Archiwa tagu: świat

Kiedy kobieta, to gorszy sort!

„Kobieta jest ostatnią rzeczą, jaką stworzył Pan Bóg. Zrobił to w sobotni wieczór, gdy był już bardzo zmęczony” – ironizował Aleksander Dumas. Nikt się nie obrażał, bo wszyscy wiedzieli, że uwielbiający płeć piękną pisarz jedynie bawi się słowami. Podobnego zdania byli jednak mężczyźni, od których naprawdę zależał los kobiet – politycy, teologowie, filozofowie. Oni nie żartowali.

https://www.focus.pl/artykul/slaba-piekna-czy-gorsza-o-przypisanej-kobietom-roli

My kobiety jesteśmy bardzo ważne w łańcuchu ludzkości, bo to my nosimy swoje potomstwo pod sercem, rodzimy, a potem wychowujemy swoje dzieci i tak jest we wszystkich kulturach.

To my poświęcamy się dla rodziny i wiele bierzemy na siebie, bo tak  tradycja głosi, że kobieta ma za zadanie opiekować się swoimi dziećmi i stworzoną rodziną.

Oglądałam taki dokument, że kobieta i mężczyzna z innych kultur i wiary,  poznali się przez Internet i pisali ze sobą wiele lat.

Ona w końcu pojechała do Turcji, do swojego ukochanego, a on będąc muzułmaninem zabronił się jej ubrać  po europejsku i o mało jej nie pobił, kiedy włożyła bluzkę bez rękawów i odsłoniła za dużo ciała!

Co dzieje się w Polsce, kiedy facet tłucze kobietę latami, a jeśli jest politykiem, to go się chroni i to kobieta musi opuścić dom, zabrać dzieci i zamieszkać w jakimś społecznym domu!

Często takie znęcanie się na kobietą trwa wiele lat, ale w naszym kraju nie ma parasola ochronnego, by kobieta w razie przemocy otrzymała pomoc, bo rządzący umywają ręce!

Wg. polityków – my kobiety polskie nie mamy prawa do in vitro, a za aborcję grozi polskiej kobiecie więzienie!

Kobiety także zarabiają mniej od mężczyzn i to jest tendencja na całym świecie mimo, że kobieta ma takie samo wykształcenie.

Wiele aktorek się buntuje, gdyż w Hollywood zarabiają o dużo mniej od aktorów płci męskiej!

Kiedyś królowie czekali na potomka płci męskiej, bo nie liczyła się dla nich dziewczynka i byli bardzo z tego powodu nieszczęśliwi.

W Chinach, czy w Indiach dziewczynka też jest gorszym gatunkiem i takich przykładów jest tysiące w kulturach i tradycjach na świecie.

Obejrzałam dokument, który mnie skłonił do napisania tej notki!

Oto reporter znalazł się z Etiopii i tam trafił na plemię Hamerów i przeżył szok kulturowy.

Oto kobiety w  tym plemieniu zostają poddane biczowaniu giętkimi witkami aż do krwi.

Wyprano im mózg, iż poddanie się takiemu biczowaniu świadczy o bezgranicznej miłości do męskiego członka rodziny, a blizny na ciele zostają na zawsze i są ich dumą!

Ten obraz bardzo mną wstrząsnął i poszukałam artykułu na ten temat, a świadczy to o tym, że mężczyzna nawet w takich kulturach ma lżej, bo by stać się mężczyzną musi tylko przeskoczyć cztery razy byka, a kobietę się katuje często na śmierć!

Dziwny jest ten świat, gdzie wciąż jest tyle zła!

„Biczowanie kobiet, tańce, skoki na grzbietach byków. Reporterka 24 świadkiem Ukuli Bula.

„Hamerowie twierdzą, że dojrzałość osiągana jest tylko wtedy, gdy serce człowieka zawędruje do oczu i od tej chwili oczy będą patrzyły sercem” – napisała o żyjącym w południowo-zachodniej Etiopii plemieniu Iza. Reporterka 24 miała okazję obserwować wyjątkowy, a zarazem brutalny egzamin dojrzałości młodych mężczyzn, czyli Ukuli Bula. Zachęcamy Was do obejrzenia zdjęć z tej niezwykłej afrykańskiej podróży.

Ukuli Bula, czyli jak chłopiec staje się mężczyzną

Reporterka 24 z mężem, mieli okazję odwiedzić plemię Hamerów – etiopski lud żyjący w południowo-zachodniej części kraju znany jest ze swoistej inicjacji młodych mężczyzn, czyli obrzędu Ukuli Bula.

– Wysuszonym korytem rzeki szliśmy do wyznaczonego miejsca uroczystości – relacjonuje Iza. – Ważnym etapem obrzędu było biczowanie. Poddają się temu dobrowolnie młode kobiety z rodziny Ukuli. Jest to wyraz oddania, lojalności i miłości do brata. Po biczowaniu jest malowanie twarzy. Po tym, wszyscy goście przenoszą się w miejsce, gdzie znajdują się byki i tam wcześniej biczowane kobiety tańczą. Mają przymocowane do nóg dzwonki, trąbią w metalowe trąbki. Odpoczywają i znowu tańczą – opisała Reporterka 24.

Po tańcach i wróżbach, związanych z przyszłością Ukuli, następuje ustawienie byków w szeregu. – Po ich grzbietach chłopiec będzie musiał przebiec cztery razy. Od skoków zależy dalszy los, poważanie, pozycja w wiosce i przyszła żona. Hamerowie twierdzą, że dojrzałość osiągana jest tylko wtedy, gdy serce człowieka zawędruje do oczu i od tej chwili oczy będą patrzyły sercem – napisała autorka zdjęć.

„Bieda i niemoc”

Reporterka 24 była wyznała, że Etiopia nie zrobiła na niej najlepszego wrażenia na pierwszy rzut oka.

– Wszechobecny gruz, śmieci, zrujnowana nawierzchnia, sklepy uznawane za luksusowe przypominają czasy Gierka, setki zdezelowanych samochodów, ogólna bieda i niemoc, jednak ludzie są naprawdę życzliwi i uśmiechnięci – zaznaczyła Iza”.

Hamerski skok - www.kalejdoskopzycia.pl

Biczowanie kobiet, tańce, skoki na grzbietach byków. Reporterka 24 ...

Miesięcznik Poznaj Świat - Skok w dorosłość - Elżbieta i Piotr Hajduk

Wieczorne rozmyślania.

Nadal wszyscy jesteśmy w kwarantannie i słyszałam w telewizji, że rośnie fala przemocy w domach.

Nie wszystkim służy siedzenie cały czas z rodziną i dlatego budzi się agresja.

Przeważnie kobiety dzwonią do instytucji pomocowych, bo nie mają dokąd uciec, gdyż partner bije swoją kobietę, a także dzieci.

Mąż podlewał dziś rośliny na placu za naszym balkonem, bo w kwietniu nie spadła u nas ani jedna kropla deszczu.

Kiedy podlewał – ja stałam na balkonie i słyszałam z oddalonego dużo od nas bloku jak ktoś strasznie krzyczał, jakby już z rozpaczy, a może to krzyczało dziecko.

Nie można było tego zlokalizować, bo gdybym wiedziała, w którym to mieszkaniu  – zadzwoniłabym na Policję.

Mamy sąsiadkę przez ścianę – starszą panią, która lubi wszystko, co jest zielone.

Napełniła butelkę plastikową o poj. 5 litrów i z ledwością podlewała nasze wspólne rośliny.

Mąż pomógł, gdyż rozwinął wąż ogrodowy i porządnie podlał dwie magnolie, krzak bzu i kilka malutkich choinek, a także dwa rododendrony!

Myślę sobie tak, że to lato będzie dla nas wszystkich bardzo smutne, bo jeśli nadal będziemy musieli siedzieć w domach, to ludzie nie pojadą na wakacje, a dzieci na kolonie i obozy!

U mnie w mieście jest cudne jezioro z plażą miejską i niestety będzie ona pusta w tym roku i może przyszłym.

Nie mam pojęcia jak wytrzymają w domach rodzice ze swoimi dziećmi  w ten jakże cudny, wakacyjny czas?

Meteorolodzy zapowiadają suszę, a więc rolnicy stracą wszystko, a rząd im nie wypłaci żadnych dopłat, gdyż rząd nie ma już pieniędzy i to będzie kolejny dramat, bo świat może stanąć w obliczu głodu, a ceny będą szybowały!

O co się jeszcze martwię?

Kiedy czytam, że ludzie trują i zabijają pszczoły, to trafia mnie szlag!

Jeśli wyginą te małe, pożyteczne owady, to będzie po ludzkości, a wielu tego nie pojmuje!

Nie tylko koronawirus powinien ludzkości dać do myślenia, ale i to, że powinniśmy oszczędzać wodę, bo jak jej też zabraknie, to będzie koniec!

Na świecie pracę straciło miliony ludzi i jeśli w tym czasie nie otrzymają pomocy od swoich rządów, to już jest dramat i ten konorawirus powinien nas wszystkich nauczyć pokory!

Lubię te moje długie wieczory, bo sobie tak po całym dniu – rozmyślam.

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Nasza codzienność w trudnym czasie!

Obraz może zawierać: jedzenie

Jak pisałam w niższej notce upiekłam ciasto na osłodę życia w tych trudnych czasach, ale najpierw po wstaniu o poranku spytałam Męża skąd ma wysypkę na czole!

Szybko poleciał do lustra i o mało mnie nie udusił, bo ja się dusiłam ze śmiechu, bo mi się udał prima aprilis! 😀

Ciasto wyszło smaczne i zrobiliśmy sobie z Mężem sjestę, bo ja ciasto z kawą i mlekiem, a Mąż z herbatą.

Dziś u mnie było wyłączenie światła, takie niespodziewane i kiedy mi wyłączono media, to tak jakby na chwilę powietrze ze mnie zeszło, gdyż nie umiem funkcjonować bez laptopa, radia i telewizji, a w smartfonie to dla mnie za mało!

Na szczęście trwało to tylko 25 minut.

Pewnie teraz kiedy jesteśmy w izolacji, to w każdym domu gadamy o tym samym, bo nikt nie wie jak to wszystko długo potrwa.

Niżej wkleiłam zdjęcie Męża łódki, który o tej porze rozpoczynał sezon wodny, a w tym roku może o tym zapomnieć i my wszyscy możemy zapomnieć o wakacjach!

Przedsiębiorcy nadal są bez pomocy finansowej i wiele już swoich działalności pozamykali.

Powstanie więc pytanie jak oni będą żyć, a trzeba sobie zdać sprawę z tego, że po wszystkim już nic nie będzie takie samo!

Czytam, że wielu z nich już ma lęki i wpada w depresję, gdyż ich być, albo nie być jest zagrożone, a przecież mają rodziny i dzieci!

Morawiecki zapowiedział, że pieniędzy nie ma już na NIC!

Dziś wieczorem Kaczyński zwołał naradę na Nowogrodzkiej i ciekawe co wymyślił, bo dla niego najważniejsze są wybory w maju, a nie byt naszego narodu. On ma to w czterech literach!

Jutro możemy się obudzić w stanie wyjątkowym!

Trzymajcie się i dbamy o siebie!

Mnie wciąż zastanawia jak ten stan znoszą nasze dzieci i wnuki i jeśli je macie, to przeczytajcie koniecznie list z Francji – z Ministerstwa Edukacji!

„List francuskiego Ministerstwa Edukacji do rodziców.

„Drodzy rodzice dzieci w wieku szkolnym, możliwe, że skłaniacie się teraz do tego, aby ułożyć bardzo dokładny plan dnia dla swoich dzieci. Macie duże nadzieje na wielogodzinną naukę wraz z rozmaitymi aktywnościami online, eksperymentami naukowymi i opracowaniami książek. Ograniczacie dostęp do elektroniki, aż wszystko będzie zrobione! Proszę abyście pamiętali o tym:

Nasze dzieci boją się tak samo jak my. Nasze dzieci nie tylko słyszą wszystko, co dzieje się wokół nich ale również odczuwają nasze nieustanne napięcie i stres. Jeszcze nigdy nie przeżyły czegoś takiego. Pomysł, aby przez kilka tygodni nie chodzić do szkoły początkowo brzmiał wspaniale.Dawał wyobrażanie wesołego czasu, jak w wakacje, a nie rzeczywistości oznaczającej bycie uwięzionym w domu, bez możliwości spotykania się z przyjaciółmi.

W najbliższych tygodniach problemy z zachowaniami Waszych dzieci będą się nasilały. Strach, złość czy protesty dotyczące tego, że nie mogłam robić wszystkiego, jak zazwyczaj – to będzie się zdarzało. Będziecie obserwować w najbliższych tygodniach kolejne ataki, napady złości i oznaki buntu. To jest normalne i w tych warunkach należy się tego spodziewać.

To, czego potrzebują teraz dzieci, to czuć się kochane i bezpieczne. Czuć, że wszystko będzie dobrze. A to może oznaczać konieczność zarzucenia waszych planów i okazania jeszcze większej miłości Waszym dzieciom. Pieczcie ciasta i malujcie obrazy. Grajcie w gry planszowe i oglądajcie razem filmy. Zróbcie wspólnie jakiś eksperyment naukowy albo znajdźcie wirtualne wycieczki po zoo. Zacznijcie całą rodziną czytać jakąś książkę. Okryjcie się ciepłym kocem, przytulcie i nie róbcie nic.

Nie martwcie się o to, że stracicie coś z programów szkolnych. Każde dziecko siedzi w tej łodzi i wszystko będzie dobrze. Kiedy znowu wrócimy na zajęcia wszyscy wspólnie skorygujemy kurs i spotkamy się z naszymi uczniami w tym miejscu, w jakim są.
Nauczyciele są fachowcami! Nie toczcie walk z Waszymi dziećmi dlatego, że nie chcą dodawać. Nie krzyczcie na swoje dzieci, kiedy nie chcą iść zgodnie z programem. Nie przymuszajcie ich do 2 godzin nauki, jeśli bronią się przed tym.

Jeśli mogę się z Wami podzielić jednym, to właśnie tym: na końcu zdrowie psychiczne naszych dzieci będzie dużo ważniejsze niż ich umiejętności akademickie. A to, co czuły w tym czasie, zostanie z nimi jeszcze na długo po tym, kiedy zatrze się już wspomnienie o rzeczach, które robiły w czasie tych tygodni. Myślcie o tym każdego dnia.”

Obraz może zawierać: niebo, łódź, drzewo, na zewnątrz, przyroda i woda

Dzieci i koronawirus!

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi, tabela i w budynku

Najbardziej chyba ten stan z koronawirusem przeżywają dzieci.

Nie znały przecież takiej sytuacji, że nie mogą iść do szkoły, przedszkola, na basen, czy też na salę sportową, a także na żadne zajęcia dodatkowe i z pewnością brakuje dzieciom kontaktu z rówieśnikami.

Dzieciom trudno to wszystko wytłumaczyć, bo dorosłym już tak:

Obraz może zawierać: tekst „Pierwszy raz możesz uratować ludzkość nicnierobieniem i leżeniem przed telewizorem. Nie spierdol tego.”

Dzieci zamknięte w domach są jak na razie na dwa tygodnie, ale sądzę, że ta kwarantanna się znacznie przedłuży, bo Minister Zdrowia przewiduje, że w ciągu następnych dwóch tygodni wzrośnie skala zachorowań.

Pojawiają się w sieci poradniki jak zająć dzieci, aby mniej odczuwały izolację  – lista poniżej.

Jest wielki kłopot z opiekowaniem się dzieci, bo Ministerstwo Zdrowia nie poleca, aby zwozić dzieci do Babć i Dziadków, bo to oni są najbardziej podatni na wirusa.

Jak sobie więc radzą rodzice, którzy często muszą iść do pracy i jest dylemat, co zrobić z dziećmi?

U moich dzieci sprawa jest tak rozwiązana, że jedna Córka pracuje w szkole, a więc póki co ma wolne od pracy na czas dwutygodniowej kwarantanny.

Druga zaś idzie do pracy co drugi, albo trzeci dzień i dzieli opiekę nad dziećmi z mężem, który zabiera pracę do domu i pracuje zdalnie.

Moje Wnuki także uczą się z pozycji domu i zadania robią w domowym zaciszu dzięki rozwiniętej technologii.

Ja jako seniorka kompletnie nie wiem na czym to polega i jakimi programami obsługiwane jest takie nauczanie, ale nie ma innego wyjścia!

Myślę, że nie jedno dziecko przechodzi traumę w tak  niezrozumiałej sytuacji, że dla wielu będzie potrzebny psycholog!

Drogie Babcie i Dziadkowie jak to wygląda w Waszych rodzinach – podzielcie się!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

 

 

W co się bawić? W co się bawić, Gdy możliwości wszystkie wyczerpiemy ciurkiem? – Wojciech Młynarski!

Obraz może zawierać: tekst „Swiat musiał się zatrzymać by nie upaść. Szkoły musiały się zamknąć by matki ojcowie znów stali się opiekunami dla swoich dzieci przemyśleć czy 14 godzinny dzień pracy jest celem życia, sztucznie narzuconą konsumpcji? masz lepszy ciuch, zegarek czy samochód? A wnętrzem? Ile jest warte życie? Czas spędzony rodziną? mniej warty przedmioty które gromadzimy? nasze Konsumpcyjny świat doprowadził ekologicznego ekonomicznego, świat tonie długach śmieciach, każdy każdemu jest coś winien, ludziom ciągle kryzysu że wszystko nagle się zatrzymuje, bardzo droga lekcja. Może ilepiej bo zwykle docenia się to, za się słono płaci, za darmo, dla żadnej”
„Nazywam się Milijon – bo za miliony kocham i cierpię katusze”.

Słowa „Nazywam się Milijon…” wypowiedział Konrad w III części dramatu „Dziady” Adama Mickiewicza.

Tak, ciepię, kiedy sobie uzmysłowię, że miliony ludzi na świecie jest uwięzionych we własnych domach,

Cierpię, bo w tych domach są osoby zupełnie samotne, a także ludzie cierpiący na depresję, chorzy, inwalidzi opuszczeni przez wszystkich!

Nie myślałam, że przyjdzie mi dożyć tak strasznego czasu i sądzę, że obecna sytuacja jest gorsza niż wspomniany niżej przeze mnie Stan Wojenny w Polsce.

W Stanie Wojennym mogliśmy chodzić do pracy, zaprowadzać dzieci do przedszkola, a więc żyliśmy w miarę normalnie i tylko godzina policyjna nas ograniczała, a teraz?

Kwarantanna całego świata i w tych domach często dochodzi do agresji, rozpaczy, zwątpienia, przerażenia i strachu, co będzie dalej!

Ja jako osoba starsza mająca Męża nie odczuwam tego strachu, bo jesteśmy we dwoje i sobie pomagamy, aby przetrwać.

Jednak martwię się o swoją rodzinę, a także muszę mieć w ryzach Męża, który jest pracoholikiem i nie umie się odnaleźć w tej trudnej dla  Niego sytuacji!

W wielu domach są osoby samotne, do których nikt z bliskich nie zajrzy, by się zainteresować i pomóc!

Żyją między nami także ludzie bezdomni, którzy są osłabieni, a więc mogą chorować i roznosić zarazę i im też trzeba pomagać!

Jest straszno i duszno i my uwięzieni nawet nie zauważymy, kiedy w Polsce nastanie wiosna i się zazieleni!

Światowa finansjera leci na pysk i nie wiadomo kiedy się odbije od dna, a na tym stracimy my wszyscy!

Dziś w radio słyszałam, że niemieccy naukowcy są blisko do opracowania szczepionki i o tym dowiedzieli się Amerykanie.

Chcą wykupić tych naukowców za miliard dolarów, a szczepionkę zastosować tylko w Ameryce!

W poniższym klipie pokazał dron, jak wygląda Warszawa!

Wszystko się sprawdziło jak na filmach katastroficznych, kiedy zamiera życie na Ziemi!

Cd. niżej!

Pocieszające jest to, że ludzie uwięzieni w domach mają różne sposoby, aby nie dostać „fiksum – dyrdum”, co mi pomaga bardzo, bo na twarzy pojawia się „banan”.

Włosi wychodzą na balkony i śpiewają, a mnie przyszło na myśl takie coś, abyśmy my Polacy wywieszali naszą flagę, by się solidaryzować z sąsiadami będącymi w takiej samej sytuacji, a także z lekarzami, pielęgniarkami, sprzedawcami, policją, strażakami, bo oni wszyscy są zaangażowani w ratowanie naszego życia!

Jak sobie radzicie z nadmiarem wolnego czasu?

Mnie pomaga jak zawsze Internet, bo dyskutuję z ludźmi o tej sytuacji, a także nadrabiam braki filmowe, albo robię powtórki z przed lat!

Dziś obejrzałam film Polańskiego „Nóż w wodzie”.

Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst

Obraz może zawierać: tekst

Armagedon światowy!

Poniższy plakat mówi o tym jacy jesteśmy w obliczu zagłady, bo najważniejsze jest to, aby zakupić papier toaletowy i dużo jedzenia, aby przetrwać apokalipsę.

Ja się ludziom nie dziwię, że ruszyli do sklepów na wypadek gdyby…

Zdaje się, że polski rząd nie radzi sobie kompletnie z procedurami i szpitale nie są przygotowane do zwiększonej liczby zachorowań.

Idzie to lawinowo i z każdym dniem rośnie w Polsce liczba zachorowań, a z tym rząd sobie nie radzi, a jeno się modli, aby było już lato, bo wysoka temperatura osłabia wirusa.

Rząd liczy na to, że pandemia skończy się na świecie za dwa tygodnie, bo na tyle zostały zamknięte placówki szkolne, teatry i instytucje, a jutro mogą zamknąć teże sądy!

Kompletny paraliż nastanie i łatwo przyszło rządowi pozamykać placówki, ale gorzej im będzie je na nowo otwierać, skoro Włochy – całe Włochy mają alienację zupełną obliczoną do września.

Ludzie mieszkający we Włoszech nagrywają filmiki o tym, jak wygląda ich życie w obliczu koranawirusa!

To są straszne świadectwa, bo nagle tam wszystko umarło, a u nas za chwilę zacznie umierać!

W szpitalu w Bydgoszczy 6 osób zgromadzono w namiocie przy szpitalu i czekali na pomoc ponad 5 godzin i takich sytuacji będzie więcej!

Rząd przekazał na reżimową telewizję 2 miliardy złotych, a nie przystąpił do przetargu na odzież ochronną i maseczki!

Myślę, że polskie dzieci będą w domach uwięzione nie 2 tygodnie, a być może dwa miesiące i ludzie, czyli ich rodzice będą przebywać na zwolnieniach i to będzie wielka strata w budżecie polskim, który się chwieje i jest jak efekt domina!

Ja jako emerytka mogę sobie pozwolić na to, że z tyłkiem nie muszę się z domu ruszać, ale mój Mąż pracuje i musi niestety opuszczać dom i to mnie przeraża.

Na razie zakupiliśmy po dwa opakowania fasoli, ryżu, makaronu, bo nie chcemy włączyć się w zakupowe wariacje, ale kto wie, co będzie dalej?

Może mi ktoś zarzucić, że nudzę z tym wirusem, ale wszędzie słyszę, że koronawirus, to nie jest wirus grypy, gdyż naukowcom dalej nie udało się opracować szczepionki, gdyż jest to wirus bardzo skomplikowany i dlatego ludzkość jest wobec tego bezradna!

Każdy dzień przynosi nowe wieści i boję się jutro obudzić, bo usłyszę, że w Polsce już nie jest 50 przypadków tej choroby, a 200!

Nasz Adrian pocieszył Polaków, że niestety, ale będą zgony!

W polskim kościele nadal będą odprawiane msze, bo liczy się pełna taca, kiedy woda święcona jest pełna bakterii coli!

Minister Gowin rzekł, że w kościołach mieszka Bóg i on ochroni wiernych przed wirusem, kiedy Watykan powiesił kłódkę!

Nie bójcie się Polacy, tak nam mówi rząd, bo modlitwa Was ochroni!

Trochę przez łzy żartujemy z Mężem, że trzeba nagotować gar bigosu i gołąbków do słoików, a także zastanawiamy się jak będą wyglądały święta Wielkanocne w dobie kwarantanny!

Chciało by się zaśpiewać, że jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy, ale media robią swoje i nie jest nam do śmiechu!

Armagedon!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

 

# miliony razy koronawirus!

 

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

O kilku tygodni budzimy się i zasypiamy z wiadomościami o koranawirusie!

W Polsce jest zakażonych dopiero 17 osób, ale już wybuchła panika i media trąbiąc o tym całe dnie, tę panikę nakręcają.

Mnie też się to już udzieliło niestety, choć nie mam styczności z przyjeżdżającymi z np. Włoch, gdzie jest już bardzo dużo zgonów!

Podobno wirusa wypuścił jakiś wojskowy instytut w Chinach, aby przeciwdziałać katastrofie klimatycznej, bo oto zmniejszyła się emisja gazów w atmosferę i zmniejszył się smog!

Po to aby ludzkość zaczęła żyć w ascezie, czyli wyrzekaniu się pewnych dóbr!

Abyśmy nie latali po niebie tam i z powrotem zaśmiecając środowisko, a teorii jest multum!

Więcej na ten temat można przeczytać tu:

https://krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/7-powodow-dlaczego-koronawirus-jest-dobry-dla-swiata-i-polski/

Piszą, że Polacy nauczyli Francuzów posługiwać się widelcem, a Chińczycy nauczyli nas mycia rąk, bo różnie bywało w temacie.

Mówi się wiele do Seniorów, abyśmy pozostawali w domach i nie narażali się na wychodzenie z domostw, bo jesteśmy najbardziej narażeni na wirusa!

Podobno senior siedzący w domu uosabia postawę patriotyczną, ale co jest z seniorami samotnymi, którzy muszą wyjść z domu po zakupy, czy też do lekarza?

Dlaczego rząd nie ogłasza, że jeśli potrzebujemy receptę, to lekarz musi nam ją wystawić na telefon bez wysiadywania w poczekalni!

Ja sama mam już braki w lekach i za żadne skarby nie pójdę do przychodni by się narażać!

Wirus dusi tak, jakbyśmy się topili w tej najbardziej groźnej postaci!

Niby w małych miasteczkach ryzyko nie jest duże, ale są wiadomości, że zapadają na koronawirusa ludzie nie mający styczności z  powracającymi z zagranicy!

Boję się o bliskich, bo żyją aktywnie, gdyż muszą iść do pracy, a dzieci do szkoły w większym mieście i poruszają się środkami komunikacji miejskiej!

Dziś mój Mąż przetarł środkiem odkażającym wszystkie domofony, a ja odkaziłam klawiaturę i piloty, a więc walczymy dla naszego dobra!

Przyszło dziecko ze szkoły i mówi mamie, że ten wirus musi być naprawdę groźny, bo w uczniowskich toaletach od wielu lat pojawiło się mydło!

Jestem bardzo ciekawa jak koronawirus wpłynie na kampanię wyborczą, bo zdaje się, że politycy nie będą tak aktywni, a więc może być tak, że wybory na prezydenta mogą się odwlec!

Zawsze pytałam, co musi się stać, by PiS przegrał wybory i oto mamy koronawirusa!

Adrian już trzęsie portkami!

Na Facebooku dostałam taką prywatną informację, jak powinniśmy się bronić przed zarazą i czytamy:

„Przekazuję informacje od czeskich przyjaciół, pochodzą one od lekarza, który pracuje w szpitalu w Shenzhen. Brał udział w badaniu wirusowego zapalenia płuc w Wu-chan. Zapalenie płuc koronawirusowe objawia się suchym kaszlem bez przeziębienia! To najłatwiej zidentyfikować. Wirus Wuhan nie jest odporny na ciepło, ginie przy temperaturze 26-27 stopni C. Dlatego pij więcej ciepłej wody. Jeśli to nie pomoże, to chociaż nie boli. Chodźcie częściej na słońce, pijcie ciepłą wodę. Nie jest to lekarstwem, ale przydatne, nie obciąża organizmu. Picie ciepłej wody jest skuteczne wobec wielu wirusów. Unikaj picia zimnych napojów, lodu, nie jedz lodów… Zalecenie lekarza dotyczące koronawirusa: 1. Średnica komórek wirusowych wynosi około 400-500 nm, więc każda maska może ją filtrować nie tylko model N95. Jeśli zainfekowana osoba kicha, wirus rozprzestrzeni się na odległość około 3 metrów zanim spadnie na ziemię i tam pozostanie. 2. Gdy już znajduje się na powierzchni metalu, żyje co najmniej 12 godzin. Pamiętajcie, bo jeśli dotykacie jakiejkolwiek metalowej powierzchni (klamki, klawiatury, przyciski w windzie trzeba dokładnie umyć ręce mydłem. 3. Wirus może pozostać aktywny na tkance, ubraniu przez 6 do 12 godzin. Normalne pranie powinno zabić wirusa. Co do zimowej odzieży, której nie można często prać, zaleca się wystawić ją na słońcu, aby zabić wirusy. Nowy koronawirus NCP w organizmie przez wiele dni nie musi wykazywać oznak infekcji, więc skąd wiedzieć, czy dana osoba jest zarażona? Według najnowszych danych okres inkubacji może potrwać do 28 dni w przypadku COVID 19. Tajwańscy eksperci zapewniają prosty auto-test, który możemy wykonywać każdego ranka. Weź głęboki oddech i wstrzymaj oddech dłużej niż 10 sekund. Jeśli pomyślnie zakończysz badanie bez kaszlu, bez dyskomfortu, zatłoczenia, napięcia itp., udowodnione jest, że w płucach nie ma mukowiscydozy, co w zasadzie oznacza brak infekcji. W krytycznych czasach proszę codziennie rano wychodzić na świeże powietrze. Każdy powinien zadbać o to, aby jego usta i szyja ( przełyk chyba ?) były mokre. Pij kilka łyków wody co 15 minut. Dlaczego? Nawet jeśli wirus wchodzi do jamy ustnej pita woda lub inne płyny spłukują ją do przełyku i żołądka. Jak już tam będzie, kwas w żołądku wirusa zabije. Jeśli nie pijesz wystarczająco dużo wody, wirus może przebić się przez drogi oddechowe i wejść do płuc. To bardzo niebezpieczne. Prosimy o wysłanie SMS o koronawirusie innym i udostępnianie go rodzinie, znajomym i wszystkim. (Tłumaczenie z czeskiego)”

Znalezione obrazy dla zapytania: koronawirus

Koronawirus, a polityka!

W Polsce mamy na razie jeden przypadek koronowirusa, na który zapadł Polak będący w Niemczech.

Jednak to się może zmienić, bo zmienia się na świecie z sekundy na sekundę.

Myślę, że Chiny doskonale wiedzą dlaczego ten wirus im uciekł, ale milczą w tej sprawie.

Być może prace nad bronią biologiczną spowodowały uwolnienie tego wirusa w przestrzeń, ale teorii spiskowych jest więcej.

Polacy jak wszystkie inne narody są turystami i latają samolotami i jadą w różne miejsca, w których ten wirus ma się coraz lepiej i dziesiątkuje ludzką populację.

W telewizji nie pokazują obrazów tak drastycznych o tym, co dzieje się w Chinach!

Kto jest odważny i silny psychicznie niech otworzy poniższy film, ale zaznaczam na własną odpowiedzialność.

Cd. niżej:

Aby skończyła się ludzkość na ziemi, to wystarczy jej wyłączyć prąd, odciąć od mediów, zamknąć Internet i wypuścić wirusa, a wszystko się skończy, bo nastanie strach i ciemność!

Ludzie są w panice na całym świecie. Zamknęli się we własnych domach i wychodzą tylko po to, aby zrobić zakupy, bo coś jeść muszą.

W Polsce także pustoszeją półki w marketach, bo panika robi swoje, choć mamy dopiero jeden przypadek zachorowania.

Ludzie na świecie są zdezorientowani, czy maja nosić maseczki, czy też raczej nie, bo sobie bardziej szkodzą!

Zbliżają się wybory na prezydenta w Polsce i uważam, że ten wirus może w polityce sporo namieszać, gdyż już zabrania się dużych zgromadzeń, a więc ludzie w Polsce zaczynają się bać!

Kto wie jak ten wirus wpłynie na frekwencję wyborczą, bo wielu z nas będzie się bało iść do urn, bo ten wirus jest rozwojowy!

Zaleca się mycie rąk bardzo dokładnie, ale ja myślę, że wychodząc z domu zakładajmy rękawiczki ochronne, bo bakterie są na banknotach, klamkach, bankomatach, domofonach!

Uważajmy na siebie i nie dotykajmy rękoma swojej twarzy, by nie przenosić  wirusa do śluzówek  tego gada.

Przez tego gada upadają gospodarki światowe, ale najważniejsze jest to, że na świecie oczekuje się na szczepionką, która może uratować ludzkość!

Sama mam katar i zaczynam się zastanawiać, ale nie panikujmy!

Znalezione obrazy dla zapytania: koronawirus

Ameryka nie wie nic o Polsce!

 

My ludzie starsi orientujemy się na mapie Świata, bo dawniej geografia była bardzo ważnym przedmiotem.

Pamiętam, że kiedy uczyłam się do egzaminu do szkoły średniej, to miałam mapę w jednym palcu, bo obowiązkowo musiałam zdawać geografię.

W szkole podstawowej miałam świetną nauczycielkę – Panią Ignatowicz od geografii, która autentycznie cisnęła.

Ucząc się do egzaminu pamiętam, że zasłoniłam okna i wkuwałam rzeki, stolice, kontynenty i miałam w głowie nazwy stolic krajów w Afryce.

Uczyłam się także statystyki i wiedziałam ile wydobywa się w Polsce węgla!

Oczywiście wiele z głowy wywietrzało, ale pozostał jako taki obraz każdego kraju i wiedzieliśmy czym dany kraj się charakteryzuje i nie trzeba było podróżować, aby zawsze móc opowiedzieć o danym kraju.

Ucząc się w czasach PRL-u nie mieliśmy religii w szkole na korzyść innych, bardzo potrzebnych przedmiotów, a teraz jest straszne, że religia zabiera uczniom wiedzę o świecie!

Uwielbiam oglądać programy podróżnicze i to z nich czerpię wiedzę na temat innych narodowości i ich zwyczajów, a także poznaję charakterystykę danego kraju nie tylko w Europie.

Oglądam programy podróżnicze Cejrowskiego, który dociera w lasach deszczowych do plemion skazanych tylko na własną produkcję żywności!

Wiemy mniej więcej o innych krajach i potrafimy określić czym się wyróżniają, bo choćby Paryż we Francji uchodzi za miasto miłości z pięknymi muzeami i mostami na Sekwanie.

Wiemy, że w Anglii jest Królowa Elżbieta i odbywa się Brexit!

Wiemy ile Rosja ma do zaoferowania jeśli chodzi o krajobrazy i, że Moskwa jest stolicą biedy i ogromnego bogactwa.

Ludzie w Rosji wsiadają do pociągu transsyberyjskiego i tak zwiedzają rozległą Rosję docierając do Władywostoku.

Wiemy, że Holandia słynie z tulipanów i przepięknych wiatraków, a Japonia jest krajem kwitnącej wiśni!

Można tak wymieniać, bo także wiemy, że Włochy są w kształcie buta!

A co wiedzą o Polsce Amerykanie?

Nic nie wiedzą o Polsce, choć Duda chwali się, że promuje tam Polskę, to jednak słabo mu to wychodzi, bo oni widzą tylko, że PiS, to najlepsza opcja dla Polski i na tę partię głosują.

Mam dowód na to, że to jest amerykańska niewiedza o Polsce – video poniżej!

Ja wiem o Ameryce dość dużo i wiem, że Ameryka ma za sobą krwawą historię i nigdy bym nie zagłosowała na Trumpa!

Ale wiem i to, że społeczeństwo amerykańskie tyje na potęgę, gdyż wolą zamówić pizzę i burgery niż ugotować coś zdrowego!

„Wyjechała z USA i rozwiewa mity pobytu w Polsce – jej amerykańscy znajomi myśleli, że mieszka na pustych polach.

Klaudia wychowała się w Stanach Zjednoczonych,  ale aktualnie mieszka w Rzeszowie na Podkarpaciu. Amerykanka nagrała specjalne wideo, żeby podzielić się ze swoimi rodakami odczuciami z pobytu w Polsce.

Jak się okazuje autorka nagrania często otrzymywała pytania dlaczego wybrała pobyt w polskim mieście.  Jak  dalej mówi dziewczyna – Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć poprzez wideo. Co ciekawe, powiedzenie, że Amerykanie nie wiedzą dużo na temat Polski jest prawdziwe. Większość ludzi w Ameryce, którym mówię, że mieszkam w Rzeszowie, nie mają pojęcia gdzie to jest – dodaje mieszkająca w stolicy Podkarpacia Amerykanka.

Moi znajomi w Stanach zawsze myślą jedną rzecz, kiedy im mówię, że mieszkam w Rzeszowie, o którym nigdy nie słyszeli, myślą że mieszkam na jakiś pustych polach, bez jakichkolwiek sklepów itp. – mówi Klaudia.

Wśród pytań, które autorka nagrania dostaje od swoich znajomych znajdują się m.in.:

– Czy jest tam ogrzewanie?

– Czy macie w ogóle prąd?

– Jak dojeżdżacie do pracy? Na koniach?

– Czy macie Internet?”

Poznajcie pełną wypowiedź Klaudii. Tylko po angielsku

 

Znalezione obrazy dla zapytania wiatraki w holandii

 

Brawo Młodzieży!

 

Zdjęcie numer 8 w galerii - Młodzieżowy Strajk Klimatyczny w Warszawie.

Kochani dziś był naprawdę piękny dzień!

Wstałam dość późno, bo mi się na starość tak porobiło z czego właściwie się cieszę, bo to świadczy, że zrobiłam się spokojniejsza!

Pierwsze, co robię po przebudzeniu, to kawę z mlekiem i włączam telewizor, aby dowiedzieć się, co jest nowego w Polsce i na Świecie!

Uśmiech pojawił się na moim licu, bo oto dowiedziałam się, że Młodzież na całym Świecie wyszła na ulicę, by zaprotestować w sprawie klimatu!

Wyszli w Polsce w 60 miastach, ale wyszli także w innych krajach, by głośno zakrzyknąć, że oto jest ten czas, kiedy trzeba wrzeszczeć STOP degradacji życia na Ziemi!

Ja wiekowa już kobieta mogłabym się tym nie przejmować wcale, ale zdaję sobie sprawę z tego, że moje Dzieci i Wnuki będą żyły w zatrutym powietrzu w miastach smogiem i być może będą musiały chodzić po ulicach w maseczkach! Jak w Chinach i Japonii np.

Mieszkam w miasteczku, w którym smog nie jest tak dokuczliwy, ale zdaję sobie sprawę z tego, co dzieje się w większych miastach, gdzie ludzie wciąż korzystają z węgla paląc w piecach emitujących toksyczny dym w atmosferę.

Ludzie się duszą i umierają, a politycy nic z tym nie robią, ale na szczęście Młodzież zaczyna być coraz bardziej świadoma zagrożeniom.

Globalne ocieplenie już powoduje, że lodowce topnieją, a także powstają na Ziemi kataklizmy w postaci tornad, tsunami i innych strasznie, groźnych zjawisk.

Płonie Amazonia, która produkowała ogromne ilości tlenu potrzebnego nam z każdym oddechem, a mimo to dla zysku Amazonię ludzie zamieniają w pastwiska dla zysku!

Cieszę się strasznie, że młodzi ludzie krzyczą – dość i proszę przeczytajcie wystąpienie młodej – 16 letniej aktywistki klimatycznej – Grety Thunberg, która jest mądrzejsza od światowych polityków – poniżej jest tekst!

Ta młoda dziewczynka pochodzi z bardzo dobrej rodziny, bo matka jej jest światową śpiewaczką, a ojciec bardzo dobrym aktorem, a do tego dziadek dziewczynki otrzymał nagrodę Nobla.

P.S. Co ja robię, by chronić klimat – zaczęłam bardzo restrykcyjnie oszczędzać wodę, to tak na początek mojej świadomości.

P.S. Dzisiaj nasz niby Prezydent z małżonką udali się do lasu w otoczeniu ochroniarzy i dziennikarzy, że niby zbierali w lesie śmieci, tak na potrzeby kampanii przedwyborczej, a ja się pytam Adriana, gdzie był, kiedy niszczono Puszczę Białowieską pozbawiając ją 100 letnich drzew – draniu jeden!

JESTEM GRETA, MAM 16 LAT I CHCĘ, ŻEBYŚCIE WPADLI W PANIKĘ.

Greta Thunberg to symbol odbywających się dziś na całym świecie protestów młodzieży i ich inspiracja. W pierwszym dniu Globalnego Tygodnia Protestu, masowej mobilizacji dla klimatu, publikujemy tekst jej przemówienia wygłoszonego w kwietniu w Parlamencie Europejskim.

Nazywam się Greta Thunberg. Mam 16 lat, przyjechałam tu ze Szwecji i chcę, żebyście wpadli w panikę. Chcę, żebyście panikowali, jakby wasz dom się palił. Kiedy to mówię, zawsze ktoś mi tłumaczy, że to zły pomysł. Słyszałam od wielu polityków, że panika nie prowadzi do niczego dobrego. Zgadzam się z tym. Panika bez powodu to nic dobrego. Ale kiedy wasz dom płonie i musicie go ratować, żeby nie spłonął doszczętnie, wtedy pewien stopień paniki jest potrzebny.

Nasza cywilizacja jest delikatna, prawie jak zamek z piasku. Ma piękną fasadę, ale jej fundamenty wcale nie są solidne. W tylu miejscach poszliśmy na skróty!

Wczoraj cały świat patrzył z rozpaczą i przerażeniem, jak w Paryżu płonie katedra Notre Dame. Niektóre budynki są czymś więcej niż tworami architektury. Ale Notre Dame zostanie odbudowana. Mam nadzieję, że stoi na mocnych fundamentach. Mam nadzieję, że nasze fundamenty są jeszcze mocniejsze, ale obawiam się, że tak nie jest.

Około 2030 roku, czyli za dziesięć lat, dwieście pięćdziesiąt dziewięć dni i dziesięć godzin od teraz, uruchomimy nieodwracalną reakcję łańcuchową, która prawdopodobnie spowoduje, że nasza cywilizacja – taka, jaką dziś znamy – przestanie istnieć. Tak się stanie, chyba że do tego czasu wprowadzimy w naszych społeczeństwa gruntowne i trwałe zmiany, jakich nikt jeszcze nigdy nie wprowadził – między innymi obniżymy emisje dwutlenku węgla o co najmniej 50 procent. Pamiętajcie, proszę, że te obliczenia zakładają wykorzystanie technologii, które mają oczyścić atmosferę z astronomicznych ilości dwutlenku węgla, a których nie umiemy jeszcze stosować na odpowiednio wielką skalę.

To nie wszystko. Te obliczenia nie uwzględniają nagłych, nieprzewidzianych wahnięć i sprzężeń zwrotnych, takich jak uwalnianie olbrzymich ilości metanu z szybko topniejącej wiecznej zmarzliny w Arktyce. Nie biorą też pod uwagę ocieplenia, które już się dokonało, a na razie jest maskowane przez zanieczyszczenie powietrza. Ani kwestii sprawiedliwości klimatycznej, o której wyraźnie mówi porozumienie paryskie, a bez której w ogóle nie można mówić o udanej transformacji na skalę planety.

Na koniec miejmy na uwadze, że wskazanie roku 2030 jako przełomowego momentu jest tylko szacunkowe. Punkty zwrotne, po których nie będzie już odwrotu, bo zmiany staną się nieodwracalne, mogą nadejść nieco wcześniej lub nieco później, niż to wynika z wyliczeń. Nikt nie wie tego na pewno. Mamy jednak pewność, że nadejdą – w przybliżeniu w takim właśnie czasie, bo jednak są to obliczenia, a nie czyjeś opinie lub domysły. Prognozy te są oparte na danych naukowych, co do których zgadzają się wszystkie kraje uczestniczące w pracach IPCC. Niemal wszystkie liczące się krajowe instytucje naukowe zgadzają się z wnioskami IPCC bez zastrzeżeń.

Trwa szóste wielkie wymieranie. Każdego dnia tracimy bezpowrotnie nawet dwieście gatunków roślin i zwierząt. Takie tempo wymierania jest dziesięć tysięcy razy szybsze niż to, które uznalibyśmy za naturalne. Erozja żyznych gleb, prowadzone na masową skalę wylesianie, toksyczne zanieczyszczenie powietrza, utrata owadów i dzikiej fauny, zakwaszenie oceanów – wszystkie te katastrofalne trendy ulegają przyspieszeniu za sprawą stylu życia, który tu, gdzie finansowo powodzi nam się lepiej niż innym, uważamy po prostu za nasze prawo.

A jednak wciąż mało kto wie o tych katastrofach, mało kto rozumie, że to zaledwie pierwsze objawy załamania klimatu i załamania ekosystemu. Bo niby skąd ludzie mogliby o tym wiedzieć? Nikt im nie powiedział. Albo, co ważniejsze, nie powiedział im tego nikt, kto powinien, i tak, jak powinien.

Nasz dom grozi zawaleniem, a tymczasem wy, nasi przywódcy polityczni, najwyraźniej nie uznajecie tego faktu. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie postępowalibyście tak, jak postępujecie. Wszystko robilibyście inaczej – tak jak to robią ludzie, kiedy trzeba ratować życie. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie latalibyście po świecie klasą biznesową, opowiadając, że rynek wszystko załatwi i drobnymi, dobrze wycelowanymi interwencjami rozwiąże rozmaite niepowiązane ze sobą problemy. Nie proponowalibyście, żeby coś kupić albo coś zbudować po to, żeby zażegnać kryzys spowodowany nadmiarem kupowania i budowania.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie byłoby tak, że organizujecie trzy nadzwyczajne szczyty w sprawie brexitu i ani jednego nadzwyczajnego szczytu w sprawie załamania klimatu i środowiska. Nie sprzeczalibyście się, czy wycofać węgiel za jedenaście lat, czy może za piętnaście. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie uważalibyście za powód do radości tego, że jeden kraj, taki jak Irlandia, zapowiedział wycofanie inwestycji w paliwa kopalne. Nie cieszylibyście się, że Norwegia postanowiła przestać wydobywać ropę naftową u wybrzeży malowniczych Lofotów, podczas gdy przez następne dziesiątki lat zamierza wydobywać ropę ze wszystkich innych swoich złóż. Na radość z takich deklaracji jest o trzydzieści lat za późno.

Gdyby nasz dom miał się zawalić, media nie mówiłyby o niczym innym. Kryzys klimatyczny i ekologiczny byłby jedynym tematem doniesień prasowych. Gdyby nasz dom miał się zawalić, nie twierdzilibyście, że sytuacja jest pod kontrolą, nie czekalibyście spokojnie, aż wynalazki, których jeszcze nie wynaleziono, ocalą wszystkie żywe gatunki na Ziemi. I jako politycy nie poświęcalibyście całej swojej uwagi sporom o podatki czy brexit. Gdyby ściany naszego domu faktycznie się waliły, to przecież odłożylibyście na bok wszystko, co was różni, i zaczęlibyście współpracować.

Jednak nasz dom naprawdę się wali i mamy coraz mniej czasu. A mimo to nic się właściwie nie dzieje.

Wszystko musi się zmienić. My wszyscy musimy się zmienić. Naprawdę będziecie marnować ten cenny czas na kłótnie o to, co ma się zmienić najpierw i kto ma to zrobić jako pierwszy? Wszystko i wszyscy musimy się zmienić. Ale ten, kto ma za sobą większą platformę, ponosi większą odpowiedzialność. Im większy ślad węglowy, tym większy moralny obowiązek.

Kiedy proszę polityków, żeby zaczęli działać natychmiast, najczęściej słyszę w odpowiedzi, że nie mogą zrobić nic radykalnego, bo takie kroki byłyby niepopularne wśród wyborców. Oczywiście mają rację, skoro większość ludzi nie wie nawet, dlaczego te zmiany są konieczne. Dlatego wciąż was proszę, byście mówili jednym głosem to, co mówi nauka. Polityka i demokracja muszą opierać się na najlepszej wiedzy naukowej, jaką dysponujemy.

[…] Wiele osób takich jak ja, które przez całe życie będą odczuwać skutki zmiany klimatu, nie ma nawet prawa głosu. Nie mamy wpływu na decyzje podejmowane w biznesie i w polityce, nie mamy wpływu na technologię, media, szkoły ani ośrodki naukowe. Zanim ukończymy naukę i zyskamy ten wpływ, minie jeszcze dużo czasu, a tego czasu po prostu nie mamy. Właśnie dlatego miliony dzieci i młodzieży wychodzą na ulice, organizują szkolne strajki, żeby zwrócić uwagę na kryzys klimatyczny.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Musicie nas słuchać – nas, którzy nie możemy głosować. Musicie głosować na nas – na wasze dzieci i wnuki. Wkrótce nie będzie można cofnąć tego, co dzisiaj robimy. Kiedy głosujecie, decydujecie o tym, w jakich warunkach ludzie będą żyć w przyszłości. Taka polityka, jakiej nam potrzeba, w ogóle dziś nie istnieje, ale pewne opcje są mniej złe od innych. Czytałam, że niektóre partie nie życzyły sobie, żebym tu dzisiaj przemawiała, bo tak bardzo chcą uniknąć jakiejkolwiek dyskusji o załamaniu klimatu.

Nasz dom grozi zawaleniem. Cała nasza przyszłość – i los tego wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory – dosłownie leży w waszych rękach. Ale jeszcze nie jest za późno, by działać. Potrzeba do tego dalekosiężnej wizji. Potrzeba do tego odwagi. Potrzeba wielkiej determinacji, by kłaść fundamenty już teraz, kiedy nie wiemy do końca, jak zbudujemy dach. Musimy podejść do zadania tak, jak podchodzili budowniczowie wielkich katedr.

Proszę, żebyście się obudzili i sprawili, by te zmiany, które są niezbędne, były możliwe. Już nie wystarczy robić tyle, ile się da. Wszyscy musimy zrobić coś, co wydaje się niemożliwe. Jeśli mnie nie posłuchacie, to w porządku. Jestem tylko szesnastoletnią dziewczyną ze Szwecji. Ale nie możecie lekceważyć tego, co mówią naukowcy, co mówi nauka, co mówią miliony dzieci, które organizują strajki szkolne, bo domagają się prawa do przyszłości. Błagam: nie zawiedźcie nas tym razem! Dziękuję.

Wystąpienie Grety Thunberg w Parlamencie Europejskim w Strasburgu miało miejsce 16 kwietnia 2019 roku. Przełożył Marek Jedliński.

*
Od 20 do 27 września na całym świecie trwa Globalny Tydzień Protestu, kolejna już masowa mobilizacja dla klimatu. W Polsce na 20 września planowane są demonstracje klimatyczne organizowane przez młodzież w ponad 60 miastach. W dniach 23–24 września w Nowym Jorku odbędzie się szczyt ONZ poświęcony kwestii kryzysu klimatycznego. O wszystkich tych wydarzeniach będziecie mogli przeczytać na KrytykaPolityczna.pl.

https://krytykapolityczna.pl/swiat/greta-thunberg-katastrofa-klimatyczna-przemowienie/?fbclid=IwAR2pmo6lsmvIOHeDkaQVaRPuG8O4KEwtpV9OXzKYinihrTq6JndwlVrijNk