Archiwa tagu: PiS. polityka

Dzieje si臋 z艂o, ale i dobro!

W tym kraju zaczynaj膮 si臋 dzia膰 cuda, bo oto przest臋pca 艂ajza – tfu Mejza zamiast poda膰 si臋 do dymisji, to og艂osi艂 si臋 m臋czennikiem, bo cierpi za swoj膮 parti臋 i musi si臋 jej po艣wi臋ci膰, gdy偶 Kaczy艅ski mo偶e w艂adz臋 straci膰!

Cuda, bo oto zaproszony „go艣膰” wstaje z w贸zka i pokazuje cudowne ozdrowienie za przyczyn膮 przest臋pcy i naci膮gacza na chore dzieci, proponuj膮c pomoc za grub膮 kas臋!

Czego艣 tak obrzydliwego nigdy nie ogl膮da艂am w ci膮gu tych 6 lat, a obrzydliwo艣ci by艂o setki.

Dzisiaj ju偶 naprawd臋 opad艂y maski tego bandyckiego Kaczy艅skiego i jego drani jakich powo艂a艂 do 偶ycia i da艂 im przywileje z naszych pieni臋dzy!

Brzydz臋 si臋 Kaczy艅skim i brzydz臋 si臋 tymi lud藕mi, a tak o tej sytuacji napisa艂 Marek Migalski przed chwil膮:

Marek Migalski

”聽Id膮 na dno. Dlatego b臋d膮 mocno i na o艣lep macha膰 艂apami. Uwa偶ajcie na siebie”

Je艣li Kaczy艅ski postanowi, to wypu艣ci na Polak贸w wojsko i o tym pisa艂am wielokrotnie, bo ten 艣wir jest zdolny do wszystkiego!

Zagl膮da mu strach w oczy i nie cofnie si臋 przed niczym, aby w艂adz臋 utrzyma膰 i dalej robi膰 sw贸j prywatny folwark, bo on jest chory na w艂adz臋!

Dlatego trzyma w obozie takie 艂achudry jak Mejza, ale oby si臋 nie przeliczy艂, kiedy bardziej przyzwoici podnios膮 wewn膮trz bunt!

Gratuluj臋 wyborcom PiS, 偶e popieraj膮 takie 艂achudry i dalej b臋d膮 na nich g艂osowa膰, aby nie straci膰 500+, kt贸re topnieje w oczach, ale tu trzeba umie膰 liczy膰!

W kraju dzieje si臋 strasznie, ale u mnie dzieje si臋 fajnie, bo poma艂u robimy remont w kuchni.

Walczymy trzeci dzie艅 i M膮偶 usun膮艂 ju偶 stare panele, a teraz stawiamy na g艂ad藕 i na kolor 艣cian.

Kiedy艣 to by艂o tak za czas贸w PRL-u, 偶e na jednej 艣cianie mieli艣my boazeri臋, a potem kupi艂am panele, kt贸re co jaki艣 czas zmienia艂y kolor, bo je malowali艣my i tak wysz艂o, 偶e wisia艂y jak policzy艂am – 28 lat.

Teraz po ich zdj臋ciu, kuchnia automatycznie si臋 powi臋kszy艂a, a uk艂ad nowych mebli b臋dzie zupe艂nie inny, bo b臋dziemy mogli pod oknem ustawi膰 ma艂y stoik i krzese艂ka, aby zje艣膰 posi艂ek.

Po tych panelach w 艣cianach jest pe艂no dziur, a wi臋c M je gipsuje, a potem wyg艂adza.

Upar艂 si臋, 偶e zrobi wszystko sam, ale stare panele, stare meble pomogli wynie艣膰 ludzie za op艂at膮!

Jest nawet takie powiedzenie – a kto to s膮 ci dwaj m臋偶czy藕ni prowadz膮cy w贸zek – z艂omiarze!

Nie wiem, kiedy si臋 wyrobimy, ale s膮dz臋, 偶e damy rad臋 do 艣wi膮t ze wszystkim!

Ju偶 s膮 zakupione meble, a jutro mamy odebra膰 zmywark臋, a wi臋c si臋 dzieje!

Wr贸cili艣my do historii, bo pod panelami znalaz艂y si臋 kolory 艣cian sprzed 50 lat by艂ych mieszka艅c贸w, co by艂o zakryte boazeri膮, a tak偶e moje tapety w dzbanuszki kuchenne – ale heca!

Zauwa偶y艂am, 偶e pojawi艂 si臋 u nas taki syndrom spokojno艣ci i nie gnamy w pracach na si艂臋, jak to by艂o kiedy艣.

Je艣li do 艣wi膮t nie zd膮偶ymy, to si臋 艣wiat nie zawali!

鈥濳iedy 艣mieje si臋 dziecko, 艣mieje si臋 ca艂y 艣wiat鈥 – Korczak

Uznano te dzieci za terroryst贸w i wepchni臋to je z powrotem na Bia艂oru艣!

Mordercy po stronie polskiej w nierz膮dzie!

Nie wiem, kto jest autorem tego zdj臋cia, ale widzimy na nim bezbronne dzieci i 偶o艂nierzy z karabinami – na dzieci rozumiecie.

Ja rozumiem, 偶e ten tch贸rzliwy nierz膮d boi si臋 doros艂ych imigrant贸w id膮cych w poszukiwaniu lepszego 偶ycia – uciekaj膮cych przed wojn膮 z rodzinami!

Przecie偶 ju偶 pijak Kami艅ski pokaza艂 Polakom, 偶e to s膮 zoofile, pedofile i zab贸jcy, ale dlaczego oni boj膮 si臋 dzieci?

Janusz Korczak z dzie膰mi poszed艂 na 艣mier膰, ale tego nierz膮du ju偶 nic nie rusza i nawet dzieci s膮 wrogami dla tego pa艅stwa, kt贸re nie wsta艂o z kolan, a pad艂o na pysk z hukiem i ju偶 wszyscy mamy wy艂amane „z臋by” i z b贸lem daje si臋 to wszystko znosi膰.

Gdzie jest ta „franca” Godek, kt贸ra tak broni 偶ycia pocz臋tego i ten debil – „Rzecznik Praw Dziecka!

Wiecie, 偶e kobieta, kt贸ra urodzi艂a dzieci膮tko w 艂azience i to dziecko zmar艂o ma spraw臋 s膮dow膮, a przecie偶 si臋 nie przyczyni艂a?

Nie podano tym dzieciom wody, nie dano kromki chleba, nie zbadano pod wzgl臋dem zdrowia, nie dano im si臋 wyk膮pa膰 i nie zabezpieczono 艣wie偶ych ubra艅 – o nie!

Si艂膮 wpakowano wszystkich do autobusu bez okien, aby nikt niczego nie widzia艂 i wywieziono ich z Micha艂owa na stron臋 bia艂orusk膮 i tak trwa ten ping – pong!

Autobus bez okien, aby nie by艂o wida膰 艣lad贸w jak mawia Agnieszka Holland!

Krzycz臋 wi臋c, 偶e do cholery s膮 dzieci i nie wa偶ne, 偶e nie polskie, a te dzieci nic z艂ego temu 艣wiatu nie zrobi艂y, a wszelkie traktaty i konwencje m贸wi膮 o ochronie dzieci!

Te bydlaki z tego nierz膮du, w coraz to dro偶szych garniturach i butach – spasieni nie maj膮 w sobie ani grama empatii, a przecie偶 te偶 maj膮 rodziny i swoje dzieci!

To si臋 tyczy te偶 偶o艂nierzy pilnuj膮cych granicy, kt贸rzy po s艂u偶bie utulaj膮 do snu swoje dzieci i zastanawiam si臋, czy my艣l膮 o tych dzieciach wywalonych do lasu na mokr膮 traw臋 bez strawy w temperaturze ju偶 bliskiej zero.

Zastanawiam si臋 dlaczego 偶aden z tych 偶o艂nierzy wykonuj膮cych zbrodnicze rozkazy z Warszawy nie postawi si臋 i nie powie – STOP!

Przecie偶 tam musz膮 by膰 ludzie z empati膮 i wra偶liwo艣ci膮, bo wszystkie dzieci nasze s膮, ale chyba jednak NIE!

Wywiezione dzieci umr膮 z wych艂odzenia i g艂odu i wiecie co?

Pisz臋 to po raz drugi, 偶ebym nie spotka艂a si臋 na 偶ywo z wyznawc膮 Kaczy艅skiego i jego re偶imu, bo plun臋 w twarz!

Dzi艣 dosz艂am do wniosku jeszcze takiego, 偶e Polacy milcz膮 na re偶im i na to, 偶e stajemy si臋 krajem autorytarnym ju偶!

Dzieje si臋 tak dlatego, 偶e nie dostrzegaj膮 ju偶 ko艅c贸wki dobrobytu i wci膮偶 im si臋 w dupie przewraca.

Otrze藕wiej膮, kiedy w 偶ycie wejdzie „Nowy Wa艂” i na nie wiele nie b臋dzie ich ju偶 sta膰!

Kiedy za litr benzyny b臋d膮 musieli p艂aci膰 10 z艂otych, ale ju偶 b臋dzie na p贸藕no na bunt!

Dzisiaj An偶ej przyznawa艂 medale paraolimpijczykom, a ta niemowa zwana pierwsz膮 dam膮 dzioba nie otworzy艂a, 偶e tam na trawie umieraj膮 dzieci! Brakuje s艂贸w!

Mo偶e sobie wygl膮da膰 jak milion dolar贸w, a jest NIKIM!

Henryk Sikora

Nazi艣ci wysy艂ali 偶ydowskie dzieci na pewn膮 艣mier膰 do oboz贸w koncentracyjnych. PiS wylapuje dzieci uchod藕c贸w i wywozi je noc膮 na nichybn膮 艣mier膰 do zimnego lasu i rosn膮 PiS-m贸wi s艂upki poparcia. NIC MNIE JU呕 NIE 艁膭CZY Z TYM KRAJEM POZA MIEJSCEM ZAMIESZKANIA.

Ostatnie grzybobranie w tym roku!

Pisa艂am ju偶 o tegorocznych zbiorach grzyb贸w i naprawd臋 mam ich ju偶 sporo, ale postanowili艣my jeszcze raz jecha膰 do lasu, by nazbiera膰 dla C贸rki.

Miastowi, zapracowani, z ma艂ymi dzie膰mi nie zawsze maj膮 czas pojecha膰 do lasu, a wi臋c w domu ponownie pachnie i zostanie im przekazane.

Do lasu, kt贸ry uwielbiamy mamy 40 kilometr贸w w jedn膮 stron臋 i w tym miejscu grzyby s膮 zawsze w okresie grzybobrania.

Jest to聽 Drawie艅ski Park Narodowy i do niego wchodzi膰 nie wolno, ale obok jest las, gdzie mo偶na buszowa膰!

Byli艣my w lesie w po艂udnie i ja zbiera艂am bli偶ej samochodu.

W ci膮gu 30 minut uda艂o mi si臋 zebra膰 ca艂e wiaderko – wiem, wiem, 偶e powinno si臋 wrzuca膰 grzyby do koszyka, ale gdzie艣 nasze kosze przepad艂y z dawnych lat i osta艂 si臋 tylko jeden.

Drepta艂am sobie w k贸艂ko i gdzie si臋 nie obr贸ci艂am, to tam znajdowa艂am podgrzybki rosn膮ce w grupach, a wi臋c szybko mi to posz艂o!

M膮偶 oznajmi艂 mi, 偶e idzie do swojego lasu po prawdziwki, a ja cofn臋艂am si臋 do samochodu, by co艣 zje艣膰 i odpocz膮膰.

W lesie praktycznie ju偶 nie by艂o wida膰 samochod贸w i grzybiarzy, bo w tym roku grzyby obrodzi艂y i ka偶dy si臋 zaopatrzy艂 do woli.

W lesie totalna cisza, s艂o艅ce, nawet ptaki chyba spa艂y, a ja zrobi艂am kilka zdj臋膰 na pami膮tk臋, bo w tym roku pojechali艣my ostatni raz na grzybobranie.

Jednak nie do ko艅ca by艂o tak pi臋knie, bo M膮偶 poszed艂 po te prawdziwki i do艣膰 d艂ugo nie wraca艂, a ja nie wzi臋艂am telefonu.

Wystraszy艂am si臋, 偶e mo偶e zab艂膮dzi艂, a ja zostan臋 w tym lesie do wieczora – tak膮 mia艂am wizj臋!

Usiad艂am na wiaderku na le艣nej drodze i wypatrywa艂am M臋偶a, bo powinien wr贸ci膰 t膮 sam膮 drog膮.

Trwa艂o to chyba z godzin臋, kiedy umiera艂am ze strachu i w ko艅cu pojawi艂 si臋 z oddali – odetchn臋艂am!

Niby wygl膮da na to, 偶e jest to ostatnie grzybobranie, ale w pa藕dzierniku i listopadzie jest jeszcze wysyp zielonek, kt贸re uwielbiamy szuka膰 we mchu!

Te grzyby s膮 smaczne w sosie z cebulk膮!

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, chmura, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, niebo, ro艣lina, tabela, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: chmura, niebo, drzewo, trawa, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, na zewn膮trz, jedzenie i przyroda

 

Ju偶 nabili strzelby, aby zabi膰 23 tysi膮ce dzik贸w!

9 lat temu te dranie zorganizowali wypraw臋 samolotem do Katynia, bo zbli偶a艂y si臋 wybory.
Wypraw臋 zorganizowali tak niechlujnie, 偶e samolot spad艂 w Smole艅sku we mgle聽 i zgin臋艂o 96 os贸b na czele z Prezydentem i jego 偶on膮.
Potem na tej katastrofie doszli do w艂adzy w 2015 roku i tak ju偶 rz膮dz膮 3 lata zamieniaj膮c Polsk臋 w ruin臋!
Kiedy dorwali si臋 do w艂adzy, to zacz臋li wycina膰 nasze dobro narodowe, czyli Puszcz臋 Bia艂owiesk膮.
Wycinali nie tylko chore drzewa, ale i stuletnie d臋by i ca艂a, normalna Polska op艂akiwa艂a te drzewa.
Potem dorwali si臋 do Stadniny Koni w Janowie i doprowadzili j膮 do stanu tak mrocznego, 偶e znowu ca艂a, normalna Polska p艂aka艂a, bo tylko koni 偶al.
Nast臋pnie ustalili, 偶e w grobach smole艅skich b臋d膮 szukali trotylu i zacz臋li niepokoi膰 zmar艂ych, ale tak偶e ich rodziny, kt贸re nie godzi艂y si臋 na ekshumacje! Rodziny przegra艂y i prze偶ywa艂y nast臋pn膮 偶a艂ob臋!
Jest to banda, kt贸ra lubi tapla膰 si臋 we krwi i kocha grzeba膰 w grobach, a wszystko dla swoich n臋dznych cel贸w, aby tylko utrzyma膰 w艂adz臋, kt贸ra po trzech latach wymyka si臋 im z r膮k.
Ju偶 nie chce mi si臋 pisa膰 o zniszczeniu Trybuna艂u Konstytucyjnego, 艂amaniu Konstytucji, S膮du Najwy偶szego i upolitycznieniu Policji, Wojska Stra偶y Po偶arnej.
Ma艂o jest im krwi i zarz膮dzili w ca艂ej Polsce odstrza艂 zwierzyny, a wi臋c dzik贸w, 偶ubr贸w, bo nie znaj膮 si臋 na niczym i lubi膮 wci膮偶 macza膰 swoje 艂apy we krwi.
Od soboty b臋d膮 strzela膰 do ci臋偶arnych loch i do ma艂ych dziczk贸w, bo dla nich nie ma 偶adnej 艣wi臋to艣ci i kompletnie si臋 nie znaj膮 na profilaktyce i m膮drych odstrza艂ach, a wi臋c zabij膮 23 tysi膮ce sztuk tego po偶ytecznego dla las贸w zwierz臋cia.
Je艣li zabij膮 偶ubry i dziki, to wezm膮 si臋 za sarny, jelenie i wilki i nie zostanie w polskich lasach kamie艅 na kamieniu, a oni b臋d膮 zlizywa膰 z uwielbieniem krew ze swoich 艂ap morderc贸w i dobrze na tym zarobi膮!
Nie jestem przyrodnikiem, ani biologiem, ale wiem, 偶e w przyrodzie wszystko jest potrzebne, bo si臋 uzupe艂nia i je艣li zabraknie jakiego艣 gatunku, to przyroda wariuje i dziej膮 si臋 rzeczy niepo偶膮dane, a wi臋c powstaje chaos.
O tym pisze Adam Mazgu艂a, a potem jest artyku艂 o tym jak Chi艅czycy wytrzebili wr贸ble, a potem zala艂a ich szara艅cza, kt贸ra z偶ar艂a im uprawy!
W przyrodzie wszystko jest potrzebne i je艣li cz艂owiek w ni膮 ingeruje, to najcz臋艣ciej przegrywa!
Powstaje pytanie o co w tym chodzi, bo je艣li nie wiadomo o co, to chodzi o kas臋,a wi臋c kto na tym zarobi, bo chyba za ka偶d膮 zabit膮 sztuk臋 my艣liwy zgarnie 600 z艂otych!
Masakra, eksterminacja, holokaust!

Adam Mazgu艂a

PiS marzy o zapisaniu si臋 w historii Polski i tworzy nowy rozdzia艂 r贸wnie偶 w dziejach ziemi.

Najpierw PiS wybije dziki, potem drapie偶niki, kt贸re nie b臋d膮 si臋 mia艂y czym 偶ywi膰 i zaatakuj膮 zwierz臋ta domowe. Nast臋pnie wytn膮 lasy, bo larwy owad贸w, kt贸re by艂y po偶ywieniem dzik贸w opanuj膮 lasy. Potem wybij膮 te zwierz臋ta, kt贸re nie b臋d膮 mog艂y schowa膰 si臋 do lasu, bo ich nie b臋dzie i wyjd膮 na drogi, do miast roznosz膮c zagro偶enie dla ruchu i zdrowia ludzi鈥

Tak wygl膮da „czynienie sobie ziemi poddanej”, kt贸re to stwierdzenie jest g艂贸wnym motorem dzia艂ania ludzi demolki, zniszczenia i ot臋pienia, kt贸rych ojcem chrzestnym jest by艂y minister Szyszko i jego rydzykowi wyznawcy.
Tak tworzymy histori臋 naszej planety, na kt贸rej nied艂ugo nie da si臋 偶y膰, bo ludzie zniszcz膮 jej faun臋 i flor臋.

PiS marzy o zapisaniu si臋 w historii Polski i tworzy nowy rozdzia艂 r贸wnie偶 w dziejach ziemi.

Adam Mazgu艂a

60 lat temu Chi艅czycy wypowiedzieli wojn臋 wr贸blom. Zap艂acili za to bardzo wysok膮 cen臋…

Natury tak 艂atwo ujarzmi膰 si臋 nie da i cz艂owiek od zarania dziej贸w musi boryka膰 si臋 z paskudztwami niszcz膮cymi nasze uprawy, lasy czy przydomowe ogr贸dki.聽


W latach 50. wielki przyw贸dca chi艅skiego ludu 鈥 Mao Zedong zapragn膮艂 udowodni膰 艣wiatu, 偶e owszem 鈥 mo偶na odnie艣膰 zwyci臋stwo w walce ze szkodnikami, ale potrzebna do tego jest solidarno艣膰 narodu. G艂owa Chi艅skiej Republiki Ludowej zakasa艂a wi臋c r臋kawy i posz艂a na wojn臋 z鈥 wr贸blami.

Wielki Skok Naprz贸d 鈥 tak膮 nazw膮 ochrzczony zosta艂 cykl gospodarczych reform, kt贸re przeprowadzono w latach 1958 -1962. Wed艂ug plan贸w Mao w tak kr贸tkim czasie Chiny mia艂y przej艣膰 drog臋 od prymitywnego kraju rolniczego do przemys艂owej pot臋gi, z kt贸r膮 liczy膰 si臋 winny wszystkie 艣wiatowe imperia.

Jednym z pierwszych krok贸w w ramach tego projektu by艂a tzw. 鈥濳ampania przeciwko Czterem Szkodnikom鈥. Pierwszym z wrog贸w, kt贸rego nale偶a艂o wyeliminowa膰 by艂 komar 鈥 bestia odpowiedzialna za roznoszenie malarii. R贸wnocze艣nie na innych frontach mia艂a si臋 odby膰 walka ze szczurami i muchami. Ostatnim z wrog贸w chi艅skiego narodu by艂 wr贸bel.
Autor tego planu – Mao, kt贸ry absolutnie nie zna艂 si臋 na mechanizmach zachodz膮cych w przyrodzie, polega艂 na rachunkach chi艅skich uczonych. A ci wykalkulowali sobie, 偶e ka偶dy wr贸bel pa艂aszuje 4,5 kilograma nasion rocznie, a ka偶dy milion tych ptak贸w pozbawia jedzenia ok. 60 tysi臋cy os贸b!

Takie rachunki zrobi艂y na przyw贸dcy ogromne wra偶enie i utwierdzi艂y go w przekonaniu, 偶e ma艂y ptaszek jest wrogiem ludu i nale偶y si臋 go jak najszybciej pozby膰. Ponadto sama idea poskramiania natury bardzo dobrze wpasowywa艂a si臋 w komunistyczn膮 ideologi臋. Sam Marks przecie偶 g艂osi艂, 偶e 艣rodowisko naturalne powinno by膰 w pe艂ni wykorzystywane i zmieniane dla ludzkich potrzeb.

Pierwszym krokiem walki by艂a machina propagandowa. Nale偶a艂o przecie偶 wyt艂umaczy膰 Chi艅czykom z jak膮 to straszliw膮 besti膮 maj膮 do czynienia. Ka偶dy obywatel mia艂 misj臋 bezwzgl臋dnego t臋pienia wr贸bli. Do ptak贸w strzelano, truto je i niszczono ich gniazda. Opr贸cz tego szkodniki trzeba te偶 by艂o p艂oszy膰 i nie dopuszcza膰, aby te zazna艂y cho膰 chwili wytchnienia. W ruch posz艂y b臋bny, a ka偶da chi艅ska pani domu mia艂a pod r臋ka garnek i chochl臋, aby w razie pojawienia si臋 wr贸bla m贸c przestraszy膰 go dono艣nym ha艂asem. Wiele ptak贸w pad艂o z wyczerpania. Dzi艣 szacuje si臋, 偶e w wyniku kampanii Mao u艣miercono setki milion贸w zwierz膮t, kt贸re zgodnie z tym co m贸wi艂y media 鈥 wy偶era艂y nasiona z p贸l uprawnych i dopuszcza艂y si臋 rabunk贸w jedzenia ze spichlerzy.

Na obrze偶ach miast postawiono setki tysi臋cy strach贸w na wr贸ble, powo艂ano te偶 specjalne boj贸wki odpowiedzialne za tropienie i zabijanie ptak贸w. Miejskie parki, skwerki i cmentarze sta艂y si臋 miejscami tzw. 鈥瀢olnego ognia鈥, gdzie dokonywano prawdziwych jatek przeprowadzanych na szukaj膮cych schronienia wr贸blach.

W tej historii pojawia si臋 te偶 polski w膮tek. Dochodzi艂o do tego, 偶e zaszczute przez mieszka艅c贸w Pekinu ptaki szuka艂y schronienia na parapetach i dachach budynk贸w nale偶膮cych do zagranicznych misji dyplomatycznych. Urz臋dnicy ambasady Polski w Pekinie nie zgodzili si臋 wpu艣ci膰 na jej teren t艂umu obywateli, kt贸rzy przez p艂ot zobaczyli watah臋 kryj膮cych si臋 na terenie plac贸wki wr贸bli. Rozw艣cieczeni Chi艅czycy otoczyli wi臋c budynek i zacz臋li t艂uc w b臋bny, talerze i garnki.

Po dw贸ch dniach nieustannego ha艂asowania ci膮gle p艂oszone ptaki pad艂y z wycie艅czenia. Do akcji musieli wej艣膰 polscy pracownicy ambasady, kt贸rzy 艂opatami pozbywali si臋 tysi臋cy zdech艂ych zwierz膮t walaj膮cych si臋 na ca艂ym, nale偶膮cym do plac贸wki, terenie.

Niech nikt nie wa偶y si臋 twierdzi膰, 偶e z natur膮 nie da si臋 wygra膰! – te s艂owa m贸g艂by powiedzie膰 Mao, kiedy to w kr贸tkim czasie, dzi臋ki narodowemu ruszeniu, wr贸bla mo偶na by艂o ju偶 uzna膰 za gatunek w Chinach wymar艂y.

Rado艣膰 ze zwyci臋stwa nie trwa艂a jednak zbyt d艂ugo. W kwietniu 1960 roku, na pocz膮tku sezonu wysiew贸w, chi艅scy przyw贸dcy zorientowali si臋, 偶e do diety wyt艂uczonych w pie艅 ptak贸w nie zalicza艂y si臋 jedynie ziarna, ale tak偶e i insekty. W szczeg贸lno艣ci za艣 鈥 szara艅cza. Kilka pestek wydziobywanych z p贸l przez ptasiego 鈥瀢roga narodu鈥 by艂o doprawdy nisk膮 cen膮 w por贸wnaniu z ilo艣ci膮 owad贸w, kt贸re zwierz臋 to zjada艂o.
Dopiero teraz zdecydowano si臋 dokona膰 sekcji zw艂ok jednego z u艣mierconych wr贸bli. Okaza艂o si臋, 偶e 75% zawarto艣ci jego 偶o艂膮dka to insekty! Ups…

Kiedy Chi艅czycy pozbyli si臋 naturalnego wroga szara艅czy, w ci膮gu kilku tygodni wiosny populacja tych szkodnik贸w by艂a przeogromna.
Dopiero teraz Mao zorientowa艂 si臋, jakim strza艂em w stop臋 by艂o wprowadzenie w 偶ycie rozporz膮dzenia o t臋pieniu wr贸bli. Natychmiast kaza艂 zaprzesta膰 ich zabijania i skupi膰 si臋 na akcjach wymierzonych przeciwko pluskwom.
Za p贸藕no ju偶 by艂o na jakikolwiek ratunek 鈥 plagi owad贸w zaatakowa艂y pola. W szczeg贸lno艣ci za艣 upodoba艂y sobie uprawy ry偶u.

Pozbawione naturalnego wroga owady mno偶y艂y si臋 na pot臋g臋. Stoj膮c w obliczu naturalnej kl臋ski, rz膮d Chin podj膮艂 desperackie pr贸by ratowania sytuacji. Zacz臋to sprowadza膰 wr贸ble ze Zwi膮zku Radzieckiego licz膮c na to, 偶e importowane ptasz膮tka szybko uporaj膮 si臋 z problemem. Nic z tego 鈥 uprawy zosta艂y ju偶 przetrzebione. Pewne by艂o ju偶 tylko jedno 鈥 w najbli偶szym czasie Chi艅czycy nie b臋d膮 mieli co w艂o偶y膰 do garnk贸w (tych samych, kt贸re jeszcze niedawno s艂u偶y艂y za 鈥瀊臋ben鈥 przydatny do p艂oszenia wr贸blowej zarazy).

Dziesi膮tki milion贸w ludzi skazanych zosta艂o na g艂贸d – nie maj膮c dost臋pu do po偶ywienia Chi艅czycy jedli traw臋, truj膮ce grzyby i kor臋 z drzew. Wed艂ug oficjalnych, chi艅skich raport贸w z powodu niedo偶ywienia zmar艂o 15 milion贸w os贸b. Wiadomo jednak, 偶e dane te by艂y znacznie zani偶one.聽Dzi艣 szacuje si臋, 偶e ilo艣膰 zgon贸w b臋d膮cych nast臋pstwem fatalnej decyzji komunistycznych w艂adz, waha艂a si臋 pomi臋dzy 45 a nawet 78 milionami!

Przez ponad 50 lat temat ten w Chinach uchodzi艂 za tabu. Tym bardziej, 偶e jednym z przykrych efekt贸w g艂odu by艂y do艣膰 cz臋ste przypadki kanibalizmu w艣r贸d najubo偶szych rodzin. Tysi膮ce ludzi zosta艂o zabitych i zjedzonych.
Ostateczne zwyci臋stwo w tej wojnie natury z ludzk膮 ignorancj膮 odni贸s艂 wi臋c zdziesi膮tkowany, um臋czony i sfatygowany wr贸bel.

 

A gdyby to Jaros艂aw zgin膮艂?

Kiedy rodz膮 si臋 bli藕niaki, to od samego pocz膮tku jest to bardzo specificzna wi臋藕.

Podobno jak jeden jest g艂odny, to drugi zaraz zaczyna te偶 rycze膰, 偶e jest te偶 g艂odny i matka musi je karmi膰 piersi膮 razem.

Podobno jak jednego boli kolano, to drugi te偶 si臋 na to skar偶y, ale mo偶e to s膮 tylko plotki.

Jadwiga Kaczy艅ska urodzi艂a ich dw贸ch i tu powy偶sza teoria si臋 zgadza, bo Lech i Jaros艂aw mieli ze sob膮 zawsze bardzo siln膮 wi臋偶, cho膰 ich charaktery by艂y skrajnie r贸偶ne.

Lech to taka mama艂yga, kt贸ra wszystkiego si臋 w 偶yciu ba艂a, a Jaros艂aw przebojowy i mia艂 ogromny wp艂yw na brata i apetyt na w艂adz臋.

Podobno Lech wcale nie chcia艂 istnie膰 w polityce, bo wola艂 偶y膰 spokojnie, wed艂ug swoich zamierze艅 i marze艅.

Jego brat, to istny brutal i za wszelk膮 cen臋 chcia艂 zaistnie膰 w polityce i mie膰 na ni膮 sw贸j wp艂yw.

Lech si臋 o偶eni艂 i bez swojej Marii by nie istnia艂, bo tylko ona mia艂a na niego wp艂yw i si臋 bardzo kochali, ale Jarkowi to przeszkadza艂o i kaza艂 bratu wystartowa膰 w wyborach na prezydenta.

Lech wygra艂, ale ta rola mu mocno ci膮偶y艂a, ale jak brat bli藕niak kaza艂, to nie mia艂 innego wyj艣cia.

Musia艂 si臋 po偶egna膰 ze spokojnym 偶yciem, ale mia艂 to szcz臋艣cie, 偶e mia艂 u boku 偶on臋 Mari臋.

Czasami ta funkcja mu przeszkadza艂a i posi艂kowa艂 si臋 „ma艂peczkami” w celu zredukowania stresu.

Jarek kaza艂 lecie膰 do Katynia, to polecia艂 i z powodu bylejako艣ci zgin膮艂 w katastrofie.

I tu zacz膮艂 si臋 horror聽 dla Polski, bo musieli艣my prze偶y膰 fanaberie Jaros艂awa z miesi臋cznicami i w ko艅cu doczekali艣my si臋 pominka byle jakiego, zastraszonego prezydenta.

Jakie to smutne, 偶e na cokole stoi Lech bez 偶ony, bez kt贸rej nie potrafi艂 偶y膰.

I tylko go艂臋bie b臋d膮 mia艂y gdzie 艣wini膰, a Jaros艂aw i tak nie zag艂uszy swojego sumienia, 偶e spowodowa艂 艣mier膰 brata, bratowej i innych bior膮cych udzia艂 w tym pazernym locie.

Okazuje si臋, 偶e Jadwiga Kaczy艅ska urodzi艂a M艣cis艂awa i Dobros艂awa i gdyby, to Jaros艂aw zgni膮艂 w Smole艅sku, a nie Lech, to mieliby艣my w Polsce spok贸j, 艂ad i praworz膮dn膮膰, a tak mamy anarchi臋 i faszyzm!

 

Postawili go takiego samotnego w samotnym miejscu.
Zapomniano o 偶onie – Pani Marii i kto mu teraz kanapki przyniesie w reklam贸wce i poprawi krawat?
Przecie偶 nie istnia艂 bez 偶ony!
Kto mu teraz kupi s艂ynne ma艂peczki?
Zostawili go na pastw臋 go艂臋bi!

Znalezione obrazy dla zapytania kaczy脜聞ski z 脜录on脛聟 w juracie

 

Znalezione obrazy dla zapytania kaczy脜聞ski z 脜录on脛聟 w juracieZnalezione obrazy dla zapytania kaczy脜聞ski z 脜录on脛聟

Znalezione obrazy dla zapytania kaczy脜聞ski z 脜录on脛聟

Znalezione obrazy dla zapytania kaczy脜聞ski z 脜录on脛聟

Znalezione obrazy dla zapytania kaczy脜聞ski z 脜录on脛聟

Oni ponownie zag艂osuj膮 na PiS!

Znalezione obrazy dla zapytania pisowcy

 

M贸j kolega wirtualny wybra艂 si臋 w swoje, dawne strony, gdzie si臋 wychowywa艂.

Ot tak sobie zrobi艂 Dzie艅 Dziecka, aby zobaczy膰 jak to teraz wszystko wygl膮da i czytamy:


 

„No .. dzisiaj to by艂 m贸j dzie艅 powrotu do przesz艂o艣ci..;mysli;.
Wybra艂em si臋 ja bowiem na wie艣 , do miejsc gdzie sp臋dza艂em wakacje jako ma艂y ch艂opiec na 艂onie Natury, nad rzeczk膮 z kt贸rej mo偶na by艂o pi膰 wod臋, po艣r贸d drzew i z bogactwem rybek..
A tam inny 艣wiat i gdyby mnie tam nagle przeniesiono to nie zgad艂 bym gdzie jestem, bo tam gdzie聽by艂y polne drogi i stare cha艂upy – nowoczesne domy z mediami i ogrodami po艣r贸d trawnik贸w pe艂nych egzotycznych iglak贸w, a na zewn膮trz asfaltowe arterie i chodniki z kostki..
I tylko szkoda 偶e m贸j strumyk z brzegami obro艣ni臋tymi niezapominajkami na niebiesko
gdzie koszykiem 艂owi艂em ryby – to ju偶 wybetonowany kana艂 w kt贸rym rybki nie u艣wiadczysz.聽.;smutek;.
Ale infrastruktura szokuj膮ca i tam gdzie by艂 przejazd z szlabanami na korb臋 i wiecznie pijanym dr贸偶nikiem
– … dwupoziomowy tunel – NA WSI!!!
SZOK…聽.;shocked:.
Rozmawia艂em z miejscowymi i to wszytko powsta艂o za czas贸w PO, bo od 2,5 roku nie robi si臋 nic, ale i tak聽b臋d膮 g艂osowa膰 na PiS, bo PIS rozdaje pieni膮dze i jest pobo偶ny!!聽.:oklaski:.
Poza tym to przesympatyczni i go艣cinni ludzie…dop贸ki nie porusza膰 spraw religii i polityki, bo te s膮 ju偶 zaklepane!!聽.:0belay:.
S膮 zdesperowani nigdy wi臋cej nie dopu艣ci膰 do w艂adzy Tuska, za to co zrobi艂 z PROFESOREM Lechem Kaczy艅skim聽(we sp贸艂ce z Putinem!)聽.;34;.
I z kim tam mog艂em dyskutowa膰 – jak jest ich 1 babcia, troje dzieci z ma艂偶onkami – czyli 6, oraz sze艣cioro pe艂noletnich wnuk贸w:
– razem13 doros艂ych os贸b w tej jednej rodzinie i WSZYSCY KOCHAJ膭 PIS bo ksi膮dz tak kaza艂, a Bogu nie wolno si臋 sprzeciwia膰.聽.;34;.聽Tak zosta艂 wychowany nawet i 19-letni wnuk i tego si臋 b臋d膮 trzyma膰!!聽.:dziadek:.
Jakie szanse ma M脫J JEDEN G艁OS PRZY ICH TRZYNASTU??聽.;smutek;.
By艂em przera偶ony s艂uchaj膮c ich, bo wida膰 by艂o 偶e聽to DOBRZY LUDZIE, kt贸rzy jednak tak jak w Boga – wierz膮 w Jaros艂awa, bo wg nich ten wie co robi i Opatrzno艣膰 boska go zes艂a艂a..聽.;kaplan;.
AMEN”

Macki pisowskie w moim mie艣cie!

W艣r贸d ptak贸w wielkie poruszenie – tfu – mieszka艅c贸w mojego miasteczka.

Od kilku dni posz艂a fama po mie艣cie, 偶e odwiedzi nas – no kto?

Prezydent RP wraz z ma艂偶onk膮 nas odwiedzi i fama okaza艂a si臋 prawd膮!

Prezydent RP Andrzej Duda w Choszcznie!
W najbli偶szy poniedzia艂ek 19 marca 2018 roku nasze miasto odwiedzi Prezydent RP Andrzej Duda z ma艂偶onk膮. Wizyta ta ma zwi膮zek z projektem „Nutki dla Ojczyzny” kt贸rym zainteresowa艂 si臋 Prezydent RP.
Oficjalnie na stronie Prezydenta RP zapowiedziano 偶e o godz. 15:30 Prezydent Andrzej Duda spotka si臋 z mieszka艅cami w Hali Sportowej przy Publicznym聽Gimnazjum w Choszcznie. Podczas spotkania planowane jest wyst膮pienie Prezydenta RP.

Ludzie si臋 g艂owili, po co nas i dlaczego chce odwiedzi膰 tak wysoki urz臋dnik Polski i to nie latem, kiedy nasze miasto jest pi臋kne, zielone, a pod koniec zimy, gdy miasto jest szare!

Niekt贸rzy mieli nadziej臋, 偶e mo偶e sypnie groszem, bo u nas jezdnie i chodniki s膮 dziurawe i nie jeden na tych dziurach straci艂 co najmniej obcas od buta.

Wiadomym jest, 偶e wszystkie w艂adze maj膮 swoje aktywa i pasywa i te偶 wielk膮 dziur臋 w bud偶ecie, a wi臋c kasy na reparacje i remonty jest brak.

Niestety, ale ta wizyta nie 艂膮czy si臋 z ratowaniem bud偶etu miasta, a z wys艂uchaniem wyst臋pu „Nutki patriotyczne”, kt贸re dadz膮 wyst臋p na sali gimnastycznej by艂ego Gimnazjum.

Nie obawiam si臋 wyst臋pu dzieci, gdy偶 s艂ysza艂am i s膮 pi臋knie przygotowane, ale obawiam si臋 tego przem贸wienia Prezydenta.

A co b臋dzie jak chlapnie, 偶e Choszczno jest pod zaborami i jako Ziemie Odzyskane jeste艣my tylko pozornie i wci膮偶 nale偶ymy do Niemc贸w?

W zwi膮zku z t膮 arcy wa偶n膮 wizyt膮 nasze W艂adze przychyli艂y si臋 natychmiast do ustawy dekomunizacyjnej i wydano dekret o rozbi贸rce pomnika Wdzi臋czno艣ci Armii Radzieckiej.

Przyjecha艂 ci臋偶ki sprz臋t i pracownicy z m艂otami, wiertarkami i kilofami i zacz臋li wali膰 w ten zro艣ni臋ty z miastem pomnik, aby tylko nie narazi膰 si臋 Prezydentowi i jego niemej ma艂偶once.

Pomnik tak korzeniami wr贸s艂 w ziemi臋 naszego miasta, 偶e mocno si臋 nam臋czono, aby go zdemontowa膰. Dopiero pod koniec dnia to si臋 uda艂o.

Ludzie starsi pisz膮 na moim fan – page, 偶e szkoda, 偶e to wstyd dla w艂odarzy, bo pomnik ten, to nasza historia.

M艂odzi krzycz膮 u mnie na stronie, 偶e precz z komun膮 i b膮d藕 tu m膮dry.

Powstaje pytanie, co w艂odarze obiecali Prezydentowi i mi si臋 wydaje, 偶e w tym miejscu powstanie pomnik – potworek nast臋pny Lecha Kaczy艅skiego.

Przecie偶 Prezydent nie przyjedzie do nas tylko pos艂ucha膰 pie艣ni patriotycznych, a pewnie po to, aby wynegocjowa膰 co艣 dla Prezesa Kaczy艅skiego.

Napisz臋 moje podsumowanie na te pod艂e czasy, a wi臋c:

„Ha ha ha – komedia!
Dali 500+ i potem d艂ugo, d艂ugo nic, a teraz daj膮 sobie i bior膮 sobie!
Pogratulowa膰 temu suwerenowi, kt贸ry godzi si臋 na to – jaki kur…wski chaos jest w Polsce!
Jest duszno, 艣mierdz膮co i nieuczciwie i 艣miesznie! 馃槮

 

 

 

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj臋cie u偶ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

To m艂odzi ludzie poka偶膮 rz膮dz膮cym 艣rodkowy palec!

W zwi膮zku ze 艢wi臋tem Kobiet i Dniu M臋偶czyzny pozwolili艣my sobie z M臋偶em na obiad聽 w innym mie艣cie.

Stoi sobie taki bar niepozorny, tu偶 przy drodze, gdzie ch臋tnie tu jadaj膮 kierowcy Tir贸w i ci, kt贸rzy pracuj膮 w Niemczech, bo st膮d maj膮 blisko do granicy.

Od jakiego艣 czasu i my tam jadamy, bo obiady s膮 smaczne – takie domowe.

Obs艂uga jest przemi艂a i nie czeka si臋 d艂ugo na obs艂ug臋 i tak ja zam贸wi艂am sobie zup臋 pieczarkow膮, a M膮偶 – kapu艣niak.

Na drugie danie by艂 sznycel z sadzonym jajkiem, a do tego pyszne, pachn膮ce ziemniaki i czerwone buraczki.

Porcje s膮 dla mnie za du偶e, 偶e ci臋偶ko, to w siebie wcisn膮膰. Na drugi raz zam贸wi臋 porcj臋 jak dla dziecka ha ha.

Kiedy wyje偶d偶ali艣my, to min臋li艣my w moim mie艣cie kilka market贸w, a pod nimi ani jednego samochodu, bo przecie偶 mamy nowe rz膮dy, kt贸re zamkn臋艂y Polakom sklepy.

Taki widok wprawi艂 mnie w nie najlepszy humor, bo przypomnia艂y mi si臋 czasy socjalistyczne. Moje miasto dzi艣 umar艂o!

Troszk臋 zwiedzili艣my to miasteczko i stwierdzi艂am, 偶e jest zadbane i wida膰 w nim du偶e pieni膮dze z Unii Europejskiej.

Maj膮 艣liczny ko艣ci贸艂, prawie taki sam jaki jest w moim mie艣cie – patrz drugie i trzecie zdj臋cie ko艣cio艂a i bramy wjazdowej – bodaj偶e z XIV wieku.

Rz膮dz膮cy zamkn臋li Polakom sklepy, aby mieli czas dla Boga i Rodziny!

Jad膮c z powrotem wypatrywa艂am te spaceruj膮ce Rodziny, a pogod臋 mieli艣my dzi艣 cudn膮 – Wiosna!

Na moich zdj臋ciach nie ma Rodzin i spacerowicz贸w, bo to nie czasy komuny.

Teraz ludzie inaczej sp臋dzaj膮 wolny czas, bo jak偶e cz臋sto przed komputerem i dzieci te偶.

Puste ulice i park u mnie, bo i tam byli艣my wypatrywa膰 tych spaceruj膮cych Rodzin – pustki moi drodzy.

Na jednym ze zdj臋膰 uchwyci艂am m艂odzie偶, kt贸ra chwyci艂a za klamk臋 w sklepie „呕abka” i niestety, ale sezam si臋 nie otworzy艂.

Widzia艂am, 偶e byli w艣ciekli i nie wa偶ne, co chcieli kupi膰, a po d艂u偶szej dyskusji poszli do sklepu „Alkohole 24 h”.

Tak sobie pomy艣la艂am, 偶e my starzy sobie doskonale poradzimy z zamkni臋tymi sklepami, bo jeste艣my zorganizowani i pragmatyczni.

M艂odzie偶 dostanie „w艣ciku”, bo byli wychowani w systemie, kiedy o ka偶dej porze dnia i nocy mogli te swoje zakupy zrobi膰.

Nie zrozumiej膮 tego zakazu, 偶e po chipsy b臋d膮 musieli zapyla膰 na stacj臋 benzynow膮 i po pifko te偶.

Wychowani w czasach rz膮d贸w PO, kiedy sklepy sta艂y otworem mniemam, 偶e w nast臋pnych wyborach poka偶膮 PiS palec 艣rodkowy. PiS zakaza艂 im w臋dr贸wki po galeriach, gdzie nie b臋d膮 mogli ju偶 kupi膰 w niedziel臋 d偶ins贸w, modnego obuwia, czy te偶 zje艣膰 w galerii –聽 lod贸w.

To m艂odzi roz艂o偶膮 tych cwaniak贸w na 艂opatki!

Zamykaj膮c ludziom sklepy, nie zap臋dzicie ich do ko艣cio艂a, a druga sprawa ile ludzi zarobi mniej, albo b臋d膮 musieli zamkn膮膰 biznes!

Niech mi kto艣 przypomni kiedy to sprzedawcy, kasjerzy strajkowali?

Ja wiem, 偶e do Szczecina w niedziel臋 zje偶d偶ali do galerii Niemcy i tam zostawiali du偶e pieni膮dze, kt贸re przez Kaczy艅skiego stracili艣my!

Dobra zmiana zrobi艂a Polsk臋 w banana!

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

 

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

Zdj臋cie u偶ytkownika El偶bieta Maria Saga.

 

„Pickonstrukcja” Kaczy艅skiego

Znalezione obrazy dla zapytania minister rota

艢wiat wstrzyma艂 oddech, bo dzisiaj – w samo po艂udnie w Polsce – odby艂a si臋 „pickonstrukcja” rz膮du!聽

Prezes Kaczy艅ski bawi艂 si臋 w swojej siedzibie sreberkami i jednych w nie pozawija艂, a drugich uwolni艂 i聽 sumuj臋:

Pierwsza rado艣膰 to taka, 偶e szkodnik Szyszko zosta艂 odwo艂any, bo to on zdemolowa艂 nasze lasy i kaza艂 strzela膰 do naszych, polskich zwierz膮t. Osta艂 mu si臋 tylko s艂oik z drukarzem!

Druga rado艣膰, to taka, 偶e Antoni si臋 nie obroni艂 i wylecia艂 z MON.

Nikt nie wie na jak d艂ugo zosta艂 schowany, ale p贸ki, co nie b臋d臋 s艂ysza艂a jego uroje艅.

Trzecia rado艣膰 to taka, 偶e Minister od San Escobar nareszcie nie b臋dzie o艣miesza艂 Polski w 艣wiecie.

Jest jednak co艣, co mnie zasmuci艂o i to jest wej艣cie B艂aszczaka na miejsce Macierewicza!

B艂aszczak nie zna si臋 na niczym i dalej b臋dzie powiela艂 po Macierewiczu dewastacj臋 naszego wojska i obawiam si臋, 偶e jutro – na kolejnej miesi臋cznicy wystawi wojsko w Warszawie –聽 zamiast Policji!

Paradoksem jest, 偶e JOJO – Brudzi艅ski od kradzie偶y Adidas贸w stan膮艂 na czele Policji! 馃榾

Jednak dlaczego nikt nie m贸wi, 偶e wszyscy – nowo powo艂ani Ministrowie dzi艣 przysi臋gali na Konstytucj臋, kt贸r膮 wielokrotnie 艂ama艂 Adrian i wszyscy w tym rz膮dzie!

Hipokryzja wielko艣ci Himalaj贸w i uwa偶am przysi臋g臋 za niewa偶n膮!

„Obejmuj膮c urz膮d Prezesa Rady Ministr贸w (wiceprezesa Rady Ministr贸w, ministra), uroczy艣cie przysi臋gam, 偶e dochowam wierno艣ci postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz pomy艣lno艣膰 obywateli b臋d膮 dla mnie zawsze najwy偶szym nakazem”. Przysi臋ga mo偶e by膰 z艂o偶ona z dodaniem zdania „Tak mi dopom贸偶 B贸g”.

Posz艂a na cmentarz i us艂ysza艂a!

Ju偶 pojawi艂y si臋 rekalmy 艣wi膮teczne – o zgrozo!

Ju偶 galerie ozdobione s膮 艣wi膮tecznymi akcentami, a ludziom wpycha si臋 w listopadzie 艣wi膮teczne 艣wiecide艂ka.

Jeszcze nie dopali艂y si臋 znicze na grobach naszych bliskich, a wyciska si臋 z ludzi nast臋pne pieni膮dze.

Wszystko to ob艂uda i wielka komercja, co we mnie zabija rado艣膰 i ochot臋 do celebrowania zbli偶aj膮cego si臋 Bo偶ego Narodzenia.

Kiedy艣 tego nie by艂o, bo by艂o bardziej przyzwoicie i ludzie na spokojnie szykowali zbli偶aj膮cy si臋 ten czas.

Takie post臋powanie komercyjne wp臋dza ludzi w nerwic臋, bo nie maj膮 czasu na prze偶ywanie swoich zmar艂ych, gdy偶 艣wiadomie nap臋dza聽 si臋 ich w po艣pieszne planowanie porz膮dk贸w w domu i聽 my艣lenie o tym, 偶e za chwil臋 trzeba b臋dzie zasi膮艣膰 do wsp贸lnej Wigilii. Ja sama wpadam w konsernacj臋, 偶e niby jest jeszcze sporo czasu, a reklamy mnie poganiaj膮 i staj臋 si臋 niech臋tna do szykowania 艣wi膮t i si臋 niepotrzebnie nakr臋cam.

Druga sprawa, to my – spo艂ecz艅stwo –聽 tak bardzo sk艂贸cone przez polityczne zawiorwania, 偶e w niejednym domu na tym tle dojdzie do awantury i pysk贸wki.

To wida膰 na portalach spo艂eczno艣ciowych jak bardzo Polacy s膮 podzieleni przez polityk臋 i jak si臋 na tym tle r贸偶ni膮 i w ko艅cu nienawidz膮.

Nie raz czytam tak straszne komentarze i nie s膮 one krytyczne, ale wulgarne i pisane jakby bez serca.

Ludzie lubi膮 obrzuca膰 si臋 inwektywami i nie licz膮 si臋 w sieci z cudzymi uczucami na zasadzie – aby dowali膰, bo to ja mam racj臋!

Takie zachowanie w艣r贸d Polak贸w widzimy tak偶e w 偶yciu realnym, kiedy nawet na cmentarzu Polacy nie potrafi膮 si臋 zachowa膰.

Opisa艂a to by艂a prowadz膮ca „Panoram臋” – Joanna Racewicz, kt贸ra uda艂a si臋 z synem na gr贸b swojego m臋偶a, kt贸ry zgin膮艂 w Smole艅sku:

To co j膮 spotka艂o wo艂a o pomst臋 do nieba – Polacy – tak nie wolno!

– Opowiem Tacie o meczu, dobrze, Mami艣? Poczekasz? – Czekam, Synku. – Wiem, 偶e Tata tam by艂 i widzia艂, jak broni臋, ale chc臋 si臋 tak zwyczajnie pochwali膰. Wytrzymasz w tym t艂umie? – Dla ciebie wszystko, Synku. T艂um. Jak bezmy艣lna, wezbrana fala. Bez uczu膰, emocji i empatii. Staje za plecami, gdy skuleni siedzimy na 艂awce. 鈥濷, to ten od ochrony, m膮偶 tej, no Racewicz dziennikarki. Ty, Wiesiek, patrz, to chyba ona z synem, dawaj aparat鈥- jakbym by艂a g艂ucha, 艣lepa, nieistniej膮ca. 鈥濧 pani to jest pewna, 偶e on tu jest pochowany?鈥- pytaj膮 鈥瀙rawdziwi Polacy. 鈥濱le偶 mo偶na jecha膰 na tym Smolensku鈥- utyskuj膮 ci 鈥瀦m臋czeni鈥. Jedni i drudzy jakby z wykastrowan膮 wyobra藕ni膮. Zamienimy si臋 miejscami? Mo偶e tez przyjdziemy na groby Pa艅stwa Bliskich i tak sobie pokomentujemy, porobi艂y zdj臋cia, poprzepychamy si臋 troch臋? Postawcie lustro przed sob膮. I spytajcie – jak u Gogola – z czego si臋 艣miejecie?…聽#synlepszynizmarzenie#pami臋c#waznerozmowy#gdziewymacieserca#k2#juzdosyc

2 DNI TEMU