Archiwa tagu: polecam film

Moje dzisiejsze kino

Znali się od 40 lat i stanowili wspaniałą paczkę przyjaciół. Dwa małżeństwa i jeden, zagorzały kawaler, który bał się małżeństwa jak ognia, choć kobiet nie bał się wcale, a wręcz odwrotnie – kochał kobiety. Wszyscy byli na emeryturze i wiedli w swoich domach spokojne, może trochę leniwe życie. Pewnego razu jedno z nich nagle uległo wypadkowi i padła propozycja, aby wszyscy zamieszkali razem. Na samym początku, propozycja ta przeszła jakby bez echa, ale kiedy zaraz drugi ich przyjaciel dostał ataku serca, to długo nie czekając, spakowali swoje najpotrzebniejsze rzeczy i przenieśli się do domu, dużego domu jednego z małżeństw i odtąd wiedli wspólne życie, tak jak jedna wielka rodzina, troszcząc się o siebie nawzajem.

Takie rozwiązanie było im na rękę, gdyż wszyscy byli już po 70 – tce i zdawali sobie sprawę z tego, że nikt w razie śmierci jednego z nich, nimi się nie zajmie. Mieli dzieci, ale żadne z nich nie miało na tyle woli, a i czasu, aby zająć się schorowanym i owdowiałym rodzicem. Jeden z synów zaproponował ojcu, dobry dom opieki, z którego wyrwali go przyjaciele. Jedna z córek także nie mogła się zająć rodzicem z braku czasu, a więc pomysł na wspólne zamieszkanie był bardzo, każdemu na rękę, gdyż każdy wiedział, iż może liczyć na opiekę i towarzystwo pozostałych, a, że rozumieli się bez słów, to tym bardziej wszyscy cieszyli na wspólną starość.

Opowiadam o filmie, jaki dziś obejrzałam pt. „Zamieszkajmy razem” i nie wiedzieć czemu, wpadają mi ostatnio filmy o nieuchronnej starości, ale to dobrze, bo lepiej rozumiem ten proces, który sprawiedliwie wszystkich dotyka i nawet Jane Fonda, która zagrała bardzo dobrą rolę w tym filmie, Najciekawszym wątkiem filmu było  to, że wydało się po 40 latach, iż ten zadeklarowany kawaler, miał ognisty romans z żonami swoich przyjaciół, co zostało mu wybaczone przez pozostałych przyjaciół, gdyż to z nimi owe kobiety się zestarzały.

Polecam ten film, pełen zabawnych momentów, bo starość bywa też  zabawna, bo starzy ludzie są jak dzieci 🙂