Archiwa tagu: obiad

Rodzinny st贸艂, to serce ka偶dego domu!

Kiedy Dzieci odesz艂y z domu, to my艣la艂am, 偶e nie musz臋 kupowa膰 du偶ego, rozsuwanego sto艂u.

Kiedy by艂y 艣wi臋ta i r贸偶ne takie okazje za艂atwia艂a spraw臋 rozsuwana 艂awa na niskich nogach.

Jedli艣my i wszyscy byli艣my troch臋 zgarbieni.

D艂ugo si臋 wzbrania艂am przed zakupem rodzinnego sto艂u, bo mia艂am wra偶enie, 偶e nasze mieszkanie po prostu jest za ma艂e, by ten st贸艂 ustawi膰.

Znalaz艂o si臋 rozwi膮zanie po remoncie, kiedy kupili艣my inne meble i ten st贸艂 w ko艅cu si臋 zmie艣ci艂 i funkcjonuje.

Na co dzie艅 stoi sobie skromnie w k膮cie pokoju i kompletnie nie przeszkadza z sze艣cioma krzes艂ami.

W razie spotkania rodzinnego przysuwamy st贸艂 do kanapy, na kt贸rej s膮 trzy miejsca siedz膮ce i dodatkowe miejsce zajmuje 6 krzese艂, a moja rodzina, czyli C贸rki z m臋偶ami i wnukami聽 licz臋 do 9 os贸b.

W艂a艣nie dzi艣 wydawa艂am obiad i stwierdzi艂am, 偶e du偶y, rodzinny st贸艂 w domu, to jest w艂a艣nie serce domu.

Najpierw mia艂am st贸艂 na 6 os贸b, bo Wnuki by艂y malutkie, ale teraz, to si臋 zmieni艂o, gdy偶 zasiadaj膮 do sto艂u z doros艂ymi, bo to s膮 ju偶 prawie nastolatki.

Jednak tak jest, 偶e trzeba na takie okazje wyj膮膰 z miejsc to, co si臋 w kuchni nie mie艣ci, bo jest ma艂a!

Mam pochowany serwis obiadowy i sztu膰ce w innych miejscach, a wi臋c trzeba to wyj膮膰, przetrze膰 i naprawd臋 z tym jest du偶o roboty!

Menu te偶 trzeba ogarn膮膰 logistycznie, 偶e kiedy go艣cie przyjd膮 wszystko by艂o podgrzane i gotowe do podania.

Nie lubi臋, kiedy moi go艣cie czekaj膮, bo ros贸艂 jest za zimny, a wi臋c pilnuj臋 wszystkiego na czas.

Komfortowe jest to, 偶e kiedy Dzieci zjedz膮, to聽 id膮 do drugiego pokoju bawi膰 si臋, a my doro艣li mo偶emy swobodnie sobie pogada膰 bez skr臋powania.

Nadrepta艂am si臋 przy聽 wydaniu obiadu, bo lat mi nie ubywa wszak, ale rekompensat膮 jest spotkanie z bliskimi i to, 偶e wszystko smakowa艂o.

To nie by艂 艂atwy dla mnie dzie艅, ale zapisze si臋 w mojej pami臋ci jako wyj膮tkowy, a zrobi艂 to rodzinny, rozsuwany st贸艂 i moja rodzina.

Id臋 spa膰 z satysfakcj膮!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: tabela i w budynku

Wszystko zaczynamy od nowa!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, stoi i na zewn膮trz

Dzi艣 ostatni dzie艅 艣wi臋towania i troch臋 si臋 u mnie zadzia艂o!

Dziadek z rana zabra艂 nasz膮 Wnusi臋 na basen, bo mimo, i偶 mieszkamy w ma艂ej miejscowo艣ci, to mamy naprawd臋 艂adny, kryty basen.

O godzinie 14 we dwoje pojechali艣my na obiad do niedalekiej miejscowo艣ci, gdzie mo偶na zje艣膰 domowo i bardzo smacznie.

Jest to niezbyt okaza艂a knajpka, ale jedzenie jest 艣wie偶e i nie odgrzewane.

Je藕dzimy to takich miejsc, gdzie sto艂uje si臋 du偶o ludzi, bo jest pewno艣膰, 偶e w艂a艣ciciel codziennie robi zakupy i serwuje obiady gotowane na bie偶膮co.

Czekaj膮c na podanie nam obiadu rozejrza艂am si臋 po go艣ciach i przy dw贸ch stolikach siedzieli m艂odzi ludzie wpatrzeni w telefony kompletnie ze sob膮 nie rozmawiaj膮c.

Przy innym stoliku siedzieli dziadkowie z wnukami i ich rodzicami i w艂a艣nie ci rodzice gapili si臋 w telefony zamiast porozmawia膰 z dziadkami i swoimi dzie膰mi.

To jest taki znak czasu, 偶e nawet rodzinnie siedz膮c nie potrafi膮 ludzie si臋 werbalnie komunikowa膰.

Zjawi艂 si臋 w knajpce te偶 dziwny go艣膰, bo by艂 ubrany w dres, a na nogach – w styczniu mia艂 japonki.

By膰 mo偶e to tirowiec, kt贸remu nie chcia艂o si臋 odpowiednio ubra膰! My zdziwieni i „uchachani” dyskretnie.

Kiedy wr贸cili艣my do domu, to M膮偶 postanowi艂 i艣膰 jeszcze na spacer.

Szed艂 ulic膮 g艂贸wn膮 u nas zwan膮 Wolno艣ci i zauwa偶y艂 na chodniku wyrzucon膮 przez okno choink臋 w doniczce.

Komu艣 nie chcia艂o si臋 jej zanie艣膰 na 艣mietnik, a wi臋c wywali艂 j膮 przez okno i na szcz臋艣cie, 偶e nikomu nie spad艂a na g艂ow臋!

Nie namy艣la艂 si臋 i przytarga艂 choink臋 na nasze podw贸rko i pod naszym balkonem j膮 posadzi艂 z s膮siadem.

Mamy stycze艅, a jakby wiosn臋, a wi臋c by膰 mo偶e, 偶e choineczka si臋 przyjmie i tak uratujemy kolejne drzewko!

Apeluj臋 do ludzi, bo w艂a艣nie jestem po emisji dokumentu Ewy Ewart o 艣wiatowym kataklizmie!

Indie i tam wszelki plastik l膮duje w oceanie, a linia brzegowa, gdzie powinna by膰 pla偶a z bia艂ym piaskiem za艣miecona jest niewyobra偶anie w艂a艣nie plastikiem.

Ryby i inne stworzenia morskie d艂awi膮 si臋 plastikiem, a my na talerzu te偶 mamy plastik w postaci granulek zgromadzonych w ciele ryb morskich!

Trzeba bi膰 w tarabany i niech si臋 ludzko艣膰 ocknie, bo idzie szybkim krokiem Apokalipsa dla ludzko艣ci na w艂asne 偶yczenie!

Nie wrzucajmy do klozetu 偶adnych chusteczek, patyczk贸w do uszu, prezerwatyw, maszynek do golenia, bo ju偶 nied艂ugo natura poka偶e nam 艣rodkowy palec!

Znalezione obrazy dla zapytania indie plastik

 

Znalezione obrazy dla zapytania big bar recz

Obiad rodzinny – koniec 艣wi臋towania!

Sobota i zwie艅czeniem 艣wi膮t by艂 dzisiaj obiad u starszej C贸rki.

Przyjecha艂a te偶 m艂odsza ze swoj膮 rodzin膮 i na godzin臋 14 odby艂 si臋 obiad, kt贸ry przygotowa艂o moje Dziecko.

Usiedli艣my do sto艂u i pal licho mi臋so, sur贸wki, bo hitem u Niej jest fasolka szparagowa w grudniu.

Potrafi tak j膮 wekowa膰, 偶e absolutnie nie traci na j臋drno艣ci i smaku – pycha o tej porze roku z mas艂em i bu艂k膮 tart膮!

Nie m贸wi艂am du偶o przy stole, ale obserwowa艂am t臋 moj膮 rodzin臋, z艂o偶on膮 z m艂odych ludzi, a tak偶e w obecno艣ci wnucz膮t.

Najstarsza wnusia ma ju偶 11 lat i zadaj臋 sobie pytanie, kiedy ulecia艂 ten czas?

Siedzia艂am i s艂ucha艂am, a czasem co艣 wtr膮ci艂am, ale dosz艂am kolejny raz do wniosku, 偶e ja to mam szcz臋艣cie, 偶e w tym momencie, mam tak wspania艂e C贸rki, kt贸re stworzy艂y swoje rodziny i s膮 bardzo zaradne.

Pomagaj膮 im fajni m臋偶owie, tak偶e zaradni, kt贸rzy s膮 w艂膮czeni w prowadzenie domu, wychowanie dzieci, i kt贸rzy maj膮 stabiln膮 prac臋.

Razem pchaj膮 ten w贸zek i wychodzi im to bardzo zgrabnie i oby by艂o im szcz臋艣liwie d艂ugo, d艂ugo, a same nie czekaj膮, 偶e to m臋偶czyzna zarobi na dom, gdy偶 same gnaj膮 codziennie do pracy!

Starsza pracuje z dzie膰mi niepe艂nosprawnymi, a m艂odsza w referacie ksi膮g wieczystych w s膮dzie.

Ka偶da matka i ka偶dy ojciec cieszy si臋, gdy m艂odym si臋 uk艂ada, cho膰 wiem, 偶e w dzisiejszych,聽 do艣膰 niestabilnych czasach nie jest zawsze lekko, ale daj膮 rad臋.

Daj膮 rad臋 bo swoje dzieci prowadz膮 na lekcj臋 muzyki, basem, harcerstwo i pi艂k臋 no偶n膮, a wi臋c dzie艅 zape艂niony jest zadaniami!

Za chwil臋 po偶egnamy stary rok i wszystko zacznie si臋 od nowa, a Wam 偶ycz臋 by nie by艂o nic gorzej – jak w starym roku!

PO呕EGNANIE STAREGO ROKU !!!

Zostawmy Staruszka w spokoju,
Odrzu膰my pretensje i 偶ale …
On w trudzie odchodzi i znoju,
A my urz膮dzajmy sylwestrowe bale.

Zostawmy Staruszka, zostawmy.
i dajmy mu czas na refleksje.
Niedawno by艂 m艂ody, postawny,
lecz gorzkie odebra艂 lekcje.

Zbyt wiele mia艂 tu do zrobienia,
Zbyt du偶o na 艣wiecie si臋 dzieje,
Zbyt wielkie w nas by艂y pragnienia,
Zbyt du偶e w nas by艂y nadzieje …

Wi臋c jednak po偶egna膰 Go warto …
niech nikt si臋 ju偶 nad nim nie zn臋ca,
… a bram臋 zostawmy otwart膮 …
niech wejdzie – Radosny Zast臋pca!!
Kajka z netu

Obraz mo偶e zawiera膰: w budynku

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: choinka i w budynku

Ja babcia i moje wnuki!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, u艣miechni臋ci ludzie

Mia艂am z M臋偶em dzisiaj go艣ci, czyli moj膮 m艂odsz膮 C贸rk臋 z rodzin膮.

Wiedzia艂am, 偶e przyjad膮 do艣膰 wcze艣nie, a wi臋c wsta艂am szybciej ni偶 zwykle i wpad艂am do kuchni, bo chcia艂am ich ugo艣ci膰 po cmentarzu ciep艂ym obiadem.

My艣l臋, 偶e im smakowa艂, bo bardzo si臋 stara艂am, by po w臋dr贸wce po alejkach si臋 rozgrzali gor膮cym roso艂em i do tego skomponowa艂am drugie danie.

Kiedy o 11 poszli na cmentarz, wstawi艂am ziemniaki i podgrza艂am kark贸wk臋 w sosie i zrobi艂am wydaje mi si臋 pyszn膮 sur贸wk臋 z kiszonej kapusty z cebul膮 i jab艂kiem.

Potem przysz艂a moja Starsza z moj膮 Wnusi膮 i na stole pojawi艂a si臋 kawa z mlekiem i ciasto.

Gadali艣my, du偶o gadali艣my na przer贸偶ne tematy i by艂o strasznie mi艂o, bo doszed艂 po jakim艣 czasie m贸j drugi Zi臋膰.

Opu艣ci艂am towarzystwo w pewnym momencie i posz艂am do drugiego pokoju, w kt贸rym zgromadzi艂y si臋 nasze Wnuki.

Przysiad艂am i zacz臋艂am ich s艂ucha膰!

Okaza艂o si臋, 偶e dzieci graj膮 ju偶 w zupe艂nie innej lidze, bo to, co opowiada艂y, to dla mnie ju偶 jest kosmos nie do osi膮gni臋cia.

Niestety, ale siedz膮 w smartfonach i s艂uchaj膮 na nich swoj膮 ulubion膮 muzyk臋.

Kompletnie nie wiem czego s艂uchaj膮, bo si臋 zwyczajnie na tej muzyce ju偶 nie znam.

S艂uchaj膮 na YT muzyki m艂odych, japo艅skich wykonawc贸w i reszty nie potrafi臋 zdefiniowa膰.

S艂ysza艂am tylko – babciu pos艂uchaj tego, a druga Wnusia prze艣ciga艂a si臋, by mi zaprezentowa膰 jej idolk臋 muzyczn膮.

Kurcze nawijaj膮 po angielsku i maj膮 teksty w g艂owie, a ja nagle zorientowa艂am si臋, 偶e jestem naprawd臋 stara.

Jedno mnie ucieszy艂o, bo nie gustuj膮 w rapie.

Kocham je nad 偶ycie, ale kiedy by艂y ma艂e, to mia艂am wi臋cej do powiedzenia, a teraz zupe艂nie nie kumam ich j臋zyka, cho膰 udaj臋, 偶e si臋 znam!

Oto ro艣nie zupe艂nie inne pokolenie, kt贸re pos艂uguje si臋 j臋zykiem ju偶 dla mnie niezrozumia艂ym.

Moje Wnuki i chyba wszystkie wsp贸艂czesne dzieci 艣wietnie maj膮 opanowane komputery, laptopy i telefony.

Graj膮 w gry, kt贸re dla mnie s膮 czarn膮 magi膮, a one na pstryk opanowa艂y swoje telefony, co troch臋 przera偶a, ale tu mam zaufanie do ich rodzic贸w, 偶e kontroluj膮 swoje dzieci w sieci.

Okropnie mnie zadowoli艂o, 偶e najstarsza, moja Wnuczka do mnie m贸wi – babciu ja nie ogl膮dam wcale telewizji, bo wol臋 wieczorem poczyta膰 ksi膮偶k臋 i jestem ju偶 z niej dumna!

Prosz臋 przeczyta膰 jeszcze poni偶szy tekst m贸wi膮cy o tym jaka jest ta staro艣膰 w Polsce!

Jacek Wrzesinski

Poruszaj膮ca historia(zas艂yszane)
Sta艂em w kolejce do kasy, przede mn膮 sta艂a taka ma艂a starowinka. Trz臋s艂y jej si臋 r臋ce, mia艂a kompletnie zagubiony wzrok, mocno聽tuli艂a do piersi malutk膮 portmonetk臋 鈥 tak膮 zrobion膮 na szyde艂ku 鈥 widzieli艣cie mo偶e kiedy艣 takie portmonetki? Ja widzia艂em u swojej prababci鈥 I zabrak艂o jej 4 z艂, 偶eby zap艂aci膰 za zakupy, a w koszyku mia艂a chleb, mleko, jak膮艣 kasz臋 i maciupe艅ki kawa艂eczek pasztetowej. A kasjer by艂 bardzo niemi艂y i rozmawia艂 z ni膮 po chamsku. Staruszka sta艂a taka przybita, ze 艂zami w oczach, no i nie wytrzyma艂em, da艂em kasjerowi te 4 z艂ote i zwr贸ci艂em mu uwag臋, 偶e nie wolno tak 藕le traktowa膰 偶adnego cz艂owieka.
Ale serce ma艂o mi nie wyskoczy艂o z piersi i nagle wzi膮艂em staruszk臋 za r臋k臋 i poszed艂em z ni膮 z powrotem do sklepu. Babulinka sz艂a pokornie ze mn膮, a ja wk艂ada艂em do koszyka produkty dla niej, te co my艣la艂em, 偶e b臋d膮 najbardziej potrzebne: mi臋so, porcje roso艂owe, jajka, kasze r贸偶ne, a ona sz艂a obok i wszyscy si臋 na nas patrzyli. Doszli艣my do owoc贸w i zapyta艂em j膮, jakie lubi, a staruszka patrzy艂a na mnie w milczeniu wielkimi oczami i mruga艂a. Wzi膮艂em wszystkiego po trochu, mam nadziej臋, 偶e starczy jej na d艂ugo.
Wr贸cili艣my do kasy, ludzie si臋 rozst膮pili, pu艣cili nas bez kolejki. No i przy kasie zrozumia艂em, 偶e nie mam przy sobie do艣膰 pieni臋dzy, by zap艂aci膰 za jej zakupy i za swoje, wi臋c sw贸j koszyk zostawi艂em, zap艂aci艂em za zakupy babulinki, ca艂y czas trzymaj膮c j膮 za r臋k臋. Wyszli艣my na zewn膮trz. Spojrza艂em staruszce w twarz i zobaczy艂em 艂zy na policzku鈥 Zapyta艂em, dok膮d ja zawie藕膰, zaprosi艂em do samochodu, a ona zaproponowa艂a, ze w domu pocz臋stuje mnie herbat膮. Zanios艂em jej zakupy. Staruszka posz艂a do kuchni robi膰 herbat臋, a ja rozgl膮da艂em si臋 po bardzo ubogim, ale czystym i przytulnym wn臋trzu. A kiedy postawi艂a na stole dwie obt艂uczone fili偶anki i talerzyk, na kt贸rym le偶a艂y dwa piero偶ki z cebul膮 – to nagle dotar艂o do mnie jak 偶yj膮 nasi staruszkowie鈥 Wyszed艂em od niej, wsiad艂em do samochodu i wtedy ju偶 nie wytrzyma艂em. P艂aka艂em chyba z kwadrans鈥

– Po Pierwsze Cz艂owiek !
Szanuj starsze osoby aby im 偶y艂o si臋 godnie bo ju偶 nie domagaj膮 i s膮 schorowane…a kiedy艣 i Ty b臋dziesz wiekowy…馃

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: ludzie stoj膮, kwiat, ro艣lina, drzewo, na zewn膮trz i przyroda

Gratuluj臋 PiS-owi wygranej!

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

To by艂 bardzo wa偶ny dzie艅, bo ja jako wyborca i moja rodzina poszli艣my do wybor贸w.

Mamy w艂a艣nie wiecz贸r wyborczy i s艂upki wskazuj膮, 偶e PiS ponownie wygra艂 i wiecie co?

Nie jestem z艂a na PiS, ale jestem w艣ciek艂a na Polak贸w, kt贸rzy zrobili bardzo nisk膮 frekwencj臋 i wybrali ponownie Piwo i Szasz艂yk, zamiast ruszy膰 dupsko i walczy膰 o demokracj臋 i praworz膮dno艣膰 w Polsce.

Pu艣cili do PE tak膮 Szyd艂o, kt贸ra wstydzi艂a si臋 falgi Unii i tak膮 Zalewsk膮, kt贸ra roz艂o偶y艂a polsk膮 edukacj臋 i takiego Brudzi艅skiego, kt贸ry z Policji zrobi艂 pajac贸w.

Oni id膮 do Unii bez znajomo艣ci j臋zyk贸w i zwiej膮 przed odpowiedzialno艣ci膮, ale na to im Polacy pozwolili.

Nie ma m膮dro艣ci Narodu, kt贸ry przesta艂 kuma膰, 偶e PiS dalej b臋dzie rujnowa艂 ten kraj.

Nie mam zamiaru si臋 tym przejmowa膰, bo mnie ju偶 bli偶ej jak dalej, a potem cho膰by potop!

Zawsze wierzy艂am w m膮dros膰 Narodu, ale to ju偶 by艂o i nie wr贸ci wi臋cej, a ja si臋 ciesz臋 tym, 偶e sp臋dzi艂am dzisiaj mi艂y czas u C贸rki w ogrodzie, w kt贸rym kwitn膮 rododenrony z okazji Dnia Matki.

Sumuj膮c gratuluj臋 PiS, a wsp贸艂czuj臋 g艂upoty Polak贸w – cebulak贸w.

Przed wyborami jesiennymi mam 偶yczenie, aby Kaczy艅ski mi da艂 500+ jako dodatek do emeryturki i przyjm臋 i nie b臋dzie mnie obchodzi艂o, 偶e to z podatk贸w! Taka wredna si臋 zrobi艂am, a i tak nigdy na PiS nie zag艂osuj臋.

Taki wpis znalaz艂am na Twitterze:

(((hellvis)))
Wyniki dzisiejszych wybor贸w s膮 logiczne.

Polacy si臋 boj膮 呕yd贸w.

Boj膮 si臋 odm贸wi膰 wys艂ania siedmiolatka samego z ksi臋dzem na tygodniowe 鈥瀢akacje鈥.

Boja si臋 edukacji seksualnej.

Boja si臋, 偶e b臋d膮 musieli wr贸ci膰 do pracy bo im 鈥瀔to艣 odbierze 500+鈥 mimo, 偶e nikt tego nie zrobi

21:14 – 26 maj 2019

I to by by艂o聽 na tyle!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina, kwiat i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina i nap脙鲁j

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina, kwiat, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina, kwiat, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina, kwiat, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: kwiat, ro脜聸lina, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, tabela i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ludzie siedz脛聟, tabela, w budynku i jedzenie

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ludzie siedz脛聟, salon, tabela, ro脜聸lina i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: tabela, salon, na zewn脛聟trz i w budynku

 

Do mamy chowaj膮cej si臋 w 艂azience, potrzebuj膮cej spokoju przez cho膰by minut臋, gdy 艂zy sp艂ywaj膮 jej po policzkach.

Do mamy, kt贸ra jest tak zm臋czona, 偶e nie mo偶e ju偶 d艂u偶ej funkcjonowa膰 i zrobi艂aby wszystko, by po艂o偶y膰 si臋 i cho膰 przez chwil臋 odpocz膮膰.

Do mamy siedz膮cej samotnie w samochodzie, zajadaj膮cej smutki 艣mieciowym jedzeniem i ukrywaj膮cej to przed ca艂ym 艣wiatem.

Do mamy p艂acz膮cej na kanapie po tym, jak krzykn臋艂a na swoje dzieci z powodu jakiej艣 b艂ahostki i teraz czuje si臋 winna i bezwarto艣ciowa.

Do mamy, kt贸ra desperacko pr贸buje za艂o偶y膰 te stare d偶insy, bo chce tylko spojrze膰 w lustro i poczu膰, 偶e wygl膮da dobrze.

Do mamy, kt贸ra nie chce wyj艣膰 z domu, bo czuje, 偶e 偶ycie j膮 przerasta.

Do mamy, kt贸ra znowu zamawia na obiad pizz臋, bo nie uda艂o jej si臋 ugotowa膰 tego, co zaplanowa艂a.

Do mamy, kt贸ra czuje si臋 sama, niezale偶nie od tego, czy siedzi samotnie w pokoju, czy przebywa w艣r贸d t艂umu.

JESTE艢 WYSTARCZAJ膭CA.
JESTE艢 WA呕NA.
JESTE艢 WARTO艢CIOWA.

Tak w艂a艣nie wygl膮da ten etap 偶ycia, w kt贸rym teraz JESTE艢. Macierzy艅stwo bywa naprawd臋 trudne, wymagaj膮ce i pe艂ne wyzwa艅. Gdy nadejdzie w艂a艣ciwy czas, oka偶e si臋, 偶e by艂o warto. Ale teraz bywa trudno. I jest trudno dla wielu z Was i w przer贸偶ny spos贸b. Nie zawsze o tym m贸wicie, ale tak jest i nie jeste艣 z tym sama.

Jeste艣 wystarczaj膮co dobra. Robisz co w Twojej mocy.

Te ma艂e oczy, kt贸re na Ciebie patrz膮 鈥 dla nich jeste艣 idealna. Dla nich jeste艣 wi臋cej ni偶 tylko wystarczaj膮ca..

Te ma艂e r膮czki, kt贸re si臋gaj膮 do Ciebie, aby Ci臋 obj膮膰 鈥 dla nich jeste艣 najsilniejsza. Wed艂ug nich mo偶esz zdoby膰 ca艂y 艣wiat.

Te ma艂e usta, zjadaj膮ce jedzenie, kt贸re im podajesz 鈥 dla nich jeste艣 najlepsza, bo dzi臋ki Tobie brzuszek jest zawsze pe艂en.

To ma艂e serduszko, pragn膮ce spotka膰 si臋 z Twoim sercem – nie chce niczego wi臋cej. Tylko Ciebie.

Bo jeste艣 wystarczaj膮co dobra. Jeste艣 bardziej ni偶 wystarczaj膮ca, Mamo.”

Bethany Jacobs

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO KOCHANE MAMY

I po 艣wi臋tach!

Dzisiejszy dzie艅 艣wi膮teczny sp臋dzili艣my rodzinnie w domu naszej Starszej C贸rki.

Mieszka z M臋偶em w tym samy mie艣cie, a wi臋c bardzo blisko i stawili艣my si臋 na godzin臋 14 by wsp贸lnie spo偶y膰 obiad.

I znowu musz臋 napisa膰, 偶e ciesz臋 si臋 z tego czasu sp臋dzonego razem, bo nie cz臋sto si臋 to zdarza.

Z ty艂u domku jest niewielki ogr贸dek, gdzie Wnuki si臋 mog艂y bawi膰 i jest miejsce dla kot贸w, pieska i na kwitn膮ce drzewa oraz tulipany.

Pogoda znowu dopisa艂a i dzieci si臋 sob膮 zaj臋艂y, kiedy my doro艣li mogli艣my swobodnie porozmawia膰.

By艂y wspomnienia, rozmowy o filmie, muzyce i troch臋 o polityce, ale tylko troch臋!

Musz臋 pochwali膰 moje Dziecko, bo przygotowa艂a typowo, polski obiad, a wi臋c:

  • pyszny ros贸艂 z makaronem,
  • ziemniaki z koperkiem, a do tego zraz wo艂owy i sur贸wki do wyboru,
  • hitem sta艂a si臋 fasolka szparagowa z mas艂em i bu艂k膮 tart膮, kt贸r膮 C贸rka robi w s艂oiki i jest o ka偶dej porze roku,
  • ciasto i pyszna kawa z piank膮 i lampka wina.

Mam wi臋c 艣wi臋ta za sob膮, tak jak my wszyscy i ciesz臋 si臋, 偶e uda艂o nam si臋 poby膰 ze sob膮.

Jutro wszystko wr贸ci do normy i znowu zaczn膮 si臋 potyczki polityczne i wszyscy politycy zapomn膮, 偶e by艂o Zmartwychwstanie. B臋d膮 si臋 bili na s艂owa i argumenty oraz przekr臋ty!

W Sri Lance wybuchy bombowe – gin膮 ludzie w ko艣cio艂ach i kiedy my wstajemy od sto艂u z pe艂nymi brzuchami, to tam gdzie艣 w 艣wiecie leje si臋 krew.

Taki mamy teraz 艣wiat – niesprawiedliwy, pogubiony, a to wszystko w imi臋 wiary, pieni臋dzy i zysku!

WIELKANOC

To nie rze偶ucha, zaj膮c i baranek,
Nie 偶urek, bazie i dro偶d偶owa babka…
I nie kurczaczki, i z bukszpanu wianek,
Lukrowany mazurek, jarzynowa sa艂atka…
Bo Wielkanoc,
To u艣miech Boga w Twoim 偶yciu,
niezale偶nie, przy jakim siedzisz nakryciu…

 

Magdalena Aposto艂owicz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, kwiat, niebo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, stoi, drzewo, dziecko, buty, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: pies, ro脜聸lina, trawa, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, drzewo, ro脜聸lina, chmura, na zewn脛聟trz i przyroda

To by艂 naprawd臋 dobry dzie艅!

Ju偶 min膮艂 miesi膮c od 艣mierci Mamy i nie ma dnia, abym o Niej nie my艣la艂a, tak jak w piosence – nieutulony w sercu 偶al.

Dzi艣 M膮偶 znalaz艂 troch臋 wolnego od pracy i pojechali艣my sobie na wycieczk臋 samochodem, aby zobaczy膰 pierwsze oznaki wiosny, bo na zachodzie jest ciep艂o i s艂onecznie i wida膰 to ju偶 na polach, kt贸re cudnie si臋 zieleni膮.

Gdzie艣 tam widzieli艣my w polu maszyny rolnicze i pracownik贸w, kt贸rzy przy drogach piel臋gnuj膮 drzewa i przycinaj膮 krzaki, aby by艂o 艂adnie i zadbanie.

Jest tylko jedno ale, bo jad膮c drog膮, to po obu stronach, na poboczach walaj膮 si臋 tony 艣mieci wyrzucanych przez okna samochod贸w.

Nie b臋dzie tego wida膰, kiedy uro艣nie trawa i zakryje ten ludzki bajzel, kt贸ry w oczy kole i du偶o m贸wi o cz艂owieczej naturze.

Po drodze min臋li艣my par臋 farm wiatrowych, kt贸re pi臋knie si臋 prezentowa艂y na o艂owianym niebie.

Lubi臋 gapi膰 si臋 na te stwory, cho膰 oczywi艣cie s膮 pi臋kniejsze w Holandii – takie prawdziwe wiatraki z dusz膮!

Na drodze mas臋 samochod贸w i ka偶dy gdzie艣 jedzie, p臋dzi i ludzie pokonuj膮 kilometry, bo widzielismy rejestracje z Warszawy i Poznania.

Mieli艣my w planach zje艣膰 dobry obiad i M膮偶 proponowa艂 restauracj臋 z chi艅szczyzn膮, ale ja sobie za偶yczy艂am kuchni臋 polsk膮, kt贸r膮 uwielbiam niezmiennie.

Pojechali艣my do „Pierogarni” w Stargardzie ju偶 nie Szczeci艅skim i mimo, 偶e na sto艂ach kr贸lowa艂y obrusy ceratowe, to jedzenie by艂o pyszne jak u mamy.

Ostatnio owa „Pierograrnia” zmieni艂a lokum i powierzchniowo si臋 powi臋kszy艂a, ale si臋 nie dziwi臋, bo drzwi do tej restauracji si臋 nie zamykaj膮, a ludzie przychodz膮 po jedzenie na wynos.

Jest wi臋c podstawowa zasada – daj膮 dobre jedzenie, a klient贸w nie zabraknie, bo ludzie szybko wyczuj膮 dobr膮, smaczn膮 kuchni臋.

Za zup臋 i drugie danie zap艂acili艣my tylko 37 z艂otych i jeszcze podali nam bardzo smaczny kompot z jab艂ek z cynamonem i go藕dzikami.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ludzie siedz脛聟, tabela i w budynku

PiS pozamyka艂 w niedziel臋 w Polsce sklepy, a my mieli艣my w planie zakup w „Castoramie” .

Sobota i na parkingu mas臋 samochod贸w, 偶e nie ma gdzie si臋 wcisn膮膰, bo ludzie pracuj膮cy robi膮 zakupy w艂a艣nie w sobot臋, bo niekt贸rzy pracuj膮 ca艂y tydzie艅 i rok temu mogli zrobi膰 zakupy w niedziel臋, ale wszystko kumuluje si臋 w sobot臋 – masakra.

Pomijaj膮c te niedogodno艣ci, to by艂 dla nas dobry, super dobry dzie艅, bo sp臋dzilismy ze sob膮 mi艂e chwile – razem.

W restauracji gadalismy ze sob膮 i nigdy nie jeste艣my sob膮 znudzeni, a do tego dzi艣 dotar艂a do nas wiadomo艣膰, 偶e Rodzice mojej Wnusi pojechali do Szamotu艂, aby kupi膰 Jej Malta艅czyka – malutkiego pieska kanapowca, ale kto to tam wie, jaki to b臋dzie nowy cz艂onek rodziny i jak si臋 odnajdzie mi臋dzy dwoma kotami. Mo偶e by膰 ciekawie. 馃檪

 

Znalezione obrazy dla zapytania malta脜聞czyk

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba i ludzie siedz脛聟

Refleksje 艣wi膮teczne!

Jak zwykle 艣wi臋ta, 艣wi臋ta i za chwil臋 b臋dzie po 艣wi臋tach, a tak偶e p贸jdzie w zapomnienie, to wariactwo sprz膮tania i pitraszenia.

Odpoczniemy za chwil臋 od 艣wi膮t.

Jeszcze jutro u nas odb臋dzie si臋 艣wi膮teczny obiad i wieczorem b臋d臋 mog艂a M臋偶owi powiedzie膰, 偶e kolejny raz staruszki dali rad臋.

Kto wie jak b臋dzie, to wszystko wygl膮da艂o za rok, bo przecie偶 nie m艂odniejemy, a zbli偶amy si臋 do tego ostatecznego.

Kiedy szykowa艂am 艣wi膮teczne potrawy, to zewsz膮d s艂ysza艂am kol臋dy, ale 偶adna mnie w tym roku nie rozczuli艂a.

Nawet moja ulubiona „Lula偶e Jezuniu – moja pere艂ko”,聽 ani na minut臋 nie sprawi艂a, 偶e poczu艂am w tym roku t膮 s艂awn膮 magi臋 艣wi膮t!.

Uciek艂a gdzie艣, schowa艂a si臋 w cierpieniu z powodu umieraj膮cej Mamy i nie by艂am w stanie i nie jestem, aby wykrzesa膰 z siebie ten nastr贸j 艣wi膮teczny, mimo, 偶e potraw zrobi艂am chyba za du偶o – jakby w amoku!.

Nie potrafi臋 szykowa膰 艣wi膮t minimalistycznie, a zawsze si臋 rozp臋dzamy z M臋偶em i gotujemy o wiele za du偶o, tak jak by艣my si臋 bali, 偶e b臋dzie za ma艂o, za skromnie!.

Zawsze mia艂am tak, 偶e lubi艂am moich go艣ci nakarmi膰 i naprawd臋 lubi臋 gotowa膰, ale chyba z M臋偶em przesadzili艣my, bo lod贸wka p臋ka w szwach, a i na balkonie stoj膮 gary!

Ja wiem i rozumiem, 偶e w tym wszystkim nie chodzi o 偶arcie, ale o atmosfer臋, a mimo to zawsze si臋 rozp臋dzam za bardzo, a potem pakuj臋 jedzenie dla bliskich w pojemniki, aby si臋 nie zmarnowa艂o nic, a nic.

Moim popisowym daniem, kt贸rego nauczy艂a mnie moja Te艣ciowa, to s膮 dro偶d偶owe racuchy z sosem grzybowym i na to danie wszyscy czekaj膮 ca艂y rok.

Robi臋 je tak:

  • do miski wsypuj臋 kilogram m膮ki, dodaj臋 4 jajka, lekko sol臋 i dodaj臋 odrobin臋 cukru, oraz trzy szklanki mleka,
  • wcze艣niej nastawiam ca艂膮 kostk臋 dro偶d偶y rozpuszczonych w mleku do wyro艣ni臋cia na kaloryferze,
  • Kiedy dro偶d偶e wyrosn膮, to dodaj臋 to do m膮ki i jajek, a potem r臋k膮 wyrabiam ciasto mocno, aby dosta艂o si臋 do niego powietrze,
  • Tak wyrobione ciasto znowu stawiam na kaloryferze do wyro艣ni臋cia i nast臋pnie nabieram na 艂y偶k臋 zamoczon膮 w wodzie i sma偶臋 na dobrze rozgrzanym oleju.

Sos grzybowy to 艂atwizna, bo:

  • cztery gar艣cie suszonych grzyb贸w zamaczam na noc,
  • na drugi dzie艅 je os膮czam i miel臋 w starej maszynce do mielenia mi臋sa,
  • na oleju podsma偶am pokrojon膮 w kostk臋 cebul臋, dodaj臋 zmielone grzyby i kostk臋 roso艂ow膮,
  • lekko sol臋 i podlewam wod膮, mieszaj膮c a偶 grzyby zrobi膮 si臋 mi臋kkie, a na koniec dodaj臋 odrobin臋 艣mietany i to wszystko.

Jutro swoim bliskim zaserwuj臋:

  • ros贸艂 z makaronem,
  • ziemniaki ubijane ze schabem w sosie chrzanowym,
  • sur贸wk臋 z czerwonej kapusty z rodzynkami, lekko zakwaszon膮,
  • dwie sa艂atki – jarzynow膮 i z paluszk贸w krabowych z selerem naciowym,
  • ryb臋 po grecku,
  • bigos i kie艂bas臋 bia艂膮 – sma偶on膮 w g艂臋bokim oleju,
  • ciasto, kaw臋, herbat臋 i kompot z suszu.

Mam nadziej臋, 偶e g艂odni nie wyjd膮, a ja kolejny raz podkre艣l臋, 偶e z M臋偶em wsp贸lnie dali艣my rad臋, cho膰 troch臋 boli mnie krzy偶 i biodro, ale staram si臋 nie poddawa膰.

Tak po cichu licz臋 na to, 偶e na nast臋pne 艣wi臋ta, to my starzy zostaniemy zaproszeni na 艣wi膮teczny obiad, ale Oni s膮 m艂odzi i uczestnicz膮 w wy艣cigu szczur贸w, a wi臋c jest takie powiedzenie, 偶e je艣li umiesz liczy膰, to licz na siebie i niech los nam – starym da zdrowie na nast臋pne 艣wi臋ta.

Pragn臋 ogromnie, aby kiedy my odejdziemy, to nasze Dzieci i ich rodziny mia艂y wspomnienia, 偶e jednak si臋 starali艣my, by by膰 razem.

Trzeba co艣 po sobie zostawi膰, a najbardziej pami臋膰, 偶e si臋 starali艣my.

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ludzie siedz脛聟, tabela, jedzenie i w budynku

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: jedzenie

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: tabela, ro脜聸lina i w budynku

Niedzielna, jesienna wycieczka!

O poranku w niedziel臋 pad艂a od M臋偶a propozycja, 偶e nie gotujemy obiadu, a wsiadamy w samoch贸d i jedziemy do ulubionej restauracji.

Pogoda u nas dzi艣 deszczowa, ale momentami przedziera艂o si臋 s艂o艅ce i po drodze podziwiali艣my kolorowe, jesienne drzewa.

Wygl膮da艂o to bajkowo i naprawd臋 nie do艣膰 mi by艂o patrzenia na te barwy. Jecha艂o si臋 bardzo przyjemnie.

Zrobili艣my b艂膮d w logistyce, bo nie zam贸wili艣my miejsca telefonicznie i kiedy dojechali艣my, to okaza艂o si臋, 偶e ca艂a restauracja by艂a zarezerwowana na jak膮艣 rodzinn膮 imprez臋 i obeszli艣my si臋 smakiem.

Pojechali艣my nad jezioro i pla偶臋 w malutkim miasteczku i przetar艂am oczy ze zdziwienia, bo pla偶a wielce zadbana i nawet w deszczu wygl膮da艂a pi臋knie. Wida膰 by艂o dobr膮 r臋k臋 gospodarza, kt贸ry wiedzia艂 jak spo偶ytkowa膰 unijne pieni膮dze.

Pomy艣la艂am sobie, 偶e szkoda, i偶 u mnie w mie艣cie takiego obiektu brakuje – z zadaszonym paleniskami na grilla i聽 miejscem na wielkie ognisko i cudnie zagospodarowan膮 zieleni膮.

Postanowili艣my, 偶e jedziemy do innej restauracji i tak przejechali艣my p贸艂 naszej gminy.

Pod drug膮 restauracj膮 sta艂y samochody z rejestracj膮 z ca艂ej Polski.

Tymi samochodami jad膮 do pracy – na zach贸d m艂odzi m臋偶czy藕ni po zjedzeniu obiadu w tej, w艂a艣nie restauracji.

Naliczy艂am trzy starsze ma艂偶e艅stwa, kt贸re tak jak my – postanowi艂y mi艂o sp臋dzi膰 czas w niedziel臋.

To by艂 mi艂y dzie艅!

 

 

 

 

 

 

 

Dawno nie by艂o gotowania – zrazy Eli!

Mia艂am w zamra偶arce spory kawa艂ek kark贸wki i postanowi艂am z niej zrobi膰 co艣 innego.

Zazwyczaj robi艂am kark贸wk臋 w sosie i tyle, a偶 tu nagle wpad艂 mi do g艂owy pomys艂, by zrobi膰 zrazy.

Zrazy kojarz膮 si臋 przewa偶nie z wo艂owin膮, ale postanowi艂am poeksperymentowa膰.

– Poci臋艂am wi臋c kark贸wk臋 na plastry o grubo艣ci 1.5 cm i je rozbi艂am t艂uczkiem.

– Pokroi艂am cebul臋 w pi贸rka, a kiszony og贸rek w pionowe plasterki.

– Kark贸wk臋 lekko posoli艂am, popieprzy艂am i wysmarowa艂am musztard膮.

– Nast臋pnie cebul臋 i og贸rek, zawin臋艂am i tak zrulowane zrazy obwi膮za艂am nitk膮, bo zabrak艂o mi wyka艂aczek.

– Przygotowa艂am garnek, do kt贸rego w艂o偶y艂am kilka ziaren ziela angielskiego i kilka li艣ci laurowych, oraz 1,5 艂y偶ki jarzynki.

– Zrazy usma偶y艂am na mocno rozgrzanym smalcu, bo olej mi si臋 sko艅czy艂 i zrumieni艂am z obu stron.

– Zrumienione prze艂o偶y艂am do garnka i nast臋pnie na smalcu zeszkli艂am聽 cebul臋 i trzy z膮bki czosnku.

– Doda艂am to do zraz贸w i podla艂am gor膮c膮 wod膮.

Tak mi si臋 to pitrasi艂o oko艂o godziny, a na koniec doda艂am dwie, du偶e 艂y偶ki musztardy i zag臋艣ci艂am m膮k膮 krupczatk膮.

Zrazy z wo艂owiny zazwyczaj gotuj膮 si臋 d艂ugo, a kark贸wka bardzo szybko i tak mia艂am szybki, smaczny obiad z艂o偶ony ze zraza, ziemniak贸w i sur贸wki!