Archiwa tagu: urna

Za chwil臋 cisza wyborcza!

 

Kochani ludzie i na co i po co my si臋 tak ekscytujemy t膮 polityk膮. Po jak膮 choler臋 siedzimy przed telewizorem i s艂uchamy debat, konwencji, obietnic i k艂amstewek?

Ludzie k艂贸c膮 si臋 na forach, portalach spo艂eczno艣ciowych, a co najgorsze we w艂asnych domach urz膮dzonych tak, aby by艂o przytulnie i domowo. Pracujemy latami, by urz膮dzi膰 sobie ciep艂e gniazdko, by napali膰 w kominku i kupujemy najwi臋kszy telewizor koniecznie na 艣cian臋.

Je藕dzimy do roboty po wi臋ksz膮 i wi臋ksz膮 kas臋, budujemy nowe domy, ale po co to wszystko?

Po co, to wszystko skoro w wielu domach tocz膮 si臋 niebezpieczne dyskusje o polityce. K艂贸cimy si臋 z 偶on膮, m臋偶em i dzie膰mi, oraz dalsz膮 rodzin膮, bo przecie偶 musimy udowodni膰, 偶e to tylko Prezes poprowadzi nasz kraj ku szcz臋艣ciu, a Kopacz jest do niczego, bo k艂amie i kradnie, a wi臋c nie raz mo偶e talerze lec膮, a rodziny dziel膮 si臋 raz na zawsze.

A ja si臋 pytam i po co? Po co te nasze k艂贸tnie i swary, bo trzeba zrozumie膰 podstawow膮 prawd臋, 偶e im nie o nas chodzi wcale, a o swoje w艂asne ty艂ki, posadki i presti偶, oraz wygodne 偶ycie na nasz koszt, a nas maj膮 o tak:

Gratuluj臋 Polakom niezwyk艂ej cierpliwo艣ci, bo te kilka miesi臋cy kampanii szale艅czej nied藕wiedzia by roz艂o偶y艂o na 艂opatki, ale nigdy Polaka, kt贸ry tym razem wybiera dyktatur臋 i anarchi臋 ma艂ego, cwanego, 偶oliborskiego nieroba,na kt贸rego wszyscy p艂acimy. Polak taki ju偶 jest, 偶e szybko zapomina histori臋 i szybko wybacza pods艂uchy, morderstwo Blidy, wyci膮ganie z domu o 6 rano, a wi臋c powodzenia Polacy kochani, bo Polak p贸ki nie do艣wiadczy na nowo, to nie uwierzy.

Mamy wyb贸r na kogo odda膰 g艂os, ale Ci, kt贸rzy oddadz膮 go na cwan膮 besti臋, kt贸ra wykorzysta艂a kobiet臋, a mowa o Szyd艂o, do swoich niecnych gierek, jeszcze nie raz zap艂acz膮 nad tym krzy偶ykiem oddanym na kult jednostki jakim chce zosta膰 Kaczy艅ski – polski dyktator.

Boj臋 si臋 o Polsk臋 po 25 pa藕dziernika! Pewnie temat贸w na bloga nie zabraknie.

I na koniec znamienne s艂owa Ojca braci Kaczy艅skich:

Bo偶e, uchro艅 Polsk臋 przed moimi synami narwa艅cami聽– mia艂 powiedzie膰 do kole偶anki rok przed 艣mierci膮.”

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/397247,stlamszony-klotliwy-kobieciarz-jaki-byl-rajmund-kaczynski-ojciec-braci-kaczynskich-lecha-i-jaroslawa-napisal-o-tym-newsweek.html

Ciche ma艂偶e艅skie dni z powodu polityki!

Dzie艅 dobry 馃檪

Wczorajszego wieczora wysz艂am 聽sobie na spacer, aby przed noc膮 zaczerpn膮膰 艣wie偶ego powietrza, a przy okazji „cyk艂am” 聽wieczorne zdj臋cie mojego miasta.

Id臋 sobie krok za krokiem nie spiesz膮c si臋, bo pogoda bezdeszczowa i wiecz贸r do艣膰 ciep艂y i 聽nagle zauwa偶y艂am dawn膮 znajom膮 z pracy, kt贸ra jest ode mnie starsza wi臋cej ni偶 dziesi臋膰 lat.

Dawno si臋 nie widzia艂y艣my, bo 聽ja ma艂o bywam na trotuarze w mie艣cie, a zw艂aszcza wieczorem i ona niezbyt cz臋sto wychodzi z powodu kuli, kt贸ra jest jej niezb臋dna, by si臋 porusza膰.

S艂ysz臋, 偶e mnie moja znajoma zatrzymuje na pogaw臋dk臋, a wi臋c przystaj臋 i rozmawiamy, a w zasadzie, to ona p艂ynnie zaczyna.

– Pani Elu, wieki ca艂e si臋 nie widzia艂y艣my – jak tam zdrowie?

– No wie Pani, ale r贸偶nie to bywa, bo lata lec膮, a wi臋c ju偶 nic nie jest tak samo i za艣mia艂am si臋 przyja藕nie.

– Ok wiem co艣 o tym 聽kochana, bo wie Pani, 偶e mnie nogi 聽nawalaj膮 i tak sobie wysz艂am, bo zat臋skni艂am za tym miastem, bo w zasadzie to m膮偶 robi zakupy. Mnie ju偶 jest ci臋偶ko, a dzi艣 wysz艂am, bo brakowa艂o mi powietrza, a druga sprawa, to gniewamy si臋 z m臋偶em.

– Gniewacie si臋 na stare lata – spyta艂am.

– A tak pani Elu, bo o polityk臋 posz艂o, bo wie pani, 偶e to ju偶 ostatnie godziny do wybor贸w, a my r贸偶nimy si臋 pogl膮dami i mamy ciche dni.

– Wie pani, bo to by艂o tak. – Siedzimy sobie przy 艣niadaniu, jak ka偶dego poranka i s艂uchamy wiadomo艣ci, a ten mi wyskakuje z tym, 偶e b臋dzie g艂osowa艂 na Kukiza. – Zd臋bia艂am pani Elu, bo w ko艅cu on ma 70 lat i nagle chce g艂osowa膰 jak jaki艣 m艂odzieniaszek na faceta, kt贸ry nie ma zielonego poj臋cia o polityce, ekonomi, administracji i tak dalej. Fukn臋艂am na niego, 偶e mu si臋 w m贸zgu poprzestawia艂o, a ten mi jajecznic膮 o pod艂og臋 i tylko sprz膮tanie mia艂am.

– Pani Elu nie poznaj臋 swojego ch艂opa, bo raczej zawsze si臋 zgadzali艣my pod tym wzgl臋dem, ale to nie koniec, bo on mi zacz膮艂 wypomina膰, 偶e ja za tym z艂odziejskim PO jestem i on mi tego nie wybaczy. Wrzeszcza艂, 偶e nasze dzieci tyle lat na tych „艣mieci贸wkach” by艂y i wie pani co? – Zamkn臋艂am dzioba i osobno p贸jdziemy na te wybory, bo ja mam sw贸j typ, ale nie chc臋 z nim o tym gada膰, bo awantura gotowa.

– Pani Elu, ale Wy si臋 chyba zgadzacie, co do g艂osowania, bo chyba nie w ka偶dym domu jest takie piek艂o, jak u mnie?

– Nie pociesz臋 pani – odpowiedzia艂am, bo jest identyczna sytuacja, 偶e m膮偶 si臋 rzuca ja wesz na grzebieniu, ale kiedy mi co艣 chce udowodni膰, czyli swoje racje, to nie podnosz臋 tematu i niech sobie gada, a ja i tak zrobi臋 swoje.

I tak na koniec wieczoru pomy艣la艂am sobie, 偶e w ilu偶 rodzinach nast臋puje k艂贸tnia z powodu sympatii i antypatii politycznych, bo to politycy sk艂贸caj膮 nie tylko spo艂ecze艅stwo, ale i poszczeg贸lnych cz艂onk贸w rodziny, ale o tym w kampanii si臋 nie gada. Powtarzaj膮 jak mantr臋, 偶e Polska, to jest kraj dla wszystkich Polak贸w, a wi臋c zalatuje tu fa艂szem i demagogi膮, gdy偶 ludzie s膮 strasznie podzieleni i o awantury nie trudno!

Pami臋tajcie kochani, aby nie rozmawia膰 przy stole o polityce i ko艣ciele, a jako tako przetrwacie, bo inaczej no偶e i widelce b臋d膮 w powietrzu. Jakie to smutne!

Za chwil臋 cisza wyborcza, a wi臋c troch臋 odpoczniemy od tych obiecanek, k艂amstewek i tej ca艂ej politycznej zawieruchy!

Bosze jaka ja jestem zm臋czona – sonda anonimowa :)

 

Dzie艅 dobry. 馃檪

Ponowy szalony i strasznie g艂o艣ny dzie艅 w mediach. Kolejny dzie艅 obietnic bez mrugni臋cia okiem, 偶e wypowiadane s膮 w naszym kierunku, zwyk艂ych wyborc贸w steki obietnic bez pokrycia.

Wiem, wiem, 偶e tak wygl膮daj膮 kampanie na ca艂ym 艣wiecie, aby co艣 gada膰, trzeba obiecywa膰, aby mie膰 o czym gada膰.

Jestem strasznie zm臋czona i chyba wybior臋 si臋 na spacer, bo ju偶 mnie to przerasta. Bosze, niechaj te wybory b臋d膮 ju偶 jutro, poniewa偶 ju偶 mnie to 聽zniesmacza. Lubi臋 kiedy w polityce si臋 co艣 dzieje, ale nie lubi臋 k艂amstw jakie lej膮 si臋 strumieniami.

Wczorajsz膮 debat臋 moim, skromnym zdaniem wygra艂 Komorowski i niech tak si臋 stanie, ale jest realne zagro偶enie, 偶e jesieni膮 PiS dojdzie do w艂adzy w naszym kraju i ja wci膮偶 i nieustaj膮co boj臋 si臋 takiego obrotu sprawy.

Kochani, trzeba wyluzowa膰, aby nie zwariowa膰.聽

Mi艂ego dnia. 馃檪

Wiersz wci膮偶 aktualny:

WYBORY 2010/2015

Nie jestem ju偶 偶aden smarkacz, 艂eb mam pokryty siwizn膮.
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo zbyt ci臋 kocham, Ojczyzno!
Niejeden ci臋偶ar na barkach d藕wiga艂em, znosi艂em trudy.
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo do艣膰 mam k艂amstw i ob艂udy.

Gdy spytasz mnie, niedowiarka: Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo w 偶adn膮 zmian臋 nie wierz臋.
Sk膮d wiem, 偶e wyb贸r niedobry? Nie wierz臋 w zmiany oblicza,
Bo nie chc臋 powrotu Ziobry i teczek Macierewicza.

Bo nie chc臋 mie膰 Prezydenta, co straszy gejem i 呕ydem,
Co w ka偶dym widzi agenta i mo偶e zaszczu膰 jak Blid臋.
Na Jarka nie oddam g艂osu za czasy, gdy by艂 premierem,
Za ten upadek etosu i koalicj臋 z Lepperem.

Za to wciskanie badziewi, bezkarno艣膰 tych, kt贸rym sprzyja,
Za to co pisze Sakiewicz i g艂osi Radio Maryja.
Za sie膰 pods艂uch贸w i hak贸w, wydanie walki elitom,
Za to, 偶e sk艂贸ci艂 Rodak贸w! Za IV Rzeczpospolit膮.

Dzi艣 w duszy mej zakamarkach odkrywam decyzji sedno:
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo nie jest mi wszystko jedno.
Wybaczcie drwin臋 i sarkazm, odporno艣膰 z wiekiem si臋 zmniejsza.
Nie zag艂osuj臋 na Jarka, bo Polska jest najwa偶niejsza!

漏 MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka D膮browskiego)

Ju偶 zag艂osowa艂am w ten deszczowy, niedzielny dzie艅

Oj pogoda na zachodzie nie sprzyja dzi艣 do wyj艣cia z domu, poniewa偶 co troch臋 pada deszcz i to mo偶e by膰 przyczyna, 偶e wielu ludzi odpu艣ci sobie lokale wyborcze. Pozostan膮 w domach, a zw艂aszcza ludzie starsi i schorowani.

Sta艂am w oknie i polowa艂am, aby pada膰 przesta艂o. W ko艅cu wybra艂am si臋 zag艂osowa膰 i nawet ma艂y spacer zrobi艂am w deszczu, bo mnie po drodze dopad艂o, a parasola nie wzi臋艂am.

W lokalu wyborczym nie zauwa偶y艂am niczego, a to znaczy kogo艣 z ramienia PiS, kt贸ry by pilnowa艂 ewentualnego fa艂szowania na kartach. Jedn膮 ulic臋 obs艂ugiwa艂y trzy osoby, a dlaczego trzy? Poniewa偶 podzielili si臋 numeracj膮, aby si臋 specjalnie nie napracowa膰. Troch臋 mnie to zdziwi艂o, 偶e op艂aca si臋 a偶 trzy osoby, ale c贸偶 – kasa jest.

Kiedy wr贸ci艂am, to otworzy艂am komputer i na Facebooku znalaz艂 si臋 wpis mojej znajomej wirtualnej. Znajomej wnerwionej, bo napisa艂a tak:

„Wr贸ci艂am w艂a艣nie z lokalu wyborczego.Szlag mnie ma艂o nie trafi艂.Ot贸偶 na mojej ulicy, lokal wyborczy mie艣ci si臋 ju偶 drugi rok na pi臋trze starego budownictwa,z wysokimi stopniami,oczywi艣cie bez windy.Na mojej ulicy znam kilka os贸b z problemami ruchowymi i na w贸zku inwalidzkim,og贸lnie zdrowymi,kt贸re ch臋tnie uda艂yby si臋 same, aby spe艂ni膰 obywatelski obowi膮zek.Dawniej mini urny je藕dzi艂y do os贸b chorych kt贸re zg艂osi艂y ch臋膰 oddania g艂osu,dzi艣 pewnie przy teoriach spiskowych pewnie nie ma czego艣 takiego.Moja mama,kt贸ra zawsze sz艂a na wybory dzisiaj nie mia艂aby szans.Bezmy艣lno艣膰 urz臋dnicza powala w tym „praworz膮dnym i solidnym” kraju”.

Z tego wpisu wynika, 偶e ludzie starsi i niepe艂nosprawni wci膮偶 maj膮 k艂adzione k艂ody pod nogi, poniewa偶 chc膮 czynnie dzia艂a膰 i odda膰 sw贸j g艂os, ale organizatorzy wyborczy maj膮 klapki na oczach. My艣l膮, 偶e w naszym kraju mieszkaj膮 tylko sprawni ruchowo, m艂odzi i sprytni, a ludzi chorych i starych brak. Ile trzeba mie膰 w sobie tupetu, aby organizowa膰 lokal na pi臋trze, na kt贸re nie dotrze cz艂owiek schorowany o kulach, czy te偶 na w贸zku.聽

Reasumuj膮c du偶y procent z tych ludzi nie zag艂osuje, no bo niby jak? Oj dolo, moja dolo, – Polska to nie jest kraj dla starych i schorowanych. „Ament!”

Ju偶 wiem wszystko – uf, jestem w domu!

Sko艅czy艂a si臋 debata z Prezydentem Komorowskim, kt贸ry dzi艣 wieczorem by艂 bardzo nerwowy i nies艂ychanie pewny siebie, tak jakby ju偶 wiedzia艂, 偶e mimo konkurencji nic mu ju偶 nie grozi, bo sonda偶e same m贸wi膮 za siebie.

Nie za bardzo mi si臋 podoba艂 ten butny j臋zyk mojego Prezydenta i my艣l臋, 偶e nie jestem nadwra偶liwa, poniewa偶 i u偶ytkownikom Twittera mowa owa si臋 nie spodoba艂a i ta pewno艣膰 siebie oraz zero pokory wobec innych kandyduj膮cych. Nie wysz艂o to zbyt elegancko. M贸j Prezydent by艂 dzi艣 nazbyt nerwowy i s膮dz臋, 偶e ta nerwowo艣膰 mu sporo zaszkodzi艂a.

Jest taka piosenka pt. ” Za starzy, za m艂odzi”, kt贸r膮 艣piewa Ryszard Rynkowski, gdzie s膮 znamienne s艂owa, bo 艣piewamy:

Nie pytam pani膮 o lata
I Pana nie pytam te偶
Zreszt膮 jakie to ma znaczenie
Ka偶dy b臋dzie mia艂 nowy wiek
Najlepsze dopiero przed nami
艢wiat dobry jak dobry sen
Wi臋c 艣pieszmy si臋 z toastami
Ten toast odm艂odzi Ci臋

Za m艂odzi na sen za starzy na grzech
Wypijmy przy stole by tu na dole 藕le nie dzia艂o si臋
Za m艂odzi na sen za starzy na grzech
Wypijmy przy stole za b艂臋dy na dole by ich by艂o mniej.

https://www.youtube.com/watch?v=4GAgYhEoEaA

a ja od siebie dopisz臋, 偶e:

Nie pytam pani膮 o lata

i pana nie pytam te偶,

ale czy p贸jdzie pan i pani na wybory,

kiedy b臋dzie pada艂 deszcz. 馃榾

Mimo deszczu p贸jd臋 na wybory i ta ostatnia debata mnie o艣wieci艂a jakim艣 cudem, ale po tygodniowych obserwacjach i przemy艣leniach, w ko艅cu dosz艂am ze sob膮 do konsensusu, uf!

Tak wi臋c pokazuj臋 czerwon膮 kartk臋 PO, dlatego w I turze nie b臋d臋 g艂osowa艂a na Bronis艂awa Komorowskiego.
Ma艂o tego, pragn臋 sobie II tury, o czym w duchu marzy艂am od d艂u偶szego czasu, poniewa偶 chc臋 da膰 po 艂apakach tak pewnej siebie PO.

Dud臋, Kukiza i inne dziwne osobniki zostawiam amatorom uwstecznienia naszego pa艅stwa. 馃槮 Je艣li ich wybior膮, to nie ma bata, ale z czasem b臋d膮 p艂akali.

Popr臋 wi臋c 聽Palikota nie dlatego, 偶eby wygra艂, bo nie jest to mo偶liwe, jako 偶e b贸j ostatni stoczy BK z Dud膮. Pragn臋, aby m贸j g艂os oddali艂 wej艣cie do polityki znanych nam oszo艂om贸w, bo cho膰 tyle zrobi膰 mog臋.

Wyobra偶am sobie Palikota jako Prezydenta?
Tak, widz臋 聽go w tej roli, poza Bronis艂awem Komorowskim, poniewa偶 聽ma z ca艂ej tej grupy ch臋tnych najwi臋ksze kompetencje, ale wi臋cej m贸g艂by 聽zdzia艂a膰, gdyby by艂 premierem, ale聽te偶 nie b臋dzie! Szkoda, ale jednak oddanie g艂osu na niego mu si臋 nale偶y z聽mojej i tylko wy艂膮cznie mojej strony.
Kochani g艂osujcie 聽sobie i 聽wspierajcie BK, albo kogo tam chcecie, ale dosz艂am do wniosku, 偶e 聽jedynie Palikot gwarantuje mi – jako ewentualnie kiedy艣 premier oczywi艣cie – przyjazne, nowoczesne i 艣wieckie pa艅stwo, o kt贸rym po cichu marz臋 i dlatego dosz艂am ze sob膮 do zgody, poniewa偶 PO wspiera usilnie przer贸偶ne 艣wi膮tynie i inne zupe艂nie zbyteczne pobo偶ne budowle, zamiast wspiera膰 inne dziedziny, cho膰by s艂u偶b臋 zdrowia i edukacj臋 oraz kultur臋.

Nie mam nic do ko艣cio艂a, ale uwa偶am, 偶e ko艣ci贸艂 i pa艅stwo nie powinno i艣膰 jedn膮 drog膮, a wpieranie finansowe ko艣cio艂a przez pa艅stwo odbiera wielu biednym ludziom pomocy cho膰by. Wiem, 偶e to s膮 delikatne tematy, ale moje stanowisko jest takie, 偶e Ojciec Rydzyk ma w naszym kraju w艂adz臋, a tak by膰 nie powinno, a na to przyzwala PO.

Id藕cie na wybory i nie zmarnujcie swojego prawa. Od tej pory og艂aszam cisz臋 wyborcz膮 na swoim blogu, a powy偶sze, to ci臋偶ka m臋ka moja. 馃榾

Kto b臋dzie kaza艂 czy艣ci膰 偶yrandole w Pa艂acu Prezydenta?

Cz艂owiek si臋 rodzi bez 偶adnej wiedzy i jest to okre艣lane jako Tabula rasa i przedstawicielami takiego pogl膮du byli m.in.聽D. Humei聽J. Locke. Oznacza to, 偶e z wiekiem dopiero uzyskujemy jakie艣 do艣wiadczenie i jeste艣my zdolni do wypowiadania swoich pogl膮d贸w i tez. Uczymy si臋 ca艂e 偶ycie i nabieramy swoistych do艣wiadcze艅, a najwa偶niejsze do艣wiadczenia wydaje mi si臋, to s膮 do艣wiadczenia 偶yciowe, bo 偶ycie ich dostarcza mnog膮 ilo艣膰 i to od nas zale偶y, czy robimy z do艣wiadcze艅 偶yciowych dobry i m膮dry u偶ytek.

Uwa偶am, 偶e nabyte do艣wiadczenia 偶yciowe ukierunkowuj膮 nasz umys艂 i pozwalaj膮 na m膮dre patrzenie na to, co nas otacza, a je艣li do艣wiadczenia 偶yciowe mieszaj膮 si臋 z wysokim ilorazem inteligencji, to mamy przed sob膮 cz艂owieka, z kt贸rym mo偶na podyskutowa膰 i wymieni膰 pogl膮dy.

Ale filozoficznie mi si臋 tu zrobi艂o, ale uwa偶am, 偶e z biegiem dni, z biegiem lat m膮drzejemy i kiedy ja si臋 znalaz艂am na progu nieuchronnej staro艣ci nie chc臋 ju偶 i艣膰 w swoim 偶yciu na skr贸ty i wybiera膰 mniejszego z艂a, bo chc臋 ju偶 konkret贸w, mocnych argument贸w i m膮drych ludzi sobie ju偶 偶ycz臋. Skoro mam na to czas, to mog臋 w swoim umy艣le mieli膰 i przemiela膰 i mam prawo do wyboru wszystkiego, co najlepsze dla mojego kraju, dla moich dzieci, dla moich wnucz膮t i oczywi艣cie dla seniorki 偶yj膮cej w Polsce.

Gdzie艣 ni偶ej napisa艂am, 偶e w Wyborach Prezydenckich zag艂osuj臋 ponownie na Prezydenta Komorowskiego, ale to chyba by艂o w styczniu, a teraz sta艂o si臋 tak, 偶e moje do艣wiadczenie 偶yciowe podpowiada mi, 偶e ponownie b臋d臋 musia艂a wybiera膰 mniejsze z艂o, a ju偶 tego nie chc臋.

Gapi臋 si臋 w kart臋 do g艂osowania i nic nie wiem. Nie wiem na kogo oddam sw贸j g艂os 10 maja i wydaje mi si臋, 偶e nawet dni wolne majowe mi w tym nie pomog膮. Jestem wysoce sko艂owana i zawiedziona kampaniami wyborczymi, bo nic mi nie zagra艂o 聽w punkt, a pad艂y tylko s艂owa, s艂owa, z kt贸rych jak wiadomo z poprzednich kampanii nic nie wynika i nie wyniknie.

Wydaj膮 miliony na te swoje kampanie, bilbordy, przejazdy i mami膮 spo艂ecze艅stwo, 偶e zrobi膮 wszystko, co w ich mocy, aby w Polsce by艂o lepiej, a ja ju偶 im nie wierz臋.

Stanowisko pod 偶yrandolem podobno nie wiele mo偶e, a wi臋c niby po co ja si臋 tak przejmuj臋? A tak, przejmuj臋 si臋, bo pragnie mi si臋, aby w 艣wiecie reprezentowa艂 mnie kto艣 z wielk膮 klas膮 i otwartym umys艂em. Marzy mi si臋 abym nie musia艂a si臋 wstydzi膰, 偶e m贸j Prezydent 艂aduje si臋 w Japonii na jaki艣 podest z okrzykiem Szogun!

Marudz臋, co nie? Jednak kiedy czytam kondolencje dla W艂adys艂awa Bartoszewskiego wpisane p贸艂 na p贸艂 przez kogo艣 z Kancelarii, a doko艅czone przez mojego Prezydenta, to zrobi艂o mi si臋 nijak na duszy i zrobi艂o mi si臋 wstyd, 偶e m贸j Prezydent nawet w takiej chwili nie stan膮艂 na wysoko艣ci zadania i skorzysta艂 ze 艣ci膮gawki.

Ale to nie wszystko, bo kiedy czytam, 偶e nasz Prezydent jest pod wra偶eniem trz臋sienia ziemi w Nepalu, to mnie 聽„rence 聽opadajom”. Zawsze my艣la艂am, 偶e pod wra偶eniem, to mo偶na by膰 obrazu, utworu, poezji, albo heroicznej postawie cz艂owieka, a tak jeszcze wkrad艂 si臋 b艂膮d na miar臋 bulu i nadzeji, bo Nepalczycy we wpisie s膮 z ma艂ej litery, a wi臋c zn贸w wkrad艂a si臋 wielka niechlujno艣膰, co zaczyna mnie powa偶nie denerwowa膰 i mierzi膰.

Bronis艂aw Komorowski
@Komorowski
Wszyscy jeste艣my pod ogromnym wra偶eniem katastrofy w Nepalu. Trzeba pomocy ca艂ego 艣wiata dla nepalczyk贸w.

Janusz Korwin Mikke to ulubieniec m艂odych ludzi, kt贸rzy jeszcze nie wiedz膮, co to znaczy pi臋膰, a wi臋c zafascynowanych luzackim post臋powaniem pana po 70-tce, kt贸ry strzela swoimi plemnikami na prawo i lewo i rodz膮 mu si臋 jakie艣 dzieci, czyli Pan kt贸ry lgnie do kobiet, a jednak ich nienawidzi, bo da艂 temu wyraz cho膰by tu:

Janusz Korwin Mikke kiedy co艣 wyg艂asza, to ja nie wiem, co on wyg艂asza, bo jego j臋zyk jest jak karabin maszynowy i ja nie wiem, co on do mnie gada. Niechlujno艣膰 w porozumiewaniu si臋 i m臋czy mnie cedzenie ka偶dego zdania i analizowanie, co autor mia艂 na my艣li, a wi臋c dziadku, drogi dziadku pora i艣膰 spa膰.

Co my tu jeszcze mamy? Mamy Magdalen臋 Og贸rek, 艣liczn膮 i powabn膮 dziewoj臋, kt贸rej zapragn臋艂o si臋 z ramienia kochliwego Millera zamieszka膰 w Pa艂acu Prezydenckim. O nie, ja tej Pani nie kupuj臋, bo wiem, 偶e z celebrytki nie mo偶e by膰 dobra Prezydentka, kt贸ra wiem, 偶e umie czyta膰, ale nawet jak czyta, to jest niestrawna!

https://www.youtube.com/watch?v=3O5gGyKG8U4

Jej nietakt w ubiorach jest 偶enuj膮cy, bo nie tak sobie wyobra偶am polityka. Polityk powinien by膰 wystrojony, ale nie ustrojony i niechaj nie robi sobie ustawek w tak wa偶nych chwilach jak rocznica katastrofy smole艅skiej, bo to te偶 budzi moj膮 niewiar臋 w szczero艣膰 takiego polityka, bo zapalaj膮c znicz nie powinno pokazywa膰 si臋 ca艂ej pupy. O matko, widzisz i nie grzmisz! Czy tak trudno podejrze膰 jest jak ubieraj膮 si臋 kobiety b臋d膮ce w polityce? Mo偶e ptasi m贸偶d偶ek nie si臋ga tak daleko, a szkoda!

Miller kiedy艣 powiedzia艂, 偶e nie wa偶ne jak m臋偶czyzna zaczyna, ale wa偶ne jak ko艅czy i dla mnie Janusz Palikot w艂a艣nie sko艅czy艂, mimo wydanych wielkich pieni臋dzy na kampani臋. Nie ufam temu politykowi, bo jest zmienny jak wiatr i nigdy nie wiadomo z jakim happeningiem wyskoczy. By艂 wibrator, by艂 艣wi艅ski 艂eb, a wi臋c boj臋 si臋 ludzi nieprzewidywalnych, a wi臋c bay, bay.

Andrzej Duda nie chce by膰 Prezydentem, bo dla niego to za ma艂o. On obiecuje ju偶 jak Premier ca艂ego rz膮du i tylko sk膮d on chce wzi膮膰 tak膮 kas臋, bo w dzisiejszych realiach, to jak porywanie si臋 z motyk膮 na s艂o艅ce. Taki ch艂opek roztropek, kt贸ry uwierzy艂 w swoj膮 wielko艣膰, co jest strasznie denerwuj膮ce i te ameryka艅skie wej艣cia na miar臋 Obamy i te fanfary, a do tego pragnie doko艅czy膰 dzie艂o Lecha Kaczy艅skiego, a ja sobie nie mog臋 przypomnie膰 偶adnego dzie艂a. O Bosze!

鈥濪zie艂o Lecha Kaczy艅skiego trzeba podnie艣膰 na nowo”.

PSL wystawi艂 siwego loczka z gitar膮 w r臋ku. Czaruje, oj czaruje, ale ja go nie kupuj臋 i to by by艂o na tyle, bo wi臋cej s艂贸w spod klawiatury nie padnie.

Pawe艂 Kukiz. No c贸偶, cz艂owiek z muzyki po przej艣ciach. Nauczy艂 si臋 fajnie gada膰, a je艣li muza ju偶 nie przynosi profit贸w, to zamarzy艂a mu si臋 polityka, a jak wiadomo alkohol niszczy m贸zgi i tu mamy jakby odrodzenie i pr贸b臋 przej艣cia na normaln膮 stron臋 mocy, ale starsi wy偶eracze tego nie kupi膮. Kupi m艂odzie偶 i niechaj mu si臋 kr臋ci, ale bez mojej pomocy! Nie wystarczy ubra膰 si臋 w garnitur, by wygl膮da膰 inteligentnie, oj nie!

Reasumuj膮c, jestem w totalnej de… Nie wiem, nie potrafi臋 wybra膰, cho膰 na wybory si臋 wybieram, ale krzycz臋 g艂o艣no. Brakuje mi ludzi pokroju Mazowieckiego 艣p. Brakuje mi Cimoszewicza i Olechowskiego i chce si臋 zakrzykn膮膰 – gdzie znale藕膰 w Polsce autorytety i czy one jeszcze w og贸le s膮? Nie b臋d臋 wybra艂a mniejszego z艂a, bo wci膮偶 chc臋 widzie膰 w lustrze seniork臋 my艣l膮c膮!

Polonia przy urnach

Zbli偶aj膮 si臋 Wybory na Prezydenta Polski, a potem czekaj膮 nas Wybory Parlamentarne, a wi臋c Polacy rusz膮 do urn, ale nie napisz臋, 偶e hurtowo jak jeden m膮偶. Zwykle frekwencja w Polsce jest stosunkowo niska i podejrzewam, 偶e 聽tak b臋dzie i tym razem.

Analitycy doszukuj膮 si臋 przyczyn, 偶e dlaczego Polacy nie chc膮 uczestniczy膰 w wyborach i t艂umacz膮 to r贸偶nie. Mo偶e to by膰 og贸lne zniech臋cenie i utrata wiary, 偶e cokolwiek si臋 w kraju zmieni, a tak偶e bior膮 pod uwag臋 nawet pogod臋. Je艣li leje deszcz, albo wieje, to ju偶 jest pow贸d, by nie ruszy膰 si臋 z domu i postawi膰 tam jaki艣 krzy偶yk. Leniwi jeste艣my, to fakt, a tak偶e ju偶 lekko zm臋czeni i zawiedzeni i dlatego nie korzystamy w 100% z danego nam prawa i mamy w nosie ten obowi膮zek.

Kto idzie g艂osowa膰, to ma wiar臋 w to, 偶e ma na cokolwiek wp艂yw, a kto nie idzie, bo mu to zwisa i powiewa i te偶 ma do tego prawo. Ja p贸jd臋, bo jeszcze mog臋 jako Seniorka, a m贸j g艂os to temat tabu, nawet w rodzinie. 馃榾

Politycy licz膮 te偶 na Poloni臋, skoro rodacy maj膮 stosunek do wybor贸w delikatnie pisz膮c 聽– olewaj膮cy. Poszczeg贸lne partie licz膮 na g艂osy Polonii, bo jest ona ca艂kiem du偶a, a wi臋c skoro Polonia ma prawo g艂osowa膰 zgodnie z polsk膮 Konstytucj膮, to z tego korzysta w wi臋kszym, lub mniejszym wymiarze, bo te偶 chce mie膰 wp艂yw na losy kraju obserwowanego z oddali.

Przeczyta艂am w sieci na temat, czy Polonia ma prawo moralne do uk艂adania nam 偶ycia w kraju, nad Wis艂膮 i w wielu miejscach czyta艂am, 偶e Polonia nie powinna wtr膮ca膰 si臋 w nasze sprawy, a zw艂aszcza ci, kt贸rych w kraju nie ma po 30, czy te偶 20 lat. Nie p艂ac膮 u nas podatk贸w, a wi臋c niech spadaj膮 skoro im na obczy藕nie jest lepiej, a cz臋sto ju偶 nie w艂adaj膮 poprawnie j臋zykiem polskim. Czyta艂am, 偶e je艣li w Ameryce wymarli ju偶 dziadowie, a wnucz臋ta nie wiedz膮 gdzie szuka膰 na mapie naszego kraju, to ten g艂os powinien by膰 im zabrany.

艁agodniej Internauci odnosz膮 si臋 do m艂odych ludzi, kt贸rzy wyjechali do Unii Europejskiej za lepszym chlebem, za prac膮, za lepsz膮 ochron膮 socjaln膮. Twierdz膮 Internauci, 偶e zmusi艂a ich do wyjazdu niekorzystny rynek pracy w kraju i je艣li tylko si臋 dorobi膮, to z pewno艣ci膮 zat臋skni膮 i wr贸c膮 z czasem do kraju na stare lata.

Zdania s膮 podzielone wi臋c i dlatego ja si臋 pytam, czy Polonia, ta starsza ma wystarczaj膮ca wiedz臋 na temat polskiej polityki, czy tylko czerpi膮 j膮 ze szcz膮tkowych informacji z prasy i telewizji lokalnej, bo przecie偶 nie z praktyki. Skoro tu nie przyje偶d偶aj膮 i nie wiedz膮 jak nasz kraj w ci膮gu 25 lat si臋 zmieni艂 (na lepsze). Jak powstaj膮 ca艂kiem dobre drogi, a wsie i miasta z roku na rok pi臋kniej膮, a wi臋c nie mog膮 wiedzie膰 czyja to zas艂uga, jakiej partii i czy faktycznie Polska si臋 zmienia, bo jej nie znaj膮. Mo偶e tylko z fotografii zamieszczonych w sieci.

Co o tym sadzicie, bo ja zaznaczam, 偶e ceni臋 Poloni臋 w ka偶dym zak膮tku okr膮g艂ego 艣wiata, ale s膮 pewne niuanse, 偶e Polonia nie zna tak naprawd臋 naszego kraju i jest oderwana od polskiej, dziwnej dla nich rzeczywisto艣ci.

Werble i tr膮bki na Pow膮zkach

Mia艂am nie p艂aka膰 i chcia艂am by膰 twarda jak c贸rka Genera艂a – Monika Jaruzelska. Mia艂am nie p艂aka膰, bo Genera艂 ju偶 odszed艂 do lepszego 艣wiata, gdzie b臋dzie ju偶 mia艂 艣wi臋ty i zapracowany spok贸j, ale kiedy zagra艂y werble i tr膮bki i kiedy wojsko odda艂o honorowe salwy – nie by艂am taka mocna.聽

Siedzia艂am wbita w fotel i obserwowa艂am z za偶enowaniem to katolickie 聽pastwienie si臋 nad urn膮 Genera艂a, bo przecie偶 inaczej by膰 u nas nie mo偶e. Te wszystkie gwizdy, okrzyki, transparenty, godne po偶a艂owania. Ten mot艂och, kt贸ry po „katolicku” nie potrafi by膰 cicho nad trumn膮 i gdyby nie kordony policji i ochrony, to by jak najw艣cieklejsze psy, wytrenowane do walk, rozszarpali wszystkich, kt贸rzy przyszli po偶egna膰 Genera艂a z kwiatami i wie艅cami. To nie by艂 widok na miar臋 cywilizowanej Europy i mi艂osierdzie nie godne na艣ladowania zastosowane przez najgorsze m臋ty, wzi臋te spod kiosku z piwem.

Jestem oburzona, to ma艂o powiedziane i nie pojmuj臋, 偶e 偶yj膮c w wolnym kraju, w kt贸rym mo偶na swobodnie podj膮膰 nauk臋, a potem prac臋 i nikt do nikogo z ukrycia nie strzela, ludzie s膮 zdolni do takich prymitywnych zachowa艅.

Moje wnuki i inne dzieci polskie 偶yj膮 w wolnym kraju, gdzie mog膮 si臋 rozwija膰 i uczy膰 i za to dzi臋kuj臋 wielkiemu oddaniu tego Cz艂owieka, kt贸ry ca艂e 偶ycie 聽odda艂 dla Polski i dlatego pisz臋 te s艂owa – dla potomnych. Niech wiedz膮, co o tym wszystkim my艣la艂a ich Babcia. Cicho nad trumn膮 i cicho w przestrzeni publicznej – tylko o to prosz臋 w tej sprawie.

Kocham Ci臋 Polsko, poraniona, ale dumna. Kocham m膮drych ludzi, kt贸rzy potrafili dzisiaj stan膮膰 na przeciwko hordom w艣ciek艂ych ludzi, kt贸rzy przez 25 lat niczego nie poj臋li i nie nauczyli niczego m艂odych ludzi – jakie to smutne.

Czy tak trudno tumanom to poj膮膰?

Trzeba z 偶ywymi naprz贸d i艣膰

Trzeba z 偶ywymi naprz贸d i艣膰,
Po 偶ycie si臋ga膰 nowe,
A nie w uwi臋d艂ych laur贸w li艣膰
Z uporem stroi膰 g艂ow臋

Wy nie cofniecie 偶ycia fal!
Nic skargi nie pomog膮:
Bezsilne gniewy, pr贸偶ny 偶al!
艢wiat p贸jdzie swoj膮 drog膮!

Adam Asnyk