Archiwa tagu: protest

Kobieta, to ma brzmieć dumnie!

 

 

8 marca 2017 roku Kobiety znowu wyjdą na ulicę w Warszawie i w wielu innych miastach i dobrze!

Piszę, że Kobiety wyjdą, a nie żadne baby, dziewuchy, ponieważ słowo Kobieta brzmi dumnie i to Kobiety powinny nosić wysoko głowę, że są Kobietami.

Żaden mężczyzna nie powinien widzieć w Kobietach li tylko podtekstu seksualnego i żaden mężczyzna wzorem europosła Koriwn – Mikke  nie powinien twierdzić, że kobieta jest głupsza od mężczyzny i tym samym powinna mniej zarabiać, bo takimi słowami Kobiety dostają w twarz.

Jestem Seniorką i już nie muszę się martwić o swoją płodność, gdyż mam to wszystko już za sobą, ale jestem z Kobietami, które w tym krają są solą w oku rządzących.

Robi się wszystko, by Kobiecie w Polsce skutecznie zaszkodzić, aby nie mogła z godnością zajść w ciążę i z godnością rodzić.

Robi się wszystko, by małżeństwa, które nie mogą mieć dzieci – nie mogły skorzystać z in vitro.

Robi się wszystko, by zablokować Kobiecie dostęp do pigułki ” dzień po”, choć nie jest to lek poronny, a jedynie chroni Kobietę przed zajściem w ciążę przez 5 dni po stosunku.

Lekarze zaczynają się zasłaniać klauzulą sumienia i tak samo postępują farmaceuci – to jest horror.

Obecni rządzący odbierają Kobietom w Polsce prawa do korzystania z najnowszych osiągnięć medycyny, stosowanej w cywilizowanym świecie.

Obecni rządzący, a szczególnie nie doszły ksiądz – Minister Radziwiłł każe rodzić dziecko z gwałtu!

Obecni rządzący nienawidzą Kobiet i proponują im leczenie niepłodności – ziołami!

Dużo by pisać ile złego dzieje się w temacie Kobiety w Polsce i dobrze, że Kobiety wychodzą na ulicę.

Jest jedno ale i mnie się to kompletnie nie podoba. Jestem wściekła na powstały clip, który zrealizowały Kobiety z Poznania.

Powtarzam, że Kobieta, to ma brzmieć dumnie, a pokazywanie Kobiety w świetle takim jak w klipie, odbiera Jej godność i nie dziwię się, że są traktowane często przez facetów jak szmaty.

Wołam i nawołuję  – bądźcie dumne, bądźcie damami, a nie patologicznym tworem, bo same się prosicie o pogardę!

https://www.youtube.com/watch?v=39f_6fyqGR8

Reklamy

Brawo polskie Kobiety, Dziewczyny! „Czarny Poniedziałek” bez popeliny! :)

3 października 2016 roku kobiety, okropnie wkurzone wyszły na ulicę w wielu miastach większych i mniejszych!

Zaczęła się Rewolucja – „Czarny Poniedziałek” i jak mój kolega fejsbukowy napisał:  – „TO POCZĄTEK REWOLUCJI! One pójdą po was. Wyciągną was z Sejmu, z Nowogrodzkiej, z Żoliborza, z kościołów. ONE PÓJDĄ PO WAS! Boicie się?!”.

Gdzieś po kątach się pisze, w zagranicznej prasie, że wyszło 6 milionów okropnie zdenerwowanych kobiet i ja od siebie napiszę, że: – „Lawina ruszyła, bo w kobietach jest siła”.

Od razu na blogu zakrzyczę, że nie jestem za aborcją na życzenie i mniemam , że te kobiety, które dziś wyszły na ulicę też nie są za aborcją na pstryk!

Polskie kobiety wyszły, bo wkurw maksymalny je wziął, kiedy usłyszały, że za poronienie będzie czekał na nie Prokurator!

Wyszły, bo chcą być zaopiekowane przez Państwo i leczone zgodnie z osiągnięciami medycyny.

Wyszły, bo domagają się badań prenatalnych.

Wyszły, bo domagają się zgody na in vitro.

Wyszły, bo chcą tego, aby żaden ginekolog nie bał się dotknąć ich brzucha i aby się nie obawiał zrobić ciężarnej kobiecie usg, bo wiąże go klauzula sumienia!

Czy One tak wiele wymagają?

Dlaczego Państwo grozi kobiecie więzieniem?

Dlaczego Ona się ma bać Policji, czy Prokuratora, że nagle poroniła, a jej dziecko wpadło do muszli klozetowej i być może życzliwy doniesie to do organów ścigania?

Dlaczego po cichu się mówi, że rząd chce zakazać antykoncepcji?

Dlaczego nie edukuje się młodzieży w temacie prokreacji i świadomego macierzyństwa?

Dlaczego dziewczynka, albo kobieta zgwałcona przez zwyrodnialca ma rodzić niechciane dziecko

i w końcu!

Kobiety będą jeździły za granicę, by dokonać aborcji. Obce kliniki już oferują swoje usługi, ale stać na to będzie tylko kobiety majętne. Biedniejsze będą to robić w podziemiu aborcyjnym w kraju, a ile z ich umrze?

Taki los szykują naszym kobietom rządzący, ale nasze kobiety nagle się obudziły i wyszły na ulicę. 

I u mnie w małym miasteczku wyszły. Wyszły, choć miasteczko jest raczej miejscem dla starych ludzi!

Wyszły i bardzo mnie to cieszy, że jeszcze nie mieszkam w umieralni i kibicuję młodym kobietom, by te walkę wygrały!

„Brawo polskie Kobiety, Dziewczyny!
Czarny Poniedziałek bez popeliny! :)”

 

 

 

Oficjele boją się niepełnosprawności!

Nie boję się tego napisać, że oficjele boją się niepełnosprawności. Dlaczego tak twierdzę? Dlatego, że wszyscy walczą o te rodziny, które przez los zostały obdarzone chorym dzieckiem, ale boją się wyjść do tych ludzi i powiedzieć im prosto w oczy, że nie podoba im się taka forma walki o lepszy byt dla  ich dzieci. Dorota Zawadzka też walczy i nie podoba się jej forma protestu, bo dzieci leżą na zimnych posadzkach Sejmu, a jedna matka wypowiedziała się, że jej dziecko nie było myte od początku protestu, ale z pozycji wygodnej kanapy! Zamieściła taki oto wpis na swojej popularnej stronie na FB i się zaczęła jatka matek broniących i matek samotnie wychowujących dzieci, a także matek, które z ledwością wiążą koniec z końcem:
 
Jakiś czas temu, mama prosząca o pomoc dla swojego dziecka umieściła w sieci jego zdjęcie (było i tu). 
Pojawiły się komentarze, że dziecko ma drogie buty i jest kolorowo ubrane wiec PO CO IM POMOC?
Dziś w tym samym tonie, tylko jeszcze bardziej na żenującym poziomie…
Dyskutuję tam ale szlag mnie trafia…
Nie podoba mi się forma protestu, nie podoba mi się język protestujących, nie podoba mi się udział/obecność dzieci (w takiej formie) – co nie zmienia faktu że sprawa słuszna.
Ludzie są bezwzględni i dali nura do sieci i wykopali, że główna organizatorka protestu wyjechała z niepełnosprawnym dzieckiem do Chorwacji, aby pokazać swojemu dziecku inny świat. Wykop, wykopał i na biedą matkę wylało się szambo, bo niby skąd miała na to pieniądze.?  Ja nie wnikam skąd, bo tak łatwo sięga się do cudzych portfeli i rozlicza. Ja mam pretensję do tych ludzi, którym ów protest się nie podoba, w tej formie, ponieważ zbulwersowani tym protestem nie podnieśli się z kanapy i nie poszli do tych ludzi, aby zwrócić im uwagę, iż robią błąd używając jako narzędzia do walki swoje chore dzieci. No bo kto u nich był z tych ważnych, zasiadających w pierwszych ławach, wszędzie oficjeli – Nikt! Nie licząc polityków, którzy na sprawie zbijają kapitał polityczny. Nawet nosili im kanpki ciepłą herbatę. Owszem był przewodniczący Solidarności, aby podburzyć rodziców przeciwko rządowi i systemowi, ale nie przeszkadzało mu to, że dzieciaki bytują na korytarzu sejmowym. Pani kandydująca do EU, Henryka Krzywonos, również oburzona tym, że dzieci są w urągających warunkach, wypowiedziała się, że też nie uda się do Sejmu, aby zaproponować protest bez dzieci, ponieważ mogli by ją inni posądzić o robienie sobie reklamy, gdyż kandyduje.
I wiecie co mi przyszło do głowy? Nikt w tym naszym kraju nie zrobi nic za darmo, bo iść do tych rodziców i negocjować z nimi inną formę protestu, było by w czynie społecznym, a na ich konto by nic nie wpłynęło, a więc po diabła się narażać! Za darmo?
Ps. Kiedy Zawadzką spytałam, dlaczego nie próbowała rozmawiać w rodzicami i nie wybrała się do nich, skoro jej się nie podoba, to dlaczego nic nie zrobiła? Odpisała, że mam świeckie poglądy i to była odpowiedź ni przypiął ni przyłatał, Szkoda klawiatury!