Archiwa tagu: prokuratura

Myślałam, że z hejtem mam już spokój w sieci!

Kiedy kończą mi się leki, to dzwonię do mojej rodzinnej, którą od lat znam bardzo dobrze i jesteśmy na ‚ty”, a mimo to, za każdym razem się strasznie denerwuję.

Ja wiem, że to lekarzy jest praca, ale bardzo nie lubiłam w życiu kogokolwiek o coś się prosić, a do tego jestem strasznie nieśmiała.

Stara baba ze mnie, a mimo to nie jestem roszczeniowa i kiedy bywam u lekarza, to staram się nie być  natrętna, a więc otrzymuję poradę, recepty i zmykam czym prędzej.

Jakże wielu seniorów idzie do lekarza, aby sobie pogadać i się wyspowiadać, bo mają za dużo czasu, a ja taka nie jestem i idę wówczas, kiedy naprawdę mi coś dolega.

Przed godziną 18 poszłam po swoje recepty i zrobiłam parę fotek i tak wygląda w moim mieście służba zdrowia.

Na zdjęciu jest wysoka wieża, w której znajduje się bardzo ładna apteka, a i zrobiłam fotkę na nasz, także ładny szpital.

Obraz może zawierać: niebo i na zewnątrz

Obraz może zawierać: niebo i na zewnątrz

A teraz z innej beczki.

Wiele razy pisałam, że przeszłam piekło w sieci, bo taka jedna hejterka grillowała mnie na forum o2 przez 5 długich lat, co o mało nie przepłaciłam życiem.

Chciałam tego potwora wymazać z pamięci na zawsze – wygumkować, skreślić, zapomnieć, ale się nie da!

Na forum o2 nie ma praktycznie administracji i tam można napisać wszelkie plugastwa tego świata i tam produkowała się 5 lat stara baba, aby mnie zniszczyć i doprowadzić do samobójstwa.

Przetrwałam, ale mam pretensje do organów ścigania, że nie zdołały ukarać Marii Pałac, zam.  w Krakowie, a urodzonej w 1949 roku.

Przegrałam z prawem w Polsce, które mi nie pomogło i gadzina nie została ukarana nawet grzywną, bo ponoć ma znaomości w świecie prawników, ale tego tylko się domyślam.

Minęło parę miesięcy względnego spokoju, a tu nagle pojawiła się na forum dla Senorów, które w Polsce jest forum publicznym i tam na nowo daje sobie upust, aby mnie oczerniać na nowo.

Użytkowniczka tego forum o nicku Lila prowadzi z nowym nickiem Wróżbitka, za którym kryje się Maria Pałac wojenki i tu co rusz wchodzą na mój temat, kiedy ja się na tym forum nie udzielam.

Ta psychopatka musi rozrabiać, bo inaczej nie żyje i mnie oskarża, że to ja ją gnębiłam i jej córkę, ale to jest wierutne kłamstwo, bo nie ma na to, ani jednego dowodu.

Jeśli pisałam do jej córki, to jeno prosiłam by matkę ogarnęła i posyłałam jej linki do wrednej działalności matki licząc, że matka skończy ten psychopatyczny proceder.

Matka nie ma na mnie nic, bo od lat milczę i nie odpowiadam na zaczpeki i znoszę to poniewieranie mnie z godnością, choć bywa ciężko.

Wiem, że Maria Pałac czyta mego bloga, a więc ostrzegam, że jeśli w dalszym ciągu będzie mi psuła opinię na forum Seniora, to ją na nowo pociągnę i zgłoszę nękanie na policję i do prokuratury!

Zamilcz kobieto raz na zawsze, bo znajdę pieniądze, aby cię oskrażyć za hejt, nękanie i zniesławienie.

Podobno teraz jest większa łatwość ścigania hejterów i może w końcu cię dopadną!

Powtarzam jeszcze raz, że nie masz na mnie nic i twoja córka nie ma na mnie nic, a ja mam wydruki w formie obszernej książki, gdzie mnie lżyłaś, wyzwywałaś, poniewierałaś i zeszmaciłaś.

Jeszcze  jedno oskarżenie, a pójdę z tym do swojego prawnika!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba

 Dzisiaj, 18:02
Lila's Avatar
Stały bywalec
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 47 201
Wyślij wiadomość przez GG do Lila Wyślij wiadomość przez Tlen do Lila
Domyślnie

Cytat:
 

Odlep się hejterko ode mnie. Gdzie indziej się boisz, prawda? Dobre i to.
Raz ci się upiekło, bo kobieta odpuściła,
ale nauczki nie pojęłaś.

Idż donieś, masz to w czerwonych genach,
tylko przestań rzygać.

Wróżbitka's Avatar
Czasem zajrzy
Zarejestrowany: Sep 2015
Posty: 190
Domyślnie

Jak miło, nową adminę mamy, wypad, już wypadam  . Najważniejsze, że nękana „przeze mnie” siedzi cicho, a powinna wnosić, gonić mnie, wymagać, dowodzić. Czekam na to, jesteś niemądra nie wiedząc, że płaci ten który wnosi i jeździ do sądu ten który wnosi. Nie wiesz tego??? Nie może być. Wystarczająco się umordowałam razem z moim dzieckiem. Ciężko pracowałyście wskazujac na mnie, nawet mój adres emailowy utworzony wyłącznie dla moderacji w ksc się znalazl na jej blogu. To ja pisałam i ja się podpisywałam, jakie to proste. Poza tym z przyjemnościa poczekam na dalszy ciąg jeżeli nastapi. Nie denerwuj się może żyłka pęknąć.

 

Reklamy

Stop hejtowi w sieci!

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, okulary

 

Jednak coś się zmienia, bo nagle Policja potrafi namierzyć hejtera w sieci, który wypowiada się w sposób grożący komukolwiek.

Namierzono błyskawicznie człowieka, który napisał na Facebooku, że teraz czas na zabicie Prezydenta Wrocławia i Poznania.

Poszło błyskawicznie i już na drugi dzień Policja zapukała do jego drzwi.

Jednak coś się zmienia, że nagle boją się Administratorzy forum Senior Cafe, że po wielu latach działalności w sieci – wystraszeni, kasują posty niepokornych i pokornych na wątku polityka, a dlaczego? Boją się stróżów prawa, a ich forum umiera!

Wczoraj, 23:44
admin's Avatar
Administrator
Zarejestrowany: Jan 2006
Miasto: ..
Posty: 1 866
Domyślnie

Szanowni Państwo,
Jeśi chcecie złożyć kondolencje po śmierci Prezydenta Gdańska, zapraszam do wątku: http://www.klub.senior.pl/ogolny/t-n…rze-21347.html. Przy czym nie jest to wątek „polityczny”.Równocześnie informujeę, że dalsze zamieszczanie postów zawierających wycieczki osobiste, wzajemne oskarżenia, nieprawdziwe informacje i podobne treści poskutkuje banem dla dyskutujących oraz czasowym zamknięciem forum polityka. Proszę o uszanowanie woli rodziny P. Adamowicza i nieupolitycznianie jego śmierci.
Odpowiedź z Cytowaniem

Skoro teraz Policja potrafi namierzyć hejtera, a nie umiała rok temu, to się zastanawiam, czy nie odnowić mojej sprawy na Policji, kiedy paniusia na powyższym zdjęciu, a nazywa się Maria Pałac, zam. w Krakowie, która nękała mnie wiele lat.

Nękała mnie na forum o2 przez 5 długich lat, bezpardonowo, mocno, do bólu serca i tracenia oddechu.

O mało mnie nie wysłała na tamten świat nogami do przodu, a potem przyszła do mnie Policja i skonfiskowała mi komputery, bo na mnie doniosła i liczyła na moje skazanie, albo grzywnę. Nie udało się, bo moja prawda się obroniła.

Na moim blogu w szkicach mam jej wszystkie wypociny, które w każdej chwili mogę wydrukować.

Mam cały karton po butach pism procesowych wysyłanych z Prokuratury, Policji i tak się tymi pismami przerzucali, aby tylko sprawę zignorować i mimo, że podałam jej imię i nazwisko, oraz miasto, w którym mieszka – nie zrobiono nic, bo ja szara mysz nie byłam Jurkiem Owsiakiem, czy Prezydentem jakiegoś miasta.

Na kolejnym przesłuchaniu Policjant otworzył bazę danych i miał jak na dłoni jej pełen adres, a więc dlaczego nic nie zrobiono?

Naprawdę się zastanawiam, czy nie ponowić tej sprawy, która mnie zatruła jak indiańska strzała i pozostawiła we mnie ogromną traumę, kiedy paniusia dobrze się ma i  triumfuje.

Jurek Owsiak wysiadł w tym roku z powodu hejtu, choć wytrzymał to paskudztwo przez 25 lat.

Doskonale wiem, co Jurek Owsiak przeżywa w obecnej chwili, bo ileż można brać na klatę pomówień, oskarżeń, lżenia – ile?

Kiedy człowieka niewinnego dopada hejt ze strony ludzi często psychicznie chorych, to w pewnym momencie się wysiada, a organizm woła o ratunek, bo padnie serce, bo zawiodą nerwy, bo traci na tym rodzina i można zapaść się w nicość i depresję i mieć wszystkiego dość.

Mam tylko jedną radę dla Jurka Owsiaka!


Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj
Kiedyś te kamienie drgną
I polecą jak lawina
Przez noc, przez noc, przez noc.
Ernest Bryll!

Ratuje mnie fakt, że są w Polsce jeszcze dobrzy ludzie, którzy w milczeniu przeżywają, to, co się w Polsce wydarzyło przez ostanie dwa dni i niech to będzie koniec PiS!

Jaka Ty jesteś, Polsko? Co z Ciebie nam zostało?
Z tej mojej, naszej, wspólnej, tak wiele i tak mało.
Gdzie się uczciwość skryła, gdzie duch Twój, serce, wiara,
Gdzie rozum i dojrzałość, gdzie wina i gdzie kara?
Gdzie są podłości tamy, gdzie chamstwa, hejtu, buty,
Że Ten co czyni dobro, tak łatwo jest opluty.
Gdzie są granice prawa, którego strzegł nasz Orzeł,
Że nić ludzkiego życia przecina się dziś nożem.
Gdzie spokój, szczęście, miłość, o których kiedyś śniłem,
Nie takiej Polski chciałem, nie taką wymarzyłem.
Tadeusz Ross

Obraz może zawierać: tekst

Cyprian Norwid mocno nam przypomniał:
„Naród, który się oburza ma prawo do nadziei, ale biada temu, który gnije w milczeniu.”

 

Hakuna matata, jak cudownie to brzmi :)

Aby się Wam dobrze spało i mnie, to pomarzmy sobie w pochmurną jesień w Polsce!

Zabieram Was tam, gdzie jest pięknie, ciepło, spokojnie, uroczo, a przede wszystkim nie jesiennie!

Prośba o wyspy szczęśliwe

 

 

Konstanty Ildefons Gałczyński


 

 

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,

we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

 

1. Whitsunday Islands, Australia
Wyspy Whitsunday na wybrzeżu Queensland uznawane są za  jedno z najpiękniejszych miejsc w Australii. Ich największą atrakcją są piękne plaże, z których najsłynniejsza to Whitehaven z 7-kilometrowym odcinkiem białego piasku. Nurkowanie można tu uprawiać od rana do wieczora. Cudo!

 

2. Capri, Włochy
Kwintesencja włoskiego dolce vita. Zdumiewająca swą nowoczesnością Villa Malaparte, niesamowite skały Faraglioni przy wejściu do Marina Piccola i rozbijające się o nie fale, urocze pejzaże z kolorowymi domami. Capri broni się jeszcze przed nawałą turystów swoją niedostępnością. Można tu się dostać wyłącznie promem lub łodzią. A dostać się naprawdę warto!

 

3. Malediwy
Ze swoim suchym klimatem i panującą przez cały rok przyjazną temperaturą Malediwy są idealnym miejscem relaksu. Dodajmy jeszcze do tego turkusowe laguny i tropikalne ogrody, a otrzymamy obraz prawdziwego raju na ziemi. Nic dziwnego, że najlepsze sieci hotelowe zbudowały tam właśnie swoje ośrodki: ustronne bungalowy i wille z prywatnymi plażami. Piasek na nich jest oczywiście śnieżnobiały.

 

4. Bali, Indonezja
Wspaniałe plaże i nieznająca żadnego umiaru, wiecznie zielona roślinność. No i jeszcze pola ryżowe, świątynie, dżungla, palmy kokosowe i kwiaty, których nie zobaczycie nigdzie indziej na ziemi… Do wyboru luksusowe hotele z bajecznymi spa i proste chatki przy plaży. Czego chcieć więcej?

 

5. Santorini, Grecja
Rzeczywiście, obiecywaliśmy wam spokój. A trudno go znaleźć podczas zachodu słońca na greckim Santorini. Restauracje, tawerny i bary przeżywają wtedy prawdziwe oblężenie. Ale wystarczy ruszyć się poza tłoczną Firę by odkryć inne oblicze wyspy. Kto wie, czy nie piękniejsze.

 

6. Fernando de Noronha, Brazylia
Na początek trochę geografii. Fernando de Noronha to archipelag na Oceanie Atlantyckim, położony ok. 350 km na wschód od wybrzeży Brazylii. I znowu, niektórzy twierdzą, że właśnie tam znajdziecie najczystszy piasek na świecie. To również miejsce pro-ekologiczne. Dlatego liczba odwiedzających wyspy turytów jest ściśle monitorowana.

 

 

7. Minorka, Hiszpania
Spokojniejsza niż Majorka, czy Ibiza powoli wyrasta na nową gwiazdę Balearów. Ma bowiem wszystko, czego w wakacje potrzeba: wspaniałe widoki, gaje oliwne i malownicze winnice. A także hotele butikowe oraz restauracje z widokiem na morze. Trzeba ją odwiedzić zanim przyjadą na nią znudzeni bywalcy Ibizy!

 

 

8. Saint-Barthélemy, Francja
Wyspa Saint-Barthélemy jest terytorium zależnym Francji leżącym na odległym archipelagu Małych Antylina Oceanie Atlantyckim. To ją wybierają gwiazdy, modelki i milionerzy jeśli liczą na niczym nie zakłócone wakacje. Na Saint-Barthélemy można leżeć całe dnie przy kobaltowym basenie albo tańczyć do upadłego w jednym z barów przy plaży w gorącą karaibską noc

 

9. Ponza, Włochy
Ukryty włoski skarb. Jest świetnym miejsce zarówno na tygodniowe wakacje, jak i na jednodniową wycieczkę. Na wyspę można dopłynąć wodolotem z Neapolu lub Anzio. Droga morska zapewnia dodatkowe atrakcje. Wybrzeże Ponzy wygląda bowiem z tej perspektywy jak wspaniała operowa dekoracja.

 

 

10. Ko Ngai, Tajlandia
Maleńka wysepka na Morzu Andamańskim. Podróż na nią to nie lada wyzwanie. Samolot, kolejny samolot, samochód, łódź… a ostatnie metry trzeba pokonać brodząc w przejrzystej (i ciepłej) morskiej wodzie. Ale wysiłek się opłaca. Na wyspie znajduje się zaledwie parę ośrodków zapewniających malownicze domki. A plaże i wszystkie atrakcje rafy koralowej należą tylko do was. Nie zapominajmy też o wspaniałej, tajskiej kuchni!

 

  

http://party.pl/viva/najpiekniejsze-wyspy-swiata-24294-r3/10/

Ściganie hejterów w Polsce, to walka z wiatrakami!

 Dzień dobry niedzielne 🙂

Drugi dzień wiosny. Za oknem po wczorajszym deszczowym dniu, dzisiejszy wstał skąpany w słońcu, że chce się żyć po długich szarych miesiącach. Mam nadzieję, że i u Was – Wasz świat z dnia na dzień pięknieje i przynosi coraz więcej radości i nadziei.

Przyroda budzi się do życia. Pierwiosnki i krokusy pokazują swoje kolorowe łebki i oznajmiają nam, że czas szykować się do świąt. Czas pomyśleć, co też będzie na naszych stołach, czyli powoli planować menu, odświeżyć to i owo w naszych domostwach, a także je świątecznie przystroić choćby kupnem wiosennego, pięknie pachnącego hiacynta.

Tak ten świat jest ułożony w naszym klimacie, że po smutku przychodzi radość wraz z promieniami słońca i nowymi planami, a jeśli jeszcze tylko zdrowie jako tako dopisuje, to oto mamy w progu ukochaną wiosnę. Porę roku najbardziej wyczekiwaną, która odsłoni po zimie niedoskonałości, aby za chwilę nadać jej barwę zieleni trawy i zakwitłych drzew owocowych. Zbudzą się owady i motyle i przyroda pobudzi i nas do działania. Niektórzy wybędą na swoje ukochane działki i tam będą sadzić i siać, a inni posadzą na swoich balkonach umytych po zimie, chociażby pelargonie, aby móc potem przysiąść  sobie z kawą i książką.

Cudowny czas idzie, ale kochani nie wszyscy się z tego potrafią cieszyć. Niektórzy ludzie zamiast obserwować budzącą się przyrodę do życia, wolą siedzieć w necie i wielką przyjemność sprawia im obrzucanie innych błotem i fekaliami.

Jest taki gatunek ludzi, niezależnie od wielu, że bez sączenia jadu na forach i wszelkich portalach społecznościowych –  nie żyją!

Miałam już o tym nie pisać, bo ten temat na moim blogu jest już jak wyprana setny raz stara szmata, którą powinno się dawno wywalić i zapomnieć, ale we współczesnym świecie i Internetu wraca to dziadostwo jak bumerang i choćbyśmy się odganiali jak od namolnego komara, to ten i tak znajdzie miejsce i nas ukąsi.

Dwa tygodnie temu ponownie zostałam wezwane na policję w sprawie nękania i hejtu mojej osoby. Poszłam po raz kolejny wiedząc doskonale, że nic z tego nie wyjdzie, ale oni mają swoje procedury i muszą sporządzić kolejną notatkę i sprawę odfajkować.

O godzinie 9 rano poszłam do nowiutkiego komisariatu policji. Mówię Wam jak cudnie oni teraz tam mają. Szerokie korytarze z gabinetami po obu stronach. Płytki, kafelki i nowoczesne drzwi i dużo bardzo światła. Okej, stawiłam się punktualnie. Pan policjant zszedł po mnie jak po królową i osobiście zaprowadził do pokoju przesłuchań. Nie czekałam długo, a od razu przystąpił do zadawania pytań. Odpowiedziałam na nie najinteligentniej jak potrafię i po kilku minutach oświadczyłam, że kończę z tą sprawą, bo jestem po roku czasu zmęczona przerzucaniem pism urzędowych od policji, do prokuratury i nazad. Wciąż listonosz mi dostarczał coraz to nowe pisma polecone, w których mnie informowano, że to, czy tamto i takie tam. Mam chyba z 20 pism urzędowych, z których dowiedziałam się, że policja i prokuratura, a także sąd nie są władni, aby mi pomóc, bo sprawa jest dla nich zbyt trudna i w zasadzie policjant dał mi do zrozumienia, że oni nic nie mogą, bo nie ma na to narzędzi i fachowców, a także przypuszczam, że i pieniędzy.

Wkurzyłam się najbardziej, kiedy jedno z pism przyszło mi odebrać w sklepie motoryzacyjno – ogrodniczym,  a nie na poczcie. Tak, tak! Takie mamy czasy, że teraz listy i przesyłki jeśli nie ma nas w domu leżą do odebrania w punktach, które wygrały jakiś tam przetarg z pocztą i trzeba się fatygować zamiast po kupno kosiarki, to po odbiór listu. Zgroza!

Tak więc skończyłam batalię i w zasadzie się wewnętrznie wyciszyłam, bo walka z wiatrakami w moim wieku już jest nie wskazana. Muszę dbać o swoje zdrowie i staram się jak najmniej denerwować, a hejterki w wieku moherowym mam już dawno w nosie, żeby nie napisać dosadniej. Biedne babinki szukają do mnie namiarów i znalazły nazwę mojej pracy i się cieszą, że w sieci podany jest mój adres i  nr telefonu. Oto przykład ha ha :

[21.03.2015] 11:55

Ch/22 lipca 14
509316…
Coś wam to mówi?
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21679865]
Cóż z tym mam zrobić, no co mam z tym zrobić? Wypada tylko uśmiechnąć się pod wąsem, że im się tak ciągle chce mnie śledzić w sieci. Codziennie czekam, może ta moherowa się odważy i zadzwoni do mnie, skoro wysupłała mój numer telefonu w odmętach Internetu i się cieszy jak jakaś głupia, że jest w jego posiadaniu. Nie dzwoni jednak, a tylko się chwali, że jest taka sprytna, a ja tu napiszę, że Google potrafi obsługiwać każdy głupi, a niech się więc głupia cieszy!
Czemu ja o tym znów pisze? Dlatego, że moja dobra znajoma wirtualna podała mi dziś link do świeżej wypowiedzi dziennikarki zajmującej się show bizem, jak ona to określa, a ja tylko Pani Karolinie tutaj napiszę, że jej argumenty nigdy nie zostaną uwzględnione przez stróżów prawa, bo wciąż jesteśmy w tym temacie za Murzynami jak to się potocznie określa. Jeszcze dużo wody musi w Wiśle upłynąć zanim ktoś zdeterminowany weźmie się poważnie i technicznie za ściganie hien internetowych, hejterów, nękaczy i specjalistów od stalingu. Póki co, to możemy sobie tylko pogadać o tym zjawisku odrażającym jakże!

Polak Polakowi w internecie p….ą lesbą, brudnym Żydem, „mośkiem”, je…ą ciotą, gównem, a końcu ku..ą.

 

Czyli o tym, jak nisz­czy się ludzi w necie. Nisz­czy się nie tylko w Pol­sce. U nas ofia­ry są bez­bron­ne i stają się obiek­tem ko­lej­nych „żar­tów”. Na świe­cie jed­nak pod­no­szą po­wo­li głowy i mają opar­cie w me­diach i pra­wie.

  
Monica Lewinsky na konferencji TED2015 w Vancouver, fot. screen z huffingtonpost.com

Monica Lewinsky na konferencji TED2015 w Vancouver, fot. screen z huffingtonpost.com

 

Pa­cjent zero. To ten, od któ­re­go za­czy­na się glo­bal­na epi­de­mia. W kwe­stii hejtu, obelg, znisz­czo­ne­go na lata życia pa­cjen­tem zero świa­to­wych me­diów i in­ter­ne­tu była Mo­ni­ca Le­win­sky. Ktoś ja dzi­siaj pa­mię­ta? Paru pa­sjo­na­tów po­li­ty­ki za­pew­ne, ale nie za­szko­dzi sobie teraz przy­po­mnieć. Jak sama po­wie­dzia­ła kilka dni temu w Van­co­uver: ” Mia­łam 22 lata, kiedy za­ko­cha­łam się w moim sze­fie.  W wieku 24 lat po­zna­łam strasz­li­we tego czynu kon­se­kwen­cje”.  Le­win­sky to słyn­na uro­dzi­wa sta­żyst­ka z Bia­łe­go Domu, która nie­mal po­zba­wi­ła USA pre­zy­den­ta, a wszyst­ko dzię­ki ujaw­nio­nej in­tym­nej re­la­cji mie­dzy nią a pre­zy­den­tem. Ładna, ciem­no­wło­sa, lekko za­okrą­glo­na dziew­czy­na o szcze­rym uśmie­chu stała się zwie­rzy­ną łowną, obiek­tem drwin, uza­sad­nio­nych we­dług wielu obelg i cham­skich zło­śli­wo­ści, choć to był „tylko” ro­mans w pracy, w tym wy­pad­ku- ro­mans z naj­więk­szym przy­wód­cą świa­ta, ofi­cjal­nie żo­na­tym, ide­al­nym ojcem ro­dzi­ny i Na­ro­du. Nota bene sam pre­zy­dent pu­blicz­nie oświad­czył, że nie miał sto­sun­ków sek­su­al­nych „ z tą ko­bie­tą”.  

„Ta ko­bie­ta” z dnia na dzień stała się naj­bar­dziej znie­na­wi­dzo­ną i wy­szy­dza­ną na ziemi. To stało się w 1998 roku. In­ter­net już był. I były też fora…A na nich od razu po­ja­wił się ma­so­wy i ogól­no­świa­to­wy, bez­kom­pro­mi­so­wy hejt. ”Jeśli cho­dzi o utra­tę re­pu­ta­cji w skali glo­bal­nej sta­łam się pa­cjen­tem zero”, mówi dzi­siaj Le­win­sky, 41-let­nia ko­bie­ta, która od­waż­nie, po la­tach znisz­czo­ne­go życia, nie­po­wo­dzeń, wie­lo­let­niej te­ra­pii, mówi gło­śno tym, co ją spo­tka­ło. „Łatwo za­po­mnia­no wów­czas o tym, że „ta ko­bie­ta” miała duszę” mówi Le­win­sky i do­da­je: ”Wtedy to, co stało się ze mną 17 lat temu nie miało nazwy, dzi­siaj już wiemy to cy­ber­prze­moc”.  Wy­stą­pie­nie Le­win­sky jest w in­ter­ne­cie, radzę je do­kład­nie obej­rzeć. Le­win­sky prze­szła praw­dzi­we pie­kło zgo­to­wa­ne głów­nie przez ano­ni­mo­wych in­ter­nau­tów z ca­łe­go świa­ta. Znisz­czo­no jej życie, nie miała la­ta­mi pracy, mimo świet­nych kwa­li­fi­ka­cji, bo każdy roz­ma­wia­jąc z nią wi­dział w niej „tę ko­bie­tę”.

Ofia­rą cy­ber­prze­mo­cy padła nie­daw­no znana hol­ly­wo­odz­ka ak­tor­ka, Ash­ley Judd, która jako ko­bie­ta „ośmie­li­ła się” sko­men­to­wać mecz na Twit­te­rze, w związ­ku z czym zna­la­zło się wielu gro­żą­cych jej gwał­tem, po­bi­ciem, prze­mo­cą i wy­zy­wa­ją­cych ją od naj­gor­szych. Głów­nie męż­czyzn, cho­ciaż trud­no roz­po­znać płeć hej­te­rów w in­ter­ne­cie, który tak ge­nial­nie ka­mu­flu­je naszą toż­sa­mość. Judd, któ­rej naj­pierw ra­dzo­no: jeśli je­steś ko­bie­tą i chcesz ko­men­to­wać fut­bol ame­ry­kań­ski na TT, MU­SISZ to robić pod zmie­nio­ną płcią, pod obcym na­zwi­skiem, nie dała się za­stra­szyć. Od­da­je spra­wę w ręce prawa i po­li­cji, nie chce tego tak zo­sta­wić, sama do­świad­czy­ła w dzie­ciń­stwie prze­mo­cy i wie, co to zna­czy. Ma po­par­cie w ofi­cjal­nych me­diach i pra­wie. Bę­dzie wal­czyć do końca, czyli do zi­den­ty­fi­ko­wa­nia hej­te­rów i osą­dze­nia ich. I bar­dzo do­brze.

Ofiar cy­ber­prze­mo­cy jest coraz wię­cej, Le­win­sky po­da­je listę przy­kła­dów sa­mo­bójstw po­peł­nio­nych z po­wo­du nę­ka­nia i obelg w in­ter­ne­cie. W Pol­sce takie przy­kła­dy też są. Bę­dzie ich wię­cej. Wy­star­czy wejść na ja­kie­kol­wiek forum, gdzie obe­lgi i cham­stwo leją się swo­bod­nym stru­mie­niem. Ata­ku­je się osoby pry­wat­ne, nisz­czy im się opi­nie na fo­rach, pu­bli­ku­jąc ich dane, ad­re­sy, zdję­cia, a do tego pi­sząc bzde­ty i kłam­stwa; w in­ter­ne­cie na fo­rach „za­ła­twia się” też pry­wat­ne in­te­re­sy, oczer­nia in­nych czę­sto dla zysku, znisz­cze­nia kon­ku­ren­cji czy po pro­stu znisz­cze­nia byłej żony albo męża; ata­ko­wa­ne są też osoby pu­blicz­ne. To nowy, spe­cy­ficz­ny sport. Ataki te pod­krę­ca­ne są przez media, bo spora część me­diów z tego żyje. Nic tak się nie klika jak hejty, praw­da? Wie­dzą coś o tym ci, któ­rzy pra­cu­ją dla por­ta­li.

Do­świad­czam zma­so­wa­ne­go in­ter­ne­to­we­go hejtu no­to­rycz­nie. Sama nie uży­wam w dys­ku­sji obe­lży­wych ar­gu­men­tów, ale to nie prze­szka­dza, by wobec mnie takie były sto­so­wa­ne, nie tylko przez ano­ni­mo­wych ko­men­tu­ją­cych, ale i przez zna­nych z twa­rzy i na­zwi­ska ce­le­bów. Zbie­ram owe ce­le­bryc­kie hejty na sie­bie i chyba nawet kie­dyś wydam z tego książ­kę. Po­twor­na lek­tu­ra. We­dług ano­ni­mo­wych in­ter­nau­tów zaś je­stem głów­nie „brud­ną, śmier­dzą­cą Ży­dów­ką, par­szy­wą lesbą, k..wą, grubą i ze­zo­wa­tą krową” która nie wia­do­mo, komu „dupy dała, że pra­cu­je tam gdzie pra­cu­je”, je­stem też „ch…​wa” i „nie­do­ru­cha­na”- to jeden z ko­ron­nych ar­gu­men­tów no­wo­cze­snej „dys­ku­sji” me­dial­nej, także na przy­kład w twe­etach nie­któ­rych „pu­bli­cy­stów”; do tego jak zwy­kle: „lewak, debil, fa­szy­sta, talib, gówno” czyli stan­dard.  I na ko­niec: ”zaj…​my cie­bie, two­ich bli­skich i twoje psy, spa­li­my ci dom, rozj…​my cię w ciem­nej ulicy, wiemy, gdzie miesz­kasz”. To tylko wy­ci­nek tego, co śred­nio raz dzien­nie spły­wa na mo­je­go walla na Fa­ce­bo­oku.

By­wa­ją dni, że ta­kich wia­do­mo­ści jest i kil­ka­set. Wiem, że in­ter­ne­to­wy hejt do­ty­ka bar­dzo wiele, coraz wię­cej pu­blicz­nych osób, wie coś o tym i Magda Ges­sler i Jarek Kuź­niar; nie każdy wy­kształ­cił w sobie, jak ja, silne, póki co, me­cha­ni­zmy obron­ne. I co? Nic. Po­li­cja? Jest bez­rad­na, po­wiem wprost, ma to gdzieś. Do­pó­ki mi albo komuś in­ne­mu cze­goś na­praw­dę nie zro­bią, nie ma ruchu. Czyli za­dzia­ła speł­nie­nie groź­by. Praw­ni­cy?Mia­łam po­mysł na ini­cja­ty­wę oby­wa­tel­ską, żeby zro­bić pro­jekt usta­wy, która re­gu­lo­wa­ła­by to, co pisze się na fo­rach in­ter­ne­to­wych, bo ofiar przy­by­wa bez wzglę­du na to, skąd po­cho­dzi obiekt cy­ber­prze­mo­cy. Ode­zwa­łam się do dwóch praw­ni­czych „gwiazd”, które to ko­cha­ją me­dial­ny lans, a w te­le­wi­zjach wy­gła­sza­ją ładne i okrą­głe zda­nia i nic. Lans widać zaj­mu­je zbyt wiele czasu, aby zając się czymś kon­kret­nym, co mo­gło­by pomóc wielu lu­dziom. A pro­blem nie znik­nie, bę­dzie je­dy­nie na­ra­stał. Wy­ra­sta po­ko­le­nie, które więk­szość spraw za­ła­twia on line, nisz­cze­nie ludzi i ich psy­chi­ki do tego też się za­li­cza. Szcze­gól­nie ano­ni­mo­we. Na razie prawo wy­da­je się bar­dziej chro­nić u nas tego, kto ano­ni­mo­wo oplu­wa, niż tego, kto jest jego ofia­rą. To jest nor­mal­ne? Nie skar­żę się na swój los, je­stem osobą pu­blicz­ną i wiem, że wzbu­dzam kon­tro­wer­sje, ale je­stem jed­nak ab­so­lut­nie prze­ciw­na ano­mi­mo­we­mu hej­to­wi w in­ter­ne­cie, la­niem szam­ba i obelg.

Na razie Polak Po­la­ko­wi w In­ter­ne­cie na fo­rach głów­nie moś­kiem, brud­nym Żydem, gów­nem, ku..ą albo nie­do­ru­cha­ną i brzyd­ką lesbą. 

Na­praw­dę tego chce­my? Aż tak już z nami źle?

 

Osoby publiczne zaszczute w sieci, a policja ma związane ręce!

Na początek tej notki proszę o obejrzenie poniższego clipu, a ja polecę dalej. 😀

https://www.youtube.com/watch?v=5l0HkkcH1hI

Nowy temat na bloga spadł mi jakby z nieba. Jako mieszkanka mojego miasta, mimo, że już wyłączona zawodowo, to śledzę w sieci wiadomości dotyczące naszej małej społeczności i natrafiłam na takiego rodzynka.

Rodzynek dotyczy trzech pań z mojego miasta, które udzielają się w samorządach i innej publicznej działalności. Można by rzec, że jest to elita trzęsąca naszym miasteczkiem, która z racji wykonywanych zadań działa na rzecz naszej społeczności.

Panie zostały wybrane w wyborach, a więc społeczeństwo im zaufało i dało jakoby pałeczkę by żyło nam się tu coraz lepiej i w zasadzie tak się też żyje w dość smętnym miasteczku, ale władze robią co tylko mogą, aby związać koniec z końcem, bo pieniędzy nie staje na wszystko. Jednak młodym to może i u nas źle się żyje, gdyż brakuje pracy, ale ludzie w moim wieku mają tu świeże powietrze, dużo miejsca do spacerów, a także parków z ławeczkami, a więc władze trzeba powiedzieć, że się starają i powstały na naszym jeziorze dwa, bardzo ładne mola widokowe, utwardzone ścieżki, po których śmigają młodzi i ci starsi i choć jak wszędzie umarł przemysł, ale za to mamy świeże powietrze.

Ale wracając do meritum, to trzy panie na wysokich stanowiskach zostały obrażone w sieci, co spowodowało u nich dyskomfort psychiczny. Nie czytałam tych wpisów, gdyż staram się nie grzebać w szambie, gdyż czuję odrazę, ale w clipie jest wszystko na ten temat. Anonimy sobie pisały oszczercze komentarze, które nijak nie trzymały się prawdy, a wiem, że nie trzymały się, gdyż jako tako znam te panie i wiem, że mają swoje rodziny, są żonami, matkami i dostało im się tylko dlatego, że są więcej niż inni , bo na świeczniku.

Panie się zwarły i złożyły doniesienie na policję – jak ja!

Policja przekazała sprawę do Prokuratury – tak jak moją sprawę!

Panie zawiadomiły media więc – ja nie miałam takich szans i w zasadzie nie chciałam absolutnie tego!

Panie nie założyły sprawy w Sądzie – moja dwukrotnie do Sądu trafiła, a pomagał mi bardzo dobry prawnik.

Paniom sprawę Prokuratura umorzyła, a mnie umorzył Sąd – dwukrotnie i tu mi ręce opadły.

Panie nie wiedzą nadal, kto ich w sieci oczernia, a ja wiem:

https://www.facebook.com/ptaszki.tv.9678?fref=ts

ale i to policji i prokuratury nie zainteresowało, a więc możemy stwierdzić, że gadanie o ściganiu hejterów możemy między bajki włożyć, choć i ja jeszcze raz składam wniosek o ściganie!

Jaki z tego wniosek? Ano taki, że Prokurator Generalny ogłosił totalną walkę z hejtem, ale to nijak ma się do rzeczywistości, a ja zostałam pouczona przez sąd, co to jest hejt i nękanie w sieci i jeśli nie zagrażało mi to śmiercią, albo utratą zdrowia, to Sąd umarza sprawę i przekazuje ją do archiwum i tak się skończyła moja walka o moje dobre imię. Nie zostałam poinformowana jakie działania zostały podjęte i jakimi sposobami próbowano dotrzeć do hejtera, ponieważ nie zostały absolutnie podjęte takie działania i nie został w sprawę włączony dobry informatyk. Dochodzimy więc do konkluzji, że i tym paniom nie uda się nic, choć panie się uparły, ale chyba tylko w związku z wiarą w sprawiedliwość i przebiegłość naszych organów ścigania, a tu i im wyjdzie zonk i ja im to gwarantuję.

Ja wobec swoich psychofanek zastosowałam dwie metody, bo na Lindę z Psów i na atak terrorystyczny w Paryżu i  od trzech dni mam spokój, ale jak długo? Demony nie śpią, demony są na moim blogu i demony czuwają, a owym paniom z mojego miasteczka radzę, aby dały sobie spokój, bo państwo polskie jest za Murzynami w Afryce i tylko nad tym trzeba ubolewać, a reszta to walka z chorymi psychicznie, a ta jak wiemy bywa najczęściej porażką! Chorzy co raz trafiają na swoje oddziały, a tam są tylko chorymi i w zasadzie nikim!

Takim hienom to tylko strzelać w łeb i wiem, co piszę!

Nie ruszaj gówna – nawet kijem!

Dzień dobry w nowym dniu. Co u mnie? Otóż nie ma to, czy tamto, bo jeść trzeba, a także mieszkać jak człowiek, a więc od rana uwijam się, gotuję i sprzątam. Długi weekend się zbliża, to sobie odpocznę, spokojna, że mam wszystko jak trzeba, a więc czyste meble i podłogi, a także co jeść. Lubię te swoje domowe robótki, bo mam o kogo dbać, a skoro ten ktoś o mnie dba, to odwdzięczam się, a jakże i tak ciągniemy obydwoje ten nasz wózek wspierając się, aby było nam lżej i weselej na tym świecie. 😀

To taki wstęp na początek i choć sobie obiecałam, że na blogu już nic nie będzie o trollach, które mnie bardzo „lubią i kochają” i budzą się z moim blogiem i z nim zasypiają, a czasami mam wrażenie, że przez mojego blogaska cierpią na bezsenność, bo układają sobie w tych starych głowinach, jak mi tu jeszcze dokopać. Bardzo przepraszam te staruchy zrzędliwe, że zaprzątam ich siwe głowiny swoją osobą, ale same narażają się na codzienną niedyspozycję i wpędzają  w zły humor od samego rana, do nocy. Piszę staruchy, bo nie mam litości dla takich ludzi!

Muszę nieskromnie napisać, że robią dobrą robotę, bo dzięki nim mam ochotę na dalsze pisanie mojego bloga. Motywują mnie i dostaję takiego kopa do pisania, że bez nich pewnie zastygłabym w bezruchu i wpis byłby może raz na tydzień? A tak, mam przekrój jak na dłoni naszego skostniałego społeczeństwa, co zwie się tak ładnie seniorem. 

Senior to brzmi dumnie, ale nie w przypadku tych staruch, które mnie „kochają i nienawidzą”, ale widać tak już jest na tym świecie, że osoby, mające coś do powiedzenia na temat różnych spraw są zazwyczaj hejtowane i poddane różnym zabiegom, aby wykopać je z sieci. Tak więc, oznajmiam, że nie uda się trollom – robaczkom wykopać mnie z sieci i możecie zaglądać i wykradać moje komentarze z mojej Osi Czasu i możecie każdy mój wpis na blogu poddać obróbce, przeinaczeniu łącznie z wyśmiewaniem i dorabianiem swoich chorych ideologi, bo jeśli jestem taka dla was atrakcyjna, to niech się dzieje. Mam nadzieję, że już niedługo, ale o tym sza…

Dziś przeczytałam na pewnym blogu, jak to jedna z matek nastolatki dowiedziała się, że jej córka, uczennica gimnazjum z innymi dziećmi zahejtowała profil na FB swojego kolegi. Otóż właśnie wyśmiewali tego biednego chłopca, przypisując mu głupotę, brak inteligencji i oczywiście wygląd. Hejt był tak silny, że rodzicie tych dzieci zaczęli nawzajem się powiadamiać i doszło właśnie do tej matki, że jej córka wcale nie jest lepsza.

Zszokowana matka natychmiast kazała córce wykasować oszczercze komentarze, ale to nie wszystko, gdyż postanowiła ją odpowiednio ukarać, by zapamiętała na całe życie, że nie wolno nikogo krzywdzić w sieci i w realu.

Mama ta, zresztą moim zdaniem bardzo mądra, zorganizowała rodzinne przyjęcie dla cioć, wujków i babć i podczas biesiady opowiedziała rodzinie, co też jej córka nawyprawiała w sieci. Było dużo rozmowy na temat hejtu i gnębienia i wszyscy wyrazili negatywny pogląd na takie zachowanie. Dziewczynka chciała zapaść się ze wstydu pod ziemię i prosiła, aby przestali. Było jej tak bardzo wstyd, że na drugi dzień zorganizowała akcję – przeprosin kolegi, co odbyło się na jednej z lekcji.

Wniosek z tego taki, że wystarczy mądra matka, aby skłonić swoje dziecko do poprawnego zachowania, zgodnego z zasadami współżycia społecznego i dobrego wychowania, a ja co mam zrobić ze staruchami – trollami? Przecież ich rodziny nie mają bladego pojęcia, co ich seniorzy w sieci wyprawiają. Robią to, bo są opuszczeni i samotni i robią sobie polewkę z mojego bloga i ze mnie, bo muszą mieć adrenalinę podlaną szklanką wódki. Musiałam się oswoić z dziadostwem i gównem, jakie się przylepiło do mojej skromnej osoby. Musiałam nauczyć się olewać, brzydko pisząc, a ciekawsze momenty czytam mężowi i mamy niezły ubaw. Musiałam nauczyć się, że trolla się nie karmi, ale wczoraj specjalnie kijem gówno ruszyłam, po ponad roku czasu i szambo się wylało, a nowe materiały z hejtowania poleciały już do prokuratury, a więc warto było się odezwać, aby dziadostwo nie wytrzymało i mimo ostrzeżeń, czuje się jak ryba w wodzie na śmietniku zwanym o2. Do czasu, a jak będę miała zdjęcia trolli, to upublicznię w każdym możliwym miejscu!

Przepraszam moich czytelników, bo blog miał inne przeznaczenie, ale skoro dzieją się w sieci takie cuda, trzeba o tym pisać, aby ostrzegać innych ludzi, że z hejtem walczyć należy. Należy każdy przejaw takiego zachowania zgłaszać na policję z dowodami jakie uda się zebrać. Należy walczyć o swoje dobre imię i nie pozwolić trollom – anonimom na niszczenie naszego wizerunku. Nie pozwolić, by chorzy ludzie, nadużywający alkoholu, bo nie wierzę, że robią to na trzeźwo, robili sobie dobrze naszym kosztem. Nie należy pozwolić tym bardziej, jeśli chory na mózg troll dorabia sobie ideologię na nasz temat. Jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy i wsparcia, bo jest w sieci szykanowany, to jestem do dyspozycji. Pokieruję, od czego należy zacząć i gdzie się udać, by organy ścigania się zajęły naszą krzywdą. Nikt w sieci nie może być gnębiony i dlatego wesprę każdą taką osobę i jeszcze jedno. Organy ścigania działają coraz bardziej profesjonalnie, a oto dowód. Na FB ktoś założył profil „Szczecińskie Kurwy”, gdzie młoda osoba wklejała zdjęcia dziewczyn ze Szczecina z niewybrednym komentarzem. Dziś ta strona jest już zamknięta, a więc jest to dowód, że nikt w sieci nie jest bezkarny.

Na dole nowe materiały, które są już w prokuraturze, a wiem, że będzie ich więcej, ale to dobrze, a nawet bardzo dobrze. Niech staruchy piszą – do czasu!

 

Mam obwisły biust

    1 2

 

[12.06.2014]02:48
truposz z karetki
Bardzo mi przeszkadza w chodzeniu z kijkami.Jak go podnieść?Tylko proszę bez rad, bym go zarzucała na plecy.
(Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane.
[14.06.2014]08:45

zaciekawiona ciekawska;p
Dajcie jakiegoś linka do zdjęcia trolla, bo zaciera wszystkie ślady.

 

[13.08.2014]19:21

megiera blogująca
Był letni wieczór, księżyc wisiał na niebie jak latarnia przed domem publicznym. Ona odstawiła mopa i wyglądała przez balkon, czy On wreszcie się wyrwał się żonie, brzydkiej i rozklapanej jak wiadro od mopa.Poszła do kibelka, odlała się i wytarła papierem damskość, wklepując w nią pachnący krem. Spojrzała w lustro i ucieszyła się, bo miała piękne piersi nie takie jak zwis Jego żony.
Dalej jak zawsze.Przyszedł sms i Ona odczytała blebleble ble ble ble bleblanie o Zdradzie idiotki przez zdradzacza.
Jobel murowany. 
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21309586]
[13.08.2014]21:55

megiera blogująca
Wpadłam i się porzygałam.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21309922]
[13.08.2014]22:17

megiera blogująca
nie ze, tylko na. Nasrałam na ten plotkarski badziew. Zesrasz to się ty jak prokurator się do ciebie dobierze,bezmózgi imbecylu.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21309974]
[13.08.2014]22:26

megiera blogująca
Ssssssspier….j przegrana zawodniczko w konkursie na mop życia.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21309997]
[13.08.2014]22:28

rzeczywiście
megiera blogująca (14.08.2014.13 22:17):
nie ze, tylko na. Nasrałam na ten plotkarski badziew. Zesrasz to się ty jak prokurator się do ciebie dobierze,bezmózgi imbecylu.

musi ino być to megiera blogująca, czyli Niusia we własnej osobie – robaczek świętojański 

(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310003]
[13.08.2014]22:30

buhahaha
Niusia jest z KSC jak zdradzona z mopem? 
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310014]
[13.08.2014]22:31

buhahaha
kalinaxa (14.08.2014.13 22:29):

megiera blogująca (14.08.2014.13 22:26):
Ssssssspier….j przegrana zawodniczko w konkursie na mop życia.

Oj nerwowy ten robaczek. Pewnie dziś nie zaśnie. Melisa w podwójnej dawce i dobry seks proponuję robaczkowi 

Taki jak Lolek z piękną mopistką? z lizaniem? 

(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310021]
[13.08.2014]22:35

buhahaha
tobie nawet marzenia nie zostały, dziadówo bez ambicji.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310033]
[13.08.2014]22:40

buhahaha
śmiej się dziadówo ale jemu nie do śmiechu z wariatem.Szkoda chłopa i dobrze, że chce nawiać.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310046]
[13.08.2014]22:45

kalinaxa
Czy ty robaczku się czytasz, jakim złym człowiekiem jesteś? Mam nadzieję, że jutro na trzeźwo to przeanalizujesz i będziesz się wstydzić swoich andronów pisanych pod wpływem. Robaczku, alkohol ci nie służy, a jesli piszesz to na trzeźwo, to tym gorzej, bo ja mam świeży materiał do prokuratury. Robaczek wykonał dobrą robotę http://kalinaxa.blogujaca.pl/
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310056]
[13.08.2014]22:48

megiera blogująca
Ty zawistna plotkaro jesteś dobrym człowiekiem. Boisz się prawdy na tym badziewiu i kasujesz komenty, będziesz ukarana i to niedługo imbecylu z klatki dla małp.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310062]
[13.08.2014]22:50

kalinaxa
No pijana jesteś jak nic! Nie chlaj i nie strasz, bo się za chwilę ze..asz. Bidulka samotna w chacie w butelką wódy mści się za swoją samotność, a co ja winna temu?http://kalinaxa.blogujaca.pl/
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310065]
[13.08.2014]22:50

buhahaha
kalinaxa (14.08.2014.13 22:45):
Czy ty robaczku się czytasz, jakim złym człowiekiem jesteś? Mam nadzieję, że jutro na trzeźwo to przeanalizujesz i będziesz się wstydzić swoich andronów pisanych pod wpływem. Robaczku, alkohol ci nie służy, a jesli piszesz to na trzeźwo, to tym gorzej, bo ja mam świeży materiał do prokuratury. Robaczek wykonał dobrą robotę 

Nie strasz nie strasz bo się zesrasz. a prawda jesteś zesrana cały czas.

(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310066]

 

   1 2
[13.08.2014]22:52

buhahaha
kalinaxa (14.08.2014.13 22:50):
No pijana jesteś jak nic! Nie chlaj i nie strasz, bo się za chwilę ze..asz. Bidulka samotna w chacie w butelką wódy mści się za swoją samotność, a co ja winna temu?

chłe chłe chłe.. dziadówka siedzi murem w necie z nadmiaru towarzystwa.  won na wycieraczkę tłusta plotkaro!Tam twoje miejsce!

(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310072]
[13.08.2014]22:54

kalinaxa
Jest takie powiedzenie, nie gadaj z imbecylem i co mnie natchnęło z wariatką gadać, ale to dobrze, bo sprawa w sądzie nabiera rozpędu. Popiszesz się jeszcze czymś? Mam nadzieję, że impertynencji masz cały worek, ale czego oczekiwać od psychicznej? Może należy wybaczyć psychicznej, a może zamknąć ją w wariatkowie, ale o tym zadecyduje już sąd!http://kalinaxa.blogujaca.pl/
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310073]
[13.08.2014]23:13

megiera blogująca
sprawę w sądzie to ty będziesz miała. O ubezwłasnowolnienie.
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310116]
[13.08.2014]23:18

kalinaxa
Śpij dobrze potworze niech śni się ci Elunia ubezwłasnowolniona, a ja tańczę cała szczęśliwa, ale nie będę odbierała potworowi przyjemności. Co jeszcze wymyślisz potworze bez seksu i żadnej przyjemności, bo tak bardzo absorbuję twój umysł, że z ciekawością czekam na ciąg dalszy. To zamienia się w niezły temat na powieść, bo może napiszę o chorej istocie w sieci. Piszesz się na to? Mam inspirację ha ha http://kalinaxa.blogujaca.pl/
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310127]
[14.08.2014]01:47

buhahahahehe
to ten debil co tu pisze ma na imię Elka? Fajnie bo rymuje się z butelka.     
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310275]
[14.08.2014]09:11
[14.08.2014]07:15

A co to
A co to jest OC i CS???
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21310326]
[14.08.2014]08:53

skarga petycja
Won z tego forum kalinaxa. To wariatka i pijaczka.
[14.08.2014]13:00

Mówisz i maszsz
skarga petycja (14.08.2014.14 08:53):
Won z tego forum kalinaxa. To wariatka i pijaczka.

Wykopali biedaczkę. 

 

 I pamiętajcie trolle, że nikt z sieci mnie nie wykopie, bo jestem gruboskórna i nieprzemakalna, a więc póki co żadne zabiegi mnie z sieci nie wymiotą, tylko mam taką zasadę, że z idiotami nie rozmawiam, i nie sprowadzicie mnie to swojego poziomu!

 

Chowam się wciąż i unikam odłamów i śmierdzących odprysków!

Mój blog ma już ponad rok i dwa miesiące, tak coś około i stwierdziłam, że jest mi teraz o wiele trudniej, a dlaczego?

Kiedy postanowiłam, że będę pisała w sieci, nie byłam świadoma, że wcześniej, czy później, blog trafi między ludzi. Nie starałam się o ekstra promocję, bo fan – page założyłam chyba trzy miesiące temu i to za namową Blog.pl. Pomyślałam sobie, a dlaczego by nie, bo w końcu Onet polecił już kilka moich notek, a więc piszę o czymś w końcu.

Z czasem poznałam wirtualnie kilku blogierów, czy  blogierek i dodałam ich do ulubionych i tak jakoś się to rozkręciło. O moim blogu, na początku nie wiedziała moja rodzina, a więc pisałam sobie bezpiecznie, najczęściej o mnie i moich sprawach, ale kiedy się zdradzili, że mnie czytają, to pomyślałam, że muszę ważyć bardzo dokładnie każde słowo i zdanie, aby nie powstały z tego jakieś niedopowiedzenia, albo gorzej, oskarżenia, że piszę nierzetelnie i tendencyjnie. Zdałam sobie sprawę, że jestem czytana nie tylko przez rodzinę, ale i przez miejscowych obywateli mojego miasteczka, którzy jakimś cudem tutaj dotarli.

Ale, ale, jak do tej pory nie wstydzę się swojego pisania i nie mam sobie nic do zarzucenia, bo staram się w każdej notce być obiektywną i sprawiedliwą. To są moje myśli i odczucia przelewane na klawiaturę i tutaj, w tym moim miejscu, mam do tego prawo. Po to są blogi, aby na nich wylewać, to, co nas gnębi, boli, cieszy, irytuje, cieszy, wzburza, wkurza itd. To na blogu mamy prawo napisać najbardziej intymne nasze sprawy i oczekujemy komentarzy, które nas zganią, bądź podniosą na duchu. Blog, to nasz dziennik i pamiętnik, na którym wylewamy radość i łzy, a także dzielimy się optymizmem, a w gorszych dniach pesymizmem. Ktoś to wymyślił i ludzie podjęli rękawicę i stąd w sieci funkcjonuje tyle blogów, które lubimy bardziej, lub mniej,

Pewnie, że można pisać do szuflady, ale w dzisiejszym świecie to jest takie niemodne przecież i czytając inne blogi, dochodzę do wniosku, że dobrze się stało, że przez blogi się poznajemy, ale jest u mnie jedno ale…

Pisałam już tutaj, że należałam swego czasu do użytkowników forum Cafe Senior, gdzie zostałam zbanowana na wieki, choć dalej twierdzę, że niesłusznie, bo jedna użytkowniczka odważyła się o mnie po roku nieobecności napisać tak: „Pamiętasz jak Scarlet założyła wątek ”Polska bez kompleksów” i jak tam pięknie pisała ona i kilka innych osób o Polsce i jej zakątkach i o tym jak pięknieje i się rozwija,ale to było nie wygodne. Szczególnie takiej jednej zardzewiałej.
Szkoda wątku ,szkoda Scarlet, ale niech tam, bo inna miała odwagę odpisać, że widocznie Admin miał takie życzenie, a ja się  pytam, czy Admin to nieomylny Bóg jest do cholery?  Nie tęsknię do tej społeczności, tym bardziej, że forum opanowały osoby, mocne w gębie i mnie to mierzi i doskwiera, że nie ma równości nawet na forach, bo w Polsce z reguły liczą się mocniejsi w gębie, a delikatni, choć  mądrzejsi,  muszą usunąć się na bok i czekać, aż wymrze pokolenie betonu, ale to jeszcze trochę potrwać musi, bo beton jest twardy i może długo jeszcze funkcjonować w przestrzeni publicznej. Beton jest niezniszczalny, bo beton wychował następne pokolenie betonu, ale miejmy nadzieję, że delikatni i mądrzejsi,  kiedyś do głosu dojdą.

Otrzepuję się wciąż z tego forum, które nad wyraz za mną tęskni, bo jednostki, co rusz docierają na mego bloga i straszą mnie prokuratorem, a za co? Za pisanie prawdy o forum, ogarnięte przez beton pisowski najbardziej. Nie szkodzi, że beton pisowski nie wspiera seniora. Nie szkodzi, że beton poniża seniora i nie szkodzi, że każe seniorowi zmieniać pampersy i zbierać kupy z podłogi ze strachu przed Kaczyńskim!

Nie szkodzi, że panie mieszkające poza granicami kraju, którego zupełnie go już nie znają, śmieją się z polskiego seniora, że ma małe emerytury i brakuje im na leki, a one opływają w dobra tego świata i tu nóż w kieszeni się otwiera, bo Polak swoją dumę jednak ma! Otwiera się nóż w kieszeni, bo w końcu nikt nie będzie nam mówił jak mamy żyć i nie ubolewamy, że w odpowiedniej chwili nie wyjechaliśmy na saksy, by gdzieś tam płacić podatki. Zostaliśmy tutaj, a jeśli, to niech nikt szpili nam nie wpycha, bo sami sobie damy radę – zrozumiano Polonio!

I tak mi piszą w komentarzach, że mnie zadenuncjują do Admina portalu, i wsadzą mnie do więzienia, bo piszę prawdę. I tak mi dokopują i straszą prokuraturą, a ja się wciąż otrzepuję jak od mrówek, os, zaskrońców i innych gadów i owadów. Wzdrygam się z drgawkami od tego forum, które teraz mi śmierdzi i czuję niesmak. Otrząsam się i uchylam jak od odłamków z granatu, nie wchodząc wcale na pole minowe, a jednak mnie tu dopadają, za moim Facebookiem, a ja spuszczam to szambo i żyję dalej i piszę! I będę pisała, mimo, że już cztery megiery zbanowałam. Powietrze jest lżejsze – do jutra kochani!

Zaszczuci w Sieci – musisz o tym wiedzieć przyzwoity człowieku!

Zaszczuci w Sieci

Internet jest często nazywany oknem na świat. Kontakty międzyludzkie, wiedza, informacje z całego świata. Któż w dzisiejszych czasach potrafi się obyć bez Internetu i udogodnień z nim związanych. Niewielu z nas.

Natomiast nie wszystko złoto co się świeci, więc i Internet bywa czasami bardzo przykrym doświadczeniem dla swoich użytkowników. Część społeczności Internautów znalazła sobie pewne hobby – komentowanie wszystkiego i wszystkich w sposób, który urąga najbardziej podstawowym zasadom przyzwoitości. Zjawisko można zauważyć na wszystkich portalach internetowych, również na naszych, regionalnych. Komentarze pod artykułami, ogłoszeniami,

wiadomościami zostały owładnięte przez półświatek pełen zamaskowanych twarzy, nicków i fałszywych tożsamości. Gdy już takie szemrane towarzystwo wzajemnej adoracji zbierze się, często szuka sobie ofiary, w którą z pasją rzuca się bluzgami. Oczywiście język wypowiedzi pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak merytoryka dodanego komentarza. Skąd bierze się agresja w sieci? Kogo ona dotyka? Wiadomo, że ci co linczują czują się świetnie. A jak się czują linczowani?

Najwięcej na swój temat naczytają się gwiazdy tabloidów, politycy i inne osoby publiczne. Pod ich zdjęciami lub wypowiedziami umieszczonymi w Internecie często rozgrywają się prawdziwe wojny na słowa. Sławni i popularni niewybredne komentarze muszą wpisać w tak zwane „ryzyko zawodowe”. Dla osób, które nie trafiają na czołówki gazet, prowadzą swoje skromne interesy i próbują zgodnie żyć ze społeczeństwem, nieprzychylne komentarze internetowe mogą stać się prawdziwym dramatem. Jedną z ostatnich ofiar napaści internetowej stała się pani Alicja Chęcińska z Bielawy, gdzie pod artykułem na jednym z regionalnych portali, część społeczności internetowej urządziła sobie zabawę w niewybredne komentarze. Najbardziej bezczelne wypowiedzi zostały przez administratora portalu usunięte na prośbę pani Chęcińskiej. Nie mniej jednak niesmak pozostał, a wraz z nim świadomość, że przeczytali je znajomi, rodzina, sąsiedzi. Niesprawiedliwość sytuacji polega na tym, że nazwisko Alicji Chęcińskiej zostało ujawnione, a komentatorzy pozostają anonimowi. Ona została wyśmiana i obrażona, ale ci, którzy się tego dopuścili, nie wykazali na tyle odwagi, aby swoje komentarze podpisać prawdziwym nazwiskiem. Okazuje się, że została skrytykowana i nawet nie wie przez kogo. – Każdy ma prawo do własnych opinii, natomiast powinny być one merytoryczne, a nie obraźliwe – mówi podczas naszej rozmowy pani Alicja. – Komentarze, które przeczytałam na portalu internetowym, naruszyły moje dobro osobiste i szacunek. Jest to dla mnie bardzo przykre doświadczenie. Mam pracę, muszę wychodzić na zakupy. Przez całą tą sytuację nie wiem, czy ktoś, kto się do mnie uśmiecha, robi to z sympatii czy z lekceważenia.

W podobnej sytuacji znalazła się pani Klaudia Krzywulicz, która prowadzi działalność gospodarczą w Dzierżoniowie. Na stronie internetowej zostawiła ogłoszenie, w którym zawiadamiała, że szuka kosmetyczki do pracy i gwarantuje atrakcyjne wynagrodzenie. Internauci urządzili sobie pod ogłoszeniem jarmark, a z kosmetyczki w komentarzach zrobiono prostytutkę.

– Nie jestem wstanie powiedzieć, ilu potencjalnych klientów straciłam przez głupie i nieprzemyślane komentarze pod moim ogłoszeniem – mówi pani Krzywulicz. – Moi stali klienci oczywiście znają mnie i moją pracę, więc taka sytuacja nie wpłynie w żaden sposób na ich stosunek do mojej osoby. Ilu jednak nowych mogłam stracić – tego nie wiem. Nie mam zamiaru wyciągać konsekwencji z tego tytułu, ale chciałabym, żeby Internauci wiedzieli, że głupie komentarze mogą krzywdzić. Znam więcej osób, które zostały pomówione w Internecie. Nie jestem wyjątkiem. Niestety tym razem trafiło na mnie.

Pani Alicja nie ma zamiaru być w tej sytuacji tak pobłażliwa jak pani Krzywulicz. – Zgłoszę sprawę do prokuratury – mówi. – Każdy komputer posiada swój adres IP, po którym można zidentyfikować internautów piszących oszczerstwa na temat innych. Dążę do tego, aby ludzie, którzy zachowali się w sposób niesprawiedliwy w stosunku do mojej osoby poniosły konsekwencje. Nie zamierzam się poddać w tej sytuacji. – Łatwiej jest pisać nieprawdę anonimowo – dodaje pani Chęcińska. – Ciekawa jestem, czy któraś z tych osób miałaby odwagę opublikować swoje komentarze pod prawdziwym nazwiskiem.

Redakcji znane są także nazwiska innych osób pokrzywdzonych, które nie chcą publicznie ujawniać swoich danych osobowych. W innych znanym przez nas przypadku osoba pokrzywdzona już oddała sprawę do prokuratury. Czeka obecnie na wynik rozprawy.

„Ile lat ma ta stara baba ze zmarszczkami i cellulitisem i tą brzydziejącą z solarium opalenizną” – pisali w 2009 roku anonimowi internauci o siatkarce Dorocie Świeniewicz. Doprowadziło to do tego, że zrezygnowała ona z kariery sportowej. 2 sierpnia 2009 po wygranym meczu z reprezentacją Japonii , oświadczyła, że w wyniku ataku mediów i internautów na jej osobę zakończyła swoją karierę reprezentacyjną. Dorota Świeniewicz była pierwszą publiczną osobą w Polsce, która zakończyła karierę sportową z powodu komentarzy internetowych.

Siatkarka Dorota Świeniewicz była pierwszą publiczną osobą w Polsce,

która zakończyła karierę sportową z powodu chamskich i bezceremonialnych komentarzy internautów.

– Internet sprzyja popełnianiu wielu czynów zabronionych, ponieważ zapewnia sprawcom poczucie całkowitej anonimowości. Istnieje wiele portal i internetowych, na których użytkownicy mogą wyrazić swoje opinie i poglądy na temat różnych spraw. Sami decydują o tym, co chcą napisać. Publikowane treści nie zawsze są jednak zgodne z prawdą i zdarza się, że naruszają dobra osobiste innych osób. Każdy, kto choć trochę czasu spędził w sieci, dobrze wie, jakie możliwości niesie ona dla sprawców występków zniesławienia (art. 212 § 1 KK) i zniewagi (art. 216 § 1 KK). „Możliwości” w istocie wielkie, bo sprawca działać może w warunkach prawdziwie komfortowych, siedząc przed komputerem w domu (pracy, szkole itd.), a i siła rażenia czynu jest nieporównywalna do „klasycznego” bezpośredniego zniesławienia czy zniewagi dokonanej ustnie w obecności kilku czy nawet kilkudziesięciu osób. Nie przypadkiem zatem polski ustawodawca karny tworzy kwalifikowany typ przestępstw zniesławienia i zniewagi popełnionych za pomocą środków masowego komunikowania się (art. 212 § 2 i 216 § 2 KK) – informuje rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie nadkom. Mariusz Furgała. – Jeżeli ujawniliśmy wpisy zawierające znamiona naruszenia naszej czci nie bójmy się ścigać ich sprawców. Najlepiej złożyć pisemną skargę do Policji, która zabezpieczy dowody, a następnie prześle skargę do właściwego sądu – dodaje nadkomisarz

Agresja w sieci ma często charakter przelicytowywania się na wzór dzieci w stylu: “Jesteś głupi “ a “Ty jesteś głupi do kwadratu”. Psychologowie tłumaczą tak wysoki poziom agresji wypowiedzi faktem wysokiej anonimowości użytkownika Internetu. To prowadzi do odrzucenia hamujących ich w analogicznej sytuacji w realnym świecie norm społecznych, co owocuje brakiem poczucia odpowiedzialności za napisane wypowiedzi. Dla wielu ludzi Internet bywa też miejscem odreagowania skrywanych frustracji. Dr Daniel Goleman, autor bestselleru pt. „Inteligencja emocjonalna” uważa, że problemy tego rodzaju są spowodowane brakiem inteligencji społecznej i emocjonalnej. Zawiść, krytykanctwo, bezinteresowna złośliwość są przez socjologów umieszczane wśród naszych wad narodowych. Antoni Słonimski podczas państwowego pogrzebu Stefana Żeromskiego wystosował komentarz pod adresem zmarłego: „Nakradł się, nakradł i umarł”. Ta krytyka nie była jednak anonimowa i wiadomo przynajmniej, kto jest za nią odpowiedzialny.

 

Tekst: Agnieszka Ratajska

Złe słowa szybsze niż karabin maszynowy!

Założyłam wątek na o2, aby promować swojego bloga, bo każdy uczciwy pomysł jest dobry, aby blog dotarł do większej ilości czytelników i tak robią inni blogierzy, którzy chcą pozyskać nowych czytelników.

 http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6958044&start=60

Pod nickiem kalinaxa informuję na o2, że ukazała się nowa notka i zachęcam do przeczytania i nie jest to pycha z mojej strony, a normalne zachowanie. Blog. pl w ten sposób właśnie poleca promowanie swojego bloga i ja zastosowałam się do tej wskazówki, ale jest jedno ale. Pod spodem mojego wątku pojawiły się hejty szybsze od karabinu Kałasznikowa. Padły tam i padać będą hejty w słowach najgorszych jakie zna ludzkość – na mnie! 

Nie zamierzam tak tego zostawić i mogę teraz stwierdzić, że świetnym pomysłem było założenie tego wątku, bo mam czarno na białym, iż mam prawo domagać się przywrócenia mi mojej godności i będę o to walczyła z całych sił. Wywalą mnie oknem, wejdę drzwiami i tak do skutku. Nie pozwolę, by sprawcom hejtu, ohydnego hejtu, uszło  na sucho. 

Sprawa wciąż jest w toku i nie mam zamiaru się poddać. Być może będą jedyna w sieci, która wywalczy spokojne serfowanie w sieci, bez obrażania, a na zasadach merytorycznej dyskusji!

Jeśli ktoś z moich czytelników jest już znudzony moją walką o dobre imię, niechaj podaruje sobie wchodzenie na mojego bloga, a tych którzy wchodzą z własnej woli, przepraszam za tak dotkliwy dla mnie temat.

Miłego dnia 🙂P1050523

 

 

 

 Éric-Em­manuel Schmitt Éric-Em­manuel Schmitt

Zazdrośnik pluje tylko na tego, kto go przewyższa.