Archiwa tagu: molestowanie

Filmoteka arcydzie艂!

Dawno nic nie pisa艂am o obejrzanych filmach, gdy偶 jako艣 tak trafia艂am na pozycje nie zbyt ciekawe i nie warte 偶adnej wzmianki.

Dzi艣 si臋 postara艂am i obejrza艂am dwa filmy, kt贸re zamieszczam聽 w ca艂o艣ci na blogu, a s膮 znalezione na YT!

Pierwszy film pt. „Fabryka z艂a” opowiada o tym jak w hitlerowskich Niemczech powstawa艂y szko艂y dla m艂odych ch艂opc贸w, gdzie szkolono ich na rasowych Niemc贸w.

Takich szk贸艂 podczas wojny w Niemczech powsta艂o 149 i w nich tresowano wr臋cz m艂odych ch艂opc贸w, aby po takiej szkole trafiali do dow贸dztwa Niemiec i museli by膰 艣wietnie wyszkoleni na rasowych aryjczyk贸w!

Niemcy – rok 1942, kiedy m艂ody ch艂opak, utalentowany w boskie, pochodz膮cy z rodziny robotniczej zostaje zaproszony przez niemieckiego, by艂ego boksera do elitarnej szko艂y.

Ojciec ch艂opca nie zgadza si臋 na to, ale ten ucieka z domu, gdy偶 widzia艂 w tym swoj膮 sznas臋 na przysz艂o艣膰 i spore pieni膮dze.

Sp臋dza w szkole rok czasu i w tym okresie jego s艂absi koledzy pope艂niali samob贸jstwa, a z czasem sam zaczyna dostrzega膰 zak艂amanie i du偶o i fa艂szu, co ca艂kowicie zmienia jego postaw臋 i niszczy marzenia o dobrym 偶yciu.

Film jest dramatyczny i uwa偶am, 偶e powinien by膰 bardziej propagowany w szko艂ach, aby m艂odzie偶 sama wyci膮gn臋艂a wnioski o tym, czym by艂 nazizm i ideologia Hitlera.

Ci ch艂opcy ze szk贸艂 pod koniec wojny trafiali na front i statystyki m贸wi膮, 偶e co drugi z nich poleg艂 na polu chwa艂y.

 

Drugi film w bardzo podobnym klimacie do pierwszego pt. „Ch艂opcy od 艢wi臋tego Wincentego” opowiada o sieroci艅cu dla ch艂opc贸w w r贸偶nym wieku, prowadzonym przez ksi臋偶y.

Ten sierociniec mia艂 doskona艂膮 renom臋 w艣r贸d mieszka艅c贸w miasta, ale pewnego razu wychodz膮 na jaw sprawy molestowania i krzywdzenia tych dzieci przez ksi臋偶y.

Wkracza do sprawy Policja, kt贸ra skrupulatnie przes艂uchuje ch艂opc贸w, kt贸rzy byli skrzywdzeni i ogromnie cierpieli.

Z pedofili膮 w ko艣ciele jeszcze nikt na tym 艣wiecie nie wygra艂 i tak te偶 sta艂o si臋 w tym filmie.

W艂adze miasta za bardzo by艂y zwi膮zane z ko艣cio艂em. Ka偶dy mia艂 w tym interes i robiono wszystko, aby te dra艅stwa zamie艣膰 pod dywan.

Film wstrz膮saj膮cy, kt贸ry na zawsze pozostanie w mojej psychice.

Znalezione obrazy dla zapytania fabryka z脜聜a

Znalezione obrazy dla zapytania ch脜聜opcy wincenta

#METOO, czyli „Ja te偶”

W 艣wiatowym Internecie powsta艂 bardzo wa偶ny hasztag – #METOO, czyli „Ja te偶”.

Chodzi o wielk膮 akcj臋 dotycz膮c膮 Kobiet! Kobiet zgwa艂conych, molestowanych, nagabywanych, ob艂apianych przez m臋偶czyzn.

Wszystko si臋 zacz臋艂o od aktorek zale偶nych od ameryka艅skiego producenta film贸w –聽Harveya Weinsteina.

Ameryka艅skie aktorki przerwa艂y zmow臋 milczenia i jedna po drugiej przyznaj膮, 偶e za otrzymanie dobrej roli w filmie musia艂y si臋 facetowi rewan偶owa膰, a jak – wiadomo!

Na ca艂ym, naszym globie miliony kobiet w jaki艣 tam spos贸b by艂y i s膮 krzywdzone przez m臋偶czyzn z r贸偶nych powod贸w.

Jak偶e cz臋sto s膮 krzywdzone przez w艂asnych m臋偶贸w, przez szef贸w w pracy, przez konkubent贸w, oraz przypadkowo spotkanych na swojej drodze – gwa艂cicieli.

Akcja ta jest bardzo potrzebna, bo wielu m臋偶czyzn mo偶e to przemy艣li, 偶e pewne zachowania wobec kobiet s膮 niestosowne, cho膰by zwracanie uwagi na str贸j kobiety. Mo偶e pukn膮 si臋 w g艂ow臋, 偶e nie wszystkie kobiety chc膮 robi膰 karier臋 przez 艂贸偶ko, co by艂o stosowane od zawsze.

Akcja jest g艂o艣na i dobrze, bo czas przeci膮膰 zmow臋 milczenia i pot臋pia膰 takie zachowania.

Stajemy si臋 kobietami coraz bardziej dumnymi i pragniemy by膰 szanowane, a nie gwa艂cone, molestowane i bite.

Wiele kobiet zgadza si臋 z hasztagiem, ale nie opisuj膮 swoich do艣wiadcze艅 w tej sprawie, bo wci膮偶 si臋 boj膮, 偶e kto艣 je os膮dzi na zasadzie, 偶e sama sobie jest winna i sama tego chcia艂a. Tak, tak si臋 dzieje, czyli jest kompletny brak zrozumienia tego, co kobieta prze偶ywa po takich zachowaniach.

I ja podpinam si臋 pod #METOO, ale nie opisz臋 tego, bo聽 jak powiedzia艂a Monika Olejnik, 偶e zaraz powstanie drugi film pt. „Seksmisja”.

To co prze偶y艂am kilka razy w swoim 偶yciu pozostawi臋 tylko dla siebie i jeno napisz臋, 偶e z tych dra艅stw leczy艂am si臋 miesi膮cami i one spowodowa艂y, 偶e do dzisiaj mam uraz/ traum臋 na wychodzenie, samotne z domu.

Tak膮 traum臋 mi zafundowali obcy faceci.

Mam tylko jedn膮 satysfakcj臋, 偶e 4 wsadzi艂am do niemieckiego wi臋zienia i odsiedzieli po 2 lata!

„Karygodny” – to film o tuszowaniu pedofilii w ko艣ciele!

Zawsze oburza艂 mnie i oburza膰 b臋dzie z艂y dotyk wobec dziecka.

Fizycznie i psychicznie mnie to boli, bo nikt nie ma prawa robi膰 tego dziecku.

Ani ojciec, ani matka, a tym samym obca osoba nie mo偶e krzywdzi膰 dziecka.

Za takie dzia艂ania powinny by膰 najwy偶sze kary i wieloletnie wi臋zienie i nie obchodzi mnie, 偶e pedofile w wi臋zieniu s膮 gn臋bieni.

Krzycz臋 wi臋c – r臋ce precz od dzieci!

Doros艂a osoba, kt贸ra dopuszcza si臋 tak nikczemnego czynu nie zdaje sobie sprawy z tego, 偶e ju偶 na starcie nie tylko gwa艂ci dziecko, ale gwa艂ci jego psychik臋 na ca艂e 偶ycie.

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e mnie to tak mierzi i boli, i偶 jako艣 ostatnio trafiam na filmy o krzywdzie zadanej dziecku.

Dzi艣 obejrza艂am dobre, solidne kino niemieckie, a film nosi tytu艂 „Karygodny”.

Nie wiedzie膰 czemu, ale ten film przeszed艂 niezauwa偶ony, a ja uwa偶am, 偶e jest bardzo wa偶ny.

Opowiada on o molestowaniu ch艂opc贸w w niemieckim ko艣ciele i oczywi艣cie ukrywanie przez ko艣ci贸艂 takich zachowa艅.

Ksi膮dz pedofil mo偶e si臋 w ko艣ciele czu膰 bezpieczny, bo ko艣ci贸艂 nie ujawnia takich czyn贸w, a pedofila kryje.

Ksi膮dz pedofil nawet po ujawnieniu si臋 ofiary, mo偶e liczy膰 na kaucj臋, by m贸g艂 wyj艣膰 z wi臋zienia i dalej zajmowa膰 si臋 kap艂a艅stwem.

Na ten temat powsta艂o ju偶 wiele film贸w, ale i one nie wygraj膮 ze skostnia艂ym i nieczu艂ym ko艣cio艂em na ca艂ym 艣wiecie.

Dalej robi膮 te dra艅stwa i robi膰 b臋d膮!

Dzie艅 Ojca, ale dlaczego mnie gwa艂cisz!

Agata otrzyma艂a telefon i us艂ysza艂a, 偶e jej ukochana kuzynka si臋 powiesi艂a w wieku 19 lat. Ta wiadomo艣膰 j膮 zmrozi艂a, bo niby jak to tak si臋 powiesi艂a – dlaczego?

Wzi臋艂a wolne na studiach i czym pr臋dzej wsiad艂a do poci膮gu, aby by膰 z innymi, kt贸rzy op艂akuj膮 Karolin臋. Jecha艂a jakby by艂a na jaki艣 proszkach, bo nie widzia艂a ludzi w poci膮gu i nawet nie wiedzia艂a jak kupi艂a bilet w kasie. Czym pr臋dzej chcia艂a znale藕膰 si臋 na miejscu, bo ta wiadomo艣膰 kompletnie do niej nie dociera艂a, cho膰 w poci膮gu t艂uk艂a si臋 jej po g艂owie my艣l, 偶e to nie mo偶e by膰 prawda!

Agata i Karolina by艂y nieroz艂膮czne w dzieci艅stwie i bardzo si臋 ze sob膮 przyja藕ni艂y. Nie jedne wakacje sp臋dzi艂y razem na wsp贸lnych obozach, biwakach i chodzi艂y do tej samej szko艂y. Ich przyja藕艅 by艂a wyj膮tkowa i wszystko o sobie wiedzia艂y. Wiedzia艂y o tym, 偶e obie pisz膮 pami臋tniki, cho膰 jedna i druga dba艂y w tej kwestii o swoj膮 prywatno艣膰. Pisa艂y w tych zeszytach o swoich uczuciach i pierwszych niewinnych mi艂o艣ciach i obieca艂y sobie, 偶e kiedy b臋d膮 ju偶 doros艂e, to wsp贸lnie przeczytaj膮 swoje zapiski i si臋 po艣miej膮 z tego jak prze偶ywa艂y pierwsze dziecinne uniesienia.

Nikt nie by艂 w stanie ich roz艂膮czy膰, a kiedy chcia艂y porozmawia膰 na osobno艣ci, o swoich tajemnicach, to wybiera艂y si臋 na pla偶臋 i wiele ze sob膮 rozmawia艂y, trzymaj膮c si臋 za r臋ce i Agacie si臋 wydawa艂o, 偶e wie wszystko o Karolinie i dlatego nie mog艂a uwierzy膰, 偶e sta艂o si臋 takie wielkie nieszcz臋艣cie.

Kiedy wesz艂a do domu z 偶a艂obnikami, kt贸rzy nie radzili sobie i wszyscy p艂akali, a najwi臋cej matka Karoliny, spyta艂a, czy jej kuzynka zostawi艂a jaki艣 po偶egnalny list, bo nie wierzy艂a, 偶e mog艂a odej艣膰 z tego 艣wiata tak bez jednego s艂owa wyja艣nienia.

Nikt nie znalaz艂 listu i policja nie znalaz艂a, a wi臋c nie mog艂a si臋 pogodzi膰 z tym, 偶e jej kuzynka opu艣ci艂a j膮 tak bez s艂owa.

Po pogrzebie nie wr贸ci艂a od razu na studia, bo co艣 jej tu nie gra艂o. Musia艂a si臋 dowiedzie膰 czego艣 wi臋cej, a wi臋c chodzi艂a po ich wsp贸lnych znajomych i wypytywa艂a jak Karolina zachowywa艂a si臋 przez ostatnie dni przed 艣mierci膮. Nikt niczego nie zauwa偶y艂 w zachowaniu Karoliny, bo zawsze by艂a roze艣miana i kole偶e艅ska i dlatego wszyscy przecierali oczy ze zdumienia.

Rozsta艂y si臋 na d艂u偶ej, poniewa偶 Agata pojecha艂a na studia, gdy偶 by艂a mi臋dzy nimi by艂 rok r贸偶nicy w wieku, a Karolina mia艂a przed sob膮 egzamin maturalny. Obieca艂y sobie, 偶e kiedy ta zda matur臋, to do niej przyjedzie i b臋d膮 razem ko艅czy艂y studia, a potem si臋 zakochaj膮, wyjd膮 za m膮偶 i zn贸w b臋d膮 nieroz艂膮czne.

Niestety, ale decyzja Karoliny zerwa艂a ich wi臋藕 i Agata nie mog艂a si臋 pogodzi膰 z jej desperack膮 decyzj膮. Zacz臋艂a sobie przypomina膰 ich dzieci臋ce lata i u艣wiadomi艂a sobie, 偶e mia艂y swoj膮 wsp贸ln膮 skrytk臋 w dziupli jednego drzewa, gdzie chowa艂y swoje tajemne li艣ciki do ch艂opc贸w pisane skrycie. Chowa艂y tam znalezione muszle i kamienie zebrane na pla偶y i nikt nie wiedzia艂 o tych schowku.

Agata pobieg艂a do tego drzewa i dr偶膮c膮 r臋k膮 wyci膮gn臋艂a z dziupli 聽du偶膮 kopert臋 zaadresowan膮 do niej. Rozerwa艂a j膮 czym pr臋dzej, a w kopercie by艂 list i dyktafon, a wi臋c czym pr臋dzej pobieg艂a do domu i zorientowa艂a si臋, 偶e jest sama i zacz臋艂a czyta膰:

” Agato, wiedzia艂am, 偶e znajdziesz ten list i musz臋 ci wyja艣ni膰 pow贸d mojego odej艣cia. Nie mog艂am ju偶 tak d艂u偶ej 偶y膰, kiedy ka偶dej nocy od 14 roku 偶ycia przychodzi艂 do mnie ojciec i mnie notorycznie gwa艂ci艂. Nie mog艂am ci tego nigdy powiedzie膰, bo mo偶e moja matka o tym nigdy nie wiedzia艂a, a ja nie chcia艂am, aby gwa艂ci艂 moj膮 m艂odsz膮 siostr臋. Nie chcia艂am, aby ich ma艂偶e艅stwo si臋 rozlecia艂o, bo matka nie widzi nic poza ojcem, bo tak go kocha. Po艣wi臋cam swoje 偶ycie, ale prosz臋 aby艣 wys艂ucha艂a ta艣m臋 na dyktafonie, a b臋dziesz wiedzia艂a, 偶e ja nie k艂ami臋. Wybacz mi i pami臋taj o mnie. Ja ju偶 nie mam po co 偶y膰.”

Agacie z oczu p艂yn臋艂y 艂zy, bo Karolina nigdy jej nie wyjawi艂a tego horroru. Nie mia艂a poj臋cia przez, co ona przechodzi艂a, gdy偶 zatai艂a to tak bardzo, 偶e Agata nie mia艂a prawa si臋 nawet domy艣la膰.

Dr偶膮c膮 r臋k膮 w艂膮czy艂a dyktafon i us艂ysza艂a:

” – Tato znowu, prosz臋 nie!

– Cicho b膮d藕 c贸reczko, kocham ci臋 – sapanie!

– Tato, prosz臋 ci臋, nie r贸b mi tego wi臋cej!

– zamknij si臋, bo zrobi臋 to z twoj膮 siostr膮 – sapnie…”

Agata wzi臋艂a list, aby czym pr臋dzej pokaza膰 go matce Karoliny. Bieg艂a tak szybko, 偶e si臋 przewr贸ci艂a i skaleczy艂a kolano, ale nic nie czu艂a.

Matka Karoliny akurat gotowa艂a obiad, a kiedy Agata da艂a jej do przeczytania list, ta zacz臋艂a 艂ka膰 i zabrak艂o jej powietrza, ale w pewnym momencie Agata si臋 domy艣li艂a, 偶e to jest jej wielka gra, a kiedy ta podar艂a list ju偶 by艂o pewne, 偶e matka Karoliny tak zakochana w swoim m臋偶u, pozwala艂a mu gwa艂ci膰 w艂asn膮 c贸rk臋.

Agata ju偶 wszystko wiedzia艂a, ale na szcz臋艣cie mia艂a dyktafon i nagrany ostatni gwa艂t na ukochanej kuzynce i czym pr臋dzej 聽przedstawi艂a to nagranie policji.

Jestem nie藕le zdenerwowana

Od rana jestem zdenerwowana. Od rana przecieram oczy ze zdumienia, 偶e w tak perfidny spos贸b, pod szyldem gazety niszczy si臋 komu艣 innemu z podobnej bran偶y karier臋, ba, niszczy si臋 bez skrupu艂贸w 偶ycie.

Okropnie nie lubi臋 takich zagrywek i cios贸w poni偶ej pasa. Nie mog臋 zrozumie膰 dlaczego gazeta „Wprost” i jej naczelny pu艣cili takiego 艣mierdz膮cego b膮ka, a nie pad艂o dot膮d ani jedno nazwisko, opr贸cz nazwiska Durczok.

To on jest dot膮d jedyn膮 osob膮, kt贸rej napluto w twarz po przez plotkarskie zagrywki, kt贸re kr膮偶膮 po sieci od dw贸ch tygodni. To on czuje na sobie ten pr臋gierz i to on zbiera razy i w zasadzie ju偶 mo偶e si臋 po偶egna膰 ze swoj膮 karier膮 zawodow膮, bo niestety, ale to jest jego koniec w mediach. Media tak w艂a艣nie dzia艂aj膮, tylko ciekawe na czyje zlecenie dzia艂aj膮 i komu Durczok a偶 tak bardzo si臋 narazi艂. (Kopacz?)

Molestowanie jest bardzo trudno udowodni膰, ale je艣li kto艣 zosta艂 o to pos膮dzony, to ju偶 nigdy w 偶yciu si臋 z tego nie otrzepie, bo 艂atka zosta艂a ju偶 przyklejona na bardzo mocny i niezniszczalny klej.

Molestowanie w pracy jest strasznie brzydkim uczynkiem i je艣li Durczok si臋 faktycznie tego dopu艣ci艂, co mam nadziej臋 „Wprost” udowodni mu to w ci膮gn膮cej si臋 brazylijskiej telenoweli, to mi Durczoka 偶al nie b臋dzie. Sama by艂am molestowana w pracy i w zwi膮zku z tym musia艂am zmieni膰 dzia艂, aby ogrodzi膰 si臋 od bezczelnego faceta, ale to ja, szara myszka. Na policj臋 nie posz艂am, bo nie mia艂am dowod贸w i niestety by艂am na straconej pozycji.

Kobieta w mediach, to zupe艂nie co innego. Tam si臋 walczy o swoj膮 karier臋, cz臋sto po trupach, albo dobrowolnie przez 艂贸偶ko, a potem zamyka si臋 buzi臋 i 聽si臋 pracuje jak gdyby nigdy nic.

Je艣li Durczok tak odreagowywa艂 stres zwi膮zany z prac膮, to mu wsp贸艂czuj臋 tego, 偶e nie wyci膮gn膮艂 偶adnych wniosk贸w z pokonania choroby jak膮 jest rak. Je艣li zapomnia艂 si臋 i molestowa艂, rzuca艂 niemoralne propozycje, to b臋dzie dla mnie frajerem, a nie dziennikarzem profesjonalnym. Je艣li b臋dzie niewinny i nic mu nie udowodni膮, cho膰 skutecznie go zniszczono.

Media to tak jak polityka. W telewizji widzimy 艣liczne, upudrowane twarze, pi臋kne fryzury i bia艂y u艣miech, 聽a wewn膮trz 艣mierdzi jak w popsutym jaju!

Mam nadziej臋, 偶e mi to zdenerwowanie przejdzie do wieczora, ale p贸ki co, 偶al mi ca艂kiem niez艂ego dziennikarza!

Z艂e s艂owo

Hej, hej – jeste艣cie?

Zamilk艂am na jeden dzie艅, bo chyba wyko艅czy艂 mnie ten upa艂. Nagle zabrak艂o mi weny do pisania, a mo偶e by艂 mi potrzebny taki dzie艅, co nie oznacza, 偶e g艂贸wka przesta艂a pracowa膰, bo co to nie. 馃榾 Obejrza艂am pewien film i g艂臋boko zastanawia艂am si臋 nad jego tre艣ci膮, gdy偶 wielce mnie poruszy艂.聽

Film du艅ski pod tytu艂em „Polowanie”, nominowany do Oscara. obna偶a bardzo mocno ludzk膮 psychik臋, gdy偶 pokaza艂 jacy potrafimy by膰, gdy w ma艂ej i hermetycznej miejscowo艣ci kto艣 pu艣ci w obieg pewne oskar偶enie, kt贸re toczy si臋 jak 艣niegowa lawina, zahaczaj膮c i pukaj膮c do wszystkich mieszka艅c贸w. Jeszcze gorzej to wygl膮da, kiedy z艂e s艂owa wypowie malutkie dziecko, a dzieci przecie偶 nie k艂ami膮 – prawda? Dzieci s膮 szczere do b贸lu i dzieciom si臋 wierzy na tysi膮c procent, a wi臋c nie zmy艣laj膮 nic i nie potrafi膮 fantazjowa膰 na temat molestowania seksualnego, bo przecie偶 nie wiedz膮 z czym to si臋 je i co oznacza. Ot贸偶 jednak zdarzy艂o si臋 i dopad艂o nic nie winnego wychowawc臋 przedszkolnego, oddanego dzieciom.

Malutka dziewczynka by艂a epatowana tematem przez swoich braci, kt贸rzy siedzieli w sieci, ogl膮daj膮c te brzydkie rzeczy. Nie oszcz臋dzili swojej malutkiej siostrzyczki, kt贸ra ni z tego, ni z owego oskar偶y艂a o niecne czyny swojego wychowawc臋 i by艂o, nie by艂o zrujnowa艂a mu 偶ycie. Opowiedzia艂a o tym jak kaza艂 si臋 tam dotyka膰, a reszt臋 dopowiedzieli mieszka艅cy i pozosta艂a kadra wychowawcza. By艂a policja, by艂 przeogromny ostracyzm i by艂a wielka niech臋膰, 艂膮cznie z brutalnymi pobiciami. Ludzie w mie艣cie uwierzyli dziewczynce, bo dziecko przecie偶 nie k艂amie, a co dalej wydarzy艂o si臋, to zach臋cam do obejrzenia tego, jak偶e sk艂aniaj膮cego do refleksji filmu. Warto si臋 zastanowi膰, jak ja bym si臋 zachowa艂a, czy zachowa艂, nie maj膮c w艂a艣ciwie 偶adnych dowod贸w i czy fantazja ma艂ego dziecka, by艂aby sk艂onna zasia膰 we mnie ziarno podejrzliwo艣ci i nieufno艣ci do szanowanego do tej pory cz艂owieka – niewinnego.

Ogromnie lubi臋 takie filmy, z kt贸rymi zostaj臋 na d艂u偶ej, po ich obejrzeniu, bo to oznacza, 偶e maj膮 swoje, specjalne przes艂anie dla ludzko艣ci.

Nie l臋kajcie si臋!

No jak tu si臋 nie l臋ka膰, skoro ca艂a elita polskiej polityki 艂aduje si臋 do r贸偶nych 艣rodk贸w komunikacji, do samolot贸w te偶 i jedzie i leci do Rzymu. Ja mam tylko nadziej臋, 偶e te loty i przeloty s膮 dobrze zorganizowane i nie b臋dzie Smole艅ska bis. Ja mam nadziej臋, 偶e jako艣 si臋 podziel膮, aby w jednym samolocie nie znalaz艂 si臋 np. Prezydent i Premier obok Marsza艂kini Sejmu. Nie, nie zaklinam, nie mam zamiaru dolewa膰 oliwy do ognia, a jeno dmucham na zimne i mam nadziej臋, 偶e Prezes PiS nie wsi膮dzie do jednego samolotu z Adasiem Hofmanem, ale mo偶e i wsi膮dzie, bo obaj bez siebie nie istniej膮. Ja jestem dobry cz艂owiek i wznosz臋 swoje ocz臋ta tam wysoko z moj膮 osobist膮 modlitw膮, aby nie by艂o powt贸rki z rozrywki, a nauki ze Smole艅ska zosta艂y wyci膮gni臋te, a wi臋c kierunek Watykan ka偶dy kto mo偶e i ma na to zdrowie, aby przeby膰 tak wiele kilometr贸w w modlitewnym i wznios艂ym nastroju.

Burmistrz Rzymu przewiduje, 偶e przyjedzie 5 milion贸w pielgrzym贸w i kasa si臋 b臋dzie kr臋ci膰, bo przeczyta艂am, r贸偶aniec zakupiony podczas kanonizacji kosztowa膰 ma 180 z艂, a jak wiadomo ka偶dy b臋dzie chcia艂 mie膰 t臋 wyj膮tkow膮 pami膮tk臋 ze swojej pielgrzymki.

Szymon Ho艂ownia pisze, 偶e:

„Jestem w stanie znie艣膰 puzzle z papie偶em, breloki, portfele, d艂ugopisy, dzbanki i talerze, wiem, 偶e wysycenie papie偶em otaczaj膮cej nas rzeczywisto艣ci apogeum mia艂o ju偶 dawno, a je艣li kto艣 wci膮偶 ma potrzeb臋 kupi膰 sobie brelok zamiast encykliki 鈥 kim ja jestem, 偶eby go pot臋pia膰? Nie sk艂adamy si臋 wszak wy艂膮cznie z聽m贸zgu; pami臋ci o najbli偶szych nie piel臋gnujemy przecie偶 wy艂膮cznie czytaj膮c ich maturalne (czy doktorskie) prace, to bardzo ludzkie 鈥 chcie膰 mie膰 zawsze przy sobie czyje艣 zdj臋cie.”

I dalej pisze:

” W kilku parafiach w Pasch臋 i w dni s膮siednie us艂ysza艂em w og艂oszeniach, 偶e w dniu kanonizacji odwo艂uje si臋 Msze odprawiane w godzinach 10 鈥 13, tak by umo偶liwi膰 wiernym spokojne ogl膮danie transmisji Mszy z Rzymu. Nie jestem ksi臋dzem ani teologiem, ale jako prosty 艣wiecki wyobra偶am sobie jedn膮 okoliczno艣膰, kt贸ra mog艂aby uzasadni膰 odwo艂anie zaplanowanej Eucharystii: jest ni膮 koniec 艣wiata – czytamy w tek艣cie Ho艂owni.”

No i fajnie, 偶e jad膮 tam emeryci i renci艣ci, oraz m艂odzie偶, kt贸rzy specjalnie groszem nie 艣mierdz膮. To jest ma艂o wa偶ne, bo wa偶ne jest tam by膰 za ostatnie pieni膮dze. Wa偶ne jest tam by膰, by膰 mo偶e za z wysi艂kiem ciu艂ane grosze. Bro艅 Bo偶e nie pot臋piam, ale sama si臋 nie wybieram. bo je艣li co艣 mnie obchodzi w tej kanonizacji, to szczero艣膰 wobec samej siebie. Nie musz臋 nikomu udowadnia膰, do nikogo si臋 modli膰, aby by膰 szcz臋艣liwym cz艂owiekiem przebywaj膮c sama ze sob膮. Ja sobie my艣l臋, 偶e je艣li Pan B贸g istnieje, to nie jest on ponurym panem, wiecznie niezadowolonym, a jest panem, kt贸ry te偶 ma do siebie dystans i 艣miesz膮 go te pielgrzymki z napuszonymi do granic mo偶liwo艣ci politykami, kt贸rzy 偶r膮 si臋 ze sob膮 jak psy podczas psich walk za pieni膮dze i nie podoba mi si臋 ta dwulicowo艣膰, to napuszenie i wiara, 偶e b臋d膮c na kanonizacji b臋dziemy wszyscy lepszymi lud藕mi, a poza tym 艣wi臋ty to cz艂owiek nieskazitelnie czysty, a nikt na tej ziemi czysty do ko艅ca nie jest, bo i Papie偶 takim czystym nie by艂, gdy偶:

„Jan Pawe艂 II da艂 wysokie stanowisko Macielowi Degollado, za艂o偶ycielowi Legion贸w Chrystusa, cz艂owiekowi, kt贸ry by艂 pedofilem i molestowa艂 ponad 30 os贸b – m贸wi艂 w programie Kamil Sipowicz. – Papie偶 nie wiedzia艂, 偶e ten cz艂owiek dopu艣ci艂 si臋 takich czyn贸w – odpowiada艂 ksi膮dz Kazimierz Sowa.”

Wniosek z tego taki, 偶e Papie偶 nie widzia艂, albo lepiej, nie chcia艂 widzie膰 ile z艂a by艂o wok贸艂 niego i ile cierpienia zadanego przez hierarch贸w ko艣cio艂a. Nie zrobi艂 nic, by ko艣ci贸艂 oczy艣ci膰 z destrukcyjnych element贸w i dlatego, 偶e przez ksi臋偶y cierpia艂y niewinne dzieci, gwa艂cone i molestowane ta kanonizacja bardziej przypomina mi kanalizacj臋 i nic nie zrobi臋 z tym, ale wci膮偶 poszukuj臋 kap艂ana, kt贸ry nie skrzywdzi艂 偶adnego dziecka i zgodnie z celibatem nie ma pok膮tnie dziecka z gospodyni膮, czy te偶 inn膮 kobiet膮. Kap艂ana, kt贸ry 偶yje skromnie, a nie op艂ywa w dobra, wypasione fury i motocykle, albo wydaje pieni膮dze z datk贸w w klubie hazardu. Poszukuj臋, ale czy znajd臋?

 

 

Wejd臋 do ko艣cio艂a w贸wczas, gdy w nim ksi臋dza nie b臋dzie

Wczoraj telewizja, w porze wysokiej ogl膮dalno艣ci, kiedy powinno by膰 Szk艂o Kontaktowe wyemitowa艂a reporta偶 Ewy Ewart o tajemnicach Watykanu i zastanawia艂am si臋 dlaczego o tak nietypowej porze by艂 ten reporta偶?

Mo偶e dlatego, aby dotar艂 do wi臋kszej masy ludzi i aby ludzie przejrzeli w ko艅cu na oczy. Od jakiego艣 czasu tajemnice Watykanu ju偶 nie s膮 tajemnicami, gdy偶 coraz cz臋艣ciej ludzie wygrzebuj膮 ze swojej pami臋ci, jak byli z dzieci艅stwie wykorzystywani przez ksi臋偶y i gwa艂ceni.

Ogl膮da艂am ten reporta偶 ze 艣ci艣ni臋tym sercem, a oczy zala艂y si臋 艂zami. Nie mog艂am d艂ugo si臋 uspokoi膰 i nast臋pnie zasn膮膰, gdy偶 贸w reporta偶 by艂 niesamowicie obiektywny, 偶eby nie napisa膰 drapie偶ny, do b贸lu, do 艂ez.

Dzi艣 opowiada kobieta, 偶e jako ma艂a dziewczynka, zosta艂a zaproszona przez ksi臋dza do pomocy w ko艣ciele, po czym brutalnie j膮 zgwa艂ci艂 w tym ko艣ciele, pozostawiaj膮c z p艂yn膮c膮 krwi膮 po nogach.聽

Opowiadaj膮 doro艣li m臋偶czy藕ni, 偶e kiedy nale偶eli do Legion贸w Chrystusa, byli notorycznie, latami wykorzystywani seksualnie i 聽nie mieli prawa si臋 nikomu poskar偶y膰. Byli osamotnieni ze swoim cierpieniem i zamykano im usta pod gro藕b膮 grzechu i nie rozgrzeszenia.

Bali si臋 ksi臋偶y, kt贸rzy czasami byli dla nich i matk膮 i ojcem, bo nie mieli nikogo opr贸cz ksi臋dza, kt贸ry pod przykrywk膮 ko艣cio艂a i sutanny, stanowi艂 dla nich autorytet.

呕aden Papie偶, w tym Jan Pawe艂 II nie otworzy艂 i nie ujawni艂 archiw贸w, w kt贸rym jest setki doniesie艅 na ksi臋偶y dopuszczaj膮cych si臋 molestowania, pedofilii i gwa艂t贸w za zamkni臋tymi drzwiami, w kuriach, na plebaniach i w ko艣cio艂ach!

W latach 40 w Meksyku zosta艂 za艂o偶ony Legion Chrystusa, maj膮cy na celu rekrutacj臋 m艂odych ksi臋偶y i przygotowywanie ich do pos艂ugi kap艂a艅skiej, a w rzeczywisto艣ci jest to sekta, maj膮ca na celu werbowanie m艂odego narybku do niecnych czyn贸w ksi臋偶y wy偶ej postawionych i owe legiony dzia艂aj膮 w ka偶dym zak膮tku naszej ziemi, za przyzwoleniem oczywi艣cie Watykanu, bo kolejni Papie偶e wiedz膮, i偶 legiony maj膮 niechlubn膮 opini臋, ale zarabiaj膮 dla ko艣cio艂a katolickiego wielkie pieni膮dze, id膮ce w miliardy i dlatego wci膮偶 przymyka si臋 oczy i udaje, 偶e nic si臋 nie dzieje.

O艣wiadczam, 偶e jestem agnostyczk膮, wci膮偶 poszukuj膮c膮 i lubi臋 patrze膰 na strzeliste, dawno budowane ko艣cio艂y, bo maj膮 w sobie taki magnetyzm, kt贸ry mnie porywa, ale moja noga nie postanie w ko艣ciele, w 偶adn膮 niedziel臋, na 偶adnej mszy i kazaniu. 呕aden ksi膮dz nie b臋dzie mi m贸wi艂 jak ja mam 偶y膰 i z czego mam si臋 wyspowiada膰. Nie ufam tym ludziom, tak ludziom niestety, kt贸rzy za艂o偶yli sutanne, by nawraca膰 narody i ludzi, b臋d膮c jednocze艣nie diab艂ami w sutannach.

Mog臋 wej艣膰 do ko艣cio艂a i odda膰 si臋 modlitwie i pro艣bie, ale zrobi臋 to po swojemu. Mog臋 wej艣膰 do ko艣cio艂a, by w tej specyficznej atmosferze poby膰 sama ze sob膮 i odda膰 si臋 przemy艣leniom, ale nigdy nie uwierz臋 w moc ksi臋dza, kt贸ry uwa偶a, 偶e ma odpowied藕 na wszystkie ludzkie bol膮czki, bo ja uwa偶am, 偶e nie ma odpowiedzi dlaczego ko艣ci贸艂 skrzywdzi艂 i nadal krzywdzi niewinne dzieci.

Wi臋cej pyta艅, a mniej odpowiedzi i je艣li nowy Papie偶 nie oczy艣ci skostnia艂ego ko艣cio艂a z nalecia艂o艣ci pedofilskich, tym b臋d膮 mieli mniej na tac臋, bo ludziom klapki powoli opadaj膮!

Je艣li kto艣 ma ochot臋 obejrze膰 film „Legion Chrystusa” to s艂u偶臋.

Pedofilia, to druga zbrodnia zaraz po zbrodniach niemieckich

Lubisz mnie i mojego bloga, to:聽Wy艣lij SMS o tre艣ci聽A00759聽na numer聽7122 鈥 dzi臋kuj臋, bardzo, bardzo

Matka k艂adzie dziecko spa膰, kiedy je nakarmi, wyk膮pie i z艂o偶y poca艂unek na dobranoc. Wy艂膮cza lampk臋 i zamyka delikatnie drzwi, aby jej dziecko mog艂o spokojnie ju偶 zasn膮膰. Sama, zm臋czona po ca艂ym dniu, udaje si臋 na spoczynek, aby odpocz膮膰 i by膰 gotow膮 na przyj臋cie, nast臋pnego, pracowitego dnia. Kiedy u艣nie, jej m膮偶 delikatnie wysuwa si臋 z pod pos艂ania i udaje si臋 do pokoju dziecka, aby je molestowa膰. Przez d艂ugie lata, dziecko milczy, bo ma wra偶enie, 偶e tatu艣 jej ukochany, ma do tego prawo, 偶e tak powinno by膰!

Do takich czyn贸w dochodzi w wielu domach, 偶e pod os艂on膮 nocy, albo nieobecno艣ci drugiego opiekuna, s膮 molestowane dzieci. Bardzo cz臋sto nigdy nie wychodzi to 聽jaw, albo jest to robione, za cichym przyzwoleniem drugiej strony! W wielu domach, niezale偶nie od statusu finansowego, wykszta艂cenia, dochodzi do takich dra艅stw.

Pisz臋 o tym, cho膰 niekt贸rym mo偶e to wyda膰 si臋, 偶e to ju偶 temat oklepany, po miesi膮cach gadania w mediach o pedofilii w ko艣ciele. Pisz臋 o tym, gdy偶 uwa偶am, 偶e nigdy za wiele nie jest, aby pisa膰 o ludziach, kt贸rzy krzywdz膮 dzieci. Pisz臋 o tym, poniewa偶 uwa偶am, 偶e ci, chorzy? – ludzie s膮 bardzo cz臋sto bezkarni i uchodzi im na sucho.

Nigdy nie lubi艂am film贸w Woody Allena. Nie wiem, ale zawsze czu艂am, 偶e to jest podejrzany typ. Dziwi臋 si臋, 偶e Maria Czubaszek tak cz臋sto pos艂uguje si臋 jego cytatami, kt贸re dla mnie maj膮 podejrzane, podw贸jne dno, bo np: 聽„Seks jest jak gra w bryd偶a. Je偶eli nie masz dobrego partnera to musisz mie膰 przynajmniej dobr膮 rek臋.”聽Nie przekonam si臋 do jego dorobku filmowego tym bardziej, 偶e dzi艣 przeczyta艂am o艣wiadczenie jego c贸rki, jak膮 mia艂 z Mia Farrow, 偶e ojciec jej, j膮 molestowa艂. Obrzydzenie moje do tego cz艂owieka si臋gn臋艂o zenitu i nie obchodzi mnie 偶adne, trudne jego dzieci艅stwo i pochodzenie. Nie obchodzi mnie dzieci艅stwo Romana Pola艅skiego, kt贸ry pos艂u偶y艂 si臋 w basenie 13 latk膮. B臋d臋 bojkotowa艂a ich re偶yserski i aktorski dorobek. Nie zni偶臋 si臋 do tego, abym ogl膮da艂a ich filmy, bo obaj panowie przyprawiaj膮 mnie o odruch wymiotny i ci wszyscy cichociemni, kt贸rzy dopuszczaj膮 si臋 karczemnych czyn贸w, pod os艂on膮 nocy, kt贸rzy musz膮, bo si臋 udusz膮, dotyka膰 dzieci swoje i nie swoje. Powt贸rz臋, nie obchodzi mnie sk膮d u nich si臋 to bierze, czy z dzieci艅stwa, czy dlatego, 偶e matka, albo ojciec byli 藕li, albo ich bili. Nie obchodzi mnie to zupe艂nie, czy to jest w genach, czy innych dziedziczonych sk艂onno艣ciach. Cz艂owiek ma rozum i wol臋 i nigdy nie b臋d臋 w stanie poj膮膰 takiego zachowania. 艁apy precz od dzieci, a jak sobie nie radzicie, to w艂贸偶cie mi臋dzy drzwi i popro艣cie, aby kto艣 mocno nimi trzasn膮艂!