Archiwa tagu: piosenka

Poznaj mnie – posłuchaj mojej muzyki!

Obraz może zawierać: na zewnątrz

Mamy ciszę wyborczą, a więc na blogu bez polityki.

Jutro jest bardzo ważny dzień dla nas – wyborców – dla naszej ukochanej Polski!

O godzinie 21.00 cząstkowo dowiemy się kto wygrał, bo czy dobro zwyciężyło zło, czy odwrotnie!

Każdy z nas ma swoje ulubione utwory, do których często wraca!

Poznaj mnie, odsłuchując moje wybrane piosenki, a poznasz moją wrażliwość.

Nasze polskie piosenki są znakomite i kocham polską muzykę, a jaka jest Twoja?

Wklejam namiastkę moich ulubionych, a jest ich naprawdę dużo z lat mojej młodości – przede wszystkim.

Czego słuchasz drogi czytający i pokaż to w komentarzach.

 

Obraz może zawierać: tekst

Pachnący bez i Polska bez wyborów!

Gdyby odbyły się normalne wybory, to mielibyśmy już wstępne wyniki jak to jeszcze niedawno było!

Koronawirus sprawił. że wszystko się spieprzyło, a PiS dokończył dzieła ziszczenia polskiej demokracji!

Może długo nie będziemy oglądać takich, wspaniałych zdjęć – jak poniższe z Donaldem Tuskiem ze swoją rodziną, kiedy szliśmy dumni do urn, choć wielu wybory po prostu ignoruje.

Jaki będzie dalszy los wyborów, to tego nie wiedzą nawet wysokiej klasy specjaliści, a więc i ja już nic nie wiem.

W Szczecinie Posłanka na Sejm zorganizowała  happening wyborczy na Jasnych Błoniach i głosowało w nim ponad 1 tysiąc ludzi!

Na FB został opublikowany protokół i z niego wynika, że wybory wygrał Biedroń, na drugim miejscu jest Bosak i za nim dopiero Duda i Hołownia!

To taka zabawa, ale te wyniki są zastanawiające.

Kiedy zostaną rozpisane wybory, to chyba sam Kaczyński nie wie, bo tak się w tym wszystkim zapętlił ze swoją wizją, by Duda je wygrał.

Ale dość o polityce, bo są także nasze przyziemne sprawy, a więc Mąż przyniósł mi pachnący bez, a ja mam dla takich chwil w rezerwie wiersz:

Cd. niżej:

Obraz może zawierać: 3 osoby, ludzie stoją

„Wiosna w połowie więc plany na maj:

1. Kupić wazon.
2. Zerwać bez.
3. Wstawić bez w wazon.
4. Patrzeć.

Niczego więcej od siebie nie wymagać.”

Obraz może zawierać: roślina i kwiat

 

W tych trudnych czasach w kulturze dzieją się ciekawe chwile, kiedy to autorzy piosenek przyjmują wyzwania i tworzą  na poprawę humoru.

Artur Andrus, którego uwielbiam napisał coś, co mi się najbardziej spodobało, a więc wkleiłam clip z YT.

Artur Andrus śpiewa po prostu o tym, że nasze fryzury mają wiele do życzenia, kiedy wciąż nie możemy iść do fryzjera.

„Jeszcze się pogodzę z wiosną, jeszcze się przytrzymam sedna / Już myślałem, że nie rosną, a tu jednak / Rosną / Jak się wreszcie świat pozbiera, jak się przyszłość wypogodzi / Będę siedział u fryzjera / Osiem godzin / Bez przerwy / Nikt mnie nie przepędzi z krzesła, jak się już ułożą sprawy / Już nie będę jak Bolesław / Kędzierzawy / Taki książę /Wszyscy święci zarośnięci / Ci z lokami i ci prości / Hej herosi długowłosi / Cierpliwości… / Jeszcze”.

Link do zbiórki: https://www.siepomaga.pl/hot16challenge Hot16challenge to wyzwanie polegające na nagraniu 16 wersów i nominowaniu kolejnych osób do akcji, k…
Przepraszam na natłok wiadomości w dzisiejszym wpisie, ale cd. niżej:

Ogromnie spodobała mi się nowa piosenka skomponowana przez skromnego Kamila Bendnarka, na którego głosowałam w X Faktor.

Wykonawca sam napisał tekst i ta piosenka mówi o tym, że:

„W gonitwie po dobrobyt zdarza nam się tracić nadzieję i nie zauważać tego co w życiu jest najważniejsze. Tę piosenkę napisałem przed snem, gdy w mojej głowie roiło się od nadmiaru myśli i zmartwień… Życzę Wam, abyście nigdy nie tracili nadziei i odwagi do walki z przeciwnościami losu. Wierzę, że ta piosenka będzie Wam dodawała otuchy i sił w trudnych momentach swojego życia :)” Kamil Bednarek

Bardzo kibicuję Kamilowi, a piosenka ma miliony odsłon – wielkie gratulacje.

 

Polak – Polakowi zgotował ten los!

 

Zepsuli Cię Polsko i na to nie może patrzeć wielki procent naszego Narodu, który dostrzega jak przez pięć lat ich rządów wszystko padło na pysk.

Cudzymi rękami Kaczyński odebrał nam demokrację i wolność, ale tak to sprytnie zrobił, że nie będzie można go postawić przed Trybunałem Stanu, gdyż cwaniak nie odpowiada za nic!

Póki co nie poniósł żadnej odpowiedzialności, bo wszędzie ma swoich przybocznych z nadania, którzy go kryją i mają wdzięczność za stanowiska.

Krzysztof Cwynar popełnił utwór w akcie niezgody pt. „Brutalna Ballada”, a w niej wytyka temu rządowi, iż popsuli Polskę.

Andrzej Rodan  – pisarz tak nam przedstawia Krzysztofa Cwynara:

Andrzej Rodan

4 godz.

„BALLADA O SZALEŃCACH I KOŃCU POLSKI
ANDRZEJ RODAN tako rzecze: znakomity śpiewany felieton w wykonaniu mojego przyjaciela od lat wielu, prawie z epoki Paleolitu, ha ha ha. Jest nim mistrz Krzysztof Cwynar, prześwietny wokalista, kompozytor, poeta, filar Estrady Łódzkiej w czasie kiedy byłem jej dyrektorem, i mój zastępca, wiceprezes Stowarzyszenia Muzyki Estradowej. Artysta wybitny i wszechstronny: Wydał dwanaście płyt CD i szesnaście kaset audio. Od 1998 prowadzi i śpiewa w cyklicznych koncertach pt. „Krzysztof Cwynar zaprasza” w Łódzkim Teatrze Muzycznym. Jest prezesem Studia Integracji – dla osób niepełnosprawnych.Z”

Właśnie na dniach po skończonej kadencji Małgorzaty Gersdorf w Sądzie Najwyższym, prawie natychmiast został powołany Kamil Zaradkiewcz z nadania Adriana!

Wzięli w swoje łapy już wszystko i teraz mogą z nami zrobić co tylko będą chcieli!

To ich człowiek, który będzie tak samo działał jak Adrian i nie postawi się Kaczyńskiemu!

Ja się więc pytam – Dlaczego polscy psychiatrzy nie wypowiadają się o stanie zdrowia Kaczyńskiego? Przecież zwykły człowiek widzi, że to szaleniec!

Media piszą o tej strasznie groźnej sytuacji w Polsce jaką nam zgotował Kaczyński! w związku z wyborami!

„Forsując wybory korespondencyjne 10 maja, Jarosław Kaczyński prowadzi Polskę w kierunku kryzysu państwowego. Szef PiS chciałby pomimo pandemii przepchnąć na siłę wybory prezydenckie. Dysydenci z jego klubu mogą powstrzymać te plany. Polsce grozi kryzys państwowy – komentuje „Welt am Sonntag”.

Autor analizy dotyczącej sytuacji w Polsce, Philipp Fritz na wstępie zwraca uwagę na formułowane przez byłych premierów i prezydentów, w tym Donalda Tuska i laureata Pokojowej Nagrody Nobla Lecha Wałęsę wezwania do bojkotu wyborów.

To „niecodzienne wydarzenie” – zaznacza. Zastrzega przy tym, że nie często dochodzi do sytuacji, gdy jakaś partia forsuje podczas pandemii wybory prezydenckie, jak czyni to polska narodowo-konserwatywna Prawo i Sprawiedliwość.

Nierówne szanse

Urzędujący prezydent Andrzej Duda „jeździ po kraju, odwiedza szpitale, dodaje ludziom otuchy i stale pojawia się w telewizji państwowej TVP. W tej sytuacji trudno oczekiwać uczciwych wyborów” – zaznacza komentator.

„Pomimo krytyki, wpływowy szef PiS Jarosław Kaczyński jest uparty i prowadzi Polskę w kierunku kryzysu państwowego” – pisze Fritz. Na niecałe dwa tygodnie przed wyborami nadal nie wiadomo, czy termin zostanie dotrzymany, a jeśli tak, jak zostaną przeprowadzone.

– Czy będą to wybory korespondencyjne? Czy termin zostanie przesunięty o dwa tygodnie? Czy ogłoszony zostanie stan wyjątkowy? Niektórzy obserwatorzy przypuszczają, że będzie to przejście Polski do „łagodnej dyktatury” – czytamy w „Welt am Sonntag”.

Celem PiS druga kadencja Dudy

„Celem PiS jest szybkie zapewnienie prezydentowi Dudzie drugiej kadencji. Dudzie przypada rola centralna w systemie władzy PiS, ponieważ polski prezydent ma więcej kompetencji niż chociażby prezydent Niemiec” – tłumaczy autor.

„Duda pokazał w przeszłości, że nie jest politykiem ponadpartyjnym. Podpisuje ustawy zgodnie z życzeniami PiS” – dodaje.

Philipp Fritz pisze, że chociaż obecnie Duda prowadzi w sondażach, nie wiadomo, co stanie się za rok. Ekonomiczne skutki koronawirusa mogą bardzo mocno uderzyć w Polaków, a dobrobyt i wzrost gospodarczy są czynnikami decydującymi podczas głosowania. Polska była dotychczas europejskim liderem rozwoju. „Ta seria sukcesów może się wkrótce zakończyć. Zaufanie do partii i jej kierownictwa spada” – zaznacza autor i przypomina, że 80 proc. ankietowanych uważa wybory 10 maja za decyzję błędną.

Niemiecki dziennikarz opisuje obszernie działania podejmowane przez Jarosława Gowina, który 6 kwietnia ustąpił ze stanowiska wicepremiera. Jego zdaniem wiele zależeć będzie od lojalności posłów Porozumienia wobec Gowina podczas głosowania 6 maja w Sejmie.

Czy Polsce grozi stan wyjątkowy?

Jeżeli z powodu sprzeciwu Gowina ustawa o wyborach korespondencyjnych zostanie odrzucona, wybory nie będą mogły się odbyć 10 maja.

„Dla Kaczyńskiego byłoby to równoznaczne ze złamaniem konstytucji, a tym samym byłby to pretekst do ogłoszenia stanu wyjątkowego” – przewiduje autor.

Skutkiem tej decyzji byłoby zawieszenie działalności wszystkich partii politycznych, przyznanie większych praw policji i wojsku, pozbawienie władzy samorządów. Wszystko pod pozorem przywrócenia konstytucyjnego porządku – pisze Fritz.

„Niezależnie od tego, czy wybory 10 maja odbędą się, czy nie, kryzys państwa wydaje się nieuchronny” – podsumowyje komentator „Welt am Sonntag”.

Zepsuli Cię Polsko!

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,127561,25916007,welt-am-sonntag-jaroslaw-kaczynski-jest-uparty-polsce-grozi.html

Kancelaria Prezydenta on Twitter: "„Prezydenckie projekty ustaw o ...

 

Muzyka łagodzi obyczaje!

Dziś miałam dobry dzień, bo wszystko mi się udało, co zaplanowałam, a taki stan mnie cieszy, choćby z racji mojego wieku!

Nieraz wstajemy lewą nogą i nasz humor ma wiele do życzenia, gdyż życie nie jest usłane przecież płatkami róż i nie zawsze widzimy świat przez różowe okulary!

Jak to się potocznie mówi, że raz na wozie, a raz pod wozem i musimy się z tym mocować i brać byka za rogi.

Skoro mi się dziś układało, to w wolnej chwili odsłuchałam na YT swoje ulubione pozycje zapisane w głowie, do których od czasu do czasu wracam.

Mówią, że pokaż jaką muzykę lubisz, a powiem ci – kim jesteś.

Ja lubię piosenki delikatne, ale rytmiczne, ale w zasadzie lubię posłuchać też czegoś smutnego w zależności od nastroju.

Zawsze lubiłam festiwale w Sopocie i Opolu i wszelkie programy muzyczne.

Mogłam ich słuchać bez końca, kiedy tylko miałam na to czas.

W Sylwestra czeka nas bomba muzyczna, bo każda telewizja będzie miała swój wielki, sylwestrowy koncert.

Czasami idę na koncerty gości – muzyków w moim mieście i byłam na koncercie Macieja Maleńczuka, a także Edyty Geppert i są to wspomnienia leżące głęboko w sercu!

Polecam te koncerty, bo są naprawdę solidne i jest w nich duża dawka porządnej muzyki!

Kiedy słucham muzyki, to się wyciszam i całkowicie i jej się oddaję, a słucham na komputerze, gdyż nie lubię muzyki puszczać na full, bo przecież mam sąsiadów!

Mam nietolerancję na disco polo, ale znoszę tytuły: „Żono moja” i
„Oczy zielone” – Maryniuka, który wg. Kurskiego jest lepszy od Pendereckiego ha ha

Mąż lubi taką muzę i próbuje puszczać ją w samochodzie, kiedy gdzieś jedziemy, ale ja mam na to alergię i musimy się w temacie spiąć ha ha. Zawsze wygrywam!

Moje preferencje muzyczne są tylko dla mnie i na blogu, ale czasami sąsiedzi mi robią za ścianą wielkie bum, a wówczas czekam, aż im się znudzi, kiedy u mnie drżą ściany! Nie lubię!

A Wy czego słuchacie i kiedy macie ochotę na muzykę?

Wiem, że nie otworzycie clipów, a może przeczytacie tytuły ha ha

 

Obraz może zawierać: noc

Rozmowa matki z córką!

www.egeppert.com

Z moim Mężem poznaliśmy się w 1972 roku i zaczęliśmy ze sobą chodzić-  jak to się dawniej nazywało.

Chodziliśmy więc po naszych alejkach nad jeziorem przez 4 lata.

Długo się nie całowaliśmy, bo każde z nas było bardzo nieśmiałe ha ha.

Pewnego dnia, a był to rok 1976 powiedziałam Mamie, że postanowiliśmy się pobrać i oto moja Mama przeprowadziła ze mną taką rozmowę – prawie tak dokładną jak w piosence Edyty Geppert napisaną przez Michała Łuszczyńskiego:

„Mamo, on zaprosił wczoraj mnie do kina
Mamo, on mi dzisiaj kupił tuzin róż
Mamo, on ma tutaj być za pół godziny
Mamo, on beze mnie żyć nie może już

Córko, sądząc po nazwisku żaden z niego książę ani hrabia
Córko, on nie skończył w życiu żadnych studiów ani szkół
Córko, czy ty wiesz, ile tak naprawdę on zarabia
Córko, nie pozwolę, żeby taki życie tobie psuł

Mamo, dziś nieważne pochodzenie i tytuły
Mamo, nie chcę żeby pieniądz rządził mną
Mamo, nawet nie wiesz jaki on jest dla mnie czuły
Mamo, zrozum dzisiaj czasy całkiem inne są

Córko, chcę pomówić właśnie o dzisiejszych czasach
Córko, to co widzę chyba mi się śni
Córko, taki w nic nie wierzy, nie uznaje żadnych zasad
Córko, on ma jedno w głowie, uwierz mi

Mamo, w takim razie powiedz, czemu wyszłaś za mąż za tatusia
Czemu nie słuchałaś babci przestróg oraz mądrych rad
Mamo, to przeze mnie on się z tobą żenić musiał
Mamo, sama widzisz nie zawalił się od tego świat

Córko, nie porównuj mnie do siebie, bo to nie to samo
Córko, tamte czasy to nie to, co dziś
Córko, mam rozumieć, że zostaniesz… mamą
Córko… mamo… córko… mamo…”

Autor tekstu: Michał „Lonstar” Łuszczyński

Moja Mama uważała, że do siebie kompletnie nie pasujemy, bo mówiła, że jestem spokojną dziewczyną, a wybrałam sobie łobuza takiego, w którym kochały się wszystkie dziewczyny, bo dziewczyny lubią takich chłopaków z fantazją!

Uważam, że Mama się pomyliła, gdyż jesteśmy ze sobą za chwilę 44 lata i mimo przeróżnych turbulencji wciąż się kochamy.

Parę razy było na noże i blisko rozwodowi, ale przetrwaliśmy i już do końca życia naszego będziemy razem.

Moja Mama niestety też źle wybrała, a chciała pouczać mnie, kiedy wzięła rozwód z moim Ojcem po 17 lat pożycia!

Jestem dumna z siebie, że walczyłam jak lwica o swoje małżeństwo, bo teraz na stare lata mam do kogo otworzyć buzię i wciąż się z Mężem uzupełniamy!

Dziś zrobiliśmy wspólnie mały lifting łazienki, bo zmieniliśmy łazienkową lampę na bardziej nowoczesną i jasną, a także kratkę wentylacyjną, oraz zmieniliśmy deskę klozetową. Niby nic, ale zawsze jest to taka mała zmiana!

Mamy dwie Córki, które dokonały samodzielnie swoich wyborów, co do towarzysza życia i nigdy im nie odradzałam i nie tłumaczyłam, że to zły wybór!

Jestem z tego dumna, że pozwoliłam im na samodzielne wybory i żadna nie ma do mnie pretensji, gdyż nie interweniowałam, a im zaufałam!

Morał z tego taki, że niech każdy sam poszukuje swojego szczęścia na tym świecie i jeśli zaiskrzy – nie wtrącajmy się!

W niedzielę oglądałam program pt. „Szansa na sukces”, w którym amatorzy śpiewają piosenki sławnych artystów i trafiłam na Edytę Geppert, którą bardzo lubię i jej piosenki.

Zapraszam więc na koncert jej nietuzinkowych piosenek!

 

 

Sopot 2019!

Podobny obraz

Od zawsze uwielbiałam wszelkie konkursy polskiej i międzynarodowej muzyki.

Kiedyś miałam niezły głos i słuch, a teraz pozostał jeno słuch. 😀

Cały rok czekałam w czasach PRL-u, na wszelkie, polskie festiwale takie jak w Opolu, Sopocie i Kołobrzegu.

Pamiętam jak Polacy słuchali polską piosenkę w Opolu i czekali na odrobinę muzyki międzynarodowej w Sopocie.

Lato – okna otwarte, bo lato i gorąco i z każdego płynęła muzyka, bo Polacy wówczas chcieli odrobinę rozrywki jaką im dawały te festiwale – taka odmiana od szarej rzeczywistości.

Siedzę sobie na kanapie i oglądam Festiwal z Sopotu 2019 i stwierdzam, że mocno posunęłam się w latach, gdyż odleciały już prawie dawni wykonawcy, a współczesna muza już mnie tak nie porywa, bo porywa tylko młodych ludzi, którzy są na bieżąco, a ja już wypadłam z obiegu.

Nie gniewam się na młodych wykonawców, bo czasy się strasznie zmieniły i muzyka się zmieniła i już nikt nie chce śpiewać jak Irena Santor, Czesław Niemen, oraz wielu, wielu innych wykonawców, dla których piosenka, to był kunszt bardzo wysokiej klasy.

Pamiętam, że na festiwalach była bardzo skromna scenografia, kiedy teraz scenę rozwalają światła i przeróżne konfiguracje, ale ja wolałam tamtą dekorację na festiwalach.

Nawet prowadzący nie dosięgają tamtych, którzy prowadzili festiwale i mówili do ludu piękną i bogatą w słowa polszczyzną.

Była to wielka klasa, że serce rosło i nikt już nie jest w stanie dorównać Irenie Dziedzic, Edycie Wojtczak, czy też Lucjanowi Kydryńskiemu.

Oglądałam te festiwale jak zaczarowana, a teraz nikt nie dorówna Niemenowi, który rozsadził polską twórczość śpiewając – „Dziwny jest świat”.

Pamiętam jak w Sopocie zaśpiewała Farida, która mnie położyła na łopatki i do dziś ryczę, kiedy sobie to puszczam od czasu do czasu na YT!

W tamtych, szarych czasach byliśmy łasi na odrobinę kultury, odrobinę radości i to nas łączyło.

My odbiorcy nie wiedzieliśmy nic prawie z życia prywatnego naszych idoli, co pozwalało nam na to, że mieliśmy do nich ogromny szacunek.

Teraz jest inaczej, bo każdy chce zaistnieć w mediach i wiemy o wykonawcach prawie wszystko, co czasami bardzo zniesmacza i dużo przez to odbiorców krytycznie patrzy na wykonawcę, bo teraz wszystko jest na sprzedaż.

Wczorajszy pierwszy dzień Festiwalu, to była uczta dla mnie, bo wystąpiły dinozaury jak np. „Perfekt”.

Dziś po scenie skacze młodość i skoro ich piosenki kocha młodość, to mnie już tak nie cieszy! Nie rozumiem już tej muzyki!

Czasy się zmieniły i zmieniłam się ja!

Kochani – oglądacie – macie swoje wspomnienia?

 

Podobny obraz

Dobry kabaret nie jest zły!

Znalezione obrazy dla zapytania laskowik i smoleń

Ta notka powstała z tego powodu, że wczoraj, wieczorem w Sopocie, wystąpił Jerzy Kryszak i odśpiewał bardzo smutny song na to, co się w Polsce, politycznie dzieje.

Łzy same płynęły, a  występ Jerzego Kryszaka wkleiłam z tekstem, bo może komuś nie będzie się chciało otworzyc i posłuchać.

Aby odsłuchać song poprzedzony monologiem, należy suwak nastawić na 2 minuty i 45 sekud!

„Oglądasz życie w telewizji i tylko tyle o świecie wiesz.
A speców sztab od hipokryzji, jak pionka w szachach ustawia cię.
Za ciebie wszystko się ocenia, wyboru wolność to tylko mit.
A w twe okienko od patrzenia, profesjonalny wciskają kit.

Przemyśl to sam, jeszcze własne zdanie wolno mieć póki możesz, póki chcesz

Cóż w takich czasach żyć nam przyszło, że mogą zrobić, co tylko chcą.
Gdy znów powraca marna przeszłość, kłamliwa śpiewka powraca z nią.
A przecież miało być inaczej, i sprawiedliwie też miało być.
Prawdy są dzisiaj tak fałszywe, że przyzwoitość nie znaczy nic.

Nie wystarczy parę złotych dać, nie wystarczy tylko brać.”

Z tej przyczyny automatycznie przypomniały mi się czasy socjalizmu, kiedy to na festiwalach brylował Zenon Laskowik i Bogdan Smoleń i wielu innych, którzy jeśli zostali przepuszczeni przez cenzurę, to dawali nam dobry, inteligeny kabaret, taki jaki lubię!

Już chyba miałam w domu kolorowy telewizor „Rubin” i się chłonęło wszystko jak gąbka, a potem znało się teksty i piosenki na pamięć.

Te kabarety dawały nam chwilę wytchnienia od skostniałych czasów.

Uwielbiam wracać do piosenki wyśpiewanej przez Bogdana Smolenia, o ludzich smutnych w tramwajach.

Chyba wciąż jesteśmy takim smutnym narodem!

1.
Coś się z narodem dzieje niedobrego,
Nie ma za grosz poczucia humoru ludowego,

Ja was widziałem o świcie w tramwaju,
Bo powracałem luźno sobie z balu,

Zawsze myślałem, że rano w tych tramwajach,
Jest wesoluśko, że radość was upaja,
A tu Garbary, szare mary Tuchobole Zdrój,
Dlaczego? Ludu ty Mój?

To wycie syren i ranne bicie dzwonów,
To najpiękniejsze odgłosy tego domu,
Przez 8 godzin wylegania w tych pierzynach już dość,
Więc skąd ta poranna złość? Tym bardziej, że…

Ref.
Za oknami świta,
Widać, że rozkwita,
Rosną domy z prawej,
Z lewej beton też…

Przecie to jest nasza,
Duma pospolita,
A wy jacyś tacy…
Toż to przecie grzech.

2.
Przez chwilę myślałem: „Może coś się stało?”,
Ale to by nasze polskie radio dawno już podało,

Pisałaby by prasa we wszystkich gazetach na pierwszych stronicach,
No bo jakaż z tego byłaby… tajemnica?

I tak podniecony, już nie wytrzymałem.
Razem z motorniczym, kumplem z partyzantki, tramwaj zatrzymałem.
I jak ten natchniony poeta Horacy zawołałem…
LUDZIE!!! KOCHANI… COŚCIE TACY SMUTNI???
PRZECIE JEDZIECIE DO PRACY!!!

Ref.
Patrzcie…
Za oknami świta,
Widać, że rozkwita,
Rosną domy z prawej,
Z lewej beton też…

Przecie to jest nasza,
Duma pospolita,
A wy jacyś tacy…
Toż to przecie grzech.

Autor: Zenon Laskowik

 

 

 

 

Jeden dzień – ale mi się nazbierało!

Wymyśliłam inny sposób na zupę pomidorową i stwierdzam, że zupa gotowana tym sposobem jest bardzo smaczna.

Nie lubię pomidorowej z koncentratu w słoiczku i wpadłam na pomysł, aby kupić krojone pomidory w puszcze we własnej zalewie „Pudliszki”.

Zabrałam się do ugotowania bulionu (2,5 litra) na skrzydełkach, a kiedy były prawie miękkie, to robiłam tak:

  • dodałam warzywa, a więc marchewkę, seler, por i kilka listków laurowych, oraz kilka ziaren ziela angielskiego z dużą łyżką „Jarzynki”,
  • kiedy warzywa były prawie miekkie sypnęłam 6 garści ryżu i tak trzymałam na gazie do miekkości wszystkiego,
  • w osobnym garnku na maśle przesmażyłam zawartość trzech puszek pomidorów i zredukowałam, aż sos ten trochę zgęstniał,
  • potrakotwałam to blenderem i dodałam do rosołu z miękkim ryżem,
  • następnie zahartowałam śmietanę 18% i dodałam do zupy, a na koniec wsypałam posiekany koper i pietruszkę zieloną.

Zupa wyszła tak dobra, jakbym ją gotowała ze świeżych, pachnących słońcem pomidorów – polecam ten przepis!

 

Na Osi Czasu mojej Córki zauważyłam clip z utworem młodego wokalisty Kamila Bednarka, na którego też głosowałam w X Faktor i też się nie pomyliłam, co do jego talentu.

Jakże się cieszę, że młodzi ludzie tworzą muzę na skalę światową i nie idą na łatwiznę.

Kamil zebrał najzdolnieszych muzyków i wykonawców i utwór nagrany to jedno wielkie „Łał”.

Kto lubi ambitną piosenkę, to niech sam oceni, bo w tym klipie jest wszystko na najwyższym, światowym poziome.

 

Dziś właśnie mija 9 rocznica Katastrofy Smoleńskiej i znowu na tej tragedii robią politykę, co jest cholernie niesmaczne.

Już słyszeliśmy, że mordy zdradzieckie zabiły Kaczyńskiemu brata i na tej tragedii wygrali wybory, ale to nie było tak, że ktoś zabił tych ludzi.

Zabiła ich upartość tego z Żoliborza, który wysłał brata na śmierć, bo akurat zbliżały się wybory.

Kazał lądować i mam nadzieję, że doczekam się treści ostatniego telefonu do prezydenta.

Antek Macierewicz znowu bredzi o zamachu, ale naprawdę było to tak jak na poniższej grafice i nikt mi nie wmówi, że było inaczej!

Niech spoczywają w pokoju bez następnych ekshumacji w poszukiwaniu trotylu.

 

Obraz może zawierać: tekst

I jeszcze odnośnie strajku nauczycieli:

Dostałam na priv!
Mam info z Warmii i Mazur. Tam nauczyciele dostali cynk z kuratorium, że rząd nie jest taki twardy jak próbują pokazać w telewizji. W rzeczywistości są posrani i przerażeni tym strajkiem i tylko liczą na to, że jak zwykle pękniemy. Kuratorium warmińsko-mazurskie ma jasny przekaz, choć nieoficjalny, do nauczycieli: nie rezygnujcie, ci na górze was się naprawdę boją. Przekażcie wszystkim naszym nauczycielom tę wiadomość. Trzymajmy się 👩‍❤‍💋‍👩👏

Dobrnęłam do końca Internetu!

Niżej pisałam, że lubię słuchać wartościowych piosenek, bo bez nich Świat byłby nie taki sam.

Pisałam też, że współczesne piosenki niekoniecznie do mnie trafiają, gdyż są znikomej wartości artystycznej.

Jednak to, co dziś odsłuchałam, to już nie uda mi się „odzobaczyć” i zapomnieć!

Narażę Was więc na coś, co Wami wstrząśnie –  jako i mną wstrząsnęło!

Oto przedstawiam Wam siostry Godlewskie, które chcą zaistnieć na scenie muzycznej i na Święta Bożego Narodzenia wskoczyły do Internetu z kolędą.

Śpiewają tak jak wyglądają i tutaj ja doszłam do końca Internetu, bo niżej już nie można!

Wysłuchanie tego wykonania w aranżacji obu sióstr pozostawiam własnej, świadomej decyzji!

A najgorsze jest to, że obie siostry zapraszane są do telewizji i tak wystąpiły w „Pytaniu na śniadanie”.

Telewizja też się kończy! Jak żyć?

Małgorzata Godlewska skorzystała z okazji i zaśpiewała "Kolorowy wiatr" /TVP /materiał zewnętrzny

 

Prezenterzy "Pytania na śniadanie" podczas rozmowy z siostrami Godlewskimi /TVP /materiał zewnętrzny

Dawnych wspomnień czar

Chyba każdy z nas ma swój ulubiony gatunek muzyczny i często wraca do swoich pozycji z lat młodości.

Ja dość często mam takie chwile, kiedy przypominam sobie dawno nie słyszane piosenki – te z moich młodych lat.

Jeśli piosenka jest melodyjna i można ją sobie pod nosem zanucić i wpada szybko w ucho – to jest już moja!

Wracam do starych przebojów, gdyż współczesne piosenki rzadko mi się podobają ze względu na infantylne teksty – bez większej głębi.

Już prawie nikt nie śpiewa w Polsce jak Irena Santor, Zdzisława Sośnicka, czy też Michał Bajor i można tak wymieniać tych wspaniałych, utalentowanych wykonawców z duszą!

Niestety, ale powoli Oni od nas odchodzą i na szczęście zostawiają swój dorobek artystyczny.

7 stycznia 2018 roku odeszła od nas francuska piosenkarka – France Gall, której piosenki uwielbiam.

Niech spoczywa w spokoju i szkoda, wielka szkoda! [*]

 

Nie żyje France Gall, zwyciężczyni Eurowizji w 1965 r. Miała 70 lat. Na zdjęciu – clip z roku 1964.

Nie żyje France Gall, zwyciężczyni Eurowizji w 1965 r. Miała 70 lat. Na zdjęciu – clip z roku 1964. Fot. screen ze strony YouTube.com/ Narek Tiraturyan.

1965 roku wygrała Konkurs Piosenki Eurowizji – zwycięski utwór napisał dla niej Serge Gainsbourg. Po długiej walce z chorobą, w wieku 70 lat, zmarła France Gall, jedna z najważniejszych piosenkarek we Francji. Jej piosenki są doskonale znane na całym świecie, także w Polsce.

Ten przebój zaśpiewała w roku 1987, gdy miała 40 lat. Piosenkę „Ella, elle l’a” znają chyba wszyscy – nie tylko we Francji, w Polsce też.

Tę piosenkę, która podbiła listy przebojów w całej Europie, dla France Gall napisał jej mąż, również piosenkarz, Michel Berger. Z kolei utwór „Poupée de cire, poupée de son”, z którym w 1965 r. wygrała w Neapolu Konkurs Piosenki Eurowizji, napisał dla niej sam Serge Gainsbourg. France Gall miała wówczas zaledwie 18 lat! Reprezentowała wtedy jednak nie Francję, lecz Luksemburg.

France Gall zmarła w niedzielę, 7 stycznia 2018 w Paryżu. Przyczyną śmierci wokalistki były komplikacje po zakażeniu spowodowanym chorobą nowotworową. Kondolencje po śmierci piosenkarki złożył prezydent Francji Emmanuel Macron, dziękując za jej wszystkie piosenki.

France Gall a traversé le temps grâce à sa sincérité et sa générosité. Elle laisse des chansons connues de tous les Français et l’exemple d’une vie tournée vers les autres, ceux qu’elle aimait et ceux qu’elle aidait.