Archiwa tagu: pods艂uchy

O jakiej demokracji my tu m贸wimy?

Od jutra zacznie si臋 nowy magiel – pods艂uchy oczywi艣cie. Tym razem zostanie z艂amana kariera prawnicza Romana Giertycha. Nie wiem i zastanawiam si臋 gdzie ja 偶yj臋? 呕yj臋 w kraju, w kt贸rym dziennikarstwo si臋gn臋艂o poziom dna.聽

Ludzie艅ki, uwa偶ajcie, bo Was te偶 mog膮 pods艂uchiwa膰 jak wyklinacie na nieudolne rz膮dy w naszym kraju. Mog膮 Was pods艂uchiwa膰 podczas ogl膮dania telewizji, jak rzucacie w na艅 kapciem, bo si臋 kurna tego s艂ucha膰 ju偶 nie da.聽

Premier schowa艂 si臋 do ciemnej dziury i nosem Pinokia podgl膮da tylko i prawdopodobnie nie wie za jakie linki ma poci膮gn膮膰, bo go to 聽przeros艂o i obezw艂adni艂o.聽

Cz臋艣膰 spo艂ecze艅stwa ma r臋ce zakute w katolickie kajdany i zaraza rozlewa si臋 na ca艂y kraj. Mackami si臋gaj膮 po wszystkie sfery naszego dot膮d, w miar臋 wolnego 偶ycia. Rz膮d i poszczeg贸lne partie nie wiedz膮, co z tym fantem zrobi膰, bo wszyscy boj膮 si臋 ko艣cio艂a w艂a艣nie. Ledwie dysz膮 pos艂owie w obawie, czy te偶 czasami nie zostali 聽nagrani i to wyp艂ynie, a tak偶e boj膮 si臋 聽przeciwstawi膰 聽najwi臋kszej, katolickiej partii.聽

Ostatnio sobie my艣l臋, czy nie lepiej by艂o przed transformacj膮, kiedy nar贸d trzymany by艂 w ryzach i by艂a rz膮dowa cenzura. Nie wszystko by艂o wolno napisa膰 i powiedzie膰, a wi臋c nar贸d by艂 trzymany w nie艣wiadomo艣ci i mia艂 spokojn膮 g艂ow臋. Teraz mo偶e by膰 wszystko sfilmowane, nagrane i pods艂uchane, co wi膮偶e si臋 z niszczeniem poszczeg贸lnych ludzi i 艂amanie im karier, tylko dlatego, 偶e sobie co艣 tam, co艣 tam klepn臋li przy obiedzie w knajpie.

Mo偶e powiedzenie, i偶 nar贸d za pysk trzeba trzyma膰, tward膮 r臋k膮 – by艂oby lepsze?

Wsta艂am dzi艣 w dobrym humorze i co? I pstro!

Tak, wsta艂am w 艣wietnym humorze z zamiarem ogarni臋cia szybciutko mieszkania. Patrz臋 na okno w kuchni i widz臋, 偶e prosi si臋 o umycie, a wi臋c w艂a偶臋 i myj臋 – od razu przejrza艂o, cho膰 za chwil臋 zacz膮艂 pada膰 deszcz. Takie mamy lato w czerwcu, 偶e chmury gro藕ne, co chwilk臋 zapowiadaj膮, 偶e podlej膮 m贸j 艣wiat. Sorry, taki mamy widocznie w tym roku klimat! Trzeba si臋 pogodzi膰 i ju偶.

Potem obiad dla siebie i m臋偶a. Niby nic, a jednak troch臋 mi zesz艂o w tej kuchni. Warto by艂o, bo m臋偶owi smakowa艂o i jest to dla mnie wielka satysfakcja. Krz膮taj膮c si臋 tak, przypomnia艂am sobie, 偶e dzi艣 b臋d膮 bardzo wa偶ne obrady w Sejmie. Afera pods艂uchowa prawie rozmontowa艂a nasze pa艅stwo, m贸j kraj, kt贸ry tak kocham. Zmartwiona jestem od kilku dni, bo chyba ka偶dy lojalny Obywatel si臋 martwi, co dalej i z kim? Mam dzieci i wnuki i pragn臋 dla nich stabilizacji i dobrego 偶ycia w przysz艂o艣ci, ale to, co dzieje si臋 obecnie, odbiera mi wiar臋.聽

Niby nic w tych pods艂uchach nie by艂o i to, 偶e sobie troch臋 przy w贸dce ministrowie mi臋sem rzucili, to mnie nie przerazi艂o w艂a艣ciwie. Nie wszyscy musz膮 przecie偶 pos艂ugiwa膰 si臋 pi臋kn膮 polszczyzn膮 i ten zaistnia艂y fakt 艣wiadczy tylko o tych ministrach, a nie o mnie, gdy偶 聽jestem przeciwniczk膮 wulgaryzm贸w. Jednak rozszala艂a si臋 batalia, 偶e Rz膮d musi odej艣膰. Rzucane s膮 s艂owa, kt贸re mnie rani膮 i widocznie nie jestem odporna na takie aferki i si臋 denerwuj臋 i wkurzam.

Przed obradami Sejmu zmierzy艂am sobie ci艣nienie i aparat mi powiedzia艂, 偶e jest okej, a wi臋c mog臋 swobodnie po pracy, zasi膮艣膰 i ogl膮da膰 i nie zagra偶a to mojemu zdrowiu. Jednak si臋 pomyli艂am, bo z m贸wnicy sejmowej pada tyle gorzkich s艂贸w i jedne zdania s膮 s艂uszne, a inne bardzo krzywdz膮ce i tak walka mnie przera偶a.

Premier podda艂 pod g艂osowanie wotum nieufno艣ci dla niego, a co b臋dzie je艣li przegra? Boj臋 si臋 nawet o tym my艣le膰, bo nie wyobra偶am sobie rz膮dz膮cej opozycji, gdy偶 pami臋tam ich pods艂uchy i Barbar臋 Blid臋, kt贸r膮 zamordowali, a wi臋c co lepsze?

hu

Chc臋 wyjecha膰 na wie艣!

Tak, nie pomyli艂am si臋 w tytule. Chc臋 wyjecha膰 na wie艣 i gdybym mia艂a dok膮d, to ju偶 by mnie nie by艂o w tym 艣wiecie, w jakim obecnie jestem!

Niedziela dzisiaj jest i w艂膮czam telewizor w celu zrelaksowania si臋, a tam? Tam znowu pods艂uchy i knowania mo偶nych naszego kraju, kt贸rym s艂oma wylaz艂a z but贸w. Drugi, a mo偶e trzeci tydzie艅 o niczym, tylko o pods艂uchach i kiedy otwieram lod贸wk臋, ta艣my spadaj膮 mi na pod艂og臋 聽– jeszcze cieplutkie jak 艣wie偶e bu艂eczki. No noga motyla, ile jeszcze to potrwa, bo Wprost og艂asza, 偶e b臋dzie dawkowa艂 niczym tabletki do ssania i niech sobie nar贸d possie i przetrawia ten chlew, jaki z naszego kraju zrobili ci pi臋kni, tacy ameryka艅scy politycy.

Nie zawaham si臋 napisa膰, 偶e 25 lat naszej wolno艣ci posz艂o w pi…zdu. Nie zosta艂o nic, a tylko niesmak i 偶al, 偶e zacz臋艂am w pewnym momencie im ufa膰. My艣la艂am, 偶e im zale偶y na nas. My艣la艂am, i偶 robi膮 wszystko, aby nam si臋 偶y艂o lepiej i dostatniej, a okazuje si臋, 偶e patologia w garniturach wci膮偶 my艣li tylko o swoich dupskach. Do艣膰!

Miko艂aj Rej powiedzia艂 ju偶 dawno, 偶e Polacy nie g臋si, sw贸j j臋zyk maj膮, a pewnie, 偶e maj膮, bo na ta艣mach nie brakuje s艂贸w na k i ch, kt贸re pad艂y z ust patologii w garniturach, drogich zreszt膮. 呕el na g艂owie, a w g艂owie knajacki j臋zyk o robieniu laski i mierzeniu przyrodzenia.

Jak dobrze, 偶e w domu s膮 dwa telewizory, bo m膮偶 jeszcze ma cierpliwo艣膰 do bandy szwendaj膮cej si臋 po drogich lokalach, a ja ju偶 NIE! Dlatego polecam zm臋czonym, film, znajduj膮cy si臋 na VOD, pt. „Lokatorka” z pierwszorz臋dn膮 rol膮 Travolty. Trzeba ucieka膰 jak najdalej, w inne rejony, aby zapomnie膰, 偶e w ko艂o otaczaj膮 nas cwani i wyrachowani. Mnie obrzyd艂o do wieczora, a jutro to si臋 dopiero dzia膰 zacznie. Mo偶e prze偶yj臋 bez tej wsi jednak. Odezw臋 si臋.

Ku pami臋ci moim wnukom

Moje kochane wnucz臋ta!

Mo偶e kiedy艣 b臋dziecie mia艂y ochot臋 poczyta膰, co tam Wasza Babcia klepa艂a na swoim blogu. Wiem, 偶e jest ju偶 ponad 500 notek, ale mo偶e gdy b臋dziecie na emeryturze i czasu b臋dzie nadmiar – zechcecie zape艂ni膰 sobie czas, a p贸ki co, ro艣nijcie dalej tak zdrowo – na m膮drych ludzi.

Ot贸偶 dzisiaj mia艂 w Polsce upa艣膰 rz膮d Premiera Donalda Tuska. B臋dziecie si臋 o nim uczy艂y, moje kochane Wnuki. Ale do rzeczy.

Wyciek艂y jakie艣 ta艣my z rozm贸w polityk贸w, b臋d膮cych na drogim obiedzie. No wiecie, jak to przy w贸dce starsi panowie sobie pogadali, a w贸dka rozwi膮zuje j臋zyki, oj rozwi膮zuje. W zasadzie na tych ta艣mach nie ma niczego zdro偶nego. Nikt nikogo do korupcji nie namawia艂, a jak wiadomo, kuchnia polityczna bywa czasami brutalna i sobie panowie powiedzieli kwiecistym j臋zykiem jak luzak z menelem. Taki to brutalny j臋zyk jest w panach, w drogich garniturach, ale to szczeg贸艂.

babcia

Wasza Babcia nakr臋cona przez media, i Prezesa Kaczy艅skiego (b臋dziecie i o nim si臋 uczy艂y), 偶e trzeba rozwi膮za膰 Rz膮d, 偶e Premier musi poda膰 si臋 do dymisji, a oni powo艂aj膮 Rz膮d Tymczasowy do przyspieszonych wybor贸w. Ba艂am si臋 rano otworzy膰 ocz臋ta, bo ba艂am si臋 tego, w jakiej Polsce si臋 obudz臋! Otworzy艂am jedno oko, potem drugie i spojrza艂am w okno, a tam 艣wieci s艂o艅ce jak to w czerwcowy poranek. Niby wszystko w porz膮dku, ale jednak do godziny 15 Wasza Babcia by艂a w stresie. O 15 mia艂a si臋 odby膰 konferencja prasowa i Polska wstrzyma艂a oddech, co dalej z t膮 Polsk膮 b臋dzie. Czekano, jak z hukiem Premier og艂osi kapitulacj臋 i trza艣nie drzwiami, a inni ju偶 n贸偶臋tami przebierali w nadziei na nowy sto艂ek i kup臋 w艂adzy i kasy, a tu zonk!聽

Premier spokojnym g艂osem o艣wiadczy艂, 偶e p贸ki co – b臋dzie rz膮dzi艂 dalej i 偶adnego rozpadu naszego pa艅stwa nie b臋dzie, ani 偶adnych przyspieszonych wybor贸w – p贸ki co oczywi艣cie, bo gazeta, kt贸ra tym wyciekiem ta艣m z pods艂uch贸w zyska艂a popularno艣膰 ma podobno w zanadrzu nast臋pne, ale je艣li b臋d膮 tak膮 kup膮 (przepraszam za to s艂owo), to Premier i Rz膮d utrzymaj膮 si臋 spokojnie do ustawowych wybor贸w.

No i opozycjo – 聽co? Ano pstro – p贸ki jeszcze.

Moje kochane Wnucz臋ta. Wasza Babcia teraz oddala si臋 na drugi kr膮g, w spokojniejsze rejony, a dzisiejsza noc ju偶 b臋dzie spokojna i bez koszmar贸w – p贸ki co! Mo偶e jutro wyp艂yn膮 nowe ta艣my z pods艂uch贸w i zn贸w Babcia nerwowa b臋dzie, a teraz udaj臋 si臋 na spokojne rejony, wy艂膮czaj膮c telewizor. Spokoju mi ju偶 trzeba, tylko spokoju. Ca艂usy.