Archiwa tagu: morze

Miejmy respekt dla Ba艂tyku!

Znalezione obrazy dla zapytania dzieci nad morzem

Kiedy mia艂am siedem lat i mieszkali艣my nad morzem, to pami臋tam jak m贸j Ojciec wszed艂 do morza, kiedy by艂o bardzo wzburzone i pop艂yn膮艂 w g艂膮b, po艣r贸d du偶ych fal.

Nie pami臋tam, czy pok艂贸ci艂 si臋 z Mam膮, 偶e zdoby艂 si臋 na taki desperacki czyn, ale pami臋tam, 偶e sta艂am na brzegu morza i dar艂am si臋 w niebog艂osy – tatusiu wracaj!

To wtedy zrozumia艂am, 偶e z morzem 偶art贸w nie ma i trzeba si臋 liczy膰 z jego nieobliczalno艣ci膮, bo mo偶e zdarzy膰 si臋 wszystko.

Do dziasiaj pami臋tam ten strach dziecka o 偶ycie swojego rodziciela i to mnie nauczy艂o, 偶e z morzem 偶art贸w nie ma.

Ludzie dostali 500+ i masowo zjechali na wakacje do morskich miejscowo艣ci mniejszych i wi臋kszych.

Rodzice zabieraj膮 swoje dzieci, kt贸re cz臋sto widz膮 morze po raz pierwszy i nie maj膮 wyobra藕ni, 偶e trzeba te dzieci pilnowa膰, bo morze jest nieprzewidywalne.

Wielka tragedia wydarzy艂a si臋 w Dar艂贸wku, kiedy w falach ginie tr贸jka dzieci porwana przez fale.

Matka zostawi艂a dzieci mocz膮ce si臋 w wodzie i posz艂a z najmniejszym dzieckiem na siusiu, a kiedy wr贸ci艂a, to jej tr贸jki dzieci ju偶 nie by艂o!

Zosta艂y porwane przez fale i si臋 utopi艂y w jednej, kr贸tkiej chwili.

Tragedia nie do wyobra偶enia i nie do prze偶ycia, bo trac膮c tr贸jk臋 dzieci w sekund臋, to tylko si臋 powiesi膰 z rozpaczy.

Kochani – wklejam filmik ku przestrodze. Poka偶cie go swoim bliskim, bo trzeba wiedzie膰, i偶 morze jest zdradliwe bardzo i nigdy nie wiadomo jak膮 krzywd臋 mo偶e wyrz膮dzi膰.

Sta艂a si臋 wielka tragedia, ale tragedi膮 jest hejt na t臋 rodzin臋. Hejterzy pisali, 偶e dobrze, 偶e te dzieci uton臋艂y, bo bud偶et zaoszcz臋dzi 5oo+x2=tysi膮c z艂otych!

Takie kanalie 偶yj膮 po艣r贸d nas!

 

Morze, nasze morze – wiernie ciebie b臋dziem strzec!

Tak si臋 ju偶 porobi艂o, bo wiek skoczy艂 na plecy, 偶e coraz cz臋艣ciej wspominam dawne lata.

M贸wi膮, 偶e nie pami臋ta si臋 wczesnego dzieci艅stwa, ale to nie jest prawd膮.

Od trzeciego roku 偶ycia mam bardzo jasny obraz mojego dzieci艅stwa i pami臋tam bardzo du偶o z niego.

M膮偶 by艂 z wycieczk膮 nad morzem i zrobi艂 kilka fotek, kt贸re prezentuj臋.

Wr贸ci艂y w zwi膮zku ze zdj臋ciami wspomnienia, kiedy to mieszka艂am nad morzem i ka偶de lato sp臋dza艂am z Mam膮 na ciep艂ym, morskim piasku.

Potem by艂y wyjazdy kolonijne nad morze – 聽przewa偶nie i te偶 mam zachowane to w pami臋ci.

Morze jest dla mnie bardzo wa偶ne i do dzisiaj mam do morza wielki szacunek i je uwielbiam.

By艂am w swoim 偶yciu tylko 2 razy w g贸rach, ale ich nie pokocha艂am i nigdy wi臋cej mnie w tamte strony nie ci膮gn臋艂o.聽

To nad morzem czuj臋 si臋 wolna, lepsza, lekka, delikatniejsza i 艂agodna.聽

Mog艂am siedzie膰 godzinami – gapi膮c si臋 w horyzont, bo tak mnie morze wycisza.

Mo偶e jeszcze w tym roku tam pojad臋, cho膰by na jeden dzie艅.聽

聽https://www.youtube.com/watch?v=6AxPyiHRf34

Jestem szcz臋艣liw膮 babci膮!

Jestem szcz臋艣liw膮 babci膮, bo wiem, 偶e moje Wnuki maj膮 cudownych Rodzic贸w, kt贸rzy pokazuj膮 im 艣wiat.

Moja druga C贸ra z Rodzin膮 pojecha艂a do nadmorskiej miejscowo艣ci – Pobierowo, by sp臋dzi膰 tam kilka dni, aby na艂adowa膰 akumulatory.

1 wrze艣nia wszystko zacznie si臋 na nowo, bo Wnuki do przedszkola i szko艂y, a Rodzice do pracy.

Jestem z nimi na bie偶膮co, bo w epoce szybkiej komunikacji 聽– to nie jest trudne.

Mam na bie偶膮co zdj臋cia i relacj臋 z Ich wypoczynku.

Zaskoczyli mnie bardzo, bo pono膰 w Pobierowie istnieje dom, kt贸ry Hitler kupi艂 swojej przysz艂ej 偶onie – Ewie Braun.

Dom jest zdewastowany i praktycznie nikt o niego nie dba, ale jest to znakomita atrakcja turystyczna.

 

Na ko艅cu聽ulicy Grunwaldzkiej, za baz膮 ratownik贸w,聽w zachodniej cz臋艣ci聽Pobierowa,聽znajduje si臋 drewniany domek, wok贸艂 kt贸rego przez lata naros艂o wiele opowie艣ci. Wed艂ug przekaz贸w,聽domek letniskowy聽zamieszkiwany by艂 przez kochank臋, a p贸藕niej聽偶on臋 Adolfa Hitlera 鈥 Ew臋 Braun.

Tak naprawd臋, nie ma 偶adnych pisemnych dowod贸w na to, by w贸dz III Rzeszy faktycznie odwiedza艂 w tym miejscu sw膮 wybrank臋. Mo偶na jednak natrafi膰 na informacje, 偶e we wspomnianym domu, Ew臋 wizytowa艂 marsza艂ek niemieckiego lotnictwa – Hermann Goring, kt贸ry mieszka艂 w pobliskim聽Mi臋dzywodziu聽i dogl膮da艂 po艂o偶one w okolicy lotnisko.

Na chwil臋 obecn膮, dom jest mocno zdewastowany聽i mo偶na go ogl膮da膰 wy艂膮cznie z zewn膮trz. Od wielu lat stoi bowiem pusty, a obecny w艂a艣ciciel nie jest zainteresowany podj臋ciem jakichkolwiek prac remontowych. Mimo opinii, i偶 nie jest to聽atrakcja turystyczna, a wy艂膮cznie ciekawostka, pod domkiem Ewy Braun cz臋sto mo偶na spotka膰 turyst贸w.

 

 

 

 

 

Kocham nasze morze, a mo偶e wi臋cej, bo uwielbiam

Jak ju偶 tu pisa艂am urodzi艂am si臋 nad morzem i mieszka艂am nad nim siedem lat mojego wczesnego dzieci艅stwa. Potem by艂y wyjazdy z koloni膮 i bywa艂am nad nim nast臋pne siedem lat. Potem by艂y wyjazdy z dzie膰mi na obozy i tak mi ta mi艂o艣膰 do morza si臋 zakodowa艂a i podejrzewam, 偶e tak mi zostanie do ko艅ca moich dni.

Potrafi臋 siedzie膰 godzinami na piasku i wpatruj臋 si臋 w daleki horyzont. Morze wzbudza we mnie r贸偶ne stany emocjonalne, bo od szcz臋艣cia bezgranicznego do histerycznego p艂aczu. Nad morzem si臋 wyciszam, ale pot臋guje we mnie wspomnienia i takie tam ludzkie uczucia.

Tak mam i chyba ka偶dy cz艂owiek na ziemi ma takie swoje miejsca. Jedni kochaj膮 g贸ry, inni lasy, a jeszcze inni s膮 zakochani w jeziorach, albo jeszcze inni maj膮 w sobie wszystkiego po trochu.

Do czego zmierzam. Ano do tego, 偶e w dobie szybkiej komunikacji otrzyma艂am dzi艣 艣wie偶utkie zdj臋cia z nad morza, od mojej siostrzenicy, o inicja艂ach „AZ”, kt贸ra mieszka nad morzem, czego jej szczerze zazdroszcz臋.

Zdj臋cia dosta艂am na Facebooka i postanowi艂am umie艣ci膰 je na swoim blogu. Bardzo mnie one ucieszy艂y, bo w g艂owie pojawi艂y si臋 wspomnienia z dzieci臋cych lat i dlatego zobaczcie, 偶e morze najpi臋kniejsze jest, kiedy si臋 gniewa. Pi臋kne jest ze swoimi falami, rozbijaj膮cymi si臋 o falochrony. Dzi臋kuj臋 Ci „AZ”. Zrobi艂a艣 mi wielk膮 przyjemno艣膰.

Morze

Czasami w 偶yciu co艣 si臋 wydarzy,
D艂o艅 rozpalona dr偶y,
Serce wyrusza w krain臋 marze艅,
Cudowne roi sny.
Najlepiej w takich chwilach
Nad brzegiem morza i艣膰,
Niechaj z falami biegnie zm臋czona my艣l.

Morze szumi膮ce, ko艂ysz膮ce szumem fal,
Cudne jak bajka w blaskach wieczornej zorzy.
Morze, ty budzisz w sercu jaki艣 dziwny 偶al,
Gdy mg艂y na falach si臋 po艂o偶膮.
Gdy wiatr obudzi ci臋 zuchwa艂y,
Ty艣 jest w swym gniewie rozszala艂e, wspania艂e.
Morze, ojczyzn膮 twoj膮 niezmierzona dal,
A twoj膮 pie艣ni膮 cicha melodia fal.

Czy wielki smutek, czy wielkie szcz臋艣cie,
Ono zrozumie mnie,
Wszystko zapomn臋 w jego obj臋ciach,
Niby w cudownym 艣nie.
I czy to b贸l rozstania,
Czy te偶 mi艂o艣ci cud,
Wszystko niewa偶ne nad brzegiem wielkich w贸d.

Morze, szumi膮ce, ko艂ysz膮ce …

Jerzy Lawina-艢wi臋tochowski

Lato wzbudzi艂o w ludziach agresj臋

I, aby nie by艂o, 偶e we mnie obudzi艂a si臋 agresja, 聽bo to zdj臋cie ni偶ej, naszego m臋偶a stanu uwa偶am za bezczelne podci膮gni臋cie jakim艣 programem, a wi臋c na艂o偶ono mu na butki troch臋 b艂otka i oderwano guziki od marynarki i specjalnie pomi臋to, bo niemo偶liwym jest, aby m膮偶 stanu tak w艂a艣nie wygl膮da艂. M膮偶 stanu nie mo偶e i艣膰 po w艂adz臋 w takim stanie, a wi臋c wredni internauci bawi膮 si臋 brzydko kosztem m臋偶a stanu. Nu, nu, nu – nie wolno tak zniewa偶a膰 m臋偶a stanu, wszak istnieje realna szansa, 偶e te wybory wygra wreszcie Pan Prezes, a wi臋c b臋dzie nas reprezentowa艂 na arenie mi臋dzynarodowej, a tu takie kawa艂y wisz膮 w sieci. Ludzie, opami臋tajcie si臋 i nie nie r贸bcie z Prezesa niezgu艂y i niechluja. 馃榾

Prawda, 偶e 艂adnie broni臋 Pana Prezesa zwalaj膮c wszystko na program do gniecenia garnituru. Mo偶e to GIMP, bo nie za bardzo si臋 na tym znam. 馃榾 Nie ma we mnie ani odrobiny letniej agresji, jak膮 obserwuj臋 w sieci, bo takowa si臋 pojawi艂a z nastaniem upa艂贸w i nie wiem, czy to wysokie temperatury, czy te偶 konflikt, albo mo偶e ju偶 wojna na wschodzie, wzbudza w nas Polakach najgorsze instynkty. Nied艂ugo si臋 wszyscy pozagryzamy, bo w sieci ju偶 si臋 ludziska zagryzaj膮 i ch艂op 偶ywemu nie przepu艣ci.

Dlaczego tak pisz臋? Poniewa偶 kto 偶yw wsiada w samoch贸d i jedzie na wczasy, gdzie oczy ponios膮, albo gdzie zosta艂y te wczasy op艂acone – tak b臋dzie lepiej.

Jad膮 i stoj膮 w tych korkach i narzekaj膮 na te bramki na autostradach, 偶e to taka badziewna ta Polska i tylko w Polsce takie cuda si臋 dziej膮, co jest oczywi艣cie wierutnym k艂amstwem, bo w okresie wakacyjnym w ka偶dym kraju w korkach posta膰 trzeba, bo w Niemczech i we Francji – no wsz臋dzie, ale Polak musi widzie膰 tylko sw贸j koniec nosa i klnie ile wlezie.

Jak ju偶 Polak dojedzie do tego morza, to narzeka na t艂umy na pla偶ach, na dro偶yzn臋, na brudny piasek, na wrzeszcz膮ce bachory, na piwoszy, na brudas贸w, na parawany, na golizn臋, na niechlujstwo, na pety w piachu, na badziewne, chi艅skie pami膮tki, na go艂e dzieciaki i matki nieodpowiedzialne. No dos艂ownie zaczyna nam wszystko przeszkadza膰, no to ja si臋 pytam? Na jaki czort jecha膰 nad to polskie morze w takie zat艂oczone miejsca, kiedy naprawd臋 jest tyle cichych i spokojnych zak膮tk贸w do wypoczynku. Narzekaj膮 Polacy, a mimo to na nast臋pny okres wakacyjny zn贸w b臋d膮 jecha膰 w te same miejsca, bo cz艂owiek jest ssakiem stadnym i mimo wszelkich niedogodno艣ci, wybiera miejsca, aby by膰 blisko drugiego cz艂owieka i tak k贸艂ko si臋 zamyka. Bez sensu jak dla mnie, bo ilekro膰 wypoczywali艣my nad morzem, wybierali艣my prawie dzikie pla偶e i problemu 偶adnego nie by艂o z dost臋pem do morza i wspania艂ymi widokami. Mam jeszcze inn膮 rad臋 dla zdenerwowanych wczasowicz贸w, 偶e nale偶y zaj膮膰 si臋 sob膮, a nie rozgl膮da膰, pods艂uchiwa膰 i z tego powodu si臋 nakr臋ca膰 i sta膰 si臋 w艣ciek艂ym wczasowiczem, bo czy warto jecha膰 tyle kilometr贸w, sta膰 w korkach, 偶eby dosta膰 apopleksji? 馃榾

 

Ale Polak potrafi si臋 dumnie te偶 zachowa膰, a wi臋c mo偶e przesadzi艂am 馃榾

Lato przytulmy, ale b膮d藕 czujna i czujny!

Ca艂y rok ludziska zbieraj膮 na te wymarzone wakacje. Ciu艂aj膮, aby niczego im przez te dwa tygodnie nie brakowa艂o. Kiedy nadchodz膮 miesi膮ce cieplutkie, cho膰 w naszym klimacie to totolotek z t膮 pogoda – ludziska pakuj膮 si臋 i jad膮. Jad膮 w g贸ry, na Mazury, czy te偶 nad nasze, polskie morze.

Jad膮 w tym roku z przeszkodami, bo na autostradach postawili bramki i korki ci膮gn膮 si臋 kilometrami, a w samochodzie wrzeszcz膮ce i zm臋czone dzieci. Ale za to kiedy dojad膮 ju偶 na miejsce ka偶dy chce odpocz膮膰 i zostawi膰 wszystko za sob膮. Ludzie pragn膮 czerpa膰 z tych chwil wszystko, co najlepsze, a wi臋c oddaj膮 si臋 totalnemu szale艅stwu, albo lenistwu, ale gorzej jest, kiedy ma si臋 pod opiek膮 malutkie dzieci, kt贸rym trzeba zapewni膰 rozrywk臋, bo w pewnym momencie zaczyna si臋 im nudzi膰, ale po to pojecha艂a szlakiem nadmorskich miejscowo艣ci z akcj膮 „Przytulmy lato” nasza kochana Super Niania, czyli Dorota Zawadzka, aby temu zaradzi膰, ale czy tylko po to?

Ju偶 ona ma wszystko na oku i uwaga, bo mo偶e wynurzy膰 si臋 w ka偶dej chwili i pogrozi膰 rodzicowi, 偶e 藕le odnosi si臋 taki rodzic do swojego dziecka i zaraz napisze o tym na swojej osi czasu, poddaj膮c to pod og贸lnopolsk膮 dyskusj臋!

Super Niania ma nad tym morze oczy i uszy dooko艂a g艂owy i nic 聽nie umknie jej uwadze. Zorganizowa艂a sobie t膮 akcj臋 „Przytulmy lato” i je偶d偶膮c tak w te i we wte, nads艂uchuje, ocenia, a potem przelewa na na swojego bloga. Z jej obserwacji wynika, 偶e jeste艣my narodem, a zw艂aszcza rodzice – do niczego! Siedz膮 w tych rodzicach same szatany, kt贸re podpowiadaj膮, 偶e nale偶y wychowywa膰 dziecko 藕le, bo z blog贸w D.Z. wynika, i偶 polscy rodzice, to kupa nieuk贸w i nie wyedukowanych baran贸w, kt贸rzy nie wiedz膮, 偶e na wakacjach to, czy tamto powinno si臋 wiedzie膰 i wakacje nie zwalniaj膮 nikogo od drobnych potkni臋膰 i wychowawczych norm, tak jak pisz膮 o tym w ksi膮偶kach.

Super Niania chodzi brzegiem morza z kijkami, a na brzegu bawi膮 si臋 dzieci, a wi臋c zd膮偶y oczywi艣cie zauwa偶y膰, 偶e jaki艣 maluch lata sobie bez majteczek, a wi臋c matka tego dziecka, to g艂upia z pewno艣ci膮 jest, bo pedofile tylko si臋 czaj膮!

Uwa偶am, 偶e takie nap臋dzanie z艂ych emocji, wi臋cej szkodzi, ni偶 robi dobrego, bo u艣wiadamia ludziom, 偶e s膮 obserwowani i oceniani, a wi臋c nie mog膮 pozwoli膰 sobie na chwil臋 luzu i relaksu. Nie da si臋 wychowywa膰 swoich pociech ksi膮偶kowo, ale tej pani, to jest bardzo trudno zrozumie膰, bo z tego wiecznego gl臋dzenia i niezadowolenia na rodzic贸w i Polak贸w przecie偶 偶yje, a i na benzyn臋 zarobi膰 trzeba, bo dwa miesi膮ce nad morzem i codziennie w innym domu wczasowym, czy hotelu, przemierzaj膮c setki kilometr贸w – to przecie偶 kosztuje.

Dzi艣 na blogu napisa艂a prawie, 偶e Polacy 偶r膮 na tych wczasach jak istne 艣winie. Nak艂adaj膮 i nak艂adaj膮 na te talerze ze sto艂u szwedzkiego, a偶 do porzygania, bo skoro zap艂acili, to im si臋 nale偶y wszystkiego, a偶 nosem b臋dzie wychodzi膰. Tylko ja si臋 pytam, kto da艂 prawo tej niedyskretnej pani zagl膮da膰 Polakom w talerze? Kto da艂 prawo jej wylicza膰 ile powinni je艣膰 na 艣niadanie, bo pisze o 艣niadaniowej orgii w艂a艣nie. Czujnym okiem wylicza Polakom kalorie, a sama narzeka, 偶e w miejscowo艣ciach wczasowych jest bardzo drogo, a wi臋c jej mo偶e by膰 drogo, a komu艣, kto op艂aci艂 du偶o pieni臋dzy za wy偶ywienie w hotelu, ka偶e je艣膰 jak w domu, czyli kanapk臋 z plasterkiem szynki i wsio! Strach si臋 ba膰 i kochani rodzice, wypoczywaj膮cy nad morzem – uwa偶ajcie, czy owa pani nie robi wam zdj臋cia, jak si臋 nie zdrowo opychacie na 艣niadanie, bo mo偶ecie wyl膮dowa膰 na Facebooku. Ogl膮dajcie si臋 do ty艂u, czy owa pani nie pods艂uchuje waszych rozm贸w z dzie膰mi, lu藕nych i tych bardziej powa偶nych, bo wszystko podlega obr贸bce i mam propozycj臋, aby pani Niania na drugi rok wyjecha艂a sobie na bezludn膮 wysp臋, to mo偶e wreszcie odpocznie i wy te偶 odpoczniecie i poczujecie si臋 swobodnie 馃榾