Archiwa tagu: taniec

Gdzie si臋 podzia艂y tamte prywatki?

Jestem w tym ju偶 wieku, kiedy coraz cz臋艣ciej wracam do przesz艂o艣ci.

Nie rozdrapuj臋 dawnych ran, bo takie by艂y w ka偶dym, prawie ma艂偶e艅stwie.

Si臋gam po to, co by艂o w moim 偶yciu dobre, a takich moment贸w jest ca艂e mn贸stwo.

Wspominam czasy w PRL-u, bo przecie偶 nasza m艂odo艣膰 w tych czasach si臋 zamkn臋艂a.

W czasach kiedy byli艣my pi臋kni i m艂odzi i mieli艣my w sobie wielk膮 ochot臋 na 偶ycie.

W tamtych czasach, kiedy si臋 dorabiali艣my i wychowywali艣my swoje potomstwo, to wydaje mi si臋, 偶e jako spo艂ecze艅stwo, byli艣my rado艣ni i otwarci na drugiego cz艂owieka.

Cz臋艣ciej mieli艣my okazj臋, by spotka膰 si臋 ze znajomymi, by pota艅czy膰 i si臋 oderwa膰 od do艣膰 mrocznych czas贸w.

Pracowali艣my wszyscy, ale zawsze znalaz艂a si臋 okazja, aby聽 pota艅czy膰 na balu sylwestrowym, czy te偶 na weselu u znajomych, a nawet na biwaku przy tzw. tranzystorze!

Wydaje mi si臋, 偶e ludzie bardziej do siebie lgn臋li i byli spragnieni swojego towarzystwa.

Niestety, ale wszystko, co pi臋kne kiedy艣 si臋 ko艅czy i przychodzi nieuchronna staro艣膰.

Nie ma ju偶 okazji na wyj艣cie, by chocia偶 pota艅czy膰. W ma艂ych miasteczkach to ju偶 jest ca艂kowicie zamkni臋ta sprawa i Seniorzy z regu艂y s膮 odizolowani od wszelkich imprez, a w艂odarze miasta wymazali Senior贸w z pami臋ci.

Przykre to bardzo, ale nasta艂y takie, w艂a艣nie skostnia艂e czasy i Seniorzy s膮 pozamykani w swoich, ma艂ych mieszkankach i tylko ratuje ich kontakt z drugim cz艂owiekiem w poczekalni do lekarza.

Do艣膰 cz臋sto zagl膮dam do rodzinnych album贸w i przypominam sobie jak to dawniej by艂o, a by艂o wiele moment贸w bardzo przyjemnych i mi艂o si臋 je wspomina.

Do tego wpisu sk艂oni艂a mnie wczorajsza, wieczorna sytuacja, kiedy z M臋偶em w domowych pieleszach ta艅czyli艣my w kapciach – jak za dawnych lat.

Bawili艣my si臋 we dwoje w rytm – tak, tak – disco polo i tego wieczoru nie zapomn臋 nigdy.

Piosenki – „呕ono moja” i „Te oczy zielone” sprawi艂y, 偶e by艂o szale艅stwo.

Nie mo偶na si臋 podda膰 i zdziadzie膰, bo trzeba jeszcze cho膰 czasem w ta艅cu wyzna膰 sobie mi艂o艣膰.

Trzeba b臋dzie to powt贸rzy膰, ale dobrze, 偶e tego szale艅stwa nie ogl膮da艂y nasze Dzieci – he, he.

https://www.youtube.com/watch?v=J8t9d4TIVHQ

Kobieta 50+ i taniec na parkiecie

Pierwszy raz si臋 skuli艂am ze wstydu ogl膮daj膮c „Taniec z gwiazdami” kiedy to wyst膮pi艂a w nim kobieta po pi臋膰dziesi膮tce tzw. 聽Super Niania, a dzi艣 ogl膮daj膮c nast臋pn膮 edycj臋, ale ju偶 w Polsacie. Zgodzi艂a si臋 do zaprezentowania swoich wygibas贸w na parkiecie Ewa Kasprzyk, rasowa, polska aktorka, kt贸ra nie powinna przyj膮膰 propozycji udzia艂u w ta艅cach na parkiecie z m艂odym ch艂opakiem, a dlaczego, to ju偶 uzasadniam.

Kobiety po 50+ wci膮偶 s膮 pi臋kne, ale powinny ta艅czy膰 ju偶 tylko w sanatoriach, albo w domu przed lustrem, gdzie nie ma kamer, kt贸re chwytaj膮 w lot kobiece, nadmiernie, faluj膮ce biusty, zbyt ju偶 niekszta艂tne uda i oponki trz臋s膮ce si臋 w rytm muzyki.

Nie wygl膮da to apetyczne i niech mi nikt nie m贸wi, 偶e mamu艣ka u boku m艂odego i gi臋tkiego tancerza wypada korzystnie i apetycznie. G艂臋boko wsp贸艂czuj臋 tym m艂odym tancerzom, kt贸rym przysz艂o ci膮ganie tych nadmiernych kilogram贸w po parkiecie, bo wygl膮da to 偶a艂o艣nie – niestety, ale 偶adne 膰wiczenia nie odejmuj膮 lat zbyt ju偶 leciwej pani. Twarz mo偶na zrobi膰 u chirurga, ale chirurg ju偶 nie doda gi臋tko艣ci i m艂odzie艅czego wigoru – nie da si臋 po prostu.

Jestem brutalna, ale c贸偶 mo偶na na to poradzi膰, 偶e z przemijaniem wygra膰 si臋 nie da, bo panie w tym ju偶 nieco zaawansowanym wieku poruszaj膮 si臋 jak s艂o艅 w sk艂adzie porcelany, a to nie jest dobry widok.

Niech mi panie nie m贸wi膮, 偶e pragn膮 prze艂ama膰 stereotypy, 偶e kobieta 50+ to nie koniecznie ju偶 tylko wnuki i gotowe obiadki dla rodziny i z tym si臋 zgadzam, ale zetkni臋cie mamu艣ki i synka na parkiecie jest mile widziane, ale na weselach, a nie przed kamerami. Czuj臋 niesmak ogl膮daj膮c nadmiar t艂uszczu i wylewaj膮ce si臋 piersi z zaprojektowanych kiecek, u boku zgrabnego, wysportowanego faceta, kt贸ry z klas膮 pr贸buje ci膮gn膮膰 przy – ci臋偶k膮 partnerk臋 i apeluj臋 – miejcie panie celebrytki lito艣膰 nad m艂odym samcem, kt贸ry chce zarobi膰 na chleb i tak ci膮gnie za sob膮 kobiet臋 z nadwag膮 po parkiecie, chowaj膮c swoje za偶enowanie za przywdzian膮 mask膮!

 

Przeta艅czy膰 z Tob膮 chc臋 ca艂膮 noc

EL膭BIETA CICHLA-CZARNIAWSKA

taniec

艣wiat to jest tancerz znakomity
w jego ramionach trac臋 oddech
i kr膮偶臋 kr膮偶臋
niemal konam

sama si臋 sobie nie podobam
odbita w lustrach moja twarz
rozsadza z艂ote ramy puchnie

i wszystko nagle wymieszane
o blada szminko o poz艂oto
o wy偶sze racje
ni偶sze nacje
mijane w p臋dzie g艂uche stacje
przystanki zapomniane

wszystko wiruje i poch艂ania
wszystko si臋 iskrzy b艂yszczy s艂ania
w tym ta艅cu co nie z tego 艣wiata

a偶 nagle pustoszeje sala

艣wit w okno stuka
ch艂贸d po ko艣ciach
pies szuka pana
b艂azen kr贸la
cie艅 don kichota
t艂um idola

po艣rodku kartki kalendarza
gdzie艣 w wypalonym buszu godzin
jeszcze odr臋bna czy ju偶 obca
taniec powtarzam
solo

Ja nie by艂am wczoraj solo!

Bardzo lubi艂am ta艅czy膰 w latach swojej 艣wietno艣ci i okazji by艂o w 偶yciu sporo, bo kiedy艣 zak艂ady pracy do艣膰 cz臋sto organizowa艂y pota艅c贸wki dla swoich pracownik贸w. Bywali艣my tak偶e na dyskotekach w towarzystwie zaprzyja藕nionych par, a od czasu do czasu zostawali艣my zapraszani na wesela, a wi臋c wyta艅czy艂am si臋 dostatecznie za czas贸w m艂odo艣ci. Nagle wszystko si臋 sko艅czy艂o i tych okazji jest jakby mniej, no bo przecie偶 staro艣膰 zapuka艂a nieproszona i 偶yjemy sobie spokojnie z m臋偶em bez tanecznych zawirowa艅 i pl膮s贸w. No c贸偶, wszystko si臋 kiedy艣 zaczyna i wszystko si臋 kiedy艣 ko艅czy, ale pogodzona jestem z tym stanem rzeczy. Jednak wczoraj wydarzy艂a si臋 rzecz, kt贸rej si臋 nie spodziewa艂am i z zaskoczenia zosta艂am poproszona do ta艅ca w rytm muzyki biesiadnej, takiej, jak膮 graj膮 na weselach i to przez kogo? To m贸j m膮偶 mnie zaskoczy艂 i zaprosi艂 do ta艅ca niespodziewanie, jak dawniej to bywa艂o i nawet nie zaprotestowa艂am w s艂owach, aj daj se spok贸j, aj, zwariowa艂e艣, co Ci odbi艂o! Delikatnie podni贸s艂 mnie z kanapy i posz艂am i si臋 zgodzi艂am ruszy膰 w tany ochoczo. Przeta艅czyli艣my wartko, bez deptania sobie po nogach, co jest dobrym znakiem, 偶e ta艅ca si臋 nigdy nie zapomina, tak jak jazdy na rowerze. Cho膰 dwa stare rowery ju偶 jeste艣my, ale w sercu mamy ci膮gle maj! Czy musz臋 pisa膰 jak mi si臋 zrobi艂o na sercu, kiedy w ta艅cu pocz臋stowali艣my si臋 jeszcze poca艂unkami i u艣miechami – chyba nie musz臋, bo poczu艂am si臋 bosko. Trzeba to powt贸rzy膰 koniecznie, aby nie zardzewie膰! 馃檪