Archiwa tagu: świat

Ameryka nie wie nic o Polsce!

 

My ludzie starsi orientujemy się na mapie Świata, bo dawniej geografia była bardzo ważnym przedmiotem.

Pamiętam, że kiedy uczyłam się do egzaminu do szkoły średniej, to miałam mapę w jednym palcu, bo obowiązkowo musiałam zdawać geografię.

W szkole podstawowej miałam świetną nauczycielkę – Panią Ignatowicz od geografii, która autentycznie cisnęła.

Ucząc się do egzaminu pamiętam, że zasłoniłam okna i wkuwałam rzeki, stolice, kontynenty i miałam w głowie nazwy stolic krajów w Afryce.

Uczyłam się także statystyki i wiedziałam ile wydobywa się w Polsce węgla!

Oczywiście wiele z głowy wywietrzało, ale pozostał jako taki obraz każdego kraju i wiedzieliśmy czym dany kraj się charakteryzuje i nie trzeba było podróżować, aby zawsze móc opowiedzieć o danym kraju.

Ucząc się w czasach PRL-u nie mieliśmy religii w szkole na korzyść innych, bardzo potrzebnych przedmiotów, a teraz jest straszne, że religia zabiera uczniom wiedzę o świecie!

Uwielbiam oglądać programy podróżnicze i to z nich czerpię wiedzę na temat innych narodowości i ich zwyczajów, a także poznaję charakterystykę danego kraju nie tylko w Europie.

Oglądam programy podróżnicze Cejrowskiego, który dociera w lasach deszczowych do plemion skazanych tylko na własną produkcję żywności!

Wiemy mniej więcej o innych krajach i potrafimy określić czym się wyróżniają, bo choćby Paryż we Francji uchodzi za miasto miłości z pięknymi muzeami i mostami na Sekwanie.

Wiemy, że w Anglii jest Królowa Elżbieta i odbywa się Brexit!

Wiemy ile Rosja ma do zaoferowania jeśli chodzi o krajobrazy i, że Moskwa jest stolicą biedy i ogromnego bogactwa.

Ludzie w Rosji wsiadają do pociągu transsyberyjskiego i tak zwiedzają rozległą Rosję docierając do Władywostoku.

Wiemy, że Holandia słynie z tulipanów i przepięknych wiatraków, a Japonia jest krajem kwitnącej wiśni!

Można tak wymieniać, bo także wiemy, że Włochy są w kształcie buta!

A co wiedzą o Polsce Amerykanie?

Nic nie wiedzą o Polsce, choć Duda chwali się, że promuje tam Polskę, to jednak słabo mu to wychodzi, bo oni widzą tylko, że PiS, to najlepsza opcja dla Polski i na tę partię głosują.

Mam dowód na to, że to jest amerykańska niewiedza o Polsce – video poniżej!

Ja wiem o Ameryce dość dużo i wiem, że Ameryka ma za sobą krwawą historię i nigdy bym nie zagłosowała na Trumpa!

Ale wiem i to, że społeczeństwo amerykańskie tyje na potęgę, gdyż wolą zamówić pizzę i burgery niż ugotować coś zdrowego!

„Wyjechała z USA i rozwiewa mity pobytu w Polsce – jej amerykańscy znajomi myśleli, że mieszka na pustych polach.

Klaudia wychowała się w Stanach Zjednoczonych,  ale aktualnie mieszka w Rzeszowie na Podkarpaciu. Amerykanka nagrała specjalne wideo, żeby podzielić się ze swoimi rodakami odczuciami z pobytu w Polsce.

Jak się okazuje autorka nagrania często otrzymywała pytania dlaczego wybrała pobyt w polskim mieście.  Jak  dalej mówi dziewczyna – Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć poprzez wideo. Co ciekawe, powiedzenie, że Amerykanie nie wiedzą dużo na temat Polski jest prawdziwe. Większość ludzi w Ameryce, którym mówię, że mieszkam w Rzeszowie, nie mają pojęcia gdzie to jest – dodaje mieszkająca w stolicy Podkarpacia Amerykanka.

Moi znajomi w Stanach zawsze myślą jedną rzecz, kiedy im mówię, że mieszkam w Rzeszowie, o którym nigdy nie słyszeli, myślą że mieszkam na jakiś pustych polach, bez jakichkolwiek sklepów itp. – mówi Klaudia.

Wśród pytań, które autorka nagrania dostaje od swoich znajomych znajdują się m.in.:

– Czy jest tam ogrzewanie?

– Czy macie w ogóle prąd?

– Jak dojeżdżacie do pracy? Na koniach?

– Czy macie Internet?”

Poznajcie pełną wypowiedź Klaudii. Tylko po angielsku

 

Znalezione obrazy dla zapytania wiatraki w holandii

 

Brawo Młodzieży!

 

Zdjęcie numer 8 w galerii - Młodzieżowy Strajk Klimatyczny w Warszawie.

Kochani dziś był naprawdę piękny dzień!

Wstałam dość późno, bo mi się na starość tak porobiło z czego właściwie się cieszę, bo to świadczy, że zrobiłam się spokojniejsza!

Pierwsze, co robię po przebudzeniu, to kawę z mlekiem i włączam telewizor, aby dowiedzieć się, co jest nowego w Polsce i na Świecie!

Uśmiech pojawił się na moim licu, bo oto dowiedziałam się, że Młodzież na całym Świecie wyszła na ulicę, by zaprotestować w sprawie klimatu!

Wyszli w Polsce w 60 miastach, ale wyszli także w innych krajach, by głośno zakrzyknąć, że oto jest ten czas, kiedy trzeba wrzeszczeć STOP degradacji życia na Ziemi!

Ja wiekowa już kobieta mogłabym się tym nie przejmować wcale, ale zdaję sobie sprawę z tego, że moje Dzieci i Wnuki będą żyły w zatrutym powietrzu w miastach smogiem i być może będą musiały chodzić po ulicach w maseczkach! Jak w Chinach i Japonii np.

Mieszkam w miasteczku, w którym smog nie jest tak dokuczliwy, ale zdaję sobie sprawę z tego, co dzieje się w większych miastach, gdzie ludzie wciąż korzystają z węgla paląc w piecach emitujących toksyczny dym w atmosferę.

Ludzie się duszą i umierają, a politycy nic z tym nie robią, ale na szczęście Młodzież zaczyna być coraz bardziej świadoma zagrożeniom.

Globalne ocieplenie już powoduje, że lodowce topnieją, a także powstają na Ziemi kataklizmy w postaci tornad, tsunami i innych strasznie, groźnych zjawisk.

Płonie Amazonia, która produkowała ogromne ilości tlenu potrzebnego nam z każdym oddechem, a mimo to dla zysku Amazonię ludzie zamieniają w pastwiska dla zysku!

Cieszę się strasznie, że młodzi ludzie krzyczą – dość i proszę przeczytajcie wystąpienie młodej – 16 letniej aktywistki klimatycznej – Grety Thunberg, która jest mądrzejsza od światowych polityków – poniżej jest tekst!

Ta młoda dziewczynka pochodzi z bardzo dobrej rodziny, bo matka jej jest światową śpiewaczką, a ojciec bardzo dobrym aktorem, a do tego dziadek dziewczynki otrzymał nagrodę Nobla.

P.S. Co ja robię, by chronić klimat – zaczęłam bardzo restrykcyjnie oszczędzać wodę, to tak na początek mojej świadomości.

P.S. Dzisiaj nasz niby Prezydent z małżonką udali się do lasu w otoczeniu ochroniarzy i dziennikarzy, że niby zbierali w lesie śmieci, tak na potrzeby kampanii przedwyborczej, a ja się pytam Adriana, gdzie był, kiedy niszczono Puszczę Białowieską pozbawiając ją 100 letnich drzew – draniu jeden!

JESTEM GRETA, MAM 16 LAT I CHCĘ, ŻEBYŚCIE WPADLI W PANIKĘ.

Greta Thunberg to symbol odbywających się dziś na całym świecie protestów młodzieży i ich inspiracja. W pierwszym dniu Globalnego Tygodnia Protestu, masowej mobilizacji dla klimatu, publikujemy tekst jej przemówienia wygłoszonego w kwietniu w Parlamencie Europejskim.

Nazywam się Greta Thunberg. Mam 16 lat, przyjechałam tu ze Szwecji i chcę, żebyście wpadli w panikę. Chcę, żebyście panikowali, jakby wasz dom się palił. Kiedy to mówię, zawsze ktoś mi tłumaczy, że to zły pomysł. Słyszałam od wielu polityków, że panika nie prowadzi do niczego dobrego. Zgadzam się z tym. Panika bez powodu to nic dobrego. Ale kiedy wasz dom płonie i musicie go ratować, żeby nie spłonął doszczętnie, wtedy pewien stopień paniki jest potrzebny.

Nasza cywilizacja jest delikatna, prawie jak zamek z piasku. Ma piękną fasadę, ale jej fundamenty wcale nie są solidne. W tylu miejscach poszliśmy na skróty!

Wczoraj cały świat patrzył z rozpaczą i przerażeniem, jak w Paryżu płonie katedra Notre Dame. Niektóre budynki są czymś więcej niż tworami architektury. Ale Notre Dame zostanie odbudowana. Mam nadzieję, że stoi na mocnych fundamentach. Mam nadzieję, że nasze fundamenty są jeszcze mocniejsze, ale obawiam się, że tak nie jest.

Około 2030 roku, czyli za dziesięć lat, dwieście pięćdziesiąt dziewięć dni i dziesięć godzin od teraz, uruchomimy nieodwracalną reakcję łańcuchową, która prawdopodobnie spowoduje, że nasza cywilizacja – taka, jaką dziś znamy – przestanie istnieć. Tak się stanie, chyba że do tego czasu wprowadzimy w naszych społeczeństwa gruntowne i trwałe zmiany, jakich nikt jeszcze nigdy nie wprowadził – między innymi obniżymy emisje dwutlenku węgla o co najmniej 50 procent. Pamiętajcie, proszę, że te obliczenia zakładają wykorzystanie technologii, które mają oczyścić atmosferę z astronomicznych ilości dwutlenku węgla, a których nie umiemy jeszcze stosować na odpowiednio wielką skalę.

To nie wszystko. Te obliczenia nie uwzględniają nagłych, nieprzewidzianych wahnięć i sprzężeń zwrotnych, takich jak uwalnianie olbrzymich ilości metanu z szybko topniejącej wiecznej zmarzliny w Arktyce. Nie biorą też pod uwagę ocieplenia, które już się dokonało, a na razie jest maskowane przez zanieczyszczenie powietrza. Ani kwestii sprawiedliwości klimatycznej, o której wyraźnie mówi porozumienie paryskie, a bez której w ogóle nie można mówić o udanej transformacji na skalę planety.

Na koniec miejmy na uwadze, że wskazanie roku 2030 jako przełomowego momentu jest tylko szacunkowe. Punkty zwrotne, po których nie będzie już odwrotu, bo zmiany staną się nieodwracalne, mogą nadejść nieco wcześniej lub nieco później, niż to wynika z wyliczeń. Nikt nie wie tego na pewno. Mamy jednak pewność, że nadejdą – w przybliżeniu w takim właśnie czasie, bo jednak są to obliczenia, a nie czyjeś opinie lub domysły. Prognozy te są oparte na danych naukowych, co do których zgadzają się wszystkie kraje uczestniczące w pracach IPCC. Niemal wszystkie liczące się krajowe instytucje naukowe zgadzają się z wnioskami IPCC bez zastrzeżeń.

Trwa szóste wielkie wymieranie. Każdego dnia tracimy bezpowrotnie nawet dwieście gatunków roślin i zwierząt. Takie tempo wymierania jest dziesięć tysięcy razy szybsze niż to, które uznalibyśmy za naturalne. Erozja żyznych gleb, prowadzone na masową skalę wylesianie, toksyczne zanieczyszczenie powietrza, utrata owadów i dzikiej fauny, zakwaszenie oceanów – wszystkie te katastrofalne trendy ulegają przyspieszeniu za sprawą stylu życia, który tu, gdzie finansowo powodzi nam się lepiej niż innym, uważamy po prostu za nasze prawo.

A jednak wciąż mało kto wie o tych katastrofach, mało kto rozumie, że to zaledwie pierwsze objawy załamania klimatu i załamania ekosystemu. Bo niby skąd ludzie mogliby o tym wiedzieć? Nikt im nie powiedział. Albo, co ważniejsze, nie powiedział im tego nikt, kto powinien, i tak, jak powinien.

Nasz dom grozi zawaleniem, a tymczasem wy, nasi przywódcy polityczni, najwyraźniej nie uznajecie tego faktu. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie postępowalibyście tak, jak postępujecie. Wszystko robilibyście inaczej – tak jak to robią ludzie, kiedy trzeba ratować życie. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie latalibyście po świecie klasą biznesową, opowiadając, że rynek wszystko załatwi i drobnymi, dobrze wycelowanymi interwencjami rozwiąże rozmaite niepowiązane ze sobą problemy. Nie proponowalibyście, żeby coś kupić albo coś zbudować po to, żeby zażegnać kryzys spowodowany nadmiarem kupowania i budowania.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie byłoby tak, że organizujecie trzy nadzwyczajne szczyty w sprawie brexitu i ani jednego nadzwyczajnego szczytu w sprawie załamania klimatu i środowiska. Nie sprzeczalibyście się, czy wycofać węgiel za jedenaście lat, czy może za piętnaście. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie uważalibyście za powód do radości tego, że jeden kraj, taki jak Irlandia, zapowiedział wycofanie inwestycji w paliwa kopalne. Nie cieszylibyście się, że Norwegia postanowiła przestać wydobywać ropę naftową u wybrzeży malowniczych Lofotów, podczas gdy przez następne dziesiątki lat zamierza wydobywać ropę ze wszystkich innych swoich złóż. Na radość z takich deklaracji jest o trzydzieści lat za późno.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, media nie mówiłyby o niczym innym. Kryzys klimatyczny i ekologiczny byłby jedynym tematem doniesień prasowych. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie twierdzilibyście, że sytuacja jest pod kontrolą, nie czekalibyście spokojnie, aż wynalazki, których jeszcze nie wynaleziono, ocalą wszystkie żywe gatunki na Ziemi. I jako politycy nie poświęcalibyście całej swojej uwagi sporom o podatki czy brexit. Gdyby ściany naszego domu faktycznie się waliły, to przecież odłożylibyście na bok wszystko, co was różni, i zaczęlibyście współpracować.

Jednak nasz dom naprawdę się wali i mamy coraz mniej czasu. A mimo to nic się właściwie nie dzieje.

Wszystko musi się zmienić. My wszyscy musimy się zmienić. Naprawdę będziecie marnować ten cenny czas na kłótnie o to, co ma się zmienić najpierw i kto ma to zrobić jako pierwszy? Wszystko i wszyscy musimy się zmienić. Ale ten, kto ma za sobą większą platformę, ponosi większą odpowiedzialność. Im większy ślad węglowy, tym większy moralny obowiązek.

Kiedy proszę polityków, żeby zaczęli działać natychmiast, najczęściej słyszę w odpowiedzi, że nie mogą zrobić nic radykalnego, bo takie kroki byłyby niepopularne wśród wyborców. Oczywiście mają rację, skoro większość ludzi nie wie nawet, dlaczego te zmiany są konieczne. Dlatego wciąż was proszę, byście mówili jednym głosem to, co mówi nauka. Polityka i demokracja muszą opierać się na najlepszej wiedzy naukowej, jaką dysponujemy.

[…] Wiele osób takich jak ja, które przez całe życie będą odczuwać skutki zmiany klimatu, nie ma nawet prawa głosu. Nie mamy wpływu na decyzje podejmowane w biznesie i w polityce, nie mamy wpływu na technologię, media, szkoły ani ośrodki naukowe. Zanim ukończymy naukę i zyskamy ten wpływ, minie jeszcze dużo czasu, a tego czasu po prostu nie mamy. Właśnie dlatego miliony dzieci i młodzieży wychodzą na ulice, organizują szkolne strajki, żeby zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Proszę, żebyście się obudzili i sprawili, by te zmiany, które są niezbędne, były możliwe. Już nie wystarczy robić tyle, ile się da. Wszyscy musimy zrobić coś, co wydaje się niemożliwe. Jeśli mnie nie posłuchacie, to w porządku. Jestem tylko szesnastoletnią dziewczyną ze Szwecji. Ale nie możecie lekceważyć tego, co mówią naukowcy, co mówi nauka, co mówią miliony dzieci, które organizują strajki szkolne, bo domagają się prawa do przyszłości. Błagam: nie zawiedźcie nas tym razem! Dziękuję.

Wystąpienie Grety Thunberg w Parlamencie Europejskim w Strasburgu miało miejsce 16 kwietnia 2019 roku. Przełożył Marek Jedliński.

*
Od 20 do 27 września na całym świecie trwa Globalny Tydzień Protestu, kolejna już masowa mobilizacja dla klimatu. W Polsce na 20 września planowane są demonstracje klimatyczne organizowane przez młodzież w ponad 60 miastach. W dniach 23–24 września w Nowym Jorku odbędzie się szczyt ONZ poświęcony kwestii kryzysu klimatycznego. O wszystkich tych wydarzeniach będziecie mogli przeczytać na KrytykaPolityczna.pl.

https://krytykapolityczna.pl/swiat/greta-thunberg-katastrofa-klimatyczna-przemowienie/?fbclid=IwAR2pmo6lsmvIOHeDkaQVaRPuG8O4KEwtpV9OXzKYinihrTq6JndwlVrijNk

Człowieku zadbaj o Planetę!

Stoję sobie na moim balkonie i widzę trzech chłopców siedzących na ławce, a obok stały ich rowery.

Pomyślałam sobie, że fajnie, iż chłopcy tak spędzają końcówkę wakacji, czyli aktywnie.

Siedzieli i coś popijali z butelek i tu nie wiem, czy to był niewinny napój, czy tez małe piwko, ale mniejsza z tym.

Nagle zauważam, że butelki po napojach wylądowały na trawie – ot tak sobie się ich pozbyli, choć metr od nich stoi śmietnik!

Wściekłam się i zrobiłam zdjęcia, aby  pokazać naszą, polską mentalność dzieciaków już od najmłodszych lat.

Wiecie, że powinnam zareagować z balkonu, aby to sprzątnęli, ale zabrakło mi odwagi!

Mogłabym usłyszeć – zamknij się starucho!

Nienawidzę śmiecenia i kiedy tylko zauważę taką przykrą dla Ziemi sytuację, to będę to pokazywała.

Nasza Ziemia krzyczy dość i woła o rozsądek  ludzi, aby dać się jej odrodzić, bo to ostatni dzwonek, byśmy na tej Ziemi przetrwali.

Nie rozumiem ludzi, którzy swoje śmieci składują w lasach zaśmiecając je oponami, sprzętem AGD, starymi meblami, plastikiem i gruzem po remontach.

Społeczeństwo na całym świecie składa się z ludzi, którzy śmiecą i na tych, którzy sprzątają.

Władze Rzymu już się buntują z powodu turystów zostawiających po sobie tony śmieci, a ktoś to musi posprzątać i to są ogromne koszty.

Tak samo dzieje się w Wenecji i śmieci zostawiają młodzi i o zgrozo dorośli ludzie, którzy uważają, że jeśli zapłacili, to im wszystko wolno!

Zwrócono się do mnie, abym oddała stare firany, bo Urząd Miasta zrobił akcję, by z tych firan uszyć torby na zakupy.

Pozbyłam się nadmiaru firan, których nie miałam sumienia wyrzucić i tak się przyczyniłam do ekologicznego robienia zakupów.

Jeśli jesteśmy świadomi, że nie wolno śmiecić, to już jest bardzo dużo, a innym należy zwracać uwagę, że robią złą robotę i są nieświadomi, że tak nie wolno!

Kiedy oglądam filmy dokumentalne – podróżnicze, to jestem przerażona tym jak w Indiach ludzie śmiecą i kompletnie im to nie przeszkadza.

Oni chodzą po plastiku i plastik pływa w rzekach i dla mnie to jest niepokojące zjawisko!

A tym czasem przy wulkanie Okjokull niedaleko stolicy Islandii Reykjaviku odbyła się uroczystość honorująca zanikający tam lodowiec. Władze kraju odsłoniły tam tablicę, będącą wezwaniem dla przyszłych pokoleń.

Czy to coś zmieni?

Dziś naskrobałam o ekologii, ale dzień politycznie był ciekawy, bo chodzi o hejt w tym nierządzie i tym zajmę się jutro!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie siedzą, drzewo, trawa, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, tabela i na zewnątrz

Islandczycy pożegnali lodowiec Okjokull

Świat nie wierzy łzom!

Odbył się chrzest małego księcia Archiego – syna Megan i Harrego na zamku Windsor.

Cały świat czeka na każde narodziny nowego członka rodziny królewskiej, a potem świat z wypiekami na twarzy śledzi wszystko, co się w tej rodzinie dzieje.

Małemu księciu w przyszłości nie zabraknie ptasiego mleka, bo cała rodzina utrzymywana jest przez podatników, którzy kiedy opadają emocje – pomstują, że muszą utrzymywać darmozjadów.

Podobno wszystkie dzieci nasze są, ale to jest slogan, bo wczoraj w TV usłyszałam, że w Afryce tylko – pracuje bardzo ciężko 7 milionów dzieci, które pracują, aby pomóc swoim rodzicom, by jakoś przeżyć na głodowych stawkach.

Znalezione obrazy dla zapytania aferyka dzieci pracujące

Tak ten świat jest ułożony, że jedni opływają w luksusy, a drudzy umierają z głodu i nędzy.

Dzisiaj oglądałam dokument nakręcony w Etiopii – najbiedniejszym kraju świata, w którym dzieci pokonują pustynię, burze pisakowe, groźne zwierzęta i idą do szkoły.

Idą 15 kilometrów w jedną stronę po pustyni, na której żar z nieba się leje, a piasek osiąga 70 stopni Celsjusza.

Te dzieci łakną wiedzy i każde z nich mówiło, że kiedyś opuszczą to miejsce i odejdą do lepszego świata i będą miały wodę z kranu, a nie z brudnej studni.

Kiedy te dzieciaki szły do szkoły w tym piekle, gdzie z nieba leje się skwar, bo mnie tak poruszyło i wzburzyło na to, że wielcy tego świata mają tych ludzi i dzieci w czterech literach.

Bolały mnie nogi, kiedy patrzyłam jak parzą sobie stopy w tak gorącym piasku, a do studni z wodą mają kilometry.

Ja wiem, że na świecie są misje, które pomagają tym ludziom z biednych rejonów, ale do cholery – to wszystko jest kroplą w morzu.

Spójrzmy na Donalda Trumpa, który odgradza się od Meksyku, a sam ma miliony na koncie!

Spójrzmy na Unię Europejską, w której eurodeputowani zarabiają krocie za siedzenie w Parlamencie.

Jeśli jest Pan Bóg, to ja się pytam dlaczego pozwala na takie dysproporcje, że miliony ludzi żyje w dobrobycie, a inne miliony muszą walczyć jak lwy o kroplę wody!

Moje pisanie niczego nie zmieni, ale ja się choć trochę oczyszczę z tego, iż nie jestem obojętnym człowiekiem i dostrzegam to draństwo.

Te dokumenty o tych biednych dzieciach powinny być wyświetlane naszym dzieciom, którym jakże często nie chce się uczyć i uważają szkołę na jakiś dziwny wytwór.

5-godzinna podróż w górach. Prawdopodobnie najbardziej odległa szkoła na świecie. Gulu, Chiny.

1

Dzieci wspinają się po drabinie. Zhang Jiawan, południowe Chiny.

2

Uszkodzony most. Lebak, Indonezja.

4

 

To jest już inny świat!

Znalezione obrazy dla zapytania angelika mucha

littlemooonster96, to jest pseudonim, a raczej nick młodej kobietki – Angeliki Muchy!

Prawdopodobnie jest ona najsławniejszą vlogierką modową i nie tylko, działającą na YT i Instagramie.

Ma zaledwie 20 lat, a swoją działalność w sieci rozpoczęła trzy lata temu, nakręciając swoje filmiki w mieszkaniu blokowym i tak powoli zyskała sobie całą masę fanów, którzy ją obserwują.

Obserwują ją oczywiście nastolatki ciekawe tego, co ta dziewczyna ma im do powiedzenia i do pokazania.

Zainteresowały się jej kanałem przeróżne firmy kosmetyczne i z tego ta dziewczyna ma bardzo dobre pieniądze.

Została dostrzeżona przez telewizję i wystąpiła w „Tańcu z gwiazdami” i w „Agencie gwiazdy” i za to też zgarnęła niezłą kasę.

Dziś w programie „Uwaga” przyznała się, że na jej koncie zaraz będzie milion złotych, a w między czasie kupiła sobie mieszkanie za gotówkę.

Przeczytałam na YT taki oto kometarz na temat tej vlogierki:

TAKA CIEKAWOSTKA NA TEMAT littlemooonster96 🙂 Bylam wczoraj w katowickim salonie kosmetycznym w Silesi i dowiedziałam się od kosmetyczki, że przychodzi do nich taka rudowłosa znana youtuberka i blogerka (chyba wiedomo o kogo chodzilo) i dostaje od tego salonu 5.000 tys. zł miesiecznie za wizyty na ktorych ma robione paxnokcie, wystarczy, ze pokaze je w jakimś swoim filmie czy na blogu.”

 

Widziałam taki film w tv z krajów azajtyckich i tam młode dziewczyny, często cudacznie ubrane i umalowane, biegają po mieście i nagrywają przeróżne filmiki i to wszystko wrzucają do sieci, a tylko po to, by się wybić i znaleźć sponsorów.

To jest totalne szaleństwo, bo technologia spowodowała, że każdy może spróbować zarobić pieniądze na swoim pomyśle i takich dziewczyn jest na świecie tysiące.

Pomyślałam sobie więc, że tych lat nam nie odda nikt, kiedy my kobiety pracujące w PRL-u, nie miałyśmy takiej możliwości, by nie wychodząc z domu, mogłybyśmy się realizować w sieci i pokazywać spódnice bananówki, bluzki welurowe, spodnie rozkloszowane i płaszcze prochowce ha ha, a także perfumy „Być może”, albo „Wodę brzozową”.

Może jednak byłyśmy szczęśliwsze, bo nie brałyśmy udziału w tym wyścigu szczurów!

Jestem seniorką, a mimo to mam trzy sukcesy swojej działalności w mediach:

  • W „Szkle kontaktowym” opublikowano na pasku moje hasło wyborcze,
  • Kiedy był „Dzień flagi” opublikowano moje zdjęcie flagi na balkonie,
  • Na „TVN Meteo” opublikowano moją choinkę walczącą z wichurą.

Dobre i to!

Kiedy hejt w sieci zabija ludzi!

Obejrzałam dzisiaj dokument opowiadający o 5 szkołach najdziwniejszych i trafiłam do Bangladeszu, gdzie dzieciaki pobierają naukę na pływających łodziach.

W Bangladeszu często występują powodzie i w ramach eksperymentu wymyślono takie właśnie, pływające szkoły.

Dzieciaki pochodzą przeważnie z bardzo biednych rodzin, ale są głodne wiedzy i chętnie do szkoły chodzą.

W domach nie mają prądu, a więc nie mają komputerów, a korzystają tylko z jednego komputera w szkole dzięki bateriom solarnym zamontowanym na dachu łodzi.

Ten komputer służy nie do zabawy, a do nauki.

Dzieci większość czasu przebywają na świeżym powietrzu i są bardzo grzeczne i rozsądne.

Wiedzą, że aby do czegoś w życiu dojść, to trzeba się uczyć,  aby sprawić rodzicom radość, to biorą udział w przeróżnych konkursach, bo na przykład w pływackich maratonach i konkurują ze sobą, ale to jest zdrowa konkurencja.

Chłopiec, który wygrał maraton pływacki wywalczył dla swojej rodziny baterię solarną i tym sposobem będą mieli w domu prąd.

Na twarzych tych dzieci nie widać smutku, bo są wychowywane w natrulalnym środowisku w zgodzie z przyrodą, a nie ma mowy, aby tak jak w innych krajach siedziały przy komputerach.

Od 2002 roku, kiedy fundacja zaczęła działać, w szkołach na łodziach uczyło się ponad 70 tysięcy dzieci.

Pływające szkoły:

Piszę o tam dlatego, bo jakże inny, zdrowszy jest świat dla dzieci z Bangladeszu, a jakże inny jest w krajach bogatych, gdzie dzieci wychowuje się bezstresowo i żyją one w świecie wirtualnym, a rodzice bardzo często nie sprawdzają, co ich dzieci robią w sieci.

Robią różne rzeczy i jakże często zamieniają się w istne bestie, zdolne od gnębienia, wyzywania, pomawiania, straszenia, wyszydzania.

Jakże wiele dzieci gnębi inne dzieci i zaszczuwa, a są to dzieci, którym nie brakuje ptasiego mleczka, ale są tak podłe, że potrafią zabić inną, słabszą osobę. (Artykuł poniżej).

Nie jestem dzieckiem, ale doskonale wiem jak się czuje zaszczuty człowiek – obojętnie w jakim jest wieku.

Pisałam nie raz, że paniusia Maria Pałac zgotowała mi w sieci piekło przez 5 lat.

Nie raz wstawałam w nocy z lękiem, włączałam komputer, by sprawdzić, co nowego wysmażyła.

Nie popełniłam samobójstwa tylko dlatego, że strasznie kocham swojego Męża i moje Dzieci i Wnuki i sobie tłumaczyłam, że ta kanalia mnie nie zmiecie z powierzchni ziemi i się nie dam.

Mam nadzieję, że kiedyś zapomnę to piekło i nigdy więcej o tej bestii pisać nie będę!

Hejterka ma córkę pisarkę, którą prosiłam grzecznie, aby matkę powstrzymała.

Hejterka ma wnuka, który nigdy się nie dowie jaką kanalą jest jego babcia, ale ja hejterce nigdy nie zapomnę, że małam przez nią myśli samobójcze.

O swojej traumie nie mówiłam bliskim, bo ani Dziecom, ani Mężowi i cierpiałam samotnie, aż w końcu poszłam na Policję, która za rządów PiS miała mnie w tyle i kanali się upiekło.

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, okulary

Nie jestem gołosłowana i mam zapisane wszystkie jej draństwa, bo potrafiła napisać tak w roku 2016 i powielić w 2017, a mamy 2019 rok.

 

[22.04.2017] 22:24

art. kk
/-/ (16.10.2016.16 22:08):
co ci do tego pijaczko (16.10.2016.15 17:27):
pilnuj swoich zdechlaków na cmentarzu! zaraz znicze im zapalisz pier..dolnięty swirze.
Mam wszystkie jej wpisy zapisane, a wyszłaby z tego pokaźna książka i o mało mne nie zabiła, a co dopiero się dzieje, kiedy hejt dopada dziecko, któremu trudno się pogodzić, gdyż dziecka psychika jest dużo słabsza i taka ofiara nie potrafi sobie wytłumaczyć dlaczego musi tak cierpieć z powodu rozwydżonych rówieśników.

Chce się krzyczeć, co stało się z ludźmi małymi i dużymi, bo kiedy powstawał Internet,  miał łączyć ludzi, a sprawia, że dzięki niemu doświadczamy słowa pisanego, które zabija.

Mam trójkę Wnucząt szkolnych i już jedno dopadł hejt w szkole i na szczęście moje Wnuki mają mądrych rodziców, którzy reagują i edukują, oraz wspierają.

O tym nie mówi się głośno. Mama dziewczynki, która popełniła samobójstwo przerywa milczenie.
Wstrząsająca historia młodej dziewczyny.

Wstrząsająca historia młodej dziewczyny. Zrzut z ekranu Facebook/Linda Trevan

22 miesiące walki z demonami, wspomnieniami, strachem, nocnymi koszmarami. Droga donikąd.

Tak trudno czasem pomóc najbliższej osobie
Dla każdego rodzica przeżycie śmierci swojego dziecka jest najbardziej traumatycznym przeżyciem. Zwłaszcza gdy dziecko umiera nie z powodu nieuleczalnej choroby, a z powodu depresji i smutku – konsekwencji gwałtu. Ta mama milczała dwa lata, starając się ze wszystkich sił przywrócić dziecku chęć do życia. Nie udało jej się… 15-letnia córka Cassidy zmarła. Posłuchajcie.

„Trzymałam to zbyt długo w tajemnicy…”
Cass miała dopiero 13 lat, kiedy stała się ofiarą bestialskiego ataku kolegów. Te dzieciaki miały 13-15 lat i dokonały obrzydliwych, nienawistnych zbrodni wobec mojej córki. Spędziłam blisko dwa lata, desperacko utrzymując ją przy życiu, ale nigdy nie zapomniała. Nawet wtedy, gdy zabrałam ją daleko od dawnej szkoły, nawet wtedy, gdy nie widziała więcej tych ludzi, którzy ją skrzywdzili, nie potrafiła zacząć życia na nowo. Do tego stopnia, że nawet krótki spacer do sklepu budził w niej przerażenie.

22 miesiące walki z demonami, bo ona cały czas obawiała się, że ją znajdą i będą znowu gnębić. I udawało im się przez social media albo przez wspólnych znajomych. Cierpiała na bezsenność, lęki, ataki paniki, miała koszmary, aż wszystko przerodziło się w chorobę psychiczną. Musiałam być z nią całymi dniami, patrzeć jak cierpi. Aż w końcu coraz rzadziej wstawała z łóżka i któregoś dnia odeszła. Nie mogła dłużej znieść cierpienia i samej siebie.

Wiem, kim jesteście. Wy też wiecie, kim jesteście. Policja też wie. Mam nadzieję, że wiedza o tym, co zrobiliście, będzie wam towarzyszyć do końca życia i pewnego dnia, kiedy będziecie mieli już własne dzieci, przypomnicie sobie, co zrobiliście mojej córce. Może wtedy będziecie sobie umieli wyobrazić co czułam patrząc na cierpienia Cass.

Ona była moim całym światem i pozostanie nim. Teraz jednak nie mam nic, cały czas staram się znaleźć powód, by żyć bez niej. I to nie tylko dlatego, że moje dziecko, dziecko, które kochałam z całych sił przez prawie 16 lat, umarło, ale dlatego też, że zabraliście mi przyszłość. Nigdy nie zobaczę jak Cass będzie wychodzić za mąż, nigdy nie doczekam się wnuków.

Zniszczyliście nie jedno a wiele żyć swoim głupim, samolubnym, złośliwym działaniem. To nie była gra, to nie była jedna zabawna noc, zabraliście mojemu dziecku niewinność, a potem zniszczyliście ją pomówieniami i zastraszaniem. Zabraliście jej prawo do godnego życia, do normalności, aż w końcu odebraliście jej życie. Nie jestem mściwa i zła, ale nie mogę spokojnie patrzeć na to, co dzieciaki robią sobie nawzajem. Macie krew na rękach, bo zastraszanie może zabijać, trzeba traktować to bardzo poważnie”.

Cassidy napisała list przed śmiercią
Matka Cass, Linda Trevan postanowiła też upublicznić list, który pozostawiła po sobie jej córka. Napisała w nim, że wie, co piszą i mówią o niej ludzie, że wiele razy słyszała, że jest „k…”, „dz…”. Prawda jest jednak taka, że została zgwałcona przez chłopców ze szkoły, którzy potem rozpuścili na jej temat plotki, które zniszczyły jej życie. Zamęczali ją, wyszydzali, zastraszali do tego stopnia, że straciła chęć do życia.

Ta historia jest niezwykle smutna, tym bardziej że nie odosobniona. Pomijamy fakt gwałtu, bo to historia wyjątkowo trudna, ale warto wspomnieć o coraz częściej spotykanym linczu wśród młodzieży, ostracyzmu wobec każdego, kto jest choć trochę inny.

W mediach społecznościowych można dziś napisać wszystko o wszystkich. Kilka zdań może zniszczyć bezpowrotnie czyjąś reputację. Dla osoby nieodpornej na ataki ludzkie, o słabej psychice, może to być zbyt trudne do podźwignięcia. Obserwacja dzieci jest ogromnie ważna, musimy bacznie przyglądać się ich zachowaniu. Musimy rozmawiać z nimi o „potędze” wyrażania publicznie swoich przekonań, o szacunku dla innych i nieczynienia innym tego, czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć.

 

 

 

Cyceron – „Przyprawą potrawy jest głód”

Prawda jest taka, że ludzie starsi jak ja z Mężem już nie jemy wiele, ale codziennie staram się o to, aby na obiad był ciepły posiłek.

Oczywiście, kiedy mieszkały z nami Dzieci, także starałam się gotować i nie kupować żarcia przetworzonego.

Jestem zwolenniczką kuchni domowej i nawet jeśli jest to tylko zupa, albo drugie danie, to musi być to kuchnia polska, którą uwielbiam.

Czasami eksperymentuję, ale nie zawsze ten eksperyment nam smakuje, bo najlepsza dla mnie jest kuchnia nasza – rodzima.

Pamiętam świetne czasy, kiedy były z nami jeszcze Dzieci.

Kiedy było udane lato, to zabieraliśmy się rodziną na całodniowe pobyty nad jeziorem.

Gotowaliśmy wówczas na gazowej kuchence danie jednogarnkowe w szybkowarze, a wrzucało się do niego ziemniaki, kapustę, marchew, fasolę, trochę mięsa, albo kiełbasy, pomidory – wszystko pokrojone w kostkę i gotowaliśmy to przez, zaledwie 30 minut.

Jak ja będąc na emeryturze tęsknię za tamtymi jakże, beztroskimi chwilami, kiedy w mig karmiło się ferajnę.

Jedzenie najbardziej smakuje na świeżym powietrzu i tak też się działo, co wspominam z rozrzewnieniem.

Teraz mieszkamy tylko we dwoje, a i tak gotuję więcej, bo mam z kim się dzielić.

Moja Mama lubi rosół, a więc koniecznie wlewam do słoiczka dla Niej, a także już starszej Teściowej, która nie zawsze jest w stanie coś ugotować dla siebie.

Wczoraj smażyłam cudownego, świeżego dorsza obtoczonego w panierce i podzieliliśmy się nim z chorym na raka kolegą Męża.

Nic się u nas nie marnuje, a ja mam satysfakcję, że jestem pomocna.

Wszystko, co żyje na tym świecie potrzebuje pokarmu i wszyscy ludzie na Świecie muszą jeść, aby żyć i przedstawiam Wam cudowne zestawienie z różnych zakątków na naszej Planecie jak to wygląda:

Co jedzą na Świecie rodziny w ciągu tygodnia i ile na to jedzenie wydają. Amerykański fotograf Peter Menzel i pisarz Faith D’Aluisio podróżowali po całym świecie i dokumentowali menu tych rodzin, w ramach programu „Hungry Planet”.

Pekin – 155.06 dolarów.

Obraz może zawierać: 4 osoby, owoc, tabela, jedzenie i w budynku

Mali – 26.39 dolarów.

Obraz może zawierać: 1 osoba, drzewo, ślub, tabela i na zewnątrz

Meksyk –  189.09 dolarów.

Obraz może zawierać: 4 osoby, tabela i w budynku

USA – 341.98 dolarów.

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie jedzą, pizza, tabela, jedzenie i w budynku

Australia – wydatki na żywność na jeden tydzień: 481.14 dolarów australijskich.

Obraz może zawierać: 7 osób, tabela, w budynku i jedzenie

.Kanada  – 345 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, jedzenie i w budynku

Czad  – wydatki na żywność na jeden tydzień: 685 cfa franków lub 1.23 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, buty i na zewnątrz

Ekwador – wydatki na żywność na jeden tydzień: 31.55 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, jedzenie

Francja –  wydatki na żywność na jeden tydzień: 315.17 euro lub 419.95 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, ludzie siedzą i w budynku

Niemcy  – 375.39 euro lub 500.07 dolarów.

Obraz może zawierać: 2 osoby, tabela i jedzenie

Turcja – wydatki na żywność na jeden tydzień: 573 quetzales lub 75.70 dolarów.

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie siedzą, jedzenie i na zewnątrz

Indie – wydatki na żywność na jeden tydzień: 1,636.25 rupii lub 39.27 dolarów.

Obraz może zawierać: 3 osoby, tabela, w budynku i jedzenie

Włochy – wydatki na żywność na jeden tydzień: 214.36 euro lub 260.11 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, owoc i jedzenie

Japonia – wydatki na żywność na jeden tydzień: 37,699 jenów lub 317.25 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, jedzenie

Kuwejt –  wydatki na żywność na jeden tydzień: 63.63 dinar lub $ 221.45

Obraz może zawierać: 6 osób, owoc, tabela i jedzenie

Luksemburg – wydatki na żywność na jeden tydzień: 347.64 euro lub 465.84 dolarów.

Obraz może zawierać: 3 osoby, tabela i w budynku

Mongolia – wydatki na żywność na jeden tydzień: 41,985.85 Togrogs lub 40.02 dolarów.

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie siedzą, jedzenie i w budynku

Polska  – wydatki na żywność na jeden tydzień: 582.48 złotych lub $ 151.27

Obraz może zawierać: 4 osoby, ludzie siedzą, owoc, tabela i jedzenie

Turcja –  wydatki na żywność na jeden tydzień: 198.48 nowych tureckich lirów lub 145.88 dolarów.

Obraz może zawierać: 6 osób, ludzie siedzą, owoc, tabela i jedzenie

USA – wydatki na żywność na jeden tydzień: 159.18 dolarów.

Obraz może zawierać: 2 osoby, w budynku i jedzenie

Egipt – wydatki na żywność na jeden tydzień: 387.85 funtów egipskich lub 68.53 dolarów.

Obraz może zawierać: 10 osób, owoc i jedzenie

Wielka Brytania – wydatki na żywność na jeden tydzień: 155.54 funtów brytyjskich lub 253.15 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, tabela i w budynku

Grendlandia  – wydatki na żywność na jeden tydzień: 1,928.80 Korona duńska lub 277.12 dolarów.

Obraz może zawierać: 5 osób, buty i w budynku

Czad – wydatki na żywność na jeden tydzień: 18.33 USD

 

Obraz może zawierać: 4 osoby, na zewnątrz i jedzenie

Chiny – 75.70. dolarów.

Obraz może zawierać: 4 osoby, owoc, tabela, jedzenie i w budynku

https://www.facebook.com/pg/Avantgardens.org/photos/?tab=album&album_id=636140823066349&xts%5B0%5D=68.ARBjOvLOxs4St86H2abgsiUpXkR9f-ZTBeFK8zTvlnhxjyhK4IOzCNifveUXv2XXP9Z7g5_BpSmgPEdLXUbd7oFkJYTlCemfOkueRAK1v6SzKTF2Hj9Gc9rqbfLoLAGPWyHuqiQJdM1nxwiuyUR2dx0kvmv99682uL_G4_1gbLBrC3w1_wtSrChVXvR_gA6CcWDy_Uz8w5_olilHFzeu8MFX-YVIELuI_C2ZnzSXHRFd6R6R0ZHJGhTBueB4QBrA8aIzRiaHoDgqiojyh4sViDWru66y3WuSQvHeLmAvKjA51k-rrljzHjSyVmkBMQ75YIoraqOCsQIPTz9pqCfoR3RvVQXn6OmRdONoJIRYOmPpyPPWT1cKxqqfU6NK46BsZlyUuW_xfsDQB71ulsKqMLMa2t8tBc1YeRU3E1Iq6opRd6d0t1SXOMKOONbGzkLmAtP1W2KpGPQBIaTAd2jSiQ&tn=-UC-R

 

 

Technologia wrogiem ludzkości!

Już nie piszemy listów, ani kartek świątecznych, bo wszystko załatwiamy teraz przez Internet.

Klepiemy w klawiatury komputerów i smartfonów i tak załatwiamy swoje, codzienne sprawy, a życzenia wysyłamy mejlowo, albo sms-em i tak od lat funkcjonujemy.

Ja sama się złapałam na tym, że w ciągu miesiąca wypełniam ręcznie tylko jeden rachunek na opłatę swojego lokalu, w którym Mąż ma biuro i to wszystko.

Bloga piszę na klawiaturze, choć kiedyś prowadziłam pamiętnik pisany ręcznie, który wciąż gdzieś tam sobie leży.

Ludzie w smartfonach mają zainstalowane przeróżne aplikacje, poprzez które ogarniają swoje, pośpieszne życie.

Nie znam się na aplikacjach, bo nie płacę telefonem i są one dla mnie wrogie i do niczego potrzebne. Niech młodzi, to ogarniają, a ja z okularami na nosie bym się tylko zmęczyła.

Może się cofam wraz z wiekiem, ale smartfon jest mi potrzebny do dzwonienia, robienia zdjęć, albo krótkich filmików, a bliższy sercu jest mi laptop, który jako tako ogarniam.

Jednak jestem dość nowoczesna, bo opłaty robię internetowo i od wielu lat nie byłam na poczcie.

Jestem uzależniona od laptopa i jest to moje okno na świat, odkąd jestem już poza pracą i kiedy jest przerwa w wi-fi, to wariuję i o tym wie cała, moja rodzina.

Jednak mnie przeraża fakt, że technologia wchodzi z butami w każdy aspekt naszego życia i za parę lat ludzie staną się cyborgami i bez technologii sobie nie poradzą, a wystarczy obejrzeć poniższy filmik!

Filmik opowiada o tym, że młodsze pokolenia wyłączają mózg, bo smartfony wszystko za nich załatwiają i to jest straszna perspektywa.

Dziś przeczytałam na Twitterze takie coś:

Gość spytał jak szybko pokonać kaca po świętach – otrzymał odpowiedź, aby sprawdził, czy nie zgubił telefonu!

Oglądałam dzisiaj straszne smutny dokument o uzależnieniu chińskich dzieci od gier komputerowych i zdaję sobie sprawę z tego, że problem jest już światowy, ale to Chiny nie uznają, że to jest tylko nie uzależnienie, a raczej choroba podchodząca pod psychiczną.

Chińskie rodziny nie są wielkie, bo kiedyś zabroniono rodzinom się rozmnażać i w wielu chińskich rodzinach jest tylko jedno dziecko.

Te dzieciaki są strasznie samotne i zostawione same sobie, kiedy ich rodzice ciężko pracują.

Wpadają więc do sieci, bo to tam mają znajomych i przyjaciół i tam zostają zrozumiane – w wirtualu i wpadają w ten świat jak śliwki w kompot.

Potrafią grać po 30 godzin ciągle i zakładają sobie pampersy, aby nie chodzić do ubikacji, bo szkoda im czasu, gdyż zdobywają kolejny poziom.

Dzieci te nie mają znajomych w realu i nawet ich nie szukają, bo wszystko załatwia bycie w sieci.

Kiedy rodzice nie mogą już sobie poradzić z takim dzieckiem oderwanym od świata – wysyłają je do obozu w wojskowej strefie, gdzie specjaliści miesiącami nad tymi dziećmi pracują.

Jest to ciężka szkoła życia, gdzie dzieciaki przechodzą różne zajęcia od sprawnościowych, po psychoterapię, łącznie z zamknięciem na 10 dni w strefie samotności.

Widziałam na tym filmie strasznie nieszczęśliwe dzieciaki i ich ogromnie bezradnych rodziców.

Było dużo łez i dużo wypowiedzianych pretensji, że rodzice nie sprostają wychowaniu, a dzieci przeklinają rodziców, że im zabraniają grać i spotykać z innymi się w sieci.

Tragedia się dzieje na naszych oczach i co z tego, że technologia zaraz sprawi, że ludzkość zdobędzie kosmos dosłownie, kiedy przez technologię jest na tej Ziemi tyle nieszczęścia.

 

Znalezione obrazy dla zapytania chiny leczenie od internetu

Znalezione obrazy dla zapytania chiny leczenie od internetu

Znalezione obrazy dla zapytania chiny leczenie od internetu

Dlaczego te kmioty z PiS nie interesują się światem?

Minęły święta i można w końcu odpocząć od szykowania, sprzątania, gotowania, kiedy lodówka nadal pęka w szwach.

Zaczęła się w telewizji znowu ta durna polityka i dziś słuchając posiedzenia w Sejmie stwierdziłam, że ten nierząd chce mi zrobić ponownie pranie mózgu, ale daremny trud, bo swój rozum mam.

Odleciałam dzisiaj w kanały podróżnicze, aby nie słuchać kłamców i imbecyli, co dobrze mi  zrobiło, bo poznaję piękno tej Ziemi za przyczyną wspaniałego, francuskiego podróżnika – Philippe Gougler.

Podróżnik ma taką metodę zwiedzania świata, że wsiada w pociąg i tym sposobem dociera do najbardziej trudnych, ale ciekawych miejsc, gdzie często trzeba jechać wiele godzin, a nawet dni, aby dotrzeć do celu podróży.

Niezwykłe podróże koleją, to jest wyjątkowa seria,  w której podróżnik Philippe Gougler przemierza pociągiem kolejne kraje, regiony, kontynenty, poznając ich kulturę i odkrywając ich zaskakujące oblicze. Każdy kolejny cel obiecuje wspaniałą przygodę.

Dziś byłam z podróżnikiem w Mongolii – kraju wciąż biednym, który był pod butem rosyjskim, ale za to pozostał krajem kochającym wolność.

Ludzie żyjący na tym terenie, gdzie przeważają ogromne równiny i pustynia Gobi są przede wszystkim narodem zjednoczonym ze swoją przyrodą, która jest dla nich wszystkim.

Wciąż żyją w jurtach, hodują zwierzynę i nią się żywią, a rodzina jest dla nich podstawą, a także tradycja i przywiązanie do swoich wierzeń, przywoływania duchów zmarłych.

Na stepach Mongolii żyje tysiące, dzikich koni, którymi opiekują się ludzie, którzy świetnie znają ich zwyczaje.

Ludzie tego kraju są przyjaźni i bardzo serdeczni, a więc podróżnik został zaproszony do jurty i mógł porozmawiać bliżej o tym, co ważne jest dla tych ludzi i czym się szczycą, oraz z czego są dumni.

Gdzieś na Pustyni Gobi stoi klasztor i do niego jadą Mongołowie, aby się wyciszyć i nabrać energii ze wschodzącego słońca. Wyciągają do promieni swoje dłonie i tak ładują swoje baterie.

Zdjęcia z tego wydarzenia są przepiękne!

W poprzednim odcinku odwiedziłam z podróżnikiem Korę Południową, która diametralnie różni się od północnej, gdzie jest reżim i dyktatura i tak po kolei będę zwiedzała świat z niesamowicie przyjaznym i wiecznie uśmiechniętym francuzem – polecam, bo robi ogromnie wartościową robotę, a to wszystko na Planete+

Znalezione obrazy dla zapytania Philippe Gougler.mongolia

Znalezione obrazy dla zapytania konie w mongolii

Znalezione obrazy dla zapytania konie w mongolii

Znalezione obrazy dla zapytania Niezwykłe podróże koleją

 

Znalezione obrazy dla zapytania Niezwykłe podróże koleją

Znalezione obrazy dla zapytania Niezwykłe podróże koleją

 

„Kcem” mieć taki towar jaki bierze PiS!

To miała być spokojna sobota i może byłaby taka, do momentu włączenia telewizora, z którego się dowiedziałam, że oto PiS zorganizował następną konwencję – propagandę.

Nie dało się tego słuchać, bo każdego myślącego Polaka mogłaby zalać krew ze zdziwienia i niesmaku na słowa płynące na tej konwencji.

Pamiętacie jak Krycha Pawłowicz nazwała flagę unijną – szmatą i w 2015 roku, kiedy dranie doszli do władzy, to całkowicie z przestrzeni publicznej usunęli flagę Unii Europejskiej?

Minęły trzy lata rządów tych drani i w tym czasie całkowicie osłabili stosunki międzynarodowe Polski z resztą świata i właściwie nikt z Polską nie chce gadać na żaden temat, bo jesteśmy niewiarygodni.

Unia prowadzi sprawy w Trybunale Europejskim za łamanie Konstytucji przez tych drani, a oni nagle po trzech latach zaczynają się na nowo do Europy przytulać, bo się boją!

Ta kobieta z Brzeszcz dziś wydaliła z siebie takie oto słowa, że Gomułka i Gierek by się nie powstydzili:

– Zobacz Europo, jak można pięknie żyć. Zobacz Europo, jak można wspaniale się rozwijać. Chcemy, Europo, żebyś te dobre wzorce czerpała od nas, jak my czerpiemy od Ciebie – mówiła była premier Beata Szydło. Polityk PiS przekonywała, że Polska jest i będzie w Europie, a Polacy są bezpieczni.

Jak nie klnę, to tak zaklnę – Qurwa i to są katolicy, którzy u Rydzyka tańcują, a w rzeczywistości są kłamcami, faryzeuszami, krętaczami, niegodnymi miana człowieka!

Co oni biorą, ale to musi być dobry towar, że tak fantazjują! 😀

Ogłosili dziś, że Polska jest sercem Europy, ale mnie nie oszukacie dranie, bo Polska pod waszymi rządami jest zaściankiem i zadupiem Europy!

Długo po utracie władzy tych drani będziemy musieli pracować, aby Polska odzyskała dobre imię w Europie i na świecie!

Na samym dole są świetne clipy – obejrzyjcie i się uśmiechnijcie, ale to może być śmiech przez łzy!

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

 

Znalezione obrazy dla zapytania bAK UNIJNYCH FLAG PIS

Znalezione obrazy dla zapytania bAK UNIJNYCH FLAG PIS

Znalezione obrazy dla zapytania bAK UNIJNYCH FLAG PIS