Archiwa tagu: Planety

Kim jesteśmy – skąd pochodzimy?

Obraz może zawierać: niebo, noc, chmura i na zewnątrz

Wyszłam sobie wieczorem na balkon, aby pożegnać dość pracowity dzień i spojrzałam w niebo.

Zobaczyłam oświetloną część Księżyca przez Słońce i tak mnie naszło!

Jak wiadomo nie ma życia na Księżycu i na Marsie życia nie ma, bo to zbadała już nauka!

Ale dalej są inne galaktyki i inne planety i chyba cała ludzkość się zastanawia i bada, czy tam gdzieś istnieje życie?

Oczywiście nie jestem astrologiem, ale jestem ciekawa, czy tam gdzieś istnieje życie?

Nasza kochana Ziemia formowała się przez miliardy lat i powstała z wielkiego wybuchu podobno, a nie jak inni myślą, że to był Inteligenty Projekt Boga!

Skąd wzięła się ludzkość i do tego różnokolorowa i tak pomieszana na kontynentach na naszej  Ziemi?

Kiedy Ziemia podzieliła się na kontynenty?

Jakie to wszystko jest trudne do zrozumienia, a naukowcy wciąż badają tajniki naszego istnienia, ale nie potrafią zbadać, czy tam gdzieś istnieje życie i czy obcy nie majstrowali w naszych genach!

Wydaje się niemożliwe, że ludzkość na Ziemi to jest jakaś uprzywilejowana grupa, której przyszło żyć w tak cudownym miejscu, które notabene ludzkość niszczy z premedytacją.

Żyjemy w jakieś galaktyce, a podobno jest ich miliony, a więc jest wielkie prawdopodobieństwo, że tam w oddalonych o miliony lat świetlnych istnieje także życie.

Oglądam sporo dokumentów, w których pokazane są dziwne budowle, których nie mógł stworzyć człowiek.

Wciąż się naukowcy zastanawiają jak powstały Piramidy w Egipcie i wielkie posągi na Wyspie Wielkanocnej!

Kto postawił piramidy Majów i zastanawiają się naukowcy, czy Obcy ludzkości w tym nie pomogli?

Co wie o stworzeniu życia na Ziemi „NASA”, co wie „Strefa 52” zlokalizowana na pustyni.

Co wiedzą Rosjanie i Chiny – najpotężniejsi badacze przestworzy!

Czy faktycznie pochodzimy od małp i w pewnym okresie zeszliśmy z drzewa, a ewolucja zrobiła z nas istoty myślące, czy też obcy wstrzyknęli nam gen człowieczeństwa.

To wszystko jest takie trudne do wyjaśnienia i nie wiadomo czy naukowcy dokopią się prawdy o naszym pochodzeniu!

Gdyby nie nauka i archeologia, to byśmy nie wiedzieli, że miliardy lat temu po Ziemi biegały dinozaury i myślę, że jeszcze trochę czasu upłynie abyśmy się dowiedzieli więcej o naszym istnieniu na Ziemi.

Być może wielcy tego świata ukrywają wiele, bo boją się paniki ludzkości!

A planety, planety szaleją, a ja Ziemianka pół dnia spędziłam w kuchni, by mieć co jeść, choć nie musiał Mąż polować na grubego zwierza jak to kiedyś bywało.

Poniżej przeczytajcie, bo są to bardzo ciekawe odkrycia, że jednak pochodzimy od małpy!

Jest jeszcze jedna niesprawiedliwość w naszym ziemskim bycie, że skoro świat powstawał przez miliardy lat, to czemu ktoś dla ludzkości zaplanował życie najwyżej na 100 lat i tylko nielicznym się udaje!

 

„Poznajcie „pradziada” Lucy sprzed 3,8 mln lat.

Choć czaszkę „pradziada” słynnej Lucy odnaleziono jeszcze w 2016 roku, dopiero teraz naukowcy podzielili się efektami swojej pracy. Wiele wskazuje na to, że odkrycie może zmienić nasze postrzeganie tego, jak wyglądała ewolucja człowieka. Na razie jednak można na pewno podziwiać cyfrową rekonstrukcję naszego przodka.

Eksperci niezaangażowani w pracę wykonaną przez ekipę etiopskiego paleontologa Yohannesa Haile-Selassie (zbieżność z cesarzem Hajle Selasje I przypadkowa), pozytywnie wypowiadali się o efektach badań, a odtworzenie cyfrowe twarzy australopiteka w ich ocenie przyczyni się do wypełnienia kolejnych pustych kart w ludzkim „drzewie ewolucyjnym”.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25132089,przelomowe-odkrycie-naukowcow-poznajcie-pradziada-lucy.html#s=amtp_reklamafb_gazetapl

Znalezione obrazy dla zapytania ufo

Znalezione obrazy dla zapytania planety

Troskliwe rozważania, o wszystkim i chyba o niczym

Smutno mi dzisiaj jakoś, bo przeraża mnie ten świat i ludzie na tej naszej pięknej Ziemi. Myślę sobie, że jest nas miliardy i każdy człek inny. Zastanawiam się kto to wszystko tak skonstruował, że się tak wszyscy różnimy i z wyglądu i z charakteru. Rodzą się nowi i też się różnią i nic się nie powtarza i tak będzie wciąż i wciąż, dokąd  Ziemia będzie się kręcić wokół Słońca. Czy jesteśmy sami w tym kosmosie, czy jeszcze gdzieś tam żyją jakieś stwory i czy są podobni do nas? Niby dlaczego my, Zieminie jesteśmy tak  wielkim szczęściem, jakim jest życie, wyróżnieni w tym kosmosie bez końca. Latają tam wysoko jakieś martwe planety i nawet niektóre mają więcej księżycy niż jeden, a jednak życia tam ponoć nie ma! Naukowcy lustrują Marsa i twierdzą, że miliardy lat temu, była tam woda, a skoro woda, to i życie? Unoszę często głowę, wysoko do gwiazd i wypatruję tego stwórcy cudu życia na Ziemi. Gdzież On się ukrywa i dlaczego się ukrywa? Inteligentny Projekt Pana Boga, co w jedną dobę stworzył nam raj na wcale nie dużej Planecie. Pomyślał o wszystkim, bo dał nam miliony odmian zwierząt, owadów i ptaków. Pofałdował skorupę ziemską, że mamy olbrzymie oceany i morza, a potem zaraz ogromne góry i kaniony. No pięknie jest i życia brakuje, aby wszystkiego dotknąć i powąchać. Brakuje życia, aby przemierzyć cały świat wzdłuż i wszerz i móc się nacieszyć, napatrzeć, napodziwiać. Bóg zrobił dobrą robotę, tak twierdzą jedni. Inni uważają, że drogą ewolucji, wybuchów i geofizycznych przemian, przez miliardy lat, a człowiek powstały od małpy, zaczął się przemieszczać i zaludniać poszczególne kontynenty. Jesteśmy w obecnych czasach,że jest nas tak dużo, mamy tak wielkie potrzeby, że demolujemy naszą rodzicielkę. Robimy wszystko, by zdegradować do zera dżungle, wydobywamy bez końca ropę i węgiel. Na jak długo tych dóbr nam wystarczy? A co ludzkość zrobi, jeśli nagle okaże się, że ostatni samochód będzie zatankowany i nastąpi kres, koniec. Miliardy samochodów stanie się niepotrzebnych, zabraknie prądu, Internet odłączony, brak komunikacji, a żaden samolot nie uniesie się już w powietrze. Katastroficznie myślę, ale przeraża  mnie ten pęd technologiczny. Jestem przerażona.  W historycznych filmach pokazują, że 200 lat temu, ludzkość przemierzała drogi i bezdroża, co najmniej dyliżansem . Pisano pisma ręcznie, gęsim piórem, nie wspominając już o ubiorach, długich sukniach i kapeluszach przedziwnych. Minęło tak niewiele lat, a jesteśmy w dobie niesamowitych zmian. Mamy Internet tak nośny, że w jednej chwili możemy być wszędzie i z każdym porozmawiać. Rakiety penetrują  kosmiczne zakątki, przesyłając na Ziemię zdjęcia, o czym się niedawno nikomu nie śniło. Kupujemy telefon komórkowy, który za pół roku już jest niemodny bo nie ma wszystkich opcji. Mężczyźni nie nadążają z gadżetami, a kobiety za nowymi zmywarkami do naczyń i to jest niesamowite, ale i straszne. No dobrze, zajęłam się kosmosem, Ziemią i Planetami, ale zapomniałam napisać, że Człowiek w tym wszystkim się pogubił i zwyczajnie schamiał. Morał z tego taki, że im biedniej, tym w człowieku więcej godności i ten pęd do nowoczesności nie skończy się dobrze. I tylko Wulkany dymiące i groźne przywołują nas do opamiętania, bo Bóg pozwala ludziom na wszystko! To by było na tyle – dzisiaj.