Archiwa tagu: nauczyciel

I co mi zrobisz, stara krowo, czyli witaminy w polskiej szkole

Nauczyciele nie maj膮 obowi膮zku 偶ycia w celibacie, wi臋c i oni mog膮 korzysta膰 z programu 500+ – oceni艂 w sobot臋 w „艢niadaniu w Tr贸jce” Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta RP.
Znalezione obrazy dla zapytania szczerski
Szef gabinetu prezydenta RP zaproponowa艂 polskim nauczycielom, aby p艂odzili wi臋cej dzieci, to do portfela wpadnie im 500+ zamiast podwy偶ek, o jakie b臋d膮 za chwil臋 strajkowa膰 nauczyciele!
Bezczelno艣膰 tej w艂adzy si臋ga szyt贸w w Himalajach i obrazi膰 tak szczytn膮 grup臋, spo艂eczno艣膰, to dla nich jest codzienno艣ci膮.
Mam pytanie do tego g艂upca, czy 50 letni nauczyciel te偶 ma p艂odzi膰 dzieci, aby zarobi膰 na to n臋dzne 500+?
Tak upodli膰 ludzi edukacji, to jest wielka sztuka i nawet ignorant tego by nie wymy艣li艂, a tylko nieczu艂a kanalia!
Wszyscy – my starsi pami臋tamy nasz膮 nauk臋, kt贸r膮 zaczynalismy w czasach PRL-u i pami臋tam, 偶e nasi nauczyciele byli dla nas – zaraz po rodzicach, a szko艂a stanowi艂a dla nas drugi dom, w kt贸rym starali艣my si臋 by膰 grzeczni i dojrzali.
Ma艂o by艂o przypadk贸w, 偶e ucze艅 skaka艂 do oczu nauczycielowi, a je艣li si臋 takie co艣 zdarza艂o, to by艂o marginalne.
Szko艂a 艣rednia i pami臋tam jak zdawa艂am do niej egzaminy wst臋pne i trafi艂am do klasy dziewcz臋cej, gdzie by艂o nas 33 sztuk najlepszych uczennic, wy艂onionych przez egzamin.
Wszystko sz艂o bardzo dobrze, ale zdarzy艂o si臋 co艣 dziwnego w klasie maturalnej.
Wszystkie prawie obni偶y艂y艣my loty, bo pierwsze milo艣ci, zakochania i nauka posz艂a w las.
Nasza wychowawczyni po sprawdzniu 艣redniej bardzo si臋 zdenerwowa艂a i zagrozi艂a, 偶e je艣li si臋 nie poprawimy do matury, to ona rezygnuje z wychowawstwa.
Po艂o偶y艂y艣my uszy po sobie i zabra艂y艣my si臋 ostro do nauki, a efekt by艂 taki, 偶e wszystkie zda艂y艣my matur臋 – celuj膮co. By艂o nam po prostu wstyd.
Taka kiedy艣 by艂a m艂odzie偶, 偶e wystarczy艂o wp艂yn膮膰 nam na ambicj臋 i od razu stawali艣my do pionu i mi艂o wspominam czas mojej edukacji i do dzisiaj mam w sercu moich nauczycieli.
Co dzieje si臋 teraz w szko艂ach, to wystarczy przeczyta膰聽 poni偶szy felieton – do艣膰 d艂ugi, ale mro偶膮cy krew w 偶y艂ach.
Panie g艂uptaku Szczerski powiniene艣 to przeczyta膰 i zaproponowa膰 nauczycielom nie rozdrodczo艣膰, ale wy偶sze pensje i do tego szkodliwy dla zdrowia dodatek do pensji –聽 zwyk艂a kanalio!
Z polityki odejdziesz kiedy艣, a smr贸d zostanie!
„I co mi zrobisz, stara krowo, czyli witaminy w polskiej szkole.
Niekt贸rzy nauczyciele wypracowuj膮 w艂asne sposoby na radzenie sobie z dzie膰mi, ale najwra偶liwsi po dw贸ch latach pracy z agresywnymi klasami zapadaj膮 na zesp贸艂 stresu pourazowego. Jakby wr贸cili z wojny.
Kto ma strach na twarz wpisany, wojn臋 przegra. Kto ma mi臋kkie serce, wojn臋 przegra. Kto nie umie by膰 konsekwentny, wojn臋 przegra. Kto chce si臋 zaprzyja藕ni膰 z wrogiem, zdoby膰 go u艣miechem albo lizakiem, wojn臋 przegra. Kto jest s艂aby w mowie i g艂osie, wojn臋 przegra.
Najwa偶niejsze s膮 pierwsze dwa tygodnie ka偶dego wrze艣nia. Wtedy rozstrzygaj膮 si臋 decyduj膮ce bitwy na s艂owa, b膮ki, bekni臋cia i ogryzki. Jedna strona wojny ma nieograniczone mo偶liwo艣ci, drugiej wolno najwy偶ej wpisa膰 uwag臋 do dzienniczka.
Z g贸ry na kl臋sk臋 skazane s膮 m艂ode kobiety, tu偶 po studiach.
Stres weteran贸w wojennych
Tomasz Wojciechowski, psycholog z Fundacji na rzecz Bezpiecze艅stwa i Wsp贸艂pracy w Szkole 鈥濬alochron鈥, m贸wi, 偶e nauczyciele utracili w艂adz臋 w wielu szko艂ach. Tylko rok temu prawie po艂owa nauczycieli spotka艂a si臋 z agresj膮 ze strony uczni贸w (badania CBOS 2011). I wcale nie chodzi o to, 偶e kto艣 im w艂o偶y艂 kosz na g艂ow臋. Wystarczy艂o, 偶e uczniowie ignorowali ich polecenia do tego stopnia, 偶e prowadzenie lekcji sta艂o si臋 niemo偶liwe. Albo u偶ywali wobec nich wulgarnego s艂ownictwa. Albo tak d艂ugo prowokowali nauczycieli, a偶 wybuchali gniewem.
Wok贸艂 agresji wobec nauczycieli w polskich szko艂ach (podstaw贸wkach, gimnazjach i liceach) panuje zmowa milczenia. Uczniowie przecie偶 nie pochwal膮 si臋 przed doros艂ymi, 偶e poni偶aj膮 pani膮 od polskiego czy biologii. Nauczyciele milcz膮, bo wstydz膮 si臋 swojej bezradno艣ci.
Wojciechowski uwa偶a, 偶e nauczyciele nie potrafi膮 sobie radzi膰 z agresj膮 uczni贸w, bo nikt ich do tego nie przygotowuje. Niekt贸rzy wypracowuj膮 w艂asne sposoby na radzenie sobie z dzie膰mi, ale najs艂absi, najwra偶liwsi po dw贸ch latach pracy z agresywnymi klasami zapadaj膮 na zesp贸艂 stresu pourazowego. – Ten sam, jaki dotyka weteran贸w wojennych – t艂umaczy psycholog.
– Zachodz膮 w nich fizjologiczne zmiany. Nigdy si臋 nie uspokajaj膮. Wycofuj膮 si臋 z relacji spo艂ecznych.
Tresura dzikich uczni贸w
Przemys艂aw (lat 38), biolog z Gda艅ska, wie. 偶e w jego mie艣cie s膮 elitarne szko艂y 艣rednie, gdzie uczniowie s艂uchaj膮 nauczycieli. Na lekcji panuje spok贸j. Jednak biolog Przemys艂aw uczy w liceum i gimnazjum, kt贸re s膮 na szarym ko艅cu rankingu szk贸艂 w Tr贸jmie艣cie. Tu trafiaj膮 dzieci, kt贸re mia艂y nisk膮 艣redni膮 w poprzedniej szkole. Biolog zauwa偶y艂, 偶e oznacza to tak偶e z regu艂y ich nisk膮 kultur臋 osobist膮. W tych szko艂ach nauczyciel nie walczy o autorytet, tylko o godno艣膰 i przetrwanie,
Uczenie by艂o jego pasj膮. Kilka lat po studiach pracowa艂 na uczelni, ale wola艂 mie膰 kontakt z uczniami. Pi臋tna艣cie lat temu trafi艂 do nieistniej膮cego ju偶 liceum w okrytej z艂膮 s艂aw膮 dzielnicy Stogi, gdzie rz膮dzi艂 鈥濼ygrys鈥, szef lokalnej mafii. M贸wi, 偶e praca w tamtej szkole wydawa艂a mu si臋 wtedy trudna, cz臋艣膰 uczni贸w pracowa艂a dla 鈥濼ygrysa鈥, wielu mia艂o na koncie wyroki. Ale dzi艣 t臋skni za tamtymi czasami, gdy nawet m艂odociani przest臋pcy znali granice.
Przemys艂aw najbardziej 偶a艂uje, 偶e daje si臋 czasem wci膮gn膮膰 uczniom w s艂owne, wulgarne potyczki. Takiej bitwy nauczyciel nie mo偶e przegra膰, bo straci resztki szacunku u uczni贸w. Ale nie wolno mu jej te偶 wygra膰, bo przestanie szanowa膰 sam siebie. Dlatego czasem najlepiej udawa膰, 偶e si臋 nie s艂ysza艂o rzuconego tekstu w swoj膮 stron臋: 鈥濿e藕 spierd**laj, ch**ju鈥 albo 鈥濱d藕, ssij pa艂臋鈥. Kiedy艣 jednak biolog Przemys艂aw nie wytrzyma艂. Na soczyst膮 wi膮zank臋 od ucznia odpowiedzia艂 gwa艂townie: 鈥濱 vice versa鈥. Ucze艅 na chwil臋 zamilk艂, potem odpowiedzia艂: 鈥濸an nie ma prawa mnie obra偶a膰鈥.
Po czterech miesi膮cach pr贸b uspokojenia na lekcji ucznia czwartej klasy szko艂y podstawowej Agacie (lat 38), matematyczce z Warszawy, pu艣ci艂y nerwy. Kiedy poprosi艂a, 偶eby by艂 cicho, a on si臋 za艣mia艂: 鈥濱 co mi zrobisz, stara krowo?鈥, z艂apa艂a go za ucho i wyprowadzi艂a z klasy. Wyszarpa艂a go za to ucho na korytarzu, pilnuj膮c jednocze艣nie, 偶eby nie wej艣膰 w zasi臋g oka kamery zawieszonej pod sufitem. Od tego dnia krn膮brne dziecko na jej lekcji milczy jak zakl臋te, a na przerwie k艂ania si臋 z daleka. Ale Agata nie jest dumna ze swojego zachowania. Poza tym gdyby ch艂opiec poskar偶y艂 si臋 komukolwiek, mia艂aby k艂opoty. Polski nauczyciel nie ma prawa tkn膮膰 ucznia. Ostatnio w jej szkole polonistka chcia艂a przyspieszy膰 gimnazjalistki marudz膮ce przy wej艣ciu do klasy. Klepn臋艂a jedn膮 lekko w po艣ladki. Zosta艂a oskar偶ona o naruszenie nietykalno艣ci uczennicy.
Zdaniem matematyczki Agaty jedyn膮 skuteczn膮, cho膰 absolutnie niepedagogiczn膮 i nieksi膮偶kow膮 metod膮 wychowawcz膮 w szkole jest pokazanie, kto ma w艂adz臋. Uczniowie musz膮 wiedzie膰, kto na lekcji jest szefem. Mimo wszystko praca w szkole nadal sprawia Agacie frajd臋, cho膰 coraz mniejsz膮. Czasem my艣li, 偶e chcia艂aby ju偶 pracowa膰 gdzie indziej.
Wuefistka Miros艂awa (lat 55) z Poznania m贸wi, 偶e gimnazjum, w kt贸rym uczy jest uwa偶ane za dobre i stabilne. Ale i tak nie ma dnia, 偶eby nauczyciele nie prosili jej o interwencj臋 u uczni贸w z III klasy, kt贸rej jest wychowawczyni膮. Ostatnio fizyk, starszy ju偶 cz艂owiek powiedzia艂 jej: 鈥濲a sobie nie 偶ycz臋, 偶eby ch艂opcy z pani klasy, wchodz膮c na lekcj臋, wo艂ali do mnie >>Hello, Kitty!<<鈥. W dzienniku szkolnym jej klasy roi si臋 od uwag typu: 鈥濽cze艅 nazwa艂 mnie na lekcji kur**膮鈥.
Miros艂awa uczy w szkole ju偶 30 lat i osobi艣cie nie spotka艂a si臋 z aktem agresji ze strony uczni贸w. Gwizdek, dres, mocny g艂os i nieust臋pliwo艣膰 sprawi艂y, 偶e przez lata w swoim gimnazjum zyska艂a szacunek. Ale wie, 偶e post臋powanie z uczniami jest jak tresura dzikich zwierz膮t. Nigdy nie wolno okaza膰 strachu i s艂abo艣ci, nie wolno powiedzie膰: 鈥濶ie mog臋 sobie da膰 rady鈥, nawet je艣li to prawda. Inaczej uczniowie, jak dzikie zwierz臋ta, odgryz膮 treserowi g艂ow臋. A przynajmniej zniszcz膮 samoch贸d, jak chemiczce, kt贸rej zalali auto farb膮 olejn膮, bo nie wpu艣ci艂a jednego z krn膮brnych uczni贸w na szkoln膮 dyskotek臋.
Oj, dobra, we藕 przesta艅
Agata, matematyczka z Warszawy, m贸wi: – Najwa偶niejsze s膮 dwa pierwsze tygodnie roku szkolnego. Przedstawiam im program na p贸艂rocze, wymagania i zasady. Je艣li w tym czasie zapowiem, 偶e zrobi臋 kartk贸wk臋, a potem jej nie zrobi臋, je艣li zadam prac臋 domow膮, a jej nie sprawdz臋, je艣li nie wpisz臋 zapowiedzianej uwagi, to koniec ze mn膮. Zniszcz膮 mnie. Do ko艅ca roku b臋d臋 mia艂a ha艂as i niesubordynacj臋 na lekcji. Bed膮 mnie testowa膰, posuwa膰 si臋 po kroczku do przodu, zbadaj膮, gdzie s膮 moje granice wytrzyma艂o艣ci.
Ale nigdy nie wolno opuszcza膰 gardy, nawet po tych dw贸ch tygodniach. Nauczyciel musi by膰 przebieg艂y i inteligentny przez ca艂y rok. Ostatnio zwyci臋偶y艂a ping-pong s艂owny z liderem
w jednej z klas gimnazjalnych. Poprosi艂a go, 偶eby nie jad艂 na lekcji. Odpar艂, 偶e nie je, tylko ssie lizaka. Liczy艂, 偶e si臋 zaczerwieni臋, spuszcz臋 oczy. – A ja mu da艂am paranaukowy wyk艂ad, 偶e ssanie z punktu widzenia fizjologicznego te偶 jest jedzeniem – opowiada. – Ob艣mia艂am go w ten spos贸b, klasa mia艂a radoch臋, a on od艂o偶y艂 lizak. Od dawna nie mam z艂udze艅, 偶e nauczyciel mo偶e przyja藕ni膰 si臋 z uczniem, by膰 jego przewodnikiem, autorytetem, tutorem. Ja im m贸wi臋: 鈥濶ie musicie mnie szanowa膰 ani lubi膰. Macie si臋 uczy膰鈥. S膮 klasy, gdzie si臋 troch臋 rozlu藕niam. Nawet je艣li 艂obuzuj膮, to s膮 dowcipni, inteligentni. Ale przed lekcjami w tych najgorszych czuj臋 dyskomfort psychiczny. Tam zachowuj臋 si臋 inaczej, wbrew swojej naturze. Zamieniam si臋 w sztywniar臋, nauczycielk臋 z PRL. Dzwonek, sprawdzam obecno艣膰, prac臋 domow膮, 偶adnych pobocznych, robi臋 swoje i modl臋 si臋 o dzwonek. To mnie bardzo m臋czy i wyczerpuje, bo na co dzie艅 jestem mi艂膮 i ciep艂膮 kobiet膮.
Przemys艂aw, biolog z Gda艅ska: – Wchodz臋 na lekcj臋 do klasy, gdzie nie jest dobrze. Nie zaczn臋, je艣li nie wstan膮, 偶eby si臋 przywita膰. To zajmuje kilka minut, bo ko艅cz膮 rozmowy, wy艂膮czaj膮 empetr贸jki, w ko艅cu siadamy. M贸wi臋, czym zajmiemy si臋 dzi艣 na lekcji i zawsze jest j臋k: 鈥濧 do czego nam si臋 to przyda?鈥. Na ka偶dej lekcji stosuj臋 rzutnik multimedialny, 偶eby uatrakcyjni膰 zaj臋cia. Ale to niewa偶ne, cokolwiek bym m贸wi艂 i pokazywa艂, zaczyna si臋 harmider. W klasie jest 36 uczni贸w. Podchodz臋 do jednego i go uspokajam, ale reszta ju偶 gada na ca艂ego. Rzucaj膮 papiery, gumki, ogryzki, jak dzidzie. Podobnie jest na sprawdzianie. Zwracam uwag臋, 偶e kto艣 艣ci膮ga. Ale 15 innych robi to samo. Nie do opanowania. Najgorsi s膮 klasowi podkr臋cacze. Czasem udaje si臋 ich spacyfikowa膰, jednak przewa偶nie zaczynaj膮 testowanie. Bekn膮. Stukn膮. Rzuc膮 mi臋sem albo chocia偶 powiedz膮 do mnie: 鈥濷j, dobra, we藕 przesta艅鈥. Podchodz臋 do nich i zastanawiam si臋, co zrobi膰, jak zareagowa膰, 偶eby go nie poni偶y膰, nie z艂ama膰 jego praw, ale nie straci膰 te偶 twarzy. A lekcja ucieka. Bywaj膮 jednak momenty, gdy oboj臋tniej臋 na ich zachowanie. Nazywam to zamykaniem si臋 w s艂oiku edukacyjnym. Odrywam si臋, czuj臋, 偶e nie dam ju偶 wi臋cej rady, jestem z nimi, ale mnie nie ma. Najbardziej wsp贸艂czuj臋 m艂odym nauczycielom, tu偶 po studiach, szczeg贸lnie kobietom. Dla nich pierwszy rok pracy w gimnazjum jak moje to walka o 偶ycie. Nauka spada na plan dalszy. One po dzwonku na lekcj臋 maj膮 strach w oczach. Id膮 do klasy powoli, wida膰, 偶e si臋 modl膮 o si艂y, potem p艂acz膮 na przerwie w pokoju nauczycielskim. Cz臋sto zdarza si臋, 偶e rezygnuj膮 po roku z pracy, id膮 do podstaw贸wek, bo my艣l膮, 偶e tam bezpieczniej. Albo w og贸le odchodz膮 z zawodu.
Bezradny funkcjonariusz
Nauczyciele Przemys艂aw, Miros艂awa i Agata m贸wi膮, 偶e s膮 bezradni, bo nie maj膮 偶adnych narz臋dzi dyscyplinuj膮cych uczni贸w.
Polski nauczyciel mo偶e: da膰 uczniowi uwag臋 do dzienniczka, wpisa膰 uwag臋 do dziennika szkolnego, zawiadomi膰 wychowawc臋, pedagoga, dyrektora, rodzic贸w.
Polski nauczyciel nie mo偶e: obrazi膰 ucznia s艂owami, dotkn膮膰 go fizycznie, wyprosi膰 z klasy, nie wpu艣ci膰 do klasy, je艣li si臋 sp贸藕ni艂, wybiec za nim z klasy, je艣li ucze艅 wyszed艂 z lekcji trzaskaj膮c drzwiami, bo nie mo偶e na sekund臋 zostawi膰 uczni贸w samych w klasie.
Biolog Przemys艂aw t艂umaczy, 偶e nie mo偶e zrobi膰 karnej kartk贸wki rozwydrzonej klasie, bo uczniowie mog膮 si臋 poskar偶y膰 rodzicom na jego niehumanitarne zachowanie. Czasem najbardziej rozrabiaj膮cych uczni贸w zostawia po lekcji, bo chce ich zapyta膰, dlaczego si臋 tak zachowuj膮. Przewa偶nie milcz膮 obra偶eni. Bywa, 偶e o zachowaniu klasy na lekcji zawiadamia dyrektora szko艂y. Ten musi powiadomi膰 rodzic贸w i zorganizowa膰 zebranie w sprawie zachowania si臋 ich dzieci. Najbardziej straci na tym biolog, kt贸ry b臋dzie musia艂 zosta膰 w szkole.
Polski nauczyciel jest funkcjonariuszem pa艅stwowym. Obra偶ony przez ucznia mo偶e zawiadomi膰 policj臋. Ale rzadko nauczyciele korzystaj膮 z tego prawa. Wuefistka Miros艂awa zna przypadek wyzwanej nauczycielki, kt贸ra zawiadomi艂a policj臋. Ucze艅 stan膮艂 przed s膮dem rodzinnym, trafi艂 do o艣rodka opieku艅czego i wylecia艂 ze szko艂y. Ale biolog Przemys艂aw m贸wi: 鈥濸rzecie偶 na ka偶dej lekcji spotykam si臋 z kilkunastoma przypadkami agresji s艂ownej. Do ka偶dego mam wzywa膰 policj臋? Ju偶 widz臋, jak p臋dz膮 na sygnale鈥. Agresywnego ucznia mo偶na ostatecznie wyrzuci膰 ze szko艂y. B臋dzie przerzucany jak gor膮cy kartofel do kilku plac贸wek, a偶 w ko艅cu nigdzie go nie b臋d膮 chcieli鈥. Je艣li szko艂a, z kt贸rej wylecia艂 pierwszy, by艂a jego rejonow膮, b臋dzie musia艂 do niej wr贸ci膰.
Wyrzucanie uczni贸w nie jest jednak dobrze widziane. W szko艂ach panuje ni偶 demograficzny, dyrektorzy obni偶aj膮 poziom edukacyjny, 偶eby zgarn膮膰 jak najwi臋ksz膮 liczb臋 uczni贸w. 呕eby dosta膰 si臋 do liceum, w kt贸rym uczy biolog
Przemys艂aw, na egzaminie gimnazjalnym wystarczy przekroczy膰 pr贸g 50 punkt贸w. Do najbardziej presti偶owego liceum w Gda艅sku pr贸g wynosi 150 punkt贸w. Biolog: – Tak naprawd臋, 偶eby m贸c normalnie pracowa膰, pr贸g u nas powinien wynie艣膰 100 punkt贸w. Ale musimy bra膰 ka偶dego, bo inaczej polecimy na bruk. Problem tylko w tym, 偶e taki ucze艅 z progiem 50 punkt贸w nie jest si臋 w stanie nauczy膰 niczego. Nawet je艣li chcia艂by. Wi臋c, 偶eby nie wyj艣膰 na t臋pe po艣miewisko klasy, staje si臋 agresywny, bo chocia偶 w tym jest najlepszy.
Zlizywa艂 w艂asn膮 krew
Dorota, pedagog w jednym z warszawskich gimnazj贸w, kt贸re uchodzi za przyjazne dziecku, pokazuje mi wpisy nauczycieli na temat ucznia x. Pochodz膮 z jednego roku szkolnego.
鈥濪zisiaj podczas lekcji biologii X, ucze艅 II klasy naszego gimnazjum, wyj膮艂 z plecaka zapalniczk臋 i zapa艂ki. Nie chcia艂 ich odda膰 ani schowa膰. Podpali艂 kartki w swoim zeszycie oraz ulotk臋 reklamow膮. Nie maj膮c innej mo偶liwo艣ci, zgasi艂am p艂omie艅, zamykaj膮c zeszyt, przy czym oparzy艂am sobie praw膮 d艂o艅鈥.
鈥瀀 chodzi za dziewczynk膮 ze szko艂y podstawowej, nazywaj膮c j膮 przez ca艂膮 przerw臋 鈥炁俛jz膮鈥 <<. Nie reaguje na 偶adne perswazje nauczyciela i odpowiada: >> Co mi mo偶e pani zrobi膰? <<鈥.
鈥瀀 ca艂膮 lekcj臋 偶u艂 kartk臋 z papieru. Wychodz膮c na przerw臋, oplu艂 tym drzwi鈥.
鈥濿 czasie lekcji matematyki przedrze藕nia艂 nauczyciela. S艂ucha艂 g艂o艣no muzyki, bry艂膮 mokrego papieru rzuci艂 w tablic臋, na kt贸rej w danej chwili pisa艂am. Komentowa艂 moje uwagi, u偶ywaj膮c wulgaryzm贸w鈥.
鈥濪zi艣 na lekcji polskiego X w obecno艣ci nauczyciela i uczni贸w wyj膮艂 z kieszeni 偶yletk臋 i okaleczy艂 swoj膮 r臋k臋, wielokrotnie naciskaj膮c sk贸r臋 przedramienia. Potem pr贸bowa艂 ochlapa膰 krwi膮 koleg贸w i kole偶anki, zlizywa艂 w艂asn膮 krew. Nie reagowa艂 na pro艣by i 艂agodn膮 perswazj臋 nauczyciela. Uciek艂 na boisko szkolne鈥.
Dorota: – 鈥濶ogi na stole, g艂o艣na muzyka na lekcji to by艂a u X norma. By艂 nieprzewidywalny, to budzi艂o u nauczycieli l臋k. Brzydko pachnia艂, wi臋c uczniowie nazywali go 鈥炁歮ierdzielem鈥. Postanowili艣my wsp贸lnie popracowa膰 nad nim. Byli艣my wobec niego 艂agodni, ale stanowczy. Nasza wuefistka zaopiekowa艂a si臋 nim, pilnowa艂a, 偶eby si臋 my艂, mia艂 klapki i k膮piel贸wki na basen. Mieli艣my dla niego serce, mieszka艂 w altance dzia艂kowej z wiecznie pijan膮 matk膮, kt贸ra nie zamierza艂a wsp贸艂pracowa膰 z nami. Ale lekcewa偶y艂 wszystkich, mnie, nauczycieli, dyrektora, kuratora. Kiedy wchodzi艂am na lekcj臋 i m贸wi艂am, 偶e b臋d臋 musia艂a zadzwoni膰 po policjantk臋 do spraw nieletnich, m贸wi艂 do mnie: 鈥濪obra, tylko w艂膮cz tryb g艂o艣nom贸wi膮cy, to te偶 pos艂uchamy鈥.
Po dw贸ch latach stara艅 szko艂a si臋 podda艂a. X przeszed艂 badania psychiatryczne, okaza艂o si臋, 偶e jest inteligentnym, zdrowym ch艂opcem, tylko bardzo zdemoralizowanym. S膮d rodzinny nakaza艂 umieszczenie X w m艂odzie偶owym o艣rodku wychowawczym. Ale to rzadkie przypadki. Przewa偶nie tacy uczniowie s膮 odsy艂ani od wychowawcy do pedagoga, od psychologa szkolnego do dyrektora, przepycha si臋 ich z klasy do klasy, byle jak najszybciej si臋 ich pozby膰.
Dziwak i outsider
Nauczyciele, z kt贸rymi rozmawiam, bij膮 si臋 w pier艣 Polskich Nauczycieli, kt贸rzy nie potrafi膮 zapanowa膰 nad agresj膮 w szkole, ale troch臋 sami s膮 temu winni.
Biolog Przemys艂aw: – Nie jeste艣my konsekwentni ani wobec siebie, ani wobec uczni贸w. Niby mamy jaki艣 wewn膮trzszkolny system, jakie艣 zasady post臋powania z dzie膰mi, ale prawie nikt si臋 do nich nie stosuje.
Wuefistka Miros艂awa: – Jeden z trudnych uczni贸w w mojej klasie niszczy wszystko, co ma pod r臋k膮. Ma偶e 艣ciany, wykr臋ca 艣rubki z szafek. Nie robi tego, je艣li siedzi w 艣rodkowym rz臋dzie z przodu. Wypisa艂am w dzienniku apel do wszystkich nauczycieli, 偶eby go tak sadzali na lekcji. Zrobi艂am to przy nim, 偶eby wiedzia艂, co go czeka. I co? I nic. 呕aden z nauczycieli nie respektuje mojego zalecenia. Ch艂opiec wie, 偶e nic mu nie grozi.
Matematyczka Agata: – Jestem wymagaj膮cym, konsekwentnym nauczycielem. Ale klasa przychodzi do mnie po lekcji u nauczyciela Y, gdzie wolno im wszystko. Wi臋c po艂ow臋 lekcji zajmuje mi zwykle ustawienie ich na w艂a艣ciwe tory.
Biolog Przemys艂aw: – To ja w oczach szko艂y jestem dziwakiem i outsiderem. Bo to ja nie pozwalam sobie podskoczy膰. I mam przeciwko sobie uczni贸w, bo wymagam, ich rodzic贸w, bo stawiam jedynki, przez co poni偶am ich dzieci, i nauczycieli, bo to przeze mnie ci najgorsi zostan膮 na drugi rok.
Matematyczka Agata: – Prawda jest te偶 taka, 偶e po艂owa nauczycieli nie powinna i艣膰 do tego zawodu. Nie radz膮 sobie ze sob膮, a co dopiero z uczniami. Wielu wpada w depresj臋 albo agresj臋.
Cho膰 biolog i matematyczka nie popierali dzia艂a艅 by艂ego ministra edukacji Romana Giertycha, to przyznaj膮, 偶e za jego panowania by艂 najwi臋kszy porz膮dek w szkolnictwie.
Matematyczka Agata: – Porz膮dki Katarzyny Hall by艂y 艣wietne. Nakaza艂a na przyk艂ad indywidualizowa膰 nauczanie, inaczej m贸wi膮c, pochyla膰 si臋 nad ka偶dym uczniem z osobna. Ale to si臋 mo偶e uda膰 tylko w ma艂ych grupach, 10-15-osobowych klasach. Jak mam indywidualizowa膰 nauczanie w 36-osobowej klasie?
Nauczyciele, z kt贸rymi rozmawiam, bij膮 si臋 te偶 w pier艣 Polskich Rodzic贸w.
W szkole wuefistki Miros艂awy pod koniec gimnazjum organizuje si臋 bal. Ka偶dego roku rodzice anga偶owali si臋 w pomoc. Miros艂awa: – W tym roku 偶aden ojciec ani 偶adna matka nie zg艂osi艂a si臋 do pomocy. Nasze gimnazjum w tym roku ko艅czy 150 uczni贸w. Mam wra偶enie, 偶e rodzic贸w ma艂o obchodzi, co si臋 dzieje w szkole.
Agata: – Jeszcze w podstaw贸wce chodz膮, pytaj膮, wsp贸艂pracuj膮. A w gimnazjum nagle nast臋puje ci臋cie. Jakby my艣leli, 偶e ich dzieci kupi艂y w sklepie doros艂o艣膰 i odpowiedzialno艣膰.
Biologa Przemys艂awa 艣miesz膮 rodzice, kt贸rzy pytaj膮 go, jak maj膮 sobie poradzi膰 z w艂asnymi dzie膰mi. 鈥濩o ja mam pa艅stwu powiedzie膰? – odpowiada im. – To od was oczekuj臋 rady. Szko艂a nie jest od wychowywania, tylko od wspierania鈥.

Reforma Zalewskiej jest zbrodni膮 na polskiej edukacji!

Znalezione obrazy dla zapytania nauczyciel

Nie tak dawno rozmawia艂am z kim艣, kto blisko widzi, co zrobi艂a reforma szkolnictwa podczas rz膮d贸w Anny Zalewskiej.

Jest horror, gdy偶 nauczyciele ucz膮cy do niedawna tylko w jednej szkole i b臋d膮cy na etacie, teraz biegaj膮 od szko艂y do szko艂y i 艂api膮 godziny, aby jako艣 zarobi膰 na chleb.

Jest og贸lny rozgardiasz, co przek艂ada si臋 na stosunki nauczyciela z dyrekcjami szk贸艂, kt贸re nie przejmuj膮 si臋 rozdarciem tych ludzi i nak艂adaj膮 na nich obowi膮zki ponad zdrowy rozs膮dek.

Nauczyciele zarabiaj膮 ma艂o i dlatego strajkuj膮, ale to co zrobi艂a Zalewska z tymi lud藕mi jest zbrodni膮 na 偶ywym cz艂owieku.

Dochodzi do tego fakt, 偶e teraz uczniowie s膮 strasznie roszczeniowi, niegrzeczni, rozwydrzeni i jak cz臋sto zapominaj膮, 偶e ten cz艂owiek, kt贸ry chce ich czego艣 nauczy膰 ma swoje 偶ycie poza szko艂膮 i nie jest ono cz臋sto r贸偶owe.

Nie sprowadza si臋 tylko do sprawdzenia kartk贸wek, test贸w, wypracowa艅, bo nauczyciel ma mas臋 swoich problem贸w, cz臋sto na ostrzu no偶a!

Wszyscy chodzili艣my do szk贸艂 i ma艂o kto z nas wiedzia艂 o problemach swoich nauczycieli poszczeg贸lnych przedmiot贸w, bo oni przychodzili do pracy i nie epatowali swoimi nimi.

Pami臋tam, 偶e w szkole podstawowej mieli艣my nauczycielk臋 od j臋zyka polskiego, o kt贸rej chodzi艂y pog艂oski, 偶e jej m膮偶 jest przemocowcem, ale ona nigdy nie da艂a tego po sobie pozna膰.

Przychodzi艂a do szko艂y nienagannie ubrana i uczesana z lekkim makija偶em – by艂a pi臋kn膮 osobowo艣ci膮 i ja j膮 kocha艂am za jej charakter, wiedz臋 i podej艣cie do ka偶dego ucznia.

Z pewno艣ci膮 i inni nauczyciele mieli swoje problemy po szkole, ale byli oddani swojej pracy i im zale偶a艂o!

Jak偶e cz臋sto teraz bywa, 偶e dzieciarnia nie szanuje swoich nauczycieli i na lekcjach robi r贸偶ne akcje poni偶ej pasa i pewien nauczyciel napisa艂 list do dzieci i m艂odzie偶y, a tak偶e do jej rodzic贸w.

Wszyscy powinni to przeczyta膰, bo jest to nauka o tym, 偶e ka偶dy nauczyciel – to cz艂owiek!

Ps. Czasami wspominam swoich nauczycieli i wszyscy byli wspaniali, pe艂ni pasji i wykonywali sw贸j zaw贸d nienagannie. Szanowa艂am ka偶dego z nich i do dzi艣 s膮 w moim sercu, bo kiedy艣 szko艂a, to nie by艂 przymus, a przywilej!

Trzeba te偶 mocno podkre艣li膰, 偶e nie mieli艣my kom贸rek, smartfon贸w, tablet贸w, bo te przedmioty zast臋powali nam wspaniali ludzie!

 

„Dwa etaty, chora matka, m膮偶 alkoholik”. List nauczyciela otwiera oczy”.

Nie wystarczy powiedzie膰, 偶e „nauczyciel to te偶 cz艂owiek”, 偶eby dziecko to zrozumia艂o. Je艣li jednak powie mu si臋, 偶e by膰 mo偶e opiekuje si臋 chor膮 mam膮, 偶e zarabia marne grosze i ledwo wi膮偶e koniec z ko艅cem, 偶e boi si臋 czy uczennica z r贸wnoleg艂ej klasy nie pope艂ni samob贸jstwa 鈥 empatia ro艣nie. I wsp贸艂praca ucze艅-nauczyciel zaowocuje.

Krystian Ostrowski jest jednym z tych nauczycieli, kt贸rzy wci膮偶 „chc膮 zmieni膰 艣wiat”. Uczy j臋zyka angielskiego i prowadzi facebookowy聽profil „School Sucks”,聽na kt贸rym pojawia si臋 co jaki艣 czas pisany z serca list 鈥 najpierw聽do nauczycieli, potem do rodzic贸w.

Teraz pojawi艂 si臋 list, kt贸ry powinien przeczyta膰 ka偶dy ucze艅 鈥 ze szczeg贸lnym wskazaniem na tych nastoletnich. Nauczyciel przypomina o tym, co ka偶dy ucz膮cy si臋 wie doskonale: 偶e nie jest fajnie zwleka膰 si臋 z 艂贸偶ka skoro 艣wit, 偶e nie jest niczym mi艂ym „uczenie si臋 miliona pierd贸艂”, 偶e w szkole bywa nudno, a nauczyciele cz臋艣ciej ni偶 mili i kompetentni okazuj膮 si臋 zdenerwowanymi i zm臋czonymi s艂u偶bistami, kt贸rzy nie traktuj膮 ucznia jak cz艂owieka.

„Dwa etaty, chora matka, m膮偶 alkoholik”
鈥 To prawda, 偶e nauczyciel jest w szkole z w艂asnego wyboru, a Ty musisz do niej chodzi膰. To prawda, 偶e on jest dla Ciebie, bo to jego praca. Pomy艣l jednak, 偶e on te偶 jest cz艂owiekiem. 呕e te偶 jest mu czasem cholernie ci臋偶ko, bo wykonuj膮c jeden z najwa偶niejszych zawod贸w, dostaje za to marn膮 zap艂at臋 i aby utrzyma膰 rodzin臋, pracuje na dw贸ch etatach albo w kilku szko艂ach, i musi na to znale藕膰 si艂臋. 呕e te偶 musi walczy膰 ze sob膮 o 7:30, aby poprowadzi膰 lekcj臋, kt贸ra z powodu wczesnej pory nie ma wi臋kszego sensu, ale nie ma na to wp艂ywu.

„Mo偶e wymiotuje na sam膮 my艣l”
I wyk艂ada to, co nieraz niewidoczne: 偶e nie ka偶dy nauczyciel z entuzjazmem zgadza si臋 wykonywa膰 swoje obowi膮zki. 呕e widzi „jak g艂upi jest system i jak prze艂adowany jest program”, ale niewiele mo偶e z tym zrobi膰.鈥 Jak nie przerobi narzuconego z g贸ry materia艂u, to dostanie opierdziel najpierw od dyrektora, potem od kuratora, a na deser jeszcze od rodzic贸w, mo偶e nawet Twoich, 偶e jest beznadziejnym nauczycielem, bo nie daje rady.Mo偶e wymiotuje na sam膮 my艣l, jaka atmosfera panuje w pokoju nauczycielskim i ma dyrektora, kt贸remu zwisa to, jak si臋 czuj膮 jego pracownicy i jakie maj膮 problemy. Je艣li zarzuca Ci臋 sprawdzianami co dwa tygodnie, pomy艣l, 偶e nie potrafi inaczej, bo nikt go tego nie nauczy艂. Mo偶e wpisuje uwagi cz臋艣ciej, ni偶 si臋 u艣miecha, bo sobie nie radzi, bo musi pracowa膰 w ponad dwudziestoosobowej klasie, co nie jest normalne 鈥 pisze anglista.„Nie ma 偶adnego eksperta, z kt贸rym m贸g艂by pogada膰”
I opisuje oczywisto艣膰, kt贸r膮 czasem trudno dostrzec 鈥 偶e nauczyciel te偶 jest cz艂owiekiem, kt贸ry ma prywatne 偶ycie. A jego prywatne 偶ycie nie zawsze uk艂ada si臋 rewelacyjnie, co ma wp艂yw na wszystko, co robi.鈥 Cierpisz, bo rzuci艂a Ci臋 dziewczyna albo zdradzi艂 ch艂opak? A czy wiesz, 偶e Twojego nauczyciela od chemii rzuci艂a 偶ona i mimo tego musi i艣膰 do pracy i udawa膰, 偶e wszystko jest ok, bo nie ma nikogo, z kim m贸g艂by o tym pogada膰? Czy wiesz, 偶e Twoja polonistka jest taka zgorzknia艂a czy mo偶e nawet wredna, bo jej m膮偶 znowu pu艣ci艂 si臋 z m艂odsz膮 i po raz kolejny zawali艂 si臋 jej 艣wiat?Czy masz 艣wiadomo艣膰, 偶e nauczyciel, kt贸ry sobie nie radzi w pracy, nie ma nikogo, z kim m贸g艂by o tym porozmawia膰? 呕adnego doradcy, eksperta, psychologa, trenera? 呕e nie rozumie Twojego j臋zyka, bo jego znajomi to tylko ludzie w jego wieku 鈥 t艂umaczy.鈥 Nie mo偶esz zasn膮膰, bo wci膮偶 my艣lisz jak pom贸c swojemu ch艂opakowi, kt贸rego ojciec nie akceptuje jego niskich ocen. Pomy艣l, 偶e Tw贸j nauczyciel k艂adzie si臋 spa膰, pr贸buj膮c wymy艣li膰, jak pom贸c tej Klaudii, kt贸ra nie radzi sobie z 偶yciem i dwa razy ju偶 pr贸bowa艂a pope艂ni膰 samob贸jstwo i Micha艂owi, kt贸ry zaczyna艂 od marihuany, a teraz regularnie wci膮ga amf臋. I jeszcze Kacprowi, kt贸rego rodzice si臋 rozwodz膮, a on p艂acze na ka偶dej lekcji, bo sobie z tym nie radzi. I Gosi, nad kt贸r膮 kole偶anki z klasy zn臋caj膮 si臋 psychicznie tylko dlatego, 偶e jest gruba.„B膮d藕 takim uczniem, kt贸rego Tw贸j nauczyciel kiedy艣 mi艂o wspomni”
鈥 Czy widzisz w swoim nauczycielu cz艂owieka? Cz艂owieka, kt贸remu czasem potrzeba wsparcia, dobrego s艂owa, zapytania „co s艂ycha膰?” 鈥 pisze za艂o偶yciel profilu „School Sucks”.I zach臋ca, 偶eby da膰 nauczycielowi szans臋. U艣miechn膮膰 si臋 i powiedzie膰 „dzie艅 dobry”, nawet bez czekania na odpowied藕. Pochwali膰, kiedy przeprowadzi ciekaw膮 lekcj臋 albo wyka偶e si臋 zrozumieniem dla uczniowskich wybryk贸w.鈥 Traktuj nauczyciela tak, jak sam chcia艂by艣 by膰 traktowany. To bardzo trudne, wiem, ale trudne rzeczy maj膮 sens w 偶yciu. Je艣li jest dla Ciebie autorytetem, nie traktuj go jako kogo艣 doskona艂ego. Ludzi doskona艂ych nie ma. On ma prawo si臋 pomyli膰, ma prawo nie wiedzie膰 (nie jest Wikipedi膮).鈥 Poka偶, 偶e mo偶na inaczej. 呕e mo偶na by膰 cz艂owiekiem. 呕e mo偶na kocha膰. Rozumie膰 i wybacza膰. 呕e szko艂a nie musi by膰 do du*y. B膮d藕 takim uczniem, kt贸rego Tw贸j nauczyciel kiedy艣 wspomni i pomy艣li: „Ale to by艂 zaje*isty kole艣. Gdyby nie on, nie by艂bym teraz tym, kim jestem”. Dobro za dobro. Mi艂o艣膰 za mi艂o艣膰. Szacun za szacun 鈥 ko艅czy sw贸j list Ostrowski, niew膮tpliwie sk艂aniaj膮c do refleksji.

Oby艣 cudze dzieci uczy艂!

Chyba jeszcze nigdy nie pisa艂am o tym, 偶e wychowywanie cudzych dzieci, to jest kator偶nicza praca.

Nigdy nie mia艂am w sobie takich zap臋d贸w, 偶eby wychowywa膰 i uczy膰 dzieci.

Kiedy jestem na imprezach w przedszkolach moich Wnucz膮t z okazji Dnia Babci i Dziadka, to podziwiam wielk膮 cierpliwo艣膰 Pa艅, kt贸re przygotowuj膮 Dzieci do wyst臋p贸w.

Dzieci s膮 r贸偶ne, bo odwa偶ne i bardziej wstydliwe i cz臋sto z trem膮 przed wyst臋pem, a jednak te Panie musz膮 delikatno艣ci膮 wykrzesa膰 z Dzieci odwag臋.

Moja mowa wi臋c b臋dzie kr贸tka i tu bij臋 pok艂ony dla cierpliwo艣ci i profesjonalizmu Pa艅, kt贸re wykonuj膮 naprawd臋 ci臋偶k膮 robot臋.

Dla mnie i mojego M臋偶a wyst臋py Dzieci w przedszkolach naszych Wnucz膮t, dostarczaj膮 mn贸stwo wra偶e艅 emocjonalnych i za to dzi臋kujemy.

Robicie naprawd臋 co艣 wielkiego!

Na poni偶szym filmiku jest dzie艂o Pa艅 z Dzie膰mi – z okazji Dnia Mamy i Taty w 2017 roku! 馃檪

 

Psycholog m贸wi, 偶e klaps to bicie – jak w Norwegii!

Wczoraj obejrza艂am w sieci filmik o tym, jak trzy gimnazjalistki z Gda艅ska, katuj膮 swoj膮 kole偶ank臋 tak, aby j膮 upodli膰.

Szarpa艂y j膮, a kiedy si臋 broni艂a, to dosta艂a kopniaki w g艂ow臋 i inne cz臋艣ci cia艂a.

Agresja! I tu sobie nie przypominam takich akcji, kiedy sama by艂am uczennic膮 szko艂y podstawowej, nawet w klasie p贸藕niejszej.

My w tamtych czasach nikogo tak nie traktowali艣my i ja czego艣 takiego nie mam w pami臋ci.

Szko艂a dla nas, to by艂 drugi dom i cho膰 w wielu domach agresja rodzinna istnia艂a, to nie mieli艣my w szkole psychologa, aby i艣膰 i si臋 po偶ali膰. Rodzinne k艂opoty chowali艣my w sobie i nikt nie wywala艂 buntu na kole偶ance, czy koledze.

Cz臋sto z M臋偶em wspominamy lata podstaw贸wki i hitem jest to, 偶e kiedy nauczyciel z艂apa艂 mego M臋偶a na paleniu papierosa, to ten po prostu podszed艂 do niego i da艂 mu pot臋偶nego kopa w dup臋. M膮偶 na zawsze zapami臋ta艂, 偶e musi przestrzega膰 norm obowi膮zuj膮cych w szkole.

Dawniej dopuszczalne by艂o, by nauczyciel m贸g艂 wytarga膰 ucznia za ucho, czy postawi膰 go do k膮ta za niesubordynacj臋. W ka偶dej klasie by艂y o艣le 艂awki i tam sadzano uczni贸w niegrzecznych i zak艂贸caj膮cych proces nauczania i by艂o okej.

Z opowiadania wiem, 偶e teraz w klasie o艣miolatk贸w zaledwie, jest dw贸ch ancymonk贸w, kt贸rzy rozwalaj膮 ka偶d膮 lekcj臋. Jeden z nich podobno ma ADHD, a drugi jaki艣 zesp贸艂 sensoryczny. Nauczycielka zamiast prowadzi膰 zaj臋cia zgodnie z planem, zmuszona jest do uciszania ch艂opc贸w, co nie daje 偶adnych rezultat贸w. Oni wprost nauczycielce m贸wi膮, 偶e maj膮 swoje prawa, a nauczycielka ma zwi膮zane r臋ce.

Rodzice si臋 buntuj膮, a szko艂a nic zrobi膰 nie mo偶e i ko艂o si臋 zamyka. Rodzice tych ch艂opc贸w upieraj膮 si臋, 偶e ich dzieci 聽musz膮 do tej, a nie innej szko艂y ucz臋szcza膰 i nie b臋d膮 serwowa膰 swoim dzieciom indywidualnego toku nauczania. Cierpi nauczycielka, ciepi膮 rodzice i cierpi膮 uczniowie w klasie i figa!

Jest to problem naszych czas贸w, kiedy dzieci i m艂odzie偶 wchodz膮 nam, doros艂ym na g艂ow臋 i ja twierdz臋, 偶e to wina psycholog贸w, kt贸rzy uparcie twierdz膮 na miar臋 poprawno艣ci, 偶e dzieci bi膰 nie wolno i ka偶dy klaps to jest przemoc.

I co my tu mamy w tym bezstresowym wychowaniu? Uczennice maj膮ce 14 lat katuj膮 swoj膮 kole偶ank臋, bo one maj膮 prawa, a 偶adnych obowi膮zk贸w!

Tymczasem te siksy nie wiedz膮 i ci, kt贸rzy kr臋cili filmik, nie udzielaj膮c pomocy poszkodowanej, 偶e na 艣wiecie 165 milion贸w dzieci w krajach afryka艅skich nie maj膮 dost臋pu do nauki, bo musz膮 ci臋偶ko pracowa膰 ju偶 w wieku od 7 lat.

Sudan, Kongo – dzieci wydobywaj膮 kobalt niezb臋dny do produkcji smartfon贸w, tablet贸w, laptop贸w, aby szczeniaki bij膮ce i zbuntowane mog艂y z nich korzysta膰 w ka偶dej sytuacji.

Dlaczego 艣wiat o tym milczy i nie przekazuje rozwydrzonym obrzydliwie dzieciakom z bogatych metropolii, 偶e gdyby nie praca tamtych dzieciak贸w, to by byli tacy jak my – dzieci wychowanych na sporcie i w k贸艂kach zainteresowa艅, bez dost臋pu do nowoczesnej technologii.

Opadaj膮 r臋ce i gacie na tera藕niejsz膮 m艂odzie偶 i ich wychowywanie i tu ju偶 nie pomo偶e likwidacja gimnazj贸w, bo to socjal media kszta艂tuj膮 m艂odzie偶y chowanie! Kaplica!

Dojdzie do tego, 偶e w ka偶dej klasie zawi艣nie kamera, aby nauczyciel broni膰 si臋 m贸g艂!

https://www.youtube.com/watch?v=k5fj6qsdALY

Taka dziwna rozmowa i os艂upienie moje!

Powiedzcie mi co jest nie tak w sprawie u艣wiadamiania m艂odzie偶y odno艣nie seksualno艣ci i oczywi艣cie zapobiegania niechcianej ci膮偶y?

Co tutaj w Polsce nie gra? Czy to rodzice nie potrafi膮 swoich latoro艣li odpowiednio przygotowa膰 do doros艂ego i odpowiedzialnego 偶ycia w tej sferze, czy te偶 lekcje religii zabieraj膮 czas na u艣wiadamianie m艂odzie偶y w szkole, by wiedzia艂y, 偶e seks to nie jest tylko przyjemno艣膰 i zabawa, ale powa偶na sprawa?

Jak偶e cz臋sto m艂odzie偶 w gronie r贸wie艣nik贸w pragnie zaimponowa膰, 偶e ten pierwszy raz ma si臋 ju偶 za sob膮!

M艂odzie偶 uwa偶a, 偶e jest ju偶 doros艂a, ku mojemu ubolewaniu, bo ju偶 14 letnie dziewczynki zakochuj膮 si臋 w swoich r贸wie艣nikach i cierpi膮 zawody mi艂osne jak doros艂a m艂odzie偶. Maj膮 swoje dylematy sercowe i w zasadzie jest to normalne w dobie Internetu, portali spo艂eczno艣ciowych i tym ca艂ym dost臋pem do film贸w porno, kt贸re o wiek nie pytaj膮.

Widzia艂am trzy, a mo偶e cztery razy odcinki paradokumentu na TVN pt. „Szko艂a” i wiecie co? Przerazi艂am si臋, poniewa偶 wachlarz problem贸w m艂odzie偶y pokazany w tych odcinkach odbiera艂o mi cz臋sto mow臋. Kiedy us艂ysza艂am, 偶e dziewczynka 15 letnia postara艂a si臋, aby do picia kolegi wla膰 krew miesi臋czn膮, co mia艂o sprawi膰, 偶e si臋 w niej zakocha – zd臋bia艂am!

Nie wiem komu s艂u偶膮 takie seriale, bo z pewno艣ci膮 nie m艂odzie偶y je ogl膮daj膮cej. Robi si臋 papk臋 w m贸zgu jak偶e jeszcze niedo艣wiadczonej dzieciarni i uczy si臋 ich tym sposobem ogromnej g艂upoty. R臋ce opadaj膮, 偶e telewizja w XXI wieku bierze udzia艂 w og艂upianiu m艂odzie偶y, zamiast pokazywa膰 im zdrowe zachowania.

Zmierzam do tego, 偶e dzi艣 wysz艂am z moim pieskiem na siusiu, a 偶e m贸j pies nigdy nie za艂atwia si臋 obok miejsca zamieszkania, to wyprowadzamy j膮 za sklep na obrze偶ach miasta, za kt贸rym jest wielkie pole, a wi臋c nie obsikuje podw贸rka i nikt nie ma do nas pretensji, bo z lud藕mi r贸偶nie to bywa. Tak jest od 11 lat i nikomu si臋 nie narazili艣my, 偶e nasz pies obsrywa blokowe trawniki!

Wysz艂am wi臋c z moim psiakiem, kt贸rego odpi臋艂am ze smyczy i stan臋艂am pod daszkiem sklepowym, bo troch臋 pada艂o, a tu nagle us艂ysza艂am rozmow臋 dw贸ch nastolatek, kt贸r膮 mimo woli us艂ysza艂am.

Kurzy艂 si臋 dymek i pannice pali艂y papierosy, a wi臋c mo偶e uciek艂y ze szko艂y na wagary, bo by艂a to wczesna godzina, albo do szko艂y nie dotar艂y cho膰 obie mia艂y plecaki szkolne.

Nie chcia艂am rzecz jasna pods艂uchiwa膰, ale si臋 nie da艂o, bo dziewczyny by艂y do艣膰 g艂o艣nie i dotar艂a do mnie rozmowa:

– Ka艣ka, a wiesz co? – Boj臋 si臋, 偶e jestem w ci膮偶y, bo od trzech tygodni nie mam ciotki. – Boj臋 si臋, 偶e jestem w ci膮偶y!

– Hej nie panikuj – uspokaja艂a kole偶anka.聽

– Ty Ka艣ka powiedz mi, czy ja mog艂am zaj艣膰 w ci膮偶臋 z Bartkiem, skoro kochali艣my si臋 w fotelu, a ja by艂am dziewic膮 i to wszystko wyp艂yn臋艂o ze mnie? – To chyba nie mo偶liwe, bo zachodzi si臋 w ci膮偶臋 chyba tylko w 艂贸偶ku, a my to zrobili艣my w fotelu jego ojca, a wi臋c chyba nie mog臋 by膰 w ci膮偶y co?

Dziewczyny dalej dyskutowa艂y, ale m贸j pies przylecia艂 mnie zabra膰.

Zapi臋艂am smycz, ale po drodze brzmia艂y mi w uszach s艂owa jak偶e niedo艣wiadczonej dziewczyny i ten fotel i ta niechciana ci膮偶a i ten brak miesi膮czki, oraz utracone dziewictwo – od trzech tygodni.

Pomy艣la艂am sobie, 偶e kiedy by艂am nastolatk膮, to uczy艂am si臋 seksualno艣ci i planowania rodziny z jedynej ksi膮偶ki, kt贸ra kr膮偶y艂a pod 艂awk膮 w szkole 艣redniej i wszystkie si臋 tak w klasie edukowa艂y艣my, a teraz?聽

No w艂a艣nie, a teraz nawet Internet i kupa wiedzy w nim nie uczy i nie edukuje, a wi臋c co tu jest grane?

Potwory w szko艂ach bez tarczy i fartuszka

Dzie艅 dobry.聽

Kochani! Jest czasami tak, 偶e nie mo偶na oboj臋tnie przej艣膰 obok jakiego艣 tekstu i ja nie mog艂am przej艣膰 obok ni偶ej wklejonego. Musz臋 mie膰 ten tekst na blogu poniewa偶 tre艣膰 tego artyku艂u pokazuje, jak bardzo zmienia si臋 艣wiat i obyczaje.聽

Pami臋tacie z pewno艣ci膮 swoje lata w szkole podstawowej, a potem 艣redniej i my艣l臋, 偶e uczyli艣my si臋 w kryszta艂owych czasach, kiedy przestrzegali艣my podstawowych zasad, i偶 nauczyciel by艂 zaraz po rodzicach. Byli艣my karni i zdyscyplinowani i w zasadzie nikomu do g艂owy nie przysz艂o, aby zniewa偶y膰 swojego nauczyciela, czy te偶 wychowawc臋 klasy.

Czasy si臋 zmieniaj膮, a m艂ode pokolenia chamiej膮 i niech mi tu nikt nie m贸wi, 偶e takie zachowania spowodowane s膮 problemami w rodzinie i tym, 偶e rodzice si臋 rozwodz膮.

Za naszych czas贸w te偶 rozpada艂y si臋 rodziny. By艂 w domu obecny alkohol, bo ojciec pi艂 na um贸r, a matka z ledwo艣ci膮 wi膮za艂a koniec z ko艅cem, a jednak mimo r贸偶nych problem贸w nie zachowywali艣my si臋 w taki spos贸b jak jest to opisane.

Wed艂ug mnie to bezstresowe wychowanie jest powodem, 偶e ju偶 nikt nie potrafi zapanowa膰 nad zubo偶eniem mentalnym nowego pokolenia. Ucze艅 si臋 nie boi nauczyciela, a rodzic nauczycielowi powierza wychowanie swojego dziecka i rodzic wymaga bezwzgl臋dnie i obarcza szko艂臋 za niepowodzenia. 聽Popl膮tanie z pomieszaniem stworzy艂o potwor贸w bez tarczy i fartuszka.

Agata: Pi臋膰 lat temu, z dyplomem polonistyki trafi艂a do gimnazjum. Marzy艂a: b臋d臋 pedagogiem, jak z filmu 鈥濻towarzyszenia Umar艂ych Poet贸w”. Spotka艂a zblazowanych, agresywnych uczni贸w. S艂owo 鈥瀞pier鈥.aj” na porz膮dku dziennym.

Dzi艣 m贸wi: 鈥 My艣la艂am: 鈥濼o moja wina”. Jestem za m艂oda, za s艂aba psychicznie, nie mam autorytetu. Gdzie艣 pope艂niam b艂膮d. A potem rozmowy w pokoju nauczycielskim: 鈥濼a klasa to koszmar”, 鈥濨ez rewolwera nie podchod藕. Co si臋 dzieje z tymi dzie膰mi? Co si臋 dzieje z rodzicami? Dlaczegoagresj臋聽nazywaj膮 umiej臋tno艣ci膮 walki o swoje? Dlaczego m贸wi膮 dziecku:鈥濼w贸j nauczyciel to piz鈥, nie przejmuj si臋”.

Agata.聽: W torbie nosi hydroksyzyn臋. Dr膮偶膮 jej r臋ce. Najgorzej jest w weekend. Sama my艣l o poniedzia艂ku: dreszcze. Jeszcze miesi膮c, byle do wakacji. Potem odchodzi ze szko艂y. Nie ze szko艂y beznadziejnej, w ma艂ej miejscowo艣ci. Z jednej z lepszych szk贸艂 w du偶ym mie艣cie. Wysoko w rankingach, ceniona.

Opowiada: 鈥 Klasa. Wi臋kszo艣膰 ch艂opak贸w. Wyro艣ni臋ci. Testosteron i adrenalina w powietrzu. Kilka zahukanych, grzecznych dziewczynek i jedna liderka. 13 lat, d艂ugie tlenione w艂osy, piersi, kr臋cenie biodrami, makija偶.鈥濴olitka”聽pomy艣la艂am, jak j膮 zobaczy艂am. Obcis艂e spodnie, wystaj膮ce stringi. Ch艂opcy przez ca艂膮 lekcje chichocz膮: 鈥濵iau, ale cipeczka”. Po klasie kr膮偶膮 karteczki. 鈥濸opchn膮艂bym j膮 dzi艣 w d…”. 艁api臋 jedn膮 z nich. My艣l臋: 鈥濶ie b臋d臋 rozkr臋ca膰 awantury, to upokarzaj膮ce i dla nich, i dla mnie”. Na przerwie prosz臋 Ani臋, 偶eby zosta艂a. 鈥濧niu, nie ubieraj si臋 tak do szko艂y鈥.”. Ania 偶uje gum臋, patrzy w pod艂og臋. 鈥濧niu鈥” powtarzam. Znudzone 鈥濪obrze”. Tego samego wieczoru maile:聽鈥瀂azdro艣cisz jej macioro, bo sama masz wielk膮 d鈥.”. 鈥濷dpier… si臋 od naszej Anki”.

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1FTapn3]Blink Ofanaye[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/]CC BY-NC-SA[/url]
Fot. Flickr /聽Blink Ofanaye聽/聽CC BY-NC-SA

鈥濵o偶e autor chcia艂 si臋 bzyka膰?”
Pocz膮tki nie by艂y z艂e. To ambitne dzieci, inteligentne. Pomys艂owe. Ale nie respektuj膮ce 偶adnych zasad. Jeden z ch艂opc贸w w trakcie lekcji wyci膮ga kanapki. M贸wi臋: 鈥濶ie jemy podczas lekcji”. On: 鈥濧 kto mi zabroni”. Wzywam matk臋. Prosz臋 i t艂umacz臋. Ona: A czy mo偶e pani respektowa膰 wolno艣膰 mojego syna?!

Trudno pracowa膰 z dzie膰mi, kt贸re ucz膮 si臋 od rodzic贸w: szanuj tylko siebie, walcz, m贸w co chcesz, nikt nie ma prawa ci臋 ogranicza膰.

Pocz膮tek lekcji. 10 minut uciszania, a potem 15 sprawdzania obecno艣ci. Bo trwa kabaret. Temat X. 鈥濩o autor chcia艂 przez to powiedzie膰”. W klasie rechot: 鈥濵o偶e chcia艂 si臋 bzyka膰?” 鈥濵o偶e si臋 na膰pa艂 i bredzi艂?”. 鈥濩zy mog臋 prosi膰 o cisz臋?” pytam. Zn贸w rechot:聽鈥濸rosi膰 zawsze mo偶esz, s…”.

Rozmawiam z innymi聽nauczycielkami.聽Obwiniam si臋. 鈥濳ochana, m贸j o艣miolatek napisa艂 na tablicy 鈥 ch… i d…. Wzywam rodzic贸w. A pani nie umie sama wyt艂umaczy膰, ze s艂owa ch… i d… s膮 normalne?” 鈥 s艂ysz臋. T艂umacz臋; 鈥濵o偶e normalne, ale z jaki艣 powod贸w ludzie nie chodz膮 bez majtek. Ja im to wyt艂umaczy艂am. Teraz prosz臋 pa艅stwa. Oni nie mog膮 si臋 tak zachowywa膰”. Wzruszenie ramion.

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1KDLiHH]Vlastimil Ott[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/]CC BY-SA[/url]
Fot. Flickr /聽Vlastimil Ott聽/聽CC BY-SA

鈥濶o taki wiek” s艂ysz臋.Prosz臋 o spotkanie z nasz膮 dyrektork膮. Brak wsparcia. 鈥濸ani klasa jest wyj膮tkowo rozwydrzona, rozumiem. Rodzice s膮 straszni, wiem. Ale pani musi umie膰 radzi膰 sobie z tym sama. Potrzeba si艂y, stawiania granic. Przecie偶 nie rozwi膮偶臋 klasy”. To tyle. 呕adnej innej pomocy.

Tak, zgadzam si臋. W klasie jest lider. Kuba. To on dyktuje warunki. Rodzice po rozwodzie. Walcz膮cy ze sob膮. On po 艣rodku, bezradny. Przecie偶 ja to widz臋. Po艣rodku lekcji dostaj臋 samolotem z papieru w plecy. 鈥瀂amilcz, kur鈥”. Po lekcji p臋kam, jestem okrutna. 鈥濳uba, bardzo ci臋 boli, 偶e twoi rodzice si臋 tob膮 nie zajmuj膮?”. Nie powinnam. Kuba ma 艂zy w oczach. Czuj臋 si臋 pod艂a. A potem my艣l臋: to nie dziecko, to potw贸r. Ale w gruncie rzeczy wiem, 偶e to tylko dziecko.

Spokojne dziewczynki nie mog膮 si臋 uczy膰, bo ch艂opcy na lekcji bekaj膮, 艣miej膮 si臋, tarzaj膮 po pod艂odze. Wyrzucam ich z klasy, gro偶臋 jedynkami, wpadaj膮 rodzice: 鈥濶iech pani znajdzie inne metody, to skandal”.聽鈥濪ebilka, a nie pedagog”.

Kolejne spotkania z psychologiem szkolnym. Dzieci wbijaj膮 wzrok w buty, 偶uj膮 gum臋. A potem rozpadaj膮 si臋 przy mocniejszych pytaniach psychologa. O mi艂o艣膰, rodzin臋, samotno艣膰. Albo reaguj膮 agresj膮. Jedna z matek: 鈥濩zy pani jest popie….ona, 偶e wypytuje syna o m臋偶a?”. A psycholog o nic nie wypytywa艂a. Chcia艂a tylko zrozumie膰 sk膮d u ch艂opca taka agresja.

Rodzice, gdzie jeste艣cie?
Rodzice,聽gdzie jeste艣cie z tym waszym brakiem mi艂o艣ci? Zaj臋ciem sob膮, narcyzmem? Gdzie? Rodzice m贸wi膮: To nauczyciel musi mie膰 autorytet i da膰 rad臋.

A ja si臋 pytam: Jak mamy da膰 rad臋, jak nie stawiacie im granic? Bo jeste艣cie zaj臋ci, zm臋czeni prac膮, bo was nie ma, rozstajecie si臋. I w porz膮dku. Ale prosz臋, we藕cie te偶 za swoje dzieci odpowiedzialno艣膰. Bo to jest cholernie niesprawiedliwe! Nauczcie wasze dzieci, 偶e wa偶ne s膮 zasady. Jak one maj膮 poradzi膰 sobie w 艣wiecie, kiedy my艣l膮, 偶e mog膮 wszystko i zawsze? Bo mog膮. Nie kochacie ich jak trzeba, wi臋c pozwalacie na wszystko, 偶eby u艣pi膰 wyrzuty sumienia.

Jedna z dziewczynek podchodzi do mnie: 鈥濶iech pani si臋 nie z艂o艣ci na Ma膰ka. Tata od nich odszed艂, mama wci膮偶 pracuje. Jego 偶ycie to gry komputerowe”.

Agata: 鈥濸ami臋tam reporta偶 o przemocy w szkole. Matematyczka z wroc艂awskiego liceum le偶y na OIOM- ie. Pod艂膮czona do kropl贸wki, liczne opatrunki. Ucze艅 zaatakowa艂 j膮 siekier膮, straci艂a palce u r膮k. S膮d skaza艂 go na kilka lat wi臋zienia. Chocia偶 by艂 nieletni, za czyn odpowiada艂 jako doros艂y.

http://mamadu.pl/119073,ty-macioro-swinio-piz-o-nie-nudz-umyj-sie-smierdziuchu-szokujace-wyznanie-nauczycielki-przesladowanej-przez-trzynastolatkow

Przemoc w szkole – nie lekcewa偶 偶adnych sygna艂贸w!

12 letnia Ania by艂a bardzo dobr膮 uczennic膮. Nale偶a艂a do kategorii uczennic cichych i spokojnych, a do tego bardzo dobrze u艂o偶onych. Nie sprawia艂a 偶adnych wychowawczych problem贸w, ani rodzicom, ani tym bardziej nauczycielom. Uczy艂a si臋 pilnie, bo uczy膰 si臋 lubi艂a, a cz臋sto sama si臋ga艂a po materia艂y, kt贸re nie nale偶a艂y do podstawowego programu. Wypo偶ycza艂a w bibliotece ksi膮偶ki poszerzaj膮ce jej wiedz臋 i to procentowa艂o, gdy偶 zapytana na lekcji, odpowiada艂a na sz贸stk臋, wtr膮caj膮c do odpowiedzi dodatkowe wiadomo艣ci z geografii, historii, czy innego przedmiotu. Rodzice byli z niej bardzo dumni, ale nie kole偶anki z klasy!

Kole偶anki z klasy nie lubi艂y tej kujonki, co to pozjada艂a wszystkie rozumy i postanowi艂y j膮 odpowiednio sprowadzi膰 na ziemi臋. Ania by艂a dla nich sol膮 w oku, bo niby taka m膮dra jest i zadziera nosa – ten mol ksi膮偶kowy nie b臋dzie im podnosi艂a poprzeczki i zbiera艂a wszystkie pochwa艂y od nauczycieli.

Na przerwach Ania nie mia艂a 偶ycia, bo kiedy przechodzi艂a korytarzem, by艂a specjalnie potr膮cana przez kole偶anki z klasy, a z czasem do艂膮czyli si臋 do szykan te偶 ch艂opcy. Szczypali i szturchali j膮 i nie szcz臋dzili niewybrednych epitet贸w.

Potem dobrali si臋 do jej strony na Facebooku i tam, pod zdj臋ciami wstawianymi przez Ani臋 szydzili z jej wygl膮du i ob艣miewali jej jeszcze do艣膰 p艂aski biust. W ko艅cu Ania musia艂a zamkn膮膰 sw贸j profil, gdy偶 by艂o jej bardzo przykro z powodu spadaj膮cej fali nienawi艣ci ze strony r贸wie艣nik贸w.

Kiedy Ania przebiera艂a si臋 w szatni, nagrano to i wrzucono do sieci, aby j膮 upokorzy膰 i kiedy si臋 o tym dowiedzia艂a, nie mia艂a si艂y rano i艣膰 do szko艂y, bo parali偶owa艂 j膮 ogromny l臋k, wymieszany ze wstydem, ale to nie koniec, bo…

kiedy korzysta艂a ze szkolnej toalety, te偶 j膮 nagrano jak siusia, a potem papierem toaletowym si臋 podciera. Filmik zosta艂 te偶 wrzucony o sieci i tego ju偶 dla Ani by艂o za du偶o.

Powiedzia艂a o tym swojej mamie, 偶e jest w szkole zaszczuta i chyba b臋dzie musia艂a zmieni膰 szko艂臋, gdy偶 d艂u偶ej tego nie wytrzyma. Po interwencji matki Ani w szkole odby艂a si臋 pogadanka, 偶e tak nie mo偶na si臋 zachowywa膰 i nakazano usuni臋cie filmik贸w z sieci i na tym si臋 sko艅czy艂o i Ani臋 przeproszono.

Interwencja podzia艂a艂a na kilka dni, a potem rozp臋ta艂o si臋 piek艂o, kiedy ch艂opcy na sto艂贸wce szkolnej, co艣 Ani wrzucili do kompotu i kiedy Ania poczu艂a si臋 藕le w drodze do domu, trac膮c zupe艂nie 艣wiadomo艣膰 – zaci膮gn臋li j膮 do parku i zgwa艂cili, a po fakcie zostawili tak膮 le偶膮ca w krzakach.

Kiedy si臋 ockn臋艂a i ogarn臋艂a, na trz臋s膮cych si臋 nogach, zrozpaczona i zbrukana, posz艂a na tory i rzuci艂a si臋 pod jad膮cy z wielk膮 pr臋dko艣ci膮 poci膮g!

Podobne piek艂o w szkole prze偶ywa艂 13 letni Pawe艂ek. Pawe艂ek by艂 troch臋 grubszy od swoich koleg贸w i dlatego by艂 kopany przez r贸wie艣nik贸w z klasy, kt贸rzy wyzywali go od grubych i 艣mierdz膮cych 艣wi艅. Najbardziej 艣miali si臋 z niego na lekcjach Wuefu, kiedy Pawe艂ek z trudno艣ci膮 wykonywa艂 polecenia nauczyciela od gimnastyki. Pokonanie koz艂a, czy te偶 bieg dystansowy, albo skok w dal, wywo艂ywa艂y u innych uczni贸w salw臋 艣miechu i by艂 wytykany palcami, 偶e taki t艂u艣cioch i nieudacznik jest z tego Pawe艂ka.

Szturchano go na przerwach i podszczypywano, nie daj膮c mu spokoju i z tej przyczyny Pawe艂ek ka偶d膮 przerw臋 sp臋dza艂 zamkni臋ty w toalecie, aby si臋 usun膮膰 z pola widzenia i mie膰 艣wi臋ty spok贸j.聽

Kiedy przychodzi艂 o domu, zamyka艂 si臋 w pokoju i p艂aka艂, uwa偶aj膮c, aby nie zauwa偶y艂a tego mama, kt贸ra samotnie go wychowywa艂a. By艂 dobrym i wra偶liwym ch艂opcem, kt贸ry kocha艂 swoj膮 mam臋 i nie chcia艂 sprawia膰 jej dodatkowych k艂opot贸w. Milcza艂 i nikomu si臋 nie skar偶y艂.

Kiedy wraca艂 ze szko艂y, trzech pot臋偶nych drab贸w, kt贸rzy byli bra膰mi jego koleg贸w z klasy, zmasakrowali Pawe艂ka w ciemnej bramie, tak, 偶e z ledwo艣ci膮 si臋 pozbiera艂.聽

Nie wytrzyma艂 i po powrocie do domu po艂kn膮艂 wszystkie tabletki jakie by艂y w apteczce jego mamy. Kiedy mama jego przysz艂a do domu, by艂o ju偶 za p贸藕no. Wezwany lekarz stwierdzi艂 zgon, a za 艣mier膰 Pawe艂ka nikt nie poni贸s艂 kary!

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e nie udawajmy, i偶 przemocy w szkole nie ma, a gdzie艣 w sieci przeczyta艂am, 偶e szko艂y wiedz膮, 偶e jest przemoc w ich plac贸wkach, ale zamiataj膮 j膮 pod dywan, bagatelizuj膮c, aby si臋 tylko nie wyda艂o i nie skrzywi艂o tak cennej opinii dyrekcji i nauczycieli, ale mo偶e kto艣 napisa艂 nieprawd臋?

TAKI JEST 艢WIAT

sp贸jrz, 偶ycie to nie bajka

365 dni w obiektywie LG/Samsunga

365 days a lens LG/Samsung

skowron pisze / skowron writes

ma艂a cz膮stka mnie / little part of me

wikakosczyta.wordpress.com/

Bardzo mi艂o Mi go艣ci膰 was na moim blogu馃槉馃槏. B臋d臋 tu dodawa艂a recenzje ksi膮偶ek馃摎 i opisywa膰 wra偶enia, kt贸re dotyczy艂y mi podczas ich czytania. Przeka偶e wam ich minusy 馃憥i plusy馃憤. Aby艣cie mogli zobaczy膰 jak wygl膮da ksi膮偶ka pokazywa膰 b臋d臋 ok艂adki i w postach umieszcz臋 fragmenty馃棬锔弅si膮偶ek. Nast臋pnym zadaniem mojego blog jest zach臋cenie ludzi (najlepiej m艂odzie偶y馃懃) do czytania ksi膮偶ek. Mam ju偶 wiele pomys艂贸w na posty z tym zwi膮zane. 馃Zapraszam na mojego blog WikaKosczyta! mam ju偶 umieszczone na nim kilka recenzji

Travel N Write

Travel, Poetry & Short Stories

Wrzosy

O tym co by艂o, co jest i czasem troch臋 marze艅

Szufladkowe poezje

Wiersze, poezja, skryte my艣li. Jestem s艂owem.

Ma艂a W艣ciek艂a Blondyna

Mam 21 lat, 156 cm wzrostu, blond k艂aki.. Jestem idealistk膮, st膮d mam wiele cz臋stych b贸l贸w dupy. Denerwuje mnie wiele, od zamkni臋tych g艂贸w przez dziwne og贸lnie przyj臋te zasady bytowania na naszej Planetce. St膮d Ma艂a W艣ciek艂a Blondyna. Pal臋 fajki, mam tatua偶e i blu藕ni臋, wi臋c je艣li Ci臋 to gorszy istnieje mo偶liwo艣膰, 偶e si臋 nie polubimy. Je艣li za艣 nie przeszkadza Ci to, masz ch臋膰 poczyta膰 wypociny m艂odej autystycznej duszyczki, zainteresowanej zagadnieniami z dziedzin motywacji, nauki, literatury ... ZAPRASZAM! Oczywi艣cie na blogu pojawiaj膮 si臋 r贸wnie偶 tematy beauty, czy mi艂e proste, przyjemne babskie pier*olenie! MI艁EJ LEKTURY!

bocznym nurtem

o rzeczach, kt贸re s膮 interesuj膮ce, bo si臋 nimi interesuj臋

Piotrek

Zdrada - tak to mo偶na okre艣li膰, chcia艂bym si臋 wygada膰 o swoich zdradach, uzale偶nieniu od kobiet, etc.

U st贸p Benbulbena

poczt贸wki z Irlandii

Roma Carlos

I'm not sure what I did last time

Wied藕mowisko

Dzie艅 po dniu

Program PIT 2020 pobierz

Programy do rozliczenia PIT

welcome to my blog

blogging, travel, advertising, christianity, google, life, blog,

ulotnechwile

Kiedy艣 malowa艂am p臋dzlem, teraz s艂owem, nigdy nie by艂am w tym dobra, tak jak w okazywaniu uczu膰. Jednak dobry jest ka偶dy spos贸b 偶eby je z siebie wyrzuci膰. Zanim ci臋 udusz膮.

Blog Caffe

M贸j punkt widzenia / My point of view

Sport News

Blood Sport

Free gold bird

No one let you down, we can move the mounds/mount

My艣li (nie)banalne Joanny

czyli spostrze偶enia, refleksje, moje spojrzenie na 艣wiat.

Alek Skarga Poems

Poezja w s艂owach i obrazach

ZLEPEK KLEPEK ALBO BECZKA 艢MIECHU

BLOG TADEUSZA HAFTANIUKA

Wodospad Slow

Przemyslenia,wiersze,smutne,wesole./Wszelkie kopiowanie wierszy,tekstow bez mojej zgody zabronione.

Walcz zawsze do ko艅ca

Osobiste zapiski z mojego 偶ycia

呕ycie jest pi臋kne , u艣miech dodaje mu blasku :)

Rozwa偶 , jak trudno jest zmieni膰 siebie , a zrozumiesz , jak znikome masz szanse zmieni膰 innych. "(Wolter)

sasza4

Subskrybuj moj膮 tw贸rczo艣膰.

Zwi膮zek niesakramentalny

my bez 偶adnego trybu

mysz galaktyczna

Tu i tam. O zmianach na lepsze, miejscach i kulturze.

Antropozofiablog

Rudolf Steiner, Antropozofia i inne

Blog o Australii

O 偶yciu, podr贸偶ach i spe艂nianiu marze艅

wzzw.wordpress.com/

strona by艂ych dzia艂aczy 禄Wolnych Zwi膮zk贸w Zawodowych Wybrze偶a芦

alina-ala

... na sw膮 s艂abo艣膰 patrz膮c postaraj si臋 zrozumie膰 innych...

Sze艣膰dziesi膮t r贸wna si臋 dwadzie艣cia

Wiek nie ogranicza cz艂owieka w dzia艂aniu

teresa ozimek

Hajnowski blog lokalny - Piszcie o swoich sprawach na adres: teresa.ozimek@wp.pl

KRYSTYNA RYSUJE

Maj膮c 8 lat narysowa艂am sw贸j pierwszy obraz. Po d艂ugiej przerwie zn贸w powr贸ci艂am do kartki i o艂贸wka. Ca艂y czas si臋 ucz臋 i d膮偶臋 do perfekcji

Niepe艂nosprawny 艢wiat Blogerki

Moja DUSZA to bezdenna g艂臋bia Oceanu, czasem zm膮cona przez wzburzone fale 呕ycia ...