Archiwa tagu: rodzina

Co dalej?

Migawka z mojego miasta

Wczesny poranek i kto艣 dzwoni na domofon – otwiera M i s艂yszy od nieznajomego – dlaczego pan g艂odzi swoj膮 matk臋!

Moja Te艣ciowa liczy sobie 86 lat i ju偶 nic nie zrobi ko艂o siebie, a wi臋c wszyscy si臋 organizujemy, aby jej w tej staro艣ci pom贸c.

Moja Te艣ciowa cz臋sto wychyla si臋 przez okno i skar偶y si臋 przechodniom pod blokiem, 偶e jest g艂odna, albo wymy艣la inne powody, aby tylko kogo艣 z nas wezwa膰.

Nie raz ludzie do nas dzwoni膮 i m贸wi膮, 偶e starsza pani stoi w oknie i zaczepia ludzi.

Jest zaopiekowana, bo ca艂a rodzina jest w to w艂膮czona i zmieniamy si臋 z gotowaniem dla niej posi艂k贸w, a do tego zatrudniona jest opiekunka, kt贸ra przychodzi do niej trzy razy w ci膮gu dnia.

Opiekunka pilnuje posi艂k贸w i tego, aby Te艣ciowa je zjada艂a, a tak偶e podaje leki i do tej pory jako艣 to funkcjonowa艂o.

Jednak jest coraz gorzej, bo wkrada si臋 demencja, oraz fakt, 偶e Te艣ciowa sta艂a si臋 z艂o艣liwa, co rozumiemy i jako艣 to wszyscy znosimy.

Nikt jednak nie mo偶e z ni膮 by膰 ca艂膮 dob臋, bo M pracuje, a tak偶e wci膮偶 pracuje jego brat, a wi臋c by艂aby potrzebna opiekunka na ca艂膮 dob臋, ale takiej si臋 nie znajdzie oczywi艣cie.

Robimy, co mo偶emy, aby jej t臋 samotno艣膰 jako艣 zape艂ni膰, a wi臋c M cz臋sto chodzi, aby z ni膮 posiedzie膰, ale widocznie to wszystko ju偶 nie spe艂nia swojego zadania.

Brat M tak偶e nie zapomina o matce i maj膮c sklep zawsze dostarcza jej wszystko 艣wie偶e – z najwy偶szej p贸艂ki, a wi臋c moja Te艣ciowa z pewno艣ci膮 nie jest g艂odna, ale fama po osiedlu mo偶e si臋 roznie艣膰, kiedy ona informuje ludzi, 偶e jest g艂odna.

Ja gotuj膮c obiad zawsze gotuj臋 z my艣l膮 o Te艣ciowej, aby na czas mia艂a zup臋, czy te偶 drugie danie.

Staram si臋, aby ta zupa by艂a zawsze ciep艂a i po偶ywna i tak samo robi druga synowa, bo dzielimy si臋 dniami, kt贸ra w jaki dzie艅 przygotowuje jej obiad.

Je艣li chodzi o higien臋, to Te艣ciowa tylko mojej C贸rce daje si臋 wykapa膰, kt贸ra zabiera rzeczy jej do prania, ale widocznie wszystko jest za ma艂o co, robimy, gdy偶 Te艣ciowa nikomu nie dzi臋kuje i wci膮偶 ma o wszystko pretensje.

To szczeg贸艂, bo si臋 przyzwyczaili艣my do narzekania, ale co dalej, bo z miesi膮ca na miesi膮c jest coraz tragiczniej.

Tak sobie my艣limy, 偶e dobrym rozwi膮zaniem by艂o by umieszczenie Te艣ciowej w DPS i u nas w mie艣cie taki wybudowali.

Wesz艂am na ich stron臋 i faktycznie warunki s膮 luksusowe, a wi臋c mo偶e w takim miejscu Te艣ciowa by si臋 odnalaz艂a – w towarzystwie innych senior贸w, ale to kosztuje i uwaga –

za jeden miesi膮c opieki, to jest 6 tysi臋cy z艂otych.

Zajrza艂am do innych o艣rodk贸w i jest to samo, a wi臋c kogo na to jest sta膰 si臋 pytam?

Jest to dylemat, kt贸ry nas wszystkich rozwala i mamy zwi膮zane r臋ce!

A tak sumuj膮c dzisiejszy dzie艅, to min臋艂o w艂a艣nie, 偶e jeste艣my z M ju偶 47 lat!

Reklama

Upokorzy膰 bied臋!

Polsat wpad艂 na 艣wietny pomys艂, aby zrobi膰 dokument pt. „Bogaty dom – biedny dom”

Osobi艣cie jestem zbulwersowana tym programem, bo w nim upodla si臋 jeszcze bardziej bied臋.

Dwie rodziny zamieniaj膮 si臋 miejscami i bogaci przez pi臋膰 dni 偶yj膮 w warunkach biedy i odwrotnie.

Zamieniaj膮 si臋 tak偶e dziennym bud偶etem, a wi臋c bogaci na dzie艅 maj膮 20 z艂otych, a biedni np. maj膮 500 z艂otych na jeden dzie艅.

Wydaje mi si臋, 偶e obie rodziny za tak膮 zamian臋 otrzymuj膮 jakie艣 pieni膮dze i za wzi臋cie udzia艂u w tym programie.

Zrozumia艂e jest, 偶e biedna rodzina przystaje na te warunki, bo jakie艣 pieni膮dze im si臋 przydadz膮, a jakie pieni膮dze mog膮 zadowoli膰 bogatych, 偶e godz膮 si臋 na udzia艂 w tym dla mnie kontrowersyjnym programie?

Dzisiaj obejrza艂am jeden z odcink贸w, w kt贸rym wyst臋powa艂a samotna matka z pi膮tk膮 dzieci – niepracuj膮ca, a 偶yj膮ca jedynie z socjalu.

Mieszkanie malutkie i w nim ona i te dzieci, a ogrzewanie elektryczne, bo piec w臋glowy jest zepsuty.

Toaleta w przedpokoju, kt贸r膮 trzeba sp艂ukiwa膰 w臋偶em z kranu.

Rzeszy i ubrania poupychane w ka偶dy k膮t, bo brakuje miejsca do przechowywania.

Bogata rodzina, to 偶ona pracuj膮ca i dobrze zarabiaj膮ca i m膮偶 tak偶e.

Na miesi膮c maj膮 do dyspozycji 20 tysi臋cy i oczywi艣cie sta膰 jest ich na luksusowe 偶ycie z dwojgiem dzieci.

Dom luksusowy, w kt贸rym jest wszystko bardzo nowoczesne i pi臋kne z du偶膮 przestrzeni膮 do 偶ycia.

Nagle po zamianie bogacze zderzaj膮 si臋 z ograniczeniami i ciasnot膮, a biednym na 5 dni daje si臋 odetchn膮膰 od tej, swojej biedy.

Jednak dla biednych, udzia艂 w tym programie niczego nie zmienia, bo wr贸c膮 do tej swojej biedy, a bogaci mog膮 to traktowa膰 jako przygod臋 i rozrywk臋, oraz zabaw臋 w bied臋.

Uwa偶am, 偶e jest to upokorzenie ludzi biednych, bo ludzie pisz膮, 偶e do programu bierze si臋 patologi臋, kt贸ra nie pracuje i 偶yje z pa艅stwowych datk贸w i wcale nie maj膮 dla nich 偶adnego wsp贸艂czucia.

Biedna matka wchodz膮c z dzie膰mi do domu bogatych, rozp艂aka艂a si臋 i po prostu czu艂a si臋 jako gorszy gatunek cz艂owieka, a tylko dlatego, 偶e jest biedna.

Rozumia艂abym przekaz tego programu, 偶e Polsat robi remont w mieszkaniu biednej matki i polepsza jej los i dzieci, a tak jest to program o pokazywaniu faktu, 偶e rodzina, rodzin膮, ale najwa偶niejsze s膮 jednak pieni膮dze.

Moje 艣wi臋ta!

Jak ja si臋 ciesz臋, 偶e los tak da艂, 偶e p贸ki co, nie musz臋 korzysta膰 z jad艂odajni i paczek Caritas.

Poni偶ej wklei艂am zdj臋cie z Bydgoszczy, kt贸re kto艣 zrobi艂 kolejce stoj膮cej po darmowe jedzenie z Caritas w艂a艣nie.

Ja nie wiem, czy w tej kolejce stoj膮 tylko g艂odni, bo mo偶e te偶 pazerni, ale to nie jest moja sprawa.

Media pokazuj膮 bied臋 w Polsce i g艂odnych Polak贸w, kt贸rych nie sta膰 jest, aby kupi膰 sobie cokolwiek na 艣wi臋ta, a co b臋dzie dalej?

Panie prezesie niech pan patrzy, co 偶e艣cie uczynili z t膮 krain膮, w kt贸rej wielu jest g艂odnych?

Jad膮c dzisiaj z M na obiad do C贸rki zauwa偶y艂am jak bardzo oszcz臋dnie udekorowane 艣wi膮tecznie jest mojej miasto.

Rozmawiam z Zi臋ciem, kt贸ry z rodzin膮 mieszka w Szczecinie i powiedzia艂 mi, 偶e Szczecin prawie ca艂kowicie zrezygnowa艂 z iluminacji, bo miasta na to nie sta膰 jest.

Wszyscy oszcz臋dzaj膮, a b臋dzie tylko gorzej, bo energia od Nowego Roku wzro艣nie niebotycznie, a to si臋 znowu b臋dzie wi膮za艂o ze wzrostem cen!

Osobi艣cie sp臋dzi艂am dzisiaj pierwszy dzie艅 艣wi膮t niesamowicie przyjemnie w prawdziwej, trzypokoleniowej rodzinie.

C贸rka przygotowa艂a wiele smacznych potraw na obiad i hitem jak zawsze jest jej ros贸艂 z prawdziwej kury – 偶贸艂ciutki i fasolka szparagowa w bu艂k膮 tart膮 o tej porze roku.

Przy kawie, cie艣cie i lampce wina sp臋dzili艣my cudowny czas na rozmowach, 艣miechach i wspomnieniach.

Nasz膮 uwag臋 skupia艂a na sobie najm艂odsza, ponad dwu letnia Wnusia, kt贸ra w rozbrajaj膮cy spos贸b nas roz艣miesza艂a, a uroku ma w sobie pok艂ady.

Najstarsza Wnusia, ju偶 panienka usiad艂a w k膮ciku i zacz臋艂a czyta膰 ksi膮偶k臋, kt贸r膮 dosta艂a pod choink臋.

W tle lecia艂 film dla dzieci o Kevinie i dzieci podgl膮da艂y, a ja stwierdzam, 偶e to jest bardzo smutny film, bo dzieje si臋 w nim bardzo wiele z艂ego i nie ma w nim niczego weso艂ego.

Mamy tak膮 tradycj臋, 偶e w 艣wi臋ta nie pijemy alkoholu, bo mo偶na oby膰 si臋 bez niego skoro dzieci s膮 m膮dre i zabawne i niczego nie udaj膮 i wprawiaj膮 doros艂ych w 艣wietny nastr贸j.

W wielu rodzinach musz膮 si臋 napi膰, bo na trze藕wo nie potrafi膮 艣wi臋towa膰, gdy偶 maj膮 w sobie takie hobby, 偶e 艣wi臋ta, to jest czas na popicie sobie!

Nie lubi臋!

Poma艂u 艣wi臋ta si臋 ko艅cz膮 i si臋 rozjedziemy, ale na zawsze zapami臋tam taki dzie艅 jak dzi艣!

Najwa偶niejsze, 偶e prezenty by艂y udane i trafione, a najstarsze Wnuczki ucieszy艂y si臋 ze szkatu艂ek robionych r臋cznie.

Powiedzia艂y, 偶e b臋d膮 w nich trzyma艂y zask贸rniaki i ja si臋 ciesz臋!

Je艣li na tym obiedzie pojawi艂 si臋 w膮tek polityczny, to tylko mu艣ni臋ty i oznajmi艂am, 偶e nie mam na kogo g艂osowa膰!

Walcz Ukraino!

Ju偶 pachnie w domu!

Zakupy ju偶 zrobione i oto taki wycinek z zaplanowanych na karteczce i kupionych w osiedlowym sklepie bez stania w marketach.

Chyba pierwszy raz tak mam, 偶e nie stresuj臋 si臋 艣wi臋tami, bo zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e pewnych spraw nie przeskocz臋 i nie b臋d臋 wariowa艂a, by podczas mrozu skoczy膰 na drabin臋, aby umy膰 okna.

Od艣wie偶one firany musz膮 jak na razie wystarczy膰, a tak偶e si臋gni臋cie dok艂adniej w celu usuni臋cia kurzu i umycia pod艂贸g i tak dalej.

Szk艂o umyte w zmywarce l艣ni i naprawd臋 nie b臋d臋 wi臋cej szale膰 tak ze sprz膮taniem jak i z gotowaniem.

Nie kupi艂am ani jednego 艣wi膮tecznego badziewia, a stroik 艣wi膮teczny zrobi臋 sama.

To tylko chwila i 艣wi臋ta szybko przemin膮 i nie rozumiem tego szale艅stwa ponad miar臋!

Wigili臋 sp臋dzimy we dwoje, a w pierwszy dzie艅 艣wi膮t mamy zaproszenie do C贸rki i to tam zbierze si臋 moja rodzina.

Kiedy dzieci z nami mieszka艂y, to zawsze by艂o w domu zielone drzewko, a teraz preferuj臋 sztuczn膮 choink臋, kt贸ra ubrana stoi w piwnicy zabezpieczona foli膮.

Nie czuj臋 potrzeby, by wyr偶ni臋te drzewko po 艣wi臋tach wywali膰 na 艣mietnik, bo musi by膰 po ludzku – ekologicznie i mo偶e jestem w tym dziwna.

Jakby nie patrze膰, to i tak chyba sporo jedzenia mi si臋 zrobi, cho膰 stara艂am si臋 minimalistycznie.

Ju偶 dzi艣 w domu pachnia艂o bigosem na golonce z grzybami, tak na wszelki wpadek gdyby kto艣 niespodziewany przyby艂.

B臋d臋 robi艂a sa艂atk臋 warzywn膮 jak zawsze, ale tym razem z ananasem dla innego smaku.

Piek艂a b臋d臋 w dzie艅 Wigilii dro偶d偶owe racuchy, kt贸re jemy z sosem grzybowym i musz臋 to zrobi膰, bo M uwielbia.

Upiek臋 sama ciasto i tylko jeden gatunek z owocami, bo dla nas dwoje wi臋cej nie trzeba.

Zrobi臋 艣ledzie w oleju, a tak偶e gotuj臋 kwa艣nic臋 na bia艂ej kie艂basie na drugi dzie艅 艣wi膮t.

Mia艂am jeszcze robi膰 ryb臋 po grecku, ale odpu艣ci艂am.

Z pewno艣ci膮 ugotuj臋 kompot z jab艂ek z suszem i to b臋dzie chyba na tyle.

Od 3 lat jest k艂opot z moj膮 Te艣ciow膮, kt贸ra z racji wieku odmawia wsp贸lnej Wigilii, czy to u nas, czy to u drugiego syna.

M贸j M zawsze idzie sp臋dzi膰 z ni膮 jaki艣 czas, by nie czu艂a si臋 kompletnie samotna.

M zawsze dba, by mia艂a akcent 艣wi膮teczny, a ja szykuj臋 dla niej 艣wi膮teczne potrawy, cho膰 pami臋tam czasy, 偶e kiedy czu艂a si臋 lepiej u nas bywa艂a.

Niestety, ale takie jest 偶ycie, 偶e wszystko przemija i trzeba si臋 z tym pogodzi膰.

B臋d臋 mia艂a ten luksus, 偶e nie b臋d臋 mia艂a szczeg贸lnie z kim si臋 pok艂贸ci膰 na tematy polityczne, bo obieca艂am sobie zasznurowa膰 w temacie usta.

Zamierzam wi臋c sp臋dzi膰 ten czas na w艂asnych warunkach i dlatego b臋d臋 odpoczywa膰, 偶ycz膮c wszystkim zdrowych i spokojnych 艣wi膮t z takim podej艣ciem, aby spok贸j nas opanowa艂, bo po nowym roku zacznie si臋 polityczne wariactwo.

Cho膰 mo偶e nie jestem wierz膮ca, to wierz臋, 偶e te 艣wi臋ta scalaj膮 rodziny, a mo偶e cz臋sto i nie i nie wyobra偶am sobie jak je sp臋dzaj膮 faryzeusze z PiS!

Za nasz膮 granic膮 jest wojna i tam gin膮 ludzie, a wi臋c w te 艣wi臋ta b膮d藕my z nimi my艣lami.

Sami doceniajmy, to co mamy i cieszymy si臋 z tego, co mamy i nie wariujmy z powodu tych paru 艣wi膮tecznych dni, bo 偶ycie szybko mija, 偶e nawet si臋 nie obejrzymy jak minie.

Siedmioletnia Uljana w schronie podczas rosyjskiego ostrza艂u Bachmuta.

Nikt za nikim nie t臋skni!

Jak bardzo wkurzaj膮 mnie 艣wi膮teczne reklamy, kt贸re nas atakuj膮 ju偶 zaraz po Wszystkich 艢wi臋tych.

To jest istne szale艅stwo i tu nie chodzi o fakt, 偶e oto zbli偶a si臋 ta magia 艣wi膮t, a chodzi jedynie tylko o to, aby wyci膮gn膮膰 od ludzi pieni膮dze i reklamy krzycz膮 – KUP!

Jak mnie wkurzaj膮 te obrazy w reklamach, kiedy pokazywane s膮 rodziny mi艂uj膮ce si臋 i ta mi艂o艣膰 a偶 kapie.

Pokazywane s膮 rodziny kochaj膮ce si臋 i lubi膮ce sp臋dza膰 ze sob膮 ten 艣wi膮teczny czas od Wigilii a偶 do ko艅ca i tak sobie spijaj膮 z dziubk贸w u艣miechni臋ci, ubrani w reniferki, bo s膮 razem nie tylko w 艣wi臋ta, ale i przez ca艂y rok.

Jednak ile jest rodzin, kt贸re si臋 nienawidz膮 z r贸偶nych wzgl臋d贸w, bo z politycznych tak偶e.

W艂a艣ciwie nikt za nikim nie t臋skni ca艂y rok, nie dzwoni膮 do siebie ca艂y rok, a mimo wsiadaj膮 w 艣rodki lokomocji, aby si臋 spotka膰 na te par臋 dni i aby prze艂ama膰 si臋 op艂atkiem, bo tak wypada.

Ludzie sami sami siebie oszukuj膮, cho膰 nie wszyscy, 偶e kreuj膮 si臋 na chrze艣cijan, a wi臋c wyobra藕my sobie takiego Ziobr臋 i Kaczy艅skiego i innych akolit贸w, kt贸rzy przez 7 lat odarli Polsk臋 z polsko艣ci i j膮 okradli.

Jak oni 艣mi膮 艂ama膰 si臋 op艂atkiem i 艣piewa膰 kol臋dy – obrzydliwo艣膰.

Ile ja czytam hejtu w sieci, kiedy rodak opluwa rodaka w spos贸b, 偶e nie chc臋 tutaj tego powiela膰

A potem tacy wyciszeni sk艂adaj膮 sobie rodzinne 偶yczenia, aby od nowego roku zacz膮膰 ponowne ok艂adanie si臋 na portalach spo艂eczno艣ciowych, ale i w realu.

Ziobro, jak b臋dziesz m贸g艂 ubiera膰 choink臋, kt贸ra wywodzi si臋 z tradycji niemieckiej, ale tobie to nie b臋dzie przeszkadza膰, bo przed 艣wi臋tami zrobisz 艣wi膮teczn膮 mink臋 – kanalio.

Tak samo dzieje si臋 w rodzinach, kt贸re si臋 nienawidz膮, a mimo to zak艂adaj膮 maski siadaj膮c do wsp贸lnego sto艂u.

Ja znam takie dwie rodziny, kt贸re nie t臋skni膮 za sob膮 przez 40 lat mimo, 偶e mieszkaj膮 w tej samej miescowo艣ci.

Nikt za nikim nie t臋skni i nie udaje, 偶e t臋skni i ka偶dy sobie rzepk臋 skrobie i tylko trzeba zada膰 sobie pytanie kogo to jest wina.

Kogo to jest wina, 偶e siostra nie t臋skni za siostr膮, a brat z bratem rozmawia tylko s艂u偶bowo, bo tylko w kwestii chorej matki.

Nie ma mowy, aby razem poby膰 ze sob膮 w 艣wi臋ta, bo nikt za nikim nie t臋skni!

Moja 艣p. Mama kiedy odchodzi艂a nie potrafi艂a na koniec powiedzie膰, abym z siostr膮 by艂y razem, bo takie ma 偶yczenie i tak nikt za nikim nie t臋skni i nikomu na niczym nie zale偶y.

Jak tak sobie wspominam te 40 lat minionych, to jest mi cholernie przykro.

Swoim dzieciom wci膮偶 przypominam, 偶e kiedy odejd膮 ich rodzice, to zostan膮 tylko we dwie i maj膮 siebie wspiera膰, bo nigdy nie by艂o tak, 偶e jedno dziecko jest lepsze od drugiego!

To od doros艂ych wszystko zale偶y!

By膰 kobiet膮!

I u mnie spad艂 艣nieg, ale meteorolodzy wieszcz膮, 偶e d艂ugo nie pole偶y, bo w Polsce ju偶 nie ma prawdziwych zim.

Zmiana klimatu i ocieplenie zrobi艂o swoje.

Mo偶e cho膰 u mnie zamarznie jezioro, aby dzieci i doro艣li mogli po艣miga膰 na 艂y偶wach!

Chodzi mi po g艂owie inny temat od jakiego艣 czasu.

Ile zakochana kobieta w swoim m臋偶u mo偶e znie艣膰 i tu pos艂u偶臋 si臋 przyk艂adem ma艂偶e艅stwa Piotra Kra艣ki.

Jest 艣wietnym dziennikarzem, ale ma na koncie sporo grzech贸w.

O偶eni艂 si臋 z pi臋kn膮 kobiet膮 i dorobili si臋 tr贸jki dzieci.

Z racji swojej pracy Piotr Kra艣ko by艂 wci膮偶 zaj臋ty, jako prowadz膮cy g艂贸wne wydanie Fakt贸w w TVN.

Jest to presti偶owe stanowisko, na kt贸rym poleg艂 艣p. Kamil Durczok, kt贸ry wyszed艂 z raka, ale tego nie doceni艂.

Piotr Kra艣ko zna si臋 bardzo dobrze na polityce ameryka艅skiej, ale s膮 w jego 偶yciorysie rysy.

Mia艂 romans z kole偶ank膮 jego 偶ony, pani膮 M. Rozenek i to si臋 wyda艂o.

Z pewno艣ci膮 w domu by艂y awantury, ale jego 偶ona z czasem mu to wybaczy艂a, bo przecie偶 maj膮 dzieci.

Pewnie wybaczy艂a, ale nigdy nie zapomnia艂a, bo tego si臋 nie zapomina!

Potem wysz艂o na jaw, 偶e Kra艣ko 6 lat je藕dzi艂 bez prawa jazdy i pojawi艂a si臋 kolejna rysa, kt贸r膮 musia艂a prze艂kn膮膰 jego 偶ona – Karolina.

Poszed艂 na zwolnienie, bo Fakty sugerowa艂y, 偶e musi si臋 na jaki艣 czas usun膮膰 z pracy, a wi臋c z tego powodu wpad艂 w depresj臋 i znowu ko艂o niego chodzi艂a 偶ona.

Troch臋 to trwa艂o, bo kilka miesi臋cy i zosta艂 oddelegowany do USA jako korespondent i znowu zostawi艂 偶on臋 z dzie膰mi.

Jest jaka艣 granica, kiedy kobieta zostaje wci膮偶 poddawana pr贸bie, a kiedy on jest z daleka od domu, to mo偶e znowu trafi膰 si臋 zdrada.

Bardzo wsp贸艂czuj臋 pani Karolinie, 偶e wci膮偶 w艂asny m膮偶 nara偶a j膮 na takie pr贸by, a ona 偶yje w wiecznym l臋ku – w niepokoju o w艂asn膮 rodzin臋 i ma艂偶e艅stwo.

Ja nie chc臋 powiedzie膰, 偶e powinna go rzuci膰 i uk艂ada膰 sobie 偶ycie na nowo, bo wiele kobiet tego nie potrafi i kocha za bardzo!

Jest wiele takich kobiet, kt贸re mimo doznanych krzywd s膮 w stanie znie艣膰 wszystko dla kochanego faceta, kt贸ry po prostu okazuje si臋 niedojrza艂y i jest zwyczajnie narcyzem zakochanym tylko w sobie.

M臋偶czyzna mo偶e by膰 艣wietnie wykszta艂conym, ale kiedy urodzi si臋 ze s艂om膮 w butach, to i z ni膮 si臋 zestarzeje i 偶adne fakultety nic tu nie pomog膮!

Tkwienie w takim, toksycznym ma艂偶e艅stwie nie jest 艂atwe dla kobiety.

Jedyne, co mo偶e je uratowa膰, to przyznanie si臋 do win i jasne okre艣lenie, i偶 owszem wiele razy ciebie zrani艂em, ale ju偶 jestem inny, starszy, m膮drzejszy i 偶a艂uj臋, 偶e ciebie zrani艂em i nigdy wi臋cej tego nie zrobi臋.

Podsumowuj膮c, to znam ludzi wykszta艂conych, kt贸rzy gnoj膮 swoje 偶ony im oddane.

Nikt by w mie艣cie tego nie podejrzewa艂, 偶e wykszta艂cony jest chamem!

Rodzinnie!

Listopad w rodzinie obfituje w uroczysto艣ci i jaki艣 miesi膮c temu zaplanowali艣my, 偶e spotkamy si臋 rodzinnie w restauracji.

2 listopada nasza Wnusia dwuletnia obchodzi艂a swoje urodziny.

4 listopada M mia艂 te偶 swoje urodziny.

5 listopada ja obchodz臋 imieniny, a te艣ciowa urodziny, a wi臋c troch臋 si臋 tego nazbiera艂o.

Wszystko cudownie si臋 uk艂ada艂o i wszyscy byli zadowoleni, 偶e si臋 rodzinnie spotkamy, ale nie zawsze jest tak pi臋knie, jak sobie to wyobra偶amy.

2 letnia Wnusia zachorowa艂a i Mama musia艂a z ni膮 zosta膰 w domu w Szczecinie.

By艂y balony dla malutkiej i by艂 tort, a zosta艂a nam tylko video konferencja i wszystkim by艂o po prostu przykro.

Zjedli艣my wsp贸lny obiad, potem kawa, ciasto i po malutkim drinku by艂o.

Wsp贸lnie sp臋dzony czas ka偶demu dobrze zrobi艂, a dzieci starsze z艂apa艂y 艣wietny kontakt i tak min臋艂o par臋 wsp贸lnych godzin.

Tym sposobem oszcz臋dzi艂am sobie agresywnych wyst膮pie艅 Kaczy艅skiego, co wiem z powt贸rek i dobrze mi to zrobi艂o.

Jako rodzina lubimy si臋 spotyka膰, ale w obronie Polski staj臋 tylko ja, gdy偶 inni nie widz膮 tego, co ja.

M贸wi膮, 偶e panikuj臋 i w rozmowie chyba wysz艂am na oszo艂omk臋.

W Polsce jest hiper i super, a wi臋c mimo uwielbienia dla nich, ostatni raz zaj臋艂am swoje stanowisko.

Kurtyna.

1 listopad – rodzina!

Wci膮偶 odk艂adamy wszystko „na potem”

na jutro, na kiedy艣, na lepszy czas…

A czas nie biegnie tam i z powrotem,

zrobi na przek贸r, wbrew nam.

Przeminie; a my jak zawsze zwlekamy:

nie teraz, nie dzisiaj, nie ju偶.

Ci膮gle my艣limy, 偶e czas wci膮偶 mamy

a on nie czeka, no c贸偶.

Rozk艂ada r臋ce, po cichu odchodzi

byle do przodu, na czas.

I jutro z czasem te偶 nie nadchodzi…

I nie ma kolejnych szans…

~El偶bieta Bancerz

Dzi艣 w taki dzie艅 – w 艢wi臋to Zmar艂ych my rodzice zostali艣my zaproszeni na obiad przez nasz膮 C贸rk臋.

Obiad by艂 przepyszny, a zawsze furor臋 robi fasolka szparagowa zawekowana latem, a podana z bu艂k膮 tart膮 i mas艂em.

Potem by艂a kawa i ciasto i wsp贸lne pogaduchy z Wnukami i sama nie wiem, kiedy one tak uros艂y i sta艂y si臋 prawie nastolatkami.

By艂o du偶o 艣miechu z ich opowie艣ci i naprawd臋 by艂o zabawnie i 艣miesznie.

By艂 to naprawd臋 fajny czas, a dzieci zawsze wnosz膮 od siebie rado艣膰 tak膮, 偶e po pandemii na nowo je poznaj臋.

Bardzo mi zale偶y na tym, aby kiedy stan膮 si臋 doros艂ymi wci膮偶 by艂y blisko siebie i kontaktowa艂y si臋 w przysz艂o艣ci, aby te wi臋zi trwa艂y.

Moja 艣p. Mama nie zadba艂o o to nigdy i moje wi臋zi z siostr膮 rozlaz艂y si臋 30 lat temu.

Taki sam b艂膮d zrobi艂a Matka mojego M, kt贸ry ma brata i oni kontaktuj膮 si臋 ze sob膮 tylko w贸wczas, kiedy trzeba uzgodni膰 wsp贸ln膮 opiek臋 nad ni膮 i to wszystko.

Nie spotykamy si臋, bo po prostu jest mi臋dzy nami przepa艣膰 i nic ju偶 tego nie naprawi i jest to strasznie przykre.

Dobijam si臋 do swoich C贸rek, by piel臋gnowa艂y wi臋藕 mi臋dzy sob膮, bo nigdy nie wiadomo, co mo偶e si臋 w ich 偶yciu wydarzy膰.

Mam nadziej臋, 偶e b臋d膮 si臋 wspiera膰 w ka偶dej rado艣ci i ewentualnym nieszcz臋艣ciu, bo to wa偶ne zw艂aszcza na te starsze lata.

Jak偶e zawsze zazdroszcz臋 rodzinom, kt贸re si臋 wspieraj膮 i spotykaj膮 si臋 ze sob膮 podczas r贸偶nych okazji i sk艂adaj膮 sobie, tak po ludzku 偶yczenia z r贸偶nych okazji!

Jednak wiem, 偶e polskie rodziny cz臋sto si臋 nienawidz膮 i nawet przy grobach bliskich si臋 nie spotykaj膮, a je艣li – to z niech臋ci膮 raz na rok!

Kiedy stoj臋 nad grobem moich rodzic贸w, to m贸wi臋, 偶e oto przysz艂a ta gorsza c贸rka, kt贸r膮 ojciec bi艂, a matka nigdy nie powiedzia艂a, 偶e mnie kocha i musz臋 z tym jako艣 偶y膰.

Nawet nie uwzgl臋dni艂a mnie w testamencie, nara偶aj膮c mnie na d艂ug膮 batali臋 w s膮dzie.

Z tego powodu czuj臋 si臋 cz臋sto osamotniona, bo nie mam rodzic贸w, ale na szcz臋艣cie mam swoje Dzieci, M臋偶a i Wnuki!

To by艂 bardzo dobry dzie艅 mimo, 偶e smutny!

Addio pomidory聽i nie tylko!

Dosta艂am przepyszne pomidory r贸偶nokolorowe od mojej Starszej C贸rki i Zi臋cia.

Co roku zbieraj膮 spod folii kilkana艣cie kilogram贸w, swojskich, zdrowych owoc贸w, a jak wiadomo pracy przy tym jest bardzo du偶o.

Dzi艣 wi臋c gotowa艂am zup臋 pomidorow膮, kt贸ra z takich pomidor贸w jest pyszna, a z drugiej cz臋艣ci zrobi艂am sa艂atk臋 z tych偶e pomidor贸w, kt贸r膮 sama sobie wymy艣li艂am i tak:

  • umyte pomidory po odci臋ciu dupek pokroi艂am w kostk臋,
  • posoli艂am, popieprzy艂am,
  • doda艂am czerwon膮 cebul臋 pokrojon膮 drobno i przeci艣ni臋ty z膮bek czosnku,
  • a na sam koniec du偶膮 艂y偶k臋 majonezu,
  • pomidory puszczaj膮 sw贸j, naturalny sok i wychodzi z tego smaczny sos.

Jest to smaczna sa艂atka bogata w witaminy i przede wszystkim w potas.

Mo偶e macie swoje przepisy na sa艂atk臋 pomidorow膮, bo wiem, 偶e ludzie dodaj膮 ser feta i ziarna s艂onecznika, albo starty, 偶贸艂ty ser, a ja tego nie mia艂am.

Je艣li co艣 robi臋 w kuchni i gotuj臋, to zawsze wi臋cej, bo moja, wiekowa Te艣ciowa zdana ju偶 jest na opiek臋 swojej rodziny.

Naprawd臋 nie mo偶e narzeka膰 na brak opieki z naszej strony, gdy偶 w opiek臋 w艂膮czone jest 6 os贸b i ka偶dy si臋 stara, aby niczego jej nie brakowa艂o.

Mamy do pomocy opiekunk臋, kt贸ra si臋 艣wietnie sprawdza i jest niesamowicie zaanga偶owana, a moje Starsze Dziecko tak偶e po艣wi臋ca Babci sw贸j czas, a wi臋c kiedy艣 wszyscy b臋dziemy mieli czyste sumienia, 偶e Te艣ciowa by艂a „zaoopiekowana”

Zrobi艂am zdj臋cie zapalonej 艣wieczki w domu i pali艂a si臋 ona u mnie ca艂y dzie艅.

Mia艂am dzi艣 w nocy potworny koszmar, bo przy艣nili si臋 mi moi 艣p. Rodzice i nie偶yj膮cy Brat mojego Ojca.

Najgorsze by艂o to, 偶e w nocy zarys Ojca jak duch stan膮艂 przy moim 艂贸偶ku i ja to widzia艂am, a偶 zakrzykn臋艂a – o Jezu – dos艂ownie!

Pomy艣la艂am sobie, 偶e Ojciec mnie wzywa do siebie, a nie 艣ni艂 mi si臋 nigdy.

Bardzo szybko w nocy odp臋dzi艂am od siebie t臋 my艣l, aby po prostu zasn膮膰 i przespa膰 noc do rana.

Jednak rano przypomnia艂am sobie ten sen i postanowi艂am zapali膰 bliskim 艣wieczk臋, aby mnie nie dr臋czyli, a spoczywali spokojnie.

Macie koszmary, kt贸re si臋 艣ni膮 jakby kto艣 dawa艂 Wam zna膰, 偶e by艂 na tej Ziemi i czego艣 tam dokona艂, a tak偶e zostawi艂 na niej sw贸j 艣lad?

Zahacz臋 o polityk臋 jeszcze i powiem Wam, 偶e to pa艅stwo ju偶 nie dzia艂a.

W innym, demokratycznym kraju po ujawnieniu fa艂szerstw dotycz膮cych katastrofy smole艅skiej do domu i biura Macierewicza wesz艂y s艂u偶by i by go sku艂y za k艂amstwo smole艅skie, bo dochodzenie dziennikarza TVN-u dog艂臋bnie pokaza艂o, co tam si臋 wydarzy艂o.

Ten dokument, to jest ju偶 gotowy akt oskar偶enia, ale nie w Polsce, bo tu ju偶 nic nie dzia艂a!

Jestem za艂amana i spuszczam kurtyn臋 jak w teatrze, a sprawa zostanie p贸ki co zamieciona pod dywan – kolejna sprawa!

Druga sprawa, to s艂ucha艂am 艣wira Kaczy艅skiego w Pruszkowie i wiecie, co mnie przera偶a, 偶e ludzie 艣wirowi klaszcz膮!

Nie licz臋 godzin i lat!

Tort ten mia艂 swoje przeznaczenie, aby uczci膰:

  • 15 rocznic臋 艣lubu mojej Starszej,
  • 16 rocznic臋 艣lubu mojej M艂odszej,
  • Moje urodziny
  • a tak偶e urodziny C贸rki kole偶anki mojej Starszej, kt贸ra urodzi艂a si臋 w tym samym dniu i miesi膮cu co ja, ale oczywi艣cie w innym roczniku, bo to nastolatka pi臋kna jest.

Moje Starsze Dziecko chcia艂o, aby艣my si臋 na t臋 okoliczno艣ci spotkali w naszej, ma艂ej knajpce „U J臋drusia”, kt贸ra jest po remoncie i liftingu.

Od rana by艂am podminowana na to spotkanie, a i sprawdzi艂am na kalkulatorze ile to mi ju偶 „pyk艂o”

Oj „pyk艂o” ale skoro nie licz臋 godzin i lat, to jeszcze jest w miar臋 okej.

O godzinie 13.30 byli艣my wszyscy na miejscu i podano ros贸艂 oraz drugie danie do wyboru, bo by艂y zrazy, schabowy, kotlety z kurczaka i do wyboru sur贸wki.

Potem ciasto, tort, wino.

By艂o nas wcale nie ma艂o i napisz臋 Wam, 偶e dawno nie by艂am na tak udanej imprezie i tu dzi臋kuj臋 Ci C贸rko, bo przednio sp臋dzi艂am z Waszym Tat膮 czas.

Jedli艣my i rozmawiali艣my, bo nawet o polityce, ale w spos贸b wywarzony, aby nikogo nie urazi膰 i wiem, 偶e wszyscy zauwa偶aj膮 b艂臋dn膮 polityk臋 i fakt, 偶e zje偶d偶amy na samo dno.

Dzi艣 na Twitterze przeczyta艂am znamienne s艂owa, kt贸re przytocz臋:

Artur na Twitterze

Wiem, 偶e to banalne zabrzmi, ale sp臋dzajcie jak najwi臋cej czasu ze swoimi dzie膰mi, najbli偶szymi. Tata zawsze powtarza艂 mi „nic wi臋cej ze sob膮 do grobu nie we藕miesz”, mia艂 racj臋. Czasem warto wrzuci膰 na luz i po艣wi臋ci膰 wi臋cej czasu rodzinie by p贸藕niej tego nie 偶a艂owa膰.

Troch臋 wina i du偶o rozm贸w, oraz 艣miechu i czuj臋 si臋 pozytywnie na艂adowana.

Czuj臋 si臋 jedynaczk膮, cho膰 mam siostr臋 (zero 偶ycze艅, bo moja 艣p. Mama nie kiwn臋艂a palcem, by艣my na starsze lata by艂y ze sob膮 blisko), to moim 偶yciem jest m贸j M膮偶, C贸rki i Wnuki.

Ja bym oszala艂a gdyby moje C贸rki latami si臋 omija艂y.

Zrobi艂abym wszystko, aby to zmieni膰 i naprawi膰, a ja si臋 tego nie doczeka艂am.

Jestem wi臋c jedynaczk膮 i ostatni膮, samotn膮 w tamtej rodzinie.

Mam tylko nadziej臋, 偶e na pogrzeb przyjad膮!

Niczego do szcz臋艣cia mi nie trzeba, a odno艣nie prezentu dla mnie, to by艂am podpytywana.

Wymy艣li艂am, 偶e chcia艂abym mie膰 m艂ynek do kawy, aby na 艣wie偶o j膮 mieli膰 i dosta艂am m艂ynek firmy Bosch i torb臋 kawy w ziarenkach.

Jutro sobie zaparz臋 wi臋c kaw臋 po nowemu.

Byli艣my na tym spotkaniu prawie jak w艂oska rodzina – uczymy si臋 siebie na ka偶dym spotkaniu.

Akumulatory na艂adowane.