Archiwa tagu: tekst

III Dyktando Krakowskie: Oto tekst, z kt贸rym zmierzyli si臋 uczestnicy! Trudny?

Odby艂o si臋 w Krakowie III Og贸lnopolskie Dyktando i dowiedzia艂am si臋, 偶e w II Dyktandzie zwyci臋zca pope艂ni艂 19 b艂臋d贸w, a nam w szkole za trzy b艂臋dy stawiano niedostateczny ha ha .

Przeczytajcie tekst i sami przed sob膮 przyznajcie si臋, 偶e nie jest 艂atwo pisa膰 Dyktando, kiedy na co dzie艅 takich wyraz贸w si臋 nie u偶ywa.

Mi艂ej lektury! 馃檪

 

„Ekscytrzystka”, „ciemierzyca”, „hulajn贸g”… To tylko kilka przyk艂ad贸w trudnych wyraz贸w, z kt贸rymi przysz艂o si臋 zmierzy膰 uczestnikom III Dyktanda Krakowskiego. Zobaczcie ca艂y tekst naszpikowany ortograficznymi pu艂apkami!

W dyktandzie nie zabrak艂o regionalizm贸w i聽zapo偶ycze艅 z聽j臋zyk贸w obcych. Zmierzy艂o si臋 z聽nim 500 os贸b. Jak by Wam posz艂o? Publikujemy ca艂y tekst:

Ko艅 by si臋 u艣mia艂, czyli kariera telemarketera

Mia艂em zosta膰 pr臋偶nym yuppie w聽start-upie, ale chimerycznej mojrze da艂em si臋 wzi膮膰 na hol i聽wyl膮dowa艂em w聽call center wpo艣r贸d zgrai podobnych do mnie korpowyrzutk贸w. Za wsp贸艂towarzyszy mia艂em ho艂ubion膮 przez zarz膮d ekscytrzystk臋 z聽H艂udna, ho偶膮 super-Orawiank臋 z聽Chy偶nego i聽p贸艂-Czuwasza z聽Zawo艂偶a, chlubi膮cego si臋 seri膮 repotra偶y o聽Amu-darii. Naszym mentorem by艂 druh Borzygniew, Pomorzanin ze Sk贸rcza, kt贸ry trenowa艂 taekwondo w聽Pelplinie nad Wierzyc膮. Przeszkolono nas w聽obskurnym o艣rodku nad zalewem Cha艅cza w聽Kieleckiem. Przekonywali艣my klient贸w, 偶e stroni膮c od sprzedawanych przez nas wyci膮g贸w z聽偶egawki, o偶anki, rzewienia, ciemierzycy, burzanki, 偶e艅-szenia, a聽tak偶e jag贸d goji i聽nasion koli, uprawiaj膮 hazard, kt贸ry mo偶e kosztowa膰 ich 偶ycie. Tymczasem nara偶ali艣my swoje, 偶ywi膮c si臋 g艂贸wnie nachos i聽lay鈥檚ami przepijanymi sprite鈥檈m. Marzyli艣my o聽brunchach w聽Starbucksie i聽艣wie偶o parzonej caf茅 au lait, odk艂adaj膮c ziszczenie tych arcymrzonek ad Kalendas Graecas. Mo偶na by za艂o偶y膰, 偶e to nas opisa艂 w聽„Zwale” S艂awomir Shuty. Po ponaddwuip贸艂letniej har贸wce za biedapensyjk臋 powiedzia艂em: adieu! i聽przyj膮艂em anga偶 w聽„呕yciu Krakowa”, ulokowanym p贸艂 na p贸艂 w聽pa艂acu Pod Baranami i聽Domu Norymberskim. Moim prze艂o偶onym by艂 zhardzia艂y 艂偶e-weganin z聽Trzebini, kt贸ry rokrocznie w聽艣wi臋to聽Trzech Kr贸li聽na bagrach Przylasku Rusieckiego 艂owi艂 p艂ocie na mormyszk臋, zwan膮 niby-kie艂偶em. Od razu za偶膮da艂, bym przepyta艂 krakowian, jak chcieliby spo偶ytkowa膰 bud偶et obywatelski. Ka偶dy pisa艂, co mu si臋 偶ywnie podoba艂o, a偶 w艂os si臋 je偶y艂 na g艂owie, istny matriks. Internauta o聽nicku „Kustosz” za偶yczy艂 sobie, by na wp贸艂 wyburzony „Szkieletor” zosta艂 wpisany na list臋 艣wiatowego dziedzictwa UNESCO. Jaka艣 „Rachela” proponowa艂a, aby w聽Rydl贸wce urz膮dzi膰 salon masa偶u, a聽nieopodal – stacj臋 samobie偶nych hulajn贸g. Z聽kolei „Batman”, kt贸ry za偶arcie si臋 zarzeka艂, 聽偶e uratowa艂 z聽topieli roz偶arzon膮 marzann臋, postulowa艂 stworzenie na placu Inwalid贸w filii Muzeum Ofiar Przes膮d贸w i聽Zabobonu. Kto艣 znowu偶 mia艂 id茅e fixe, by do zoo 艣ci膮gn膮膰 yeti z聽Bhutanu, a聽B艂onia krakowskie przekszta艂ci膰 w聽pole golfowe albo wznie艣膰 na nich wie偶臋 Babel, identyczn膮 jak na obrazie Bruegla. By艂o偶by tam centrum j臋zykowe z聽prawdziwego zdarzenia. Akcja nabra艂a takiego rozp臋du, 偶e gdym ju偶 wp贸艂przytomny, jakbym za偶y艂 co nieco absyntu z聽hyzopem, przechodzi艂 obok wie偶y ratuszowej, ko艅, czy raczej ochwacony muc, urwa艂 si臋 z聽zaprz臋gu,聽 zbli偶y艂 do mnie st臋pem, szarpn膮艂 chrapami za po艂臋 wiatr贸wki i聽r偶膮c, u艣wiadomi艂 mi expressis verbis, 偶e on te偶 p艂aci podatki, 偶yczy wi臋c sobie, by w聽miejscu zwanym Na Go艂dzie, gdzie ongi艣 odby艂 si臋 ho艂d pruski, urz膮dzi膰 parcours/parkur dla koni, znu偶onych bezprzyk艂adnym staniem pod ko艣cio艂em Mariackim. Zamiast si臋 uszczypn膮膰, usiad艂em pod s艂ynnym „Zwisem” przy stoliku z聽haworcj膮, vis-脿-vis pana Piotra. Na jego oldskulowym kapeluszu harcowa艂y trzy strzy偶yki woleoczka. Przyjmowa艂 to z聽kamienn膮 twarz膮, 偶yczliwie si臋 u艣miechaj膮c. Ju偶 chcia艂em si臋 wy偶ali膰, gdy – uwierzcie偶 mi, s艂owo honoru! – us艂ysza艂em z聽jego ust: c`est la vie. Tego chybaby nawet Pani Lola z聽monolog贸w Maja nie wymy艣li艂a.

Czytaj wi臋cej na http://www.rmf24.pl/raporty/raport-jez-polski-ortografia/fakty/news-iii-dyktando-krakowskie-oto-tekst-z-ktorym-zmierzyli-sie-ucz,nId,2373806#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Nikt w sieci nie pisze tak mocnych tekst贸w na obecn膮 rzeczywisto艣膰!

Za zgod膮 mojego znajomego z FB – pisarza Andrzeja Rodana, wklejam jego tekst traktuj膮cy o obecnej rzeczywisto艣ci politycznej 聽w Polsce.

Andrzej Rodan pisze jak jest – bez owijania w bawe艂n臋.聽

Andrzej Rodan pisze i nie boi si臋 pisa膰!

Ja tak nie potrafi臋 opisywa膰 tego, co dzieje si臋 w Polsce i przewidzie膰, co sta膰 si臋 mo偶e w zwi膮zku z tak prowadzon膮 polityk膮 w kraju.

Ja wiem, 偶e wielu si臋 nie podoba, co pisze Andrzej Rodan, ale ja go czytam i przede wszystkim zgadzam si臋 z nim, bo Andrzej obserwuje scen臋 polityczn膮 i potrafi to ubra膰 w zdania!

„GANG KRASNALA (cz臋艣膰 kolejna), czyli porady dla Domu Wariat贸w im. Krasnala Balbiny.
ANDRZEJ RODAN cz艂ek gorszego sortu tako rzecze: jeszcze raz przypominam ci m贸j malutki kochaniutki konusie szwole偶erze mazowiecki na bia艂ym kucyku (albo kocie), ty Gomu艂ko naszych czas贸w 鈥 zanim 500 + si臋 opami臋ta, – zanim rozlicz膮 was z obietnic wyborczych, – zanim urz膮dzicie nast臋pne seanse nienawi艣ci, – zanim wyskrobiecie kolejn膮 z艂膮 ustaw臋, – zanim tw贸j Gang Krasnala doprowadzi Polsk臋 do ruiny, – zanim doprowadzisz swoich gamoni-dupow艂az贸w do upodlenia, zeszmacenia si臋 i zrobisz z nich donosicieli, g艂osicieli 偶a艂osnej propagandy, a do ko艅ca, drogi Krasnalu, zha艅bisz marionetkow膮 Broszk臋 i tragikomicznego Maliniaka, kt贸ry sam o sobie m贸wi: niezlomny (ha, ha, ha), – zanim wyprowadzisz Polsk臋 z Unii Europejskiej w ramach Dobrej Zmiany, – zanim wygonisz wszystkich o odmiennym kolorze sk贸ry, – zanim zmienisz ordynacj臋 wyborcz膮 na tak膮, kt贸ra zapewni gangowi rz膮dy do ko艅ca 艣wiata i jeden dzie艅 d艂u偶ej, – zanim zamienisz Polsk臋 w pa艅stwo wyznaniowe, – zanim w porozumieniu z Ko艣ciolem urz膮dzisz Piek艂o Kobiet, – zanim zaczniesz dodruk pieni臋dzy i zaci膮gniesz kolejne miliardowe po偶yczki, – zanim zaczniesz aresztowania inaczej my艣l膮cych od ciebie, – zanim zniszczysz praworz膮dno艣膰, s膮downictwo, demokracj臋, konstytucj臋 i zaw艂aszczysz pa艅stwo, SPIESZ SI臉! Powiadam ci: Balbina, spiesz si臋!
Bo ciemny lud gorszego sortu wyjdzie na ulic臋 i poszuka groteskowego 鈥淣aczelnika Pa艅stwa鈥 i wsadzi go do w艂a艣nie robionego przez komisj臋 smole艅sk膮 (ha ha ha) modelu Tutki
Ty si臋 Balbina, kurwa, nie opierdalaj tylko po zako艅czeniu 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y oraz szczytu NATO – wprowad藕 STAN WOJENNY i b臋dzie w kraju spok贸j! Czo艂gi na ulice! Watahy 鈥渘arodowc贸w鈥 (naziole-艂ysole) do boju! Lance do boju, szable w d艂o艅, Polak贸w gorszego sortu go艅, go艅, go艅… 艢wiat jest nasz, dziewcz臋ta w g贸r臋 kiecki! Jedzie u艂an mazowiecki (na bia艂ym kucyku, albo kocie). Jedzie Dupa w siodle, czo艂o w chmurach. Kraj jest Gangu Krasnala, ciesz si臋 wi臋c dzielny mazowiecki szwole偶erze (na bia艂ym kucyku, albo kocie) teraz masz protekcj臋 w Belwederze…聽
I tak ci szczerze radz臋 z g艂臋bi mojego ch艂opi臋cego wra偶liwego serduszka delikatnego jak pasztet ze s艂owiczych j臋zyczk贸w!
Na zdj臋ciu b艂ogos艂awi臋 gang i 偶ycz臋 zdrowia, bo niebawem du偶o zdrowia b臋dzie wam potrzebne, wy moje 偶a艂osne, tandetne, prze艣mieszne, k艂amliwe, kieszonkowe bohatery z Domu Wariat贸w im. Krasnala Balbiny!聽
UDOST臉PNIJCIE zanim b臋dzie za p贸藕no, bo ciemno艣ci kryj膮 ziemi臋!”

Musz臋 mie膰 ten tekst na blogu. Tylko dla Pa艅 w kwiecie wieku :)

Jestem kur膮 domow膮. W dodatku lekko nie艣wie偶膮 鈥 par臋 lat temu niezbyt rado艣nie obchodzi艂am pi臋膰dziesi膮tk臋.

M贸j marny nastr贸j nie wynika艂 z faktu, 偶e si臋 postarza艂am.

Nie denerwuj膮 mnie zmarszczki, lubi臋 moje okr膮g艂o艣ci, a do lustra zagl膮dam obecnie o wiele ch臋tniej ni偶 kiedy艣. Bo dawniej pokazywa艂o mi Kopciuszka, kt贸ry marzy艂 o tym, by za艂o偶y膰 balow膮 sukni臋 i chocia偶 przez chwil臋 poby膰 kim艣 innym, a dzi艣 widz臋 siebie i lubi臋 t臋 dojrza艂膮 kobiet臋 na drugim brzegu lustra.

By艂o mi przykro, bo m膮偶 ju偶 od kilku lat usi艂owa艂 usadzi膰mnie przedtelewizorem,

w ciep艂ych bamboszach, a mnie si臋 marzy艂o, 偶e wreszcie b臋dzie pi臋knie. Dzieci odchowane, finanse w miar臋 stabilne, coraz mniejsze ryzyko niechcianej ci膮偶y – wreszcie mo偶na poszale膰 (ze wzgl臋d贸w zdrowotnych nie mog艂am stosowa膰 hormon贸w, a pan i w艂adca nie b臋dzie przecie偶 liza艂 cukierka przez papierek, wi臋c prezerwatywy won!).

Tyle lat prze偶y艂am, tak bardzo si臋 stara艂am i gdzie ten szalony, wy艣niony seks? Gdzie te orgazmy nieokie艂znane?

Drogie m艂ode i pi臋kne! Je艣li my艣licie, 偶e po czterdziestce nic wam si臋 nie b臋dzie chcia艂o, a po pi臋膰dziesi膮tce tylko wnuki wam b臋d膮 w g艂owach, to musz臋 was rozczarowa膰. Kiedy zacz臋艂am wkracza膰 w premenopauz臋, to by艂 totalny zawr贸t g艂owy. Burza hormonalna, jak w okresie dojrzewania, tylko inna 艣wiadomo艣膰 i pomys艂y na realizacj臋. Poczu艂am takiego pa艂era, 偶e wybra艂am si臋 i na warsztaty tantryczne, i na studia podyplomowe. No! Kierunek? A jak偶e: edukacja seksualna. I to by艂 strza艂 w dziesi膮tk臋. Nie da艂am si臋 d艂u偶ej 偶yciu oszukiwa膰, ani ustawia膰 si臋 w kolejce po szcz臋艣cie!

Chocia偶 by艂am typowym produktem typowej rodziny.

W domu nie rozmawia艂o si臋 o uczuciach, a co dopiero o seksie! Do trzynastego roku 偶ycia, kiedy to dosta艂am pierwsz膮聽miesi膮czk臋, nie mia艂am bladego poj臋cia, 偶e co艣 takiego istnieje.

Mia艂am czterna艣cie, mo偶e pi臋tna艣cie lat, kiedy bardzo skr臋powany tata, z kilkoma atlasami anatomicznymi pod pach膮, podj膮艂 niewdzi臋czn膮 pr贸b臋 u艣wiadomienia mnie. My艣l臋, 偶e dla obojga by艂o to traumatyczne prze偶ycie 鈥 jedyna rozmowa z ukochanym ojcem, kiedy nie patrzyli艣my sobie w oczy i wstydzi艂am si臋 do niego przytuli膰.

Matka, w ramach usi艂owa艅 bycia moj膮 przyjaci贸艂k膮, oznajmi艂a mi kiedy艣 (by艂am ju偶 na studiach), 偶e jakby mi si臋 kiedy艣 takie nieszcz臋艣cie przytrafi艂o (czytaj: ci膮偶a pozama艂偶e艅ska), to ona da mi pieni膮dze na skrobank臋, 偶eby si臋 Bo偶e bro艅, nikt nie dowiedzia艂. Po tej rozmowie przerycza艂am ca艂膮 noc 鈥 zrozumia艂am, 偶e nie wa偶ne, czego ja chc臋 albo co czuj臋, wa偶ne, co ludzie powiedz膮. By艂y to jeszcze te zamierzch艂e czasy, kiedy wszyscy si臋 skrobali w majestacie prawa i nikomu do g艂owy nie przychodzi艂o, 偶e mo偶na cia艂a kobiet uczyni膰 frontem batalii politycznych, na po偶ytek szarej strefy i ciemnogrodu. A teraz? Macice na sztandary! Ba! Mo偶na by艂o nawet sta膰 si臋 skrobankow膮 bohaterk膮, tu zacytuj臋 moj膮 matk臋: 鈥濨iedna ta Wandusia! Trzyna艣cie razy si臋 skroba艂a, taki ten Kazik niewy偶yty. A i tak j膮 zdradza艂.鈥 Martyrologia, prawda?

Nie mia艂am poj臋cia, jak wygl膮da m臋偶czyzna w 鈥瀏otowo艣ci bojowej鈥. Kiedy pierwszy raz znalaz艂am si臋 w sytuacji intymnej, dozna艂am szoku. Jego penis by艂 ogromny! O wiele za du偶y dla mojej delikatnej waginki, o wiele wi臋kszy od wazonika, z kt贸rym straci艂am dziewictwo. Wyrzuci艂am go z domu! (To znaczy ch艂opaka, bo wazonik mam do dzi艣). On pewnie tak偶e dozna艂 szoku鈥

Za to zupe艂nie straci艂am g艂ow臋, gdy pewien dentysta, lat 80+, w艂o偶y艂 mi jak膮艣 paciaj臋 do buzi, a potem 艂apy za dekolt. Skutecznie wdrukowano mi szacunek do starszych i podziw dla autorytet贸w. Do dzi艣 zbiera mi si臋 na torsje, jak sobie o tym przypomn臋. Wstydz臋 si臋 tego, 偶e nie zareagowa艂am. Ale w tamtych czasach molestowa艂 kto chcia艂, jak chcia艂, kogo chcia艂 i nikt nie robi艂 z tego problemu, bo dzieci uczono obezw艂膮dniaj膮cego szacunku dla starszych. Kiedy poskar偶y艂am si臋 matce, po prostu mi nie uwierzy艂a.

Mimo wszystko nie straci艂am entuzjazmu do temat贸w seksualnych i z kolejnymi ch艂opakami prze膰wiczy艂am chyba wszystkie dziwne sztuczki ze 鈥濻ztuki kochania鈥. Do dzisiaj jestem pe艂na zdziwienia, 偶e przy takich dzikich akrobacjach, nawet par臋 orgazm贸w zaliczy艂am.

Potem by艂 seks ma艂偶e艅ski. Uff! Zn贸w mi ci臋偶ko, bo ch臋tnie bym zapomnia艂a o tym, jak sympatyczny z pocz膮tku facet, zmienia艂 si臋 w promilowego potwora i gwa艂ci艂 mnie w majestacie prawa. Tylko z mi艂o艣ci do dzieci zdoby艂am si臋 na rozw贸d, zamiast sp艂yn膮膰 Wis艂膮 do Ba艂tyku. Rodzice mnie nie wspierali, uwa偶ali 偶e nie powinnam tego robi膰 dzieciom, tylko si臋 dla nich po艣wi臋ci膰.

A potem mia艂am wra偶enie, 偶e zaci臋艂a si臋 p艂yta i do znudzenia powtarza si臋 ten sam w膮tek: najpierw wielka nami臋tno艣膰, oczekiwanie na trz臋sienie ziemi, rosn膮ce rozczarowanie i wzajemne pretensje. I tak 鈥瀙i臋膰dziesi膮t lat min臋艂o, jak jeden dzie艅鈥︹

Zrozumia艂am, 偶e dalej tak nie mog臋.

Posz艂am nie tyle po rozum do g艂owy, co po wiedz臋, do ludzi. Zadzia艂a艂o!

Przede wszystkim dowiedzia艂am si臋 mn贸stwo o sobie i nauczy艂am si臋, 偶e dobry seks, to samo艣wiadomo艣膰 plus samoodpowiedzialno艣膰. A na nauk臋 nigdy nie jest za p贸藕no. Ale nie b臋d臋 tu tru艂a, napisano przecie偶 tony podr臋cznik贸w i poradnik贸w dobrego seksu.

W tych poradnikach, czy podr臋cznikach zastanowi艂o mnie jedno, a mianowicie podej艣cie do seksualno艣ci os贸b starszych, upchni臋tej zwykle wstydliwie na samym ko艅cu.

I to w czasach, kiedy spo艂ecze艅stwo starzeje nam si臋 na pot臋g臋. Dziwne. Tak jakby po pi臋膰dziesi膮tce nasza energia seksualna obumiera艂a, czy te偶 przekierowywa艂a si臋 np. na radosne sprz膮tanie domu, czy orgiastyczne uprawianie ogr贸dka.

S艂ysza艂am, 偶e w przeci臋tnych rodzinach s膮 dwa kryzysy zwi膮zane z seksem. Pierwszy, kiedy rodzice dowiaduj膮 si臋, 偶e ich dzieci ju偶 TO robi膮. Drugi 鈥 kiedy do dzieci dociera, 偶e ich rodzice jeszcze TO robi膮.

Wida膰 do autor贸w i wydawc贸w tych arcydzie艂 o seksie nie dotar艂o p贸ki co, 偶e ich rodzice s膮 nadal doro艣li i wolno im prowadzi膰 radosn膮 aktywno艣膰 w tym zakresie. A mo偶e s膮 jeszcze tak m艂odzi, 偶e nie wiedz膮, 偶e po pi臋膰dziesi膮tce 偶yje si臋 dalej, cz臋sto zupe艂nie normalnie.

Albo s膮 podobnego zdania, jak pewien pan doktor, kt贸ry zacz膮艂 swoje zaj臋cia z nami na studiach z dziedziny edukacji seksualnej od stwierdzenia: 鈥濨ardzo wam panie wsp贸艂czuj臋, bo po pi臋膰dziesi膮tce, to mo偶ecie ju偶 tylko bawi膰 wnuki i czeka膰 na 艣mier膰鈥︹

Ale nie o tym chcia艂am pisa膰.

Nie da艂am sobie wm贸wi膰, 偶e wszystkiemu winna menopauza.

Bo nigdy nie czu艂am si臋 lepiej! Zgadzam si臋 z doktorem Pa艂aginem, 偶e do worka z napisem 鈥瀖enopauza鈥 wrzucamy bez zastanowienia r贸偶ne 艣mieci. Owszem, mog膮 to by膰聽oznaki聽menopauzy, ale cz臋艣ciej, s膮 to objawy r贸偶nych stan贸w chorobowych, np. nadci艣nienia, chor贸b serca, nowotworu, zapalenia woreczka 偶贸艂ciowego, itp. Bo jedyn膮 sta艂膮 oznak膮 klimakterium, wyst臋puj膮c膮 u wszystkich kobiet, jest zatrzymanie miesi膮czkowania.

Nie mia艂am uderze艅 gor膮ca (mo偶e dlatego, 偶e nie rozregulowa艂am si臋 wcze艣niej hormonami). Zmiany w b艂onie 艣luzowej聽pochwy? Ale偶 na widok aktualnego partnera reaguj臋, jak psy Paw艂owa. Moja waginka jest niczym wodospad, przy kt贸rym Niagara, jawi si臋 ciurkaj膮cym strumyczkiem. Stany depresyjne? A kt贸ra rozwodz膮ca si臋 kobieta ich nie prze偶ywa艂a (bo m膮偶, co prawda upiera艂 si臋 przy telewizorze i ciep艂ych kapciach, ale dla mnie, sobie poszuka艂 m艂odszej, pewnie w 艂贸偶ku mniej wymagaj膮cej p贸ki co)?

Nie chcia艂am by膰 kr贸liczkiem, ani Playboya, ani firm farmaceutycznych.

A zauwa偶y艂am, 偶e has艂o 鈥瀖enopauza鈥 jest lansowane, jako okre艣laj膮ce ten etap w 偶yciu, kiedy – zdaniem firm farmaceutycznych, lekarzy i medi贸w 鈥 kobieta koniecznie potrzebuje HTZ, musi przyjmowa膰 rozmaite suplementy i podda膰 si臋 wielu badaniom. Przez t臋 medialn膮 presj臋 s艂owo 鈥瀖enopauza鈥 kojarzy nam si臋 z pocz膮tkiem staro艣ci, emerytur膮 i okresem, kiedy z pewno艣ci膮 b臋dziemy potrzebowa膰 pomocy. A spr贸buj si臋 temu oprze膰, to zobaczysz, co ci臋 spotka! Szkoda, 偶e tak wielu lekarzy ulega tej presji, nie s艂uchaj膮 pacjentek, dzia艂aj膮 rutynowo.

Id膮c do ginekologa, tapetowa艂am sobie na czole, 偶e nie wolno mi bra膰 hormon贸w. Kiedy艣 po pierwszej dawce lek贸w straci艂am przytomno艣膰, a moja macica dosta艂a ataku szale艅stwa. Pr贸bowano mnie wtedy pozbawi膰 kobiecych urz膮dze艅. Pos艂ucha艂am siebie, nie da艂am si臋 okaleczy膰. Leczy艂am rany psychiczne, a te fizyczne same si臋 uspokaja艂y. Na tak膮 drog臋 skierowa艂 mnie terapeuta, kt贸ry zapyta艂, czemu nie lubi臋 w sobie kobiety. Wszystkim, kt贸re maj膮 w膮tpliwo艣ci, co do wp艂ywu psychiki na nasze fizyczne zdrowie, polecam cudn膮 ksi膮偶k臋 dr Christine Northrup 鈥濩ia艂o kobiety, m膮dro艣膰 kobiety鈥.

Moje piersi od wielu lat s膮 pod obserwacj膮 onkologa, wi臋c i tu stawka jest niebagatelna. Syntetycznym estrogenom powiedzia艂am zdecydowane: nie! Bo raki nigdy nie by艂y moimi ulubionymi zwierz膮tkami. Niedawno kt贸ra艣 z ginekolo偶ek da艂a mi globulki, z powodu atrofii b艂ony 艣luzowej pochwy, kt贸r膮 jakoby w USG wykry艂a. Ju偶 po pierwszej poczu艂am si臋 fatalnie, ale dopiero po drugiej zajrza艂am do ulotki. Oczywi艣cie HTZ! Inna lekarka, najpierw gratulowa艂a owuluj膮cych jeszcze jajnik贸w, by za chwil臋 postraszy膰, 偶e to by膰 mo偶e ostatnia chwila 偶eby zacz膮膰 hormonaln膮 terapi臋 zast臋pcz膮. Ale po co? Nie skar偶y艂am si臋 na 偶adne problemy!

Nie da艂am si臋 zwariowa膰.聽Ws艂uchiwa艂am si臋 w siebie, cho膰 czasami, przy takiej zmasowanej presji z zewn膮trz, trudno mi by艂o zaufa膰 w艂asnemu cia艂u i intuicji.

A studia edukacyjne i tantryczne warsztaty nauczy艂y mnie, 偶e聽bycia kobiet膮 seksualn膮, szcz臋艣liw膮, spe艂nion膮 mog臋 si臋 nauczy膰 od innych kobiet.聽Dosta艂am od nich co艣, czego nie da艂y mi kobiety z mojej rodziny 鈥 zaufanie do siebie.

To nie znaczy, 偶e nie lubi臋 w 艂贸偶ku m臋偶czyzn. Uwielbiam m臋偶czyzn (ze szczeg贸lnym uwzgl臋dnieniem aktualnego partnera) i nawet przykre do艣wiadczenia z niekt贸rymi z nich nie zniech臋ci艂y mnie do seksu. Jednak nie by艂o mi dobrze, dop贸ki nie wzi臋艂am za siebie pe艂nej odpowiedzialno艣ci, nie zrozumia艂am czego w 艂贸偶ku mi potrzeba, a czego nie znios臋, dop贸ki nie nauczy艂am si臋 artyku艂owa膰 swoich potrzeb i nie zacz臋艂am domaga膰 si臋 respektowania moich granic.

Uzupe艂ni艂am swoj膮 seksualn膮 edukacj臋, da艂am sobie prawo dokonywania 艣wiadomych wybor贸w i 鈥iesz臋 si臋 偶yciem!

I wiem ju偶, 偶e na szcz臋艣liwy seks nigdy nie jest za p贸藕no, a babcie鈥 no c贸偶, opr贸cz czytania bajek i robienia pysznych obiadk贸w, mog膮 da膰 wnuczkom co艣 o wiele wa偶niejszego 鈥 prawo do niestarzej膮cego si臋 szcz臋艣cia i pe艂nego 偶ycia od pocz膮tku, a偶 po kres.

Z 偶yczeniami cudownego seksu a偶 po kres

Kura Domowa聽link do tekstu:聽http://seksualnosc-kobiet.pl/tozsamosci/menopauza_relacja_intymna_kury_domowej