Archiwa tagu: tyrania

Mama, mate艅ka, mamu艣ka

Pami臋ta, 偶e kiedy posz艂a do przedszkola ju偶 s艂ysza艂a od swojej mamy, 偶e jest beznadziejnym dzieckiem, bo d艂ugo podobno uczy艂a si臋 zawi膮zywa膰 buciki i nie mog艂a podobno – zapami臋ta膰 jak odczytywa膰 godzin臋 na zegarku.

Kiedy posz艂a do szko艂y, to jej matka, kt贸ra wychowywa艂a j膮 samotnie, po ka偶dej wywiad贸wce przychodzi艂a do domu ze skwaszon膮 min膮 i wci膮偶 powtarza艂a jej, 偶e jest imbecylem i strasznym leniem, bo te oceny s膮 w dzienniku do niczego. Przyk艂ada艂a si臋 do nauki, kosztem zabaw na podw贸rku, bo wci膮偶 siedzia艂a z nosem w ksi膮偶kach, aby tylko zadowoli膰 matk臋. Nie chodzi艂a na 偶adne dyskoteki, bo matka kaza艂a jej si臋 tylko uczy膰, a po nauce mia艂a zadane domowe obowi膮zki, z kt贸rymi matka sobie nie radzi艂a, 聽gdy偶 du偶o pracowa艂a, a wi臋c sprz膮tanie i zakupy nale偶a艂y do niej. Kiedy wieczorem si臋 k艂ad艂a, to zawsze z ksi膮偶k膮, aby matka nie zarzuci艂a jej, 偶e trwoni czas na jaki艣 bzdurny film, czy te偶 serial.聽

Czu艂a si臋 w tym domu jak 偶o艂nierz podporz膮dkowany prze艂o偶onemu i musia艂a wszystko wykonywa膰 na rozkaz, bo kocha艂a t臋 swoj膮 matk臋, cho膰 gdzie艣 w g艂臋bi duszy mia艂a jej serdecznie do艣膰. Nie potrafi艂a si臋 przeciwstawi膰, bo przecie偶 wychowywa艂a j膮 samotnie i 聽to jest jej matka, a matka ma zawsze racj臋.

Nie raz chcia艂a jej si臋 przeciwstawi膰 i wygarn膮膰, 偶eby przesta艂a j膮 nazywa膰 dzieckiem ni偶szej jako艣ci i obdziera膰 j膮 z godno艣ci, ale sta膰 by艂o j膮 tylko na p艂acz w ukryciu w zamkni臋tej 艂azience, a i tak z drugiej strony matka jej powtarza艂a, 偶e ma si臋 wzi膮膰 w gar艣膰.

Kiedy posz艂a na studnia, my艣la艂a, 偶e zamieszka w akademiku i uwolni si臋 wreszcie od matki tyrana, ale matka zarz膮dzi艂a, 偶e b臋dzie codziennie doje偶d偶a艂a autobusem – koniec i kropka i tak dwa razy dziennie traci艂a dwie godziny na dojazdy do szko艂y przez pi臋膰 d艂ugich lat. Matka jej nie ufa艂a i sama sprawdza艂a jej indeks, aby nic jej nie umkn臋艂o. Wci膮偶 twierdzi艂a, 偶e jest ma艂o zdolna, bo c贸rki jej kole偶anek ucz膮 si臋 lepiej i s膮 zdolniejsze oraz 艂adniejsze.聽

Nie mia艂a si艂y stan膮膰 i wykrzycze膰 matce, 偶e j膮 strasznie krzywdzi i obdziera z ludzkiej godno艣ci, bo to przecie偶 jej matka, a matka ma zawsze racj臋.

Pozna艂a w szkole pierwsz膮 sympati臋, ale matce si臋 oczywi艣cie ch艂opak nie spodoba艂, bo pochodzi艂 wed艂ug niej z nizin spo艂ecznych i nie pozwoli艂a, aby si臋 spotykali. Twierdzi艂a, 偶e jako pedagog ma prawo do w艂asnego zdania i jej c贸rka nie b臋dzie si臋 zadawa艂a z byle kim.

Kiedy stukn臋艂o jej 30 lat, nagle zorientowa艂a si臋, 偶e przez swoj膮 matk臋 nie ma nic, bo tylko praca i dom, a w nim wiecznie nie zadowolona matka, kt贸r膮 ludzie postrzegali za bardzo mi艂膮 i wykszta艂con膮, maj膮c膮 dla ka偶dego dobre s艂owo, a w domu zamienia艂a si臋 w potwora.

Trzydziestolatka nadal mieszka z matk膮, kt贸ra nie godzi si臋, aby jej c贸rka wynaj臋艂a sobie mieszkanie i sta艂a si臋 samodzielna. Grozi jej, 偶e je艣li si臋 wyprowadzi, ona podetnie sobie 偶y艂y, a wi臋c p贸ki co, nadal mieszkaj膮 razem, bo matce si臋 nie odmawia, gdy偶 matka ma zawsze racj臋!