Archiwa tagu: sen

Nocne koszmary!

 

Znalezione obrazy dla zapytania spa膰 memy

Wszyscy musimy spa膰, bo tylko w ten spos贸b regeneruje si臋 nasz organizm, a przede wszystkim nasz przem臋czony m贸zg!

Niekt贸rzy wol膮 d艂u偶ej posiedzie膰 wieczorem, by pospa膰 d艂u偶ej z rana, a inni id膮 spa膰 wcze艣nie, by rano wcze艣niej wsta膰.

Ile ludzi tyle r贸偶nych zachowa艅 i dzia艂amy w tematyce snu tak, jak podpowiada nam organizm!

Jednak bywa, 偶e w nocy wcale nie odpoczywamy, bo 艣ni膮 si臋 nam okropne koszmary i naukowcy nie wiedz膮 sk膮d si臋 one bior膮.

Jedni nie maj膮 sn贸w, albo ich nie pami臋taj膮, a drudzy nawiedzani s膮 koszmarami niemal w ka偶d膮 noc!

Przez wiele lat we 艣nie si臋 przeprowadza艂am do innych miast, mieszka艅 i pami臋tam, 偶e urz膮dza艂am si臋 we 艣nie od nowa, bez pieni臋dzy i zupe艂nie sama.

Nigdy nie lewitowa艂am jak cz臋sto maj膮 we 艣nie inne osoby i mo偶e dlatego, 偶e nie czyta艂am w dzieci艅stwie bajek, bo mnie 艣mieszy艂y!

Jednak minionej nocy mia艂am sen, kt贸ry zapami臋tam na zawsze, bo by艂 kolorowy i bardzo wyrazisty.

Ot贸偶 jest cudne lato, a ja siedz臋 na trawie zielonej nad jakim艣 jeziorem.

Spogl膮dam w laptopa i co艣 tam sobie czytam, a偶 nagle si臋 odwr贸ci艂am i zauwa偶y艂am po chwili, 偶e m贸j laptop znikn膮艂 z koca.

Pomy艣la艂am sobie, 偶e to jest jaki艣 g艂upi 偶art, ale zrobi艂o mi si臋 tak bardzo przykro i 藕le, co mog臋 sobie t艂umaczy膰 w realu, 偶e jestem od laptopa i Internetu uzale偶niona.

Zacz臋艂am szuka膰 z艂odzieja, a偶 tu nagle w w膮skiej uliczce dogoni艂 mnie m臋偶czyzna, ubrany na czarno i wr臋czy艂 mi do r臋ki pendriva i szepn膮艂 – obejrzyj to!

Dok艂adnie nie pami臋tam, ale urz膮dzenie pod艂膮czy艂am do jakiego艣 komputera i tam by艂 nagrany z艂odziej – ch艂opak w zielonej koszulce.

Zacz臋艂am go szuka膰, ale bardzo chcia艂am trafi膰 do mojego miasta, a by艂am bardzo zagubiona.

Pyta艂am ludzi, czy dobrze id臋, a oni potwierdzali, a ja czu艂am, 偶e si臋 oddalam w nieznane mi rejony.

Sz艂am i sz艂am mijaj膮c nieznane mi miasta i miasteczka i聽 nagle znalaz艂am si臋 tak jakby w Kanadzie, gdzie widzia艂am wysokie drzewa i ogromne jezioro.

W pewnym momencie poczu艂am si臋 strasznie zm臋czona i po艂o偶y艂am si臋 w wysokich trawach spa膰 i nagle si臋 obudzi艂am.

Posz艂am do mojego pokoju komputerowego i zobaczy艂am m贸j laptop i kamie艅 spad艂 mi z serca, bo by艂 na swoim miejscu!

T艂umacz臋 sobie ten sen w taki spos贸b, 偶e obecne rz膮dy s膮 bliskie temu, aby zamkn膮膰 nam Internet i tak to si臋 roi w g艂owie!

Innej nocy 艣ni艂am, 偶e wykopywa艂am ze skrzynek bulwy moich begonii, kt贸re o dziwo pi臋knie mi kwitn膮 w pa藕dzierniku oraz tak偶e pelargonie.

Stoj臋 na balkonie i kombinuj臋, aby kwiaty przechowa膰, przeszczepi膰 na drugi rok i tak to si臋 mi plecie po nocach.

Sny chyba s膮 naszymi my艣lami z dnia – naszych trosk, przemy艣le艅 i w nocy wybuchaj膮 w innej formie, ale wyra偶aj膮 to wszystko, co dzieje si臋 w naszym m贸zgu w realu.

Macie, prze偶ywacie, analizujecie swoje sny?

Obraz mo偶e zawiera膰: kwiat, ro艣lina, drzewo, na zewn膮trz i przyroda

 

Sen i jawa, jawa i sen, to taka fajna zabawa

Ciemna noc i nagle budz臋 si臋 przera偶ona i sparali偶owana, spocona ze strachu i nagle przypominam sobie, co mi si臋 艣ni艂o. Zosta艂am postrzelona podczas ucieczki, w plecy przez jakiego艣 Niemca. B贸l mnie rozsadza艂 i nie chcia艂am umiera膰, cho膰 czu艂am, 偶e przegra艂am i nagle z krzykiem si臋 obudzi艂am. Nie mog艂am powt贸rnie zasn膮膰, ale jako艣 mi si臋 uda艂o otrz膮sn膮膰 z traumy i zasn臋艂am, ale rano wspomnienie snu by艂o tak mocne, bo z regu艂y sn贸w nie pami臋tam i nie przywi膮zuj臋 do nich 偶adnej wagi, to ten utkwi艂 mi w g艂owie, gdy偶 porz膮dnie si臋 wystraszy艂am. Szukam w necie jakiego艣 sennika, czego nigdy nie robi臋 i czytam, 偶e postrza艂 oznacza – Je偶eli 艣nisz, 偶e kto艣 ci臋 postrzeli艂, i wydaje ci si臋, 偶e umierasz, oznacza to, i偶 b臋dziesz musia艂 stawi膰 czo艂o nieoczekiwanym obelgom ze strony nie偶yczliwych ludzi, lecz je艣li unikniesz 艣mierci, p贸藕niej ca艂kowicie si臋 z nimi pojednasz.
No tak, obelgom b臋d臋 musia艂a stawi膰 czo艂a, a niby kto mia艂 by mnie na celowniku, bo ja jako艣 nic o tym jeszcze nie wiem, ale mo偶e, by膰 mo偶e, gdzie艣 tam, komu艣 tam si臋 narazi艂am i mi si臋 oberwie.

Ja jestem bardzo spokojnym cz艂owiekiem i ju偶 nic w sieci mnie nie dziwi. Za艂o偶y艂am ju偶 dawno na siebie pancerz, otuli艂am si臋 pow艂ok膮 niewidoczn膮, aby mnie by艂o wida膰 jak najmniej. Schowa艂am si臋 na moim blogu, gdzie spokojnie sobie bloguj臋 i nie wychylam prawie st膮d swojego noska. Owszem, zagl膮dam tu i tam, podczytuj膮c, analizuj膮c, ucz膮c si臋, a i zdarza mi si臋 krytyka. Jednak wszystko sprowadza si臋 do 艂agodnego potraktowania temat贸w mnie interesuj膮cych i staram si臋 nie denerwowa膰.聽

Kiedy czytam, 偶e moja ulubienica Dorota Zawadzka w Nowym Roku, a mamy dzisiaj dopiero 07.01, pokusi艂a si臋 napi臋tnowa膰 Kub臋 Wojew贸dzkiego, za to, 偶e przejecha艂 si臋 po celebryckim 艣wiecie, a za chwil臋 na klawiatur臋 po艂o偶y艂a Jerzego Owsiaka, to ja jestem cichutka jak myszka, no ale ja nie jestem przecie偶 tak s艂awna jak owa Pani. Ja jestem piku艣, ale, ale czy na pewno, skoro na pewnym forum po艣wi臋cono mi tyle w膮tk贸w? Cho膰 to tylko namiastka jest ha ha.

http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6908432
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6909567
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6909790
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6909567
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6904695
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6894267
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6904712
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6905229
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6893820
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6910186
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6910556
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=6910548

Jestem tu systematycznie podczytywana, analizowana, wyszydzana, obrzucona g贸wnem. Kopiuje si臋 moje tre艣ci z bloga i rozdrabnia, sieka, szatkuje, a wszystko po to, 偶eby mi dopiec, ubli偶y膰, o艣mieszy膰, wyszydzi膰 itp. No wi臋c czuj臋 si臋 jak celebrytka, gdy偶 tylko celebryci maj膮 swoich paparazzi i musz膮 si臋 zas艂ania膰, kry膰, stosowa膰 uniki, albo zakrywa膰 swoj膮 twarz, a ja nie b臋d臋 si臋 ukrywa艂a, bo nie mam powodu, a je艣li kogo艣 tak bardzo interesuje moje 偶ycie, 偶e od roku zak艂ada na m贸j temat obrzydlistwa, to kto tu jest idiot膮. Mojego bloga starowinko, pochodz膮ca z Klubu Seniora Cafe trzeba czyta膰 ze zrozumieniem, pania艂a. Mo偶esz sobie za艂o偶y膰 jeszcze 1000 w膮tk贸w na m贸j temat i mnie to ani grzeje, ani zi臋bi. Jestem ponad tym i ju偶 dawno skasowa艂am z zak艂adek miejsca, z kt贸rych si臋 wywodzisz, bo nie lubi臋 tej waszej nuuuudy, gdzie pisz膮 hipokryci, a forum dopiero o偶ywa, jak kto艣 z was umrze, brr!

艢pi臋 teraz spokojnie, a kiedy艣 nie mog艂am

Pami臋tam, 偶e kiedy pracowa艂am w stresie, ostatnie lata to by艂 koszmar. K艂ad艂am si臋 spa膰 oko艂o godziny 23, abym mog艂a ponownie rano by膰 gotowa na przyj臋cie nowych wyzwa艅 w pracy. By艂am zast臋pc膮 Naczelnika Wydzia艂u Organizacyjnego, w kt贸rym podejmowano wszystkie, najwa偶niejsze decyzje dotycz膮ce najwa偶niejszych wydarze艅 w naszym Urz臋dzie Miasta i Gminy. Trzeba by艂o pami臋ta膰 o ustawach i uchwa艂ach, rocznicach i urodzinach. Wszystko nale偶a艂o zaksi臋gowa膰, zapisa膰 i wpi膮膰 w odpowiednie segregatory. Pracy by艂o moc, bo trzeba by艂o dokona膰 zakup贸w na poszczeg贸lne wydzia艂y od 艣mietnika, po dziurkacze i ta艣my do maszyn. Zaznaczam, 偶e wszystkie te drobiazgi trzeba by艂o zaksi臋gowa膰, aby wszystko gra艂o. Kiedy Burmistrz przyjmowa艂 go艣ci, trzeba by艂o zaparzy膰 艣wie偶膮 kaw臋 i roz艂o偶y膰 艣wie偶e ciasteczka, a najgorsze by艂o to, 偶e m贸j wydzia艂 znajdowa艂 si臋 na czwartym pi臋trze, a magazyny i sklepy na najni偶szym i tak ca艂y dzie艅 musia艂am biega膰 z g贸ry i na d贸艂, a pot po ty艂ku p艂yn膮艂. By艂y te偶 niesamowite sprawy z lud藕mi, zatrudnionymi w podziemiach, tak zwanej pomocy, kt贸ra swobodnie na alkohol sprzedawa艂a wszystko, co si臋 sprzeda膰 da艂o, ale moja Naczelniczka nie chcia艂a tego widzie膰, a wi臋c wszelkie niedobory musia艂a tasowa膰 przez palce, a mnie trafia艂 szlag, 偶e przymyka si臋 na to oko.
Nie mog艂am spa膰 traci艂am bardzo wiele swoich nerw贸w, bo wiedzia艂am, 偶e zakochana w zwyk艂ym pracowniku z nizin, kradn膮cym cement, farby i inne budowlane sprawy, nie potrafi艂a nic z tym zrobi膰, cho膰 podlega艂o to pod prokuratora i dlatego nie mog艂am spa膰 normalnie, gdy偶 nic z tym dra艅stwem nie by艂am w stanie zrobi膰, a teraz po latach, 艣pi臋 jak m艂ode, ma艂e niewinne dziecko, a z艂odzieje ju偶 nie 偶yj膮, bo si臋 zapili na 艣mier膰. I kto mia艂 racj臋? Szkoda tylko, 偶e sprawiedliwo艣膰 musia艂a czeka膰 tyle lat.