Archiwa tagu: rozmowa

Ja babcia i moje wnuki!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: 2 osoby, u艣miechni臋ci ludzie

Mia艂am z M臋偶em dzisiaj go艣ci, czyli moj膮 m艂odsz膮 C贸rk臋 z rodzin膮.

Wiedzia艂am, 偶e przyjad膮 do艣膰 wcze艣nie, a wi臋c wsta艂am szybciej ni偶 zwykle i wpad艂am do kuchni, bo chcia艂am ich ugo艣ci膰 po cmentarzu ciep艂ym obiadem.

My艣l臋, 偶e im smakowa艂, bo bardzo si臋 stara艂am, by po w臋dr贸wce po alejkach si臋 rozgrzali gor膮cym roso艂em i do tego skomponowa艂am drugie danie.

Kiedy o 11 poszli na cmentarz, wstawi艂am ziemniaki i podgrza艂am kark贸wk臋 w sosie i zrobi艂am wydaje mi si臋 pyszn膮 sur贸wk臋 z kiszonej kapusty z cebul膮 i jab艂kiem.

Potem przysz艂a moja Starsza z moj膮 Wnusi膮 i na stole pojawi艂a si臋 kawa z mlekiem i ciasto.

Gadali艣my, du偶o gadali艣my na przer贸偶ne tematy i by艂o strasznie mi艂o, bo doszed艂 po jakim艣 czasie m贸j drugi Zi臋膰.

Opu艣ci艂am towarzystwo w pewnym momencie i posz艂am do drugiego pokoju, w kt贸rym zgromadzi艂y si臋 nasze Wnuki.

Przysiad艂am i zacz臋艂am ich s艂ucha膰!

Okaza艂o si臋, 偶e dzieci graj膮 ju偶 w zupe艂nie innej lidze, bo to, co opowiada艂y, to dla mnie ju偶 jest kosmos nie do osi膮gni臋cia.

Niestety, ale siedz膮 w smartfonach i s艂uchaj膮 na nich swoj膮 ulubion膮 muzyk臋.

Kompletnie nie wiem czego s艂uchaj膮, bo si臋 zwyczajnie na tej muzyce ju偶 nie znam.

S艂uchaj膮 na YT muzyki m艂odych, japo艅skich wykonawc贸w i reszty nie potrafi臋 zdefiniowa膰.

S艂ysza艂am tylko – babciu pos艂uchaj tego, a druga Wnusia prze艣ciga艂a si臋, by mi zaprezentowa膰 jej idolk臋 muzyczn膮.

Kurcze nawijaj膮 po angielsku i maj膮 teksty w g艂owie, a ja nagle zorientowa艂am si臋, 偶e jestem naprawd臋 stara.

Jedno mnie ucieszy艂o, bo nie gustuj膮 w rapie.

Kocham je nad 偶ycie, ale kiedy by艂y ma艂e, to mia艂am wi臋cej do powiedzenia, a teraz zupe艂nie nie kumam ich j臋zyka, cho膰 udaj臋, 偶e si臋 znam!

Oto ro艣nie zupe艂nie inne pokolenie, kt贸re pos艂uguje si臋 j臋zykiem ju偶 dla mnie niezrozumia艂ym.

Moje Wnuki i chyba wszystkie wsp贸艂czesne dzieci 艣wietnie maj膮 opanowane komputery, laptopy i telefony.

Graj膮 w gry, kt贸re dla mnie s膮 czarn膮 magi膮, a one na pstryk opanowa艂y swoje telefony, co troch臋 przera偶a, ale tu mam zaufanie do ich rodzic贸w, 偶e kontroluj膮 swoje dzieci w sieci.

Okropnie mnie zadowoli艂o, 偶e najstarsza, moja Wnuczka do mnie m贸wi – babciu ja nie ogl膮dam wcale telewizji, bo wol臋 wieczorem poczyta膰 ksi膮偶k臋 i jestem ju偶 z niej dumna!

Prosz臋 przeczyta膰 jeszcze poni偶szy tekst m贸wi膮cy o tym jaka jest ta staro艣膰 w Polsce!

Jacek Wrzesinski

Poruszaj膮ca historia(zas艂yszane)
Sta艂em w kolejce do kasy, przede mn膮 sta艂a taka ma艂a starowinka. Trz臋s艂y jej si臋 r臋ce, mia艂a kompletnie zagubiony wzrok, mocno聽tuli艂a do piersi malutk膮 portmonetk臋 鈥 tak膮 zrobion膮 na szyde艂ku 鈥 widzieli艣cie mo偶e kiedy艣 takie portmonetki? Ja widzia艂em u swojej prababci鈥 I zabrak艂o jej 4 z艂, 偶eby zap艂aci膰 za zakupy, a w koszyku mia艂a chleb, mleko, jak膮艣 kasz臋 i maciupe艅ki kawa艂eczek pasztetowej. A kasjer by艂 bardzo niemi艂y i rozmawia艂 z ni膮 po chamsku. Staruszka sta艂a taka przybita, ze 艂zami w oczach, no i nie wytrzyma艂em, da艂em kasjerowi te 4 z艂ote i zwr贸ci艂em mu uwag臋, 偶e nie wolno tak 藕le traktowa膰 偶adnego cz艂owieka.
Ale serce ma艂o mi nie wyskoczy艂o z piersi i nagle wzi膮艂em staruszk臋 za r臋k臋 i poszed艂em z ni膮 z powrotem do sklepu. Babulinka sz艂a pokornie ze mn膮, a ja wk艂ada艂em do koszyka produkty dla niej, te co my艣la艂em, 偶e b臋d膮 najbardziej potrzebne: mi臋so, porcje roso艂owe, jajka, kasze r贸偶ne, a ona sz艂a obok i wszyscy si臋 na nas patrzyli. Doszli艣my do owoc贸w i zapyta艂em j膮, jakie lubi, a staruszka patrzy艂a na mnie w milczeniu wielkimi oczami i mruga艂a. Wzi膮艂em wszystkiego po trochu, mam nadziej臋, 偶e starczy jej na d艂ugo.
Wr贸cili艣my do kasy, ludzie si臋 rozst膮pili, pu艣cili nas bez kolejki. No i przy kasie zrozumia艂em, 偶e nie mam przy sobie do艣膰 pieni臋dzy, by zap艂aci膰 za jej zakupy i za swoje, wi臋c sw贸j koszyk zostawi艂em, zap艂aci艂em za zakupy babulinki, ca艂y czas trzymaj膮c j膮 za r臋k臋. Wyszli艣my na zewn膮trz. Spojrza艂em staruszce w twarz i zobaczy艂em 艂zy na policzku鈥 Zapyta艂em, dok膮d ja zawie藕膰, zaprosi艂em do samochodu, a ona zaproponowa艂a, ze w domu pocz臋stuje mnie herbat膮. Zanios艂em jej zakupy. Staruszka posz艂a do kuchni robi膰 herbat臋, a ja rozgl膮da艂em si臋 po bardzo ubogim, ale czystym i przytulnym wn臋trzu. A kiedy postawi艂a na stole dwie obt艂uczone fili偶anki i talerzyk, na kt贸rym le偶a艂y dwa piero偶ki z cebul膮 – to nagle dotar艂o do mnie jak 偶yj膮 nasi staruszkowie鈥 Wyszed艂em od niej, wsiad艂em do samochodu i wtedy ju偶 nie wytrzyma艂em. P艂aka艂em chyba z kwadrans鈥

– Po Pierwsze Cz艂owiek !
Szanuj starsze osoby aby im 偶y艂o si臋 godnie bo ju偶 nie domagaj膮 i s膮 schorowane…a kiedy艣 i Ty b臋dziesz wiekowy…馃

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Obraz mo偶e zawiera膰: ludzie stoj膮, kwiat, ro艣lina, drzewo, na zewn膮trz i przyroda

Wrzask kontra spok贸j!

Kto jest w moim wieku, a wi臋c lekko po 60-tce, to pami臋ta program Ireny Dziedzic pod nazw膮 „Tele – cho” emitowany w czasach PRL-u.

By艂 to pierwszy program z kategorii tzw. talk show i by艂 nadawany od 1956 roku – do 1981.

Zapraszani byli do tego programu najwa偶niejsci ludzie w Polsce i takich rozm贸w przez 25 lat odby艂o si臋 ponad 12 tysi臋cy.

By艂am nastolatk膮, ale pami臋tam, 偶e czeka艂am na te rozmowy i mo偶e nie rozumia艂am zbyt wiele, to jednak ten program wbi艂 mi si臋 w pami臋膰.

Ogl膮daj膮c ten program mia艂am wra偶enie, 偶e dotykam wielkiego, cywilizowanego 艣wiata, bo nawet patrz膮c na przepi臋kn膮 kobiet臋 z klas膮, jak膮 by艂a Irena Dziedzic, kt贸ra w prowincjonalnej Polsce b艂yszcza艂a.

Brakuje mi obecnie takich program贸w, w kt贸rych ludzie m膮drzy siadaj膮 i prowadz膮 dysputy.

Ceni臋 sobie „Drugie 艣niadanie mistrz贸w”, gdzie zaproszeni go艣cie rozmawiaj膮 ze sob膮 na r贸偶ne tematy, tak na spokojnie i z wielk膮 kultur膮.

Zdarzaj膮 si臋 pere艂ki i tak膮 pere艂k膮 by艂a dzi艣 rozmowa w programie „Fakty po faktach”, do kt贸rego zosta艂a zaproszona Pani Wanda Traczyk – Stawska.

Walczy艂a w Powstaniu, a swoje 偶ycie po艣wi臋ci艂a nauczaniu w szko艂ach i dzi艣 w艂a艣nie o tym zawodzie m贸wi艂a.

S艂ucha艂am J膮 z wielk膮 uwag膮, bo ka偶de wypowiedziane przez Ni膮 s艂owo, to skarb.

Uwa偶am, 偶e to s膮 ostatni ludzie, o wielkiej kulturze, kt贸rzy swoj膮 m膮dro艣膰 czerpali z do艣wiadczenia 偶yciowego i potrafili to przku膰 na wielk膮 warto艣膰 w debacie.

To w艂a艣nie jej nie wpu艣cili pisowcy do Sejmu, kiedy chcia艂a wesprze膰 protest niepe艂nosprawnych!

Powiedzia艂a dzi艣 takie s艂owa, kt贸re dotycz膮 tych, kt贸rzy na g臋bach nosz膮 partiotyzm, a w rzeczywisto艣ci s膮 k艂amcami i lud藕mi z kompleksami.

Czytamy:

„Patriotyzm nie polega na tym, 偶e si臋 krzyczy o ojczy藕nie, o Bogu, o honorze, tylko na post臋powaniu, kt贸re polega na tym, 偶e ma si臋 pomaga膰 s艂abszym”.

Zobacz rozmow臋 z Wand膮 Traczyk-Stawsk膮 w聽Fakty po Faktach聽>> >>

Tak w艂a艣nie drze si臋 Adrian, bo nie prezydent i m贸j kolega tak go okre艣li艂 i z tym si臋 zgadzam w zupe艂no艣ci.

Nie mog臋 s艂ucha膰 tego cz艂owieka, a wi臋c przeskakuj臋 na inny kana艂, bo razi mnie ten styl uprawiania polityki, jego buta i g艂upota! Zero klasy!

„Chcia艂bym ja ten Dzie艅 艢wi膮teczny sp臋dzi膰 mi艂o i w spokojnej ciep艂ej atmosferze, ale niechc膮cy w艂膮czy艂em telewizor na nie ten kana艂 a tam… :szok:
Stoi przed mikrofonem (kt贸ry chyba nie wie do czego s艂u偶y) – ta namiastka prezydenta i:
WRZESZCZY NA CA艁膭 WARSZAW臉…:boisie:
Dlaczego kto艣 mu nie wyt艂umaczy do czego s艂u偶y mikrofon i czym jest wzmacniacz elektroniczny??聽:bezradny:
Obrazek
I tak sobie my艣l臋 –聽czy aby on nie robi przedstawienia dla przyg艂uchych??聽:wariat:
Tak wrzeszcze膰 bez 偶adnego powodu, to jest objaw choroby, tak s膮dz臋, mog臋 si臋 myli膰, ale wtedy niech kto艣 mi wyt艂umaczy dlaczego krzyczy jakby go szatan op臋ta艂?聽:szok:
Przeczyta艂em gdzie艣 w m膮drych rozprawach naukowc贸w – 偶e krzyk jest oznak膮 s艂abo艣ci.聽:okok:
Mam taka koncepcj臋 偶e w ten spos贸b dodaje sobie wa偶no艣ci – bo przecie偶 do tatusia, czy do Agaty to raczej nie m贸g艂.聽:stop:
A ju偶 do Prezesa Wszystkich Prezes贸w – to nie daj Bo偶e..聽:naplacz:
Mo偶e najzwyczajniej w 艣wiecie pod艣wiadomie (lub nie) zdaje sobie spraw臋 偶e ten urz膮d go przer贸s艂, 偶e nie potrafi sobie z nim poradzi膰.聽:bezradny:
Dlaczego dziecko krzyczy i tupie n贸偶kami? Bo chce by膰 zauwa偶one. Jego chyba bardzo boli – 偶e zauwa偶aj膮 go tylko PiS-iory a w Europie i na 艢wiecie jest nikim – st膮d te krzyki

Pami臋tam ze szko艂y 偶e byli nauczyciele kt贸rzy si臋 darli, wrzeszczeli i nieomal偶e tupali nogami, a i tak 偶e艣my ich olewali. Ale byli i inni – nie podnosili g艂osu, nie robili spektaklu, nie grozili i nie histeryzowali, a i tak na ich lekcjach ka偶dy s艂ucha艂, uwa偶a艂 i nawet nie pisn膮艂.聽:dziadek:
TO SI臉 NAZYWA … AUTORYTET!!

Macie jak膮艣 swoj膮 koncepcj臋 – DLACZEGO TEN FACET TAK WRZESZCZY??”.:wariat:

Tyle w temacie!!!

 

M贸j motywator na ka偶dy dzie艅 brzmi! – „Je艣li pad艂a艣, to si臋 podnie艣. Popraw koron臋 i zasuwaj”

Mniej wi臋cej tak to by艂o i jest!

Czysta matematyka:

12 x 30=360

W listopadzie min膮艂 rok od diagnozy, z kt贸rej si臋 dowiedzia艂am, 偶e Mama jest chora na raka!

360 razy w tym czasie wspi臋艂am si臋 po schodach – na trzecie pi臋tro, aby dotrze膰 do chorej Mamy.

Codziennie pokonuj臋 90 schod贸w dla mnie za wysokich i nie boj臋 si臋 opieki nad Mam膮, bo sobie z tym jako艣 radz臋, ale boj臋 si臋 tych, cholernych schod贸w.

Nie mam poj臋cia kiedy min臋艂o te 360 ich pokonywania, bo kiedy si臋 ju偶 wskrabi臋, to zapominam, 偶e je pokona艂am i ciesz臋 si臋, 偶e serce nie odm贸wi艂o mi kolejny raz!

Kiedy Mama zachorowa艂a, to ca艂a Rodzina by艂a wystraszona i nie wiedzia艂a jak si臋 w tym wszystkim zachowa膰.

To naturalna reakcja, kt贸ra dotyka ka偶dego – kto znajdzie si臋 w tak przykrej sytuacji.

Jednak z czasem osfajamy si臋 z diagnoz膮 i wypracowujemy w sobie bod藕ce obronne i stajemy si臋 mocniejsi oraz uodparniamy si臋, gdy偶 musimy by膰 silni!

Towarzyszymy choremu w codziennej walce o jeszcze jeden dzie艅 i cieszymy si臋, 偶e jeste艣my pomocni i potrzebni.

Opieka nad takim chorym wyssysa z nas energi臋, bo prze偶ywamy z chorym jego bole艣ci i walk臋 o to, aby tak nie bola艂o.

Je艣li nie wiecie jak si臋 zachowa膰 w stosunku do chorego, to na blogu wklejam ma艂y poradnik. Mo偶e si臋 komu艣 przyda, bo ja wiem o tym, 偶e w tej chorobie trzeba zachowa膰 si臋 przyzwoicie.

Mam sw贸j ulubiony motywator na ka偶dy dzie艅, a brzmi on tak: „Je艣li pad艂a艣, to si臋 podnie艣. Popraw koron臋 i zasuwaj”.

Choroby nowotworowe coraz cz臋艣ciej dotykaj膮 naszych bliskich oraz osoby z naszego otoczenia. Mimo to, wci膮偶 rozmawia si臋 o nich ma艂o 鈥 najcz臋艣ciej szeptem lub ze wstydem. Tematyka raka wprowadza rozm贸wc臋 w zak艂opotanie, stanowi tabu, jest czym艣, co 艂atwiej przemilcze膰. Warto to zmieni膰! Czy kto艣 z Twoich bliskich choruje na nowotw贸r? Chcia艂by艣 wiedzie膰, jak m膮drze towarzyszy膰 mu w chorobie i jak spr贸bowa膰 pom贸c? Oto kilka praktycznych wskaz贸wek jak rozmawia膰 z chorym na raka.

Jak rozmawia膰 z chorym na raka?

鈥 b膮d藕. Diagnoza choroby nowotworowej to bardzo trudny czas dla bliskiej Ci osoby. Wa偶ne zatem, by nie zostawia膰 jej z tym samej. B膮d藕 przy niej, cho膰by tylko milcz膮c

. 鈥 pytaj. Zastanawiasz si臋, jak mo偶esz pom贸c osobie chorej? Zapytaj j膮 o to. Ona przecie偶 najlepiej wie, czego potrzebuje. Jak zapyta膰? Najlepiej wprost: 鈥濲ak mog臋 Ci pom贸c?鈥, 鈥濩o mog臋 dla Ciebie zrobi膰?鈥.

鈥 oferuj pomoc. By膰 mo偶e osoba chora nie chce nikogo obci膮偶a膰 sob膮, mimo 偶e potrzebuje pomocy. Je艣li masz ochot臋 by膰 z ni膮, nie czekaj, a偶 sama Ci臋 o to poprosi (proszenie dla os贸b choruj膮cych cz臋sto jest trudne). Przejmij inicjatyw臋, dzwo艅, oferuj swoj膮 pomoc, gotowo艣膰 i wsparcie na r贸偶nych p艂aszczyznach.

鈥 b膮d藕 szczery/a. Nie udawaj, 偶e Ci 艂atwo, je艣li tak nie jest. Nie m贸w choremu, 偶e 鈥瀢iesz co czuje鈥 i 偶e 鈥瀊臋dzie dobrze鈥, bo nie wiesz, jak b臋dzie. Zawsze m贸w prawd臋 i s艂uchaj z uwag膮. Spokojna i empatyczna rozmowa dzia艂a uspokajaj膮co. Istotne jest pozwolenie choruj膮cemu na wyrzucenie z siebie tego, co czuje i my艣li.

鈥 m贸w, co czujesz. Nie udawaj, 偶e z 艂atwo艣ci膮 przychodzi Ci rozmawianie na dany temat, je艣li tak nie jest. M贸w o swoich l臋kach, obawach, odczuciach. Mo偶e si臋 oka偶e, 偶e osoba chora oczekuje w艂a艣nie takiej szczero艣ci, a nie kolejnego 鈥瀊ohatera鈥 u swojego boku. 鈥 pozw贸l sobie i choremu na wyra偶anie emocji. To wa偶ne dla os贸b choruj膮cych, by m贸c wyrzuci膰 z siebie m臋cz膮ce i z艂e emocje. Ju偶 sama sytuacja choroby potrafi by膰 bardzo trudna, nie obci膮偶ajmy si臋 dodatkowo kumulowaniem negatywnych emocji.

鈥 daj sobie czas na odnalezienie si臋 w nowej sytuacji i przyzwolenie na to, 偶e nie wiesz, co dok艂adnie robi膰. Najwa偶niejsza w tej sytuacji jest Twoja gotowo艣膰. Spr贸buj otworzy膰 si臋 na swojego przyjaciela, bardzo mo偶liwe, 偶e sam b臋dzie chcia艂 Ci臋 poprowadzi膰 przez najlepsz膮 drog臋 towarzyszenia mu.

Czego nie nale偶y robi膰 podczas opieki/rozmowy z osob膮 chor膮 na raka?

鈥 nie wyr臋czaj chorego, nie zabieraj mu jego autonomii. Mimo, 偶e choroba mo偶e ogranicza膰 sprawno艣膰, pozw贸l Twojemu bliskiemu na niezale偶no艣膰. Chory oczekuje normalno艣ci. W jego 偶yciu i tak wystarczaj膮co du偶o ju偶 si臋 zmieni艂o.

鈥 nie dawaj rad i nie pouczaj. Nie wiesz, co jest dobre dla Twojego przyjaciela i nie jeste艣 na jego miejscu. 鈥 nie m贸w, 偶e 鈥瀢szystko b臋dzie dobrze鈥. To oczywi艣cie naturalne, 偶e chcesz, aby tak by艂o. Nie mo偶esz jednak mie膰 pewno艣ci, 偶e tak b臋dzie, a nie nale偶y k艂ama膰.

鈥 nie lekcewa偶 choroby. Chorzy nie lubi膮 komentarzy 鈥瀗ie wygl膮dasz na chorego鈥, mog膮 to odebra膰, jako kwestionowanie ich choroby.

鈥 nigdy nie lituj si臋 nad chorym. Wi臋kszo艣膰 pacjent贸w jest na to bardzo wyczulona.

鈥 nie udawaj, 偶e wszystko jest w porz膮dku. Bo nie jest. M贸w o swoich uczuciach i o tym, co jest dla Ciebie ci臋偶kie. Nie traktuj z艂o艣ci chorego osobi艣cie. Ma prawo do wykrzyczenia swojego b贸lu i smutku. Pozw贸l mu na to. Choroba jest bardzo trudnym momentem, cz臋sto zatem towarzyszy jej agresja, bezsilno艣膰 i z艂e emocje. Pami臋taj, 偶e najwa偶niejsza w byciu z osob膮 chor膮 na raka jest szczero艣膰. Jej brak bardzo 艂atwo wyczu膰. Udaj膮c, graj膮c i nie m贸wi膮c prawdy oraz tego, co faktycznie czujesz 鈥 tworzysz barier臋 mi臋dzy Tob膮 a chorym. To powoduje narastanie poczucia osamotnienia, frustracji, zagro偶enia i smutku.

zobacz wi臋cej na:聽https://www.zwrotnikraka.pl/jak-rozmawiac-z-chorym-na-raka/聽|

艢wi臋ta i Wnuki :)

Dzi艣 przyjecha艂y moje Wnuki i stwierdzi艂am, 偶e przez trzy miesi膮ce, od ostatniego spotkania bardzo doros艂y.

Miesi膮c u dzieci, to bardzo du偶o, a co dopiero je艣li nie widzi si臋 Ich trzy miesi膮ce.

Po wypakowaniu z plecak贸w wszystkich skarb贸w wielkanocnych, robionych w szkole i przedszkolu – przyszed艂 czas na rozmow臋.

Rodzice poszli do sklepu, a ja jako babcia by艂am ciekawa, co tam u nich dzia艂o si臋 przez ten czas.

Dowiedzia艂am si臋, 偶e w szkole i przedszkolu wszystko dobrze i wiele innych cennych dla mnie wiadomo艣ci.

Potem Wnusia z plecaka wydoby艂a do艣膰 grub膮 ksi膮偶k臋. Usiad艂a na dywanie i zacz臋艂a j膮 czyta膰.

Ucieszy艂am si臋 bardzo, 偶e lubi czyta膰 i spostrzeg艂am, 偶e do ko艅ca ksi膮偶ki zosta艂o jej kilka stron.

Us艂ysza艂am, 偶e ta ksi膮偶ka Wnusi臋 tak poch艂on臋艂a, 偶e wieczorem nie mog艂a si臋 od niej oderwa膰!

Bardzo dobra wiadomo艣膰 dla mnie, 偶e woli czyta膰 ksi膮偶ki od jakiego艣 tam siedzenia przy komputerze, czy z telefonem.

W telewizji by艂a w艂膮czona muzyka z dawnymi przebojami i na jednym z teledysk贸w pokazana by艂a ca艂uj膮ca si臋 para.

M贸j 6 letni Wnusi zakrzykn膮艂, 偶e to jest para zakochana.

Posz艂am za ciosem i pytam jak si臋 czuje zakochany cz艂owiek i us艂ysza艂am, 偶e mocno bije mu serce, nie mo偶e spa膰, jest nerwowy, nikogo nie s艂ucha i w og贸le to chory cz艂owiek!

M贸j Wnusiu zakomunikowa艂 mi, 偶e jednemu cz艂owiekowi na 艣wiecie nie wolno si臋 zakocha膰.

Spyta艂am o kim m贸wi!

Ksi膮dz nie mo偶e si臋 nigdy zakocha膰 – us艂ysza艂am.

No i gadaj z nimi!

Zaczyna si臋 czas trudnych pyta艅

Weekend i 艣wi臋to, a wi臋c spotkanie z C贸rk膮 i jej Rodzin膮 i nagle mnie ol艣ni艂o w sprawie ma艂ych „cz艂owiek贸w”, czyli moich wnucz膮t.

Nie da si臋 ju偶 ich oszuka膰 i nie da si臋 im wcisn膮膰 偶adnego kitu, bo dzieci s膮 wspania艂ymi obserwatorami i nawet kiedy my艣limy, 偶e nie s艂uchaj膮 rozm贸w doros艂ych, to s艂uchaj膮, cho膰by doro艣li kamuflowali si臋 nie wiem jak.

Nawet kiedy siedz膮 w innym pokoju, a doro艣li w innym, to s艂ysz膮 o czym doro艣li rozprawiaj膮, a wi臋c uwa偶ajcie doro艣li, bo ma艂e „licho” nie 艣pi ha ha.

Przekona艂am si臋 o tym nie jeden raz podczas odwiedzin, a dzi艣 nagle m贸j wnuk zada艂 mi pytanie za 100 punkt贸w, 偶e dlaczego Babciu nie by艂a艣 dzisiaj w ko艣ciele?

Zd臋bia艂am, bo nagle zacz膮艂 si臋 czas zadawania trudnych pyta艅.

Nie chodz臋 do ko艣cio艂a to fakt, gdy偶 ksi膮dz nie jest dla mnie autorytetem, ale za to ceni臋 pi臋kne, polskie ko艣cio艂y. Do Boga mi daleko, poniewa偶 jest taka piosenka i tu zacytuj臋:

Powiedz, powiedz – jak to jest,
呕e na 艣wiecie tym.
Jest tak du偶o 艂ez
Co dzie艅 wielki deszcz.
Pada wok贸艂 nas.
Powiedz – jak to jest?
呕e 艣wiat p艂acze ca艂y czas?
呕e 艣wiat p艂acze ca艂y czas …

Ref:

艢wiat nie wierzy 艂zom.
Szkoda naszych 艂ez.
艢wiat nie wierzy 艂zom.
Bo za du偶o jest …
Na tym 艣wiecie 艂ez.

聽Moje wnuki chodz膮, co niedziela ze swoimi rodzicami do „ko艣ci贸艂ka” i nie mnie si臋 wtr膮ca膰 w wychowanie moich wnuk贸w, bo uznaj臋 pe艂n膮 dowolno艣膰 w 偶yciu i szanuj臋 okropnie cudze wybory. Niechaj ka偶dy 偶yje wed艂ug w艂asnych zasad i tak te偶 wychowuje swoje potomstwo, ale wiecie co?

Spyta艂am, czy obchodz膮 to dziwne 聽dla mnie 艣wi臋to – 聽halloween, a moje wnuki, 偶e absolutnie, 偶e nie i tu mi ul偶y艂o, bo jako Babcia nie cierpi臋 przenoszenia na polski grunt jaki艣 鈥歾agramanicznych” zwyczaj贸w i tu by艂am dumna ze swoich, rozumnych wnuk贸w.

Zbli偶a si臋 czas zadawania trudnych pyta艅 i zdaj臋 sobie z tego spraw臋, a wi臋c trzeba si臋 przygotowa膰 na m膮dre odpowiedzi, aby Babci w jakie艣 kwestii 聽nie za偶y艂y. Oczywi艣cie musz臋 by膰 wiarygodna w dyskusji z tymi m膮drymi obserwatorami, bo przed dzie膰mi he he nic si臋 nie ukryje.

My doro艣li powinni艣my dzieci traktowa膰 jak pe艂noprawnych obywateli i dawa膰 im przyk艂ad w rozmowie i post臋powaniu. Nie mo偶emy ich zbywa膰 i ok艂amywa膰, gdy偶 dzieci s膮 nadzwyczaj szczere, a ka偶de nasze k艂amstewko zostanie zdemaskowane.

Z dorastaj膮cymi wnukami musimy rozmawia膰 szczerze i je艣li Babcia nie wierzy w Boga, a One wierz膮, to trzeba im przedstawi膰 sw贸j punkt widzenia, aby wyj艣膰 z tego z twarz膮.

Opracowuj臋 strategi臋 w swojej g艂owie, aby im kiedy艣 wyt艂umaczy膰, dlaczego my艣l臋 inaczej ni偶 moje ma艂e „ludziki.” Chc臋 by膰 wiarygodna, bo pragn臋 by膰 z nimi szczera.

Wpad艂am w konsternacj臋, bo ten ma艂y cz艂owiek zada艂 mi pytanie i oczekiwa艂 odpowiedzi na miar臋 swojego dzieci臋cego rozumu.

Odpowiedzia艂am, 偶e nie by艂am w ko艣ciele, poniewa偶 gotowa艂am dla niego i siostry obiadek, a wi臋c nie mia艂am czasu, ale wiem, 偶e sk艂ama艂am, a za rok ten ma艂y cz艂owiek zada mi o wiele trudniejsze pytanie ha ha.

Ju偶 si臋 boj臋. 馃榾

Dobrze si臋 rozmawia przez telefon w samochodzie, a偶 tu nagle grube drzewo!

Wczoraj o 17 godzinie dzwoni telefon. Na wyra藕nym wy艣wietlaczu czytam, 偶e to moje dzieci臋 dzwoni do matki.

– Mamo, co tam u ciebie, bo wiesz, 偶e nie mam czasu, poniewa偶 to koniec roku i trzeba wszystko w szkole zapi膮膰 na ostatni guzik, ale kocham ci臋.

– Dzi臋kuj臋, 偶e pami臋tasz o starej matce, ale zdaje si臋, 偶e jedziesz samochodem.

– Tak mamo, jad臋 na wywiad do takiej biednej rodziny i musz臋 z tego zrobi膰 notatki, bo tam 藕le si臋 dzieje,聽ale chcia艂am ci powiedzie膰, 偶e mijam takie cudne pola, gdzie s膮 same czerwone maki i niech tata ci臋 tu podwiezie, a zrobisz cudne zdj臋cia.

– Chcesz mi powiedzie膰, 偶e jedziesz samochodem i do mnie dzwonisz prowadz膮c samoch贸d – wrzasn臋艂am do s艂uchawki, bo nagle zobaczy艂am w wyobra藕ni, 偶e jej samoch贸d wpada w po艣lizg, bo go prowadzi jedn膮 r臋k膮.

– Tak mamo gadam prowadz膮c i nagle nasta艂a w telefonie cisza!

Zrozumia艂a wi臋c!

Jestem uczulona na ludzk膮 nieodpowiedzialno艣膰 i niezale偶nie, czy to m贸j m膮偶, czy moje dziecko, kt贸re dzwoni do mnie w dobrej wierze. Nie toleruj臋 takiego zachowania i zawsze b臋d臋 si臋 stawia艂a i opieprza艂a, bo tak nie wolno, by nara偶a膰 siebie na wypadek, a tak偶e innych u偶ytkownik贸w ruchu. Koniec i basta i ze mn膮 偶adne tam maki na polu widziane z za szyby samochodu,cho膰 propozycja kusz膮ca i mo偶e jutro m臋偶a nam贸wi臋 na sesj臋. 馃檪

By艂am za ostra do swojego dziecka, kt贸re zaraz sko艅czy 39 lat, ale dla mnie to jest zawsze dziecko i mam prawo je wci膮偶 wychowywa膰 je艣li si臋 zapomina, ale z drugiej strony, by by膰 uczciw膮 wobec siebie i ja cz臋sto dzwoni臋 do m臋偶a, kt贸ry du偶o podr贸偶uje samochodem i nie wiem, czy jest w trakcie jazdy, bo czasami naprawd臋 nie wiem i te偶 mog臋 by膰 potencjalnym powodem do wypadku.聽

M膮偶 ma te wszystkie bajery, aby je pod艂膮czy膰 w samochodzie i bezpiecznie rozmawia膰, ale taki z niego p臋dziwiatr, 偶e te wszystkie bajery le偶膮 w domu i jak to zmieni膰, aby nie zapomina艂 mimo, 偶e wci膮偶 si臋 spieszy.

Ludzi dopiero uczy fakt, 偶e mo偶na by艂o zapobiec nieszcz臋艣ciu, ale cz臋sto jest ju偶 za p贸藕no i apeluj臋, aby przyjrze膰 si臋 swoim bliskim jak korzystaj膮 w samochodach z tego dobrodziejstwa, jakim jest telefon kom贸rkowy, bo na obcych wp艂ywu nie mamy.聽

„Przepis zabraniaj膮cy rozmawiania w aucie przez telefon 鈥瀢ymagaj膮cy trzymania s艂uchawki lub mikrofonu w r臋ku鈥 znalaz艂 si臋 w kodeksie drogowym ju偶 w 1997 roku, a zacz膮艂 obowi膮zywa膰 od 1 stycznia 1998 r.

Od pocz膮tku wzbudza艂 wiele kontrowersji. Jednak badania przeprowadzane na ca艂ym 艣wiecie nie pozostawiaj膮 w膮tpliwo艣ci: zachowania kierowcy rozmawiaj膮cego przez telefon kom贸rkowy s膮 zbli偶one do reakcji osoby znajduj膮cej si臋 pod wp艂ywem alkoholu. Jak wykaza艂y testy wykonane na Uniwersytecie Utah w USA, w obydwu tych sytuacjach wyst臋puje efekt widzenia tunelowego. Kierowca skupia si臋 jedynie na tym, co widzi na drodze przed sob膮. Badania przeprowadzone ju偶 w 1996 roku w Wielkiej Brytanii oraz USA jednoznacznie dowiod艂y,聽Fot. M.Pobocha: U偶ywanie telefonu kom贸rkowego podczas prowadzenia samochodu jest zabronione. Mandat wynosi 200 z艂 i 2 punkty karne.偶e kieruj膮c samochodem i jednocze艣nie rozmawiaj膮c przez trzymany w r臋ku telefon, zwi臋kszamy ryzyko wypadku a偶 o 40 proc.

Mandat

Nic zatem dziwnego, 偶e w艂a艣ciwie w ca艂ej Europie, Ameryce P贸艂nocnej i wielu innych miejscach na 艣wiecie rozmawianie przez telefon bez zestaw贸w 鈥瀐ands free鈥 jest zabronione.

W Polsce kierowca przy艂apany z telefonem przy uchu musi zap艂aci膰 mandat w wysoko艣ci 200 z艂 i dodatkowo otrzymuje 2聽punkty karne. 艁amanie tego przepisu jest wi臋c nie tylko niebezpieczne, ale i nieop艂acalne – za 200 z艂 bez trudu kupimy dobrej klasy zestaw s艂uchawkowy b膮d藕 jeden z tanich zestaw贸w g艂o艣nom贸wi膮cych.”

Rozmowa w samochodzie przez kom贸rk臋

By艂am u fryzjerki i zada艂am niewygodne pytanie

Posz艂am ja sobie do fryzjera, a mam go pod nosem, gdzie przewa偶nie nie ma kolejek i nie trzeba si臋 zapisywa膰 na termin i chcia艂am tylko podci膮膰 sobie w艂osi臋ta i wchodz臋.

– Dzie艅 dobry pani Joasiu, skr贸ci膰 mo偶na?聽

– A prosz臋, prosz臋, mam chwil臋 wolnego, a wi臋c tniemy tak jak zawsze.

Pani Joasia zmoczy艂a mi w艂osy, bo by艂y 艣wie偶o umyte i siadam na fotel przed wielkim lustrem i zaczyna swoj膮 robot臋. O czym艣 rozmawia膰 trzeba i z u艣miechem zaczynam konwersacj臋 bardzo 偶yczliwie.

– Pani Joasiu, a na kogo to pani zag艂osuje w niedziel臋.

– Ale, 偶e co? Pani Joasia zdziwiona mnie pyta. – A jakie wybory i na kogo?

– Pani Joasiu wybieramy w niedziel臋 Prezydenta Polski i emocje s膮 jak Niagara i tu na pod艂og臋 spadaj膮 moje kosmyki w艂os贸w.

– Oj pani Elu, ja to si臋 na polityce nie znam kompletnie i nie wiem o co mnie pani pyta. Mam w nosie to wszystko i wol臋 ogl膮da膰 w telewizji „Ma艂ych gigant贸w” i takie tam, a polityka mi zwisa i powiewa, bo ja musz臋 obliczy膰, czy sta膰 mnie na kupno farb do w艂os贸w i pianek, a reszta to dla mnie kosmos.

Nie ci膮gn臋艂am dalej tej rozmowy, bo stwierdzi艂am, 偶e mo偶na i tak 偶y膰, kiedy ja skrupulatnie kalkuluj臋 komu przeznaczy膰 ten m贸j g艂os, osoby starszej, ale zatroskanej o losy mojego kraju. Inni inaczej do tego podchodz膮 i nie mnie to ocenia膰.

Duda i Komorowski w II turze i znowu mam zagwozdk臋 ha ha.

Ju偶 nigdy nie zadam pani Joasi pytania na kogo b臋dzie g艂osowa艂a, bo 偶yj膮 ludzie w艣r贸d nas, 偶e kompletnie ich to nie interesuje.

 

Telefon do Matki – jestem lekko rozedrgana :)

Dzwoni telefon. Widz臋 kto dzwoni, bo na smatfonie mam du偶e czcionki. Dzwoni moje dzieci臋, te najstarsze. S艂ysz臋 w s艂uchawce g艂os zdyszany. Kurcze, co Ona zn贸w taka zdyszana.

– Mamo, jak si臋 czujesz? – W miar臋 moja C贸rko si臋 czuj臋, a co Ty taka zdyszana jeste艣?

– Mamo, mam chwil臋 wolnego, a wi臋c biegn臋 na oko艂o jeziora, bo musz臋 nabra膰 dystansu do tego wszystkiego i od艣wie偶y膰 umys艂, bo w pracy jest tyle roboty i nie mam zupe艂nie czasu dla siebie, a w艂a艣nie wr贸ci艂am ze Szczecina z dw贸ch szkole艅 i jestem padni臋ta, a m贸j m膮偶 te偶 siedzi w pracy i wykorzysta艂am moment, 偶e moja c贸rka bawi si臋 z kuzynem, a wi臋c posz艂am na tras臋, aby nabra膰 do tego wszystkiego dystansu. – Wiesz, na tym szkoleniu pewna psycholo偶ka mnie pochwali艂a, 偶e mam du偶膮 wiedz臋 i powinnam zaj膮膰 si臋 szkoleniami innych, ale ja nie mog臋 jeszcze, bo Luizka jest jeszcze taka ma艂a i mnie potrzebuje. – Mo偶e zajm臋 si臋 zmian膮 zawodu po 40- tce, kiedy ona podro艣nie, cho膰 ju偶 mnie kusi, bo jestem zm臋czona prac膮 w gimnazjum.

– Tak, podzielam t臋 my艣l, ale pami臋taj, 偶e 艣wiata nie uzdrowisz, a wi臋c podejd藕 do tego z dystansem, bo si臋 wypalisz, ale znam Ciebie, 偶e inaczej nie potrafisz i bierzesz wszystko tak bardzo powa偶nie, a dzieciaki w gimnazjum maj膮 coraz wi臋cej problem贸w i jeszcze do tego ta cholerna biurokracja.

– Wiem mamo, 偶e radzi艂a艣 mi bardziej luzackie podej艣cie do pracy, ale ja inaczej nie umiem i z tego powodu cz臋sto nie sypiam, a do tego Luiza ma jaki艣 skok rozwojowy i zasypia dopiero po p贸艂nocy.

– Mamo, dzwoni艂am do Babci Halinki i ona kompletnie ju偶 nie s艂yszy, co ja do niej m贸wi臋, a wi臋c jest z ni膮 coraz gorzej.

– Wiem, ale jak ze mn膮 rozmawia, to si臋 strasznie pilnuje i nie powtarza si臋, a wi臋c nie chce mnie martwi膰 i jest bardzo zdyscyplinowana, a wi臋c uwa偶am, 偶e nie jest z ni膮 tak bardzo 藕le. Wiem, 偶e udaje, ale to jest jaka艣 forma 膰wiczenia m贸zgu!

– Mamo, wpadn臋 do Ciebie, ale teraz jestem tak cholernie zaj臋ta, a wi臋c mam za chwil臋 szkolenie, a potem musz臋 zrobi膰 sprawozdanie, a potem jako艣 ogarn膮膰 dom, bo go zaniedba艂am i jeszcze te艣cie, coraz gorzej si臋 czuj膮. Wybacz, 偶e tak rzadko jestem u Ciebie.

– C贸rko, a czy Ty my艣lisz, 偶e ja tego nie czuj臋 i dlatego z byle pierdo艂膮 do Ciebie nie dzwoni臋, bo wiem, 偶e nie wiesz gdzie palcem i tak dalej…

Wiem, 偶e wsp贸艂czesny 艣wiat p臋dzi i moje dzieci te偶. Wiem, 偶e nas kochaj膮, ale to nie moja wina, 偶e ja ju偶 ten p臋d mam za sob膮, a wy艣cig szczur贸w wci膮偶 trwa i co ja na to mog臋?

Mog臋 si臋 rozedrga膰 i kocha膰 i wspiera膰 ich – tyle mog臋 z m臋偶em, a w naszym domu ja klikam bloga, a m膮偶 ogl膮da swoje programy, a tam gdzie艣 艣wiat p臋dzi jak oszala艂y i wch艂on膮艂 nasze dzieci. Koniec, ale mo偶e jeszcze nie!

– Mamo strasznie Ci臋 kocham i tylko je艣li znajd臋 chwil臋 czasu, to wpadn臋 do Ciebie na pogaduchy i dobr膮 kaw臋. Kocham i pami臋taj, 偶e zawsze o Tobie my艣l臋.

A ja po takim telefonie p艂on臋 z rado艣ci, a jednak dr偶臋, bo co艣 mi si臋 przypomina, 偶e sama tak p臋dzi艂am przez 偶ycie i wiele po drodze pogubi艂am, ale na staro艣膰 chc臋 to wszystko naprawi膰 i powiedzie膰 im, 偶e bardzo ich wszystkim kocham, a偶 po 艣mier膰.

Niech te s艂owa zostan膮 na moim blogu, bo mo偶e kto艣, kiedy mnie ju偶 nie b臋dzie, zrozumie, 偶e odczuwa艂am i czu艂am histori臋 naszych relacji, ale hello, jeszcze 偶yj臋.

Ps. Ja ju偶 przep艂yn臋艂am Ocen 呕ycia i zosta艂a mi do przep艂yni臋cia malutka zatoczka i gdzie艣 tam jest przysta艅 z motto, 偶e oto ju偶 jest koniec, a moje dzieci wci膮偶 p艂yn膮 po morzach i oceanach, zahaczaj膮c o drobne wysepki i tak mnie to cieszy, 偶e wci膮偶 walcz膮. 馃檪

Niekt贸re kobiety nigdy nie zm膮drzej膮!

Zauwa偶yli艣cie, 偶e 聽Internet opanowa艂 jaki艣 dziwny trend pod kryptonimem „taka sytuacja”? Z pocz膮tku kiedy czyta艂am notki na FB, czy TT z tym stwierdzeniem, pod kt贸rym pojawia si臋 聽zdj臋cie z wakacji, czy te偶 oboj臋tnie czego sytuacja dotyczy艂a, my艣la艂am, 偶e to jest jednostkowe i autor wpisu nie chc膮c si臋 rozpisywa膰, opatrzy艂 sw贸j wpis „tak膮 sytuacj膮”

Niestety, ale jest to chyba nowa moda i wiele os贸b podaje co艣 od siebie i zawiera w wiadomo艣ci 聽te dwa s艂owa, co nie za bardzo mi si臋 to podoba, ale i postanowi艂am pierwszy i ostatni raz opisa膰 tak膮 sytuacj臋 馃榾

Jest g艂臋boka noc i 艣pimy z m臋偶em sobie w najlepsze, a sen po p贸艂nocy podobno jest najlepszy i najwarto艣ciowszy, a tu ni z tego, ni z owego kto艣 dzwoni na telefon mojego m臋偶a.

Po drugiej stronie telefonu 聽odzywa si臋 be艂kocz膮cy, kobiecy g艂os, zach臋caj膮cy mojego m臋偶a do nocnych pogaw臋dek. Oczywi艣cie m膮偶 szybko pozby艂 si臋 tej rozmowy i jasno i wyra藕nie o艣wiadczy艂, 偶e to nie jest najlepsza chyba pora na nocnych Polak贸w rozmowy.

Dzwoni艂a z Irlandii dawna nasza znajoma, kt贸ra wyjecha艂a z Polski, a z kt贸r膮 zerwali艣my kontakty 艂adne par臋 lat temu z powodu jej alkoholizmu, z kt贸rego jak wida膰 nie wysz艂a i pije nadal. Ja wiem, 偶e mo偶e czu膰 si臋 nieszcz臋艣liwa, bo m膮偶 jej zgin膮艂 jakie艣 15 lat temu w wypadku, a syn powiesi艂 si臋 w wi臋zieniu. Ja czuj臋, 偶e ona jest nieszcz臋艣liwa i topi swoje smutki w alkoholu i nie wyci膮gn臋艂a dot膮d 偶adnych wniosk贸w, 偶e jako, zawsze pijana matka i 偶ona nie zdo艂a艂a uratowa膰 swojego 偶ycia i pogr膮偶a艂a si臋 w na艂ogu i pogr膮偶a. Ja czuj臋, 偶e t臋skni za krajem i jestem w stanie j膮 zrozumie膰, ale nie zrozumiem tego, 偶e skoro wyjecha艂a z kraju po lepsze 偶ycie i pieni膮dze – pije nadal.

Po tym telefonie na nowo przy艂o偶yli艣my si臋 do snu i zasn臋li艣my, zapominaj膮c o tej sytuacji, t艂umacz膮c sobie, 偶e po pijaku cz艂owiek jest zdolny do r贸偶nych zachowa艅.

Ale dzisiaj rano, par臋 minut po 8, kiedy jeszcze smacznie spali艣my, odezwa艂 si臋 telefon z tego samego numeru, a wi臋c akcja nawi膮zania pogaw臋dki nie zosta艂a odpuszczona mojemu m臋偶owi, bo skoro nie chcia艂 rozmawia膰 w nocy, to mo偶e skusi si臋 rozmawia膰 o 艣wie偶ym poranku?

M膮偶 odebra艂, a tam o tak wczesnej porze zn贸w odzywa si臋 be艂kocz膮cy i w amoku g艂os – no kurza twarz – sobie pomy艣la艂am. Co to znaczy, 偶e po prawie dziesi臋ciu latach nieutrzymywania kontaktu, ta kobieta sobie co艣 ubzdura艂a, a wi臋c trzeba wkroczy膰 i j膮 wyprostowa膰, bo m膮偶 sobie tego nie 偶yczy, a nie wie jak post膮pi膰, by si臋 delikatnie m贸wi膮c – odchrzani艂a, gdy偶 nie widzi sensu, aby ona traci艂a pieni膮dze dzwoni膮c z zagranicy pod wp艂ywem alkoholowego impulsu.

Dzwoni臋 ja, aby uzmys艂owi膰 pijanej kobiecie, 偶e sobie nie 偶ycz臋, aby nagabywa艂a mojego m臋偶a telefonami, a rozmowa wygl膮da艂a tak: 馃榾

– Czy to pani xxxx? – Tak – s艂ysz臋 be艂kot i przedstawiam si臋.

– Dlaczego wydzwaniasz po nocach do mojego m臋偶a – pytam stanowczo.

– Ja! – pada odpowied藕. – Chyba si臋 co艣 ci pomyli艂o – zaprzecza stanowczo.

– No to jak my艣lisz, sk膮d mam tw贸j numer? – zapyta艂am.

– No nie wiem! – konsternacja i jest zdziwiona.

– S艂uchaj, ja jeszcze 偶yj臋 i nie wysilaj si臋, poniewa偶 powtarzam, 偶e sobie nie 偶ycz臋, aby艣 budzi艂a nas w nocy!

– Ale XXXXX jest moim przyjacielem – mi臋knie i przyznaje si臋, 偶e jednak dzwoni艂a.

S艂ysz臋, 偶e ma dobrze w czubie o 贸smej rano!

– I ty te偶 jeste艣 moj膮 przyjaci贸艂k膮 – zaczyna mi po latach wyznawa膰.

– Nie jestem twoj膮 przyjaci贸艂k膮 i zaprzesta艅, bo powtarzam, 偶e nie 偶yczymy sobie twoich nocnych telefon贸w – cze艣膰 i zako艅czy艂am rozmow臋, ale za chwil臋 pijana kobieta ponownie dzwoni, ale ju偶 do mnie.

Nie odebra艂am, uwa偶aj膮c rozmow臋 z pijan膮 kobiet膮 za zako艅czon膮, cho膰 g艂owy nie dam sobie obci膮膰, 偶e telefon贸w ju偶 nie b臋dzie i tylko szkoda mi, 偶e po traumatycznych przej艣ciach w swoim 偶yciu, ta kobieta niczego w nim nie zrozumia艂a, a wci膮偶 brnie po r贸wni pochy艂ej, ku upadkowi, bo tak to si臋 sko艅czy!

Taka sytuacja!

Jak Zawadzka rozmawia ze swoimi fankami

Dzie艅 dobry 馃檪
Zajrza艂am sobie dzisiaj na profil facebookowy s艂ynnej Doroty Zawadzkiej i wzorowej Super Niani, kt贸ra na wst臋pie okre艣li艂a swoj膮 bytno艣膰 na facebooku, 偶e nie jest tutaj w pracy, ale 偶eby by膰 wiarygodn膮 wklejam jak to sama okre艣li艂a:
„To nie jest PORADNIA psychologiczna. Zapraszam do dzielenia si臋 rado艣ciami i smutkami, r贸wnie偶 na YThttps://www.youtube.com/user/DorotaZawadzkaPorady
Skoro nie jest w pracy, to prywatnie mo偶e zachowywa膰 si臋 jak czasami chamski u偶ytkownik Facebooka, co wi膮偶e si臋 z frywolnym traktowaniem, 偶e to tak 艂adnie okre艣l臋 – swoich rozm贸wczy艅, kt贸re zach臋ca do dyskusji na wybrane przez siebie tematy, oscyluj膮ce wok贸艂 dzieci – ma si臋 rozumie膰. Porad tam moc, wskaz贸wek dotycz膮cych wychowania dzieci, te偶 moc. Wszelkiego rodzaju rozm贸wek na tematy wszelakie dot. naszego, przysz艂ego pokolenia od wyboru do koloru.
Dorota Zawadzka czuje misj臋, ale skoro nie jest na swojej Osi czasu w pracy, to mo偶e swobodnie te偶 komu艣, kto brnie za daleko i nie zgadza si臋 z czym艣, poradzi膰, aby sobie kupi艂 ma艣膰 na b贸l dupy!
Bardzo dobra porada pada z pod klawiatury psychologa rozwojowego, a ja musz臋 si臋 z aptece spyta膰, czy maj膮 na stanie tak膮 ma艣膰, bo o ma艣ci wybielaj膮cej to miejsce to s艂ysza艂am.
Moje zdziwienie, po jak偶e sympatycznej poradzie! 馃榾
Dorota Zawadzka
Spe艂nianie marze艅 – „level 1”聽
Zapraszam聽

  • Beata De S-kropka聽„level”? to my nie mamy ju偶 swojego w艂asnego j臋zyka? a tak ostatnio g艂o艣no w sieci o tych „amerykanizmach”. my艣la艂am, 偶e psycholog b臋dzie dawa艂 dobry przyk艂ad.
  • Adam Piekar聽Ale „sztormowa” fryzura?
  • Dorota ZawadzkaBeata De S-kropkano wybacz, 偶e cie rozczarowa艂am, czasem te偶 przydeptuj臋 kapcie i nie zawsze zjadam wszystko z talerzyka.
    I mam nadziej臋, 偶e cudzys艂贸w zauwa偶y艂a艣?
    I mo偶e ma艣膰 sobie kup…na b贸l… dupy (doko艅czy艂am ja).
  • Moni Kajezusmaria!!! Dorota!!! Ty ma艣c polecasz???聽聽聽聽
    NIEBYWA艁E
  • Marta Lewi-ska聽Level = poziom . Zalecam szklank臋 Jasia W臋drowniczka na rozlu藕nienie聽聽bo od z艂o艣liwo艣ci robi膮 si臋 zmarszczki pani Beata De S-kropka
    59 min. temu聽路聽1
    Super Nianiu – nie id藕 t膮 drog膮! 馃榾