Archiwa tagu: niedziela

Moja niedziela!

W ramach terapii od z艂ych wiadomo艣ci o koronawirusie zacz臋艂am ogl膮da膰 serial sk艂adaj膮cy si臋 z dw贸ch sezon贸w zrealizowny w latach聽 2018/20.

Serial nosi tytu艂 „Genialna przyjaci贸艂ka” i jest naprawd臋 genialny, bo wci膮ga jak nie wiem co – od odcinka pierwszego!

Powsta艂 na podstawie powie艣ci Eleny Ferrante i czeka艂y na niego wszystkie kobiety – wielbicielki pisarki!

W komentarzach czytam, 偶e serial jest bardzo wierny powie艣ci, a wi臋c to jest nast臋pny jego plus!

Akcja rozpoczyna si臋 w Neapolu w 1950 roku, kiedy dwie ma艂e dziewczynki o imionach Lila i Elena w pierwszej klasie szko艂y podstawowej przypadaj膮 sobie bardzo do gustu.

Maj膮 wsp贸lne marzenia, bo obie pochodz膮 z bardzo biednych rodzin i snuj膮, 偶e kiedy艣 napisz膮 wielk膮 powie艣膰 i stan膮 si臋 w ko艅cu bogate!

Obie bardzo utalentowane, b艂yskotliwe i ch臋tne do nauki id膮 swoj膮 drog膮 偶yciow膮 bardzo blisko siebie!

Po prostu chce si臋 poznawa膰 ich losy z ka偶dym odcinkiem, a zdradz臋 tylko, 偶e ich przyja藕艅 przetrwa艂a 60 lat!

Poznajemy uliczki Neapolu, a tak偶e mentalno艣膰 biednych, krzykliwych W艂och贸w – majstersztyk!

Zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e nie wszystkich zaciekawi臋, bo z pewno艣ci膮 nie pan贸w, cho膰 mo偶e kto wie.

Skoro zrobi艂am sobie dzie艅 terapii, to przejrza艂am na YT kompozycje mojego idola z lat m艂odo艣ci i mi艂o艣ci do Seweryna Krajewskiego!

Tak, tak – kocha艂am si臋 w nim jako nastolatka, ale stwierdzam, 偶e jego kompozycje si臋 absolutnie nie starzej膮!

Kiedy艣 to by艂y utwory!

Jak Wam min臋艂a niedziela, bo ja mia艂am j膮 tylko dla siebie, gdy偶 M膮偶 gotowa艂 obiad!

Zrobi艂 danie jednogarnkowe polegaj膮ce na tym, 偶e do szybkowaru wrzuca si臋 ziemniaki, mi臋so, boczek, du偶o warzyw i fasol臋, oraz pomidory!

Chcieli艣my sobie przypomnie膰 m艂ode lata, kiedy takie danie gotowa艂o si臋 na biwakach – taka odmiana!

Genialna przyjaci贸艂ka - Elena i Lila - NIE MA SI臉 CO OBRA呕A膯 ;)

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, drzewo, niebo, na zewn膮trz, przyroda i woda

Nie b膮d藕 durny – id藕 do urny!

Prosz臋 obejrzyjcie powy偶sz膮 kampani臋 zorganizowan膮 przez Dominik臋 Kulczyk.

Oni – aktorzy – ludzie medi贸w zach臋caj膮 nas, by艣my po艣wi臋cili sw贸j czas w niedziel臋, aby zag艂osowa膰!

Kto do mnie tutaj zagl膮da, to doskonale wie, 偶e MAM DO艢膯 PiS-u!

Je艣li jakim艣 cudem ponownie Polacy wybior膮 Adriana na prezydenta, to nie wiem, jak ja to znios臋!

Te ostatnie 5 lat, to by艂 koszmar dla Polak贸w, kt贸rzy zostali oszukani i odebrano nam godno艣膰 i normalno艣膰!

  • gdzie s膮 autostrady, mosty, drogi,
  • gdzie jest prom, bo nadal stoi st臋pka,
  • gdzie s膮 tanie mieszkania +
  • gdzie s膮 nowe szpitale,
  • gdzie s膮 samochody elektryczne,
  • kiedy b臋dzie uko艅czony przekop Mierzei, po kt贸rej tylko kajak przep艂ynie,
  • gdzie 偶艂obki i przedszkola itp.
  • bo nie ma nic pr贸cz pomnik贸w smole艅skich i Lecha Kaczy艅skiego!

Oni dorwali si臋 do w艂adzy, aby ten – m贸j kraj zrujnowa膰, okra艣膰, zniweczy膰 30 – letni膮 demokracj臋, bo oto oni dorwali si臋 do koryta.

Je艣li kto艣 zna has艂o Rafa艂a Trzaskowskiego, 偶e MAMY DO艢膯, to i聽 ja mam DO艢膯, bo tak szczerze po ludzku聽 pragn臋 Polski nie okradanej, a budowanej na nowo w ka偶dej dziedzinie naszego 偶ycia.

Napisz臋 tylko, 偶e Polaku nie b膮d藕 durny i id藕 do urny, bo musimy wsp贸lnie odsun膮膰 Kaczy艅skiego i jego band臋 od w艂adzy!

Id藕my do urn kochani, bo musimy zacz膮膰 naprawia膰 to, co ta banda zepsu艂a.

Za chwil臋 cisza wyborcza i mamy czas si臋 zastanowi膰 nad tym, na kogo sw贸j, cenny g艂os oddamy – dla naszych dzieci – dla naszych wnuk贸w musimy Adriana wyprowadzi膰 z Pa艂acu, bo ludzie pisz膮 do Adriana listy i czytamy:

„Szanowny Panie Prezydencie Andrzeju Dudo!

Jest pan jednym z najwi臋kszych rozczarowa艅 mojego 偶ycia. 呕eby by艂a jasno艣膰 – nigdy nie by艂am zwolenniczk膮 PIS – u ani te偶 na pana nie g艂osowa艂am. Nie zmienia to faktu, 偶e kiedy zosta艂 pan prezydentem uzna艂am, 偶e jest pan m艂odym, inteligentnym prawnikiem, kt贸ry mo偶e wprowadzi膰 „艣wie偶膮 krew” do polskiej polityki. Tak pi臋knie pan m贸wi艂 na wiecach, tak wspaniale pan obiecywa艂 wielkie zmiany i nowe standardy.

No i rzeczywi艣cie wprowadzi艂 pan wielkie zmiany i nowe standardy. Takie,偶e nikt wcze艣niej tak nie o艣mieszy艂 urz臋du prezydenta. My艣l臋, 偶e gdyby wynaj膮膰 firm臋, kt贸rej zadaniem by艂oby o艣mieszenie pana jako urz臋duj膮cego prezydenta, za 偶adne pieni膮dze ta agencja,nie zrobi艂a by tego lepiej ni偶 pan to zrobi艂 sam sobie.

Co siedzi w pana g艂owie? Pisze pan z Le艣nym Ruchad艂em, szuka pan utajonych wrog贸w totalnie antagonizuj膮c Polak贸w, pajacuje pan na arenie mi臋dzynarodowej, m贸wi pan po angielsku gorzej ni偶 moja o艣mioletnia c贸rka, zupe艂nie bezsensownie rapuje pan w Internecie. Jako Polce wstyd mi za to, 偶e jest pan prezydentem mojego kraju. Po prostu po ludzku wstyd. Kocham Polsk臋, a pan i pana koledzy z PISu krzywdz膮 j膮, o艣mieszaj膮 na arenie mi臋dzynarodowej, spychaj膮 na margines Europy. Gdzie sens? Gdzie logika?

Jest pan taki g艂upi, czy jest w tym jaki艣 ukryty cel, np.mo偶e dzia艂a pan po prostu na zlecenie obcych s艂u偶b? Czy naprawd臋 pracownik naukowy, prawnik, facet w 艣rednim wieku mo偶e by膰 taki nierozs膮dny, lekkomy艣lny i beztroski? Nie lubi臋 teorii spiskowych, ale naprawd臋 wydaje mi si臋 to niemo偶liwe.

A ju偶 zupe艂nie uruchomi艂 mnie pana tekst, 偶e dzi臋ki panu i PISowi emeryci otrzymuj膮 trzynast膮 emerytur臋 i 500 plus.

Rozumiem, 偶e w swojej nieprzebranej g艂upocie pr贸buje pan jeszcze przekona膰 Polak贸w, 偶e to pan jest tym wielkim dobroczy艅c膮, dzi臋ki kt贸remu los milion贸w Polak贸w si臋 poprawi艂. Nie wiem, czy jest pan to w stanie zrozumie膰, ale jako polityk, pan tylko zabiera zarobione pieni膮dze jednym Polakom, po to aby rozda膰 je innym. Nic pan nie produkuje, nie wytwarza ani nie generuje 偶adnych dodatkowych przychod贸w do bud偶etu, po prostu bawi si臋 pan z kolegami z PISu w Janosika, kt贸ry zabiera bogatym i daje biednym. Jedyna pana rola, to wybra膰 tych, kt贸rym pan zabiera oraz wybra膰 tych, kt贸rym pan daje. A premiujecie g艂贸wnie swoich wyborc贸w, bo przecie偶 zale偶y wam tylko na kupowaniu w艂adzy. Na niczym wi臋cej.

W sobot臋 po raz kolejny bra艂am udzia艂 w Strajku Przedsi臋biorc贸w w Warszawie. By艂am tam dlatego, 偶e moje budowane od 2006 roku firmy, za chwil臋 dzi臋ki absurdalnej, idiotycznej i nieprzemy艣lanej polityce gospodarczej PISu mog膮 przesta膰 dzia艂a膰. Przez te wszystkie lata zap艂aci艂am do bud偶etu pa艅stwa w postaci podatk贸w i ZUSu oko艂o 5 milion贸w z艂otych. Codziennie wstaj臋 mi臋dzy 4 a 5 rano, pracuj臋 po kilkana艣cie godzin dziennie, zatrudniam ponad setk臋 pracownik贸w, staram si臋 by膰 na bie偶膮co ze zmieniaj膮cymi si臋 codziennie przepisami, odpisuj臋 nawet za darmo na idiotyczne sprawozdania do GUSu.

M贸j ojciec od male艅kiego powtarza艂 mi, 偶e mam „tyle praw ile obowi膮zk贸w”. Wydawa艂o mi si臋 to zawsze sprawiedliwe i logiczne, ale wasz rz膮d ma zupe艂nie inne zdanie. Ja jako pracodawca mam same obowi膮zki, ci膮gle musz臋 by膰 gotowa na wszelkie kontrole i represje, konfiskaty maj膮tku i odpowiedzialno艣膰 karn膮. Mam zatrudnia膰, p艂aci膰 i siedzie膰 cicho. Uzna艂am, 偶e daj膮c przez lata tyle z siebie, mam prawo wyrazi膰 swoje niezadowolenie protestuj膮c pokojowo w Warszawie. Nic bardziej mylnego.

„Uzbrojona” we flag臋 przyjecha艂am do Warszawy na pokojow膮 demonstracj臋. Nie raz widzia艂am podobne demonstracje w Warszawie – cho膰by z okazji Dnia Niepodleg艂o艣ci. Pseudokibice, z has艂ami „Polska dla Polak贸w”, „White Power”, czy „Zakaz Peda艂owania”, skandowali has艂a pe艂ne nienawi艣ci przy ca艂kowitej oboj臋tno艣ci Policji. Policja mimo tego, 偶e w Konstytucji mamy zapisany zakaz g艂oszenia takich hase艂 przygl膮da艂a si臋 biernie temu co si臋 dzia艂o. I ok, uzna艂am, 偶e mo偶e taki maj膮 nakaz, nie chc膮c eskalacji konflikt贸w.

W zwi膮zku z tym, ca艂kowitym szokiem dla mnie by艂o zachowanie Policji na pokojowej demonstracji Przedsi臋biorc贸w. Kilkuset demonstrant贸w i dziennikarzy zosta艂o otoczonych przez kilkakrotnie wi臋ksze si艂y Policji. Policja uniemo偶liwia艂a poruszanie si臋 i 艣ciska艂a nas uniemo偶liwiaj膮c zachowanie odpowiednich w czasie pandemii odleg艂o艣ci.

呕a艂osnym widokiem, by艂 widok biegn膮cych za nami policjant贸w, kt贸rzy 艂apali si臋 pod r臋ce 偶eby uniemo偶liwi膰 nam dalszy przemarsz. Kiedy policjanci byli ju偶 zupe艂nie bezradni z garstk膮 pokojowo nastawionych przedsi臋biorc贸w, sami zaatakowali. Najpierw Paw艂a Tanajno, a potem wszystkie osoby wok贸艂 niego, tak偶e mnie. Nagle trzech policjant贸w, bez 偶adnego powodu z艂apa艂o mnie i zacz臋艂o wykr臋ca膰 mi r臋ce. Korzystaj膮c z zamieszania uciek艂am im. Chwil臋 p贸藕niej zamkn臋li mnie, samotn膮 kobiet臋 z flag膮, w kordonie bezpiecze艅stwa uniemo偶liwiaj膮c mi powr贸t do domu.

Jak膮 zbrodni臋 pope艂ni艂am, 偶e dwudziestu policjant贸w musi si臋 mn膮 zajmowa膰? Naprawd臋 onie艣miela mnie, po艣wi臋canie mi tak du偶ej uwagi w sytuacji gdzie w innych cz臋艣ciach Polski ludzie s膮 gwa艂ceni, rabowani i okradani. Czy naprawd臋 ja i inni przedsi臋biorcy jeste艣my teraz wrogami numer jeden? Bardziej gro藕nymi ni偶 z艂odzieje czy gwa艂ciciele? Nigdy nie by艂am karana, nie wiem jak to jest, ale czy bycie przeciwnikiem obecnej w艂adzy jest uwa偶ane teraz w Polsce za najwi臋ksz膮 zbrodni臋?

To ja, wraz z moimi pracownikami, podobnie jak setki tysi臋cy innych przedsi臋biorc贸w finansuj臋 wasze idiotyczne pomys艂y. To dzi臋ki naszej przedsi臋biorczo艣ci s膮 pieni膮dze na 500 plus i trzynaste emerytury. Bez nas by艂oby „huj, dupa i kamieni kupa”. Pan i pana koledzy nic nie wnosz膮.

Co pan wie o gospodarce? Prowadzi艂 pan kiedy艣 du偶膮 firm臋? P艂aci艂 pan podatki? ZUSy? Zrobi艂 pan kiedykolwiek porz膮dny biznesplan, umie pan nie tylko teoretycznie zbilansowa膰 przychody, rozchody i koszty? Oczywi艣cie, 偶e pan tego nie potrafi, wiec niech pan ma chocia偶 odrobin臋 oleju w g艂owie ( bo podobno na oleju pan si臋 zna) 偶eby siedzie膰 cicho i s艂ucha膰 m膮drzejszych. Jest takie powiedzenie: „lepiej milcz膮c wyda膰 si臋 g艂upcem, ni偶 odzywaj膮c si臋 rozwia膰 w膮tpliwo艣ci”. Pan z tej m膮dro艣ci nie skorzysta艂. Szkoda.

Dzi臋ki mnie pana rz膮d sfinansowa艂 przez miesi膮c 500plus dla 10 000 polskich dzieci albo 5097 trzynastych emerytur. Czy w zwi膮zku z tym nie nale偶y mi si臋 jaki艣 minimalny chocia偶 szacunek? Pieni膮dze nie bior膮 si臋 panie Prezydencie z bankomatu czy z bud偶etu, kto艣 musi ci臋偶ko na nie zapracowa膰.

Jeszcze jedno, mimo ogromnych 2 miliardowych dotacji, wasza PISowska telewizja w swojej pazerno艣ci musia艂a zn贸w si臋gn膮膰 do mojego portfela.

W kwietniu tego roku otrzyma艂am informacje o zaj臋ciu mojego konta przez Poczt臋 Polsk膮 Sp贸艂k臋 Akcyjn膮 w zwi膮zku z rzekomo niezap艂aconym abonamentem na kwot臋 440,40 wraz z odsetkami w kwocie 407 z艂.

W stosunku do ka偶dego z wcze艣niejszych absurdalnych upomnie艅 ustosunkowa艂am si臋 pisemnie wskazuj膮c, 偶e prowadzi艂am dzia艂alno艣膰 pod opisanym przez nich adresem jedynie przez 7 miesi臋cy, poza tym w lokalu nigdy nie korzysta艂am z 偶adnych odbiornik贸w RTV i w zwi膮zku co jest logiczne ich nie zarejestrowa艂am. Pr贸bowa艂am u艣wiadomi膰 urz臋dnikom, 偶e podejmowanie jakichkolwiek dzia艂a艅 w zakresie post臋powania egzekucyjnego w celu przymusowego 艣ci膮gni臋cia tej nale偶no艣ci w trybie egzekucji administracyjnej jest bezprawne, w szczeg贸lno艣ci z uwagi na fakt, i偶 organ w spos贸b nieprawid艂owy zgromadzi艂 materia艂 dowodowy w tej sprawie, zupe艂nie mijaj膮c si臋 z logik膮 i stanem faktycznym.

Pomimo tych argument贸w moje konto bankowe zosta艂o zaj臋te, a ja zosta艂am jeszcze obci膮偶ona przez bank kosztami egzekucji w kwocie 300 z艂. Jestem zatem mimo woli sponsorem waszej pisowskiej telewizji.

W czasie demonstracji jedna z pana zwolenniczek nazwa艂a mnie „szmat膮 z flag膮”. Pewnie w finansowanej przeze mnie telewizji nazwiecie mnie w podobny spos贸b. My艣l臋, 偶e zwyczajna ludzka przyzwoito艣膰 Panie Prezydencie wymaga, aby ci臋偶ko pracuj膮cych na dobrobyt naszego pa艅stwa wspiera膰 i docenia膰, a je艣li nawet na to was nie sta膰, to chocia偶 przesta膰 represjonowa膰.

Z powa偶aniem

Agnieszka Socha”

 

Ja Seniorka wci膮偶 si臋 czego艣 ucz臋 – tak jak Adrian!

 

Nasza niedziela by艂a inne ni偶 wszystkie, gdy偶 dostali艣my zaproszenie na grilla w ogrodzie naszych bliskich.

Pogoda wymarzona na takie rodzinne spotkanie i sp臋dzili艣my naprawd臋 przyjemnie czas.

Zi臋膰 upiek艂 na grillu聽 kaszank臋 z cebulk膮 – mniam, mniam, a C贸ra przygotowa艂a gor膮ce ziemniaki, sa艂atk臋 z rukoli, oliwek z pomidorem i serem w s艂odko kwa艣nym sosie.

Przygotowa艂a te偶 pyszne, czosnkowe tzatzyki i do tego wypili艣my kufelek zimnego piwa.

W ogrodzie jest kilka owocowych drzew, kt贸re cudownie zakwit艂y.

Jednak ze smutkiem zauwa偶yli艣my, 偶e nie ma w ogrodzie pszcz贸艂, kt贸re by te kwiaty zapyli艂y.

Zrobi艂o si臋 smutno, bo je艣li ludzko艣膰 wybije te, jak偶e po偶yteczne owady, to nastanie kl臋ska 艣wiatowa i nie b臋dziemy mieli co je艣膰.

Pami臋tacie mo偶e jak jednemu pszczelarzowi s膮d kaza艂 zlikwidowa膰 ule, bo pszczo艂y pono膰 k膮sa艂y wczasowicz贸w w jakiej艣 wiosce?

To by艂 barbarzy艅ski wyrok, bo biedny pszczelarz musia艂 ule zlikwidowa膰 oraz zosta艂 pozbawiony pi臋knego hobby i pieni臋dzy ze sprzeda偶y miodu.

Wracaj膮c do rodzinnego spotkania:

Tym razem te偶 wzi臋艂am ze sob膮 aparat fotograficzny, ale zdj臋cia wysz艂y nie najlepsze, a wiecie dlaczego?

Mam dobry aparat z wieloma opcjami, ale chc臋 si臋 nauczy膰 jak robi膰 rozmyte t艂o, bo takie zdj臋cia bardzo mi si臋 podobaj膮.

Siedzia艂am dzi艣 na swoim balkonie i kombinowa艂am i rozparacowywa艂am, aby osi膮gn膮膰 taki efekt z migawk膮.

Mam w swoim aparacie nast臋puj膮ce opcje:

  • niska tonacja,
  • sepia,
  • dynamiczne – czarno – bia艂e,
  • mocny obraz,
  • du偶a dynamika,
  • efekt krosowania,
  • efekt zabawki,
  • efekt miniatury,
  • mi臋kka ostro艣膰,
  • filtr gwiezdny,
  • obraz jednobarwny,
  • ekspresyjny,
  • retro,
  • wysoka tonacja,
  • niska tonacja,

I tak kombinuj臋, aby uzyska膰 po偶膮dany efekt i mo偶e anzai – do艣wiadczony fotograf mnie naprowadzi na zrobienie dobrego zdj臋cia?

Pliss anzai, a mo偶e kto艣 jeszcze mi pomo偶e – help!

 

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

 

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Niedzielna, jesienna wycieczka!

O poranku w niedziel臋 pad艂a od M臋偶a propozycja, 偶e nie gotujemy obiadu, a wsiadamy w samoch贸d i jedziemy do ulubionej restauracji.

Pogoda u nas dzi艣 deszczowa, ale momentami przedziera艂o si臋 s艂o艅ce i po drodze podziwiali艣my kolorowe, jesienne drzewa.

Wygl膮da艂o to bajkowo i naprawd臋 nie do艣膰 mi by艂o patrzenia na te barwy. Jecha艂o si臋 bardzo przyjemnie.

Zrobili艣my b艂膮d w logistyce, bo nie zam贸wili艣my miejsca telefonicznie i kiedy dojechali艣my, to okaza艂o si臋, 偶e ca艂a restauracja by艂a zarezerwowana na jak膮艣 rodzinn膮 imprez臋 i obeszli艣my si臋 smakiem.

Pojechali艣my nad jezioro i pla偶臋 w malutkim miasteczku i przetar艂am oczy ze zdziwienia, bo pla偶a wielce zadbana i nawet w deszczu wygl膮da艂a pi臋knie. Wida膰 by艂o dobr膮 r臋k臋 gospodarza, kt贸ry wiedzia艂 jak spo偶ytkowa膰 unijne pieni膮dze.

Pomy艣la艂am sobie, 偶e szkoda, i偶 u mnie w mie艣cie takiego obiektu brakuje – z zadaszonym paleniskami na grilla i聽 miejscem na wielkie ognisko i cudnie zagospodarowan膮 zieleni膮.

Postanowili艣my, 偶e jedziemy do innej restauracji i tak przejechali艣my p贸艂 naszej gminy.

Pod drug膮 restauracj膮 sta艂y samochody z rejestracj膮 z ca艂ej Polski.

Tymi samochodami jad膮 do pracy – na zach贸d m艂odzi m臋偶czy藕ni po zjedzeniu obiadu w tej, w艂a艣nie restauracji.

Naliczy艂am trzy starsze ma艂偶e艅stwa, kt贸re tak jak my – postanowi艂y mi艂o sp臋dzi膰 czas w niedziel臋.

To by艂 mi艂y dzie艅!

 

 

 

 

 

 

 

Niedziela jak z kolorowego snu :)

Dzie艅 dobry. 馃檪

Oj jaka pi臋kna niedziela dzisiaj by艂a, gdy偶 ca艂a w s艂o艅cu. Nie warto by艂o wi臋c siedzie膰 i gnu艣nie膰 przed telewizorem pe艂nym katastrofy smole艅skiej.

Trzeba zrobi膰 reset od czasu, do czasu i korzysta膰 z pierwszych promieni, a niekt贸rzy to nawet skorzystali z k膮pieli w naszym jeziorze.聽

Nie wszystkie zdj臋cia s膮 moje, bo sporo ich dla mnie zrobi艂 m贸j M膮偶, ale zdj臋cia ze wsp贸lnego obiadu – tym razem tylko we dwoje s膮 mojego autorstwa.

Zapraszam na wycieczk臋 po mojej miejscowo艣ci z jeziorem na pierwszym planie. 馃檪

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dwa odleg艂e tematy – moje kino

Zima聽zbli偶a si臋 wielkimi krokami i tam za oknem kr贸luj膮 ju偶 u mnie minusowe temperatury. Do 艣wi膮t jeszcze troch臋, a wi臋c trzeba od czasu do czasu uciec w inny 艣wiat, a wi臋c uciekam do kina w domowych warunkach.聽

W internecie mo偶na znale藕膰 wiele ciekawych propozycji, a ja najpierw zatrzyma艂am si臋 na obrazie pt. :

Rosie

(2013)

Jest to szwajcarska produkcja, bardzo dla mnie cenna. Spytacie dlaczego? Ot贸偶 opowiada o staro艣ci i wszystkim, co si臋 z ni膮 wi膮偶e, a wi臋c z chorob膮, cierpieniem, nieporadno艣ci膮 i zastaje nas nagle z pytaniem – co dalej?

Co dalej, je艣li nasze dzieci nie mog膮 si臋 nami zaopiekowa膰 24 h, bo maj膮 swoje 偶ycie i obowi膮zki. Nagle powstaje dylemat, co zrobi膰 z chor膮 matk膮, je艣li ona sama nie wyra偶a zgody na umieszczenie w domu spokojnej staro艣ci.

Film jest bardzo mocny i dowiadujemy si臋 z niego to, 偶e staro艣膰 bywa zwykle k艂opotliwa dla naszych bliskich. Polecam ten film, cho膰 nie jest to 艂atwe kino.

Drugi film, jakiemu si臋 po艣wi臋ci艂am w niedziel臋 utwierdzi艂 mnie w przekonaniu, 偶e wcale pieni膮dze i s艂awa szcz臋艣cia nie daj膮.

Yves Saint Laurent

(2014)

Warto obejrze膰 ten film, aby zapozna膰 si臋 z 偶yciorysem s艂awnego projektanta mody, kt贸ry 艣wiat mody mia艂 u swoich st贸p. Cz艂owiek uwik艂any w sk艂onno艣ci homoseksualne i narkotyki by艂 szcz臋艣liwy tylko dwa razy w roku, kiedy oddawa艂 si臋 ca艂kowicie projektowaniu swojej kolekcji. Potem zapada艂 si臋 w psychiczn膮 przepa艣膰 i ma艂o rzeczy go cieszy艂o. Niesamowity obraz cz艂owieka, kt贸ry z racji delikatnego charakteru si臋 ca艂kowicie pogubi艂.

Kto ciekawy tego obrazu b臋dzie, to te偶 szczerze polecam.

Mglista niedziela, na Wyborach by艂a Ela :)

Taka mglista niedziela, ale na Wybory z m臋偶em wybra艂a si臋 Ela. Od rana pogoda nie zach臋ca do wyj艣cia z domu, bo troszk臋 pada i do艣膰 mocno wieje, ale je艣li mam takie prawo i do tego jeszcze zdrowie, to nie mog艂abym by膰 spokojna, 偶e nie skorzysta艂am z danego mi prawa.

Ludzie w mie艣cie szepcz膮 mi臋dzy sob膮 na kogo oddadz膮 sw贸j cenny g艂os. Tego nie lubi膮, tamtego nie szanuj膮, a ten to jest w porz膮dku i co艣 tam dla miasta zrobi艂. Szepcz膮 po wyj艣ciu z ko艣cio艂a, a tak偶e w swoich domach, mi臋dzy sob膮 dyskutuj膮, a ja z m臋偶em te偶 dyskutuj臋, ale Mu nie zabraniam mie膰 swoj膮 sympati臋, czy te偶 antypati臋.

Usiedli艣my przy osobnych stolikach i ka偶de z nas skupi艂o si臋 na nazwiskach. Nie zagl膮dali艣my sobie w kratki, gdzie nale偶y postawi膰 magiczny krzy偶yk, bo ja widz臋 moje miasto i gmin臋 po swojemu, a On z pewno艣ci膮 po swojemu. Nie mam w zwyczaju nikogo nagina膰, bo ka偶dy z nas jest doros艂ym cz艂owiekiem i pouczanie zostawiam innym, ale uwa偶am, 偶e mieszkaj膮c tyle lat w tym samym miejscu, mo偶na bardzo dok艂adnie zauwa偶y膰 kto jest kto, niezale偶nie od opcji politycznej.

W naszej telewizji ka偶da sesja jest transmitowana, a tak偶e mo偶na osobi艣cie i艣膰 na wszelkie sesje i posiedzenia i w ten spos贸b ja osobi艣cie czerpi臋 wiedz臋, czy danej osobie zale偶y na mnie, jako na mieszkance tej spo艂eczno艣ci.

Id藕cie na wybory, bo jak to si臋 m贸wi, b臋dziecie mieli prawo do narzekania. Wybierajcie sprawdzonych i m膮drych ludzi, kt贸rzy czym艣 dobrym zaistnieli w Waszych spo艂eczno艣ciach.聽

To taki delikatny apel, ale ka偶dy zrobi jak uwa偶a, a ja ju偶 dzi艣 mam luz i poczucie dobrze spe艂nionego obowi膮zku. 馃檪

 

Ryszard Mierzejewski

Wybor(c)y

Nadchodzili falami jak
poruszone morze
najwi臋ksze ich spi臋trzenie zalewa艂o
lokal po mszach
w pobliskich ko艣cio艂ach
wchodzili nie艣mia艂o
niekt贸rzy podpieraj膮c si臋 lask膮
uczepieni ramienia kogo艣 bliskiego
trz臋s膮cymi si臋 d艂o艅mi szukali
w kieszeniach i torebkach
dowodu to偶samo艣ci
sk艂adali podpisy na listach
starzy schorowani do艣wiadczeni
przez 偶ycie
i jeszcze starsi jeszcze bardziej
schorowani jeszcze bardziej do艣wiadczeni
– mam 95 lat – wyszepta艂a
staruszka – przysz艂am bo to m贸j obowi膮zek
tyle lat czeka艂am na t臋 chwil臋
na woln膮 Polsk臋 na mojego prezydenta
nie mog艂abym dzi艣 siedzie膰 biernie
w domu
i nie da膰 ojczy藕nie swego g艂osu –
zachwia艂a si臋 opar艂a ci臋偶ko o st贸艂 –
– przepraszam 偶e jestem taka
stara i niedo艂臋偶na

Le偶eli pos艂usznie w zamkni臋tej urnie
jak w sarkofagu po膰wiartowani
na karty
na w艂asne 偶yczenie
opiecz臋towani urz臋dowo ka偶dy
trzyma艂 mocno podarowany anonimowo
krzy偶 obok swego nazwiska
milczeli jak zakneblowani wymieszani
cz臋艣ciami cia艂a ze swoimi
oponentami i wrogami
wszystko na w艂asne 偶yczenie
a gdy nadesz艂a w艂a艣ciwa godzina wyrzucono
na pod艂og臋 wymieszane cz艂onki
a m臋偶owie zaufania zacz臋li je segregowa膰 i
uk艂ada膰 ka偶dego na kupk臋
na stert臋
magicznej makulatury
potem skrupulatnie policzono te cz艂onki
zapakowano ka偶dego do brunatnego worka
przewi膮zano zaklejono zn贸w opiecz臋towano
spisano akty zgonu
wszystko
na w艂asne 偶yczenie ich
i tych starc贸w kochaj膮cych ojczyzn臋
krzykaczy pieniaczy
i olewaczy kt贸rym wszystko jedno

A jeden zmar艂y zosta艂 uroczy艣cie wpisany
na osobn膮 list臋

21. 06. 2010

wiersz jest te偶 w temacie聽Wiersze „zaanga偶owane”

 

Obiecali艣my sobie wsp贸ln膮 niedziel臋

M贸j m膮偶 jest pracoholikiem i ja od lat o tym wiem. Nie robi臋 mu z tego powodu absolutnie 偶adnych wym贸wek, bo praca jest dla niego jak powietrze, a wi臋c od wielu lat pogodzi艂am si臋 z tym faktem. Jest mi nawet czasami bardzo dziwnie, kiedy nie ma nic nagle do pracy i postanawia kilka godzin odpocz膮膰 na nic nie robieniu. Jestem nagle zaniepokojona faktem, 偶e m贸j m膮偶 si臋 nudzi i jest nieszcz臋艣liwy, a ja tego bardzo nie chc臋, aby m贸j m膮偶 by艂 nieszcz臋艣liwy.

Zawsze o poranku pytam, co ma dzi艣 w planie, abym ja mia艂a co艣 te偶 w planie pod jego nieobecno艣膰, bo tak si臋 uzupe艂niamy. On w pracy, a ja wykonuj臋 domowe zaj臋cia, a wi臋c sprz膮tam i gotuj臋, kiedy On zarabia na chleb. My艣l臋, 偶e to dobry i uczciwy uk艂ad, bo On przychodzi po pracy do ogarni臋tego domu i ma zawsze 艣wie偶膮 potraw臋, aby mia艂 si艂y do dalszego dzia艂ania.

Ale jutro, to znaczy w niedziel臋 mam zamiar zatrzyma膰 go na ca艂y prawie dzie艅 w 艂贸偶ku. O poranku usma偶臋 pyszn膮 jajecznic臋 i zjemy j膮 w 艂贸偶ku z dobr膮, aromatyczn膮 herbat膮. Pomiziamy si臋 i poprzytulamy, a tak偶e b臋dziemy rozmawiali o naszych dzieciach i zaplanujemy par臋 spraw na przysz艂o艣膰, ale bez spiny. Wszystko na luzie niech b臋dzie, byle by膰 jak najbli偶ej siebie i swoich emocji, a potem?

Wyjdziemy na spacer podziwia膰 jesienn膮, cudown膮 pogod臋. Zrobi臋 kilka fotek na pami膮tk臋, aby mie膰, co na bloga wstawi膰, ale raczej wieczorem, bo dzie艅 mam zaplanowany tylko we dwoje. My艣l臋, 偶e to 艣wietny pomys艂, aby raz w tygodniu spotka膰 si臋 ze sob膮.

Kochani, takie chwile razem miejcie w swoich kalendarzach. Powodzenia.

A w powietrzu czu膰 ju偶 jesie艅!

Dzi艣 10 sierpnia, poczu艂am nagle jesie艅. Zawia艂 sobie ju偶 聽taki zimniejszy wiatr, kt贸ry wr贸偶y nag艂e och艂odzenie, a niebo zaci膮gn臋艂o si臋 g臋stymi chmurami. Ojej, a moje dzieci dopiero wybieraj膮 si臋 nad morze – pomy艣la艂am, bo dopiero teraz wyskroba艂y par臋 dni wolnego, aby jecha膰 i odpocz膮膰. Mam nadziej臋, 偶e z艂api膮 jeszcze promienie s艂o艅ca, a dzieci wykapi膮 si臋 w morzu.

Wychyli艂am g艂ow臋 przez okno i zauwa偶y艂am, 偶e li艣cie zaczynaj膮 powoli 偶贸艂kn膮膰, a s艂o艅ce 艣wieci ju偶 pod innym k膮tem, a wi臋c 艣wiat艂o do robienie fotografii jest ju偶 zupe艂nie inne. Nie wiem dlaczego, ale wyczuwam pierwsze symptomy jesieni, ale musz臋 napisa膰, 偶e jesie艅 bardzo lubi臋, za jej koloryt i r贸偶norodno艣膰 br膮z贸w i czerwieni, a jak z艂oto si臋 jeszcze wkradnie, to jestem ca艂a w skowronkach. Kocham s艂oneczn膮 jesie艅, a dla fotograf贸w jest to wspania艂a pora, by wyj艣膰 o poranku z domu i z艂apa膰 w obiektyw poranne mg艂y, zatopione w kropelkach rosy, gdzie艣 na 艂膮ce i wple艣膰 w obraz 偶贸艂kn膮ce trawy. Albo bociany odlatuj膮ce i inne ptactwo, kt贸re 偶egna na troch臋 nasz s艂owia艅ski kraj.

Rozanieli艂am si臋, ale podkre艣lam, 偶e jesie艅, kiedy艣 dla mnie, z艂owroga, bo sprowadzaj膮ca do mojej g艂owy stany depresyjne, od kilku lat nie stanowi dla mnie ju偶 偶adnego problemu, gdy偶 nauczy艂am si臋 j膮 oswaja膰, a przede wszystkim spojrze膰 na ni膮 jako na por臋 roku, kt贸r膮 prze偶y膰 nale偶y, a je艣li nawet dopada mnie melancholia, to jest to mi艂y dla mnie ju偶 stan i je艣li 艂za sp艂ynie po policzku, to te偶 lubi臋 t臋 艂z臋, bo organizm musi si臋 od czasu do czasu oczy艣ci膰. 馃榾

Dlatego namawiam – pokochajmy jesie艅, a dzi艣 pomiesza艂am moje fotografie z piosenkami, jakie mi pasowa艂y do moich obraz贸w. Melancholijna dzi艣 jestem i ju偶 troch臋 jakby jesienna.

Mi艂ego popo艂udnia 馃檪

https://www.youtube.com/watch?v=0sx9UdH2s_Q

Pa艅stwo si臋 wali, ale 偶y膰 trzeba dalej :)

No c贸偶! Lud nastawi艂 si臋 na sezon og贸rkowy, 偶e b臋dzie ciep艂o i przyjemnie i ju偶 wybiera艂 si臋 zdobywa膰 g贸ry i szczyty, albo moczy膰 n贸偶臋ta w odm臋tach w贸d morskich. Ju偶 wykupi艂 wycieczki do ciep艂ych kraj贸w i wybiera艂 si臋 za morza i oceany, a tu jak grom z jasnego nieba – pods艂uchy i ta艣my. Co si臋 nam zrobi艂o z sezonu og贸rkowego, ano szatkownica do krojenia kapuchy, ugniatanie i zasypywanie sol膮 i albo wyjdzie z tego smaczna kapustka do sur贸wek i sa艂atek, albo wyjdzie 艣mierdz膮ca, 偶e nie napisz臋 CO! Mo偶e zale偶y kto ow膮 kapuch臋 ugniata. Trzeba czeka膰 cierpliwie do poniedzia艂ku, kiedy to Premier Tusk wr贸ci z weekendu, ale co to za weekend popijany melis膮. Tylko wsp贸艂czu膰 takiego weekendu, zepsutego nie wiadomo przez kogo, 馃榾

A swoj膮 drog膮 jakim gamoniem trzeba by膰, aby da膰 si臋 pods艂ucha膰, a mo偶e trzeba by膰 takim pewnym bykiem, co my艣li, 偶e nic mu w naszym kraju nie grozi i klepie trzy po trzy, a pod stolikiem siedzi pluskwa, np. Polacy, nawo艂uj臋 – sprawdzajcie, sprawdzajcie, bo wszystko si臋 zdarzy膰 mo偶e w tym pa艅stwie prawa, hm…

Kto pod艂o偶y艂, pewnie si臋 tego nie dowiemy i dziennikarze r贸偶nej ma艣ci prze艣cigaj膮 si臋 w domys艂ach, 偶e mo偶e to nawet sam Komorowski zleci艂 owe pods艂uchy, a ja sobie lu藕no my艣l臋, 偶e mo偶e to zwyk艂y kelner, kt贸remu rachunek w banku, nagle zacz膮艂 si臋 podoba膰. Obaczymy, ale jest straszno i 艣mieszno zarazem.

A my tymczasem s艂uchamy, troch臋 si臋 艣miejemy, a jednocze艣nie pracujemy. S艂o艅ce nagrzewa pok贸j, a wi臋c zdecydowali艣my broni膰 si臋 przed upa艂ami. M膮偶 zak艂ada rolety, sorry, 偶e w niedziel臋, ale w niedziel臋 ma najwi臋cej wolnego czasu. A ja pstrykam.

Mimo z艂ych doniesie艅, kt贸re troch臋 mnie martwi膮, to 聽tryskamy dobrym humorem i Wam tak 偶ycz臋. 馃檪P1050528-001

聽 聽P1050529-001