Archiwa tagu: spok贸j

Sezonowy reset!

Korzystajmy ile si臋 da z sezonowych warzyw i owoc贸w. Dzi艣 u mnie kr贸luje zupa koperkowa, ugotowany b贸b i zrobi艂am tak偶e og贸rki ma艂osolne.

Wy艂膮czy艂am te偶 telewizor, gdy偶 jestem zm臋czona doniesieniami ze 艣wiata i dlatego robi臋 sobie sezonowy, mo偶e jednodniowy reset, od tego wrzasku na 艣wiecie.

Jestem zm臋czona naprawd臋 i niech si臋 dzieje, co chce – tam gdzie艣. Od czasu, do czasu ka偶dy powinien sobie zrobi膰 dzie艅 milczenia i zapewni膰 聽psychiczny spok贸j.

Je艣li kogo艣 interesuj膮 walory zdrowotne bobiku to prosz臋: 馃檪

艢wie偶y b贸b ma najwi臋cej sk艂adnik贸w od偶ywczych. W艂a艣nie to warzywo dominuje latem na straganach. Nie tylko jest pyszny i syc膮cy, ale te偶 bardzo zdrowy i bogaty w bia艂ko. Warto wi臋c w艂膮czy膰 go do diety i skomponowa膰 艣wie偶e, letnie menu.

Owoce bobu to sporych rozmiar贸w str膮ki, w kt贸rych kryje si臋 3- 5 nerkowatych nasion. To w艂a艣nie nasiona s膮 skarbnic膮 witamin i minera艂贸w. M艂ode ziarna bobu maj膮 jasny, zielony kolor i mog膮 by膰 zjadane na surowo. Te dojrza艂e 鈥 nale偶y wcze艣niej obgotowa膰. Pami臋tajmy, 偶e w sk贸rce jest najwi臋cej warto艣ci od偶ywczych.聽B贸b smakuje najlepiej przygotowany metod膮 tradycyjn膮 鈥 czyli ugotowany w osolonej wodzie z odrobin膮 mas艂a. Mo偶na r贸wnie偶 u偶ywa膰 gotowanego bobu jako dodatku do zup i sa艂atek.

Ta str膮czkowa ro艣lina zawiera du偶膮 ilo艣膰 bia艂ka, w臋glowodan贸w, oraz witamin: B1, B2, PP, C i prowitamniny A. Zawiera ponadto: wap艅, fosfor, 偶elazo, magnez i karoten.

B贸b dostarcza du偶膮 dawk臋 b艂onnika, kt贸ry skraca czas trawienia i poprawia funkcjonowanie przewodu pokarmowego, co jest wa偶ne szczeg贸lnie dla os贸b dbaj膮cych o lini臋. Nale偶y wspomnie膰, 偶e ugotowany b贸b ma tylko 85 kcal w 100 g.
Polecany jest r贸wnie偶 dla os贸b z chorobami uk艂adu kr膮偶enia 鈥 nie zawiera cholesterolu.

B贸b z koprem

  • 1/2 kg bobu,
  • ga艂膮zka kopru,
  • 艂y偶ka mas艂a,
  • sok z cytryny,
  • s贸l,
  • pieprz.

B贸b gotujemy w sporej ilo艣ci wody, do kt贸rej wrzucamy ma艂膮 艂y偶eczk臋 mas艂a i koper.
Gdy b贸b jest mi臋kki, odlewamy i stawiamy garnek z powrotem na ogniu. Wrzucamy pozosta艂e mas艂o i delikatnie, drewnian膮 艂y偶k膮 przewracamy ziarna bobu. Wlewamy sok z cytryny. Solimy i skr臋camy nieco pieprzu. Pozostawiamy na chwil臋.

B贸b z pomidorami

  • 1 kg 艣wie偶ego bobu,
  • 2 pomidory,
  • 2 cebule,
  • 2 z膮bki czosnku,
  • 2 艂y偶ki mas艂a,
  • ulubione przyprawy.

B贸b wyp艂uka膰, zala膰 wrz膮c膮 wod膮, ugotowa膰. Posoli膰 pod koniec gotowania. Po ostudzeniu obra膰 ze sk贸ry. Obran膮 cebul臋 i czosnek posieka膰. W du偶ym rondlu rozgrza膰 艂y偶k臋 mas艂a zeszkli膰 na nim cebul臋 i czosnek, doda膰 b贸b, pokrojone w kostk臋 pomidory, 艂y偶k臋 mas艂a i zio艂a. Dusi膰 kilka minut mieszaj膮c. Przyprawi膰 do smaku, podawa膰.

Sa艂atka z bobem

  • 300 g bobu,
  • 2 jajka,
  • pomidor,
  • 4 艂y偶ki 艣mietany,
  • 艂y偶eczka musztardy,
  • s贸l,
  • pieprz,
  • 艂y偶ka siekanego koperku.

B贸b聽ugotowa膰 i obra膰 z 艂upinek. Ugotowane na twardo jajka i cebul臋 posieka膰. B贸b u艂o偶y膰 w salaterce, posypa膰 jajkami, cebul膮 i pomidorami pokrojonymi w kostk臋. Doprawi膰 do smaku. Ca艂o艣膰 pola膰 jogurtem naturalnym wymieszan膮 z musztard膮 koperkiem.

http://dieta.pl/zdrowie-i-uroda/porady/604-co-kryje-w-sobie-bob/

(maja)

 

Brexit

Euro 2016

Ekshumacje聽

Terroryzm

Zamykam rozdzia艂 艣wi膮teczny

Zamykam rozdzia艂 o 艣wi臋tach i wtapiam si臋 w swoj膮 cisz臋 i w sw贸j 艣wiat do Nowego Roku.

Nie chc臋 polityki do tego czasu, bo cudownie od niej odpocz臋艂am.

Po g艂owie mi si臋 ko艂acze pie艣艅 jak nie natr臋tna i wci膮偶 i wci膮偶 b臋d臋 do niej wraca艂a, bo jest to moje odkrycie na te 艣wi臋ta, wskazane przez kogo艣 bliskiego i prosz臋 – pos艂uchajcie!

 

Wsi spokojna, wsi weso艂a :)

Dzie艅 dobry 馃檪

Wczoraj wybrali艣my si臋 z m臋偶em na wie艣. Tak, tak, mamy tak膮 mo偶liwo艣膰 od niedawna, a to za spraw膮 Te艣ci贸w mojej c贸rki, kt贸rzy na te pi臋kne, starsze lata postanowili przenie艣膰 si臋 na sta艂e i wyjechali z miasta. Nie by艂a to 艂atwa decyzja, ale si臋 odwa偶yli i w艂o偶yli wiele pracy, aby dom po zmar艂ym rodzicu przystosowa膰 do zamieszkania, ale wysz艂o im to znakomicie.

Niedziela, senna niedziela w mie艣cie, a co dopiero na wsi. Ma艂y ko艣ci贸艂ek i ulica biegn膮ca przez 艣rodek wioski, po kt贸rej tylko od czasu na czasu przejedzie jaki艣 samoch贸d. Ludzi prawie nie wida膰, a tylko w przydomowych ogr贸dkach wida膰 inwencj臋 gospody艅, gdzie rosn膮 dumnie kwiaty, a gdzie艣 w tle zawieszona hu艣tawka, czy te偶 聽 w cieniu hamak. Kto艣 wpad艂 na 艣wietny pomys艂, bo ze starych opon uformowa艂 gumowe 艂ab臋dzie pomalowane na bia艂o z czerwonymi dziobami, kt贸re ozdabiaj膮 艣rodek wsi i oczywi艣cie kapliczka w kolorowymi wst膮偶kami dr偶膮cymi na wietrze i kamienie te偶 pomalowane na bia艂o na Wielkanoc.

Usiad艂am na tarasie, kiedy gospodyni robi艂a kaw臋 i herbat臋 i popatrzy艂am z ciekawo艣ci膮 na te sielskie i anielskie klimaty i co艣 we mnie zadr偶a艂o. Przerazi艂a mnie ta przestrze艅, cisza, kt贸r膮 przerywa 艣wiergot ptak贸w i od czasu do czasu pojawiaj膮cy si臋 odg艂os lec膮cych samolot贸w po niebie, zostawiaj膮cych bia艂e smugi. Ziele艅 dooko艂a, du偶o zieleni i senno艣膰 i oddech, 偶e a偶 zatyka.

Zacz臋艂am sobie wyobra偶a膰, 偶e mieszkam tu na zawsze i w艂a艣nie st膮d wzi臋艂o si臋 lekkie przera偶enie, bo ta cisza zacz臋艂a by膰 m臋cz膮ca, gdy偶 us艂ysza艂am w艂asne my艣li, kt贸rych zacz臋艂am si臋 ba膰, bo by艂o ich za du偶o naraz. Nic ich nie chcia艂o przerwa膰, bo ani warkot samochodu, ani odg艂osy ludzkich g艂os贸w – NIC!

Cisza i spok贸j b艂ogi i pomy艣la艂am sobie, 偶e mog艂abym si臋 przyzwyczai膰 do mieszkania w takim klimacie, ale chyba zaj臋艂o by mi to du偶o czasu, bo ta cisza tak nagle staje si臋 zbyt nachalna i dlatego mimo cudownego klimatu musia艂abym si臋 za klimatyzowa膰.

Niekt贸rzy m贸wi膮, 偶e moje miasteczko, to jest taka wi臋ksza wioska, a jednak czuje si臋, 偶e toczy si臋 tutaj 偶ycie, a tam nic – tylko cisza prze艂amana zieleni膮 i wiejsk膮 senno艣ci膮.

Ciekawa jestem, czy chcieliby艣cie przenie艣膰 si臋 na wie艣 i jak sobie siebie wyobra偶acie w otoczeniu p贸l i 艂膮k i rozci膮gaj膮cych si臋 las贸w je艣li mieszacie w mie艣cie.聽

https://www.youtube.com/watch?v=K5cewjt5cic

 

Nasze malutkie Ojczyzny

Mam takie proste pytanie do moich czytelnik贸w, a mianowicie, czy lubicie swoje miejsce zamieszkania? Czy wtopili艣cie si臋 w swoje 艣rodowiska i pokochali艣cie swoje ma艂e Ojczyzny? A mo偶e jest tak, 偶e wci膮偶 mimo przemieszkanych lat wci膮偶 czujecie si臋 obco i po cichu marzycie o latach i Ojczyznach swojego dzieci艅stwa i m艂odo艣ci? Mo偶e by膰 te偶 tak, 偶e losy Wasze nigdy tak si臋 nie potoczy艂y, 偶e musieli艣cie zmienia膰 miejsce zamieszkania i wci膮偶 celebrujecie miejsce swojego urodzenia?

Ja ju偶 tu gdzie艣 pisa艂am, 偶e los rzuci艂 mnie z siostr膮 i rodzicami do malutkiego miasteczka w wojew贸dztwie zachodniopomorskim, a by艂 to rok 1963. Mia艂am w贸wczas siedem lat i w tamtym czasie by艂o mi oboj臋tne gdzie mieszkam, cho膰 do szko艂y mia艂am daleko jak pami臋tam, bo ca艂e dwa kilometry.

Zastali艣my miasteczko, kt贸re by艂o w 80% zrujnowane po dzia艂aniach wojennych i dopiero zacz臋艂o podnosi膰 si臋 ze zgliszczy. Pami臋tam, 偶e ko艣ci贸艂 w 艣rodku miasta nie mia艂 dachu i wygl膮da艂 jak jeniec, kt贸remu jeszcze nie zagoi艂y si臋 rany. Nie wiele by艂o nowych budynk贸w na ulicy g艂贸wnej i dopiero miasto budzi艂o si臋 do 偶ycia. Mija艂o si臋 ruiny banku, kiedy艣 bardzo okaza艂ego i znikn臋艂y pi臋kne kamieniczki, kt贸re mo偶na podziwia膰 na starych fotografiach. Moje miasteczko by艂o pi臋kne za czas贸w 艣wietno艣ci i mo偶na stwierdzi膰, 偶e nigdy ju偶 nie wr贸ci艂o do dawnego stanu, a teraz jest inne, ale wci膮偶 pi臋kne. 聽Nie wiele zosta艂o z dawnych czas贸w, ale pasjonaci historii wci膮偶 co艣 nowego odkrywaj膮, a tych nam w mie艣cie nie brakuje. Wyzwolono nas 23 lutego 1945 roku i ka偶dej daty mamy rekonstrukcj臋 odbijania miasta. To jest co艣, co interesuje mieszka艅c贸w.

Przez wiele lat nie docenia艂am tego, 偶e mieszkam w tak spokojnym i w miar臋 cichym miejscu, bo wiecie jak to jest – dom, praca, sklep, dzieci i tak przez wiele lat, a teraz?

Teraz odkrywam wszystko jakby na nowo i id膮c przygl膮dam si臋 temu, co mnie otacza. Jestem spokojniejsza i mam czas. Napisz臋, 偶e wiele uroku miasto zyskuje na tym, 偶e w 艣rodku mamy ca艂kiem spore jezioro, otoczone nowoczesn膮 艣cie偶k膮 zrobion膮 mo偶e 4 lata temu. To tu spotykaj膮 si臋 mieszka艅cy spaceruj膮c – z kijkami te偶. To tu mo偶na przysi膮艣膰 na jednej z wielu 艂awek i popatrze膰 na kaczki i 艂ab臋dzie. To tu mo偶na sfotografowa膰 przyrod臋 i wrzuci膰 na fejsa chwal膮c si臋 swoj膮 ma艂膮 Ojczyzn膮 i dlatego na moim blogu po raz wt贸ry prezentuj臋 Wam drugi dzie艅 wiosny w moim malutkim miasteczku.

Ma艂e miasteczka maj膮 sw贸j urok

Musz臋 przyzna膰, 偶e d艂ugo nie lubi艂am mojego miejsca zamieszkania. Jest to niewielka miejscowo艣膰, w kt贸rej 偶yje jakie艣 15 tys. mieszka艅c贸w. Mo偶e dlatego nie lubi艂am, bo bardzo wiele lat przebiega艂am przez moje miasto jak petarda. Z domu do pracy i z powrotem i nie mia艂am czasu posmakowa膰 tego miasta i poczu膰 jego klimat.聽

Mo偶e tylko latem czu艂am dobrodziejstwo jeziora i pla偶y w 艣rodku mojego miasteczka, gdzie po gonitwie mo偶na by艂o si臋 zresetowa膰 i z艂apa膰 dystans do wszystkiego. Bij臋 si臋 w piersi, 偶e nie by艂am d艂ugo pe艂nokrwist膮 obywatelk膮 tej spo艂eczno艣ci i jako艣 oboj臋tnym mi by艂o, co dzieje si臋 w tym mie艣cie, bo rodzina by艂a dla mnie najwa偶niejsza. Owszem, cieszy艂am si臋, 偶e co艣 tam nowego zbudowano, czy poprawiono gdzie艣 tam chodnik. Cieszy艂am si臋, 偶e pla偶a miejska pi臋knieje i jest w mie艣cie coraz 艂adniej i na korzy艣膰, lecz to by艂 zachwyt z powodu, 偶e moje dzieci 偶yj膮 w coraz bardziej cywilizowanym miejscu, ale to si臋 z czasem zmieni艂o.

Zmieni艂o si臋, kiedy wysz艂am z aparatem w miasto i zacz臋艂am nagle dostrzega膰 coraz wi臋cej i 艂api臋 w aparat ciekawe kadry. Ciesz臋 si臋, 偶e mog臋 uchwyci膰 w sekund臋, jak miasto si臋 zmienia i dostrzegam w spokoju w臋druj膮c, 聽ile w mie艣cie jest zieleni i fakt, 偶e miasto zieleni膮 oddycha. Gdziekolwiek nie obr贸ci si臋 g艂ow膮, tam jest ziele艅, kt贸ra zmienia si臋 wraz ze zmieniaj膮cymi si臋 porami roku i wiecie co?

Nigdy bym nie chcia艂a ju偶 mieszka膰 w du偶ym mie艣cie, gdzie jest tak du偶o ha艂asu p臋dz膮cych aut. Gdzie trzeba pokonywa膰 dziesi膮tki schod贸w pod przej艣ciami, albo s艂ucha膰 co par臋 minut pod oknem, jak zgrzyta tramwaj, a szyby od tego dr偶膮.聽

Dobrze mi si臋 tu 偶yje. Spokojnie mi si臋 tu 偶yje i nie zamieni艂abym mojego miasteczka na 偶adn膮 metropoli臋, a mo偶e to wynika ju偶 z mojego wieku, 偶e spok贸j ponad wszystko?

Moje jezioro w jesiennej krasie – zapraszam na ma艂膮 wycieczk臋.

 

A co mnie to wszystko obchodzi!

Wieczorne dzie艅 dobry wiecz贸r. 聽馃檪

Dzie艅 mi uciek艂 nawet nie wiem kiedy. Wyj膮tkowo szybko, ale to tak ju偶 jest, 偶e jak ma si臋 troch臋 wi臋cej zaj臋膰, to czas mknie jak szalony.

Poskaka艂am dzi艣 troch臋 po blogach i gdzie nie wdepn臋艂am, tam bardzo z艂owieszcze wpisy, pe艂ne obaw i utyskiwania na otaczaj膮c膮 nas rzeczywisto艣膰. Nie b臋d臋 przytacza艂a przyk艂ad贸w, bo i po co, skoro sama dzi艣 nie by艂am w najlepszym nastroju. Czasami tak mam, 偶e kiedy wzmaga si臋 wiatr, a dzi艣 u mnie wieje, to robi臋 si臋 odrobin臋 nerwowa i nadwra偶liwa. Pewnie wiele ludzi tak ma, cho膰 nie jestem meteopatk膮 i pogoda raczej nie ma wp艂ywu na m贸j nastr贸j, ale dzi艣 i mnie dopada艂o.

Tak sobie my艣la艂am, 偶e co mnie to wszystko obchodzi i ta my艣l kr膮偶y艂a mi dzi艣 po g艂owie, a dlaczego?

Co mnie obchodzi, 偶e s膮siad pobi艂 s膮siada, cho膰 wcze艣niej razem pili alkohol?

Co mnie obchodzi, 偶e czyja艣 c贸rka, czy syn rozwala cudze ma艂偶e艅stwo i nawet okiem nie kiwn膮, bo co tam jakie艣 wyrzuty sumienia. Im si臋 nale偶y i ju偶!

Co mnie obchodzi, 偶e kto艣 po koronografii wraca do domu i od rana zalewa robaka?

Co mnie obchodzi, 偶e kobieta robi libacj臋 w domu, zaraz, gdy tylko jej m膮偶 wyje偶d偶a do pracy?

Co mnie w ko艅cu obchodzi, 偶e na wschodzie toczy si臋 wojna i pewien pan ma krew na r臋kach?

Co mnie obchodzi, 偶e tam ludzie za chwil臋 nie b臋d膮 mieli co je艣膰?

Co mnie obchodzi, 偶e na forach ludzie nie potrafi膮 dyskutowa膰, a obrzucaj膮 si臋 od rana do wieczora epitetami rodem z meliny?

Co mnie obchodzi to, czy tamto, no bo na co mi te wszystkie wiadomo艣ci, na kt贸re nie mam 偶adnego wp艂ywu, a u mnie, pod moim dachem jest spok贸j i wszystko uk艂ada si臋 w jak najlepszym porz膮dku?

No w艂a艣nie i tu dochodz臋 do 艣ciany, 偶e jednak wybi贸rczo to i tamto mnie gniecie i spokoju nie daje, bo nie da si臋 uciec od wszystkiego. Wcze艣niej, czy p贸藕niej zaczyna si臋 cz艂owiek przejmowa膰, bo wiadomo艣ci docieraj膮 zewsz膮d i kot艂uje si臋 to w g艂owie, ka偶膮c analizowa膰, bo skoro jestem, to my艣l臋!

Uda艂o mi si臋 wyciszy膰 jednak i ju偶 jestem naprowadzona na w艂a艣ciwe tory, po spacerze z m臋偶em i przyroda ukoi艂a wiele moich mrocznych my艣li, kt贸re mnie dzi艣 niespodziewanie dopad艂y.

Zapraszam na spacer 馃檪

Nasz cichy i spokojny wiecz贸r

Lubimy takie ciche i swoje wieczory. Telewizor wy艂膮czony, bo do艣膰 na dzisiaj tych wszystkich z艂owrogich wiadomo艣ci ze wchodu. Oboje czujemy przesyt i pragniemy odpocz膮膰. Nasze dzieci na wakacjach z wnukami i niech odpoczywaj膮, wszak im po roku pracy si臋 nale偶y. Wszyscy s膮 nad morzem, a ja si臋 ciesz臋, 偶e odpoczywaj膮.

Czasami tak fajnie pomilcze膰 obok siebie i zaj膮膰 si臋 czym艣 przyjemnym i tym, co interesuje, a wi臋c ja szukam filmu dla siebie, a m膮偶 szuka cz臋艣ci do swojego, sportowego samochodu i jest fajnie.

Lubicie czasami tak razem pomilcze膰, kiedy tam za oknem toczy si臋 偶ycie i czasami od tego oderwa膰, bo my uwielbiamy by膰 tak ze sob膮 razem.

 

Ludmi艂a Maria艅ska

MA艁呕E艃STWO

Jeste艣my sobie potrzebni jak ziemi
potrzebna woda, je艣li plon ma przynie艣膰.
Ach, czy to mi艂o艣膰?
Jej owoce przecie偶
dawno dojrza艂y i m贸wimy o nich:
daleko pad艂y jab艂ka od jab艂oni.
A wi臋c ja艂owe lata nas czekaj膮 鈥
dwoje wygna艅c贸w z mi艂osnego raju?
Tylko trud dzieli膰 i codzienny chleb
czy potrafimy, aby nie by艂 gorzki?
Spr贸bujmy jednak.
Po burzliwym dniu
cieszy 艂agodny i spokojny zmierzch.
Podaj mi r臋k臋. Nie jeste艣my sami.
Jab艂o艅 przekwit艂a, lecz pachnie jab艂kami.

Dziwne czasy teraz mamy

Modlitwa o 艣miech聽–聽Stare Dobre Ma艂偶e艅stwo

艢miechu mi trzeba
na te dziwne czasy
艣miechu zdrowego
jak 藕r贸dlana woda

niech mnie ko艂ysze
w tej wielkiej podro偶y
i niech prowadzi
gdzie 艣mieszna gospoda

Niech d藕wi臋czy m臋czy
a偶 do zadyszki
艣miechu mi trzeba
przede wszystkim

niech si臋 zatrz臋s膮
od 艣miechu 艣ciany
niechaj na zawsze
b臋d臋 nim pijany

nie okrutnego
nie cynicznego
艣miechu mi trzeba
bardzo ludzkiego

Zbli偶a si臋 weekend, a media o doktorze Chazanie nadaj膮. Diagnoza by艂a s艂uszna, poniewa偶 urodzi艂o si臋 dziecko z m贸zgiem na wierzchu i zwisaj膮cym okiem. Tak opowiada艂 inny lekarz, kt贸ry dziecko widzia艂 i zaprosi艂 Chazana na ogl臋dziny dokonanej zbrodni na biednej matce! Dziecko 聽b臋dzie powoli umiera艂o oko艂o dw贸ch miesi臋cy! Ju偶 zamilkn臋, bo p艂aka膰 mi si臋 chce i nie tylko mnie, bo i m贸j m膮偶, kiedy dzi艣 us艂ysza艂 o tych narodzinach – g艂os mu si臋 za艂ama艂. Cisza na blogu ju偶 na ten temat, a tylko wtr膮c臋, 偶e 藕le si臋 dzieje w pa艅stwie du艅skim i 艣miechu mi trzeba na te dziwne czasy, 艣miechu zdrowego. Znajd臋 go w swojej codzienno艣ci i zaczynam ju偶 szuka膰, odrywaj膮c si臋 od medi贸w do bardziej milszych zaj臋膰. Od trolli te偶, bo wci膮偶 聽mnie nudz膮!

Ale jeszcze si臋 wr贸c臋!

Moje starsze dziecko powi艂o dw贸ch pi臋knych syn贸w, kt贸rzy mieli uszkodzenia wewn臋trzne i lekarze dawali du偶e nadzieje, 偶e prze偶yj膮. Nie mamy do lekarzy pretensji, bo wspierali to moje dziecko daj膮c nadziej臋. Niestety pomylili si臋 i dzieci膮tka 偶y艂y tylko godzin臋, bo system oddechowy nie wykszta艂ci艂 si臋. Szymon i Mi艂osz, nasze anio艂ki spoczywaj膮 razem i mnie pozosta艂o tylko wspiera膰 moje dziecko i dodawa膰 jej otuchy, ale co Ona czuje, wie tylko Ona, cho膰 min膮艂 ju偶 rok od pogrzebu. Trauma zostanie w niej na zawsze, bo przecie偶 straci艂a dwoje dzieci! A dzi艣 moja bardzo m膮dra te艣ciowa uderzy艂a w te s艂owa, gdy spotka艂y si臋 na mie艣cie – jako艣 nie mo偶esz zgubi膰 tego brzucha, a bada艂a艣 sobie poziom hormonu?

– Babciu, przecie偶 to dopiero rok i trzy ci膮偶e w ci膮gu pi臋ciu lat – grzecznie t艂umaczy moje dziecko, a w 聽gardle si臋 zacisn臋艂o i s艂owa ugrz臋z艂y , bo ten brzuszek to jej pi臋ta Achillesowa, jak zreszt膮 u ka偶dej kobiety, kt贸ra pragnie po ci膮偶ach zgubi膰 te kilogramy i do siebie doj艣膰.

Moja te艣ciowa do m膮drych nie nale偶a艂a nigdy zreszt膮, a ja my艣la艂am, 偶e z wiekiem si臋 m膮drzeje, ale to mo偶na mi臋dzy bajki w艂o偶y膰, bo niekt贸rzy rodz膮 si臋 g艂upi i g艂upi umieraj膮!

M膮dra Babcia by si臋 spyta艂a jak si臋 czujesz i jak sobie moja wnusiu radzisz ze strat膮 dwojga dzieci, ale nie moja te艣ciowa. To jest taki gatunek te艣ciowych – toksycznych bez taktu i dobrego smaku i ten typ tak ma! Moje kochane dziecko jest wysok膮 brunetk膮 i ja nie widz臋 u niej jakiego艣 tam brzuszka, ale durne babsko jak chce wbi膰 szpil臋, to temat znajdzie zawsze. Moje dziecko robi, co mo偶e aby zgubi膰 te 3 kilogramy i nie chcia艂o mi si臋 偶ali膰, ale widocznie j膮 to zabola艂o, a ja zakry艂am twarz r臋koma w akcie bezradno艣ci, gdy偶 moja te艣ciowa ma pogl膮dy Chazana i umi艂owanie do Pana Boga – akurat!

Trzeba przygotowa膰 si臋 do weekendu, a mamy zaproszenie 聽jutro do c贸rki i b臋dziemy biesiadowa膰 sobie na tarasie, z wnuczk膮 i na szcz臋艣cie lato pokaza艂o u mnie, swoj膮 pi臋kn膮 twarz. Posiedz臋 sobie w ogrodzie i popatrz臋 na ziele艅, a tak偶e pos艂ucham 膰wierkania ptak贸w. To b臋dzie dzie艅 z rodzin膮, na co ogromnie si臋 ciesz臋. Zdj臋cie pewnie b臋dzie.

Pewnie wpadn臋 jeszcze na bloga, ale p贸ki co, czas na inne zaj臋cia i czas na czerpanie si艂y ze s艂o艅ca, bo si艂a jest mi bardzo potrzebna, aby przetrwa膰 w 艣wiecie opuszczonych przez wszystkich – cyberstarychsierot!

Fryderyk Nietzsche

Naj颅pewniej颅sz膮 oz颅nak膮 po颅god颅nej duszy jest聽zdol颅no艣膰 艣miania聽si臋 z

聽sa颅mego siebie. Wi臋kszo艣ci聽ludzi ta颅ki 艣miech spra颅wia b贸l.聽

呕yczenia 艣wi膮teczne od kalinaxy tylko dla dobrych ludzi :)

Agnieszka Galica

 

Id膮 艣wi臋ta, wielkanocne id膮 艣wi臋ta.
O tych 艣wi臋tach ka偶dy zaj膮c pami臋ta.
Do koszyczka zapakuje s艂odycze
i na 艣wi臋ta ci przyniesie moc 偶ycze艅.

Id膮 艣wi臋ta, wielkanocne id膮 艣wi臋ta.
O tych 艣wi臋tach i kurcz膮tko pami臋ta.
W 偶贸艂te pi贸rka si臋 ubierze, weso艂e
w艣r贸d pisanek b臋dzie biega膰 po stole.

Id膮 艣wi臋ta, wielkanocne id膮 艣wi臋ta.
O tych 艣wi臋tach nasz baranek pami臋ta.
Ma na szyi ma艂y dzwonek d藕wi臋cz膮cy,
b臋dzie dzwoni艂, b臋dzie skaka艂 po 艂膮ce.

Id膮 艣wi臋ta, wielkanocne id膮 艣wi臋ta.
O tych 艣wi臋tach ka偶de dziecko pami臋ta.
Pomaluje jajka w kwiatki i w gwiazdki,
zrobi na pisankach 艣liczne obrazki.

 

Szcz臋艣cia rodzinnego, jajeczka smacznego, zdr贸wka bez liku, w telewizji bez krzyku – radujmy si臋 馃檪

 

Mi臋dzy cisz膮, a cisz膮 drzewa si臋 ko艂ysz膮 :)

Dzie艅 dobry w sobot臋. U mnie leniwa i spokojna sobota. Jestem w domu sama, bo m膮偶 z Emerytami pojecha艂 do Malborka na wycieczk臋. Ja zosta艂am, poniewa偶 kto艣 musi pilnowa膰 domowego ogniska i wyj艣膰 z pieskiem. Tak to ju偶 jest, 偶e jak ma si臋 w domu zwierzaka, trzeba rezygnowa膰 z pewnych przyjemno艣ci i bra膰 to na klat臋.
Ja by艂am w Malborku, a m膮偶 nie, a wi臋c niech sobie pozwiedza i porobi troch臋 zdj臋膰.
A propo zdj臋膰, to mam tak膮 ma艂膮 rad臋, dla pasjonat贸w fotografii.

Ot贸偶 mam aparat, taki zwyk艂y, jak to m贸wi膮 dla „ma艂p”, kt贸rym ka偶dy zdj臋cie zrobi膰 mo偶e. Od jakiego艣 czasu, mimo, 偶e by艂y w nim nowe baterie, aparat wskazywa艂, 偶e s膮 za s艂abe i za chwil臋 aparat si臋 wy艂膮cza艂.
Jaki czort, cz臋sto si臋 zastanawiamy i z艂o艣cimy i tu zdradz臋 pewien sekret. Ot贸偶 przyczyn膮 mo偶e by膰 bateria pami臋ci, kt贸ra jest gdzie艣 w aparacie schowana.Taka malutka, jak do zegarka. Nale偶y j膮 odnale藕膰, bo w ka偶dym aparacie jest gdzie indziej i dokona膰 zakupu nowej, tylko trzeba odczyta膰 jej parametry.
Ja w艂a艣nie tak zrobi艂am i malutk膮 bateryjk臋 zakupi艂am w Internecie, kt贸ra mnie kosztowa艂a chyba 26 z艂 i mam aparat jak nowy. Mo偶e komu艣 przyda si臋 moja porada.

A wi臋c teraz nie ruszam si臋 nigdzie bez aparatu, skoro 艣miga jak n贸wka. Zrobi艂am dzi艣 par臋 zdj臋膰, podczas spaceru z pieskiem.
Mi艂ego dnia kochani, a ja oddalam si臋 na wyznaczone pozycje, a wi臋c troch臋 tu, a troch臋 tam.