Archiwa tagu: rodzina

Nie jestem Magd膮 Gessler, ale gotuj臋!

W mojej miejscowo艣ci dzia艂a catering, kt贸ry mie艣ci si臋 w Gimnazjum i naprawd臋 wiele os贸b z tego korzysta, a zw艂aszcza ludzie starsi.

Obiady s膮 dowo偶one prosto do domu i mniejsze porcje kosztuj膮 15 z艂otych dziennie, a wi臋ksza 18 z艂otych.

Obiady s膮 bardzo smaczne, bo takie domowe i ludzie sobie chwal膮.

Ja wci膮偶 gotuje obiady dla M臋偶a i siebie i lubi臋 to robi膰 p贸ki oczywi艣cie starczy si艂!

Mam ten komfort jako seniorka, 偶e M膮偶 robi wszystkie zakupy, a ja to potem wszystko zamieniam w jedzenie dla nas dwoje i podkre艣lam, 偶e nie jestem Magd膮 Gessler, ale si臋 staram by by艂o smacznie!

Codziennie ustalamy, co w danym dniu b臋dziemy jedli na obiad, a wi臋c bywa, 偶e gotuj臋 wi臋cej na dwa, trzy dni, a to s膮 przewa偶nie zupy, kt贸re mi wychodz膮 smaczne – nie chwal膮c si臋.

Dzi艣 uzgodnili艣my, 偶e na obiad b臋dzie gulasz z kasz膮 jaglan膮, a jutro gulasz z ziemniakami, a pojutrze z makaronem! 馃榾

Potrzebne jest na taki gulasz prawie w臋gierski, bo nie z ostr膮 papryk膮, gdy偶聽 ja nie lubi臋 ostrego jedzenia.

  • 1 kilogram 艂opatki wieprzowej,
  • 1 cebula,
  • 1 papryka,
  • ma艂y kabaczek,
  • kilka pieczarek,
  • mro偶onka marchewki z groszkiem,
  • jedna 艂y偶ka jarzynki,
  • pieprz i papryka 艂agodna,
  • kilka 艂y偶ek oliwy,
  • trzy li艣cie laurowe,
  • kilka ziaren ziela angielskiego,
  • dwie 艂y偶ki m膮ki.

Mi臋so trzeba pokroi膰 w kostk臋 i podsma偶y膰 na oliwie.

Kiedy si臋 podsma偶y w艂o偶y膰 je do osobnego garnka, doda膰 jarzynk臋, ziele angielskie i li艣cie laurowe i zala膰 wod膮 i niech si臋 gotuje.

W tym czasie nale偶y pokroi膰 cebul臋, pieczarki, papryk臋 i te偶 to podsma偶y膰 na patelni, a kiedy warzywa si臋 zrumieni膮, to nale偶y je doda膰 do garnka z mi臋sem.

Pod koniec gotowania, kiedy mi臋so jest mi臋kkie doda艂am mro偶onk臋 marchewki z groszkiem i chwil臋 to gotowa艂am.

Sos nale偶y zag臋艣ci膰, a wi臋c na suchej patelni zrumieni艂am dwie 艂y偶ki m膮ki, a kiedy ostyg艂a doda艂am wody i tak膮 zasma偶k膮 zag臋艣ci艂am sos i to wszystko.

Kto ma inny spos贸b niechaj si臋 podzieli! 馃檪

Dzi艣 bez polityki, bom okrutnie zm臋czona, ale mo偶e odrobina prawdy o dziennikarce Holeckiej z re偶imowej telewizji!

Obraz mo偶e zawiera膰: pies, mem i tekst

Maj贸wka bia艂o czerwona i niebieska w 偶贸艂te gwiazdki!

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina

Dzisiaj by艂 pracowity dzie艅, ale bardzo przyjemny.

M膮偶 kupi艂 dwa krzaki pomidora „Krakus” i posadzi艂am je do do艣膰 du偶ej doniczki – eksperymentalnie, bo nie wiem, czy moja uprawa da owoce.

Doniczka stoi na drabince Kaczy艅skiego, a mnie s艂u偶y do mycia okien! 馃榾

Potem zrobi艂am jedn膮 sa艂atk臋 na „Maj贸wk臋”, a drug膮 b臋d臋 robi艂a jutro.

Od rana zrz臋dzi艂am, 偶e trzeba wywiesi膰 flagi na balkonie, a wi臋c M膮偶 kupi艂 stojak do flag i przykr臋ci艂 go do barierki balkonowej.

Wygl膮da to porz膮dnie, bo do tej pory flagi przypina艂 opask膮, zaciskiem plastikowym, a flagi obija艂y si臋 o moje kwiaty!

Zawsze by艂am patriotk膮, a偶 do b贸lu i pami臋tam, 偶e kiedy pokazywali defilad臋 w Moskwie, to p艂aka艂am, bo mi w szkole wbili do g艂owy, 偶e Armia Czerwona wyzwoli艂a Polsk臋 podczas II W艢!

Oczywi艣cie historia to zweryfikowa艂a, bo dowiedzieli艣my si臋 o Katyniu i nie tylko!

Kocham moj膮 Polsk臋 mimo tego, 偶e j膮 PiS zepsu艂 do imentu, ale kocham Polsk臋, bo jestem Polk膮 z krwi i ko艣ci.

Nie mog艂abym st膮d wyjecha膰 i 偶y膰 sobie beztrosko gdzie艣 tam, bo kocham Polsk臋, cho膰 ubolewam nad tym, 偶e j膮 rozdrapuj膮 dranie!

Nale偶臋 te偶 do Unii Europejskiej i dlatego u mnie wisi te偶 niebieska flaga na przek贸r Szyd艂o i innych wichrzycieli, kt贸rzy t臋 flag臋 d艂ugo trzymali w piwnicy, a wyjmowali kiedy to im si臋 politycznie op艂aca艂o.

Jeszcze 5 lat temu kocha艂am wszystkich Polak贸w, ale to si臋 zmieni艂o.

Dop贸ki PiS nie doszed艂 do w艂adzy, to nie wiedzia艂am, 偶e w Polsce jest tyle idiot贸w, kt贸rzy oddali Najja艣niejsz膮 i ich 艂apy!

Oni szykuj膮 wybory na prezydenta, a ju偶 wyciek艂y wzory pakiet贸w i mo偶ecie sobie je kochane ludzie drukowa膰 i dobrze na nich zarobi膰.

Czego si臋 nie dotkn膮, to spieprz膮 i czytamy kochani!

Humoru nigdy za wiele.

Bartek Podlewski聽

Cytat:
Kochani! 馃摨馃摨馃摨
Wszyscy wiemy, 偶e sytuacja wok贸艂 g艂osowania korespondencyjnego jest dynamiczna, a termin wci膮偶 pozostaje niewiadom膮. Co gorsza, nadal nie wiadomo, co z ustaw膮, kt贸ra zalega w Senacie, jak zag艂osuje Gowin, czy Poczta otrzyma od samorz膮d贸w nasze dane, czy wystarczy listonoszy, ile b臋dzie urn do g艂osowania, ilu chorych na koronawirusa oraz oczywi艣cie, czy nie b臋dzie pada膰 (tu pro艣ba do Sejmu i Episkopatu, aby wymodlili bezchmurne niebo).
Kr贸tko m贸wi膮c, jak nie urok to sraczka, na szcz臋艣cie z pomoc膮 pospieszy艂 nieoczekiwanie kandydat na prezydenta Stanis艂aw 呕贸艂tek, udost臋pniaj膮c na swoim profilu wz贸r pakietu do g艂osowania, kt贸ry – szcz臋艣cie w nieszcz臋艣ciu – wyciek艂.
Dzi臋ki temu patriotycznemu gestowi wci膮偶 mamy szans臋 zd膮偶y膰 z wyborami 10 maja – potrzebna jest tylko narodowa mobilizacja!Dlatego wzywam Was, Rodacy – DRUKUJMY!!! 鉁娾湂鉁奃rukujmy na Boga! Drukujmy do ostatniej kropli tuszu!
Czas najwy偶szy pospieszy膰 z pomoc膮 pos艂owi Sasinowi i ju偶 teraz zacz膮膰 drukowa膰 pakiety na w艂asn膮 r臋k臋. Go艂ym okiem wida膰, 偶e drukarnia w Brodnicy, z kt贸rej us艂ug korzysta p. Sasin, ci膮gnie ostatkiem si艂 i nie wiadomo, czy zd膮偶y z na czas!
Szcz臋艣liwie karty nie posiadaj膮 偶adnego zabezpieczenia, znaku wodnego ani hologramu – s膮 to zwyczajne kartki A4, kt贸re ka偶dy mo偶e wydrukowa膰 w domu lub pobliskim zak艂adzie ksero. Ja, jako dumny posiadacz drukarki Epson L1800, ju偶 teraz zg艂aszam gotowo艣膰 do przygotowania 10.000 pakiet贸w do 10 maja i czekam tylko na zielone 艣wiat艂o od rz膮du (cho膰 w rzeczywisto艣ci drukuj臋 ju偶 teraz, bo, cytuj膮c p. Sasina, jestem przekonany, 偶e odpowiednia ustawa na dniach wejdzie w 偶ycie).* Moja propozycja cenowa za jeden pakiet to 9,90 z艂, ale um贸wmy si臋 – nie jestem z betonu i ko艅c贸wk臋 zetn臋.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, okulary

Powiewa flaga, gdy wiatr si臋 zerwie,
A na tej fladze, biel i czerwie艅,

Powiewa flaga, gdy wiatr si臋 zerwie,
A na tej fladze, biel i czerwie艅,
Czerwie艅 to mi艂o艣膰,
Biel serce czyste,
Pi臋kne s膮 nasze barwy ojczyste.

鈥濨arwy ojczyste鈥
Czes艂aw Janczarski

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, drzewo, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: paski i na zewn膮trz

B膮d藕my sobie bliscy!

Ma艂e moje miasteczko, ale to nie znaczy, 偶e w czasie pandemii nic si臋 nie dzieje.
Moja C贸rka wzi臋艂a udzia艂 w zdalnym 艣piewaniu.
Wysz艂o im znakomicie, wzruszaj膮co daj膮c nadziej臋 na lepszy czas!

Wszystkie takie inicjatywy w czasie koronawirusa okropnie mnie wzruszaj膮, gdy偶 jak偶e zmieni艂o si臋 nasze 偶ycie.

Gdyby艣my nie mieli Internetu i smartfon贸w, to by艣my nie mogli si臋 komunikowa膰 i 偶yliby艣my jak jaskiniowcy pozamykani w swoich domach.

Ratujemy si臋 wi臋c jak mo偶emy, by by膰 blisko siebie, a wi臋c piszemy blogi o tym, co聽 nas boli, a z rodzinami komunikujemy si臋 te偶 za pomoc膮 techniki i chwa艂a jej za to!

Chwalmy wi臋c technologi臋, kt贸ra sprawia, 偶e mo偶emy by膰 bli偶ej siebie.

M艂odzi ludzie si臋 um贸wili mejlowo i nagrali clip za pomoc膮 telefon贸w ze swoich dom贸w.

Jestem dumna z tych ludzi, kt贸rym si臋 chce tak po prostu, daj膮c rado艣膰 innym – pozamykanym w domach.

Cd. – ni偶ej:

Chc臋 Wam pokaza膰 w jak cudownym miejscu 偶yj臋, w kt贸rym nie brakuje las贸w do spacer贸w – skoro ju偶 mo偶na.

Apeluj臋 do ludzi, 偶e skoro macie ju偶 pozwolenie na spacery po lesie, to na wszystkich Bog贸w 艣wiata prosz臋 – nie za艣miecajcie las贸w, bo mamy jedn膮 Planet臋.

Nie r贸bcie lasom nic z艂ego i nie podpalajcie ich – zostawcie je dla Waszych Dzieci i Wnuk贸w.

To zdj臋cie zrobione zosta艂o聽 w艂a艣nie w lesie聽 – na rzut beretem od mojego miasta.

Na samym dole zostawiam dla Was piosenk膮 krzepi膮c膮, bo czasy mamy smutne.

Jaka Ty jeste艣, Polsko? Co z Ciebie nam zosta艂o?
Z tej mojej, naszej, wsp贸lnej, tak wiele i tak ma艂o.
Gdzie si臋 uczciwo艣膰 skry艂a, gdzie duch Tw贸j, serce, wiara,
Gdzie rozum i dojrza艂o艣膰, gdzie wina i gdzie kara?
Gdzie s膮 pod艂o艣ci tamy, gdzie chamstwa, hejtu, buty,
呕e Ten co czyni dobro, tak 艂atwo jest opluty.
Gdzie s膮 granice prawa, kt贸rego strzeg艂 nasz Orze艂,
呕e ni膰 ludzkiego 偶ycia przecina si臋 dzi艣 no偶em.
Gdzie spok贸j, szcz臋艣cie, mi艂o艣膰, o kt贸rych kiedy艣 艣ni艂em,
Nie takiej Polski chcia艂em, nie tak膮 wymarzy艂em.

TADEUSZ ROSS

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, na zewn膮trz i przyroda

Moja i Twoja nadzieja – Hey!

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, drzewo i na zewn膮trz

Powy偶sze zdj臋cie jest z dzisiejszego dnia i po prostu jak wsz臋dzie nie wida膰 ludzi.

Miasto jest w kwarantannie i nawet pod ko艣cio艂em jest totalna pustka.

Mam przecieki ze swojego fan – page, 偶e ludzie mimo zakaz贸w wychodz膮 na spacery nad nasze jezioro i wielu 艂amie obostrzenia, bo przecie偶 wiosna buchn臋艂a majem i ludziom jest ci臋偶ko i 艂ami膮 przepisy.

Wiem, 偶e Policja robi obchody i wielu zawraca do dom贸w, a do tego po rozmowie z jednym z Policjant贸w wynika, 偶e s膮siad kabluje na s膮siada, 偶e ten 艂amie obostrzenia i w zwi膮zku z tym Policja ma mas臋 roboty w celu sprawdzania!

Nawet w 艣wi臋ta tak si臋 ludzie zachowuj膮 i istnieje takie co艣 jak osiedlowy monitoring z okien i balkon贸w!

Ja z M臋偶em pokornie siedzieli艣my w domu jak trzeba i tylko balkon nas ratowa艂, by zaczerpn膮膰 艣wie偶ego powietrza, a dzie艅 by艂 cudny!

By艂y telefony i video konferencja, aby艣my w ten spos贸b byli mimo wszystko – blisko siebie.

Niby u wszystkich wszystko gra, ale z M臋偶em sobie pochlipali艣my gdy偶 te jak偶e inne 艣wi臋ta spowodowa艂y zastanowieniem si臋, co dalej b臋dzie z tym 艣wiatem i z nami jako ludzko艣ci膮!

Chyba ka偶dy z nas si臋 zastanawia jak d艂ugo potrwa ta nienormalno艣膰 i takie zawieszenie w pr贸偶ni.

Dzi艣 by艂 wspania艂y koncert w TV „Polsat” i obejrza艂am go razem z M臋偶em i tu te偶 pop艂yn臋艂y nam 艂zy, bo piosenki by艂y w temacie nadziei, 偶e kiedy to si臋 sko艅czy, to wszyscy wr贸cimy do swojego 偶ycia i jeszcze b臋dzie pi臋knie i b臋dzie normalnie i to, 偶e jeszcze w zielone gramy, bo jeszcze nie umieramy!

Micha艂 Szpak za艣piewa艂 song Czes艂awa Niemena – „Dziwny jest ten 艣wiat”, ale偶 on ma g艂os!

Zawsze uwa偶a艂am, 偶e w takich sytuacjach podbramkowych ratuje ludzko艣膰 dobra muzyka, sztuka, kino, kabaret i to wszystko pomaga przetrwa膰!

Kto ma ochot臋 si臋 wzmocni膰, niech ods艂ucha ten koncert, bo mnie nastawi艂 pozytywnie, bo kiedy za艣piewali Golcowie, 偶e:

„Wszystko znowu b臋dzie dobrze
i si臋 sko艅czy pod艂y czas.
Niepoprawni optymi艣ci
艣wiat nakr臋c膮 jeszcze raz!”
Golec Orkiestra

 

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, chmura, dom, drzewo i na zewn膮trz

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo i na zewn膮trz

Dziwne to b臋d膮 艣wi臋ta i niech ka偶dy o bliskich pami臋ta!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst 鈥濶 Nadziei鈥

Dom przygotowany na 艣wi臋ta i jad艂o jest w lod贸wce.

Razem z M臋偶em kolejny raz dali艣my rad臋 i szybko nam to posz艂o.

Zakupy, gotowanie, sprz膮tanie na wiosn臋 zrobione zgrabnie i bez b贸lu ze wzgl臋du na starszy ju偶 wiek!

Kompletnie nie potrafi臋 gotowa膰 tylko dla nas dwojga, bo z przyzwyczajenia, kiedy zje偶d偶a艂a si臋 rodzina zawsze szykowa艂am wi臋cej i tak mi zosta艂o.

Wysz艂o tego du偶o, ale zawsze mam z kim si臋 podzieli膰.

Mamy kwarantann臋 i ka偶dy b臋dzie sp臋dza艂 艣wi臋ta w swoim domu ze wzgl臋d贸w bezpiecze艅stwa.

Wszyscy chcemy 偶y膰 i dlatego nie nara偶amy si臋 wzajemnie na zagro偶enie,聽 bo si臋 kochamy!

Jutro b臋dziemy z M臋偶em spo偶ywali 艣wi膮teczne 艣niadanie tylko we dwoje, ubrani 艣wi膮tecznie i z pewno艣ci膮 zrobimy video konferencj臋, by nie czu膰 si臋 samotnymi w tym trudnym i dziwnym czasie.

Wymy艣li艂am takie 偶yczenia dla mojej Rodziny i dla Was, kt贸rzy tu zagl膮daj膮.

  • Dziwne to b臋d膮 艣wi臋ta i niech ka偶dy o bliskich pami臋ta!

Dzi艣 wygl膮daj膮c przez balkon rozmawia艂am z s膮siadem, kt贸ry z papierosem chodzi艂 w ko艂o bloku i zwyczajnie by艂 zasmucony.

Ma wnuki, kt贸rym niedawno zmar艂a m艂oda mama i on nie mo偶e si臋 z nimi spotka膰 przy wsp贸lnym stole. Widzia艂am w jego twarzy irytacj臋 na to, 偶e s膮 takie obostrzenia, ale tak trzeba!

Przez 艣cian臋 mam s膮siadk臋, kt贸ra samotnie wychowuje dziecko i zawsze na 艣wi臋ta jecha艂a do swoich rodzic贸w, a tu wczoraj zapuka艂a do mnie, czy mog艂abym po偶yczy膰 jej makutr臋 do ucierania ciasta i trafi艂a, bo mam takow膮 licz膮c膮 sobie chyba z 60 lat odziedziczon膮 po babci mojego M臋偶a!

Domy艣li艂am si臋, 偶e b臋dzie z dzieckiem sama w te 艣wi臋ta.

Na FB dosta艂am wiadomo艣膰 od znajomej, 偶e w jej bloku ludzie planuj膮 艣wi臋towanie na klatkach schodowych, aby spo偶y膰 wsp贸lne 艣niadanie, gdy偶 skoro w艂adza mo偶e si臋 gromadzi膰 bez obostrze艅,聽 to i oni to zlekcewa偶膮!

Ja uwa偶am to za g艂upie, ale ludzie w tej samotno艣ci ju偶 艣wiruj膮!

Trzeba zda膰 sobie spraw臋 z tego, 偶e ten czas b臋dzie dla wielu bardzo trudny, a zw艂aszcza dla starych ludzi mieszkaj膮cych samotnie i prosz臋 nie zapominajcie o nich – dzwo艅cie do samotnej mamy czy te偶 taty, albo cioci i wujka. Oni b臋d膮 chcieli si臋 po prostu wygada膰 – b膮d藕cie dla nich dobrzy!

Dzi艣 dosta艂am zdj臋cie od kolegi z Gorzowa Wlkp., u kt贸rego byli艣my goszczeni jakie艣 30 lat temu i zrobi艂 nam wielk膮 niespodziank臋, bo wertuj膮c swoje albumy w czasie wirusa natrafi艂 na nas – pi臋knych i m艂odych!

Dzi臋ki Krzysztofie za pami臋膰 i za to, co wylecia艂o z pami臋ci!

A teraz czas na 偶yczenia dla wszystkich, kt贸rzy do mnie zagl膮daj膮 i nie wymieni臋, bo mog臋 kogo艣 pomin膮膰, a tego bym nie chcia艂a – kochani du偶o nadziei i niech ten koszmar si臋 sko艅czy, bo:

„Rodzina, rodzina, rodzina, ach rodzina.
Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest,
Lecz kiedy jej nima
Samotny艣 jak pies”.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, kwiat, na zewn膮trz i przyroda

Jak przetrwa膰 niewiadome!

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo i na zewn膮trz

Smutek!

Obserwuj臋 w dzie艅 moje miasto! Jest pusto i tylko od czasu do czasu widz臋 ludzi nios膮cych zakupy do domu i coraz wi臋cej w moim ma艂ym miasteczku wida膰 ludzi w maseczkach, tak偶e w艂asnej roboty.

Przemkn膮艂 tak偶e rowerzysta w masce i r臋kawiczkach, kt贸ry chyba mia艂 do艣膰 kwarantanny.

Przecie偶 艣wieci cudne s艂o艅ce i przyroda budzi si臋 do 偶ycia i wyst臋puje w nas naturalna potrzeba spotkania si臋 z wiosn膮!

P臋kamy wi臋c i ryzykuje wielu ludzi, aby wyj艣膰 z czterech 艣cian chocia偶 na troch臋!

Mam kontakt w rodzin膮 i rozmawiamy o tych ci臋偶kich czasach.

Na razie sobie radz膮, ale wyczuwam zm臋czenie sytuacj膮, 偶e nagle wszystko zatrzyma艂o si臋 w domu i trzeba szykowa膰 艣wi臋ta na odleg艂o艣膰.

Jeszcze par臋 tygodni temu 偶ycie toczy艂o si臋 w swoim rytmie, a wi臋c praca, szko艂a dla dzieci, zakupy, dom i wieczorem szykowanie si臋 do snu i tak codziennie w swoim tempie.

Teraz nagle rodziny s膮 zdane na siebie ca艂膮 dob臋 i posypa艂o si臋 wszystko!

W Ameryce 30 milion贸w ludzi utraci艂o ju偶 prac臋 i w Polsce ludziom zagl膮da bieda, a wi臋c jeste艣my nerwowi w wielu domach, bo przysz艂o艣膰 jest strasznie niepewna i z tego cho膰by powodu wybucha agresja!

W obliczu pandemii wszyscy stali艣my si臋 sobie r贸wni, bo #zosta艅wdomu obowi膮zuje zwyk艂ych 艣miertelnik贸w, ale i artyst贸w, polityk贸w, dziennikarzy, ludzi kultury!

W takich trudnych momentach ludzi ratuje muzyka, kt贸r膮 si臋 nagrywa ku pokrzepieniu serc i pocieszamy si臋, 偶e jeszcze b臋dzie pi臋knie, normalnie, ale trzeba zada膰 sobie pytanie – kiedy to nast膮pi?

Ko艅ca tego nie wida膰, gdy偶 wci膮偶 umieraj膮 ludzie!

Mnie pomaga przetrwa膰 muzyka nios膮ca nadziej臋 na lepsze czasy, ale zaczynam p臋ka膰 i co troch臋 moje oczy zas艂aniaj膮 艂zy, kiedy s艂ysz臋, 偶e w domach pomocy senior贸w nie ma kto ich umy膰, nakarmi膰 i poda膰 leki!

Dla doros艂ych, to te偶 jest trudny czas, bo co robi膰 z danym nam czasem?

Pewna pisarka radzi, aby艣my zacz臋li pisa膰 pami臋tnik, bo wed艂ug niej pisanie pomaga i uwalnia nasze emocje przelane na papier pi贸rem, albo za pomoc膮 klawiatury i mo偶e dlatego piszemy blogi, aby wymienia膰 si臋 swoimi my艣lami i emocjami!

T膮 pisark膮 jest Regina Brett, kt贸ra pisze ksi膮偶ki ale tak偶e prowadzi pami臋tnik od 12 lat, gdy偶 to pomaga jej znale藕膰 r贸wnowag臋 i udzieli艂a wywiadu:

Wszyscy powinni艣my pisa膰?
G艂臋boko wierz臋 w pisanie. Pomaga z艂apa膰 dystans do nonsens贸w, w膮tpliwo艣ci i l臋k贸w, kt贸re dryfuj膮 przez m贸zg ca艂y dzie艅. Kiedy uwalniasz si臋 od nich, pisz膮c pami臋tnik, tworzysz przestrze艅 w g艂owie i w sercu, a pozytywne rzeczy maj膮 do ciebie dost臋p. Najlepiej pisa膰 codziennie. A potem po kilku tygodniach spojrze膰 na to, co napisa艂a艣. Nie, 偶eby to korygowa膰 czy redagowa膰, ale 偶eby zobaczy膰, czy s膮 tam jakie艣 wzorce, kt贸re mog膮 nauczy膰 ci臋 czego艣, co powinna艣 wiedzie膰, albo kt贸re mog膮 ci臋 gdzie艣 poprowadzi膰. Je偶eli przez trzy tygodnie w swoim dzienniku narzekasz na prace, mo偶e czas co艣 zmieni膰 鈥 albo j膮, albo tw贸j stosunek do niej. Pami臋tnik mo偶e by膰 jak kompas, kt贸ry pokazuje ci drog臋”

Piszmy wi臋c drodzy blogerzy, aby oczyszcza膰 nasze dusze!

M贸j najpi臋kniejszy song, to w艂a艣nie ta piosenka, kt贸ra zapisa艂a si臋 w historii muzyki jako cudowna, wspieraj膮ca i聽 ch臋tnie do niej wracam i p艂acz臋!

WE聽ARE THE WORLD

Najpopularniejsz膮 za艣 chyba piosenk膮 jednocz膮c膮 we wsp贸lnej pomocy jest 鈥淲e are the world鈥. Nagrali j膮 muzycy zebrani w 鈥淯SA for Africa鈥 鈥 United Support of Artist for Africa. Piosenka zosta艂a nagrana noc膮, 28 stycznia 1985 roku, tu偶 po rozdaniu nagr贸d American Music Awards 鈥 dzi臋ki tej gali uda艂o si臋 w jednym miejscu i czasie zebra膰 tak wielu znamienitych muzyk贸w. W nagraniu wzi臋li udzia艂 m.in Ray Charles, Bob Dylan, Stevie Wonder, Diana Ross, Bruce Springsteen, Tina Turner oraz z ca艂ym rodze艅stwem Michael Jackson, kt贸ry razem z Lionelem Richie napisa艂 piosenk臋. Formacja 鈥淯SA for Africa鈥 przeznaczy艂a doch贸d z utworu na pomoc g艂oduj膮cym w Afryce. Do dzi艣 organizacja pod t膮 sam膮 nazw膮 zajmuje si臋 organizowaniem pomocy potrzebuj膮cym, g艂贸wnie chorym na AIDS w Afryce, ale te偶 w USA.

 

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, drzewo, dom, na zewn膮trz i przyroda

Zbli偶aj膮 si臋 艣wi臋ta!

Zawsze o tej porze – na dwa tygodnie przed 艢wi臋tami Wielkanocnymi domy by艂y wysprz膮tane i planowa艂o si臋 menu na 艣wi臋ta.

W mojej rodzinie by艂o ju偶 uzgodnione u kogo zjemy rodzinne,聽 艣wi膮teczne 艣niadanie i gdzie si臋 wszyscy spotkamy!

By艂o uzgodnione, w kt贸rym domu b臋dzie 艣wi膮teczny obiad w „lany poniedzia艂ek” i by艂a rado艣膰 na wsp贸lne sp臋dzenie 艣wi膮t i spotkanie z rodzin膮 i Wnukami!

Wszystko si臋 posypa艂o w tym roku, bo zaraza zabi艂a skutecznie te dni radosne i zdaje si臋, 偶e wszyscy pozostaniemy w swoich domach, bo mimo, 偶e to rodzina, to strach b臋dzie siedzie膰 przy wsp贸lnych sto艂ach.

Koronawirus nie ust臋puje, a wr臋cz odwrotnie – rozp臋dza si臋 i jest coraz wi臋cej przypadk贸w zaka偶e艅 i zgon贸w!

Rz膮d nas ostrzega, aby艣my zostali w domach i my Polacy jeste艣my bardzo przywi膮zani do 艢wi臋ta Zmartwychwstania i do 艣wi臋cenia pisanek w ko艣cio艂ach!

W tym roku wszystko jest w gruzach i zdaje si臋, 偶e nikt nie b臋dzie chcia艂 ryzykowa膰, aby spotyka膰 si臋 w gronie rodzinnym.

Nikt nie chce by膰 zara偶ony i nie chce zara偶a膰, a wi臋c s膮dz臋, 偶e rozs膮dek we藕mie g贸r臋 i pozostaniemy w swoich domach, aby nie spotyka膰 si臋 osobi艣cie, a co najwy偶ej przez komunikatory internetowe.

W艂asnie tak si臋 dzieje i w mojej rodzinie, 偶e nie ustalamy niczego i ka偶da rodzina pozostanie w swoim domu, aby zastosowa膰 si臋 do obostrze艅 rz膮dowych.

U mnie w rodzinie nie ma 偶adnych ustale艅, bo ka偶dy dmucha na zimne, a wi臋c z M臋偶em planujemy menu tylko dla nas dwoje, a wi臋c dwie sa艂atki, bia艂膮 kie艂bas臋, 偶urek z jajkiem, a mo偶e jeszcze wiosenny bigos i domowe ciasto.

Jako ludzie starsi ju偶 nie jemy tak wiele, a wi臋c s膮dz臋, 偶e dla nas dwojga to wystarczy.

W wielu rodzinach w sercach b臋dzie wielki smutek, a najbardziej ucierpi膮 na tym ludzie samotni.

Koronawirus sprawi艂, 偶e si臋 od siebie oddalamy, ale tak偶e u艣wiadomi艂 nam, 偶e rodzina jest najwa偶niejsza!

M贸j kolega forowy napisa艂:

„Przed nami (a dla mnie tradycyjne!) 艢wi臋ta Wielkanocne, a podobno to:
NAJWA呕NIEJSZE 艢WI臉TA KATOLICKIE!:kaplan:
Wielkanoc – jakiej w Polsce NIGDY NIE BY艁O!!:boisie:

Nawet w czasie ZARAZY – nie przejd膮 przecie偶 niezauwa偶one, ale w艂adze dopiero co wczoraj – wyda艂y kolejne restrykcje zacie艣niaj膮ce warunki kwarantanny, cho膰 tzw. WIELKI TYDZIE艃 ju偶 za dni kilka..聽:bezradny:

Wprowadzone obostrzenia s膮 nie tylko s艂uszne, ale KONIECZNE i z tym nikt nie dyskutuje..聽:dziadek:

Ju偶 wiemy 偶e Polacy raczej nie p贸jd膮 pokropi膰 jajeczek wielkanocnych koronawirusikiem::kaplan:

  • bo tu 偶adne zakl臋cia biskupie o „konsekracji” kropid艂a czy d艂oni kap艂ana – nie pomog膮!!!
    Tradycj膮 s膮 jednak (r贸wnie偶 w mojej rodzinie!) – 艣wi膮teczne spotkanie rodzinne w wi臋kszym gronie i za艂o偶臋 si臋 偶e takie z艂amania zasad kwarantanny b臋d膮 obejmowa膰 r贸wnie偶 艢wi臋ta Wielkanocne.

Minister zdrowia 艁ukasz Szumowski ju偶 zapowiada 偶e je偶eli sytuacja nie poprawi si臋 w najbli偶szych dniach, (a raczej si臋 nie poprawi i nawet pogorszy) – b臋dzie rekomendowa艂 wprowadzenie zakazu spotka艅 rodzinnych podczas 艢wi膮t Wielkanocnych.
Decyzja jak zawsze zapadnie na Nowogrodzkiej a tam ten Ma艂y Katolik od 41-szego roku 偶ycia ju偶 krzy偶em le偶y.

Zreszt膮 gdyby zakaz zosta艂 utrzymany – to takich nielegalnych zgromadze艅 powy偶ej 2 os贸b! – b臋d膮 w Polsce tysi膮ce, jak nie miliony.

TYLKO CO NA TO KORONAWIRUS – BO DLA NIEGO TAKIE OKAZJE, TO …呕NIWA!!”

Co o tym my艣licie?

 

Obraz mo偶e zawiera膰: ludzie siedz膮, tabela i w budynku, tekst 鈥濳odlin鈥

Obraz mo偶e zawiera膰: ludzie siedz膮, tabela, w budynku i jedzenie

Z koronawirusem mo偶emy wygra膰 tylko pokor膮!

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, drzewo, ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda
Widz臋 wiosn臋 z mojego balkonu i wybitnie w tym roku marzec buchn膮艂 majem.
Nie ma si臋 co dziwi膰, skoro temperatury s膮 na plusie.
Mieszkam w zachodniopomorskim i powiem Wam, 偶e tej zimy nie widzia艂am ani jednego p艂atka 艣niegu, bo tak zmienia si臋 klimat!
Mamy bardzo trudny czas i miliony ludzi jest uwi臋zionych w swoich domach i ja tak偶e siedz臋 na ty艂ku, aby si臋 nie zarazi膰, gdy偶 zdaj臋 sobie spraw臋 z tego, 偶e mam choroby wsp贸艂istniej膮ce i jestem 艂atwym celem, a nie chc臋 umrze膰 w taki spos贸b.
Dlatego trzymam si臋 procedur i jako艣 sobie ten czas wype艂niam, by nie popa艣膰 w agresj臋 z powodu przymusowej kwarantanny!
S艂ucha艂am dzisiaj wypowiedzi jednego profesora – sorry nie pami臋tam nazwiska, kt贸ry powiedzia艂 wprost, 偶e izolacja ludzi pobudzi w nich bunt i agresj臋 i w ko艅cu zaczn膮 wychodzi膰 z dom贸w wbrew wszystkim zakazom i pandemii nie b臋dzie ko艅ca.
Mam ogromny problem z M臋偶em, kt贸ry ma swoje obowi膮zki i jest zmuszony codziennie co艣 za艂atwi膰 na zewn膮trz, a do tego nie jest domatorem.
Niby uwa偶a, ale to cholerstwo czai si臋 na ka偶dym kroku, co sprawia, 偶e 偶yj臋 w stresie, cho膰 na stare lata powinnam 偶y膰 spokojnie i we w艂asnym rytmie,a spok贸j zabra艂 mi wirus!
Ca艂emu 艣wiatu wirus odebra艂 wolno艣膰, ale tak偶e sprawia, 偶e zmieniamy swoje postrzeganie na 偶ycie i stosunki mi臋dzyludzkie.
W艂膮cza si臋 w wielu ludziach ch臋膰 pomocy s艂abszym i na przyk艂ad ludzie szyj膮 maseczki, a m艂odzi ludzie staraj膮 si臋 pom贸c starszym cho膰by w zakupach i wyprowadzaniu pupil贸w na spacery i to jest pi臋kne.
Prawie codziennie mam relacje z tego jak ten trudny czas sp臋dzaj膮 moje Wnuki i jak sobie z dzie膰mi radz膮 ich rodzice.
Nie jest 艂atwo naprawd臋, bo dzieci zwykle w takich warunkach si臋 nudz膮, a do tego nie mog膮 si臋 spotyka膰 z r贸wie艣nikami.
Ja jako babcia kibicuj臋, aby dali rad臋 poby膰 ze sob膮 nie wiadomo do kiedy na 55 m kwadratowych 24 godziny na dob臋!
Z pewno艣ci膮 jest ci臋偶ko i dlatego staram si臋 mie膰 z nimi kontakt, aby wiedzie膰 jak sobie radz膮 i w jakiej s膮 kondycji psychicznej.
Uwa偶ajcie na siebie prosz臋!
W telewizji pokazuj膮 co dzieje si臋 w Hiszpanii i W艂oszech, gdzie nie zd膮偶aj膮 w spopielaniu zw艂ok!
B膮d藕my od nich m膮drzejsi i nie powielajmy ich b艂臋d贸w mimo, 偶e dzi艣 w Sejmie Kaczy艅ski i jego pupile olali r臋kawiczki i maseczki, bo sobie my艣l膮, 偶e to ich nie dotyczy, a w艂adza jest najwa偶niejsza nawet kosztem naszego 偶ycie, bo ka偶膮 nam „zapindla膰” do urn 10 maja, by mogli zosta膰 na wieki u w艂adzy!
Nie id藕cie na te wybory, bo wirus nikogo nie oszcz臋dzi je艣li b臋dzie mia艂 ochot臋 na moje i Twoje 偶ycie!
Ni偶ej wklei艂am wpis mojej ulubionej blogierki „Goplany”, kt贸ra opisa艂a jak wygl膮da艂o dzisiaj w Sejmie posiedzenie – zgroza i 艂amanie wszelkich procedur, ale chyba nas to ju偶 nie dziwi!

„czwartek, 26 marca 2020

Kr贸lowie skansenu i w艂adcy zadupia. ( Tekst z dnia 26 marca 2020 roku)

No i sejm si臋 wreszcie zebra艂. Ale jak tylko wszyscy posadzili szanowne dupy na swoich miejscach, od razu wszystko wr贸ci艂o do normy. I od razu przeci臋tny widz zosta艂 potraktowany jak 艣mie膰.
Pani marsza艂ek Witek, tak dalece by艂a niezadowolona z faktu, 偶e musia艂a dzi艣 przyj艣膰 do pracy, 偶e zacz臋艂a odczytywa膰 formu艂ki z kosmiczn膮 wr臋cz pr臋dko艣ci膮. Wszystko na zasadzie: Jak ju偶 mnie zmusili艣cie, to przysz艂am, odpierdol臋 swoje, niech si臋 debile-obywatele uciesz膮, a potem wracam do ciep艂ego domku pobiera膰 swoj膮 marsza艂kowsk膮 pensje za nic nie robienie.
Kto艣 powie, 偶e jest pandemia i 偶e nawo艂ujemy, by ludzie bez potrzeby nie wychodzili z domu, ale wymagamy od pos艂贸w, by si臋 pojawili w sejmie. Ja rozumiem ostro偶no艣膰. I nie b臋d臋 tu g贸rnolotnie opowiada膰, 偶e 偶ycie pos艂a nie jest wi臋cej warte, ni偶 偶ycie wszystkich tych, kt贸rzy w tym trudnym czasie do pracy i艣膰 musz膮. Ale zaw贸d ka偶dy wybiera sobie sam, a potem ca艂e 偶ycie ponosi tego konsekwencje. To nie my was pchali艣my na sto艂ki. Sami 偶e艣cie mieli parcie do w艂adzy. I wydawa艂o si臋 wam, 偶e teraz, jak ju偶 was 鈥瀖ot艂och鈥 ( bo tak nas traktujecie) wybra艂, to b臋d膮 ju偶 tylko splendory, oklaski i konfetti? By艂oby pewnie mi艂o, ale funkcja pos艂a, polityka w og贸le, musi mie膰 w sobie co艣 z misji. Musi by膰 tak samo starannie pe艂niona zar贸wno w szcz臋艣liwych, jak i w trudnych czasach.
Nie do艣膰, 偶e czas waszej pracy skr贸cili艣cie do jednego spotkania w miesi膮cu, co sprawia, 偶e uchwalacie prawa bez 偶adnej konsultacji, tylko wed艂ug w艂asnego widzi mi si臋, to jeszcze nie mo偶na liczy膰 na was w czasie pr贸by. Bo co to za sejm, co to za rz膮d, kt贸ry boi si臋 pracowa膰?
M贸wicie, 偶e Platforma Obywatelska 偶膮daj膮c zwo艂ania sejmu narazi艂a na zaka偶enie koronawirusem 460 pos艂贸w. Id膮c tym tropem mo偶na by powiedzie膰, 偶e dyrektor szpitala nara偶a kilkusetosobowy personel pocz膮wszy od lekarzy, a na salowych sko艅czywszy, bo ka偶e im w czasie epidemii przychodzi膰 do pracy. A pragn臋 przypomnie膰, 偶e pracownicy s艂u偶by zdrowia nara偶aj膮 si臋 znacznie bardziej i za znacznie mniejsze pieni膮dze, ni偶 pos艂owie. Ka偶da praca jest w jakim艣 sensie niebezpieczna. Mo偶na by uratowa膰 kierowc贸w ci臋偶ar贸wek, ka偶膮c im zosta膰 w domu zamiast rozwozi膰 produkty po ca艂ym 艣wiecie. Bo przecie偶 na drogach czyhaj膮 na nich wypadki. Mo偶na uratowa膰 sprzedawc贸w od 偶ylak贸w, policjant贸w od kontakt贸w z niebezpiecznymi przest臋pcami. My艣l臋, 偶e du偶o zdrowiej by艂oby tak偶e dla stra偶ak贸w, gdyby w razie po偶aru posiedzieli w ciep艂ej remizie i pograli w karty. Kierowcy karetek mogliby je藕dzi膰 ostro偶nie i powoli, k艂ad膮c w艂asne 偶ycie wy偶ej, ni偶 偶ycie tych, kt贸rych ratuj膮. Nie m贸wi膮c ju偶 o 偶o艂nierzach, kt贸rzy powinni po prostu si臋 podda膰 w pierwszym dniu wojny. Bardzo wielu ocali艂oby w ten spos贸b 偶ycie.
Nie widz臋 powodu, by 偶ycie pos艂a mia艂o by by膰 wi臋cej warte, ni偶 偶ycie innego pracownika. A widz膮c niekt贸rych pos艂贸w, w jak膮 wpadli panik臋, a szczeg贸lnie ob贸z w艂adzy, a偶 si臋 boj臋 pomy艣le膰, co by si臋 sta艂o, gdyby rozpocz膮艂 si臋 jaki艣 konflikt zbrojny. Pewnie pierwsi by spierdalali w bezpieczne miejsce zostawiaj膮c Ojczyzn臋, kt贸r膮 sobie bez przerwy wycieraj膮 g臋by, na pastw臋 losu.
Nie na tym polega zaw贸d polityka. Nie mo偶e by膰 tak, 偶e w czasach dobrobytu przypisujecie sobie wszystkie zas艂ugi, chocia偶 to obywatele zapierdalaj膮 na ten dobrobyt. Nie mo偶e by膰 tak, 偶e w czasie kryzysu spierdalacie pierwsi, jak szczury z ton膮cego okr臋tu, bo tak w艂a艣nie widz臋 wasz膮 niech臋膰 do pracy i strach przed wirusem.
Jeste艣cie na czele tego pa艅stwa. Rz膮d藕cie wi臋c do kurwy n臋dzy. Rz膮d藕cie, sied藕cie i rozwi膮zujcie problemy. Dzi艣, teraz, nie za tydzie艅, za miesi膮c, a najlepiej po wyborach. Bo jestem przekonana, 偶e gdyby nie wybory, to by was los Polak贸w niewiele obchodzi艂, bo dla was przecie偶, na wasze pensje, na wasze nagrody zawsze wystarczy, tak, jak wystarczy艂o na testy dla was poza kolejno艣ci膮.
P贸ki co, nic si臋 w tych dniach nie klei i nie dopina. Co chwila zamyka si臋 jaki艣 szpital, bo jest podejrzenie o zara偶enie personelu. Sp贸藕nili艣cie si臋 w kolejk臋 po 艣rodki ochrony osobistej dla lekarzy organizowanej przez UE. Samoloty z Chin od dw贸ch tygodni wo偶膮 sprz臋t do W艂och, Czech i innych potrzebuj膮cych kraj贸w. Do Polski pierwszy dotar艂 dopiero dzi艣, by mo偶na by艂o podkre艣li膰, wyeksponowa膰 wielk膮 zas艂ug臋 prezydenta, kt贸ry podobno ten cud sprawi艂 osobist膮 znajomo艣ci膮 z chi艅skim przyw贸dc膮 za艂atwi艂.
Zarz膮dzili艣cie nauczanie online? Pomijam fakt, 偶e to nie dzia艂a i nie zadzia艂a, bo nawet nie wsz臋dzie dociera internet. Ale, panie Kaczy艅ski, naprawd臋 chce pan nara偶a膰 nasze dzieci na te pornosy ogl膮dane przy piwku? Do ko艣cio艂a niech id膮 lepiej.
Jest wiele sygna艂贸w z Polski, 偶e zachwyty nad sprawno艣ci膮 pa艅stwa, jakie s艂yszymy w telewizji to jedno, a brutalna prawda o panuj膮cym chaosie, to drugie. I coraz cz臋艣ciej potwierdza si臋 fakt, 偶e skala zachorowa艅 jest skrz臋tnie ukrywana.
Czy zauwa偶yli艣cie, 偶e w komunikatach o rozwoju choroby nie mamy 偶adnych wie艣ci z P贸艂nocnej Korei? Bo przecie偶 kto to sprawdzi na zadupiu cywilizacji lub w jej ogonie, w kt贸rych brylujemy tak偶e my pod tymi rz膮dami.
Wiecie co mnie zawsze zastanawia艂o?, czego nigdy nie mog艂am zrozumie膰? Im bardziej silni usi艂uj膮 by膰 w艂adcy, bardziej autorytarni, pyszni i naznaczeni mani膮 wielko艣ci, tym bardziej 偶a艂osne jest ich dzie艂o. Dlaczego taki Kastro, czy kolejni przyw贸dcy Korei, czy na przyk艂ad taki Kaczy艅ski, nie chc膮 by膰 w艂adcami wspania艂ych nowoczesnych kraj贸w. Tak wiecie, 偶eby naprawd臋 mieli by膰 z czego dumni. 呕eby by艂o bogato i szcz臋艣liwie, by by艂a dla ka偶dego miska, w kt贸rej by by艂 nie tylko ry偶, by spo艂ecze艅stwo by艂o m膮dre i wykszta艂cone, a w pa艅stwie by艂y najlepsze autostrady, najnowocze艣niejsze 艂膮cza kom贸rkowe, najszybszy internet. A wszystko to w otoczeniu zdrowego powietrza, bujnej przyrody i d艂ugowieczno艣ci obywateli.
Dlaczego im bardziej zakochany w sobie dyktator, im wi臋ksze ma ego, tym mniej dba o kraj i obywateli? Panie Kaczy艅ski, panie Duda, panie Morawiecki, dlaczego wolicie by膰 kr贸lami skansenu i w艂adcami zadupia?”

W co si臋 bawi膰? W co si臋 bawi膰, Gdy mo偶liwo艣ci wszystkie wyczerpiemy ciurkiem? – Wojciech M艂ynarski!

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst 鈥濻wiat musia艂 si臋 zatrzyma膰 by nie upa艣膰. Szko艂y musia艂y si臋 zamkn膮膰 by matki ojcowie zn贸w stali si臋 opiekunami dla swoich dzieci przemy艣le膰 czy 14 godzinny dzie艅 pracy jest celem 偶ycia, sztucznie narzucon膮 konsumpcji? masz lepszy ciuch, zegarek czy samoch贸d? A wn臋trzem? Ile jest warte 偶ycie? Czas sp臋dzony rodzin膮? mniej warty przedmioty kt贸re gromadzimy? nasze Konsumpcyjny 艣wiat doprowadzi艂 ekologicznego ekonomicznego, 艣wiat tonie d艂ugach 艣mieciach, ka偶dy ka偶demu jest co艣 winien, ludziom ci膮gle kryzysu 偶e wszystko nagle si臋 zatrzymuje, bardzo droga lekcja. Mo偶e ilepiej bo zwykle docenia si臋 to, za si臋 s艂ono p艂aci, za darmo, dla 偶adnej鈥
„Nazywam si臋 Milijon 鈥 bo za miliony kocham i cierpi臋 katusze”.

S艂owa „Nazywam si臋 Milijon…” wypowiedzia艂 Konrad w III cz臋艣ci dramatu „Dziady” Adama Mickiewicza.

Tak, ciepi臋, kiedy sobie uzmys艂owi臋, 偶e miliony ludzi na 艣wiecie jest uwi臋zionych we w艂asnych domach,

Cierpi臋, bo w tych domach s膮 osoby zupe艂nie samotne, a tak偶e ludzie cierpi膮cy na depresj臋, chorzy, inwalidzi opuszczeni przez wszystkich!

Nie my艣la艂am, 偶e przyjdzie mi do偶y膰 tak strasznego czasu i s膮dz臋, 偶e obecna sytuacja jest gorsza ni偶 wspomniany ni偶ej przeze mnie Stan Wojenny w Polsce.

W Stanie Wojennym mogli艣my chodzi膰 do pracy, zaprowadza膰 dzieci do przedszkola, a wi臋c 偶yli艣my w miar臋 normalnie i tylko godzina policyjna nas ogranicza艂a, a teraz?

Kwarantanna ca艂ego 艣wiata i w tych domach cz臋sto dochodzi do agresji, rozpaczy, zw膮tpienia, przera偶enia i strachu, co b臋dzie dalej!

Ja jako osoba starsza maj膮ca M臋偶a nie odczuwam tego strachu, bo jeste艣my we dwoje i sobie pomagamy, aby przetrwa膰.

Jednak martwi臋 si臋 o swoj膮 rodzin臋, a tak偶e musz臋 mie膰 w ryzach M臋偶a, kt贸ry jest pracoholikiem i nie umie si臋 odnale藕膰 w tej trudnej dla聽 Niego sytuacji!

W wielu domach s膮 osoby samotne, do kt贸rych nikt z bliskich nie zajrzy, by si臋 zainteresowa膰 i pom贸c!

呕yj膮 mi臋dzy nami tak偶e ludzie bezdomni, kt贸rzy s膮 os艂abieni, a wi臋c mog膮 chorowa膰 i roznosi膰 zaraz臋 i im te偶 trzeba pomaga膰!

Jest straszno i duszno i my uwi臋zieni nawet nie zauwa偶ymy, kiedy w Polsce nastanie wiosna i si臋 zazieleni!

艢wiatowa finansjera leci na pysk i nie wiadomo kiedy si臋 odbije od dna, a na tym stracimy my wszyscy!

Dzi艣 w radio s艂ysza艂am, 偶e niemieccy naukowcy s膮 blisko do opracowania szczepionki i o tym dowiedzieli si臋 Amerykanie.

Chc膮 wykupi膰 tych naukowc贸w za miliard dolar贸w, a szczepionk臋 zastosowa膰 tylko w Ameryce!

W poni偶szym klipie pokaza艂 dron, jak wygl膮da Warszawa!

Wszystko si臋 sprawdzi艂o jak na filmach katastroficznych, kiedy zamiera 偶ycie na Ziemi!

Cd. ni偶ej!

Pocieszaj膮ce jest to, 偶e ludzie uwi臋zieni w domach maj膮 r贸偶ne sposoby, aby nie dosta膰 „fiksum – dyrdum”, co mi pomaga bardzo, bo na twarzy pojawia si臋 „banan”.

W艂osi wychodz膮 na balkony i 艣piewaj膮, a mnie przysz艂o na my艣l takie co艣, aby艣my my Polacy wywieszali nasz膮 flag臋, by si臋 solidaryzowa膰 z s膮siadami b臋d膮cymi w takiej samej sytuacji, a tak偶e z lekarzami, piel臋gniarkami, sprzedawcami, policj膮, stra偶akami, bo oni wszyscy s膮 zaanga偶owani w ratowanie naszego 偶ycia!

Jak sobie radzicie z nadmiarem wolnego czasu?

Mnie pomaga jak zawsze Internet, bo dyskutuj臋 z lud藕mi o tej sytuacji, a tak偶e nadrabiam braki filmowe, albo robi臋 powt贸rki z przed lat!

Dzi艣 obejrza艂am film Pola艅skiego „N贸偶 w wodzie”.

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, tekst

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst

Nie znasz historii 偶ycia kogo艣, to milcz!

Znalezione obrazy dla zapytania: dzie艅 depresji 23 luty

We藕 si臋 w gar艣膰. Zr贸b co艣 ze swoim 偶yciem.

Jeste艣 silny/a tylko ci si臋 nie chce.

Wszyscy ludzie cierpi膮, nie jeste艣 jedyny/a. Takie s艂owa s膮 najcz臋艣ciej kierowane do tego kogo艣, kto nagle traci ch臋膰 do 偶ycia.

Nie wiedzie膰 kiedy, zapada si臋 w siebie i nic go ju偶 nie cieszy.

Nagle pochyla si臋 i garbi, a przedmioty lec膮 mu z bezradno艣ci i braku si艂y na pod艂og臋.

Wyraz twarzy si臋 zmienia i wida膰 na nim ogromny smutek, bez cienia jakichkolwiek oznak ch臋ci do 偶ycia.

My艣li si臋 pl膮cz膮 i nagle chory na depresj臋 zatraca si臋 w swoim smutku i beznadziejno艣ci.

Nie umie wyt艂umaczy膰 otoczeniu, co mu dolega, a tylko sygnalizuje, 偶e nie ma ch臋ci dalej 偶y膰 i wszystko straci艂o dla niego sens.

Najcz臋艣ciej ucieka w sen, albo te偶 cierpi na wielkie pok艂ady bezsenno艣ci.

Cz臋sto pojawia si臋 nadmierne ob偶arstwo, albo kategoryczne odmawianie posi艂k贸w.

Jest wiele odmian depresji i zdiagnozowa膰 t臋 w艂a艣ciw膮, to dla lekarza jest wielk膮 sztuk膮, je艣li w og贸le pacjent zdecyduje si臋 na takie leczenie.

Wci膮偶 w naszym spo艂ecze艅stwie pokutuje przekonanie, 偶e pojawienie si臋 przed gabinetem psychiatrycznym, to jak wydanie na siebie wyroku 鈥 jestem chory psychicznie i za chwil臋 wszyscy b臋d膮 o tym gada膰.

B臋d臋 skre艣lony/a i nie nigdzie nie dostan臋 pracy, albo wszyscy si臋 ode mnie odsun膮.

Zostan臋 sam/a.

Jak pom贸c osobie chorej na chorob臋 duszy? Jak poprowadzi膰 i wyci膮gn膮膰 r臋k臋 ku drodze uzdrowienia , bo sam/a sobie nie pomo偶e.

Jakie uruchomi膰 mechanizmy, gdzie skierowa膰, aby zaj臋li si臋 nim, ni膮 specjali艣ci i wyci膮gn膮膰 z tego czarnego do艂ka.

Najcz臋艣ciej namawiamy do wizyty u dobrego psychiatry.

W dobie Internetu, wpadamy wi臋c do sieci i szukamy najlepszych lekarzy w naszym rejonie 鈥 chcemy pom贸c, bo zale偶y nam na nim, niej.

Na naszym dziecku, m臋偶u, 偶onie, czyli na 聽naszym bliskim.

Jeste艣my zdrowi, silni i robimy wszystko, aby pokierowa膰 tak chorym, aby do nas wr贸ci艂.

Je艣li uda nam si臋 nam贸wi膰 chorego do wizyty u lekarza, najcz臋艣ciej po wst臋pnym wywiadzie, otrzymuje chory recept臋 na leki, czyli tzw. antydepresanty.聽

Jest nadzieja, 偶e leki te od razu sprawi膮, 偶e chory poczuje si臋 lepiej i z艂apie pierwszy oddech od wielu miesi臋cy i zacznie patrze膰 optymistycznie na 艣wiat.

Jednak cz臋sto tak bywa, 偶e lekarz z lekiem nie trafi i chory zamiast czu膰 si臋 lepiej, wpada jeszcze w wi臋kszy d贸艂.

Druga i kolejna wizyta, a efekt贸w brak i w贸wczas lekarz rozk艂ada r臋ce i wypisuje skierowanie do szpitala.

Je艣li u chorego pojawiaj膮 si臋 my艣li samob贸jcze, tym szybciej nale偶y umie艣ci膰 chorego w plac贸wce zamkni臋tej, na obserwacji.

I tu zaczyna si臋 dramat.

Widzia艂am r贸偶ne szpitale w swoim 偶yciu.

Wielkie sale, zastawione kilkoma 艂贸偶kami i przy nich malutka szafeczka.

Nikt nie oddziela聽 ludzi bardzo chorych, niewyleczalne, ci臋偶kie przypadki, od ludzi z nadziej膮 na wyleczenie.

Pierwszy wywiad, zrobiony na szybko i wpisanie lek贸w do karty i tyle.

Nagle s艂yszy si臋 na korytarzu szpitalnym, wycie, przeklinanie i wi膮zanie w pasy.

Nagle chory nara偶ony jest na niewyobra偶alny stres sytuacyjny.

Nie mo偶e si臋 odnale藕膰, bo nie ma w tym miejscu cichego zak膮tka, gdzie m贸g艂by si臋 odizolowa膰.

Nie obchodzi to 偶adn膮 piel臋gniark臋 i nikt nie uchroni go od tego dodatkowego prze偶ywania.

Takie leczenie nie ma sensu i chory prosi rodzin臋, aby go jak najszybciej zabrano do domu, bo d艂u偶ej tego nie wytrzyma.

Widzia艂am te偶 szpital, gdzie jedyn膮 rozrywk膮 dla chorego jest palarnia i mocna kawa.

Gdzie spotykaj膮 si臋 ludzie, aby opowiedzie膰 sobie jak sp臋dzili noc.

Czy leki dzia艂aj膮, czy te偶 powoduj膮 wi臋ksze rozdra偶nienie.

Spotykaj膮 si臋 w tej palarni, aby pogada膰, pomilcze膰, pop艂aka膰.

Nikt z personelu tam nie zagl膮da i nikt nie wspomina o tym, 偶e w szpitalu pali膰 nie wolno.

Nikt nie jest w stanie zlikwidowa膰 palarni w szpitalach psychiatrycznych, gdy偶 palarnia dzia艂a jak pok贸j psychoterapeutyczny.

Widzia艂am jeszcze jeden szpital, chyba zbli偶ony najbardziej do cywilizowanych warunk贸w.

Pokoje 艂adnie udekorowane. Ka偶dy ma sw贸j kawa艂ek pod艂ogi.

Nie ma w nim przypadk贸w skrajnych.

Nikt nie wrzeszczy i nikogo nie zakuwa si臋 w pasy.

Chorzy s膮 pod ci膮g艂膮 opiek膮 lekarza i psychologa.

U艂o偶ony grafik zaj臋膰, sprzyja samodyscyplinie. Powstaj膮 grupy wsparcia.

Chorzy ucz臋szczaj膮 na zaj臋cia z muzyk膮, ta艅cem, a tak偶e musz膮 膰wiczy膰 na sali sportowej.

Psychoterapia w k贸艂ku, powoduje wi臋ksze otwarcie si臋 na problemy innych ludzi, co wywo艂uje r贸偶ne emocje, zmuszaj膮c chorego do wsp贸艂odczuwania, dyskusji i uwierzenia w siebie.

D艂ugie spacery po parku, rozmowy z zaprzyja藕nion膮 grup膮 i taki szpital z takim programem kieruje chorego na drog臋 ku uzdrowieniu.

Widzia艂am ludzi po takiej kuracji, 偶e na twarzach chorych pojawia艂a si臋 ch臋膰 do 偶ycia.

Dlaczego o tym pisz臋, ano dlatego, 偶e s膮 w Polsce jeszcze i dobrze si臋 maj膮, szpitale skostnia艂e, niczym z filmu CK Dezerterzy, gdzie chorego na depresj臋 podci膮ga si臋 pod chorob臋 psychiczn膮, najci臋偶szego gatunku.

Powinno si臋 to zmienia膰 i powinno si臋 o tym m贸wi膰 bardzo g艂o艣no!

W Polsce na depresj臋 choruje ju偶 ponad milion ludzi, kiedy chorzy wpadaj膮 w taki stan, 偶e nie chce si臋 im my膰, czesa膰, malowa膰.

Jest to tendencja wzrostowa i bije si臋 ju偶 na alarm.

Nie chce si臋聽 艂adnie wygl膮da膰 i sprz膮ta膰, bo nic si臋 nie chce, a najbardziej chce si臋 umrze膰 i sko艅czy膰 t臋 wegetacj臋.

Moja pani doktor wys艂a艂a mnie do tego dobrego szpitala, ca艂odobowego z psychoterapi膮 i dopiero tam ma艂ymi kroczkami otrze藕wia艂am i zrozumia艂am, 偶e jestem czego艣 tam warta i nie odstaj臋 niczym od ludzi zdrowych.

To by艂o moje ko艂o ratunkowe, z kt贸rego na si艂臋 skorzysta艂am, ale wyzdrowienie nie jest dane na zawsze, bo to dziadostwo czai si臋 znienacka i lubi ponownie za atakowa膰!

Jednak nie wszyscy chc膮 si臋 leczy膰 i i tkwi膮 latami w b贸lu i cierpieniu i tu zap艂acz臋 nad losem, kiedy艣 pi臋knej El偶biety Dmoch, kt贸ra 艣piewa艂a „Wind膮 do nieba”, a偶 nagle odci臋艂a si臋 od 艣wiata po prze偶yciach i odtr膮ca wszelk膮 pomoc.

Depresja, zaraz po raku jest najbardziej, okropn膮 chorob膮, ale rz膮dz膮cy nie chc膮 przeznaczy膰 2 miliard贸w na onkologi臋, albo na popraw臋 leczenia psychiatrycznego dla dzieci i doros艂ych, bo potrzebuj膮 tych pieni臋dzy na kampani臋 prezydenck膮 pod przykrywk膮聽 dotacji na swoj膮 k艂amliw膮 telewizj臋!

Tymczasem szpitale psychiatryczne s膮 wci膮偶 z czas贸w PRL-u, bo s膮 nie dofinansowane i brakuje personelu!

Chorzy „leczeni” s膮 w starych budynkach i le偶膮 na odrapanych 艂贸偶kach i nikt nie pilnuje, 偶e m艂odzi ludzie maj膮 przy sobie ostre narz臋dzia i si臋 tn膮!

A teraz mam apel do rodzic贸w, aby zwracali uwag臋 na zachowanie swoich dzieci, gdy偶 dzieje si臋 tak, 偶e na depresj臋 zapadaj膮 najm艂odsi i to nie zawsze jest z艂e zachowanie nastolatka,a bunt, kt贸ry mo偶e si臋 zmieni膰 w chorob臋 depresyjn膮!

Cd. ni偶ej!

Bolesne rozstanie

Po dawnej s艂awie nie zosta艂o nic. El偶bieta Dmoch na nowych zdj臋ciach nie przypomina zjawiskowej gwiazdy sprzed lat.

Wybra艂a 偶ycie w samotno艣ci

„Ju偶 mi nios膮 sukni臋 z welonem, ju偶 Cyganie czekaj膮 z muzyk膮” 鈥 艣piewa El偶bieta Dmoch w s艂ynnym utworze „Wind膮 do nieba”. Piosenka o wielkim smutku i nieszcz臋艣liwej mi艂o艣ci sta艂a si臋 paradoksalnie hitem ka偶dego wesela. Dmoch nie mog艂a wiedzie膰, 偶e s艂owa tego utworu stan膮 si臋 dla niej prorocze.

Do sieci trafi艂y zdj臋cia paparazzi, na kt贸rych wida膰 El偶biet臋 Dmoch. To pierwsze zdj臋cia, odk膮d pojawi艂a si臋 wiadomo艣膰 o tym, 偶e zdecydowa艂a si臋 na 偶ycie w samotno艣ci. Nic dziwnego, 偶e wywo艂uj膮 sensacj臋. El偶biet臋 Dmoch wielu z nas pami臋ta jako pi臋kn膮 kobiet臋, kt贸ra pi臋艂a si臋 po szczeblach kariery. Ju偶 dawno wybra艂a dla siebie inn膮 drog臋. Z daleka od luksus贸w, s艂awy, medi贸w i zainteresowania dawnych fan贸w.

Dmoch sfotografowano podczas zakup贸w w osiedlowym sklepie spo偶ywczym. Gumowe klapki, przetarte rajstopy, wyci膮gni臋te spodnie i kr贸tki T-shirt, kt贸ry ods艂ania艂 brzuch. Na pierwszy rzut oka wygl膮da na zaniedban膮 kobiet臋, kt贸ra dawno przesta艂a przejmowa膰 si臋 swoim wygl膮dem. Potargane, niechlujnie u艂o偶one w艂osy dope艂niaj膮 obrazek nieszcz臋艣cia. Ale osoby, kt贸re j膮 widzia艂y, zwracaj膮 uwag臋 na zupe艂nie co innego. – Posz艂a do sklepiku mieszcz膮cego si臋 przy jej bloku. Wygl膮da艂a bardzo dobrze. By艂a w czystych ciuchach, a na jej twarzy pojawia艂 si臋 u艣miech. Pani El偶bieta zrobi艂a zakupy i wida膰 by艂o, 偶e polepszy艂o si臋 jej materialnie 鈥 m贸wi w rozmowie z „Super Expressem” jeden z klient贸w sklepu.

Kilkana艣cie lat temu El偶bieta Dmoch przesz艂a za艂amanie nerwowe, wpad艂a w g艂臋bok膮 depresj臋. Przesta艂a pracowa膰, wyst臋powa膰 na scenie, 偶y艂a jedynie z oszcz臋dno艣ci. Maria Szab艂owska, znana dziennikarka telewizyjna i radiowa, m贸wi艂a w wywiadach, 偶e Dmoch przesta艂a p艂aci膰 sk艂adki na ZUS. Nie przyjmowa艂a te偶 pieni臋dzy, kt贸re zbierali dla niej przyjaciele. Mieszka艂a sama w niewielkim mieszkaniu, kt贸re w ko艅cu musia艂a opu艣ci膰 ze wzgl臋du na to, 偶e nie p艂aci艂a czynszu. W 2005 roku jej losem zainteresowali si臋 dziennikarze Uwagi TVN.

Dmoch nie zgodzi艂a si臋 porozmawia膰 wtedy z dziennikarzami Uwagi. Od lat konsekwentnie unika medi贸w. Dziennikarze poinformowali, 偶e mieszka w fatalnych warunkach w male艅kim domu na wsi. Odizolowa艂a si臋 od 艣wiata, nie chce nikogo widywa膰, odmawia pomocy lekarzy i pracownik贸w opieki spo艂ecznej. 鈥 Dziwi si臋, czemu zak艂贸camy jej spok贸j. Pyta, czy zrobi艂a co艣 z艂ego, skoro do niej przychodzimy. Czy mamy jej pomaga膰 na si艂臋, czy zostawi膰 samej sobie, je艣li wybra艂a taki spos贸b 偶ycia? 鈥 m贸wi艂a El偶bieta Klimkowska z Gminnego O艣rodka Pomocy Spo艂ecznej w Tarczynie. Dmoch wielokrotnie oferowano pomoc finansow膮. Ze wszystkich pieni臋dzy rezygnowa艂a. Utrzymuje si臋 tylko i wy艂膮cznie z tantiem wyp艂acanych przez Stowarzyszenie Artyst贸w i Wykonawc贸w Utwor贸w Muzycznych. 鈥 Bardzo skrupulatnie sprawdza, czy s膮 to tantiemy, kt贸re jej si臋 nale偶膮, a nie pomoc, kt贸rej si臋 jej udziela. Dosz艂a do wniosku, 偶e niczego wi臋cej nie chce od 艣wiata i nie chce, by 艣wiat czego艣 od niej chcia艂 鈥 m贸wi艂 z kolei Jacek Skubikowski, prezes Stowarzyszenia.

By艂 koniec lat 60., gdy El偶bieta Dmoch zacz臋艂a wsp贸艂pracowa膰 z Januszem Krukiem. W 1971 roku na rynku muzycznych pojawi艂o si臋 ich wsp贸lnego dziecko 鈥 zesp贸艂 2 plus 1. Kr贸lowali na polskich estradach i to dos艂ownie. El偶bieta mia艂a wtedy 17 lat, Janusz 22. Oboje byli po przej艣ciach. Ich duet podbi艂 serce Polak贸w w zawrotnym tempie. Przeboje, koncerty, wielka s艂awa. 鈥 Sami ledwo to wytrzymywali艣my, a ona robi艂a dwa razy wi臋cej 鈥 wspomina Cezary Szl臋zak, by艂y wsp贸艂pracownik Dmoch, przyjaciel artystki w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim”. 鈥 W Niemczech mieli艣my w艂asne p贸艂ki w sklepach muzycznych. W Japonii byli艣my na listach przeboj贸w. Zagraniczni menad偶erowie dobijali si臋 bez przerwy. Jak jej zrobili sesj臋 zdj臋ciow膮, to na sze艣膰set fotografii 鈥 dodaje. Wspomina, 偶e 2 plus 1 mieli ju偶 zam贸wiony koncert w Iraku, ale wojna przekre艣li艂a wyst臋p artyst贸w.

To ona za艣piewa艂a „Wind膮 do nieba”, „Cho膰 pomaluj m贸j 艣wiat” czy „Czerwone s艂oneczko”. W 1974 roku El偶bieta otrzyma艂a tytu艂 Miss Obiektywu. Drugi raz ten tytu艂 przyznano jej w 1976 roku na Festiwalu w Opolu. By艂a zjawiskowa, hipnotyzuj膮ca, naturalnie pi臋kna i ludzie to doceniali. W 1979 roku Dmoch otrzyma艂a jedno z najbardziej wyj膮tkowych odznacze艅 鈥 Srebrny Krzy偶 Zas艂ug. By艂a na szczycie. Sta艂a si臋 legend膮 PRL-u. M贸wi艂o si臋, 偶e ona i Janusz Kruk tworz膮 najpi臋kniejsz膮 par臋 w艣r贸d polskich artyst贸w. Pobrali si臋 jeszcze w 1973 roku. On mia艂 ju偶 wcze艣niej 偶on臋 i dziecko. Dla El偶biety postanowi艂 zostawi膰 rodzin臋. Ale ich szcz臋艣cie nie trwa艂o d艂ugo.

 

Jak wspomina Szab艂owska w jednym z wywiad贸w: „Janusz by艂 rozrywkowym facetem. Drzwi si臋 nie zamyka艂y, przyjaciele do nich lgn臋li”. Kruk w ko艅cu postanowi艂 opu艣ci膰 piosenkark臋 dla innej kobiety. To by艂a druga po艂owa lat 80. Rozwiedli si臋 dok艂adnie w 1989 roku. Podobno pozostali w przyjacielskich stosunkach, ale w mediach kr膮偶y艂y liczne plotki o kolejnych romansach Kruka. El偶bieta wierzy艂a jednak, 偶e kiedy艣 do siebie wr贸c膮. Janusz by艂 jej najwi臋ksz膮 mi艂o艣ci膮. W 1992 roku m臋偶czyzna zmar艂 na zawa艂 serca. Wtedy wokalistka prze偶y艂a za艂amanie nerwowe i wycofa艂a si臋 z 偶ycia publicznego. Zaszy艂a si臋 na wsi i rzadko dopuszcza艂a do siebie ludzi. Wr贸ci艂a na scen臋 tylko raz 鈥 w 1998 roku. Publiczno艣膰 przyj臋艂a j膮 owacjami na stoj膮co. – Ela by艂a tak zachwycona, 偶e byli艣my pewni, i偶 j膮 odzyskali艣my. Niestety, choroba zn贸w da艂a o sobie zna膰 鈥 m贸wi艂a Szab艂owska w rozmowie z „Na 偶ywo”.

https://gwiazdy.wp.pl/po-dawnej-slawie-nie-zostalo-nic-elzbieta-dmoch-na-nowych-zdjeciach-nie-przypomina-zjawiskowej-gwiazdy-sprzed-lat-6299155448477313g/3

 

Nie przypomina dawnej siebie