Archiwa tagu: rozdanie

Rozdrapane rany zawsze krwawi膰 b臋d膮

Zbli偶a si臋 szybkimi godzinami Gala rozdania Oscar贸w 2014. Ca艂y 艣wiat wstrzymuje oddech, kto Oscara otrzyma i czy filmy nominowane zostan膮 nagrodzone. To wielkie 艣wi臋to ameryka艅skiej kinematografii i ja nie ukrywam, bo czekam na 2 tytu艂y, a mianowicie bardzo b臋d臋 zainteresowana filmami:聽

„Tajemnica Filomeny” i „Sierpie艅 w hrabstwie Osage”聽, a z pewno艣ci膮 b臋d膮 jeszcze inne.

Jaki艣 krytyk filmowy, prosz臋 wybaczy膰, 偶e nie podam nazwiska, bo jest mi On nie znany i nie zapami臋ta艂am, powiedzia艂, 偶e Amerykanie kochaj膮 w swoich filmach wraca膰 do przesz艂o艣ci. Przesz艂o艣ci, kt贸ra jest w nich wci膮偶 偶ywa i cz臋sto si臋 wstydz膮 tego, 偶e pewne sprawy wydarzy艂y si臋 w ich historii i po prostu rozdrapuj膮 rany i dlatego kanwa film贸w ma sprawi膰, 偶e si臋 w ten spos贸b rozgrzesz膮. Pewnie chodzi o niewolnictwo, ale nie tylko. Maj膮, jak ka偶dy nar贸d sporo za pazurami i wci膮偶 si臋 zmagaj膮, aby wywali膰 niechlubne czasy z pami臋ci.

I tu ja si臋 lekko zdziwi艂am, gdy偶 ja my艣la艂am, 偶e Ameryka, to kraj, kt贸ry pozamyka艂 tamte karty i pnie do przodu, jako wielki i niezale偶ny kraj, a jednak nie i s艂uchaj膮c tej recenzji poskoczy艂am na fotelu z krzykiem, klaszcz膮c w d艂onie 聽– to tak jak my, to tak jak my!

Gdy偶 ja my艣la艂am, 偶e faktycznie tylko my 鈥 Polacy mamy alergi臋 na s艂owo w j臋zyku niemieckim o brzmieniu 鈥瀝aus鈥, kt贸re pad艂o z ust pewnego celnika i zosta艂o skierowane do nawalonego pos艂a PO, Protasiuka, kt贸ry nad膮艂 si臋 jak balon i wykrzycza艂 do tego niemieckiego urz臋dnika, 偶e Auschwitz, Hitler, SS i tak dalej! Okaza艂 si臋 politykiem ciamciaramcia, kt贸ry to nie wie, 偶e z s艂u偶bami wszelakimi nie powinno si臋 wdawa膰 w dyskusj臋 i trzeba 聽zasznurowa膰 sobie bu藕k臋 oraz nie macha膰 szabelk膮 od razu. Czasami lepiej zamkn膮膰 k艂apaczk臋, tym bardziej, 偶e czu膰 z niej opary dobrego wina.

Czy warto na ka偶dym kroku czu膰 si臋 ura偶onym i wsz臋dzie dostrzega膰 podst臋p i prowokacj臋 鈥 chyba nie. Ta u艂a艅ska fantazja kosztuje pos艂a karier臋 polityczn膮, tak skrz臋tnie budowan膮 przez 20 lat, a tu jaki艣 m艂okos o艣mieli艂 si臋 przy dziecku po niemiecku. Nie op艂aci艂o si臋, prawda panie po艣le? Tak si臋 po艣lizgn膮膰 na niemieckim, mo偶e troch臋 wnerwionym celniku.

No wi臋c, tak sobie my艣l臋, 偶e ka偶dy cz艂owiek na Ziemi ma sk艂onno艣ci do rozdrapywania ran 鈥 ja te偶! Czasami mnie taka z艂o艣膰 nachodzi i taka melancholia i pytam siebie 鈥 com ja takiego uczyni艂a, albo nie uczyni艂a, 偶e spotka艂o mnie to, co mnie spotka艂o? Napada mnie taka chwila, 偶e sobie nie zas艂u偶y艂am, 偶e mam zniszczone 偶ycie i aby nie to wszystko, mo偶e moje 聽偶ycie inaczej by si臋 potoczy艂o. Mo偶e by mnie tak nie zamkn臋艂o w 艣rodku i na innych. Mo偶e bym si臋 cz臋艣ciej u艣miecha艂a, a tak chyba odgrodzi艂am si臋? 鈥 tak sobie my艣l臋 czasami, a zaraz 艂api臋 si臋 za g艂ow臋, 偶e nie mog臋 narzeka膰, bo mam wszystko, czego mi do 偶ycia potrzeba i grzesz臋 takim rozdrapywaniem, bo trzeba naprz贸d i艣膰, a nie si臋 cofa膰. Trzeba budowa膰 szcz臋艣liwe lata, jakie mi jeszcze zosta艂y i nimi si臋 cieszy膰, a nie si臋ga膰 do czasu, kiedy mi by艂o 藕le. Oj g艂upa jestem jak but, 偶e dopuszczam do swojej g艂owy tak pesymistyczne my艣li i nie zdo艂a艂am si臋 do tej pory, upora膰 z demonami. Ale id臋 do przodu i jest coraz lepiej.