Archiwa tagu: telewizja

Kto się boi Banasia?

Obraz może zawierać: 5 osób, ludzie siedzą, garnitur i broda

W Polsce mamy operę mydlaną z Banasiem w tle od kilku tygodni i choć Kaczyński nakazuje mu podanie się do dymisji, to Banaś przychodzi do pracy, bo jest pancerny!

Sami usadowili cwaniaka na bardzo ważne stanowisko i klaskali w Sejmie, choć wiedzieli, że  poparli bandytę, bo przecież musieli o tym wiedzieć, ale namaścił go zwykły poseł, a więc trzeba było bandytę poprzeć.

Prezes NIK umoczony jest w burdelową aferę i nijak jest usuwalny, a Kaczyński ma u siebie zgniłe jajo i gorący kartofel, który ma na koncie kłamstwo w rozliczeniach i inne finansowe grzeszki!

Jeszcze niedawno mówili o nim kryształowy, ale poszli po rozum do głowy i czują, że ten diament rozwali PiS od środka i to będzie koniec Kaczyńskiego, bo Banaś na wielu ma haki i wielu się tego boi.

Opozycji ta sytuacja jest na rękę, bo Banaś sprawia, że ten Titanic tonie rozbiwszy się o afery mafijne, w których umoczeni są politycy PiS!

Jest więc w narodzie nadzieja, bo:

„Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany
Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną
Jeszcze zimowe śmiecie na ogniskach wiosny spłoną
Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali
Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali
My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
Jeszcze nie, długo nie!

W. Młynarski!

Mój znajomy „D” napisał na moim forum, że gdyby nie TVN, to byśmy nigdy się nie dowiedzieli o „Banasiowym Songu”, bo służby w Polsce już nie działają!

„Solorz się sprzedał PiS-owi i jego telewizje podupadają a padną całkiem z końcem PIS-u.. :bezradny:

Za to TVN – pozostała ostoją UJAWNIANIA PRAWDY W MEDIACH!! :oklaski: :oklaski:

Gdyby nie TVN, PiS już by zrobił z Polski burdel na godziny:
Obrazek

Gdyby nie profesjonalni dziennikarze TVN – już nikt nie patrzyłby PiS-owi na ręce – mimo, że taka jest funkcja mediów w demokratycznym państwie. :bezradny:
W czasach PRL-u Polacy mieli radio Wolna Europa, teraz mamy TVN…
Dobra robota! Szacunek…i brawo za odwagę…
 :oklaski: :oklaski: :oklaski:

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi i boisko do koszykówki

Czy naprawdę wszystko jest na sprzedaż?

Zwinna jak jaszczurka Magda Gessler WDRAPAŁA SIĘ NA SEDES, by pokazać odchudzoną sylwetkę (FOTO)

Królowa życia Magda Gessler poleciała do Kanady z córką do swojego ukochanego Waldusia i tam lekko na fleku nagrali video jak wspaniale się w trójkę bawią po smacznym grillu! (video poniżej)

Oczywiście wrzucili to do sieci!

Nie wiem, czy ze mną jest coś nie tak, że neguję to, by wszystko w sieci upubliczniać!

Jedni napisali, że super się bawią i chwalą Magdę za luz blues, a ja jak napisałam mam z tym problem, bo czy wszystko musi być na sprzedaż?

Magda też weszła tego lata na klozet, by pokazać światu jak to niby schudła!

Jej córka Lara swego czasu pokazała światu też swoje pośladki i tak sobie myślę, że ci ludzie mając kasę myślą, że im wszystko można, a ja mówię, że wszystko ma swoje granice niestety, aby kogoś szanować za dyskrecję, czy też śmiać się w niebo głosy z ich totalnej głupoty i braku smaku! (zdjęcie poniżej).

Denerwuje mnie jeszcze jedna sprawa.

Czerpię wiadomości z TVN24, bo telewizja reżimowa kłamie.

Lubię z tej telewizji dziennikarki i dziennikarzy, ale wkurzają mnie kobiety prowadzące i to, że reklamują się na portalach społecznościowych przed każdym wyjściem na wizję.

Wstawiają swoje zdjęcia, że są takie piękne i tak dobrze ubrane.

Pokazują zbliżenia swoich pięknych makijaży, oczów i długich nóg.

Bardzo szanuję ludzi ze świata celebrytów, aktorów, dziennikarzy, którzy chronią swoją prywatność, a robią dobrą robotę.

Uwielbiam Justynę Pochanke, która zastąpiła w FpF  Kamila Durczoka, który przejechał się na swojej pysze i uzależnieniach!

Staram się oceniać sprawiedliwie, ale są momenty, iż nie znoszę fałszu w mediach i patrzę na dziennikarki z TVN z politowaniem, dla których kiecka jest ważniejsza niż przekazywane treści!

Sorry TVN, bo standardy powinny być zachowane!

Znalezione obrazy dla zapytania szałkow dagmara

Znalezione obrazy dla zapytania lara gessler goły tyłek

Każdy ma prawo żyć jak chce!

Dokument ten realizuje Kimi Werner, mistrzyni łowiectwa podwodnego i zgłębia tajniki życia z dala od cywilizacji. W nowym filmie odwiedza kobietę, która wie, że mniej znaczy więcej. Jej rozmówczyni radzi sobie bez dóbr materialnych i nowinek technologicznych. Jest ambasadorką prostego życia blisko natury.

To jest bohaterka tego odcinka i tu przepraszam, że nie zapamiętałam jej imienia, bo zawsze mam problem z  zapamiętaniem imienia brzmiącego w innym języku. Przyznaję się, że to jest moja wada!

Powyższe zdjęcie zrobiłam z telewizora, bo w sieci nie ma jeszcze wzmianek o tym dokumencie, który zaciekawia.

Nazwijmy panią ze zdjęcia więc Doris!

Jeśli dobrze policzyłam, to w chwili odwiedzin reporterki Doris ma ponad 60-tkę.

A dlaczego tak liczę, ano dlatego, że Doris opuściła wielkie miasto, którego nie lubiła w wieku 19 lat, a w lesie mieszka ponad 40 lat.

Dokument jest świeży, a więc Doris jest już seniorką.

Doris wyjechała ze swojego rodzinnego miasta w wieku 19 lat, bo zawsze ją pociągało życie inne niż wszystkich.

Od zawsze czuła się pustelnicą i koniecznie chciała tak żyć jak jej podpowiadała jej dusza.

Denerwował ją zgiełk na ulicach i dużo ludzi, a więc wyjechała do lasu i ponownie przepraszam, że nie pamiętam jaka to część globu, bo nie oglądałam od początku tego dokumentu.

W tym lesie o bardzo wysokich drzewach można wnioskować, że mogłaby to być kraina o wiecznie ciepłym klimacie.

Nie ważne, ale Doris w tym lesie pobudowała zupełnie sama, swoją chatkę z drzewa i wyposażyła ją także samodzielnie w sprzęty potrzebne jej do życia.

W chatce jest masę półek z książkami i są to przeważnie poradniki dotyczące uprawy roślin, a także jak zajmować się zwierzętami.

Na pólkach stoję przetwory w słoikach.

Żyje w otoczeniu kóz, kur, gęsi i kaczek. Ma parę psów i co ciekawe – dwa konie, które pomagają jej w transporcie drzewa potrzebnego do palenia w piecu.

Wodę do chatki dostarcza jej koło wodne zamontowane na krystalicznie czystej rzece obok chatki.

Doris jest samowystarczalna, bo uprawia warzywa, owoce, cytrusy i jest w stanie to wszystko przerobić.

Dokumentalistka mieszkała z Doris jakiś czas i dokładnie się przyjrzała jej życiu, pomagając w wielu bardzo trudnych zajęciach. Zaprzyjaźniły się bardzo.

Doris ma malutką powierzchnię słonecznych baterii i tym sposobem ma prąd, a od niedawna korzysta z Internetu i kiedy czegoś potrzebuje od cywilizacji, to Internet jej w tym pomaga.

Kiedy jabłka obrodzą, to je przerabia na sok jabłkowy wchodząc na specjalną maszynę i kręci pedałami, bo nie może sobie pozwolić na sokowirówkę, która pochłania za dużo prądu.

Doloris nie ma telewizora, gdyż od rana do wieczora jest piekielnie zajęta swoimi sprawami, ale trzeba przyznać, że staruszka jest szczęśliwa z powodu, iż takie sobie życie wybrała.

Spędziła w tym lesie 40 lat i tylko raz była przerażona, kiedy wybrała się na wycieczkę do lasu i skręciła sobie kolano.

Ból był straszny, ale sama to kolano sobie nastawiła.

My ludzie na ziemi jesteśmy tacy różni, bo jedni marzą o założeniu rodziny i o dzieciach.

Inni wolą być singlami, a jeszcze inni żyją w konkubinacie i wszystkie wybory należy chyba szanować.

Ja miałam w przeszłości taką swoją pustelnię, ale wytrzymywałam w niej tylko weekend.

Paliłam tam drzewem, piłowałam drzewo do pieca.

Chodziłam do lasu zbierać grzyby, ale zawsze chętnie wracałam do domu, kiedy naładowałam akumulatory po stresującej pracy!

Kto z Was by chciał przeżyć swoje życie w lesie całe swoje życie?

 

Uwielbiam mądre kobiety!

Niedzielę miałam telewizyjną i stwierdziłam, że już nienawidzę progrmu politycznego „Kawa na ławę”, bo tylko siedzą i się kłócą i nic dobrego z tego nie wynika.

Po zamordowaniu Prezdenta Gdańska miała zniknąć z mediów mowa nienawiści, ale niestety to hasło się nie utrzymało i politycy dowalają sobie, że robi się straszno!

Czemu mam się więc narażać na takie dyskusje, w których z ust polityków PiS płynie samo kłamstwo i przeinaczenia zgodnie z wytycznymi z Żoliborza, czyli przekazu dnia!

Trafiłam pilotem na program Krzysztofa Ibisza pt. „Demakijaż”, do którego zostają zapraszane kobiety – zwane celebrytkami.

Niektóre są mądre, a niektóre głupiutkie i klepią trzy po trzy, ale dziś było inaczej.

Ibisz zaprosił do swojego programu Agatę Buzek – aktorkę przez wielkie „A”.

Ta rozmowa przykuła moją uwagę, gdyż była bardzo interesująca i z przyjemnością dotrwałam do końca, a nawet czułam pewien niedostyt.

Agata Buzek jest córką znanego polityka – Jerzego Buzka, ale tylko powiedziała, że jej ojciec był często nieobecny w domu, ale kiedy był oddawał się całkowicie swojej rodzinie.

Rozmowa ta podobała mi się, gdyż Agata Buzek powiedziała w programie tylko tyle ile uważała za stosowne i Ibisz nic więcej z niej nie wyciągnął.

Pani Agata jest piękna i brzydka, gdyż natura obdarzyła ją urodą androgyniczną i dla jednych jest pięknością, a dla drugich brzydka po prostu.

W programie Ibisza miała lekki makijaż i była olśniewająca, że ja nie mogłam oderwać od niej oczu.

Jest aktorką, która ma sporo dokonań i osiągnęła już naprawdę dużo.

Jej bibliografia jest w sieci, a więc nie będę na blogu wklejała.

Próżno szukać jej na okładkach brukowców, natomiast jej talent aktorski można zobaczyć w wielu produkcjach teatralnych oraz filmowo-telewizyjnych – zarówno polskich, jak i zagranicznych!

Jest gwiazdą – nie celebrytką. Skromna, obdarzona wielkim poczuciem humoru i niezwykle wrażliwa. Zamiast pojechać na premierę swojego filmu w Wenecji, wolała opiekować się 16-letnim chorym psem.

Aktorka aktywnie walczy zarówno o prawa człowieka, jak i zwierząt, czy przyrody.

Ja proszę więcej takich kobiet w telewizji, które mają coś ciekawego do powiedzenia i do takich kobiet zaliczam Agatę Buzek.

To była dla mnie ogromna przyjemnośc poznać ją bliżej.

Znalezione obrazy dla zapytania agata buzek

Niektórzy na blogach pokazują swoje miejsca zamieszkania.

Moje zdjęcia są dla tych, którzy zdradzają swój świat, tak jak ostatnio „Widziane z Ekwadoru”.

To dla Ciebie Ekwadorku, bo ja bardzo chętnie czytam o tym, jakie jest Twoje życie gdzieś tam daleko.

Polska zachodnia, blisko granicy z Niemcami!

Szarabajko proszę o wybaczenie i innych, bo zdjęcia są dla wszystkich ha ha

Obraz może zawierać: ludzie siedzą, drzewo, niebo, tabela, na zewnątrz, woda i przyroda

Obraz może zawierać: niebo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, roślina, niebo, na zewnątrz, przyroda i woda

Obraz może zawierać: drzewo, niebo, roślina, trawa, na zewnątrz, przyroda i woda

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, chmura, most, trawa, na zewnątrz, przyroda i woda

 

Obraz może zawierać: niebo, drzewo, na zewnątrz, woda i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie spacerują i na zewnątrz

 

Misz masz w dobrej sprawie!

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Oto kabaczek malutki jaki dostałam od Sąsiada i nie wiedziałam, co z nim zrobić!

Skoro nie można marnować plonów Ziemi to zrobiłam tak:

  • umyłam kabaczka i nie obrałam go z młodej skórki,
  • pokroiłam na plastry 1 centymetrowe,
  • do miski wlałam trochę oliwy, dodałam dwa zmiażdżone ząbki czosnku,
  • posoliłam i popieprzyłam i plastry obtoczyłam,
  • zostawiłam na dwie godziny i potem lekko na maśle podsmarzyłam po kilka minut z każdej strony.

Zdjęcie mi wyszło kiepskie, ale taka porcja była moim obiadem, a Mąż kładzie tak upieczone plastry na bułkę z odrobiną wędliny.

Można kabaczka także upiec w cieście naleśnikowym, a także w panierce takiej jak do schabowego.

Ja poszłam po najmniejszej i naprostrzej linii, ale było smaczne.

Zdjęcia nie zrobiłm, ale codziennie robię sobie sałatkę z jednego pomidora i jest też bardzo prosto, a więc:

  • kroję pachnącego słońcem pomidora w kostkę,
  • solę go lekko i pieprzę,
  • dodaję duży ząbek czosnku (wiem, wiem czosnek),
  • podlewam lekko oliwą i dodaję odrobinę śmietany, albo jogurtu!

Uwiebiam i wiem, że czosnek mnie chroni, bo nie pamiętam kiedy chorwałam na grypę, czy jakieś przeziębienie.

Jednak odchodząc od spraw kulinarych przechodzę do innego tematu, bardziej poważnego.

Oglądam codziennie „Szkło kontaktowe” i uważam mój dzień bez szkła za stracony.

Prowadzący ten satyryczno – polityczny program są dla mnie najbardziej inteligentnymi ludźmi w polskiej telewizji i wszystkich kocham jak nie wiem co!

Nie mam faworyta, choć szkło przez tyle lat istnienia straciło Marię Czubaszek i prawie po roku założyciela – Grzegorza Miecugowa i oboje odeszli za szybko.

Wielką trzeba mieć inteligencję, aby w sposób satyryczny mówić o polityce tak, aby żaden prawnik, czy prokurator się do tego nie przyczepił.

PiS ma chrapkę na zamknięcie „Szkła kontaktowego” i ogólnie TVN-u, ale mu się to nie uda, bo ludzie wyjdą na ulicę w miliony!

Dziś miałam dobry dzień, bo właśnie udostępniłam na swojej stronie Facebooka cudowny przekaz w sprawie 100 lecia naszej Niepodległości i się spłakałam.

Obejrzyjcie i się wzruszcie, ale sama nie mam pomysłu jak nagrać filmik w tym temacie, bo o to proszą w tym klipie.

 

Kochajcie starszych panów – mądre dziewczyny!

Coś mi się dzisiaj przypomniało i wielkie dzięki, że mi się przypomniało.

Będąc młodą mężatką w czasach słusznie minionych, byłam sumienną Polką i regularnie oglądałam  Teatr Telewizji na kanale nr 1, bo wtedy mieliśmy do wyboru tylko dwa kanały.

Mieliśmy dwa kanały, ale wieczory zapełnione, bo w każdy poniedziałek był teatr, a w czwartki teatr kryminalny „Kobra”.

Jeśli coś pokręciłam, to mnie starsze pokolenie niech poprawi.

W inne dni, w każdy wieczór puszczano filmy, najczęściej to było kino rosyjskie i europejskie, oraz nasze rodzime.

Dzisiaj szukałam dla siebie filmu, ale trafiłam na najnowszy Teatr Telewizji, bo z marca 2018 roku.

Napiszę, że warto żyć dla takiego teatru i dla tak mistrzowskiej gry naszych, polskich aktorów.

Maria Pakulnis, Jan Frycz, Olga Bołądź, Michalina Łabacz, to jest najwyższa półka i o tych aktorach nie przeczytamy nic na „Pudelku”, bo ci aktorzy siebie szanują i szanują swoją prywatność, co ogromnie mi się podoba.

Spektakl Ewy Pytki oparty jest na tekście Joanny Murray-Smith i nosi tytuł „Victoria”.

Jest to psychologiczna opowieść o małżeństwie z 32 letnim stażem.

On wzięty i uznany pisarz, a ona w czasach młodości nagradzana poetka.

Do ich domu wkroczyła młoda dziennikarka w celu przeprowadzenia wywiadu z pisarzem – piekielnie inteligentna i wywraca życie tego małżeństwia.

Gorąco polecam ten spektakl, a nie chcę zdradzać wszystkiego, ale jest to widowisko tak wartościowe, że zachęcam do obejrzenia wszystkich wrażliwych!

Mój morał po tym spektaklu jest taki, że mężczyźni porzucający swe doświadczone i piękne żony ze zmarszczkami, a którzy myślą, że życie z młodszą o 30 lat kobietą to wielkie szczęście – przeważnie kończą z ręką w nocniku! 😀

 

Znalezione obrazy dla zapytania VIXTORIA TEATR TELEWIZJI

Znalezione obrazy dla zapytania VIXTORIA TEATR TELEWIZJI

Znalezione obrazy dla zapytania VIXTORIA TEATR TELEWIZJI

 

Znalezione obrazy dla zapytania VIXTORIA TEATR TELEWIZJI

Zbiesiłam się na TVN!

Znalezione obrazy dla zapytania gessler

Znowu napiszę o ludzkiej głupocie i jej promowaniu!

Jest nowy sezon w TVN -e i są nowe programy we wiosennej edycji!

Dziś obejrzałam nowy odcinek „Kuchennych Rewolucji” ze słynną restauratorką Magdą Gessler!

Sztuczne włosy i sztuczny twór!

Weszła do restauracji w Krakowie Godzilla z coraz większą ilością doczepów i zaczęła swoją rewolucję.

Knajpa miała nazwę przyjemną, bo „Cudawianki”, a Godzilla ją zmieniła na „Kiełbasa na sznurku”

Pomijając tą brzydką nazwę obserwowałam jej kunszt w kuchni i się zniesmaczyłam po raz kolejny zresztą!

Jej traktowanie produktów w kuchni, to jakaś perwersja znęcania się nad nimi.

Nie dość, że rzuca talerzami, patelniami, rozrzuca jedzenie i popisuje się chamstwem w stosunku do ludzi – uważam, że ta kobieta nie umie gotować.

Wszędzie gdzie się pojawi, to widzę w garach masę tłuszczu i opływające nim garnki.

Przyprawia bez serca, kroi bez serca i miesza bez serca!

Dla mnie w gotowaniu liczy się estetyka, ale kiedy widzę jak ta kobieta postępuje w kuchni, to mnie obrzydza łącznie z jej nie związanymi włosami.

Może i jakieś restauracji pomogła się podnieść, ale jej metody mi się nie podobają!

Opowiem o innym programie kulinarnym, który dziś po raz pierwszy zaistniał na tym kanale.

Jest to program pt. „Przepis do sukcesu”.

Prowadząca trafiła na Mazury do skromnej restauracji o nazwie „Barka”.

Prowadzi ją małżeństwo i robią potrawy w połączeniu kuchni polskiej, włoskiej i azjatyckiej.

Przyglądałam się powstawaniu tych potraw i tam widziałam wybitny kunszt i wręcz rozmowę do produktów pozyskiwanych w ekologicznych miejscach.

Gospodarze  rozmawiali do steka, ryby, przypraw i tak pieczołowicie stroili swoje potrawy połączone wytrawnymi smakami pieprzu, oliwy, że z tego powstają dzieła sztuki.

Przeczytałam opinie o tym miejscu i są znakomite.

Bardzo się ucieszyłam, że na „Barce” gotują szczawiową podobnie jak gotuję ja!

Oczywiście tam nie pojadę, ale polecam to miejsce odkryte przeze mnie w telewizji.

Uwielbiam oglądać Okrasę, bo też cudnie opowiada o swojej robocie, a także Makłowicza, który gotuje i oprowadza po świecie i to jest dla mnie smaczne.

TVN wyprodukował i sfinansował taki durny program jak „Azja Express”, w którym występują celebryci różnej maści i tam ze sobą konkurują w tak perfidny sposób, że wychodzą z tych ludzi najgorsze instynkty!

TVN promuje pustaka Rozenek i Majdana w jakimś debilnym programie „Irion Majdan”, którego nie obejrzę, bo zwiastun dostatecznie mnie zniechęcił.

Ja się pytam dla kogo są te drastyczne programy – debilne programy!

Panie Miszczak, co zrobiłeś z tą stacją?

Potem się dziwimy, że ogląda to młodzież, a potem rzuca kotem, albo dzieckiem o ścianę, tak jak Gessler robi w kuchni – też rzuca!

Gdzie się podziały ambitne programy, w których się kiedyś rozmawiało o ważnych sprawach, poezji, książkach, teatrze i kinie, psychologii?

Gdzie się podziały kanały filmowe z ambitnym kinem – no gdzie?

Tandeta i wulgarność – to jest to, co nas otacza za sprawą potężnych pieniędzy, które się płaci pustakom i miernotom telewizyjnym – kmiu!

Dania podawane na Barce – oczami je zjadam!

Zdjęcie użytkownika Barka.

Zdjęcie użytkownika Barka.

Zdjęcie użytkownika Barka.

Zdjęcie użytkownika Barka.

 

 

Mini domem przez świat!

Logo HGTV

To telewizja o urządzaniu domów i ogrodów, a oferta jest bardzo bogata i jest na czym oko zawiesić.

Kiedy chcę oderwać się od polityki, to właśnie ukojenia szukam w tym programie.

Można wiele podpatrzeć i zastosować w swoim domu, bo Dorota Szelągowska podpowiada jak zrobić oryginalny stolik, czy też ramkę na zdjęcia i tak ogólnie ma wiele, ciekawych propozycji.

Albo jak zrobić coś ekstra ze starego rupiecia.

Jednak wciągnęło mnie u nas jeszcze niepopularne zamieszkanie w mini domach.

Naprawdę wielu ludzi się na to pisze, bo koszty takiego zamieszkania nie są wysokie jak w miejskich nieruchomościach.

Dla mnie taka przestrzeń np. 20 metrów kwadratowych na cały rok jest nie do przyjęcia, ale latem, to bym chciała mieć taki domek, z którym można nawet podróżować.

Co Wy na to?

 

 

Znalezione obrazy dla zapytania mini domy

Dobrnęłam do końca Internetu!

Niżej pisałam, że lubię słuchać wartościowych piosenek, bo bez nich Świat byłby nie taki sam.

Pisałam też, że współczesne piosenki niekoniecznie do mnie trafiają, gdyż są znikomej wartości artystycznej.

Jednak to, co dziś odsłuchałam, to już nie uda mi się „odzobaczyć” i zapomnieć!

Narażę Was więc na coś, co Wami wstrząśnie –  jako i mną wstrząsnęło!

Oto przedstawiam Wam siostry Godlewskie, które chcą zaistnieć na scenie muzycznej i na Święta Bożego Narodzenia wskoczyły do Internetu z kolędą.

Śpiewają tak jak wyglądają i tutaj ja doszłam do końca Internetu, bo niżej już nie można!

Wysłuchanie tego wykonania w aranżacji obu sióstr pozostawiam własnej, świadomej decyzji!

A najgorsze jest to, że obie siostry zapraszane są do telewizji i tak wystąpiły w „Pytaniu na śniadanie”.

Telewizja też się kończy! Jak żyć?

Małgorzata Godlewska skorzystała z okazji i zaśpiewała "Kolorowy wiatr" /TVP /materiał zewnętrzny

 

Prezenterzy "Pytania na śniadanie" podczas rozmowy z siostrami Godlewskimi /TVP /materiał zewnętrzny

Ucieczka – jak najdalej od polskiej polityki!

Dzisiaj trafiłam w telewizji „Polsat” na cudowny wywiad z Janem Englertem – naszym, polskim aktorem.

Pan Englert to mistrz w swoim fachu i człowiek niezmiernie wyważony i podchodzący do swojej profesji bardzo poważnie.

Jan Aleksander Englert (ur. 11 maja 1943 w Warszawie) – polski aktor teatralny i filmowyreżyser teatralnyprofesor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Opowiadał o swojej pracy, którą darzy najwyższym szacunkiem i uwielbieniem. Praca dla Pana Jana, to wielkie wyzwanie, aby wciąż się doskonalić aktorsko i nie popaść w zawodową dumę i pychę.

Pan Jan jako mężczyzna zawsze mi się podobał i mimo wieku nie stracił swojego, chłopięcego uroku i te oczy wciąż niebieskie.

Jak mnie ucieszył ten wywad, który coś wniósł w moje życie w przeciwieństwie do tych chłystków – polityków z PiS, których nie mogę już zdzierżyć. Nie mogę słuchać tych wiertunych kłamstw, przeinaczeń i gadki po linii partii.

Odcinam się od rzeczywistej polityki i uciekam w inny, normalny świat. Skoro pisowcy ześwirowali, to nie znaczy, że ja też mam oszaleć, bo kłamstwa nie znoszę. Nikt mi kitu nie wmówi, że 11 listopada na ulicach nie było faszyzmu – ja nie jestem ślepa. Pisowcy udają po linii Kaczyńskiego, że ulice polskich miast 11 listopada były wolne od nacjonalisytcznych transparentów i okrzyków oraz rac. Paszli  wont zakłamane osobiniki, co to dla kasy zrobią i powiedzą wszystko, aby wodzowi się nie narazić!

Czy to normalne  jest, że chcą w Warszawie wyburzyć Pałac Kultury i Nauki, w którym mieszczą się teatry, Sala Kongresowa i ogromny basen, a także uczelnie?

Czy to normalne jest, że zajumali warszawiakom Plac Piłsudskiego?

Czy to normalne jest, że płotami i barierkami odgradzają się od swojego suwerena i zmieniają nazwy ulic na ulice, skwerki, ronda imieniem Lecha Kaczyńskiego?

To jest istna paranoja zmierzająca do:

Rok 2017

– Panie, jak dojechać do Bulwaru Lecha Kaczyńskiego?
– Pojedzie pan ulicą Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, skręci w prawo w ulicę Braci Kaczyńskich, potem przez Męczenników 10 Kwietnia, dalej prosto przez Prezydenta Tysiąclecia i skręci pan w lewo, w Bojowników o Prawo i Sprawiedliwość. Potem już prosto do Placu Braci Bliźniaków z pomnikiem Jarosława Boga Żywego, a tuż za nim jest Bulwar Lecha Kaczyńskiego.

Jestem oglądaczką „Ucha prezesa” i coraz mniej mnie to bawi, a coraz częściej przeraża, bo to, co tworzy kabaret Górskiego staje się prawdą i strach żyć w tym kraju!

Jednym słowem – dokąd zmierzasz Polsko?

Nie mówię kto, nie mówię gdzie
Bo spotkać typy takie wszędzie w końcu zdarza się
Z pozoru bez intencji złych
Co wcale nie oznacza, że nie musisz bać się ich
Bo mają cel i mają plan
Poczucie misji plus ambicje grubo ponad stan
I pragną uszczęśliwić cię
I wierzą, że pewnego dnia się uda – chcesz, czy nie

Im chodzi tylko o to jedynie
By świat wyglądał, tak jak powinien
Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien

Potem ich wódz w asyście służb
Wczoraj zabawny taki, dzisiaj ani trochę już
Oświadczy, że w pamięci ma
I nigdy nie zapomni kto był przeciw, a kto za
Nie, że ci wolność odebrać chcą
Na jakiś czas po prostu trochę ograniczą ją
Dla twego dobra, nie z chęci zysku
Więc się nie obraź, no i nie pyskuj!

Im chodzi tylko o to jedynie
By świat wyglądał, tak jak powinien
Przecież to oni wiedzą jedynie
Jak świat wygląda, a jak powinien

Jak powinien! Powinien!