Archiwa tagu: Owsiak

Bo ludzi dobrej woli jest więcej!

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „wielkaorkiestra 29 świątecznej wielka orkiestra świątecznej 2021 FINAŁ pomocy BĄDŹCIE z SIEBIE DUMNI! W CZASIE 29. FINAŁU WOŚP ZEBRALIŚMY 210 813 830,10 zł”

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
I mocno wierzę w to,
Że ten świat,
Nie zginie nigdy dzięki nim.
Nie! Nie! Nie! Nie! Nie! Nie! Nie! Nie !
Przyszedł już czas, najwyższy czas,
Nienawiść zniszczyć w sobie.

Czesław Niemen

𝓦𝓻𝓪𝓬𝓪 𝔀𝓲𝓪𝓻𝓪 𝔀 𝓵𝓾𝓭𝔃𝓲 – 𝔃𝓮𝓫𝓻𝓪𝓵𝓲𝓼́𝓶𝔂 𝓷𝓪 𝓦𝓞𝓢́𝓟 𝓹𝓸𝓷𝓪𝓭 210 𝓶𝓲𝓵𝓲𝓸𝓷𝓸́𝔀 𝔃ł𝓸𝓽𝔂𝓬𝓱!

Jurek Owsiak podał dzisiaj już ostateczną kwotę jaką zebrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i kochani – padł rekord w czasie pandemii – czujecie to, bo ja jestem bardzo wzruszona.

Daliśmy radę, bo jest nas więcej myślących empatycznie i każdy popierający fundację chciał mieć w niej swój wkład!

Nie ma na świecie podobnej, takiej zbiórki dla dobra służby zdrowia i nikt nie wpadł na taki pomysł, że społeczeństwo się jednoczy ponad podziałami!

Razem z Jurkiem Owsiakiem zagraliśmy już po raz 29 i niech Orkiestra gra do końca świata i o jeden dzień dłużej, bo jest bardzo potrzebna!

Nasze szpitale wspomagane przez Orkiestrę świecą się czerwonymi serduszkami i nie jedno życie uratowały.

O ile pamiętam Owsiak grał na początku z telewizją publiczną, ale od kiedy PiS doszedł do władzy, to Owsiakowi podziękowali i już nie wzięli tej pięknej inicjatywy pod swoje skrzydła, bo nagle Owsiak stał się dla nich wrogiem!

Nie ma tego, co by na dobre nie wyszło i Owsiaka przygarnęły wolne media i tylko na tym wszyscy wygraliśmy, bo nośność fundacji się zwiększyła i poszło w świat.

Nie raz stawiano Owsiakowi zarzuty, że się na Orkiestrze dorabia, ale wszelkie zarzuty, to woda na młyn i nigdy, niczego mu nie udowodniono!

Owsiaka nie cierpi ten rząd, telewizja Kurskiego, czyli szczujnia i kościół, a zwłaszcza pazerny Rydzyk!

Przedstawicielką nienawiści z prawej strony jest niespełna rozumu Kryśka Pawłowicz, która Owsiaka nienawidzi z całych sił i to jest jej dość łagodna wypowiedź:

31 stycznia J. OWSIAK, przy wykorzystaniu dzieci, będzie zbierał pieniądze na swą UPOLITYCZNIONĄ LEWICOWĄ fundację. NIE DAJĘ na WOŚP, ani na J.OWSIAKA! WSPIERAM dobroczynność CARITAS – napisała Pawłowicz.

A tymczasem cały świat dołącza do zbiórki, które są organizowane w Stanach Zjednoczonych, Australii, na statkach daleko na morzach i trudno wymienić gdzie jeszcze!

Ja z Mężem od zawsze wspieramy Orkiestrę i mam swoją, małą kolekcję serduszek, już lekko zniszczoną, która mieści się obok wieszaka na ubrania – ku pamięci!

Uważam, że trzeba czynić dobro, bo dobro wraca ze zdwojoną siłą, a nikt z nas nie wie, kiedy będzie nam potrzebny sprzęt z czerwonym serduszkiem, a nienawistnikom – na pohybel!

 

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „pomocy Swie wiek wielka orkiestra wielka orkiestra świątecznej pomocy ielka orkiestra świątecznej pomocy wielka orkiestra świątecznej pomocy wielka orkiestra świątecznej pomocy wielka orkiestra świątecznej pomocy rkiestra ecznej wielka orkiestra nocy w orkiestra wielkd śwątecznej Pimocy wielka świątecznej orkiestra pomocy wielka orkiestra świątecznej pomocy”

Polska jutro świętuje! Polska jutro pomaga!

29. FINAŁ WOŚP - GRAFIKI - Press Kits - Fundacja WOŚP
Już dzisiaj  rozkręca się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – Jurka Owsiaka.
Juro odpoczniemy od polityki w wydaniu PiS i wszyscy się zrelaksujemy, bo zobaczymy normalność, empatię i wielkie serca, które chcą wciąż pomagać!
Na koncie już jest ponad 39 milionów, a więc oznacza to, że wciąż Polacy i nie tylko wspierają Fundację  już 29 raz!
Czerwone serduszka są widoczne w polskich szpitalach i zakupiony sprzęt nie jednemu pomógł i uratował życie – tak dzieciom, a także dorosłym!
Zakupione sprzęty na czele z tomografami ratują i diagnozują, a więc ta Orkiestra jest bardzo potrzebna i  pomocna i za to dziękuję Owsiakowi i ludziom, którzy poświęcają swój czas, aby działać bezinteresownie.
Orkiestra przez 29 lat zebrała ponad miliard złotych, a PiS lekką ręką wsparł telewizję Kurskiego w wysokości dwóch miliardów, zamiast te pieniądze przeznaczyć na onkologię i to bandytom zapamiętamy!
Zapamiętamy także ile pieniędzy przelano na Rydzyka – zamiast wspomóc psychiatrię dziecięcą w Polsce!
W ciągu ostatnich trzech lat – Rydzyk dostał z naszych podatków 130 milionów i to jest skandal!
PiS nienawidzi Owsiaka, ale to Owsiak wygrał wszystkie sprawy i ten nierząd nic na niego znaleźć nie może!
Plują na człowieka, który stworzył coś, czego nie wymyślił nikt na świecie i gra dalej i niech gra do końca świata i o jeden dzień dłużej!
Ja jutro będę świętowała, bo zobaczę masę ludzi, którzy chcą pomagać i wbrew wszystkiemu – pomagają!
Nawet pandemia nie przeszkodziła, byśmy byli razem, bo na szczęście mamy komputery i z domowego zacisza możemy pomagać w różnych formach i ja jutro zasilę konto dla leczenia dzieciaków i wpłacę, a to dlatego, że ufam Jurkowi!
Nie ufam temu nierządowi, który gdzieś zapodział respiratory, maseczki i szczepionki dla Polaków i to jest granda – banda – złodzieje i malwersanci!
O pomaganiu znalazłam taki oto tekst wielkiej, światowej aktorki – Katharine Hepburn:
Katharine Hepburn, własnymi słowami:
„Kiedy byłam nastolatką, staliśmy z ojcem w kolejce, żeby kupić bilety do cyrku.
Wreszcie między nami a kasą biletową została tylko jedna rodzina. Zrobiła ona na mnie duże wrażenie.
Była to para z ośmiorgiem dzieci, wszystkie prawdopodobnie w wieku poniżej 12 lat. Po sposobie ich ubioru można było stwierdzić, że nie mają dużo pieniędzy, jednak ich ubrania były schludne i czyste.
Dzieciaki grzecznie stały, trzymając się dwójkami za ręce. Podekscytowane bełkotały o klaunach, zwierzętach i wszystkich przedstawieniach, które mieli zobaczyć tej nocy. Po ich podnieceniu można było wyczuć, że nigdy wcześniej nie były w cyrku. To byłby punkt kulminacyjny ich życia.
Ojciec i matka stali na czele stadka, dumni jak tylko mogli. Matka trzymała męża za rękę, patrząc na niego, jakby chciała powiedzieć: „Jesteś moim rycerzem w lśniącej zbroi”. Uśmiechał się i cieszył, gdy jego rodzina była szczęśliwa.
Kobieta sprzedająca bilety zapytała mężczyznę, ile chce ich kupić? Z dumą odpowiedział: „Chciałbym kupić bilety dla ośmiu dzieci i dwa bilety dla dorosłych, abym mógł zabrać rodzinę do cyrku”. Kasjerka podała cenę.
Żona puściła jego rękę i schyliła głowę. Usta mężczyzny zaczęły drżeć. Potem się nieco przychylił i zapytał: „Ile pani powiedziała?” Kobieta ponownie podała cenę.
Ojciec gromadki nie miał dość pieniędzy. Jak miał się odwrócić i powiedzieć swoim ośmiorgu dzieciom, że dziś nie zabierze do ich cyrku?
Widząc co się dzieje, mój tata sięgnął do kieszeni, wyciągnął 20-dolarowy banknot i rzucił go na ziemię. (Nie byliśmy bogaci w żadnym znaczeniu tego słowa!) Następnie schylił się, podniósł te 20 dolarów, poklepał mężczyznę po ramieniu i powiedział: „Przepraszam, to wypadło Panu z kieszeni”.
Mężczyzna zrozumiał, co się dzieje. Nie błagał o jałmużnę, ale z pewnością docenił pomoc w rozpaczliwej, bolesnej i kłopotliwej sytuacji.
Spojrzał prosto w oczy mojego taty, wziął jego dłoń w obie swoje, ścisnął mocno 20-dolarowy banknot. Łza spłynęła mu po policzku i drżącym głosem odpowiedział; – Dziękuję, dziękuję, panie. To naprawdę wiele znaczy dla mnie i mojej rodziny.
Tata i ja poszliśmy z powrotem do samochodu i wróciliśmy do domu, gdyż były to pieniądze, które za które mieliśmy kupić własne bilety.
I chociaż nie mogliśmy zobaczyć cyrku tej nocy, oboje poczuliśmy w sobie radość, która była o wiele większa niż widok, jaki kiedykolwiek mógłby on zapewnić.
Tego dnia nauczyłam się, jaką wartością jest dawanie.
Jest ono znacznie cenniejsze niż branie. Jeśli chcesz być wielki, większy niż życie, naucz się dawać. Miłość nie ma nic wspólnego z tym, czego oczekujesz – tylko z tym, co dajesz – czyli ze wszystkim.
Nigdy nie można przecenić wagi dawania i błogosławienia innych, ponieważ one zawsze dają radość. Naucz się uszczęśliwiać innych aktami dawania ”.
~ Katharine Hepburn
z „Wszystko co dobre na świecie” 

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i jedzenie

Mój dzisiejszy dzień!

Ja seniorka śledzę  Pol’and’Rock 2020 – „Przystanek Woodstock czyli Najpiękniejszą Domówkę Świata”.

Czemu domówkę, ano dlatego, że z powodu pandemii musiano zmienić formę tego, jakże cudnego festiwalu.

Jurku Owsiak jesteś wielki i dziękują Ci ludzie za to, że wciąż Ci się chce!

Ludzie oglądają festiwal w różnych miejscach, a więc zabawa trwa z zachowaniem ostrożności!

Uwielbiam kiedy na festiwalu występuje mój ukochany wokalista Piotr  Bukartyk i kocham jego słowa w piosence, które brzmią:

„Patrz jaka piękna jest ojczyzna nasza z lotu ptaka
Aż chce się płakać, normalnie chce się płakać
O jaka piękna jest ojczyzna nasza z lotu ptaka
Aż chce się płakać, płakać się chce”.

Bo tak faktycznie jest, że nasza kochana Polska jest naprawdę piękna od morza do gór i tylko to nam wszystko psuje PiS, który niszczy nasz kraj na każdym jego odcinku!

Miałam dziś pracowity dzień i trochę się działo, bo Mąż z kolegami odświeżyli przed naszym blokiem potrzebną ławkę w ramach prac Wspólnoty Mieszkaniowej.

Ja w tym czasie wlazłam na okna i je umyłam, a w międzyczasie gotowałam w kuchni, bo przyjeżdża Córka z Wnusią ze Szczecina, a ja lubię mieć w lodówce jedzenie dla gości!

Na ostatnim zdjęciu pokazuję to, że w czasie koronawirusa moje życie toczy się też na balkonie, aby nie wychodzić z domu i się nie zarazić, bo swoje lata mam!

Patrzę na to moje otoczenie i stwierdzam, że mieszkam w lesie, bo drzew za oknem mam dostatek!

Zakupy robi mi Mąż, który mimo głupoty Polaków zakłada maseczkę w przestrzeni publicznej!

Nie wolno sobie luzować, bo codziennie jest coraz więcej zachorowań, a więc dziwię się ludziom, że chuchają na siebie stojąc w kolejkach na Kasprowy, czy też opalają się blisko siebie nad morzem!

Jestem osobiście bardzo zmęczona tą pandemią i martwię się o Wnuki, które być może będą musiały uczyć się w szkołach w tych jakże dziwnych czasach – niebezpiecznych!

Nie ma w cywilizowanych krajach bardziej podłego rządu jaki jest w Polsce.

Mówili nam przed wyborami, że pandemia jest w odwrocie, tylko po to, byśmy poszli do urn, a tu codziennie przybywa zakażeń i pewnie za chwilę usłyszymy, że dziennie zachoruje nas 700!

Czy chcą nas starszych  uśmiercać, by nie płacić nam ZUS-u?

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, dom, kwiat, niebo i na zewnątrz

 

Obraz może zawierać: na zewnątrz

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, niebo, kwiat, na zewnątrz i przyroda

 

Jeszcze Polska nie zginęła!

 

Obraz może zawierać: 6 osób, uśmiechnięci ludzie, tłum i na zewnątrz

Fot. Damian Mekal – Fotograf

Dziś był dzień pełen wzruszeń, bo obchodzimy 75 Rocznicę Wybuchu Powstania Warszawskiego i zawsze chlipię pod nosem, bo odzywa się we mnie ta moja patriotyczna duma i wzruszenie.

Nie chcę się wdawać w obchody, bo mamy inne rządy i inne obchodzenie, a więc staram się trzymać tylko powstańców, których jest coraz mniej i dlatego te wzruszenia są silniejsze.

„Wolność kocham i rozumiem. 
Wolności oddać nie umiem”
Chłopcy z Placu Broni!
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Dzisiejszy mój Facebook poświęcony jest właśnie Powstaniu!
Ileż razy spłynęła mi łza z oka dziś – taka jestem, że chcę dla mojej Polski jak najlepiej.
Boli mnie to, że obecna polityka sprawia, że wszystko w mojej Polsce zbrzydło!
Ale kochani!
Nie zbrzydł mi największy na świecie Pol’and’Rock Festival pod patronatem Jurka Owsiaka.
Przyjechali na Festiwal młodzi ludzie z całej Polski i starsi też.
Przyjechali Niemcy, Brytyjczycy i wszyscy mają zamiar się bawić przez trzy dni pod hasłami – przyjaźń, wolność, tolerancja, demokracja.
Ja seniorka jestem zachwycona, że ten Festiwal tak cudnie łączy ludzi, którzy tam zjechali, aby odreagować to wszystko, co złe się w Polsce dzieje.
O godzinie 15 usłyszałam z Mężem to słynne słowo „Odjazd”, które jak co roku słyszymy z ust emeryta kolejowego – Romana Polańskiego.
Siedziałam z Mężem przed telewizorem i płakaliśmy, bo w końcu zobaczyliśmy uśmiechniętą i radosną Polskę, a nie zgniłą, kłamliwą i brzydką pod rządami tych ludzi – wiecie jakich?
Niech się taplają w błocie, niech sobie zapalą trawkę, ale niech się cieszą muzyką, która zawsze ludzi łączyła.
Obecni rządzący niech sobie zapamiętają, że nigdy tego festiwalu nie zdołają zatrzymać, bo młodzi ludzie na to nie pozwolą i zrobią raban, że tamci nie będą wiedzieli gdzie zwiewać.
Nie chcieli uruchomić pociągów, bo tak chcieli zablokować ten festiwal, ale w porę się kapnęli, że elektorat im za to zapłaci.
Na tym festiwalu zobaczyłam inną Polskę jaka jest od czterech lat.
Zobaczyłam radość i ludzi z jakże polskimi słonecznikami w dłoniach i z flagą biało – czerwoną – jest tam moc!
Jednym zdaniem, że gdybym była młodsza, gdybym była, to na ten festiwal bym trafiła.
Czuć stamtąd  energię wspólnoty, radości i młodości.
Obejrzyjcie jak cudnie ludzie się zachowali w Godzinę „W” – łzy same lecą!
Jeszcze Polska nie zginęła póki są takie festiwale, a na nich rozmowy, wykłady i może tak się stanie, że młodzi pójdą na wybory!

Niech żyje Jurek Owsiak!

 

Znalezione obrazy dla zapytania owsiak

Dziś oglądałam program na TVN-24 „Czarno  na białym” poświęcony Jurkowi Owsiakowi i Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

Reporterzy dotarli do trójki dzieci, które były leczone sprzętem zakupionym przez WOŚP i tak:

Lena przez 6 lat wychodziła z białaczki i wyzdrowiała.

Kacper zachorował na raka i wyzdrowiał.

I jeszcze pokazano innego chłopca, ale nie pamiętam imienia, który ma poważną wadę serca, ale żyje.

Wszystkie te dzieci, a teraz już nastolatki żyją dzięki Owsiakowi.

Wszystkie te dzieci, a jest ich oczywiście więcej żyją tylko dzięki sprzętowi zakupionego dla szpitali i dzięki tym ludziom, którzy wrzucają pieniądze do puszek, wolontariuszom i ludziom dobrej woli, którzy działają w fundacji Owsiaka.

Rodzice tych uratowanych dzieci nie mają słów, by móc Owsiakowi podziękować i dlatego w ramach wdzięczności kwestują i zbierają pieniądze.

Nie ma w Polsce szpitala, w którym nie moglibyśmy znaleźć urządzenia, czy też łóżka z naklejonym serduszkiem, jako darem dla szpitala od Fundacji.

Doskonale wiem jak smakuje hejt i doskonale wiem, że trzeba mieć cholernie twardą skórę, aby hejtowi się nie poddać i nie powiesić się, bo to bardzo boli.

5 lat szykan Marii Pałac zamieszkałej w Krakowie i pomówień, spraw na Policji, ale jestem, choć nigdy nie zapomnę.

Hejt  nauczył mnie tego, że trzeba mimo ataków być dobrym człowiekiem i dawać z siebie w sieci i w realu dobre świadectwo o sobie, bo to osoba hejtująca jest zwykłą świnią, psychopatą, niezrównoważoną osobą, która w życiu prywatnym jest niedowartościowana, nieszczęśliwa i samotna.

Jurek Owsiak grał ponad 20 lat z Telewizją Publiczną i współpraca układała się wspaniale.

Kiedy PiS doszedł do władzy Jurek Owsiak zaczął grać z TVN-em i nagle telewizja pisowska zaczęła go hejtować, a ludzie blisko PiS opluwają go systematycznie.

Jurek ma mocną skórę, ale kiedy jakaś paniusia zarzuciła mu w swoim filmiku plastusiowym złodziejstwo na rzecz Hanny Gronkiewicz Waltz i kiedy na scenie podczas puszczania światełka do nieba – zabito Prezydenta Gdańska, to Owsiak się poddał!

Nie zagryzł go bloger „Matka Kurka” i nie zagryźli go inni, ale zagryzł go ten, jakże obrzydliwy mord na Prezydencie Gdańska.

Jurek Owsiak przez tydzień się miotał, czy wrócić i pod wpływem prawie całej Polski postanowił kolejny raz, że się nie podda i stanie na czele Fundacji i to już jest nóż w serce tym wszystkim miernotom, które rano patrzą w lustro i widzą miernoty – panie matka kurka, któremu w życiu nic się nie udało.

PiS rządzi już trzy lata i w ciągu tego okresu mieli sposobność wsadzić Owsiaka do pierdla, a więc się pytam dlaczego Jurek Owsiak nie siedzi za malwersację, kradzież, zabór, wzbogacenie się nielegalne – hę cieniasy polityczne.

Dokument „Czarno na białym” wyraźnie pokazał jak odbywają się przetargi na sprzęt ratujący życie i ile osób bierze w tym udział i powiem wam, że nigdy nie uda wam się wsadzić Jurka do kicia – walcie się – bo wszystko jest transparentne.

Jarosław Kaczyński w 2018 roku trochę przeleżał w szpitalu, bo coś tak miał z kolanem i myślicie,  że nie był badany sprzętem Orkiestry?

Nie pluł i nie złorzeczył i takich jest wielu, którym choroba zajrzała w oczy, a są to żenujący hipokryci.

Niech Orkiestra gra do końca świata i o jeden dzień dłużej!

Siema!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Młodzież musi się wyszumieć!

Dziś siedząc z chorą Mamą oglądałam wiadomości i dowiedziałam się, że Pol’and’Rock  dawna nazwa   Woodstock właśnie  dobiegł końca!

Trzy dni totalnego szaleństwa wśród muzy, rozmów z ciekawymi ludźmi, dobrej zabawy się zakończyło.

Na ten festiwal zjechło ponoć 70 tysięcy ludzi, gdzie przeważała oczywiście młodzież, ale i byli też starsi, którzy młodość chcieli znowu poczuć.

Dziennikarka TVN była tam dzisiaj i przechadzała się ubitym traktem z mikrofonem i zauważyłam podczas peanów nad festiwalem ją pośród ogromnej ilości śmieci!

Od razu rzuciło mi się to w oczy i ten festiwal zaczął mi zgrzytać, bo pole było zasłane ogromną ilością śmieci, a zwłaszcza plastikiem.

Ja zawsze płaczę, bo jestem wrażliwcem, kiedy ludzie się gromadzą i wspólnie coś przeżywają. To mnie zawsze ogromnie wzrusza, kiedy ludzi łączy muzyka, ale nie tylko to, bo wspólne ideały i miłość do swojego kraju!

Po festiwalu będzie wielkie sprzątanie i wynajęta ekipa opłacona przez organizatora będzie sprzątała to wszystko przez, co najmniej dwa tygodnie!

Wszędzie pojawiają się Janusze i Grażyny, którzy jadą gdzieś i zachowują się wbrew zasadom, etyce i psują obraz prawdziwego Polaka.

Pojechali już do domów – rozjechali się, ale zostawili po sobie syf i to mnie wkurza!

Spójrzcie na te zdjęcia po niżej, bo ja uważam, że młodzież musi się wyszumieć, ale zdjęcia pokazują tych Januszów i te Grażyny, którzy się napili i wzięli narkotyki, bo przecież nad tak wielkim tłumem trudno jest zapanować!

Jurek Owsiak ze sceny zachęcał, by młodzi ludzie poszli do wyborów, bo nasz kraj został przejęty przez miernoty intelektualne, ale czy te słowa do wszystkich trafiły – wątpię!

Skończą się wakacje i ten luz i proponuję młodym, aby z uwagą przeczytali kogoś mądrego z doświadczeniem:

Wywiadu udzielił prof. Marek Safian!

 

Prof. Marek Safjan: Musiałem trzy razy powtarzać, co robi PiS. Prawnikom z UE nie mieści się to w głowach.

 

– Ludzie zrozumieli, że tu chodzi o to, czy będziemy społeczeństwem wolnym. Że bez wolności sądów nigdy nie będziemy pewni, czy sędzia w naszej sprawie wyda sprawiedliwy wyrok – mówi prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Panie profesorze, co mówi się o reformie sądów PiS w kuluarach Trybunału Sprawiedliwości UE?
– Tam pracuje 2,5 tysiąca osób ze wszystkich krajów europejskich, reprezentujących różnorodne kultury polityczne i prawne. Praktycznie bez przerwy pytają mnie: co się u was dzieje?
Co pan odpowiada?
– Mam ogromne kłopoty z wytłumaczeniem im tego. Jak mówię: „mamy do czynienia z ustawą rozwiązującą Sąd Najwyższy i możliwością mianowania sędziów SN przez prokuratora generalnego”, to każą mi to powtarzać trzy razy.
Dlaczego?
– Ludzie wychowani w tradycjach i wartościach Unii i demokracji zachodnich, zwłaszcza Francji, Niemiec czy Hiszpanii, nie są w stanie tego zrozumieć. Nie dociera do ich świadomość, że coś takiego może się zdarzyć. Nie chcą uwierzyć, że to jest prawda.
A pan?
– Ja też nie mogłem uwierzyć, dopóki nie zobaczyłem tekstów tych ustaw. Moja wyobraźnia nie nakreśliła takiego scenariusza.
Ujdzie nam to płazem w Unii?
– Proszę pamiętać, że to nie jest tak, że we Wspólnocie może funkcjonować państwo, które nie przestrzega zasad. Nie może. Unia Europejska to jest wspólna przestrzeń, system naczyń połączonych. Jeśli w jednym z nich poziom gwałtownie spada, to musiałby spaść wszędzie. Żadna demokracja, która uczestniczy we wspólnej przestrzeni prawnej UE, nie zaaprobuje standardów, które dzisiaj chcą wprowadzać polskie władze. Nigdy. Bo to jest zaprzeczenie wartości, na których od samego początku opiera się Unia.
Widzę coraz poważniejsze zagrożenie dla naszego miejsca i pozycji w UE. Tu muszę się zatrzymać, zanim wygłoszę polityczny komentarz, ponieważ jestem sędzią Trybunału Sprawiedliwości UE. Ale uważam, że sygnały płynące do nas z instytucji unijnych są bardzo wyraźne. I powinny naszemu społeczeństwu uświadomić, na czym polega to zagrożenie.
Co, jeśli władze odpowiedzą – jak poprzednio – twardą linią i oświadczeniami, że UE nie powinna się wtrącać w wewnętrzne sprawy Polski?
– Wtedy wpadniemy w rzeczywistość, z której przez długie, długie lata nie będziemy się w stanie wydobyć. Zadaję sobie pytania, które chcę zadać też moim studentom i wszystkim, którzy czują odpowiedzialność za przyszłość naszego kraju: co będzie następnego dnia po upadku „dobrej zmiany”? Jak odbudować demokrację i państwo prawa? Przecież trudno sobie wyobrazić, żeby ci, którzy będą sprzątać po obecnej władzy, mieli zastosować do tego metody, którymi obecna władza tę demokrację i państwo prawa niszczy. Trzeba tego uniknąć za wszelką cenę. Jeżeli ktoś zaczyna posługiwać się metodami swojego przeciwnika, to zamienia się w tego przeciwnika. Dam przykład. Mój przyjaciel, prezes Sądu Najwyższego Izraela Aron Barak, tłumaczył mi kiedyś, dlaczego Sąd Najwyższy Izraela nie mógł nigdy, nawet w stanie największego zagrożenia kraju, zaaprobować tortur jako środka wymuszenia zeznań od potencjalnych terrorystów. Nawet od tych, o których służby wiedziały, że mają informacje, gdzie będzie następny zamach. Mówił, że gdyby zastosowali terror fizyczny, nie byłoby dalej sensu walczyć z tym terrorystą. Ponieważ staliby się tacy sami, jak on. Ale zgodnie z tą logiką jesteśmy w klinczu.
Dlaczego?
– Musimy myśleć o naszym państwie, demokracji, wartościach i zasadach tak, by zachować wszystko to, co jest cenne, i odbudowywać państwo prawa, ale nie wiemy, w jaki sposób to zrobić, nie adaptując metod PiS. Tymczasem ta odbudowa może być trudniejsza niż w 1989 roku. Jak działać? Zmieniać Konstytucję? Tu potrzeba silnej większości. Nie można zmieniać Konstytucji zwykłą ustawą. Co zresztą teraz właśnie jest robione.
Trzeba to jasno, wyraźnie powiedzieć: Konstytucja w Polsce nie funkcjonuje. Jest łamana każdego dnia przez takie zabiegi ustawodawcze jak w sprawie Sądu Najwyższego. Tymczasem nie można, nie mając większości konstytucyjnej, wprowadzać prawa, które odpowiada wyłącznie przekonaniom aktualnej władzy.
Dlatego już teraz czeka nas ogromnie skomplikowana praca. Nie możemy się skupiać tylko na lamentach, tylko dziś bardzo poważnie tworzyć program, który pozwoli nam wrócić do rządów prawa i demokracji. Nie będzie to łatwe.
Może te protesty to niezła lekcja wiedzy o społeczeństwie? Niektórzy ze zdumieniem patrzyli, ilu Polaków wyszło bronić sądów.
– I to jest najbardziej pozytywny sygnał tych demonstracji. Że wreszcie wszystko dotarło do świadomości tych, którzy na co dzień mówią: „to mnie nie dotyczy, to są sprawy elit”. Ludzie, także młodego pokolenia, zrozumieli, że tu chodzi nie o jakąś czysto formalną i abstrakcyjną sprawę, ale o to, czy będziemy społeczeństwem wolnym. Problem w tym, że nie wiemy jeszcze, czy entuzjazm z Wrocławia, z Poznania czy spod Sejmu jest przejawem powszechnego przekonania społecznego. Obawiam się, że nie jest. Obawiam się, że przed nami bardzo, bardzo długa droga, by dotrzeć do społeczeństwa, które musi zrozumieć, że bez względu na to jak bardzo różnimy się w poglądach politycznych czy społecznych, nie możemy różnić się kwestiach podstaw, na których to nasze społeczeństwo działa.
Taką podstawą jest właśnie wolność i niezależność sądów. Bez niej demokracja nie może funkcjonować. Bez niej nie będziemy w UE. Bez niej będziemy każdego dnia coraz bardziej zagrożeni i pozbawiani pewności, że jak coś nam się zdarzy, jak będziemy mieli proces w sądzie, to niezależny człowiek, arbiter, sędzia, rozstrzygnie naszą sprawę. Otóż jeśli jedna partia przejmie sądy, to ten arbiter będzie działał na telefon polityczny. Jeżeli ludzie tego nie zrozumieją, znajdziemy się za chwileczkę – a być może już się znaleźliśmy – w takiej rzeczywistości, która mojemu pokoleniu i mnie osobiście jest znana z lat 70. czy 80.
Czyli jakiej?
– Takiej, w której ludzie byli zastraszeni. Bali się siebie wzajemnie. Bali się pokazywać swoje przekonania na zewnątrz. Działali w podziemiu i uważali, że państwo jest ich wrogiem i nie stoi w obronie ich najbardziej żywotnych praw.
Pierwsza grupa, która może zacząć się bać, to sędziowie. Myślę o małym sądzie w małym mieście, w którym sędzia wie, że jego prezes jest właśnie tym na polityczny telefon.
– Oczywiście. Sędziowie są – dzisiaj – najbardziej narażoną kategorią osób. Nie mam wątpliwości, że te zmiany, które przeprowadza PiS, są przeciwko nim, a nie po to, żeby usprawnić postępowanie sądowe. Nie potrafię wskazać w ustawach PiS żadnego, dosłownie żadnego mechanizmu, który by poprawiał cokolwiek w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Tymczasem sędziowie mają pełną świadomość tego, że musi nastąpić głęboka zmiana, która umożliwi sprawne funkcjonowanie sądów. Był nie tak dawno kongres prawników, który bardzo precyzyjnie wskazywał, co jest do poprawienia. Natomiast prace w Sejmie, jeśli można je w ogóle nazwać pracami parlamentarnymi, nie mają nic wspólnego z ideą naprawy wymiaru sprawiedliwości. Są antytezą naprawy. Zaprowadzą efektywność, ale polityczną. To jest budowanie kompletnie oderwanego od rzeczywistości mirażu. Którym niestety można zwieść ludzi, nie rozumiejących funkcjonowania współczesnej demokracji i państwa prawa.
Panie profesorze, tacy ludzie to większość społeczeństwa. Dla zwykłego obywatela, nie-prawnika twarzą polskiego sądownictwa jest jeden sąd i jeden sędzia. Sąd, w którym ów obywatel miał lub ma proces. I sędzia, który wydał niekorzystny dla obywatela wyrok.
– W sprawie sądowej są wygrani i przegrani. Zawsze ktoś wychodzi z sądu niezadowolony. Na przykład z tego, że musiał czekać 10 lat na rozstrzygnięcie. Albo tak dlatego, że proces np. z ochrony dóbr osobistych stracił już sens, bo trwał zbyt długo. I teraz Zbigniew Ziobro mówi, że jego ekipa wszystko pozmienia i będzie działać w interesie społeczeństwa. I jego ludzie zrobią to lepiej niż inni.
To jest złudzenie! Bo ten wściekły na sąd człowiek ma rację – jest źle, trzeba to zmienić. Ale nie tymi metodami. Metody stosowane przez PiS zmierzają w zupełnie innym kierunku.
W jakim?
– Państwa autorytarnego. Po wejściu ustawy o SN w życie nie będziemy już państwem demokratycznym i państwem prawa. Pójdę dalej. My od 2015 roku już nim nie jesteśmy – po tym, jak rząd odmówił publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. To, że dziś zamiast Trybunału Konstytucyjnego jest sparaliżowana wydmuszka, sprawia, że w parlamencie odbywają się prace, które nie mają nic wspólnego z procesem ustawodawczym.

 

Może nie wszystko stracone!

Od ponad 1.5 roku, kiedy o poranku włącza się telewizor, aby posłuchać wiadomości, to można zakrztusić się kawą, bo takie kury/w – cisną się na usta.

Chce się wyć i przy tej kawie można zejść na zawał. Przynajmniej ja tak reaguję, ale podejrzewam, że tak reaguje 80% naszego, polskiego społeczeństwa, a i za granicą też.

Nie da się znieść, kiedy w Unii Europejskiej wystawia się Polaka przeciwko drugiemu Polakowi na zasadzie – a bo tak mi się zamarzyło. Piszę o Kaczyńskim rzecz jasna.

Doprawdy w obecnym życiu tak mało jest radości, które powinny towarzyszyć każdemu człowiekowi w jeszcze wolnym kraju.

Kiedy jednak pewna grupa oszalałych ludzi dorwała się do władzy, to mamy, tak jak mamy i praktycznie nic z tym nie możemy zrobić. Bandycka wycinka drzew w Polsce przyprawia mnie o palpitacje serca, a inne draństwa powodują, że coraz częściej odcinam się od wiadomości.

Chcę jeszcze trochę pożyć, a więc ignorowanie polityki na jakiś czas w ciągu dnia dobrze mi robi.

Jutro, w Dniu Kobiet – 8 marca Kobiety wyjdą na ulicę w obronie swoich praw. Nie mam pojęcia, co ten kobiecy strajk da  Kobietom, ale uważam, że  powinny domagać się cywilizowanego traktowania.

Uważam, że blokowanie in vitro spowoduje, iż surogatki będą rodziły za wielkie pieniądze i powstanie podziemie, które będzie przestępstwem. W ten sposób zmusza się Kobiety do popełnienia przestępstwa właśnie.

Polki już masowo wyjeżdżają za granicę, aby dokonywać aborcji. Tego chce ten rząd, blokując tabletkę dzień „po”?

Kobieta w Polsce już jest zniewolona i nie ma żadnej ochrony i pomocy od państwa, bo wszystko zaczyna być Jej zabierane.

Z gwałtu też będą rodzić, bo tak nakazuje ta „dobra zmiana” i tym sposobem zwiększy się liczba zabójstw dzieci. 

Czeka nas armagedon w świecie kobiet. Zobaczycie, że tak się stanie.

Dość tego wstępu i zmierzam do tego, że mimo strasznej polityki w moim kraju, dziś stało się w moim życiu coś bardzo budującego.

Chcieli Owsiaka wysłać w kosmos za wszelką cenę, a tu padł rekord i oto na liczniku pojawiło się ponad 105 milionów. Liczba rekordowa i kosmiczna. Ojciec Rydzyk i cały ten PiS gryzie w tej chwili pazury!

Kiedy zobaczyłam taką kwotę, to się ze szczęścia „zryczałam”, że nadal Polacy, to są wspaniali ludzie i potrafią się zjednoczyć.

Drugim szczęściem była impreza w przedszkolu mojej Wnusi z okazji opóźnionego Dnia Babci  i Dziadka.

Byłam na imprezie z moim Mężem i nieźle się wzruszyliśmy, a wszystko zostało udokumentowane zdjęciami i filmikami.

Jednak muszę stwierdzić, że w naszym życiu pojawiają się jeszcze iskierki radości, choć drzewa pokotem padają z ręki bandytów!

W moim mieście też rżną zdrowe drzewa – ratunku!

#wosp2017 z kosmiczną kwotą 1⃣0⃣5⃣ 5⃣7⃣0⃣ 8⃣0⃣1⃣,4⃣9⃣ ‼‼‼ Dziękujemy! ❤❤❤

https://www.youtube.com/watch?v=-2Uf94DSyLk&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=vQpaTYW8wfo&feature=youtu.be

 

https://www.youtube.com/watch?v=XG5JXJLVSsY&index=1&list=UUFJ4j2X7jBtaZNb3W8UhqMQ

https://www.youtube.com/watch?v=4vNBag5abTk&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=tDdzaYK6wyQ&feature=youtu.be

https://www.youtube.com/watch?v=opCNtg8zsyE&feature=youtu.be

Orkiestro graj do końca świata i o jeden dzień dłużej!

 Dzisiaj w Polsce jest głośno i radośnie.

Dzisiaj gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która zbiera pieniądze dla ratowania życia dzieci i seniorów.

Będzie więc ponownie kupowany sprzęt najbardziej nowoczesny, by w ten sprzęt zaopatrywać szpitale w Polsce.

Bardzo czekałam na ten dzień, który niesie wielką radość i nadzieję, że jeszcze mamy cudowne społeczeństwo, które lubi pomagać i nie jest zamknięte na drugiego człowieka.

Dziś zobaczyłam na ulicach uśmiechnięte, pogodne twarze w odróżnieniu od twarzy z partii nam panującej. Twarze zaciśnięte w nienawistnym spojrzeniu na Orkiestrę. Twarze o zaciśniętych ustach, że Owsiakowi ponownie udało się zjednoczyć Naród z wielkim gestem.

Tak bardzo się cieszę, że ten gorszy sort, zdrajcy, komuniści i złodzieje dziś w Polsce, na ulicach szaleje.

Jakie to jest budujące i chwytam chwilę i się napawam, bo jutro znowu na wizję wrócą ci, których uwiera to zjednoczenie gorszego sortu.

Z godziny na godzinę suma zebranych pieniędzy rośnie w siłę i wierzę, że będzie pobity kolejny rekord. Mimo tego, że wiele grup społecznych wycofało się z pomagania ze strachu, to Owsiak da radę dzięki wolontariuszom i dobrym ludziom.

Jest hojny ten gorszy sort. Jest szczodry, a więc duma narodowa jeszcze w Polsce nie umarła. Wciąż potrafimy się cieszyć i bawić, czyniąc jednocześnie wielkie dobro.

Na pohybel TV1, czy inne stacje, którym słowo Orkiestra i Owsiak nie chce przejść przez gardło.

Na pohybel kościołowi, który żyje z datków wierzących, a opluwa Owsiaka i jego akcję. Wstyd!

Na pohybel publicystom, politykom, którzy jak wściekłe psy ujadają w Internecie i plują na szczytny cel. Żal mi tych ludzi, że z zaciśniętą pięścią przeżywają ten jakże radosny dzień.

Ja mam dziś fantastyczny humor i od dawna nie czułam takiej siły i zjednoczenia w Narodzie.

Graj Orkiestro do końca świata i o jednej dzień dłużej.

  

Konferencja PiS w Szczecinie! To dzisiaj siedzi na  niej lepszy sort – bez serca. Ani jednego czerwonego serduszka! Boją się!

Nie mam czerwonego serduszka w tym roku!

Dobry wieczór. 🙂

Ale dla mnie nie jest dobry nie tylko wieczór, ale cały dzień.

W Polsce jest głośno i radośnie, a u mnie słychać potworną ciszę, bo:

Szukałam w sieci wiadomości o Orkiestrze w moim mieście i przeczytałam, że 8 stycznia 2016 roku odbędą się imprezy, aukcje i licytacje, ale nie pomyślałam, że dziś, kiedy Polska szaleje z radości u mnie Dom Kultury będzie zamknięty na sto spustów i w mieście nie będzie ani jednego wolontariusza.

Ludzie chcieli wkładać pieniądze do puszek, ale nie mieli gdzie i są bardzo zawstydzeni, że władze miasta podjęły taką decyzję, a zdezorientowani ludzie trzaskali drzwiami samochodów i jechali do ościennych miasteczek, gdzie Orkiestra zagrała.

Klęli pod nosem na organizację i na władzę, że  rozwiesiła plakaty, sądząc, że wszyscy to przeczytają i przekażą sobie drogą pantoflową. Zapomniano, że ludzie najwięcej pieniędzy wpłacają po wyjściu z mszy, a tam ani jednego wolontariusza i ani jednego, czerwonego serduszka, bo imprezę zorganizowano 8 stycznia, zamiast 10 stycznia.

Jaka może być przyczyna tak nieodpowiedzialnego postanowienia, to nie mam na ten temat wiedzy, ale sobie myślę, że organizatorzy odfajkowali i poszli do ciepłych domów. Przykre to bardzo, gdyż na Facebooku zawrzało i ludzie piszą, że jest to HAŃBA!

Orkiestra ma grać do do końca świata, a u mnie przestała w tym roku, bo się komuś nie chciało, albo ktoś się czegoś boi, bo PiS zastrasza!

Zapomniano o ludziach starszych, którzy nie wszyscy korzystają z Internetu i nie wiedzą jak można innym sposobem przelać pieniądze, a przyzwyczajeni do puszek byli dziś zawiedzeni.

Kupa mięcha, w którym zachodzą jakieś chemiczne procesy, ale nie dochodzą do mózgu, a powodują jedynie wydalanie szkodliwych treści!

Niech gra i o jeden dzień dłużej!

Orkiestra zagra już po raz 24 raz, a więc za chwilę będzie miała 25 lecie, bo wierzę, że zagra  do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Dziś wpadłam w poszukiwanie mojego identyfikatora, który gdzieś schowałam, ale niestety nie znalazłam. Pewnie gdzieś się śmieje i czeka na niespodziewane, że wpadnie w jakimś momencie.

Nie pamiętam więc, w którym roku łaziłam ze swoimi dziećmi po zaśnieżonym mieście, mroźnym mieście. Może to był rok 2005, a może 2006, ale to nieważne.

Pamiętam, że na skromne miasteczko zebrałyśmy całkiem pokaźną sumkę i cieszyłyśmy się okropnie, że się udało wnieść swoją cegiełkę w dobrą i potrzebną sprawę.

Minęło tyle lat, a mnie się nic nie zmieniło odnośnie Orkiestry i Owsiaka. Nie obchodzą mnie Złote Melony i te wszystkie pomówienia jakiegoś wściekłego blogera. Sąd Owsiaka oczyścił, a ten robi swoje. Robi świetną robotę i zastępuje wszystkie rządy, którym z budżetu na starcza na ochronę zdrowia małych i starych.

Zbiera ogromne pieniądze dzięki tym, którym się chce i tylko łajzy jak poseł Pięta wyją jak kojoty, że Owsiak jest złodziejem.

Poseł Pięta – hipokryta, chory ponoć na raka rozgrzeszył Dudę za oddanie nart na aukcję, a zwalniać chce każdego z roboty, kto się zaangażuje w akcję, czyli służby wojskowe i policję. Hipokryzja na miarę Kilimandżaro!

Taką mamy oto władzę, która miliony odda na kościół, a gani zbieranie kasy dla chorych i bezbronnych.

Przeczytałam gdzieś wpis pewnej starej kobiety, zimnej kobiety, która napisała, że na Orkiestrę nie da ani grosza. Wiem czemu nie da, bo nie ma wnuków, bo żadne jej dorosłe dziecko nie chce się rozmnażać, a więc zimna, stara kobieta ma żal, ale tylko do kogo?

Mam trójkę wnucząt – zdrowych, ale licho nie śpi i dlatego dam podwójnie na Orkiestrę, ale dam też dlatego, że się starzeję, a więc może znajdzie się dla mnie kiedyś tam wygodne łóżko z kasy Orkiestry.

Życie jest nieprzewidywalne i nie rozumiem dlaczego nowi rządzący i kościół  negują tak piękną akcję. Dlaczego wszystko chcą sprowadzać do narodowego i patetycznego i zabierają ludziom resztki radości. To jest niepojęte!

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej 
i mocno wierzę w to, 
że ten świat 
nie zginie nigdy dzięki nim. 
Nie! Nie! Nie! 
Przyszedł już czas, 
najwyższy czas, 
nienawiść zniszczyć w sobie. 

śpiewał  Czesław Niemen