Archiwa tagu: PRL

R贸偶ne dzieci艅stwa!

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, stoi i na zewn膮trz

Starzej臋 si臋 chyba, bo coraz cz臋艣ciej przypominam sobie moje dzieci艅stwo.

Stoj臋 na balkonie, za kt贸rym jest do艣膰 du偶y plac i widz臋 si臋 we wspomnieniach jak uczy艂am si臋 na tym placu je藕dzi膰 na rowerze.

Mia艂am taki czerwony rower, kt贸ry pami臋tam do dzi艣 i w zwi膮zku z tym st艂uczone kolana, ale by艂am uparta!

Z drugiej strony bloku po艂o偶ony jest聽 60 lat temu bruk, po kt贸rym je藕dzi艂am zim膮 na 艂y偶wach przykr臋canych do but贸w kluczykiem, kt贸re co chwila odpada艂y!

Latem obowi膮zkowo na podw贸rku grali艣my w przer贸偶ne gry z dzie膰mi z bloku, a wi臋c zabawa w chowanego, pi臋膰 cegie艂ek, skakanie przez gum臋 i gonitwa po parku w zabawie – podchody!

Do dzi艣 za blokiem jest taki betonowy plac, po艂o偶ony te偶 jakie艣 50 lat temu, na kt贸rym dzieci gra艂y w siatk贸wk臋, czy te偶 w dwa ognie!

Teraz nikt tam nie gra i smutno si臋 patrzy na to miejsce, a tak偶e za balkonem na placu nie ma dzieci, kt贸ry by gra艂y w pi艂k臋, czy te偶 w kometk臋 – jest pusto!

Je艣li pojawi膮 si臋 dzieci, to przewa偶nie z telefonami i nawet psy wyprowadzaj膮 gapi膮c si臋 w ekran smartfona!

My oblegali艣my boiska sportowe przy szkole podstawowej i byli艣my w ci膮g艂ym ruchu!

Wisieli艣my na trzepaku do wieczornych godzin, a偶 rodzice zacz臋li nas zwo艂ywa膰 do domu!

Czasami we mnie odzywa si臋 taka fala wspomnie艅, bo teraz dzieci艅stwo naszych Wnuk贸w jest zupe艂nie inne, a zw艂aszcza w czasie koronowirusa, kt贸ry zmusza dzieci do wszelkich obostrze艅 w szko艂ach i skazuje je na cz臋sty kontakt z Internetem.

To sprawia, 偶e dzieci si臋 od siebie oddalaj膮 i skazane s膮 na nakazy i zakazy, co z pewno艣ci膮 niszczy w nich poczucie przynale偶no艣ci do grupy z innymi dzie膰mi!

Wszystko si臋 na tym 艣wiecie zmienia bardzo szybko i nas nie uczono w贸wczas o katastrofie klimatycznej.

W serialu, kt贸ry dzi艣 sko艅czy艂am „Wielkie k艂amstewka” pokazano, 偶e dzieci boj膮 si臋 tej katastrofy i popadaj膮 w depresj臋, bo dzieci臋ca wyobra藕nia dzia艂a!

Wsp贸艂czesne dzieci s膮 osamotnione i cz臋sto bardzo smutne z powodu izolacji w艂a艣nie z powodu pandemii.

Na szcz臋艣cie rodzice moich Wnuk贸w zapisuj膮 je np. do Harcerstwa i dzia艂aj膮 wsp贸lnie, co sprawia, 偶e maj膮 kontakt z r贸wie艣nikami!

Kilka dni temu na piechot臋 Harcerze pokonali odcinek – id膮c do lasu, by zdoby膰 kolejne sprawno艣ci!

Cd. ni偶ej!

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj膮, drzewo, niebo, dziecko i na zewn膮trz

Tymczasem na Facebooku przeczyta艂am jak to by艂o kiedy艣 i naprawd臋 tak by艂o:

„Dorasta艂em w Polsce
Szli艣my do szko艂y i z powrotem z przyjaci贸艂mi.
Nasza kolacja by艂a o 7.
Jedzenie w restauracji NIGDY si臋 nie wydarzy艂o. Tego po prostu nie by艂o聽馃檮
Zdejmowa艂em szkolne ubrania, jak tylko wr贸ci艂em do domu i zak艂ada艂em ubrania „po domu”. Musieli艣my odrobi膰 lekcje, zanim pozwolili nam wyj艣膰 na zewn膮trz. Zjadali艣my obiad przy stole
Nasz telefon tarczowy usiad艂 na naszym 鈥测 stoliku telefonicznym 鈥测 na przedpokoju i mia艂 przymocowany sznurek, wi臋c nie by艂o takich rzeczy jak rozmowy prywatne, telefony kom贸rkowe nie istnia艂y!
Telewizja mia艂a tylko kilka kana艂贸w. W艂a艣ciwie to 2! Musieli艣my zapyta膰 przed zmian膮 kana艂u.
Grali艣my w policjant贸w i z艂odziei, w chowanego, pomijaj膮c pi艂k臋 no偶n膮 na ulicach
Pobyt w domu by艂 kar膮 i jedyne, co wiedzieli艣my o 鈥测 znudzeniu 鈥测 to — 鈥测 Lepiej znajd藕 co艣 do roboty, zanim znajd臋 to dla Ciebie!”
Zjedli艣my to, co mama zrobi艂a na obiad albo nic nie jedli艣my..
Wszyscy byli mile widziani i nikt nie wyszed艂 z naszego domu g艂odny.
Nie by艂o wody butelkowej, pili艣my z kranu lub w臋偶a ogrodowego na zewn膮trz (i wszyscy zdrowi).馃槉
Naszym ulubionym pocz臋stunkiem by艂a kromka bia艂ego chleba z mas艂em i cukrem (dla znajomych by艂o jeszcze pyszniej)聽馃崬
Ogl膮dali艣my kresk贸wki w sobotnie poranki, je藕dzili艣my godzinami na rowerach, p艂ywali艣my w rzece.
Nie bali艣my si臋 niczego. Grali艣my do zmroku… zach贸d s艂o艅ca by艂 naszym czasem powrotu do domu (a nasi rodzice zawsze wiedzieli, gdzie jeste艣my).
Gdy kto艣 si臋 k艂贸ci艂, oto co by艂o , to i tak znowu byli艣my przyjaci贸艂mi tydzie艅 p贸藕niej, je艣li nie szybciej.
Szanowali艣my starszych, poniewa偶 wszystkie ciotki, wujki, dziadkowie, babcie i najlepsi przyjaciele naszych rodzic贸w byli przed艂u偶aczami naszych rodzic贸w, a Ty nie chcia艂e艣, 偶eby powiedzieli Twoim rodzicom, je艣li 藕le si臋 zachowywa艂e艣!
To by艂y stare dobre czasy. Tak wiele dzieci dzisiaj nigdy nie dowie si臋, jak to jest by膰 prawdziwym dzieckiem.
Kocha艂em moje dzieci艅stwo
Dobre czasy”.

Dzieci w PRL-u: zabawki i gry | www.wroclaw.pl

Dzieci艅stwo w PRL. Jak wygl膮da艂o 偶ycie w PRL-U

 

Wspomnie艅 dawnych czar!

Robi臋 p贸ki co – detoks od polityki, ale nie wiem jak d艂ugo wytrzymam!

Kawa jak za dawnych lat

Kto pi艂 tak kaw臋, to oznacza, 偶e ju偶 jest starszym cz艂owiekiem, by nie napisa膰, 偶e starym!

Ja kaw臋 zacz臋艂am pi膰, kiedy podj臋艂am swoj膮, pierwsz膮 prac臋, a wcze艣niej mi kompletnie nie smakowa艂a.

Potem si臋 odmieni艂o i do dzi艣 codziennie wypijam swoj膮 porann膮 kaw臋, kt贸ra budzi mnie!

W prezencie 艣lubnym 44 lata temu – dostali艣my m艂ynek elektryczny do mielenia kawy, a wi臋c nie mieli艂am kawy w r臋cznym, drewnianym m艂ynku, cho膰 tak mielona kawa smakowa艂a lepiej, bo by艂a 艣wie偶o mielona!

W pracy by艂y艣my we trzy w biurze, i kt贸ra przysz艂a szybciej, to ta parzy艂a kaw臋 i tak by艂o przez wiele lat!

Od zawsze pi艂am kaw臋 parzon膮 po turecku i nigdy nie kupi臋 ekspresu do zaparzania kawy, bo raczej taka mi mniej smakuje.

Teraz pij臋 kaw臋 z mlekiem bez cukru w kubku i tylko jedn膮, bez zalewania fus贸w – jak to by艂o w trudnych czasach!

Na Facebooku znalaz艂am super komentarz od osoby, kt贸ra pami臋ta tamte czasy, kiedy聽 w stanie wojennym stali艣my w kolejkach po kaw臋, kt贸ra by艂a na kartki:

„To by艂y czasy pi臋kne. Nawet gdy kawa i cukier by艂y na kartki na bridge przychodzili znajomi i przyjaciele przynosz膮c w serwetce porcje do zalania wrz膮tkiem no i do rana dolewka czyli tzw.lura.No i oczywi艣cie papierosik bo karty lubi膮 dymek. Dzi艣 trudno zebra膰 1 stolik bridgowy a w Sylwestra zwykle 5 stolik贸w gra艂o czyli 20 os贸b. Cudownie by艂o.”

Wspomnienie dawnych czas贸w. Najlepszy mo偶liwy spos贸b podania kawy, zdj臋cie wywo艂uje ogromny sentyment.

Kawa dawniej wygl膮da艂a i smakowa艂a zupe艂nie inaczej. Nie by艂o wymy艣lnych sposob贸w przyrz膮dzania i podawania, a wi臋kszo艣膰 z nas musia艂a zadowoli膰 si臋 zwyk艂膮 sypan膮 nierozpuszczaln膮 czarn膮 kaw膮 z fusami. Pami臋tacie jak j膮 podawano w waszym domu? Poni偶szy spos贸b wywo艂uje wielk膮 nostalgi臋.

Kawa mo偶e obecnie przyt艂oczy膰 ilo艣ci膮 mo偶liwo艣ci. Wiele gatunk贸w, dodatk贸w, sposob贸w parzenia oraz podawania sprawia, 偶e czasem ci臋偶ko podj膮膰 decyzj臋 czego chcemy sie napi膰. Dawniej najbardziej popularnym sposobem picia kawy by艂a tak zwana „fusianka” czyli zwyk艂e zmielone ziarna kawy zalane gor膮c膮 wod膮. Taki napar serwowany by艂 w specyficzny spos贸b, kt贸ry dzisiaj wywo艂uje w nas nostalgi臋 i ch臋膰 powrotu do dawnych lat.

Kawa w stylowych szklaneczkach – pami臋tacie jak pito j膮 lata temu?

Czasy PRL-u by艂y wyj膮tkowe. Ludzie wspominaj膮 je z rozrzewnieniem, w ko艅cu praktycznie nic nie wygl膮da ju偶 tak jak dawniej. Jedn膮 z zapomnianych przez wi臋kszo艣膰 os贸b rzeczy by艂y specjalne szklaneczki do picia kawy. Tworzone by艂y z bardzo cienkiego szk艂a bez uchwytu, wi臋c wymaga艂y u偶ycia specjalnego koszyczka. Sam koszyczek by艂 metalowy i posiada艂 „ucho” , za kt贸re wygodnie mo偶na by艂o trzyma膰. Nieod艂膮cznym elementem zestawu by艂a tacka, na kt贸rej mo偶na by艂o wygodnie u艂o偶y膰 wiele szklaneczek bez ryzyka wylania zawarto艣ci czy zbicia delikatnego szk艂a.

Internauci nie omieszkali podzieli膰 si臋 swoimi do艣wiadczeniami i historiami zwi膮zanymi z tak膮 kaw膮. Wielu z nich wspomina, 偶e powy偶szy zestaw dalej trzymaj膮 w szafie i wyci膮gaja jedynie na najwazniejsze okazje.

  • Na ka偶dych imieninach zawsze by艂 ten moment w kt贸rym pada艂o pytanie: komu kawk臋, komu herbatk臋? – pisze jedna z u偶ytkowniczek portalu Facebooka.
  • Jeszcze w ten spos贸b si臋 podaje kaw臋 w barach przy drodze. Wspomnienie dawnych czas贸w – twierdzi inna komentuj膮ca.

A czy wy dalej korzystacie z takiego zestawu, b膮d藕 spotkali艣cie si臋 z nim gdzie艣 indziej? Dajcie zna膰 w komentarzach.

https://smakosze.pl/kawa-030720-ds-najlepszy-mozliwy-sposob-podania?fbclid=IwAR3QZge9NUhQ2KxJe59r61lQmdwQxMFdU3icSoTfL17cLlDMhsXql99fY3I

Kawa naturalna, ziarnista 100g - pami膮tka z czas贸w prl - Galeria ...

S艂odycze, kawa i owoce - o to walczyli艣my w PRL przed Bo偶ym ...

Ku pami臋ci – czasy PRL – u!

M膮偶 z koleg膮 kupili na sp贸艂k臋 dzia艂k臋 ogrodow膮 w naszym mie艣cie tzw. „RODos”, czyli Rodzinne ogrody dzia艂kowe ogrodzone siatk膮, na kt贸rych nie ma upraw, a stanowi膮 one tylko dzia艂ki rekreacyjne i wypoczynkowe.

Kiedy jest 艂adna pogoda, to znajomi zbieraj膮 si臋 na niej by 艣wi臋towa膰 czyje艣 imieniny, lub urodziny przy piwku i grillu!

呕ona kolegi dzi艣 udekorowa艂a to miejsce tak, 偶e w zu偶ytej oponie posadzi艂a ro艣linki tzw. skalniaki i przystroi艂a wg, w艂asnego pomys艂u – zdj臋cia poni偶ej:

Takie miejsce w czasie pandemii jest bardzo przydatne, bo mo偶na si臋 wyrwa膰 na 艣wie偶e powietrze i poby膰 w艣r贸d przyrody ze znajomymi!

Skoro mo偶na ju偶 zdj膮膰 maseczki, tak jak to zrobili politycy, to i nam zwyk艂ym obywatelom widocznie te偶 mo偶na!

Teraz chyba na dzia艂kach wi臋cej uprawiaj膮 ludzie starsi, bo m艂odzi raczej stawiaj膮 na wygod臋, aby na swoim kawa艂ku ziemi po prostu mogli odpoczywa膰, cho膰 mog臋 si臋 myli膰!

Podobno w czasie pandemii nast膮pi艂 zwrot i ludzie zaczynaj膮 na nowo kupowa膰 sw贸j kawa艂ek po艂ogi na dzia艂kach ogrodowych, bo wszyscy zaczynaj膮 szuka膰 odskoczni!

Ja w swoim 偶yciu wiele lat pracowa艂am na dw贸ch dzia艂kach i naprawd臋, to by艂o wyrzeczenie, gdy偶 mi臋dzy domem, a prac膮 trzeba by艂o wygospodarowa膰 czas na utrzymanie dzia艂ki, a potem trzeba by艂o robi膰 przetwory z dar贸w ziemi!

Znalaz艂am 艣wietny artyku艂 o dawnych ogrodach dzia艂kowych opisanych w ksi膮偶ce Wojciecha Przylipiaka w ksi膮偶ce „Czas wolny w PRL” i czytamy:

„Wspomnia艂 pan r贸wnie偶 o ogr贸dkach dzia艂kowych. Mo偶na powiedzie膰, 偶e by艂 to hit PRL, kt贸ry na dodatek dzi艣 wraca do 艂ask. Ceny dzia艂ek s膮 zawrotne, zw艂aszcza w wielkich miastach. Na czym polega艂 ich fenomen?

  • Ogr贸dki dzia艂kowe pe艂ni艂y bardzo wa偶n膮 rol臋 w聽偶yciu Polak贸w. I聽cho膰 nie by艂y wynalazkiem PRL-u, bo pierwsze powsta艂y jeszcze w聽XIX wieku, to rzeczywi艣cie wtedy prze偶y艂y rozkwit. W聽okresie powojennym stanowi艂y wa偶ne zaplecze 偶ywieniowe. Nie tylko uprawiano na nich owoce i聽warzywa, ale hodowano te偶 zwierz臋ta, takie jak kr贸liki czy go艂臋bie. S艂ynne by艂o has艂o ministra handlu i聽aprowizacji Alfreda Jaroszewicza z聽1946 roku: „Czym dawniej by艂o mi臋so, dzi艣 s膮 warzywa”. Z聽czasem doszed艂 aspekt wypoczynkowy. Na dzia艂kach zakwit艂o 偶ycie towarzyskie. W聽latach 80. a偶 2,5 miliona obywateli odpoczywa艂o tutaj po pracy. O聽dzia艂k臋 stara艂o si臋 wtedy 700 tys. os贸b – czterokrotnie wi臋cej ni偶 o聽fiata 126 p. Polacy byli tak zdesperowani, 偶e gdy nie przyznano im dzia艂ki, tworzyli dzikie ogrody.
  • Dzia艂ki by艂y nie tylko wytchnieniem od ciasnych, ciemnych i聽zawilgoconych mieszka艅, ale te偶 miejscem, gdzie mo偶na by艂o poczu膰 wolno艣膰. Z聽jednej strony dzia艂kowicza obowi膮zywa艂 regulamin, ale z聽drugiej m贸g艂 wcieli膰 si臋 w聽rol臋 architekta i聽budowniczego, daj膮c upust swojej kreatywno艣ci. W聽efekcie powstawa艂y domki sk艂adaki z聽przer贸偶nych niepasuj膮cych do siebie element贸w: ka偶de okno by艂o inne, a聽funkcj臋 drzwi wej艣ciowych pe艂ni艂y np. drzwi toaletowe z聽mieszkania w聽bloku.

– W聽ksi膮偶ce napisa艂 pan, 偶e po budulcu altanek 艂atwo by艂o pozna膰, gdzie pracuje w艂a艣ciciel dzia艂ki albo gdzie ma znajomo艣ci.

  • Dok艂adnie! Na przyk艂ad na dzia艂ce mojej babci Zosi altanka powstawa艂a z聽drzwi, kt贸re wujek wynosi艂 z聽pracy. Domki dzia艂kowe cz臋sto by艂y sk艂adane z聽element贸w „za艂atwionych” z聽zak艂ad贸w pracy albo pobliskich bud贸w. By艂y to kawa艂ki blachy, drewno albo ceg艂贸wki z聽rozbi贸rki, drzwi od windy czy nawet kioski Ruchu.

  • Dzi艣 ogr贸dki dzia艂kowe prze偶ywaj膮 drug膮 m艂odo艣膰 – cho膰 ju偶 w troch臋 innej formie. W zesz艂ym roku odwiedzi艂em dzia艂ki przy alei Waszyngtona w Warszawie. To m.in. tutaj rozgrywa si臋 akcja ksi膮偶ki Adama Bahdaja i serialu Stanis艂awa J臋dryki „Stawiam na Tolka Banana”. Przy bramie zamiast sk艂adak贸w, syrenek czy ma艂ych fiat贸w, sta艂y luksusowe samochody. Kiedy艣 ludzie g艂贸wnie uprawiali tam owoce i warzywa, dzi艣 po prostu odpoczywaj膮 w otoczeniu kwiat贸w. Obowi膮zkowy jest grill i trampolina. Mimo tych zmian dzia艂ki nadal stanowi膮 艣wietn膮 odskoczni臋 od 偶ycia w blokowiskach”.

Czytaj wi臋cej na https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-gdzie-sie-podzialy-tamte-prywatki,nId,4508216,nPack,2#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

 

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina i na zewn膮trz

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

My dzieci PRL-u i pitraszenie!

Obraz mo偶e zawiera膰: jedzenie

Upiek艂am dzi艣 w r臋kawie kawa艂ek schabu, by by艂o na kanapki, bo wychodzenie do sklep贸w jest do艣膰 ryzykowne.

Wyszed艂 smaczny i soczysty, a robi艂am tak:

  • wczoraj do miski wla艂am 3/4 艂y偶ki oleju i do tego doda艂am przyprawy jakie mia艂am w domu, a wi臋c s艂odk膮 papryk臋, majeranek i du偶o czosnku,
  • do tego doda艂am jarzynk臋, odrobin臋 soli i pieprzu,
  • wszystko wymiesza艂am dok艂adnie i wtar艂am w聽 schab, kt贸ry potraktowa艂am widelcem, aby przyprawy przenikn臋艂y do 艣rodka,
  • tak natarty kawa艂ek mi臋sa wstawi艂am pod przykryciem na noc do lod贸wki,
  • dzisiaj w艂o偶y艂am mi臋so do r臋kawa i upiek艂am w piekarniku nastawionym na 180 stopni聽 na godzin臋 i 20 minut!

Tak upieczone mi臋so zostawi艂am do wystygni臋cia w piekarniku, a kiedy wystyg艂o to posmakowa艂am mniam, mniam – polecam!

A teraz inny temat!

Wczoraj zostawi艂am komentarz pod zdj臋ciem blogera o nazwie „365 dni w obiektach LG / Samsunga”.

Napisa艂am pod zdj臋ciem dawne powiedzenie brzmi膮ce – rzu膰 wapno na druty i 艁ukasz nie wiedzia艂 o co chodzi, gdy偶 jest m艂odym cz艂owiekiem i nie mo偶e wiedzie膰 jakim slangiem pos艂ugiwa艂a si臋 m艂odzie偶 za czas贸w PRL-u.

My ludzie ju偶 dojrzali pami臋tamy tamte czasy, gdy偶 te偶 kiedy艣 byli艣my m艂odzie偶膮.

Spotykali艣my si臋 na boiskach, w klasach i z pewno艣ci膮 wi臋cej si臋 s艂ownie wypowiadali艣my bezpo艣rednio, kiedy teraz m艂odzie偶 rozmawia聽 przede wszystkim w Internecie.

Nie znam slangu obecnej m艂odzie偶y, tak jak m艂odzie偶 nie zna naszego z tamtych lat, a wi臋c warto powspomina膰:

„Rzu膰 wapno na druty, czyli odzywki sprzed lat.

鈥濻膮 ludzie i parapety鈥 – mawia艂a m艂odzie偶 kilkadziesi膮t lat temu. Cho膰 przez tego typu wyra偶enia niejednemu 鈥瀞koczy艂 gul鈥, przypomnijmy tamten sztubacki slang. J臋zykowi pury艣ci niech nie 鈥瀙eniaj膮鈥 – przekle艅stw nie b臋dzie.

Fri, lol, nieogar, no艂lajf鈥 Ze zrozumieniem tego, co m贸wi膮 dzi艣 m艂odzi ludzie, 鈥瀢apniacy鈥, czytaj – wcze艣niej urodzeni, miewaj膮 trudno艣ci. Zanim jednak wapniacy stali si臋 wapniakami, r贸wnie偶 byli ma艂olatami i – ku przera偶eniu entuzjast贸w 鈥瀋zystej鈥 polszczyzny – mieli w艂asn膮 gwar臋, jedyny w swoim rodzaju kod j臋zykowy, kt贸rym si臋 pos艂ugiwali i kt贸ry z gruntu obcy by艂 鈥瀓areckim鈥. Tak ju偶 w latach 70. zesz艂ego stulecia nazywano rodzic贸w.

– Oczywi艣cie, m贸wi艂o si臋 te偶 鈥瀞tarzy鈥, 鈥瀞tary鈥, 鈥瀞tarszy鈥, rzadziej 鈥瀟ato鈥, 鈥瀘jciec鈥 – wspomina rzeszowianin Pawe艂 Pasterz, popularyzator nauki i techniki. – Inne s艂贸wko to w艂a艣nie 鈥瀢apniak鈥. No i s艂ynne by艂o powiedzonko: 鈥濺zu膰 wapno nadruty鈥. Znaczy艂o: 鈥濸opro艣 rodzica do telefonu鈥.

Rze藕 uczniowskich niewini膮tek

Do s艂贸w, kt贸re wsp贸艂cze艣nie s膮 na m艂odzie偶owym topie, zalicza si臋 鈥瀞ztos鈥 (wariantywnie: 鈥瀞ztosik鈥, 鈥瀞ztosowo鈥, 鈥瀞ztosiwo鈥), co oznacza co艣 dobrego, fajnego. W latach 70. i 80., kiedy sztubak chcia艂 wyrazi膰 zadowolenie albo pochwa艂臋, m贸wi艂 鈥瀍xtra鈥, 鈥瀢 pyt臋鈥, 鈥瀏it鈥. Bywa艂o r贸wnie偶 鈥瀎ajowo鈥 czy 鈥瀎ajowsko鈥, a w ko艅cu szalon膮 popularno艣膰 osi膮gn臋艂o 鈥瀞poko鈥.

Tego typu s艂owa rzadko odnosi艂y si臋 do instytucji szko艂y (鈥瀊udy鈥), bo tej si臋 przewa偶nie nie lubi艂o. Na r贸偶ne sposoby dawano temu wyraz w j臋zyku. Momentami wr臋cz wia艂o groz膮, bo oto plan lekcji okazywa艂 si臋 by膰, dajmy na to, 鈥瀙lanem tortur鈥, a 鈥瀙ytanina鈥 przez ca艂膮 lekcj臋 – 鈥瀝zezi膮 niewini膮tek鈥.

– Ze szkolnych wyra偶e艅 przypominam sobie 鈥瀏oga鈥, zapewne skr贸t od pedagoga. O gogach pisa艂 w swoich powie艣ciach Edmund Niziurski. Na dyrektora szko艂y m贸wi艂o si臋 鈥瀌yro鈥, 鈥瀌yrek鈥. Ocena niedostateczna by艂a 鈥瀙a艂膮鈥, 鈥瀕uf膮鈥, a na przeciwnym biegunie szkolnych stopni znajdowa艂a si臋 鈥瀙iona鈥.

– nadmienia Pawe艂 Pasterz.

Melony i ba艅ki

Kto艣, kto trzyma艂 r臋k臋 na pulsie w kwestii najnowszych trend贸w w szczeniackim j臋zyku, zyskiwa艂 w oczach nie tylko szkolnych kumpli i m贸g艂 tym s艂ownictwem 鈥瀦aszpanowa膰鈥 jak – nie przymierzaj膮c – kolorowym plakatem Bruce鈥檃 Lee. Szpanerami mogli sta膰 si臋 ici, kt贸rzy mieli 鈥瀞zmal鈥 vel 鈥瀞zmalec鈥 ew. 鈥瀎ors臋鈥, 鈥瀔as臋鈥.

W przypadku smarkaterii 偶adne znacz膮ce kwoty pieni臋dzy zwykle jednak nie wchodzi艂y wrachub臋, je艣li ju偶 to np. 鈥瀔afel鈥, 鈥瀟ysiak鈥 鈥瀙atyk鈥 b膮d藕 鈥瀔o艂o鈥 – jak z regu艂y m贸wiono na tysi膮c z艂otych.

– Mnie utkwi艂y w pami臋ci takie okre艣lenia, jak 鈥瀟auzen鈥 i 鈥瀔opernik鈥 – dorzuca Pasterz. – A z艂ot贸wki funkcjonowa艂y jako 鈥瀦ety鈥, 鈥瀦艂ocisze鈥.

鈥濿apno sp艂ucz 偶ywszym biegiem krwi鈥 - 艣piewa Grzegorz Markowski, wokalista Perfectu w utworze 鈥濸oczt贸wka do pa艅stwa Jareckich鈥. 鈥濿apno鈥 i 鈥瀓areccy鈥
ArchiwumNa banknot o nominale 1000 z艂otych mawiano 鈥瀙atyk鈥, 鈥瀟ysiak鈥, 鈥瀔afel鈥, 鈥瀔o艂o鈥, 鈥瀟auzen鈥, 鈥瀔opernik鈥…

Kto dysponowa艂 a偶 milionem zet贸w, ten mia艂 鈥瀖elona鈥. Po prze艂omie w1989 roku melona wypar艂a 鈥瀊a艅ka鈥.聽Modna by艂a, z tym 偶e te偶 tylko do czasu. W po艂owie lat 90. przeprowadzono denominacj臋, wskutek czego ba艅ka przesta艂a by膰 milionem, a mia艂a odt膮d warto艣膰 100 z艂. To mia艂o nani膮 niekorzystny wp艂yw. Zdenominowana ba艅ka straci艂a w oczach u偶ytkownik贸w slangowej polszczyzny, chocia偶 ca艂kiem z obiegu dzi艣 jeszcze nie wypad艂a.

Mie膰 do kogo艣 romans

W pewnym wieku ch艂opcy zaczynaj膮 si臋 interesowa膰 dziewczynami – i vice versa. Dzisiejsza 鈥瀕oszka鈥 wczoraj by艂a 鈥瀕ask膮鈥, 鈥瀕asencj膮鈥, 鈥瀌偶ag膮鈥, 鈥瀞iks膮鈥, 鈥瀞zprych膮鈥. Tych s艂贸w u偶ywa艂y te偶 dziewczyny, a o ch艂opakach m贸wi艂y np. 鈥瀖en鈥. Je艣li kto艣 鈥瀖ia艂 do kogo艣 romans鈥, to wcale nie znaczy艂o, 偶e si臋 w tym kim艣 鈥瀦abuja艂鈥, tylko ma spraw臋 do om贸wienia.

– Kiedy艣 biust – nie wiedzie膰 czemu – to by艂y 鈥瀠szy鈥. 鈥濸anienki鈥 o niepoka藕nych uszach dzier偶y艂y miano 鈥瀌esek鈥. Jak chodzi o takie oldschoolowe sformu艂owania, kojarz臋 jeszcze np. 鈥瀙i臋kn膮 Mary z domu starc贸w鈥. To o dziewczynie, kt贸rej Pan B贸g posk膮pi艂 wdzi臋ku i urody

– wspomina z u艣miechem Tomek, przedstawiciel handlowy z Rzeszowa, rocznik 1974.

Bywa艂o, 偶e o wzgl臋dy jednej panienki rywalizowa艂o dw贸ch go艣ci. I bywa艂o, 偶e konflikt starano si臋 rozwi膮za膰 przy u偶yciu pi臋艣ci. Nazywa艂o si臋 to 鈥瀢yj艣ciem na solo鈥.

– Czasami pada艂o has艂o: 鈥濩hod藕 na 艣nieg鈥. A niekt贸rzy dodawali: 鈥炁歯iegu nie ma, przegra艂e艣鈥 – u艣miecha si臋 Pawe艂 Pasterz.

Wolty i fazy

Zdarza艂o si臋, 偶e uczestnicy 鈥瀞ol贸wy鈥 mieli pecha, bo namierzyli ich str贸偶e prawa. Tych nazywano – jasna sprawa – gliniarzami, a opr贸cz tego m.in. 鈥瀙a艂ami鈥, 鈥瀖endami鈥, 鈥瀞merfami鈥.聽Charakterystyczny niebieski pojazd nosi艂 nazw臋 鈥瀔abaryny鈥, 鈥瀞uki鈥. A gdy kto艣 uzna艂, 偶e jego kolega ma niskie IQ, plecie androny lub nieracjonalnie si臋 zachowuje, pytano: 鈥濭艂upi czy z milicji?鈥

Nie da si臋 ukry膰, 偶e m艂ody cz艂owiek od czasu do czasu chodzi艂 na鈥瀒mprezy鈥 (o 鈥瀖elan偶u鈥 nikt w贸wczas nie s艂ysza艂 ani nie m贸wi艂). Je艣li tam napi艂 si臋 jakiego艣 wyskokowego trunku, to potem by艂 鈥瀗a fazie鈥. Uczniowie szk贸艂 elektryczno-mechanicznych mawiali nawet, 偶e zadzia艂a艂 鈥瀙rzesuwnik fazowy鈥. Do ucznia szko艂y o takim profilu jak ula艂 pasowa艂 te偶 wyraz 鈥瀢olty鈥. W tym wypadku wcale jednak nie chodzi艂o o jednostki potencja艂u elektrycznego, lecz o alkoholowe procenty.

鈥濿apno sp艂ucz 偶ywszym biegiem krwi鈥 - 艣piewa Grzegorz Markowski, wokalista Perfectu w utworze 鈥濸oczt贸wka do pa艅stwa Jareckich鈥. 鈥濿apno鈥 i 鈥瀓areccy鈥
Bartosz Sadowski / Polska Press„Metale” nosili d艂ugie „pi贸ra”.

Reprezentanci m艂odego pokolenia lubili te偶 pos艂ucha膰 rocka. Na prze艂omie lat 80. i 90. niema艂膮 rzesz臋 wielbicieli mia艂y najci臋偶sze gatunki muzyczne, takie jak thrash i death metal. Amator takich wyrafinowanych d藕wi臋k贸w, czyli 鈥瀖etal鈥, szerokim 艂ukiem omija艂 zak艂ady fryzjerskie, nosz膮c d艂uga艣ne 鈥瀙i贸ra鈥, poza tym chodzi艂 w 鈥瀔atanie鈥 (sk贸rzanej wzgl臋dnie d偶insowej kurtce), na r臋ce nosi艂 鈥瀙ieszczoch臋鈥 (opask臋 nabijan膮 膰wiekami) i gardzi艂 fanami wkraczaj膮cego w艂a艣nie na aren臋 dziej贸w disco-polo (wtedy to by艂a 鈥瀖uzyka chodnikowa鈥), kt贸rych to fan贸w metale, inie tylko oni, wyzywali od 鈥瀌iscomu艂贸w鈥.

Cep cepa cepem pogania艂

Deathmetalowych kapel w telewizji na og贸艂 nie pokazywano. W schy艂kowej dekadzie PRL-u najpopularniejszym (nie myli膰 z najlepszym) programem by艂 brazylijski tasiemiec 鈥濶iewolnica Isaura鈥. Imi臋 niejakiej Rosy (czyt. 鈥濺oza鈥) – jednej z bohaterek serialu, przy czym akuratnie nie pierwszoplanowej – przenikn臋艂o do j臋zyka. Co znaczy艂a 鈥瀝oza鈥? Za Bogus艂awem Lind膮 mo偶na by powiedzie膰, 偶e to 鈥瀦艂a kobieta by艂a鈥. Okaza艂a si臋 jednak tylko j臋zykow膮 efemeryd膮 i dzi艣 ju偶 tego okre艣lenia nie pami臋taj膮 nawet ci, kt贸rzy go u偶ywali.

Pojawia艂y si臋 te偶 zwroty quasi-polityczne. Ju偶 przedszkolaki rymowa艂y: 鈥濩hcesz cukierka? Id藕 do Gierka. Gierek ma, to ci da鈥 (niekt贸rzy dopowiadali: 鈥炩 kopa w ty艂ek i pa pa鈥). Z kolei w latach 80. prawie ka偶dy, kto mia艂 odstaj膮ce uszy, na podw贸rku by艂鈥 rzecznikiem rz膮du, to znaczy 鈥濽rbanem鈥.

– Pami臋tam, 偶e rosyjski skr贸towiec CCCP (w polskim t艂umaczeniu ZSRR – przyp. red.) odczytywali艣my jako 鈥濩ep Cepa Cepem Pogania艂鈥, ewentualnie 鈥濩贸rka Cesarza Ca艂uje Piekarza鈥 – u艣miecha si臋 Tomek.

By艂y i s膮 w m艂odzie偶owym slangu zapo偶yczenia z gwary wi臋ziennej – grypsery (np. 鈥瀔opsnij szluga鈥).

– W tym wypadku daje osobie zna膰 atrakcyjno艣膰 tego, co zakazane. Zakazane nawet nie w sensie 鈥瀗ie wolno ci鈥, tylko napi臋tnowane, gro藕ne, owiane legend膮 – wyja艣nia dr hab. Katarzyna Czarnecka z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, wsp贸艂autorka 鈥濻艂ownika gwary uczniowskiej鈥.

To cz臋艣膰 naszych wspomnie艅

Nastolatki od niepami臋tnych czas贸w staraj膮 si臋 nada膰 w艂asny j臋zykowy kszta艂t temu, z czym si臋 stykaj膮.

– S艂u偶y to wzmocnieniu wi臋zi w obr臋bie pewnej spo艂eczno艣ci, odr贸偶nieniu si臋 od tego, co na zewn膮trz, radzeniu sobie z napi臋ciami, emocjami, wyra偶eniu tego, co my艣limy dobrze, ale cz臋艣ciej – co my艣limy niedobrze o doros艂ych, szkole i innych instytucjach – t艂umaczy Katarzyna Czarnecka. – Widoczny jest r贸wnie偶 zamiar zabawy s艂owem. Te cechy mia艂a ta odmiana j臋zyka w przesz艂o艣ci, takie tendencje wida膰 i dzisiaj.

Niezmienne jest i to, 偶e m艂odzie偶owy socjolekt nie wszystkim si臋 podoba.

– Sztuka nie polega na tym, aby m艂odym ludziom tego j臋zyka zakazywa膰 ani ich za to karci膰, tylko nauczy膰 dobierania sposobu m贸wienia do sytuacji, tak by dysponowali kilkoma repertuarami: jednym dla kolegi, drugim dla babci, trzecim dla nauczyciela – podkre艣la Katarzyna Czarnecka. – Je偶eli to zaniedbamy na poziomie szko艂y, a troch臋 te偶 domu, to mamy problem. Wtedy j臋zyk z natury rzeczy b臋dzie ubo偶szy, nieprecyzyjny, czasem 艣mieszny, a czasem skandalicznie niestosowny.

Gros sztubackich wyra偶e艅 sprzed kilkudziesi臋ciu lat dzisiaj ju偶 nie 偶yje. Du偶o jednak przetrwa艂o pr贸b臋 czasu; niekt贸re przesz艂y do j臋zyka potocznego, a nawet oficjalnej polszczyzny. Mo偶na si臋 z偶yma膰 na takie czy inne odzywki, ale nie zmienia to faktu, 偶e dla wsp贸艂czesnych 40- i 50-latk贸w stanowi膮 one dzi艣 te偶 cz膮stk臋 wspomnie艅 o czasach ich m艂odo艣ci. Czasach niby nie tak odleg艂ych, mimo wszystko troch臋 innych ni偶 te obecne.

S艁OWNIK BY艁EJ M艁ODZIE呕Y

Wybrane terminy i powiedzonka sprzed kilkunastu, kilkudziesi臋ciu lat

  • bajerancki – 艂adny, efektowny
  • brecht – 艣miech
  • cudzesy – cudze papierosy
  • czacha dymi – b贸l g艂owy
  • czerstwy (tak偶e: denny, dr臋twy, kijowy) – brzydki, nudny, banalny
  • 鈥瀌aj鈥 to chi艅ski sprzedawca jaj – reakcja na 偶膮danie, w kt贸rym brak s艂owa 鈥瀙rosz臋鈥
  • glutn膮膰 – splun膮膰
  • gul mu skoczy艂 – o kim艣, kto si臋 zdenerwowa艂
  • jak bonie dydy (tak偶e: jak bum cyk cyk) – s艂owo daj臋, naprawd臋
  • jeny – s艂owo wyra偶aj膮ce zachwyt, zdziwienie
  • kabel (kablarz) – skar偶ypyta, donosiciel
  • kradziej – z艂odziej
  • kto ci臋 s艂ucha, babcia g艂ucha – przesta艅 m贸wi膰
  • kt贸ra na osi – pytanie o godzin臋
  • kur Warszawa nie hoduje, ale jaja eksportuje – fraza zast臋puj膮ca przekle艅stwo
  • lala, bucik ci si臋 rozwala – zaczepka
  • lampa – upa艂
  • lutn膮膰 – uderzy膰
  • 艂o艣 – p贸艂g艂贸wek, naiwniak, nieudacznik
  • mia艂 trudne dzieci艅stwo: 偶elazne zabawki, bomba w ko艂ysce – o kim艣, kto dziwnie si臋 zachowuje, wygaduje g艂upstwa
  • minuta osiem – kr贸tka chwila
  • nakarmi膰 raka – zapali膰 papierosa
  • nie dzi臋kuj, w polu odrobisz – kpi膮ca reakcja na s艂owa podzi臋kowania
  • nie pogadasz – wyraz uznania albo drwina
  • obora – wstyd, nieprzyjemna sytuacja
  • obstawi膰 – zostawi膰
  • paker – osi艂ek, cz艂owiek dobrze zbudowany
  • penia膰 – ba膰 si臋, panikowa膰
  • przychlast – wyzwisko
  • s膮 ludzie i parapety – wyraz dezaprobaty dla czyjego艣 zachowania, dos艂ownie: s膮 ludzie m膮drzy i g艂upi
  • schabowe – papierosy 鈥濸opularne鈥
  • s臋pi膰 – prosi膰, b艂aga膰
  • siwy dym – b贸jka, zamieszanie
  • skroi膰 – ukra艣膰
  • spa艣lak – oty艂y cz艂owiek
  • spodzie艅 – spodnie
  • strit – kiepski wzrok, zez
  • styknie – wystarczy
  • tegowa膰 – robi膰 co艣
  • turlaj beret (tak偶e: we藕 si臋) – odczep si臋, daj mi spok贸j
  • waln膮膰 jak 艂ysy grzywk膮 o kant sto艂u – powiedzie膰 co艣 niem膮drego
  • wsiur – wyzwisko albo kto艣 ze wsi
  • wystroi艂 si臋 jak szczur na otwarcie kana艂u – ironicznie o czyim艣 ubiorze
  • zagramaniczny – zagraniczny”

Posi艂kowa艂em si臋 鈥濻艂ownikiem gwary uczniowskiej鈥, opracowanym przez Katarzyn臋 Czarneck膮 i Halin臋 Zg贸艂kow膮 (Pozna艅 1991).

Ksi膮偶ka, kt贸ra ma 50 lat!

Pami臋tam czasy w g艂臋bokiej komunie, kiedy posiada膰 w聽 domu ksi膮偶k臋 kucharsk膮 i encyklopedi臋 powszechn膮 czuli艣my si臋 dumni.

Nie by艂o wszak Internetu i takie pozycje na p贸艂ce sprawia艂y, 偶e nie byli艣my pozbawieni wiedzy.

Dzi艣 spojrza艂am na moj膮 p贸艂k臋 z ksi膮偶kami i m贸j wzrok pad艂 w艂a艣nie na ksi膮偶k臋 kucharsk膮, do kt贸rej nie zagl膮da艂am odk膮d oby艂am si臋 z Internetem, w kt贸rym jest dos艂ownie wszystko.

Ksi膮偶ka nosi tytu艂 „Kuchnia polska” i zosta艂a wydana w 1970 roku przez Wydawnictwo Ekonomiczne w Warszawie.

Teraz mamy taki komfort, 偶e je艣li szukamy przepisu jakiego艣, to klikamy w sieci, a jak偶e cz臋sto zapominamy, 偶e nasze babcie i mamy korzysta艂y tylko z ksi膮偶ek kucharskich, oraz przepis贸w drukowanych w gazetach.

Pami臋tam, 偶e moja Te艣ciowa zabra艂a moj膮 C贸rk臋 do rodziny mieszkaj膮cej w ZSRR i tam zakupi艂a za moje wymienione pieni膮dze „Encyklopedi臋”, a ja cieszy艂am si臋 jak g艂upia.

Rozk艂ada艂am moj膮 Encyklopedi臋 i razem z ni膮 rozwi膮zywa艂am krzy偶贸wki, a dzieci tak偶e z niej korzysta艂y!

Kiedy wysz艂am za m膮偶, to nie umia艂am za bardzo gotowa膰 i ratowa艂a mnie w艂a艣nie opas艂a, moja ksi膮偶ka kucharska, z kt贸rej uczy艂am si臋 rzemios艂a.

Dzi艣 do ksi膮偶ki zajrza艂am – ju偶 za chwil臋 50-letniej i znalaz艂am w niej bardzo wiele przepis贸w pisanych na lu藕nych karteczkach, a tak偶e przepisy wycinane z gazet.

Nie tylko moje, bo i zbierane od znajomych np. w pracy!

Zrobi艂o si臋 wi臋c „wspomnieniowo” i sentymentalnie, gdy偶 wr贸ci艂y wspomnienia z mojej m艂odo艣ci, kiedy to stawa艂am si臋 gospodyni膮 domow膮 tak偶e.

Wyszuka艂am w sieci od kiedy w Polsce powsta艂 Internet, a wi臋c:

„Pocz膮tek internetu w Polsce przyjmuje si臋 na rok 1991, kiedy wys艂ano pierwszego maila z Uniwersytetu Warszawskiego do Kopenhagi. Po uruchomieniu przez Telekomunikacj臋 Polsk膮 numeru telefonicznego umo偶liwiaj膮cego po艂膮czenie z internetem, trafi艂 on do gospodarstw domowych w naszym kraju”.

Jak 偶yli艣my wi臋c bez Internetu?

Kupowali艣my pras臋, z kt贸rej czerpali艣my wiadomo艣ci i naprawd臋 w贸wczas Polacy du偶o czytali, by by膰 bli偶ej ciekawych wiadomo艣ci.

Ja kupowa艂am „Przekr贸j”, „Ekran”, „Film”, „Radar” i „Przyjaci贸艂k臋”.

Lubi艂am usi膮艣膰 w kuchni z herbat膮 i czyta艂am, czyta艂am, a tak偶e nawet raz napisa艂am do k膮cika porad w „Przyjaci贸艂ce”, gdzie opisa艂am sw贸j jaki艣 偶yciowy k艂opot i otrzyma艂am listown膮 odpowied藕.

Wracaj膮c jednak do mojej ksi膮偶ki kucharskiej, to j膮 dok艂adnie obejrza艂am i dostrzeg艂am kartki lekko ju偶 oberwane, bo swoje przesz艂a, ale kiedy j膮 pow膮cha艂am, to wci膮偶 pachnie farb膮 drukarsk膮, a Internet nie pachnie.

Ksi膮偶ka kucharska podzielona jest na dzia艂y, bo s膮 przepisy z mi臋sa, m膮ki, warzyw, zupy, drugie dania itp.

Chyba wr贸c臋 do tej ksi膮偶ki i b臋d臋 z ni膮 gotowa艂a, je艣li czego艣 nie b臋d臋 wiedzia艂a.

 

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Ja pami臋tam czasy PRL-u!

Wpis ten dedykuj臋 ludziom starszym i tak偶e m艂odym.

Starszym by sobie przypomnieli jak 偶yli艣my w Polsce za czas贸w PRL-u, a m艂odszym chc臋 pokaza膰 jakie to by艂y czasy Waszych Rodzic贸w!

Pami臋tam rok 1963, kiedy to z Rodzicami przyjecha艂am do mojego, ma艂ego miasta.

Pami臋tam, 偶e Ojciec otrzyma艂 mieszkanie bardzo 艂adne, bo z du偶ym przedpokojem i du偶膮 kuchni膮, a tak偶e z dwoma sporymi聽 pokojami oraz du偶膮 艂azienk膮.

Niestety, ale to by艂y czasy, kiedy w ka偶dym pokoju sta艂 piec, w kt贸rym pali艂o si臋 w臋glem, a aby nagrza膰 wod臋 do k膮pieli trzeba by艂o napali膰 tak偶e w kotle stoj膮cym w 艂azience.

Aby Mama mog艂a ugotowa膰 obiad, to tak偶e rozpala艂a piecyk na fajerki i dopiero mo偶na by艂o co艣 ciep艂ego ugotowa膰.

Mieszkali艣my blisko jednostki wojskowej i my dzieci z podw贸rka byli艣my wpuszczani do tej jednostki po fanty.

Dostawali艣my od kucharzy kaw臋 z cukrem w kostkach i wojskowe suchary – ale to by艂a pycha!

Taka by艂a rzeczywisto艣膰 i z pewno艣ci膮 wielu z Was, to pami臋ta聽 i sporo zdj臋膰 poni偶ej!

Trzeba tu odda膰 ho艂d naszym Rodzicom, 偶e dawali rad臋 i przeprowadzili swoje dzieci ku lepszemu i wygodniejszemu聽 偶yciu.

Ojciec ponownie dosta艂 mieszkanie ju偶 w nowych blokach.

Na tamte czasy to by艂y nowoczesne mieszkania i jak si臋 wszyscy cieszyli艣my, 偶e wsz臋dzie by艂y ju偶 kaloryfery, a tak偶e kuchenka do gotowania na gaz.

O ile dobrze pami臋tam, to za czas贸w PRL, ka偶dy doros艂y musia艂 pracowa膰, bo inaczej s艂u偶by sprawdza艂y zatrudnienie, a niepracuj膮cego nazywano „niebieskim ptakiem.

Na rynku nie by艂o za du偶o do wyboru i wszystkie rodziny mia艂y prawie tak samo urz膮dzone mieszkania w bardzo podobne sprz臋ty i akcesoria.

P艂ace by艂y tak偶e jednakowe, bo wg. wykonywanej profesji wszyscy pracuj膮cy mieli te same pieni膮dze.

Wszystkie ksi臋gowe mia艂y tak膮 sam膮 stawk臋 i tak偶e np. sprz膮taczki i by艂o sprawiedliwie!

Pytanie mam do ludzi nobliwych – jakie s膮 Wasze wspomnienia z tamtych lat?

A teraz co艣 o dzieciakach z tamtych czas贸w:

Tekst z netu:

„Jak my to prze偶yli艣my?

O urodzonych przed Rokiem Pa艅skim 1980

Je艣li jako dzieci albo m艂odzi ludzie 偶yli艣cie w latach 50-, 60-, 70-tych XX wieku, nie mo偶ecie dzis uwierzy膰, 偶e w og贸le ten czas mogli艣cie prze偶y膰!
Dlaczego? A dlatego, 偶e:

-jako dzieci siedzieli艣my w samochodach bez pas贸w bezpiecze艅stwa i poduszek powietrznych
-nasze 艂贸偶eczka pomalowane by艂y farbami o krzykliwych kolorach, pelnymi kadmu i o艂owiu (o rozpuszczalnikach nie wspomn臋鈥)
-buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z 鈥淲yborow膮鈥 na czele da艂y si臋 bez trudu otworzy膰, a ciekawo艣膰 to przecie偶 cecha dzieci i m艂odzie偶y, prawda?
-drzwi i szafki w kuchni i 艂azience by艂y sta艂ym niebezpiecze艅stwem dla ka偶dego z nas, zw艂aszcza 偶e nikt nie s艂ysza艂 o zamkach antydzieci臋cych鈥
-do jazdy na rowerze nikt w 偶yciu nie wk艂ada艂 kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach)
-wod臋 pi艂o si臋 z kranu, a nie hermetycznych butelek i temu podobnych鈥
-pierwsze samochody budowa艂o si臋 z pude艂 albo skrzynek po kartoflach, i podczas jazdy z g贸rki stwierdza艂o si臋, 偶e si臋 zapomnia艂o o hamulcach鈥
-rano wychodzili艣my z domu, by poj艣膰 si臋 pobawi膰, a musieli艣my wr贸ci膰 wtedy, kiedy zapala艂y si臋 pierwsze latarnie
-nikt nie wiedzia艂, gdzie nas nosi, bo nikt nie mia艂 przy sobie kom贸rki, a sprawne budki telefoniczne mo偶na by艂o policzyc na palcach jednej r臋ki (zreszt膮 i tak nikt nie nosi艂 grosza przy sobie鈥)
-cz艂owiek si臋 kaleczy艂, 艂ama艂 ko艣ci, wybija艂 z臋by i nikt nikogo z tego powodu
nie skar偶y艂 do s膮du; sami byli艣my sobie winni鈥
-jedli艣my keksy, czekolad臋 (te偶 czekoladopodobn膮), chleb grubo posmarowany mas艂em, kie艂bas臋, kartofle, skwarki i B贸g wie jeszcze co 鈥 i co? 鈥 i nikt nie by艂 przesadnie gruby鈥
-pili艣my w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umar艂鈥
n-ie mieli艣my: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programow w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, w艂asnego telewizora, komputera, internetu, a mieli艣my 艣wietnych koleg贸w i kole偶anki!
-po prostu wychodzili艣my z domu i spotykali艣my ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania si臋, bez wiedzy rodzicow (oni nie musieli nas przywozi膰 i odwozi膰) 鈥 jak to by艂o mo偶liwe?
-wymy艣lali艣my zabawy z kijem i kamieniem, jedli艣my ziemi臋, d偶d偶ownice i temu podobne 鈥 i co?- przepowiednie te偶 si臋 nie sprawdzi艂y. Robaki nie 偶y艂y w naszych 偶o艂膮dkach, a kijami nie wy艂upili艣my r贸wie艣nikom zbyt wielu oczu鈥
-niekt贸rzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo
powtarzali klas臋 i nikt nie zwo艂ywa艂 z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad
-je藕dzi艂o si臋 autostopem i nikomu nie przysz艂o do g艂owy, 偶e co艣 takiego mo偶e si臋 bardzo marnie sko艅czy膰鈥

Ewa i Dawidek (01.09.2003)”

https://www.rodzice.pl/temat/jak-my-to-przezylismy/

 

Obraz mo偶e zawiera膰: nap贸j i tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, tekst

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, siedzi i tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba i na zewn膮trz

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, sypialnia i w budynku

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: deser i jedzenie

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba

Obraz mo偶e zawiera膰: jedzenie

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst i jedzenie

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, mem i tekst

Znalezione obrazy dla zapytania telewizor neptun

Rodzi膰 po ludzku!

Dla ka偶dej kobiety urodzenie dziecka powinno by膰 wielkim wydarzeniem, a wi臋c tak偶e wielkim szcz臋艣ciem.

Wczoraj dokumentalny program „Czarno na bia艂ym” pokaza艂 jak偶e w wielu przypadkach jest to szok dla kobiety, kt贸ry b臋dzie kobieta pami臋ta艂a do ko艅ca 偶ycia.

Rodzi艂am swoje C贸rki pod koniec lat 70 – tych, a wi臋c w g艂臋bokim PRL-u.

Naprawd臋 nie wspominam tego mile i gdy po porodzie wraca艂am do domu z dzieckiem by艂am tylko聽 na szcz臋艣cie w lekkiej depresji!

Pierwsz膮 C贸rk臋 rodzi艂am do艣膰 d艂ugo i by艂am pozostawiona sama sobie w bole艣ciach, a po艂o偶na tylko powiedzia艂a, 偶e te pierwiastki, to s膮 histeryczki!

Kiedy w ko艅cu urodzi艂am dziecko zosta艂o automatycznie mi zabrane i nie by艂o tego, abym je przywita艂a na tym 艣wiecie i nawet mi nie pokazano jak wygl膮da!

Zabrali mi je i dopiero rano podano do karmienia i nawet nikt nie zainteresowa艂 si臋, 偶e moja C贸rka nie chce podj膮膰 piersi do karmienie! Siedzia艂am i p艂aka艂am.

Nawet mi nie powiedziano, 偶e nakarmili moje dziecko mlekiem innej kobiety!

Drug膮 C贸rk臋 rodzi艂am w grudniu 1979 roku i by艂a to zima stulecia w Polsce.

Urodzi艂am j膮 du偶o l偶ej o godzinie 12.20 i znowu zabrali mi dziecko bez mo偶liwo艣ci przywitania si臋!

Po艂o偶ono mnie pod nieszczelnym oknem w kusej koszulinie, na basenie pod prze艣cierad艂em i tak le偶a艂am obola艂a i dr偶膮ca z zimna do godziny 19 z minutami.

Po艂o偶ne 艣wi臋towa艂y jakie艣 imieniny i nie mia艂y czasu, aby przewie藕膰 mnie do ciep艂ej sali.

Dziecko ponownie dano mi dopiero rano, abym mog艂a je pozna膰 po wielu godzinach.

Dwa porody i dwie traumy, z kt贸rych wychodzi艂am wiele miesi臋cy po porodzie.

Reasumuj膮c, to 40 lat temu czu艂am si臋 na porod贸wce jak jaki艣 intruz, kt贸ry musi urodzi膰 bez s艂owa wsparcia i pomocy!

My艣la艂am, 偶e skoro min臋艂o tyle lat, to kobiety teraz rodz膮 w dobrych warunkach i czuj膮 si臋 zaopiekowane.

To jest ten czas, kiedy mog膮 skorzysta膰 z USG i innych technologii do bezpiecznego prowadzenia ci膮偶y, kiedy my kobiety PRL-u do ko艅ca ci膮偶y nie wiedzia艂y艣my jak膮 p艂e膰 nosimy w brzuchu i czy dziecko jest zdrowe.

Niestety, ale nadal polskie kobiety rodz膮ce s膮 traktowane jak z艂o konieczne na porod贸wkach i mimo specjalistycznego sprz臋tu s膮 poniewierane, 偶e wychodz膮 do domu z depresj膮 do tego stopnia, 偶e聽 nie potrafi膮 po traumie pokocha膰 swojego dziecka!

Dokument „Czarno na bia艂ym” obna偶y艂 bardzo dok艂adnie, 偶e od czas贸w PRL-u niewiele si臋 zmieni艂o, a mo偶e nawet po艂o偶ne jeszcze bardziej schamia艂y i czytamy:

„Nie drzyj si臋, tylko przyj!”. Trauma porodu mo偶e by膰 przyczyn膮 depresji.

Narodziny dziecka 鈥 moment tak samo pi臋kny, jak trudny, nie powinien by膰 okraszony przemoc膮, wyzwiskami czy krzykiem. 呕adna rodz膮ca kobieta nie powinna czu膰 strachu wobec lekarzy, niepotrzebnego b贸lu czy uprzedmiotowienia. Niestety wci膮偶 wiele matek z porod贸wek wychodzi nie tylko z noworodkiem, ale r贸wnie偶 traum膮.

Kolejne standardy opieki oko艂oporodowej, zmiany w przepisach i nag艂a艣nianie tych najgorszych przypadk贸w nie wiele zmieniaj膮 na polskich porod贸wkach. Ostatni raport Fundacji Rodzi膰 po Ludzku pozostawia wiele do 偶yczenia wzgl臋dem opieki nad rodz膮cymi kobietami. Blisko 17 proc. badanych do艣wiadczy艂o przemocy s艂ownej lub fizycznej, takiej jak krzyki, gro偶enie, rozk艂adanie n贸g na si艂臋 czy przywi膮zywanie do 艂贸偶ka.

1. Por贸d, o kt贸rym chc臋 zapomnie膰

Iwona bardzo 藕le wspomina opiek臋 podczas pierwszego porodu. Ju偶 na wej艣cie us艂ysza艂a, 偶e „pani si臋 za bardzo stresuje, jak si臋 pani tak b臋dzie stresowa膰 to nic z tego nie b臋dzie.” W trakcie porodu po艂o偶na dalej by艂a niemi艂a, teksty „nie drzyj si臋, tylko przyj!” pada艂y wielokrotnie.

Jednak to szycie krocza by艂o jej najwi臋ksz膮 traum膮.

 

– Do dzi艣 mi s艂abo, jak sobie przypomn臋. Nie dosta艂am znieczulenia, po艂o偶ne trzyma艂y mnie za nogi, krzycza艂am z b贸lu, wyrywa艂am si臋 na fotelu i b艂aga艂am, 偶eby przesta艂y. M贸wi艂y do mnie: „Dziewczyno, nie dajesz mi pracowa膰, przesta艅 si臋 rzuca膰! Musz臋 ci臋 pozszywa膰, 偶eby m膮偶 by艂 zadowolony, potem przyjdzie i b臋dzie mia艂 do nas pretensje!”聽– wspomina Iwona.聽– Potem dosta艂am gaz, poczu艂am si臋 jeszcze bardziej upodlona. Zdawa艂o mi si臋, 偶e obserwuj臋 ca艂膮 sytuacj臋 z za艣wiat贸w. S艂ysza艂am w艂asne krzyki, wyzwiska lekarki i p艂acz mojego synka, gdzie艣 w k膮ciku do wa偶enia. Pomy艣la艂am, 偶e umieram –聽podsumowuje. Wszystkiego do艣wiadczy艂a w Wojew贸dzkim Szpitalu Podkarpackim im. Jana Paw艂a II w Kro艣nie.

Kasia rodzi艂a w Szpitalu 艢l膮skim w Cieszynie. Kiedy pr贸bowa艂a przekona膰 personel, 偶e ma skurcze, us艂ysza艂a, 偶e ma si臋 uspokoi膰, dosta艂a leki na uspokojenie.

– P贸藕niej nie mia艂am skurcz贸w partych, nie umia艂am urodzi膰. Akcja si臋 przed艂u偶a艂a, pad艂y s艂owa: „No Kasia, nie starasz si臋, my nie mamy ca艂ego dnia, my艣lisz tylko o sobie.” Najwi臋kszym problemem by艂o bagatelizowanie tego, co m贸wi艂am, 偶e nie dam rady, 偶e nie wiem, jak to robi膰 –聽m贸wi.

Podczas ca艂ego pobytu w szpitalu Kasia us艂ysza艂a r贸wnie偶 komentarz o tym, 偶e nie ma m臋偶a, i 偶e fajnie tak sobie zrobi膰 dziecko i odpoczywa膰 w szpitalu.

Marta do Szpitala MSWiA w Warszawie trafi艂a jeszcze w ci膮偶y. Lekarza zaniepokoi艂y jej wyniki, wi臋c dosta艂a skierowanie na oddzia艂. Lekarz, kt贸ry j膮 bada艂 z obrzydzeniem poinformowa艂 j膮, 偶e istniej膮 golarki i on nie wie, jak mog艂a si臋 tak zapu艣ci膰.

Sylwia w zwi膮zku z silnym l臋kiem przed porodem leczy艂a si臋 u psychiatry. Z za艣wiadczeniem o strachu przed cesarskim ci臋ciem pojawi艂a si臋 na porod贸wce. Tam otrzyma艂a pseudonim psychiczna鈥 Przez ca艂y pobyt w Szpitalu Wojew贸dzkim w Bia艂ymstoku czu艂a si臋 wy艣miewana.

Ola us艂ysza艂a, 偶e nie potrafi prze膰, w og贸le tego nie robi.

– Po艂o偶na powiedzia艂a, 偶e zaraz udusz臋 dziecko i je m臋cz臋. T臋tno spada艂o, lekarze szeptali mi臋dzy sob膮. Zbieg艂o si臋 jeszcze kilka os贸b, lekarka przytrzymywa艂a mi brzuch, 偶eby syn nie cofa艂 si臋 po skurczu. Ostatecznie po艂o偶na naci臋艂a krocze, mimo 偶e g艂贸wka nie by艂a na kraw臋dzi. Bola艂o jak skurczybyk –聽opowiada.

Agat臋 do terapii sk艂oni艂 fakt, 偶e nie potrafi艂a nawet my艣le膰 o w艂asnym porodzie bez 艂ez:

– Na jego wspomnienie nie mog艂am z艂apa膰 oddechu. To, co wydarzy艂o si臋 na sali porodowej wp艂yn臋艂o na moje postrzeganie siebie, czu艂am, 偶e si臋 zawiod艂am. Wiem, 偶e gdyby to by艂 m贸j pierwszy por贸d, to mia艂abym tylko jedno dziecko –聽wraca do traumatycznych prze偶y膰 Agata.

Iwona po porodzie czu艂a si臋 jak 艣mie膰, nie potrafi艂a nawet karmi膰 piersi膮. Kolejny por贸d by艂 du偶o 艂atwiejszy, mimo to wszystkie emocje wr贸ci艂y 鈥 zdecydowa艂a si臋 na terapi臋 i dopiero ta pomog艂a jej zn贸w poczu膰 si臋 dobrze.

2. Trudny por贸d przyczyn膮 depresji poporodowej?

Blisko 30 proc. m艂odych mam dotyka depresja poporodowa. I cho膰 jej przyczyny nie s膮 do ko艅ca pewne, to trudny por贸d jest wymieniany jako jeden z czynnik贸w mog膮cych j膮 powodowa膰. Nie trudno dostrzec zwi膮zku mi臋dzy poni偶aj膮cym, pe艂nym przemocy porodem, a z艂ym stanem psychicznym kobiety, kt贸ra i tak znajduje si臋 w zupe艂nie nowej 偶yciowej roli.

Historie opisywane w artykule, s膮 pe艂ne przemocy. Wiele z nich nosi znamiona traumy, jest powodem ogromnego cierpienia m艂odych matek. Trauma ta jest tym dotkliwsza, bo wydarzy艂a si臋 w czasie wielkiej wra偶liwo艣ci i podatno艣ci na zranienie. Skutki traumatycznych wydarze艅 w tak delikatnym dla kobiecej psychiki okresie, jakim jest sytuacja porodu czy po艂ogu oraz brak wsparcia ze strony personelu i najbli偶szego otoczenia, mog膮 wp艂ywa膰 bezpo艣rednio na matk臋 –聽m贸wi psycholog i psychoterapeuta Magdalena Borkowska.

3. Depresja poporodowa – problem ca艂ej rodziny

Warto pami臋ta膰, 偶e depresja poporodowa to powa偶na choroba. Ma ona wp艂yw nie tylko na matk臋, ale r贸wnie偶 na dziecko. Badania nad relacjami potwierdzaj膮, 偶e kiedy wyst臋puje depresja, pomocy potrzebuj膮 dwie osoby 鈥 matka i dziecko. Z艂y stan psychiczny matki mo偶e negatywnie wp艂yn膮膰 na wi臋藕 tworz膮c膮 si臋 mi臋dzy ni膮 a dzieckiem oraz rozw贸j m艂odego cz艂owieka.

聽Nie nale偶y zapomina膰 tak偶e o wp艂ywie opisywanych traum na dziecko i relacj臋 partnersk膮 mi臋dzy rodzicami. Kobiety doznaj膮ce krzywdy i przemocy ze strony os贸b, kt贸re w za艂o偶eniu maj膮 si臋 nimi opiekowa膰, s膮 bardziej nara偶one na wyst膮pienie objaw贸w depresji poporodowej, a tak偶e zespo艂u stresu pourazowego 鈥撀t艂umaczy Magdalena Borkowska.

4. Por贸d to nie koniec

Traumatyczne do艣wiadczenia porodowe daj膮 o sobie zna膰 r贸wnie偶 w domu, kiedy mama z dzieckiem mo偶e ju偶 odetchn膮膰 od szpitalnej rzeczywisto艣ci. Nawet je艣li to, jak zosta艂a potraktowana, nie sko艅czy si臋 depresj膮, mo偶e mocno wp艂yn膮膰 na to, jakie b臋d膮 pocz膮tki jej macierzy艅stwa.

– Moment pojawienia si臋 dziecka na 艣wiecie, ale i ca艂e wczesne macierzy艅stwo 鈥 szczeg贸lnie pierwsze dni z dzieckiem s膮 dla matek chwil膮, kt贸r膮 zazwyczaj wyobra偶aj膮 sobie, jako co艣 pi臋knego. Zaniedbania personelu prowadz膮ce do brutalizacji chwili, kt贸ra mia艂a i mog艂a by膰 pi臋kn膮, mo偶e spowodowa膰 wielkie poczucie straty. Straty tego wymarzonego czasu, kt贸rego nie da si臋 przecie偶 powt贸rzy膰 鈥聽t艂umaczy psycholog.聽– Matka w takiej sytuacji mo偶e do艣wiadcza膰 procesu 偶a艂oby i potrzebowa膰 czasu, aby powr贸ci膰 do r贸wnowagi psychicznej.

Pozostaje mie膰 nadziej臋, 偶e nie tak du偶o czasu musi up艂yn膮膰, zanim na polskich porod贸wkach zmieni si臋 stosunek do rodz膮cych. W 偶adnym wypadku nie nale偶y traktowa膰 matek jako roszczeniowych, bo szacunek do drugiej osoby nie jest czym艣, o co powinni艣my walczy膰. Szczeg贸lnie w tak trudnym i wyj膮tkowym momencie, jak por贸d.

Trauma porodu

Czasami trzeba oczy艣ci膰 si臋 z czas贸w PRL!

 

脜禄ony mundurowych zdradzaj脛聟, jak wygl脛聟da ich 脜录ycie. 鈥瀂 pozoru mi脜聜y, a w domu piek脜聜o鈥

Znalaz艂am w sieci poni偶szy felieton o kobietach bitych,聽 maltretowanych przez swoich ojc贸w, m臋偶贸w, kt贸rzy s艂u偶膮 Polsce i broni膮 jej w wojskowych mundurach.

To sk艂oni艂o mnie do wspomnie艅 jak to by艂o w mojej rodzinie, kiedy dorasta艂am.

Ojciec m贸j wst膮pi艂 do Ludowego Wojska Polskiego w latach 50-tych jeszcze przed moimi narodzinami.

W 1954 roku pobrali si臋 z moj膮 mam膮 i tak za dwa lata na 艣wiecie pojawi艂am si臋 ja.

Ojciec naprawd臋 szybko awansowa艂 i by艂 cz艂owiekiem ambitnym, a wi臋c pi膮艂 si臋 po szczeblach kariery wojskowej.

Wi膮za艂o si臋 to z przenoszeniem go po r贸偶nych zielonych garnizonach, co by艂o udr臋k膮 dla mojej matki, kt贸ra za艂atwia艂a to logistycznie, bo ojciec nie mia艂 na to czasu.

Kiedy nast臋pna przeprowadzka osadzi艂a nas w Ustce, a ja mia艂am 5 lat – ojciec zosta艂 oddelegowany do Warszawy i tam wsp贸艂pracowa艂 ze znanym Kiszczakiem, kt贸ry by艂 szefem kontrwywiadu w Polsce.

Pami臋tam jak ojciec przyje偶d偶a艂 z Warszawy na przepustki i d艂ugo w nocy z mam膮 rozmawia艂 i p艂akali. Mia艂am siedem lat, ale w贸wczas nie rozumia艂am wszystkiego.

Musieli艣my si臋 znowu przeprowadza膰 i w 1963 roku zamieszkali艣my w pipid贸wce, jak膮 by艂o moje miasto, w kt贸rym mieszkam do dzi艣.

Ojciec聽 w randze kapitana rozsypa艂 si臋 na drobny mak i utopi艂 si臋 w alkoholu, a to wi膮za艂o si臋 z ko艅cem kariery wojskowej.

W domu zacz膮艂 si臋 horror, gdy偶 pod wp艂ywem szala艂 i bi艂 mnie, siostr臋,聽 matk臋 i ca艂y stres wy艂adowywa艂 na rodzinie.

Fruwa艂o w domu wszystko, bo meble, szk艂o w drzwiach, ataki na nas w nocy, kiedy drzwi by艂y podparte krzes艂ami, a ja spa艂am na 艂贸偶ku polowym.

Oberwa艂am po g艂owie pa艂膮kiem i czym si臋 da艂o, a nawet mia艂 zamiar d藕gn膮膰 mnie no偶em w plecy i tu uratowa艂a mnie matka.

Zamarzy艂 sobie hodowl臋 kur w domu i w drugim pokoju stworzy艂 kurnik, a ja ze wzgl臋du na smr贸d nie mog艂am do siebie nikogo zaprosi膰, bo tak si臋 wstydzi艂am!

Przesz艂am piek艂o i chyba ka偶da z nas prze偶y艂a horror, bo to wszystko nie by艂o normalne.

W ko艅cu matka wzi臋艂a rozw贸d, ale ojciec kompletnie sobie nie radzi艂 i w pewnym momencie znalaz艂 si臋 w psychiatryku, bo tak zniszczy艂 go alkohol i samotno艣膰,

Postara艂am si臋 i ordynator szpitala pom贸g艂 mi znale藕膰 dla niego Dom Pomocy Spo艂ecznej i tak uratowa艂am go na 7 bezpiecznych lat!

Pewnego dnia dosta艂am telefon, 偶e ojciec skoczy艂 z okna i za par臋 dni zmar艂.

Co mnie to nauczy艂o?

Nauczy艂o mnie bardzo wiele, bo chocia偶by to, 偶e dzieci s膮 艣wi臋to艣ci膮 i nie wolno ich bi膰 i nale偶y tak聽 post臋powa膰, aby nikt nie p艂aka艂 przeze mnie.

W 偶yciu co艣 mi si臋 uda艂o, a mo偶e co艣 spieprzy艂am, ale wci膮偶 pracuj臋 nad sob膮, by po mojej 艣mierci nikt nie mia艂 偶alu, a je艣li, to niech mi wybaczy, bo ka偶dy z nas ma prawo do b艂臋du, ale i ka偶demu nale偶y da膰 drug膮 szans臋!

1 Lutego 2019 roku zmar艂a mama i spocz臋艂a w jednym grobie z ojcem!

Mam nadziej臋, 偶e w ko艅cu si臋 pogodzili i zjednali!

Mam M臋偶a, kt贸ry prze偶y艂 w domu rodzinnym prawie to samo, bo jego ojciec tak偶e wylewa艂 swoje wojskowe frustracje na rodzinie.

Dlatego tak 艣wietnie si臋 rozumiemy i we dwoje pragniemy, aby nasze dzieci nam wybaczy艂y ma艂偶e艅skie b艂臋dy, kt贸re po latach doprowadzi艂y nas do zgody i mi艂o艣ci, bo lepiej p贸藕no, ni偶 wcale!

„呕ony mundurowych zdradzaj膮, jak wygl膮da ich 偶ycie. 鈥瀂 pozoru mi艂y, a w domu piek艂o鈥.

Jak wygl膮da 偶ycie z 鈥瀢ojskowym鈥? Czy faktycznie 鈥瀦a mundurem panny sznurem鈥 i nic wi臋cej si臋 nie liczy? W Internecie mo偶na przeczyta膰 wiele historii聽kobiet, kt贸re nie tak wyobra偶a艂y sobie 偶ycie z m臋偶em mundurowym. Zamiast poczucia bezpiecze艅stwa czuj膮 w domu strach. Zamiast pomocnej d艂oni maj膮 pi臋艣膰 przy twarzy. Te, kt贸re prze偶ywaj膮 w domu podobne piek艂o, odwa偶y艂y si臋 napisa膰 o tym publicznie.

Czy faktycznie prawd膮 mo偶e by膰 to, 偶e m臋偶czy藕ni, kt贸rzy na co dzie艅 s膮 偶o艂nierzami, policjantami, czy stra偶akami, mog膮 si艂owe rozwi膮zania przenosi膰 do domu?

O tym przekona艂y si臋 te kobiety, kt贸re nie ba艂y si臋 powiedzie膰 o swoich historiach:

Z pozoru na zewn膮trz bardzo mi艂y, a w domu istne piek艂o. W wi臋kszo艣ci przypadk贸w z takimi lud藕mi 偶ycie jest niemo偶liwe. S膮 dwa wyj艣cia, albo udawa膰, 偶e nic si臋 nie dzieje, albo go zostawi膰.

Niestety bardzo 艂atwo znale藕膰 takie historie, w kt贸rych z pozoru spokojni mundurowi, kt贸rzy w sferze publicznej uchodz膮 za wz贸r cn贸t, na co dzie艅, za zamkni臋tymi drzwiami s膮 oprawcami swoich 偶on.

Ja jestem dopiero 2 lata po 艣lubie niestety鈥 Tyran, tyran i jeszcze raz tyran! Dzie艅 w dzie艅 alkohol w domu i awantury. Nie mog臋 mie膰 偶adnych kole偶anek, bo boi si臋, 偶e b臋d臋 gada艂a o nim, z 偶adnym facetem nie mog臋 rozmawia膰, bo jest zazdrosny i robi mi wojn臋, 偶e si臋 wtedy k鈥! 艁amie mi has艂a na komputerze czy pr贸buje na maile wchodzi膰, nie wspomn臋 ju偶 o sprawdzaniu telefonu. On jest najlepszy we wszystkim, o wszystkim wie, najlepiej zarabia, pracuje itp. Wszyscy wok贸艂 s膮 g艂upkami i biedakami. Za kogo ja wysz艂am??

M贸j m膮偶 odk膮d pracuje w mundur贸wce, zmieni艂 si臋 diametralnie, alkohol i koledzy s膮 zawsze na pierwszym miejscu. Imprezy wielogodzinne, ci膮gi alkoholowe, godziny nadliczbowe 鈥 to moja smutna codzienno艣膰. To prawda, 偶e mundur zmienia ludzi, mo偶e nie wszystkich, bo nie mo偶na generalizowa膰. Wierz臋, 偶e s膮 mundurowi, kt贸rzy po powrocie do domu s膮 normalnymi m臋偶ami. M贸j taki nie jest. Praca w mundur贸wce ods艂oni艂a jego koszmarne oblicze. Mundur uruchomi艂 w m贸zgu mojego m臋偶a jaki艣 impuls, bo on przychodz膮c do domu 鈥 mentalnie wci膮偶 w tym mundurze jest. Na razie wyprowadzi艂am si臋 z domu, bo nie wierz臋 w 偶adn膮 zmian臋. Tyle razy obiecywa艂.

A propos wojskowych. By艂膮 偶on膮 nie jestem, ale c贸rk膮. Du偶o jest prawdy w tym co,聽kobiety, piszecie 馃檪 M贸j ojciec ma wiele cech o kt贸rych wspominacie. Jest despotyczny i nie znosi sprzeciwu. Po pracy cz臋sto si臋 na nas wy偶ywa (na moich siostrach i mamie). Nie pije, ale zdarza艂o mu si臋 cz臋sto bi膰 mnie i moje siostry. Powod贸w nie by艂o albo by艂y b艂ahe. A kiedy by艂y艣my ma艂e w domu musia艂a panowa膰 grobowa cisza.聽Nie mog艂y艣my si臋 bawi膰, s艂ucha膰 muzyki itd. Mamy, mam nadziej臋, nigdy nie uderzy艂. Moja przyjaci贸艂ka te偶 ma ojca wojskowego. I to ju偶 jest pe艂na patologia. Pije, zdradza, bije itd. No i kole偶anka z klasy. Jej ojciec jest 鈥瀙orz膮dny鈥. Taki, wiecie, wyprasowany, wypachniony, elegancki. W domu b艂ysk, zawsze pyszny obiad. Jego 偶ona nie pracuje, wi臋c robi wszystko w domu. Wszystko by by艂o super, gdyby nie to, 偶e moja przyjaci贸艂ka (19 lat) nie mo偶e sobie sama nawet ciuch贸w sama wybra膰. Wszystko kontroluje ojciec 鈥 pu艂kownik. Kr贸j, kolor itd. mo偶na powiedzie膰: wojskowa dyscyplina. A, no i jeszcze s膮siadka ma m臋偶a wojskowego. On jest lekarzem wojskowym. C贸偶, nie pije, chodzi do ko艣cio艂a itd. ale robi 艂ask臋, 偶e daje pieni膮dze na cokolwiek,聽trzeba mu us艂ugiwa膰 na ka偶dym kroku bo ja艣nie pan nie potrafi sobie herbaty sam zala膰, wszyscy wok贸艂 to ho艂ota nie warta powiedzenia 鈥瀌zie艅 dobry鈥. Aha, no i te偶 bije swoje dzieci, ot tak, 偶eby si臋 za g艂o艣no nie 艣mia艂y.

鈥濽 mnie te偶 nie mo偶na w w艂asnym domu by膰 szcz臋艣liwym. Jak s艂ucham muzyki albo bawi臋 si臋 z dzieckiem i g艂o艣no si臋 艣miejemy to od razu szuka zaczepki, 偶eby tylko by艂a k艂贸tnia鈥.

Wtedy鈥 id臋 dziecko po艂o偶y膰 spa膰 i sama k艂ad臋 si臋 przy nim i udaj臋, 偶e 艣pi臋, 偶eby tylko si臋 odczepi艂. Obiad o 15.30 podany na st贸艂 ju偶 musi sta膰 jak 鈥瀙an i w艂adca鈥, jak chce mi zrobi膰 na z艂o艣膰 to nie zje go, bo nie jest g艂odny, a jak obiadu nie zrobi臋 to jestem leniw膮 k鈥βJak wychodz臋 gdzie艣 z domu, musz臋 dok艂adnie co do minuty okre艣li膰 o kt贸rej b臋d臋 z powrotem, sprawdza mi paragony, telefon, 艂amie has艂a. Ostatnio zabroni艂 mi na studia jecha膰, bo tam nie wiadomo co robi臋鈥 Jednym s艂owem 偶yj臋 terroryzowana.

Oczywi艣cie nie wszyscy tacy s膮, czego dowodem by艂 ten wpis przepe艂niony mi艂o艣ci膮 i szacunkiem.

Wsp贸艂czuj臋 wam dziewczyny, ja mam zupe艂nie inne obserwacje zwi膮zane z wojskowymi 鈥 m贸j 艣p. Tata (starszy chor膮偶y sztabowy): cudowny, ciep艂y i rodzinny cz艂owiek, je艣li przynosi艂 jakie艣 problemy z pracy do domu, to po prostu rozmawiali z mam膮, zero awantur, dyscypliny, alkoholu 鈥 opr贸cz normalnego 鈥瀠偶ywania鈥 podczas np. imprez rodzinnych, Sylwestra itp. M贸j brat 鈥 major (bardzo stresuj膮ca i odpowiedzialna praca, wielu podw艂adnych pod sob膮, odpowiedzialno艣膰 za 偶ycie pilot贸w): udana rodzina, dwie doros艂e ju偶 c贸rki (brat starszy ode mnie o ca艂e pokolenie), podobnie rodzinny i kochaj膮cy (chocia偶 mnie wkurza na ka偶dym kroku z powodu odmiennych pogl膮d贸w na 偶ycie), alkohol okazyjnie, wielu przyjaci贸艂.

M贸j kolega 鈥 lekarz wojskowy 鈥 super facet, ma 艣wietn膮 偶on臋, udane 偶ycie, synka, niezwykle uczynny wobec znajomych 鈥 kiedy m贸j tata ci臋偶ko zachorowa艂, ten nieba by mu przychyli艂, cho膰 nie musia艂鈥 Musia艂y艣cie bardzo pechowo trafi膰, ja mia艂am szcz臋艣cie i cudowne dzieci艅stwo, ale wiem i widz臋, jak wok贸艂 mnie (s膮siedzi to niemal偶e sami wojskowi) wielu z nich, zw艂aszcza wojskowych starszej daty strasznie stoczy艂o si臋 przez alkohol.

Jakie Wy macie do艣wiadczenia?

https://www.popularne.pl/mundurowi-w-domu-sa-tyranami/?utm_source=facebook&utm_medium=Fanpage&utm_campaign=olap&fbclid=IwAR3Q_ChG-QhRKboDAbVEvxnKTyWHHmQJD-mCiwHvvYK2W61mQBbU-4yy4Sc

Moja walka w PRL-u

W 1976 roku urodzi艂a nam si臋 pierwsza C贸rka.

Na zdj臋ciu wida膰 bardzo m艂odych rodzic贸w, bo mieli艣my zaledwie po 21 lat!

Szczeniaki si臋 zakocha艂y i trzeba by艂o my艣le膰 co dalej?

Po urodzeniu C贸rki mieszka艂am 8 miesi臋cy u mojej Mamy, a M膮偶 odbywa艂 s艂u偶b臋 wojskow膮, a wi臋c wiele spad艂o na mnie, cho膰 Mama du偶o mi pomaga艂a!

M膮偶 by艂 zameldowany u swojej babci, mieszkaj膮cej blok dalej i po jej 艣mierci automatycznie mogli艣my zamieszka膰 w jej mieszkaniu.

By艂a to skromna kawalerka, sk艂adaj膮ca si臋 z pokoju, du偶ej wn臋ki, kuchni i 艂azienki.

Jak na pocz膮tek, to by艂 dla nas luksus, a by艂y to czasy PRL-u przecie偶.

Ba艂am si臋 babci M臋偶a, bo by艂a bardzo krytyczna do wszystkiego, ale kiedy zobaczy艂a moj膮 C贸rk臋 czy艣ciutko ubran膮 i bielutkie pieluchy, to z艂apa艂am u niej punkty i 偶a艂uj臋, 偶e tak kr贸tko j膮 zna艂am.

M膮偶 wr贸ci艂 z wojska i zabrali艣my si臋 za remont naszego mieszkanka.

Wzi臋li艣my jaki艣 tam kredyt, a kiedy艣 si臋 m贸wi艂o po偶yczk臋 i zabrali艣my si臋 do roboty.

M膮偶 zamurowa艂 wn臋k臋, a od przedpokoju wybi艂 drzwi i tak tym sposobem mieli艣my dwa pokoje. Jeden dla nas, a drugi dla dziecka.

Wytapetowali艣my pokoje, kuchni臋 i 艂azienk臋, bo taka to by艂a moda i w tych polepszonych warunkach mieszkali艣my przez rok, a偶:

Pi臋tro ni偶ej – na dw贸ch pokojach mieszka艂y dwie seniorki – matka z c贸rk膮 i pewnego dnia przysz艂y do nas, czy by艣my chcieli si臋 zamieni膰 na mieszkania, bo tym sposobem p艂aci艂yby ni偶szy czynsz.

Zg艂osi艂am to do urz臋du miasta i otrzyma艂am odpowied藕 negatywn膮!

Dla mnie ta zamiana, to by艂by los wygrany na loterii, bo za chwil臋 mia艂am mie膰 drugie dziecko.

Dowiedzia艂am si臋 pok膮tnie, 偶e mieli staruszki wepchn膮膰 do jakie艣 nory, a to mieszkanie mia艂o i艣膰 po znajomo艣ci.

Nie mog艂am do tego dopu艣ci膰 i w domu chwyci艂am pierwszy, lepszy d艂ugopis o zielonym wk艂adzie i napisa艂am pismo do wy偶szych w艂adz w Warszawie!

Ju偶 nie pami臋tam do jakiego wydzia艂u, ministerstwa – kompletna pustka!

Opisa艂am dok艂adnie jak sprawy si臋 maj膮 i czeka艂am na odpowied藕.

W tamtych czasach trzeba by艂o napisa膰 pismo, w艂o偶y膰 do koperty, naklei膰 znaczek i czeka膰, bo nie by艂o elektronicznej korespondencji przecie偶.

Mo偶e po miesi膮cu dosta艂am pismo z naszego urz臋du, 偶e mam przyj艣膰 i podpisa膰 protok贸艂 zamiany mieszka艅.

Urz臋dniczka by艂a bardzo niezadowolona, a ja wniebowzi臋ta, gdy偶 wygra艂am i wysz艂am na swoje.

Mieszkamy w tym lokalu, kt贸ry jest nasz膮 w艂asno艣ci膮 ju偶 43 lata i to w nim wychowa艂y si臋 nasze dzieci, kt贸re odlecia艂y z domu maj膮c po 30 lat.

Ile si臋 w tym mieszkaniu wydarzy艂o, to tylko 艣ciany wiedz膮, zdj臋cia i moja pami臋膰, kt贸ra sprawia, 偶e pod koniec 偶ycia wci膮偶 wspominam i przelewam na s艂owa.

Na zdj臋ciu mam kr贸tkie w艂osy, kt贸re 艣ci臋艂am z d艂ugich, bo mi si臋 wydawa艂o, 偶e tak b臋dzie bardziej higienicznie w opiece nad dzieckiem.

Nadgorliwa聽 ja w czasach PRL-u.

Wspomnienia z dawnych lat!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, ludzie stoj脛聟 i na zewn脛聟trz

Chyba ka偶dy z nas w sercu nosi jak膮艣 osob臋 – niekoniecznie z rodziny, kt贸r膮 si臋 zapami臋ta艂o na zawsze.

Pracowa艂am przez 7 lat z dwoma kobietami w Jednostce Wojskowej – w ksi臋gowo艣ci i zapami臋ta艂am na zawsze moje mo偶na powiedzie膰 – kole偶anki.

Ela, moja imienniczka by艂a starsza ode mnie o 10 lat, a Krystyna o 7 i to j膮 zapami臋ta艂am聽 z tego okresu najbardziej.

One pracowa艂y ju偶 w ksi臋gowo艣ci, a ja dobi艂am jako trzecia w 1979 roku.

By艂am ju偶 m臋偶atk膮 i matk膮 jednej C贸reczki, a drug膮 nosi艂am pod sercem.

W obu ci膮偶ach pracowa艂am do rozwi膮zania, bo kiedy艣 lekarze niech臋tnie wysy艂ali kobiety w ci膮偶y na zwolnienia.

Dlaczego zapami臋ta艂am tak dok艂adnie Krystyn臋, ano dlatego, 偶e by艂a pi臋kn膮 kobiet膮, kt贸ra by艂a nies艂ychanie zaradna.

Wysoka blondynka o d艂ugich nogach!

Faceci si臋 o ni膮 bili, ale ona d艂ugo nie mia艂a zamiaru si臋 wi膮za膰, albo trafia艂a na dupk贸w.

Bardzo dba艂a o sw贸j wizerunek, bo sama sobie z niczego szy艂a ubrania, a drutami i szyde艂kiem 艣miga艂a tworz膮c cude艅ka.

Jako艣 zdobywa艂a niemieck膮 „Burd臋” i stamt膮d czerpa艂a swoje pomys艂y i zawsze by艂a modna i inna!

W jej towarzystwie czu艂am si臋 onie艣mielona, bo wydawa艂o mi si臋, 偶e urod膮 jej do pi臋t nie dorastam, cho膰 tak偶e dba艂am o siebie.

By艂o tak, 偶e maj膮c dw贸jk臋 dzieci wstawa艂am o 5 rano. Bra艂am prysznic, robi艂am makija偶 i w艂osy, a potem budzi艂am dzieci, aby je nakarmi膰聽 i rowerem zawie藕膰 do przedszkola.

Krystyna mieszkaj膮c na wsi oddalonej o 10 kilometr贸w od miejsca pracy jecha艂a autobusem i najcz臋艣ciej sp贸藕nia艂a si臋.

Kiedy Ela i Krysia dociera艂y, to ja w tym czasie robi艂am dla nich kaw臋 i pewnego razu Krystyna spojrza艂a na mnie i spyta艂a:

  • Jak ty Ela to robisz, 偶e maj膮c ma艂e dzieci jeste艣 pierwsza w pracy i jeste艣 taka 艂adna i nie wygl膮dasz na zm臋czon膮?

Po tych s艂owach zaczerwieni艂am si臋 i pami臋tam, 偶e mia艂am na sobie bluzk臋 pluszow膮 z ma艂ym golfem, a do tego sp贸dnic臋 w kratk臋. Mia艂am d艂ugie, lekko skr臋cone w艂osy i m贸j makija偶, to lekki tusz na rz臋sach, a usta poci膮gni臋te聽 pomadk膮.

Zbli偶y艂y艣my si臋 do siebie, a kiedy jednostka oferowa艂a tanie wczasy w Zakopanym, to zabra艂am M臋偶a i z Krystyn膮 sp臋dzili艣my bardzo przyjemny czas – zim膮.

Dosta艂am propozycj臋 pracy w innej jednostce i tak si臋 rozsta艂y艣my na zawsze, bo w ko艅cu Krystyna trafi艂a na du偶o starszego m臋偶czyzn臋 – do艣膰 bogatego i wyjecha艂a, a kontakt si臋 urwa艂.

Teraz ma na pewno oko艂o 70-ki i nawet nie wiem czy 偶yje, bo dosz艂y mnie s艂uchy, 偶e zachorowa艂a na raka, ale w mojej pami臋ci zostanie na zawsze.

Macie w pami臋ci kogo艣 takiego, kto wry艂 si臋 w pami臋膰 na zawsze?

Ten wpis oznacza to, 偶e wci膮偶 siedz臋 w zdj臋ciach i wspominam.