Archiwa tagu: sądy

I tylko usiąść i płakać!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.
Dziś pułkownik Adam Mazguła – obrońca demokracji w Polsce na Facebooku napisł coś, co mnie zabolało:
„Jeśli siedzisz w domu, nie protestujesz, to godzisz się na bycie niewolnikiem PiS-u.
Ja protestuję, bo rola niewolnika bezprawia mi nie odpowiada. Nigdy się nie poddam!”
Nie popieram tego, co PiS zrobił z Sądem Najwyższym, ponieważ to uderzyło w demokarację Polski, którą z takim trudem Polska wywalczyła, a teraz PiS ją brutalnie zniszczył i na tym się nie zakończy!
Po co PiS-owi potrzebne są Sądy, Trybunał i zmiana Konstytucji, a właśnie po to:
Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.
Słowa pułkownika Mazguły zabolały mnie bardzo, bo ja nie mam gdzie protestować w związku z łamaniem Konstytucji i niszczenia sądownictwa w Polsce!
W małych miasteczkach ludzie mają w de… głęboko zamach na demokrację, bo wciąż im z kranu płynie ciepła woda i wolą żyć spokojnie i nie wojować.
Sama pod sądem stać nie będę jak Pazura w filmie „Psy”, bo to nie ma absolutnie żadnego sensu!
Do Warszawy też nie pojadę, aby się włączyć, bo już nie to zdrowie i nie zawsze w sercu mam maj!
Dzisiaj, kiedy profesor Gersdof miała swój odczyt na UW powiedziała, że oto skończyła się pewna epoka sprawiedliwych sądów i tu się kompletnie rozsypałam i zalałam łzami.
Tyle mogę w tym kraju zrobić – ubolewać i płakać.
Druga sprawa, to uważam, że te protesty na ulicach kompletnie nie mają sensu, bo wciąż za mało jest tych ludzi, gdyż powinny wyjść miliony ludzi – miliony!
Do mediów zapraszani są mądrzy ludzie z dziedziny prawa i co z tego, skoro Kaczyński i tak zrobił swoje.
Sądy mu są potrzebne, bo dzięki nim zduszą w każdym człowieku niepokorność i zamkną ludziom usta!
Zastanawiam się, czy warto iść na wybory, bo one też będą sfałszowane i po co się więc wysilać i starać!
Boli mnie strasznie to, że w jakiej Polsce przyjdzie żyć moim Dzieciom i Wnukom, bo chyba w Polsce demolki i bezprawia!
Gada się w kulisach, że Kaczyński choruje na raka i tylko w tym jest nadzieja, że umrze, a wówczas ta partia drani się rozpadnie!
Dziś śledziłam obrady Sejmu pod wodzą prawdopodobnie pijanego Marszałka Sejmu  – Terleckiego i liczę na to, że te typy niedługo będą spieprzać na Białoruś, a Adriana postawi się przed TS za notoryczne łamanie Konstytucji!
W kampanii krzyczęli, że będą rozmawiać z Polakami i rozmawiają napuszczeniem kordonów Policji w Warszawie na ludzi, a klip jest poniżej!
Rozmawiają i owszem, spisując Obywateli i wytaczają im sprawy karne – tak teraz wygląda Polska.
Niech to idzie w świat i niech świat widzi teraźniejszą demokrację w Polsce – niech to szlag!
Podczytuję forum Senior Cafe i tam jedna taka o nicku Lila jest urzeczona tym, że mamy oto koniec demokracji w Polsce i wydaliła z siebie, że cieszyła by się na Majdan w Polsce, bo jest jej nudno!
Tak patrzę na jej avatar i ma ten sam wyraz twarzy, co Bernateta Krynicka z PiS, która brzydzi się niepełnosprawnymi i tu mamy ten sam szczękościsk, a więc tak wyglądają kobiety PiS!
Taka ciekawostka, że owa Lila jest matką prawniczki, a więc powstaje pytanie czy jej córka daleko padła od jabłoni, bo ja takiej matki bym się wstydziła!
Lila's Avatar

„No i pozamiatane.

Robta swoje czyli Majdan, bo nudno”.

A. Duda potwierdził zwolnienie Pierwszego Prezesa SN

Dzisiaj będziemy mieli ostateczny koniec trójpodziału władzy i demokracji w Polsce jeśli sędziowie Sądu Najwyższego ugną się przed władzą PiS-u i dadzą się odesłać na emeryturę.
Już jutro każdy sędzia będzie zależny od partyjnej władzy, która powołała izbę dyscyplinarną dla sędziów.

Jeśli masz jakikolwiek spór z członkiem PiS lub z jego znajomym, już go przegrałeś! Jeśli członek partii rządzącej zrobi Ci krzywdę, umyślnie lub nie, jeśli zrobi krzywdę twojemu dziecku czy innym członkom rodziny, nawet się nie skarż – już przegrałeś!

Tu chodzi o Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, który z urzędu jest Przewodniczącym Trybunału Stanu. Jest on również z urzędu członkiem Krajowej Rady Sądownictwa.
Jeśli prezes, wbrew Konstytucji RP, zostanie zwolniona, to jakikolwiek PiS-owski urzędnik, który ją zastąpi, będzie mógł nie dopuścić do wyborów, uznać je lub nie, ograniczyć kandydatów na wybieralne stanowiska i decydować o jakości prawa w Polsce.
Jeśli dzisiaj władza łamie konstytucję, to znaczy, że jest to dla niej kluczowa sprawa, więc nie cofnie się też przed żadną podłością narodową.

Jeśli siedzisz w domu, nie protestujesz, to godzisz się na bycie niewolnikiem PiS-u.
Ja protestuję, bo rola niewolnika bezprawia mi nie odpowiada. Nigdy się nie poddam!

Zdjęcie użytkownika Adam Mazguła.
Reklamy

Spisuje Policja Obywateli!

Znalezione obrazy dla zapytania białe róże

Już wiadomo, że Polska bezprawiem stanie, bo to, co ten nierząd z sądownctwem zrobił, to już pachnie Trucją, a Kaczyński idzie tropem Erdogana!

Jakie są obecne rządy w Turcji można znaleźć w sieci, a są to rządy autorytarne i wymuszony jest kult jednostki i tak samo jest u nas, że Kaczyńskiego boi się każdy z tej szemranej partii i zaczynają się bać Obywatele.

Dziś pod Sądem w Warszawie stoją ludzie w obronie sądów, ale została nasłana Policja na tych ludzi i spisują każdego po kolei!

Już jest mały krok do tego, że zamkną nam wszystkim usta i będą masowo aresztować każdego, kto śmie mieć własne zdanie na temat polskiej, obecnej polityki.

Niech nikt w Polsce nie czuje się bezpieczny, bo szykują się czasy bezprawia i każdy z nas może być sądzony przez sędziego z nadania politycznego.

To takie smutne, że daliśmy sobie odebrać nasze prawa, a rządzą nami debile, którzy poszli w politykę dla kasy!

Tak sobie wymyśliłam, że tak przykro rano wstać i nie mieć na kogo głosować, bo faktycznie nie ma!

Jednak to co odpierdziela Kaczyński, który nie potrafi sam zrobić sobie zakupów, to jest ewenement na skalę światową.

Ludzie nie wytrzymują i publikują w sieci swoje niezadowolenie i posłuchajcie, co Obywatel mówi na miliony dawane Rydzykowi i nie żadnemu ojcu, a złodziejowi!

 

Drugi głos na niezgodę tego, co w kraju się dzieje i myślę, że takich głosów będzie coraz więcej, a mój blog, to jest totalna niezgoda na tych nieudaczników i hochsztaplerów!

Gabriela Lazarek

Tego dnia wstanę rano i jak zwykle zaparzę kawę. Stanę w oknie i z uśmiechem spojrzę w niebo, nabierając glęboko powietrza.

Pójdę na spacer. Jeżeli to będzie wiosna lub lato, to pójdę na łąkę. Może nazrywam kwiatów do wazonu. Jesienią pójdę poszeleścić trochę po liściach i powdycham ich jesienny zapach.
Zimą wyjdę na trzaskający mróz i będę podziwiać białe widoki.
I będę się uśmiechać do wszystkich mijanych osób.
O 17:00 pójdę na rynek, serdecznie wyściskać obecnych tam codziennie ludzi i będę beczeć na głos z ulgi i radości.
Puścimy „Odę do radości „na cały regulator i będziemy śpiewać i tańczyć tam, gdzie teraz stoimy z transparentami, a Włodek jak co dzień, będzie nas częstował ciasteczkami.
Staszek jak co dzień, to wszystko nagra.

Nie ma znaczenia jaka to będzie pora roku, jaki dzień tygodnia. Będzie to z pewnością jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w życiu.

Teraz też budzę się rano, robię kawę i patrzę w niebo i chodzę o 17:00 na rynek.
Też chodzę na łąkę i staram się uśmiechać do ludzi.

I czekam.
Czekam na ten dzień, kiedy uwolnimy się od tej zarazy.
Od tej choroby, która zmieniła tak wielu ludzi wokół.
Ludzi opanowanych przez strach, kłamstwa, teorie spiskowe i nienawiść.
Czekam na dzień, kiedy ci, którzy są za to odpowiedzialni, staną się małą, niegroźną myszą uciekającą w najglębszą szczelinę i wszyscy to zobaczą.
Zobaczą, że głupiec jest głupcem, złodziej złodziejem, a kłamca i nienawistnik, kłamcą i nienawistnikiem.

Teraz rządzi ich cień wielki na całą ścianę i przysłania ludziom prawdę.
A ludzie albo boją się tego cienia albo patrzą na niego jak na boga.
Ten cień przysłania prawdę o nas samych.
Ja wierzę, że ludzie z natury są dobrzy.
Nie chcę tego zmieniać.

Wystarczyłoby, żeby więcej ludzi w to uwierzyło i spróbowało o tę dobrą część ludzkiej natury zawalczyć.

Czekam na ten dzień i wierzę, że nadejdzie.
Musi nadejść.

Demony to anioły, które się zeświniły z pychy. Autor: Piotr Pawlukiewicz

Matulku jakbym chciała przestać pisać o polityce, ale się nie da!

Ledwo otworzę oczy i włączę media i już się dzieje i jest granda – banda i odpoczynku od tego nie ma!

Dziś został wyemitowany clip z naszymi starszymi i młodszymi aktorami, którzy wypowiedzieli się za wolnymi sądami.

Po wysłuchaniu tego klipu autentycznie stanęły mi ćwieki w oczach, bo się po ludzku wzruszyłam.

Jednak za chwilę doszłam do wniosku, że takie akcje już są od dwóch lat daremne, bo ten rząd nikogo już nie słucha i z nikim się nie liczy.

Dopadła ich pycha i woda sodowa uderzyła im do tych pustych, prymitywnych głów!

Za chwilę w Sejmie procedowano nad przepchnięciem ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i śledziłam twarze – te po prawej stronie.

Mają większość, a więc są pewni, że wszelkie ustawy są w stanie przegłosować.

Obserwowałam uważnie, bo kamera pozwalała – twarz wielce zadowolonego i mściwego Prezesa.

Ach te jego malutkie łapki tak się jedna o drugą gładziły, aż wzięło mnie obrzydzenie.

Jego oczęta śmiejące się z opozycji tak wyraźnie pokazują, że on ma opozycję tam gdzie słońce nie dochodzi.

Ten pieszczoszek, tak otoczony przez przybocznych, którzy co chwilę dochodzą do niego – podpowiadają, radzą się, a także pokazują memy w sieci, co świadczy o tym, że wszyscy wchodzą mu w de… – bez wazeliny!

Ustawę oczywiście przegłosowano i wielu ludzi w Polsce nie zdaje sobie sprawy z tego, co się od dzisiaj może wydarzyć?

Nie wiedzą, że oto ten nierząd naszykował na zwykłych Obywateli celę +

Za każdą krytykę na Facebooku, czy Twittrze mogą być wezwani do Prokuratury lub na Policję i zostaną im przedstawione zarzuty!

Wiem coś o tym, bo tego doświadczyłam w 2017 roku już!

Za krytyczny wpis o rządzących zabrano mi komputery na 6 tygodni, bo mnie taka jedna zadenucjowała, taka współczesna szmalcowniczka z Krakowa Maria Pałac!

Po przegłosowaniu tej ustawy kamera przybliżyła twarz Zbigniewa Ziobro, który miał taki uśmieszek perfidny na twarzy – mówiący o tym, że teraz mam wszystkich w łapie i z każdym mogę zrobić, co mi się zamarzy!

Od chwili podpisania ustawy przez „Prezydenta” – Polaku nie czuj się bezpiecznie, bo mają nas wszystkich w sidłach i swoich łapach.

Jake nas czekają czasy?

Łatwo przewidzieć, ale trzeba myśleć i wiedzieć, że oto zabrali nam demokrację i nas zniewolili jak w PRL-u.

Zastanawia mnie fenomen tego „małego”, bo ani wykształcony, ani mądry, bo strateg z niego żaden, a tylko farciarz!

Czego boją się jego ludzie i dlaczego się tak go boją?

Może mi to napiszecie o co w tym chodzi? O kasiorę jeno?

A może jest głębsze dno – homo niewiadomo!

Znalezione obrazy dla zapytania kaczyńskiw sejmie

 

 

Sądowa Ośmiornica w Polsce!

Dwa lata temu – przed wyborami dość często się dyskutowało o tym na kogo oddać swój, cenny głos.

Zdania były podzielone jak to bywa w emocjach i preferencjach do wybranej partii.

Mówiłam, aby się wystrzegać oddania swojego, cennego głosu na PiS, bo pod rządami tej partii – Polska przegra.

Skąd to wiedziałam i dlaczego tak czułam?

Otóż obserwowałam Jarosława Kaczyńskiego w latach prosperity w latach 2005/2007 i jako dość bystry obserwator nie znalazłam w pośle Kaczyńskim ani jednej dobrej, ludzkiej cechy.

Szybko się zorientowałam, że jest to zły człowiek – nie znający świata, ale pragnący wielkiej władzy i podporządkowania sobie ludzi karnie wypełniających jego rozkazy.

Stało się tak w 2015 roku, że oto mamy w Polsce pseudo Prezydenta i Premiera i zastraszonych Ministrów, którzy karnie wypełniają rozkazy tego marnego i mściwego Kaczyńskiego!

Jak sobie wyobrażam dzień tego malutkiego, ano tak:

Chodzi spać późno i w swojej norze knuje, przyjmuje i rozkazuje pod ochroną chłopaków z BOR, którzy robią mu zakupy, a nawet kupują karmę dla kota i sprzątaja kuwetę!

Pani Basia zrobi mu kolację i śniadanko, a ten budzi się około 12 w południe i zaczyna swój dzień i znowu knuje, rozkazuje i mataczy!

Nie zna się na finansach, ekonomii, infrastrukturze, edukacji i nie zna kompletnie świata zachodu i Unii Europejskiej.

Czort wie dlaczego się go boją, ale chyba dlatego, że kasa z tego biznesu jest całkiem pokaźna i warto konfabulować i kłamać, aby nie wypaść z gry.

Piszę o tym dlatego, że kiedy Ziobro dostał od malucha tak wielką władzę, to strach żyć w tym kraju i mój kolega, którego cytuję, też dostrzega wielkie niebezpieczeństwo dla nas – zwykłych Kowalskich, którzy już nie mają szans na sprawiedliwe sądy i czytamy:

Pamiętacie taki film włoski „OŚMIORNICA”?
Dotyczył Mafii Sycylijskiej która stworzyła taką „Ośmiornicę” która mackami swymi sięgała i polityki i rządu i Wymiaru Sprawiedliwości. .:boisie:,
Jak się przyjrzałem temu co zrobił z polskim Wymiarem Sprawiedliwości PiS, a zwłaszcza jego Minister Sprawiedliwości Ziobro (ksywa „ZERO”) – to Mafia Sycylijska to był przy PiS-ie … MAŁY PIKUŚ!! .:bezradny:.
Oto bardziej szczegółowy schemat PiS-OWSKIEJ PIĘĆDZIESIĘCIORNICY ZIOBROWEJ!!
Obrazek
A tu powiązania PiS-owskiego Ministra z sędziami i pozostałymi mackami OŚMIORNICY ZIOBROWEJ.
Obrazek

A Ciemny Lud się cieszy i bije brawo… .;shocked:.

Pogrzebana Polska – żałoba!

Dziś mamy 20 grudnia 2017 roku i oto w ten dzień Prezydent zwany Adrianem podpisał na kolanie „zmienione ustawy” o sądownictwie i od dzisiaj Polacy nie żyją w kraju demokratycznym, a w dyktaturze.

Powyższe wystąpienie Adriana to stek bzdur, które on powtarza za rozkazem Kaczyńskiego.

Polska miała przez ostatnie 27 lat najlepszy, bo demokratyczny wymiar sprawiedliwości, a od dziś nie będziemy się tym szczycić.

Polacy jeszcze nie wiedzą, co ich czeka, a czekają ich sądy polityczne na zlecenie Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Ziobry – zwanym „zero”.

Polacy jeszcze nie kumają, że ich los w sądach będzie zależał od politycznego sędziego, który jego sprawę w sądzie będzie konsultował właśnie z „zero”, albo z Kaczyńskim.

Został przejęty Trybunał Konstytucyjny i tam już siedzą polityczni sędziowie, którzy nie przestrzegają prawa, a działają w imię politycznych rozkazów partii Kaczyńskiego.

Ludzie jeszcze nie wiedzą, co ich czeka, ale ja już wiem, a dlatego, że w tym roku – w maju wparowała do mnie Policja i skonfiskowała mi dwa komputery.

Kiedy spytałam dlaczego to robią, to usłyszałam tak: ” Jest pani inteligentną kobietą i wie pani doskonale kto teraz w Polsce rządzi”.

Zrozumiałam w tamtej chwili, że za chwilę będą ludzi wyprowadzać w kajdanach o 6 rano za to, że skrytykowali obecne rządy.

To już nie są puste słowa, bo od dziś nikt w Polsce niech nie czuje się bezpieczny!

Mogę wylądować w celi za tego bloga i mogę zostać aresztowana za krytykę PiS na Facebooku, czy też Twitterze.

Od dziś państwo policyjne czyha na zwykłego obywatela i robi mu sprawy w sądach za to, że jeszcze legalnie demonstruje z biała różą i światełkiem w obronie sądownictwa w Polsce.

Oto nastało w Polsce bandyckie prawo, bo Prezydent Adrian dziś powiedział, że autorytety od sądownictwa i Konstytucji – bredzą i jego to śmieszy.

Ludzie, którzy bronili naszych praw przez ostatnie 27 lat zostali dziś z liścia od Prezydenta Adriana.

Mam nadzieję, że dożyję czasów, kiedy gwałciciele Konstytucji i Trybunału Konstytucyjnego staną przed Trybunałem Stanu, a świat będzie bił brawa, że dobrano się im do dupy.

I tu wkleję wiersz Czesława Miłosza:

Który skrzywdziłeś

Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
Możesz go zabić – narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

Czesław Miłosz!

Washington D.C., 1950

 

Zdjęcie użytkownika Stefania Sala.

Już słychać trzask łamanych kręgosłupów!

 

Już nikomu w tym kraju, bo nie moim – nie uwierzę!

Dlaczego nie moim? – Cejrowski chce oddać Szczecin i moje ziemie Niemcom, a więc może będę Frau Kalinaxa!

Właśnie słychać trzask łamanych kręgosłupów.

Na Facebooku istnieje fan-page w obronie i staniu murem za prof. Małgorzatą Gersdorf – pierwszej prezes Sądu Najwyższego.

Ludzie dali jej na tej stronie ogromny kredyt zaufania i pisali same peany na jej cześć, czyli wierzyli w nią.

Sama profesor często się wypowiadała, że będzie stała na czele tych, którym niezawisłe i niepartyjne sądy są priorytetem, bo bez tego Polska stanie się krajem bezprawia.

Profesor brała udział w marszach i wypowiadała się na nich, a nawet rozdawała w tłumie – białe róże.

Na kongresie sędziów polskich pani profesor wygłosiła obszerny manifest, że sądy trzeba chronić i, by nie były upolitycznione.

Jednak ja do pani profesor miałam swój osobisty dystans, bo wyczuwałam w niej coś fałszywego i się nie pomyliłam.

W pałacu prezydenckim odbyło się przyjęcie ślubowania od sędziego Trybunału Konstytucyjnego mimo, że trzech sędziów wciąż nie złożyło takiego ślubowania i nie otrzymali od prezydenta nominacji.

Na tym ślubowaniu pojawiła się nie kto inny – jak profesor Gersdorf.

Ludzie napisali w sieci, że czują się tak, jakby ktoś im dał w twarz i ja tak samo się poczułam.

Wynika z tego morał taki, że dla pieniędzy i stołka ludzie są gotowi zrobić wszystko.

Szkoda – wielka szkoda, kolejna  maska spadła!

Kto następny – oto jest pytanie?

 

 

 

 

Wolność, to diament do oszlifowania, a barbarzyńcy roztrzaskali go młotem!

„Modlitwa o wschodzie słońca”:

„Każdy Twój wyrok przyjmę twardy/
Przed mocą Twoją się ukorzę/
Ale chroń mnie Panie od pogardy/
Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże/
Wszak Tyś jest niezmierzone dobro/
Którego nie wyrażą słowa/
Więc mnie od nienawiści obroń/
I od pogardy mnie zachowaj/
Co postanowisz niech się ziści/
Niechaj się wola Twoja stanie/
Ale zbaw mnie od nienawiści/
I ocal mnie od pogardy Panie

(autor: Natan Tennenbaum)

 

Miejcie Drodzy Polacy świadomość, że żyją obok Was  jakby Polacy z innej planety – obłąkani, albo jakby im ktoś płacił za hejtowanie wszystkich protestów w kraju.

Protestów w obronie demokracji i niezawiłych sądów w Polsce.

Wiecie, co oni piszą na portalach społecznościowych, bo się nauczyli Facebooka i Twittera?

Przytoczę przykład dlatego, abyście zdali sobie sprawę, że nawet przemiły sąsiad może okazać się barbarzyńcą!

A więc:

Nie idźcie pod dom Kaczyńskiego. Jeden kamień rzucony przez prowokatora i się zacznie. Zostawmy w spokoju ich i ich domy. Mamy ulice.

 

  1. W odpowiedzi do @lis_tomasz

    To ja już rozumiem dlaczego Pan Błaszczak się tak z wami cacka. Jeszcze. Wy chorzy kretyni.

Ta wymiana zdań na Twitterze jasno obrazuje do czego dążą fanatycy tej zbrodniczej partii.

Oni chcą rozlewu krwi i czekają na to, aby ONR razem z kibolami zwalczali legalne protesty przeciwko łamaniu prawa w Polsce! Chcą, aby rozwalali nam czaszki.

Następuje czas strachu, że nie wiadomo z kim rozmawiać i trzeba bardzo uważać o czym się rozmawia.

Nie wiem jak można zagrzewać patologię do ruszenia z bejsbolem na Polaka, który inaczej myśli.

W Polsce nie gaśnie łańcuch świateł i w całej Polsce wychodzą na ulicę. Wychodzą też w stolicach innych państw!

Nie mam pojęcia, czy „Prezydent” podpisze ustawę o sądownictwie, która przerodzi się w przyszłości przeciw nim.  Kiedy przegrają wybory, to będzie instrument do tego, by robić im szybkie wyroki i stawianie przed Trybunałem Stanu i to jest dobra zmiana – tak na przyszłość, bo kręcą bat na siebie!

Bójcie się Polacy, gdyż dziś przeczytałam na Facebooku rozmowę dyżurnego Policji z funkcjonariuszem patrolującym miasto:

Dyżurny – ilu ich tam jest pod tym sądem?

– Prewencja – jakiś tam xxxx osób.

– Dyżurny – jakieś gadżety, transparenty?

– Prewencja – tyle i tyle!

– Dyżurny – a tak z ciekawości, to kto przemawia?

Prewencyjny – na razie nie znam gościa!

Czujesz się bezpieczny Polaku?

Jednak jest w tym wszystkim doba wiadomość.

Pamiętacie jakie utwory artystyczne powstały w czasach komunizmu, kiedy walczyliśmy o wolność?

Starsi pamiętają, bo Mury, mury śpiewaliśmy wszyscy.

Tak sobie myślę, że teraz kiedy Polska znów jest uciśniona, to w podziemiu już powstają songi, wiersze i kabarety, a pisarze mają pełne ręce roboty.

Wracamy do korzeni, kiedy piosenki Grechuty wciąż wzruszają.

Będą takie podobne dla naszych Dzieci i Wnuków.

Tyle dobrego kochani!

https://www.youtube.com/watch?v=jhaIV1yjVe0

 

https://www.youtube.com/watch?v=7TVubx3fcZA

 

https://www.youtube.com/watch?v=fcz7klh-qdI

 

https://www.youtube.com/watch?v=eXzn0vjRJM4

Polska muzyka w walce z komunizmem.

Bajm

Słynny przebój tej grupy pt. „Józek, nie daruję ci tej nocy” był protest songiem. Wbrew powszechnym, kosmatym skojarzeniom, noc, o której śpiewała Beata Kozidrak, nie była upojną nocą siedmiokrotnego grzechu przeciw szóstemu przykazaniu. Jeśli już – chodziło raczej o przykazanie poprzednie. Artystka, najwyraźniej rozgoryczona tak płytkim odbiorem swojego utworu, w programie „Szymon Majewski Show” z czerwca 2007 roku przedstawiła widzom polityczne kulisy swoich poetyckich inspiracji: „Kiedy pisałam ten tekst, Polska była innym krajem. Trzeba było przemycać to, co się naprawdę chciało napisać (…) Chodziło o noc 13 grudnia.”

Walka z systemem totalitarnym toczyła się więc na poziomie niezwykle subtelnych, choć morderczych w swej celności aluzji, rzadko jasnych dla mało rozgarniętych cenzorów. Równie niedoceniony jak Bajm jest w tej materii zespół…

Kombi

Podczas koncertu, który odbył się 30. sierpnia w Nowym Dworze Gdańskim Sławomir Łosowski, dawny lider tego zespołu, dziś występujący solo, wyjawił swoim fanom, że hit „Słodkiego miłego życia” był tak naprawdę utworem antykomunistycznym. Nikogo nie mogło to właściwie zdziwić, a już na pewno nie tych, którzy pamiętają inną zaangażowaną piosenkę Kombi – „Nietykalni”. Ten brawurowy literacko utwór powstał w 1988 roku, a rok później w TV pojawił się nakręcony do niego odważny, rozrachunkowy teledysk. Ktoś małoduszny mógłby co prawda powiedzieć, że w 1989 roku na krytykę wypaczeń systemu było już trochę za późno, ale z dzisiejszej perspektywy wiemy już, że wszystko mogło się wtedy wydarzyć, zwłaszcza, że w Polsce wciąż stacjonowali Rosjanie, a rodzimi komuniści trzymali się nad wyraz nieźle.

We wczesnych latach osiemdziesiątych trzymali się jednak zdecydowanie lepiej, więc – mimo wszystko i z całym szacunkiem dla opozycyjnego dorobku Łosowskiego i spółki – na większe uznanie zasługuje zespół…

Turbo

I to nie tylko dzięki piosence. Gorzki tekst „Dorosłych dzieci” musiał z pewnością mocno zatrząść posadami ustroju, ale zdecydowanie lepszy numer nieulękli muzycy wykręcili komunistom za pomocą okładki swojego debiutanckiego albumu. Otóż perkusista miał na niej pałeczki ułożone w charakterystyczny znak „V”, a jeden z gitarzystów w podobny sposób rozwarł górne kończyny, trzymając w nich – wypasioną swoją drogą – gitarę. Turbo przebiło więc i Bajm, i Kombi, zamiast aluzji literackich, stosując graficzne symbole sprzeciwu. Niestety – reżim w ogóle się w tym nie zorientował. O przysługujący grupie splendor musiał się więc upomnieć Wojciech Hoffman. Muzyk Turbo w koncercie „Przeboje z przebojami”, który przed trzema laty odbył się w ramach Festiwalu Jedynki w Sopocie, szczegółowo opisał całe wydarzenie. Owacja publiczności, która po tym nastąpiła, była zapewne dla niego miłą – choć ewidentnie spóźnioną – nagrodą.

Warta większego podziwu jest jednak postawa innego popularnego w tamtym czasie zespołu. To oczywiście…

Maanam

Utwór „Nocny patrol” – co rozumie dziś każdy, ale, o dziwo, cenzura jakoś się wtedy nie połapała – opisywał stan wojenny widziany oczami dziecka. Kontestacyjna aura piosenki Maanamu niknie jednak w obliczu odważnego gestu, na jaki zdobyła się ta kapela, kiedy w 1984 roku poproszoną ją o występ na zjeździe przywódców partii komunistycznych państw bloku wschodniego. Zespół dzielnie odmówił. I dostał zakaz funkcjonowania. Policzek PZPR wymierzył również Marek Niedźwiecki, który w miejsce zabronionego na liście Trójki utworu „Simple Story”, puszczał werbel z piosenki „To tylko tango”. W rytm tego werbla drżała potęga partii. Komuniści, zatrwożeni tak jednoznacznie wrogą reakcją, w końcu ulegli silnemu głosowi rozdrażnionego społeczeństwa. Decyzja została cofnięta. Maanam wrócił na estradę, do radia i TV. Wg niektórych źródeł gehenna zespołu trwała kilka miesięcy. Są jednak i takie, które wspominają o jedynie 6 tygodniach. Tzn. aż 6 tygodniach.

O ile jednak Maanam raz na jakiś czas musi przypomnieć fanom o chlubnych kartach w swojej bio- i dyskografii, takich problemów nie ma na szczęście zespół…

Lombard

Grupa Grzegorza Stróżniaka (Małgorzata Ostrowska od dawna już z Lombardem nie występuje) jest ikoną solidarnościowej opozycji. W 2006 roku wielokrotnie gościła na fetach z okazji 25-lecia powstania związku. „»Śmierć dyskotece«!, »Taniec pingwina na szkle«, »Kto mi zapłaci za łzy« – to wszystko są politykujące teksty” – mówił Grzegorz Stróżniak w jednym z wywiadów. – „Nawet »Szklana pogoda« w jakiś sposób oddaje atmosferę tamtych dni. »Przeżyj to sam« nawet nie potrzebowało przenośni…”

Klarowny obraz Lombardu jako czołowego bandu otwarcie antysystemowej, cichej, lecz jakże w gruncie rzeczy perfidnie podstępnej rewolty, mącą jednak pewne wątpliwości, które, miejmy nadzieję, z czasem zostaną ostatecznie rozwiane. Słowa znanego krytyka Grzegorza Brzozowicza, pomieszczone niegdyś w „Tygodniku Powszechnym”, wynikają zapewne wyłącznie z zawiści: „Lombard w niezłej piosence »Przeżyj to sam« wykrzykiwał »milczenia dość!«, by jako pierwszy dawać koncerty w jednostkach wojskowych po wprowadzeniu stanu wojennego.”

Z kalumniami takiego kalibru trzeba się będzie jakoś uporać. Podobne oskarżenia padły pod adresem innej, na pewno nie mniej – a z kolejności wynika, że wręcz bardziej zasłużonej formacji. Mowa oczywiście o…

Lady Pank

Jeden z największych zespołów w historii polskiego rocka i jeden z najzagorzalszych przeciwników ustroju socjalistycznego został niecałe dwa lata temu brutalnie zaatakowany przez Tomasza Budzyńskiego, lidera Armii. Poszło o śmiały tekst do hitu „Strach się bać”. Budzyński na łamach „Dziennika” sączył jad następująco: „Z utworu przeziera tęsknota za czasami PRL, w których byli megagwiazdami. Ale jak sobie przypominam, to w tamtych czasach zespołowi Lady Pank do głowy nie przyszło buntować się przeciwko komunistycznej, totalitarnej władzy. Za to było ich pełno w reżimowych mediach i na różnych Opolach.” Atak godnie odparli sami muzycy: „Tomasz Budzyński nie był na listach przebojów, bo po prostu nagrywał niezbyt interesujące piosenki” – mówił na gorąco Janusz Panasewicz w wywiadzie dla tej samej gazety. W rozmowie z dziennikarzem miesięcznika „Teraz Rock” odniósł się jednak do zarzutów w bardziej merytoryczny sposób: „Przypomnij sobie, jak zabili Grzegorza Przemyka, a my wystartowaliśmy z takim numerem jak »Mniej niż zero«. Przecież to był ewidentny komentarz do tego, co się działo. Tak jak »Du Du«, »Fabryka małp« czy »Zamki na piasku«. To tak naprawdę były teksty polityczne.”

Aż tak niesprawiedliwego ataku na swój dysydencki dorobek nie doświadczył na szczęście absolutny lider w naszej klasyfikacji. Kto taki? Rzecz jasna…

Perfect

O antyreżimowych działaniach zespołu Zbigniewa Hołdysa można by napisać książkę. Na użytek tego tekstu przypomnijmy tylko największe dokonania tej kapeli: „Autobiografia” (wiadomo – „wujek Józek zmarł” wypadło, ale „wiatr odnowy” też nie w kij dmuchał), „Chcemy być sobą” (jasna sprawa – bić, nie „być”, nie „sobą”, ale ZOMO, publiczność tego typu sugestie chwytała w lot), „Nie bój się tego wszystkiego” (czyli, oczywiście, „Nie bój się tego Jaruzelskiego” – uświadomionym politycznie fanom Perfectu niczego nie trzeba było tłumaczyć). Do tego jeszcze „Objazdowe nieme kino” – czytelna, choć wyjątkowo dobrze zakamuflowana aluzja do wydarzeń w kopalni „Wujek”, numer w stylu Turbo, czyli słynna sprawa tytułu płyty „UNU” (Hołdys wmówił naiwnemu cenzorowi, że chodzi o staroegipskiego ptaka, boga wolności, gdy tymczasem były to literki z wojskowych tablic rejestracyjnych) oraz ulotki z tekstem „Hołdysowi zabroniono mówić”, rozrzucane wśród publiczności, gdy lider Perfectu dostał zakaz odzywania się ze sceny. „Nasze występy w tamtym czasie to właściwie nie były koncerty tylko manifestacje, spektakle wolności” – mówił Grzegorz Markowski we wrześniowym wywiadzie dla dziennika „Polska”.

Nie ma najmniejszego powodu, żeby nie wierzyć w to, że Markowski rzeczywiście tak myśli.

Chór zawistników wciąż jednak jątrzy, nie zważając na kontestatorski dorobek tak nieprzejednanych tekściarzy jak Kozidrak, Tkaczyk, Sobczak, Olewicz, Hołdys, Mogielnicki czy Dutkiewicz. W wiarygodność artystów wątpi bowiem nie tylko Budzyński. Wątpią w nią także rzesze rodaków, którzy – nie wiedzieć czemu i wbrew temu, co cierpliwie eksplikują sami muzycy – mają z tamtego okresu zupełnie inne wspomnienia. Są nawet tacy, którzy z życiorysów naszych walecznych herosów gitary i mikrofonu otwarcie się wyśmiewają. To bardzo nieładnie. Miejmy więc nadzieję, że w ostatecznej wersji dziejów polskiej piosenki zaangażowanej, do której nieśmiałym przyczynkiem jest także ten – siłą rzeczy – skrótowy tekst, prawdziwi bohaterowie zmagań z reżimem znajdą zasłużenie poczesne miejsce.

Autor:

Przemek Jurek

”Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem”

A to było tak:

Wczoraj na Facebooku przeczytałam, że nasza, mała społeczność o godzinie 21 zbiera się pod Sądem Rejonowym ze światełkiem w obronie niezawisłych Sądów w Polsce.

Oho – pomyślałam, że się wybiorę i szybko znalazłam w domu wkład do znicza – duży i miałam wielką ochotę iść i protestować z innymi.

Miałam dwie godziny do namysłu, czy się tam zjawić!

Małe miasteczka mają to do siebie, że wszyscy się w nich znają jak łyse konie! Tego nie da się uniknąć, kiedy się w tym małym miasteczku pracowało ileś tam lat i facjata jest znana.

W małych miasteczkach swoich Obywateli zna też Policja, a więc takie wyjście w dzisiejszych czasach jest dość ryzykowne, bo nie można ukryć się w tłumie.

Nigdy nie wiadomo jak się zachowają protestujący w małym miasteczku i nigdy nie wiadomo, czy Policja nie zacznie ich spisywać, bo czasy mamy takie jakie mamy i Policja też się boi, ale musi wykonywać rozkazy.

W małych miasteczkach jesteśmy widoczni jak na dłoni.

A wiec siedzę i myślę – iść, czy nie iść!

Mamy już represyjne czasy i przypomniałam sobie słowa mojego Dziecka – Mamo! – Ja nie chcę mieć takiej matki bohaterki, którą zamkną za poglądy polityczne.

Hm – faktycznie moje Dziecko chyba ma rację i w końcu zrezygnowałam z wyjścia, by protestować, a i Mąż miał obawy.

Nie chcę jako babcia, matka, teściowa zaszkodzić swoim bliskim, którzy pracują na państwowych posadach i mogą stracić robotę tylko dlatego, że mnie się zachciało palić światełko w obronie niezawisłych sądów w Polsce.

To jest tylko jeden powód – dlaczego stchórzyłam.

O innym napiszę kiedy przyjdzie na to czas.

Jednym słowem w małych miasteczkach strach się wychylić, bo Policja liczy protestujących, a może nawet robi im zdjęcia.

Nie mogę narażać swojej Rodziny, choć mnie kurde świerzbi jak jasny gwint.

Mam dwa zdjęcia z wczorajszego protestu. Jak na razie, to nie jest duża grupa, jak to w małych miasteczkach.

Wyszli odważni i chylę czoła!

Ja jeszcze nie mogę, ale kiedy będę mogła, to wyjdę i będę z innymi protestowała.

Dla moich Dzieci i Wnuków!

Dzisiaj pod Sądem jest już więcej ludzi, a skąd to wiem – tajemnica!

Bardzo się dziwię matkom, babkom, które popierają ten haniebny skok na sądownictwo!

Te kobiety w PiS i ich fanatyczki, robią swoim bliskim armagedon i mają twarz Kryśki Pawłowicz wciąż nie nażartej!

Przyjdzie czas, że te wyznawczynie dyktatury w Polsce, będą musiały przyklejać sobie nalepki na czole, że głosowały na PiS!

Nigdy nie wiadomo kto wyciągnie je z ciepłego domku. Nie pomoże chowanie komputera w szafie! Zrobią przeszukanie

One jeszcze tego nie wiedzą, ale jeśli nerwy nie wytrzymają, to trafią do Tworek!

Kiedyś to się stanie!
Nie wiem kiedy, ale się stanie!
Wygramy i pogonimy i nie będziemy ich golić na łyso!
Zapewnimy im demokratyczne sądy!
Wierzę, że tak się stanie!

Biedne kobiety, które swoim bliskim gotują piekło na ziemi!

Bezmózgi! Ale nie jest mi tych bab żal.

Niech spojrzą w lustro i mimo koafiury blond, zobaczą twarz Kaczyńskiego, który się nimi zabawił, a ich dzieci, wnuki będą represjonowane w tej dyktaturze!

Nie będzie mi ich żal!

Gdy rozum śpi, budzą się demony.
Autor: Francisco Goya

 

 

 Jak przeżyć dyktaturę:

  1. Udawaj, że jesteś zwolennikiem PiS. Wtedy twoje miejsce pracy będzie bezpieczne
  2. Odkładaj komórkę do innego pokoju jak rozmawiasz z przyjaciółmi, którzy myślą tak jak ty
  3. Skasuj wszystkie twoje posty i komenty na FB, które mogą być użyte jako „dowód w sprawie” przeciw tobie. Załóż osobny niż FB blog
  4. Nie oczekuj obiektywizmu jakiegokolwiek sądu. Pamiętaj, że już dzisiaj każdy sąd jest zależny od PiS
  5. Jeżeli masz odwagę, chodź na protesty
  6. Pamiętaj, że każda dyktatura przemija. Musisz ją przetrwać
  7. Pamiętaj jak wychowujesz dzieci lub wnuki. Mów im prawdę o dyktaturze. Nawet jeżeli na razie jeszcze tego nie rozumieją
  8. Nie jesteś sama/sam. Takich jak ty są milczące miliony
  9. Musisz przetrwać. Mimo wszystko. Bo tacy jak ty zbudują normalną Polskę

Śmieszne? Straszne? Prawdziwe. I coś chyba wszystkim niebezpiecznie przypomina. Mimo że z publikacji drwią już prawicowi publicyści:

Prezydencie nie podpisuj! Błagam! Nie wpisuj się tak haniebną kartą w swój życiorys. Tego nie da się wygumkować!

Czesław Miłosz też tłumaczy – dlaczego?

Do polityka

Kto ty jesteś, człowieku
Zbrodniarz, czy bohater?
Ty, którego do czynu
Wychowała noc
Oto starca i dziecka
W ręku dzierżysz los
I twarz twoja zakryta
Jak Golem nad światem
Kto ty jesteś, człowieku?

Czy obrócisz w popioły
Miasto czy ojczyznę?
Stój! Zadrżyj w sercu swoim
Nie umywaj rąk
Nie oddawaj wyroku
Niespełnionym dziejom
Twoja jest waga
I twój jest miecz

Ty ponad ludzką troską
Gniewem i nadzieją
Ocalasz albo gubisz
Pospolitą rzecz
Ciemność nadchodzi…

Gwarne miasta i pola
Kopalnie, okręty
Na twojej dłoni ludzkiej
Jakże ludzkiej
Patrz: linia twego życia
Tędy będzie szła

Trzykroć błogosławiony
Po trzykroć przeklęty
Władco dobra lub zła
Władco dobra, albo władco zła
Kto ty jesteś, człowieku?

Czesław Miłosz

Beato Szydło wyjdź przed Sejm i zobacz na co Polacy czekają!

I oto ogłaszam na moim blogu – koniec demokracji!

Mogą za chwilę zamknąć do pierdla Ciebie i Ciebie!

Mają w łapach całe sądownictwo i Obywatelu nie podskoczysz!

Mój blog ma ponad milion siedemset tysięcy odsłon i nie raz toczyła się tu dyskusja, że trzeba oddać głos na Prawo i Sprawiedliwość, bo może będzie lepiej!

Kłóciłam się jak lwica i tłumaczyłam, że jeśli PiS dojdzie do władzy, to jesteśmy pogrzebani!

I stało się to dzisiaj! 

Dzień 18.07.2017 – jesteśmy zakładnikami tej bandy ignorantów i tłumoków!

Uczyłeś się na najlepszym uniwersytecie? Pracujesz w markecie – możesz pójść siedzieć za wszystko!

Biedny Narodzie! Dopiero dziś się obudziłeś i na ulicę wyszedłeś – za późno!

Oni już zrobili  z Ciebie kochany Narodzie mięso do upodlenia i będziesz płacił w sklepach krocie za masło, chleb, leki!

To już jest koniec i nie ma już nic –  na własne życzenie.

Kaczyński wskaże Ci jak masz żyć!

Finito – żałoba!

Nie mamy już Prezydenta i nawet Adriana nie mamy!

 

Od prawie dwóch lat piszę!
Kochajcie Facebooka, Twittera, wolne media – bo tak szybko odejdą!

Zerwij kajdany!

 

K…urwa!
Matka księdza drze japę na mównicy!
Katoliczka pełną gębą!

Oglądacie Sejm?
Przecież oni mają w de… Adriana!
Nie dajmy się uśpić!

Szydło!
Musimy przeprowadzić reformę o sądach, bo na to czekają Polacy!
Szydło!
Wyjdź przed Sejm i zobaczysz, że Polacy faktycznie czekają!

 

Nie ma już Prezydenta i nawet Adriana już nie ma!
Złamany kręgosłup bez możliwości leczenia!

 

 https://www.youtube.com/watch?v=DVJOPiokeL4

Wkurw w Narodzie!

Ściganie hejterów w Polsce, to walka z wiatrakami!

 Dzień dobry niedzielne 🙂

Drugi dzień wiosny. Za oknem po wczorajszym deszczowym dniu, dzisiejszy wstał skąpany w słońcu, że chce się żyć po długich szarych miesiącach. Mam nadzieję, że i u Was – Wasz świat z dnia na dzień pięknieje i przynosi coraz więcej radości i nadziei.

Przyroda budzi się do życia. Pierwiosnki i krokusy pokazują swoje kolorowe łebki i oznajmiają nam, że czas szykować się do świąt. Czas pomyśleć, co też będzie na naszych stołach, czyli powoli planować menu, odświeżyć to i owo w naszych domostwach, a także je świątecznie przystroić choćby kupnem wiosennego, pięknie pachnącego hiacynta.

Tak ten świat jest ułożony w naszym klimacie, że po smutku przychodzi radość wraz z promieniami słońca i nowymi planami, a jeśli jeszcze tylko zdrowie jako tako dopisuje, to oto mamy w progu ukochaną wiosnę. Porę roku najbardziej wyczekiwaną, która odsłoni po zimie niedoskonałości, aby za chwilę nadać jej barwę zieleni trawy i zakwitłych drzew owocowych. Zbudzą się owady i motyle i przyroda pobudzi i nas do działania. Niektórzy wybędą na swoje ukochane działki i tam będą sadzić i siać, a inni posadzą na swoich balkonach umytych po zimie, chociażby pelargonie, aby móc potem przysiąść  sobie z kawą i książką.

Cudowny czas idzie, ale kochani nie wszyscy się z tego potrafią cieszyć. Niektórzy ludzie zamiast obserwować budzącą się przyrodę do życia, wolą siedzieć w necie i wielką przyjemność sprawia im obrzucanie innych błotem i fekaliami.

Jest taki gatunek ludzi, niezależnie od wielu, że bez sączenia jadu na forach i wszelkich portalach społecznościowych –  nie żyją!

Miałam już o tym nie pisać, bo ten temat na moim blogu jest już jak wyprana setny raz stara szmata, którą powinno się dawno wywalić i zapomnieć, ale we współczesnym świecie i Internetu wraca to dziadostwo jak bumerang i choćbyśmy się odganiali jak od namolnego komara, to ten i tak znajdzie miejsce i nas ukąsi.

Dwa tygodnie temu ponownie zostałam wezwane na policję w sprawie nękania i hejtu mojej osoby. Poszłam po raz kolejny wiedząc doskonale, że nic z tego nie wyjdzie, ale oni mają swoje procedury i muszą sporządzić kolejną notatkę i sprawę odfajkować.

O godzinie 9 rano poszłam do nowiutkiego komisariatu policji. Mówię Wam jak cudnie oni teraz tam mają. Szerokie korytarze z gabinetami po obu stronach. Płytki, kafelki i nowoczesne drzwi i dużo bardzo światła. Okej, stawiłam się punktualnie. Pan policjant zszedł po mnie jak po królową i osobiście zaprowadził do pokoju przesłuchań. Nie czekałam długo, a od razu przystąpił do zadawania pytań. Odpowiedziałam na nie najinteligentniej jak potrafię i po kilku minutach oświadczyłam, że kończę z tą sprawą, bo jestem po roku czasu zmęczona przerzucaniem pism urzędowych od policji, do prokuratury i nazad. Wciąż listonosz mi dostarczał coraz to nowe pisma polecone, w których mnie informowano, że to, czy tamto i takie tam. Mam chyba z 20 pism urzędowych, z których dowiedziałam się, że policja i prokuratura, a także sąd nie są władni, aby mi pomóc, bo sprawa jest dla nich zbyt trudna i w zasadzie policjant dał mi do zrozumienia, że oni nic nie mogą, bo nie ma na to narzędzi i fachowców, a także przypuszczam, że i pieniędzy.

Wkurzyłam się najbardziej, kiedy jedno z pism przyszło mi odebrać w sklepie motoryzacyjno – ogrodniczym,  a nie na poczcie. Tak, tak! Takie mamy czasy, że teraz listy i przesyłki jeśli nie ma nas w domu leżą do odebrania w punktach, które wygrały jakiś tam przetarg z pocztą i trzeba się fatygować zamiast po kupno kosiarki, to po odbiór listu. Zgroza!

Tak więc skończyłam batalię i w zasadzie się wewnętrznie wyciszyłam, bo walka z wiatrakami w moim wieku już jest nie wskazana. Muszę dbać o swoje zdrowie i staram się jak najmniej denerwować, a hejterki w wieku moherowym mam już dawno w nosie, żeby nie napisać dosadniej. Biedne babinki szukają do mnie namiarów i znalazły nazwę mojej pracy i się cieszą, że w sieci podany jest mój adres i  nr telefonu. Oto przykład ha ha :

[21.03.2015] 11:55

Ch/22 lipca 14
509316…
Coś wam to mówi?
(Odpowiedz cytując)    (Link do tej wypowiedzi)    (Zgłoś do usunięcia)
IP i czas połączenia logowane. [21679865]
Cóż z tym mam zrobić, no co mam z tym zrobić? Wypada tylko uśmiechnąć się pod wąsem, że im się tak ciągle chce mnie śledzić w sieci. Codziennie czekam, może ta moherowa się odważy i zadzwoni do mnie, skoro wysupłała mój numer telefonu w odmętach Internetu i się cieszy jak jakaś głupia, że jest w jego posiadaniu. Nie dzwoni jednak, a tylko się chwali, że jest taka sprytna, a ja tu napiszę, że Google potrafi obsługiwać każdy głupi, a niech się więc głupia cieszy!
Czemu ja o tym znów pisze? Dlatego, że moja dobra znajoma wirtualna podała mi dziś link do świeżej wypowiedzi dziennikarki zajmującej się show bizem, jak ona to określa, a ja tylko Pani Karolinie tutaj napiszę, że jej argumenty nigdy nie zostaną uwzględnione przez stróżów prawa, bo wciąż jesteśmy w tym temacie za Murzynami jak to się potocznie określa. Jeszcze dużo wody musi w Wiśle upłynąć zanim ktoś zdeterminowany weźmie się poważnie i technicznie za ściganie hien internetowych, hejterów, nękaczy i specjalistów od stalingu. Póki co, to możemy sobie tylko pogadać o tym zjawisku odrażającym jakże!

Polak Polakowi w internecie p….ą lesbą, brudnym Żydem, „mośkiem”, je…ą ciotą, gównem, a końcu ku..ą.

 

Czyli o tym, jak nisz­czy się ludzi w necie. Nisz­czy się nie tylko w Pol­sce. U nas ofia­ry są bez­bron­ne i stają się obiek­tem ko­lej­nych „żar­tów”. Na świe­cie jed­nak pod­no­szą po­wo­li głowy i mają opar­cie w me­diach i pra­wie.

  
Monica Lewinsky na konferencji TED2015 w Vancouver, fot. screen z huffingtonpost.com

Monica Lewinsky na konferencji TED2015 w Vancouver, fot. screen z huffingtonpost.com

 

Pa­cjent zero. To ten, od któ­re­go za­czy­na się glo­bal­na epi­de­mia. W kwe­stii hejtu, obelg, znisz­czo­ne­go na lata życia pa­cjen­tem zero świa­to­wych me­diów i in­ter­ne­tu była Mo­ni­ca Le­win­sky. Ktoś ja dzi­siaj pa­mię­ta? Paru pa­sjo­na­tów po­li­ty­ki za­pew­ne, ale nie za­szko­dzi sobie teraz przy­po­mnieć. Jak sama po­wie­dzia­ła kilka dni temu w Van­co­uver: ” Mia­łam 22 lata, kiedy za­ko­cha­łam się w moim sze­fie.  W wieku 24 lat po­zna­łam strasz­li­we tego czynu kon­se­kwen­cje”.  Le­win­sky to słyn­na uro­dzi­wa sta­żyst­ka z Bia­łe­go Domu, która nie­mal po­zba­wi­ła USA pre­zy­den­ta, a wszyst­ko dzię­ki ujaw­nio­nej in­tym­nej re­la­cji mie­dzy nią a pre­zy­den­tem. Ładna, ciem­no­wło­sa, lekko za­okrą­glo­na dziew­czy­na o szcze­rym uśmie­chu stała się zwie­rzy­ną łowną, obiek­tem drwin, uza­sad­nio­nych we­dług wielu obelg i cham­skich zło­śli­wo­ści, choć to był „tylko” ro­mans w pracy, w tym wy­pad­ku- ro­mans z naj­więk­szym przy­wód­cą świa­ta, ofi­cjal­nie żo­na­tym, ide­al­nym ojcem ro­dzi­ny i Na­ro­du. Nota bene sam pre­zy­dent pu­blicz­nie oświad­czył, że nie miał sto­sun­ków sek­su­al­nych „ z tą ko­bie­tą”.  

„Ta ko­bie­ta” z dnia na dzień stała się naj­bar­dziej znie­na­wi­dzo­ną i wy­szy­dza­ną na ziemi. To stało się w 1998 roku. In­ter­net już był. I były też fora…A na nich od razu po­ja­wił się ma­so­wy i ogól­no­świa­to­wy, bez­kom­pro­mi­so­wy hejt. ”Jeśli cho­dzi o utra­tę re­pu­ta­cji w skali glo­bal­nej sta­łam się pa­cjen­tem zero”, mówi dzi­siaj Le­win­sky, 41-let­nia ko­bie­ta, która od­waż­nie, po la­tach znisz­czo­ne­go życia, nie­po­wo­dzeń, wie­lo­let­niej te­ra­pii, mówi gło­śno tym, co ją spo­tka­ło. „Łatwo za­po­mnia­no wów­czas o tym, że „ta ko­bie­ta” miała duszę” mówi Le­win­sky i do­da­je: ”Wtedy to, co stało się ze mną 17 lat temu nie miało nazwy, dzi­siaj już wiemy to cy­ber­prze­moc”.  Wy­stą­pie­nie Le­win­sky jest w in­ter­ne­cie, radzę je do­kład­nie obej­rzeć. Le­win­sky prze­szła praw­dzi­we pie­kło zgo­to­wa­ne głów­nie przez ano­ni­mo­wych in­ter­nau­tów z ca­łe­go świa­ta. Znisz­czo­no jej życie, nie miała la­ta­mi pracy, mimo świet­nych kwa­li­fi­ka­cji, bo każdy roz­ma­wia­jąc z nią wi­dział w niej „tę ko­bie­tę”.

Ofia­rą cy­ber­prze­mo­cy padła nie­daw­no znana hol­ly­wo­odz­ka ak­tor­ka, Ash­ley Judd, która jako ko­bie­ta „ośmie­li­ła się” sko­men­to­wać mecz na Twit­te­rze, w związ­ku z czym zna­la­zło się wielu gro­żą­cych jej gwał­tem, po­bi­ciem, prze­mo­cą i wy­zy­wa­ją­cych ją od naj­gor­szych. Głów­nie męż­czyzn, cho­ciaż trud­no roz­po­znać płeć hej­te­rów w in­ter­ne­cie, który tak ge­nial­nie ka­mu­flu­je naszą toż­sa­mość. Judd, któ­rej naj­pierw ra­dzo­no: jeśli je­steś ko­bie­tą i chcesz ko­men­to­wać fut­bol ame­ry­kań­ski na TT, MU­SISZ to robić pod zmie­nio­ną płcią, pod obcym na­zwi­skiem, nie dała się za­stra­szyć. Od­da­je spra­wę w ręce prawa i po­li­cji, nie chce tego tak zo­sta­wić, sama do­świad­czy­ła w dzie­ciń­stwie prze­mo­cy i wie, co to zna­czy. Ma po­par­cie w ofi­cjal­nych me­diach i pra­wie. Bę­dzie wal­czyć do końca, czyli do zi­den­ty­fi­ko­wa­nia hej­te­rów i osą­dze­nia ich. I bar­dzo do­brze.

Ofiar cy­ber­prze­mo­cy jest coraz wię­cej, Le­win­sky po­da­je listę przy­kła­dów sa­mo­bójstw po­peł­nio­nych z po­wo­du nę­ka­nia i obelg w in­ter­ne­cie. W Pol­sce takie przy­kła­dy też są. Bę­dzie ich wię­cej. Wy­star­czy wejść na ja­kie­kol­wiek forum, gdzie obe­lgi i cham­stwo leją się swo­bod­nym stru­mie­niem. Ata­ku­je się osoby pry­wat­ne, nisz­czy im się opi­nie na fo­rach, pu­bli­ku­jąc ich dane, ad­re­sy, zdję­cia, a do tego pi­sząc bzde­ty i kłam­stwa; w in­ter­ne­cie na fo­rach „za­ła­twia się” też pry­wat­ne in­te­re­sy, oczer­nia in­nych czę­sto dla zysku, znisz­cze­nia kon­ku­ren­cji czy po pro­stu znisz­cze­nia byłej żony albo męża; ata­ko­wa­ne są też osoby pu­blicz­ne. To nowy, spe­cy­ficz­ny sport. Ataki te pod­krę­ca­ne są przez media, bo spora część me­diów z tego żyje. Nic tak się nie klika jak hejty, praw­da? Wie­dzą coś o tym ci, któ­rzy pra­cu­ją dla por­ta­li.

Do­świad­czam zma­so­wa­ne­go in­ter­ne­to­we­go hejtu no­to­rycz­nie. Sama nie uży­wam w dys­ku­sji obe­lży­wych ar­gu­men­tów, ale to nie prze­szka­dza, by wobec mnie takie były sto­so­wa­ne, nie tylko przez ano­ni­mo­wych ko­men­tu­ją­cych, ale i przez zna­nych z twa­rzy i na­zwi­ska ce­le­bów. Zbie­ram owe ce­le­bryc­kie hejty na sie­bie i chyba nawet kie­dyś wydam z tego książ­kę. Po­twor­na lek­tu­ra. We­dług ano­ni­mo­wych in­ter­nau­tów zaś je­stem głów­nie „brud­ną, śmier­dzą­cą Ży­dów­ką, par­szy­wą lesbą, k..wą, grubą i ze­zo­wa­tą krową” która nie wia­do­mo, komu „dupy dała, że pra­cu­je tam gdzie pra­cu­je”, je­stem też „ch…​wa” i „nie­do­ru­cha­na”- to jeden z ko­ron­nych ar­gu­men­tów no­wo­cze­snej „dys­ku­sji” me­dial­nej, także na przy­kład w twe­etach nie­któ­rych „pu­bli­cy­stów”; do tego jak zwy­kle: „lewak, debil, fa­szy­sta, talib, gówno” czyli stan­dard.  I na ko­niec: ”zaj…​my cie­bie, two­ich bli­skich i twoje psy, spa­li­my ci dom, rozj…​my cię w ciem­nej ulicy, wiemy, gdzie miesz­kasz”. To tylko wy­ci­nek tego, co śred­nio raz dzien­nie spły­wa na mo­je­go walla na Fa­ce­bo­oku.

By­wa­ją dni, że ta­kich wia­do­mo­ści jest i kil­ka­set. Wiem, że in­ter­ne­to­wy hejt do­ty­ka bar­dzo wiele, coraz wię­cej pu­blicz­nych osób, wie coś o tym i Magda Ges­sler i Jarek Kuź­niar; nie każdy wy­kształ­cił w sobie, jak ja, silne, póki co, me­cha­ni­zmy obron­ne. I co? Nic. Po­li­cja? Jest bez­rad­na, po­wiem wprost, ma to gdzieś. Do­pó­ki mi albo komuś in­ne­mu cze­goś na­praw­dę nie zro­bią, nie ma ruchu. Czyli za­dzia­ła speł­nie­nie groź­by. Praw­ni­cy?Mia­łam po­mysł na ini­cja­ty­wę oby­wa­tel­ską, żeby zro­bić pro­jekt usta­wy, która re­gu­lo­wa­ła­by to, co pisze się na fo­rach in­ter­ne­to­wych, bo ofiar przy­by­wa bez wzglę­du na to, skąd po­cho­dzi obiekt cy­ber­prze­mo­cy. Ode­zwa­łam się do dwóch praw­ni­czych „gwiazd”, które to ko­cha­ją me­dial­ny lans, a w te­le­wi­zjach wy­gła­sza­ją ładne i okrą­głe zda­nia i nic. Lans widać zaj­mu­je zbyt wiele czasu, aby zając się czymś kon­kret­nym, co mo­gło­by pomóc wielu lu­dziom. A pro­blem nie znik­nie, bę­dzie je­dy­nie na­ra­stał. Wy­ra­sta po­ko­le­nie, które więk­szość spraw za­ła­twia on line, nisz­cze­nie ludzi i ich psy­chi­ki do tego też się za­li­cza. Szcze­gól­nie ano­ni­mo­we. Na razie prawo wy­da­je się bar­dziej chro­nić u nas tego, kto ano­ni­mo­wo oplu­wa, niż tego, kto jest jego ofia­rą. To jest nor­mal­ne? Nie skar­żę się na swój los, je­stem osobą pu­blicz­ną i wiem, że wzbu­dzam kon­tro­wer­sje, ale je­stem jed­nak ab­so­lut­nie prze­ciw­na ano­mi­mo­we­mu hej­to­wi w in­ter­ne­cie, la­niem szam­ba i obelg.

Na razie Polak Po­la­ko­wi w In­ter­ne­cie na fo­rach głów­nie moś­kiem, brud­nym Żydem, gów­nem, ku..ą albo nie­do­ru­cha­ną i brzyd­ką lesbą. 

Na­praw­dę tego chce­my? Aż tak już z nami źle?