Archiwa tagu: praca

By艂o i min臋艂o!

Awers

Mamy wyj膮tkowo zimny maj w tym roku, a wi臋c siad艂am dzi艣 do album贸w ze zdj臋ciami, aby sobie to i owo powspomina膰, a zdj臋膰 mam bardzo du偶o

Zdj臋cia s膮 z r贸偶nych okres贸w mojego 偶ycia i 偶ycia mojej rodziny!

Lubi臋 sobie tak od czasu do czasu powspomina膰 i pochyli膰 si臋 chwil臋 nad ka偶dym zdj臋ciem, bo w贸wczas w艂膮czaj膮 si臋 wspomnienia z 偶ycia, kt贸re ju偶 nie wr贸ci.

Dzisiaj wygrzeba艂am zdj臋cie, kiedy to pracowa艂am w Wojskowej S艂u偶bie Kontrwywiadu i kurde wcale si臋 tego nie wstydz臋!

Na tym zdj臋ciu wr臋czono mi medal – ha ha – Si艂y Zbrojne w S艂u偶bie Ojczyzny!

By艂am tam pracownikiem cywilnym i pracowa艂am w kancelarii tajnej, a do moich zada艅 nale偶a艂o przyjmowanie i wysy艂anie korespondencji wojskowej, a tak偶e jej ewidencjonowanie.

Pami臋tam, 偶e tajn膮 korespondencj臋 przeszywa艂am specjalnym sznurkiem i lakowa艂am, a potem oznacza艂am specjaln膮 piecz臋ci膮!

Lak trzyma艂o si臋 nad 艣wieczk膮 i tak skapywa艂 na oznaczone miejsce.

Przepisywa艂am tak偶e na maszynie wszelkie doniesienia Tajnych Wsp贸艂pracownik贸w zwanych „TW”

Przyjmuj膮c t臋 prac臋 my艣la艂am, 偶e to b臋dzie praca spokojna, ale taka nie by艂a wcale.

W wydziale panowa艂a bardzo nerwowa atmosfera i mog臋 z czystym sumieniem napisa膰, 偶e by艂 mobbing i mo偶e nie w stosunku do mojej osoby, ale do towarzysz膮cego mi podoficera w kancelarii!

Oficerowie pe艂ni膮cy w wydziale s艂u偶b臋, tak偶e byli nerwowi, gdy偶 byli zmuszani do pozyskiwania jak najwi臋cej „TW”, a przez wydzia艂 przewijali si臋 r贸偶ni ludzie i naprawd臋 niekt贸rych zna艂am i cz臋sto po charakterze pisma wiedzia艂am kto jest kto!

Dzia艂o si臋 tak, 偶e kolega donosi艂 na koleg臋 za bzdury cz臋sto, 偶e kto艣 sobie z magazynu przyw艂aszczy艂 zwyk艂膮 艣rubk臋, czy 艣rubokr臋t!

Praca ta nauczy艂a mnie jednego, 偶e nigdy nie wiemy z kim rozmawiamy i komu si臋 zwierzamy, bo jeste艣my w pewnych sytuacjach obserwowani, a potem zdradzeni!

Gdybym mia艂a od pocz膮tku zaczyna膰 swoj膮 karier臋 zawodow膮, to nigdy wi臋cej nie podj臋艂abym pracy w tym resorcie!

M贸j kolega z kancelarii tak zosta艂 zaje偶d偶ony, 偶e umar艂 na zawa艂, a by艂 to m艂ody cz艂owiek, bo po 30-tce!

Po tym wszystkim zwolni艂am si臋 z tej pracy, bo nerwowo nie wytrzyma艂am, ale dlaczego, to nie chc臋 napisa膰, bo dzia艂y si臋 dziwne rzeczy, kt贸re nie pasowa艂y mi etycznie!

Mimo wszystko wspomnienia zosta艂y i na Facebooku znalaz艂am tylko jednego oficera, kt贸ry b臋d膮c na emeryturze wyjecha艂 na g艂uch膮 wie艣 i zajmuje si臋 pszczelarstwem – odpoczywa!

Ot takie s膮 moje wspomnienia z mojego 偶ycia i ciekawa jestem kiedy przegl膮daj膮c zdj臋cia w艂膮czy mi si臋 nast臋pne!

Wiem jedno, 偶e na szczytach w艂adzy ludzie wci膮偶 na siebie donosz膮 dla r贸偶nych korzy艣ci i tak te偶 jest w polityce, gdy ludzie maj膮 na siebie haki i to si臋 nie zmieni艂o i nie zmieni!

Latami nie wiedzia艂am, 偶e trafi艂am na List臋 Wildsteina, kt贸ry rozpracowywa艂 ludzi gro藕nych dla Polski ha ha.

Dowiedzia艂am si臋 zupe艂nie przypadkowo!

Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym 3 osoby i ludzie stoj膮

Wspomnienia i refleksja!

By艂 rok 1975, kiedy po maturze dosta艂am prac臋 w dawnym obozie Oflag II B w Arnswalde i tu wklejam kr贸tk膮 histori臋 jak do tego dosz艂o!

„Organizacja obozu 鈥 okres polski.

Ob贸z powsta艂 w 1939 r. w Choszcznie na bazie koszar niemieckiego 3 batalionu 25 pu艂ku piechoty zmotoryzowanej i 3 dywizjonu 2 pu艂ku artylerii zmotoryzowanej. Infrastruktur臋 obozu stanowi艂y cztery dwupi臋trowe bloki, sala gimnastyczna, dwa budynki administracyjne, cztery gara偶e, du偶y plac apelowy. Teren ten ogrodzono podw贸jnym p艂otem kolczastym o wysoko艣ci. 2,5 m i szeroko艣ci 1,5 m.

Nadano mu nazw臋 Arnswalde II B co oznacza艂o; Arnswalde 鈥 nazwa miejscowo艣ci, w kt贸rej usytuowano ob贸z 鈥撀Choszczno, II 鈥 numer okr臋gu wojskowego w tym przypadku聽Szczecin聽(Pomorze,聽Meklemburgia), B 鈥 kolejno艣膰 obozu w okr臋gu 鈥 drugi. Pierwszy transport licz膮cy 2254 os贸b (1618 oficer贸w i 636 szeregowych) przyby艂 do obozu 6 listopada 1939 roku z聽Dulagu聽w聽Stargardzie. Je艅cy wywodzili si臋 z聽Armii 鈥濳rak贸w鈥,聽SGO 鈥濸olesie鈥聽i z聽obro艅c贸w wybrze偶a.聽21 listopada przywieziono kilkuset rannych je艅c贸w ze szpitali polowych. Nast臋pny wi臋kszy transport (1067 je艅c贸w) przyby艂 7 grudnia 1939 r. tak偶e ze Stargardu”.

Poni偶sze zdj臋cia pokazuj膮 jak to w tamtych, smutnych czasach dzia艂a艂o.

Po sko艅czonej szkole o profilu ekonomicznym nie mia艂am szans w tej mojej pipid贸wce dosta膰 pracy zgodnie z wyuczonym zawodem.

Na szcz臋艣cie dosta艂am umow臋 o prac臋 w Jednostce Wojskowej i zosta艂am przyj臋ta do pracy w Garnizonowym W臋藕le 艁膮czno艣ci, kt贸ra polega艂a na 艂膮czeniu rozm贸w telefonicznych, ale tak偶e na pisaniu depesz do innych, odleg艂ych jednostek 艂膮cznie z Bydgoszcz膮!

Praca by艂a na zmiany, a wi臋c trzeba by艂o pracowa膰 na zmian臋 rann膮, drugi dzie艅 na popo艂udniow膮 i nast臋pny dzie艅 na nocn膮, a potem mia艂am dwa i p贸艂 dnia wolnego.

Praca by艂a ciekawa i spokojna, ale kiedy na 艣wiecie pojawi艂y si臋 moje Dzieci, to przenios艂am si臋 do drugiej pracy w innej jednostce jak ksi臋gowa – czyli zgodnie z zawodem.

Nie by艂o jeszcze komputer贸w, a wi臋c trzeba by艂o聽 wszystko robi膰 r臋cznie.

Wypisywa艂am kartoteki na poszczeg贸lny asortyment聽 w ilo艣ci 3 tysi臋cy sztuk potrzebnych聽 do ksi臋gowania i rozliczenia – pami臋tam, 偶e by艂y w kolorze r贸偶owym.

Potem pokusi艂am si臋 na wi臋ksze pieni膮dze i przyj臋to mnie do 呕andarmerii Wojskowej i Kontrwywiadu i tam zderzy艂am si臋 z mobbingiem stosowanym przez wiecznie pijanych oficer贸w.

Zestresowani pili od rana do wieczora, bo przecie偶 praca by艂a stresuj膮ca, ale tak偶e taka by艂a dla mnie i mojego wsp贸艂pracownika w kancelarii.

Kazano mi przepisywa膰 ksi膮偶k臋 kucharsk膮 na maszynie, a przepisy dotyczy艂y np. jak oporz膮dzi膰 nied藕wiedzia i jak przyrz膮dzi膰 z niego piecze艅.

Oni wszyscy zabijali zwierzyn臋!

Zapami臋ta艂am z tego wszystkiego to, 偶e do ka偶dej potrawy z dziczyzny nale偶 doda膰 sk贸rk臋 ze startej cytryny!

M贸j wsp贸艂pracownik zmar艂 na zawa艂 serca w wieku 33 lat, a ja po trzech latach koszmaru si臋 zwolni艂am, bo ta praca mnie nie rozwija艂a, a tylko stresowa艂a i opu艣ci艂am pijanych facet贸w w mundurach z gwiazdkami.

W tym miejscu przepracowa艂am 15 lat i kiedy tak biega艂am mi臋dzy robot膮, a domem, to nie zastanawia艂am si臋 nad tym, 偶e pracowa艂am w historycznym miejscu zbudowanym na ludzkiej krzywdzie.

Te koszary stoj膮 do dzi艣, cho膰 wojska polskiego tam ju偶 nie ma, ale s膮 chronione przez cywilne s艂u偶by, a kiedy艣 by wej艣膰 na teren tych jednostek trzeba by艂o mie膰 przepustk臋 specjaln膮.

Moje miasto mia艂o w tamtych czasach profity z tego, 偶e mieli艣my swoje koszary, bo ludzie znajdowali tam zatrudnienie i byli艣my miastem rodzin wojskowych!

Biega艂am do tej jednostki codziennie po 2 kilometry w jedn膮 stron臋 z Dzie膰mi, kt贸re prowadza艂am do przedszkola i naprawd臋 nie mia艂am czasu zastanowi膰 si臋 nad histori膮 tego miejsca, a teraz mam czas.

Potem pracowa艂am blisko mojego miejsca zamieszkania, bo tylko 10 minut drogi w Urz臋dzie Miejskim.

I tu dopad艂 mnie mobbing ze strony naczelniczki, kt贸ra wci膮偶 stawia艂a mnie do „pionu”, a sama okrad艂a urz膮d na wielk膮 sum臋 – fa艂szuj膮c faktury!

Zawsze wychodzi艂am z twarz膮, bo do swojej roboty si臋 przyk艂ada艂am, ale nie mia艂am po prostu szcz臋艣cia do uczciwych ludzi!

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj膮 i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj膮, ludzie spaceruj膮 i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: na zewn膮trz

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo i na zewn膮trz

 

Prawdziwa przyja藕艅!

 

Dziko艣膰 serca

Zdj臋cie pochodzi z filmu „Dziko艣膰 serca”.

Kiedy si臋 budz臋 o poranku, to nigdy nie wiem, co napisz臋 wieczorem na blogu.

Trzeba mi mijaj膮cego dnia, aby pozbiera膰 swoje my艣li i przemy艣lenia, wspomnienia, kt贸re wieczorem nadaj膮 si臋 do napisania kolejnej notki.

Pisz臋 bloga od 9 czerwca 2013 roku i jest tych notek聽 ju偶 2791, ale to s膮 moje statystyki, a pisz臋 co艣 codziennie i dlatego nazwa艂am bloga „Lustro codzienno艣ci”.

W swoim 偶yciu spotka艂am naprawd臋 wielu ludzi na swojej drodze.

Mam 63 lata i natkn臋艂am si臋 na r贸偶nych ludzi z racji szk贸艂, a potem zawodowej pracy.

Jedni zapisali si臋 mniej w pami臋ci, a drudzy tkwi膮 w g艂owie przez ca艂e moje 偶ycie.

Pami臋tam jak dosta艂am prac臋 w urz臋dzie i ju偶 prawie na pocz膮tku spodoba艂 mi si臋 m艂ody m臋偶czyzna, kt贸ry pomaga艂 mi troch臋 wdro偶y膰 si臋 w prac臋, a bli偶ej w obeznaniu si臋 z komputerem.

By艂am od niego starsza co najmniej o聽 10 lat, ale sta艂o si臋 tak, 偶e spotka艂y si臋 bratnie dusze i nadawali艣my na tych samych falach – mimo r贸偶nicy wieku!

By艂 w ma艂偶e艅skim zwi膮zku z pi臋kn膮 kobiet膮, ale co艣 tam by艂o nie tak!

Nie wnika艂am, a on nic o tym nie m贸wi艂, ale czu艂am, 偶e cierpi, bo ma艂偶e艅stwo chyli艂o si臋 ku rozwodowi.

Gadali艣my du偶o o naszych duszach, bo on wra偶liwy cz艂owiek mia艂 wysokie wymagania w stosunku do siebie, ale ta wra偶liwo艣膰 go po偶era艂a i si臋 miota艂, a ja te偶 by艂am w do艣膰 ci臋偶kim okresie i oboje byli艣my poobijani.

Czu艂am, 偶e mam w nim przyjaciela, a 艂膮czy艂a nas polityka, gdy偶 oboje nie zgadzali艣my si臋 na polityk臋 w czasach Wa艂臋sy.

W tej naszej znajomo艣ci nie by艂o 偶adnych podtekst贸w, a tylko tyle, 偶e mogli艣my gada膰 ze sob膮 na r贸偶ne tematy.

W pewnym momencie zauwa偶y艂am, 偶e on nadu偶ywa alkoholu i wspiera艂am rozmow膮, a i m贸j M膮偶 pr贸bowa艂 do niego dotrze膰, ale on sam postanowi艂 si臋 zwolni膰 z pracy i po rozwodzie opu艣ci艂 nasze miasteczko.

Po latach poszuka艂am go na FB i nie wiem, co u niego s艂ycha膰, ale s膮dz臋, 偶e si臋 pozbiera艂 i ja nie pytam, co u niego, ale jeste艣my dyskretnie w znajomych!

Najwa偶niejsze, 偶e pracuje!

M贸j kolega by艂 taki niepokorny jak to powy偶sze zdj臋cie – du偶o papieros贸w i nie godzenie si臋 na wiele i czuj臋, 偶e wci膮偶 ma swoje 偶yciowe dylematy, bo taki po prostu jest i taki zostanie.

Macie kogo艣 takiego, zapisanego w sercu, o kt贸rym si臋 my艣li wci膮偶!

 

Wampiry energetyczne atakuj膮!

Przez ostatnie lata pracy prze偶y艂am piek艂o i do dzi艣 niech臋tnie to wspominam.

Przez sze艣膰 lat mia艂am do czynienia z wampirem energetycznym, cho膰 w贸wczas m贸wi艂am na to mobbing i psychiczne si臋 zn臋canie przez naczelnik mojego wydzia艂u.

Po latach wiem, 偶e mia艂am nad sob膮 wampira energetycznego, kt贸ry ze mnie wyssa艂 moj膮 energi臋 i ch臋膰 do wykonywania obowi膮zk贸w zawodowych.

P贸jd臋 dalej, bo w tamtym czasie straci艂am wr臋cz ch臋膰 do 偶ycia i wstawanie o poranku, by p贸j艣膰 do pracy.

Wstawa艂am ca艂a nerwowa o 4 rano, wystraszona, strasznie zm臋czona i my艣la艂am do czego si臋 ona dzi艣 do mnie przyczepi?

Stara艂am si臋 wykonywa膰 swoje obowi膮zku zgodnie z zakresem pracy i nikt nie mia艂 do mnie 偶adnych pretensji, a tylko ona wci膮偶 o co艣 mnie upomina艂a i dodawa艂a dodatkowe, wymy艣lone przez siebie zadania.

Stara艂am si臋 odpiera膰 ataki u艣miechem i nie wdawa艂am si臋 w pysk贸wki i to by艂 m贸j b艂膮d.

Powinnam reagowa膰 i nie da膰 si臋 st艂amsi膰, ale o tym wiem dopiero po latach, kiedy czasami o tym rozmy艣lam.

Pewnego dnia doskoczy艂a znowu do mnie i co艣 we mnie p臋k艂o – zaniem贸wi艂am i nagle nie wiedzia艂am gdzie si臋 znajduj臋, co tutaj robi臋 i czego ta kobieta ode mnie chce.

Zapad艂am si臋 w sobie i trafi艂am do lekarza, kt贸ry stwierdzi艂 wysoki poziom nerwicy, kt贸ra spowodowa艂a, 偶e si臋 podda艂am.

By艂am na zwolnieniu, aby do siebie doj艣膰, ale nie dawa艂am rady i w ko艅cu skierowano mnie na psychoterapi臋 trzy miesi臋czn膮 i dopiero tam zacz臋艂am na nowo wierzy膰 w siebie.

Kiedy wr贸ci艂am do domu naprawiona, nagle dowiedzia艂am si臋, 偶e m贸j wampir okrada艂 swoje miejsce pracy, fa艂szuj膮c faktury i tym sposobem wpad艂a jej spora sumka do kieszeni.

Zosta艂a wywalona na pysk z pracy, a ja poczu艂am si臋 bardzo dobrze, bo na tej, jak偶e nieprzyjemnej relacji – wygra艂am!

Do dzisiaj ludzie wspominaj膮 mnie jako empatyczn膮, a ona nazywana jest z艂odziejk膮.

Karma jednak wraca!

W swoim, do艣膰 d艂ugim 偶yciu spotka艂am jeszcze inne wampiry, ale ten opisany da艂 mi najwi臋cej w ko艣膰.

Do艣wiadczyli艣cie kiedy艣 czego艣 takiego? Mo偶e macie takie do艣wiadczenia?

 

Znalezione obrazy dla zapytania wampir energetyczny

„Pomocy, to wampir energetyczny!”. Jak rozpozna膰, 偶e kto艣 chce zanurzy膰 z臋biska w twojej szyi?

Okre艣lenie „wampir energetyczny” (emocjonalny) nie jest poj臋ciem klinicznym. Ka偶dy wi臋c rozumie je inaczej i wskazuje na inne aspekty, opisuj膮c kogo艣 tymi s艂owami. Zwykle jednak mamy na my艣li osob臋, kt贸ra nam co艣 zabiera, nie daj膮c nic w zamian, tak jak legendarny wampir: wypija krew, odbieraj膮c 偶ycie. Co wi臋cej, wampiry, jak g艂osi legenda, manipulowa艂y, wr臋cz „zaklina艂y” i „oczarowywa艂y” swoje ofiary 鈥 m贸wi psychoterapeutka z O艣rodka „Centrum”, Karolina Jarmo艂owicz.

Wampiry na ka偶dym kroku
Maj膮c na uwadze szeroki zakres poj臋cia, mo偶na zaryzykowa膰 stwierdzenie, 偶e ka偶dy z nas mia艂 kontakt z tak膮 „wysysaj膮c膮 energi臋” jednostk膮. Przez kr贸tki czas lub d艂ugotrwale. Ponosz膮c mniejsze lub wi臋ksze straty. Wa偶ne jednak, by nie bagatelizowa膰 swoich emocji, a cz臋sto r贸wnie偶 sygna艂贸w od cia艂a (b贸le g艂owy, brzucha, senno艣膰) i oderwa膰 wampirze z臋biska od swojej szyi.

Najog贸lniej rzecz ujmuj膮c, po kontakcie z wampirem energetycznym czujemy si臋 wyczerpani, os艂abieni, smutni, uwa偶amy, 偶e podejmowanie jakichkolwiek dzia艂a艅 jest bez sensu. Emocj膮, kt贸ra nam towarzyszy jest r贸wnie偶 zdezorientowanie 鈥 zauwa偶amy, 偶e mamy problem z kontrolowaniem i zarz膮dzaniem t膮 relacj膮, 偶e dzieje si臋 co艣, co zaburza nasz膮 stabilno艣膰.

Czy wampir wie, co robi i dzia艂a艅 z premedytacj膮? Nie ma na to jednej i w艂a艣ciwej odpowiedzi. Niekt贸rzy celowo wykorzystuj膮 innych, k艂ami膮 i manipuluj膮, by osi膮gn膮膰 sw贸j cel 鈥 r贸wnie dobrze mo偶e by膰 nim jedynie zgn臋bienie drugiego cz艂owieka. Inni dzia艂aj膮 pod艣wiadomie. 殴r贸d艂a wampiryzmu r贸wnie偶 mog膮 by膰 bardzo r贸偶ne: niezaspokojenie potrzeb w dzieci艅stwie, trudne do艣wiadczenia, na艂ogi, zaburzenia i choroby psychiczne.

https://mamadu.pl/143131,wampir-energetyczny-jak-go-rozponac-bronic-sie-i-jak-przestac-nim-byc

Wspomnienia z dawnych lat!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj脛聟 i na zewn脛聟trz

Chyba ka偶dy z nas w sercu nosi jak膮艣 osob臋 – niekoniecznie z rodziny, kt贸r膮 si臋 zapami臋ta艂o na zawsze.

Pracowa艂am przez 7 lat z dwoma kobietami w Jednostce Wojskowej – w ksi臋gowo艣ci i zapami臋ta艂am na zawsze moje mo偶na powiedzie膰 – kole偶anki.

Ela, moja imienniczka by艂a starsza ode mnie o 10 lat, a Krystyna o 7 i to j膮 zapami臋ta艂am聽 z tego okresu najbardziej.

One pracowa艂y ju偶 w ksi臋gowo艣ci, a ja dobi艂am jako trzecia w 1979 roku.

By艂am ju偶 m臋偶atk膮 i matk膮 jednej C贸reczki, a drug膮 nosi艂am pod sercem.

W obu ci膮偶ach pracowa艂am do rozwi膮zania, bo kiedy艣 lekarze niech臋tnie wysy艂ali kobiety w ci膮偶y na zwolnienia.

Dlaczego zapami臋ta艂am tak dok艂adnie Krystyn臋, ano dlatego, 偶e by艂a pi臋kn膮 kobiet膮, kt贸ra by艂a nies艂ychanie zaradna.

Wysoka blondynka o d艂ugich nogach!

Faceci si臋 o ni膮 bili, ale ona d艂ugo nie mia艂a zamiaru si臋 wi膮za膰, albo trafia艂a na dupk贸w.

Bardzo dba艂a o sw贸j wizerunek, bo sama sobie z niczego szy艂a ubrania, a drutami i szyde艂kiem 艣miga艂a tworz膮c cude艅ka.

Jako艣 zdobywa艂a niemieck膮 „Burd臋” i stamt膮d czerpa艂a swoje pomys艂y i zawsze by艂a modna i inna!

W jej towarzystwie czu艂am si臋 onie艣mielona, bo wydawa艂o mi si臋, 偶e urod膮 jej do pi臋t nie dorastam, cho膰 tak偶e dba艂am o siebie.

By艂o tak, 偶e maj膮c dw贸jk臋 dzieci wstawa艂am o 5 rano. Bra艂am prysznic, robi艂am makija偶 i w艂osy, a potem budzi艂am dzieci, aby je nakarmi膰聽 i rowerem zawie藕膰 do przedszkola.

Krystyna mieszkaj膮c na wsi oddalonej o 10 kilometr贸w od miejsca pracy jecha艂a autobusem i najcz臋艣ciej sp贸藕nia艂a si臋.

Kiedy Ela i Krysia dociera艂y, to ja w tym czasie robi艂am dla nich kaw臋 i pewnego razu Krystyna spojrza艂a na mnie i spyta艂a:

  • Jak ty Ela to robisz, 偶e maj膮c ma艂e dzieci jeste艣 pierwsza w pracy i jeste艣 taka 艂adna i nie wygl膮dasz na zm臋czon膮?

Po tych s艂owach zaczerwieni艂am si臋 i pami臋tam, 偶e mia艂am na sobie bluzk臋 pluszow膮 z ma艂ym golfem, a do tego sp贸dnic臋 w kratk臋. Mia艂am d艂ugie, lekko skr臋cone w艂osy i m贸j makija偶, to lekki tusz na rz臋sach, a usta poci膮gni臋te聽 pomadk膮.

Zbli偶y艂y艣my si臋 do siebie, a kiedy jednostka oferowa艂a tanie wczasy w Zakopanym, to zabra艂am M臋偶a i z Krystyn膮 sp臋dzili艣my bardzo przyjemny czas – zim膮.

Dosta艂am propozycj臋 pracy w innej jednostce i tak si臋 rozsta艂y艣my na zawsze, bo w ko艅cu Krystyna trafi艂a na du偶o starszego m臋偶czyzn臋 – do艣膰 bogatego i wyjecha艂a, a kontakt si臋 urwa艂.

Teraz ma na pewno oko艂o 70-ki i nawet nie wiem czy 偶yje, bo dosz艂y mnie s艂uchy, 偶e zachorowa艂a na raka, ale w mojej pami臋ci zostanie na zawsze.

Macie w pami臋ci kogo艣 takiego, kto wry艂 si臋 w pami臋膰 na zawsze?

Ten wpis oznacza to, 偶e wci膮偶 siedz臋 w zdj臋ciach i wspominam.

Nowa miot艂a!

 

Znalezione obrazy dla zapytania urz脛聟d miasta choszczno

W tym budynku Urz臋du Miasta pracowa艂am ostatnie 11 lat mojej kariery zawodowej.

Jest to niepozorny budynek, kt贸ry stoi po艣rodku ulicy g艂贸wnej w moim mie艣cie.

11 lat wchodzi艂am przez drzwi g艂贸wne do urz臋du, w kt贸rym po lewej stronie znajdowa艂o si臋 biuro informacji.

Ka偶dy, kto chcia艂 profesjonalnej porady, pomocy, pokierowania w tym biurze znalaz艂.

Min臋艂o par臋 lat, a ja do dzi艣 pami臋tam na jakim pi臋trze znajdowa艂 si臋 dany wydzia艂, cho膰 numery telefon贸w z g艂owy mi wywietrza艂y.

Dozna艂am w swojej pracy mobbingu, ale pocieszam si臋 tym, 偶e osoba mnie n臋kaj膮ca ma zarzuty karne za grabie偶 i podrabianie faktur na swoj膮 korzy艣膰 i nigdzie do dzisiaj nie dosta艂a pracy, a mni臋艂o jakie艣 5 lat, a do tego rozlecia艂o si臋 jej ma艂偶e艅stwo!

Pisz臋 o tym wspomnieniowo, bo w moim mie艣cie odb臋dzie si臋 II tura wyboru Burmistrza mojego miasta.

4 listopada mieszka艅cy ponownie udadz膮 si臋 do urny, aby zdecydowa膰 kto b臋dzie naszym miastem w艂ada艂.

Zawsze tak jest, 偶e kiedy zbi偶aj膮 si臋 wybory, to pracownicy urz臋d贸w, szk贸艂, przedszkoli, szpitali, bibliotek itp. – 偶yj膮 w ogromnym stresie.

Je艣li wybory wygra obecny Burmistrz, to mog膮 偶y膰 spokojnie, gdy偶 z pewno艣ci膮 nie b臋dzie chcia艂 zmienia膰 swojej zaufanej kadry i sprawdzonej.

Jednak kiedy do w艂adzy dojdzie nowa twarz, to jak to zwykle bywa b臋dzie zamiata艂 i wielu ludzi mo偶e prac臋 straci膰.

Pami臋tam ten stres przed ka偶dymi wyborami i po wyborach, gdy偶 ze zmian膮 w艂odarza ludzie si臋 bali utraty pracy i to nie ci starzy, umocowani pracownicy, a w艂a艣nie ci nowi, kt贸rzy nie zd膮偶yli si臋 jeszcze wykaza膰.

Naprawd臋 wsp贸艂czuj臋 wszystkim samorz膮dowcom w wojew贸dztwach, powiatach, gminach, kt贸rzy dr偶膮 o swoj膮 przysz艂o艣膰.

Jak to si臋 potocznie m贸wi, 偶e nowa miot艂a b臋dzie zamiata膰, bo zapragnie powo艂ywa膰 na stanowiska swoich znajomych, a cz臋to rodzin臋, bo tak by艂o zawsze i tak b臋dzie.

Mog膮 polecie膰 na bruk ludzie wykszta艂ceni, ale nie z tej opcji i nastanie czystka.

Jak ja zag艂osuj臋?

Popr臋 Burmistrza miasta, kt贸ry od wielu lat si臋 sprawdzi艂, bo wiele dobrego zrobi艂 dla ludzi i s膮 tego ewidentne, zrobione dla miasta inwestycje.

Drugi kandydat og艂asza si臋 jako bezpartyjny, a jednak na samym pocz膮tku k艂amie, bo da艂 si臋 sfotografowa膰 z logo PiS, a wi臋c ma u mnie pozamiatane.

Jak do tej pory w moim wojew贸dztwie PiS nie rz膮dzi艂o, a wi臋c niech tak b臋dzie dalej!

Nie wolno oszukiwa膰 wyborc贸w!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, garnitur i tekst

Matka Polka!

 

Zachorowa艂o jej dziecko. Wiadomo, wszak jest sezon grypowy i jakie艣 wirusy fruwaj膮 w powietrzu, a przecie偶 dzieci trzeba zaprowadzi膰 i przyprowadzi膰 z przedszkola.

Najpierw starsze zachorowa艂o. Z temperatur膮 39 stopni le偶a艂o bez si艂, a wi臋c trzeba by艂o zg艂osi膰 si臋 do lekarza. Diagnoza! Wirus i trzeba wyle偶e膰 przede wszystkim z pomoc膮 syrop贸w obni偶aj膮cych temperatur臋 i innych lek贸w.

Mama bierze zwolnienie, bo przy chorym dziecku, kt贸re leje si臋 przez r臋ce, to w艂a艣nie matka jest niezast膮piona.

Stres, bo zanosi si臋 na d艂u偶sze zwolnienie, a偶 do wyzdrowienia dziecka, a tu pech i drugie, m艂odsze choruje po trzech dniach. Choruje z takimi samymi objawami, a wi臋c najgorsza jest wysoka gor膮czka.

Podw贸jny stres u matki, bo zanosi si臋 jednak na d艂u偶sze zwolnienie, a matka boi si臋, 偶e tam, w pracy robota si臋 nawarstwia i nie jest na bie偶膮co, a tego nie lubi jej szefowa – starsza ju偶 pani, kt贸ra zaraz idzie na emerytur臋.

Denerwuje si臋 wi臋c ta matka z powodu chorych dzieci i z powodu, 偶e po powrocie do pracy nie b臋dzie wiedzia艂a, w co w艂o偶y膰 r臋ce, bo nikt za ni膮 tego nie zrobi.

Wie, 偶e nikt nie zrobi, bo jest fatalna organizacja i brak dobrej woli. Denerwuje si臋 matka, bo zna swoj膮 szefow膮, 偶e b臋dzie mia艂a focha. Jednak matka odgania od siebie z艂e my艣li, bo wyzdrowienie dzieci jest dla niej priorytetem i to jest dla niej najwa偶niejsze.

Matka ma chwil臋 woln膮, bo opiek臋 nad dzie膰mi przejmuje ojciec dzieci, a ta biegnie do zak艂adu pracy, aby przed艂o偶y膰 zwolnienie z powodu choroby dzieci. Chce by膰 uczciwa i w porz膮dku w stosunku do swojego pracodawcy, mimo tego, 偶e telefonicznie powiadomi艂a brak obecno艣ci w pracy.

Idzie ulic膮 zap艂akana, m艂oda matka. P艂acze tak mocno, 偶e obraz ulicy jej si臋 zamazuje. Wraca do domu i chorych dzieci na pami臋膰, bo 艂zy zlewaj膮 jej oczy.

Nie mo偶e zrozumie膰, 偶e jej szefowa zasugerowa艂a jej podczas z艂o偶enia zwolnienia lekarskiego, 偶e pewnie zrobi艂a sobie ferie z dzie膰mi w domu, a robota le偶y od艂ogiem!

M艂odej matce bardzo zale偶y na pracy, ale co ma zrobi膰 z chorymi dzie膰mi skoro w pobli偶u nie ma babci, ani dziadka, kt贸rzy zaopiekowali si臋 jej chorymi dzie膰mi, by ta mog艂a spokojnie pracowa膰?

Pracodawca nie widzi, 偶e m艂oda matka, aby nadgoni膰 robot臋, bardzo cz臋sto idzie do pracy w woln膮 sobot臋, aby cho膰 odrobin臋 wyrobi膰 聽zbyt wysok膮 norm臋 z powodu z艂ej organizacji. Tego pracodawca nie widzi, ale kole pracodawc臋 w oczy, zwolnienie na chore dzieci, kt贸re s膮 faktycznie chore i zwolnienie nie jest 偶adn膮 naci膮gan膮 histori膮.

Proponuj臋 lekarzom pediatrom, aby do zwolnienia lekarskiego by艂o obowi膮zkowo wypisywane za艣wiadczenie, 偶e dziecko jest chore na to i na to, a pod spodem widnia艂a wiarygodna piecz膮tka lekarza prowadz膮cego. Takie za艣wiadczenie mo偶e by zapobieg艂o spekulacjom wobec biednej matki, kt贸ra wci膮偶 musi wybiera膰 mi臋dzy prac膮, a swoimi dzie膰mi i rodzin膮!

Takie spekulacje powinny by膰 zabronione i karalne. Nie wolno w ten spos贸b gn臋bi膰 w Polsce – Matek Polek! Najlepszych Matek na 艣wiecie!

Przetrzepa膰 sw贸j 偶yciorys!

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Kiedy by艂am m艂od膮 mam膮, to kiedy u艂o偶y艂am Dzieci wieczorem do snu – mia艂am czas tylko dla siebie.

W贸wczas siada艂am w PRL – wskim fotelu i robi艂am na drutach czapeczki, szaliczki dla Dzieci.

Dziega艂am te偶 swetry dla Dzieci i dla siebie tak偶e.

Bra艂am cz臋sto szyde艂ko i obrabia艂am koronk膮 p艂贸cienne chusteczki do nosa, albo ozdobne serwetki, dziergane z cie艅kiego kordonka.

Naprawd臋 mi to nie藕le wychodzi艂o i lubi艂am to robi膰, bo tym bardziej, kiedy w sklepach nie by艂o 偶adnego wyboru.

Wzory na serwetki i robienie na drutach czerpa艂am z czasopism dost臋pnych w贸wczas, albo od kole偶anek z pracy, kt贸re te偶 dzierga艂y i si臋 tym bawi艂y.

Moim ulubionym zaj臋ciem po godzinach po pracy, by艂a uprawa dzia艂ki, gdzie produkowa艂am z M臋偶em ekologiczn膮 偶ywno艣膰.

Pami臋tam jak pewnego, udanego lata wychodowali艣my pomidory tak cudne i tak du偶o, 偶e nie nad膮偶a艂am z ich przetwarzaniem.

Tak samo uda艂y si臋 pachn膮ce truskawi, marchew i inne jarzyny.

W ten spos贸b ratowali艣my sw贸j bud偶et domowy, a Dzieci jad艂y 艣wie偶e warzywa i owoce.

U nas w 艣rodku miasta jest jezioro i dosta艂am nagle ol艣nienia, 偶e przecie偶 mog臋 sta膰 si臋 wedkarzem i sp臋dzi艂am wiele godzin na k艂adce i w臋dkowa艂am. Nauczy艂am si臋 obs艂ugi w臋dek i moim najwi臋kszym trofeum by艂 4 kilogramowy – lin bodaj偶e.

Kiedy straci艂am prac臋 i w mojej mie艣cinie nie mog艂am jej znale藕膰 – otworzy艂am w艂asn膮 dzia艂alno艣膰 i sprzedawa艂am u偶ywane ciuchy, po kt贸re z M臋偶em je藕dzili艣my do hurtowni.

Kiedy uros艂a konkurencja, to si臋 przebran偶owi艂am i otworzy艂am sklepik szkolno – chemiczny i prowadzi艂am go 3 lata.

Je藕dzi艂am te偶 za granic臋, a wi臋c do Berlina i do Wiednia i tam si臋 kupowa艂o to, czego u nas na rynku nie by艂o.

Sprzedawa艂am to jak wielu innych na ulicy i zawsze jaki艣 grosz si臋 zarobi艂o.

Czasy si臋 zmienia艂y i dosta艂am prac臋 na naszym Urz臋dzie Miejskim i tak zlecia艂o mi kolejne 10 lat.

Na rynku mo偶na ju偶 by艂o kupi膰 prawie wszystko, a wi臋c zaniecha艂am robienia na drutach i uprawy dzia艂ki.

Zawsze w swoim 偶yciu co艣 robi艂am i stara艂am si臋 o dodatkowe pieni膮dze, ale cieszy艂am si臋 kiedy dosta艂am prac臋 na pe艂en etat, W贸wczas by艂am spokojniejsza i by艂a zabezpieczona finansowo moja Rodzina, bo M膮偶 te偶 mia艂 sta艂膮 prac臋.

Przysz艂a emerytura i teraz na niej pisz臋 bloga, bo nie umiem nic nie robi膰.

Poznaj臋 tu na blogu interesuj膮cych ludzi i im dzi臋kuj臋 za zainteresowanie i komentarze.

Uwielbiam robi膰 zdj臋cia i dzi艣 z艂apa艂am w obiektyw – zach贸d s艂o艅ca.

Emerytura, to jest czas na spe艂nianie swoich marze艅 i je艣li zdrowie jako tako dopisuje, to mo偶na by膰 aktywnym w sieci.

Je艣li trafi si臋 na ciekawych ludzi, to jest to czysta przyjemno艣膰.

Opiszcie jakie macie zainteresowania i co Was kr臋ci. Napiszcie, co robicie poza prac膮 i co sprawia Wam rado艣膰?

 

 

Kiedy alkohol rz膮dzi 偶yciem!

Daj im szans臋 – odpowiedzia艂am, kiedy M膮偶 mnie zapyta艂, czy ma zatrudni膰 pewne ma艂偶e艅stwo do pracy.

Nie by艂 pewny, czy powinien, bo w tym ma艂偶e艅stwie wiele z艂ego si臋 dzia艂o, gdy偶 alkohol zawsze sta艂 na stole.

Pi艂 on i pi艂a jego 偶ona, a dzieci posz艂y na swoje, gdy偶 nie mog艂y d艂u偶ej patrze膰 na swoich rodzic贸w i na bied臋 w domu.

Nie mia艂y co je艣膰, ale rodzice na alkohol pieni膮dze zawsze jakie艣 wy艂uskali. Dzieci wi臋c zwia艂y gdzie pieprz ro艣nie i musia艂y znale藕膰 prac臋, by si臋 jako艣 utrzyma膰.

Do mojego M臋偶a zadzwoni艂a matka pij膮cego syna z pro艣b膮 o jakiekolwiek zaj臋cie, poniewa偶 ci膮gn臋li z jej niskiej emerytury pieni膮dze, a ona nie potrafi艂a synowi odm贸wi膰.

R臋czy艂a, 偶e je艣li w ko艅cu znajd膮 prac臋, to b臋d膮 mieli motywacj臋, aby wyj艣膰 z biedy i zarobi膰 par臋 groszy na 偶ycie i na rachunki.

Mama tego syna jest moj膮 znajom膮 i dlatego powiedzia艂am M臋偶owi, by da艂 im szans臋, bo cz艂owiekowi zawsze trzeba j膮 da膰.

M膮偶 uprzedzi艂, 偶e je艣li zawiod膮, to nie b臋dzie sentymentu i robot臋 strac膮.

Przyrzekali oboje, 偶e chc膮 pracowa膰 i dzi臋kuj膮 za zaufanie i w ko艅cu stan膮 na nogi.

Opcjonalnie, ka偶de z nich mog艂o zarobi膰 tysi膮c dwie艣cie z艂otych, a wi臋c razy dwa, to ju偶 nie jest tak ma艂o jak na warunki w Polsce.

Praca nie by艂a ci臋偶ka i ja od czasu do czasu pyta艂am M臋偶a jak im idzie. M膮偶 by艂 z nich zadowolony, bo stawiali si臋 do pracy i byli w porz膮dku. U艣pi艂o si臋 w M臋偶u podejrzenie, 偶e mog膮 co艣 wywin膮膰.

Pewnego wieczoru zadzwoni艂a do M臋偶a Policja i okaza艂o si臋, 偶e pani w pracy ma w krwi ponad 1 promil alkoholu.聽

Pi艂a w pracy w ukryciu i M膮偶 musia艂 j膮 natychmiast zwolni膰 z roboty. Bardzo si臋 zdenerwowa艂, bo zawsze stawia na kultur臋 w pracy i zale偶y mu, aby nikt nie zarzuci艂 mu, 偶e co艣 jest nie tak.

Jej m膮偶 wzi膮艂 sobie zwolnienie L4, gdy偶 oboje z 偶on膮 wpadli w ci膮g i na nowo pij膮 w domu.

M膮偶 nie mia艂 sentyment贸w ju偶 i oboje prac臋 stracili.

Moja znajoma ju偶 nie dzwoni do mego M臋偶a i ju偶 nie prosi o kolejn膮 szans臋, bo jest jej okropnie wstyd za tych dwoje, doros艂ych ludzi.

I taki z tego wniosek, 偶e ja si臋 myli艂am, by da膰 im szans臋, bo tam gdzie rz膮dzi alkohol, to tam b臋dzie rz膮dzi艂.

Bardzo rzadko ludzie odbijaj膮 si臋 od dna. To s膮 wyj膮tki!

Aby odej艣膰 od tej przykrej historii, pojecha艂am z M臋偶em na zdj臋cia jesieni, a w g艂owie 艣piewa艂a mi Zdzis艂awa So艣nicka, kt贸r膮 uwielbiam:

W b艂臋kicie mamy sw贸j dom na wyspie s艂o艅ca聽
W b艂臋kicie mamy sw贸j l膮d zwyczajnych spraw聽
Jeste艣 m贸j, czemu wi臋c聽
Tak cz臋sto my艣l臋, 偶e聽

Bez Ciebie jesie艅 dogoni mnie聽
Bez Ciebie marze艅 oducz臋 si臋聽
Bez Ciebie pasjans nie wyjdzie mi w pochmurne dni聽
Bez Ciebie zmartwi mnie byle co聽
Bez Ciebie nic nie b臋dzie mi sz艂o聽
Bez Ciebie na zawsze schowam si臋 na serca dnie聽

Jeszcze wci膮偶 jest tyle s艂o艅ca聽
Jeszcze nam nie p艂ynie czas聽
Jeste艣 m贸j, czemu wi臋c聽
Tak cz臋sto my艣l臋, 偶e聽

Bez Ciebie wino utraci smak聽
Bez Ciebie nigdy nie powiem,”tak”聽
Bez Ciebie drogi zasypie wiatr popio艂em z gwiazd聽
Bez Ciebie smuci mnie ka偶dy wiersz聽
Bez Ciebie nie przychodzi sen聽
Bez Ciebie w jesie艅 zapadnie 艣wiat na tysi膮c lat聽

Bez Ciebie jesie艅 dogoni mnie聽
Bez Ciebie marze艅 oducz臋 si臋聽
Bez Ciebie pasjans nie wyjdzie mi w pochmurne dni聽
Bez Ciebie zmartwi mnie byle co聽
Bez Ciebie nic nie b臋dzie mi sz艂o聽
Bez Ciebie na zawsze schowam si臋 na serca dnie聽

Bez Ciebie jesie艅…

Je艣li masz wroga, to go omi艅 i r贸b swoje

Wieczorne rozmy艣lania.

Jestem kobiet膮 聽wra偶liw膮 i potrafi臋 dostrzec wok贸艂 siebie wiele spraw i rzeczy, kt贸re wzruszaj膮 mnie do 艂ez.

P艂acz臋 jak b贸br, kiedy widz臋 krzywd臋 dzieci, a tak偶e os贸b doros艂ych.

P艂acz臋, kiedy ludzie sobie pomagaj膮 w biedzie i to najbardziej mnie wzrusza i tu podam bardzo prosty przyk艂ad:

Jest pow贸d藕 i zalewa ca艂e wsie i osiedla, a wi臋c pomoc innych jest niezb臋dna. Id膮 z pomoc膮 stra偶acy, kt贸rzy nape艂niaj膮 worki z piaskiem, ewakuuj膮, 聽ale i konsoliduj膮 si臋 miedzy sob膮 poszkodowani, kt贸rzy si臋 zrzeszaj膮 i pomagaj膮 s膮siadom, by jako艣 wyszli ca艂o z tragedii jaka wszystkich dotkn臋艂a.

P艂acz臋, kiedy jest nieszcz臋艣cie i miasto dotyka trz臋sienie ziemi i spod zawalonych budynk贸w inni ratuj膮 ludzi.

Takich przyk艂ad贸w, kiedy p艂acz臋 ze wzruszenia jest dziesi膮tki, bo dziesi膮tki razy w roku telewizje pokazuj膮 nieszcz臋艣cia ludzkie r贸偶nej postaci.

Wzrusza mnie solidarno艣膰 ludzka, tak po prostu.

Posiadam w sobie du偶e pok艂ady empatii i potrafi臋 innym wsp贸艂czu膰, ale nie zawsze wysz艂o mi to na dobre.

W moim 偶yciu nie raz zosta艂am oszukana, nawet finansowo. Musia艂am boryka膰 si臋 ze sp艂at膮 kredytu za kogo艣, komu ufa艂am i wsp贸艂czu艂am sytuacji rodzinnej, a ten kto艣 wystawi艂 mnie do wiatru.

Jednak s膮 takie sytuacje, 偶e podobno najgorszemu wrogowi si臋 nic z艂ego nie 偶yczy, a ja mo偶e nic z艂ego nie 偶ycz臋, ale i nie wsp贸艂czuj臋, bo nie potrafi臋.

Mia艂am w swoim 偶yciu szefow膮, kt贸ra nie by艂a dla mnie dobra. Wrzeszcza艂a o wszystko na tych, kt贸rzy w hierarchii byli troch臋 ni偶ej i akurat pod ni膮 podlega艂am, a wi臋c i mnie si臋 dostawa艂o, cho膰 stara艂am si臋 wykonywa膰 obowi膮zki jak najlepiej.

Moja szefowa liczy艂a si臋 tylko z tymi, kt贸rzy mogli co艣 dla niej za艂atwi膰, a wi臋c bez myd艂a im wchodzi艂a w de…

Kiedy odesz艂am z tej pracy, bo mnie zaszczu艂a, to z czasem si臋 dowiedzia艂am, 偶e moja szefowa, to zwyk艂a z艂odzieja 聽i okrad艂a zak艂ad pracy na ponad 200 tysi臋cy z艂otych.Nie b臋d臋 opisywa艂a jakim prostym sposobem, aby nie nap臋dza膰 na艣ladowc贸w.

Konkluzja jest taka, 偶e rzuci艂 moj膮 szefow膮 m膮偶 i z pewno艣ci膮 nie znajdzie 偶adnej pracy, a wi臋c sam B贸g wie z czego b臋dzie 偶y艂a. Mnie w 偶adnym razie nie jest jej 偶al, a nawet odczuwam drobn膮 satysfakcj臋, 偶e z艂emu cz艂owiekowi w ko艅cu noga si臋 powin臋艂a. Nie mam skrupu艂贸w i dobrze mi z tym.

Spotka艂am na swojej drodze tak偶e bardzo z艂膮 kobiet臋, kt贸ra wirtualnie mnie za nic sponiewiera艂a. Nie mam jej plugastw na tym komputerze, ale to co wydali艂a z siebie w stosunku do mnie, kompletnie jej nie znanej osoby wprawi艂o mnie w os艂upienie, a dlaczego?

Dlatego, 偶e mo偶na tak fantazjowa膰 na temat nie znanej osoby i zmieni膰 si臋 w psychopatk臋, psychofank臋, kt贸ra zaczyna dzie艅 ze swoj膮 ofiar膮. Biedna jest taka osoba i kiedy przeczyta艂am, 偶e jest ci臋偶ko chora, to w zasadzie serce mi nie zadr偶a艂o, mimo, 偶e mam w sobie du偶e pok艂ady empatii.

Napisa艂a:

„Ja od minionej niedzieli le偶臋 jak betka
prawie bez ruchu, bo ka偶dy minimalny ruch to pot臋偶ny b贸l. W g艂ow臋 mam wbite
kilka no偶yczek i no偶y. Prawie wariuj臋 z b贸lu. Obecnie po tygodniu zel偶a艂 nieco b贸l
ca艂ego cia艂a a nawet minimalnie g艂owy. Mo偶e le偶膮c kolejny tydzie艅 wydobrzej臋 do
normalno艣ci. Nie wiem co za niespodzianka mnie spotka艂a”.

Nikomu z艂ego si臋 nie 偶yczy, bo nawet wrogowi, ale mo偶na 偶y膰 te偶 tak, 偶e 藕li ludzie niech sobie sami radz膮, ze swoimi demonami. Ja biegn臋 chwyta膰 偶ycie i szukam w swoim otoczeniu jeno dobrych i prawych ludzi, a kanalie niech si臋 rozgrzeszaj膮 same i s膮dz臋, 偶e to jest zdrowe i uczciwe podej艣cie i najwa偶niejsze jest to, 偶e mam czyste sumienie!