Archiwa tagu: PiS

Trzymajmy się w tej trudnej sytuacji!

U mnie dziś był piękny dzień i wykorzystałam go na sprzątanie balkonu i posadzenie kwiatków na lato.

Będę miała pelargonie kaskadowe!

Nie wiadomo jak długo nam przyjdzie żyć w kwarantannie, a więc mam już kącik na balkonie, by kiedy będzie ciepło, to chociaż sobie poczytam na świeżym powietrzu i wypiję poranną kawę.

Za balkonem mam spory kawałek trawiasty i dużo różnych drzew, a więc jest na czym oko zawiesić, by się zresetować!

Trzeba w ten sposób poszukać sobie azylu dla własnego zdrowia psychicznego, bo to, co się w Polsce wyrabia może wpędzić ludzi w stany depresyjne.

Oglądałam dziś posiedzenie w Sejmie i uważam ten dzień za stracony, bo Kaczyński uparł się by wybory odbyły się 10 maja i ten chory człowiek nie przyjmuje do wiadomości, że ludzie umierają na koronawirusa i jego Rodacy także.

Ci co chwalą ruch Gowina z podaniem się do dymisji, to wymyśliłam tak:

„Kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę, ale to nic nie zmieni

Andrzej Poniedzielski

Gowina nie zmienisz, możesz zmienić Gowina, ale to nic nie zmieni!”

Dziś w „Kropce nad I” był Roman Giertych, który jasno i wyraźnie powiedział, że wszyscy łamiący Konstytucję z PiS będą sądzeni karnie i oto Gowin przed tym uciekł!

Tymczasem Kaczyńskiego nie obchodzi wcale temat wirusa, ludzi tracących pracę,  a jedynie utrzymanie władzy,  a tymczasem w Polsce ludzie przeżywają swoje tragedie i rozejrzyjmy się w koło nas, czy ktoś nie woła o pomoc!

Może nawet dlatego, że wszyscy kiedyś możemy być w takiej sytuacji i wszyscy będziemy starzy!

Czytamy więc w jak tragicznej sytuacji są ludzie starsi zamknięci w swoich domach!

„Po takich jak ja nawet karetka nie przyjedzie. Po co?”. Premiera Raportu o Samotności Szlachetnej Paczki.

Nowy raport Szlachetnej Paczki to diagnoza społecznego problemu samotności nazywanej największą epidemią XXI wieku. Publikacja zbiera najważniejsze statystyki z komentarzami ekspertów oraz poruszające historie osób, które w wyniku przymusowej kwarantanny narażone są na pogłębiającą się samotność. Doświadczenie to – jak pokazują dane – ma realne konsekwencje zarówno dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego.

– W ostatnich dniach świat niepostrzeżenie się zmienił. Dziś zamiast „wyjdź z domu” samotni (i wszyscy w ogóle) słyszą: zostań, nie wychodź, w ten sposób uratujesz innych. Dla niektórych może to brzmieć jak wyrok – mówi Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA, organizatora Szlachetnej Paczki. – Samotność to doświadczenie, które może nieść – a jak pokazuje nasz raport – bardzo często niesie dramatyczne konsekwencje.

Samotność zabija. Dosłownie

– Cieszyłam się na tę operację. W szpitalu przynajmniej przez kilka dni miałabym opiekę i towarzystwo – czytamy w jednej z wypowiedzi zawartych w Raporcie o Samotności. Wielu seniorów musi regularnie korzystać z usług medycznych, do których dostęp – i tak już niełatwy – nagle został im drastycznie ograniczony. Co więcej, spotęgowane poczucie samotności związane z przymusową kwarantanną może wywoływać dodatkowe konsekwencje zdrowotne.

– Osoby starsze, w większości kobiety, żyją często w jednoosobowych gospodarstwach domowych. Jest to sytuacja sprzyjająca rozwojowi poczucia samotności i depresji. One z kolei wpływają negatywnie na zdrowie fizyczne osób starszych – komentuje dr hab. Ryszard Szarfenberg, pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego. – Gdy osoby starsze znajdują się już w szpitalu czy w kwarantannie, samotność i izolacja łączą się z chorobą.

Jednoosobowych gospodarstw domowych jest dziś w Polsce aż pięć milionów. Oznacza to, że co czwarty nasz sąsiad wraca do pustego mieszkania. Albo – jak teraz – jest w nim uwięziony. A samotność zabija. Jak pokazują dane z Raportu o Samotności, chroniczne poczucie samotności zwiększa prawdopodobieństwo wczesnej śmierci o 14%. Aktywuje procesy, przez które spada odporność organizmu i zwiększa jego podatność na infekcje. Koło się zamyka.

Uciec? Nie można nawet myślami

W jego życiu pandemia z pozoru zmieniła niewiele. Sparaliżowany i od kilkunastu lat przykuty do łóżka i tak prawie nigdy nie opuszcza mieszkania. Jest całkowicie zdany na pomoc swojej mamy. – Martwię się o nią. Ma już 77 lat i też powinna teraz zostać w domu. Ale nie mamy nikogo, kto by nam pomógł. Więc wychodzi po zakupy, naraża się – mówi pan Paweł. Co by się stało, gdyby jej zabrakło? – Musiałbym chyba poszukać kogoś, kto da mi śmiertelny zastrzyk. Sam nawet tego nie jestem w stanie zrobić.

To tylko jedna z historii zawartych w najnowszym raporcie Paczki. Samotność u wielu niszczy ciało, ale jeszcze częściej spustoszenie czyni w duszy.

– Samotność. To jest cierpienie głębokie. A samotność w bólu, albo w oczekiwaniu śmierci, albo w poczuciu bezradności to jest cierpienie bezgraniczne – komentuje prof. Bogdan de Barbaro, wieloletni pracownik naukowy Collegium Medicum UJ.

– Samotność, izolacja, brak możliwości rozmowy z kimś życzliwym – to sytuacja, która bardzo negatywnie odbija się na stanie psychicznym człowieka – dodaje dr Barbara Smolińska, psychoterapeuta. – Mamy w sobie, głęboko zakorzenioną, potrzebę relacji. Im bardziej sytuacja zewnętrzna jest, tak jak teraz – nowa, zaskakująca, niebezpieczna, nie do końca przewidywalna, tym bardziej ta potrzeba jest silna.

Rusza infolinia wsparcia dla seniorów

– Jedni próbują pandemię ryzykancko lekceważyć, inni popadają w lęk, jeszcze inni chowają się do własnej dziupli wyposażonej w piwo i seriale telewizyjne. Każda z tych postaw jest zrozumiała […]. Ale w tej sytuacji tym ważniejsze jest, czy potrafimy nie tylko zajmować się sobą, ale także dać wsparcie tym, których cierpienie jest ciche i niechętnie przez nas zauważane – podkreśla prof. Bogdan de Barbaro.

Raport o Samotności to diagnoza społecznego problemu, na który odpowiedzieć musimy wszyscy, solidarnie, jako społeczeństwo. Wolontariusze Paczki od ponad 2 tygodni pomagają w zakupach, w realizacji recept i w sprawach urzędowych. Dzwonią do seniorów i poświęcają im czas. Docierają do osób, które z różnych względów nie są objęte pomocą miast i instytucji.

Nową inicjatywą Szlachetnej Paczki jest uruchomienie infolinii wsparcia dla osób starszych, które w obliczu pandemii koronawirusa walczą ze spotęgowaną samotnością.

„Dobre słowa – telefon dla seniorów” działa codziennie w godzinach 10.00–12.00 i 17.00–19.00 pod numerem: 12 333 70 88.

Telefon od seniora odbierze specjalista – doświadczony psycholog lub terapeuta, który będzie w stanie zapewnić niezbędne wsparcie emocjonalne. To ważne, żeby o telefonie dowiedziały się osoby starsze. “Dobre słowa” mają zagościć tam, gdzie są seniorzy – szczególnie w szpitalach, ale też w domach opieki, na klatkach schodowych czy w sklepach, dlatego zachęcamy, aby opowiedzieć o infolinii znajomym, poinformować sąsiadów. Niech starsi i samotni wiedzą, że ktoś na nich czeka. Każdy kto wesprze akcję finansowo, pomaga tym, dla których powstała.

Samotność to prawdziwy koszmar. Ale by ją zwyciężyć, wystarczy drugi człowiek. Możesz pomóc tym, którzy dzisiaj najbardziej tego potrzebują.

Więcej na www.szlachetnapaczka.pl.”

https://publicystyka.ngo.pl/po-takich-jak-ja-nawet-karetka-nie-przyjedzie-po-co?fbclid=IwAR2Zhyf3B3Zl-gU6h4b-pA2cj2UBOckWx_RjQ_pIUmyW8Bw_JL0TD1v8tas

Obraz może zawierać: paski

Obraz może zawierać: roślina, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, dom, na zewnątrz i przyroda

Ile jeszcze wytrzymamy!

Jestem osobą niezwykle wyrozumiałą i cierpliwą, ale powoli mam dość!

Kiedy ogłoszono, że nawet do lasu nam nie można iść, to pękłam i trafił mnie szlag!

Ja domatorka deklarowana mam też czasami dość siedzenia w domu i chętnie bym z Mężem do tego lasu pojechała, aby pospacerować, przytulić się do drzewa i oderwać się od tego horroru!

Proszę mi wytłumaczyć dlaczego my Obywatele zderzamy się z taśmą przed wejściem do lasu, a myśliwi mogą bez odstępów w nich być i strzelać do zwierzyny!

Ja tego nie rozumiem, ale chyba chodzi o kasę!

Proszę mi wytłumaczyć dlaczego politycy spotykają się w Sejmie i nie zachowują podstawowych nakazów, gdyż taki Kaczyński nie nosi maseczki i rękawiczek i podaje grabę swoim giermkom, a inni idą w jego ślady!

Aha, bo to jest ten lepszy sort i ich zaraza się nie ima – do czasu!

My Obywatele staramy się stosować do obostrzeń, kiedy politycy zwoływani są na Nowogrodzką i nie stosują się do żadnych zasad, które sami nałożyli na nas!

Dla Kaczyńskiego nie ważne jest moje zdrowie i Twoje, gdyż on przede wszystkim walczy o wygraną w wyborach prezydenckich i gra na swoją korzyść!

A my musimy komunikować się z bliskimi przez komunikatory i tak będziemy sobie składali życzenia świąteczne!

Jest to bezwzględna kanalia, która jest w stanie poświęcić zdrowie Polaków dla swoich nędznych wizji, aby raz zdobytą władzę nigdy nie oddać!

I tu zostawię taki cytat!

‚Nigdy nikomu nie życzyłem śmierci, ale było wiele nekrologów, które przeczytałem z satysfakcją”
– Marek Twain!”

Staram się na blogu urozmaicać tematy, ale kurde się nie da w obecnej sytuacji i nikt nie wie jak długo będziemy w takim klinczu kiedy:

Szkoły zamknięte.
Zakaz zbiorowisk (max 2 osoby)
Chodzimy w rękawiczkach i maseczkach.
Ograniczona liczba kupujących w sklepie.
Czekamy w kolejkach na dworze by wejść.
Odwołane imprezy, koncerty.
Restauracje, teatry, kluby zamknięte.
Imprezy rodzinne, wesela odwołane.
Max 5 osób na pogrzebie.
Zamknięte place zabaw.
Praca urzędów ograniczona.
Zakaz wchodzenia do lasu! 📷
Brakuje maseczek, rękawiczek.
Brakuje respiratorów w szpitalach.
Granice państwa zamknięte.
Loty odwołane.
Policja patroluje ulice.
Młodzież do lat 18 nie może przebywać na ulicach.
Rzeczywistość zmieniła się z dnia na dzień.
Boimy się o przyszłość, o to ile to potrwa..
Nieustanne informacje dotyczące nowych zakażeń i zgonów.
Zaniedbana i niedofinansowana przez lata służba zdrowia klęka.
Jurek Owsiak i WOŚP wspiera walkę z COVID-19.
Organizujemy zbiórki by wspierać lokalne szpitale.
Politycy kłócą się o wybory prezydenckie.
Umierają ludzie.
Żyjemy w izolacji.
Na dworze wiosna, którą oglądamy przez szybę okna.
Po co to piszę?
Ponieważ kiedyś ten post pokaże mi się we wspomnieniach na FB i przypomni mi jak cenne jest życie i ile mamy na co dzień, a także to by niczego nie brać za pewne, doceniać każdy dzień i ludzi dookoła.
Doceniaj co masz!
Bądź wdzięczny!
Bądź miły dla ludzi.
Wspierajcie się!
Kochaj i nie wyrzucaj rękawiczek i masek na ziemię, bo nie pomagasz!
Obraz może zawierać: tekst „Myślę że już mam koronapierdolca”
las

Armagedon światowy!

Poniższy plakat mówi o tym jacy jesteśmy w obliczu zagłady, bo najważniejsze jest to, aby zakupić papier toaletowy i dużo jedzenia, aby przetrwać apokalipsę.

Ja się ludziom nie dziwię, że ruszyli do sklepów na wypadek gdyby…

Zdaje się, że polski rząd nie radzi sobie kompletnie z procedurami i szpitale nie są przygotowane do zwiększonej liczby zachorowań.

Idzie to lawinowo i z każdym dniem rośnie w Polsce liczba zachorowań, a z tym rząd sobie nie radzi, a jeno się modli, aby było już lato, bo wysoka temperatura osłabia wirusa.

Rząd liczy na to, że pandemia skończy się na świecie za dwa tygodnie, bo na tyle zostały zamknięte placówki szkolne, teatry i instytucje, a jutro mogą zamknąć teże sądy!

Kompletny paraliż nastanie i łatwo przyszło rządowi pozamykać placówki, ale gorzej im będzie je na nowo otwierać, skoro Włochy – całe Włochy mają alienację zupełną obliczoną do września.

Ludzie mieszkający we Włoszech nagrywają filmiki o tym, jak wygląda ich życie w obliczu koranawirusa!

To są straszne świadectwa, bo nagle tam wszystko umarło, a u nas za chwilę zacznie umierać!

W szpitalu w Bydgoszczy 6 osób zgromadzono w namiocie przy szpitalu i czekali na pomoc ponad 5 godzin i takich sytuacji będzie więcej!

Rząd przekazał na reżimową telewizję 2 miliardy złotych, a nie przystąpił do przetargu na odzież ochronną i maseczki!

Myślę, że polskie dzieci będą w domach uwięzione nie 2 tygodnie, a być może dwa miesiące i ludzie, czyli ich rodzice będą przebywać na zwolnieniach i to będzie wielka strata w budżecie polskim, który się chwieje i jest jak efekt domina!

Ja jako emerytka mogę sobie pozwolić na to, że z tyłkiem nie muszę się z domu ruszać, ale mój Mąż pracuje i musi niestety opuszczać dom i to mnie przeraża.

Na razie zakupiliśmy po dwa opakowania fasoli, ryżu, makaronu, bo nie chcemy włączyć się w zakupowe wariacje, ale kto wie, co będzie dalej?

Może mi ktoś zarzucić, że nudzę z tym wirusem, ale wszędzie słyszę, że koronawirus, to nie jest wirus grypy, gdyż naukowcom dalej nie udało się opracować szczepionki, gdyż jest to wirus bardzo skomplikowany i dlatego ludzkość jest wobec tego bezradna!

Każdy dzień przynosi nowe wieści i boję się jutro obudzić, bo usłyszę, że w Polsce już nie jest 50 przypadków tej choroby, a 200!

Nasz Adrian pocieszył Polaków, że niestety, ale będą zgony!

W polskim kościele nadal będą odprawiane msze, bo liczy się pełna taca, kiedy woda święcona jest pełna bakterii coli!

Minister Gowin rzekł, że w kościołach mieszka Bóg i on ochroni wiernych przed wirusem, kiedy Watykan powiesił kłódkę!

Nie bójcie się Polacy, tak nam mówi rząd, bo modlitwa Was ochroni!

Trochę przez łzy żartujemy z Mężem, że trzeba nagotować gar bigosu i gołąbków do słoików, a także zastanawiamy się jak będą wyglądały święta Wielkanocne w dobie kwarantanny!

Chciało by się zaśpiewać, że jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy, ale media robią swoje i nie jest nam do śmiechu!

Armagedon!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

Dwa miliardy podpisze na swoją kampanię!

Obraz może zawierać: ludzie siedzą i w budynku

Bodajże wczoraj Kaczyński spotkał się z Adrianem w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego późnym wieczorem, a spotkanie trwało zaledwie 11 minut.

Można się tylko domyślać po co, to spotkanie się odbyło.

Kaczyński tupną nogą swoją, jeszcze w kolanie schorowaną i nakazał Adrianowi, że kategorycznie ma podpisać ustawę o 2 miliardach, które mają być przekazane na „kurwizję” Kurskiego zamiast na onkologię.

Kaczyński bardzo się boi, że Duda może przegrać wybory i dlatego ta kasa ma być przeznaczona na kampanię tego marnego człowieka, który postradał zmysły i nie jest w stanie rządzić samodzielnie.

Jutro, do północy Adrian ma czas na podjęcie decyzji i można się spodziewać, że takie wielkie pieniądze przeznaczy na swoją kampanię pod przykrywką telewziji!

Po co mają wspomagać onkologię, kiedy tu chodzi tylko o utrzymanie władzy w rękach prymitywów!

Dali 500+ na dzieci, ale co z tego?

Gdyby nie Jurek Owsiak i społeczeństwo, służba zdrowia padła by na pysk i tak też się działo za rządów PO i nie oszukujmy się, że PO dążyło do uzdrowienia służby zdrowia.

Jednak teraz, co się dzieje, to jest eutanazja na potęgę, bo,  w tym resorcie dzieją się nieludzkie sprawy, a zwłaszcza w konaniu starych ludzi w szpitalach, które są ograbione z pieniędzy i niedoinwestowane!

Obiecywali w kampanii, że to się zmieni!

Ludzie umierają w szpitalach i nikogo nie obchodzi dyskrecja i empatia w odchodzeniu i traktują umierającego jako ulgę!

Nie pozwalają się rodzinie pożegnać z umierającym z empatią i dyskretnie w osobnym pokoju odchodzenia.

W polskich szpitalach chorzy są głodzeni, bo lepiej jeść dostają więźniowie!

Kiedyś odchodzenie odbywało się z godnością, a teraz tylko zawieszą umarłemu na palec nazwisko i wciskają do chłodni!

Przeczytajcie proszę, bo tak i my możemy odchodzić w warunkach nieludzkich!

„Bardzo długo zastanawiałam się, czy ten post powinien się w ogóle pojawić. Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie chcę w tej kwestii milczeć. Nie ma na to mojej zgody.

Miesiąc temu pożegnałam swojego tatę. Nie wiem kiedy ten czas minął, ale minął bardzo szybko. Nawet nie wiem, czy nie za szybko.

Z końcem stycznia Andrzej trafił do szpitala na ulicy Lutyckiej w Poznaniu. Pogotowie zabrało go po 23:00, całą noc spędziliśmy na SORze. Ludzie w salach byli poupychani jak małe chomiki w klatkach, lekarka zaginęła na kilka dobrych godzin, recepcja szpitala spała, a zgłaszający się do szpitala ludzie albo chcieli wyjść na własne żądanie, albo szukali jej dobre pół godziny. Sufit złożony z kasetonów był w niektórych miejscach dziurawy jak szwajcarski ser, pojedyncze buty były rozrzucone na korytarzu, nikt nic nie wiedział. Koszmar i mało śmieszny żart obyczajowy.

O szpitalu na Lutyckiej można powiedzieć wiele. Tata, w ciężkim stanie – z niewydolnością nerek, spędził kilkanaście godzin leżąc na korytarzu. Trzeba było czekać. Czekać i czekać i czekać. A on umierał na naszych oczach. Podkreślę – na korytarzu. Takich ludzi, w całym tym czasie, kiedy w szpitalu przebywałam 70% swojego czasu, było zdecydowanie więcej. Starszych, schorowanych, pozbawionych godności i tak ważnego dla zdrowia spokoju. Prawa pacjenta? Zapomnij.

W dzień, w którym mój tata odszedł, miał wrócić do domu. Byłyśmy gotowe na jego powrót. Ten dzień miał się skończyć zupełnie inaczej. Tego dnia wydarzyło się wiele, łącznie z walką o podanie morfiny zamiast pyralginy w kroplówce.

Na sali było także trzech innych Panów. Z moim tatą łącznie było ich czworo. I kiedy zbliżało się najgorsze, oni w tym wszystkim byli z nami. Widzieli, co się dzieje. W międzyczasie na sali było nawet dziecko, które takiego widoku nie powinno oglądać. Pod wieczór udało nam się w końcu znaleźć na korytarzu mały parawan, dzięki któremu na chwilę oddzieliliśmy nasz smutek od szpitalnej publiczności.

Bardzo bym chciała, żeby ta chwila mogła być choć w minimalnym stopniu intymna, rodzinna i nieskrępowana, abyśmy ze swoimi łzami, emocjami i przeżywaniem ogromnej dla nas tragedii, mogli choć na chwilę poczuć się bezpiecznie, jakkolwiek można było tam się tak w ogóle wtedy poczuć.

Mały parawan i my. Spróbujcie to sobie chociaż wyobrazić.

Tego dnia na sali pojawił się także nowy pacjent. Wszysycy mieli założone cewniki. I temu nowemu pacjentowi ten cewnik chyba pękł. Najpierw, przez kilka godzin, pod jego łóżkiem powiększała się plama kapiącego moczu. Po zwróceniu uwagi personelowi, czy można coś z tym zrobić, naszym oczom ukazał się widok, który naprawdę ciężko ogarnąć rozumem.

W kałużę moczu zostało rzucone prześcieradło. I tyle. Po kilku godzinach Pani przyszła znów, zabrała nasiąknięty materiał i rzuciła nowy. I tak bez końca. Mojego tatę żegnałam schowana za małym parawanem, a w powietrzu unosił się zapach uryny.

Czy właśnie tak powinny wyglądać pożegnania z najbliższymi w szpitalach? Czy tak wyglądają prawa człowieka-pacjenta w Polsce?

Strata rodzica to jedna z największych podróży emocjonalnych, jaką przechodzi się w życiu. Andrzej odszedł uśmiechnięty, a kilka chwil przed powiedział, że jest w domu. I był, bo wszystkie byłyśmy z nim do samego końca.

Jest taki smutek w każdym z nas, który trzeba przeżyć samemu/samej. Jest to bardzo osobiste doświadczenie, uczące pokory. Wielkim szczęściem było dla mnie to, że mogłam zdać się z tatą na szczerość, której wielu się boi albo nie chce. I za to dziękuję losowi – że mogłam powiedzieć i zapytać Cię o to, co chciałam. I nie było na to za późno.

Ten post wrzucam, aby uświadomić wam, w jak wielkiej czarnej dziurze jesteśmy z naszym publicznym zdrowiem. Jest to wielka tragedia każdego z nas. Posłanka partii rządzącej swoim środkowym palcem dobitnie zobrazowała sytuację, w jakiej przyszło nam funkcjonować. Nie ma już godności, nie ma humanitarności. Empatia staje się słowem anonimowym. Miłość do bliźniego wydaje się być nękana jakimiś demonami.

Halo, czy leci z nami pilot?

W tym poście chodzi o nas. Pacjentów i pracowników szpitala. Bo tych wszystkich ludzi, którzy znajdują się po drugiej stronie „barykady”, też rozumiem. Zaufanie do polskiej służby zdrowia kuleje w każdym obszarze. Zarówno pacjenta, jak i pracownika. Nie mam do nikogo zatem pretensji, bo narastająca złość i irytacja dotyka każdego z nas.

Jednak ciągle chodzi za mną pytanie – co musi się jeszcze wydarzyć, co musi zostać napisane, powiedziane, zobaczone, aby ktoś w końcu postarał się ten system ratować? Kampania prezydencka trwa w najlepsze, co dalej z palcem posłanki Lichockiej?

Jest wiele rzeczy, które chciałabym wykrzyczeć, ale nie mogę. Najgłośniej krzyczy się bowiem w milczeniu i samotności z najbliższymi. Dbajcie przede wszystkim o siebie, bo nikt inny o was nie zadba. I tym zakończę.

PS

Składam podziękowania dla całego personelu oddziału Interny, który w ostatnich dniach starał się nam pomagać w opiece nad tatą.

Nigdy nie proszę o udostępnienia, ale teraz chyba muszę. Niech coś się w końcu zmieni.

Doma Jarosz”

Pobrane z FB

Znalezione obrazy dla zapytania: śniadanie w szpitalu

W Polsce ludziom chorym na raka – ten rząd pokazuje „faka”!

Pisząc bloga dłuższy czas sprawia, że poznajemy w ten sposób ciekawych ludzi.

Ludzi mądrych, wyważonych, szczerych, kulturalnych i przyjaznych.

Obejrzałam konwencje na prezydenta i jestem w kropce, gdyż do dzisiaj nie wiem na kogo zagłosuję tak, aby nie zagłosować na Dudę.

Piękne padły słowa i okrągłe zdania z ust Małgorzaty Kidawy – Błońskiej, Władysława Kosiniaka – Kamysza i dzisiejsze –  Roberta Biedronia.

Wszyscy krzyczą, że zwyciężą, a ja się pytam skąd oni wezmą pieniądze, aby ten kraj naprawić, a potrzeb i napraw jest bardzo dużo,

Budżet jest na minusie, bo tak ten nierząd zadłużył Polskę, a więc jak nowy prezydent upora się z pieniędzmi na minusie z gigantycznym długiem!

W ciągu ostatnich 5 lat rządów PiS zobaczyłam jak jesteśmy podzieleni!

Babcie robią zlecenia stałe, by przelewać swoją marną część emerytury na Rydzyka.

Jeśli deklaruję głośno, że nie zagłosuję na Dudę, to mogą mi wydrapać oczy, opluć i poszarpać, a nawet zabić.

Nie wiedziałam, że Polacy są takimi prostakami, że dadzą się pokroić za Dudę, który notorycznie kłamie i łamie polską Konstytucję, a pierwsza dama jest niemową i nie staje za problemami kobiet w Polsce! Wyglądać, to za mało!

Ale do rzeczy:

Rozmawialiśmy w komentarzach o leczeniu raka w Polsce i o tym, że PiS chce przekazać 2 miliardy złotych na reżimową telewizję zamiast na polską onkologię!

W Polsce ci bogatsi po wyroku – rak zabierają swoje rodziny za granicę, by tam się leczyć, bo u nas leki na raka nie są refundowane.

Biedniejsi siedzą w długich kolejkach i wg. polityki polskiego rządu mogą umierać, bo w tym kraju nikomu z rządzących nie zależy na zwykłym człowieku.

Woland napisał mi w komentarzu jak leczy się chorych w Irlandii i chylę czoła, że zechciał się podzielić swoja wiedzą i czytamy słowa kogoś, kogo poznałam dzięki prowadzenia bloga!

„Skoro już zostałem wywołany do tablicy, to zwięźle w punktach o tym, jak traktowani są pacjenci onkologiczni w Irlandii:
1. Ekstremalnie grzecznie, ze zrozumieniem, bez dowcipkowania, ironii, złośliwości.
2. Wykrycie nowotworu automatycznie uruchamia ekspresową kolejkę. Czekanie na diagnostykę i zabiegi zredukowane do minimum.
3. Na dzień dobry do chorego uwięzionego na oddziale przychodzi pracownik socjalny oferujący pomoc w rozwiązaniu problemów formalnych związanych z chorobą (praca, zwolnienie, renta, sprawy bankowe, mieszkalne), to pracownik socjalny informuje o tym o co może się chory ubiegać, nawet zaopatruje go w odpowiednie formularze, a w wypadku cięższych spraw, reprezentuje chorego w korespondencji.
4. Chory w szpitalu dostaje wystarczającą ilość jedzenia, by być sytym. W polskim szpitalu, gdyby chory był jedynie na kuchni szpitalnej, zmarłby z niedożywienia.
5. Anestezjolodzy pracują z chorym dopóki nie uda się ustabilizować bólu.
6. Lekarze tłumaczą diagnozę, przedstawiają możliwości i konsekwencje leczenia, po czym pytają pacjenta, co wybiera.
7. Lekarzowi nie tylko nie przejdzie przez myśl sugestia łapówki, ale także nie sugeruje przejścia do prywatnej kliniki, której jest udziałowcem. Żadnych „jest taka nowa terapia, ale robimy ją tylko prywatnie”. Lekarz ze swoim zespołem przychodzi na obchód, mówi co ma być zrobione, pielęgniarka i lekarze uczący się zapisują wszystko u siebie, po czym to robią.
8. Polakom bardzo przeszkadza, że nie dostają do dyspozycji wyników badań, ale uwierz mi, to dla dobra pacjenta. Pacjentom się często w dupach przewraca i uważają, że lepiej wiedzą, jak się leczyć, więc żeby im nie przychodziły głupoty do głowy, po prostu informuje się ich o tym, co wynika z testów, żeby uniknąć straty czasu na tłumaczenie, że to iż przeczytał coś w internecie nie oznacza, że jest to fakt naukowy.
9. Nad pacjentami, którzy wymagają specjalnej diety, czuwa dietetyk. I podobnie jak anestezjolog, dietetyk odwiedza pacjenta codziennie, dopóki się nie uda ustabilizować posiłków tak, by pacjent miał siły do walki z chorobą.
To takie pierwsze uwagi, które mi przyszły do głowy, spisane na gorąco, bez specjalnego przygotowania”.

A ja dziękuję Tobie Wolandzie i życzę wszystkiego dobrego i dużo, dużo szczęścia przy boku mądrej i pięknej kobiety!

Wolandzie w Polsce ludziom chorym na raka pokazuje się” faka”!

Znalezione obrazy dla zapytania: onkologia w polsce

 

Polska, to nie jest kraj dla chorych ludzi!

„Eżbieta Witek skomentowała informację o nagrodach przyznanych pracownikom Kancelarii Sejmu, w tym szefowej kancelarii. Agnieszka Kaczmarska dostała łącznie 45 tys. zł.  Przyznałam pracownikom Kancelarii Sejmu, w  tym minister Agnieszce Kaczmarskiej, nagrody z funduszu nagród. Praca, jaką wykonywali przez poprzednie cztery lata, była wyjątkowo ciężka – mówiła marszałek Sejmu Elżbieta Witek”

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/6447669,nagroda-pieniadze-kaczmarska-witek-kancelaria-sejmu-krs-listy.html

Otrzymała za to, że przez dwa lata miała pod kluczem listy do KRS!

Dostała nagrodę za lojalność partyjną i wobec Kaczyńskiego!

Oni wiedzą jak wydoić kasę z budżetu i dlatego tak się upodlają, bo kasa nie śmierdzi!

W swojej kampanii się darli, że wystarczy nie kraść, a potem Szydło wrzeszczała w Sejmie, że te pieniądze im się po prostu należały, a więc doją ile się da.

Nie mogę się nadziwić ich pazerności, kiedy ogłosili, że 2 miliardy złotych przeznaczą na propagandę Kurskiego, aby promował kampanię Adriana, a w Polsce olali społeczeństwo i mają w tyle chorych ludzi na raka!

Mają nas w dupie – te wszystkie dzieci potrzebujące pomocy psychiatrycznej  i dorośli też!

Służba Zdrowia jest niedofinansowana, a oni take kwoty przeznaczają na partyjniactwo, bo chcą dalej kraść bez opamiętania, a także wspomagają Rydzyka, bo żadnego ojca, a złodzieja.

Gdyby nie Jurek Owsiak, to szpitale nie miały by pomp, inkubatorów, aparatów do rezonansu i tomografów!

Ta łachudra Kaczyński bez żadnego trybu,  kiedy kolano zabolało został od razu obsłużony i nawet mu kule do domu dostarczyli, kiedy ludzie żebrzą na jakiś „Zrzutkach” zbierając pieniądze na leczenie siebie, albo chorych dzieci.

Na Facebooku można znaleźć świadectwa ludzi chorych na raka i oni opisują jak są w Polsce traktowani, gdyż są traktowani tragicznie, bo rządzący kradną na potęgę i mają w tyle nasze, zwykłych ludzi problemy! i czytamy:

„Franz Maurer
18 lutego o 11:54
Cześć 😀😎😁🤪,
mam na imię Marcin. Mam 40 lat. Od 5 września 2018 roku jestem osobą chorującą na raka. Chciałbym opowiedzieć Wam pewną historię i przybliżyć choć w małym stopniu z jakimi historiami, My chorzy na raka musimy sobie radzić.

Tak jak napisałem powyżej wszystko zaczęło się właśnie 5 września 2018 w CWZ Canisius-Wilhelmina Ziekenhuis w Nijmegen w jednym z gabinetów lekarskich. Wtedy to właśnie zostałem poinformowany o tym, że na jednym z organów, pojawił się guz, duży, z czopem nowotworowym do żyły głównej. Pierwsze pytanie jakie zadałem lekarzowi brzmiało ile zostało mi czasu. Spokojnym i opanowanym głosem odpowiedział mi, żebym się uspokoił. W zasadzie w tej chwili, wbrew logice i wbrew okolicznościom, byłem wyjątkowo spokojny pomimo informacji, która powinna była mnie zmiażdżyć. Lekarz przedstawił mi plan działania, ale zaznaczył, że w związku z czopem nowotworowym operacja będzie trudna. Zapytałem o skalę trudności od 1 do 10, było 8!!! Hmmm… całkiem grubo… Poinformował mnie również o tym, że komplet dokumentacji zostaje przesłany do innej jednostki ze względu na brak możliwości przeprowadzenia tegoż zabiegu w CWZ. Następne pytanie brzmiało czy zgadzam się wstępnie na operację, odpowiedziałem, że potrzebuję 24h na podjęcie decyzji, co mam zrobić dalej, czy zostać i operować się w Holandii czy wracać do Polski…
Po kilku telefonach i burzy mózgów podjąłem decyzję, że wracam do Polski bo rodzina, bo znajomi, bo u siebie…
Następnego dnia rano dostałem telefon z pytaniem o podjętej przeze mnie decyzji. Poinformowałem lekarza, że jadę do Polski. Życzył mi zdrowia i dużo siły, po czym podał mi swój prywatny numer telefonu i poprosił mnie, żebym go poinformował jak będę po operacji, co oczywiście zrobiłem…
Szczęściem w nieszczęściu było to, że znam język angielski biegle więc nie miałem problemu w rozmowie, tłumaczeniu mi wszystkich tych zawiłych rzeczy związanych z sytuacją i zadawaniu pytań.

I tutaj chciałbym zrobić małą pauzę i komuś podziękować. Mojej Mamie, dlatego, że ganiała mnie pasem, kijem, pałą na korepetycje z angielskiego… Mamo❤️, dzięki…

10 września byłem już w Polsce. Początkowo nic nikomu nie mówiłem tylko zacząłem działać. Trafiłem do lekarza, którego polecił mi znajomy, jest ordynatorem jednego z oddziałów, bardzo dobrym lekarzem i świetnym człowiekiem. Po ustaleniu terminu na badanie CT na CITO pomimo posiadania takowego z Holandii, Pan doktor potwierdził dokładnie to samo i postawił sprawę jasno. Panie Marcinie tej operacji nie jestem w stanie przeprowadzić u siebie. Dostałem skierowanie do kliniki specjalizującej się w trudnych przypadkach tego typu… Zacząłem więc szukać dojścia do Pana profesora, kierownika tejże kliniki. Na szczęście znalazłem, zostałem przyjęty przez niego i po kilku dniach bylem przyjęty na oddział. Pan profesor człowiek orkiestra, miły, zabawny, rzeczowy i bardzo ciekawy… Powiedział no to trzeba się skurwiela pozbyć…
Po dwóch dniach na oddziale i kilku dodatkowych badaniach, przyszedł ten dzień… Dzień pozbycia się skurwiela…
Z tego dnia niezbyt dużo pamiętam, oczywiście po operacji… Natomiast całkiem dużo przed…
Panie pielęgniarki zawiozły mnie na salę operacyjną… Wooowww… Mega… Robi wrażenie…
Tym samym pozdrawiam serdecznie i gorąco wszystkie Panie pielęgniarki… Na sali operacyjnej po ogólnym rozejrzeniu się i zauważeniu sztabu lekarzy, przesympatyczna Pani anestezjolog przedstawiła mi cały plan i zapytała mnie czy mam ochotę może na jakąś muzyczkę przed operacją. Wybrałem Caruso – Andrea Bocellego i Brothers In Arms – Dire Straits… Zanim Pani anestezjolog włączyła wybrany przeze mnie repertuar, życzyłem całemu sztabowi powodzenia… Bo to przecież oni go bardziej potrzebowali ode mnie… Żeby wszystko się udało… Muzyczka się włączyła, a ja zasnąłem…
Operacja trwała ok. 7 godzin…
Po operacji trafiłem na salę intensywnego nadzoru… A dzień później już na normalną…
2 dni po operacji Pan profesor kazał mi wstać z łóżka, a na 3 dzień kazał już powoli chodzić…
Poinformowany zostałem, że wycięte zostało wszystko i czekamy na wynik histopatologii…
I tak po 19 dniach wróciłem do domu z zaleceniami co i jak robić… W wyniku okazało się, że jest to rak jasnokomórkowy…
I tak spędziłem jakiś czas, zdołowany całą sytuacją i bez chęci do czegokolwiek. Nic nie miało sensu, życie kręciło się tylko w trybie zero-jedynkowym, dzień-noc… Nic więcej…
Nie chciało mi się żyć… Ale dzięki pewnej „pszczółce” jakoś powoli się pozbierałem, ale dalej nie do końca…
Po pewnym czasie zrobiłem badania kontrolne, zlecone przez moją Panią doktor rodzinna, którą bardzo szanuje i bardzo lubię…
Okazało się, że muszę stawić się w poradni onkologicznej i przystąpić do programu leczenia…

I tutaj właśnie chciałbym pokazać Wam ile trwało zakwalifikowanie mnie do programu leczenia od momentu pierwszej wizyty w poradni…
Na pierwszą wizytę czekałem 14 dni…
W trakcie pierwszej wizyty dostałem skierowanie na CT…
Kolejne 14 dni na kolejną wizytę…
Druga wizyta z opisem CT i wyznaczenie kolejnej wizyty… z tym, że miałem czekać na telefon do 10 dni roboczych w celu poinformowaniu mnie o następnej wizycie… Chodziło o konsylium lekarskie i zakwalifikowaniu mnie do programu leczenia… Po 10 dniach roboczych brak telefonu. Dzwonię, zostaję poinformowany, że moje papiery są na konsylium i proszę czekać na telefon. Następnego dnia telefon i wyznaczenie terminu za 14 dni…
3 wizyta skierowanie na scyntygrafię kości… i wskazówki od Pani doktor co mam dalej zrobić z wynikami…
Po otrzymaniu wyników udałem się do sekretariatu bo takie były wskazówki… I co? I wyznaczenie terminu na za 14 dni… I wtedy szlag mnie trafił i mnie trochę poniosło… Nagle dało się wyznaczyć termin na NASTĘPNY DZIEŃ!!!
I teraz proszę sobie policzyć ile trwało zakwalifikowanie mnie do programu… Prawie 3 miesiące!!! Tłumaczenie zawsze było jedno bo nie ma lekarzy…

Więc co nasi rządzący pier…olą, że tak ułatwiają życie Nam chorym? Zacznijcie q…rwa słuchać ludzi i wychodzić naprzeciw ich potrzebom bo stosowanie metod propagandy sukcesu, ch…ja daje… Proponuję ruszenie tych przyrosłych do ław poselskich dup, przejechaniu się po ośrodkach i obejrzenie jak wyglądają poczekalnie w szpitalach i przychodniach, a przede wszystkim porozmawiać z pacjentami… Niech włodarze ruszą tymi pustymi q…rwa łbami i wreszcie zaczną dofinansowywać onkologię tak, żeby pacjenci nie musieli szukać środków poza systemem… Pamiętajcie, że My chorzy, jesteśmy tyle samo warci co zdrowi i o wiele więcej od was, oszołomy z Wiejskiej bo w przeciwieństwie do was, wiemy jak działa ten system i jak dużo Nas to kosztuje!!!
Nie piszę tego, żeby coś od kogoś chcieć… Chcę tylko pokazać, że jesteście bandą idiotów, pławiących się w sukcesie waszych kłamstw i naginaniu rzeczywistości… Dajcie więcej 🖕🖕🖕Kurskiemu to podkręci wam propagandę, a to dno 🖕🖕🖕Lichocka następnym razem niech włoży sobie palec głęboko w dupę… Życzę serdecznie tej pani, nauczenia się empatii w stosunku do ludzi, o których tu piszę… Empatii w stosunku do Nas, „ONKOLOGICZNYCH”… Nawet nie zdaje sobie sprawy ta dama, co My przeżywamy z każdym badaniem i z każdą wizytą…

I nie chce mi się pisać o waszym budżecie i ile to pieniędzy na służbę zdrowia jest w nim ujętych… Bo to też naginanie… Wystarczy znać się odrobinę na ekonomii i wiedzieć cokolwiek o inflacji czy zmianach cen świadczonych usług czy nowych terapii lub sprzętu… Ale co tam, dalej karmcie patologię dając im 500+ bo My mamy was w dupie, a oni na was zagłosują… Chory nie znaczy martwy, proszę o tym pamiętać…

P.S. A od profesora Grodzkiego to się serdecznie odpier…niczcie bo w przeciwieństwie do was, ciule z PiS, PO, CZARNI, W KROPKI, zna ten system od skalpela… Jakby co to nie byłem pacjentem profesora Grodzkiego, żeby nie było… Mało tego nawet nie byłem w Szczecinie…
Przypomniałem sobie jeszcze o jednej wyjątkowo parszywej rzeczy… Przestańcie wreszcie finansować tego pasożyta z Torunia… I całą resztę tych purpurowych byków…

Pozdrawiam
Marcin vel Franz Maurer

Dziękuję wszystkim dobrym ludziom, których spotkałem na swojej drodze podczas tych złych dni i którzy zawsze są…
Mojej Mamie❤️, Wełnie, Alicji, Ani, Gosi, Beacie D., Irminie, Samancie, dwóm pszczółkom N&J, Grigowi – twardy gość i zna życie jak mało kto, mój taki brat, Kamilowi, Tomkowi, Danielowi, Kamilowi, Dzięciołowi, Pani doktor rodzinnej, Panu lekarzowi w Holandii, Panu ordynatorowi, Panu profesorowi, Paniom pielęgniarkom z oddziału, Paniom salowym, Paniom i Panu onkologom z przychodni, Paniom pielęgniarkom z przychodni(oprócz jednej, wkurzyła mnie tekstem) i wielu innym ludziom, których z imienia lub opisu nie wymieniam… I mojemu durnowatemu piesełowi, który mnie wkur…za jak mam zły humor… 🙂
A przepraszam jednej Pani onkolog wyjątkowo dziękuję za jedno zdanie, którym obudziła we mnie znowu słońce🌞… To dla Pani ❤️…

I DODATKOWO WSZYSTKIM, ALE TO WSZYSTKIM TYM, KTÓRYCH SPOTYKAM NA KORYTARZACH PRZYCHODNI I SZPITALA, WSPIERAJĄCYCH SIĘ JAK TYLKO MOGĄ… 3MAJCIE SIĘ… 💪💪💪DAMY RADĘ!!!💪💪💪

Chciałbym jeszcze tak na koniec wspomnieć tych, których już nie ma i którzy przegrali…
😢Mojego Tatę, 😢Małego – mojego najlepszego przyjaciela i 😢Pana Jurka – takiego trochę wujka…

Dziękuję za przeczytanie…🙂

Jeżeli chcecie, możecie udostępnić, a jeżeli nie to nie… 😊😁🤪😎”.

Znalezione obrazy dla zapytania: onkologia klejki

PiS groźniejszy niż koronawirus!

Już się zaczęło!

Adrian niedawno podpisał ustawę kagańcową zwaną też represyjną i oto mamy pierwsze działania w niszczeniu Sędziów w Polsce.

Już niszczą niewygodnych, przyzwoitych i dziś w programie „Czarno na Białym” został pokazany mechanizm jak to się odbywać będzie!

Najpierw był Sędzia Juszczyszyn, a za chwilę wzięli się za Sędziego Igora Tuleyę, którego mianował Prezydent Lech Kaczyński.

Igor Tuleya jest niesamowicie odważnym Sędzią i ma w sobie przede wszystkim wielki honor, by wydawane przez niego wyroki były sprawiedliwe i zgodne z prawem.

Sędzia Igor Tuleya zakwestionował prawnie, że przeniesienie obrad z sali parlamentarnej do sali kolumnowej w sprawie budżetu, było niezgodne z prawem i była tam totalna rozpierducha!

Opozycja nie została wpuszczona i nie mogła zadawać żadnych pytań i wniosków formalnych.

Sędzia zbiera już żniwo ze swojej pracy i Ziobro chce go pozbawić immunitetu, a także za jego  działania grozi mu do 3 lat więzienia.

Każdy Sędzia niepokorny zostanie tak przez obecną władzę potraktowany i w kolejce czeka już Sędzia Żurek.

Sędzia Tuleya został powiadomiony, że ma się stawić przed sądem dyscyplinarnym, który wg. Sądu Najwyższego nie jest Sądem.

Igor Tuleya nie ma zamiaru stawić się przed  atrapą i dalej nie wiadomo, co może się z nim stać.

Mogą po niego przyjść, założyć mu kajdanki i po prostu wsadzą go do ciurmy!

Jak można nazwać już praworządność w Polsce jeśli nie tym, że Polska zmierza w kierunku Turcji i zacznie się budowanie w Polsce więzień politycznych!

Ludzie się boją i nie wychodzą już na ulice z białymi różami, bo każdy z nas jest potencjalnym przestępcą!

Chodzą słuchy, że PiS będzie monitorował Internet i każdy z nas za krytykę tego rządu może być uznany jako wróg tego rządu!

Chodzą słuchy, że chcą nam zamknąć buzie i będą zamykali jak w Rosji strony polityczne, aby naród poczuł się zagrożony i abyśmy uważali, bo partia czuwa i ma na nas oko!

Dziś na Podhalu był  Adrian w związku ze swoją kampanią wyborczą i mówił takie bzdury, że wywaliłam z siebie wszystkie wulgaryzmy jakie znam!

To jest nie do zniesienia, ale tam na Podhalu kochają Adriana i wierzą w każde jego kłamstwo, a ci, którzy się sprzeciwiają bo maja mózg są opluwani i oto przykład:

Cd. niżej:

Nie rozdziobią nas kruki

Nie rozdziobią nas kruki
ni wrony, ani nic!
Nie rozszarpią na sztuki
Poezji wściekłe kły!

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
Niechybnie brakuje tam nas!
Od stania w miejscu niejeden już zginął,
Niejeden zginął już kwiat!

Nie omami nas forsa
ni sławy pusty dźwięk!
Inną ścigamy postać:
Realnej zjawy tren!

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
Niechybnie brakuje tam nas!
Od stania w miejscu niejeden już zginął,
Niejeden zginął już kwiat!

Nie zdechniemy tak szybko,
Jak sobie roi śmierć!
Ziemia dla nas za płytka,
Fruniemy w górę gdzieś!

Ruszaj się, Bruno, idziemy na piwo;
Niechybnie brakuje tam nas!
Od stania w miejscu niejeden już zginął,
Niejeden zginął już kwiat!

Edward Stachura

Znalezione obrazy dla zapytania: tuleya

Fack you pokażą im przy urnach chorzy na raka!

Przez 5 lat ich rządów pytaliśmy się, co musi się stać, aby ich od władzy odsunąć!
No i proszę! Wystarczyło, że ona podrapała się po okiem, albo walczyła z niesfornym włosem – akurat!

Dedukują niektórzy, że PiS przez to lekceważenie chorych na raka straci jakieś 3%.

Tysiące Polaków chorych na raka  przy urnach pokaże im środkowy palec i niech będą tego pewni, skoro przelali  dwa miliardy zamiast na leczenie, to na reżimówkę!

A potem odbyła się konwencja PiS-u w stylu, a jakże amerykańskim, która prawdopodobnie kosztowała nas podatników milion złotych!

Lasery, gadżety, światła, oprawa w iście światowym poziome i najpierw wdrapał się do trybuny oczywiście ten, który tak nieudolnie rządzi Polską, bo Adrian stał za kulisami jak w przedpokoju w „Uchu Prezesa”.

Z przemówienia Prezesa dowiedziałam się, że Adrian jest jego spełnieniem marzeń, a także ma zasługi, gdyż ma żonę i w tak młodym wieku 20 letnią córkę!

Potem wyszedł Pinokio i  o mało nie odleciał w kosmos, gdyż jak zwykle naopowiadał tyle durnot, że Adrian jest prekursorem wszystkiego i wpływa skutecznie na wzrost gospodarczy i bezrobocie w Polsce, a także na obniżenie cen!

Potem wyszła przemawiać Becia! Broszkę znalazła, bo w Brukseli ich nie nosi, bo nie chce się obnosić ze swoim bogactwem!

Oczywiście musiała wyśmiać Prezydenta Komorowskiego i gadała coś o Szogunie, a potem wzięła się za Małgorzatę Kidawę – Błońską, że jej wizerunek poprawiany jest Photoshopem, tak jakby jej nigdy nie był!

I znowu wyszła słoma z pantofelków!

Na konwencję autobusami zwieziono ludzi, ale niestety nie wszyscy się zmieścili i wielu koczowało na świeżym powietrzu!

Opłaceni i przekupieni darli się w niebo głosy – dziękujemy, Andrzej Duda, zwyciężymy!

Z tej mowy trawy nic nowego nie wynikło i już nie mówiono o dodatkowych bonusach i plusikach dla Polaków, a była to konwencja w stylu amerykańskim, a przemowy w stylu rosyjskim.

Zjechali się i rozjechali, a ceny rosną w kosmicznym tempie i jeśli Adrian wygra drugą kadencję, to oznaczać będzie, że jesteśmy durnym, niemyślącym, zniewolonym  narodem!

Tak jak zniewolona jest Pierwsza Dama – niemowa i jej córka, która zwiała do Londynu!

❓ ❓

Obraz może zawierać: 2 osoby, mem, tekst „10 maja ona zagłosuje na Dudę. A ty?”

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi

Dołęga Mostowicz stworzył Dyzmę, a Kaczyński – Dudę!

Mecenas Roman Giertych dzisiaj w sądzie dyscyplinarnym, który nie jest sądem za mówienie prawdy został ukarany karą finansową w wysokości 3 tysięcy złotych.

Ogłosił, że nie zapłaci, bo ten sąd nie jest sądem i za zwłokę może być ukarany 7 dniową izolacją!

Dzieją się w Polsce straszne rzeczy, że ani złodziej, ani krętacz Giertych jest dyscyplinowany za to, że  ma własne zdanie, ale tego zdania już nie można mieć, gdyż teraz Giertych, a jutro ja i Ty!

W Parlamencie Europejski właśnie toczy się debata na temat praworządności w Polsce!

Do czego ten PiS doprowadził?

Doszło do tego, że nasza dumna Polska, która wstawała z kolan na nowo na nich klęczy!

Sędzia Juszczyszyn jest represjonowany za to, że jest uczciwym sędzią i każdego inne sędziego mającego swoje zdanie  –  będzie karany i odsuwany od obowiązków zawodowych z obniżeniem uposażenia.

W 2015 roku ludzie głosujący na PiS nie zdawali sobie sprawy z tego, że oto nastaną lata szczucia Polaka na Polaka i tak właśnie się dzieje!

Ja wiedziałam, że tak będzie, bo po prostu, to czułam podskórnie, że gra będzie nieczysta!

Państwo może nie mieć króla, prezydenta, premiera, kanclerza, ale jeśli nie ma prawa, to jest takie państwo usunięte w niebyt i taki system może doprowadzić tylko do wojny domowej, albo światowej!

Donald Tusk tak skomentował ukaranie Mecenasa Giertycha:

„Donald Tusk
@donaldtusk
Roman Giertych naraził się władzy ujawniając jej korupcyjny charakter i broniąc jej oponentów. Dziś po raz kolejny obnażył też istotnie jej bezprawne działania w wymiarze sprawiedliwości. Nie darują mu tego. Możemy się z nim podzielić, ale w tej sprawie należymy z nim solidarni”.
Wiem jedno, że kiedy w kraju jakimkolwiek prawo chwieje się w posadach, to już nie jest kraj demokratyczny, a autorytarny!
Tak, tak my Seniorzy zostawimy naszym Wnukom kraj pełen chaosu i bezprawia i ciekawe jak kiedyś im wytłumaczymy, że do tego dopuściliśmy!
Mój znajomy z Facebooka – pisarz Andrzej Rodan pisze od początków rządu PiS książkę pt. ” Historia Głupoty w Polsce” i naprawdę zachęcam do tej lektury!
Andrzej Rodan

13 min

ANDRZEJ RODAN bez żadnego trybu tako rzecze Wojciech Pszoniak, wybitny aktor w rozmowie dla Newsweeka (07 października 2017) o Jarosławie Kaczyńskim: „Jest zaburzonym człowiekiem, nie trzeba być psychoanalitykiem ani psychiatrą, żeby to widzieć. Jestem aktorem i widzę to w jego oczach, w sposobie zachowania, w mowie ciała. Kaczyński zionie nienawiścią i chęcią zemsty. Zwłaszcza do tych, których historia uznała za ojców wolnej Polski, którzy poświęcili coś ze swego życia, aby wyrwać ten kraj z komunizmu.”
UDOSTĘPNIJCIE u siebie i na swoich grupach

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, tekst

Andrzej Rodan – fanpage pisarza

„Historia głupoty w Polsce” (400 stron) powinna znaleźć się w bibliotece każdego myślącego Polaka. Kupcie dla siebie, dla swoich dzieci, wnuków, prawnuków! Powinny wiedzieć, że żyją w Polsce – kraju wiecznej, wzniosłej, szczęśliwej, triumfującej głupoty! Książki nie poleca się debilom, księżom, bolszewikom z PiS oraz gangsterom!

➡️ Kup teraz: http://ksiegarnia.andrzejrodan.pl/…/historia-glupoty-w-pol…/

Książka oprócz idiotyzmów z przeszłości, odbrązawiania zafałszowanej historii zawiera także niezwykle mocne sceny z czasów nam współczesnych. O naszej teraźniejszości autor pisze i pyta, „czy Polska jest krajem mafijnym?” i udowadnia to w mrożących krew w żyłach faktach.

Po lekturze tej książki nic już nie będzie takie jak przedtem!

Każdy tom stanowi oddzielną, samoistną całość, każdy poświęcony jest odrębnej problematyce. Wszystkie z autografem pisarza, ale na specjalne życzenie osobista imienna dedykacja pisarza. Wysyłka także za granicę.

#andrzejrodan #historiaglupotywpolsce

 

Europo ratuj Polskę!

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Wiedziałam bardzo dokładnie, że jeśli PiS dojdzie do władzy w 2015 roku, to będzie koniec w Polsce sądownictwa.
Ostrzegałam kogo mogłam, ale mi nie wierzyli i uważali, że ja przesadzam i sobie coś uroiłam w głowie.
Bardzo dokładnie pamiętam rządy PiS w latach 2005/07 i wiedziałam, że to będzie powtórka z rozrywki, a jest jeszcze gorzej, że tego nie da się wytłumaczyć!
Jak pisałam wcześniej Sędzia z Olsztyna – Paweł Juszczyszyn został odsunięty od orzekania i zabrano mu 40% uposażenia tylko za to, że chciał mieć wgląd w listy poparcia KRS!
Dziś w Olsztynie stała się rzecz niesłychana, kiedy to Prezes Sądu w Olsztynie Nawacki na oczach kamer i całej Polski ostentacyjnie podarł projekt uchwały dotyczącej przywrócenia Sędziego Juszczyszyna do orzekania i zdjęcia mu kary finansowej.
Ten podarty dokument miał nadany numer, klauzulę i z pewnością był wpisany w jakiś rejestr, a więc podarcie go jest przestępstwem i prezesowi Sądu za to grozi 2 lata więzienia.
Pod projektem ustawy podpisało się ponad 30 sędziów, którzy zostali upodleni na oczach całej Polski przez własnego szefa.
Ciekawe co Ziobro mu obiecał, że upodlił swoich ludzi, z którymi pracuje!
Na własne oczy widzimy jak będzie wyglądało sądownictwo w Polsce i ze mną i z Tobą ta upolityczniona instytucja może zrobić wszystko, kiedy będziesz chciał się rozwieść, albo będziesz wnosił o podział majątku, a także w sprawach gospodarczych, bo wyroki będzie wydawał Ziobro w porozumieniu z Kaczyńskim.
To dopiero teraz będzie prawdziwa kasta w sądownictwie, bo wszystkie przepisy są wywrócone do góry nogami i powstał chaos prawny i anarchia!
Teraz, to tak będzie działało, że 10 lat temu małżeństwo dostało rozwód, ale wg. nowego orzekania mogą być dalej małżeństwem, a więc będzie pomieszanie z poplątaniem, że nikt się nie dowie, o co chodzi w sprawie!
Czas w miliony wyjść na ulicę,  by ratować Polskę!
Ten dzisiejszy przypadek bandycki jest szeroko komentowany i czytamy:
„Andrzej Bober
23 min
Jan Szydlak, działacz komunistyczny,z zawodu ślusarz, był członkiem Biura Politycznego KC PZPR, sekretarzem KC PZPR, i odpowiadał w ramach partyjnych obowiązków za naszą gospodarkę. W czasie stanu wojennego został internowany wraz grupą byłych czołowych działaczy PZPR.
Gdy powrócił z internowania codziennie na wycieraczce jego mieszkania przy ul.Narbutta w Warszawie rosła kupa gówna.Wielu warszawiaków uważało za swój obowiązek tu właśnie załatwić swoją fizjologiczną potrzebę. Wieczorem zjawiał się wóz asenizacyjny MPO, wodą oczyszczano wycieraczkę,a rano wszystko od nowa.
Dlaczego wspominam tego partyjnego aparatczyka, który polskiej gospodarce poczynił wiele szkód ? Bo zobaczyłem dziś rzecz niesłychaną, bijącą rekordy chamstwa, arogancji, agresji – sędziego Macieja Nawackiego drącego publicznie apel olsztyńskich sędziów w sprawie zawieszenia Pawła Juszczyszyna. Długo żyję, myślałem,że widziałem już wszystko,ale takiego pokazu pogardy jeszcze nie widziałem .Sędzia Nawacki, tak sobie myślę, mieszka w Olsztynie pod jakimś konkretnym adresem.
I właśnie wtedy przypomniał mi się Jan Szydlak”.

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst „Żenada, oto nowe "elity", wyjątkowa kasta: najsłabsi merytorycznie, sami mający wyroki dyscyplinarne: Radzik, Tomczyński, Nawacki sądzą w Izbie Dyscyplinarnej SN, osądzają sędziego Juszczyszyna. Kompletny upadek obyczajów i przyzwoitości za przyzwoleniem poparciem władzy. Oto "dobra zmiana", oto "reforma sądownictwa". Estetyczne, nie tylko, obrzydzenie. nie Tadeusz Gadacz”

Dziś odszedł od nas Wielki Człowiek nasze młodości!

A po nocy przychodzi dzień,

A po burzy spokój [***]

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, zbliżenie