Archiwa tagu: wiosna

Wiosna radosna i polityka te偶 radosna!

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, buty i na zewn膮trz

Ni偶ej pisa艂am, 偶e pod moim balkonem ros艂y dzikie „krzaczory” kt贸re s膮siad wykopa艂 kopark膮.

Teren zosta艂 skopany 艂opat膮 i zagrabiony.

Na tym miejscu dzi艣 s膮siad posadzi艂 dwa rododendrony i ciekawa jestem jaki b臋d膮 mia艂y kolor.

Swoj膮 drog膮 ciesz臋 si臋, 偶e my tu nawet w okresie pandemii chcemy 艂adnie mieszka膰 i s膮siedzi sobie pomagaj膮, bo m贸j M膮偶 krzaki przepu艣ci艂 przez 艣rutownik i uzyska艂 trociny do podsypania innych ro艣lin.

Czasami jedziemy do Ogrodu Dendrologicznego w Przelewicach, kt贸ry jest blisko mojej miejscowo艣ci i tam mo偶na ogl膮da膰 te kwiaty maj膮ce 100 lat!

Polecam ka偶demu ten ogr贸d po pandemii, aby nabra膰 w nim du偶o oddechu od k艂opot贸w i trosk.

Spaceruj膮c alejkami i odwiedzaj膮c ogr贸d japo艅ski mo偶na nasyci膰 oczy kolorami kwiat贸w, drzew i krzew贸w – cudne, zadbane miejsce w woj, zach.- pom.

W艂a艣nie dowiedzieli艣my si臋, 偶e jeden Obywatel naszego miasta zmar艂 po powrocie z wycieczki!

Uwa偶ajmy na siebie!

Cd. ni偶ej:

Rododendrony w Przelewicach (rk) | Mapio.net

Plik:Ogr贸d Japo艅ski-Przelewice.JPG

Pami臋tacie, 偶e swego czasu nasza piosenkarka Doda marnej zreszt膮 jako艣ci napisa艂a, 偶e Bibli臋 napisali ludzie napruci winem i pal膮cy jakie艣 zio艂o?

Mia艂a z tego powodu nawet spraw臋 w s膮dzie,聽 bo katolicy j膮 pozwali i musia艂a si臋 t艂umaczy膰 – dawne dzieje.

Ja przeczytawszy poni偶szy tekst w jakim艣 tam miejscu pad艂am ze 艣miechu i tak sobie pomy艣la艂am o autorze tego偶 tekstu, 偶e聽 napisa艂 go kto艣 w艂a艣nie napruty winem i zajara艂 nawet doby towar:

Czytamy wi臋c od臋 na Kaczy艅skiego!

„J. Kaczy艅ski to najskuteczniejszy polityk od 30 lat.
Mo偶e jest starym kawalerem鈥 zdziwacza艂ym鈥 kurduplem… kartoflem… burakiem… itp.
Mo偶e ma krzywe nogi i wygl膮d lichy…
Mo偶e niejeden pi臋kny LOLO, m艂ody, europejski,
pachn膮cy, elokwentny, dobrze ubrany,
ostrzy偶ony …mo偶e mu „dowali膰”, wy艣mia膰,
wydrwi膰, zhejtowa膰…
Ale?. Ten facet WYKREOWA艁 3 prezydent贸w
i 4 premier贸w z sob膮 w艂膮cznie.
NIE MA w tej chwili polityka z takim dorobkiem.
Jest Kaczy艅ski i…d艂uugo nic.
Cho膰by nie wiem jak gard艂owali.
Cho膰by nie wiadomo jakie garnitury i garsonki wk艂adali.
Cho膰by i po 10 z艂otych zegark贸w zak艂adali
niczym ruscy so艂daci na r臋kach i nogach jak Nowak,
to przy tym NIM s膮 …NIKIM.
Ten facet odcisn膮艂 swoje pi臋tno na ostatnim 30-leciu jak nikt inny.
Reszta to …tylko miernoty.
Podr臋czniki historii za 50 lat b臋d膮 pisa艂y o Kaczy艅skich.
Nie b臋dzie tam ani s艂owa o Tusku,
Schetynie, Millerze, Pawlaku, Sikorskim,
Kopacz, czy…no w艂a艣nie…
nawet mam k艂opoty z wymienieniem potencjalnych konkurent贸w.
P贸jd膮 w zapomnienie jak przedwojenni premierzy i ministrowie
no chyba 偶e w kronikach kryminalnych i IPN.
Pies z kulaw膮 nog膮 o reszcie nie wspomni.
Dlaczego? Bo Jaros艂aw Kaczy艅ski to w tej chwili chyba jedyny M膮偶 Stanu.
To kto艣 wi臋cej ni偶 polityk.
To kto艣, kto potrafi zrealizowa膰 w praktyce swoj膮 wizj臋
i nie poprzestaje na g臋ganiu przed kamerami.
Kaczy艅ski to JEDYNY polityk,
kt贸ry nie ba艂 si臋 podda膰 obywatelskiej weryfikacji w 2007 roku
podaj膮c rz膮d do dymisji.
B臋d膮c przez 8 lat w opozycji potrafi艂
utrzyma膰 swoj膮 parti臋 mimo ci膮g艂ego ataku
i ostrza艂u ze wszystkich stron.
A w 2015 roku potrafi艂 wznie艣膰 si臋 ponad podzia艂y na prawicy,
zjednoczy膰 j膮 i poprowadzi膰 do wielkiego zwyci臋stwa,
uzyskania wi臋kszo艣ci parlamentarnej
i samodzielnych rz膮d贸w.
Mo偶e jest ma艂ym kurduplem
ale…ma WIELKIE jaja.
Za takimi lud藕mi zawsze w ko艅cu id膮 miliony”.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, garnitur

Trzymajmy si臋 w tej trudnej sytuacji!

U mnie dzi艣 by艂 pi臋kny dzie艅 i wykorzysta艂am go na sprz膮tanie balkonu i posadzenie kwiatk贸w na lato.

B臋d臋 mia艂a pelargonie kaskadowe!

Nie wiadomo jak d艂ugo nam przyjdzie 偶y膰 w kwarantannie, a wi臋c mam ju偶 k膮cik na balkonie, by kiedy b臋dzie ciep艂o, to chocia偶 sobie poczytam na 艣wie偶ym powietrzu i wypij臋 porann膮 kaw臋.

Za balkonem mam spory kawa艂ek trawiasty i du偶o r贸偶nych drzew, a wi臋c jest na czym oko zawiesi膰, by si臋 zresetowa膰!

Trzeba w ten spos贸b poszuka膰 sobie azylu dla w艂asnego zdrowia psychicznego, bo to, co si臋 w Polsce wyrabia mo偶e wp臋dzi膰 ludzi w stany depresyjne.

Ogl膮da艂am dzi艣 posiedzenie w Sejmie i uwa偶am ten dzie艅 za stracony, bo Kaczy艅ski upar艂 si臋 by wybory odby艂y si臋 10 maja i ten chory cz艂owiek nie przyjmuje do wiadomo艣ci, 偶e ludzie umieraj膮 na koronawirusa i jego Rodacy tak偶e.

Ci co chwal膮 ruch Gowina z podaniem si臋 do dymisji, to wymy艣li艂am tak:

„Kobiety nie zmienisz, mo偶esz zmieni膰 kobiet臋, ale to nic nie zmieni

Andrzej Poniedzielski

Gowina nie zmienisz, mo偶esz zmieni膰 Gowina, ale to nic nie zmieni!”

Dzi艣 w „Kropce nad I” by艂 Roman Giertych, kt贸ry jasno i wyra藕nie powiedzia艂, 偶e wszyscy 艂ami膮cy Konstytucj臋 z PiS b臋d膮 s膮dzeni karnie i oto Gowin przed tym uciek艂!

Tymczasem Kaczy艅skiego nie obchodzi wcale temat wirusa, ludzi trac膮cych prac臋,聽 a jedynie utrzymanie w艂adzy,聽 a tymczasem w Polsce ludzie prze偶ywaj膮 swoje tragedie i rozejrzyjmy si臋 w ko艂o nas, czy kto艣 nie wo艂a o pomoc!

Mo偶e nawet dlatego, 偶e wszyscy kiedy艣 mo偶emy by膰 w takiej sytuacji i wszyscy b臋dziemy starzy!

Czytamy wi臋c w jak tragicznej sytuacji s膮 ludzie starsi zamkni臋ci w swoich domach!

鈥濸o takich jak ja nawet karetka nie przyjedzie. Po co?鈥. Premiera Raportu o Samotno艣ci Szlachetnej Paczki.

Nowy raport Szlachetnej Paczki to diagnoza spo艂ecznego problemu samotno艣ci nazywanej najwi臋ksz膮 epidemi膮 XXI wieku. Publikacja zbiera najwa偶niejsze statystyki z komentarzami ekspert贸w oraz poruszaj膮ce historie os贸b, kt贸re w wyniku przymusowej kwarantanny nara偶one s膮 na pog艂臋biaj膮c膮 si臋 samotno艣膰. Do艣wiadczenie to 鈥 jak pokazuj膮 dane 鈥 ma realne konsekwencje zar贸wno dla zdrowia psychicznego, jak i fizycznego.

鈥 W ostatnich dniach 艣wiat niepostrze偶enie si臋 zmieni艂. Dzi艣 zamiast 鈥瀢yjd藕 z domu鈥 samotni (i wszyscy w og贸le) s艂ysz膮: zosta艅, nie wychod藕, w ten spos贸b uratujesz innych. Dla niekt贸rych mo偶e to brzmie膰 jak wyrok 鈥 m贸wi Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA, organizatora Szlachetnej Paczki. 鈥 Samotno艣膰 to do艣wiadczenie, kt贸re mo偶e nie艣膰 鈥 a jak pokazuje nasz raport 鈥 bardzo cz臋sto niesie dramatyczne konsekwencje.

Samotno艣膰 zabija. Dos艂ownie

鈥 Cieszy艂am si臋 na t臋 operacj臋. W szpitalu przynajmniej przez kilka dni mia艂abym opiek臋 i towarzystwo 鈥 czytamy w jednej z wypowiedzi zawartych w Raporcie o Samotno艣ci. Wielu senior贸w musi regularnie korzysta膰 z us艂ug medycznych, do kt贸rych dost臋p 鈥 i tak ju偶 nie艂atwy 鈥 nagle zosta艂 im drastycznie ograniczony. Co wi臋cej, spot臋gowane poczucie samotno艣ci zwi膮zane z przymusow膮 kwarantann膮 mo偶e wywo艂ywa膰 dodatkowe konsekwencje zdrowotne.

鈥 Osoby starsze, w wi臋kszo艣ci kobiety, 偶yj膮 cz臋sto w jednoosobowych gospodarstwach domowych. Jest to sytuacja sprzyjaj膮ca rozwojowi poczucia samotno艣ci i depresji. One z kolei wp艂ywaj膮 negatywnie na zdrowie fizyczne os贸b starszych 鈥 komentuje dr hab. Ryszard Szarfenberg, pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego. 鈥 Gdy osoby starsze znajduj膮 si臋 ju偶 w szpitalu czy w kwarantannie, samotno艣膰 i izolacja 艂膮cz膮 si臋 z chorob膮.

Jednoosobowych gospodarstw domowych jest dzi艣 w Polsce a偶 pi臋膰 milion贸w. Oznacza to, 偶e co czwarty nasz s膮siad wraca do pustego mieszkania. Albo 鈥 jak teraz 鈥 jest w nim uwi臋ziony. A samotno艣膰 zabija.聽Jak pokazuj膮 dane z Raportu o Samotno艣ci, chroniczne poczucie samotno艣ci zwi臋ksza prawdopodobie艅stwo wczesnej 艣mierci o 14%. Aktywuje procesy, przez kt贸re spada odporno艣膰 organizmu i zwi臋ksza jego podatno艣膰 na infekcje. Ko艂o si臋 zamyka.

Uciec? Nie mo偶na nawet my艣lami

W jego 偶yciu pandemia z pozoru zmieni艂a niewiele. Sparali偶owany i od kilkunastu lat przykuty do 艂贸偶ka i tak prawie nigdy nie opuszcza mieszkania. Jest ca艂kowicie zdany na pomoc swojej mamy. 鈥 Martwi臋 si臋 o ni膮. Ma ju偶 77 lat i te偶 powinna teraz zosta膰 w domu. Ale nie mamy nikogo, kto by nam pom贸g艂. Wi臋c wychodzi po zakupy, nara偶a si臋 鈥 m贸wi pan Pawe艂. Co by si臋 sta艂o, gdyby jej zabrak艂o? 鈥 Musia艂bym chyba poszuka膰 kogo艣, kto da mi 艣miertelny zastrzyk. Sam nawet tego nie jestem w stanie zrobi膰.

To tylko jedna z historii zawartych w najnowszym raporcie Paczki. Samotno艣膰 u wielu niszczy cia艂o, ale jeszcze cz臋艣ciej spustoszenie czyni w duszy.

鈥 Samotno艣膰. To jest cierpienie g艂臋bokie. A samotno艣膰 w b贸lu, albo w oczekiwaniu 艣mierci, albo w poczuciu bezradno艣ci to jest cierpienie bezgraniczne 鈥 komentuje prof. Bogdan de Barbaro, wieloletni pracownik naukowy Collegium Medicum UJ.

鈥 Samotno艣膰, izolacja, brak mo偶liwo艣ci rozmowy z kim艣 偶yczliwym 鈥 to sytuacja, kt贸ra bardzo negatywnie odbija si臋 na stanie psychicznym cz艂owieka 鈥 dodaje dr Barbara Smoli艅ska, psychoterapeuta. 鈥 Mamy w sobie, g艂臋boko zakorzenion膮, potrzeb臋 relacji. Im bardziej sytuacja zewn臋trzna jest, tak jak teraz 鈥 nowa, zaskakuj膮ca, niebezpieczna, nie do ko艅ca przewidywalna, tym bardziej ta potrzeba jest silna.

Rusza infolinia wsparcia dla senior贸w

鈥 Jedni pr贸buj膮 pandemi臋 ryzykancko lekcewa偶y膰, inni popadaj膮 w l臋k, jeszcze inni chowaj膮 si臋 do w艂asnej dziupli wyposa偶onej w piwo i seriale telewizyjne. Ka偶da z tych postaw jest zrozumia艂a [鈥. Ale w tej sytuacji tym wa偶niejsze jest, czy potrafimy nie tylko zajmowa膰 si臋 sob膮, ale tak偶e da膰 wsparcie tym, kt贸rych cierpienie jest ciche i niech臋tnie przez nas zauwa偶ane 鈥 podkre艣la prof. Bogdan de Barbaro.

Raport o Samotno艣ci to diagnoza spo艂ecznego problemu, na kt贸ry odpowiedzie膰 musimy wszyscy, solidarnie, jako spo艂ecze艅stwo. Wolontariusze Paczki od ponad 2 tygodni pomagaj膮 w zakupach, w realizacji recept i w sprawach urz臋dowych. Dzwoni膮 do senior贸w i po艣wi臋caj膮 im czas. Docieraj膮 do os贸b, kt贸re z r贸偶nych wzgl臋d贸w nie s膮 obj臋te pomoc膮 miast i instytucji.

Now膮 inicjatyw膮 Szlachetnej Paczki jest uruchomienie infolinii wsparcia dla os贸b starszych, kt贸re w obliczu pandemii koronawirusa walcz膮 ze spot臋gowan膮 samotno艣ci膮.

„Dobre s艂owa 鈥 telefon dla senior贸w” dzia艂a codziennie w godzinach 10.00鈥12.00 i 17.00鈥19.00 pod numerem: 12 333 70 88.

Telefon od seniora odbierze specjalista 鈥 do艣wiadczony psycholog lub terapeuta, kt贸ry b臋dzie w stanie zapewni膰 niezb臋dne wsparcie emocjonalne. To wa偶ne, 偶eby o telefonie dowiedzia艂y si臋 osoby starsze. 鈥淒obre s艂owa鈥 maj膮 zago艣ci膰 tam, gdzie s膮 seniorzy 鈥 szczeg贸lnie w szpitalach, ale te偶 w domach opieki, na klatkach schodowych czy w sklepach, dlatego zach臋camy, aby opowiedzie膰 o infolinii znajomym, poinformowa膰 s膮siad贸w. Niech starsi i samotni wiedz膮, 偶e kto艣 na nich czeka. Ka偶dy kto wesprze akcj臋 finansowo, pomaga tym, dla kt贸rych powsta艂a.

Samotno艣膰 to prawdziwy koszmar. Ale by j膮 zwyci臋偶y膰, wystarczy drugi cz艂owiek. Mo偶esz pom贸c tym, kt贸rzy dzisiaj najbardziej tego potrzebuj膮.

Wi臋cej na鈥www.szlachetnapaczka.pl.”

https://publicystyka.ngo.pl/po-takich-jak-ja-nawet-karetka-nie-przyjedzie-po-co?fbclid=IwAR2Zhyf3B3Zl-gU6h4b-pA2cj2UBOckWx_RjQ_pIUmyW8Bw_JL0TD1v8tas

Obraz mo偶e zawiera膰: paski

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, na zewn膮trz i przyroda

Obraz mo偶e zawiera膰: drzewo, ro艣lina, niebo, dom, na zewn膮trz i przyroda

Weso艂e jest 偶ycie staruszka!

Brak dost脛聶pnego opisu zdj脛聶cia.

U mnie robi si臋 cudnie, zielono tak jak na tym zdj臋ciu – zrobionym w艂asnym aparatem.

Wiosna, to chyba najpi臋kniejsza pora roku, kiedy wszystko odradza si臋 po zimie i ludzie te偶 patrz膮 na 艣wie偶膮 przyrod臋, a wi臋c聽 robi si臋 od razu lepiej na sercu i w duszy. Nowa nadzieja!

Wraz z t膮 nadziej膮 M膮偶 o艣wadczy艂 mi, 偶e dinozaury spotykaj膮 si臋 w ulubionym miejscu na drinka.

Kiedy s艂ysz臋聽 – zr贸b nam jajka na twardo w majonezie, to wiem, 偶e maj膮 zamiar pobiesiadowa膰 sobie i si臋 po prostu rozerwa膰, gdy偶 wielu z nich wci膮偶 pracuje.

Zostaje ich coraz mniej, bo z ka偶dym roku kto艣 z grupy dinozaur贸w odchodzi niestety.

Niedawno odszed艂 Pan Darek, kt贸rego bardzo lubi艂am, a zmar艂 tak szybko na zwa艂, 偶e jeszcze do dzi艣 nie mo偶emy uwierzy膰, 偶e go ju偶 nie ma.

Ciesz臋 si臋, 偶e panowie si臋 spotykaj膮, a niekt贸rzy s膮 ju偶 po 70-tce, albo dopiero. 馃檪

Nie spotykaj膮 si臋 tylko na drinka, ale razem w ci膮gu roku je偶d偶膮 na wycieczki po Polsce, organizowane przez ich zwi膮zek zawodowy.

Jest to fajna grupa ludzi, kt贸rzy mimo up艂ywu lat wci膮偶 si臋 lubi膮 i czasami spotykaj膮 si臋 w miejscowej restauracji, aby tak偶e sp臋dzi膰 mi艂o czas.

A teraz chc臋 zmieni膰 temat i napisa膰 o pewnej starszej pani, kt贸ra kupi艂a wraz z m臋偶em mieszknie przez 艣cian臋 z moim.

Pani liczy sobie te偶, a mo偶e dopiero聽 chyba z 70 lat, ale lubi si臋 udziela膰 i nie siedzi na kanapie przed telewizorem, a sadzi ro艣linki przed naszym blokiem.

Od razu da艂a sie polubi膰, bo zale偶y jej na tym, aby by艂o 艂adnie i zielono, a wi臋c zaskarbi艂a sobie nasz膮 sympati臋.

M贸j M膮偶 jest w zarz膮dzie Wsp贸lnoty Mieszkaniowej i tak偶e lubi sadzi膰 r贸偶ne drzewa przed naszym blokiem i razem z pani膮 od sadzenia dzia艂aj膮 i nawet przeszli na „Ty”. 馃榾

W naszym bloku jest fajna ekipa, kt贸rej zale偶y na tym, aby si臋 nam tu mieszka艂o przyjemnie i w zgodzie.

W mojej klatce mieszka m臋偶czyzna chory na raka. Jest ju偶 po serii na艣wietla艅, ale nie jest pozostawiony sam sobie.

M臋偶czyzna nie ma za wiele pieni臋dzy, a wi臋c my – jako s膮siedzi go dokarmamy.

Kt贸ra gospodyni ma za du偶o np. zupy, to zanoisi聽 mu w s艂oiku, aby nam s膮siad zdrowia艂.

W swojej klatce mam s膮siada, 偶e gdybym potrzebowa艂a pomocy pod nieobecno艣c M臋偶a, to zawsze mog臋 na Niego liczy膰 i to jest te偶 buduj膮ce, bo otwarci jeste艣my tu na drugiego cz艂owieka.

Czasami lepiej si臋 偶yje z s膮siadami ni偶 z w艂asn膮 rodzin膮. Nosz臋 si臋 z zamiarem kasowania cz臋艣ciowego rodzinnych numer贸w w telefonie!

To takie mi艂e migawki z mojego codziennego 偶ycia –聽 z mojego ma艂ego podw贸rka.

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: jedzenie

Od wschodu do zachodu s艂o艅ca

Uda艂o si臋 prze偶y膰 kolejn膮 zim臋 i doczeka艂am si臋 kolejnej wiosny – dzi艣 u mnie cudnej!

Wsta艂am o poranku i zauwa偶y艂am z balkonu, 偶e drzewa posadzone w szpalerze 艣licznie si臋 ukwieci艂y na r贸偶owo.

Nawet nie wiem jak si臋 te drzewa nazywaj膮, a ja po swojemu je nazwa艂am czerwone klony, bo kiedy kwiaty przekwiataj膮, to zamieniaj膮 si臋 w czerwone li艣cie, a偶 do jesieni.

Oczywi艣cie szuka艂am w Google, ale trudno mi nazw臋 dopasowa膰 do drzewa.

Skoro nasta艂 tak pi臋kny dzie艅 i zauwa偶y艂am pojawiaj膮ce si臋 na balkonach kwiaty, to te偶 mi si臋 zamarzy艂o.

Co roku m贸wi臋 sobie, 偶e dam sobie spok贸j z kwiatami na balkonie, bo to jest troch臋 zachodu, gdy偶 trzeba systematycznie podlewa膰, nawozi膰, a i chroni膰 przed szkodnikami, to si臋 prze艂amuj臋 i tej wiosny ju偶 je mam na balkonie.

Poprosi艂am M臋偶a, aby mi przytarga艂 jakie艣 kwiecie pr贸cz bratk贸w i mam w jednej skrzynce stoj膮ce pelargonie, a w drugiej kolorowe begonie.

Ta sobota okaza艂a si臋 dniem takim troch臋 gospodarczym, bo聽 chodniki , oraz ma艂y dywan zosta艂y przez M臋偶a wytrzepane, a ja odkurzy艂am w mieszkaniu pod艂ogi i star艂am kurze po to, by poczu膰 si臋 od艣wie偶ona i wiosenna.

Niby nic, a jednak ten dzie艅, to by艂o takie przywitanie wiosny i tak bardzo si臋 ciesz臋, bo 艣wiat nabiera barw i zapach贸w, a to zawsze jest wa偶ne, by na nowo czu膰 pogod臋 w duszy.

Wieczorem, tu偶 przed zachodem s艂o艅ca – Ma偶 pojecha艂 nad nasze jezioro i cykn膮艂 mi zach贸d s艂o艅ca, co jest klamr膮 na zamkni臋cie bardzo dobrego dnia.

A teraz takie spostrze偶enie.

Ot贸偶 w艂膮czy艂am w tv program „Jaka to melodia” i zatrzyma艂am si臋 na d艂u偶ej, gdy偶 w pogramie zobaczy艂am dawno niewidzianych „Trubadur贸w” i zesp贸艂 „Vox”.

Jaka by艂am zdziwona, bo panowie mocno si臋 przez lata zmienili i wygl膮daj膮 jak dinozaury,聽 a w pami臋ci mia艂am ich jako m艂odych, przystojnych m臋偶czyzn – powalaj膮cych urod膮!

Popatrzy艂am wi臋c na siebie w lustrze i stwierdzi艂am, 偶e jeszcze si臋 tak nie posun臋艂am – 偶artuj臋!

 

聽(Wiosna przysz艂a…)

Andrzej Poniedzielski

Wiosna przysz艂a z t膮 swoj膮 zieleni膮
blade toto , niemrawe , brudzi
zanim jakie kwiatki wystrzel膮
to nast臋ka si臋 , namarudzi…
No i co ,偶e ptacy wr贸cili?
No i co , 偶e fruwaj膮 w parkach?
-tyle 偶e w jakich drzewach czy hebziach
z przeproszeniem z艂o偶膮 swe jajka
Te zaj膮cki, kr贸licki, kacuski
wsz臋dzie- w lasach, po 艂膮kach, po domach
Mam si臋 cieszy膰, 偶e „budzi si臋 偶ycie”
– mam si臋 cieszy膰, 偶e budzi si臋 komar?

Przysz艂a wiosna z t膮 swoj膮 nadziej膮
blade toto, niemrawo si臋 d艂ubie
Pytam – czemu NA SZCZ臉艢CIE?
Pytam – czemu NAJBARDZIEJ?
Pytam – …czemu ja tak to lubi臋?

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, kwiat, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ro脜聸lina, kwiat, drzewo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: kwiat, ro脜聸lina, drzewo, przyroda i na zewn脛聟trz

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, ro脜聸lina, niebo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: niebo, na zewn脛聟trz, woda i przyroda

 

Wspomnie艅 czar!

Gdybym by艂a m艂odsza, gdybym by艂a, to te偶 bym si臋 wybra艂a z M臋偶em na pierwszego grilla – w tym roku!

U mnie dzi艣 w zachodniej Polsce by艂 pi臋kny, s艂oneczny, optymistyczny dzie艅.

M膮偶 z kolegami postanowili wi臋c rozpocz膮膰 sezon grillowy i pojechali na dzia艂k臋, kt贸r膮 mamy na sp贸艂k臋 z naszym bardzo zaprzyja藕nionym s膮siadem.

Ja wola艂am zosta膰 w domu, gdy偶 wci膮偶 jestem smutna,聽 w kontemplacji po 艣mierci Mamy i nie mia艂am ochoty opuszcza膰 domu, cho膰 mo偶e robi臋 sobie tym krzywd臋, gdy偶 偶ycie toczy si臋 dalej.

Codziennie widz臋 moj膮 Mam臋 w trumnie i przypominam sobie, to Jej wielkie cierpienie, ale wiem, 偶e kiedy艣 to minie, zatrze si臋 troch臋.

M膮偶 piel臋gnuje swoje przyja藕nie z kolegami, bo z roku na rok jest ich coraz mniej, a pod koniec zesz艂ego roku po偶egna艂 dw贸ch, swoich znajomych, co bardzo prze偶y艂.

Pami臋tam czasy, 偶e je藕dzili艣my bardzo du偶o za miasto, nawet kiedy by艂y ostatnie 艣niegi.

Rozpalali艣my ognisko i piekli艣my kie艂baski , a ja robi艂am danie jednogarnkowe, kiedy tylko za艣wieci艂o wiosenne s艂o艅ce.

Bardzo lubi艂am te wypady z dzie膰mi i znajomymi, bo usma偶ona kie艂basa i ciep艂e danie z szybkowara smakowa艂y wybornie na 艣wie偶ym powietrzu z pierwszymi promieniami s艂o艅ca.

Dwa lata temu ca艂膮 rodzin膮 bli偶sz膮 i dalsz膮 si臋 um贸wili艣my nad jeziorem w Drawnie i tam rozpalili艣my poka偶ne ognisko, a ja si臋 bardzo cieszy艂am, 偶e my doro艣li pokazali艣my naszym Wnukom jak mo偶na pi臋knie sp臋dzi膰 czas na 艣wie偶ym powietrzu.

Mam wiele wspomnie艅 z wyjazdami na biwaki, ale jeden mi utkwi艂 na zawsze w pami臋ci.

Zebrali艣my sprz臋t, a wi臋c namioty, 艂贸偶ka polowe, materace, koce, kuchenki gazowe i gary i pojechal艣my na nasz膮 wysp臋 nad jeziorem i tam byli艣my przez dwa tygodnie.

W臋dkowali艣my, a ze z艂owionych ryb robili艣my rybne, pyszne kotlety, a ma艂e okonki marnowali艣my w occie i z cebul膮 i to by艂a pycha nie m贸wi膮c o w臋dzonych w臋gorzach.

Dzieci nie wychodzi艂y z wody i k膮pali艣my je w ciep艂ej, jeziornej wodzie przy cudownych zachodach s艂o艅ca.

Jak dobrze mie膰 takie wspomnienia i ja wiem, 偶e ka偶dy cz艂owiek chwali swoje miejsce do 偶ycia i ja chwal臋 si臋 moj膮 ziemi膮, gdzie jest mas臋 jezior, do morza bardzo blisko.

Chwal臋 si臋, 偶e mamy gdzie zbiera膰 grzyby, bo lasy dooko艂a i gdzie mo偶na pop艂ywa膰 kajakiem i te偶 w臋dkowa膰.

Zawsze sobie ceni艂am takie wypady, gdzie wieczorem, przy rozpalonym ognisku mo偶na by艂o po艣piewa膰 i wpatrzy膰 si臋 w p艂omienie i po prostu si臋 wyciszy膰.

Za tydzie艅 jad臋 z M臋偶em na taki rekonesans po znajomych miejscach, aby sobie przypomnie膰 stare, dobre czasy.

A by艂y to czasy, 偶e Ma偶 wyremontowa艂 Gaza – 69, kt贸ry nas wsz臋dzie dowozi艂 i by艂 bardzo pakowny – to by艂y pi臋kne w swoje prostocie czasy bez Internetu i telefon贸w kom贸rkowych.

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ogie脜聞, noc i jedzenie

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, u脜聸miecha si脛聶, stoi i na zewn脛聟trz

A teraz aby nie by艂o tak ckliwie i pi臋knie przeczytajcie manifest ku Polsce jak膮 teraz jest!

Wkurwi艂em si臋 widz膮c t臋 bordow膮 plam臋 w 艣rodku Europy (map臋 skasowa艂 mi facebook!). To wyspa ciemnoty, zacofania, g艂upoty. Jeste艣my narodem ciemniak贸w, kt贸ry nie ma poj臋cia o problemach wsp贸艂czesnego 艣wiata, takich jak demografia, migracja, medycyna.

Polacy daj膮 pieni膮dze na msze聽o deszcz, o zdrowie, o 偶ycie wieczne. 艢wi臋c膮 samochody, maszyny, budynki, jedzenie. Pielgrzymuj膮 do cudownych obraz贸w. Je偶d偶膮, chodz膮 pieszo, a nawet na kolanach. Wymachuj膮 krzy偶ami i feretronami. Opasuj膮 granice pa艅stwa r贸偶a艅cem. Wnosz膮 do ko艣cio艂贸w faszystowskie sztandary. Wypisuj膮 i wykrzykuj膮 obelgi pod adresem tych, co my艣l膮 inaczej ni偶 oni. Modl膮 si臋 do Boga, 偶eby ich pozostawi艂 takimi, jakimi ich stworzy艂: bez rozumu, bez wiedzy, bez 艣wiadomo艣ci, jak膮 daje wsp贸艂czesna nauka. Modl膮 si臋 o to, by ich kraj pozosta艂 skansenem przesz艂o艣ci, aby by艂 taki, jak w dziewi臋tnastym wieku, a mo偶e i w 艣redniowieczu. Zupe艂nie jak niszcz膮cy w艂asne pa艅stwa islamscy fundamentali艣ci.

Wkurwi艂em si臋 czytaj膮c europejski raport o dost臋pie do antykoncepcji. Najni偶szy poziom w Europie! W pa艅stwach rozwini臋tych dost臋p do antykoncepcji oceniany jest na poziomie 90 i 80 procent, w Polsce na poziomie trzydziestu kilku. Jeste艣my jedynym krajem w Europie, w kt贸rym ten wska藕nik nie osi膮ga poziomu 40 procent, a 30 przekracza ledwo ledwo.

Ale o co chodzi? – pytaj膮 niekt贸rzy. Przecie偶 prezerwatywy le偶膮 przy kasie w ka偶dym supermarkecie i na ka偶dej stacji benzynowej. To prawda, ale antykoncepcja to nie tylko prezerwatywy, to przede wszystkim wiedza, u艣wiadomienie dzieci i m艂odzie偶y, 艣wiadome planowanie przez doros艂ych 偶ycia w艂asnego i 偶ycia w艂asnej rodziny. To klimat, w jakim rozmawia si臋 na ten temat. Nie tylko prywatnie, w rodzinie. Chodzi o klimat, w jakim przebiega debata publiczna, a ta w kwestii etyki seksualnej i kszta艂towania rodziny zdominowana jest u nas przez Ko艣ci贸艂.

Polacy pozwalaj膮, 偶eby ksi膮dz czy biskup poucza艂 ich, jak maj膮 偶y膰 i my艣le膰. Nie naukowiec, nie 艣wiat艂y polityk jest ich przyw贸dc膮, nie odwa偶ny artysta, tylko konserwatywny, niewykszta艂cony klecha. Zupe艂nie jak w islamskich republikach.

Wkurwi艂em si臋 patrz膮c na t臋 map臋 Europy i u艣wiadamiaj膮c sobie po raz kolejny, 偶e Polska jest wysp膮 ciemnoty, zacofania, g艂upoty.

Popatrzcie tylko na map臋. Na bordowo: Polska, na samym ko艅cu. Nast臋pnie przez jedena艣cie i p贸艂 procenta nic i dopiero potem Rosja, Bia艂oru艣, W臋gry, Bo艣nia i Hercegowina, Bu艂garia i S艂owacja. Rzeczywi艣cie, przewodnictwo w Europie Wschodniej od morza do morza, a w艂a艣ciwie w Tr贸jmorzu, jak chcia艂 Kaczy艅ski.

Polacy na ka偶dym kroku dowodz膮, 偶e s膮 narodem ciemniak贸w.

Wybrali faszyst贸w do w艂adzy. Wierz膮, 偶e s膮 kim艣 lepszym ni偶 reszta 艣wiata. Paw narod贸w i papuga. Gdyby nie Unia, nadal by wylewali 艣cieki wprost do rzek, 艣mieci wywoziliby do lasu, a sra膰 chodzili za cha艂up臋.

Gardz膮 swoimi najlepszymi bohaterami, tw贸rcami, politykami, je艣li ci nie popieraj膮 ich faszystowskiej w艂adzy lub kiedykolwiek o艣mielili si臋 krytykowa膰 jej idee, nawet przed dziesi膮tkami, przed setkami lat. Usuwaj膮 ich z historii. W mediach i w szkole. Poeci, na kt贸rych wierszach ich dzieci ucz膮 si臋 j臋zyka, pono膰 za偶ydzaj膮 ich wspania艂膮 mow臋. Mow臋, kt贸r膮 si臋 s艂yszy na ulicy. Same przekle艅stwa na H, na K, na P. Te s艂owa zna ju偶 ca艂y 艣wiat.

M贸wi膮 o sobie, 偶e broni膮 Europy przed islamizacj膮, a tymczasem doprowadzili sw贸j w艂asny kraj do niespotykanej na naszym kontynencie klerykalizacji: w pa艅stwie, w szko艂ach, w szpitalach, w urz臋dach, w telewizji, w sztuce. Gdzie nie spojrzysz, tam ksi膮dz. W Polsce ksi膮dz jest g艂贸wnym bohaterem co najmniej dw贸ch telewizyjnych oper mydlanych! Tylko Iran i Afganistan posun臋艂y si臋 dalej.

Pozwalaj膮, by nauczyciele i piel臋gniarki byli pariasami pracuj膮cymi za grosze. 呕膮daj膮 tego tak偶e i od lekarzy i od s臋dzi贸w. Za kar臋, bo ich 艣rodowiska o艣mieli艂y si臋 przeciwstawi膰 faszystowskiej w艂adzy. Wierz膮, 偶e dobrobyt nie jest efektem pracy, przedsi臋biorczo艣ci, pilno艣ci w szkole, wiedzy i wykszta艂cenia, lecz 偶e zale偶y od przyznawanych przez mo偶now艂adc贸w hojn膮 r臋k膮 zasi艂k贸w.

Doj膮 Uni臋, dostaj膮 miliardy na autostrady, drogi, oczyszczalnie 艣ciek贸w, uczelnie, szko艂y i urz臋dy, na szkolenia, na rozw贸j zacofanych region贸w, na dop艂aty do rolnictwa, a m贸wi膮, 偶e okradaj膮 ich brukselskie elity. Przed transformacj膮, kt贸r膮 nazywaj膮 zdrad膮 elit i przed wej艣ciem do Unii Europejskiej, kt贸re postrzegaj膮 jako utrat臋 suwerenno艣ci, je藕dzili furmankami po dziurawych drogach, stali w kolejkach po och艂ap mi臋sa, po cukier, papier toaletowy, meble. Po wszystko. Po trzydzie艣ci lat czekali na przydzia艂 mieszkania w blokowisku z wielkiej p艂yty, a jak zdecydowali si臋 sami zbudowa膰 dom, kradli z zak艂ad贸w pracy cement, w teczkach wynosili ceg艂y i gwo藕dzie, na lewo kupowali piach, dach贸wki, pustaki, armatur臋, a po znajomo艣ci – pralki i lod贸wki.

Kraj ich kwitnie co najmniej od pi臋tnastu, dwudziestu lat, co wida膰 na ka偶dym kroku: w ka偶dej wsi, miasteczku i metropolii, a oni powtarzaj膮 za demagogami, 偶e Polska pogr膮偶a si臋 w ruinie.

Ca艂y 艣wiat nas sobie wytyka palcami. Kiedy艣 by艂em dumny z tego, 偶e jestem Polakiem, dzi艣 coraz cz臋艣ciej si臋 tego wstydz臋, musz膮c t艂umaczy膰 swoim przyjacio艂om z zagranicy, 偶e nie wszyscy upadli艣my na g艂ow臋, a tylko po艂owa tego narodu.

Ale Polska to wci膮偶 m贸j kraj. Jedyny! Nie dam wi臋c sobie wm贸wi膰, 偶e wierz膮c w nauk臋, w rozum, w prac臋 i wykszta艂cenie, w nowoczesno艣膰 i Europ臋, a protestuj膮c przeciwko rz膮dom faszyst贸w i cwaniak贸w, przeciwko k艂amstwom i manipulacjom propagandy, przeciwko panoszeniu si臋 religii i Ko艣cio艂a, kt贸re w cywilizowanym 艣wiecie s膮 ju偶 tylko reliktem przesz艂o艣ci, jestem zdrajc膮, jak oni by chcieli.

Zreszt膮, je艣li kto艣 mi wmawia, 偶e zdradzam sw贸j nar贸d, poniewa偶 wyznaj臋 warto艣ci racjonalistyczne, liberalne, prodemokratyczne i proeuropejskie, to w oczywisty spos贸b demaskuje sam siebie jako wroga tych warto艣ci, czyli demonstruje, 偶e jest ciemniakiem, kt贸ry pragnie by jego kraj sta艂 si臋 zupe艂nym ciemnogrodem.

Nie dam sobie wm贸wi膰, 偶e ja czy ktokolwiek z moich przyjaci贸艂, nie jest prawdziwym Polakiem, z tego powodu, 偶e jego dziadkowie czy pradziadkowie nosili 偶ydowskie, niemieckie czy litewskie nazwisko.

Wierz臋, 偶e wkr贸tce bielmo ciemnoty i propagandy spadnie z oczu moim rodakom i 偶e zn贸w b臋dziemy liderem rozs膮dku, pracowito艣ci, wolno艣ci i demokracji. 呕e zn贸w b臋dziemy oddycha膰 pe艂na piersi膮 i m贸wi膰 jak dawniej, 偶e tutaj a偶 chce si臋 偶y膰.

JERZY KRUK

Odskocznia od codzienno艣ci!

Ludzie s膮 r贸偶ni, bo jedni goni膮 za przygod膮 i zwiedzaj膮 r贸偶ne kraje i nie mog膮 zagrza膰 miejsca, a ja – ja jestem okropn膮 domatork膮 i zawsze taka by艂am.

Najlepiej czuj臋 si臋 w swoim domu i wcale nie 偶a艂uj臋, 偶e nie zwiedzi艂am pi臋knych miejsc gdzie艣 tam na Karaibach, Grecji, W艂och itp., bo ogl膮dam du偶o program贸w przyrodniczych i potrafi臋 sobie to wszystko wyobrazi膰.

Zreszt膮 moje 偶ycie p艂yn臋艂o w czasach socjalizmu i takie wyjazdy by艂y niedozwolone, a ja w tym czasie troch臋 naszej Polski zwiedzi艂am.

Moje pokolenie, to pokolenie stracone, bo pracowali艣my dla dobra Polski, a na staro艣膰 dostali艣my od Pa艅stwa och艂apy w postacji haniebnie, niskich emerytur.

Tak nam rz膮dz膮cy zap艂acili, 偶e odbudowywali艣my ten kraj z n臋dzy i rozpaczy.

Gdybym urodzi艂a sie wczasach transformacji, to z pewno艣ci膮 zwiedzi艂abym inne, pi臋kne miejsca nawet na kredyt.

Teraz kiedy si艂 coraz mniej, zadowalam si臋 przebywaniem w moim, spokojnym mie艣cie ton膮cym na wiosn臋 w zieleni i to mi ca艂kowicie wystarcza.

Kto艣 by m贸g艂 mi powiedzie膰, 偶e w de… by艂am i g贸wno widzia艂am, ale to nie jest prawda.

By艂am we wczesnej – po wojnie Warszawie. By艂am w Malborku, Zakopanem, Ko艣cielisku, Bydgoszczy, Poznaniu, w Pary偶u i Austrii, a tak偶e w Dziwnowie, Niechorzu, Dar艂贸wku, Mi臋dzyzdrojach i w zachodnim Berlinie.

Troch臋 zwiedzi艂am i posmakowa艂am, ale teraz nigdzie mnie ju偶 nie ci膮gnie.

Teraz, kiedy moja Mama jest bardzo chora, to nawet nie my艣l臋 o jakimkolwiek wyje藕dzie, bo bym si臋 z tym czu艂a fatalnie, a wi臋c od czasu do czasu bior臋 apart i id臋 w moje miasto i robi臋 zdj臋cia.

To jest taka moja ma艂a odskocznia od codzienno艣ci i przykrych my艣li.

Wysz艂am dzisiaj o godzinie 18, kiedy s艂o艅ce chyli艂o si臋 ku zachodowi i w tym czasie jest cudne 艣wiat艂o.

Miasto o tej porze jest spokojne i tylko nieliczni wychodz膮 na spacer, czy na rower, co mi odpowiada!

Zrobi艂am kilka zdj臋膰 i czuj臋 si臋 spe艂niona i to mi wystarczy do szcz臋艣cia.

Napiszcie o swoich woja偶ach po 艣wiecie – po Polsce!

 

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Nikt nie powinien umiera膰 na wiosn臋!

29 kwietnia 2018 roku, w godzinach porannych dotar艂a do mnie wiadomo艣膰 z dobrego 偶r贸d艂a, 偶e odszed艂 od nas – nasz Starosta!

Od razu na swoim fan – page poinformowa艂am naszych mieszka艅c贸w i z okolic, 偶e oto bardzo niespodziewanie w mie艣cie b臋dziemy mieli 偶a艂ob臋.

Informacja ta dotar艂a do mieszka艅c贸w bardzo szybko i na dzie艅 dzisiejszy mam ponad 9 tysi臋cy ods艂on mojej informacji.

Nasz Starosta, to by艂 cz艂owiek bardzo prawy i pojawi艂o si臋 sporo komentarzy pisanych z wielkim smutkiem i z kondolencjami dla rodziny.

Nie powinno si臋 tak wcze艣nie umiera膰, gdy偶 nasz Starosta by艂 stosunkowo m艂odym cz艂owiekiem, ale jak to si臋 m贸wi – choroba nie wybiera i zbiera swoje 偶niwo!

Pogrzeb odby艂 si臋 wczoraj z uroczystym wyprowadzeniem trumny z ko艣cio艂a i z przej艣ciem kondutu ulic膮 g艂贸wn膮, a ludzi by艂a ca艂a masa i wszyscy smutni i w 偶a艂obie.

Nie by艂am na pogrzebie, gdy偶 mia艂am dy偶ur u mojej chorej Mamy.

Na pogrzeb wybra艂 si臋 m贸j M膮偶 i oboje ubolewamy, 偶e coraz cz臋艣ciej zak艂ada garnitur na pogrzeby, ani偶eli na wesela. 馃槮

Kiedy pracowa艂am w Urz臋dzie Miasta, to Pan Adam, jako zast臋pca Burmistrza podpisywa艂 do艣膰 cz臋sto moje dostarczone dokumenty i odbiera艂am go jako bardzo mi艂ego i u艣miechni臋tego cz艂owieka.

Potem聽 zosta艂 Starost膮 i by艂 lubiany przez nasz膮 spo艂eczno艣膰, bo to czyta艂am w komentarzach, gdzie ludzie wyra偶ali sw贸j 偶al.

W zwi膮zku z tak przykrym zdarzeniem w mie艣cie odwo艂ano wszelkie imprezy rozrywkowe i w ci膮gu tych maj贸wkowych dni byli艣my wycieszeni.

W艂a艣nie ko艅czy si臋 maj贸wka i moje dzieci si臋 rozjecha艂y, a ja z M臋偶em wybrali艣my si臋 w teren, aby nasyci膰 si臋 kolorami pi臋knej wiosny.

Dopiero dzi艣 zobaczy艂am jak cudnie jest na 艣wiecie i nie mog艂am si臋 nadziwi膰, 偶e w ko艅cu wiosna na zachodzie wystrzeli艂a wprost i wszystko na nowo od偶ywa.

Drzewa owocowe kwitn膮 na r贸偶ne kolory, a tak偶e w ko艅cu zakwit艂y bzy i kasztany, a na polach na 偶贸艂to kusi rzepak – jest cudnie i w takim czasie nie powinno si臋 umiera膰.

Trosz臋 pobawi艂am si臋 opcjami mojego aparatu, bo wci膮偶 si臋 ucz臋.

M膮偶 zerwa艂 mi do wazonu ki艣cie bzu jako w „Nocach i dniach”聽 聽J贸zef Toliboski rwa艂 nenufary. 馃榾

„Wiosna w po艂owie wi臋c plany na maj:

  1. Kupi膰 wazon.
  2. Zerwa膰 bez.
  3. Wstawi膰 bez w wazon.
  4. Patrze膰.

Niczego wi臋cej od siebie nie wymaga膰.”聽

Opiszcie ja sp臋dzili艣cie te wa偶na dla Polski dni!

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

 

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

 

 

 

Balkonowy – wiosenny lifting!

W zachodniej Polsce rozkwit wiosny jest op贸藕niony przynajmniej o dwa tygodnie.

Zawsze na 艢wi臋ta Wielkanocne mia艂am posadzone kwiaty w skrzynakch na balkonie.

Mamy po艂ow臋 kwietnia i dopiero teraz jest pora na to, abym sw贸j balkon ukwieci艂a.

Mam posadzony 偶arnowiec pod oknem, kt贸ry zakwita艂 na 艣wi臋ta, a dopiero teraz szykuje si臋 do kwitnienia.

Znalezione obrazy dla zapytania 脜录arnowiec

Nawet w ogr贸dkach nie ma jeszcze kolorowych tulipan贸w, kt贸re w centralnej Polsce ju偶 prawie przekwitaj膮.

Jednak warto by艂o czeka膰 na pierwsze promienie s艂o艅ca i temperatur臋 na zewn膮trz – satysfakcjonuj膮c膮.

Ju偶 mo偶na otworzy膰 okno balkonowe na przestrza艂, aby wpu艣ci膰 do domu 艣wie偶e powietrze i promyki s艂o艅ca.

Z M臋偶em spojrzeli艣my jednak krytycznie na nasz balkon i postanowili艣my zrobi膰 na nim ma艂y lifting.

W czasach komuny po艂o偶yli艣my na pod艂odze balkonowej p艂ytki, kt贸re s膮 chropowate i ka偶dej wiosny szorowa艂am je druciakiem, a i tak nie odzyskiwa艂y dawnej 艣wietno艣ci.

Trzy lata temu na barierce M膮偶 mi umocowa艂 mat臋 z sitowia, kt贸ra zacz臋艂a si臋 kruszy膰 i wygl膮da paskudnie.

Nasz dom, to taka ma艂a nasza Ojczyzna i musi by膰 schludnie, a wi臋c dzi艣 by艂y zakupy, aby to zmieni膰 z wiosn膮.

M膮偶 zam贸wi艂 u pani na bazarku pelargonie kaskadowe, takie jakie lubi臋.

Podobno b臋d膮 kwit艂y w trzech kolorach – bia艂ym, czerwonym i r贸偶owym, kt贸re ju偶 posadzi艂am do skrzynek.

Na pod艂og臋 balkonow膮 zakupili艣my mat臋 tzw. sztuczn膮 traw臋, a na barierk臋 kolorow膮 oso艂on臋.

M膮偶 mi wyszlifuje barierk臋, a ja j膮 pomaluj臋 i od艣wie偶臋, bo zawsze by艂am domowym malarzem!

B臋dzie 艂adnie i b臋dzie przyjemnie, a kiedy zakwitn膮 pelargonie, to b臋dzie cudnie.

Roz艂o偶臋 sobie le偶ak w kolorze skrzynek i tak od czasu do czasu usi膮d臋 sobie z laptopem i napisz臋 na blogu now膮 notk臋 馃榾

Napiszcie w komentarzach jak sobie z wiosn膮 umilacie 偶ycie!

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Witaj Wiosno – witajcie 艣wi臋ta!

Zdj脛聶cie u脜录ytkownika El脜录bieta Maria Saga.

Oj niem艂oda ja ju偶 – niem艂oda i dzi艣 kolejny raz sobie przypomnia艂am, 偶e ju偶 jestem niem艂oda!

Wsta艂am o poranku i zrobi艂am sobie kawencj臋, bo przy niej przychodz膮 mi do g艂owy najlepsze pomys艂y, bo kofeina robi swoje.

Rozejrza艂am si臋 po moim domu – spojrza艂am w kalendarz i automatycznie mnie nasz艂o, 偶e czas robi膰 porz膮dki 艣wi膮teczno – wiosenne, bo je艣li nie dzi艣, to kiedy?

Coraz bli偶ej 艣wi臋ta, a ja by艂am z r臋k膮 w nocniku, 偶e mam tyle do zrobienia.

Nie szkodzi, 偶e sprz膮ta si臋 na bie偶膮co, ale zim膮, kiedy dni s膮 kr贸tkie, robimy to mniej dok艂adnie, gdy偶 tego kurzu tak nie wida膰 ha ha.

Pod siedzeniem przy tej kawie co艣 mnie drapa艂o i gada艂o – zr贸b to dzisiaj, zr贸b to dzisiaj!

Ubra艂am si臋 wi臋c cieplej i wlaz艂am na drabink臋 i zacz臋艂am 艣ci膮ga膰 firany. Wydawa艂y si臋 czyste na poz贸r, ale by艂y brudne. Wpakowa艂am je do pralki na opcj臋 – firany.

Kiedy si臋 pra艂y oblecia艂am okna, meble, przydasie, bibeloty, wazony, obrazy, ksi膮偶ki i albumy.

Mia艂am to szcz臋艣cie, 偶e M膮偶 mia艂 dzisiaj wolne i jak mi obieca艂 – odsun膮艂 graty i tam porz膮dnie mi odkurzy艂 i zmy艂 na mokro pod艂ogi.

Sko艅czyli艣my sprz膮ta膰 w okolicach godziny 17 i ja pad艂am na kanap臋 – bo ju偶 jestem niem艂oda!

Kiedy troch臋 z艂apa艂am odpoczynku – wzi臋艂am po robocie prysznic i tak sobie znowu usiad艂am z kaw膮, ale pi艂am j膮 z wielk膮 przyjemno艣ci膮 – nie nerwowo, a to dlatego, 偶e kolejny raz dali艣my rad臋.

Teraz pozosta艂a mi tylko lista zakup贸w i spokojne pitraszenie na 艣wi臋ta.

Lubi臋 ten sw贸j, spokojny byt i to, 偶e mam dla kogo wci膮偶 偶y膰.

Na ca艂e szcz臋艣cie mam do umycia tylko trzy okna i na szcz臋艣cie nigdy nas z M臋偶em nie podkusi艂o, aby si臋 wybudowa膰!

Kiedy艣 rozmawiali艣my ze starszym od nas ma艂偶e艅stwem, kt贸re ju偶 odesz艂o i oni stwierdzili, 偶e po co si臋 budowa膰 i mie膰 do mycia 10-12 okien.

Jest tak dobrze, bo nie trzeba pali膰 w piecu, a woda w kranie jest ciep艂a i zimna, a wi臋c po co si臋 skazywa膰 na wi臋ksze wydatki w celu ogrzania mieszkania i inne niedogodno艣ci, kiedy miasto zapewnia ciep艂e kaloryfery.

W naszym niewielkim mieszkaniu wychowali艣my dwoje Dzieci, a teraz jeste艣my tylko we dw贸jk臋 i w naszym wieku utrzymanie mieszkania w czysto艣ci, to ju偶 jest do艣膰 du偶y wysi艂ek.

Tak, tak jestem ju偶 niem艂oda, ale ciesz臋 si臋, 偶e kolejny raz da艂am rad臋!

Witaj Wiosno!

 

Podobny obraz

 

Maj贸wkowa wycieczka

Skoro mamy „Maj贸wk臋”, to wybrali艣my si臋 z Ma艂偶onkiem na wycieczk臋 samochodow膮 nad inne jezioro, kt贸rego nie znamy.

Zawsze jest tak, 偶e po drodze zwiedzamy bardzo 艂adne miejscowo艣ci, kt贸re s膮 bardzo zadbane.

Jezioro o nazwie Pe艂cz 聽jest cudne – w膮skie, ale bardzo d艂ugie we wsi Krzynki.

Od razu zauwa偶yli艣my w oddali zameczek i chcieli艣my go zwiedzi膰, ale niestety – znajduje si臋 na terenie prywatnym.

Jednak dost臋pna by艂a do zwiedzenia stara gorzelnia, gdzie w XVIII wieku toczy艂o si臋 偶ycie.

Niestety, ale w naszych czasach popad艂a w ruin臋 i tylko nale偶y ubolewa膰, 偶e w Polsce wci膮偶 jest za ma艂o pieni臋dzy na ratowanie zabytk贸w.

Przykro si臋 na to patrzy艂o, ale kilka zdj臋膰 zrobi艂am, aby pokaza膰 jak historia zarasta chwastami i popada w jeszcze wi臋ksz膮 ruin臋.

Wycieczka nam si臋 uda艂a, gdy偶 pogoda dopisa艂a, a wiosna wreszcie strzeli艂a majem.