Archiwa tagu: walka

Koronawirus i codzienno艣膰!

Czemu ty si臋, z艂a godzino,
z niepotrzebnym mieszasz l臋kiem?
Jeste艣 – a wi臋c musisz min膮膰.
Miniesz – a wi臋c to jest pi臋kne.

Wis艂awa Szymborska

Budzimy si臋 ka偶dego poranka i dzie艅 zaczyna si臋 jak pusta karta.

Zaczynamy t臋 kartk臋 zapisywa膰 z chwil膮 pocz艂apania do kuchni, aby zrobi膰 sobie porann膮 kaw臋 i z chwil膮 rozbudzania si臋 przy niej!

Nigdy nie jeste艣my w stanie przewidzie膰, co ten dany聽 dzie艅 nam przyniesie!

Mnie spotka艂a dzisiaj w艂a艣nie okropna przykro艣膰, kt贸rej si臋 nie spodziewa艂am i dochodz臋 do siebie, ale postanowi艂am jak Scarlett z filmu „Przemin臋艂o z wiatrem”, 偶e pomy艣l臋 o tym jutro!

Szczeg贸艂贸w nie b臋d臋 pisa艂a, bo tu chodzi o dyskrecj臋!

Budz臋 si臋 rano i nie chc臋 koranawirusa na 艣wiecie, a kiedy w艂膮cza si臋 wiadomo艣ci, to聽 s艂owo gro藕ne聽 s艂yszy si臋 tysi膮ce razy odmieniane przez wszystkie przypadki!

Dzi艣 wzi臋艂am uspokajacz, bo nie daj臋 rady psychicznie i wy艂膮czam media uciekaj膮c w inne rewiry, a s膮 nimi filmy!

Obejrza艂am wi臋c film pt. „Nad morzem”, kt贸ry wyre偶yserowa艂a Angelina Jolie-Pitt, a przy jej boku zagra艂 jej m膮偶 – Brad Pitt.

Flm wszed艂 na ekrany w 2015 roku i by艂 produkcj膮 bardzo drog膮.

Film nie odni贸s艂 znacz膮cego sukcesu, tylko czemu mnie ten film siedzi w g艂owie i uwa偶am go za bardzo warto艣ciowe kino, kt贸re mnie ca艂kowicie poch艂on臋艂o i wci膮偶 o nim my艣l臋.

Produkcja tego filmu by艂a bardzo kosztowana, a film si臋 nie zwr贸ci艂 i zastanawia mnie dlaczego krytyka nie potrafi艂a doceni膰 tej historii, kt贸ra by艂a w filmie przedstawiona.

Pisali, 偶e za d艂ugi i bardzo nudy, a ukazane w filmie problemy ma艂偶e艅stwa – wydumane.

Nie s膮dz臋 tak i dziwi臋 si臋 艣wiatowym krytykom braku wra偶liwo艣ci i gustu, bo niby dok膮d ma zmierza膰 聽wsp贸艂czesne kino, by krytyk贸w zadowoli膰?

My艣la艂am, 偶e Brad Pitt, kt贸ry towarzyszy艂 偶onie na planie, to wytw贸r wymy艣lony, bo jest pi臋knym m臋偶czyzn膮, a Angelina najpi臋kniejsz膮 kobiet膮 i w dodatku od wielu lat prywatnie s膮 ma艂偶e艅stwem.

Myli艂am si臋, bo oni nie tylko s膮 pi臋kni, ale s膮 tak偶e wspania艂ymi aktorami, kt贸rzy w tym filmie pragn臋li ods艂oni膰 nieco swoj膮 prywatno艣膰.

Mo偶na nie wierzy膰, ale pi臋kni i bogaci te偶 maj膮 swoje ludzkie problemy i zmagaj膮 si臋 z 偶yciem jak my wszyscy.

Film jest o mi艂o艣ci przede wszystkim, kt贸ra zaburzona jest przez depresj臋 m艂odej kobiety z powodu dw贸ch poronie艅!

Film jest o czekaniu na powr贸t mi艂o艣ci, kt贸ra zag艂uszona b贸lem duszy kobiety, sprawia, 偶e on tak偶e bardzo cierpi.

Film jest te偶 o t臋sknocie za tym, co by艂o na pocz膮tku zwi膮zku i on wierny jak pies nie rezygnuje i walczy o ni膮, oraz cierpi z ni膮.

Lubi臋 takie filmy, gdy kamera bada bezlito艣nie ka偶dy grymas na twarzach aktor贸w. Kiedy jest dba艂o艣膰 o szczeg贸艂y.

Kiedy w filmie s膮 niesamowite pejza偶e i mo偶na w臋drowa膰 po cudownych miejscach. Nie przeszkadza mi film przyd艂ugi, bo mam czas pomy艣le膰, co wydarzy si臋 dalej, albo 聽co wydarzy膰 si臋 mo偶e.

Jednak film nie jest dla wszystkich, kt贸rzy oczekuj膮 od filmu oczywisto艣ci, a na tym filmie trzeba my艣le膰!

Polecam cierpliwym jeno, a ja dopisz臋, 偶e jest to cudowna historia o mi艂o艣ci dwojga ludzi, kt贸rym wydawa艂o si臋, 偶e wszystko mi臋dzy nimi jest sko艅czone, a jedno wydarzenie sprawia, 偶e odnajduj膮 si臋 na nowo.

W filmie te dwie postaci zwyci臋偶y艂y, ale 偶ycie napisa艂o inny scenariusz i ci dwoje si臋 w realu rozstali!

23 luty – Dzie艅 walki z depresj膮!

聽聽聽聽聽
Barbara Pietkiewicz

21 kwietnia 2014
Raz w manii, raz w depresji
Dwubiegunowi
Ponad milion ludzi w Polsce 偶yje na hu艣tawce. Mania, depresja, mania. Cz臋sto w komplecie z rozb艂yskami talent贸w, kreatywno艣ci膮, szczeg贸lnym potencja艂em. Ale te偶 鈥 w parze z samob贸jstwem.
CHAD wyst臋puje nie rzadziej ni偶 schizofrenia 鈥 do 5 proc. populacji.

Arman Zhenikeyev/Corbis

CHAD wyst臋puje nie rzadziej ni偶 schizofrenia 鈥 do 5 proc. populacji.

W chorobie afektywnej dwubiegunowej (CHAD) w depresji p艂acze si臋 rzadko.

Arno Burgi/dpa/Corbis

W chorobie afektywnej dwubiegunowej (CHAD) w depresji p艂acze si臋 rzadko.

Na 艣wiecie po艂owa choruj膮cych na CHAD w og贸le si臋 nie leczy. Nie wiedz膮, 偶e s膮 chorzy.

Lauri Rotko/Getty Images

Na 艣wiecie po艂owa choruj膮cych na CHAD w og贸le si臋 nie leczy. Nie wiedz膮, 偶e s膮 chorzy.

  • U Anny zacz臋艂o si臋 na studiach. Poczu艂a to kt贸rego艣 zwyczajnego dnia: jak wchodzi w grz膮ski czarny mu艂 bez dna. Nie p艂aka艂a. W chorobie afektywnej dwubiegunowej (CHAD) w depresji p艂acze si臋 rzadko. Jest kompletny parali偶 zamiast 艂ez. Anna nie by艂a te偶 w stanie wej艣膰 do wanny z wod膮, a nawet odkr臋ci膰 kranu. Parali偶 rozci膮ga艂 si臋 tak偶e na mycie. I na jedzenie. Chud艂a, nie mog艂a wyj艣膰 po zakupy. W g艂owie, w klatce piersiowej, w brzuchu, w ca艂ym ciele 鈥 b贸l. 鈥撀Nie taki rozsadzaj膮cy, rw膮cy, jak przy oparzeniu, lecz g艂臋boko i bole艣nie zatrza艣ni臋ty w cz艂owieku聽鈥 m贸wi Stefania, kt贸ra wiele lat by艂a w zakonie, a w nim 鈥 jak w jakim艣 niebycie 鈥 z tym swoim CHAD. Mo偶na pr贸bowa膰 przegoni膰 ten czarny smutek, tn膮c si臋 i kalecz膮c. B贸l fizyczny przykrywa w贸wczas ten drugi. Ale tamten nie daje si臋 oszuka膰 na d艂ugo. Bliscy Anny zabrali wszystkie ostre przedmioty z jej kawalerki. I tak poci臋艂a si臋 zn贸w 鈥 d艂ugopisem. Poza tym przesta艂a odbiera膰 telefony, nie chce nikogo widzie膰 鈥 bo 艣mierdzi. Depresja jest 艣lepa i w臋chowo nieczu艂a. Cz艂owiek nie dostrzega te偶 szansy na pomoc tam, gdzie mo偶na by j膮 zyska膰. Tym razem jednak Anna podnios艂a s艂uchawk臋. I tak trafi艂a do psychiatry.

Lekarz rozpozna艂 depresj臋. I zapisa艂 antydepresanty. 鈥聽Leki przeciw depresji w CHAD to jak dolanie benzyny do ognia 鈥撀m贸wi prof. Bartosz 艁oza ze Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach. 鈥Chadowiec szybuje na nich w g贸r臋 jak wypuszczony z katapulty. Wchodzi w mani臋 鈥 drugi biegun choroby.

To problem spo艂eczny. 60 proc. chorych leczonych w Polsce przez psychiatr贸w na depresj臋 jednobiegunow膮 choruje w istocie na CHAD 鈥 twierdzi prof. Janusz Rybakowski na podstawie bada艅 przeprowadzonych w pozna艅skiej klinice. CHAD wyst臋puje nie rzadziej ni偶 schizofrenia 鈥 do 5 proc. populacji. Atakuje mi臋dzy 20 a 30 rokiem 偶ycia, czasem 鈥 w dojrzewaniu i w dzieci艅stwie. A prof. 艁oza dodaje, 偶e dwubiegunowa jest jedn膮 z najtrudniej rozpoznawalnych chor贸b psychicznych. Mijaj膮 cz臋sto lata, nim chory dostaje w ko艅cu w艂a艣ciw膮 diagnoz臋. Rzecz tak偶e w tym, 偶e to w depresji, a nie w manii idzie si臋 do lekarza. W manii si臋 kwitnie.

Regina jest teraz w manii. M贸wi szybko i gor膮czkowo. Chcia艂aby na Allegro kupi膰 r贸偶e pustyni. Ma ju偶 kilka, lecz pragnie kolekcji. Gdzie mo偶na dosta膰 natychmiast r贸偶e pustyni? Syn zabra艂 jej dow贸d osobisty, ale ona i tak pojedzie do Irlandii, do m臋偶a. Strumie艅 s艂贸w.

Wstaje i nagle, bez s艂owa, wychodzi z kawiarni, w kt贸rej si臋 um贸wi艂a. Ponios艂o j膮 pewnie w stron臋 r贸偶 pustyni 鈥 ile偶 to roboty, 偶eby znale藕膰 si臋 w Kairze. Podr贸偶e nie z tej ziemi robi si臋 w manii. Prof. 艁ukasz 艢wi臋cicki otrzymuje w艂a艣nie wiadomo艣膰, 偶e pacjentka z Instytutu wysz艂a na spacer pod opiek膮 matki do ogrodu i telefonuje, 偶e jest w Portugalii. I ona naprawd臋 tam jest.

Je艣li nie ma za co wyjecha膰, we藕mie si臋 kredyt w banku. Za艂atwi po偶yczk臋 i kupi sto zupe艂nie niepotrzebnych przedmiot贸w. W manii rozpoczyna si臋 biznesy, zak艂ada i otwiera firmy, wnosi o rozw贸d, o艣wiadcza si臋 i zar臋cza, nic nie jest niemo偶liwe. Bliscy, kt贸rzy usi艂uj膮 powstrzyma膰 to szale艅stwo, s膮 wrogami i trzeba im wykrzycze膰 w twarz prawd臋: wstr臋tni, zazdro艣ni, wredni, niegodziwi, tylko rzucaj膮 k艂ody pod nogi.

Zdobywca wszech艣wiata ma艂o 艣pi, bo szkoda czasu na sen, skoro tyle spraw jest w zasi臋gu r臋ki. Ale nie czuje zm臋czenia. Ma艂o je. W g艂owie ci膮g艂y huk. Wszystko jest do zdobycia, ale wszystko umyka: woda, kt贸rej nie mo偶na wypi膰. W manii pragnie si臋 te偶 seksu, cz臋sto nie do opanowania. Idzie si臋 do 艂贸偶ka z byle kim, bez l臋ku o skutki. 鈥濸rzewidywalno艣膰, logika, to wszystko idzie w k膮t. Jest tylko ekstaza, euforia鈥 鈥 pisze pacjentka prof. 艢wi臋cickiego. Zachwycaj膮 d藕wi臋ki, kolory, ol艣nienia nie maj膮 ko艅ca, dni biegn膮 ku s艂o艅cu. 鈥濵ania jest obc膮, nap臋dzaj膮c膮 si艂膮, niszczycielskim p艂omieniem we krwi鈥 鈥 uwa偶a Kay Redfield Jamison, profesor psychiatrii na Uniwersytecie Hopkinsa, chora na t臋 chorob臋, lecz膮ca chorych na ni膮, uznana na 艣wiecie badaczka i autorka ksi膮偶ek o CHAD.

Na 艣wiecie po艂owa choruj膮cych na CHAD w聽og贸le si臋 nie leczy. Nie wiedz膮, 偶e s膮 chorzy. Po prostu 鈥 wpadaj膮 w聽d贸艂, a聽potem si臋 wykaraskuj膮. S膮 bezw艂adni, a聽potem nagle robi膮 si臋 wredni. M贸wi si臋, 偶e maj膮 trudny charakter 鈥 i聽tyle.

Moc

Jednak mania ze swej natury zar贸wno niszczy, jak i聽tworzy 鈥 pisze prof. Jamison. Gdyby nie faza manii, dwubiegunowy Krzysztof Kolumb nie podj膮艂by si臋 szale艅czej podr贸偶y. Dawida Selznicka, s艂ynnego producenta, przeros艂oby zamierzenie sfilmowania 鈥濸rzemin臋艂o z聽wiatrem鈥 (cho膰 p贸藕niej w聽depresji zrezygnowa艂 z聽wszelkich finansowych praw do filmu). To w聽manii Ernest Hemingway pisa艂 o聽walce starego cz艂owieka z聽marlinem, a聽van Gogh malowa艂 鈥濭wiezdn膮 noc鈥 鈥 fotografi臋 swej choroby.

W chorobie dwubiegunowej typu drugiego, kt贸ra przebiega 艂agodniej ni偶 typu pierwszego, mania przybiera posta膰 hipomanii 鈥 te偶 艂agodniejszej. Mo偶na sobie wyobrazi膰 Emily 颅Dickinson, jak owiana hipomani膮 pisze wiersze, a聽Robert Schumann zape艂nia nutami partytur臋. Psychiatrzy s膮dz膮, 偶e talent w聽CHAD rozb艂yska, wyskakuje z聽ram konwencji i聽przyzwyczaje艅, choroba jest mu paliwem. Chadowcom nieartystom, je艣li nie poniesie ich nazbyt wysoko w聽kosmos, zdarzaj膮 si臋 tak偶e pomys艂y zdumiewaj膮co kreatywne. Wariacko za艂o偶ona firma, ryzykowna strategia okazuj膮 si臋 niespodziewanie strza艂em w聽dziesi膮tk臋.

No, a聽potem za mani膮 si臋 t臋skni. Jak opowiada prof. Kay Jamison 鈥 za stanem nieopisanego pi臋kna i聽cudownej gor膮czki uczu膰, ekstazy, wybuch贸w w艣ciek艂ego 艣miechu do wschod贸w s艂o艅ca 鈥 lub do przybycia policji. Nawet ona, jak m贸wi, odczuwa czasem szybko odp臋dzan膮 pokus臋, 偶eby odstawi膰 lek 鈥 w臋glan litu, kt贸ry jej mani臋 i聽depresj臋 trzyma w聽jakich takich ryzach, nie zezwalaj膮c, by z聽ta艅ca po pier艣cieniach Saturna spad艂a na sam d贸艂 depresji. Bo ka偶dy z聽tych stan贸w 鈥 jak pisze 鈥 m贸g艂by ca艂kowicie zrujnowa膰 wszystko, co osi膮gn臋艂a. Przyja藕nie, karier臋 naukow膮, publikacje, wyk艂ady na uczelni. Zepchn膮膰 g艂臋boko w聽ponur膮 i聽przera偶aj膮c膮 czer艅.

Noc

CHAD bywa chorob膮 艣mierteln膮. Virginia Woolf, Sylvia Plath, Hemingway, van Gogh… Nawet wi臋cej ni偶 po艂owa podejmuje pr贸by pozbawienia si臋 偶ycia, cz臋sto powtarzane do skutku.

Stefania te偶 pr贸bowa艂a. Do zakonu posz艂a w聽manii 鈥 zosta艂a na 20 lat. Siostry uwa偶a艂y, 偶e symuluje chorob臋, 偶eby wymiga膰 si臋 od pracy. Pierwsz膮 pr贸b臋 samob贸jcz膮 podj臋艂a, gdy siostry wyjecha艂y s艂u偶bowo z聽klasztoru. Ale prze艂o偶ona nagle wr贸ci艂a, jakby czym艣 tkni臋ta. Tylko ona wierzy艂a, 偶e Stefania nie udaje.

Przed drug膮 pr贸b膮 Stefania odby艂a godzinn膮 adoracj臋 w聽ko艣ciele. Przebra艂a si臋 i聽umy艂a do trumny. 艁ykn臋艂a proszki nasenne i聽by艂y one zawodne. Jeszcze nie mia艂a wprawy. 鈥撀Chorzy cz臋sto robi膮 pr贸by treningowe聽鈥 m贸wi prof. Bartosz 艁oza. 鈥Sprawdzaj膮, jak i聽co dzia艂a. Obmy艣laj膮 plan.

Za trzecim razem Stefania ju偶 umia艂a si臋 zabi膰, ale straci艂a pewno艣膰. Wzi臋艂a jednak za ma艂o lek贸w. Po tym ekscesie zakon ju偶 jej nie chcia艂. Teraz czeka na zwolnienie ze 艣lub贸w wieczystych. Mieszka u聽brata. Opiekuje si臋 chor膮, starsz膮 osob膮; syn tej pani, lekarz, wie, bo Stefania mu powiedzia艂a.

Ci臋cie si臋, przedawkowanie lek贸w, du偶e ilo艣ci opium, a聽w ko艅cu nieudany skok pod poci膮g. Tak to zwykle bywa. 鈥濶ie obchodzili mnie inni, nikt si臋 nie liczy艂. Ch臋膰 samob贸jstwa by艂a tak pot臋偶na, 偶e przewa偶a艂a nad rozumem鈥 鈥 wyjawia dziewczyna w聽ksi膮偶ce Anity M艂odo偶eniec 鈥濴isty o聽my艣lach samob贸jczych鈥. Inna wyznaje, 偶e nawet nie pami臋ta艂a, jak i聽czym si臋 poci臋艂a i聽sk膮d wzi臋艂a alkohol, 偶eby popi膰 tabletki. Nie pami臋ta si臋 o聽dzieciach, m臋偶u, o聽niczym. To jest jak amok.

Leki st臋piaj膮ce depresj臋 i聽mani臋 powstrzymuj膮 te偶 pragnienie 艣mierci. Lecz dwubiegunowi rzadko maj膮 trafne rozpoznania. A聽je艣li nawet 鈥 wiele mo偶e si臋 zdarzy膰, zanim lekarz dobierze metod膮 pr贸b i聽b艂臋d贸w kombinacj臋 odpowiednich lek贸w. Czasem s膮 to wr臋cz ca艂e apteki prze膰wiczone na sobie, bo ka偶dy choruje troch臋 inaczej i聽r贸偶nie na leki reaguje. Cz臋艣膰 lekarstwa odstawia, t臋skni膮c do manii. 鈥撀A mo偶e przyj艣膰 i聽taki moment聽鈥 m贸wi Eliza 鈥撀偶e m贸zg nie widzi ju偶 lek贸w, jakby si臋 dematerializowa艂y. By艂 pa藕dziernik, pi膮ta rano, gdy Eliza zasz艂a do sklepu po wod臋 i聽papierosy, cho膰 nie by艂y jej ju偶 do niczego potrzebne. Mo偶e personel powinien by艂 zwr贸ci膰 uwag臋 na kobiet臋 z聽b艂臋dnym wzrokiem bladym 艣witem 鈥 ale nikt nic nie zauwa偶y艂. Wysiad艂a z聽poci膮gu przy lesie. Przedar艂a si臋 przez zaro艣la. Po艂kn臋艂a proszki, popi艂a alkoholem, straci艂a przytomno艣膰 i聽nie odzyska艂a jej ani na chwil臋, le偶膮c w聽krzakach przez trzy dni i聽trzy noce. Gdy si臋 ockn臋艂a, posz艂a na przystanek. Kto艣 jej kupi艂 bilet. Do mieszkania ju偶 nie mog艂a wej艣膰 鈥 wyrzuci艂a klucze, mia艂y by膰 niepotrzebne. S膮siad z聽klatki zadzwoni艂 po m臋偶a. Po raz pierwszy widzia艂a wtedy, jak on p艂acze.

Czasem zdarzaj膮 si臋 te偶 ratunki nieprzewidziane. Gra偶yna przygotowa艂a sznur i聽sz艂a na upatrzone miejsce. Droga prowadzi艂a obok kaplicy. Organista, nie wiadomo po co o聽tej porze, gra艂 Bacha 鈥 ukochan膮 fug臋 Gra偶yny. Wyrzuci艂a sznur.

Szczeg贸lnie cz臋sto pr贸buje si臋 samob贸jstwa po wyj艣ciu ze szpitala psychiatrycznego. Europejscy psychiatrzy ustalili, 偶e ponad m臋k臋 depresji, ponad chaos manii niszcz膮co dzia艂a brak nadziei. 艢wiadomo艣膰, 偶e po manii zn贸w przyjdzie depresja. 呕e znowu b臋dzie si臋 t臋skni膰 za mani膮. I聽tak przez wieczno艣膰.

艢mierci膮 samob贸jcz膮 gin膮 cz臋艣ciej, o聽dziwo, chorzy z聽dwubiegunow膮 typu drugiego. Najcz臋艣ciej 鈥 cierpi膮cy na CHAD z聽bardzo cz臋stymi zmianami manii w聽depresj臋 i聽na odwr贸t. A聽tak偶e do艣wiadczaj膮cy takich zmian, tej potwornej hu艣tawki, przemiennie w聽ci膮gu dnia: g贸ra鈥揹贸艂, g贸ra鈥揹贸艂, od rana do wieczora.

Cud

Wi臋c CHAD oznacza ci膮g艂膮 walk臋 z聽samym sob膮 o聽偶ycie. S膮 sposoby. Mo偶na wys艂a膰 esemesa do lekarza, do terapeutki. Kt贸ry/kt贸ra nie leczy z聽choroby, ale uczy jej rozpoznawania, zw艂aszcza manii. Niekt贸rzy szcz臋艣liwcy mog膮 mie膰 taki kontakt o聽ka偶dej porze dnia i聽nocy. Lekarze, do kt贸rych mo偶na dzwoni膰, pracuj膮 te偶 w聽pa艅stwowych gabinetach. M贸wi膮: prosz臋 natychmiast do mnie przyjecha膰. Albo na 艂膮czach s膮 tak d艂ugo, a偶 艣mier膰 zostanie odp臋dzona. Ula m贸wi, 偶e trzeba przede wszystkim opracowa膰 strategi臋 pomocy dla siebie, bo za chwil臋 mo偶e by膰 za p贸藕no. Czasem cz艂owiek jest ju偶 got贸w i聽nagle my艣l: jeszcze nie. Albo 鈥 mo偶e ju偶 nie. Jedna dziewczyna z聽dwubiegunow膮 wychodzi na dw贸r i聽tak d艂ugo okr膮偶a biegiem blok, w聽kt贸rym mieszka, a偶 pragnienie samob贸jstwa minie.

W tych warunkach uko艅czenie studi贸w, zw艂aszcza z聽CHAD typu pierwszego, jest czynem heroicznym. Dwubiegunowi pracuj膮 jednak zawodowo znacznie cz臋艣ciej ni偶 chorzy na schizofreni臋. 鈥濶ie musz臋 wysila膰 wyobra藕ni, by przypomnie膰 sobie miesi膮ce nieustannej rozpaczy i聽wyczerpania lub potwornych wysi艂k贸w, kt贸re podejmowa艂am, by naucza膰, czyta膰, pisa膰, bada膰 pacjent贸w i聽podtrzymywa膰 kontakty z聽lud藕mi鈥 鈥 pisze Kay Jamison.

鈥 呕eni膮 si臋, wychodz膮 za m膮偶聽鈥 m贸wi prof. Bartosz 艁oza 鈥撀cho膰 dla rodziny dwubiegunowa jest chyba najtrudniejsz膮 do zniesienia chorob膮 na 艣wiecie. Bywa, 偶e tylko trwaj膮 przy sobie. Ci zdrowi 鈥 w聽ci膮g艂ym strachu przed dnem lub tajfunem. Cho膰 nie mo偶na, 偶yj膮c z聽dwubiegunowo艣ci膮 u聽boku, nie wessa膰 w聽siebie cz臋艣ci tej choroby, nie wsp贸艂chorowa膰: zdrowy nie jest z聽偶elaza. Dwubiegunowi m臋偶czy藕ni to czasem damscy bokserzy i聽cz臋sto alkoholicy znieczulaj膮cy w贸dk膮 sw贸j CHAD. Ale wiele par trwa przy sobie i聽pono膰 nie rozchodz膮 si臋 cz臋艣ciej ni偶 inne ma艂偶e艅stwa.

Dwubiegunowo艣膰 dopada ludzi w聽r贸偶nych grupach spo艂ecznych.聽聽Jest najstraszniejsza, gdy przytrafi si臋 samotnym, biednym, niewykszta艂conym. Kt贸rzy nie wiedz膮, 偶e s膮 chorzy, nie rozumiej膮, co si臋 z聽nimi dzieje聽鈥 m贸wi prof. 艁oza. Miotaj膮cy si臋, pogubieni, wy艣miewani, l膮duj膮 na ulicy. Szukaj膮 w聽艣mietnikach. Choruj膮 bezradnie jak dzieci albo zwierz臋ta. S艂ycha膰 tylko skowyt.

Czy polskie prawo jest niewydolne?

Sobotni wiecz贸r i w ka偶d膮 sobot臋 wieczorem, bodaj偶e od trzech tygodni emitowany jest program ni to dla dzieci, ni to dla doros艂ych „Mali Giganci”. W tym programie wyst臋puj膮 dzieci utalentowane i mniej utalentowane, ale skoro rodzice s膮 przekonani, 偶e ich ukochane dziecko jest utalentowane, to przyprowadzili je do telewizji, bo ka偶dy rodzic chce dla swego dziecka jak najlepiej. Mo偶e, a n贸偶 zostanie zauwa偶one i b臋dzie robi艂o zawrotn膮 karier臋 i stanie si臋 dzieckiem celebyt膮.

Ka偶dy rodzic kocha swoje dziecko i w tym programie dumnie prezentuje swoje dziecko szerokiej publiczno艣ci i widzom telewizyjnym, bo mo偶e kto艣 zauwa偶y ich dziecko i wkr臋ci gdzie艣 tam, mo偶e do serialu i kasa b臋dzie si臋 kr臋ci艂a.

Nie chc臋 ocenia膰 tych rodzic贸w, bo skoro przysz艂y medialne czasy, 偶e wszystko jest na sprzeda偶, to oni z tego z czystym sumieniem korzystaj膮, bo niby dlaczego nie!

Dzieci p艂acz膮 i dzieci prze偶ywaj膮 ka偶d膮 pora偶k臋, ale jest zabawa, 艣wietna zabawa i TVN kasuje wielk膮 kas臋 z tego programu i reklam, a wi臋c co ich tam obchodzi, 偶e ta kasa tonie w dzieci臋cych 艂zach pora偶ki. Ma by膰 kasa i producenci nie chc膮 s艂ysze膰 odg艂os贸w oburzenia ludzi medialnych i rodzic贸w, kt贸rzy nigdy by swojego dziecka nie narazili na taki stres i 艂zy przed kamerami.

Niemniej jedne dzieciaki potrafi膮 poradzi膰 sobie z pora偶k膮 i sukcesem, a inne prze偶ywaj膮 traum臋 i 藕le znosz膮 odrzucenie przez jury.

Producenci manipuluj膮 programem i ukrywaj膮 przed widowni膮 to, co 藕le znosz膮 dzieci, bo co si臋 nie nadaje mo偶na wyci膮膰 i nikt nie zobaczy, 偶e dziecko p艂acze spazmatycznie. Ma by膰 pi臋knie, bezstresowo i kolorowo, oraz weso艂o.

Zrobi艂am taki przyd艂ugi mo偶e wst臋p, aby przej艣膰 do innego dzieci艅stwa. Dzieci艅stwa zupe艂nie dramatycznego, 聽ni偶 kolorowe wyst臋py uzdolnionych dzieci.

W Radomiu odgrywa si臋 dramat dziecka niespe艂na trzy letniego – ma艂ego i s艂odkiego ch艂opca o oryginalnym imieniu Fabian.

Ojciec i matka tego ch艂opca nie s膮 razem, a ich drogi si臋 rozesz艂y i po 艣rodku, mi臋dzy nimi jest to malutkie dziecko. Walcz膮 ze sob膮 kto ma mie膰 ca艂kowit膮 opiek臋 nad ch艂opcem i wyszarpuj膮 sobie, skazuj膮c je na cierpienie i 艂zy, kt贸re nie do ko艅ca wie co si臋 dzieje.

Ojciec nie jest anonimowy i za艂o偶y艂 sobie stron臋 na FB i tam walczy z matk膮 i systemem i prawem w Polsce o 聽dziecko. Twierdzi, 偶e 聽matka 聽bije Fabiana i za艂膮cza filmiki kr臋cone zaraz po tym jak matka oddaje dziecko pod opiek臋 ojca, a tak偶e dokumenty medyczne, 偶e matka jest chora na g艂ow臋.

Ojciec widzi, 偶e z dzieckiem dziej膮 si臋 z艂e rzeczy i twierdzi, 偶e jego syn jest bity przez matk臋 i tu wstawiam z b贸lem serca jeden z filmik贸w, gdzie dziecko m贸wi, 偶e mama go bije. Ojciec widzi siniaki na twarzy swojego syna i zaczyna si臋 jatka z okropn膮 matk臋, kt贸ra zn臋ca si臋 nad dzieckiem.

Kto jest o mocniejszych nerwach, niechaj otworzy za艂膮czony jeden z wielu film.

http://www.youtube.com/watch?v=Mv0RUfsfU7Y

A tutaj mo偶na prze艣ledzi膰 ca艂膮 histori臋 ojca, kt贸ry dopomina si臋 swoich praw jako ojciec i walczy o to, by odebrano dziecko matce, kt贸ra si臋 nad nim zn臋ca.

https://www.facebook.com/sebastian.nadolski.9?fref=ts

Jest zdeterminowany i w艂膮cza w swoj膮 walk臋 Internaut贸w, zreszt膮 podzielonych, bo jedni wspieraj膮 ojca i chc膮 linczu na matce, a drudzy obstaj膮 przy ojcu i bezgranicznie mu wierz膮. Osoba publiczna Dorota Zawadzka – psycholog rozwojowy na swojej osi zorganizowa艂a lincz w艣r贸d swoich wiernych czytelniczek i pozwoli艂a na to, by zlinczowa膰 ojca. Zawadzka twierdzi, 偶e zna wi臋cej szczeg贸艂贸w z 偶ycia ojca, ni偶 przeci臋tny obserwator tej walki. Twierdzi, 偶e ojciec, by艂y policjant zaanga偶owany w jakie艣 tam misje, posiadaj膮cy prawo do broni palnej nie mo偶e by膰 dobrym ojcem, bo niestety, ale Zawadzka jest przekonana, 偶e jego dorobek zawodowy 艣wietnie go nauczy艂 manipulacji dzieckiem i wszystkim zainteresowanym wstawia kit, 偶e tak niby zale偶y mu na synu.

Sprawa jest dziwna, bo ojciec kiedy odbiera dziecko z r膮k matki zawsze jest w towarzystwie kuratora i ten kurator nie widzi 偶adnej ujmy w opiece matki nad dzieckiem, co mnie niezmiernie dziwi.

Jest podstawowe pytanie dlaczego matka jest pod szczeg贸ln膮 ochron膮, 偶e nikt nie chce si臋 wychyli膰 i pr贸bowa膰 wyja艣nienia tego dramatu dziecka do ko艅ca, by przerwa膰 jego traum臋.

Pono膰 matka ma niez艂e uk艂ady w mie艣cie. Pono膰 nic nie mo偶e Rzecznik Praw Dziecka, a wi臋c postawi臋 podstawowe pytanie – co jest grane w naszym kraju, 偶e dziecko p艂acze, a doro艣li skazuj膮 dziecko na po偶arcie dwoje 聽nienawidz膮cych si臋 ludzi.

To jest chore!

Niepe艂nosprawno艣膰, to nie koniec 艣wiata :)

To by艂a taka malutka wioseczka w Beskidach. Daleko od wszystkiego, jakby za g贸rami za lasami, sta艂o sobie dwadzie艣cia domk贸w, tworz膮cych pewn膮 spo艂eczno艣膰, kt贸ra trzyma艂a si臋 razem, gdy偶 jej mieszka艅cy musieli liczy膰 tylko na siebie. Robili wi臋c list臋 zakup贸w, aby jednym wyjazdem do miasta zaopatrzy膰 wszystkich w potrzebne artyku艂y. Tutaj szli spa膰 zaraz po zachodzie s艂o艅ca i tu budzili si臋 z pianiem koguta. Cicha spo艂eczno艣膰, kt贸ra zawsze walczy艂a, aby przetrwa膰. Troch臋 uprawiano tutaj ziemi臋 i troch臋 hodowano zwierz臋ta, aby mie膰, co do garnka wrzuci膰. Byli w zasadzie szcz臋艣liwi, bo 偶yli z dala od miejskiego zgie艂ku i za 偶adne skarby by tego nie zamienili. 呕yli tak z dziada, pradziada i ho艂ubili ten sw贸j male艅ki skrawek na ziemi. Kochali to miejsce i tutaj si臋 rodzili i tutaj umierali, ale oczywi艣cie zak艂adali rodziny, pojmuj膮c za 偶ony panny z drugiego domu, uwa偶aj膮c, 偶e tak jest najlepiej, bo po co przyprowadza膰 obce panny, skoro swoja ju偶 wie, jak tutaj si臋 偶yje.

Nie by艂o mi臋dzy nimi specjalnych zatarg贸w, o nic, a je艣li si臋 pojawi艂y, to starszyzna to rozwi膮zywa艂a i wszystko wraca艂o do normy. Kochali si臋 i szanowali, jak nigdzie indziej na ziemi.

Pewnego dnia na 艣wiat przysz艂a male艅ka Ania. Dano jej imi臋 po Ani z Zielonego Wzg贸rza, bo akurat jej mama przeczyta艂a kiedy艣 t臋 ksi膮偶k臋 i tak jej si臋 spodoba艂a, 偶e postanowi艂a, 偶e je艣li kiedy艣 zrodzi c贸reczk臋, to tak j膮 w艂a艣nie nazwie.

Ani臋 urodzi艂a si臋 w domu, przy pomocy akuszerki i por贸d przebiega艂 bez 偶adnych komplikacji. Aneczka ros艂a zdrowo, ale w pewnym momencie zorientowano si臋, 偶e Ania nie m贸wi i nie s艂yszy. Tak, urodzi艂a si臋 jako g艂ucho – niema i je艣li taka si臋 urodzi艂a, tak膮 j膮 wszyscy przyj臋li i zaakceptowali. Przychodzi艂a do niej pani nauczycielka, aby nauczy膰 j膮 czyta膰 i pisa膰. Pani nauczycielka przyje偶d偶a艂a z miasta i mia艂a do艣wiadczenie z takimi dzie膰mi, a Ania by艂a bardzo poj臋tn膮 dziewczynk膮 i szybko nauczy艂a si臋 czyta膰 i pisa膰, ale na tym jej edukacja si臋 zako艅czy艂a, bo rodzice uznali, 偶e to powinno jej wystarczy膰. Nie chcieli jej goni膰 w 艣wiat, bo sami byli z ledwo艣ci膮 edukowani, ale Ani to nie wystarczy艂o.

Zacz臋艂a czyta膰 ksi膮偶ki, kt贸re by艂y w domu, a nie by艂o tego wiele, a wi臋c kto艣 tam przywozi艂 jej ksi膮偶ki z miejskiej biblioteki. Poch艂ania艂a wszystko bez sk艂adu i 艂adu, a najbardziej lubi艂a czyta膰 latem pod wielkim drzewem, kiedy pas艂y si臋 konie i krowy. Mia艂a takie drzewo, wielkie i roz艂o偶yste, kt贸re latem chroni艂o j膮 przed upa艂em. Kiedy by艂a zima, siada艂a przy piecu i poch艂ania艂a ksi膮偶ki, a najbardziej interesowa艂y j膮 pozycje historyczne i autobiograficzne, a pami臋膰 mia艂a niebywa艂膮 i szybko kodowa艂a w g艂owie nazwiska i daty. Nie mog艂a m贸wi膰 i nie s艂ysza艂a, ale za to pami臋膰 jej nie zawodzi艂a.

Pewnego razu w jakie艣 gazecie przeczyta艂a, 偶e jest konkurs na felieton o codzienno艣ci ludzi nie b臋d膮cych nikomu znanymi. 聽O codzienno艣ci w r贸偶nych warunkach spo艂ecznych i ekonomicznych i Ania napisa艂a ten felieton, w ukryciu, aby nikt nic nie wiedzia艂. Poda艂a to komu艣, kto jecha艂 do miasta, aby kupi艂 znaczek i wys艂a艂 jej prac臋.

Po miesi膮cu otrzyma艂a gratulacje i wiadomo艣膰, 偶e oto sta艂a si臋 szcz臋艣liw膮 posiadaczk膮 komputera. Nie wiedzia艂a z czym to si臋 je – ta maszyna i bardzo si臋 ba艂a, 偶e nie da sobie rady, aby to uruchomi膰 i 聽tym si臋 porusza膰 po sieci. Owszem, co艣 tam wiedzia艂a, ale potrzebne by艂y jej instrukcje.

Znalaz艂 si臋 taki Jurek, co to kaza艂 jej kupi膰 modem, by tak si臋 po艂膮czy膰, a potem powolutku pokazywa艂 jej, jak ogarn膮膰 t臋 maszyn臋, a ona zn贸w szybko wszystko z艂apa艂a w lot.

Wesz艂a w 艣wiat sieci i czyta艂a i czyta艂a i szuka艂a sobie pokrewnych os贸b. Szuka艂a os贸b niepe艂nosprawnych, takich do niej podobnych i pewnego razu spotka艂a na forum Andrzeja.

Andrzej by艂 poet膮 i publikowa艂 swoje wiesze na swoim blogu, a tak偶e na forum i by艂 rozchwytywany, bo pod ka偶dym wierszem by艂o moc komentarzy. Jego blog tak偶e cieszy艂 si臋 ogromn膮 popularno艣ci膮 i tak odwa偶y艂a si臋 ona do niego napisa膰, 偶e jest zachwycona. Tak rozpocz臋艂a si臋 ich korespondencja, a Andrzeja zachwyci艂 w Ani jej wielki zas贸b s艂贸w i to, 偶e pisa艂a do niego najwspanialsze mejle.

Postanowili si臋 spotka膰 i o dziwo, Andrzej si臋 nie przestraszy艂, 偶e Ania jest g艂ucho 聽-niema. Nie wystraszy艂 si臋, 偶e mieszka w takiej ma艂ej spo艂eczno艣ci, a uzna艂 j膮 za nie odkryty diament, wyj膮tkow膮, intelektualn膮 per艂臋. Zakocha艂 si臋 bardzo szybko, bo poczu艂 pokrewn膮 dusz臋 i postanowi艂 z ni膮 si臋 zestarze膰. 馃檪

Moje 艂zy – moje dzisiejsze kino

Chcecie sobie pop艂aka膰, albo chwil臋 zatrzyma膰 si臋 na problemach tego 艣wiata, to zapraszam do obejrzenia filmu pt. „Mary i Marta”.聽

Szuka艂am filmu takiego na po obiedzie, kiedy to seniorka ma prawo sobie odpocz膮膰, a tak偶e z takiej wewn臋trznej potrzeby, bo dawno nic nie pisa艂am o filmie, a wi臋c nadrabiam.

Film zaczyna si臋 tak, i偶 matka widz膮c przemoc w szkole swojego dziecka i to, 偶e zatraca si臋 jej syn w grach komputerowych, postanawia pokaza膰 mu inne 偶ycie i zabiera go na p贸艂 roku do Afryki, udzielaj膮c mu samodzielnie edukacji.聽

Druga mama wyra偶a zgod臋 na wyjazd swojego, ukochanego syna na misj臋 do Afryki w szkole dla afryka艅skich dzieci. Ch艂opak jest szcz臋艣liwy i si臋 wspaniale aklimatyzuje.

Na jednej z afryka艅skich dr贸g spotykaj膮 si臋 te dwie kobiety, gdy偶 obie trac膮 swoje dzieci przez uk膮szenie komara i zabiera ich malaria.

Zatracone w b贸lu postanawiaj膮 walczy膰 ze skostnia艂膮 polityk膮, aby w swoich bud偶etach zwi臋kszyli 艣rodki finansowe na walk臋 z malari膮, aby chroni膰 dzieci przed t膮 艣mierciono艣na chorob膮 i udaje im si臋 to.

Ostatnie kadry, to ci臋偶ar贸wki za艂adowane moskitierami i lekarstwami jad膮ce do wioski, gdzie obie kobiety straci艂y swoich syn贸w.

Z filmu dowiadujemy si臋, 偶e rocznie na t臋 chorob臋 ubiera p贸艂 miliona dzieci, a wi臋c walka tych kobiet jest walk膮 z wiatrakami, ale zrobi艂y pierwszy krok.

Nie wiem, czy film jest na faktach, ale z pewno艣ci膮 jest bardzo potrzebny i zapewniam, 偶e jest 艣wietnie zrobiony i nie ma w nim heroicznego patosu, a jest przede wszystkim pokazany fakt, 偶e 艣wiat nie radzi 聽sobie z Afryk膮 wci膮偶 i nieustannie.

Polecam z czystym sercem to kino, daj膮ce tak wiele do my艣lenia i na chwilow膮 refleksj臋, 偶e tam, gdzie艣 bardzo daleko wci膮偶 jest tyle 艂ez na co zwyk艂y cz艂owiek nie ma wp艂ywu, ale 艣wiatowa polityka ju偶 tak!

Depresja chorob膮 wstydliw膮 – moje kino

Na depresj臋 choruje coraz wi臋cej ludzi na 艣wiecie i mimo, 偶e wiemy o niej coraz wi臋cej, wci膮偶 jest chorob膮 wstydliw膮. Depresja dopada wszystkich bardzo niespodziewanie i podst臋pnie,a mylona jest z obni偶onym nastrojem, przem臋czeniem, czy te偶 wypaleniem. Chory nie zdaje sobie sprawy na pocz膮tku choroby, co si臋 z nim zaczyna dzia膰. Bierze zwolnienie z pracy 艂udz膮c si臋, 偶e kiedy troszk臋 odpocznie, wszystko minie i b臋dzie m贸g艂 dalej uczestniczy膰 w 偶yciu rodzinnym i zawodowym.

Jak偶e cz臋sto chory nie powiadamia swoich bliskich, 偶e jest mu 藕le i nie nie potrafi si臋 z niczego cieszy膰. Odgradza si臋 od otoczenia i chowa w swoj膮 skorup臋 cierpi膮c okropne m臋ki. Nagle rodzina nie poznaje 聽bliskiej osoby, a kiedy pyta jak mo偶e pom贸c, natrafia zazwyczaj na milczenie i zdawkowe odpowiedzi i tak zamyka si臋 ko艂o i ch臋膰 walki o blisk膮 osob臋.

Pisz臋 ten wst臋p, poniewa偶 jestem po seansie filmu pt. „Helen”. Kobieta, kt贸ra osi膮gn臋艂a sukces zawodowy, nagle zaczyna si臋 gubi膰 w swoich czynno艣ciach zawodowych i rodzicielskich. Odsuwa si臋 na bok i chowa, aby tylko nie by艂o po niej pozna膰 swoistego i wielkiego cierpienia.聽

W filmie wa偶ne s膮 dwa zdanie – 5 powod贸w, aby umrze膰 i 5 powod贸w, aby walczy膰 i 偶y膰 聽-mimo wszystko.聽

Polecam ten film, bardzo dobrze pokazuj膮cy mechanizm tej choroby z dobr膮 gr膮 aktorsk膮 i analiz膮, 偶e z depresji jedni wychodz膮 obronnie, a drudzy si臋gaj膮 po ostateczno艣膰.

Film smutny i tylko dla odwa偶nych 馃檪

 

Nowe maniery, kt贸rych nie mog臋 zrozumie膰

Kiedy chodzi艂am dwa razy w ci膮偶y, 偶aden lekarz nie zaproponowa艂 mi zwolnienia lekarskiego na ten czas. Chodzi艂am w obu ci膮偶ach do ko艅ca do pracy, do pierwszego b贸lu i 偶aden lekarz nie zaproponowa艂 mi, abym sobie przed planowanym porodem – odpocz臋艂a i si臋 zrelaksowa艂a. Nie by艂o w tamtych czasach tych wszystkich aparatur, bada艅, aby jeszcze w brzuchu matki, sprawdzi膰, czy z dzieckiem jest wszystko w porz膮dku. 呕adne USG i KATEGIE – nic! Lekarz przystawia艂 do brzucha jak膮艣 tr膮bk臋, zmierzy艂 obw贸d i ewentualnie zapisywa艂 witaminy, je艣li wyniki by艂y za s艂abe.聽

Tak wi臋c opieka by艂a, bo robi艂am co miesi膮c nowe wyniki, ale jak si臋 ma moje dziecko – fig臋 wiedzia艂am. Na szcz臋艣cie urodzi艂y si臋 moje dzieci zdrowe i ca艂e, czyli mia艂am to szcz臋艣cie, 偶e bez bada艅 wszystko przebieg艂o dobrze i szcz臋艣liwie.聽

Jak jest teraz wszyscy wiemy, 偶e mimo nowoczesnej techniki i przer贸偶nych bada艅, mamy wiele doniesie艅, 偶e matki boj膮 si臋 o swoje dzieci, gdy偶 opieka mimo aparat贸w jest niedostateczna. Czytamy, 偶e dziecko w brzuchu mamy nagle umiera. Smutne s膮 te doniesienia i wydaje mi si臋, 偶e czynnik to ludzki, bezduszno艣膰 piel臋gniarek i lekarzy sprawia, 偶e prawid艂owo rozwijaj膮ca si臋 ci膮偶a, nagle obumiera i w por臋 nikt nie pospieszy艂 z pomoc膮.

Ci臋偶arne kobiety teraz przewa偶nie siedz膮 w domach, na zwolnieniach i nie koniecznie z powodu zagro偶onej ci膮偶y. Lekarze traktuj膮 ci膮偶臋 jak chorob臋 i dlatego wysy艂aj膮 je na zwolnienia, aby si臋 przygotowa艂y do porodu i jak najwi臋cej odpoczywa艂y.

Nie mnie ocenia膰, bo mo偶e wsp贸艂czesne kobiety s膮 s艂absze i dlatego lekarze wy艂膮czaj膮 je z 偶ycia zawodowego, a zaj艣cie w ci膮偶臋 obecnie dla wielu par stanowi wielki problem, ale kiedy艣 przecie偶 te偶 tak by艂o, tylko si臋 tak tego nie nag艂a艣nia艂o. Teraz wszystko b艂yskawicznie idzie w eter i dlatego o tym wiemy. Wiemy w jakim szpitalu, jaki lekarz, jaki problem, jaka tragedia si臋 wydarzy艂a, zwi膮zana z ci膮偶膮 kobiety.聽

Na Facebooku jest profil pod has艂em „Cyce na ulice”, gdzie matki walcz膮 o prawo do karmienia swojego dziecka – wsz臋dzie. Chc膮 karmi膰 swoje pociechy w kawiarniach, na placach zabaw, w poci膮gach – wsz臋dzie! Wklejaj膮 zdj臋cia na tablic臋 nawo艂uj膮c do tolerancji i zrozumienia. Ja jako seniorka patrz臋 na t臋 akcj臋 z innej strony. Patrz臋 na to i podpowiadam, aby te m艂ode kobiety spyta艂y si臋 swoich mam, czy one te偶 tak szala艂y i z tak膮 drapie偶no艣ci膮 walczy艂y o prawa do karmienia dzieci – wsz臋dzie?

Nie walczy艂y, bo uwa偶a艂y t臋 czynno艣膰 za intymne spotkanie dw贸ch os贸b – jej i swojego dziecka. By艂y na tyle dobrze wychowane, 偶e t臋 intymn膮 sytuacj臋 skrywa艂y w cichym miejscu, aby nie epatowa膰 go艂ym cycem i mlaskaniem maluszka. To by艂 ten moment, kt贸rego nie chcia艂y dzieli膰 z otoczeniem, ale wida膰, 偶e czasy si臋 zmieni艂y, ale nie na lepsze.

Wsp贸艂czesna Matka Polska walczy wci膮偶 walczy i id膮c na spacer z dzieckiem w w贸zku, potrafi przegoni膰 starowink臋 z laseczk膮, kt贸ra nagle stanie jej na drodze, domagaj膮c si臋, aby zesz艂a jej z drogi, gdy偶 oto idzie Matka Polska. Nie wiem, co wst膮pi艂o w te m艂ode kobiety, 偶e nagle zrobi艂y si臋 takie g艂o艣ne i bezczelne. Wci膮偶 domagaj膮 si臋 jaki艣 praw. Sta艂y si臋 roszczeniowe i rozkrzyczane, zamiast skupione na najpi臋kniejszym okresie ich 偶ycia, czyli macierzy艅stwie.

Nie tylko ja o tym pisz臋, ale wiele innych zdroworozs膮dkowych kobiet, kt贸re dra偶ni膮 rozwrzeszczane mamy na placach zabaw, a tak偶e 艣cieraj膮ce si臋 w sieci. Udowadniaj膮ce, 偶e ich racja jest ponad, a dla mnie jest to naruszanie wszelkich prawide艂 dobrego wychowania. Matki obrzucaj膮ce si臋 argumentami, nie potrafi膮ce dyskutowa膰. Matki, kt贸re maj膮 czas siedzie膰 przed komputerem i godzinami dyskutuj膮 o swoich racjach, a w tym czasie ich dziecko jest bez opieki.

Gdzie si臋 podzia艂y czasy cichego macierzy艅stwa – nie ma, nie ma i ju偶 nie b臋dzie i to jest bardzo smutne.

Machina ruszy艂a! Stalking tropiony!

 

 

M贸j adres i nr telefonu

聽Komenda Powiatowa

w XXXX

ul. Wyzwolenia 聽2

*-*

Prokuratura Rejonowa

w XXXX

ul. Niedzia艂kowskiego 16

Wniosek o wszcz臋cie post臋powania


Zg艂aszam stalking stosowany na mojej osobie i osobie mojego m臋偶a.
Na pocz膮tek zg艂aszam tylko fragment, kt贸ry dzieje si臋 na bie偶膮co w celu wyeliminowania mnie z sieci.
Stalking odbywa si臋 na forum o2 w dziale seniorzy.
Jestem szykanowana od ponad roku.
Kilkakrotnie zg艂asza艂am do administracji tego portalu prze艣ladowanie mojej osoby i prosi艂am o interwencj臋 w celu usuni臋cia obra藕liwych wpis贸w – bez efektu.
Portal zarabia na reklamach. Im wi臋cej wej艣膰, tym lepiej dla nich. Dlatego nie zale偶y im na usuwaniu obra藕liwych tekst贸w, bo to nie w ich interesie. Cho膰 taki maj膮 regulamin, kt贸ry sami powinni przestrzega膰 i nie pozwala膰 go 艂ama膰 innym.


Nadmieniam, 偶e pisz臋 w Sieci bloga, sk膮d kradzione s膮 fragmenty moich wpis贸w i umieszczane na o2. U偶ywa si臋 w stosunku do mojej osoby obra藕liwych epitet贸w, na kt贸re nie zas艂uguj臋 i niczym ich nie sprowokowa艂am.
Zastanawia mnie, dlaczego ci ludzie, zwani w Sieci trollami, upatrzyli mnie sobie.
Mo偶e dlatego, 偶e m贸j blog ma powodzenie i sporo wej艣膰 – ok 200 dziennie. Nie rozumiem tej nienawi艣ci i mam tego ju偶 serdecznie do艣膰. W moim posiadaniu s膮 te偶 wydruki wcze艣niejszych popis贸w” tych ludzi i oka偶臋 je na 偶膮danie Policji.


Prosz臋 mi doradzi膰, co jeszcze powinnam zrobi膰, 偶eby w ko艅cu to prze艣ladowanie mojej osoby sko艅czy艂o si臋. To nie mo偶e tak d艂u偶ej trwa膰! Ludzie, kt贸rzy za tym stoj膮, czuj膮 si臋 bardzo bezkarni. Mo偶e czas, 偶eby zrozumieli, 偶e mam po swojej stronie prawo, kt贸re nie pozwala na takie zachowanie w Cyberprzestrzeni!

 

 

 

Elka bierzesz jakie艣 leki?

[07.04.2014]聽19:16
I znowu pijaczka
Elka bierzesz jakie艣 leki na chlanie?
(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane.
[07.04.2014]聽19:17
pipka rybka i butelka
bo smargolisz, aby nie napisa膰 per…isz. Zmie艅 lekarza mo偶e na mopa….
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21124519]

[07.04.2014]聽19:19

i znowu pijaczka
Ch艂op miota mopa
a skarleta gryzie peta.
Sama i uchlana
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21124523]

[07.04.2014]聽19:49

mopem, mopem
Biegnie elka jak szalona
byle dopa艣膰 mopa
bo to przecie偶 nie jest 偶ona
cho膰 jej wzi臋艂a ch艂opa.
My艣li elka, blada dupa
nie pomo偶e pisk.
Trzeba b臋dzie uda膰 trupa
no i zamkn膮膰 pysk.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21124570]

[07.04.2014]聽20:13

fajna rymowanka
mopem, mopem (14.04.2014.07 19:49):
Biegnie elka jak szalona
byle dopa艣膰 mopa
bo to przecie偶 nie jest 偶ona
cho膰 jej wzi臋艂a ch艂opa.
My艣li elka, blada dupa
nie pomo偶e pisk.
Trzeba b臋dzie uda膰 trupa
no i zamkn膮膰 pysk.

Fajna rymowanka. Ubaw po pachy. Elcia…truposz.

(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21124610]

[10.04.2014]聽15:44

[07.04.2014]聽21:09

pielegniarz z karetki
Elcia emailuje, ze jest truposzem w karetce pogotowia.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21124692]

[07.04.2014]聽22:20

mopem mopem
pielegniarz z karetki (14.04.2014.07 21:09):
Elcia emailuje, ze jest truposzem w karetce pogotowia.

Ale jaja cyrulika聽

(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21124869]

[08.04.2014]聽00:54

klaudyna z艂a jak osa
Blog kole偶anki Marylki Proch i py艂 ma wiele komentarzy a jej badziewia o szkle kontaktowym nikt nie zauwaza.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21125162]
Ukradziona tre艣膰 z bloga i przeinaczona!

[08.04.2014]聽08:23

Eros w karetce pogotowia
O sanatoryjnych romansach kr膮偶膮 legendy, a co poniekt贸rzy bywalcy bez znieczulenia okre艣laj膮 szpitale uzdrowiskowe mianem kurwitorium. Z bada艅 OBOP-u wynika, 偶e faktycznie, dla 15 proc. kuracjuszy p艂ci m臋skiej pobyt w sanatorium jest g艂贸wnie okazj膮 do romansowania. Najcz臋艣ciej w mi艂osne historie wdaj膮 si臋 pacjenci po 50. roku 偶ycia, a m臋偶czy藕ni mog膮 wybiera膰 w partnerkach, bo s膮 w mniejszo艣ci ponad 60 proc. lecz膮cych si臋 w uzdrowiskach to kobiety. Niekt贸rym wszystko jedno panna, wdowa, rozw贸dka, za艣 co dziesi膮ty sanatoryjny Don Juan specjalnie wybiera m臋偶atki, bo wiadomo, z nimi mniej k艂opot贸w. Nawet jak si臋 zakochaj膮, to nie przyjad膮 mu potem pod blok na drugi koniec Polski. Za to jest szansa na sanatoryjne ma艂偶e艅stwo.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21125241]
Ukradziona tre艣膰 z bloga!

[08.04.2014]聽18:06

elka znawczyni polityki
Tak, mam do艣膰, a zw艂aszcza 藕le si臋 poczu艂am po wczorajszej, kolejnej, odkrywczej konferencji prasowej Antoniego Macierewicza. Jestem chora te偶 dlatego jak polska polityka jest bezczelna i niszcz膮ca. Jaros艂aw Kaczy艅ski, ten, kt贸ry chce za wszelk膮 cen臋 rz膮dzi膰 krajem zwo艂uje debat臋 na temat stanu s艂u偶by zdrowia i kiedy pojawia si臋 na niej Minister Ar艂ukowicz, ten w spos贸b bezczelny j膮 opuszcza. Ile trzeba mie膰 w sobie z艂ego wychowania i na ile sobie ten m膮偶 stanu jeszcze pozwoli?
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21126014]
Niewybredny wierszyk na m贸j temat!

[08.04.2014]聽18:36

mopem, mopem
Jak but g艂upia stara lala
za艂o偶y艂a bloga
twardo na nim zapi…dala
cho膰 w pisaniu noga.
Babci臋 Gieni臋 wymy艣li艂a
plagiatuj膮c Procha
teraz te偶 j膮 usmierci艂a
daj膮c kopa w nochal.
Bezrobociem 艣mierdz膮 rury
warz膮chwi膮 walone
babsko durne jak pies bury
wiecznie nawalone.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21126042]
Nast臋pny wierszyk na m贸j temat!

[09.04.2014]聽08:13

Pami臋tajcie o ogrodach
mopem, mopem (14.04.2014.08 18:36):
Jak but g艂upia stara lala
za艂o偶y艂a bloga
twardo na nim zapi…dala
cho膰 w pisaniu noga.
Babci臋 Gieni臋 wymy艣li艂a
plagiatuj膮c Procha
teraz te偶 j膮 usmierci艂a
daj膮c kopa w nochal.
Bezrobociem 艣mierdz膮 rury
warz膮chwi膮 walone
babsko durne jak pies bury
wiecznie nawalone.

Pami臋tajcie o ogrodach

(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21126672]

Kolejne obra偶anie!

[10.04.2014]聽14:50

klaudyna z艂a jak osa
W艣ciek艂a jak pies Klaudyna
w blogu cudz膮 kas臋 liczy
i z tej z艂o艣ci si臋 nadyma
偶e musi si臋 obej艣膰 niczym.
Bo jak pi臋kny zdrajca kipnie
bidula zaliczy kopa.
bo on i po 艣mierci fiknie
Samoch贸d b臋dzie dla mopa.
[11.04.2014]聽09:14

mopem, mopem…
Policja ju偶 jedzie, ale nie zmienia to faktu, 偶e zdrajca zawsze pozostanie zdrajc膮聽
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21129683]

 

Nast臋pny podszyw!

 

[11.04.2014]聽12:13

kalinaxa blokuj膮ca
A tam, tylko kaefce si臋 liczy. Reszta jest do bani聽

 

[11.04.2014]聽16:27
Niekoniecznie
To nie wszystkie 艣mieci jakie tu za艂o偶y艂 znany troll strasz膮cy ludzi policj膮. Szuka膰, szuka膰 i na policj臋 trolla!
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21130146]

Nast臋pny w膮tek za艂o偶ony 11.04.2014 r.聽

Mam zamiar zg艂osi膰 stalking

[11.04.2014]聽17:45
mopistka dyplomowana
przeciw K.B. 呕a艂uj臋, 偶e nie zg艂osi艂am napa艣ci fizycznej po tym jak mi dowali艂a parasolk膮… Chyba, 偶e uda si臋 spraw臋 za艂atwi膰 polubownie. Pasuje mi samoch贸d, kt贸rym je藕dzi przystojny pan w ciemnych okularach聽
(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane.
11.04.2014]聽18:28

Henio, rencista spod czw贸rki
Bo jak pi臋kny zdrajca kipnie
bidula zaliczy kopa.
bo on i po 艣mierci fiknie
Samoch贸d b臋dzie dla mopa.聽
Czytaj膮c powy偶szy tekst przypomnia艂o mi si臋 cosik. Co to jest SYNKOPA?
Czy to jest jak wyrodny syn daje ojcu kopa?
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21130266]

Kolejne szykany z dnia 11.04

[11.04.2014]聽19:34
klaudyna walcz膮ca
Czekam na nast臋pne materia艂y聽

Wyszydzanie moich komentator贸w

[11.04.2014]聽19:39

laura
Tak, tak. Nale偶y ich surowo ukara膰. Do zarekwirowania komputera w艂膮cznie! A mo偶e nawet i kara ch艂osty聽
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21130367]

Nast臋pny w膮tek o艣mieszaj膮cy mnie. To nie moje s艂owa!

Pewnego razu… us艂ysza艂am w TV艣niadaniowej聽s艂owo stalking…

[11.04.2014]聽20:57
klaudyna z艂a jak osa
Pomy艣la艂am, 偶e idealnie pasuje ono do mojej sytuacji. I powinnam odpowiednim organom zg艂osi膰 fakt, 偶e wobec mnie stosowane s膮 niecne praktyki. Dlaczego na moim聽blogu聽wszyscy mi kadz膮, ja@@@ wr臋czania oskar贸w, a na „seniorach” siedz膮 sami z艂o艣liwcy co utopiliby mnie w 艂y偶ce wody?
Po d艂ugich przemy艣leniach przy porannej kaefce zrozumia艂am dlaczego tak si臋 dzieje. Ot贸偶 na moim聽blogu聽wszystkie krytyczne wypowiedzi mog臋 WYKASOWA膯. Mam wtedy 艣wi臋ty spok贸j, a wszyscy czytaj膮cy mog膮 wiedzie膰 jaka jestem w skowronkach. Na „seniorach” tak si臋 nie da, bo zg艂oszenie wypowiedzi do kasacji musi mie膰 uzasadnienie.
W zwi膮zku powy偶szym JESTEM W艢CIEK艁A JAK CHOLERA!聽聽I niech mi jaruzel dzi艣 nie wchodzi w drog臋 po powrocie z przed艂u偶onej pracy聽
(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane.
[11.04.2014]聽21:00
klaudyna z艂a jak osa
Mia艂o by膰 bezduszny聽programie: „jak na. gali wr臋czania oskar贸w” Cenzurowanie s艂owo to kna.ga.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21130476]
聽禄聽Odpowiedz na ten temat
[11.04.2014]聽21:15

prosz臋 uprzejmie
http://kalinaxa.blogujaca.pl/
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21130505]
聽禄聽Odpowiedz na ten temat
Nowy atak z dnia 12.04.
[12.04.2014]聽09:47

g艂臋bia nonsensu
No dalej, podawa膰 mi tu kolejne corpusy delicti!聽

Nie mog膮 偶y膰 biedaczki beze mnie! Poniedzia艂ek 14.04 nowe wie艣ci

[14.04.2014]聽12:34
[14.04.2014]聽12:32

mam wa偶ne pytanie
Jak kopistka wykasuje m贸j krytyczny komentarz to jest to stalking czy dyskryminacja?
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21134444]
[14.04.2014]聽12:34

Odpowied藕
mam wa偶ne pytanie (14.04.2014.14 12:32):
Jak kopistka wykasuje m贸j krytyczny komentarz to jest to stalking czy dyskryminacja?

Jedno i drugie.Powinna艣 zawiadomi膰 policj臋 tym bardziej,偶e na聽blogu聽obszczekuje forumowiczki z ksc.Jden wpis kwalifikuje si臋 do prokuratury.

(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21134447]

 

Nast臋pny w膮tek na podstawie mojego bloga

Jaruzel wyjecha艂 by艂 12.04. z matysiakami na wycieczk臋 do Malborka

[14.04.2014]聽16:08
Co tam, panie, na kfc?
Kopistka mog艂a wi臋c swobodnie oddawa膰 si臋 swojej pasji – spacerowaniu z pieskiem i fotografowaniu krajobraz贸w CH.聽
(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane.

 

Cd. szykan z dnia 14.04

[14.04.2014]聽17:26

Noo,no
B. dobrze, 偶e wyjecha艂. Przynajmniej m贸g艂 si臋 swobodnie upierrdoli膰 strongiem bezalkoholowym, zamiast wys艂uchiwa膰 w k贸艂ko mendozyjnych m膮dro艣ci聽
[17.04.2014]聽17:23

papierek niepotrzebny
tylko wyt艂umaczcie to Elce聽
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21139384]
聽禄聽Odpowiedz na ten temat

Szczecin i samotno艣膰.

[31.08.2013]聽10:38
bus
Witam kto艣 si臋 nudzi,to prosz臋 napisa膰 co艣 ?
(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane.
[31.03.2014]聽22:46

Sylwek13
W intrnecie 艂atwo poznaje si臋 ludzi. Wystarczy tylko z dobrych聽program贸w聽艣ci膮gn膮膰 komunikator i przejrze膰 publiczn膮 list臋 jego聽uzytkownik贸w. Moim zdaniem naj艂atwiej mo偶na to zrobi膰 na gadugadu. Jest tam taki聽katalog聽publiczny, gdzie mo偶na wyszuka膰 dost臋pnych w danym momencie ludzi po wieku i mie艣cie i zagada膰 do kilku os贸b. Zwykle mo偶na znale藕膰 kogo艣 z kim mo偶na popisa膰 o r贸偶nych rzeczach.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21114264]
[18.04.2014]聽20:11

facetsamteraz
Dla samotnej Seniorki tel 508 271 091 Szczecin聽
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21141053]
[18.04.2014]聽21:30

do kolekcji
Dla kooorwy z Choszczna.
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21141170]
聽禄聽Odpowiedz na ten temat
[19.04.2014]聽08:57

blebleble hade 3de
Blebleble, blebleble, administracja z kaefce jest be聽
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21141458]
[19.04.2014]聽09:22

tak tylko pytam
Fikcyjna babcia Genowefa nie daje ju偶 po rurach?
(Odpowiedz cytuj膮c)聽聽聽聽(Link do tej wypowiedzi)聽聽聽聽(Zg艂o艣 do usuni臋cia)
IP i czas po艂膮czenia logowane. [21141472]
聽禄聽Odpowiedz na ten temat

Jest noc, g艂ucha noc, a jednak brzmi膮 w mojej g艂owie s艂owa pisane, prze艣miewcze, szydercze, w stosunku do mojego bloga i mojego ma艂偶e艅stwa i mo偶e si臋 okaza膰, 偶e osoby, kt贸re w 偶yciu mnie realnym nie pozna艂y, b臋d膮 snu艂y swoje domys艂y na sali s膮dowej.Jutro donosz臋 nast臋pne materia艂y. Specjali艣ci s膮 szczerze zaanga偶owani, a wi臋c jest wielka nadzieja na obna偶enie chamstwa w sieci, skierowanego niby 偶artobliwie w stosunku do mojej rodziny, ale mo偶e si臋 okaza膰, 偶e 偶art贸w nie b臋dzie.

Trzymajcie za mnie kciuki!

 

 

 

 

Ukraina nie przykry艂a biedy w Polsce

Ukrai艅ski Majdan i zaj臋cie bezprawne Krymu przez Putina nie przykry艂y polskiej biedy – niestety! Ju偶 dwie doby mijaj膮, w czasie kt贸rych rodzice niepe艂nosprawnych dzieci zaj臋li Sejm i domagaj膮 si臋 podwy偶szenia 艣wiadcze艅 na opiek臋 nad chorymi dzie膰mi, kt贸re skazane s膮 tylko i wy艂膮cznie na opiek臋 swoich rodzic贸w. Nie mog臋 patrze膰 na zdj臋cia z Sejmu. Nie mog臋 patrze膰 i ju偶, bo nie tak powinna wygl膮da膰 walka o lepsze 偶ycie poszkodowanych przez los. Jak mo偶na praktycznie dysponowa膰 tak ma艂膮 sum膮, kiedy niepe艂nosprawno艣膰 wo艂a o coraz to wi臋ksze koszty lek贸w, sprz臋tu, czy te偶 rehabilitacji.聽

Zdesperowani rodzice zacz臋li g艂o艣no krzycze膰 i domagaj膮 si臋 kategorycznie poprawy ich i tak marnego losu, bo kt贸偶 偶yczy艂by sobie mie膰 niepe艂nosprawne dziecko? Krzycz膮 i s艂usznie, bo co to s膮 za pieni膮dze, kt贸re zaoferowa艂 im Rz膮d? Politycy boj膮 si臋 tych rodzic贸w jak diabe艂 艣wi臋conej wody i mnie nie obchodzi, kt贸ra to partia za tym stoi. Nie obchodzi mnie, kto na tych rodzicach robi sobie sw贸j kapita艂 polityczny. Mnie obchodzi, kiedy nast膮pi膮 jakie艣 ruchy, aby pom贸c tym ludziom i tak sobie my艣l臋, 偶e nie nast膮pi to szybko i natychmiast, a dlatego, 偶e je艣li Premier przychyli si臋 do postulat贸w tych rodzic贸w, automatycznie zg艂osz膮 si臋 do niego emeryci i renci艣ci, kt贸rzy w naszym kraju tak偶e s膮 traktowani jak z艂o konieczne i 偶yj膮 poni偶ej. Emeryci i renci艣ci i inne grupy spo艂eczne op艂acane tak, 偶e wi膮偶膮 z ledwo艣ci膮 koniec z ko艅cem. Ludzie, kt贸rzy maj膮 tak偶e rodziny, albo m艂odzi, kt贸rzy boj膮 si臋 te rodziny za艂o偶y膰, bo zwyczajnie ich nie b臋dzie sta膰, aby rodzina 偶y艂a na przyzwoitym poziomie.

Ukraina tonie w d艂ugach i czytam, 偶e:

 

Minister Radek Sikorski w czwartkowym wydaniu programu „Fakty po Faktach” zapowiedzia艂 przekazanie finansowej pomocy Ukrainie. Nie chcia艂 powiedzie膰, ile pieni臋dzy Polska przeka偶e wschodniemu s膮siadowi, ani z jakich rezerw bud偶etu ta zapomoga (zapewne bezzwrotna) b臋dzie pochodzi艂a.

Kilka godzin wcze艣niej wiceminister pracy w rz膮dzie Donalda Tuska pani El偶bieta Seredyn twierdzi艂a w programie „Tak Jest”, 偶e nie ma w bud偶ecie pieni臋dzy na natychmiastow膮 pomoc dla opiekun贸w os贸b niepe艂nosprawnych, kt贸rzy musieli porzuci膰 prac臋 偶eby opiekowa膰 si臋 swoimi dzie膰mi.

Czyli tak – na pomoc Ukrainie pieni膮dze si臋 znajd膮, a na pomoc Polakom pieni臋dzy nie ma.

W sytuacjach kryzysowych pieni膮dze w bud偶ecie si臋 przesuwa. Komu zabrano tym razem, 偶eby da膰 Ukrainie?

W po艂udnie Donald Tusk krytycznie ustosunkowa艂 si臋 do protestu matek dzieci niepe艂nosprawnych. Mo偶na si臋 zatem spodziewa膰, 偶e nie spotka si臋 z rodzicami. Zapewne jednak spotka艂by si臋 z Arsenijem Jaceniukiem (to ten pan ni偶ej, zamawiaj膮cy „pi臋膰 piw”) gdyby tylko ten go do siebie zaprosi艂.

Oto polityka prorodzinna w wykonaniu Platformy Obywatelskiej.

Zobacz wi臋cej na: http://www.wykop.pl/ramka/1915842/po-pieniadze-dla-ukrainy-tak-dla-dzieci-niepelnosprawnych-nie/

Wynika z tego, i偶 rz膮dz膮cy nie chc膮 post膮pi膰 wg. przys艂owia, 偶e bli偶sza jest koszula cia艂u i to mnie bardzo smuci. Gdzie s膮 inne kraje, kt贸re tak wyrywaj膮 si臋, aby podzieli膰 si臋 swoj膮 kas膮 z innym Narodem. Gdzie s膮 Czechy, W臋gry, czy kraje skandynawskie? Czy te kraje w og贸le wiedz膮, 偶e Ukraina potrzebuje pieni臋dzy? Dzi艣 s艂ucha艂am wypowiedzi Eurodeputowanego Kowala, kt贸ry stwierdzi艂, 偶e niekt贸re kraje zachodniej Europy nie zdaj膮 聽sobie wcale sprawy z sytuacji na Ukrainie i on musi im to t艂umaczy膰. No jasne! Polak musi by膰 przecie偶 wsz臋dzie. Musi, bo si臋 inaczej udusi, nie dostrzegaj膮c, 偶e za chwil臋 udusz膮 polityk贸w ludzie b臋d膮cy na skraju wytrzyma艂o艣ci nerwowej. My spo艂ecze艅stwo poka偶emy rz膮dz膮cym przy urnach, co o nich my艣limy!

Czy jest na w pobli偶u lekarz?

Dzie艅 dobry.

Dzi艣 jest m贸j 350 wpis na moim blogu, a wi臋c wypada艂o by to jako艣 uczci膰 i powinno by膰 na weso艂o, ale… ale…

Jak ju偶 tu pisa艂am, by艂am swego czasu u偶ytkowniczk膮, najwi臋kszego forum dla seniora. By艂am tam ok. 5 lat, a偶 co艣 si臋 wydarzy艂o w moim 偶yciu i zwierzy艂am si臋 z tego, bo na tamt膮 chwil臋 nie mia艂am obok siebie nikogo. Oj, ja naiwna, naiwna, zwierzy艂am si臋 w sieci i w sieci szuka艂am wsparcia i dobrego s艂owa. Oczywi艣cie, 偶e p艂yn臋艂y wspania艂e, podnosz膮ce mnie na duchu s艂owa od innych, poranionych przez 偶ycie seniorek. Jednak kiedy temat si臋 opatrzy艂 i oczyta艂, nast膮pi艂 zmasowany atak na mnie, jako kobiet臋 upad艂膮 i strasznie nieszcz臋艣liw膮. Kobiet臋, kt贸ra chyba jest chora psychicznie od tych wszystkich nieszcz臋艣膰 w swoim 偶yciu. Zacz臋to dopisywa膰 moj膮 histori臋 i ci膮g dalszy, oraz s艂owa w moje pisanie, jakich nigdy publicznie nie napisa艂am. Zacz臋to mnie postrzega膰 jako wroga forum i sz艂y donosy wsz臋dzie, przypisuj膮c mi r贸偶ne niecne czyny. A to, 偶e kopiuj臋 cudze wypowiedzi, a to, 偶e obra偶am na privach i takie tam dyrdyma艂y. Jak pisa艂am, broni艂am si臋, ale Administracja forum postanowi艂a na zawsze zamkn膮膰 mi usta i mnie zabanowa艂a, czy jak to si臋 tam to okre艣la. Przysi臋gam, tu wobec moich czytelnik贸w, 偶e nikogo nie obrazi艂am, ani na forum, ani na privach. Je艣li wda艂am si臋 w dyskujsj臋, to tylko w celu wyja艣nienia zaistnia艂ej sytuacji. Ile偶 ja si臋 mejli napisa艂am do Admina tego偶 forum i zawsze obra藕liwe wobec mnie posty lecia艂y w kosmosa, bo mia艂am racj臋 bo nie mog艂am pozwala膰 sobie na bezkarne i bezczelne mnie obra偶anie i dopisywanie mi swoich chorych historii na temat mojego 偶ycia prywatnego.

No wiec nie ma mnie tam od roku. Nie ma mnie i nie b臋dzie, bo nie mam zamiaru kontaktowa膰 si臋 z tymi osobami, kt贸re przyssane od rana do wieczora do komputera, stukaj膮 sobie w klawiaturk臋, bo nic innego na emeryturze nie robi膮. Nie maj膮 na siebie pomys艂u i tak potrafi膮 trzaska膰 po 50 post贸w dziennie, jedno, albo dwu wyrazowych na temat jaka pogoda i czy inne maj膮 ochot臋 na wirtualn膮 kawk臋 i tu cyk, jest obrazek kawusi z netu.

Nadmieniam, 偶e mnie to ani zi臋bi, ani gn臋bi, 偶e kobitki w ten spos贸b sp臋dzaj膮 wolny czas. Przecie偶 ju偶 nic nie musz膮, jak mawia艂a Stefania Grodzie艅ska. Mog膮 le偶e膰 na kanapach z laptopem na brzuchu i niech se tam klikaj膮, 偶e bol膮 ko艣ci, 偶e s艂u偶ba zdrowia jest do de, a dzieci i wnucz臋ta je wykorzystuj膮.

Mnie nic do tego, ale od czasu do czasu dowiaduj臋 si臋, 偶e te paniusie nie mog膮 ode mnie si臋 uwolni膰 i kiedy pojawia si臋 na forum jaka艣 nowa osoba i do tego聽 z krytycznym postem wpada na forum i ocenia subiektywnie pisanie tych paniu艣, to od razu pada w nast臋pnym po艣cie riposta, 偶e to JA!

Wczoraj zarejestrowa艂a si臋 na forum u偶ytkowniczka o nicku szcz臋艣liwa. Napisa艂a na damskim w膮tku, gdzie od rana do wieczora klikaj膮 sobie te co ju偶 nic nie musz膮, no 偶e kobitki nic innego nie robi膮, tylko narzekaj膮 na swoje dzieci, wnuki i obgaduj膮 rodzink臋, a to wed艂ug niej jest bardzo brzydkie. No wi臋c napisa艂a ta szcz臋艣liwa, a tu zaraz padaj膮 z pod klawiatury s艂owa oburzenia, 偶e i czytamy:

„Nie wszystkim 偶ycie s艂odko si臋 uk艂ada. Eli da艂o dobrze w ko艣膰

Dzie艅 dobry.

Nawiedzi艂a nas osoba „szcz臋艣liwa” , dawno ci臋 tu nie by艂o!!!

Trzeba przyzna膰, 偶e jeste艣 wytrwa艂a w nienawi艣ci!! Oj Elu, Elu!! Po co ci to!!!”

Tak wi臋c jak widzimy, jestem chyba jak膮艣 czarownic膮, 偶e pokonuj臋 jako zabanowana, wszystkie przeszkody, tworz臋 nowego mejla, rejestruj臋 si臋, aby tylko paniusiom dokopa膰.

Ja wiem, 偶e owe paniusie do mnie tu zagl膮daj膮. Ja wiem, 偶e moje wpisy s膮 oceniane na privach, ale na lito艣膰 bosk膮 i wszyscy 艣wieci, na jak膮 choler臋 mi by to by艂o. Czy ja nie mam swojego 偶ycia, albo swojego bloga, kt贸remu po艣wi臋cam sw贸j wolny czas? Czy ja musz臋 czyta膰 o tym, 偶e u was, czy lato, czy zima to zawsze wam 藕le? Czy ja nie mam innych, swoich zmartwie艅, ni偶 pisa膰 do Admina, 偶e mimo, i偶 nie ma mnie na forum, to聽 wci膮偶 jestem tam 偶ywa, a wasze oszczercze komentarze lec膮 w kosmos, bo Admin nie widzi podstaw, a tak偶e nie widzi mojego IP, a wasze komentarze s膮 bezczelnym pom贸wieniem? Nie b膮d藕cie 艣mieszne, 偶e ka偶dy nowy u偶ytkownik na waszym staruszkowym forum, to jestem JA! Obsesyjne postrzeganie 艣wiata powinno by膰 leczone, 偶e po艣r贸d 20 tys. u偶ytkownik贸w widzicie wsz臋dzie mnie. To si臋 powinno leczy膰!

Wiem, 偶e jestem czytana i st膮d ten apel, opr贸cz nast臋pnych mejli do Admina, 偶e motyla noga, szcz臋艣liwa, to nie ja, cho膰 ja jestem i tu was zmartwi臋 鈥 szcz臋艣liwa. Takie zbiegi okoliczno艣ci sobie bywaj膮. Do psychiatry marsz, bo mnie 艣miech d艂awi, kiedy donosz膮 mi, 偶e znowu na forum staruszk贸w piszecie ELA, ELA. Czas do lekarza, powtarzam.

Sorry, musia艂am! Mi艂ego dnia.

Wklejam, jako dow贸d niewinno艣ci, 偶e plotkary paniusie nie maj膮 co robi膰 i pos膮dzaj膮 niewinne osoby. Ja by艂am pierwsza z brzegu, a wi臋c dosta艂am niewinne po 艂bie.
Bo偶e spraw, 偶eby nigdy mi tak nie odbi艂o!

Dzisiaj, 19:32
admin鈥檚 Avatar
admin聽
Administrator
Przypominam, 偶e publiczne spekulacje na temat to偶samo艣ci nick贸w na forum stanowi膮 naruszenie regulaminu i zasad funkcjonowania w KSC. Podobnie jak publikowanie prywatnych wiadomo艣ci. R贸wnocze艣nie informuj臋, 偶e nie zachodzi zbie偶no艣膰 mi臋dzy osob膮 wypowiadaj膮c膮 si臋 wczoraj na w膮tku a osob膮 z kt贸r膮 j膮 panie uto偶samiaj膮. Nast臋pnym razem nale偶y:
– zg艂osi膰 nadu偶ycie 鈥 je艣li post jest niezgodny z regulaminem
– zg艂osi膰 podejrzenia co do to偶samo艣ci do administracji

posty niezgodne z regulaminem zosta艂y usuni臋te. nie przewiduj臋 dalszej dyskusji na ten temat.