Archiwa tagu: młodzież

Azja i Europa – dwa różne światy!

lo

Oglądałam niedawno powtórkę programu podróżniczego Martyny Wojciechowskiej pt. „Kobieta na krańcu świata”

Martyna wybrała się do Japonii i pokazała uliczną modę w Tokio i sobie tak pomyślałam, że warto o tym skrobnąć.

Minister Edukacji w Sejmie wrzeszczał, że nie dopuści w szkołach do żadnej seksualizacji dzieci i młodzieży.

Obwinia nauczycieli, że źle wychowują nasze dzieci i są one w szkołach moralnie psute i on na to absolutnie nie pozwoli!

Panoszenie się ze swoją orientacją seksualną także będzie zabronione, a więc najchętniej wbili by uczniów z powrotem w mundurki z białymi kołnierzykami z tarczą na rękawie, aby dzieciaki nie różniły się między sobą!

Najchętniej by wprowadzili do szkół wychowanie tylko przez kościół, a o etyce trzeba zapomnieć i o wychowaniu w rodzinie także!

Ma być ciemnota i nie ma mowy o postawach indywidualnych, bo wszystko ma być tak jak ten ciemnogród sobie wymyślił.

Napuszczanie na LGBT tak jak na Węgrzech powoduje wykluczenia, a także samobójstwa, bo ludzie boją się ujawiniać.

W rodzinie Premiera Morawieckiego jest gej, a jest to jego siostrzeniec i Anżej krzyczył, że to nie ludzie, a ideologia!

Niech te ćwoki jadą do Japonii i zobaczą, co pokazała Wojciechowska.

Dzieci i młodzież mają swoją uliczną modę i aż kapie z nich seks.

Te wszystkie ubrania koronkowe, kokardki, spineczki, falbanki tylko rozbudzają wyobraźnię męską tak sobie myślę.

Ciekawa jestem jak by ten rząd reagował na taką modę i co by się działo w Sejmie.

Tekst poniższy jest z bloga i podałam na samym początku link do niego!

Japońskie style

http://azjatycki-swiat-po-azjatycku.blogspot.com/2014/05/japonskie-style_10.html


 „Mówi się, że Japonia rządzi się swoimi prawami.

Można to zobaczyć między innymi przez styl ubierania się japońskich nastolatek.

Nie ukrywajmy, jest on nieco różny niż nasz a każdy ma wobec niego mieszane uczucia.

Jedni inspirują się nimi nawet w codziennych stylizacjach, inni woleliby na to nie patrzeć.

Przyznam, że niektóre są naprawdę zbyt ekstrawaganckie ale kraj kwitnącej wiśni ma to do siebie, że jego społeczeństwo lubi się wyróżniać.

Nie tyczy się to oczywiście wszystkich ale wszędzie znajdzie się ktoś, kto będzie chciał być oryginalny będąc jednocześnie taki sam jak inni.

  W skrócie Japan Fashion, z którą miał styczność każdy kto mniej lub bardziej interesuje się Azją. (Nie mylić z cosplay’em)


Lolita i jej odmiany


  Kobiety reprezentujące styl lolit najczęściej odwołują się do czasów wiktoriańskich.

Biała cera, rozjaśniane nawet do blond włosy, falbanki to wręcz podstawa.   

      Do jednych z najpopularniejszych rodzajów lolit należy Sweet lolita. 

Charakteryzuje się ona, jak wskazuje nazwa, słodkimi rzeczami.

Jasne, pastelowe kolory, urocze sukienki, fryzury i dodatki.

Oczywiście nie może zabraknąć różu, który sam w sobie jest podstawą Sama idea sweet lolity to powrót do dzieciństwa, dlatego na strojach można znaleźć wiele kokardek, motywów z bajek oraz innych uroczych akcesoriów.

 *~~~~*
        Przeciwieństwem Sweet lolity jest Gothic lolita. Ta odmiana jest w sumie taka sama jak poprzednia, jednak dominują w niej ciemne kolory. Najczęstsze barwy to czerń i biel, chodź od czasu do czasu wkradają się granatowe lub bordowe akcenty. Wzorowana jest bezpośrednio na modzie wiktoriańskiej. Najczęstszymi dodatkami są kapelusiki i parasolki, oczywiście czarne.Makijaż jest również „przydymiony” a włosy pozostają zwykle czarne, choć w niektórych przypadkach są śnieżnobiałe.

*~~~~*

         Bittersweet lolita łączy w sobie zarówno styl sweet jak i gothic lolit. Stroje są najczęściej czarne, za to dodatki typowe dla słodkiego stylu.

*~~~~*

         Kolejną odmianą jest Punk lolita. Cechują ja głównie dodatki takie jak łańcuchy, krawaty czy ćwieki. Dominują kolory czarny i czerwony. Najprościej można powiedzieć, że to punk pomieszany z modą wiktoriańską.

*~~~~*

         Classic lolita tym razem inspiruje się modą europejską. Jest to styl bardzo kobiecy i jednocześnie na swój sposób skromny. Dominują motywy proste oraz kwiatowe. Jednym z akcesoriów są ozdoby głowy, takie jak kokardy czy kapelusze. Wszystko utrzymane jest zwykle w beżowych odcieniach i jasnej kolorystyce. 

*~~~~*

         Biel dominuje w stylu Shiro lolita. Rzadko zdarza się aby można było dostrzec w ich strojach jakikolwiek inny kolor. Typowym dodatkiem tak jak przy Gothic lolita jest parasol.

 

*~~~~*

         Czerń, czerń, czerń. To właśnie charakteryzuje przedstawicielkę Kuro lolit. Sytuacja jest taka sama jak w przypadku shiro lolity jednak tu mamy wszystko czarne. 

*~~~~*

         Któż z nas nie zna Usagi Tsukino – głównej bohaterki popularnego w Polsce Anime o tytule „Sailor Moon” ? Jest ona idealną reprezentantką Sailor lolit. Główne kolory to biel, czerń oraz granat. Barwy są łączone dowolnie lecz najważniejszy jest motyw marynarski. Marynarskie czapki, kotwice oraz apaszki są mile widziane w tych strojach. Większość japońskich mundurków szkolnych jest wzorowana właśnie na tym stylu.

 
*~~~~*

         Czy to francuska pokojówka ? Nie, to tylko Meido lolita ! Po czarnej sukience i białym fartuszku można rozpoznać przedstawicielkę Meido. Niektóre japońskie kafejki zatrudniają młode dziewczyny aby obsługiwały klientów właśnie w tych strojach.

*~~~~*

         Księżniczka w tych czasach ? Ty również możesz się nią poczuć, gdy wybierzesz strój Hime lolity. Kobiety te, próbują być iście królewskimi damami. Bogato zdobione suknie, starannie wykonane fryzury no i oczywiście najważniejsze – mała korona, bądź diadem.

 
*~~~~*

Jest też coś dla panów, a mianowicie styl Kodona lolita. Można to nazwać czarno-białą arystokracją. Jednym z ważniejszych dodatków jest cylinder, niczym u Abrahama Lincolna.

*~~~~*

         Jest jeszcze wiele odmian lolit ale nie chcę was nimi zanudzać dlatego przejdę do nieco innych rzeczy

Visual Kei

       Styl, który można powiedzieć, wynurzył się z muzyki. Swój początek ma wraz z powstaniem takich japońskich zespołów jak X JAPAN czy Color czyli w latach 80 i do tej pory jest używany głównie przez japońskie zespoły. W czasie tych 30 lat VK zdążyło nieco się zmienić więc jest bardzo trudny do opisania.

 

X Japan(Tak, to są mężczyźni,Tak, są zdrowi psychicznie,Tak, pan po prawej ma buty na obcasie)
         Wiele J-rockowych zespołów inspiruje się tym stylem co można zobaczyć zaraz po wpisaniu Visual Kei w wyszukiwarkę Google.
         Na pewno makijaż, jednocześnie u obu płci. (Właśnie dlatego, Polaczki wyzywają facetów od pedałów i innych takich) Co do ubrań, czasami jest ich zbyt wiele a przynajmniej tak się wydaje. Poza tym jest to po prostu czarny połączony z dodatkami o niemal każdej możliwej barwie.

Versailles(Tak, wszyscy są mężczyznami)

         W innym przypadku wszystko jest tak czarne, że możesz w kogoś uderzyć idąc w nocy ciemną uliczką.

Girugamesh

         Jednak kobiety również starają się pokazać, że VK nie jest tylko dla facetów i kobiety potrafią pokazać pazur zarówno muzycznie jak i stylistycznie

Exist trace(Tak, one wszystkie są kobietami)
*~~~~*Oshare kei
         Czyli ubierzmy się jakbyśmy z całej siły walnęli w ciężarówkę z farbami. A do tego spadł deszcz żelków, tęczowej posypki i waty cukrowej. W skrócie im więcej kolorów tym lepiej.Można powiedzieć, że Oshare Kei to niechciane dziecko Visual Kei i Decory

 

         Oczywiście OK nie może zabraknąć w muzyce. Zespoły tego nurtu grają zwykle pop, dance.

An Cafe

*~~~~*

Decora
       Dużo ozdób, spinek, przypinek, naszyjników, bransoletek, pierścionków. Mile widziane są maski a nawet piercing twarzy.

 
*~~~~*

Gyaru
         Tu mamy do czynienia z czymś jeszcze bardziej ekstremalnym. Sam styl gyaru można podzielić na dwie części – normalną i tą troszkę mniej.
Część dziewczyn kreujące się na gyaru używają nieco więcej kosmetyków niż przeciętny, koreański ulzzang. Ich makijaż jest wyraźny i wygląda na nieco „ciężki”. Stroje składają się z tego, co jest aktualnie modne.

         No i nieco inny przypadek. W sumie kobiety, które decydują się na coś takiego, bardziej się oszpecają niż upiększają. Ciemna skóra po widocznym pobycie w solarium, tlenione włosy, masa dodatków i makijażu – oto definicja skrajnego Gyaru.

 *~~~~*

Cosplay
Cosplay to najprościej mówiąc przebieranie się w postaci z Anime, Mang, książek, filmów, gier itp. itd.

 Touya Hipiki – Cosplay bohatera Kuro no basket

Takich stylów jest naturalnie dużo, dużo więcej ale nie ma sensu wypisywać ich tu wszystkich. Japońska kultura jest zróżnicowana pod każdym względem co widać na powyższych zdjęciach. I niech jeszcze raz usłyszę, że wszyscy Azjaci są tacy sami!”

Piosenka dla ćpunów!

Objawy uzależnienia od narkotyków – po czym poznać narkomana? |  Przebudzenie Wrocław

Kiedy słucham piosenki zespołu „Bajm” pt. „Szklanka wody”, którą śpiewa Beata Kozidrak, to zawsze płaczę!

Kozidrak napisała słowa do tej piosenki i tak w ogóle uwielbiam jej całą twórczość, bo jest o czymś, ale ta trafia w mój czuły punkt.

Piosenka nawołuje do człowieka uzależnionego od substancji narkotykowych, aby po prostu przestać brać, bo to jest strasznie złudne uzależnienie.

Najpierw jest to bardzo przyjemne, bo daje odlot od codziennego, często trudnego życia, a potem dzieje się tak, że bez tego trudno jest później żyć!

W sieci przeczytałam takie słowa narkomanów:


„Przez cały czas, gdy braliśmy, mówiliśmy sobie: „W każdej chwili mogę przestać”. Nawet jeżeli na początku rzeczywiście tak było, teraz jest inaczej. Narkotyki nami manipulowały. Żyliśmy po to, by brać, braliśmy po to, by żyć”

Ja nie byłam uzależniona od narkotyków, bo nigdy ich nie spróbowałam.

Byłam uzależniona od leków na uspokojenie, a dlaczego?

Moje życie nie było usłane różami i zawsze w nim działo się wiele złego, a ja raczej psychicznie zawsze byłam bardzo słaba.

Leki mnie napędzały do życia i byłam po nich mocniejsza tak, że mogłabym przenosić góry i ze wszystkimi problemami sobie radziłam, a przynajmniej tak mi się wydawało!

Po tych lekach czułam się silna i odporna nawet na mobbing jaki spotkał mnie w pracy, a także odporna na życiowe kłopoty, które co rusz waliły mi się na głowę, a wszystko musiałam pokonywać zupełnie sama!

Długi czas żarło cudnie i czułam się mocna, silna, odporna, elokwentna, ciekawa świata, zabawna, ale pewnego dnia dobra passa się skończyła.

Poczułam, że dzieje się ze mną coś bardzo złego i musiałam iść do szpitala na detoks!

Trafiłam do szczecińskiej kliniki na siedem tygodni i tam przeżyłam w swojej głowie trzęsienie ziemi, kiedy odstawili mi te, moje cudowne tabletki!

W głowie działy się dziwne rzeczy, bo tak jakby ktoś przestawiał w moim mózgu ze zgrzytem meble, a także walił mi się sufit na głowę.

Pamiętam to uczucie do dzisiaj, a odtruwanie było bez żadnych wspomagaczy, bez kroplówek, bez rozmowy z psychologiem i znowu ze wszystkim musiałam sobie radzić sama.

Piszę to dlatego, że branie czegokolwiek jest na początku świetnym rozwiązaniem, a potem następuje katastrofa.

Po wyjściu ze szpitala jeszcze wiele miesięcy czułam skutki odstawienia, a lekarze pierwszego kontaktu wiedzieli, że już nigdy nie mogą mi przepisać takich tabletek i nie ma na to już żadnych szans!

Teraz jestem wolna od uspokajaczy, ale i moje życie na emeryturze się wyciszyło, choć dwa lata temu zdarzyło się coś, że znajoma przysłała mi taki lek!

Z całego opakowania wzięłam tylko dwie tabletki i odrzuciłam to w cholerę!

Od sześciu lat żyjemy w kraju strasznie katolickim, bo młodzież w szkołach będzie miała nauki o polskim Papieżu JPII, a ja się pytam dlaczego nie uczy się młodzieży, że narkotyki, to jest samo zło!

Nie słyszę w mediach dyskusji na ten temat, a wiem z obserwacji, że młodzi ludzie jeśli chcą się naćpać, to znajdą drogę do narkotyków!

Jak świat światem ludzie się zawsze odurzali różnymi świństwami, bo one płyną statkami choćby Kolumbii i innych krajów, gdzie kartele narkotykowe zbijają na tym miliardy dolarów!

Młodzi ludzie dają sobie w żyłę na skłotach, albo pod mostem i tam często umierają, ale jaką mają pomoc ze strony państwa, a i ksiądz w kościele nie podaje żadnej pomocnej dłoni i nie ostrzega!

Pamiętam, że w Polsce działała Fundacja „Monar” pod patronatem Marka Kotańskiego (ur. 11 marca 1942 w Warszawie, zm. 19 sierpnia 2002 tamże) – polski psycholog, terapeuta, organizator wielu przedsięwzięć mających na celu zwalczanie patologii społecznej i pomaganie osobom uzależnionym od alkoholunarkotyków, zakażonym wirusem HIV, byłym więźniom czy osobom bezdomnym. Twórca m.in. Monaru i Markotu. Zainteresował się ludźmi cierpiącymi na chorobę Alzheimera. Dla nich powstało hospicjum w Wandzinie.

Teraz w tej katolickiej Polsce nie słyszałam o podobnej akcji, a jeśli się mylę, to mnie uzupełnijcie!

Znacie w swoim otoczeniu ćpuna, który jest tak uzależniony, ale uważa, że ma wszystko pod kontrolą?

Szklanka wody

Bajm

Szklanka wody
Nim przestaniesz brać
Obiecałeś sobie
To był ostatni raz

Spojrzysz matce w oczy
Całkiem wolny tak
Ołowianą chmurę
Pokonałeś sam

Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,

nie obchodzi mnie
Jak na imię masz

Nie obiecam Ci, że lepszy będzie świat
Ważny jest
Oczu Twoich blask
Nie obiecam Ci, że czas ukoi ból
Ważne, że
Jesteś tu

Słuchasz kiedy śpiewam
Jesteś blisko mnie
Gdy Ci podam rękę
Musisz wiedzieć, że
Nic już nie jest ważne
Nic już nie jest snem
Spróbuj mi uwierzyć
Życie piękne jest

Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,

nie obchodzi mnie
Jak na imię masz!

Idzie zmiana pokoleniowa!

Zdjęcie

 

Białoruś: Dziennikarki Biełsatu skazane za organizowanie zamieszek.

Sąd w Mińsku skazał w czwartek dwie dziennikarki Biełsatu Kaciarynę Andrejewą i Darię Czulcową na dwa lata pozbawienia wolności za „organizację zamieszek”. Reporterki aresztowano po tym, jak przeprowadziły relację wideo z akcji upamiętniającą zabitego zwolennika opozycji Ramana Bandarenkę.

To idzie młodość, młodość, młodość
I śpiewa chórem piosenką jak wiatr
I spadnie jak burza,
Jak w maju ulewa
Po której odradza się świat

Idzie zmiana pokoleniowa i choć być może ja tego nie doczekam, to ten proces się już zaczyna!

Wymrą dziadersi i młodzi ludzie przejmą stery w każdej dziedzinie i być może uda im się stworzyć nową tendencję i nowy  ład!

To się dzieje już na naszych oczach, kiedy polska młodzież opuszcza kościół, a na ulice Polski wychodzi coraz więcej młodych ludzi w różnych protestach i głośno wykrzykują swoje hasła i swoje racje!

Aby ratować Polskę, to wystarczy, że zemrze Kaczyński, który chce w Polsce stworzyć ustrój autorytarny i póki co ma swoich popleczników, którzy grają tak jak starzec im każe, ale to już nie długo!

Właśnie na Marsie wylądował Łazik ” Perseverance” i to jest też już dzieło młodych naukowców i matematyków, oraz konstruktorów!

Idzie zmiana pokoleniowa i niedługo na świecie dziadersi nie będą mieli nic do powiedzenia i mocno wierzę w to, że:

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
I mocno wierzę w to,
że ten świat
Nie zginie nigdy dzięki nim.
Nie! Nie! Nie! Nie!
Przyszedł już czas,
Najwyższy czas,
Nienawiść zniszczyć w sobie.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu

Co się wydarzyło w Zakopanem?

Znalezione obrazy dla zapytania: straj kobiet i policja

Kiedy polskie Kobiety wyszły na ulicę w Warszawie i w wielu innych miastach w obronie swoich praw,  to policja bardzo brutalnie się z nimi obchodziła.
Mamy pandemię i Kobiety wychodziły na ulicę w maseczkach z zachowaniem odpowiedniej odległości, zgodnie z rządowym nakazem.
Tu trzeba sobie zadać pytanie, kto wówczas wydawał rozkazy, aby te kobiety były bite pałkami teleskopowymi i traktowane gazem.
Kto wydał rozkaz, że trzeba je wpędzić w kocioł i trzymać unieruchomione, a potem wsadzać je do „skuk” i wywozić poza Warszawę – do różnych komisariatów.
Dziewczynie brutalnie potraktowanej –  złamano rękę, a na komisariatach te kobiety były poddawane rewizji osobistej i wyśmiewane przez policjantów!
Kto wydał rozkaz na wyjście na ulicę ludzi ubranych po cywilnemu i oni też bardzo brutalnie traktowali te kobiety!
Kto wydaje rozkazy, że kiedy tylko na strajkach pojawiają się Kobiety, to od razu są sprowadzane hordy policjantów i setki sprzętu skierowanego przeciwko Kobietom?
Wydaje te rozkazy Kaczyński, a wykonuje je Komendant Główny Policji – oto jest pytanie!
Spójrzmy więc, co się stało w Zakopanem, kiedy po luzowaniu obostrzeń zjawiła się tam młodzież, która na Krupówkach – wieczorem zrobiła sobie dyskotekę i kompletnie bez maseczek poczuła wolność w rytm piosenki Sławomira – „Miłość w Zakopanem”
Policja nie lała tej młodzieży pałami, a jedynie wystawiała mandaty, bo zdaje się nikt jej nie wydał rozkazu pałowania pałkami teleskopowymi i czytam, co napisał Pan Leszek na Facebooku i ja zadaję sobie takie same pytania!
Na to wszystko mam takie motto: ” ” Karma jest dziwką i boli dwa razy bardziej, kiedy wraca” i kiedyś ci pałkarze w mundurach, bijących polskie Kobiety za to odpowiedzą!
„Milicjo, czemu nie pałowaliście tysięcy ludzi na deptaku w Zakopanem.
Czyżby ukradli Wam pały teleskopowe?
Dlaczego nie złamaliście żadnej dziewczynie ręki albo choćby małego paluszka?
Czemu nie było choćby jednego kotła, czemu nikogo nie wywieźliście do komisariatu w Krakowie lub choćby w Poroninie?
Czemu nie rozebraliście żadnej starszej Pani w brudnym kiblu na psiarni?
Przecież tam gołym okiem było widać setki ludzi bez maseczek, kotłujących się ze sobą w odległości zaledwie centymetrów.
Wielu z nich było pijanych i agresywnych.
Czyżby już nie obowiązywały żadne obostrzenia i zakazy, czy jednak brak waszej chamskiej reakcji był spowodowane tym, że Wuc nie nakazał Wam poniżyć tych ludzi w przeciwieństwie do kobiet i dzieci maszerujących w nakazanych odległościach w maskach i na trzeźwo?
Wstyd mi za to, że w mojej Ojczyźnie zamiast policji mamy bezmyślnych i ślepo posłusznych pachołków pisowskiej władzy.
Tego Wam nigdy nie zapomnę”

A teraz drogie dzieci pocałujcie ten rząd w dupę!

 

Obraz może zawierać: tekst „Polska jest krajem, W którym współczynnik samobójstw wśród dzieci młodzieży jest jednym z najwyższych w Europie. Około 630 000 dzieci w Polsce wymaga opieki psychiatrycznej psychologicznej. W naszym kraju mamy obecnie 419 psychiatrów dzieci młodzieży. Dzieci wymagajÄ…ce pilnej pomocy psychiatrycznej czekajÄ… w kilkumiesiÄ™cznych kolejkach. ww.zieciecapsychvlvcia.pl”

PiS nakazuje rodzić, rodzić nawet dzieci bez mózgu, z rozszczepem kręgosłupa, bez rąk i nóg tzw. potworki i takie dzieci, które zagrażają życiu matki oraz dzieci pochodzące w gwałtu!
Dlatego kobiety w Polsce wyszły na ulicę, aby się temu kategorycznie sprzeciwić!
Na razie Strajki Kobiet są zawieszone, ale jestem pewna, że wrócą na nowo!
W Senacie nie przegłosowano 80 milionów na psychiatrię dziecięcą, bo senatorom z PiS temat jest mało ważny!
Każą rodzić, ale jeśli nasze, polskie dzieci mają problemy psychiczne z różnych powodów, to dla tych dzieci w Polsce pieniędzy brak!
Dzieci miesiącami czekają na pomoc i ich rodzice także, a w szpitalach brakuje łóżek i dzieci koczują na korytarzach, a także brakuje personelu medycznego, czyli jest dramat!
Pamiętam, że ten rząd zamknął telefon zaufania dla dzieci i młodzieży i to my, jako społeczeństwo zbieraliśmy na to pieniądze!
Urodziłeś się i masz problemy psychiczne w wieku dziecięcym i  dorastania, a rząd ci mówi – a teraz drogie dzieci pocałujcie misia w dupę!
Obraz może zawierać: 1 osoba, mem, tekst „A TERAZ DROGIE DZIECI Chamsko POCAŁUJCIE MISIA W DUPE”
Psychiatria dziecięca w Polsce jest w dramatycznym stanie.
Potrzeba natychmiastowych działań i ogromnych pieniędzy, by zatrzymać katastrofę i zapobiec jeszcze większej katastrofie.
Tymczasem kolejny raz zostaje wstrzymany budżet mający ją ratować.
Nie pojmuję, nie rozumiem, boję się co będzie dalej…
Polska jest krajem, w którym współczynnik samobójstw wśród dzieci i młodzieży jest jednym z najwyższych w Europie.
Około 630 000 dzieci w Polsce wymaga opieki psychiatrycznej i psychologicznej.
Dzieci i młodzież umierają na skutek śmierci samobójczej, miesiącami czekają na wizytę u psychiatry, psychoterapeuty, psychologa. Miesiącami cierpią i nie mają pomocy.W naszym kraju mamy obecnie 419 psychiatrów dzieci i młodzieży. Tak- 419 na całą Polskę.
Potrzeba lat, by wykształcić nowe pokolenia psychiatrów dziecięcych.
Brakuje psychoterapeutów dzieci i młodzieży. To również lata kształcenia, bo psycholog bez wykształcenia psychoterapeutycznego nie ma uprawnień do prowadzenia psychoterapii, której potrzebują dzieci z zaburzeniami psychicznymi.
W teorii ruszyła reforma psychiatrii, powstają centra zdrowia psychicznego, jednak to ciągle za mało.
Brakuje pieniędzy na szkolenia specjalizacyjne, brakuje pieniędzy na tworzenie nowych placówek, brakuje pieniędzy na szpitale psychiatryczne- na remonty, wyposażenie, stworzenie dzieciom warunków wspierających w zdrowieniu. Psychiatria dziecięca nie może dłużej czekać.
Potrzebuje priorytetowego wsparcia.
Chodzi o zdrowie i życie dzieci. Mam nadzieję, że mówienie o tym głośno, w końcu wpłynie na tych, od których wszystko zależy…Źródło danych:

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

 https://fdds.pl
http://orka2.sejm.gov.pl/…/ATTBDKHYQ/%24FILE/i31560-o1.pdf 

 

My dorastający w PRL-u!

Obraz może zawierać: 6 osób, dziecko i na zewnątrz

Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych?
Jak, do cholery, udało się wam przeżyć?!
Samochody nie miały pasów bezpieczeństwa ani zagłówków !
Można było jeździć na rowerze bez kasku.
Szkoła trwała do południa, a obiad jadło się w domu.
Nikogo nie wysyłano do psychologa.
Nikt nie był hiperaktywny ani dyslektyczny.
Po prostu powtarzał rok i to była jego szansa.
Wcinaliśmy słodycze , piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem i nie mieliśmy problemów z nadwagą,
bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni.
Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli i nikt z tego powodu nie umarł.
Nie mieliśmy Playstation, Nintendo 64, X-Boxa, 99 kanałów w TV, DVD i wideo, Dolby Surround, komórek, komputerów ani chatroomów w internecie…
…lecz przyjaciół !
Mogliśmy wpadać do kolegów pieszo lub na rowerze, zabrać ich na podwórko lub bawić się u nich, nie zastanawiając się, czy to wypada.
Można się było bawić do upojenia,
Nie było komórek… I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!
Nieprawdopodobne!
Całkiem bez opieki!
Jak to było możliwe?
Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, ale nigdy nie podawano nikogo z tego powodu do sądu!
Nikt nie był winien, tylko my sami.
Nie baliśmy się deszczu, śniegu ani mrozu.
Nikt nie miał alergii na kurz, trawę ani na krowie mleko.
Mieliśmy wolność i wolny czas, klęski, sukcesy i zadania.
I uczyliśmy się dawać sobie radę!
Pytanie za 100 punktów brzmi:
Jak udało się nam przeżyć?
A przede wszystkim:
Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość?
Też jesteś z tej generacji?
Przypomnij sobie, jak było.
Pewnie, można powiedzieć,
że żyliśmy w nudzie,
ale…przecież byliśmy szczęśliwi !!!
Czyż nie?!

Tak, tak było i ja z powyższym opisem znalezionym w sieci zupełnie się identyfikuję!

Pamiętam, kiedy ojciec dostał przeniesienie służbowe do miasta, w którym mieszkam do dzisiaj.

Szłam do nowej szkoły i matka do niej zaprowadziła mnie tylko raz!

Potem na tych małych nóżkach, jako siedmiolatka pokonywałam odległość codziennie -dwóch kilometrów z kluczem na szyi i nie było żadnych sentymentów!

Tak wklejam te wspomnienia, bo często piszę o naszym pokoleniu, które dorastało w PRL-u i my musieliśmy sobie często radzić sami, bo rodzice przeważnie pracowali!

Bawiliśmy się na podwórkach i naprawdę było nas dużo, a teraz czytam statystyki w mojej gminie, że mimo sztandarowego programu 500+, rodzi się coraz mniej dzieci!

Ciekawe dlaczego polskie rodziny nie chcą się rozmnażać, bo może na te statystyki ma wpływ pandemia, któż to wie!

„Statystyczne podsumowania z 2020 roku, zaczynamy od podkreślenia, że po raz pierwszy w historii gminy, aż tak radykalnie spadła ilość urodzeń dzieci. Cyfry mówią wyraźnie, że burzy się jedno z głównych założeń programu 500 plus, bo w 2019 roku urodziło się ich 309 (dwoje mniej niż w 2018 roku), natomiast w minionym, na świat przyszło tylko 275! W poprzednich latach najczęściej wybieraliśmy dla nich imiona Antoni i Zuzanna, tym razem, rodzice najchętniej sięgali po Aleksandrę i Jana”

Dziś otrzymaliśmy z Mężem zdjęcia z gór i wklejam je, bo mimo zakazu w góry ludzie jeżdżą, bo ileż można siedzieć w domu z powodu koronawirusa.

Trzeba przyznać, że zima jest bajkowa, kiedy śnieg się iskrzy w słońcu!

Obraz może zawierać: chmura, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: niebo i na zewnątrz

Muzyka naszych Wnuków!

Brak opisu.

Okładka „TIME” pokazała koreański zespół złożony z młodych, koreańskich chłopców!

Znaleźli się na okładce, gdyż biją rekordy popularności i wzięli wszystko!

Zespół nazywa się „BTS” i ja seniorka nie ogarniam oczywiście ich fenomenu, bo to już jest zupełnie inna epoka!

Ich clipy mają miliardowe odsłony, a komentarze liczą się też w miliony, a to oznacza, że słucha ich cały świat, pewnie przez młodych ludzi – zakochanych w zespole i jego piosenkach!

Przejrzałam parę clipów i stwierdzam, że ich teledyski są bardzo interesujące i ze smakiem, ale co ja tam wiem!

Tak niby bardzo niedawno mojej Wnuczce śpiewałam dziecięce piosenki, a tu od Jej Mamy dowiedziałam się, że moja Wnusia – nastolatka wsiąkła w ten zespół i po prostu może ich słuchać na okrągło.

Zainteresowałam się więc jako babcia, czego słucha moja Wnusia i już wiem, a naprowadziła mnie właśnie okładka!

Chciałam poznać ten zespół, a jednocześnie sobie pomyślałam, że czasy diametralnie się zmieniły, bo młodzież przy pomocy technologii słucha muzy często samotnie i specjalnie nie ma z kim porozmawiać o tym, co ta muzyka im daje!

Tym bardziej, że teraz dzieci znają dobrze język angielski i wiedzą o czym te piosenki są!

Pamiętam, że będąc młodą dziewczyną bywałam na prywatkach u kogoś w domu, albo na szkolnych zabawach, co w stosunku do dzisiejszych czasów może wyglądać prymitywnie.

Niestety tak nie było, bo tańczyliśmy na parkiecie w parach, przy modnych i ulubionych piosenkach w tamtym czasie.

Były to piosenki „Czerwonych Gitar”, „Trubadurów”, ‚Skaldów” i w ten sposób się integrowaliśmy na całe życie.

Choć życie nas rozniosło po świecie, to każde z nas, mimo wieku ma w pamięci tamte chwile!

Nie było wówczas dopalaczy, narkotyków i nie piliśmy na prywatkach alkoholu, a sam taniec sprawiał nam wielką przyjemność i ja żałuję, że mam z tamtego czasu tak mało zdjęć!

Pamiętacie swoje młode lata i te prywatki w gronie rówieśników?

Ja pamiętam i miło wspominam, bo na jednej z zabaw w szkole poderwałam na 45 lat swojego Męża!

 

To idzie młodość!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i na zewnątrz

Wieczorem u Moniki Olejnik w „Kropce nad i” wysłuchałam w wielkich nerwach, niejakiego Dworyczka z ministerstwa sprawiedliwość – specjalnie małą literą, bo nie zasługują na szacunek.
Napiszę szczerze, gdyby można było przywalić mu czymś w łeb za pomocą telewizora, to byłby obity jak śliwka węgierska!
Nie da się tolerować, tych kłamstw o polskiej policji na ulicach i nawet kanalia nie wzięła w obronę dziecka – tego 14 – latka, do którego do domu wparowała policja za udostępnienie  plakatu popierającym Strajk Kobiet!
Kto śledzi obecną politykę w Polsce, to jest zorientowany, że policja aresztowała 17 – letniego  Janka  i nawet rodzina przez wiele godzin nie wiedziała, gdzie chłopak się znajduje i co się z nim dzieje!
Nie słuchałam dziś wyjątkowo programu Andrzeja Morozowskiego, który zaprosił chłopaka do rozmowy, co się z nim działo i oto w sieci przeczytałam pochwałę mądrości tego młodego człowieka i czytamy, że rośnie nam mądre,  sprawiedliwe pokolenie!
Wysłuchałem przed chwilą rozmowę, jaką w TVN24 Andrzej Morozowski w swym programie „Tak jest!” przeprowadził z aresztowanym wczoraj przez policję pod warszawskim sądem rejonowym 17-letnim Jankiem Radziwonem.
Słuchałem tego dialogu z zapartym niemal tchem, szczególnie wypowiedzi tego chłopca. Choć po tym, co słyszałem, lepiej będzie jak napiszę – tego młodego mężczyzny.
Ze zdumieniem słuchałem tego, co mówił.
Tu się zatrzymam.
Nie chciałbym mu zaszkodzić pisząc peany o nim, co mogłoby skupić czyjąś niedobrą uwagę na nim, ale nie mogę się oprzeć konstatacji, że… I tu zwrócę się wprost do niego:
Nie wiem, jaki zawód dla Ciebie wymarzyli sobie Twoi rodzice, i jaki Ty sam chciałbyś może wykonywać, ale… według mnie czeka Cię, chłopie, wielka kariera polityczna.
Trzymaj się”
To idzie młodość kochani!
A Policja po robocie w kanciapach wali wódę, za błędy na górze!
Adrian ogłosił dzisiaj, że jako ozdrowieniec oddał swoje osocze i wiecie co?
Brzydzę się tym osoczem, oddanym pod publiczkę!
Trochę na wesoło, a może jednak na smutno –  więc!
Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst „Dosi zbigniewczerwiński @kancelaria27 Oglądam to zdjęcie któryś raz i dopiero, jak obejrzałem je z komentarzem w postaci cytatu z Pana Tadeusza (o Jankielu), przypomniał mi się cytat z XIlI księgi autorstwa Fredry. Jaja nadął, jak balony. Jak nie piardnie pierdolony, aż kondony z górnej półki szybowały jak jaskółki.”
Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „Donald Tusk @donaldtusk Wszystkie, podkreślam, wszystkie działania PiS wpisują się precyzyjnie w rosyjską strategię rozbijania Unii Europejskiej i geopolityczną izolację Polski. Czy robią to świadomie jest pytaniem drugorzędnym. 15:39. 23.11.2020 Twitter for iPhone”

My dzieci PRL-u i pitraszenie!

Obraz może zawierać: jedzenie

Upiekłam dziś w rękawie kawałek schabu, by było na kanapki, bo wychodzenie do sklepów jest dość ryzykowne.

Wyszedł smaczny i soczysty, a robiłam tak:

  • wczoraj do miski wlałam 3/4 łyżki oleju i do tego dodałam przyprawy jakie miałam w domu, a więc słodką paprykę, majeranek i dużo czosnku,
  • do tego dodałam jarzynkę, odrobinę soli i pieprzu,
  • wszystko wymieszałam dokładnie i wtarłam w  schab, który potraktowałam widelcem, aby przyprawy przeniknęły do środka,
  • tak natarty kawałek mięsa wstawiłam pod przykryciem na noc do lodówki,
  • dzisiaj włożyłam mięso do rękawa i upiekłam w piekarniku nastawionym na 180 stopni  na godzinę i 20 minut!

Tak upieczone mięso zostawiłam do wystygnięcia w piekarniku, a kiedy wystygło to posmakowałam mniam, mniam – polecam!

A teraz inny temat!

Wczoraj zostawiłam komentarz pod zdjęciem blogera o nazwie „365 dni w obiektach LG / Samsunga”.

Napisałam pod zdjęciem dawne powiedzenie brzmiące – rzuć wapno na druty i Łukasz nie wiedział o co chodzi, gdyż jest młodym człowiekiem i nie może wiedzieć jakim slangiem posługiwała się młodzież za czasów PRL-u.

My ludzie już dojrzali pamiętamy tamte czasy, gdyż też kiedyś byliśmy młodzieżą.

Spotykaliśmy się na boiskach, w klasach i z pewnością więcej się słownie wypowiadaliśmy bezpośrednio, kiedy teraz młodzież rozmawia  przede wszystkim w Internecie.

Nie znam slangu obecnej młodzieży, tak jak młodzież nie zna naszego z tamtych lat, a więc warto powspominać:

„Rzuć wapno na druty, czyli odzywki sprzed lat.

„Są ludzie i parapety” – mawiała młodzież kilkadziesiąt lat temu. Choć przez tego typu wyrażenia niejednemu „skoczył gul”, przypomnijmy tamten sztubacki slang. Językowi puryści niech nie „peniają” – przekleństw nie będzie.

Fri, lol, nieogar, nołlajf… Ze zrozumieniem tego, co mówią dziś młodzi ludzie, „wapniacy”, czytaj – wcześniej urodzeni, miewają trudności. Zanim jednak wapniacy stali się wapniakami, również byli małolatami i – ku przerażeniu entuzjastów „czystej” polszczyzny – mieli własną gwarę, jedyny w swoim rodzaju kod językowy, którym się posługiwali i który z gruntu obcy był „jareckim”. Tak już w latach 70. zeszłego stulecia nazywano rodziców.

– Oczywiście, mówiło się też „starzy”, „stary”, „starszy”, rzadziej „tato”, „ojciec” – wspomina rzeszowianin Paweł Pasterz, popularyzator nauki i techniki. – Inne słówko to właśnie „wapniak”. No i słynne było powiedzonko: „Rzuć wapno nadruty”. Znaczyło: „Poproś rodzica do telefonu”.

Rzeź uczniowskich niewiniątek

Do słów, które współcześnie są na młodzieżowym topie, zalicza się „sztos” (wariantywnie: „sztosik”, „sztosowo”, „sztosiwo”), co oznacza coś dobrego, fajnego. W latach 70. i 80., kiedy sztubak chciał wyrazić zadowolenie albo pochwałę, mówił „extra”, „w pytę”, „git”. Bywało również „fajowo” czy „fajowsko”, a w końcu szaloną popularność osiągnęło „spoko”.

Tego typu słowa rzadko odnosiły się do instytucji szkoły („budy”), bo tej się przeważnie nie lubiło. Na różne sposoby dawano temu wyraz w języku. Momentami wręcz wiało grozą, bo oto plan lekcji okazywał się być, dajmy na to, „planem tortur”, a „pytanina” przez całą lekcję – „rzezią niewiniątek”.

– Ze szkolnych wyrażeń przypominam sobie „goga”, zapewne skrót od pedagoga. O gogach pisał w swoich powieściach Edmund Niziurski. Na dyrektora szkoły mówiło się „dyro”, „dyrek”. Ocena niedostateczna była „pałą”, „lufą”, a na przeciwnym biegunie szkolnych stopni znajdowała się „piona”.

– nadmienia Paweł Pasterz.

Melony i bańki

Ktoś, kto trzymał rękę na pulsie w kwestii najnowszych trendów w szczeniackim języku, zyskiwał w oczach nie tylko szkolnych kumpli i mógł tym słownictwem „zaszpanować” jak – nie przymierzając – kolorowym plakatem Bruce’a Lee. Szpanerami mogli stać się ici, którzy mieli „szmal” vel „szmalec” ew. „forsę”, „kasę”.

W przypadku smarkaterii żadne znaczące kwoty pieniędzy zwykle jednak nie wchodziły wrachubę, jeśli już to np. „kafel”, „tysiak” „patyk” bądź „koło” – jak z reguły mówiono na tysiąc złotych.

– Mnie utkwiły w pamięci takie określenia, jak „tauzen” i „kopernik” – dorzuca Pasterz. – A złotówki funkcjonowały jako „zety”, „złocisze”.

„Wapno spłucz żywszym biegiem krwi” - śpiewa Grzegorz Markowski, wokalista Perfectu w utworze „Pocztówka do państwa Jareckich”. „Wapno” i „jareccy”
ArchiwumNa banknot o nominale 1000 złotych mawiano „patyk”, „tysiak”, „kafel”, „koło”, „tauzen”, „kopernik”…

Kto dysponował aż milionem zetów, ten miał „melona”. Po przełomie w1989 roku melona wyparła „bańka”. Modna była, z tym że też tylko do czasu. W połowie lat 90. przeprowadzono denominację, wskutek czego bańka przestała być milionem, a miała odtąd wartość 100 zł. To miało nanią niekorzystny wpływ. Zdenominowana bańka straciła w oczach użytkowników slangowej polszczyzny, chociaż całkiem z obiegu dziś jeszcze nie wypadła.

Mieć do kogoś romans

W pewnym wieku chłopcy zaczynają się interesować dziewczynami – i vice versa. Dzisiejsza „loszka” wczoraj była „laską”, „lasencją”, „dżagą”, „siksą”, „szprychą”. Tych słów używały też dziewczyny, a o chłopakach mówiły np. „men”. Jeśli ktoś „miał do kogoś romans”, to wcale nie znaczyło, że się w tym kimś „zabujał”, tylko ma sprawę do omówienia.

– Kiedyś biust – nie wiedzieć czemu – to były „uszy”. „Panienki” o niepokaźnych uszach dzierżyły miano „desek”. Jak chodzi o takie oldschoolowe sformułowania, kojarzę jeszcze np. „piękną Mary z domu starców”. To o dziewczynie, której Pan Bóg poskąpił wdzięku i urody

– wspomina z uśmiechem Tomek, przedstawiciel handlowy z Rzeszowa, rocznik 1974.

Bywało, że o względy jednej panienki rywalizowało dwóch gości. I bywało, że konflikt starano się rozwiązać przy użyciu pięści. Nazywało się to „wyjściem na solo”.

– Czasami padało hasło: „Chodź na śnieg”. A niektórzy dodawali: „Śniegu nie ma, przegrałeś” – uśmiecha się Paweł Pasterz.

Wolty i fazy

Zdarzało się, że uczestnicy „solówy” mieli pecha, bo namierzyli ich stróże prawa. Tych nazywano – jasna sprawa – gliniarzami, a oprócz tego m.in. „pałami”, „mendami”, „smerfami”. Charakterystyczny niebieski pojazd nosił nazwę „kabaryny”, „suki”. A gdy ktoś uznał, że jego kolega ma niskie IQ, plecie androny lub nieracjonalnie się zachowuje, pytano: „Głupi czy z milicji?”

Nie da się ukryć, że młody człowiek od czasu do czasu chodził na„imprezy” (o „melanżu” nikt wówczas nie słyszał ani nie mówił). Jeśli tam napił się jakiegoś wyskokowego trunku, to potem był „na fazie”. Uczniowie szkół elektryczno-mechanicznych mawiali nawet, że zadziałał „przesuwnik fazowy”. Do ucznia szkoły o takim profilu jak ulał pasował też wyraz „wolty”. W tym wypadku wcale jednak nie chodziło o jednostki potencjału elektrycznego, lecz o alkoholowe procenty.

„Wapno spłucz żywszym biegiem krwi” - śpiewa Grzegorz Markowski, wokalista Perfectu w utworze „Pocztówka do państwa Jareckich”. „Wapno” i „jareccy”
Bartosz Sadowski / Polska Press„Metale” nosili długie „pióra”.

Reprezentanci młodego pokolenia lubili też posłuchać rocka. Na przełomie lat 80. i 90. niemałą rzeszę wielbicieli miały najcięższe gatunki muzyczne, takie jak thrash i death metal. Amator takich wyrafinowanych dźwięków, czyli „metal”, szerokim łukiem omijał zakłady fryzjerskie, nosząc długaśne „pióra”, poza tym chodził w „katanie” (skórzanej względnie dżinsowej kurtce), na ręce nosił „pieszczochę” (opaskę nabijaną ćwiekami) i gardził fanami wkraczającego właśnie na arenę dziejów disco-polo (wtedy to była „muzyka chodnikowa”), których to fanów metale, inie tylko oni, wyzywali od „discomułów”.

Cep cepa cepem poganiał

Deathmetalowych kapel w telewizji na ogół nie pokazywano. W schyłkowej dekadzie PRL-u najpopularniejszym (nie mylić z najlepszym) programem był brazylijski tasiemiec „Niewolnica Isaura”. Imię niejakiej Rosy (czyt. „Roza”) – jednej z bohaterek serialu, przy czym akuratnie nie pierwszoplanowej – przeniknęło do języka. Co znaczyła „roza”? Za Bogusławem Lindą można by powiedzieć, że to „zła kobieta była”. Okazała się jednak tylko językową efemerydą i dziś już tego określenia nie pamiętają nawet ci, którzy go używali.

Pojawiały się też zwroty quasi-polityczne. Już przedszkolaki rymowały: „Chcesz cukierka? Idź do Gierka. Gierek ma, to ci da” (niektórzy dopowiadali: „… kopa w tyłek i pa pa”). Z kolei w latach 80. prawie każdy, kto miał odstające uszy, na podwórku był… rzecznikiem rządu, to znaczy „Urbanem”.

– Pamiętam, że rosyjski skrótowiec CCCP (w polskim tłumaczeniu ZSRR – przyp. red.) odczytywaliśmy jako „Cep Cepa Cepem Poganiał”, ewentualnie „Córka Cesarza Całuje Piekarza” – uśmiecha się Tomek.

Były i są w młodzieżowym slangu zapożyczenia z gwary więziennej – grypsery (np. „kopsnij szluga”).

– W tym wypadku daje osobie znać atrakcyjność tego, co zakazane. Zakazane nawet nie w sensie „nie wolno ci”, tylko napiętnowane, groźne, owiane legendą – wyjaśnia dr hab. Katarzyna Czarnecka z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, współautorka „Słownika gwary uczniowskiej”.

To część naszych wspomnień

Nastolatki od niepamiętnych czasów starają się nadać własny językowy kształt temu, z czym się stykają.

– Służy to wzmocnieniu więzi w obrębie pewnej społeczności, odróżnieniu się od tego, co na zewnątrz, radzeniu sobie z napięciami, emocjami, wyrażeniu tego, co myślimy dobrze, ale częściej – co myślimy niedobrze o dorosłych, szkole i innych instytucjach – tłumaczy Katarzyna Czarnecka. – Widoczny jest również zamiar zabawy słowem. Te cechy miała ta odmiana języka w przeszłości, takie tendencje widać i dzisiaj.

Niezmienne jest i to, że młodzieżowy socjolekt nie wszystkim się podoba.

– Sztuka nie polega na tym, aby młodym ludziom tego języka zakazywać ani ich za to karcić, tylko nauczyć dobierania sposobu mówienia do sytuacji, tak by dysponowali kilkoma repertuarami: jednym dla kolegi, drugim dla babci, trzecim dla nauczyciela – podkreśla Katarzyna Czarnecka. – Jeżeli to zaniedbamy na poziomie szkoły, a trochę też domu, to mamy problem. Wtedy język z natury rzeczy będzie uboższy, nieprecyzyjny, czasem śmieszny, a czasem skandalicznie niestosowny.

Gros sztubackich wyrażeń sprzed kilkudziesięciu lat dzisiaj już nie żyje. Dużo jednak przetrwało próbę czasu; niektóre przeszły do języka potocznego, a nawet oficjalnej polszczyzny. Można się zżymać na takie czy inne odzywki, ale nie zmienia to faktu, że dla współczesnych 40- i 50-latków stanowią one dziś też cząstkę wspomnień o czasach ich młodości. Czasach niby nie tak odległych, mimo wszystko trochę innych niż te obecne.

SŁOWNIK BYŁEJ MŁODZIEŻY

Wybrane terminy i powiedzonka sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu lat

  • bajerancki – ładny, efektowny
  • brecht – śmiech
  • cudzesy – cudze papierosy
  • czacha dymi – ból głowy
  • czerstwy (także: denny, drętwy, kijowy) – brzydki, nudny, banalny
  • „daj” to chiński sprzedawca jaj – reakcja na żądanie, w którym brak słowa „proszę”
  • glutnąć – splunąć
  • gul mu skoczył – o kimś, kto się zdenerwował
  • jak bonie dydy (także: jak bum cyk cyk) – słowo daję, naprawdę
  • jeny – słowo wyrażające zachwyt, zdziwienie
  • kabel (kablarz) – skarżypyta, donosiciel
  • kradziej – złodziej
  • kto cię słucha, babcia głucha – przestań mówić
  • która na osi – pytanie o godzinę
  • kur Warszawa nie hoduje, ale jaja eksportuje – fraza zastępująca przekleństwo
  • lala, bucik ci się rozwala – zaczepka
  • lampa – upał
  • lutnąć – uderzyć
  • łoś – półgłówek, naiwniak, nieudacznik
  • miał trudne dzieciństwo: żelazne zabawki, bomba w kołysce – o kimś, kto dziwnie się zachowuje, wygaduje głupstwa
  • minuta osiem – krótka chwila
  • nakarmić raka – zapalić papierosa
  • nie dziękuj, w polu odrobisz – kpiąca reakcja na słowa podziękowania
  • nie pogadasz – wyraz uznania albo drwina
  • obora – wstyd, nieprzyjemna sytuacja
  • obstawić – zostawić
  • paker – osiłek, człowiek dobrze zbudowany
  • peniać – bać się, panikować
  • przychlast – wyzwisko
  • są ludzie i parapety – wyraz dezaprobaty dla czyjegoś zachowania, dosłownie: są ludzie mądrzy i głupi
  • schabowe – papierosy „Popularne”
  • sępić – prosić, błagać
  • siwy dym – bójka, zamieszanie
  • skroić – ukraść
  • spaślak – otyły człowiek
  • spodzień – spodnie
  • strit – kiepski wzrok, zez
  • styknie – wystarczy
  • tegować – robić coś
  • turlaj beret (także: weź się) – odczep się, daj mi spokój
  • walnąć jak łysy grzywką o kant stołu – powiedzieć coś niemądrego
  • wsiur – wyzwisko albo ktoś ze wsi
  • wystroił się jak szczur na otwarcie kanału – ironicznie o czyimś ubiorze
  • zagramaniczny – zagraniczny”

Posiłkowałem się „Słownikiem gwary uczniowskiej”, opracowanym przez Katarzynę Czarnecką i Halinę Zgółkową (Poznań 1991).

Seniorka w sieci!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i w budynku

Cieszę się, że w pewnym momencie mojego życia uczyłam się obsługi komputera, a potem laptopa, gdyż tym sposobem będąc seniorką mam okazję śledzić to, co dzieje się w moim mieście.

Pamiętam, że z dużą nieśmiałością zakładałam mojego Facebooka i także się go uczyłam!

Na Facebooku jest wiele fan-page, które pokazują i relacjonują wszystkie, ważne wydarzenia  dziejące się u mnie.

Poszłam po rozum do głowy i sama założyłam swojego fan-page, na którym są moje autorskie zdjęcia miasta i okolic, a także zbieram ważne informacje i je pokazuję publice.

Sprawia mi to przyjemność, bo naprawdę mam masę odsłon i stałych obserwatorów!

Dzisiaj zauważyłam cudowną wiadomość, że w mojej, byłej szkole podstawowej na hali sportowej zebrali się uczniowie, nauczyciele, rodzice, oraz goście i został o godzinie 11.11 odśpiewany Hymn Polski dla naszej „Niepodległej”.

Moją szkołę podstawową nr 1 ukończyłam ponad 50 lat temu i praktycznie nie wiele się zmieniło.

Dziś uczniowie ubrani byli w świąteczne białe koszule, tak jak kiedyś ja na przeróżnych apelach.

Zmieniło się tylko to, że szkoła wybudowała w końcu salę gimnastyczną, której my nie mieliśmy i lekcje sportowe odbywały się na boisku!

W naszych klasach nie wisiał krzyż, a teraz wisi i na uroczystości nie przybywał ksiądz,bo Państwo było świeckie, a kto chciał, to szedł do salek katechetycznych.

Nie chodziłam i nigdy nie miałam z tego powodu nieprzyjemności.

Szkoła dzisiaj  otrzymała sztandar i zawleczono  dzieciaki i żołnierzy do kościoła, aby ksiądz odprawił mszę na cześć sztandaru i szkoły.

Ciekawa jestem czy zbierali na tacę?

Nie będę krytykowała, bo sorry, ale od czterech lat taki mamy klimat!

Mamy taki klimat ponieważ świetlice na komisariatach policji zamieniane są w sale katechetyczne, kiedy Błaszczak daje policjantom pełniącym służbę 2.75 złotych na dzienne wyżywienie!

Hurra – kościół rządzi i zawsze się nakarmi!

W szkole nauczono mnie patriotyzmu i żaden ustrój tego ze mnie nie wyplenił.

Płaczę kiedy słyszę Hymn Polski, bo jestem z niej dumna mimo PiS!

Dziękuję za to, że to jest kultywowane mimo skrętu ku kościołowi – kiedyś się to wyprostuje i będzie znowu normalnie!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba

Burgundowy Kangur

Zawiłości codzienności

Nauka dla Przyrody

Nauka dla Przyrody: polscy naukowcy komentują działania polityków i organizacji pozarządowych dotyczące ochrony przyrody - zawsze merytorycznie, zawsze w oparciu o aktualne dane naukowe.

Agata nie gotuje

o wszystkim, byle nie o gotowaniu

Wiecznie Niezadowolona Kacha

Kino, bez względu na to czy chce być bajką, czy ambicją jest przede wszystkim magią i według tego trzeba je oceniać - Zygmunt Kałużyński

Kazimierz Wóycicki

In Web scribis

sudeckie klimaty

hipsters and cowboys

Burza-W-Glowie

~Myślodsiewnia~ Ten blog jest dla ludzi, którzy lubią zastanawiać się nad tym, co w dzisiejszym materialnym i sceptycznym świecie jest łatwo zapominane i odchodzi w cień. Sny, miłość, honor, wzajemny szacunek i ciekawość świata- o tym jest ten blog.

emlodamama

Kiedy czyjeś szczęście staje się Twoim szczęściem, to jest to miłość.

Wędrownej Mrówki Dziennik

Komu w drogę temu sznurowadło!

Tamnadole.wordpress.com Intymne historie ludzi odwiedząjących sklepy dla dorosłych. Bez tabu. Sklep erotyczny od środka, prawdziwe historie, fetysze, seksoholizm, bdsm, przyjemność, erotyka, seks i miłość

Ja – incognito w sklepie dla dorosłych, dopytuje o intymne sprawy kobiet, mężczyzn, osób niebinarnych. W kraju bez edukacji seksualnej. W kraju gdzie zaglądanie do łóżka jest krajową rozrywką. Tamnadole.wordpress.com to blog poświęcony seksualnym historią kobiet i mężczyzn, które zgromadziłam pracując pod przykrywką w sklepach erotycznych w Polsce. Opowieści pozytywne, intymne, ale i pełne traum czy uprzedzeń i stereotypów. Bohaterkami są one – od tych wycofanych przez nazywane rozwiązłymi, aż po te bardzo świadome swojego ciała. W końcu udało mi się zauważyć pewną sekwencję. Z czym zmagają się kobiety w zaciszu swojej sypialni? Tamnadole to przestrzeń dla opowieści i dyskusji. Czy życie seksualne Polaków jest pełne perwersji czy granic?

ogryzekzycia

Nauczyć się być radosnym, kiedy serce płacze... Nauczyć się płakać, kiedy serce się cieszy... Nauczyć się dawać, nie dając... Nauczyć się brać, nie biorąc... Nauczyć się żyć, nie czując życia.. Nauczyć się ....miłości nie kochając... Nauka jest sztuką!!!!

saania2806.wordpress.com/

Philosophy is all about being curious, asking basic questions. And it can be fun!

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

skowron pisze / skowron writes

mała cząstka mnie / little part of me

WikaKos

Bardzo miło Mi gościć was na moim blogu😊😍. Będę tu dodawała recenzje książek📚 i opisywać wrażenia, które dotyczyły mi podczas ich czytania. Przekaże wam ich minusy 👎i plusy👍. Abyście mogli zobaczyć jak wygląda książka pokazywać będę okładki i w postach umieszczę fragmenty🗨️książek. Następnym zadaniem mojego blog jest zachęcenie ludzi (najlepiej młodzieży👥) do czytania książek. Mam już wiele pomysłów na posty z tym związane. 🤗Zapraszam na mojego blog WikaKosczyta! mam już umieszczone na nim kilka recenzji

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Gallerie da Vinci

Paesaggi dell'Anima

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte myśli. Jestem słowem.

Piotrek

Zdrada - tak to można określić, chciałbym się wygadać o swoich zdradach, uzależnieniu od kobiet, etc.

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wiedźmowisko

Dzień po dniu

Program PITy 2020 / 2021 pitprogramy.wordpress.com

pitprogramy.wordpress.com PIT-16A · PIT-28/A · PIT-28/B · PIT-2K · PIT 36L · PIT-36 · PIT-37 · PIT-38 · PIT-39 · PIT/BR · PIT/B PIT-36, | pitprogramy.wordpress.com

welcome to my blog

blogging, travel, advertising, christianity, google, life, blog,

ulotnechwile

Kiedyś malowałam pędzlem, teraz słowem, nigdy nie byłam w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczuć. Jednak dobry jest każdy sposób żeby je z siebie wyrzucić. Zanim cię uduszą.

Blog Caffe

Mój punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

Myśli (nie)banalne Joanny

czyli spostrzeżenia, refleksje, moje spojrzenie na świat.

Alek Skarga Poems

Poezja w słowach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK CZYLI BECZKA ŚMIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Wodospad Slow

Przemyslenia,wiersze,smutne,wesole./Wszelkie kopiowanie wierszy,tekstow bez mojej zgody zabronione.Witaj zostaw cos po sobie , jesli czytasz cos z moich wpisow./ kontakt tylko przez wiadomosc prywatna. Pozdrawiam.

Walcz zawsze do końca

Osobiste zapiski z mojego życia

Życie jest piękne , uśmiech dodaje mu blasku :)

Rozważ , jak trudno jest zmienić siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmienić innych. "(Wolter)

Tatulowe opowieści

" Poczuj się jak słuchacz opowieści ojca wracającego po pracy do domu i dzielącego się z rodziną tym, co przemyślał i przeżył"

sasza4

Subskrybuj moją twórczość.

Związek niesakramentalny

my bez żadnego trybu

mysz galaktyczna

Tu i tam, zmiany na lepsze, zaczynanie od nowa, wieś, codzienność, kultura.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne