktyce jednak mamy d艂u偶ej zostaj膮 w domu. Miejsce pracy trzymane jest przez trzy lata.

Ka偶de dziecko ma te偶 zagwarantowane miejsce w przedszkolu. Je偶eli rodzice wybior膮 prywatn膮 plac贸wk臋, pa艅stwo i miasto dofinansowuj膮 koszty, i jest to znowu oko艂o 400-500 euro miesi臋cznie. Innym uk艂onem w stron臋 rodzic贸w jest prawo do bezp艂atnego korzystania z komunikacji miejskiej, je偶eli podr贸偶uje si臋 z dzieckiem w w贸zku. Mamy nie musz膮 te偶 czu膰 si臋 zamkni臋te w domu z dzieckiem.

W Helsinkach od stu (!) lat istnieje sie膰 park贸w zabaw (leikkipuisto). S膮 to du偶e place zabaw z budynkiem, w kt贸rym mie艣ci si臋 艣wietlica, sala zabaw, kuchnia, toaleta. Pracuj膮 tam opiekunowie, cz臋sto organizowane s膮 zaj臋cia dla maluch贸w. Popo艂udniami pe艂ni膮 te偶 funkcj臋 艣wietlic dla dzieci szkolnych. To tu ch臋tnie przedpo艂udnia sp臋dzaj膮 mamy z maluchami. Latem w ka偶dym takim parku punkt dwunasta jest wydawany聽obiad聽dla dzieci. Bezp艂atnie. Trzeba tylko przynie艣膰 w艂asny talerz i sztu膰ce. Przychodz膮 t艂umy dzieciak贸w, jest wsp贸lne 艣piewanie i zabawy plenerowe.

Fi艅skie mamy s膮 cierpliwe i spokojne. Nigdy nie by艂am 艣wiadkiem krzyczenia na dziecko. Ale i dzieci poprawnie si臋 zachowuj膮. By膰 mo偶e udziela si臋 im ten spok贸j. Finowie chyba w og贸le s膮 cierpliwi. Nie widz臋 irytacji na twarzach, kiedy tramwaj si臋 sp贸藕nia – a bywa, 偶e nie jest na czas, albo kolejka do kasy jest zbyt d艂uga. Kierowcy prowadz膮 spokojnie i powoli, nikt si臋 nie 艣ciga. Mo偶e to efekt mandat贸w, kt贸rych wysoko艣膰 jest zale偶na od dochod贸w. S膮 te偶 skromni, co wida膰 w ich ubiorze, modzie i fi艅skim designie: prostym, skromnym, u偶ytkowym i bardzo praktycznym. Designie, kt贸ry uwielbiam w ka偶dej postaci. Za p贸艂tora roku b臋d臋 mog艂a co艣 powiedzie膰 o fi艅skiej szkole, jak nasza c贸rka zacznie edukacj臋. W Helsinkach i Espoo dzia艂a par臋 publicznych szk贸艂 angloj臋zycznych. Nauka jest darmowa, fi艅ski program nauczania, jest te偶 wyk艂adany fi艅ski jako drugi j臋zyk.

Na razie nasze dzieci s膮 w przedszkolach. Starsze w angielskim (prywatnym), m艂odsze w fi艅skim (publicznym). Nie bardzo znam polskie realia, ale tu jest jak w domu. Przedszkole mojego dwuletniego synka to dwana艣cioro dzieci i trzy wychowawczynie, kt贸re cz臋sto maj膮 jeszcze do pomocy osob臋 dochodz膮c膮. Ostoja spokoju. Daj膮 ciep艂o i bezpiecze艅stwo swoim ma艂ym podopiecznym. Przedszkole c贸rki jest ju偶 du偶o wi臋ksze, ale panuje tam atmosfera przyjacielskiego spotkania. Nauczycielki s膮 zawsze do dyspozycji, uwa偶ne, ciep艂e, serdeczne. Ka偶da ma pod opiek膮 oko艂o o艣miorga dzieci. A dzieciaki nie chc膮 wraca膰 do domu.”

Autorka prowadzi聽blogakiitoshelsinki.blogspot.com聽

Drodzy Seniorzy – czas ze sceny zej艣膰!

Na profilu Super Niani, a Ona lubi zrobi膰 troch臋 szumu na swoim profilu przeczyta艂am takie zapytanie skierowane do niej i oczywi艣cie do jej dyskutantek. Chodzi o to, czy Seniorki maj膮 prawo zajmowa膰 艂awki na placu zabaw? Nie wiem w jakiej to miejscowo艣ci moherowe staruszki okupuj膮 ten plac i to w zasadzie nie jest tak wa偶ne. Wa偶ne jest, 偶e matki z ma艂ymi dzie膰mi nie maj膮 w tej sytuacji dost臋pu do tych 艂aweczek podczas pilnowania swoich pociech i jedna z nich si臋 wkurzy艂a i zapoda艂a temat na stronie Super Niani i czytamy:

Do tego pstrykn臋艂a zdj臋cie, 偶e nie jest go艂os艂owna i ma na to niezbity dow贸d, 偶e starsze panie s膮 niesubordynowane, bo siedz膮 swoimi dupskami i m艂ode matki czuj膮 si臋 oszukane, bo to miejsce powinno by膰 zarezerwowane dla nich tylko i wy艂膮cznie.

A tu mamy jeden z dziesi膮tk贸w komentarzy oburzonej mamy, 偶e seniorki wpierniczy艂y si臋 na plac zabaw, cho膰 ja na zdj臋ciu specjalnie dzieci nie widz臋, ale za to widz臋 i owszem seniorki, kt贸re wysz艂y przed blok, by pogrza膰 si臋 w wiosennym s艂onku i by spotka膰 drugiego cz艂owieka, ale dla m艂odych ludzi nie to jest wa偶ne, a wi臋c czytamy:

„XXXX Problem tkwi w tym ze pod swoimi blokami nie podpisali zgody na 艂awki ze wzgledu na halas a teraz szwedaja sie pod naszymi oknami miedzy naszymi dziecmi.. na Placu naszych dzieci… to jest PLAC ZABAW a nie PLAC EMERYTEK …. bo jakos pod DOMEM STARCOW dzieci nie przesiaduja na lawkach i nie zajmuje ich miejsc..”

No i co z tym fantem zrobi膰, bo ja od siebie tylko napisz臋, 偶e pod moimi oknami te偶 jest plac zabaw, ale nie ma na nim ani dzieci, ani emerytek i sama nie korzystam z 艂aweczek, cho膰 mog艂abym nawet si臋 na jednej z nich po艂o偶y膰 i opala膰, ale to te偶 by chyba g艂upio wygl膮da艂o i mo偶e bym trafi艂a na Facebooka, 偶e mi odbi艂o.

Seniorki uwa偶ajcie na place zabaw, bo jeszcze m艂oda matka b臋dzie zdolna do czynu zabronionego, 偶e taka i owaka starucha porusza si臋 w jej przestrzeni publicznej. Do domu emerytki, albo z dala od plac贸w zabaw – zrozumiano!

M艂ode kobiety rodz膮 dzieci i cofaj膮 si臋 do 艣redniowiecza!

Niechc膮cy ca艂kiem trafi艂am na Facebooku na stronk臋 pod nazw膮 „Beka z mamusiek na forach” i wst膮pi艂am i pobie偶nie przeczyta艂am i przetar艂am oczy ze zdumienia.

Wklejam odno艣nik do tej arcyciekawego profilu, kt贸ry jest kopalni膮 wiedzy, a raczej niewiedzy m艂odych matek, bo ich nieznajomo艣膰 niczego – wr臋cz powala:

http://https://www.facebook.com/pages/Beka-z-mamu%C5%9B-na-forach/746563065376170?fref=photo

Mia艂am o tym nie pisa膰, bo mo偶e mnie kto艣 pos膮dzi膰 o niezrozumienie i pot臋pienie tych m艂odych kobiet w dobie Internetu i szerokich medi贸w, ale jednak postanowi艂am doda膰 swoje trzy grosze, gdy偶 zaobserwowa艂am, i偶 zaistnia艂o jakie艣 totalne nieuctwo w ka偶dej dziedzinie i jest to zauwa偶alne u pokolenia wchodz膮cego w 偶ycie.

Czytajcie moi drodzy:

Zastanawiam si臋, gdzie zosta艂 pope艂niony b艂膮d wychowawczy i dlaczego te m艂ode kobiety s膮 tak infantylno – g艂upie. Dlaczego si臋 nie przygotowuje ich do macierzy艅stwa, 偶e zadaj膮 tak debilne pytania i w ten spos贸b dyskutuj膮 na powa偶ne tematy, nie maj膮c podstawowej wiedzy o swojej rozrodczo艣ci, a tak偶e piel臋gnacji swojego dziecka.

Dlaczego niczego nie wynios艂y z domu rodzinnego, od swoich matek i ojc贸w, 偶e dyskutuj膮 na forach, bo nie maj膮 si臋 kogo zapyta膰 i poradzi膰 w razie problemu. Czy 艂atwiej uwierzy膰, 偶e anonimowa porada jest bardziej warto艣ciowa, bo anonimowa?

Dlaczego nie uczy si臋 w szko艂ach dziewczynek pod k膮tem przysz艂ego macierzy艅stwa i nie przygotowuje si臋 ich do roli matki i 偶ony? Mo偶e dlatego, 偶e zamiast lekcji o seksie, dzieciaki s艂uchaj膮 katechetek i st膮d mamy, to co mamy, czyli t臋pot臋 totaln膮?

My艣l臋, 偶e ten profil powinna przeczyta膰 Minister Szkolnictwa i Nauki, aby wyci膮gn臋艂a wnioski, 偶e m艂odzie偶 cofa si臋 do 艣redniowiecza i 艣redniowiecznych praktyk, a mnie r臋ce opadaj膮. Jest tyle na rynku teraz poradnik贸w, kolorowych, pi臋knie wydanych, ale po co czyta膰 i si臋 samemu uczy膰, bo lepiej jest klepa膰 na forach i tylko pytam, a sk膮d przy ma艂ym dziecku te kobiety maj膮 czas? Ja nie mia艂am, ale za to mia艂am odpowiedni膮 ksi膮偶k臋 o rodzicielstwie, tylko jedn膮 – i mam j膮 do dzisiaj – na pami膮tk臋.