Archiwa tagu: wiedza

Ameryka nie wie nic o Polsce!

 

My ludzie starsi orientujemy się na mapie Świata, bo dawniej geografia była bardzo ważnym przedmiotem.

Pamiętam, że kiedy uczyłam się do egzaminu do szkoły średniej, to miałam mapę w jednym palcu, bo obowiązkowo musiałam zdawać geografię.

W szkole podstawowej miałam świetną nauczycielkę – Panią Ignatowicz od geografii, która autentycznie cisnęła.

Ucząc się do egzaminu pamiętam, że zasłoniłam okna i wkuwałam rzeki, stolice, kontynenty i miałam w głowie nazwy stolic krajów w Afryce.

Uczyłam się także statystyki i wiedziałam ile wydobywa się w Polsce węgla!

Oczywiście wiele z głowy wywietrzało, ale pozostał jako taki obraz każdego kraju i wiedzieliśmy czym dany kraj się charakteryzuje i nie trzeba było podróżować, aby zawsze móc opowiedzieć o danym kraju.

Ucząc się w czasach PRL-u nie mieliśmy religii w szkole na korzyść innych, bardzo potrzebnych przedmiotów, a teraz jest straszne, że religia zabiera uczniom wiedzę o świecie!

Uwielbiam oglądać programy podróżnicze i to z nich czerpię wiedzę na temat innych narodowości i ich zwyczajów, a także poznaję charakterystykę danego kraju nie tylko w Europie.

Oglądam programy podróżnicze Cejrowskiego, który dociera w lasach deszczowych do plemion skazanych tylko na własną produkcję żywności!

Wiemy mniej więcej o innych krajach i potrafimy określić czym się wyróżniają, bo choćby Paryż we Francji uchodzi za miasto miłości z pięknymi muzeami i mostami na Sekwanie.

Wiemy, że w Anglii jest Królowa Elżbieta i odbywa się Brexit!

Wiemy ile Rosja ma do zaoferowania jeśli chodzi o krajobrazy i, że Moskwa jest stolicą biedy i ogromnego bogactwa.

Ludzie w Rosji wsiadają do pociągu transsyberyjskiego i tak zwiedzają rozległą Rosję docierając do Władywostoku.

Wiemy, że Holandia słynie z tulipanów i przepięknych wiatraków, a Japonia jest krajem kwitnącej wiśni!

Można tak wymieniać, bo także wiemy, że Włochy są w kształcie buta!

A co wiedzą o Polsce Amerykanie?

Nic nie wiedzą o Polsce, choć Duda chwali się, że promuje tam Polskę, to jednak słabo mu to wychodzi, bo oni widzą tylko, że PiS, to najlepsza opcja dla Polski i na tę partię głosują.

Mam dowód na to, że to jest amerykańska niewiedza o Polsce – video poniżej!

Ja wiem o Ameryce dość dużo i wiem, że Ameryka ma za sobą krwawą historię i nigdy bym nie zagłosowała na Trumpa!

Ale wiem i to, że społeczeństwo amerykańskie tyje na potęgę, gdyż wolą zamówić pizzę i burgery niż ugotować coś zdrowego!

„Wyjechała z USA i rozwiewa mity pobytu w Polsce – jej amerykańscy znajomi myśleli, że mieszka na pustych polach.

Klaudia wychowała się w Stanach Zjednoczonych,  ale aktualnie mieszka w Rzeszowie na Podkarpaciu. Amerykanka nagrała specjalne wideo, żeby podzielić się ze swoimi rodakami odczuciami z pobytu w Polsce.

Jak się okazuje autorka nagrania często otrzymywała pytania dlaczego wybrała pobyt w polskim mieście.  Jak  dalej mówi dziewczyna – Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć poprzez wideo. Co ciekawe, powiedzenie, że Amerykanie nie wiedzą dużo na temat Polski jest prawdziwe. Większość ludzi w Ameryce, którym mówię, że mieszkam w Rzeszowie, nie mają pojęcia gdzie to jest – dodaje mieszkająca w stolicy Podkarpacia Amerykanka.

Moi znajomi w Stanach zawsze myślą jedną rzecz, kiedy im mówię, że mieszkam w Rzeszowie, o którym nigdy nie słyszeli, myślą że mieszkam na jakiś pustych polach, bez jakichkolwiek sklepów itp. – mówi Klaudia.

Wśród pytań, które autorka nagrania dostaje od swoich znajomych znajdują się m.in.:

– Czy jest tam ogrzewanie?

– Czy macie w ogóle prąd?

– Jak dojeżdżacie do pracy? Na koniach?

– Czy macie Internet?”

Poznajcie pełną wypowiedź Klaudii. Tylko po angielsku

 

Znalezione obrazy dla zapytania wiatraki w holandii

 

Od nadmiaru wiedzy można dostać na głowę – oto przykłady!

He, he podczytuję dwa, a może trzy fora, ale największą wielbicielką jestem forum Seniora – Cafe Senior, czy jakoś tak. Byłam użytkowniczką tego forum chyba 3 lata do momentu, kiedy zwierzyłam się ze swojego osobistego problemu. Ileż ja otrzymałam wsparcia, to głowa mała – na początku, a potem?

Potem, jak po ludziach spłynęła dobroć i współczucie, zaczęłam być hejtowana tak skutecznie, że starsze panie prześcigały się w obelgach a prym wiodła pani z Hiszpanii i chora na serce Ania o. – nie wiem, czy jeszcze żyje?

Próbowałam się bronić, ale dla Administracji stałam się problemem, bo musiałaby siedzieć przed kompem 24 h, a więc mnie się pozbyła, banując mnie do dziś i muszę przyznać, że miała całkowitą rację, bo przebywanie dalsze w tej zgrai różnych poglądowo ludzi, mogłoby mnie przyprawić o zawał, a temu jestem kategorycznie przeciwna.

Co mi więc zostało innego jak podczytywanie wypocin mądrzejszych i bardzo głupich i mam z tego powodu niezły ubaw. Forum liczy sobie chyba już 7 lat i kiedy na nie weszłam, myślałam, że złapałam Pana Boga za ogon. Byłam szczęśliwa, że trafiłam w tak zacne środowisko, gdzie piszą tak bardzo wykształceni ludzie, a ja taka myszka szara tylko po liceum. Jejku jak mi imponowała niejaka XXX, która za moich czasów gasiła każdy pożar jaki zapalił się niczym las w Kalifornii, czy też Arizonie. XXX  była dla mnie świętością i wierzyłam w każde jej napisane słowo – do czasu.

XXX, bardzo wykształcona osoba, znająca historię i nie tylko, oczytana bestia, nagle zaczęła ślepo wierzyć w Jarosława Kaczyńskiego i jego sprawczą metodę na uzdrowienie państwa polskiego, a po katastrofie smoleńskiej nie przyjmowała do wiadomości, że to był nieszczęśliwy wypadek. Pokręciło jej się w głowie jak to bywa w pisowskich szeregach i nagle przestałam poznawać moją idolkę. Momentami miałam wrażenie, że zwariowała na amen i tak to trwa do dzisiaj. Ubrała okulary w avatarze i każe innym użytkownikom z wątku polityka, zbierać szczęki i pampersy z podłogi, a także liczyć włosy na otępiałych mózgownicach. Nie liczy się ze słowami i obraża niemal w każdym poście. Taka z niej zatwardziała pisowska, hę przemilczę, bo taka  się zrobiła!  Pisze w te słowa, abyście mieli ogląd, jaką bezwzględną jest kobietą, a deklaruje, że kocha psy. Owszem, może je kocha, ale ludzi nic, a nic – czytajcie więc wycineczek z jej szkodliwej działalności:

„Qrczę, weekend, a wy życia nie macie? Miało być radośnie a jest żałośnie, smutno i samotnie…przykra sprawa. Cóż, starość nie każdemu się udała. Rodziny was wykopały do komputera, by nie waniało, czy jak?Cieszyć sie qrna, piwko pić i ‚gryla’ walić, bo to przecie rozrywka dla slumsowej jenteligęcji, która tak Polonii dowala, jakby ktoś nie wiedział, skąd jej nogi wyszły.”

„Napisał XXX
Piłaś czy wąchałaś?  
Użytkowniczka obrażona odpisała, ale na nic to się zdało, bo XXX jest wciąż pod ochroną i podejrzewam, jest konfidentką Admina i dlatego wszystko uchodzi jej na sucho!
„ŁŻESZ I BLUZGASZ BO NA NIC INNEGO CIĘ NIE STAĆ,NIC INNEGO NIE POTRAFISZ. PO PROSTU DNO !”
Zawieśmy zasłonę milczenia, bo na chorobę są leki, ale nie każdy chce je przyjmować. Niektórzy myślą, że są nieśmiertelni i będą mieli wciąż prawo do obrażania. Taka natura, a może zaburzenie emocjonalne?
Drugim takim przykładem na tym forum jest lekarz – ponoć chirurg o światowej sławie, jak to wynika w opracowań w sieci. Podobno był wziętym lekarzem, a kiedy coś mu się stało, ale nie wiem co, pisze na forum dla seniora jedynie o zastosowaniu jogurtów i kaszy gryczanej, bo jego posty składają się z przekopiowanych z sieci przepisów i tak to trwa chyba 3 lata. Facet się zapętlił i pisze od sasa do lasa zapominając, że już to było. Dziwny człowiek, któremu od nadmiaru wiedzy coś się pokiełbasiło.
Nie, nie, nie potępiam takich ludzi, bo każdy powinien wstrzelić się w lukę i każdy pragnie zaistnieć, a jednak wygląda to groteskowo i śmiesznie i przychodzi zwykłemu czytaczowi myśl, że od nadmiaru wiedzy można dostać kota!
Dobranoc 🙂