Archiwa tagu: podr贸偶

Takie rzeczy, to tylko w Rosji

Dobry wiecz贸r. 馃檪

Lubi臋 zwiedza膰 chocia偶 ju偶 tylko wirtualnie i trafi艂am w sieci na pere艂k臋, a gdzie? Takie cuda, to tylko w Rosji.聽

Kiedy zacz臋to budowa膰 moskiewskie metro mo偶na dowiedzie膰 si臋 z sieci, a wi臋c nie b臋d臋 tu tych wiadomo艣ci pisa艂a. Skupi臋 si臋 na pi臋knych zdj臋ciach kanadyjskiego fotografa, kt贸ry zrobi艂 je, kiedy nikogo z ludzi tam nie by艂o.

Fotograf – David Byrdeni chcia艂 tymi zdj臋ciami zwr贸ci膰 uwag臋 na powszechny po艣piech i kompletnym niedostrzeganiu tego, co nas otacza.

Zatrzymajcie si臋 wi臋c chwilk臋 na moim blogu i podziwiajcie.

Z metra codziennie korzysta 7 milion贸w ludzi! Wow!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

http://www.sdelanounas.ru/blogs/69890

Podr贸偶 wirtualna poci膮giem transsyberyjskim :)

聽Wybra艂am si臋 przy bardzo mrocznej niedzieli w podr贸偶 transsyberyjsk膮. 馃檪

Skoro nie mog臋 w realu jecha膰 tak daleko, by zwiedza膰, to namiastk膮 jest prawie dwugodzinny film na YT.

Poci膮g wyje偶d偶a z Moskwy, aby przez dwa tygodnie pokona膰 ponad 9 tysi臋cy kilometr贸w, by zako艅czy膰 podr贸偶 w Pekinie.

Prosz臋 obejrzycie ten film, gdy偶 dostarcza bardzo wielu wzrusze艅 i mo偶emy si臋 przemieszcza膰 i zwiedza膰 艣wiat.聽

Przy okazji dowiadujemy si臋 jak wygl膮daj膮 rosyjskie miasta, kt贸re im dalej od Moskwy stanowi膮 relikty z przesz艂o艣ci, z czas贸w minionych. Dowiadujemy si臋 jak 偶yj膮 Rosjanie tam, gdzie wci膮偶 偶yje im si臋 bardzo skromnie, a wr臋cz biednie, ale mimo tego s膮 bardzo go艣cinni.

Za ka偶dym przystankiem dzieje si臋 inna historia, inny Nar贸d i inna kultura i wiecie co? W niejednym miejscu na dobrze zrealizowanej opowie艣ci upu艣ci艂am 艂z臋.聽

Polecam z ca艂ego serca ten dokument, bo wnosi on w nasze 偶ycie co艣 nowego i 艣wie偶ego, a ten film po obejrzeniu nie szybko stanie si臋 oboj臋tny.

 

Taka szybka przyja藕艅 si臋 prawie nie zdarza

Pani Antonina ca艂e 偶ycie uwielbia艂a podr贸偶owa膰 po 艣wiecie i ka偶dego roku podczas urlopu wylatywa艂a we wcze艣niej zaplanowan膮 tras臋. Ca艂y rok zbiera艂a pieni膮dze, aby spe艂ni膰 swoje 聽marzenie.

Pani Antonina nigdy nie wysz艂a za m膮偶 i nie ubolewa艂a z tego powodu, bo pasja do poznawania 艣wiata by艂a dla niej silniejsza, ni偶 marzenia o m臋偶u i gromadce dzieci. Nigdy nie 偶a艂owa艂a swojego wyboru i 聽nie zastanawia艂a si臋 nad tym jak to by by艂o, gdyby t臋 rodzin臋 mia艂a.

Zwiedzi艂a w ci膮gu swoich podr贸偶niczych lat kawa艂 艣wiata, bo zwiedzi艂a do艣膰 dok艂adnie Afryk臋 i Azj臋, a tak偶e zapu艣ci艂a si臋 we wschodnie rejony Rosji. Wszystko opisywa艂a w swoim pami臋tniku, udokumentowanym mas膮 interesuj膮cych zdj臋膰. Planowa艂a 聽za艂o偶y膰 bloga podr贸偶niczego, by dzieli膰 si臋 swoimi przygodami ze 艣wiatem, ale to zaplanowa艂a zrealizowa膰 podczas osi膮gni臋cia wieku emerytalnego.

Szykowa艂a si臋 do nast臋pnej podr贸偶y i tym razem obra艂a sobie za cel Kanad臋, 偶ywic膮 p艂yn膮c膮 i koniecznie chcia艂a pozna膰 ten kraj,kt贸ry s艂ynie z dobrego 偶ycia ludzi tam mieszkaj膮cych. Antonina zna艂a doskonale j臋zyk angielski i cho膰 podr贸偶owa艂a sama, to wsz臋dzie 聽si臋 dogadywa艂a i nie mia艂a problem贸w, by si臋 w nowym miejscu odnale藕膰, tym bardziej, 偶e ka偶da wycieczka by艂a perfekcyjnie zaplanowana.

Na lotnisku rutynowa odprawa i w ko艅cu znalaz艂a si臋 w samolocie szcz臋艣liwa, 偶e za par臋 godzin b臋dzie na miejscu.

Obok pani Antoniny usiad艂a kobieta gdzie艣 oko艂o pi臋膰dziesi膮tki, kt贸ra porusza艂a si臋 o kulach. Pani Antoninie pasowa艂o, 偶e te kilka godzin sp臋dzi wraz z kobiet膮 w jej wieku.

Od s艂owa do s艂owa przedstawi艂y si臋 sobie i pani owa mia艂a na imi臋 Jadwiga. Okaza艂o si臋, 偶e leci pierwszy raz samolotem i te偶 kieruje si臋 do Kanady, bo mieszka tam jej c贸rka i chce j膮 odwiedzi膰 pierwszy raz. Zwierzy艂a si臋, 偶e leci ze strachem na ramieniu, ale musia艂a si臋 przem贸c poniewa偶 ma ogromn膮 niech臋膰 do latania.

Pani Antonina zapewni艂a Jadwig臋, 偶e b臋dzie dobrze i nie taki diabe艂 straszny jak go maluj膮 i si臋 do siebie u艣miechn臋艂y. Zawi膮za艂a si臋 mi臋dzy kobietami ni膰 porozumienia i sympatii 聽i od razu si臋 sobie spodoba艂y i polubi艂y. Od pierwszej godziny lotu wywi膮za艂a si臋 mi臋dzy nimi kole偶e艅ska rozmowa, tak jakby zna艂y si臋 od zawsze, bo tak czasami si臋 zdarza, 偶e ludzie odbieraj膮 na tych samych falach i tak te偶 si臋 sta艂o.

Kiedy stewardesa przynios艂a pierwszy posi艂ek, to mi臋dzy kobietami wywi膮za艂a si臋 rozmowa, kt贸ra 偶adn膮 z nich nie m臋czy艂a i nie nu偶y艂a.

Antonina zapytana, czy ma m臋偶a i dzieci zwierzy艂a si臋, 偶e nic z tych rzeczy, bo nigdy nie t臋skni艂a za rodzinnym 偶yciem i tak w pseudo samotno艣ci up艂ywa艂y jej lata, ale niczego nie 偶a艂uje.

I tu nast膮pi艂a cisza, bo Jadwiga na chwil臋 zamilk艂a, co sta艂o si臋 troch臋 niezr臋czne. Jednak po chwili powiedzia艂a, 偶e mia艂a ci臋偶ki wypadek i od wielu lat porusza si臋 o kulach. Wychowa艂a c贸rk臋, ale to by艂o dla niej bardzo ci臋偶kie, bo m膮偶 nie wiele jej pomaga艂 ze wzgl臋du na ci膮g艂膮 prac臋, aby 聽t臋 rodzin臋 utrzyma膰.

Nie buntowa艂a si臋, bo przecie偶 sama nie pracowa艂a, a wi臋c tolerowa艂a, 偶e m臋偶a wci膮偶 w domu nie ma i jako艣 sobie radzi艂a, cho膰 codzienne czynno艣ci by艂y przep艂acone heroicznym wysi艂kiem.

Pierwszy raz dowiedzia艂a, si臋, 偶e m膮偶 j膮 zdradza, kiedy ich c贸rka mia艂a siedem lat. Wiedzia艂a, 偶e jej m膮偶 ma po boku inn膮, zdrow膮 kobiet臋 i z tego powodu cierpia艂a katusze, po艂膮czone z depresj膮 i rezygnacj膮 z 偶ycia.

Przestali ze sob膮 sypia膰 i ich seks by艂 w agonalnym stanie, ale godzi艂a si臋 na to, 偶e on idzie do innej i tam spe艂nia si臋 seksualnie, a tak偶e urodzi艂o mu si臋 w tym zwi膮zku dziecko, o kt贸rym wiedzia艂a, co j膮 kompletnie upokorzy艂o. Nie da艂a mu pozna膰 po sobie, 偶e j膮 to boli. Milcza艂a i w tym milczeniu cierpia艂a. Mia艂a ch臋膰 si臋 rozwie艣膰, ale kto by jej pomaga艂 finansowo, by op艂aci膰 mieszkanie i ubra膰, oraz nakarmi膰 dziecko. Milcza艂a i cierpia艂a, cho膰 wiedzia艂a, 偶e jej m膮偶 wci膮偶 sypia z tamt膮 i kiedy wraca do domu, to czuje od niego zapach perfum tamtej kobiety tak bardzo przez ni膮 znienawidzonej.

Antonina s艂ucha艂a pilnie Jadwigi i 艂zy p艂yn臋艂y jej po policzkach. Nie wierzy艂a, 偶e kobieta o kulach z tak nisk膮 rent膮 tak da艂a si臋 upokorzy膰 przez cz艂owieka, z kt贸rym prze偶y艂a 30 lat. Nie mie艣ci艂o si臋 jej w g艂owie, 偶e ten cz艂owiek zawsze wraca艂 do Jadwigi, jakby nigdy nic, kiedy po drugiej stronie prowadzi艂 zupe艂nie inne 偶ycie i udawa艂, 偶e jest dobrym m臋偶em i ojcem.

Jadwiga po chwili si臋 odezwa艂a, 偶e nie 偶al jest jej samej, a c贸rki, kt贸ra nie mog艂a patrze膰 na 偶ycie swoich rodzic贸w, gdzie ojciec upokarza matk臋, kt贸ra nie jest w stanie od niego odej艣膰 i wyjecha艂a na drugi koniec 艣wiata. Nie raz 艣ci膮ga艂a matk臋 do siebie oferuj膮c mieszkanie i opiek臋, a ta wci膮偶 zakochana w m臋偶czy藕nie swojego 偶ycia, bez seksu z nim si臋 wzbrania艂a, bo mimo wszystko kocha go nad 偶ycie. Mimo upokorzenia i mimo braku zainteresowania wr贸ci do niego zaraz po pobycie u c贸rki, kt贸ra jest na ni膮 w艣ciek艂a.

Rozmawia艂y ze sob膮 ca艂膮 drog臋, 偶e nie zauwa偶y艂y kiedy prawie dobieg艂 czas podr贸偶y i bardzo si臋 polubi艂y. Kiedy przyszed艂 czas po偶egnania, Pani Antonina wcisn臋艂a Jadwidze karteczk臋 ze swoim adresem w Polsce i numerem telefonu i tylko wyszepta艂a – kiedy b臋dziesz chcia艂a odej艣膰 od m臋偶a, to zapraszam na zawsze do mojego domu i zamieszkamy razem, kiedy przyjdzie mi przej艣膰 na emerytur臋. Pomo偶esz mi w prowadzeniu bloga i nie szkodzi, 偶e masz nisk膮 rent臋. Damy sobie rad臋.