Archiwa tagu: światopogląd

Co obecny rząd robi dla kobiet? Grozi im więzieniem!

Oto mamy histerię aborcyjną!

Tak, tak to już jest histeria, kiedy kobiety wychodzą na ulicę i domagają się aborcji w każdym przypadku, a to nie powinno tak być!

Obserwuję tę histerię i manifestowanie, że macica należy tylko do kobiety, ale sądzę, że to wszystko poszło za daleko.

Badania prenatalne są w stanie wykryć wysoce uszkodzony płód, kiedy lekarz widzi, że dziecko urodzi się bez mózgu, bo mózg jest przytwierdzony jakąś żyłką poza czaszką i tu nie będę wklejała tak drastycznego zdjęcia jakich w sieci są tysiące.

Matka wówczas ma prawo zażądać w takiej sytuacji dokonania aborcji, bo takie dzieci nie przeżywają, choć profesor Chazan nie podjął się aborcji takiego potworka i skazał matkę na kilku miesięczne psychiczne cierpienie. „Dziecko” żyło kilka godzin.

Podczas badań prenatalnych lekarz jest w stanie stwierdzić, czy dziecko urodzi się z zespołem Downa i tu matka powinna mieć przestrzeń, czy będzie chciała poświęcić swoje życie wychowując takie dziecko, czy też zdecyduje się je urodzić, a potem oddać pod opiekę jakiemuś ośrodkowi, lub dokona aborcji. Dobry lekarz powinien ją powiadomić, że ma trzy  wyjścia – urodzić, albo usunąć, lub urodzić i oddać, ale powinien jej też polecić psychologa! Jednak w myśli zaostrzenia ustawy aborcyjnej nie będzie miała takiej możliwości – będzie musiała urodzić! Dzieci z zespołem Downa są dziećmi z lekkim upośledzeniem i często są bardzo inteligentne, choć żyją krócej i o tym matka powinna być powiadomiona przez dobrego lekarza i psychologa, a nie pozostawiona jest sama sobie!

Znam przypadek, że lekarz powiadomił matkę, że istnieje prawdopodobieństwo, iż dziecko urodzi się z zespołem Downa, a faktycznie urodziło się zupełnie zdrowe dziecko!!!!

Zastanawiam się dlaczego nie ma punktów psychologicznych, w których to można było takiej matce przegadać problem  wadliwej ciąży, a w przypadku aborcji grozi się jej więzieniem.

Albo niby dlaczego dziecko zgwałcone, czy też dorosła kobieta zmuszona będzie do urodzenia dziecka hańby?

I tu kłaniają się punkty psychologiczne z najlepszymi psychologami w takiej dziedzinie. Dlaczego nie ma takich gabinetów dostępnych 24 godziny na dobę, a kobietę straszy się więzieniem? To jest Polska?

Boże do czego to wszystko zmierza i ileż stresu musi przeżyć kobieta zgwałcona i dlaczego zostawia się ją bez pomocy psychologicznej, tak jak to jest w innych krajach?

To są te przypadki kiedy ja jako osoba dojrzała dopuszczam aborcję, ale nie tak hop siup!

A teraz opowiem historię z mojego podwórka.

Badania prenatalne nie są w stanie wykryć wszystkich chorób, bo znam matkę, która zaszła w ciążę i nikt jej nie był w stanie powiedzieć, że urodzi debila.

Urodziła zdrowego chłopca, dużego i dopiero z czasem okazało się, że jej syn jest inny od drugich dzieci, choć rósł na wielkiego chłopa.

Na podwórku rozstawiał inne dzieci po kątach, bił je i pluł. Rodzicie myśleli, że to jest taki okres dojrzewania, ale z czasem kompletnie nie byli w stanie zapanować nad jego charakterem. Bił rodziców i bił rodzeństwo, a więc oddawali go do różnych ośrodków z nadzieją, że tam go opanują i wychowają.

Niestety, ale nic takiego się nie stało i chłopak pił, ćpał i w końcu zrobił dziewczynie dziecko, a potem nie chciał go wychowywać. Pozostało na tym, że teraz dziadkowie wychowują jego dziecko, a ten buja się od więzienia do więzienia i matka nie raz twierdziła, że szkoda, iż  go nie wyskrobała, bo urodziła bandytę.

Badania prenatalne nigdy nie wykryją, wad psychicznych u dziecka w łonie matki, które wygląda na zdrowe, a z czasem po urodzeniu okazuje się, że ma skłonności psychopatyczne, pedofilskie i jest wysoce psychicznie zaburzone i często nadające się do szpitala psychiatrycznego na całe życie.

Dlatego uważam, że krzyczące feministki na ulicach -„pierdolę” nie rodzę” nie we wszystkich kwestiach mają rację. To są tematy bardzo delikatne. Uważam, że manifestujące niech zmienią knajacki język, bo można znaleźć w języku polskim mocne słowa, choć kulturalne! Taka wulgarna postawa kobiet mnie razi!

Dlaczego politycy – mężczyźni przeważnie nie mówią, że każdej kobiecie należy się szeroka opieka psychologiczna, a w zamian grozi się jej więzieniem? Tego też nie pojmuję!

Wojna na przeżywanie świąt!

Zauważyłam, że w tym roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia rozgorzała wściekła dyskusja na temat, czy ateiści mają prawo obchodzić te święta, bo katolicy obchodzą je głębiej i prawdziwej, a ateiści zachowują się na świętach,  jak u cioci na imieninach, a ja:

Protestuję i kategorycznie się sprzeciwiam, ponieważ jako ateista przeżywam ten czas może i głębiej jak zadeklarowani katolicy. Dbam o to, by na stole były potrawy takie, które zasmakują katolikom, bo w mojej rodzinie mam takie osoby, które dbają o tradycję, a i sama je uwielbiam, Ubieram choinkę, bo uwielbiam to robić i kiedy ją ubiorę w migocące światełka, to gapię się jak w jakieś zaczarowane drzewko, magiczne drzewko i napawam się kolorami, które odbijają się w bombkach, co tworzy ten nastrój, jaki mnie rozrzewnia i kto mi zabroni?. Czy mi się nie należy wzruszać, tylko dlatego, że nie wierzę w Boga, a ten czas poświęcam na rodzinne spotkanie w blasku tych światełek i  świec w jedynym danym nam czasie, kiedy po długich miesiącach w roku, możemy się wreszcie spotkać przy jednym stole?

Czy mnie się odmawia przez katolików, że cieszę się tego wieczora, bo moje wnuki urosły przez ten rok i zmądrzały i mimo odległości w czasie, wciąż mnie pamiętają i całują w babciny policzek? Czy ateista nie ma wspomnień z przeszłości i przy wigilijnym stole nie wspomina tych, którzy odeszli, a nas kochali i często gęsto uroni łzę na te wspomnienia, też przy blasku świec, patrząc szczerze w oczy rozmówcy, tak aby zrozumiał, że przeżywamy i boli nas to?

Takich pytań jest setki, bo jakże często jest tak, że ateista nie kradnie, nie oszukuje, nie szmugluje, nie chla alkoholu, nie bije żony i dzieci, nie zdradza, nie kradnie, nie i nie, a jednak w mediach się coraz częściej rozmawia, że ateista nie ma prawa do przeżywania świąt, bo katolik to potrafi najlepiej, a według mnie jest to strasznie krzywdząca ocena i życzę sobie, aby katolicy nas nie oceniali i oczywiście nawzajem , a mam jeszcze pytanie.

W naszym kraju jest 90% zadeklarowanych katolików i z tego wynika, że to te 10%,  to sami mordercy, podpalacze, złodzieje, pijacy, pedofile, alkoholicy, bo pozostała część do rany przyłóż, tylko ze statystyk wynika, że to zadeklarowani katolicy chyba dopuszczają się najcięższych przestępstw  i dopiero w kicu i na mitingach AA się  ponownie nawracają, a więc obłuda owa nie dotyczy ateistów, a tych, co na kolanach służą Bogu, ale po czasie!

A ja znam takich katolików, że nie kochają po równo swojego potomstwa, bo jeden syn jest kochany, a drugiego na starość się wykorzystuje do swoich potrzeb, nie dając mu miłości. Znam takiego katolika, który bywa co niedzielę na mszy, a swoim dzieciom urządził w domu obóz przetrwania nie dając ani grama miłości i traktował swoje dzieci jak żołnierzy. Znam takie katoliczki, które nie odpuściły żadnej sąsiadce i zaglądały jej w okna, a potem wymyślały androny, że się puszcza. Znam żonę i matkę, która prowadzi podwójne życie, udając kochającą matkę i żonę, a kiedy tylko nadarza się okazja jedzie do kochanka  i to nie przeszkadza jej wierzyć w Boga, a więc ja ateistka wznoszę do niego wzrok i pytam, czy on nie widzi tych wszystkich draństw, a jeśli widzi, co co ma zamiar z tym zrobić, aby zrobić porządek w swoich szeregach, a ateistów rozgrzeszyć, bo to są dobre ludzie „som” 😀

Ale, ale, bo znam katolików jakże bardzo uczciwych ludzi i takich szanuję i tacy mi się podobają i mam wielkie uznanie dla ich wartości religijnych i to by było na tyle, a teraz lecę w gości 🙂