Archiwa tagu: premie

Polska, to nie jest kraj dla chorych ludzi!

„Eżbieta Witek skomentowała informację o nagrodach przyznanych pracownikom Kancelarii Sejmu, w tym szefowej kancelarii. Agnieszka Kaczmarska dostała łącznie 45 tys. zł.  Przyznałam pracownikom Kancelarii Sejmu, w  tym minister Agnieszce Kaczmarskiej, nagrody z funduszu nagród. Praca, jaką wykonywali przez poprzednie cztery lata, była wyjątkowo ciężka – mówiła marszałek Sejmu Elżbieta Witek”

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/6447669,nagroda-pieniadze-kaczmarska-witek-kancelaria-sejmu-krs-listy.html

Otrzymała za to, że przez dwa lata miała pod kluczem listy do KRS!

Dostała nagrodę za lojalność partyjną i wobec Kaczyńskiego!

Oni wiedzą jak wydoić kasę z budżetu i dlatego tak się upodlają, bo kasa nie śmierdzi!

W swojej kampanii się darli, że wystarczy nie kraść, a potem Szydło wrzeszczała w Sejmie, że te pieniądze im się po prostu należały, a więc doją ile się da.

Nie mogę się nadziwić ich pazerności, kiedy ogłosili, że 2 miliardy złotych przeznaczą na propagandę Kurskiego, aby promował kampanię Adriana, a w Polsce olali społeczeństwo i mają w tyle chorych ludzi na raka!

Mają nas w dupie – te wszystkie dzieci potrzebujące pomocy psychiatrycznej  i dorośli też!

Służba Zdrowia jest niedofinansowana, a oni take kwoty przeznaczają na partyjniactwo, bo chcą dalej kraść bez opamiętania, a także wspomagają Rydzyka, bo żadnego ojca, a złodzieja.

Gdyby nie Jurek Owsiak, to szpitale nie miały by pomp, inkubatorów, aparatów do rezonansu i tomografów!

Ta łachudra Kaczyński bez żadnego trybu,  kiedy kolano zabolało został od razu obsłużony i nawet mu kule do domu dostarczyli, kiedy ludzie żebrzą na jakiś „Zrzutkach” zbierając pieniądze na leczenie siebie, albo chorych dzieci.

Na Facebooku można znaleźć świadectwa ludzi chorych na raka i oni opisują jak są w Polsce traktowani, gdyż są traktowani tragicznie, bo rządzący kradną na potęgę i mają w tyle nasze, zwykłych ludzi problemy! i czytamy:

„Franz Maurer
18 lutego o 11:54
Cześć 😀😎😁🤪,
mam na imię Marcin. Mam 40 lat. Od 5 września 2018 roku jestem osobą chorującą na raka. Chciałbym opowiedzieć Wam pewną historię i przybliżyć choć w małym stopniu z jakimi historiami, My chorzy na raka musimy sobie radzić.

Tak jak napisałem powyżej wszystko zaczęło się właśnie 5 września 2018 w CWZ Canisius-Wilhelmina Ziekenhuis w Nijmegen w jednym z gabinetów lekarskich. Wtedy to właśnie zostałem poinformowany o tym, że na jednym z organów, pojawił się guz, duży, z czopem nowotworowym do żyły głównej. Pierwsze pytanie jakie zadałem lekarzowi brzmiało ile zostało mi czasu. Spokojnym i opanowanym głosem odpowiedział mi, żebym się uspokoił. W zasadzie w tej chwili, wbrew logice i wbrew okolicznościom, byłem wyjątkowo spokojny pomimo informacji, która powinna była mnie zmiażdżyć. Lekarz przedstawił mi plan działania, ale zaznaczył, że w związku z czopem nowotworowym operacja będzie trudna. Zapytałem o skalę trudności od 1 do 10, było 8!!! Hmmm… całkiem grubo… Poinformował mnie również o tym, że komplet dokumentacji zostaje przesłany do innej jednostki ze względu na brak możliwości przeprowadzenia tegoż zabiegu w CWZ. Następne pytanie brzmiało czy zgadzam się wstępnie na operację, odpowiedziałem, że potrzebuję 24h na podjęcie decyzji, co mam zrobić dalej, czy zostać i operować się w Holandii czy wracać do Polski…
Po kilku telefonach i burzy mózgów podjąłem decyzję, że wracam do Polski bo rodzina, bo znajomi, bo u siebie…
Następnego dnia rano dostałem telefon z pytaniem o podjętej przeze mnie decyzji. Poinformowałem lekarza, że jadę do Polski. Życzył mi zdrowia i dużo siły, po czym podał mi swój prywatny numer telefonu i poprosił mnie, żebym go poinformował jak będę po operacji, co oczywiście zrobiłem…
Szczęściem w nieszczęściu było to, że znam język angielski biegle więc nie miałem problemu w rozmowie, tłumaczeniu mi wszystkich tych zawiłych rzeczy związanych z sytuacją i zadawaniu pytań.

I tutaj chciałbym zrobić małą pauzę i komuś podziękować. Mojej Mamie, dlatego, że ganiała mnie pasem, kijem, pałą na korepetycje z angielskiego… Mamo❤️, dzięki…

10 września byłem już w Polsce. Początkowo nic nikomu nie mówiłem tylko zacząłem działać. Trafiłem do lekarza, którego polecił mi znajomy, jest ordynatorem jednego z oddziałów, bardzo dobrym lekarzem i świetnym człowiekiem. Po ustaleniu terminu na badanie CT na CITO pomimo posiadania takowego z Holandii, Pan doktor potwierdził dokładnie to samo i postawił sprawę jasno. Panie Marcinie tej operacji nie jestem w stanie przeprowadzić u siebie. Dostałem skierowanie do kliniki specjalizującej się w trudnych przypadkach tego typu… Zacząłem więc szukać dojścia do Pana profesora, kierownika tejże kliniki. Na szczęście znalazłem, zostałem przyjęty przez niego i po kilku dniach bylem przyjęty na oddział. Pan profesor człowiek orkiestra, miły, zabawny, rzeczowy i bardzo ciekawy… Powiedział no to trzeba się skurwiela pozbyć…
Po dwóch dniach na oddziale i kilku dodatkowych badaniach, przyszedł ten dzień… Dzień pozbycia się skurwiela…
Z tego dnia niezbyt dużo pamiętam, oczywiście po operacji… Natomiast całkiem dużo przed…
Panie pielęgniarki zawiozły mnie na salę operacyjną… Wooowww… Mega… Robi wrażenie…
Tym samym pozdrawiam serdecznie i gorąco wszystkie Panie pielęgniarki… Na sali operacyjnej po ogólnym rozejrzeniu się i zauważeniu sztabu lekarzy, przesympatyczna Pani anestezjolog przedstawiła mi cały plan i zapytała mnie czy mam ochotę może na jakąś muzyczkę przed operacją. Wybrałem Caruso – Andrea Bocellego i Brothers In Arms – Dire Straits… Zanim Pani anestezjolog włączyła wybrany przeze mnie repertuar, życzyłem całemu sztabowi powodzenia… Bo to przecież oni go bardziej potrzebowali ode mnie… Żeby wszystko się udało… Muzyczka się włączyła, a ja zasnąłem…
Operacja trwała ok. 7 godzin…
Po operacji trafiłem na salę intensywnego nadzoru… A dzień później już na normalną…
2 dni po operacji Pan profesor kazał mi wstać z łóżka, a na 3 dzień kazał już powoli chodzić…
Poinformowany zostałem, że wycięte zostało wszystko i czekamy na wynik histopatologii…
I tak po 19 dniach wróciłem do domu z zaleceniami co i jak robić… W wyniku okazało się, że jest to rak jasnokomórkowy…
I tak spędziłem jakiś czas, zdołowany całą sytuacją i bez chęci do czegokolwiek. Nic nie miało sensu, życie kręciło się tylko w trybie zero-jedynkowym, dzień-noc… Nic więcej…
Nie chciało mi się żyć… Ale dzięki pewnej „pszczółce” jakoś powoli się pozbierałem, ale dalej nie do końca…
Po pewnym czasie zrobiłem badania kontrolne, zlecone przez moją Panią doktor rodzinna, którą bardzo szanuje i bardzo lubię…
Okazało się, że muszę stawić się w poradni onkologicznej i przystąpić do programu leczenia…

I tutaj właśnie chciałbym pokazać Wam ile trwało zakwalifikowanie mnie do programu leczenia od momentu pierwszej wizyty w poradni…
Na pierwszą wizytę czekałem 14 dni…
W trakcie pierwszej wizyty dostałem skierowanie na CT…
Kolejne 14 dni na kolejną wizytę…
Druga wizyta z opisem CT i wyznaczenie kolejnej wizyty… z tym, że miałem czekać na telefon do 10 dni roboczych w celu poinformowaniu mnie o następnej wizycie… Chodziło o konsylium lekarskie i zakwalifikowaniu mnie do programu leczenia… Po 10 dniach roboczych brak telefonu. Dzwonię, zostaję poinformowany, że moje papiery są na konsylium i proszę czekać na telefon. Następnego dnia telefon i wyznaczenie terminu za 14 dni…
3 wizyta skierowanie na scyntygrafię kości… i wskazówki od Pani doktor co mam dalej zrobić z wynikami…
Po otrzymaniu wyników udałem się do sekretariatu bo takie były wskazówki… I co? I wyznaczenie terminu na za 14 dni… I wtedy szlag mnie trafił i mnie trochę poniosło… Nagle dało się wyznaczyć termin na NASTĘPNY DZIEŃ!!!
I teraz proszę sobie policzyć ile trwało zakwalifikowanie mnie do programu… Prawie 3 miesiące!!! Tłumaczenie zawsze było jedno bo nie ma lekarzy…

Więc co nasi rządzący pier…olą, że tak ułatwiają życie Nam chorym? Zacznijcie q…rwa słuchać ludzi i wychodzić naprzeciw ich potrzebom bo stosowanie metod propagandy sukcesu, ch…ja daje… Proponuję ruszenie tych przyrosłych do ław poselskich dup, przejechaniu się po ośrodkach i obejrzenie jak wyglądają poczekalnie w szpitalach i przychodniach, a przede wszystkim porozmawiać z pacjentami… Niech włodarze ruszą tymi pustymi q…rwa łbami i wreszcie zaczną dofinansowywać onkologię tak, żeby pacjenci nie musieli szukać środków poza systemem… Pamiętajcie, że My chorzy, jesteśmy tyle samo warci co zdrowi i o wiele więcej od was, oszołomy z Wiejskiej bo w przeciwieństwie do was, wiemy jak działa ten system i jak dużo Nas to kosztuje!!!
Nie piszę tego, żeby coś od kogoś chcieć… Chcę tylko pokazać, że jesteście bandą idiotów, pławiących się w sukcesie waszych kłamstw i naginaniu rzeczywistości… Dajcie więcej 🖕🖕🖕Kurskiemu to podkręci wam propagandę, a to dno 🖕🖕🖕Lichocka następnym razem niech włoży sobie palec głęboko w dupę… Życzę serdecznie tej pani, nauczenia się empatii w stosunku do ludzi, o których tu piszę… Empatii w stosunku do Nas, „ONKOLOGICZNYCH”… Nawet nie zdaje sobie sprawy ta dama, co My przeżywamy z każdym badaniem i z każdą wizytą…

I nie chce mi się pisać o waszym budżecie i ile to pieniędzy na służbę zdrowia jest w nim ujętych… Bo to też naginanie… Wystarczy znać się odrobinę na ekonomii i wiedzieć cokolwiek o inflacji czy zmianach cen świadczonych usług czy nowych terapii lub sprzętu… Ale co tam, dalej karmcie patologię dając im 500+ bo My mamy was w dupie, a oni na was zagłosują… Chory nie znaczy martwy, proszę o tym pamiętać…

P.S. A od profesora Grodzkiego to się serdecznie odpier…niczcie bo w przeciwieństwie do was, ciule z PiS, PO, CZARNI, W KROPKI, zna ten system od skalpela… Jakby co to nie byłem pacjentem profesora Grodzkiego, żeby nie było… Mało tego nawet nie byłem w Szczecinie…
Przypomniałem sobie jeszcze o jednej wyjątkowo parszywej rzeczy… Przestańcie wreszcie finansować tego pasożyta z Torunia… I całą resztę tych purpurowych byków…

Pozdrawiam
Marcin vel Franz Maurer

Dziękuję wszystkim dobrym ludziom, których spotkałem na swojej drodze podczas tych złych dni i którzy zawsze są…
Mojej Mamie❤️, Wełnie, Alicji, Ani, Gosi, Beacie D., Irminie, Samancie, dwóm pszczółkom N&J, Grigowi – twardy gość i zna życie jak mało kto, mój taki brat, Kamilowi, Tomkowi, Danielowi, Kamilowi, Dzięciołowi, Pani doktor rodzinnej, Panu lekarzowi w Holandii, Panu ordynatorowi, Panu profesorowi, Paniom pielęgniarkom z oddziału, Paniom salowym, Paniom i Panu onkologom z przychodni, Paniom pielęgniarkom z przychodni(oprócz jednej, wkurzyła mnie tekstem) i wielu innym ludziom, których z imienia lub opisu nie wymieniam… I mojemu durnowatemu piesełowi, który mnie wkur…za jak mam zły humor… 🙂
A przepraszam jednej Pani onkolog wyjątkowo dziękuję za jedno zdanie, którym obudziła we mnie znowu słońce🌞… To dla Pani ❤️…

I DODATKOWO WSZYSTKIM, ALE TO WSZYSTKIM TYM, KTÓRYCH SPOTYKAM NA KORYTARZACH PRZYCHODNI I SZPITALA, WSPIERAJĄCYCH SIĘ JAK TYLKO MOGĄ… 3MAJCIE SIĘ… 💪💪💪DAMY RADĘ!!!💪💪💪

Chciałbym jeszcze tak na koniec wspomnieć tych, których już nie ma i którzy przegrali…
😢Mojego Tatę, 😢Małego – mojego najlepszego przyjaciela i 😢Pana Jurka – takiego trochę wujka…

Dziękuję za przeczytanie…🙂

Jeżeli chcecie, możecie udostępnić, a jeżeli nie to nie… 😊😁🤪😎”.

Znalezione obrazy dla zapytania: onkologia klejki

Reklama

Ojciec Anders przekręca się w grobie!

Znalezione obrazy dla zapytania anders anna

Hej polskie emerytki i emeryci mieszkający i pobierający  emerytury –  tutaj w Polsce!

Ile dostaliście od państwa polskiego emerytury?

Za lata pracy i gonitwę między domem, a pracą – często w nadgodzinach otrzymalyśmy marne grosze, bo w najlepszym przypadku tak do 2 tysięcy złotych.

Ile jest przypadków, że emerytura wpływa w dolnej granicy, bo jakieś tysiąc złotych.

Hej polskie emerytki i emeryci i jak sobie radzicie z taką kwotą, kiedy trzeba opłacić mieszanie, kiedy już małżonek nie żyje!

Musimy opłacić energię, media, gaz i zapłacić za leki, którch w tym wieku nie da się nie brać, bo w tym wieku mało jest ludzi, którzy nie cierpią na żadne choroby.

Musisz sobie emerytko i emerycie od czas do czasu pozwolić na fryzjera, albo muszisz zakupić sobie jakiś ciuch, co czynisz w tzw. – lumpeksach!

Musisz sobie kupić zimowe odzienie i letnie też, a więc kombinujemy jak koń pod górę, aby wyglądać i aby istnieć i jeszcze dać parę groszy dla wnucząt.

Oczywiście lżej się żyje jeśli na stare lata w domowym budżecie są dwie emerytury i wtedy łatwiej jest gospodarzyć.

Niestety, ale życie pisze okrutne sceniariusze i nagle zostajemy same/sami i wtedy w państwie polskim żyje się na granicy nędzy i rozpaczy.

Pracowałam wiele lat sumiennie, ale na moje konto wpływa tyle, że samodzielnie bym nie przeżyła, bo życie w Posce dla starych ludzi jest dość kosztowne i wiem, że wielu ludzi żyje na granicy!

Kogo w Polsce obchodzi los emerytów i Seniorów?

Kiedy PiS walczył o władzę, to obiecywał poprawę finansową emerytów i rencistów.

Obiecywali rewalozyzację i darmowe leki i przez dwa i pół roku nie zobiono dla nas nic!

Nie wszyscy mogą być w polityce, gdzie tam kasa leci jak manna z nieba.

Taka córka Andersa – Anna Anders – piękna i powabna Seniorka z naszych podatków przepuściła na przeloty samolotem do USA  ponad pół milona, tylko dlatego, że jest piękna i zadbana i mimo 67 lat – wygląda wciąż świeżo i ponętnie.

Przeczytajcie dlaczego i po co ograbiła nas emerytów na 65 tysięcy złotych!

Co pani Anders zrobiła dla mnie i dla Ciebie drogi emerycie, bo ja sobie nie przypominam, a tylko wiem, że kroi mnie na kasę!

Mam nadzieję, że dożyję, że ci złodzieje naszych podatków znajdą się za kratami!

W trakcie wywiadu z reporterką TVN24 dodawała: – Niech pani mi wytłumaczy, jak można być pełnomocnikiem premiera do spraw dialogu międzynarodowego, siedząc przy biurku? Czy pani mi może wytłumaczyć, czy ja mam pociągiem lecieć do Stanów Zjednoczonych? Prawdziwe poruszenie w mediach społecznościowych wywołała jednak zapowiedź Anders, która stwierdziła: – Wszyscy zawsze podkreślają lata. Ja mam 67 lat. Ja uważam, że wyglądam bardzo dobrze na swój wiek, ale mam swój wiek. Tak że ja nie będę leciała klasą turystyczną, economy class, tam i z powrotem, jak ja mam wracać do Senatu.

A tym czasem w Sejmie ograbiono z immunitetów ludzi prawych, którzy będąc w opozycji walczą o nas – emerytów i Seniorów.

Nie mają lekko, bo ta banda panoszy się coraz szerzej i sprawia, że na ich widok ma się odruch wymiotny!

Mam nadzieję, że dożyję tego czasu, że ci psychiczni zostaną osądzeni i dopadnie ich prawo i sprawiedliwość.

Posłowie Kamila Gasiuk-Pichowicz i Ryszard Petru bez immunitetu, bo tzw. „większość parlamentarna” za tym głosowała. Czyli PiS i Kukiz’15.

Zabrakło mi słów, więc skomentuję to fragmentem poematu Edwarda Stachury:

„ty świński ryju, ty świński ogonie, ty świńska nóżko,
ty golonko, ty fałdo, ty grubasie, ty pyzo, ty klucho,
ty kicho, ty pulpecie, ty żłobie, ty gnomie, ty glisto,
ty cetyńcu, ty zarazo pełzakowa, ty gadzie, ty jadzie,
ty ospo, dyfteroidzie, ty pasożycie, ty trutniu,
ty trądzie, ty swądzie, ty hieno, ty szakalu, ty kanalio,
ty katakumbo, ty hekatombo, ty przykry typie, ty koszmarku,
ty bufonie, ty farmazonie, ty kameleonie, ty chorągiewko
na dachu, ty taki nie taki, ty ni w pięć ni w dziewięć ni
w dziewiętnaście, ty smutasie, ty jaglico, ty zaćmo, ty kaprawe
oczko, ty zezowate oczko, ty kapusiu, ty wiraszko, ty ślipku,
ty szpiclu, ty hyclu, ty przykry typie, ty kicie, ty kleju,
ty gumozo, ty gutaperko, ty kalafonio, ty wazelino, ty gliceryno,
ty lokaju, ty lizusie, ty smoczku, ty klakierze, ty pozerze,
ty picerze, ty picusiu, ty lalusiu, ty kabotynie,
ty luju pasiaty, ty kowboju na garbatym koniu, ty klocu,
ty młocie, ty piło, ty szprycho, ty graco, ty ruro nieprzeczyszczona, ty zadro, ty drapaku, ty drucie, ty draniu, ty przykry typie, ty karierowiczu, ty groszorobie, ty mikrobie, ty gronkowcu, ty kieszonkowcu, ty gonokoku, ty luesie, ty purchawko, ty nogawko, ty mitomanie, ty narkomanie, ty kinomanie, ty grabarzu, ty bakcylu, ty nekrofilu, ty sromotniku bezwstydny, ty seksolacie, ty bajzeltato, ty szmato, ty scholastyku, ty kiwnięty dzięciole, ty strzaskana rzepo, ty współczesna ruino, ty rufo nieprzeciętna,
ty klapo, ty gilotyno, ty szubienico, ty przykry typie, ty szlafmyco, ty pomponie, ty kutafonie, ty pomyjo, ty knocie, ty gniocie, ty gnoju, ty kurza melodio, ty zdarta płyto, ty trelewizjo, ty lelemencie, ty dupku żołędny, ty bycie zbędny, ty podwiązko, ty klawiszu, ty kołtunie, ty larwo, ty kleszczu, ty mszyco, ty szkodliwa naliścico, ty korniku
zrosłozębny, ty korniku bruzdkowany, ty koński bąku,
ty końska pijawko, ty szulerze, ty gangsterze, ty rabusiu, ty przykry typie, ty nygusie, ty bumelancie,
ty akselbancie, ty kurdebalansie, ty kurdemolu, ty zębolu,
ty szczerbolu, ty rybo dwudyszna, ty wypukła flądro, ty śnięty
halibucie, ty śmierdzący skunksie, ty moreno denna, ty mule epoki, ty zbuku, ty kwadratowe jajco, ty tabako w rogu, ty neptku, ty nadrachu, ty meneliku, ty sedesie z bakelitu, ty koterio, ty komitywo, ty kombinacjo, ty machinacjo, ty przykry typie, ty makieto, ty tapeto, ty tandeto, ty torbo, ty torbielu, ty drągu w dziejowym przeciągu, ty kiju, ty kij ci w oko, ty hak ci w smak, ty nogo, ty fujaro, ty klarnecie, ty bidecie, ty kiblu, ty biegunko, ty kałmasznawardze, ty flujo, ty szujo, ty fafulo, ty muchoplujko ze złotym zębem, ty mrowkolwie plamistoskrzydły, ty kawale chama w odcieniu yellow bahama, ty palcu w nosie, ty baboku, ty obiboku, ty bago, ty zgago, ty dzwonie bez serca, ty emalio z nocnika, ty czarnodupcu, ty kolcogłówku, ty capie, ty bucu, ty wawrzonie, ty luluchu, ty patafianie, ty palancie, ty palantówo, ty szajbusie, ty aparycjonisto, ty kulturysto, ty żigolaku, ty łajdaku, ty chechłaku, ty lebiego, ty alfonsie i omego, ty przykry typie, ty konweniujący kołnierzyku, ty wyskrobku, ty cycku, ty sikawo, ty siuśmajtku, ty zgniłku, ty padalcu, ty zaropialcu, ty przykry typie, ty lilio w kibici łamana, ty wyciśnięta cytryno, ty kotlecie sponiewierany, ty zapluty kabanosie, ty zapity kurduplu, ty zmęczona jagodo, ty wczasowa przygodo, ty pipo grochowa, ty zapchany gwizdku, ty pięć minut za krzakiem rozmarynu,
ty niedokończona iluzjo, ty zaciągnięta żaluzjo, ty zazdrostko,
ty zawistniku, ty arszeniku, ty ciemna maszynerio, ty sztuczny
kwiatku, ty krosto, ty pryszczu, ty wągrze, ty zachciewajko,
ty kurzajko, ty pluskwo, ty mendo, ty mendoweszko, ty przykry typie, ty wskocz mi na kant, ty narób mi wkoło pióra, ty mów mi wuju, ty nie śpiewaj nie mam drobnych, ty kandydacie do nogi, ty kto ci ręce rozbujał, ty zniknij systemem bezszmerowym, ty ciągnij smuge,

ty spadaj, ty zjeżdżaj, ty spieprzaj, ty stleń się, ty spłyń z lodami, ty giń, dzyń, dzyń, dzyń…”

Za chwilę Polska jak druga Grecja!

Co w naszym życiu – dość krótkim zresztą, powinno być najważniesze?

Wydaje mi się, że własny kąt i trochę pieniędzy, aby zapewnić sobie jako taki byt i przede wszystkim zdrowie.

Jeśli mamy dużo pieniędzy i możemy sobie pozwolić na rozpasane życie, ale w pewnym momencie wysiądzie zdrowie, bo zachorujemy na nie operacyjnego raka, to te pieniądze przestają być tak ważne.

Dlaczego ludzie swoje życie tak układają, aby mieć na koncie wielką kasę i nie potrafią często się nią dzielić.

Kasa, kasa ponad wszystko, bo ci ludzie myślą, że są lepsi, bo są bogatsi.

Ludzie bogaci patrzą na biedę z obrzydzeniem i tylko nieliczni potrafią się dzielić swoimi pieniędzmi.

Tak bardzo ludzie – wyborcy psioczyli na PO!

W pewnym momencie znienawidzili tę partię i zawierzyli obietnicom rządu PiS.

Zachłysnęli się obiecankami i tym nieszczęsnym 500+, które jest jedynym sukcesem tej partii!

Mija właśnie 2 lata ich rządzenia i ja nigdzie nie mogę się doliczyć ile ten rząd zbudował dróg, stadionów, lotnisk, mieszkań +, bo te obiecanki można włożyć między bajki.

Dali 500+ i teraz doją budżet tylko dla siebie i kiedy tak czytam, że była Premier sama przyznała sobie premię w wyskości 65 tysięcy, to bierze mnie obrzydzenie.

Święta Wielkanocne nie przykryły draństw tego rządu, bo hula w Internecie ich zbydlęcenie i brak morlaności.

Jeśli będą tak doić z naszych podatków kasę na swoje zachcianki, to czeka nas druga Grecja, bo świnie dorwały się do koryta!

Osobniki te myślą, że będą żyli do końca świata i  nie pojmują, że żadna władza nie dana jest na zawsze! Może i to wiedzą i dlatego tak grabią do siebie!

To jest obrzydliwe! To jest nieludzkie. To jest arogancja władzy, nepotyzm i zbydlęcenie!

 

Zdjęcie użytkownika Polskie Stronnictwo Ludowe.

Zdjęcie użytkownika Włodek Ciejka.

Zdjęcie użytkownika SokzBuraka.

Zdjęcie użytkownika Solidarni z Lechem Wałęsą.

Zdjęcie użytkownika Piotr Kandyba.

Zdjęcie użytkownika Dana Dembińska.

Szydło – matka księdza!

Znalezione obrazy dla zapytania nam się nagrody należały

My matki Polki i polscy ojcowie, którzy weszliśmy w dorosłe życie w latach siedemdziesiątych tak jak ja i teraz jesteśmy lekko po sześćdziesiątce, ze zdumieniem patrzymy na to, co ta partia z nami robi – z nami Seniorami.

Aby być sprawiedliwą, to nigdy w Polsce Seniorów nie szanowano, ale w kampanii PiS miało być inaczej – sprawiedliwie.

Szydło zapewniała Seniorów w kampanii, że Seniorzy otrzymają darmowe leki.

Moja Mama cierpiąca na raka, a biorąca dużo leków nie ma ani jednego refundowanego. Za wszystkie musi zapłacić.

Co tam jeszcze obiecali Seniorem, to jest woda na młyn, ale udało im się Seniorów przekabacić na swoją stronę – mnie nie!

My Seniorzy odbudowaliśmy Polskę z pożogi wojennej i to my pracowaliśmy ciężko – często kosztem rodziny i naszych dzieci.

Nie mieliśmy wolnych sobót, a tylko niedzielę na złapanie oddechu, albo na nadrobienie tygodniowych zaległości.

Biegaliśmy do roboty, potem na wywiadówki do swoich dzieci.

Mieliśmy pełne ręce roboty, a matki Polski były zatyrane i padały na twarz.

Sama pamiętam swoje zagonione życie, kiedy czasami nie wiedziałam jak się nazywam.

Teraz na emeryturze odpoczywam i staram się żyć spokojnie, ale nie mogę znieść tej perfidii Szydło, która dwa dni temu w Sejmie weszła na mównicę i ze skrzywioną twarzą – niczym Kaczyński ogłosiła, że te premie im się należały jak psu buda.

Zatęskniła za władzą i wykrzyczała, że jej ministrowie zasłużyli na tę kasę.

Sama sobie przyznała premię, co jest szczytem huligaństwa i bezczelności i nie zdarzyło się to nigdy w polityce.

Pamiętacie jej słowa o pracy, uczciwości i roztropności w działaniu? – Ja pamiętam!

Zatęskniła za władzą i wybuchła krzywiąc swoją otyłą od dobrobytu twarz i walnęła mnie z pięści, bo oto od ZUS-u otrzymałam powiastkę, że moja emerytura wzrosła o niecałe 16 złotych.

Tak, im się te premie należą, a nam – pracującym w różnych dziedzinach zawodowych całe życie, daje się na sznurek konopny, aby było na czym się powiesić i wielu ze sobą skończyło w związku z ustawą dekomunizacyjną!

Czy wszystkie matki księży są tak zakłamane?

 

Zdjęcie użytkownika Zofia Klemberg.

Wypijmy za premie w PiS

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Wypijmy szampana za partię rządzącą, która tak dobrze rządzi naszym krajem i aż tak bardzo, że przyznali sobie olbrzymie premie za pracę i służbę Polsce!

Oni tacy zapracowani, dostali premie za ciężką pracę i niech mają, bo przecież nie płacą ani grosza za limuzyny, które ich wożą i je rozbijają.

Nie płacą za obiady i hotele, a także za biura poselskie, bo im wszystko podatnicy fundują.

Wypijmy za tych darmozjadów, którzy przez dwa lata tak mocno się osadzili na stołkach i nie chodzi im wcale o Naród, Polskę, a jeno tylko o stan swojego  konta.

Wypijmy za nich, bo tak bardzo zastraszeni przez „malucha” przeżywają traumę, że od rana do wieczora kłamią jak z nut i to musi być ciężka dola od przedszkola, do Opola.

Rano wstają i już mają kurz w gaciach, że idzie oto nowy dzień, a oni muszą się spinać i uczyć nowej mowy przesłanej sms-em.

Wypijmy za nich, bo to biedne i zdołowane ludzie „som”.

Wypijmy za premię Szyszko, który ogołocił Puszczę Białowieską i chciał strzelać do łosi i żubrów.

Wypijmy za premię Macierewicza, który zdewastował wojsko.

Wypijmy za premię Błaszczaka, który wyprowadził Policję na zwykłego Kowalskiego.

Wypijmy za premię Radziwiłła, który rozłożył na łopatki służbę zdrowia.

Wypijmy za premie ciężko pracujących Ministrów, którzy poddani „maluchowi”  robili wszystko na rozkaz wydany z Żoliborza.

Nie muszę chyba przytaczać kwoty premii przyznanych przez „Prezydenta’, bo Wam głowy osiwieją.

 

Wciąż brzmią mi w uszach słowa „Premier” Szydło i „Prezydenta” Dudy, którzy to w swoich przemówieniach zapewniali Polaków, że praca, pokora, komuniści i złodzieje, ojczyznę dojną daj nam wrócić panie itp.

Pewnie wszyscy pamiętają, jak „Premier” Szydło krzyczała w sali sejmowej, że wystarczy nie kraść, a im pieniędzy starczy na wszystko!

Jak się czujesz zwykły Polaku, zwykły emerycie, który z ledwością wiążesz koniec z końcem w obliczu bandytyzmu tej władzy?

Jak się czujesz zwykły Kowalski, który musisz zapierdzielać na dwóch etatach, aby zapewnić dobrobyt swojej rodzinie?

Jak się czujesz emerycie, któremu na konto wpłynęło 20 złotych rewaloryzacji, kiedy w aptece wydajesz miesięcznie 100 złotych i więcej i pracowałeś 40 lat dla swojego kraju.

Ktoś zakrzyknie, że PO też kradło, ale przynajmniej ta partia nie wrzeszczała, że wystarczy nie kraść, a u Sowy zjadała ośmiorniczki za cenę 20 złotych, a Nowak miał zbyt drogi zegarek.

Pewnie przekrętów było więcej, ale jak do tej pory Kaczyński nie zapuszkował nikogo z dawnej partii, bo to z jego partii kwalifikuje się do pudła niejaki złodziej – Kogut i Dubieniecki, który okradł niepełnosprawnych i swoje miliony ukrył w rajach podatkowych.

Taka jest prawda i takie są realia i niestety, ale wciąż ta partia ma swoich, ślepych zwolenników i tu wklejam rozmowę dwóch emerytek, które dadzą się za PiS pokroić i nie ma na to rady.

Całe szczęście, że nie oszalałam na punkcie Kaczyńskiego i myślę i analizuję i dochodzę do wniosku, że nic nie może wiecznie trwać i za miłość do PiS sympatykom tej partii  przyjdzie im zapłacić – będzie wielkie rozczarowanie Kaczyńskim.