Archiwa tagu: wesele

Kompletny misz masz dzisiaj – jestem nerwowa

Dzie艅 dobry. 馃檪

Temat贸w na bloga chyba nigdy nie zabraknie, bo wci膮偶 co艣 si臋 dzieje i wpadaj膮 do g艂owy r贸偶ne my艣li i przemy艣lenia, a tak偶e dlatego, 偶e adrenalina wzrasta i a偶 chce si臋 o tym klepn膮膰 ze z艂o艣ci膮 na blogu.

Od wczoraj borykam si臋 z moim, ukochanym laptopem, kt贸ry si臋 na mnie wnerwi艂 i nie wybija mi polskich literek z ogonkami, to znaczy 艂,膮,臋,艣,膰 i tak dalej, dlatego jestem w艣ciek艂a, bo bardzo nie lubi臋, kiedy mi co艣 nawala.

Wpad艂am w Google, ale wszystkie porady mi nie pomog艂y, to znaczy kombinacja klawiszy i takie tam. Wniosek z tego taki, 偶e trzeba odda膰 sprz臋t do naprawy, bo nie mo偶e tak by膰, 偶e pisz膮c bloga trzeba kombinowa膰 jak ko艅 pod g贸r臋.

Siedz臋 przy stacjonarnym komputerze i klepi臋, ale ju偶 si臋 odzwyczai艂am od tej klawiatury i ci臋偶ko mi si臋 pisze, ale przynajmniej mam niezb臋dne ogonki, bez kombinacji akrobatycznych i alpejskich.

Mia艂am si臋 wiele razy pozby膰 staruszka, ale co艣 mi podpowiada艂o, 偶e mo偶e si臋 przyda膰, bo te delikatne laptopy, cho膰 wygodne tak kruche s膮. Cz臋sto sama sobie radz臋 z usuwaniem problem贸w, ale tym razem mnie to przeros艂o i mam nerwa i niech idzie do lekarza!

Okej, naskar偶y艂am si臋 tytu艂em wst臋pu, a teraz zmierzam do meritum.

Moje m艂odsze dziecko z m臋偶em ma zaproszenie na wesela do brata m臋偶a. Wszyscy si臋 ciesz膮, bo para m艂oda ju偶 nie jest taka m艂oda i sporo czasu zwlekali z tym uroczystym momentem, ale sta艂o si臋 i w sobot臋 powiedz膮 sobie sakramentalne „tak”.

Tylko wiecie ile kosztuje teraz to wszystko i nie tylko m艂od膮 par臋, ale i go艣ci, bo na przyk艂ad rodzina mojej c贸rki ju偶 ponios艂a do艣膰 wysokie koszty, bo przecie偶 trzeba kupi膰 kieck臋 na okoliczno艣膰 i nowy garnitur dla m臋偶usia, bo ze swojego 艣lubnego wyr贸s艂. Trzeba ubra膰 od艣wi臋tnie te偶 dzieciaki, kt贸re rosn膮 jak na dro偶d偶ach. Oczywi艣cie trzeba co艣 w艂o偶y膰 w kopert臋, a wi臋c koszty to s膮 nie ma艂e i jak 艣rednio policzy艂am, to na tak膮 imprez臋 lekko ju偶 im posz艂o oko艂o 3 tysi臋cy z艂otych i nie ma to, czy tamto. Jakby nie oszcz臋dza艂, to w takiej sumie kalkuluje si臋 i nie pisz臋 tego z jakim艣 偶alem, czy wyrzutem, a tylko dlatego, 偶e takie mamy realia.

Wiem, 偶e C贸rka za kieck臋 zap艂aci艂a oko艂o 400 z艂otych, a i tak si臋 za ni膮 nachodzi艂a, a m贸j zi臋膰 sprawi艂 sobie garnitur taki, aby mu s艂u偶y艂 w przysz艂o艣ci, a kosztowa艂 聽oko艂o 1 tysi膮ca z艂otych. Ubranka dla dzieci i tak dalej, a wi臋c chyba dobrze im te koszty policzy艂am, ale co tam – 偶yje si臋 raz, a m艂odej parze, kt贸r膮 znam, 偶ycz臋 szcz臋艣liwego, mi艂ego 偶ycia, bo jest tyle g贸r do zdobycia, a my rodzice z obu stron doszli艣my do wniosku, 偶e m艂odych trzeba finansowo wspom贸c, bo je艣li nie my, to kto? 馃榾

Jak sponsoring uratowa艂 pewn膮 kobiet臋

To by艂 jesienny dzie艅 listopadowy kiedy to Renata bieg艂a na wywiad贸wk臋 swojego syna. Bieg艂a szybko, 偶e ma艂o nie po艂ama艂a szpilek, gdy偶 nie chcia艂a si臋 sp贸藕ni膰. Pada艂 deszcz, a wi臋c parasol zas艂ania艂 jej cz臋艣ciowo pole widzenia, ale nagle kogo艣 potr膮ci艂a na chodniku i wyr贸s艂 przed ni膮 m臋偶czyzna. Zatrzyma艂a si臋, aby przeprosi膰 i spostrzeg艂a, to, 偶e wpad艂a na swojego m臋偶a, kt贸ry wychodzi艂 z pracy i mia艂 jeszcze co艣 do za艂atwienia w mie艣cie.

Spyta艂 j膮, czy kupi艂a mu nowe koszule, kt贸re powinien mie膰 na wiecz贸r, gdy偶 czeka艂o go wa偶ne spotkanie biznesowe.

Odpowiedzia艂a, 偶e nie zd膮偶y艂a, bo mia艂a w domu du偶o pracy, jak pranie, wieszanie i prasowanie ubra艅, a do tego 偶yczy艂 sobie ka偶dego dnia 艣wie偶ego obiadu, a nie 偶adnego podgrzewanego. Bieg艂a codziennie na zakupy i ka偶dego dnia gotowa艂a mu obiad z dw贸ch da艅 i nie by艂o mowy, by mu poda艂a cokolwiek z poprzedniego dnia, bo takie mia艂 wymagania.

Twierdzi艂, 偶e skoro on tylko pracuje, to ona powinna spe艂nia膰 wszystkie jego zachcianki i cz臋sto bruka艂 j膮, 偶e jest leniwa i nie ma nic w domu do roboty. i Zasycza艂 przez z臋by, 偶e te koszule nie kupione, to jej wielki b艂膮d. Krzycza艂 na ni膮 na 艣rodku ulicy, 偶e jest leniem i ma w nosie, bo te koszule s膮 dla niego bardzo wa偶ne, a ona nie pracuje i si臋 opieprza, co go strasznie denerwuje.

Nigdy nie mog艂a sobie pozwoli膰, aby si臋 wylegiwa膰 w 艂贸偶ku d艂u偶ej, bo by艂a jak wytresowane zwierz臋, kt贸re od rana mia艂o mas臋 zada艅 do wykonania. Pierwsze, co robi艂a, to 艣niadanie dla synka i dla m臋偶a. Koniecznie musia艂o by膰 ciep艂e, a dla m臋偶a musia艂a by膰 obowi膮zkowo poranna, aromatyczna kawa z odrobin膮 mleka. Wymaga艂 tego od 聽niej i je艣li czegokolwiek zapomnia艂a, to nie omieszka艂 j膮 zbeszta膰 przy dziecku. Krzycza艂 i rzuca艂 przedmiotami i wci膮偶 powtarza艂, 偶e wybra艂 sobie za 偶on臋 kobiet臋, kt贸ra nie s艂ucha jego polece艅.

Byli 15 lat po 艣lubie i od pocz膮tku ma艂偶e艅stwa taki nie by艂, ale z czasem beszta艂 j膮 za ka偶de niedoci膮gni臋cie. Potrafi艂 te偶 j膮 uderzy膰, albo popchn膮膰 tak po m臋sku, na 艣cian臋, albo na jaki艣 mebel. 艢ciska艂 j膮 mocno za r臋k臋, albo za szyj臋 zostawiaj膮c 艣lady i siniaki.

Znosi艂a to, bo przecie偶 on na ni膮 pracowa艂 i na ich dziecko. Nie brakowa艂o im niczego, a ona je艣li tylko wspomnia艂a, 偶e chce i艣膰 do pracy, by zarabia膰 jakie艣 pieni膮dze, to wywo艂ywa艂a w nim furi臋 i pian臋 na ustach. Cz臋sto ko艅czy艂o si臋 to na strasznej awanturze. Mia艂a by膰 w domu i mia艂a si臋 bardziej przy艂o偶y膰 – wrzeszcza艂.

Codziennie odkurza艂a mieszkanie. Co tydzie艅 zmienia艂a po艣ciel i przeciera艂a okna, by b艂yszcza艂y.聽Stara艂a si臋 z ca艂ych si艂, aby po jego powrocie z pracy nie by艂o 偶adnego okruszka na blatach kuchennych, czy te偶 kurzu gdziekolwiek, a wi臋c 偶y艂a w strachu, bo wsz臋dzie zajrza艂 i zawsze si臋 do czego艣 przyczepi艂.

On lubi艂 seks, ale ona z nim ju偶 niekoniecznie, ale le偶a艂a potulnie w 艂贸偶ku i cz臋sto udawa艂a orgazm i zapewnia艂a go, 偶e jest 艣wietnym kochankiem. Po uko艅czeniu stosunku cz臋sto p艂aka艂a w poduszk臋 i mia艂a do siebie 偶al, 偶e daje si臋 tak upokarza膰 i cierpia艂a, 偶e 偶yje z facetem, kt贸remu ulega, a on ma j膮 tylko za pomoc domow膮, s艂u偶膮c膮 i kobiet臋 do seksu w nocy, a w dzie艅 traktuje j膮 jak wycierucha.

Mia艂a do艣膰 tych lat, 聽kt贸re prze偶y艂a z facetem roszczeniowym. Facetem, kt贸remu trzeba dogadza膰 tylko dlatego, 偶e on pracuje, a ona w tym zwi膮zku by艂a jak zwi臋d艂a r贸偶a. Mia艂a do艣膰, ale 聽kt贸rego艣 dnia kupi艂a sobie sukienk臋 i kosmetyki zamiast zrobi膰 zakupy na kolejny obiad.

Ubra艂a si臋 seksownie, umalowa艂a i kupi艂a wino, aby tak przywita膰 m臋偶a po pracy. Mia艂a nadziej臋, 偶e je艣li b臋dzie pi臋kna, to on zobaczy w niej w ko艅cu interesuj膮c膮 kobiet臋, a nie tylko s艂u偶膮c膮.

Wszed艂 do domu i zobaczy艂 j膮 tak膮 wystrojon膮. Chwyci艂 za w艂osy i poci膮gn膮艂 jak worek do 艂azienki i kaza艂 zmy膰 z twarzy ten makija偶, a sukienk臋 porwa艂 na niej i wyszed艂 w艣ciek艂y, 偶e wda艂a pieni膮dze na g艂upstwa, a obiadu mu nie poda艂a. Wrzeszcza艂, 偶e nie o偶eni艂 si臋 z kolorow膮 kurw膮 i 偶eby to by艂 ostatni raz.

Kt贸rego艣 poranka stan臋艂a naga przed lustrem i zobaczy艂a w nim pi臋kn膮 kobiet臋. Zgrabn膮 kobiet臋, tylko blad膮 i zaniedban膮. Nie dba艂a o w艂osy i nie dba艂a, by ka偶dego poranka na艂o偶y膰 sobie od偶ywczy krem i zrobi膰 chocia偶 lekki makija偶. Nie mia艂a zreszt膮 w swojej kosmetyczce wielkiego wyboru. Tego poranka nie chcia艂o si臋 jej nic. Nie chcia艂o si臋 jej robi膰 w domu wszystko od nowa jak ka偶dego dnia. Nie spieszy艂o si臋 jej by w艂膮czy膰 odkurzacz, aby odkurzy膰 czysty dom.

Usiad艂a w szlafroku z czarn膮 kaw膮 i otworzy艂a komputer. Wbi艂a has艂o – poszukuj臋 sponsora. Wyskoczy艂y jej dziesi膮tki stron i link贸w, gdzie kobiety og艂asza艂y si臋, by jaki艣 m臋偶czyzna p艂aci艂 im za seks.

Za艂o偶y艂a swoje konto i r贸wnie偶 opisa艂a siebie, 偶e jest zainteresowana i szuka sponsora. Napisa艂a najszczerzej, 偶e 偶ycie ma艂偶e艅skie jej jest dalekie od idea艂u i jest bardzo nieszcz臋艣liw膮 kobiet膮 i czeka 聽na pana, kt贸ry j膮 w niebiosa zabierze i nie b臋dzie ni膮 gardzi艂.

Odezwali si臋 panowie w wielkiej liczbie, ale spo艣r贸d nich wybra艂a 艁ukasza. Napisa艂, 偶e te偶 szuka szcz臋艣cia, a jest w toksycznym zwi膮zku, gdzie jego kobieta go zaniedbuje i nie chce da膰 mu potomstwa i zastanawia si臋 nad rozwodem. Pisa艂, 偶e p贸ki co nie chce rozwodu, ale zap艂aci za dobry seks bez zobowi膮za艅 i sta膰 go zap艂aci膰 za ka偶de spotkanie tysi膮c z艂otych.

Da艂a to og艂oszenie nie dla pieni臋dzy, cho膰 nie by艂o jej to oboj臋tne, ale dlatego, aby prze偶y膰 co艣 innego i 艣wie偶ego. Um贸wili si臋 w hotelu i ona pierwsza czeka艂a na m臋偶czyzn臋 wybranego przez siebie. Siedzia艂a na 艂贸偶ku hotelowym ze 艣ci艣ni臋tymi nogami i ba艂a si臋.

Do pokoju wszed艂 przystojny m臋偶czyzna, kt贸ry od razu j膮 swoim widokiem porazi艂. Wyskoki, przystojny z tygodniowym zarostem. Nie wiedzia艂a jak ma si臋 zachowa膰, ale to on przej膮艂 inicjatyw臋 i po dw贸ch lampkach wina zacz膮艂 j膮 delikatnie rozbiera膰, a potem u艂o偶y艂 na 艂贸偶ku i krok po kroku ca艂kowicie mu si臋 podda艂a. Nabra艂a do niego pe艂nego zaufania i odda艂a mu si臋 bez reszty. Oboje prze偶yli chwile wspania艂ej ekstazy i po wszystkim ona opad艂a na 艂贸偶ko i zacz臋艂a 艂ka膰 ze szcz臋艣cia, bo tak jej dobrze by艂o.

Spotykali si臋 na jej has艂o. Pisa艂a smsy, 偶e m膮偶 wyjecha艂 w delegacj臋 i jest gotowa na spotkanie i tak ten romans sponsorowany trwa艂 przez rok. Po ka偶dym spotkaniu ona by艂a jak w niebie, a pieni膮dze sk艂ada艂a na koncie, nie kupuj膮c sobie nic za nie, bo nie chcia艂a by m膮偶 si臋 czegokolwiek domy艣la艂.

To by艂a sobota i zn贸w pobieg艂a jak na skrzyd艂ach na spotkanie z facetem, kt贸rego zacz臋艂a kocha膰. Z facetem, kt贸ry otworzy艂 przed ni膮 bramy nieba, a tak偶e potrafi艂 s艂ucha膰, a ona s艂ucha艂a jego. Stan臋艂a w hotelu w rejestracji i chcia艂a zam贸wi膰 ten sam pok贸j, kiedy za chwil臋 do艂膮czy艂 do niej 艁ukasz. Kiedy brali klucze do swojej jaskini mi艂o艣ci, to do hotelu przyby艂a nast臋pna zakochana para i od razu oboje zauwa偶yli, 偶e to by艂 m膮偶 Renaty i 偶ona 艁ukasza, kt贸rzy tu przyszli w tym samym celu. Wszyscy stan臋li jak wryci i nie wiedzieli jak si臋 zachowa膰. Wszystko Renacie si臋 rozja艣ni艂o dlaczego m膮偶 jej nie szanowa艂, 聽a 艁ukasz tylko jej szepn膮艂, 偶e j膮 kocha z ca艂ych si艂 i ju偶 mu nie zale偶y na ma艂偶e艅stwie, a tamci 聽dwoje niech robi膮 ze swoim romansem,co chc膮!

Wyjechali z miasta i wzi臋li rozwody. Renata zabra艂a ze sob膮 syna, bo m膮偶 jej nie mia艂 na to ochoty i nawet nie walczy艂 o niego. Renata zarobione pieni膮dze ze spotka艅 z 艁ukaszem zainwestowa艂a w ich wesele.